Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

02.02.2013

Q&A cz.6

Nowe pytania, a jeśli ktoś wrzucił swoje przez 'Zadaj pytanie' i nie uzyskał odpowiedzi to można zadać tutaj (z powodu błędów bloggera wciąż nie ładują się wszystkie komentarze).

99 komentarzy:

  1. czytalam u Ciebie ze za malo wegli moze nasilic tradzik ale wielu ludzi bedac na low carbo obserwuje kolosalna poprawe. jak to wyjasnic? malo wegli to ile wg Ciebie? tak zeby nie byc w ketozie ale jakis substancji odzywczych wyatarczajacych dla organizmu trzeba dostarczyc prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez mnie to interesuje moglabys MS cos o tym powidziec?

      Usuń
    2. Proste. Zmniejszenie ilosc weglowodanow dla ludzi oznacza odstawienie zboza i slodyczy, czyli tone przetworzonego jedzenia...nie zawsze oni sa naprawde na low carb, ale zmiana jakosci jedzenia pozwala na poprawe stanu skory, zwlaszcza gdy do tego dorzuci sie nabial. Za niskie zejscie z weglami powoduje koniecznosc pozyskania glukozy z bialka i/lub tluszczu, co jest sporym stresorem i wymaga pewnej reakcji hormonalnej, m.in podnosi sie kortyzol, a za nim insulina, i stad juz latwa sciezka do androgenow np. Ponadto za malo wegli moze oslabic prace tarczycy i dac objawy a la niedoczynosci, co z kolei zaburza rownowage hormonalna i moze pogarszac stan skory. Czesto na niskich weglach nie mamy stanow zapalnych, ale mamy zanieczyszczenia wciaz - to wlasnie taki efekt. Niezapalna forma tradzika.
      Granica jest wzgledna. Zalezy od wielu czynnikow m.in aktywnosci czy metabolizmu. I zawsze efekty sa po kilku tygodniach czy miesiacach. Ja pod koniec ketozy mialam juz sporo zanieczyszczen, ale zadnego stanu zapalnego....podwyzszenie wegli glukoza nawet polepszylo mi mocno cere (praktycznie do idealu).
      I teraz najwazniejsze: na diecie bez cukru, zboz, nabialu ciezko jesc duzo wegli, ale tez rzadko sa to drastycznie male ilosci (ponizej 50g). To moim zdaniem jest granica bardzo grozna. A dla wiekszosci przedzial 100-150 wydaje mi sie racjonalny, zakladajac ze nie mamy totalnie siedzacego trybu zycia.

      Usuń
    3. No i jedna kwestia poprawa nie oznacza wyleczenia. Tradzik jest wypadkowa wielu zahwianych procesow, naprawiajac jeden z nich mozemy liczyc na jakas pozytywna zmiane, ale czesto zeby bylo 100% dobrze nalezy zajac sie wszystkimi kwestiami. I takie przejscie na low carb daje nam ustabilizowanie poziomu cukru i pozbycie sie glutenu/ czesto laktozy co juz samo w sobie jest krokiem w przod...ale z moich doswiadczen nie daje to 100%, chyba ze osoba faktycznie miala tradzik na skutek nietolerenacji glutenu czy laktozy lub stricte zalezny od androgenow (tu sukcesy maja mezczyzni).

      Usuń
    4. A ja powiem tak. Pozbyłam się całkowicie trądziku, przechodząc na surową dietę, czyli w moim przypadku rezygnacja z mięsa. Jem codziennie awokado, olej kokosowy i przytyłam 2kg, więc nadrabiam utracone kilogramy. Czuję się świetnie, nie głodzę się, jem mnóstwo owoców, robię sobie przepyszne musy i koktajle, a cera promienieje :-) Zamiast kremu używam teraz tylko olejku kokosowego.

      Usuń
  2. W odpowiedzi na pytanie dotyczące miodu, polecałaś miód gryczany, a odradzałaś miód rzepakowy. Dlaczego? Poczytałam trochę o tych miodach, i okazuje się, że w rzepakowy przeważa glukoza, a w gryczanym występuje prawie sama fruktoza. Ponoć glukoza jest lepsza niż fruktoza, więc jak to się ma do tych miodów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szerze mówiąc nie wiem jak to jest z udziałem poszczegónych źródeł cukru w miodach i nie martwiłabym się tym zakładając, że zjada się go i tak małą ilość. Rzapakowy ma drastycznie mniejszą (chyba nawet najmniejszą) zawartość biaktywnych składników. A wygląda na to, że miody z niższym poziomem takich składnikó zachowują się w organizmie bardziej jak cukier, a te z wyższym bardziej jak pełne wartościowe jedzenie. Np. to badania pokazuje wplyw roznych miodow na metabolizm fruktozy http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20823899 i okazuje się, że osoby jedzace rzepakowy mialy wieksza koncentracje fruktozy niz osoby spozywajace inne miody. Byc moze jest to kwestia wlasnie tych skladnikow biaktywnych (np. bioflawonidy czy fenole), ktore wplywaja na jego metaboliczne dzialanie.
      Moim zdaniem jak ktos ma problemy z metabolizem cukru to zaden miod nie jest dobrym pomyslem, jak nie ma to wybiera ten najbardziej wartosciowy, bo jedzac go mala ilosc nie bedzie mialo wiekszego znaczenia skad ten cukier pochodzi. Nasza watroba daje sobie rade z okreslona iloscia fruktozy, tylko w niektortych przypadkach nalezy jej unikac.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Rozwiałaś moje wątpliwości:)

      Usuń
    3. A co z miodem spadziowym? Warto?

