Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

14.04.2012

Nie mogę schudnąc cz. I - dieta

Gdyby płacono mi złotówkę za każdym razem gdy ktoś mówi do mnie: "nie mogę schudnąć" byłabym dziś milionerką. Przyczyn z powodu których dana osoba nie może zrzucić wagi może być wiele. Dziś pierwszy artykuł z tej serii odnoszący się do diety. 

1) Brak wystarczającej wiedzy na temat odchudzania
Podstawą każdej pracy jest wiedza, ciężko jest zabierać się za cokolwiek nie mając bardziej szczegółowych  informacji na dany temat. To jakbym ja chciała naprawiać samochód. Umiem prowadzić i wiem gdzie jest silnik i parę innych komponentów, i z pewnością jedyne co mogłabym zrobić to popsuć coś więcej. Podobnie z odchudzaniem. Aby wiedzieć jak schudnąć musimy zdobyć wiedzę o zdrowym odżywianiu i procesach związanych z tyciem i chudnięciem. Świadomość jak działa nasze ciało, po co jemy i jakie są efekty wyboru takiego czy innego typu jedzenia pozwala na dokonanie lepszych (czyli skutecznych) wyborów żywieniowych, Przeciętna wiedza kobiety pragnącej schudnąć ogranicza się do liczenia kalorii, i przekonania o konieczności stosowania diety niskotłuszczowej, ewentualnie o potrzebie zjadania dużej ilości białka. To zdecydowanie za mało aby schudnąć trwale lub czasami nawet za mało żeby w ogóle coś zrzucić. 

2) Brak planu
Konsekwencją punktu pierwszego jest brak planu. Często decyzja o diecie podejmowana jest spontanicznie i kontynuowana w oparciu o to co wiemy. To co wiemy i jak chcemy się odchudzać najczęściej podpatrujemy u innych, czyli pytamy koleżanki, które schudły jak to zrobiły; siedzimy na forach i śledzimy jadłospisy, wzorujemy się na gotowych dietach lub testujemy kolejną dietę cud/nowy rewelacyjny suplement lub inną ideę jaką dostarczą nam media. Sposób odżywiania powinien natomiast być dobrany do danej osoby, uwzględniając jej stan zdrowia, preferencje żywnościowe i kilka innych czynników. Ta sama dieta u każdej osoby wywoła inny efekt, dlatego tak mocno irytuje mnie doradzanie komuś sposobu odżywiania bez wcześniejszego wywiadu zdrowotnego i żywieniowego. 

3) Dieta sama w sobie
Zwłaszcza dieta cud....było ich wiele: od kapuścianej, przez picie octu, po diety killkufazowe lub moja ulubiona dieta twinkie :) Dieta powinna być synonimem sposobu odżywiania, a nie okresem w życiu gdy jemy tak aby schudnąć. Łatwo schudnąć stosując jakąkolwiek z popularnych diet. Większość z nich powoduje ubytek tkanki mięśniowej zamiast tłuszczu lub utratę wody, co daje ujemny wynik na wadze. Oczywiście do czasu. W pewnym momencie osoba przestaje już chudnąć i zaczyna szukać kolejnego sposobu. Tak można tylko zniszczyć sobie zdrowie. 

4) Brak dłogoterminowanego celu 
Gdy zrzucenie kilogramów jest celem samym w sobie istnieje ryzyko, że nie odniesiemy sukcesu. Czasami po pierwszym spadku wagi odechciewa nam się już dalej walczyć i przestajemy pamiętać o diecie. Utrata wagi z punktu widzenia każdego dnia i całego życia ma niski piorytet. Jeśli naszym celem jest tylko schudnąć, możemy mieć pewność, że prędzej czy później, pojawi się w życiu coś ważniejszego i zapomnimy o swojej diecie i zdrowych wyborach żywieniowych. Przyjdzie tak dzień, że znów zjemy coś słodkiego na pocieszenie po kiepskim dniu w pracy, albo zapomnimy się na imprezie pełnej przekąsek czy po prostu nie będzie nam się chciało danego dnia gotować czegokolwiek zdrowego. Waga sama w sobie nie jest dobrym celem, sama idea zachęca do odpuszczania albo odkładania w czasie, bo przecież jutro też jest dzień, a jak nie od jutra to od poniedziałku; po Nowym Roku, po świętach itd. 
Zamiast na wadze warto skupić się na zdrowiu. Mając świadomość jak poprawia się jakość życia, gdy jemy zdrowo i wierząc, że jest to profilaktyka i inwestycja na przyszłość, możemy odnieść długofalowy sukces. Odchudzanie do imprezy; wakacji; ślubu czy innej okazji z założenia skazane jest na porażkę. Bo co dalej? Jeśli nie chcemy stosować diety całe życie (a tych szybko odchudzających nie da się stosować za długo) to oczywiste jest, że wraz z końcem takiej diety nasza waga się zmieni, bo znów zmieni się odżywianie. Na akcję jest reakcja, dlatego nie warto próbować iść na skróty z dietą tylko aby zrzucić parę kilogramów. 

