Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

22.01.2013

Głód po śniadaniu

Badania jasno wskazują, że jedzenie śniadania zapobiega przejadaniu się w ciągu dnia. Ale nie każdy ma takie doświadczenia i nie zawsze tak się dzieje. Czasami po śniadaniu paradoksalnie czujemy większy głód niż wcześniej. I nie jest to zachcianka czy ochota na jakąś konkretną rzecz, tylko jest to prawdziwy głód...tak jakby śniadania nie było. Wśród znawców tematów krąży kilka hipotez dlaczego się tak dzieje.



Najczęściej ten dziwny apetyt łapie między śniadaniem a południem...od 30 minut do dwóch godzin po śniadaniu. Nie zawsze jest to klasyczny głód, czasem lekkie poirytowanie czy problemy z koncentracją, które nie utożsamiamy z głodem. I nie jest to kwestią tego co zjedliśmy na śniadanie. Oczywiste jest, że gdy po przebudzeniu wpakujemy w siebie owsiankę z jogurtem i owocami to po 2 godzinach nastąpi gwałtowny spadek cukru i co za tym idzie pojawi się potrzeba energii. Ale czemu taka pojawia się gdy jemy zbilansowany i odżywczy posiłek? I czemu ten sam posiłek zjedzony później w ciągu dnia nie wywoła takich objawów?

Odpowiedzi należy szukać we wpływie jedzenia na nasz układ hormonalny i metabolizm. Głównym graczem jest tutaj kortyzol, czyli hormon który utożsamiany jest ze stresem. I jest to prawda -  tutaj też mamy do czynienia ze stresem. Niejednokrotnie pisałam, że są rożne rodzaje stresu i nasze ciało nie rozpoznaje jego źródła, ale doskonale wie kiedy równowaga została zachwiana i nasz organizm musi się w jakiś sposób dostosować, aby homeostaza została zachowana. Jednym z mechanizmów, które pozwalają na uzyskanie takiej równowagi jest wydzielanie kortyzolu. Wydzielamy go podczas egzaminu, choroby, kłótni,ćwiczeń czy nawet gdy przeciążymy organizm niewłaściwą dietą. I nikt nie pomyślałby, że jego wzmożona produkcja ma miejsce gdy wstajemy. A przecież nagłe wyrwanie się ze snu jest dość stresującym wydarzeniem, nawet gdyby pobudka nastąpiła w naturalny sposób. Nazywamy to poranną odpowiedzią kortyzolu. W konsekwencji po przebudzeniu mamy dość wysoki i gwałtowny wzrost tego hormonu (tak naprawdę rósł on stopniowo przez pół nocy). Po około 30-45 minutach od wstania kortyzol osiąga swój maksymalny poziom. To też czas gdy sporo z nas siada do śniadania.

Wiadomo, że jedzenie powoduje wyrzut insuliny (niezależnie co jemy), a  pierwszy posiłek daje dużo większą odpowiedź ze strony układu endokrynologicznego niż kolejne w ciągu dnia. I dodatkowo mamy szczytowy poziom kortyzolu, który również pociąga za sobą konsekwencje w postaci wyrzutu insuliny (często działa hamująco na apetyt). Takie wzmożone wydzielanie insuliny oczywiście po dłużej chwili sprawia, że poziom glukozy we krwi gwałtownie spada, co jest odbierane jako zagrażający bodziec, który pośrednio generuje uczucie głodu.

Taki mechanizm nie jest typowy i dotyczy stosunkowo małego odsetka osób. Może się pojawić podczas diety, zwłaszcza gdy nasza tkanka tłuszczowa zostanie istotnie zredukowana. A wszystko dlatego, że osoby szczupłe mają większą wrażliwość insulinową. Ktoś z mniejszą wrażliwością insulinową lub np. bardzo zestresowana osoba mogą mieć zupełnie inne doświadczenia, bo w obu tych przypadkach insulina na wejściu będzie miała inny (nierelatywny) poziom niż ta na wyjściu, co odbywa się m.in. dzięki ingerencji kortyzolu. To co jemy również ma znaczenie - zarówno mocno przetworzone węglowodany jak i białko (dokładniej niektóre aminokwasy) powodują spory wyrzut y insuliny, a aminokwasy mają też wpływ na wzrost kortyzolu. Do całego obrazka dochodzą jeszcze uwarunkowania indywidualne takie jak płeć czy wiek.

Cała teoria nie jest poparta bezpośrednimi badaniami, ale jest kilka istotnych publikacji na temat wpływu kortyzolu na insulinę czy też zagmatwanej jego (oraz insuliny) roli w mechanizmie głodu. Z moich obserwacji często osoby ćwiczące rano na czczo mają ten problem, ponieważ ćwiczenia istotnie wpływają na wydzielanie kortyzolu, osoby zestresowane i te z niedoborem snu, a ponadto nawet długi nocny post przy diecie nieskoweglowodanowej niesie za sobą ryzyko glukoneogenezy w nocy lub też podczas ćwiczeń i odpoczynku. Doświadczacie głodu po śniadaniu?

