Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

29.04.2012

Mity niskowęglowodanowe

Istnieje wiele mitów dotyczących diety niskowęglowodanowej wśród obrońców 'zdrowych węglowodanów'. Węglowodany są niewątpliwie niezbędne dla naszego życia, bez nich organizm po prostu zapadł by w śpiączkę, ale są różne źródła węglowodanów i te, które uważamy za zdrowe niekoniecznie takimi są i z pewnością nie są nam potrzebne. Nie namawiam nikogo na odstawienie przetworzonych węglowodanów ale przedstawię kilka najczęściej powtarzanych mitów.



1) Człowiek musi jeść określoną ilość węglowodanów
Istnieje pogląd, że ponieważ mózg zużywa 120g glukozy to powinniśmy jeść. Prawdą jest, że nasz organizm potrafi sam wyprodukować ponad 200g glukozy w razie potrzeby. Ponadto posiadamy duża ilość glikogenu zmagazynowaną w wątrobie i mięśniach i dopóki nasza aktywność nie jest wysoka nie potrzebujemy uzupełniać tych zapasów non stop. Dodam, że organizm dopiero po 16 godzinach postu zaczyna sam produkować glukozę.

2) Niskokaloryczna dieta to dieta wysokoproteinowa.
Nieprawda, to jest dieta z umiarkowaną ilością białka i wysoką zawartością tłuszczu. W ten sposób organizm zmuszony jest do pozyskiwania energii z tłuszczu zamiast z węglowodanów jako preferowanego źródła, co powoduje spalanie tkanki tłuszczowej.

3) Ketoza pojawiająca się przy diecie niskowęglowodanowej jest szkodliwa.
Nie jest dopóki nie jest się diabetykiem. Stan, w którym organizm zużywa do pozyskiwania energii wyłącznie z zapasu tłuszczu wbrew pozorom jest korzystny dla organizmu. Badania wskazują, że mózg preferuje ketony jako źródło energii. Warto dodać, że nawet przy sporym ograniczeniu węglowodanów nie jest łatwo wejść w stan ketozy. Szacuje się, że potrzeba mniej niż 50-80 g węglowodanów, co przy zbilansowanej diecie niskowęglowdanowej (100 -150g) przeważnie nie zachodzi.

4) Niskowęglowodanowa dieta oznacza brak węglowodanów.
Jak najbardziej węglowodany są obecne, pochodzą tylko z innego źródła. Są to głównie warzywa i owoce, brak węglowodanów przetworzonych, które podnoszą poziom insuliny.

5) Dieta nieskowęglkowodanowa nie dostarcza odpowiedniej ilości błonnika.
Warzywa i owoce (szpinak, sałaty, awokado, brokuł, kalafior, seler, bakłażan, gruszki) zawierją wystarczającą błonnika przy nieskiej zawartości węglowodanów, podobnie siemię lniane czy kokos.

6) Niskowęglowodanowa, wysokotłuszczowa dieta blokuje aorty i prowadzi do chorób serca.
Pogląd oparty na przekonaniu, że kasy nasycone i cholesterol powodują choroby serca. Badania wskazują, że nie ma takiej korelracji. Jest dokładnie na odwrót: duże spożycie węglowodanów i podwyższony poziom cukru i insuliny jest przyczyną stanu zapalnego organizmu i chorób serca.

7) Złożone węglowodany są zdrowe i niezbędne dla organizmu.
Nie ma kluczowych niezbędnych węglowodanów...są kluczowe aminokwasy czy kwasy tłuszczowe, ale nie istnieją niezbędne węglowodany. Dosłownie mówiąc: nie dostarczysz białka - umrzesz, nie dostarczysz tłuszczu - umrzesz, nie zjesz dostarczysz - przeżyjesz, Twoje ciało sobie poradzi. Nie potrzebujemy tak naprawdę do przeżycia glukozy z zewnątrz.
Złożone węglowodany mają opinię zdrowszych ponieważ nie wywołują nagłego wyrzutu insuliny do krwi, prawda jest taka, że stymulują wydzielanie insuliny i utrzymują ją na wysokim poziomie, jest to tylko rozłożone w czasie.

To ile należy jeść węglowodanów zależy głównie od naszej tolerancji węglowodanowej oraz aktywności fizycznej, Są osoby, które spożywając dużą ilość węglowodanów nie mają problemów ani z utrzymaniem wagi ani z poziomem cukru. Jednak większość z nas nie powinna przekraczać 150g dziennie przy braku aktywności fizycznej. Przy intensywnym i długim (ponad 60 min) treningu warto uzupełnić zapasy glikogenu. Powszechnym stosowanym źródłem są owoce o wysokim indeksie glikogenicznym takie jak banany. Warto jednak zaznaczyć, że fruktoza w nich zawarta jest metabolizowana w wątrobie i zapasy glikogenu właśnie tam są uzupełniane, pomijając uzupełnienie glikogenu w mięśniach. Lepszą opcją jest glukoza obecna np. w warzywach z dużą zawartością skrobii.

