Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

28.09.2012

Owocowo

Owoce są uważane potocznie za niezbędny komponent zdrowej diety. Witaminy, minerały, antyoksydanty...to wszystko z pewnością jest zaletą owoców. Od czasu do czasu pojawia się jednak wątpliwość czy warto jeść owoce. Wiele osób o to pyta, bo gdzieś słyszeli o tym, że owoce się źle trawią lub mają dużo cukru. Jeść czy nie?




Moim zdaniem owoce są świetne. Można je jeść. Ale nie każdy powinien. Jest parę kwestii związanych z owocami, które należy wziąć pod uwagę.

1) Fruktoza bywa przez niektóre osoby źle trawione. Nietolerancja fruktozy wbrew pozorom nie jest rzadką przypadłością. Stąd też bierze się przekonanie, że nie powinno się jeść owoców po posiłku.
Takim osobom poleca się konsumpcję owoców z większą zawartością glukozy niż fruktozy, np. bananów czy winogron.

2) Spożywane w nadmiarze lub te o wysokim IG są konkretnym źródłem cukru, co wywołuje odpowiedź ze strony insuliny i sprzyja magazynowaniu tkanki tłuszczowej. Dotyczy to głównie osób, które mają problem z metabolizmem węglowodanów i utrzymaniem stałego poziomu glukozy we krwi. Ponadto owoce dziś są dużo słodsze niż te jedzone przez naszych przodków. Warto podkreślić, że kiedyś owoce spożywane były sezonowo i głównie pomagały gromadzić tkankę tłuszczową na okres zimy.

3) Fruktoza ma negatywny wpływ na leptynę, czyli hormon odpowiadający za uczucie sytości. To dlatego możemy zjeść kilo owoców i po godzinie znów czuć głód. Z tego powodu nie polecam owoców osób z nadwagą, które często mają problemy z leptynoopornością.

4) Fruktoza jest metabolizowana bezpośrednio w wątrobie. Co oznacza, że jej nadmiar po prostu zmusza wątrobę do wzmożonej pracy, a przekształcona w glukozę fruktoza spożywana w nadmiernych ilościach w końcu odłoży się w postaci tkanki tłuszczowej (nie jest wykorzystywana  w celach energetycznych). To ona jest odpowiedzialna za np. stłuszczenie wątroby.

5) W reakcji fruktozy z białkiem oraz jednonienasyconymi kwasami tłuszczowymi powstaje produkt końcowy AGE, który jest odpowiedzialny za uszkadzanie komórek i w rezultacie stan zapalny.

6) Nadmiar fruktozy powoduje odkładanie kwasu moczowego, co powoduje np. kamicę nerkową, bóle stawów czy artretyzm.

7) Komórki nowotworowe uwielbiają fruktozę jako źródło energii.

Oczywiście wszystkie powyższe mają odniesienie do dużej konsumpcji fruktozy przez jakiś dłuższy czas. Badania wskazują, że fruktoza bywa zupełnie bezpieczna dla zdrowego człowieka w małej ilości i jeśli dzienna ilość kalorii z tego źródła nie będzie wysoka. Optymalnie jest to 10%, ale niektóre źródła wskazują bezpieczną granicę nawet ok 20%. Na pierwszy rzut oka wydaje się to sporo, ale musimy pamiętać, że fruktoza to nie tylko owoce. To też soki, napoje, suszone owoce czy słodycze, gdzie występuje w ogromnej ilości.

Nie polecałabym w ogolę spożywania owoców osobom z dużą nadwagą lub problemem z poziomem cukru we krwi. Reszta nie powinna się przejmować 1-2 owocami w ciągu dnia :)

12 komentarzy:

  1. a mogłabyś coś napisac o tej leptynoodporności

    OdpowiedzUsuń
  2. "1-2 owocami w ciągu dnia :)"

    CO??!! Przepraszam bardzo, ale jem mnóstwo owoców, z 7 porcji minimum, nie licząc soku z cytryny. Tyle się słyszy, że mają mnóstwo witamin, szybko się trawią, nasz organizm je uwielbia. W dodatku, świeże są źródłem błonnika.
    Zgadzam się tylko, że powinno się je jeść osobno (chociaż je jem je często z jogurtem i naprawdę nic mi nie dolega).
    Owoce to takie źródło witamin, że naprawdę GŁUPOTĄ jest rezygnowanie z nich. ALe to tylko moje zdanie.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Tyle się słyszy"

      Słyszy i w dodatku można przeczytać i nie mówię tutaj o pierwszej stronie internetowej, tylko o książkach Michała Tombaka czy Dąbrowskiej.

      Usuń
  3. Mam pytanko odnośnie buraków - dobre źródło wegli jeśli staram
    sie odzyskać miesiaczke ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że buraki mogą być częścią każdej zdrowej i zbilansowanej diety. Pomijam kwestie gdy mamy problem z poziomem cukru, wtedy należy uważać na wszystkie warzywa i owoce o wysokim IG, a być może nawet na ilość węglowodanów w diecie.
      Jestem jak najbardziej za warzywami jako żródłem węglowodanów.
      Ale utrata okresu to sprawa bardziej skomplikowana i dość złożony problem.

      Usuń
  4. Podoba mi się artykuł. Zwłaszcza punkt nr.5, o którym nie wiedziałem - zabieram się więc do uzupełniania wiedzy:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. A jak ja jem przeważnie na śniadanie sałatkę owocową powiedzmy z 2 jabłek, 2 pomaranczy, innych owoców czasem (kiwi, kaki, granat, itp) orzechów włoskich, wiorków kokosowych plus miód, czasami suszone daktyle (ale wtedy nie miód), itd - to dobrze, czy źle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dobrze= jedz co lubisz jeść i nie sugeruj sie innymi czy właśnie takimi artykułami :)

      Usuń