Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

16.11.2012

Cała (prawie) ja

No to obiecany post...:) Niechętnie to robię ale już tyle osób pytało i dociekało...i chyba też pisząc o swoich własnych problemach z odchudzaniem i zdrowiem powinnam choć trochę to zobrazować :)

Są więc zdjęcia...cześć z nich kiedyś już wrzuciłam na wizaż...niestety stare są zeskanowane i kiepskiej jakości, nowe różnej :) Ostatnie zdjęcia robiłam sama myśląc, że mój mąż nie ma talentu, bo każda próba mini sesji kończyła się niepowodzeniem....niestety okazało się, że ja też takiego talentu nie mam.
Nie są to najlepsze zdjęcia, mimo że starałam się i robić je w świetle i bez lampy..ale widać sylwetkę i chyba starczy co? Nie widać tego wszystkiego co chciałam uchwycić czyli mięśni i tłuszczu, którego też mam trochę :) I czułam się bardzo idiotycznie robiąc sobie zdjęcia do lustra :(

Twarz niestety zasłonięta....z powodu pracy nie mogę/ nie chcę się całkowicie ujawnić...myślę, że mój pracodawca szybko zainteresowałby się skąd mam tyle czasu na zdobywanie wiedzy i pisanie postów :)

Zdjęcia są z różnych okresów (postaram się je opisać lakonicznie :) )Nie mam niestety żadnych ,nagich' pośrednich, a w ubraniu zawsze wyglądałam ok i nie ma sensu tego nawet pokazywać...
1) mam tu 17-18 lat i wcale nie uważam, że jestem gruba :) waga ok 75-78 kg  (nie był to mój max)



2) po redukcji...ważę ok 52-55 kg i czuję się chuda jak patyk...dopiero dziś widzę otłuszczone ciało bez grama mięśni na skutek idiotycznej diety wege


3) dalej wege ale ćwiczę już rok intensywnie, jem więcej i stosuję klasyczne 5 posiłków plus liczenie kalorii i codziennie min 60 min treningu

4) dwa lata później, jetem już paleo, ćwiczę coraz mniej max 30 min dziennie ale wciąż 6 razy w tyg i wciąż się przemęczam


5) pól roku później, dalej paleo ale jem więcej tłuszczu, ćwiczę głównie siłowo i tylko kilka razy w tyg, czasem HIITy lub sprinty


Ps. Miałam koszmarne problemy z opublikowaniem posta od wczoraj, więc albo Bloger nawala...albo los nie chce mnie ujawnić :)

75 komentarzy:

  1. Mogę powiedzieć tylko że gratuluję i zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej ogromna przemiana!! Na tych ostatnich zdjęciach wyglądasz jak nastolatka, jakieś 16 lat góra :D

    OdpowiedzUsuń
  3. I oczywiście zapomniałam napisać, że zazdroszczę BARDZO!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow, co za metamorfoza ! jesteś dowodem na to, że zeby mieć ładną sylwetkę nie wystarczy dieta, a trzeba też ruszyć dupkę i poćwiczyć :)
    śiwetnie wyglądasz !

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Super zmiana, dokładnie widać jaki zmiany w odżywianiu i diecie wpłynęły na Twój wygląd!

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądasz naprawdę świetnie :) wspaniałe zmiany! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. piękna zmiana, napisałaś, ze się przemęczałaś- miało to jakieś odczwalne skutki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiko kiedyś napisałam posta o moim przetrenowaniu, o tu jest http://tlustezycie.blogspot.com/2012/09/moje-treningi-i-efekty-przetrenowania.html
      Skutki: od chronicznego zmeczenia do typowych stresowych objawow...caly wachlarz :)

      Usuń
  8. Coraz bardziej przypominasz faceta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, bo każdy facet chodzi w staniku

      Usuń
    2. No cóż autorka komentarza spostrzegawcza...a nawet nie widziala, ze zamazana twarz ukrywa wąsy i brodę hehe

