Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

14.09.2012

Głód

Apetyt i głód to silne biologiczne mechanizmy, które pozwalają organizmowi regulować zapotrzebowanie energetyczne oraz zapewnić metaboliczne potrzeby naszego ciała. Apetyt jest swoistą interakcją pomiędzy system trawiennym, tkanką tłuszczową i mózgiem. Warto zrozumieć jak działają te procesy, bo to nie nasza silna wola decyduje ile i kiedy jemy :) I tak naprawdę silna wola zawsze przegrywa z biologią.
 

Regulacja apetytu wymaga zaangażowania neuropeptydów podwzgórza oraz sygnałów wydzielanych przez tkankę tłuszczową oraz hormony. W podwzgórzu jest kilka ośrodków neuronowych odpowiadających za głód czy sytość. W tym miejscu hormony zbiegają się aby zapewnić regulację podaży jedzenia oraz wydatku energetycznego.

Możemy wyróżnić dwa typy neuronów, które są istotne w kontroli apetytu:
- neurony aktywowane przez peptydy pobudzające apetyt (neuropeptyd Y oraz peptyd AgRP)
- neurony redukujące apetyt poprzez wydzielanie polipeptydu proopiomelanokortyny (POMC)

Uczucie głodu pojawia się więc gdy nastąpi aktywacja neuronów poprzez NPY/AgRP oraz zablokowanie wydzielania POMC. Są to rywalizujące z sobą mechanizmy. Analogicznie przebiega redukcja apetytu.

W kontroli tego ile jemy ważną rolę odgrywają też hormony. Ich działanie może powodować chęć jedzenia lub brak apetytu. Może również być krótko lub długoterminowe. Najważniejsze to:

Grelina - hormon peptydowy wydzielany głównie przez pusty żołądek. Aktywuje wydzielanie neuronów aktywowanych przez NPY/AgRP, czyli pobudza apetyt. Jest związany z wydzielaniem leptyny - gdy jej poziom spada wzrasta poziom greliny. Nadmiar tego hormonu powoduje przejadanie.

PYY3-36 - mały peptyd wydzielany przez komórki dokrewne. Hamuje wydzielanie neuronów poprzez peptydy NPY/AgRP przez co daje uczucie sytości i redukcję uczucia głodu.

Insulina - jest wydzielan poprzez komóki trzustki po spożyciu węglowodanów lub białka. Blokuje sygnały NPY/AgRP praz wktywuje neurony zależne od POMC. Ma zarówni krótko jak i dłgotrwałe efekty na wagę ciała. Insulinooporność jest jedną z poważniejszych aspektów otyłości. Nadmiar węglowodanów (zwłaszca orzetworzonych) jets głównym powodem zaburzeń wydzielania insuliny.

Leptyna - jest stosunkowo niedawno odkrytym hormonem. Jej ilość zależy od tego ile tkanki tłuszczowej jest w organizmie. Działanie jest analogiczne do insuliny i również w tym przypadku obserwuje się leptynoopornośc. Dlaleto ludzie otyli mają wysoki poziom leptyny, a jednak sygnały nie docierają prawidłowo do mózgu i osoby te nie czują sytości po posiłku ani nie mają satysfakcji z jedzenia. Stres, brak snu, przetrenowanie, nadmierna konsumpcja fruktozy również wpływają na zaburzone wydzielanie leptyny.

Amylina - to mały peptyd produkowany przez komórki beta trzustki i wydzielany razem z insuliną. Współpracuje z insuliną aby zgasić poposiłkowe wydzielanie glukagonu i zwolnić opróżnianie żołądka. Redukuje głód i badania wskazują na jej korelację z otyłością i cukrzycą.

Do tego dochodzą jeszcze hormony stresu (kortyzol, adrenalina, noradrenalina), które również stymulują apetyt oraz dodatkowo upośledzają trawienie. Dodatkowo bakterie znajdujące się w naszych wnętrznościach wydzielają sygnały do mózgu, które wpływają na wydzielanie hormonów. Jakby tego było mało są jeszcze antygeny, które zaburzając florę bakteryjną powodują rozchwianie gospodarki hormonalnej.

Nasz organizm to cała kaskada mechanizmów. Dlatego stwierdzenie, że nadwaga czy nadmierny apetyt jest kwestia słabej woli jest mocno przesadzone. To czy czujemy głód oraz sytość po posiłku nie zawsze odzwierciedla to ile zjedliśmy. Upośledzenie jakiegokolwiek elementu tej kaskady może prowadzić nie tylko do otyłości, ale również chorób takich jak anoreksja czy bulimia. Dlatego tak ważne jest holistyczne spojrzenie na nasz organizm.
Często zaburzenia odżywiania leczy się uwzględniając tylko czynniki psychologiczne. A tymczasem nasza fizjologia odgrywa dużo większą rolę. Nie mamy mały ludzików w głowie, to wszystko to tylko hormony, neuroprzekaźniki i enzymy...

8 komentarzy:

  1. To jak w końcu jest z tymi serami (pytałam dwa posty wcześniej)? I czy ty sama spożywasz pochodne mleka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah przepraszam, ucieklo mi :)
      Jeśli dobrze tolerujesz nabiał to teoretycznie nie ma innych przeciwwskazań.
      Sery (zwłaszcza postarzane, długodojrzewające) mają mało laktozy, podobnie kefir dlatego są łagodniejsze nawet dla osób z nietolerancją laktozy.
      W praktyce niestety nasz nabiał jest bardzo kiepskiej jakości i mleko zawiera tonę szkodliwych składników. Do tego dochodzi pasteryzacja, która sprawia, że produkty mleczne nie mają już większej wartości. Dlatego ja z nabiału jem tylko masło.

      Usuń
    2. Ale czy spożywanie produktów z mleka (w tym masła) to będzie jeszcze paleo?

      Usuń
    3. Będzie primal jeśli zależy Ci na etykiecie :) Paleo to tylko jakiś wzór, szablon...nie warto się sugerować tym co jest, a co nie jest paleo. Wbre pozorom paleo ma dużo jedzenia, które jest potencjalnie groźne...wszystko zależy od osoby :)

      Usuń
  2. A co można zrobić, gdy te hormony szwankują? Tylko farmakologia czy da się coś dietą pomóc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już jest zależne co powoduje, że poziom jest nieprawidłowy. Czasem jest to stres (dieta, ćwiczenia, sen, stres emocjonalny). Czasem nieprawidłowo pracuje organ lub przysadka lub są błędy na poziomie neuroprzekaźników. Te ostatnie można korygować dietą oraz suplementami. Z pewnością dieta powinna być pierwszym narzędziem w leczeniu. Jedzenie ma ogromy efekt hormonalny na nasz organizm. Oczywiście gdy organy nie funkcjonują prawidłowo czasem tradycyjne leczenie jest niezbędne.
      Np. cukrzyca II typu - wiele ludzi po prostu przyjmuje leki i żyje dalej, inni stosują dietę, suplementy i ćwiczenia i są w stanie zrezygnować z leczenia i cofnąć objawy. Niestety większość chorób hormonalnych jest traktowana na zasadzie: niedobór/nadmiar i recepta :(

      Usuń