73 komentarze:

  1. A ja myślałam, że to ze mną jest coś nie tak, jak temu zaradzić?

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam inny problem-po sniadaniu ciagnie mnie do slodkiego, nawet jesli przed chwila wpakowalam w siebie jajecznice z 3 jaj na kielbasie i z cebula, to dopoki nie 'zagryze' tego jablkiem, bananem, lyzeczka miodu, czy kilkoma daktylami nie potrafie sie uspokoic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To również podchodzi pod tezę z posta :) Hmmm ale być może to też za mało węgli w diecie ogólnie lub potrzebujesz dłuższej adaptacji...jesz paleo ogólnie? jak długo?
      Miałaś wczesniej slodki zab i emocjonalną potrzebe zjedzenia czegos slodkiego po posilku? Z mojego osobistego doświadczenia: jajka po śniadaniu sprawiają, że jestem mega godna chwilę później i tylko jajka, do dziś nie wiem czemu ;)

      Usuń
    2. jem paleo nie cale pol roku i u mnie to nie slodki zab, tylko cala slodka szczeka;) +przed paleo zjadalam codziennie chociaz 1 slodka rzecz (dodam, ze owoce nie liczyly sie jako slodkosci). mam podobnie z jajkami:)

      Usuń
    3. Mam to samo z jajkami :o)

      Usuń
    4. też po jajkach jestem zaraz głodna :) bardzo ciekawe

      Usuń
    5. Ja także mam to samo z jajkami. Ostatnio jak zjadłam jajecznice na szynce to po godzinie cukier spadł mi do 54

      Usuń
  3. "Owsianka na mleku z owocami" to niezdrowe śniadanie? Zwykłe płatki owsiane/pszenne + otręby + mleko + owoce/orzechy ? Nie widzę w tym nic niezdrowego..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widzę sporo: glukoza, fruktoza, laktoza, skrobia, kwas fitynowy, lektyny, wyrzut insuliny, podrażnienie jelit itd. Zboże jak zboże.
      Znam lepsze nie pro zapalne i gęste odżywczo produkty, które nie wpływają negatywnie na zdrowie. Na blogu pisałam wiele razy co złego w zbożach, więc spokojnie znajdziesz dłuższe wyjaśnienia :)

      Usuń
  4. cześc, nie jadam regularnych sniadań w tygodniu. i dlatego pewnie od 16 jem za dwóch... to była moja historia, ale od początku stycznia zacząłem coś z tym robic. a dopiero od wczoraj na sniadanie jem (i zamierzam jeśc) chociaż jabłko.. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem za jedzeniem śniadania gdy nie jesteśmy głodni, nie ma nic złego w dłuższym dzienny poście, gdy stan naszego zdrowia i tryb życia na to pozwala. Nawet jak później jesz dwa spore posiłki. Ale takie IF czyli Intermmitning Fasting aby bylo czescia zycia naprawde musi byc przemyslane i pewne warunki spelnione.

      Usuń
    2. O, ja od kilkunastu lat nie jem śniadań. Pierwszy posiłek ok. 13 (i dopiero wtedy odczuwam głód) i jest to zazwyczaj mięso, srobiowe i surówka. Porcja nieduża. Drugi posiłek późnym popołudniem. Jeśli zjem dużo, to na kolację coś tylko przegryzę, np. czekoladę gorzką lub jogurt grecki z wiórkami kokosowymi. I jeśli chodzi o energię, to dopiero wieczorem mi spada (ale ja pracuję z dwulatkami, więc to chyba normalne).

      Usuń
  5. Na blogach o tematyce włosowej spotkałam się z tak zwanymi kuracjami siemieniem lnianym, które to powoduje wzrost 'baby hair'. Tymczasem na Twoim blogu kiedyś czytałam, że "siemię lniane bogate w Omega3 nie jest jego wartościowym źródłem, ponieważ de facto jest słabo przyswajalne". Wiesz może czy ten efekt wzrostu nowych włosów jest wywołany przez omega3 i biorąc go jako suplement (gdzie byłby łatwiej przyswajalny i pewnie w większej dawce) byłby szybszy/lepszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia czy ALA zawarte w siemieniu może wywołać wzrost wlosow. Przeksztalcenie w DHA jest niefektywne z tego punktu widzenia, ale moze inne wlsciwosci sa zachowane...trzeba by bylo poszukac dokladniej jakies badan na temat wplywu Omega3 na wlosy. Na pewno GLA jest dobra opcja w tym przypadku, bo skutecznie blokuje przeksztalcanie androgenow, czyli wiesiolek np.

      Usuń
    2. A co uważasz na temat właściwości 'glutka z siemienia lnianego' na jelita? Jest w tym chociaż ziarno prawdy? Jak już mówiłam jem je ze względu na włosy, ale ciekawa jestem czy też mogę się spodziewać jakiegoś wpływu na jelita.

      Usuń
    3. Nie poprę tego badaniami, bo nie zagłębiałam się aż tak w temat...ale z tego co wiem (tez z doswiadczenia) siemię wykazuje działanie łagodzące układ pokarmowy (przeciwzapane, regenerujace). Co wazne to zeby je zmielic tuz przed uzyciem i zawsze namaczac. Wielonasycone kwasy szybko ulegają uszkodzeniu, wiec nie chcemy zeby cala zmielona plaszczyzna byla narazona na swiatlo, temperature i powietrze. W mojej opinii sa na rownej polce z orzechami i pestkami jesli chodzi o spozycie (od czasu do czasu i nie za duzo), z tym ze nie traktowalabym ich nigdy jako wartosciowe zrodlo Omega3 - w innym celu tak.

      Usuń
  6. A jeżeli ja pierwszy (i jedyny) posiłek jadam w okolicach 16:00-18:00 to mam coś nie tak z kortyzolem? Dodam, że od ponad roku jestem na diecie wysokotłuszczowej low-carb i generalnie prawie w ogóle nie odczuwam głodu. Jak zjem śniadanie to mam mniej energii niż bez niego.

