Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

08.04.2012

Ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka

Temat niezwykle kontrowersyjny, bo dotyczący podstawy jadłospisu większości ludzi...zboża! Nie znam bardziej powszechnego jedzenia niż produkty zbożowe, które spożywane są masowo kilka razy dziennie pod różną postacią...od pieczywa, po makarony, słodycze, słone przekąski, fast foody aż po obiadowe standardy takie jak pierogi, placki, naleśniki czy panierki.
Co więc może być aż tak straszne w spożywaniu zbóż? Z każdej strony słyszy się wręcz zachętę do węglowodanowej diety, w której produkty zbożowe są podstawowym źródłem energii (oczywiście pełne ziarno). Przede wszystkim człowiek nie został ewolucyjnie przystosowany do spożywania zboża (w przeciwieństwie do np. ptaków). Nie wszyscy wiemy, że tak naprawdę zboża są przez nas konsumowane dopiero od 10 tysięcy lat, a nasze geny zostały zdefiniowane 2 miliony lat temu i od tego czasu nie zostały znacząco zmienione w kontekście układu pokarmowego i samego procesu trawienia. Zastanawiające jest jak pożywienie, którego człowiek nie konsumował przez 97% czasu swojej egzystencji, stało się podstawą żywienia? Odpowiedzi można szukać w łatwej uprawie, tanich kosztach produkcji produktów zbożowych, długim okresie przechowywania i możliwości nieograniczonego transportu oraz wielokierunkowego przetwarzania.


Zboża posiadają białko, węglowodany, pewne witaminy i minerały, ale zawierają też pełno składników antyodżywczych, takich jak: lektyny, kwas fitynowy czy gluten. Kwas fitynowy (zawarty także w warzywach strączkowych) uniemożliwia prawidłowe wchłanianie wielu cennych minerałów. Lektyny zakłócają prawidłową pracę jelit, ponadto niszczą wyściólkę jelit wpływając niekorzystnie na ich przepuszczalność, zakłócają procesy trawienne (np. białek), a nawet blokują wydzielanie cholecystokininy (hormonu wspomagającego trawienie). Gluten, czyli mieszanina białek roślinnych: gluteniny i gliadyny, w ostatnim czasie zyskał niechlubną sławę, ze względu na rosnącą ilość przypadków nietolerancji oraz alergii u dzieci i dorosłych. Nawet u zdrowego człowieka gluten może dokonać wielu szkód takich jak: stan zapalny narządów wewnętrznych, choroby autoimunnologiczne, choroby serca i wiele innnych. 
Warto też wspomnieć o bardzo istotnym ze względu na odchudzanie fakcie, że ziarna powodują leptynooporność, o czym więcej można poczytać w tym kokretnym artykule.

A 'pełne' ziarno? Produkty pełnoziarniste zrobiły niesamowitą karierę w ostatnim czasie. Istotnie, badania wykazują, że spożywanie pełnego ziarna jest zdrowsze niż spożywanie ziarna oczyszczonego, ale definitywnie nie można stwierdzić, że jest to zdrowa praktyka. To jakby porównywać papierosy bez filtra do filtrowanych i twierdzić, że są zdrowe! Pełne ziarno wciąż podnosi poziom insuliny oraz przyczynia się do stanu zapalnego organizmu. Utożsamiane ze zdrowym stylem życia pełne ziarno, w wielu przypadkach jest nadmiernie konsumowane, co prowadzi do zwiększenia ilości spożywanych kalorii. Ponadto nie możemy zapomnieć, że zboża i produkty z nich powstałe są dalekie od tych, które spożywane były chociażby kilkadziesiąt lat temu. Nastawienie na masową produkcję w szybkim czasie oraz wykorzystywane dzisiaj metody przetwarzania powodują, że często pełnoziarnisty produkt końcowy jest w rzeczywistości mało wartościowym śmieciowym jedzeniem (płatki śniadaniowe, batony musli, krakersy, makarony, chrupkie pieczywo).

Osobiście unikam zboża. Od czasu odstawienia zaobserwowałam zanik dolegliwości jelitowych, które interpretowane były jako IBS, ponadto poprawę stanu skóry oraz brak spadków/skoków energii.
Dla tych, którzy nie dadzą się przekonać do odstawienia zboża moja rada jest banalna: jeść prawdziwe jedzenie! Zamiast przetworzonego 'pełnego' ziarna lepszy jest bulgur, quinoa czy inne cale gotowane ziarna oraz odpowiednie ich przygotowanie.

11 komentarzy:

  1. Witam, mam pytanie... czy mogłaby pani konkretnie napisać jaki rodzaj produktów zbożowych poleca pan iw ostateczności?

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno z polecanych 'dodatków' posiłków to:
    *Kasza gryczana palona/niepalona (bardzo polecam)
    *Ryż brązowy, basmati
    *Kasza jaglana
    *Kasza kukurydziana
    *Ryż dziki
    *Soczewice

    Polecam wszelkie konfigurację np. ryż+fasola, ryż+kukurydza+fasola szparagowa, soczewica+jajko itd.

    Nie polecane ze względu na gluten:
    *Kasza jęczmienna
    *Płatki owsiane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płatki owsiane naturalnie nie zawierają glutenu ! mogą być jedynie zanieczyszczone w etapie produkcji, w wyniku obecności na terenie fabryk innych zbóż. Są na rynku dostepne płatki owsiane z symbolem przekreślonego kłosa, które są czyste od glutenu.

      Usuń
  3. MS a co sądzisz o chlebie probody?? czy jest bezpieczny dla chorujących na SIBO??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, mimo ze ma mniej wegli to wciaz sa to te wegle złozone, ktore organizm musi rozkladac i tym sposobem karmione sa bakterie. Plus zboze generalnie zawiera lektyny, blokery protein czy kwas fitynowy, co utrudnia regeneracje jelit. No i zabojcze 11g blonnika na 100g chleba, glownie blonnik nierozpuszczalny, ktory podziala jak szczotka na jelita, i generalnei w 1 fazie diety na SIBO nie jest polecany w ogole blonnik.

      Usuń
  4. Co z kaszami?

    OdpowiedzUsuń
  5. MS cierpię na PCOS (podejrzewam, że przyczyną jest stres) tydzień temu pozbyłam się hormonów, które mi przepisano ponieważ mocno przytyłam, a poza tym zależy mi na wyzdrowieniu, a nie na łagodzeniu objawów. Moja grupa krwi to A dlatego nie spożywanie pieczywa to dla mnie najgorsze, co może być :( czy jest jakiekolwiek pieczywo, które mogłabym jeść przynajmniej na śniadanie ? Dzięki z góry za odpowiedź Justyna

    OdpowiedzUsuń
  6. a co z chlebem żytnim, na prawdziwym zakwasie? (gdzieś mi się obiło o uszy że sam zakwas niweluje wiele negatywnych aspektów ziarna)

    OdpowiedzUsuń