Sierpień 9, 2012

Jedzonko dziś i mały eksperyment

Pomysł na eksperyment narodził się przypadkiem…mój mąż od dawna cierpi na refluks. I to jest refluks przez duże R. Od lat bierze leki hamujące wydzielanie kwasu solnego. Jakiś czas temu trafiłam na protokół leczenia refluksu i zgagi poprzez suplementację…uwaga…kwasem solnym 🙂 Najnowsze badania wskazują bowiem, że to niedobór kwasu solnego, a nie jego nadmiar są powodem występowania objawów.
Zamówiliśmy więc kwas solny 🙂

Ja z kolei miałam stwierdzony refluks dawno temu i potwierdzony nie tak dawno, ale nigdy w życiu nie miałam żadnych dolegliwości…ani zgagi, ani nic innego. Faktem jest, że moja dieta pozbawiona przetworzonych rzeczy mnie bardzo chroni. Niemniej jednak jakiś czas temu nagle moje jelita zaczęły się buntować. Pisałam już parę razy na blogu o tym. Stwierdzono drażliwe jelito, poźniej usunięto mi pęcherzyk żółciowy, a jelita jak bolały tak bolały dalej.
Po eliminacji z diety nabiału i zbóź poczułam dużą ulgę, ale nie do końca moje trawienie jest jakie powinno. Być może jest to wina stresu. Nie mam typowych objawów ZJD. Nie mam ani zaparć, ani wzdęć. Jedynie dyskomfort i takie lekkie uczucie parcia.
Po długiej kilkutygodniowej analizie stwierdziłam, że może być kilka przyczyn:
– SIBO (po latach antybiotyków i antykoncepcji);
– FODMAPS (czyli niektóe warzywa i owoce nie są prawidłowo rozkładane i fermentują)
– za mało kwasu solnego w żołądku (bardzo możliwe ze względu na mój dziwny refluks)
– za mało żółci (to na pewno, nie ma woreczka, nie ma magazyny żółci)
– stres (zawsze jest czynnikiem pogarszającym objawy)
Co robię z tym wszystkim:
– ograniczam węglowodany , aby bakterie nie miały się czym żywić
– dokarmiam zdrowe bakterie probiotykiem i sfermentowanymi produktami jak kiszona kapusta
– FODMAPS jem dalej, bo lubię i na chwilę obecną nie chcę wykluczać większości warzyw 🙂
– leczę się rosołem (napisze wkrótce więcej jak go przygotować)
– łykam kwas solny i sproszkowaną żółć
– staram się mniej stresować (nie wychodzi) i ograniczyć reakcje mojego ciała na stres (zioła, suplementy, medytacja, lista wdzięczności)
Co do samego kwasu solnego….poprawia trawienie, wpływa na odpowiednie wydzielanie enzymów i na pewno czuję dużą różnicę. Podaje się go zaczynając od małej dawki do posiłku i zwiększa stopniowo następnego dnia, aż do uzyskania objawów podobnych do zgagi czy refluksu. To oznacza, że kwasu jest za dużo. Ludzie z prawidłowym wydzielaniem już po jednej dawce czują przesyt. Ja jestem na etapie 3 kapsułek i nic wciąż….mąż bierze 5 i też nic. Co zaskakujące nie bierze żadnych leków i zgagi nie ma, dlatego chętnie poszłabym do lekarza który od kliku lat faszerował go inhibitorami pompy twierdząc, że ma za dużo kwasu w żoładku i zapytała go jakim cudem podając jeszcze więcej kwasu refluks mija?
Ja osobiście nie czuję jeszcze dużej różnicy jeśli chodzi o jelita. Z pewnością suplementacja żółcią mi służy, ale osoby bez pęcherzyka żółciowego powinny stosować żółć nierzadko do końca życia, aby prawidłowo trawić tłuszcz i zapewnić sobie odpowiednią absorpcję substancji odżywczych 🙁
Zobaczymy za jakiś czas jak pójdzie nasz eksperyment, na razie jest dzień trzeci, więc ciężko wyrokować.
Jedzonko dziś:
1) sałatka: indyk pieczony, sałata rzymska, papryka, rzodkiewki, ogórek kiszony, kiełki brokuła, pół awokado, 2 łyżki oleju kokosowego
2) wątróbka drobiowa smażona na ghee, cukinia, kalafior, pietruszka, surówka z kapusty kiszonej, garść pistacji
3) miska rosołu, dwa jajka smażone ma oleju kokosowym, ogórek kiszony, kawałek udka z kaczki (świeżo pieczony i nie można się było powstrzymać, deser ( krem koksowy, wiórki kokosowe, czekolada 100%, żelatyna wcześniej przygotowana – wszystko zmiksowane na konsystencję kremu)
Ogólnie znów nudno, ale kolacja była wyśmienita…deser dekadencki. Objadłam się za wszystkie czasy i zaspokoiłam swój słodki ząb na jakiś czas. A wszystko wina czekolady 100%, którą przypadkiem nabyłam i teraz kombinuje różne desery, żeby ją wykorzystać 🙂
Z ciekawości podliczyłam kalorie…i jestem w szoku, wyszło prawie 2500…byłoby kłamstwem stwierdzenie, że chudnę, ale jakimś cudem trzymam wagę na takiej diecie, i dodatkowo ograniczając treningi do minimum, więc mimo strachu przed tyciem (występuje chyba zawsze u osób które były już kiedyś otyłe) całkiem pozytywnie mnie to nastraja. Kiedyś moją granicą było 1500 kalorii i od razu waga szła w górę. Gdyby nie mój naturalny strach chętnie poszlałabym tak z dwa tygodnie i oceniła wynik…ale jeszcze nie teraz 🙂

Darmowy
test diagnostyczny

Dowiedz się, które obszary Twojego organizmu nie funkcjonują poprawnie.

dieta
eliminacyjna

Samodzielne rozwiązywanie problemów pokarmowych.

pobierz
przewodnik

Paleo w pigułce.

Zapisz się na
konsultacje

Najczęściej czytane

Euthyrox, Eltroxin – czego nie wiesz o syntetycznym T4?

Nie ma dnia abym nie dostała wiadomości na temat chorób tarczycy. Niedoczynność jest tak często diagnozowana w ostatnich latach, że zaczyna to... Zobacz więcej


Fizjologiczne aspekty odchudzania – dysfunkcja komórki

Dziś kolejny, trochę traktowany po macoszemu i nie cieszący się dużą uwagą, aspekt fizjologiczny wpływający na odchudzanie – komórka i jej praca.... Zobacz więcej


Co słychać w paleo świecie? (by Victor)

Poniżej pierwszy paleo newsletter na Tłustym Życiu! W całości został przygotowany przez Victora.Niestety wszelkie odnośniki są tylko w języku angielskim, ale mimo... Zobacz więcej


Hashimoto (autoimmunologiczna niedoczynność tarczycy)

Niedoczynność to poważny problem w ostatnich latach. Coraz więcej osób choruje i coraz częściej pacjent słyszy, że jego choroba to Hashimoto. Przeważnie... Zobacz więcej


SIBO czyli najczęstszy powód Zespołu Jelita Drażliwego

Zespół jelita drażliwego to jedna z najczęstszych diagnoz na świecie. Nazywam ją workiem, do którego można wrzucić dosłownie wszystko, co daje objawy... Zobacz więcej


Archiwum wpisów

Archives

Godziny otwarcia gabinetu:

PN-PT 10:00-18:00

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.