Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

23.10.2012

Co złego w mleku?

Nie jestem zwolenniczką nabiału. Akceptuję surowe mleko z zaufanego źródła jako opcję, ale sama nie staram się unikać mleka i przetworów mlecznych. W moim rozumieniu człowiek i mleko nie idą w parze, chociażby dlatego, że jako jedyne ssaki pijemy mleko po okresie niemowlęcym i to mleko od innego ssaka.

Kilka argumentów przeciw krowiemu mleku:

- jest numerem 1 jeśli chodzi o produkty powodujące alergię i nietolerancje pokarmowe

- badania dowodzą, że spożywanie mleka przez malutkie dzieci (1-2 letnie) zwiększa ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 1

- poza cukrzycą mleko jest powiązane z występowaniem chorób takich jak zapalenia jelit czy stwardnienie rozsiane

- często powoduje nasilenie zmian trądzikowych i alergie skórne

- u dzieci wywołuje kolki

- jest bogate w hormony (lista poniżej, w tym bardzo istotne są estrogeny, które zachowują się podobnie do ludzkich i zwiększają szanse u kobiet na rozwój nowotworów piersi czy jajników)

Hormony wzrostu
Insulin, Insulin like growth factor 1 (IGF-1), Insulin like growth factor 2 (IGF-2)
Insulin like growth factor binding proteins, 1 to 6 (IGFBP-1, 2, 3, 4, 5, 6),
Betacellulin (BTC), Growth hormone (GH), Growth hormone releasing factor (GHRF), Transforming growth factor alpha (TGF ?), Transforming growth factor beta 1 (TGF-?1), (TGF-?2), Platelet derived growth factor (PDGF)

Hormony steroidowe
Estrogens (Estrone, Estradiol-17?, Estriol and Estrone sulfate), Progesterone, 20 alpha-dihydropregnenolone, 5? androstanedione, 5 ? pregnanedione, 20?- and 20?-dihydroprogesterone, 5?-pregnan-3?-ol-20-one,  5?-androstene-3?17?-diol, 5?-androstan-3?-ol-17-one, androstenedione, testosterone, and DHEA acyl ester
Bioactive Proteins and Peptides
Relaxin, Thyrotropin releasing hormone (TRH), Luteinizing hormone releasing hormone (LHRH), Somatostatin (SIH), Gastrin releasing peptide (GRP), Calcitonin, Adrenocorticotropic hormone (ACTH), Prolactin, Thyroid stimulating hormone (TSH), Lysozyme, Lactoperoxidase, Lactoferrin, Transferrin, Immunoglobulins (IgA, IgM, IgG), Proteose-peptone, Glycomacropeptide, Plasmin, ? Casein, ? Casein, ? Casein, ? Lactoglobulin, ? Lactoglobulin, Bovine serum albumen (BSA), Gastric inhibitory polypeptide (GIP), Glucagon-like peptide-1 (GLP-1), Antitrypsin, Plasminogen activator inhibitor-1, ?(2) antiplasmin , Butyrophilin, Xanthine oxidase, Mucin-1, Mucin-15, Adipohilin, Fatty acid binding protein, CD36, Periodic acid Schiff 6/7
Bioactive Peptides formed in gut from Milk Proteins
Casomorphins, ? Lactorphin, ? Lactorphin, Lactoferroxins, Casoxins, Casokinins, Casoplatelins, Immunopeptides, Phosphopeptides.
- zawiera bioaktywne peptydy, które przedostając się przez śluzówkę jelit i wywołują reakcję systemu autoimmunologicznego

- obecność krowiej insuliny przyczynia się do rozwoju insulinooporności u człowieka, stąd mówi się, że nabiał jest insulinogenny

- badania dowodzą na wzrost hormonu IG-1 na skutek spożywania mleka, a IG-1 zwiększa ryzyko wielu nowotworów

- laktoza obecna w mleku powoduje wiele objawów nietolerancji ponieważ większość dorosłych osób nie ma enzymu niezbędnego do jej strawienia - laktazy

- glukoza i galaktoza mogą pomóc w formowaniu się katarakty oka

- nadmierne spożycie mleka powoduje też nadmierne spożycie wapnia, co oznacza, że wapń zaczyna być w mniejszym procencie przyswajalny i blokuje wchłanianie cynku i żelaza

