Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

19.10.2012

Śniadanie podano

Ponieważ rzadko ostatnio piszę o moim menu to postanowiłam nadrobić dziś śniadaniami. Nie jestem fanką rozróżniania i kategoryzowania jedzenia według jakiegokolwiek schematu opartego o porę dnia czy rodzaj używanych produktów, ale wiem że wielu osobom ciężko pokonać konwencjonalne podejście. Dlatego dziś śniadania dla wszystkich: dla tych którzy nie boją się wytrawnych smaków, dla tych którzy lubią poranne lekkie posiłki, dla amatorów słodkości, dla tych co lubią nabiał, dla tych z dobrym metabolizmem cukrów i nawet dla tych, którzy mają ochotę na coś przypominającego tradycyjne pieczywo :)
 

Przyznam, że większość przepisów testowałam w jakimś momencie, ale przeważnie na śniadanie jem po prostu resztki z poprzedniego dnia :)

1) Smoothies
Klasyk śniadaniowy. Można użyć kefiru, mleka kokosowego lub wody jako bazy. Do tego owoce, jajka, warzywa według preferencji. Ja często polecam dodanie przypraw i czegoś co zagęści nam koktajl. Kto nie lubi gęstych smoothie? Idealnie sprawdzają się tutaj wiórki kokosowe lub zmielone migdały. No i mały sekret: warto trzymać banany w zamrażarce, dodane nierozmrożone (nigdy nie zamarzają zupełnie) nadają świetniej, gęstej konsystencji. Podobnie działa domowa galaretka, którą można przygotować na bazie herbaty aby dodać trochę antyoksydantów.
Można też zainspirować się tutaj.

2) ,Owsianki'
Nie z płatków owsianych, ale wciąż dobrze smakujące podróbki. Klasycznym przepisem jest: dojrzały banan, 2 łyżki masła migdałowego (lub zmielonych migdałów), 2 łyżki wiórek kokosowych, szczypta soli i 1/4 łyżeczki cynamonu. Dla właściwej konsystencji można dodać mleko kokosowe lub wodę i surowe jajko. Wszystko oczywiście na podgrzewamy i jemy na ciepło. Jako dodatki sprawdzają się też orzechy i owoce.

3) Granola
I znów bez zbóż :) Potrzebne będą:
szklanka posiekanych migdałów, pół szklanki posiekanych orzechów włoskich, pół szklanki ziaren słonecznika, 1/4 szklanki pestek dyni, szklanka wiórek kokosowych, białko jaja, 2 łyżeczki cynamonu, łyżka oleju kokosowego, 2 łyżki miodu lub innego cukru/słodzika, szczypta soli.
Gdy mamy cale migdały i orzechy to wrzucamy do blendera aby lekko rozdrobnić. Do tego dodajemy pozostałe składniki, mieszamy i wykładamy płasko na papier do pieczenia. Pieczemy max. 3 godziny w 200 stopniach, w zależności od stopnia 'chrupkości' jaką chcemy uzyskać. Można dodać kakao aby otrzymać czekoladową wersję. Taka granola świetnie smakuje z mlekiem kokosowym.

4) Dyniowo-ziemniaczane puree
Zdecydowanie dla zwolenników węglowodanów. Składniki:
2 dojrzałe banany, 1 duży batat (słodki ziemniak), 1 łyżka i 1 łyżeczka oleju kokosowego, 1/2 szklanki mleka kokosowego, cynamon i szczypta soli
Banany i ziemniaka kroimy w drobną kostkę, dodajemy łyżkę oleju kokosowego i wszystko razem zapiekamy ok 35 min (lub aż ziemniak będzie miękki) w temp. ok. 180-200 stopni. Dodajemy resztę składników i dokładnie mieszamy, aby powstała papka :)

5) Chlebek kokosowo-bananowo-orzechowy
Wersji na bezglutenowe chleby jest wiele, ten jest niezwykle ciekawy ze względu na nietypowy smak i konsystencję przypominająca oryginał.
Potrzeba: pół szklanki drobno zmielonych wiórków kokosowych (na mąkę), 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki soli, 6 jajek, 1 dojrzały banan, 2 daktyle, 1/4 szklanki oleju kokosowego, 1/4 mleka kokosowego lub dobrej jakości jogurtu, 1/3 szklanki orzechów włoskich lub migdałów.
Mąkę kokosową, proszek do pieczenia, sól oraz orzechy należy wymieszać. Do tego dodajemy zmiksowanego banana z daktylami, jajkami, olejem kokosowym, mlekiem. Mieszamy dokładnie całość. Wykładamy do blaszki nasmarowanej olejem kokosowym. Pieczemy w 175 stopniach przez ok. 50 minut.

6) Pudding czekoladowy
Banalny przepis gdy mamy ochotę na małe rozpieszczenie na śniadanie lub deser po :) Miksujemy dojrzałego banan i pół awokado z 2 daktylami i 3 łyżkami kakao. Dodajemy ok. 1/2 szklanki mleka kokosowego i dokładnie mieszamy lub miksujemy na małych obrotach.