      Usuń
  3. Hello :)
    Mam pytanie odnośnie wody kokosowej. Dużo słyszałam o jej dobrotliwych właściwościach, ale kupić gotową to trochę kosztuje ...:( Zastanawiam się czy taka "gotowa" woda kokosowa, to taka sama jaka jest w kupnym kokosie? Czy taka woda ze sklepowego kokosa ma inne właściwości?
    P.S. Kocham kokosy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku masz swietnego nikca :)
      Hmm co w tej wodzie jest to juz wie tylko producent, ale patrzac na sklad ciezko sie przewaznie przyczepic. Tak zeby nie zwariowac to mysle, ze nie warto sie martwic...ba szczerze to mysle, ze woda mineralna w butelkach moze byc bardziej problematyczna :) Szkoda, ze ta kokosowa jest taka droga tylko :( Ale sprawdzilam ja w sytuacjach mega upalow/odowdnienia czy zatruc i sprawdza sie (glownie ze wzgledu na elektrolity).

      Usuń
  4. Ja mam pytanie. :)
    Chodzi o spadki energii. Ostatnio, często tak mam ok. godz.11-13. Nienawidzę tej pory. Nie chodzi nawet, że jestem głodna, tylko raczej spowodowane ciśnieniem. Mam wtedy bardzo niskie ciśnienie, takie, które nawet jak coś zjesz to nie pomaga. Rozumiesz? Zastanawiam się czy to jest od kawy? Piję tylko jedną, ok.10. A więc to bardzo prawdopodobne. Masz jakieś pomysły jak temu zaradzić i co może być przyczyną? Tylko kawa? Może coś więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wydaje mi sie zeby cisnienie powodowalo takie spadki energii...i mowie to z moim 90/50 wiekszosc dorosloego zycia. Takie nagle spadki czesciej sa spowodowane wahaniami glukozy we krwi lub kwestiami, o ktorych pisalam kiedys w osobnym poscie wlasnie o spadkach energii i potrzebie kawy. Tak na krotko: wahania cukru, problemy z tworzeniem energii w komorce lub niedobory (najczesciej chrom, magnaze, aminokwasy). Oczywiscie zakladajac, ze dieta nie jest w miare uporzadkowana.

      Usuń
    2. hmmmm... czyli problemem być moje śniadanie, skoro spadek mam rano? powoduje zbyt duży skok energii? A może nie powinnam go jeść tak wcześnie, już sama nie wiem.

      Q2: tak się zastanawiam co sądzisz o wodach mineralnych? czytałam nieraz, że butelkowane (plastiki) są niezdrowe(?). Pewnie jakaś część jest prawdą, ale czy to jest naprawdę aż tak duże zgarożenie? więc skąd czerpać te wodę. :)

      Usuń
    3. A co jesz rano?
      Co do wody butelkowanej - ma sporo minusow, chociazby sama toksycznosc BPA znajdujacego sie w plastytku...optymnalnie jest filtrowac wode lub chociaz trzymac w szkle...jednak takie tematy traktuje dosc ignoracnko, bo co zrobie? Nie bede przeciez kupowac szklanych butli :) Jak nie alternatywy to jedynym slysznym wyjsciem jest nie stresowanie sie o to :)
      A BPA jest wszedzie i warto go unikac i tak, napisze o tym niedlugo :)

      Usuń
    4. a woda z kranu? przrgotowana?

      Usuń
    5. np.: 1. chleb żytni na zakwasie, masło, jajka na twardo/, pomidor.
      2. jajecznica
      przed śniadaniem jem zawsze owoce, tzn. jabłko lub gruszka i in. (może to przez to?)
      czasami do tego gorzką czekoladę.

      w tym stylu, nie jem raczej słodkich (nie licząc owoców) nabiału, bo okazało się, że mam uczulenie (jeszcze niedawno - parę miesięcy temu, nawet ci pisałam, b.dużo piłam mleka).

      "ak nie alternatywy to jedynym slysznym wyjsciem jest nie stresowanie sie o to :)"
      dobre :D

      Usuń
    6. Proponuje nie jesc chleba ani owocow kilka dni i sprawdzic jaka bedzie roznica, moim zdaniem spora :) A zamiast tego podgryzc np. troche orzechow i warzyw.

      Usuń
    7. Woda z kranu - w mojej okolicy jest podobno zdatna do picia :) Tak wskazuja badania umieszczone na oficjalnej strony pwik...czy to prawda nie mam pojecia. Mam opory przed kranowa, mimo ze nie sa stricte racjonalne. Byc moze kiedys zaglebie sie w ten temat.

      Usuń
  5. czy wiorki kokosowe oplaca sie w ogole jesz? tkaie marketowe maja jakeis pozytywy? jakies wartosciowe substancje idzywcze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jem. Uwielbiam kokosa...tluszcze nasycone maja szereg wlasciwosci, generalnie potrzebujemy ich do prawidlowego funkcjonowania, te w kokosie sa szybko zamieniane w enrgie i latwo trawione...ale nie maja cudwnych wlasciwosci jak np. olej kokosowy. Nie ma w nich nic nadzwyczajnego, ale z pewnoscia jakbym moga byc czescia zdrowej diety.

