Październik 9, 2012

Ah to jedzonko…

Tyle osób pyta czemu nie umieszczam menu…a ja po prostu uznałam, że podczas eksperymentu ketozowego moje jedzenie jest tak nudne, że nie ma się czym chwalić 🙂 
No i jest drugi powód….boję się odpowiedzialności…nie uważam, aby ketoza była dobrą opcją dla wszystkich i zwłaszcza dla tych, którzy nie są psychicznie i fizycznie gotowi na takie eksperymenty. Dlatego nie chciałabym, aby ktoś wzorował się bezwiednie na tym co jem…no chyba, że dorzuci do tego tonę warzyw i owoców to będę spokojniejsza 🙂

Odnośnie samej ketozy…znów mało mam do napisania. Czuję się bardzo dobrze, zero zmian pozytywnych czy negatywnych 🙂 Myślałam, że cały ten eksperyment będzie bardziej odczuwalny…jednak mój organizm wprawiony w małą ilość węglowodanów i przystosowany do spalania kwasów tłuszczowych nie był zszokowany moim nowym menu. Plusem dla mnie z pewnością jest odejście od przeładowywania posiłków warzywami. Jem teraz mniejsze porcje i mój system trawienny to odczuł. Niemniej jednak brakuje mi warzyw i tego uczucia pełności po posiłku. Czuję się syta od dużej ilości tłuszczu jaką jem, ale jest to zdecydowanie inny rodzaj sytości.
Mało ćwiczę (staram się pierwszy raz w życiu robić mniej lub nic), więc nie wypowiem się odnośnie wyników czy regeneracji, ale jestem pewna, że nie byłabym w stanie wykonywać intensywnych treningów, które wcześniej nie sprawiały mi problemów. Podejrzewam, że teraz konieczne byłyby regularne doładowania węglowodanami, aby utrzymać ten sam poziom sprawności. Zdarzyło mi się zrobić kilka razy tabatę i zmęczenie oraz siła nie były takie jakie miewałam 🙂
Planuję w końcu wyjść z ketozy, ponieważ brakuje mi warzyw i lubię dużo zjeść objętościowo 🙂 Chociaż ostatnio jadłam większą ilość papryki, którą kiedyś uwielbiałam (mogłam zjeść 3 dziennie) i nie smakowała mi…to samo z sałatą i cukinią. Niestety wciąż nie mam czasu, aby dokończyć kilkuset stronicową książkę na temat ketozy i jakoś rozsądnie zaplanować wprowadzanie większej ilości węgli.  Ponieważ po jakimś czasie diety ubogiej w węglowodany zanika wydzielanie enzymów odpowiedzialnych za ich prawidłowy metabolizm i nagłe zwiększenie często powoduje przybieranie na wadze, nim organizm nauczy się na nowo wytwarzać te enzymy, nie chciałabym pochopnie zmieniać swojego żywienia. 
Co zaskakujące staram się liczyć kalorie i jeść mniej ze względu na brak aktywności, ale redukcji na wadze nie zauważyłam. Podejrzewam, że moje zapotrzebowanie jest niższe niż myślę 🙂 Niemniej jednak nie tyję, więc nie będę się zastanawiać nad kaloriami. 

Ps. Jem ser kozi, chociaż nie jestem zwolennikiem nabiału…ale jest pyszny i na razie dobrze go toleruję 🙂

Menu dziś: 
1) pieczone mięso indycze ze skórą, kilka małych patisonów i brukselek (100g razem), 2 łyżki oleju kokosowego, 1 łyżka oleju MCT, kilkanaście pistacji

2) wołowina bez kości, serca kurcząt (resztki z poprzednich dni), 3 liście sałaty rzymskiej, awokado, plaster sera koziego, 30 g wiórków kokosowych

3) wątróbka wołowa, 2 ogórki małosolne, szklanka rosołu, 2 łyżki smalcu gęsiego

Mówiłam, że nuda 🙂 Za to przygotowanie ekspresowe, nigdy nie spędzałam tak mało czasu w kuchni jak w ostatnich tygodniach.

Darmowy
test diagnostyczny

Dowiedz się, które obszary Twojego organizmu nie funkcjonują poprawnie.

dieta
eliminacyjna

Samodzielne rozwiązywanie problemów pokarmowych.

pobierz
przewodnik

Paleo w pigułce.

Zapisz się na
konsultacje

Najczęściej czytane

Fizjologiczne aspekty odchudzania – dysfunkcja komórki

Dziś kolejny, trochę traktowany po macoszemu i nie cieszący się dużą uwagą, aspekt fizjologiczny wpływający na odchudzanie – komórka i jej praca.... Zobacz więcej


Euthyrox, Eltroxin – czego nie wiesz o syntetycznym T4?

Nie ma dnia abym nie dostała wiadomości na temat chorób tarczycy. Niedoczynność jest tak często diagnozowana w ostatnich latach, że zaczyna to... Zobacz więcej


Co słychać w paleo świecie? (by Victor)

Poniżej pierwszy paleo newsletter na Tłustym Życiu! W całości został przygotowany przez Victora.Niestety wszelkie odnośniki są tylko w języku angielskim, ale mimo... Zobacz więcej


Hashimoto (autoimmunologiczna niedoczynność tarczycy)

Niedoczynność to poważny problem w ostatnich latach. Coraz więcej osób choruje i coraz częściej pacjent słyszy, że jego choroba to Hashimoto. Przeważnie... Zobacz więcej


Rola hormonów kobiecych w chorobach autoimmunologicznych

Temat chorób autoimmunizacyjnych w ostatnich latach jest coraz częściej poruszany. Chorzy przestają być biernymi pacjentami, skazanymi na farmakologiczny model leczenia, i zaczynają... Zobacz więcej


Archiwum wpisów

Archives

Godziny otwarcia gabinetu:

PN-PT 10:00-18:00

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.