Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

21.10.2012

Nowotwory

Ponieważ cierpię ostatnio na nadmiar pracy i małą ilość wolnego czasu postów brak :(
Ale  proponuję obejrzeć ciekawe video o tym jak rozwija się rak i dlaczego tylko u niektórych.


9 komentarzy:

  1. Cześć ! uwielbiam czytać Twojego bloga. Można się naprawdę wiele dowiedzieć. Jestem na etapie wprowadzania tego wszystkiego w życie i mam pytanie. Który tran wybrać z dorsza, jakiś inny ? w kapsułkach czy lepiej pić łyżkami ?
    Drugie pytanie. Pisałaś w notce o trądziku by unikać wędzonych rzeczy. Dotyczy to też ryb ? jak często można jeść ryby ?

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wędzenie ryb czy mięs jest jakby nie patrzeć przetwarzaniem żywności. Teoria mówi, ze podczas tego procesu mogą wytwarzać się wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, które mają działanie rakotwórcze. Ale co mnie bardziej martwi, to kwestia histaminy, którą wędzone i puszkowane produkty mocno podnoszą, dając objawy podobne do alergii takie jak ból głowy, wysypka, bóle brzucha, nudności, wymioty. Nazywa się to nietolerancją histaminy. Faktem jest, że należałoby jeść codziennie wędzone produkty aby uzyskać taki efekt. Moim zdaniem dwa razy w tyg jest bezpieczną dawką. I również z powodu dużej zawartości soli w takich produktach. No i nie do końca jestem pewna, co wędzenie jeszcze robi z taką rybą w sensie wartości odżwyczych, więc zdecydowanie świeża przede wszystkim.

      Tran z dorsza, najlepszy jest sfermentowany ale u nas chyba ciezko takowy dostac. Zwróć uwagę na skład, aby był bez zbędnych dodatków po prostu.

      Usuń
  2. Wciągnęło mnie ale niewiele z tego kumam ;-) choć czuję, że facet jest przekonujący ;D mogłabyś w wielkim skrócie napisać co tam opowiada?

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozwól, że ja ;) Wszystkie nowotwory mają swoje źródło w różnych mutacjach DNA, ale jest jedna mutacja obecna u prawie wszystkich, a powoduje ona zwiększony pobór glukozy przez komórkę. Wykorzystując ten fakt skonstruowano test na raka, w którym wprowadza się do krwi znakowany analog glukozy (który wchłania się jak glukoza) i dzięki znakowaniu można zobaczyć na monitorze, gdzie najwięcej glukozy się wchlania - znaczniki bardziej tam świecą. Tym sposobem dochodzimy do wniosku, że wzrastająca ilość przypadków raka ma związek ze wzrastającą ilością przypadków otyłości - ludzie przekarmiają się, doprowadzając do ciała ogromne ilości glukozy. Więc jakie makroskładniki w diecie należy ograniczyć aby zapobiegać rakowi? Tłuszcz, węglowodany czy białko? Oczywiście węglowodany, które dostarczają glukozy. Tłuszcz w ogóle nie ma na to wpływu, białko częściowo [ponieważ jego nadmiar również przechodzi w glukozę - to ode mnie].

    OdpowiedzUsuń
  4. Błagam o pomoc !
    Proszę doradzić mi jaką dietę i suplementy zastosować.
    Moja mama ma 59 lat,ma nowotwór szyjki macicy w stopniu zaawansowanym,przeszedł na całą macicę,a na pęcherzu są nacieki,za kilkanaście dni zaczyna ''leczenie'' chemioterapię zamiennie z radioterapią.
    Pije witaminę C 1000mg,Kreon enzymy trzustkowe,kurkumę jako przyprawa do posiłków,zamówiona jest witamina B17 z pestek moreli,proszek zasadowy,robię sok z kiszonych buraków.
    Dodam,że mama ma nadżerkę na żołądku podleczoną,nie ma woreczka żółciowego od 20 lat,bierze lek przeciwlękowy Lorafen i z niego zejść nie może.No i pali papierosy całe życie,próbuje teraz rzucić,mniej pali,ale wątpie,że całkiem się uda,a czy to bezpieczne,organizm nie zacznie tego wywalać z siebie w trakcie detoksu? A gdy nawet nie rzuci to dieta jakiś sens ma,prawda?
    Przez lata namawiałam ją na modyfikację diety (sama jestem bezglutenowa,bezmleczna i bez cukru,mam celiakię)
    udało mi się na tyle,że pszenica w wielkich ilościach została ograniczona,bo większość posiłków jadała ze mną,sól zamieniona na kamienną,olej rzepakowy na olej kokosowy nierafinowany i teraz cukier całkiem wywalony,tylko trochę owoców.Dodam,że mama ma nadwagę ok.30 kg od wielu lat.
    Niestety większość mamy diety przez całe życie to dużo ciastek i lody,dużo zmienić nie mogłam :(
    Jaką dietę teraz stosować,żeby hamować nowotwór i wspierać organizm przy chemii ? Czy suplementy są dobre ?( wiem,że najpierw powinien być detoks,aby organizm się odżywiał,ale teraz jest jak jest już !!)
    Czy bezpiecznie jest łączyć suplementy,czy trzeba robić ze 2 dni przerwy przed chemią ?
    Teraz mama słucha,będzie jadła co trzeba,proszę napisać lub jakiś link wysłać co będzie odpowiednie.
    Jak wesprzeć wątrobę gdy nie ma woreczka ?

    Proszę o pomoc,chcę ją ratować albo chociaż zwolnić chorobę,bo wiem,że to lata zaniedbań.
    Ale tu i teraz co jest możliwe ?

    OdpowiedzUsuń