Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

19.07.2012

Jakim spalaczem jesteś?

Często pisząc o odchudzaniu zwracam uwagę jak ważne jest przestawienie naszego organizmu na spalanie tłuszczu. Dla wielu osób nie jest to jednak intuicyjne i jednoznaczne. Oczywiście każdy z nas chciałby spalać tłuszcz z ciała, jednak jest dość skomplikowany i wymagający proces.

Najczęściej spalamy glukozę
Większość z nas jest spalaczami glukozy. W praktyce oznacza to, że mamy problem ze spalaniem tłuszczu, zarówno własnego jak i dietetycznego. Dlatego tak ciężko wytrzymać kilka godzin bez posiłku, bo głód zaczyna być tak intensywny, że nie pozwala funkcjonować. A przecież mamy zapasy energii prawda? Mamy ich sporo w postaci tkanki tłuszczowej. Ten tłuszcz na brzuchu i biodrach jest nie tylko po to aby sukienka była za mała. Jest odkładany, aby w razie potrzeby było z czego czerpać energię. Gdy jednak nie potrafimy poprawnie spalać tłuszczu, więcej go gromadzimy niż spalamy, a spalamy głównie glukozę. Jest to dość dobre źródło energii, ale niestety nie mamy zbyt dużo jej zapasów (przy okazji nie bez powodu gromadzimy tłuszcz w ogromnej ilości, a glukozę w małej). Zgromadzona w mięśniach i wątrobie w postaci glikogenu szacunkowo wynosi kilkaset gram (ok. 500). Glikogen powinien jednak być wykorzystywany do zapewnienia energii dla intensywnego wysiłku, ponieważ jest to bardzo cenne źródło. Niestety gdy nie spalamy dobrze tłuszczu i nie możemy go wykorzystać jako energii do chodzenia, mniej intensywnych ćwiczeń itd. to właśnie wykorzystamy pokłady glikogenu.

Co to oznacza spalać tłuszcz?
Gdy osoba jest przystosowana do spalania tłuszczu wykorzystywana jest tkanka tłuszczowa oraz tłuszcz dietetyczny. W praktyce oznacza to brak ataków głody gdy pominiemy posiłek lub brak konieczności doładowywania się węglowodanami po treningach. Stąd też wzięło się powiedzenie, o lekkim treningu i maksymalnym wysiłku na zawodach (train low, race high) :)

Takie przystosowanie do spalania tłuszczu oznacza też sporą elastyczność, czyli tak naprawdę w zależności od potrzeb spalanie albo tłuszczu, albo glukozy. Co oznacza, że będzie możliwe wykorzystanie glikogenu podczas intensywnego wysiłku, uzupełnienie go, spalanie tłuszczu dietetycznego i następnie zabranie się za spalanie tkanki tłuszczowej. Nie oznacza to, że glukoza nie będzie spalana - zawsze będzie (organizm za każdym razem spala i glukozę, i tłuszcz i jakąś ilość ketonów) - ale organizm nie będzie uzależniony tylko od jednego źródła.
Przystosowanie do spalania tłuszczu często jest mylone z ketozą. Są to jednak zupełnie inne pojęcia. Ketoza oznacza, że wykorzystujemy ketony zamiast glukozy, do celów które normalnie wymagają glukozy (np. praca mózgu). A tutaj mowa o spalaniu zarówno tłuszczu jak i glukozy.

Jak zmienić preferencyjny sposób pozyskiwania energii?
Przestawienie się na spalanie tłuszczu wymaga zmniejszenia ilości spożywanych węglowodanów oraz zwiększenia ilości dietetycznego tłuszczu, przy czym w pełni przystosowana osoba nie musi być na diecie niskowęglwoodanowej. Dodatkowo nie sposób zaadaptować się do spalania tłuszczu gdy nasz organizm wymaga większej podaży glukozy, co ma miejsce gdy prowadzimy bardzo aktywny tryb życia (np. trenujemy). Gdy jednak jesteśmy już przystosowani do spalania tłuszczu i pewne procesy (np. regulacja enzymów trawiennych) są już ustabilizowane nie trzeba się martwić o okazjonalne odstąpienie od diety czy ograniczanie węglowodanów. Można być spalaczem tłuszczu jedząc sporą ilość węglowodanów. 

Co spalasz?
Skąd wiemy, że nie mamy problemów ze spalaniem tłuszczu? Oprócz wspomnianego wytrzymywania bez jedzenia kilka godzin, mamy też stały poziom energii cały dzień, ćwiczymy bez konieczności zwiększania ilości węglowodanów, nie mamy napadów na cukier itd. Gdy nie jesteśmy przystosowani do spalania tłuszczu nasze odchudzanie będzie przebiegało pod znakiem głodu i restrykcji kalorycznej. Często prowadzi to błędne koło jedzenia co 2 godziny sporej ilości cukru (nie ma znaczenia czy owoców czy zboża czy po prostu batona).