      Usuń
  9. wooow,ten post dał mi kopa w tyłek :D teraz Twoje cialo wyglada swietnie! Chociaz z drugiej strony-ile trzeba wytrwalosci...przeciez efekty przychodza po dluzszym czasie-niestety :( to jest swietne,ze przetestowalas duzo opcji na wlasnej skorze,wiesz dokladnie jak wyglada zrzucanie wagi,wysilek wlozony w trening,dzieki temu jestes wiarygodna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam jeszcze kilka pytań,moze niezbyt dyskretnych ale zaryzykuję ;)
    1. Ile masz lat?
    2.Czy moglabys podac wymiary obecne?Biodra,talia,udo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 29, a wymiary hmm jak w tym domu znajdzie się centymetr to zrobie, wiem ze mam malo w biodrach i biuscie, a duzo w talii czego nie widac po mnie i sama sie dziwie skad ta talia, bo zawsze raczej sadzilam ze mam wciecie :|

      Usuń
  11. Dzieki bardzo pouczajacy post. To ostatnie zdjecie to Twojaaktualna sylwetka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dwa ostatnie są mniej więcej aktualne....mają jakieś kilka tygodni :)

      Usuń
  12. Najważniejsze to znaleźć dietę + sport dla siebie. Gratuluję! Ja muszę jeszcze poszukać. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. A ile masz wzrostu?
    Widzę, że mamy podobny problem z górną częścią ud. Myślisz, że można nad tym pracować? Da się je wyszczuplić? Czy to już taka budowa i należy się z tym pogodzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam malutkie uda przed treningami, tam widać wyraznie miesnie...pogodzilam sie z tym :)

      Usuń
  14. Kurcze dodaje kometarze na zadaj pytanie i o tradziku i mi kasuje jak wchodze by sprawdzic. Czy cos sie dzieje z blogiem niepokojacego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moze jest juz za duzo komentarzy tam?

      Usuń
    2. Hmm rzeczywiscie moj komentarz tez sie nie pojawil, nie widac go w ogole ;/

      Usuń
  15. Czyli ile gramowo tluszczy pochlaniasz aktualnie?
    W ogole to jaka dieta najlepsza jest dla niskich kobiet takich 150-155cm? I jak to rozlozyc gramowo na tluszcze, bialka i wegle, moglabys doradzic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok 100 - 150, zaleznie od dnia. Raczej nigdy mniej.
      Ja staram sie rozkladac proporcjonalnie wszystko, aby w kazdym posilku bylo podobnie...moja dieta jest wysokotluszczowa teraz, ale nie zawsze tak byla...zaczynajac paleo bylo to 30% bialka, 20% weglowodanow,, 50 % tluszczu lub nawet mniej, a wiecej wegli. I takie rowne proporcje moim zdaniem powinny byc punktem startowym do dalszych eksperymentow.

      Usuń
    2. Czyli ile kcal dziennie Ci to wychodzi? Ja wlasnie poszukuje wszedzie jakiejs diety dla osoby niziutkiej czyli przyslowiowe 150cm ;) Ale mam ciagle problemy ze znalezieniem wlasciwej dla wieku 20 lat. Moglabys mi z tym jakos pomoc gramowo np? bo procenty do mnie nie przemawiaja ;)

      Usuń
    3. Wow, w ogole nie wygladasz na 29 lat ;)Gratuluje sylwetki ;) 9 lat roznicy i 10 cm roznicy wzrostu miedzy nami to sporo, wiec mysle, ze moj rozklad kalorii, gram tluszczu, bialek i wegli bedzie wygladac pewnie inaczej i mniej, prawda?

      Usuń
    4. Dziennie aby nie przytyc od 1500-2000...jakbym chciala schudnac to jakies 1300 i to skrupulatnie liczac. Wiesz kazdy z nas jest inny, ja dlugo nie moglam jesc wiecej niz 1200 kcal bo tylam w oczach...po tylu latach diet i zaburzen metabolicznych. Z czasem sie ta granica przesunela. Tojest wypadkowa wielu kwestii.
      Ja bym celowala w 1500 i obserwowala czy zmienia sie waga.
      A z wiekiem to raczej dobre geny, moja mama też tak ma...:)

      Usuń
  16. Naprawdę, wspaniała przemiana. :D
    Zabieram się za czytanie całego twojego bloga, bo mam wieeelkie zaległości (odkryłam Cię niedawno) :D

    pozdrawiam :P

    OdpowiedzUsuń
  17. A tak w ogole to czy jedzac codziennie ten sam tluszcz np maslo lub smalec lub wiorki itd. do kazdego posilku przez jakis czas, to moze to miec jakies negatywne skutki? Tzn jak ktos lubi jeden rodzaj tluszczu i je go na okraglo to zle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tluszcz nie ma wiekich wartosci odzywczych, mozemy naciagac ze maslo ma witaminy a olej kokosowy dzialanie lecznicze...ale tluszcz jest glownie w celu energetycznym. Warto jesc rozne rodzaje tluszczow, tak jak i pokarmow...ale nie sadze aby monogamia tutaj miala takie konsekwencje jak w przypadku innych produktow.

      Usuń
  18. A mnie ciekawi czy gdybysmy prawie caly dzien siedzieli to przytylibysmy sporo? Wiadomo, ze niektorzy maja siedzaca prace wiec co wtedy? Zmniejszyc kalorie, o ile?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co ja od siedze praktycznie non stop, nie cwicze juz tak duzo jak kiedys i praktycznie tylko silowo, czasem 20 min cardio i reszte dnia siedze w pracy lub aucie. Nigdy zreszta nie ruszlam sie oprocz tych cwiczen, gdzie spalalam max 300-400 kcal przy mojej wadze. Odkad skonczylam studia to raczej bylo: 1h cwiczen i 15h siedzenia. Tak naprawde dieta to podstawa.

      Usuń
  19. Tak sie zastanawiam czy wiorki kokosowe nie sa czasami zywnoscia przetworzona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są. W końcu długa droga od kokosa do suszka. Czemu je jemy? Bo to kwasy nasycone, które nie ulegają zniszczeniu pod wpływem takiego procesu, no i stanowią dla nas głównie energię. Nie jestem za tym aby tłuszcz to były wiórki głównie, bo żadna ich jakość - bardziej jako dodatek i urozmaicenie diety.

      Usuń
  20. Zazdroszcze brzuszka, wyglada seksi ;] Jak mozna osiagnac podobny efekt nie wyciskajac z siebie potow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się, jeszcze nikt nigdy niczego nie osiągnął lenistwem ;) Chyba, że wystający brzuch :D

      Usuń
    2. Nie no wiadomo, ze trzeba cwiczyc bo miesnie same sie nie 'zrobia' ale chodzi o to jak dobrac cwiczenia aby sie nie przetrenowac?

      Usuń
    3. To nie chcesz wyciskać z siebie potów czy przetrenować, bo to naprawdę dwie różne rzeczy.

      Usuń
    4. Przetrenowac sie nie chce bo to zle wplywa na organizm, po prostu nie chce sobie zaszkodzic a nie wiem jak dobrac sobie cwiczenia by uzyskac efekty.

      Usuń
    5. A wiecie, że ja nigdy nie ćwiczę brzucha! Nawet w tych gotowych programach omijałam treningi na brzuch...nie lubię po prostu i mam też kontuzyjną kość ogonową, więc każde brzuchy na macie to dla mnie stres.
      A jak widać brzuch się ćwiczy sam przy każdym innym dobrze wykonanym treningu. Paradoksalnie najwięcej męczę ręce i wciąż nie ma efektu jaki bym chciała...niestety nasze ciało nie zawsze chce się dać formować ;)

      Co do potów - mam być szczera? Nie mam dobrych genów, ani zdolności...dla mnie każdy trening to ból, pot i czasem nawet łzy. Nawet takie 20 minutowe jak teraz robię dają mi popalić.

      Usuń
  21. Wspaniała przemiana :)

    Zdjęcie nr 2 przeraża chyba bardziej niż 1 ;) No i przede wszystkim widać, jak wiele trening siłowy daje jak chodzi o jędrność skóry. Niech ktoś mi powie, że mając nadwagę nie chce się odchudzać, bo będzie jeszcze gorzej wyglądać właśnie z tego powodu...

    Na ostatnich zdjęciach wyglądasz o wiele młodziej, niż na tych z 17/18 lat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Uratowało mnie to, że odchudzałam się nieumiejętnie i chudłam wolno - stąd też skóra jako tako miała czas aby trochę nie tracić elastyczności.
      :) Ale to też chyba kwestie genów, bo celluitu nigdy nie miałam, a rozstępy mam takie jak po 3 ciążach :(

      Usuń
  22. Ja ciągle wyglądam jak na tym 3 zdjęciu, niby szczupła, ale tłusta i tyle :P
    Mam nadzieję, że ten okres treningowy to zmieni...

    Takie posty są bardzo motywujące :)
    Gratuluję przemiany :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Moglabys cos powiedziec o swoich cwiczeniach? Jak to wyglada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 razy w tyg siłowe po jakieś 25 min, raz sprinty ok 8 min i raz HIIT ok 20-30 min. I tyle obecenie :) Pisałam juz kiedyś posta jak to wyglądało kiedyś, a różnica spora.

      Usuń
  24. ile masz cm wzrostu?
    podajecie zawsze na blogach wagę i wymiary, a wzrostu prawie nigdy. Bez wzrostu sama waga nic nam nie mówi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MS juz o tym pisala, widac przeoczylas. Pisala 158 cm ;)

      Usuń
  25. Gratuluję samozaparcia i takiej przemiany :) Wyglądasz świetnie! Jeśli mogę zapytać, ile ważysz aktualnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia...wyrzuciłam wagę jakiś czas temu, bo za bardzo na mnie wpływała...na oko ok 50 kg. Ważyłam 46 nosząc te same ubrania, ale miałam więcej tłuszczu....ostatnio rok temu pamiętam jakieś 48, myślę że coś tam urosłam od tego momentu.

      Usuń
    2. Gratuluję tak mądrego podejścia, też bym tak chciała :)

      Usuń
  26. A ja mam trochę odmienne zdanie niż tutaj prezentowane.
    Na początek gratuluję schudnięcia. Podziwiam osoby, które miały sporą nadwagę i potrafiły nie tylko zrzucić kilogramy, ale jeszcze utrzymać niższą wagę. Natomiast co do samej sylwetki, to jak dla mnie jest zbyt umięśniona, ale to oczywiście rzecz gustu.

    OdpowiedzUsuń
  27. powiem tylko WOW ! piękny brzuszek!!!! , piękne ciało. Ala

    OdpowiedzUsuń
  28. Proszę nie winić diety wegetariańskiej lub wegańskiej za fatalny wygląd w pewnym okresie Pani życia. Nie dieta jest temu winna, a źle skomponowany jadłospis, który Pani stosowała. Weganie mogą być bez problemu sportowcami lub mieć umięśnione ciało, najbardziej znany niemiecki strongman jest weganinem i zbudował swoje mięśnie tylko na diecie wegańskiej. Widzę, że bardzo głęboko wierzy Pani w zasady, które Pani stosuje, ale traktowanie innego sposoby żywienia w sposób arogancki jest bardzo nie na miejscu. To przykre, że w taki sposób przedstawia Pani dietę bezmięsną. Nie służyła ona Pani, ale myślę, że powodem był Pani brak wiedzy na temat żywienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzie aby mój brak wiedzy było powodem pewnych procesów, których doświadczyłam. Obracałam się i dalej obracam wśród osób na diecie wege, to w końcu 11 lat mojego życia i również nie są im obce pewne problemy. Ocenianie całej społeczności na podstawie jednostki nie jest obiektywne. Nie uważam, że dieta bezmięsna nie może służyć, o czym nawet pisałam w ostatnim poście, ale z pewnością nie jest optymalna dla wszystkich niezależnie od zastosowanego wariantu. I z całym szacunkiem, jeśli nie patrzymy komuś w talerz, to ciężko stawiać ich za przykład.
      I z pewnością Pani nie czytała całego bloga, więc może stąd to niezrozumienie, bo ja będąc wciąż na diecie wege miałam prawidłową wagę oraz mięśnie. Oczywiście nie było to tak proste jak przy użyciu zwierzęcych produktów, ale nie narzekałam na efekty treningów. To nie o wygląd chodziło w moim przypadku...:)

      Usuń
  29. łał gratuluje przemiany!! wygladasz super :-) Paulina

    OdpowiedzUsuń
  30. Brawo za odwagę w umieszczeniu zdjęć - wyglądasz bosko! Ten wpis powinien być widoczny na 1 stronie - 1000 mądrych postów, które napisałas nie oddaje tego, co zobaczyłem po tych zdjęciach i jakie efekty przynosi paleo. Super, że ta strona jest wysoko w google, dopiero zaczynam przygodę z paleo i chyba znalazłem dobre źrodło.

    OdpowiedzUsuń
  31. Otwierasz oczy. Świetnie wyglądasz. Gartuluję wytrwałości, bo dążenie do celu i oosiągnięcie go, to trudna rzecz, trzeba mieć mnóstwo samozaparcia (teraz to wiem).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Jestem w szoku... Wyglądasz wspaniale! Mam 44 lata i od wczoraj zdiagnozowana chorobę hashimoto. Od zawsze na diecie nie zawsze skutecznej... Przeczytałam na twoim blogu wszystko o tej chorobie i w natłoku informacji nie ogarniam co robić bo nie tylko waga jest moim problemem ale szereg objawów towarzyszących. jescze mi w oczy zagląda menopauza i nietolerancje pokarmowe... Jagoda

    OdpowiedzUsuń
  33. To się nazywa dobre motywowanie "czytaczy" :) Pozdrawiam i dołączam do grona czytelniczek. PS. Trafiłam tu szukając wiadomości o diecie dla "Hashimotowców", mam nadzieję na przemianę podobna do Twojej ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Blog bardzo ciekawy, dużo tu przydatnych informacji ale nie podobało mi się użycie słowa "idiotyczny" w kontekście diety vege. Nie, nie jestem wegetarianką ale prawda jest taka, że każdą dietę można zbilansować dobrze jak i źle, zarówno na diecie vege czy też wszystkożernej. Tym bardziej, że będąc na tej "idiotycznej diecie" jak - ją nazwałaś, wyglądałaś całkiem dobrze :) (oczywiście mam na myśli efekty po roku ćwiczeń, ćwiczenia to niezbędny element zdrowego trybu życia, sflaczałego ciała nawet nie ma sensu oceniać ;P) Sama miewam okresy (zwłaszcza latem) gdy przechodzę niemal całkowicie na dietę wegańską - nie wyłączam jajek i jem w ponad 50% na surowo a wyglądam podobnie jak Ty na ostatnich zdjęciach i jakoś nigdy nie zauważyłam ubytku masy mięśniowej z racji takiej diety ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja dieta wege byłą "idiotyczna" i stąd to określenie :) Nie uważam aby dieta bezmięsna była w jakimkolwiek tego słowa znaczeniu idiotyczna, dopóki jest zbilansowana i wspierana suplementacją, moja momentami nie była :(

      Usuń
  35. Kurde, nie wiem czy tylko mi, ale na tym zdjęciu gdzie wazyłaś 70+ wyglądasz świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. widziałam tą metamorfozę na profilu ewy chodakowskiej.