      Usuń
  6. Może i ja dołączę swoje pytanie:) Ostatnio borykam się z bólami brzucha, na początku podejrzewano zapalenie przydatków, potem wyrostek, a na końcu po usg lekarze powiedzieli, że ból jest spowodowany powiększeniem węzłów chłonnych w jamie brzusznej, przez infekcję wirusową oka, jak myślisz, czy nie powinnam jednak poszukać innej przyczyny? ten ból ma się podobno utrzymywać do pół roku, a lekarze zalecili mi leki przeciwbólowe i czekanie:( czy da się jakoś dietą wpłynąć jednak? nie wyobrażam sobie jedzenia codziennie tabletek:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej :( Straszne to i irytujace...
      Robiono Ci badania? Od morfologii po gastroskopie i USG?
      Diagnostyuka to podstawa, ja bym sie mocno przebadala i dopiero wtedy myslala co dalej. To jest istne zbywanie...ok infekcja oka ale to nie powoduje ostrego bolu brzucha, rozumiem stan zapalny na poziomie systemowym...ale nie nagle i mocne bole.
      I jak mozna podac leki przeciwnbolowe, ktore dokladaja do obrazka, bo wiadomo ze niszcza sluzowke i zoladka i jelit :(
      Masz do tego problemy trawienne czy to po prosu bol tylko? Po jedzeniu? Nonn stop? Jednostronny? Tepy? Napisz cos wiecej.

      Usuń
    2. gastroskopii nie miałam, bo na razie lekarze uważają to za zbędne, bo wyniki krwi wyszły raczej dobre, ogólnie mam dużo problemów z trawieniem, podejrzenie zespołu jelita drażliwego, ale tylko na podstawie wymienionych objawów, a nie jakichś konkretnych badań, ból generalnie nie jest przez cały czas, ale co jakiś czas się pojawia, ale można go przyrównać do takiego tępego bólu, nie biorę przeciwbólowych tabletek, bo uważam, że to nie jest rozwiązanie, na początku bolały mnie jajniki, potem ból przeniósł się "w górę" z prawej strony, dlatego myśleli, że to wyrostek, a teraz mam wrażenie, że pojawił się obustronnie:( no jeżeli to są te super węzły chłonne to atakuje chyba wszystkie po kolei:(

      Usuń
    3. Gastroskopia i kolonoskopia to podstawa tutaj, bo drazliwe jelito na pewno jest tylko pytanie co je wywoluje. Ja bym mocno ponaciskala na te badania, nalezy Ci sie kurcze
      To moze byc tona rzeczy, i pewnie umialabym dojsc na podstawie wywiadu do wielu kwestii...ale zawsze jest ryzyko, ze to bedzie np. polip czy rozwinieta HP i wrzody czy tez problemy z pecherzykiem czy watroba.
      A usg bylo?

      Usuń
    4. usg było, właśnie usg wykazało powiększone węzły chłonne, będę musiała w takim razie poodwiedzać jeszcze lekarzy, ale oni pewnie jak zwykle będą przepisywać leki, a chciałam pomóc sobie zmianą diety, tak czy siak dieta nie zaszkodzi, a pomoże:)

      Usuń
    5. Nie zaszkodzi na pewno, ale sprobuj wymusic te badania. Jak nie to daj znac.

      Usuń
  7. co jest lepszym probiotykiem kiszona kapusta z marchwia czy ogorki? jaka ilosc diennie starczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wiem :) Mysle, ze nawet jak poszukam odpowiedzi to mala szansa, ze ja znajde...bo kwestia raczej jak cos zostalo sfermentowane i w jakim stopniu niz samego produktu. Tak mi sie wydaje.
      Paradoksalnie mala ilosc zupelnei wystarczy - nie mam na to dowodow - ale wiekszosc znawcow mowi o mniej wiecej 2 lyzkach dziennie. Lepiej malo i do kazdego posilku niz duza porcje, bo sporo ludzi po kisznkach ma problemy trawienne lub pseudo alergiczne, dlatego nie nalezy przesadzac z jednorazowa poracja (co ja sama kiedys nieswiadomie robilam)

      Usuń
    2. a ogorkow ile? tak w ogole to ile bakterii zawiera taka lyzka?

      Usuń
    3. Nie mam pojęcia :) I mysle, ze ciezko bedzie sie dowiedziec.

      Usuń
  8. czy mozna jesc codziennie serca i watrobke?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę potrzebujemy zróżnicowanej diety, i jeden aspekt to jest jedzenie czgos w nadmiarze a drugi to jest brak innych substancji, ktore bylby dostarczone gdybysmy nie jedli w kolko tego samego. Zroznicowanie zawsze jest najleszym sposobem na diete. A watrobka w nadmiarze moze po pewnym czasie doprowadzic do zaburzen na styku nadmiaru witaminy A czy miedzi, jesli zaburzymy rownowage (witaminy dzialaja w synergii). Serca raczej sa mniej problematyczne, ale wciaz nie jest to naturalne aby jesc jeden rodzaj organu/tkanki w kolko. Lekarza naturalni zalecaja 2 porcje watrobki tygodniowo. Niektorzy martwia sie tez o mozliwosc odkladania kwasu moczowego przy nadmiernej konsumpcji organow, ale szrzecze mowiac nie wiem czy to racjonalne.