    Marcin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś w ketozie?
      I czy ten jeden posiłek dostarcza Ci wszystkich potrzebnych substancji odżywczych? Generalnie na diecie wysokotłuszczowej (a z pewnością w ketozie) głod jest minimalny, czasami nawet nie istnieje jesli jestesmy dobrze zaadoptowani do spalania wlasnej tkanki tluszczowej i tluszczu dietetycznego i produkujemy efektywnie ketony. Nie jest to uniwersalne, bo wiele innych czynnikow ma znaczenie.
      Kortyzol nie jest hormonem odpowiadajacym za glod, jest tylko posrednikiem w calej ukladance. A rozumiem, ze glod pojawia sie dopiero pod wieczor? Masz zaburzony rytm dobowy? Kortyzol w konsekwencji dlugofalowej wzmaga apetyt, blokuje spalanie tluszczu i powstaje np. slynny kortyzolowy brzuszek.

      Usuń
    2. Tak, jestem w ketozie. I generalnie głodu nie czuję wcale, jest to co najwyżej uczucie "pustostanu" w żołądku i minimalnego spadku energii (ale to dopiero w drugim/trzecim dniu niejedzenia). Posiłek jaki jem jest bardzo treściwy choć nieskomplikowany (głównie mięso, często w postaci tłustego tatara i jajka). Brzuszka odkąd odstawiłem zboża i nabiał nie mam wcale.

      Zaintrygowany tym, że nie brakuje mi energii kiedy nie jem zacząłem właśnie testować taki tryb: trenuję co drugi dzień i jem tylko w dni nietreningowe dwa solidne posiłki. Póki co czuję się świetnie.

      Usuń
    3. Masz nadwagę? Bo intryguje mnie ta kwestia, nie wydaje się aby Twój jeden posiłek był wielki, więc albo super efektywnie spalasz wlasny tluszcz, albo dostarczasz go odpowiednio w pozywieniu albo oba. Plus treningi chyba nie sa glukozalezne? :)

      Usuń
    4. Zawsze byłem szczupły. Mój jeden posiłek to np. jajecznica z 6-8 jajek z mięsem na smalcu albo spora micha tatara. Co do treningów to boks + siłówka więc właśnie glukozależne. Na początku mojej przygody z low-carbem przez jakiś czas musiałem stosować CKD, potem TKD bo trenując 4-5 razy w tygodniu miałem straszne ssanie na cukier. Obecnie ile bym nie trenował w tygodniu mam ssanie tylko na tłuszcz i białko zwierzęce. Zastanawiam się czasem czy to nie przez to że jest zima (apetyt sezonowy) bo bardzo mi się zmienia apetyt na przęłomie pór roku. Dla przykładu, latem pijam wina półwytrawne (wytrawne jest za cierpkie) a zimą wytrawne (półwytrawne jest za słodkie).

      Usuń
    5. :) Nie jest to nieralene, sama w ketozie trenowalam ostro...ale przyznaje, ze lepsze wyniki mam na bardziej zbilansowanej diecie. Nie sadze, co zreszta zostalo milion razy potwierdzone badaniami, aby ketoza byla pomocna w budowaniu masy miesniowej czy ogolnie wynikach. Niemniej jednak da sie tak funkcjonowac...moja jedyna obawa byloby czuwanie nad stanem nadnerczy, co u mezczyzn nie jest tak powszechna kwestia problematyczna, ale wciaz jest to cos na co warto zwrocic uwage.
      Dasz za jakis czas znac jak tam sytuacja wyglada? :) Nie znam nikogo trenujacego w ketozie bez doladowan, oprocz moich prawie polrocznych doswiadczen. Notabene docelowo mialam przejsc na TKD lub CKD wg podejscia w stylu Lyle'a McDonalda, ale sklonilam sie do postawy doladowan weglami na noc a la Kiefer czyli back loading i zobaczymy :)

      Usuń
    6. Od zawsze miałem problemy z budowaniem masy. Ile bym nie jadł nigdy nie łapałem ani tłuszczu ani mięsni. Potem przyszedł czas na przygodę z ketozą i nawet nie zauważyłem kiedy zyskałem jakieś 2 kg suchej masy mięśniowej i to przerzucając się z siłowni na boks czyli sport przy którym teoretycznie utrzymać masę jest trudniej (no i w dodatku jedząc o WIELE mniej niż dotychczas).

      Co do troski o nadnercza to się nie boję bo zauważyłem, że jeśli mniej ćwiczę to mam też mniejszy apetyt czyli jakby organizm sam zgłaszął zapotrzebowanie na odpowiednią ilość ketonów.

      Też kiedyś ładowałem węgle na noc bo o wiele lepiej mi się po tym spało ale zimą jakoś nie mam apetytu (zresztą mój ulubiony Jack Kruse przestrzega przed takimi kolacjami hehe).

      Zobaczymy co będzie jak skończy się zima. Ostatniej wiosny potrafiłem codziennie wypijać pół słoika miodu na raz przez bodajże miesiąc :)

      Usuń
    7. Mniej ćwiczysz = mniej kortyzolu = mniejszy apetyty -> to tez dziala w ta strone :)
      Ja Kruse nie znoszę z kolei, i zreszta ciezko brac porady od kogos kto wciaz ma wysoki bf i mowi na temat cwiczen i redukcji...zreszta juz jakis czas temu swiat paleo go zdyskredytowal i cicho o nim.
      Nic Ci nie bylo po takiej ilosci miodu? :) Ja co prawda moge zjesc sloik oleju kokosowego, ale miod wydaje mi sie dopiero wyzwaniem :)

      Usuń
    8. A ja go właśnie bardzo cenię, głównie za mikrobiologię i to, że dzięki niemu zostałem morsem :)
      Co do miodu: jeśli jem go w sezonie kiedy świeży miód jest zlewany (mam znajomego pszczelarza) to mogę zjeść pół słoika bez żadnej jelitowej rekacji. Jeżeli natomiast zjem choćby kilka łyżek "poza sezonem" to rozwolnienie murowane. Między innymi właśnie ten fakt sprawił, że zainteresowałem się dietą sezonową.