Warto dodać, że ograniczenie węglowodanów jest dla organizmu szokiem. Dlatego w początkowym okresie adaptacyjnym osoby odczuwają osłabienie, zawroty głowy, senność. W rezultacie organizm uczy się pozyskiwać energię z zapasów tkanki tłuszczowej, zwiększa się wrażliwość na insulinę, zmniejsza się chęć podjadania czy napadów głodu lub chęci zjedzenia czegoś słodkiego.
Jeśli wciąż nie przekonałam nikogo do ograniczenia przetworzonych węglowodanów to może fakt, że w naszym krwiobiegu jest tylko 5 gram cukru będzie argumentem :)

24 komentarze:

  1. Hej :)

    Mam nadzieję że nie będziesz miała mi za złe tego, że umieściłam na swoim blogu o paleo (honorrrata.blogspot.com)linka do Twojej strony- jestem baaardzo pod wrażeniem Twojej wiedzy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuje za miłe słowa i nie mam nic przeciwko rozpowszechnianiu, przecież po to piszemy tak naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli ograniczam węglowodany w postaci głównie zbóż i produktów mącznych (przez ostatnie dwa dni, nie tknęłam w ogóle ciemnego pieczywa, ryżu, kasz, owsianki itd) jem jedynie owoce i warzywa + białko, ale mam problem z tłuszczem. Wcześniej moja dieta była wysokowęglowodanowa przy intensywnych ćw 4-5 razy w tyg po minimum 1h. Czy teraz na skutek ograniczenia wegli, a nie dostarczania odpowiedniej ilości tłuszczu (boję się, bo wcześniej nie jadłam praktycznie w ogóle tłuszczy) organizm nie przestawi się na magazynowanie tłuszczu? Ile tłuszczy powinnam spożywać i jak spokojnie wprowadzić organizm w ten tryb ? Nie chcę bawić się w wyliczanie procentowo i rotację węgli, bo nie mam na to czasu. Ale chętnie będę przeplatać dni, w których mam wyższy poziom spożywanym węgli z tymi mniejszymi. Jak to zrobić? Możesz coś doradzić? Z góry dzięki, pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa przede wszystkim ilosc węglowodanow jest zalezna od wielu czynnikow. Zdecydowanie jestem za nizsza podaza wegli, ale niekoniecznie niska. Jesli jestes aktywna, masz niski poziom wlasnego tluszczu to wiecej wegli bedzie lepsza opcja niz mniej. Tluszcz jest nam niezbedny, ale na zasadzie: jedzmy chociaz 1g na kg ciala gdy mamy prawidlowa mase, zwiekszajmy gdy mamy problemy z metabolizmem weglowodanow lub duza nadwage.
      Ja osobiscie czuje sie dobrze zarowno na diecie wysokotluszczowej jak i wysokoweglowodanowej, ale chyba raczej wiecej wgeli w dluzszej perspektywie sprawdza sie u mnie lepiej. Mniej jest za duzym stresorem jednak.

      Usuń
    2. Dziękuję za odp, od jakiegoś czasu śledzę Twojego bloga i zaczynam się zastanawiać nad zmianą diety. Do tej pory jadłam węglowodany i białko, tradycyjna owsianka z owocami na śniadanie, ciemne pieczywo, dużo kaszy, "zdrowych": ryżu i makaronów itd. jem też bardzo dużo owoców, 5-6 małych posiłków i po prostu widzę, że ciągle jestem głodna, rozdrażniona tym, nie czuję burczenia w brzuchu czy głodu. Wytresowałam swoj żołądek wg zegarka, ciągle jem to samo i stoję w miejscu. Dużo ćwiczę, za dużo, chodzę zmęczona, przeciążona. Tłuszczy nie dostarczam praktycznie żadnych. Widzę dużą logikę w tym co piszesz, podoba mi się to i stwierdziłam, że spróbuje z ciekawości. Po trzech dniach nie jedzenia na śniadanie owsianki z owocami (zjadłam jajecznicę, jajka na twardo z mięsem/łososiem) oraz do obiadu nie jadłam kaszy/ryżu/makaronu ani na kolację pieczywa widzę ogromną różnicę jeśli chodzi o trądzik, skórę i "uczucie" w jelitach. Podoba mi się to jak się czuję i nie mam "ochoty" na słodkie. Nie piłam też kawy dwa dni (piję jedną dziennie) i czuję się spokojniejsza. Wydaję mi się, że powinnam obniżać cukier i odciążyć trzustkę z insuliną. Czuję się zdecydowanie lepiej "w środku", najadałam się więcej podczas 3 posiłków, a dwa pozostałe to tylko małe przekąski w postaci jabłka, śliwki, grejfruta itp. Na razie odstawiłam ćwiczenia do poniedziałku, bo jednak odczuwam lekkie osłabienie po odstawieniu zbóż, abstrahując już od tego, że i tak jestem przetrenowana. Niemniej jednak Twoje rady, wpisy inspirują mnie do zmiany swojego stylu życia, bo wygląda on zupełnie podobnie "histerycznie" do Twojego kiedyś i bardzo się utożsamiam z tym, o czym pisałaś wcześniej. Pozdrawiam E :)

      Usuń
    3. Moja rada: rozciąganie :) Na wszystko i nie zartuje. Ciesze sie, ze masz porownanie, tak naprawde tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdozno i czasem po prostu zamiast negowac i zastanawiac sie, trzeba sprobowac :) Ja po dlugim czasie bycia na paleo z srednia iloscia wegli, przelamalam sie do duzo wiekszego spozycia i jest lepiej :) A przez wiele miesiecy balam sie o insuline (mialam spora insulinooopornosc) i strach byl silnejszy, ale czlowiek ma to do siebie, ze dojrzewa do wielu rzeczy :) Wystarczy zasiac ziarenko. A Twoja historia faktycznie podobna do mojej.