      Usuń
  9. Jak przeżyć Tłusty Czwartek będąc (quasi)paleo? Ze względu na pogorszenie cery po poluzowaniu diety (słodycze, ciasta, 2- 3 porcje makaronu, jakieś chipsy, kukurydza - sporo grzeszków) zaostrzam reżim, ale nie wiem jak dam radę przetrwać dzień, kiedy wszyscy będą szamać pączki i faworki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm kilka sposobow:
      1) robisz wlasne slodycze coby tez pofolgowac i miec jakis komfrot psychiczny
      2) jesz z umiarem i dbasz zeby mialo mniejsze skutki (np. obnizajac IG)
      3) silna wola
      Jedna porcja czegokolwiek rzadko ma sestrukcyjny wplyw, tu trzeba konsekwencji i jesli chodzi o cera (zamierzam posta napisac na temat naturalnego leczenia) duzy skok insuliny jest lepszy niz utrzymywanie jej na srednim poziomie caly czas (co w sumie zrobilas wlaczajac np. zboza).
      Moim zdaniem jesli chdozi tylko o cere: trzymaj te 3 dni do czw diete i w czw zjedz poczka, zapij go woda z octem i zapomnij. ZJedz go po posilku aby szkody byly mniejsze. Mi sie cera po doladowaniu weglami poprawia, o ile takowe nie trwaja za dlugo.

      Usuń
    2. Dzięki wielkie za odpowiedź. Z niecierpliwością czekam na post o naturalnym leczeniu opornych wyprysków (szczególnie ropnych, podskórnych gul). Po kilkuletnim leczeniu u dermatologów nic nie dało takiej poprawy jak eliminacja zbóż, ale okres świąteczno-noworoczny nadwyrężył moją silną wolę i z efektami borykam się już ponad miesiąc. Co ciekawe, domowa pizza raz na miesiąc wcześniej nie powodowała takiego pogorszenia, jak podjadanie małych porcji "zakazanych" produktów przez 2 tygodnie. Czy ma to uzasadnienie naukowe? Pozdrawiam Autorkę i gratuluję świetnego bloga!

      Usuń
    3. Moim zdaniem w tradziku nigdy nie jest tak, ze cos konkretnie na nas wplywa (nigdy oczywiscie w rozumieniu prawie nigdy)...najczesciej jest to wypadkowa tylu kwestii, ze nie jestesmy w stanie zweryfikowac czy to od pizzy czy od jablka...bo ani jedno ani drugie samo w sobie tradziku nigdy nie wywola. Ja mialam tradzik na idealnie czystej diecie i mialam idealna skore jedzac codziennie slodycze. Jedzenie oczywiscie wplywa na te mechanizmy, ale najczesciej gdy nie ma poprawy na czystej diecie, to trzeba zajrzec glebiej i bardziej kompleksowo. Ja twardo od swiat podjadam slodycze...przez meza oczywiscie i moja skora jest lepsza niz w ketozie :) Ale dbam o jelita, watrobe i stres...to nigdy nie jest takie jednoznaczne. Oczywiscie zdarzaja sie osoby, ktore maja tradzik na skutek zlej diety i sa w stanie po miesiacu wykluczenia zboz, nabialu czy cukru uzyskac 100% poprawy, ale szczerze...szacuje to na ok 2% osob z jakimi mialam do czynienia. Wiekszosc widzi poprawe, ale cos tam dalej sie dzieje.

      Usuń
  10. Czesc! :)

    Pisalas w komentarzu(pare dni temu), ze ksiazke ktora bys polecila jako lekture nie ma nic wspolnego z paleo, zaciekawilo mnie jaka to ksiazka? i co sadzisz o spirulinie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The Ketogenic Diet http://www.amazon.com/The-Ketogenic-Diet-Complete-Practitioner/dp/0967145600 i wcale nie jest stricte o ketozie, to taki podrecznik jak dziala cialo w kontekscie odzywiania :)

      Osobiscie spirulina mnie przekonuje, nie kazda...bo wydaje mi sie, ze jakos ma tu znaczenie, ale stosuje ostatnio (w sumie nabylam ja przypadkiem)...czy dziala to ciezko powiedziec, bo jej spektrum jest rozlegle...od wzmocnienia odpornosci, przez antoksydanty po dzialanie przeciwzapalne.

      Badania nie sa jednoznaczne, eskperci tez nie. Czesc twierdzi, ze jest to faktycznie superfood, a inni ze tylko kosztowna alternatywa do naturalnego jedzenia. Nie znalazlam nagatywnych aspektow spiluliny jak to ma miejsce w chlorelli, ale byc moze sa one analogiczne.

      Osobiscie zawsze wydawalo mi sie, ze wplywa na mnie pozytywnie (bralam juz kilka razy, zwlaszca gdy bylam wege), ale byc moze to tylko placebo :) Badania potwierdzajace jej skutecznosc wykorzystywaly spora dawke(kilka g).

      Usuń
    2. Ja biorę spirulinę od dawna i powiem jedno działa (podnosi odporność, dodaje energii, wyniki podstawowych badań typu krew wzorowe)o ile jest dobrej jakości, brana systematycznie i w odpowiednio wysokiej dawce - najlepiej 1g na 10kg masy ciała.

      Usuń
    3. Mogłabyś rozwinąć temat chlorelli? Ja ją brałam i powiedziałabym, że efekty bardzo podobne do spiruliny, żadnych negatywów nie dostrzegam, a Ty wspominiałaś o jakiś negatywnych aspektach. Oczywiście w przypadku chlorelli jej czystość i jakość są jeszcze ważniejsze niż w przypadku spiruliny, bo zanieczyszczona chlorella przyniesie więcej szkody niż pożytku. No ale ta kwestia jest oczywista - jeśli ktoś sięga już po superfood to musi być pewny jakości.

      Usuń
    4. http://robbwolf.com/2012/01/19/trojan-horses-of-chlorella-superfood/
      Spirulina poniekad tez styka sie z tymi probleami, ale podobno w mniejszym stopniu.