      Usuń
    9. MS, pomóż. Pisałem już gdzieś kiedyś u Ciebie o moich nocnych wybudzeniach z walącym sercem (max. 3 w nocy). Mam/miewam to od ponad roku. Było to bardzo intensywne na LCHF (100 g węgli/doba, ok 150-200 g tłuszczu, białka 70-100g). Bardzo się uspokoiło po wprowadzeniu węgli, szczególnie wieczornych. Do dziś jest już o wiele lepiej, ale śmigam na tzw. normalnej diecie z minimalizacją zbóż, węgli prostych, ograniczeniem nabiału i z naciskiem na naturalne produkty; reszta tak, jak mi smakuje. Chudnę bardzo powoli (miałem 110 kg, teraz mam 105 kg, 182 cm, 39 lat). No i jednak trafia mi się czasem taka noc z jednym wybudzeniem z walącym sercem (zawsze przez ok. 20-30 s., zaraz się uspokaja), szczególnie gdy:
      - nie zjem nic na kolację,
      - zjem na kolację lub późnym popołudniem za dużo białka (30-50 g),
      - pójdę głodny spać,
      - po małej ilości alkoholu (kieliszek wina, szklanka piwa, kieliszek koniaku); o dziwo, większe ilości alkoholu (tzw. rausz) raczej działają odwrotnie (pozytywnie), jednak noc później jest o wiele gorzej.

      Mierzę regularnie glukozę we krwi (tak z 5 razy dziennie) i na głodnego mam 70-90, po posiłku góra 120 (no chyba, że zjem kromkę chleba pełnoziarnistego lub kaszę jaglaną do obfitszego posiłku, co zdarza mi się rzadko, to bywa 130). Nie mam nadciśnienia, choć biorę jeden betabloker najmniejszą dawkę dziennie. Trochę się też poprawiło, gdy zacząłem brać suplement na RLS, Restonum, na noc (zawiera głównie magnez, wit B12, wit C), ale nie wiem, czy to nie efekt placebo, bo nie mam RLS. Serce mam ok. (5-krotne echo serca, 3-krotny Holter, próba wysiłkowa i kilkukrotne EKG w przeciągu ostatnich 2 lat), a 3 kardiologów nie widzi nic niepokojącego.

      Nie mierzyłem, niestety, poziomu insuliny. Mam nadwagę, zatem to może być jakiś początek zespołu metabolicznego. Może to hipoglikemia reaktywna, dlatego węgle na noc pomagają. Dużo pomaga ćwiczenie na noc (rowerek stacjonarny, bieganie), ale czasami po wysiłku jest gorzej. Lepiej jest też w dni "zapomnienia się" (np. impreza urodzinowa), kiedy jem, co chcę i nie czuję głodu.

      Nie wiem, o co biega. Lekarze mnie zbywają, podejrzewają bezdech nocny (ale mam długą szyję i generalnie budowę ciała nie wskazującą na otyłość), ale maks. 3 epizody na noc, to trudno o czymkolwiek mówić. O ile to bezdech, bo nie jestem chrapaczem, a podczas przebudzeń nie łapię powietrza, nie duszę się - ot się budzę i zaraz serce wali. Ważąc więcej i jedząc gorzej nie miałem takich problemów.

      Nie wiem, w którym kierunku iść z badaniami. Zrobienie polisomnografii w naszym kraju graniczy z cudem (albo czekasz rok lub więcej, albo prywatnie za 800 zł - dzięki).

      Pytam tylko, dlaczego mi te węgle pomagają na noc? I dlaczego np. po zjedzeniu posiłku z duża ilością białka czuję słabość - dopiero zjedzenie węgli daje energię? Może nerki siadają i jest to jakieś podtrucie amoniakiem??

      Usuń
  7. Jakbym czytała o sobie. Od kiedy jestem na wysoko tłuszczowej nisko węglowodanowej diecie mam takie napady głodu, że to szok. Całe szczęście właśnie po tch 2 godzinach to mija, i nie rzucam się na nic, bo akurat nie mam zazwyczaj wówczas czasu. Szczerze, ten poranny głód jest najgorszy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki Ci!! Uświadomiłaś mnie po raz kolejny, czemu i co czuję!

    OdpowiedzUsuń
  9. pytanie trochę niezwiązane z tematem postu. Nie jestem w stanie (teraz zimą) żywić się węglowodanami tylko z warzyw, owoców obecnie nie jem, ponieważ strasznie się czuję na takiej diecie, dziwny posmak w ustach, po prostu obserwuję, że taka dieta nie służy mi :( pytanie brzmi: czy zboża bezglutenowe mogą być jakąś alternatywą dla mnie? tzn. nie byłyby one podstawą diety, np. w 1 lub w 2 posiłkach, reszta to białko, tłuszcz, no i warzywa. Co o tym sądzisz? chodzi mi głównie o kasze jaglaną, gryczaną, ryż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm a ile tak jesz i czemu uważasz, że nie służy? Być może potrzebujesz większej ilości węgli lub dłuższej adaptacji. Bezglutenowce wciąż mają podobne kwestie problematyczne jak glutenowe zboża i ze względu na składniki antyodżywcze i podobnoą budowę molekularną, bardziej bym się skłaniała w stronę białego ryżu lub odpowiedniego przygotowania zboż, co niestety wymaga trochę czasu i pracy. Kasze byłyby u mnie ostatnimi zdecydowanie.