      Usuń
    4. Zalecasz nie jedzenie cukru przez 2 tyg przy candida?
      Dużo diet opiera się na unikaniu węgli prostych-owocow bo żywi candida.
      Co polecasz?

      2. Najlepsze wegle dla sportowca-nie sportowca to owoce(cukry proste), skrobia zbożowa, warzywna, proszę o odp.

      Dziekuję

      Usuń
  4. Artykuł pełen kłamstw!!! Zmieniłem tryb odżywiania na nisko węglowodanowy i od tego czasu schudłem, utrzymuję niską wagę, czuję się świetnie. Zastąpienie węgli tłuszczami i białkami spowodował spadek trójglicerydów, które powstają nie z tłuszczy, a właśnie z węgli!!! Nikt mi nie powie, że jest inaczej, ponieważ nie ma to jak sprawdzenie czegoś na własnej skórze!!! Środowisko lekarskie t w większości głupcy tak na prawdę, uparcie twierdzą, że to tłuszcze są odpowiedzialne za nadwagę i choroby serca, a to cukry za tym stoją. Co powiecie o Eskimosach żywiących się mięsem i tłuszczem, a nie znających chorób cywilizacyjnych, albo o rewolucji anty-tłuszczowej w USA, po której lawinowo wystąpiła epidemia nadwagi i to olbrzymiej. Nic dodać, nic ująć!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy naprawdę czytanie ze zrozumieniem jest dziś wypartą umiejętnością? Przecież ten artykuł jest o tym, że weglowodany są be :)

      Usuń
    2. Wypartą. Nie pierwszy i ostatni raz :D

      Usuń
    3. artykul pelen klamstw o czym ty gadasz czlowieku????

      Usuń
  5. Dogmat o błonniku - http://www.stachurska.eu/?p=925 , polecam..

    OdpowiedzUsuń
  6. I jeszcze o witaminie C - http://www.stachurska.eu/?p=14748

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka ilość węglowodanów dziennie będzie odpowiednia przy nieprawidłowej tolerancji glukozy? 50? 100 gram? Lekarz kazał mi bardzo mocno ograniczyć węglowodany (max 2 łyżki kaszy w posiłku) ale szczegółów nie podał...

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam, jestem na paleo od dwoch tygodni. Czuje sie slaba, ospala i na nic nie mam sil. Nie moge nigdzie znalezc odpowiedzi na pytanie ile taki stan moze trwac?? duzo osob pisze, ze czuje sie rewelacyjnie. Ja wrecz przeciwnie. Czy to jest mozliwe ze tak dlugo moj organizm przyzwyczaja sie do czerpania energii z tluszczow??Jedynym plusem jest brak wzdec. Prosze BARDZO o odpowiedz. Dodam ze jem ok 100g wegli dziennie i mam niedoczynnosc tarczycy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam, jestem na paleo od dwoch tygodni. Czuje sie slaba, ospala i na nic nie mam sil. Nie moge nigdzie znalezc odpowiedzi na pytanie ile taki stan moze trwac?? duzo osob pisze, ze czuje sie rewelacyjnie. Ja wrecz przeciwnie. Czy to jest mozliwe ze tak dlugo moj organizm przyzwyczaja sie do czerpania energii z tluszczow??Jedynym plusem jest brak wzdec. Prosze BARDZO o odpowiedz. Dodam ze jem ok 100g wegli dziennie i mam niedoczynnosc tarczycy.

    OdpowiedzUsuń
  10. ten okres adaptacji jest zależny od wieku. Najszybciej dostosowują się osoby mlode, najdłużej to trwa u osób starszych. W różnych publikacjach można przeczytać o okresie 1-3 miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie jestem na typowej paleo ale widze,ze jedzac glownie białko, tłuszcz [z orzechów] czuje sie lepiej, wiecej energii zyciowej! a po weglowodanach zaraz bylam zła, śpiąca rozdrażniona. czy nie jedzenie weglowodanow źle wplynie na moje zdrowie? mam wrazenie ze wcale nie są mi potrzebne a wrecz przeciwnie-szkodą mi. jem tylko owoce i nawet po tej dawce cukrów źle sie czuje. po prostu nie tak dobrze jak po spozyciu białka tłuszczu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy dieta niskowęglowodanowa jest dobra dla dzieci w wieku szkolnym (6-13lat)?

    OdpowiedzUsuń