I ten cukier będzie spalany, bo przecież nie mamy gdzie odkładać aż tyle cukru w naszym ciele, więc spalimy ile się da, część pójdzie wcześniej do mięśni i wątroby, a reszta już dotrze do komórek tłuszczowych. Jak ograniczymy kalorie to być może nie będzie co odłożyć i pojawi się potrzeba pozyskania energii, ale wciąż dostęp do zapasów tkanki tłuszczowej będzie ograniczony. I wciąż będziemy głodni, a prędzej czy później braknie silnej woli do odmawiania sobie jedzenia.

Tak naprawdę głód jest też swoistym wyznacznikiem jak dobrze wykorzystujemy pokłady własnego tłuszczu. Pojawia się gdy spada poziom cukru i potrzeba energii, co też oznacza, że nie jesteśmy w stanie odpowiednio przekształcać tkanki tłuszczowej, a organizm woła o jedzenie i to najlepiej o takie, które szybko będzie mógł spalić. I tu najczęściej wybór pada na węglowodany. 

I tak często powstaje błędne koło spalania glukozy, co w konsekwencji przy nieodpowiedniej diecie nie tylko stopuje spalanie tkanki tłuszczowej lub jej odkładanie, ale również może powodować poważniejsze konsekwencje zdrowotne wywołane nieustabilizowanym poziomem cukru.

14 komentarzy:

  1. Zastanawiam sie czy juz sie przestawilam czy jeszcze nie.
    Od pewnego czasu jem 3 posilki (+czasem jakaś przekaske gdy mam duży apetyt) zazwyczaj odstępy mdz. posiłkami to 4-5 h. Nie mam ataków głodu na np. 2 posiłek ale jak juz zasiade to mam mega apetyt ze czasem mogę zjeść duże pieczone udko+góra warzyw+słodki ziemniak i jeszcze podjadam z drugiego udka xD ale w sumie wierze ze skoro są to 3 posilki to objetosciowo mogą byc większe (lubię sie najesc)
    Tak trochę bez ładu i składu ale trudno ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a po jakim czasie restrykcyjnej diety (ograniczenie węglowodanow i jedzenia większej ilości zdrowych tłuszczy) człowiek się przestawia na spalanie tłuszczu?:) pewnie to kwestia indywidualna, ale może są jakieś umowne granice?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zawsze świetny Artykuł :)

    hmm kiedyś pisałam o Etapach Spalania tłuszczu. Znalazłam jeden artykuł w którym podawano:

    Etap 1: Do trzeciego dnia diety tracimy 70% wody, 5% białka, 25% tłuszczu
    Etap 2: Do 13 dnia diety tracimy 19% wody, 12% białka, 69% tłuszczu
    Etap 3: Między 21 a 24 dniem diety tracimy 15% białka, 85% tłuszczu
    Etap 4: Od 24 dnia diety tracimy 25% białka, 75% tłuszczu

    Co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy: wcale nie uważam żeby te porcje były duże :)

    jeu: myślę, że to bardzo indywidualna kwestia i nie zależy tylko od czasu, ale też od jakości diety i innych kwestii związanych z metabolizmem

    paulina: nie wiem na jakiej podstawie dokonywano (jeśli w ogóle) tych pomiarów, być może w zdrowym ciele tak powinno być...
    wodę tracimy przeważnie na początku diety, często wynika to z restrykcji węglowodanów, które wiążą wodę, a dalej to już kwestia naszej diety, genów i przede wszystkim hormonów, dlatego też mężczyźni tracą szybciej tkankę tłuszczową niż kobiety, osoby z niedoczynnościa taczycy czy insulinoopornoscia wolniej itd.

    niestety jak mamy nadwagę to wiele procesow metabolicznych nie zachodzi w typowy sposob, organizm w kazdej sytuacji probuje uzyskac rownowage i to wymaga uruchomienia roznych procesow, np. gdy jemy malo weglowodanow i brakuje energii potrzeba bedzie ja stworzyc z bialka, gdy z kolei jestesmy zestresowani wydzielony zostanie kortyzol aby sobie poradzic z ta sytuacja, gdy spada poziom cukru odczuwamy glod itd., i te procesy sa zalezne od siebie przez co wplywaja tez na regulacje poziomu tkanki tluszczowej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię Twoje artykuły, są bardzo przydatne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawie piszesz. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  7. czyli jedząc np. samego pieczonego kurczaka (bez ziemniaków i innych dodatków węglowodanowych) można się najeść? i po tym energia czerpana będzie z tłuszczu? bo rozumiem że z białka nie da się czerpać energii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potzrebujemy wegli, oczywiscie mozesz nauczyc cialo wytwarzac je z bialka i tluszczu i stsoowac ketoze, ale po co na dluzsza mete? Wegle maja duzo wiecej korzysci niz tylko dostarczanie energii :)

      Usuń
  8. A co oznacza jeśli mam pidwyższony poziom ciał ketonowych w moczu?
    Czy to ma jakiś związek z tym o czym jest wpis?
    Choruję na pcos, niedawno rozpoznane.

    OdpowiedzUsuń
  9. This was actually what i was looking for, and i am glad to came here! Thank you very much
    bravesites
    ucoz
    yolasite

    OdpowiedzUsuń