      Usuń
    2. Bez słodyczy, mleka jestem już ponad rok, natomiast bez zbóż jestem od ponad miesiąca. Wydaje mi się, że problem tkwi w za małej ilości węgli, z samych warzyw to wychodzi niewiele, 30-50g? Musiałabym jeść je kilogramami, a to zimową porą jest dla mnie nierealne :( poza tym kwesta smaku, np. taki pomidor ze sklepu nie ma dla mnie smaku, tęsknie za swoimi warzywkami :( Nie mam pojęcia czym w takim razie podbić tą ilość węgli?

      Usuń
    3. Warzywa srobiowe i owoce najprędzej. Taki ziemniak mały ma ponad 15g węgli, burak ok 9g...może inne korzenie lub dynia? No i np. tapioca czy miód mogą pomóc. Ja szczerze mówiąc mam problem odwrotny - ciezko mi jesc mniej niz 150 g dziennie :) Czemu właściwie unikasz owoców? Jak źle się po nich czujesz może warto zwrócić uwagę na kwestoe fodmaps i/lub nietolerancję fruktozy, a tymczasem skupić się na tych z dużą zawartością glukozy i małą fruktozy (banan, winogrona).

      Usuń
    4. przez ponad miesiąc unikałam ogólnie cukrów ze względu na trądzik, czytałam, że złe bakterie żywią się cukrem, również skrobią, no ale niestety nie daję rady na tak niskiej ilości węgli.

      Usuń
    5. Te trądzikowe bakterie kazdy z nas ma na skorze. Wolne rodniki powodują uszkodzenie sebum - zawartość tlenu jest zmniejszona, co powoduje, że skóra jest bardziej podatna na ich dzialanie...ale nie cukier bezposrednio o tym decyduje, bo inaczej prawie kazdy mial by tradzik. Tu w gre wchodzi cala kaskada hormonow i czynniki takie jak stres oksydacyjny.
      Spokojnie mozesz zwiekszyc wegle z warzyw, moze nawet ze skrobii jesli bedzie ona czescia posilki. A w przypadku tradziku skupic sie na zdrowych jelitach i redukcji stanu zapalnego organizmu.

      Usuń
    6. tylko mi chodziło o bakterie w jelitach :( one się żywią właśnie cukrem i skrobią, więc wykluczyłam, ale źle się czuje na takiej diecie. Mętlik w głowie..

      Usuń
    7. Tylko takie podejscie ma sens gdy mamy przerost zlej flory bakteryjnej, co oczywiscie moze byc tylko jednym z czynnikow jesli chodzi o tradzik. Jesli masz SIBO to zaleczenie go dieta eliminacyjna zajmie troche i jesli nie jestes zaadoptowana do spalania tluszczu mozesz miec spadki energii. Ale jesli nie wiesz czy masz SIBO to taka dieta moze wyrzadzic krzywde, raz ze malo weglwoodanow istotnie wplywa na ukald hormonalny, co moze zaotrzyc tradzik...dwa warzywa to cos wiecej niz tylko wegle. Plus majac SIBO nalezy zastanowic sie nad przyczyna, a tutaj widze podejscie objawowe. I to od konca...trawienie jest procesem od gory na dolu.

      Usuń
    8. Masz racje :) zwiększę węgle i będę obserwować organizm.

      Usuń
    9. Ja od lat miałem problem z łojotokowym zapaleniem skóry. I obecnie niemal znikło po wprowadzeniu kaszy i warzyw do diety (np. zamiast chleba i ziemniaków) i po graniczeniu słodyczy (jak już to tylko czarna gorzka czekolada). Powodują one, że stolec jest zwarty i niebrudzący, a co za tym idzie, jelita pracują dobrze i w końcu nie muszę smarować skóry na twarzy maściami ze sterydami. Wszystko się psuje po białej mące (ciasta) i po słodyczach. Dlatego ich unikam.

      Usuń
  10. Spotkałam sie ze stwierdzeniem ze nie powinno sie mieszać w jednym posilku np. Rodzajów tluszczu/bialka. Czy to prawda? Często jem np. mieso+warzywa smażone na maśle a potem jem orzechy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genralnie nie, chyba że autor informacji miał jakiś konkretny argument na myśli. Większośc produktów jest mieszana, ma w sobie i białko i tłuszcz i węgle w róznych proporcjach, więc praktycznie zawsze gdy bilansujemy posiłek jemy rózne żródła tych wszystkich trzech.

      Usuń
  11. O rety.
    Dobrze, że tu zajrzałam.
    Jako osobnik święcie wierzący w konieczność jadania śniadań, z rozpaczą zauważam ostatnio to, o czym piszesz. Dziś rano wmusiłam w siebie kiwi, żeby na czczo nie wychodzić do pracy, bo na myśl o jajecznicy dostałam febry. Dwie godziny później głod nie do opanowania, dramat po prostu.
    Jak to połączyć z problemami ze snem, to się samo składa. Niczym puzelki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jakie masz problemy ze snem? Sprecyzuj. I patrz wyżej na mój długi post.