- niektóre badania wskazują na nadprodukcję śluzu przy spożyciu mleka

- pasteryzacja i homogenizacja powodują utworzenie produktów ubocznych, które zwiększają ryzyko chorób serca

- krowy są karmione hormonami wzrostu aby zwiększyć produkcję mleka, co podwyższa również te hormony u człowieka

- chude mleko podaje się świniom w celu utuczenia :)

- odtłuszczone mleko nie ma wartości większych odżywczych, ponieważ obecne w mleko witaminy A,D i E są rozpuszczalne w tłuszczu

- odtłuszczanie mleka pozbawia go witaminy K

- krowy są karmione paszami zbożowymi, co oznacza wszelkie konsekwencje jedzenia zbóż gdy pijemy mleko...ponadto krowa jest ewolucyjnie przystosowana do karmienia trawą, dając jej coś innego powoduje się, że zwierzęta częściej chorują, na co rozwiązaniem są antybiotyki

- mleko często jest produktem ubocznym podczas produkcji serków czy masła, i oznacza zwiększenie zysku firmy przy redukcji strat, co jest równoznaczne, że nie jest produkowane aby pomóc naszemu zdrowiu

31 komentarzy:

  1. Kiedyś dużo czytałam o mleku, że jest niezdrowe itd. Odstawiłam je wtedy na rok, chociaż wcześniej piłam codziennie. Pomimo braku mleka, wcale nie zauważyłam jakiejś znaczącej poprawy - czytaj żadnej. Upierałam się w głupim przekonaniu, że mleko mi szkodzi, nareszcie po obejrzeniu bardzo mądrej wypowiedzi na YT przekonałam się jak można komuś coś łatwo wmówić. BZDURA, BZDURA i jeszcze raz bzdura. Wróciłam do mleka, piję często po treningu (3,5% tłuszczu, light nie biorę ;) i jest dobrze. Czasami nawet przed samym pójściem spać, szczególnie gdy chce mi się jeść, bo musiałam pracować do późna. Dlatego jeśli o mnie chodzi, osoby, które lubią pić mleko niech piją dalej, jak ktoś nie lubi niech tak zostawi.

    Moim zdaniem, wszystko co piszesz na temat mleka - jego szkodliwości nie ma w sobie zbyt wielkiej prawdy. Niby mięso też jest ponoć szkodliwe, a przecież ma najlepiej przyswajalne białko, niezbędny budulec naszego ciała.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wedlug mnie najgorszym aspektem mleka sa hormony. tam sa wszystkie substancje potrzebne do wyprodukowania racic, rozkow, ogromnego cielska i jest ono przeznaczone dla zwierzecia z kilkoma zoladkami. do tego mleko pasteryzowane to zupa bakteryjna przesycona antybiotykami i hormonami. dlatego jesli juz mam jesc nabial to wybieram ten z mleka koziego, czy owczego.

      Usuń
    2. Mowiąc szkodzi Alexa masz na myśli mniej lub bardziej odłożoną w czasie reakcję...a to nie zawsze jest wyznacznik. Możesz mleko dobrze tolerować i nie mieć żadnych objawów po spożyciu, ale nie zmienia to faktu że pijesz tonę świństwa, które ma efekt na organizm w długofalowej perspektywie...i nie jest to wina mleka samego w sobie, tylko sposobu w jaki jest produkowane od krowy do kartonu :)

      Usuń
    3. Może, zdaję sobie sprawę, że jedni tolerują mleko, inni nie. Jednak zaryzykuję, a wnioski wyciągnę w wieku podeszłym. :D

      pozdrawiam

      Usuń
    4. Nie wiem jak w ogóle mlekiem można nazywać sklepowe siuśki, które są pełne g*wna tak naprawdę. Jak ktoś chce już pić mleko w imię zdrowia, to niech pije krowie - prosto od krowy, najlepiej z zaufanego źródła.
      Znajomej rodzice zajmują się hodowlą krów przeznaczonych na mleko... i ja jestem zdecydowanie na nie. Ona sama mówi, że dla nich mają osobną krowę na mleko, a to co sprzedają to już jest inne. Więc... co kto woli.

