Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

01.09.2012

Jedzonko i jak ja kocham jeść

Chyba będzie podobnie do ostatnich wpisów...chociaż przyznaję, że jadam dość nieregularnie i zdarza mi się nieustanne podjadanie :) Potrafię zjeść śniadanie na kilka razy, a po obiedzie podjeść 3 przekąski jedna po drugiej...no i zaczęłam jeść więcej węglowodanów przed snem, co bardzo poprawiło jakość mojego snu (mniejsze wybudzanie w nocy, głębszy sen).

1) sałatka: kawałek indyka, wątróbka drobiowa, sałata rzymska, papryka, ogórek kiszony. awokado, kilka rzodkiewek, kiełki brokuła

2) kabanos z dziczyzny, pomidorki koktajlowe (pół kilo i dawno mi nic tak nie smakowało :D), garść pistacji

3) duszona wołowina z cukinią, patisonami i botwinką (z łyżką masła), szklanka rosołu



4) serca drobiowe, żeberka cielęce oraz pół kabanosa (nie wiem skąd ta mieszanka, miałam ochotę na mięso chyba), brokuł, brukselka, marchewka 

5) domowe czekoladki i pół paczki czipsów kokosowych do filmu (to się chyba nazywa nieświadome jedzenie :D )



Przyznam, że ilość jedzenia w 4 i 5 posiłku mnie dobiła i w nocy mocno bolał mnie brzuch. Rano z kolei byłam głodna jakby nigdy nic. Próbuje ostatnio zwracać uwagę na to ile jem (w sensie jeść mniej) i efekt jest totalnie odwrotny :) Jem więcej wszystkiego: tłuszczu i węgli. No ale cóż, nigdy silnej woli nie miałam jeśli chodzi o jedzenie. Ani umiaru...i chyba żadna dieta tego nie zmieni, skoro nawet mój jedzący_tony_wszystkiego mąż potrafi przestać pochłaniać coś gdy czuje się pełny, a ja nie..chyba że fizycznie pęknę lub po prostu się skończy jedzenie. Może ja po prostu tak kocham jeść :) 

W końcu potrafiłam jeść z taką samą przyjemnością tort czekoladowy i brokuła w jednym dniu. Niewiele rzeczy mi ogólnie nie smakuje. Nim byłam paleo jadłam dosłownie wszystko...zero preferencji smakowych. Co prawda ograniczałam kalorie i wyeliminowałam już kilka lat temu pewne produkty, ale jeśli chodzi o samą kwestię smaku to oprócz korzenia pietruszki oraz imbiru wszystko lubiłam! I warzywa, i owoce, i ciasta, i ryby, i kuchnię chińską i włoską, i indyjską, i tłuste i chude, i słodkie i słone, i mdłe i ostre. Nawet niejadalne rzeczy typu spalone czy zakalce :) Byłam mistrzynią (w sumie dalej jestem) dziwnych połączeń smaków, konsystencji, temperatury.Np. wędzona ryba i lody razem nie były niczym dziwnym (i nigdy się nie rozchorowałam po takich kombinacjach). Dziś z kolei potrafię przez tydzień jeść takie same posiłki i codziennie smakują mi inaczej. To musi być prawdziwa miłość. Ktoś jeszcze jest zakochany w jedzeniu ? :)


5 komentarzy:

  1. a ja myslalam,ze jestem obzartuchem :D Jestem(stety lub niestety )bardziej wybredna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem zakochana w jedzeniu :D Uwielbiam jeść, próbować nowych potraw etc. Niestety kompletnie nie znam umiaru ;( Jedyne co mi pomaga to zapisywanie ile czego zjadłam... tylko w ten sposób mogę się kontrolować

    OdpowiedzUsuń
  3. Przynajmniej wiem ze nie jestem sama. Stwierdzilam ze czas sobie narzucić jakiś reżim bo sie trochę zbyt rozpasalam i sobie folguje. Ale moze ten luz mi przywróci okres ;) na szczęście wakacje sie kończą więc moze trochę uda mi sie ogarnąć to wszystko

    OdpowiedzUsuń
  4. eh u mnie przekąski między posiłkami są okropnym problemem !
    walcze z tym już 4 rok i dalej miewam problemy, czasem nawet spore :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im bardziej walczymy tym gorsze efekty czesto...mysle, ze czasem lepiej zaakceptowac fakty i nagle okazuje sie, ze samo mija albo ze jednak umiemy :) Tak jak z wieloma rzeczami w zyciu.

      Usuń