      Usuń
    5. Badania z kolei sa rozne, wiekszosc potwierdza skutecznosc obu, mnie marrtwi tylko, ze dawka jaka uzywaja zawsze jest kolosalna :( nie starczyloby mi suplementu na tydzien nawet

      Usuń
    6. I moim zdaniem niestety jeśli chce mieć efekty, to trzeba brać sporą dawkę - wypróbowałam już na sobie. Minimalna dawka to właśnie 1g na 10kg, a tu osoba, która waży więcej, będzie miała spory wydatek - tym bardziej, ze trzeba zadbać o jakość takiej spiruliny. Ja zażywam już długo sprulinę i biorąc 4,5g dziennie (czyli u mnie 1g na 10kg) zauważyłam najlepsze efekty (chętnie brałabym większą dawkę, ale mnie nie stać, bo już teraz koszt takiej "kuracji" to dla mnie 68zł miesięcznie - spirulina bio).

      Usuń
    7. Niby 3g moga juz byc wystarczajace, ja kupowalam swoja 500 tab po 500 mg kazda za 70 zl, co przy 3g starczy na 83 dni. Proszek wychodzi jeszcze taniej, bo dawka 7g starcza na 65 dni za 130 zl. Niemniej jednak nie sadze, ze warto jesli nie mamy zadnych problemow typu restrykcyje diety, alergie pokarmowe czy niedobory, bo wszystkie korzysci spiruliny mozemy pozyskac z innych produktow.
      Chociaz przyznam, ze ja osobiscie cos w niej widze i lubie :)

      Usuń
  11. kalorycznosc mojego jedzenia czesto sie waha. jednego dnia zjadam 1600 kcal, potem kilka dni oscyluje przy 2000 kcal a nastepnie udaje mi sie zjesc nawet powyzej 3000 kcal. czy powinnam to skorygowac, czy nie ma takiej potrzeby? troche sie martwie, ze potrafie byc glodna nawet przy tych 3000 kcal. nie czuje sie slaba, ale brzusio domaga sie, zeby czyms go wypelnic, bo przy duzej ilosci tluszczow posilki sa mniejsze objetosciowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym raczej dopelniala posilki warzywami gdy nie czujesz sytosci takiej fizycznej. Ale przy takiej kalorycznosci diety to te posilki nie musza byc takie male przeciez. Jest tez cos takiego w naszym dazeniu do homeostazy, ze jak jednego dnia jemy mniej to drugiego czujemy wiekszy glod i moim zdaniem warto sluchac ciala jak daje nam takie wyrazne wskazowki.

      Usuń
  12. A ja mam pytanie o psychologiczna stronę w zywieniu- jeśli ktoś jest po ED to czy w ramach uwolnienia sie od fobii jedzeniowej byłoby dobrym pomysłem dac sobie trochę luzu np. zjesc coś "zakazanego" tak zeby przelamywac schematy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze to nawet bardzo wazne. Bezposrednie przejsie na super czysta zdrowa diete jest tez pewna forma restrykcji i mysle, ze nie ma sensu wystawiac sie na kolejna porcje myslenia, analizowania czy tez odmawawiania sobie jedzenia z jakiegokolwiek powodu. Ale zachcecalabym do malych modyfikacji, nie ma pzrepisu na swiecie, ktorego nie da sie zrealizowac w zdrowy/zdrowszy sposob. W ten sposob mozna i dac sobie pewnien komfort psychiczny i tez troche ulepszyc odzywianie, bo w ED takie nasycenie substancjami odzywczymi jest kluczowe.

      Usuń
  13. Czy warto jeść wędzone ryby - wędzony łosoś, wędzony łosoś w plastrach na sałątki, wędzony pstrąg itd. bez konserwantów oczywiście. Czy warto? Jak często można jeść takie wędzone ryby? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedys pisałam to wkleje :)
      Wędzenie ryb czy mięs jest jakby nie patrzeć przetwarzaniem żywności. Teoria mówi, ze podczas tego procesu mogą wytwarzać się wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, które mają działanie rakotwórcze. Ale co mnie bardziej martwi, to kwestia histaminy, którą wędzone i puszkowane produkty mocno podnoszą, dając objawy podobne do alergii takie jak ból głowy, wysypka, bóle brzucha, nudności, wymioty. Nazywa się to nietolerancją histaminy. Faktem jest, że należałoby jeść codziennie wędzone produkty aby uzyskać taki efekt. Moim zdaniem dwa razy w tyg jest bezpieczną dawką. I również z powodu dużej zawartości soli w takich produktach. No i nie do końca jestem pewna, co wędzenie jeszcze robi z taką rybą w sensie wartości odżwyczych, więc zdecydowanie świeża przede wszystkim.

      Usuń
    2. Ja jem ale takie polwedzone raczej jak filety z pstraga (sa na tackach), czesto po klasycznych wedzonych rybach z rybnego bylo mi po prostu niedobrze...no i moj nr 1 - sardynki ;)

      Usuń
    3. Dziękuję serdecznie za odpowiedź :)

      Usuń
  14. a tunczyk w sosie wlasnym lub wodzie moze byc raz tygodniowo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodzi Ci o takiego w puszce? Ja by sobie darowała - co najwyżej raz w miesiącu. Taki puszkowany tuńczyk jest gorszej jakości i oczywiście dochodzi ewentualny problem rtęci.

      Usuń
    2. Rtęć to jeden aspekt, który można zniwelować po prostu dojadając coś z selenem (chociażby orzecha brazylijskiego). Druga kwestia to jakość ryby, ale akurat w tunczyku nie rozgraniczalabym tego strasznie (male zroznicowanie). Trzecia to puszki i sposob produkcji, czyli wedzenie lub sama obecnosc BPA/metali, ktore maja kontakt z jedzeniem.
      Niemniej jednak zdrowy organizm ma duzo mechanzmow sprzyjajacych detoksowi i pod warunkiem, ze nie przeladujemy systemu bedzie ok. Wiec nie za czesto i w ogole gdy w naszej diecie sa inne toksyny (liczy sie cala pula).