      Usuń
    5. Piję mleko od krowy, kupuję od jednego z hodowcy. :)

      Usuń
    6. Prosto od krowy...najlepiej dającej 10 000 l rocznie karmionej antybiotykami na zaropiałe gruczoły, które nie wyrabiają już z produkcją.

      Usuń
    7. Prosto od krowy...najlepiej dającej 10 000 l rocznie karmionej antybiotykami na zaropiałe gruczoły, które nie wyrabiają już z produkcją.

      Usuń
    8. Alexa, miałam to samo napisać, zgadzam się w 100%. A tam na górze to miało być napisane, czemu mleko krowie jest szkodliwe, czy czemu przetworzone, odtłuszczone produkty są złe? Co to za argument, że mam nie pić mleka, bo:

      "- odtłuszczone mleko nie ma wartości większych odżywczych, ponieważ obecne w mleko witaminy A,D i E są rozpuszczalne w tłuszczu

      - odtłuszczanie mleka pozbawia go witaminy K"?

      Autorko, to nie jest powód, dla którego mam nie pić mleka, tylko to już jest w ogóle inna kwestia, że produkty, podczas przetwarzania i odtłuszczania, zostają pozbyte danego procentu wartości odżywczych i tyle.

      Usuń
  2. Hej, ja od dłuższego czasu nie piję mleka. Miałam po nim wysypke, odstawiłam i od razu nastapiła poprawa.

    Co myślisz o bekonie i mięsie mielonym ? Uwielbiam, ale nie wiem jak często moge sobie na nie pozwolić...

    OdpowiedzUsuń
  3. Argument, że żaden ssak nie pije mleka innego gatunku jest dziwny. żadne inne zwierze nie jada też czekolady, czy nie pije herbaty, ale czy to coś znaczy?
    Kota można bez problemu nauczyć pić mleka krowiegio i wielu tak czyni.
    90-letni staruszkowie, który do dziś piją mleko mogliby się tylko uśmiechnąć na te informacje o szkodliwości mleka. Teoria o szkodliwości mówi jedno, a w praktyce różnie to bywa. Jak widać wielu osobom mleko nie szkodzi w żaden sposób.
    Osobiście mleka nie piję, bo za nim nie przepadam, ale sery lubię i nie mam w związku z tym żadnych problemów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko, ze ci 90-latkowie przez wiekszosc zycia pili mleko 'prosto od krowy', a nie roztwor hormonow, antybiotykow, i innych ciekawostek pelen makrtwych bakterii, ktory dzis nazywa sie mlekiem.

      Usuń
    2. Mówimy o ewolucji, a nie tym co człowiek nauczył się produkować....mi ten argument daje do myślenia.
      Nie wiem na jakiej podstawie oceniasz szkodliwość mleka...tylko dlatego, że nie mają reakcji po spożyciu? To dlaczego coraz więcej dzieci ma nietolerancję mleka w ostatnich czasach? Być może ze względu na to, że teraz bada się to odpowiednio, być może nie jest to kwestia laktozy tylko nietolerancji całej chemii dodanej extra...tak czy inaczej jeśli wiemy, że mleko ma w sobie hormony czy antybiotyki (nikt tego nie ukrywa) to naiwne jest wmawianie, że są one obojętne dla naszego organizmu tylko dlatego, że nie dają natychmiastowych symptomów chorobowych.

