Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

18.05.2012

H2O

Post może banalny, ale wciąż kwestia jest ważna i zaniedbywana. Mowa o wodzie :)
Picie wody w dużych ilościach jest powszechnie zalecane dla zdrowia i utraty wagi. Przytaczane są takie argumenty jak przyspieszenie spalania tkanki tłuszczowej redukcje apetytu, zwiększenie energii.

Generalnie zaleca się picie wody w małych ilościach przez cały dzień. Pragnienie nie ma tu nic do rzeczy. Niewiele jednak osób wie, że można wypić za dużo wody. Aż do takiego stopnia, że organizm z powodu za dużej ilości toksyn może nie przeżyć.
Komórki ciała są w ciągłej równowadze elektrolitowej. Kiedy się pocimy lub sikamy pozbawiamy się części elektrolitów. Dlatego podczas niektórych chorób czy intensywnego wysiłku fizycznego należy oprócz wody uzupełnić też elektrolity.

Ilość wody, którą należałoby wypić, aby konsekwencje były poważne jest na tyle ogromna, że nie musimy się o to martwić.
Badania wskazują natomiast, że niewielkie odwodnienie może lekko zakłócić pracę naszego umysłu. Objawia się osłabieniem zdolności koncentracji, bólami głowy i obniżonym nastrojem.

Jedno z badań wskazuje na korelację między ilością wypijanej wody, a zachorowalnością na raka pęcherza. Wypijanie 6 szklanek wody dziennie statystycznie zmniejsza szansę na wystąpienie tego typu nowotworu o 50%. Dodam, że niestety inne badania nie potwierdziły tej teorii.

Badania jasno za to wskazują, że wypijanie szklanki wody przed posiłkiem zmniejsza apetyt i w rezultacie redukuje ilość energii spożywaną podczas posiłku.

Podobnie, spożywanie zup według badań powoduje uczucie sytości na dłużej w porównaniu do tradycyjnego jedzenia konsumowanego wraz z szklanką wody.

Picie wody jest nie niezbędne dla organizmu, bez niej po kliku dniach po prostu umrzemy. Krew składa się ze sporej ilości wody, podobnie limfa. Bez wody trawienie oraz regulacja temperatury ciała nie przebiegają prawidłowo. Nasze mięśnie również potrzebują wody do poprawnej regeneracji. Nasza skóra bez prawidłowego nawilżenia od wewnątrz staje się sucha, zmarszczki są widoczniejsze. Co jeszcze? Woda pozwala pozbyć się toksyn z organizmu, wpływa na prawidłową pracę nerek oraz jelit - często wystarczy odpowiednia podaż wody aby pozbyć się zaparć. 

Ogólnym założeniem jest wypijanie minimum 8 szklanek dziennie i nie mniej niż 5.Warto pamiętać o zwiększeniu ilości wody w przypadku aktywności fizycznej, wysokiej temperatury czy w przebiegu choroby. Zwróćcie uwagę na kolor moczu, powinien być bladożółty, nawet przezroczysty. Jeśli jest ciemny i nasycony to znak, że trzeba pić więcej.
Często też pragnienie mylone jest z głodem. Wydaje nam się, że chcemy jeść podczas gdy tak naprawdę jesteśmy lekko odwodnieni i potrzebujemy uzupełnić płyny. 

Podsumowując: warto wypić 2 szklanki wody na czczo i pilnować w ciągu dnia aby przynajmniej co godzinę wypijać pół szklanki wody!

9 komentarzy:

  1. ja kiedyś mało wody piłam, teraz na szczęście piję jej więcej i dużo lepiej się czuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja obecnie piję ok. 2,5 litra dziennie i też dobrze mi z tym! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy mogłaby Pani zrobić wpis o wyborze wody do picia? Na co zwracać uwagę, jaka ilości składników mineralnych itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ado, jestem ignorantka w temacie wody niestety :(

      Usuń
  4. W przyrodzie na ogól istnieje rozdzielenie pobierania samej wody od pożywienia. Zwierzęta idą na pastwisko , polowanie, a potem udają się do wodopoju. Wodę dostarczają albo z roślinami, a lbo ze spalania tłuszczu. !g tłuszczu daję 1,05 g wody metabolicznej, 1 g węglowodanów - połowę tego. To m.in.przemawia za tłuszczem jako lepszym materiałem energetycznym.Poza tym częste posiłki pogarszają krążenie mózgowe . Rozwój inteligencji był możliwy dzięki wynalezieniu ognia, a tym samym skierowaniu krążenia na mózg zamiast 5-6 razy dziennie zajadać.
    Polecam książkę http://lubimyczytac.pl/ksiazka/49326/walka-o-ogien-jak-gotowanie-stworzylo-czlowieka

    Ja przygotowuję wodę do spożycia przez dodanie szczypty MgCl, KCl,MgSO4, SiO2, Na(HCO3)2.
    W ten sposób uzupełniam potrzebne elektrolity zasadowe, siarczan dla wspomagania wątroby w sprzęganiu, krzem.
    Dawniej naczynia były ceramiczne, a nie z tworzyw sztucznych, na dno studni wysypywano piasek dla filtracji. Powodowało to śladowe uwalnianie tego pierwiastka. Wapnowanie gleb zmniejszyło dostępność krzemu dla roślin.
    Krzem jest ważnym pierwiastkiem dla tkanki łącznej, stanowi duży odsetek u rozwijającego się płodu.
    Polecam książkę
    http://swiadomosc-ziemi.org/index.php/sklep/produkt/77/krzem-pierwiastek-zycia

    Nie należy się martwić od wapń, tylko wit.D3 i K2. Niedobór wapnia jest tylko groźny u dzieci, bo one nie mają rezewuaru w kości i u nich jest to groźne dla życia. U dzieci niedobór wit.D3 - to krzywica , u dorosłych - osteomalacja. Wit.D3 i K2 stymulije białko MGP- 30 % ze śródbłonka naczyń - kieruje wapń do kości , zapobiega ektopowej kalcyfikacji. Nagonka na suplementację wapniem, a teraz na podnoszenie samej wit.D3, bez K2 może przynieść zwapnienie naczyń. Podawanie wapnia utrudnia wchłanianie magnezu- pierwiastki konkurują ze sobą. Magnez jest pierwiastkiem głównie wewn. -kom.- jego poziom we krwi jest na ogół stały, przez uzupełnianie z wewn. kom.Każdy zawał serca jest związany z niedoborem wewn. kom. magnezu..Magnez stabilizuje DNE i RNA, zabezpiecza ok. 300 enzymów wewn. kom.
    Wapń jest głównie poza komórką, w siateczce śród.-plazm., aparacie Golgiego, mitochondriach. Napływ wapnia do kości wyzwala wiele reakcji , jest szybko usuwany z cytoplazmy. Stężenie poza komórką przewyższa wewn. 20000 razy, magazyny wewn. kom. mają kilkadziesiąt razy więcej wapnia.
    Nie martwy się o wapń, pilnujmy magnezu , którego spożycie w ostatnich 100 latach spadło o 60 %, m.in.bo jest szybciej wypłukiwany z gleb.

    Czy te wszyskie medialne kampanie ostatnich lat o mleku , wapniu komukolwiek poprawiły zdrowie? Jest to pranie mózgu , kierowanie w ślepy zaułek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za ten wpis :) Temat krzemu tak zapomniany...

      Usuń