      Usuń
  15. dobre (w kwestii wartości odżywczej) są popularne mrożone filety rybne np.mintaj czy morszczuk?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samo mrożenie tutaj nie jest strasznym złem, wszystko jest kwestią jakości ryby. Ale nie sądzę aby była możliwa jakaś dokładna weryfikacja w tym zakresie. Możemy ocenic jakość na podstawie smaku, zapachu czy np. ilosci uzytej glazury, ale to by bylo na tyle. Łatwiej ocenic swieza rybe zdecydowanie, ale mrozona to zawsze jakas alternatywa jak nie mam dostepu do swiezej z zaufanego zrodla. O ile nie uzywa sie niczego zlego w tym procesie to mysle, ze wciaz korzysci sa wieksze nie starty :)

      Usuń
  16. czy jest cos w tym zlego ze jem codziennie na obiad brukselke?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz wzdęć ani innych dolegliwości i nie masz niedoczynności tarczycy, to raczej możesz jeść. Chociaż różnorodność w jedzeniu też by się przydała.

      Usuń
  17. Witam,
    Mam pytanie trochę może dziwne. Jak to się dzieje, że jak nie jem, nie mam apetytu, a jak tylko zjem, to dosłownie mogę w siebie wciskać mnóstwo jedzenia? Czy to jest w ogóle normalne?
    dziuba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bez powodu mowi sie, ze apetyt rosnie w miare jedzenia :) Czesto tak jest, i wydaje mi sie, ze to zalezy od wielu czynnikow: hormonow, tego co spalamy jako energie i tego co jemy. Czesto jest tak, ze nie mozemy juz jesc, a zmienimy smak i jakbysmy sie otwierali na nowo i znow mozna tone zjesc. Lub wydaje nam sie, ze jestesmy glodni i nagle przestjemy byc po jednym kesie. Glownie reakcje hormonalne to warunkuja.

      Usuń
  18. gdzie mogę znaleźć spis owoców i warzyw skrobiowych??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy takowa jest :) Nie jest tego wiele w koncu http://www.buzzle.com/articles/starchy-foods-list.html :)

      Usuń
    2. dziękuję :*

      Usuń
  19. czy strona fitwit jest strona o prawidlowych informacjach o kaloriach itd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, bo jak latwo zauwazyc kalorie tego samego produktu roznia sie miedzy poszczegolnymi stronami...i tak tez jest w realnym swiecie. Mierzenie kalorii w laboratorium nie jest tozsmae ze tym ile nasz organizm spala, dlatego nie do konca sie interesuje kaloriami i dlatego male roznice nie maja znaczenia (i tak istnieja, bo chociazby mamy rozne oragnizmy).

      Usuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Od jakiegoś tygodnia mam ciągły apetyt na słodkości. Nigdy mi się to nie zdarzało. Co to może oznaczać?

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak sobie czytam te posty i wynika teraz z tego, ze juz prawie nic nie bedzie mozna zjesc a przeciez wazna jest zroznicowana dieta, ale jak tak czytam, ze zboz nie bo cos, nabial nie bo cos, teraz nawet zalecane tak pomidory i papryka tez sa na liscie podejrzanych, tak samo orzechow nie, smalcu nie bardzo... to tak naprawde nie wiem co juz jesc ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tex to wlssnie zauwazylam... wychodzi na to, ze wszystko ma jakies negatywne aspekty wiec czy w o ogle jest sens cos odrzucac skoro wpelni nie jest dobre tak czy owak?

      Usuń
    2. I zwierzeta i rosliny wyksztalciy sobie pewne mechanizmy obronne, ktore mialy odstarszyc przed ich zginieciem...wiadomo zwierze moze uciec, ma tez kly czy pazury do obrony itd. A roslina ma to co wytworzy, i czesc z tego jest szkodliwa, czesc jest tez pozytywna, bo pzreciez owoce mialy nas zachecic do jedzenia....aby pozniej moc wydalic nasiona i dac nowe zycie.
      Ale trzeba umiec rozronic co szkodzi i komu. O ile zboza sa dla nasz wszytskich szkodliwe, to nabial niekoniecznie, a juz na pewno dla wiekszosci psiankowate...
      Jak w przyrodzie...dla jednego cos jest pokarmem, dla innego trucizna.
      Diete dobieramy w zaleznosci od naszego stanu zdrowia. Dziwne, ze np. w przypadku pielegnacji skory nikt nie narzeka, ze jak ma tradzik nie moze sie wazelina wysmarowac, a jak ma sucha skore nie moze uzyc czegos hamujacego wydzielanie sebum...tak samo z jedzenie. Dodam, ze wzglednie zdrowy organizm poradzi sobie z tymi negatywnymi aspektami pozywienia bez problemu. Oczywiscie trucizna jest w dawce. Zalecenia restrykcyjne sa przewaznie dla osob, ktore z jakiegos powodu musza stoswac bardziej terapeutyczne podejscie do zywienia.
      No i czesto nic nie trwa wiecznie. Restrykcje z roznych powodow maja na celu tez doprowadzenie organizmu do stanu rownowagi.