      Usuń
    3. Nie, argument, że żaden ssak nie pije mleka innego gatunku nie jest dziwny. Mleko to pokarm dla młodych osobników, po osiągnięciu pewnego wieku organizm jest przystosowany do przyjmowania innego pokarmu. Jeśli ileś tam dziesiątek pokoleń nie piło mleka w dorosłym życiu, to przedstawiciele gatunku po prostu nie mają warunków do jego spożywania (podobnie ma się sprawa u zwierząt żyjących pod ziemią; widzą słabo, bo nie ma sensu utrzymywać cechy nieprzydatnej).
      Fakt, kota można nauczyć picia mleka, ale właśnie – nauczyć. Kto wie, może sam z siebie kot piłby mleko gdyby mógł, ale tego nie sprawdzimy, bo raczej żadna samica nie pozwoli dorosłemu osobnikowi na wyjadanie pokarmu jej młodych. Dlatego ssaki w dorosłym życiu nie piją mleka.
      A ludzie spożywający nabiał i cieszący się dobrym zdrowiem o niczym nie świadczą. Organizm człowieka jest silny i z wieloma czynnikami potrafi sobie poradzić. Nabiał to nie arszenik. Jego spożywanie po prostu zwiększa ryzyko chorób. To tak jak z papierosami – niektórzy przez 40 lat palą 2 paczki dziennie i nic, ale to nie argument przemawiający za nieszkodliwością tego nałogu.

      PS Uwielbiam tego bloga :-)

      Usuń
    4. Kwestia picia mleka budziła zawsze we mnie mieszane uczucia...i nietolerancja nie jest tutaj czynnikiem, który mnie zniechęca. To co moim zdaniem najgorsze to jakość naszego mleka dostępnego w sklepie. Nie wiem czy ktoś z was widział jak się odprowadza takie mleko od krowy mechanicznie? Jeśli tak to wiecie, że do baniaczka idzie wszystko razem w wydzieliną z wymion, plus cała ta antybiotykowo-hormonalna kwestia mnie przeraża :)
      To nie jest do końca prawda, że ludzie spożywający nabiał cieszą się dobrym zdrowiem...skąd ten wniosek? I kto później łączy zaburzenia hormonalne czy choroby autoimmunologiczne z nabiałem? :) Jest wiele chorób, które rozwijają się na skutek różnych czynników i nasz dzisjeszy nabiał może być jednym z nich i potem oczywiście nie ma szans ustalenia czy to akurat nafaszerowane hormonami mleko czy też stres były powodem np. niepłodności...ja po prostu wyznaję zasadę, że lepiej nie kusić losu jeśli mam pewność, że coś nie jest względnie ok. A nabiał moim zdaniem taki nie jest ze względu na jakość przede wszystkim.
      Niemniej jednak badania na temat surowego mleka z zaufanego źródła pozwalają sądzić, że mleko samo w sobie nie jest najgorszą opcja i ma pewną wartość odżywczą - moim zdaniem nie jest wybitna i gęstość żywieniowa nie powala na kolana, ale też nie szkodzi. Tylko skąd wziąć takie mleko?

      Usuń
    5. u mnie na bazarku takie sprzedaja i chyba wlasnie skusze sie na kakao w sobote;) najlepiej jak ktos na wsi mieszka

      Usuń
  4. Tak psioczysz na hormoy i antybiotyki. Soja też zła, bo zawiera estrogeny, czy coś. Tylko że moja droga, mięcho, którego tyle jesz (no chyba, że sama sobie hodujesz te krowy i kurczaki, z których tak skórę lubisz), niestety też je zawiera. Myślisz, że zwierzętom w masowych hodowalach nie dają hormonów i antybiotyków?
    Do tego większość z nich jest karmina soją i kukurydzą. To samo jajka od tych pędzonych na hormonach i antybiotykach kur.
    A o hormonach stresu, które zwierzę produkuje w drodze na ubój to nie wspomę.
    Ja wybrałam weganizm i czuję się świetnie. Pozbyłam się wielu dolegliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro i w mięsie są hormony, i w mleku, to eliminując nabiał, eliminuję równocześnie jedno z potencjalnych źródeł. Poza tym w mleku znajduje się pewnie więcej hormonów, bo oprócz tych „z zewnątrz” mamy też te naturalnie produkowane przez organizm zwierzęcia.

      Usuń
    2. To czemu eliminujesz "złe" mleko, a nie eliminujesz mięsa? Najeżdzasz na mleko, a nic nie mówisz o mięsie, które ma podobne, pejoratywne cechy, jeśli chodzi o szkodliwość (hormony, antybiotyki), bo mięso lubisz. Gdzie tu logika?

