Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

30.01.2013

Mity solne

Sól przez kilka ostatnich dekad nie cieszy się dobrą sławą. Stereotypowo mówi się, że dobrze jej unikać, bo sól zatrzymuje wodę w organizmie czy też podnosi ciśnienie krwi i przyczynia się do rozwoju chorób serca. A sól jest niezwykle istotna dla naszego zdrowia. Niewiele osób wie, że to właśnie sól (sole mineralne) pozwala nam na równowagę między wodą w komórce, a płynami znajdującymi się poza komórką.


Kilka obliczy soli
Ale sól soli nie równa. Najczęściej rozróżniamy dwa jej rodzaje: zwykła kuchenną i morską. Sól stołowa czy też kuchenna jest produktem mocno przetworzonym i często sposób jej pozyskiwania jest problematyczny. W skrócie: wysadza się skałę solną, wysusza przy użyciu kosmicznie wysokiej temperatury, co powoduje istotną zmianę w strukturze chemicznej. W efekcie powstaje chlorek sodu, który jest nienaturalnym związkiem chemicznym. I jak każdy taki twór nie jest pożądany w naszym organizmie, więc molekuły wody muszą go zneutralizować przez rozbicie do postaci sodu i jonów chlorkowych. Odbywa się to przy pomocy wody pozyskanej z naszej komórki, która może następnie obumrzeć z odwodnienia. Cały ten proces mocno przeciąża organy wydalnicze.

Problemem oczywiście nie jest sama sól w sobie, ale jej sposób produkcji. Do całego obrazka należy dodać, że wielu producentów używa substancji takich jak fluor, jodek potasu, pochodne aluminium czy też substancje wybielające. Taka sól jest już potencjalnie wysoko toksyczna.

Dobra sól nie jest zła
Prawdziwa sól powinna być pozyskana w naturalny sposób i suszona na słońcu, tak aby zachować korzystne minerały i elektrolity. Dobrej jakości może mieć nawet 80 różnych minerałów, które odgrywają ważną rolę w produkcji enzymów, odporności organizmu czy wpływają na układ endokrynologiczny.

Według ekspertów sód (sól zawiera jakieś 40% sodu i jest jego największym źródłem) pozwala na stabilizację pulsu, pozbycie się nadmiaru kwasu z organizmu, regulację poziomu cukru, absorpcję jedzenia w przewodzie pokarmowym, leczenie kataru, regulację snu, reakcje antyhistaminowe, dobre libido i wiele innych. Sól naprawdę jest kluczowa dla naszego zdrowia. Na szczęście mity na temat powiązania nadmiaru soli z podwyższonym ciśnieniem krwi możemy już obalić. Wystarczy popatrzeć na 17 różnych badań na ten temat. Dodatkowo od dawna wiemy, że unikanie soli nie zmniejsza ciśnienia krwi i wiemy to również z doświadczenia pacjentów.

Bez soli zaburzamy istotnie równowagę elektrolitową miedzy sodem, potasem i magnezem. Ponadto narażamy się na schorzenia takie dna moczowa, skurcze mięśni czy zatrzymywanie wody. Niedobory mogą również negatywnie wpłynąć na pracę naszego organizmu gdy na skutek stresu mamy zaburzoną pracę nadnerczy. Sól ponadto wpływa na produkcję kwasu solnego w żołądku, pomaga w leczeniu astmy, pomaga kontrolować napięcie mięśni organów wewnętrznych (np. jelit czy pęcherza) oraz poprawia pracę nerek. Zewnętrznie jest używana do leczenia artretyzmu czy osteoporozy.

Jaką sól wybrać?
Stołowa z założenia jest bezwartościowa. Co prawda nasze polskie produkty często nie mają bardzo dużo szkodliwych dodatków, ale nie mają też większej wartości odżywczej. Plus nigdy nie wiemy jak ta sól została wyprodukowana. Najskąpszą opcją jest dobrej jakości sól morska lub himalajska...moim zdaniem ta druga ma subtelniejszy i fajniejszy smak :) Niektórzy z kolei obawiają się o jakość soli morskiej ze względu na coraz to większe zanieczyszczenie oceanów.


Ile soli jeść?
Ilość zalecanego dziennego spożycia soli jest różna i wpływa na nią wiek, płeć, aktywność fizyczna i stan zdrowia. Badania wskazują na przedział od 3000 do 7000 miligramów sodu, co jest równowartością 1,5 do 3,5 łyżeczki. Im większa aktywność tym więcej soli można spożyć. Warto też pamiętać, że wiele naturalnych produktów jest dobrym źródłem sodu np.: owoce morza, ryby, algi, mięso, buraki, szpinak, se czy nawet marchew. I oczywiście nie dla każdego sól jest wskazana, a niektórzy powinni nawet bardzo uważać na ilość sodu w diecie (osoby z chorobami nerek np.).
W standardowej diecie niedobory soli są raczej niemożliwe, ponieważ prawie każdy przetworzony produkt ma w składzie sól, nawet rzeczy które nie kojarzą się ze słonym smakiem (słodycze, napoje). Sól jest też naturalnym konserwantem. Co zaskakujące Japończycy jedzą 1,5 razy więcej soli niż Europejczycy i Amerykanie.
Niedobory mogą się natomiast pojawić na zdrowej diecie, ponieważ sól naturalnie nie występuje w dużej ilości w mięsie czy warzywach. Aby uniknąć zbyt małej podaży sodu warto po prostu solić jedzenie dobrej jakości solą, co jak pokazują badania jest nie tylko bezpieczne, ale również może być konieczne ze względu na ryzyko jakie niesie za sobą za mała ilość sodu w diecie.