5) Niewłaściwy sposób odżywiania
Tutaj sprawa jest prosta. Najczęściej wybierane diety są: nieskotłuszczowe; ograniczające zbyt mocno zapotrzebowanie kaloryczne, ubogie w składniki odżywcze, oparte o przetworzone produkty.
Błędy wynikają często z mody na daną dietę i/lub stereotypów, które są nam wpajane od lat (np. że tyje się od tłuszczu lub jajka podnoszą poziom cholesterolu lub nabiał ma dużo białka).  
Często nie zdajemy sobie sprawy co i ile jemy. Może to być spowodowane niekontrolowanie porcji lub nieświadomym podjadaniem. Warto jakiś czas zapisywać co jemy w ciągu dnia aby później można było modyfikować jadłospis. Ponadto nie należy się bać zmian, bo najłatwiej jest szukać odpowiedniej diety empirycznie, słuchając reakcji swojego organizmu. Wyliczanie każdej kalorii i ilości białka czy tłuszczu jakie 'powinny' być nie ma odzwierciedlenia w realnym życiu. 

6) Przyjaźń z wagą
Kiedyś ktoś powiedział, że pierwszą rzeczą jaką powinno się zrobić po przejściu na dietę jest wyrzucenie wagi :) Patrzenie na ubywające kilogramy stało się wyznacznikiem sukcesu diety, podczas gdy na początku tracimy w większości wodę, a później często waga zaczyna wolniej spadać. Jeśli chcemy zrzucić wagę a nie tłuszcz to oczywiście można się ważyć codziennie, tylko po co? Doprowadza to jedynie do frustracji i kolejnych zmian w diecie. Dobrym rozwiązaniem jest mierzenie obwodów raz na jakiś czas i obserwacja własnego ciała. Przy prawidłowej redukcji spalamy tkankę tłuszczową z minimalną ilością mięśni, co powoduje, że zmienia się kompozycja naszego ciała. Jest bardziej jędrne i 'zbite' , podczas gdy przy niewłaściwym odchudzaniu mamy wrażenie braku elastyczności skóry i wciąż wyczuwamy sporo podskórnego tłuszczu, mimo spadku kilogramów na wadze. Często też przy dużej nadwadze jesteśmy w stanie pozbyć się tłuszczu skórnego, ale wciąż pozostajemy z ukrytą tkanką tłuszczową skupioną wokół narządów wewnętrznych, co jest groźne dla zdrowia. Warto pamiętać, że każda dieta, która w jakiś sposób wpływa na prawidłowe uwalnianie energii z komórek tłuszczowych, powoduje, że energia jest pobierana z najlepszego i najłatwiejszego źródła : mięśni (lub z zewnątrz oczywiście).

W kolejnej części opiszę jak pewne schorzenia, leki i inne czynniki zdrowotne zaburzają utratę wagi.

8 komentarzy:

  1. A to nie jest przypadkiem tak, że białko mięśni jako najpotrzebniejsze i najtrudniej rozkładalne (trudniej od cukrów i tłuszczy) trawione jest jako ostatnie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Trawienie bialka, tluszczu i weglowodanow zachodzi na roznych odcinkach przewodu pokarmowego. Weglowodany zmieniaja sklad chemiczny juz pod wplywem enzymow w jamie ustnej, bialko dopiero w zoladku, a tluszcze w jelicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Źle się chyba wyraziłam, bo mi chodziło o pobieranie składników z ciała czyli o trawieniu tłuszczu z naszego ciała i traceniu mięśni z naszego ciała. Tzn przy np głodówce najpierw nie schodzi tłuszcz a potem mięśnie dopiero?

      Usuń
  3. To zależy jak bardzo jesteśmy zaadatptowani do spalania własnych kwasów tłuszczowych i ile trwa post i czy jest to post wykluczający totalnie jedzenie czy też po prostu stan ketozy, w którym spalamy własne kwasy tłuszczowe, na skutek m.in. niskiego spożycia węglowodanów.
    Nigdy szczególnie nie interesowałam się głodówka totalną, więc ciężko mi się wypowiedzieć jak to jest przy dłuższym poście, ale podejrzewam że można to potraktować jak po prostu dietę bardzo niskokaloryczną.
    Generalnie uwalnianie własnych zapasów tkanki tłuszczowej jest mocno skomplikowanym procesem, wymagającym obecności odpowiedniej ilości hormonów plus zbilansowanej diety. Dlatego często odchudzając się łatwo jest zrzucić wagę, a tkanka tłuszczowa zostaje.
    Gdy głodujemy (w sensie nie zapewnimy potrzeb energetycznych i nie wydaje mi się aby miało znaczenie czy jemy mało czy nie jemy) nasze ciało potrzebując energii będzie szukać jej w 'środku'. Lepszym źródłem energii jest tłuszcz, więc tego ciało pozbędzie się na końcu. Ponadto nasze ciało w chwili głodu potrzebuje spalać mniej kalorii. Co spala mniej kalorii? Tłuszcz, dlatego pozbywa się mięśni, które generują większy deficyt energii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś tego pewna? Skąd czerpiesz wiedzę?

      Usuń
  4. Tak, wystarczy popatrzec na osoby redukujace ilosc kalorii w diecie, ktore chudna i pozostaja z duzym zapasem tkanki tluszczowej, mimo ze wskaznik wagi spada. Tzw skinny fat.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo ograniczeń i ćwiczeń waga nie spada, co więcej ważę tyle ile do porodu. nie wiem co jest;-( przyrost mięśni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie mięśnie. Nie wiem do konca co jesz teraz i jak wyglada Twoj dzien, plus jak Twoj organizm ochlonal po ciazy. Czasem trzeba troche czasu aby kobiece hormony wrocily do rownowagi, zwlaszcza jak np. karmisz jeszcze.

      Usuń