      Usuń
  12. ja przzenigdy nie mialam takiego problemu-jem ta "niezdrową"owsiankę,zwykle z dodatkiem orzechow i jajka,czasem owoca,wiorek kokosowych czy mleka kokosowego i jestem pelna na conajmniej 3-4 godziny,no ale ja chyba w ogole mam dobra tolerancje na weglowodany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ja tak robiłam prawie 5 miesięcy dzień w dzień i na początku czułam się jak Ty, a potem po godzinie znów chciało mi się jeść. Teraz śniadanie to mięso lub ryba lub jajka i do tego warzywa, masło lub olej kokosowy i nie jestem głodna do popołudnia :) Polecam! :)

      Usuń
    3. Ja 2 lata i zawsze mnie dziwi, że na pocztaku mialam problemy zeby jesc i te owsianki i 5 posilkow dziennie...a po jakims czasie (nie zorientowalam sie nawet kiedy) zawsze bylo za malo i ciagle glodno :)

      Usuń
  13. Kocham ten blog. Uwielbiam.
    Nie ma drugiego takiego. Rebel- jedno słowo na jego określenie. Wśród milionów internetowych banałów na temat 'zdrowia' jedyny niepowielający powszechnych 'mądrości'. Rebel!

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy to prawda ze organizm nie rozpoznaje źródła cukru wiec to obojętne co zjemy czy owoce czy cos słodkiego?
    bardzo proszę o odpowiedź
    pozdrawiam serdecznie Karolina:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj niestety nie. Na fruktoze i na cukier i na tego typu podobne syropy, a nawet miod reaguje tak samo zle...nawet na mleko ryzowe. Takze cos w tym jest:)

      Usuń
    2. Prawda, za wyjątkiem niektórych słodzików. Pisałam o tym tutaj http://tlustezycie.blogspot.com/2012/11/cukrowy-detoks.html. Ale warto też dodać, że to co jemy ma znaczenie z czym to jemy, bo np. kwaśny odczyn zmniejsza IG posiłku.

      Usuń
  15. Mam takie pytanie.
    Staram się jeść zdrowo od jakiegoś roku,2-3 razy w tygodniu uprawiam sport(siłownia,fitness),staram się przejść z 5 na 3-4 posilki dziennie,gdyz zauwazylam,ze te nieszczęsne 5 pomimo tego co zalecają,rzeczywiscie mi nie złuży. Od kiedy pamiętam,zawsze starałam się przestrzegać białkowych kolacji. Zazwyczaj zajadalam się więc twarogami z dużą ilością warzyw, jajecznicą.
    Dopiero teraz doszlo do mnie,ze moj organizm trochę buntuje się przed tego typu posilkami,a mianowicie odczuwam potworną zgagę po zjedzeniu takich produktow. Ostatnio miałam wrażenie doslownie jakby treśc pokarmowa podnosila mi się w przełyku. Czy może to się wiązać z jakąś nietolerancją nabialu? Dodam jeszcze,ze staram się unikać slodyczy,chleb,ryze,makarony jem sporadycznie,a moja waga ani drgnie.Czy ten nabiał może jakoś negatywnie wplywac na moja dietę/zdrowie?
    z Gory dziękuję za odpowiedz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może, ale żeby być fair to wszystko inne również :) Nabiał ma działanie śluzotwórcze u wielu osób, generalnie zawsze gdy mowa o alergii czy katarze czy podonbnych objawach nabiał wyklucza się natychmiast. Genralnie nabial jest mocno problematyczny, bo rzadko jest dobrej jakosci. Ale zgaga niekoniecznie jest związana z nabiałem, raczej bym stawiała na problemy z trawieniem białka i tłuszczu, bo oba są dość ciężko trawione gdy nie mamy odpowiedniej porcji kwasu w zoladku i enzymow. Do tego dochodza surowe warzywa, ktore u wielu osob sa problematyczne.
      Tego tluszczu na noc z tego co piszesz nie jest duzo. I posilek wydaje sie dosc zbilansowany raczej, a nie stricte bialkowy. Jedzac to samo rano np. masz podobne objawy? Najlepsza droga bedzie lekki test, czyli rano zjedz co na kolacje, a na kolacje cos innego niz zawsze: np. gotwoane warzywa z malym kawalkiem miesa.
      Jakbym miala zgadywac to stawialabym na niedopowiednia ilosc kwasu solnego, bo zawsze za tym ida tez problemy z wydzielaniem enzymow odpowiedzialnych za trawienie bialka.

      Usuń
    2. Do tego wszystkiego zapomniałam dodać,ze od kiedy tak jadam te typowe białkowo-warzywne kolacje to mam problem z zaparciami. Dopiero kiedy zaczęlam z tym walczyc,trochę zwiększyłam podasz tluszczu,to problem lekko się poprawił,ale wciąż wypróżnianie codziennie przychdozi mi z wielką trudnością i naprawdę często mam 2-3 dniowe zastoje.
      Dodatkowo zauważyłam u siebie dość dziwną tendencję do szybkiego trawienia białka(?). Nie wiem czy jest to mozliwe,skoro białko spala się ponoć wolniej niz węglowodany. Ja po takim serku,po ktorego zjedzeniu jest mi niedobrze z przejedzenia,boli mnie brzuch-po godzinie doslowinie burczy mi w brzuchu! tak samo w przypadku jajecznicy. Malo tego,w okresie kiedy jadalam ja codziennie na koalcje,mialam non stop silne bóle brzucha na pol godziny po jej zjedzeniu.
      Jak tak sobie teraz wsyzstko ukladam to stwierdzam,ze moze rzeczywiscie cos jest nie tak.
      Juz nie wspominam o zastoju wagi,pomimo iz staram sie dostosowac do wszystkich zalecen zywieniowych,czesto sie ruszam.
      Jezeli bylby to problem z kwasem solnym,to jak moglabym ta wadę wyeliminowac?