      Usuń
  5. odnośnie kurczaków to ich tucz trwa 43dni i jadą na wycieczkę

    OdpowiedzUsuń
  6. A ciekawości - jak się odnosisz do takich produktów jak kefiry i maślanki? Czy jogurty naturalne? Ja staram się prawie nie używać mleka, ale tak bez kefirku to nie wiem, czy dałabym radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sfermentowane produkty mleczne i nawet surowe mleko są cennym źródłem składników odżywczych, pod warunkiem że dana osoba dobrze toleruje laktozę, a mleko jest od zaufanej krowy. W niektórych przypadkach jak problemy hormonalne nie zalecam nabiału, ale nie uważam aby samo w sobie mleko było złe. Jakby nie patrzeć to doskonała symbioza witamin A,D,K i kwasów tłuszczowych.

      Usuń
  7. "krowy są karmione hormonami wzrostu aby zwiększyć produkcję mleka, co podwyższa również te hormony u człowieka"

    skąd masz te bzdury?
    nie piję mleka bo nie lubię, ale po prostu śmieszy mnie, jak na polskich blogach pisze się coś, co dotyczy badań i postępowania hodowców w USA.

    Zanim coś takiego napiszesz, dobrze się zastanów, czy ma to przełożenie na rzeczywistość w PL.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram, często badania amerykańskie NIJAK się mają do naszych polskich warunków i nie można ich przekładać na nasze produkty. Często nawet blogi amerykańskie o zdrowym żywieniu wręcz polecają nabiał europejski :)

      Usuń
  8. http://www.pocztazdrowia.pl/te-krowy-karmione-sa-cukierkami/
    http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/180664/laktoferyna--niezwykle-bialko.html
    http://allegro.pl/listing/listing.php?string=MLEKO+CICHY+MORDERCA&search_scope=category-7
    http://allegro.pl/listing/listing.php?string=tajemnice+mleka&search_scope=category-7
    http://allegro.pl/listing/listing.php?string=Mleko+kobiece&search_scope=category-7

    OdpowiedzUsuń
  9. Bez sensu. Mleko jest złe i prowadzi do chorób, mięso to samo, bo również pochodzi od zwierząt karmionych antybiotykami i zawiera hormony. A warzywa i owoce? Pestycydy, chemia. Co tu jeść? Mleko wyeliminować, mięso wyeliminować, owoce i warzywa wyeliminować. Jesteś głodna, a na przykład nie masz nigdzie obok zaprzyjaźnionego rolnika i rzeźnika oraz nie masz tyle hajsu, aby przez wszystkie dni w roku kupować same ekologiczne owoce, warzywa z eko-upraw oraz żeby codziennie płacić drogo, żeby kupować bezpośrednio świeże mięso i załatwiać sobie codziennie świeże mleko od krowy i jeszcze znajdź czas i hajs, żeby codziennie dojeżdzać np. z dużego miasta na wieś, żeby pojechać do tego rolnika. A skąd wiesz, czy przypadkiem nie nakarmił ten rolnik swojej krówki albo kurki czymś nie do końca zdrowym?

    OdpowiedzUsuń
  10. Owszem, trzeba się zdrowo odżywiać, eliminować chemię i złe składniki diety, wybierać zdrowsze wersje danego produktu (świeższe i mniej przetworzone) - ale już bez przesady, wszystko przecież szkodzi. Gdybyśmy chcieli być tak idealni, to byśmy odżywiali się samym powietrzem. Rozsądnie jest wyeliminować fast foody, węglowodany o wysokim ig oraz wszystko, co przetworzone. Ale bez przesady - powiedzmy, że moja dieta to warzywa, owoce, nabiał, mięso i ryby. I co, teraz skreśl nabiał i mięso, a ryby chyba również, bo rtęć i te sprawy. Co zostaje? Warzywa, owoce (na orzechy wszystkie mam uczulenie). A warzywa w moim zasięgu (czyli nie z własnej grządki, tylko z sieciowych sklepów) są skąpane w chemii. I co teraz mam zrobić? Co mi pozostaje jeść? Jak żyć?

    OdpowiedzUsuń
  11. Autorko, bardzo proszę, żebyś odpowiedziała koniecznie przede wszystkim na mój ostatni komentarz, bo bardzo jestem ciekawa, co na ten temat powiesz.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń