Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

15.12.2012

Prośba do Was, mały quiz i update

Pamiętacie stronę z tego posta? Czyli miejsce gdzie osoby na paleo pisały o swoich doświadczeniach w kwestii poprawy stanu zdrowia, samopoczucia oraz innych problematach, które zostały mniej lub bardziej rozwiązane.
W sieci istnieje sporo takich miejsc. Są to zwłaszcza fora i blogi. Wiele historii jest niesamowitych i aż niewiarygodnych. Od schorzeń z autoagresji, po choroby natury mentalnej, spore redukcje czy też kwestie związane z trawieniem. Są dowody, że prawidłowa dieta potrafi wyleczyć poważne choroby takie jak: autyzm (to ostatnio mocny temat), nowotwory, stwardnienie rozsiane, przewlekłe stany bólowe czy artretyzm. I dziś widząc komentarz w poście o trądziku i załączone zdjęcia (mam nadzieję, że autor się nie gniewa, że je jeszcze tu przytaczam) nie mogłam nie mieć pewnej myśli.


Te zdjęcia i sama poprawa są rewelacyjnie, nawet zazdroszczę lekko :) I wiele z Was pisze dużo na temat zmian jakich doświadczacie wraz ze zmianą diety. Przeważnie wszystkie zachwyty zostają między nami gdzieś tam w mailach i komentarzach w różnych miejsach bloga. I pomyślałam, że może szkoda...może chcielibyście naskrobać parę słów jak zmiana sposobu odżywiania wpłynęła na jakość Waszego życia i problemy, z którymi się zmagacie.

Dlatego stworzyłam zakładkę 'Referencje' gdzie każdy może napisać o swoich doświadczeniach. Nie namawiam do pisania elaboratów (chyba, że ktoś ma ochotę), ale może kilka zdań  żeby pomóc innym? Moje własne doświadczenia (i co do mojego organizmu i osób, które się do mnie zgłosiły) to tylko kropla w morzu i ja sama jestem ciekawa Waszych.

A teraz quiz :) Dotyczy naszej wrażliwości odnośnie węglowodanów...niestety po angielsku, mogę przetłumaczyć oczywiście, bo medyczny bełkot w innym języku może być mało zrozumiały. Nie radzę wyniku traktować bardzo poważnie, ale na pewno pytania powinny dać do myślenia i nakierować naszą uwagę na problematyczne kwestie jeśli chodzi o węglowodany.

I ostatnia sprawa. Pisałam w poprzednim poście o moim zamiarze przejścia na autoimmunologiczna dietę...póki co nic z tego nie wyszło :) Tzn. wyszło ale w drugą stronę - gluten u mnie gości codziennie w małej ilości i coś się go pozbyć nie mogę. Gdzie standardowo glutenu nie jem od bardzo dawna, a dopiero gdy postanowiłam zastosować protokół auto zaczęłam go podjadać - ot mały sabotaż mózgu. I co mnie śmieszy w sumie, to 90% Waszych maili i też wiadomości na Wizażu, ma w treści dokładnie to samo...piszecie, że nie wiecie co się dzieje, ale macie ochotę na słodkie lub nie trzymaliście w ogóle zdrowej diety cały tydzień i generalnie grzech na grzechu :)
Może coś wisi w powietrzu...może już świąteczna (miła i stresująca jednocześnie) atmosfera...w każdym razie chyba nie zostaje nam nic innego jak zapomnieć i zrobić mocne postanowienie na Nowy Rok, a w tym 'hulaj dusza - piekła nie ma'. Czasem tak jest. Czasem nie ma sensu walczyć, żeby wygrać każdą bitwę. Dlatego nie stresujmy się. Większość z Was ma mocne wyrzuty i poczucie winy całkiem niepotrzebnie. Wszystko co nas stresuje jest gorsze niż jakikolwiek dietetyczny grzech, pamiętajcie o tym, zwłaszcza w Święta ;)

11 komentarzy:

  1. odpisujesz na meile? bo ja nie dostałam odp na swój

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym sobie zrobila ten test ale wlasnie bariera jezykowa mi na to nie pozwala

    OdpowiedzUsuń
  3. zdobyłam 3 punkty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Wszystko co nas stresuje jest gorsze niż jakikolwiek dietetyczny grzech, pamiętajcie o tym, zwłaszcza w Święta ;)" - święte słowa, bardzo mądrze mówisz! Pozdrawiam cieplutko i życzę Wesołych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. 4 punkty :) Myslalam,ze bedzie gorzej ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie poprawa cery wyglada podobnie jak u chlopaka ze zdjecia, tyle, ze ja jestem ciagle w trakcie poprawy, ze wzgledu na ogromna ilosc zanieczyszczen, zaskornikow zamknietych, otwartych i utajonych (no coz, 5 zapryszczonych lat robi swoje). u mnie niestety jest tez mase blizn. co do glutenu-nie mam problemu z podjadaniem go z prostej przyczyny-wystarczy kawalek tortu, czy bulka, zebym nastepnego dnia musiala sie meczyc z aftami. nie ma mowy, przed glutenem uciekam gdzie pieprz rosnie;)

    OdpowiedzUsuń