      Usuń
  23. Heej :) Kiedyś pisałam o historii mojej 45-letniej mamy, która ze 130 kg zeszła na 80\ 176 wzrostu, ćwiczy i dba o siebie .Od 2 miesięcy, namówiłam ją i je paleo,ale ma wrażenie, że tyje . Mówi, że nigdy wcześniej nie jadła tylu warzyw, jajek i mięsa i na tym tyje.. Boi się wejść na wagę od dwóch tygodni . Moim zdaniem jest przewrażliwiona na tym punkcie i przesadza, ale czy to możliwe, żeby po przejściu ze standardowej, zdrowej diety ( ciemny chleb, nabiał, zboża, warzywa, owoce etc + czasem słodycze ) nastąpił wzrost wagi i pogorszenie samopoczucia ? Przykładowy jadłospis; 1) omlet z 2-3 jajek, łyżeczka oleju kokosowego, 3 łyżki wiórek, pół banana, pół kiwi, pół mandarynki, 2) pierś z kurczaka z sałatką z pomidorów,papryk,sałaty,zieleniny+ kapusta kiszona- dużo warzyw, 3) 2 plastry schabu+ pół brokuła+ kapusta kiszona+ buraczki+ sałatka z pomidorów, papryk..jw, 4) ok. 20 serduszek z kurczaka z dużą ilością cebulki+ sałatka jw, kapusta kiszona. W międzyczasie jabłko lub max 2 i dużo kaw, zielonej herbaty, roiboss i wody z cytryną. Jak to wygląda ? Co zmienić ? Co mówić mamie ? Jak tę dietę prowadzić ? Mama chce wrócić do pełnoziarnistych produktów itd.. Ale nie sądzę, żeby odczuła poprawę .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom tu jest duzo jedzonka. I duzo weglowodanow, glownie z owocow. Moim zdaniem fruktoza dla osob, ktore kiedykolwiek mialy problemy metaboliczne jest bardzo problematyczna. A mama ma jej duzo w diecie. Ponadto jak na taka gestosc odzywcza jedzenia bardzo czesto je, skad sie to bierze? Bo ewidentnie ma problem albo z sygnalami glodu/sytosci albo z przeksztalacaniem tluszczu na energie, co po standardowej diecie nie byloby zaskoczeniem. Byc moze przywyczajona do stereotypowego jedzenia dalej praktykuje jedzenie kilka razy dziennie i po prostu sie przejada. Moim zdaniem patrzac nawet na samo bialko to jest tego sporo. Oczywiscie moge sie mylic w tej kwestii, bo nie widze porcji.
      W kazdym razie kalorie wciaz maja znaczenie, gdy jemy ich za duzo organizm aby uniknac stresu oksydacyjnego 'pcha' je do komorki.
      Zwrocilabym uwage na te owoce, ogolnie ilosc jedzenia, bo nadmiar nie tylko ma konsekwencje w zmianach na wadze, ale pzresadzanie z warzywami czy owocami moze spowodowac problemy ze ztrony pzrewodu pokarmowego, za duzo tluszczu dac mdlosci i zwolnic istotnie trawienie.
      Jesli chcialabys dokladnie to zweryfikowac to najlpiej porobic zdjecia posilkow i skrupulatnie zapisywac kazda rzecz pomiedzy. Liczenia kalorii i wazenia juz nie polecam, bo nie kazdy umie podchodzic do tego jak do narzedzia :)
      No i podpytaj mame czemu tak czesto je, bo nawet ja po 3 jajkach i piersi z kurczaka bylabym mocno syta do kolacji, a tu wpada jeszcze jeden posilek i przekaski.
      I taki okres przejsciowy zawsze jest ciezki, sama nauka ile jesc, co jesc i jak wymaga jakiejs dozy bledow. Tak samo nauka sluchania wlasnego ciala...pierwsze kilka tygodni czy miesiecy ludzie na paleo czesto szaleja. Albo jedza duzo warzyw i w ogole duzo....albo nagle zakochuja sie w tluszczu. Mi zajelo pol roku wykombinowanie jakie paleo bedzie dla mnie, wiec nie ma sie co poddawac :) Co do pogorszonego samopoczucia oprocz kwesti o jakich pisalam popatrz tez na to http://tlustezycie.blogspot.com/2012/09/weglowodanowa-adaptacja.html :)
      I oby mama wytrzymala na paleo :)

      Usuń
    2. Moja mama wstaje o 4.30, kładzie się spać ok. 22-stąd tyle posiłków . Zwrócimy więc uwagę na ilość węgli i wielkość posiłków :)Dziękuję bardzo za odpowiedź :)!

      Usuń
  24. 35g orzechow dziennie moze byc powodem wysypow? nawet takich namaczanych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, z jakiegos malo racjonalnego powodu czesto orzechy pogarszaja stan skory, ale jesli nie masz nietolerancji to 35g jednorazowo nie powinno byc problematyczne, dluzsza i regularna konumpcja juz tak...byc moze to kwestia wielonasyconych kwasow tluszczowych

      Usuń
    2. nawet jesli jem duzo omega3?

      Usuń
    3. tak, nadmiar Omega6 nie jest korzystyny ogolnie dla naszegoz zdrowia, nawet doszukalam sie do badan na temat wplywu Omega6 na tradzik, wiec moze to jednak to....niemniej jednak niektiore osoby odnotowuja taka zalaznosc, ja tez - po 2 tyg regularnego jedzenie orzechow zawsze mam wysyp, ale moge jesc kilka dni i nic, byle byla przerwa...potetsuj na sobie, kazdy z nas jest inny, a orzechy moga pobudzac system odpornosciowy

      Usuń
  25. MS mam do Ciebie prosbe czy znasz strone typu fitwitnaktorej powpisaniu gram wyswietla sie ile ma to wegli, bialka, kcal itd? bylabym bardzo wdzieczna bo jest mi to potrzebne a ta strona nie dziala

    OdpowiedzUsuń
  26. czy codzienne branie vigoru moze miec jakies negatywne skutki bo widzialam ze zawiera nieciekawe dodatki...

