Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

26.07.2012

Dietetyczna pomoc w migrenie

Leczenie migren jest niezwykle trudne ze względu na częste trudności z ustaleniem przyczyny, co w praktyce oznacza, że przeważnie pacjent zostaje odesłany do domu z recepta na leki przeciwbólowe i ogólnymi mało skutecznymi zaleceniami.
Przyczyn migreny może być wiele, od zaburzeń hormonalnych po problemy trawienne. Bez kompleksowej diagnostyki oraz holistycznego podejścia nie sposób tak naprawdę znaleźć powodu chronicznych bóli. Są jednak substancje w jedzeniu, które mogą wpływać i nawet wywoływać bóle głowy. Dlatego zastosowanie protokołu eliminacyjnego może być pierwszym krokiem w przypadku bezradności osób cierpiących, którym klasyczne podejście lekarzy nie przynosi ulgi. 


Co może wpływać na migrenę?

1) Tyraminy
Są to pochodne aminokwasu tyrozyny, które występują w niektórych produktach spożywczych oraz lekach. Normalnie powinny być metabolizowane przez enzym MAO czyli monoaminooksydazę. Gdy jednak są zaburzenia w wydzielaniu tego enzymu dochodzi do wysokiego stężenia tyramin we krwi, co powoduje wzrost ciśnienia krwi, poty, mdłości i bóle migrenowe.
Czego unikać?
Bogate w tyraminy są sery pleśniowe, wino, piwo, sfermentowane produkty, suszone owoce z dwutlenkiem siarki, przemysłowe wędliny i ryby (te które konserwowano) oraz niektóre lekarstwa na kaszel czy grypę. Pacjenci stosujący leki z grupy inhibitorów MAO, które wykorzystywane są w leczeniu depresji również powinni zachować ostrożność.

2) Histaminy
Pojawiają się w jedzeniu jako efekt przekształcenia aminokwasu histydyny, który znajduje się w każdym źródle białka. Osoby, które wykazują nietolerancję histaminy, mają niskim poziom enzymów metabolizujących histaminę, co powoduje że pojawia się jej nadmiar w organizmie. I u migrenowców właśnie tak się dzieje. Generalnie nadmiar histaminy również wywołuje objawy alergiczne takie jak bóle głowy, wysypka, świąd, biegunka.
Zaleceniem jest stosować dietę ubogą w histaminy lub przyjmować suplement z diaminooksydazą, która jest enzymem niezbędnym do metabolizmu histaminy.
Czego unikać?
Serów, sfermentowanej soi, kapusty kiszonej, ogórków kiszonych, napojów alkoholowych. Wykluczyć należy również cynamon, kakao, goździki, pomidory, szpinak, bakłażany, awokado, truskawki, banany, ananasy i mango. Problematyczne mogą być też cytrusy oraz  orzeszki ziemne, orzechy włoskie i nerkowca, musztarda i ketchup. 

3) Arginina
Jest to aminokwas niezbędny do syntezy związków takich jak np. tlenek azotu, agmatyna czy choćby kreatyna. Powodując wzrost tlenku azotu we krwi doprowadza do wielu pozytywnych reakcji, ale również rozszerzania naczyń krwionośnych, również tych czaszkowych i powszechnie uważa się, że ból migrenowy jest spowodowany tym rozszerzaniem. Mechanizm nie jest do końca wyjaśniony, ale jest to jedna z teorii :)
Czego unikać?
Czekolady, orzechów, ryżu brązowego, płatków owsianych, owoców morza.

Z pewnością osoby cierpiące na migrenowe bóle głowy powinny spróbować dietetycznego podejścia do tematu, które połączone z odpowiednimi suplementami może przynieść lepsze korzyści nie standardowo stosowane leki przeciwbólowe. Dodam jeszcze, że coraz więcej pojawia się doniesień o korelacji spożywania glutenu z występowaniem migren. Niestety nie wczytywałam się w dokładne mechanizmy, ale z pewnością jest to kolejny argument, dla którego warto wykluczyć zboże z naszego menu.

13 komentarzy:

  1. Nie prościej byłoby wymienić, co wolno jeść? Bo chyba niewiele pozostało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezwykle ciekawie piszesz. Nie potrafię jednak całkowicie zrezygnować z jedzenia produktów zbożowych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy....naprawde? Jak dla mnie zostalo choelrnie duzo :P Ale to juz kwestia podejscia, jednemu mowisz,ze trzeba odstawic nabial i jest placz, inny powie 'ok, trzeba to trzeba'. Ludzie sa psychicznie uzaleznieni od jedzenia, az do tego stopnia, ze nie przestaja nawet jak ich to jedzenie wykancza. Zawsze mozna miec postawe: jest 21 wiek i dzieki bogu za medycyne, ktora pozwoli mi sie nafaszerowac lekami i dalej jesc co lubie :)
    Ja rozumiem, ze jest przykro odstawic co lubie, sama przezywalam to kilkanascie razy (ostatnio nawet zrezygnowalam z masla i kokosa, co jest dla mnie problemem, bo to glowne zrodla tluszczu w mojej diecie), ale to nie jest ciezkie. Ciezka jest walka z nowotworem, ciezka jest smierc bliskiej osoby. Odstawienie jedzenia jakie sie lubi i ktore szkodzi nie jest ciezkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu jeszcze raz ja, a dlaczego zrezygnowałaś z wymienionych tłuszczów? Masło ma w dietetyce ostatnio coraz wyższe notowania.
      A co sądzisz o smażeniu na wieprzowym snalcu?