18 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam solić a czasem nawet jak sobie przesolę to i tak mi smakuje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie solilam, od czasu gdy przeciazylam nadnercza sypie himaljska do kazdego posilku i jest pyszna. No i smak sie szybko zmienia, bo teraz nie ma dla mnie nic za slonego :)

      Usuń
  2. A propos ciśnienia: dziś mierzylismy sobie z mężem ciśnienie w ramach akcji Ciśnienie na życie i wyszło na niemalże identyczne, a mój mąż soli zdecydowanie więcej niż ja.

    OdpowiedzUsuń
  3. odkad jestem paleo niemal wszystko czego nie przygotowuje sama wydaje mi sie za slone. przyprawiony kurczak, zupa pomidorowa, bigos... albo na odwrot-za slodkie. problem znika kiedy chodzi o przyprawianie ziolami, wtedy smak nigdy nie jest zbyt wyrazisty.

    OdpowiedzUsuń
  4. używam himalajskiej. fajna jest. uwielbiam ją w młynku do kręcenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię sól, myślę, że ma związek z moim niskim ciśnieniem krwi i że organizm sam doprasza się o jego podwyższanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam pytanie niezwiązane z postem. Polecałaś chyba l-glutaminę na odbudowę jelit. Chodziło o coś takiego http://allegro.pl/l-glutamina-extreme-1ookaps-14oomg-najsilniejsza-i2961869534.html ? Co jeśli nie ćwiczę regularnie? Czy mogę to przyjmować? I jeśli zalecana dawna to 6-9 kapsułek to ile powinnam ja brać jeśli chodzi mi tylko o jelita?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz, aminokwasy maja rozne wlasciwosci, akurat glutamina jest tez dobra dla wszelkich slodkich zachcianek. Ale ta z linku ma nacg dodatkowo, wybralabym czysta jakas. Polecam z olimpu w kapsulkach, ma dobra cene i jakosc. A dawka to od 4 do 10g. Mysle, ze 6g w podzielonych dawkach bedzie ok.

      Usuń
    2. Jak długo trzeba przyjmować glutaminę by zauważyć poprawę?

      Pzdr. K.

      Usuń
    3. Zakładając, że wszystkie inne kwestie są zaadresowane pewnie ok kilku tygodni, ale samo branie glutaminy nie naprawi calego zla gdy inne problemy beda obecne. W przypadku ukladu pokarmowego zawsze trzeba dzialac kompleksowo. I zadbac o trawienie i o flore bakteryjna i unikac produktow nietolerowanych i pro zapalnych. Byc moze nawet na czas leczenia zastsowoac protokol auto.

      Usuń
  7. a co z rodzimą zwykłą solą kamienną? jakie jest Twoje zdanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest pozyskiwana w kopalni na podobnej zasadzie co kuchenna, ta chyba jest bardziej przetworzona...ale nie jestem pewna. Nie ma tak dobrego profilu mineralnego jak morska czy himalajska, ale byc moze nie ma tych wszystkich negatywnych aspektow co kuchenna...ale szczerze mowiac nie wiem jakie sa roznice. To zalezy od sposobu produkcji, a ten z pewnoscia nie jest naturalny. Za to podobno do ogorkow daje sie tylko taka :)

      Usuń
  8. Przestałam solić już dawno i nie powiem, bym tęskniła za słonym smakiem. Soli używam niezmiernie rzadko i najczęściej spożywając kiszonki albo właśnie w gotowych sklepowych produktach. Chociaż i to pewnie jakoś już przetrawione, nie zauważyłam na mało przetworzonej diecie niedoborów tego składnika.
    Hm, a mogą tego rodzaju braki przyjść z dłuugim opóźnieniem?

    To z Japonczykami, to jestem zaskoczona. Kto by się spodziewał, ale w sumie to ojczyzna różnych wynalazków typu glutaminiany by poprawić smak, więc chyba takiego zdziwienia nie powinno budzić poprawianie smaków przez nich.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hey I know this is off topic but I was wondering
    if you knew of any widgets I could add to my blog that automatically tweet my newest twitter updates.
    I've been looking for a plug-in like this for quite some time
    and was hoping maybe you would have some experience with something like this.
    Please let me know if you run into anything. I truly enjoy reading
    your blog and I look forward to your new updates.

    Visit my web blog - jobs that are hiring

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używam soli himalajskiej i jestem z tego wyboru bardzo zadowolony. Dla mnie to najlepsza sól.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak rozumiem wpis zbiera mity na temat soli? To teraz przydałoby się je jeszcze obalić. Najlepiej na sam początek obalić mit "sól stołowa jest sztuczna".

    OdpowiedzUsuń