Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

02.07.2012

Cardio na czczo?

Nie jestem wielką fanką cardio. Przynajmniej od jakiegoś czasu. Głównie z powodów, o których już kiedyś pisałam i sama niestety na sobie odczułam jak bardzo złudne są aeroby. Oczywiście mówię tutaj o długich intensywnych sesjach cardio o stałym tempie. Jestem za to adwokatem krótkich dynamicznych sesji cardio takich jak HIIT/intewały/tabata.
Są różne teorie na temat jak ćwiczyć. I podobnie odnośnie cardio często słyszę pytanie czy ćwiczenie na czczo faktycznie przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej lub powoduje jej lepszą redukcję.
I tak i nie. Wszystko zależy od konkretnej osoby. Przede wszystkim patrząc na redukcję tkanki tłuszczowej musimy wyodrębnić trzy kluczowe kroki: mobilizację (jest to najprościej mówiąc wydostanie zmagazynowanego tłuszczu z komórki i odbywa się głównie przy użyciu hormonów takich jak insulina czy hormon wzrostu lub kortyzol); transport (oznacza transport kwasów tłuszczowych do krwiobiegu) oraz spalanie (to wykorzystywanie kwasów tłuszczowych przez tkanki takie jak mięśnie, wątroba, serce).
I te kroki są zależne od aktualnej ilości tkanki tłuszczowej jaką mamy. U osób szczupłych (12-15% tkanki tłuszczowej u mężczyzn, 19-22% u kobiet) największym problemem jest mobilizacja. Organizm im mniej tłuszczu posiada tym więcej procesów adaptacyjnych uruchamia, aby ochronić pozostałą tkankę tłuszczową, co oznacza wydostanie kwasów tłuszczowych z komórek niezwykle ciężkie. Również transport oraz spalanie mogą być utrudnione, chociaż to już odbywa się w mniejszym stopniu. U osób z dużą nadwagą czy otyłością obserwujemy odwrotne zjawisko. Kwasy tłuszczowe pływają w krwiobiegu, więc mobilizacja zachodzi bez problemu. Natomiast spalanie z powodu wielu zachwianych mechanizmów jest ograniczone. W najlepszej sytuacji są osoby z nadwagą czyli pomiędzy tymi dwoma wyżej opisanymi grupami. W takim przypadku wszystkie trzy kroki odbywają się bez większych przeszkód.
Cardio na czczo jest więc jakąś strategią na pobudzenie mobilizacji w przypadku osób szczupłych. U pozostałych osób pora dnia nie powinna mieć znaczenia. Badania wskazują różne zależności: od większego spalania tkanki tłuszczowej po brak efektów, więc całość jest dość logiczna.
Pod uwagę należy też brać fakt, że po nocy, a dokładniej nocnym poście nie każdy będzie w stanie wykonać trening. Niektórzy będą się czuć dużo słabiej, co odbije się na ich formie. Nawet osoby przystosowane do spalanie wyłącznie własnej tkanki tłuszczowej, czyli zaadaptowane do ketozy, przyznają że nie trudno jest wykonać trening z taką intensywnością jaka jest przy ćwiczeniach między posiłkami. Osobiście długo ćwiczyłam rano po małym posiłku, od roku wyłącznie trenuje w fazie postu i odczuwam mniejszą intensywność ćwiczeń i gorszą formę, ale w początkowej fazie zauważyłam nagły i niezamierzony skok w redukcji tkanki tłuszczowej.

3 komentarze:

  1. merytoryczny błąd: "mobilizację (jest to najprościej mówiąc wydostanie zmagazynowanego tłuszczu z komórki i odbywa się głównie przy użyciu hormonów takich jak insulina czy hormon wzrostu lub kortyzol)"
    podałaś nazwy hormonów odpowiedzialnych za gromadzenie tkanki tłuszczowej...

    OdpowiedzUsuń
  2. nie obraź się, ale jednak brakuje Ci elementarnej wiedzy z zakresu fizjologii.
    Co do treningu na czczo, to zależy. Osobiście intensywniej i lepiej wykonywałam trening pływacki na czczo w godz. 6-7, niż między posiłkami w dowolnej, późniejszej porze.
    To kwestia osobnicza, ale również przystosowania się do pewnych warunków. Organizm ma taką fajną właściwość, że jest w stanie się przestawić. Wymaga to jednak uporu, dyscypliny i systematyczności.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hormony tylko pozornie dzielą się na na te sprzyjające gromadzeniu i uwalnianiu, głównie dlatego że jedne wpływają na drugie i nadmiar/niedobór pierwszych może osłabić działanie drugich. O tych hormonach mowa, bo odnoszę się do wysiłku fizycznego. Każde zdanie ma kontekst.
    Co do przestawiania to lakoiczne stwierdzenie...byc moze tak masz, byc moze masz lepsza adpatacje ketonowa, byc moze efektywniej spalasz tluszcz, byc moze calosc energetyczna Twojej diety byla wyzsza i nie nastawiona na redukcje...nie kazdy organizm jest w stanie sie przestawic na efektywne funkcjonowanie na wlasnych kwasach tluszczowych.
    Druga sprawa to kwestia treningu, poniewz trening treningowi nie rowny. Odnoszę się tutaj nie bez powodu do cardio.
    Niemniej jednak trening na czczo może być korzystyny i istnieje kilka badań to potwierdzjących, podobnie jak temu zaprzeczających. Jest też jedno ale, aby tak było konieczne jest odpowiednie odzywianie potreningowe, i mowie tutaj o treningu wykonywanym po nocnym poscie, ktory podchodzi juz po IF i wymaga odpowiedniego przygotowania. Plus kazdy taki trening na czczo jest sam w sobie stresorem duzo wiekszym niz klasyczny trening, co równiez wplywa na efektywnosc (i treningu i redukcji).
    I jasne, ze sie nie obrazam, tylko wolalabym otrzymac jakies konkretne informacje czy badania, inaczej krytya jest malo konstruktywna i pozostawia mieszane uczucia. A ja mam otwarty umysl, i wiele sprzecznych informacji trawie praktycznie caly czas, dlatego nie jestem ani zaskoczona, ani zdziwiona, ze mozna miec inne zadnie/wiedze.
    Wbrew pozorom okazuje sie coraz czesciej, ze biologa jest kwestia opinii. Niestety nie wszystkie procesy sa jednoznaczne i oczywiste, wciaz wielu nauka nie rozumie i tlumaczy na jakis sposob. Nie zawsze okazuje sie sluszny. Tak juz bylo np. z koleracja cholesterolu i chorob serca czy otylosci i spozywaniu tluszczu. Wciaz jeszcze wielu rzeczy nie wiemy na wiele tamatow.

    OdpowiedzUsuń