      Usuń
    2. Myślę, że smalec od czasu do czasu jest świetny, ale osobiście wolę roślinne tłuszcze nasycone, bo są stabilniejsze.
      Masło odpuściłam jakiś czas temu, bo miałam wrażenie, że powoduje u mnie wypryski...nie jest to do końca przetestowana teoria, być może za dużo go jadłam, ale wiem, że u mnie nabiał powoduje nasilenie zmian skórnych, więc wyeliminowałam z zamiarem powrotu i obserwacji co się stanie...a w międzyczasie stosuję ghee w małej ilości, zamierzam zwiększyć i jak nic się nie będzie dziać to może wrócę do masła :)
      Kokos...hmmm mam obsesję kokosową, od mleka przez olej, aż po suszonego kokosa. I tego ostatniego jadłam ostatnio na potęge, najczęściej wieczorem i w nocy często bolał mnie brzuch. Kokos w sporej ilości może dawać takie objawy ze względu na fruktany i salicylany. Składa się z krótkich łanuchów weglwoodnaowych, które u wielu osoób wywołuja problemy z trawieniem, ponieważ po prostu fermentują w jelicie. I póki od dwóch dni brzuch nie boli.
      I ponadto: jadłam już tyle tego kokosa, że musiałam odciąć choć na chwilę :) Chyba w poprzednim życiu byłam kokosem!

      Usuń
  5. Niestety często tak jest, że kiedy nie mamy dobrze zbilansowanej diety to boli nas głowa... a to jest straszne :(

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie migreny minęły jak ręką odjął po odstawieniu pszenicy i glutenu, a miałam dość uporczywe migreny z aurą i światłowstrętem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że warto zwrócić też uwagę na cytrusy, ale także na aromaty znajdujące się w herbatkach owocowych i napojach.
    Kiedyś cierpiałam na częste migreny. Bardzo nasiliły się podczas krótkiego okresu, w którym brałam antydepresanty.Czasem były tak paraliżujące, że miałam problem z dojściem z łóżka do toalety - każdy stawiany krok był jak uderzenie młotkiem w głowę. Po odstawieniu leków częstotliwość ataków była podobna, za to bolało mniej.
    Później odstawiłam całkowicie zboża (a także wiele innych produktów, ale nie wiązałam tego z bólami głowy - po prostu chciałam schudnąć). Pewności mieć nie mogę, czasem łatwo się zasugerować, ale zaobserwowałam znaczną poprawę.
    Mimo wszystko tak 1-2 razy w miesiącu zdarzały się bóle głowy, dosyć łagodne, ze światłowstrętem i lekkimi nudnościami. Zrobiłam testy na alergię, które wykazały uczulenie na cytrusy. Odstawiłam je i obserwowałam czy nastąpią jakieś zmiany w moim samopoczuciu. Przez jakieś 3 miesiące głowa nie bolała już wcale.
    Aż pewnego dnia znowu. Zastanawiałam się co mogło ten ból wywołać. Wzięłam pod uwagę, że może to nie być związane z żywieniem, ale postanowiłam zbadać temat. Jedyne co przyszło mi do głowy, to herbata owocowa, którą zaczęto kupować do naszej jadalni w pracy.
    Zrobiłam próbę 2 razy. Nie ruszałam herbatki przez jakieś 2-3 tyg. (nie jestem pewna ile dokładnie). Potem wypiłam rano w pracy, a pod wieczór bolała mnie głowa. Powtórzyłam tę próbę jeszcze raz po jakimś czasie, efekt ten sam.
    Może wynika to z mojej alergii, ale myślę, że warto zwrócić uwagę na te aromaty.

    OdpowiedzUsuń
  8. moje migreny ustapily po akupunkturze

    OdpowiedzUsuń
  9. a moje migreny, z ktorymi walcze od kilkunastu lat, nie minely ani po leczeniu tradycyjnym, ani po akupunkturze ani po odstawieniu glutenu i laktozy.... wiec nie wiem czy jest dla mnie jakies swiatelko w tunelu....:(((

    OdpowiedzUsuń