      Usuń
    3. Moze masz nietolerancje na nabial i jajka? Obie sa dosc powszechne. Sprobuj wykluczyc oba na conajmniej 2 tyg, jesc mieso, warzywa, ryby i duzo wiecej tluszczu. Nietolerancje bywaja rowniez przejsciowe i nabyte, wiec jedynym sposobem jest zawsze eliminacja na jakis czas i obserwowanie. Co do zaprc to najczesciej sa wynikiem zbyt malej ilosc bakterii w diecie, zobacz tu http://tlustezycie.blogspot.com/2013/01/problemy-trawienne-na-paleo-mao.html. Brak tluszcz, zbyt mala pdoaz jedzenia, stres itd rowniez sa istotne ale najpierw zajelabym sie tym nabialem i jajkami, bo to moze rozwiazac problem :) Daj znac za jakis czas jak wyglada sytuacja.

      Usuń
  16. A ja mam do Ciebie MS pytanie.
    Od jakiś 2-3 miesięcy unikam glutenu, zbóż nabiału i jem mięso/warzywa/owoce/czasami jakieś pestki no i olej kokosowy. Ogólnie jem 3-4 posiłki dziennie.
    Tylko mam jeden problem - wieczorem, jak jem mięso - czy to wolowina, kurczak, indyk czy podroby - zawsze boli mnie brzuch, około pół godziny po zjedzeniu. Jedynym chyba miesem jakie mogę jeść to wątróbka - ale nie chce wieczorem codziennie jej wcinac, bo powoli mi sie juz obrzydza ;/ Co moze byc tego przyczyna? Gdy nie jem miesa wieczorem, a na przyklad same warzywa + moze jakies orzechy czy owoce to zero boli, a gdy mieso wchodzi - od razu jakies klucie ;/
    Masz na to jakas rade?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boli od razu po jedzeniu? Co to za bol dokladniej? Towarzysza mu inne objawy jak wzdecia czy gazy czy to stricte zoladkowy bol? I to samo mieso jedzone rano nie powoduje objawow tak? I o jakiej ilosci miesa mowimy? :)

      Usuń
  17. O ! to o mnie ! Od 2,3 lat jem mało węgli, niezbyt dużo tłuszczu, a kolacje koniecznie białkowe. Na swoje nieszczęście głównie moim ostatnim posiłkiem był chudy biały twaróg. Obojętnie co zjem na śniadanie zawsze po 1-1,5 h mam okropny zjazd energetyczny. Usypiam na siedząco, i czuję niepokój. Ćwiczę 3/4 razy w tygodniu, aeroby i lekki trening siłowy. Od ponad miesiąca mam wieczorami OGROMNE napady głodu i jest to zazwyczaj ochota na konkretną rzecz, np. kilka nocy z rzędu zajadałam się kiełbasą z dziczyzny, później przyszła faza na pieczywo, a ostatnio potrafię o 1 w nocy wciągnąć tabliczkę czekolady ;-). Trochę mnie to przestraszyło, więc wprowadziłam na kolację węgle złożone od kilku dni, i jak na razie efekt jest taki, że lepiej zasypiam, nie czuję niepokoju leżąc w łóżku i nie budzi mnie burczenie w brzuchu koło północy. Nie wiem tylko co zrobić z tymi porannymi spadkami sił ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej wygląda na dużo spadków energetycznych :) Możliwe, że właśnie stad i ta poranna niemoc i pozniej napady na jedzenie. Sprawdz czy czasem nie dostarczasz za malo energii jak na dosc aktywny plan treningowy i/lub czy nie za malo wegli masz w menu. Ciezko na niskiej podazy wegli przy cwiczeniach zwlaszcza glukozaleznych spalac sam tluszcz tak efektywnie aby miec tone energii. Zwlaszcza jak tluszczu w diecie nie ma duzo. Do tego malo tluszczu i malo wegli daje nam wysokobialkowa diete, co rowniez wplywa na poziom insuliny we krwi i moze powodowac i zachcianki i skoki poziomu glukozy w strone hipoglikemii.

      Usuń
  18. Dopiero zaczęłam paleo, ale napady głodu przeszły, jak ręką odjął, odczułam też przypływ energii a odpływ senności w ciągu dnia :) Tyle że czasem mam kłopot, żeby się najeść na śniadanie z prostego powodu, że jeszcze sobie nie wypracowałam śniadaniowego menu... jajek póki co nie jem, a na grubsze rzeczy np. mięso niekoniecznie mam z rana ochotę. Zauważyłam, że niezłe są owoce, szczególnie rozsmażane (np jabłka). Jak mam czas to wolę na dzień dobry zjeść np. jabłko albo pomarańczę, wypić ze szklankę płynu i poczekać aż poczuję porządniejszy głód. Może rosół z rana zacznę jeść albo jakieś zupy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A spróbuj mimo wszystko pzrestawić się na mieso czy jajka rano...jakiekolwiek zrodlo porzadnego bialka. Nie ma chyba nic korzystniejszego na uklad hormonalny i sygnaly sytosci (leptyne) niz bialko. I uwierz, ze jak sie pzrelamiesz to pozniej jedzenie wolowiny rano bedzie czyms naturalnym :)

      Usuń
  19. MS, a co sadzisz o video z aeorobikiem (30-50 min, np. 5 pierwszych czesci 'pump it up'-jest na youtube) raz w tygodniu, ale traktowanym bardziej rekreacyjnie? a poza tym w inny dzien cwiczenia silowe. nie zalezy mi na chudnieciu po aerobach, tylko ja sie po prostu lubie spocic, a takie video to dodatkowo (dla mnie) swietna zabawa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio też z samego rana, jak widzę śniadanie, to mną rzuca. Nawet nie mam, a wręcz odrzuca mnie kawa!
    Chyba stres i dopingowanie się kawą przestało podobać się mojemu organizmowi, bo zmniejszyłam ilość z 4 kubków kawy na 1 :)

    Co do śniadań - jak zjem w weekend, to mnie tak nakręca, że wsuwam ciągle. W tygodniu po śniadaniu - nie mam czasu w pracy (dlatego jadam w domu).
    Ale ostatnio w ogóle rano nie mam na nic ochoty - może oprócz pozostania w łóżku, bardzo źle mi się wstaje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem, jak nie jestes glodna i nie ma racjonalnego powodu do zmuszania sie (np. wysilek fizyczny) to nie jedz na sile. Zwlaszcza jak jesz pozno wieczorami. Ale zachecam do picia cieplej wody z cytryna lub chociaz herbaty ziolowej.
      Tylko dla pewnosci: nie jest tak, ze nie jesz bo sie zle czujesz po jedzeniu? To tylko kwestia apetytu?