    OdpowiedzUsuń
  37. Witam,
    uważasz, dietę wege za idiotyczną czy uważasz, że TWOJA DIETA WEGE BYŁA ŹLE SKOMPONOWANA? Jeśli to drugie to sprostuj to proszę w opisie nad 3 zdjęciem, ponieważ to zdanie jest mylące. Rozumiem, że w tym czasie prawia wcale nie ćwiczyłaś?

    Pozdrawiam,
    akm

    OdpowiedzUsuń
  38. najbardziej seksownie wyglądasz na zdjęciu nr 2.

    OdpowiedzUsuń
  39. oszustwo! na zdjęciach różne osoby! Inne pępki!!!! ktoś kto nie ma nic na sumieniu nie kasuje twarzy ze zdjęć! na ŻADNYM blogu nie spotkałam się z czymś podobnym! Niw puścisz tego wpisu w obieg , na bank nie puścisz ale wiedz, co myślę.Acha , tez wpisuje się anonimowo,nie czuje się zobowiązana do przedstawiania , gdy mam do czynienia z kimś nieuczciwym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ręce opadają... Nie warto w ogóle tego komentować, ale co tam jednak się pokuszę - na zdjęciu nr 3, które zapewne wzięłaś za zdjęcie z "odmiennym" pępkiem MS ma w tym pępku kolczyk, stąd z daleka wygląda jak pępek wypukły, czyli inny niż na pozostałych...
      Ehh, jak bardzo zgorzkniałym człowiek trzeba być, żeby zarzucać komuś coś takiego? :/

      Usuń
  40. Po prostu super zmiana 😆 Nie wiem jak tu trafilam ale bardzo sie ciesze ze tu jestem. Bardzo duzo dal mi twoj wpis o reaktywnej hipoglikemi mam ja od czasu ciazy 2008 a dopiero zdiagnozowali mnie w 2012, tacy debile sa w Anglii.Do tej pory nie potrafia mi pomoc, wysylaja do dietetyka co 3mc (na moje żądanie, bo tak to maja w d..), a co rusz widze inna pania (ost.raz 25.11.16 trafila mi sie babka co wcale nie miala pojecia o mojej chorobie, noz kur.. rece opadaja). W ogole ani endokrynolo& dietetyk nie potrafili wyczerpujaco odpowiedzieć na moje pytania! SKANDAL! O wiele wiecej dowiedzialam sie z twego bloga niz od wszystkich "specialistow" razem wziętych! Za co ci BARDZO DZIĘKUJĘ😘

    OdpowiedzUsuń
  41. Gratuluję!
    Mam podobną historię do Twojej: wieczne diety od czasów gimnazjalnych, problemy trawienne, zaburzenia metabolityczne..Aktualnie wydaje mi się, że tyje od wszystkiego. Najlepiej wyglądałam ćwicząc codziennie po około godzinę, ale były to dość intensywne treningi, do tego rygorystyczna dieta. Niestety nabawiłam się przetrenowania i od dłuższego czasu straciłam motywację i znów przytyłam. Ciągle kombinuję z makroskładnikami, na Paleo jestem od 2 lat, ale z przerwami, które zawsze kończyły się dodatkowymi kilogramami. Gdy jem więcej niż 50g węglowodanów warzyw mam wzdęty brzuch jak beczka i biegunki, nie wiem już za bardzo co z tym wszystkim zrobić. Na ćwiczenia nie mam siły. Pracuję od 11.00 do 20.00. Wychodzę z domu około 10.00, często wracam 20.00-21.00, jeśli jeszcze po drodze robię zakupy, to i później, dlatego ciężko mi dodatkowo znaleźć czas na ćwiczenia, chociaż gotuję jak mogę w domu. Pracę mam siedzącą. Mogłabyś mi coś doradzić w kwestii żywienia? Mam 155 cm wzrostu, wiek 23 lata, praca siedząca, zaburzenia miesiączkowania, raczej więcej tłuszczu niż mięśni. Jestem zrezygnowana.

    OdpowiedzUsuń