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej, znów zwracam się do Ciebie z prośbą o pomoc za każdym razem, gdy to robię cieszę się, że jest ktoś taki- to niesamowite, dziękuję ! Pytanie dotyczy antybiotyku . Od kilku dni męczę się z bólem głowy,oczu, mokrym kaszlem, katarem i dużym osłabieniem- nie jestem w stanie dużo chodzić, ćwiczyć, nic . Przez 1,5 dnia miałam temperaturę 39.0,ale spadła . Apetyt mam normalny, nawet duży,co dziwne . Od lekarza mam przepisany antybiotyk i nie wiem, czy go brać, bo wiem, że to nic dobrego :) Próbuję domowych sposobów : czosnek, rozgrzewające napoje, przyprawy, olej kokosowy, jem paleo :) Co robić ? Czekać, aż objawy znikną, czy jednak wziąć antybiotyk ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moge powiedziec co ja bym zrobila: duzo rosolu, woda z cytryna i imbirem (ogromne ilosci obu), rozgrzewajace herbaty, Omega3, witamina C, cynk...
      Duzo snu i odpoczynku. Nie wzielabym antybiotyku, byc moze jakis lek w stylu aspirby jakby juz musiala. Ja zwyczajowo lecze rodzine olejkami jak oregano...polecam tez herbate z la pacho, jest reweklacyjna jesli chodzi o odpornosc. No i czosnek jest tez dobrym pomyslem.

      Usuń
  28. mam kokosa jeszcze od swiat nie ma juz w nim mleczka czy moge go jeszcze zjesc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz go otworzyc i po prostu zobaczyc czy nie zjelczal :) Mysle, ze mogl po takim czasie.

      Usuń
    2. no wlasnie nie wiem jak to wyglada jesli cos zjelczeje

      Usuń
    3. bedzie tam smierdziec, ze poznasz od razu :)

      Usuń
  29. czy takie ekspresowe herbatki ziolowe sa cos warte?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zalezy co w saszetce tak naprawde, suszone ziola genealnie sa skuteczne. Kwestia czego uzyl producent i w jakiej ilosci. Nawet po miecie widac, ze jedna drugiej nie rowna.

      Usuń
  30. czy oplaca sie kupic ktorys z tych produktow? bardzo prosze o rade
    http://www.zielonysklep.com.pl/vita-min-multiwitaminy-complete-formula-250-tabletek-50-taniej.html
    http://www.zielonysklep.com.pl/super-antioxidant-formula-100-tabletek-wiosna-taniej.html
    www.zielonysklep.com.pl/complete-multi-l-90-tabletek-50-tniej.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Składy są super, ale nie jestem pewna czy tędy droga. Jeszcze co do multi wyznaje zasade, ze nie zabije ale moze pomoc, ale juz przy antyoksydantach uwazam, ze ich skutecznosc w supleencie jest niska i zdedyowanie powinnismy czerpac je z jedzenia.
      Czasami wit C sie przydaje, reszte bym odpuscila...no chyba ze ta multi - np. jesli jestes po okresie dlugiego dietowania czy masz jakies problemy z trzymaniem zdrowej diety - to moze. Niestety zawsze trzbea brac pod uwage przyswajalnosc, wiec musimy sie liczyc, ze czasem wydamy pieniadze na marne :) Ale moim zdaniem sa sytuacja, w ktorych warto sprobowac.

      Usuń
  31. jak pozbyc sie tkanki tluszczowej zwlaszcza brzusznej nie tracac przy tym za duzo kg?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. calego bloga o tym pisze :) redukcja to wlasnie utrata tkanki tluszczowej...

      Usuń
    2. tak wiem, ale mi chpdzi czy wystarczy zmniejszyc kalorie o iles kcal bez meczacych cwiczen bo nie zalezy mi na wadze tylko chodzi mi o ten niepotrzebny tluszcz

      Usuń
  32. Co jeść/pić/suplementować przy hiperandrogenizmie? Aktualnie jestem na tabletkach anty Yasminelle (które nie ukrywam chcę przestać brać,bo to sam syf, ale boję się jak cholera nawrotu łysienia androgenowego...), piję regularnie pokrzywę i drożdze, dodatkowo
    naprzemiennie czystek, herbatę zieloną i czerwoną. Do niedawna piłam 3 łyżki oleju lninego dziennie z twarogiem tłustym, teraz chyba zastapię go olejem z ogorecznika i sokiem z granatu ponoć pomaga przy ograniczeniu DHT,podobnie olej z dyni... A, co do diety- wyrzuciłam z niej (w tym tygodniu ostatecznie, koniec grzeszenia;) ) definitywnie zboża i nabiał pochodzenia krowiego. Masz jakieś rady ns walkę z tym paskudnym DHT? Aktualnie został mi problem z trądzikiem, leczę go zewnętrznie, włosy nie wypadają, ale odrost jesr niewielki... A, zewnętrznie stosuję minoxidil 5%. Pomocy, bo gubię się w tym wszystkim :(

    OdpowiedzUsuń
  33. I would like more information about this, because it is very nice., Thanks for sharing.
    Descargar Geometry Dash |Descargar Geometry Dash 2.0 |Geometry Dash|Geometry Dash 2.0 |

    OdpowiedzUsuń