      Usuń
    2. Śniadanie to taki posiłek, że nie mam po nim wyrzutów sumienia :) A rano wstając o 5 i jedząc półprzytomna o 5:15, to trudno w 15 minut wyczuć głód - tym bardziej po sporej kolacji - makaron z warzywami. Dzisiaj bez kawy z rana, tylko woda na czczo (na nią miałam ochotę) i dopiero zjadłam śniadanie. Ale moje uzależnienie od kawy dało się we znaki - ból głowy!!! Aaa!!!
      dziuba

      Usuń
    3. O 5 to ciezko miec apetyt, nasze hormony maja swoj cykl i nawet gdy go pzrestawiamy, bo nam styl zycia nakazuje to jednak pewne procesy tocza sie wlasnym torem. Ale juz godzine czy dwie po obudzeniu przewaznie glod wskakuje.
      To moze zielone herbata zamiast kawy? Tez ma kofeine i dodatkowo duzo wlasciowosci zdrowotnych.

      Usuń
    4. Chyba muszę zieloną herbatę. Zauważam - im mniej kawy, tym jestem bardziej przytomna.
      Zieloną herbatę uwielbiam :) A kawkę piłam ze względów smakowych. Ale często po prostu, zaczyna mi się nudzić i nie piję jej długo a potem znowu do niej wracam.
      Zaczynam od herbaty w tygodniu a w weekend kawę.

      Usuń
  21. trafiłam tu poprzez artykuł o reaktywnej hipoglikemii
    dokładnie z tym się męczę - od kilku lat nie potrafię schudnąć, i choć próbowałam nieraz trzymać sie "zdrowych" sniadan, złożonych z płatków, lub kanapek z pieczywa razowego, zawsze po 3-4 godzinach odczuwam wilczy głód, objawy jak przy spadku cukru - drżenie rąk, nerwowość, oblewają mnie zimne poty. Kiedy zjem na śniadanie np tylko jajecznicę, takich objawów nie mam - ot po prostu po 4 - 5 godzinach czuję, że moglabym coś zjeść i łatwo jest ten głód zaspokoić. Kiedy wiem, że nie zdążę przygotować jajecznicy lub omleta, wolę WOGÓLE nie jeść w domu śniadania, bo jeśli zjem coś mącznego, to będę się fatalnie czuła.

    Pokusiłam sie ostatnio o badania po obciążeniu 75 g glukozy:

    Glukoza:
    na czczo: 101, 47 mg/dl (norma 70-99)
    po 1 h: 140,36
    po 2 h: 133,06

    Insulina:
    na czczo: 7,6 IU/ml (norma 2,6 - 24,9)
    po 1 h: 45,8
    po 2 h: 92,0

    w tym samym dniu kiedy wróciłam do domu (minęlo ok 3,5 godziny od wypicia glukozy) znów odczuwałam skutki spadku cukru - żeby tylko lepiej się poczuć muszę wtedy spożyć coś slodkiego, sok, czekolada, potrafię też wtedy bardzo dużo zjeść.

    Czy jedynym lekarstwem na to będzie dieta bez węglowodanów? co mogę zrobić, żeby schudnąć?
    P.S. choruję na hashimoto

    OdpowiedzUsuń
  22. MS mozesz poradzic co jesc na sniadanie jestem na diecie bez glutenu, laktozy,mam alergie tez drozdze i jajka wiec kazdy chleb odpada, no i mam hipoglikemie reaktywna, prosze doradz mi cos,

    OdpowiedzUsuń
  23. To jeszcze zapytam o jedno: piszesz tam wyżej o zielonej herbacie na czczo. Co jest w gorzkich herbatach białych, czerwonych i zielonych (ale nie czarnych), że jak je wypijam, to niemal zaraz chwyta mnie taki jakby głód (nawet po posiłku) i pojawiają się dodatkowe skurcze serca. Jakaś masakra! A nie mam tego, gdy herbata jest posłodzona, ale kto słodzi zieloną albo czarną herbatę?

    OdpowiedzUsuń
  24. no więc ja tak mam, i co robic? co zjesc wkoncu na to sniadanie? a moze go nie jesc? bez wzgledu co zjem i kiedy potem 0,5h po sniadaniu musze sie dopchać...szczegolnie kiedy ide do pracy/jestem w pracy. np w dzien wolny trego nie mam! błagam doradz cos...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomożesz? co maM jesc? jak nie odczuwac glodu po sniadaniu ??

      Usuń
  25. Jadlem owsiankę rano 1 godz.przed treningiem(pierwszy posiłek)*bialka jaj skoki cukru bardzo odczuwalne.jem teraz 20g.węgli w postaci chleba razowego*bialka jaj herbatę z miodem i cytryną nie ma skoków cukru.po powrocie z treningu jem platki*owoce*siemie lniane i jest ok.

    OdpowiedzUsuń