Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

26.09.2012

Energia

Zastanawialiście się kiedyś co daję lub zabiera energię? Oczywiście jak ktoś czyta mojego bloga to pierwszą rzeczą o jakiej pomyśli jest jedzenie. To prawda. Jedzenie wpływa na nasz poziom energii. Odpowiednia dieta może zmienić pewne reakcje naszego organizmu na poziomie przekaźników czy hormonów. Witaminy i minerały maja tutaj istotna rolę, ale nie tylko to co jemy ma taki potencjał.
To co robimy, co myślimy, gdzie jesteśmy i z kim jesteśmy również wpływa na nasz poziom energii. Bo ona tez powstaje w naszej głowie. Dlatego są ludzie, którzy niezależnie od tego co jedzą lub w jakiej sytuacji życiowej się znajdują, mają tonę pozytywnych reakcji. Są też tacy, którzy swoją obecnością nas dołują i sprawiają, że ich postawa nas osłabia.

Czasami człowiek jest zmęczony, ale np. gdy wejdzie do pokoju pełnego ludzi i życia, w którym panuje przyjemna atmosfera to nagle zmęczenie mija. Analogicznie w drugą stronę. Często zapominamy, że nasze myśli mają ogromny wpływ na nasz nastrój. Jeśli wiecznie się martwimy, myślimy co będzie lub analizujemy co było, nasza energia spada. Gdy mamy tendencję do skupiania się na tym wszystkim co jest złe w naszym życiu to prędzej czy później będziemy czuć się przytłoczeniu. W każdym życiu jest dobre i złe. Kwestia na co zwracamy większą uwagę.
Myślę, że każdy z nas ma pełno problemów i nie chcę ich oceniać. Ale nie uważam aby frustracja, że spodnie są za ciasne była jednym z nich. Trzeba się nauczyć co jest ważne, a co nie.

A dlaczego o tym pisze? Bo energia ma duże znaczenie w kontekście naszego zdrowia. To co myślimy o sobie i jaki nastrój mamy może je pogorszyć lub polepszyć. Jest to też związane ze stresem, który na siebie narzucamy pozbawiając się pozytywnej energii. Podobnie jest w kwestii odchudzania. Badania dowodzą, że osoby które widzą swoja odchudzoną wersję i myślą o sobie jako 'chudych' odnoszą dużo większe sukcesy w walce z nadwagą, niż ci bez samoakceptacji.

Co zrobić aby mieć więcej energii?
- myśleć pozytywnie, pozbyć się negatywnych uczuć
- otaczać się ludźmi, którzy na nas dobrze wpływają
- znaleźć sobie hobby
- odreagowywać stres (aktywność, medytacja, rozmowa z kimś bliskim)
- nauczyć się akceptacji tego czego nie możemy zmienić
- jeść zdrowo i dbać o ciało
- prowadzić listę wdzięczności/doceniać co się ma

Z mojego punktu widzenia odpowiednie podejście do życia jest dużo bardziej wartościowe niż najlepiej ułożona dieta. Myślę, że jest to nieodzowny komponent w odniesieniu sukcesów w różnych dziedzinach. Im więcej energii mamy tym większa nasza odporność na stres, a stąd już krótka droga do poważnych problemów.

Mi osobiście zawsze pomaga lista wdzięczności. Piszę co się dziś zdarzyło dobrego, z czego się ciesze, co uważam za wartościowe. Często zapominamy ile tak naprawdę mamy szczęścia i powodów do radości. Taka lista pomaga skupić się na tym co pozytywne.

A dietetycznie? Z pewnością nie pomagają używki (kawa, alkohol, napoje energetyzujące) ani dieta bogata w cukier :) Warto skupić się na jedzeniu, które potrafi dać życie lub kiedyś żyło. Czyli wszystko co naturalne i świeże: mięso, ryby, jajka, warzywa, owoce. Uporządkowanie kwestii stabilnego poziomu glukozy we krwi wydaje się nadrzędne. Ponadto dostarczenie odpowiedniej ilości białka, tłuszczu, witamin i minerałów. Ważna jest odpowiednia ilość wody spożywana w ciągu dnia.
A jak potrzebujemy nagłego wspomagacza to zielona herbata i ciemna gorzka czekolada idealnie się nadają do tej roli :)

17 komentarzy:

  1. Mi czekolada zdecydowanie odbiera energię. Co do jedzenia, to masz zupełną rację!

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie jako wspomagacz idealnie sprawdza się jabłko ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeśli coś nie miało matki lub nie wyrosło z ziemi, nie jedz tego :]
    no i myśleć pozytywnie, choc w tym chorym, pędzącym swiecie czasem to jest trudne

    OdpowiedzUsuń
  4. a miod? nie mial matki, ani nie wyrosl z ziemi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód z pewnością można jeść....ale czy się powinno to już zależy. To cukier, głównie fruktoza i glukoza. Nasz organizm nie rozpoznaje źródła cukru, więc konsekwencje w kwestii poziomu glukozy we krwi i insuliny są takie same jakbyśmy jedli cukier stołowy czy batona. Ale oprócz cukru miód ma pewne właściwości zdrowotne. Są antyoksydanty np. Im ciemniejszy tym więcej składników bioaktywnych.
      Ja nie polecam miodu osobom, które mają problemy z metabolizmem węglowodanów. Pozostali nie muszą się go obawiać, ale wciąż byłabym bardziej za opcją 'od czasu do czasu' niż za regularnym spożyciem.

      Usuń
  5. lista wdzięczności

    Fajnie, że mi o tym przypomniałaś. Prowadziłam coś takiego przez jakiś czas i faktycznie działało.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Używasz do potraw octu? Czy jest on szkodliwy, czy nie? Dziś na lunch zjadłam m.in. mix sałat z oliwą i octem balsamicznym i zastanawiałam się, czy ten ocet jest ok. w naszej diecie, czy lepiej go unikać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście nie znoszę octu :) Smaku, zapachu...
      Ale jak najbardziej ocet jabłkowy polecam, ma dużo właściwości pomagających w trawieniu. Zalecany jest osobom, które maja problem z wydzielaniem kwasu żołądkowego. Ja zamiast octu pije wodę z sokiem z cytryny. Działa podobnie :)

      Usuń
  7. a mieso mielone? Jesli tak to nie te ze sklepu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozwole sobie udzielic odpowiedzi-jesli mielone to albo zmiel sobie sama, albo (jesli jest taka mozliwosc) popros pania w sklepie, zeby zmielila ci wybrany przez ciebie kawalek na twoich oczach

      Usuń