7) Placuszki
Wiele różnych wariacji znajduje się tutaj. A ja podam jeszcze jeden prosty przepis:
Suche składniki: 1 i 1/2 szklanki zmielonych na mąkę migdałów, 1/2 sody oczyszczonej, szczypta soli, szczypta cynamonu
Mokre składniki: 3 duże jajka w pokojowej temperaturze, 4-5 łyżek mleka kokosowego, 2 łyżki miodu lub inny cukier/słodzik
Mieszamy suche i mokre razem, smażymy na rozgrzanej patelni na maśle lub oleju kokosowym.

8) Fritatta
Moja ulubiona potrawa. Może być tak naprawdę konsumowana niezależnie od pory dnia. Świetnie wychodzi też jako muffinki :)
Składniki: 8 jajek, dowolne przyprawy (pieprz, sól, zioła), 2-3 szklanki pokrojonego mięsa (kurczak, szynka, kiełbaski, wołowina, mielone) i 2-3 szklanki ulubionych warzyw (brokuł, kalafior, pomidor, cukinia, szpinak, papryka, ziemniaki, bakłażan).
Ubijamy jajka i dodajemy do nich przyprawy. Do natłuszczonej żaroodpornej formy wrzucamy pokrojone mięso i warzywa, Całość zalewamy jajkami (powinny przykryć resztę). Pieczemy w 175-180 stopniach od 35-50 min. Można dodać ser żółty dla tych jedzących nabiał :)

9) Muffiny na słono
Wersja podstawowa, bo generalnie możemy do nich dodać cokolwiek lubimy.
Potrzebne są: 1 j 1/2 szklanki mąki migdałowej (zmielone migdały, np. w Lidlu można kupić takie gotowe), 1 o 1/2 szklanki mąki kokosowej (zmielone wiórki kokosowe), zioła: rozmaryn, tymianek, oregano czy bazylia (wg uznania), szczypta soli, 1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej, 5 jajek, 1/4 smalcu (roztopionego). 1 łyżka octu jabłkowego, pół łyżeczki miodu. Można też dorzucić mięsko lub warzywa (np. drobno pokrojoną paprykę).
Suche składniki mieszamy razem, mokre miksujemy. Następnie do mokrych dodajemy suche i miksujemy nadal, aż do uzyskania gładkiej konsystencji. Dodajemy warzywa lub mięsko.  Pieczemy w 180 stopniach ok 15-20 minut. Z przepisu wychodzi ok 10-12 sztuk.

10) Bułki a la hamburgerowe
Idealne do każdego rodzaju mięsa i past. Z przepisu wychodzą ok. 4 sztuki. Składniki:
1 i 1/2 szklanki nerkowca, 3 jajka (oddzielnie białko i żółtko), 1/4 szklanki mleka migdałowego, niepełna łyżeczka octu jabłkowego, 4 łyżki stopionego masła, smalcu lub oleju kokosowego, 1/3 szklani mąki kokosowej, 1/4 szklanki mąki migdałowej, łyżeczka soli i łyżeczka proszku do pieczenia.
Nerkowiec, żółtka jaj, ocet, mleko i masło miksujemy na gładką masę. Dodajemy obie mąki, sól i miksujemy dalej. Białka ubijamy w osobnym naczyniu ze szczyptą soli. Dodajemy wraz z proszkiem do pieczenia do reszty i całość mieszamy do połączenia składników.
Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia formujemy 4 bułki. Pieczemy w nagrzanym do 160-165 stopni piekarniku przez 25 minut. Bułki należy przechowywać max 1 dzień w lodówce lub zamrozić. Monza je tostować :)








 



13 komentarzy:

  1. Ja na śniadanie, uwielbiam jajecznice:) z kakaem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. wydają się pracochłonne w porównaniu do sadzonego :D ale w jakiś wolny dzień :) bardzo fajne propozycje!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smoothie, np. jest rownie szybkie jak jajecznica o ile nie szybsze;) wrzucasz wszystko do blendera i gotowe:) minusem jest tylko halas

      Usuń
  3. Droga Autorko,

    Dziękuję za przekonanie mnie do śniadań obfitujących w tłuszczyk :) Dziś wchłonąłem pięć jaj sadzonych, odrobinę bekonu, kawałek cammembert i pomidora. To wszystko na maśle.
    Czuję się po takim zestawie znakomicie, o wiele lepiej niż po tzw. kanapce.

    Z racji tego, że miałem jeszcze chrapkę na coś słodkiego przygotowałem pudding jaki tutaj polecasz. Powiem krótko: jest przepyszny :)

    Dziękuję Ci za ciekawy blog. Tak trzymaj!



    Pozdrowienia,
    Arek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za mile slowa :) Tak trzymaj rowniez!

      Ps. czemu sie uparliscie zawsze takie ladne rzeczy w komentach pisac, a nie w referencjach (chcialam je zbierac w jednym miejscu co by inni przekonali sie do paleo) :)

      Usuń
  4. polecam smothie od Mirandy Kerr

    OdpowiedzUsuń
  5. Super przepisy-bardzo dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  6. No fajne... Ale co jeść z protokołem autoimmunologicznym ?! :(

    OdpowiedzUsuń