Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

27.02.2013

Q&A cz.9

Nowe pytania, nowe odpowiedzi...;)

109 komentarzy:

  1. Witam,
    Dziekuję za szereg bardzo przydatnych informacji a przede wszystkim za okazję do mocnego zastanowienia się nad swoja dietą.
    Mam pytanie co może byc przyczyną uporczywych biegunek po warzywach..? po mięsie i jego pochodnych nic a po wszelkich roślinnych pokarmach zaraz wizyta w kibelku i biegunka. Sprawa dotyczy męża i od zawsze tak miał, jak jadł mięso to ok. jak duzo sałatek, lub warzyw wszelkiej maści leci po jedzeniu do kibelka. nie ma innych dolegliwości ze strony układu pokarmowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tez moj maz :) Podejrzewam, ze problem zawsze lezy we florze bakteryjnej lub jelitach ogolniej mowiac. No i pytanie co maz jadl wczesnie, bo gdy byla to standardowa dieta pelna przetworzonych produktow to organizm nie musial wyksztalcic jakiejs zaawansowanej flory bakteryjnej, aby sie z nia uporac. I nagle jelita dostaja duzo blonnika, ktory tez wiaze duzo wody i luzne stolce sa jak najbardziej 'normalne' w okresie adaptacyjnym.
      Moze tez kwestia nietolerancji pewnych warzyw, ale watpie.

      Usuń
  2. dodam jeszcze, ze nie istotne jest czy to surowe warzywa czy gotowane...

    OdpowiedzUsuń
  3. pytanie : D

    co sądzisz o diecie rozdzielnej? czy znasz jakieś naukowe uzasadnienie, że powinno (nie powinno) się jeść razem białek i węglowodanów?

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz wiele razy odpowiadalam na to pytanie, poszukam tych wypowiedzi...bo niestety czasu malo :(

      Usuń
    2. A krotka odpowiedz: nie, jesli nie trawimy zbilansowanego posilku to warto poszukac przyczyny zamiast zajmowac sie symptomami i je w ten sposob 'wyciszac' :)

      Usuń
  4. mam pytanie odnośnie szumów usznych, już od jesieni 2009 roku męczą mnie szumy/świsty w uszach, zazwyczaj jest to lewe ucho i wtedy kiedy leżę, ale czasem się też zdarza jak siedzę, mam problemy z zatokami i nie wiem czy to jest jakoś związane, ale ostatnio te szumy się nasiliły i strasznie mi to przeszkadza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem, pomysle/poszukam jakiejs wskazowki, bo mam pewne podejrzenia.

      Usuń
    2. Wiesz już co to może być?

      Usuń
  5. 4 jajka dziennie to za dużo? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziennie codziennie? :)
      bylabym ostrozna, kiedys wciskalabym po 2 tuziny jaj tygodniowo kazdemu, ale w ostatnim roku coraz wiecej jest doniesien na temat ukrytych nietolerancji na jajka (bialko), szacuje sie ze w mniejszym lub wiekszym stopniu dotyczy ona 3/4 ludzi...a wiadomo jak nie ma symptomow to ciezko cos stwierdzic, wiec jak ze wszystkimi takim produktami umiar jest najlepszym doradca :)

      Usuń
  6. czy zrobisz post o dziennym/ tygodniowych zapotrzebowaniu na witaminy i w jaki sposób można wyrównywać niedobory?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie...tylko skad wiedziec, ze mamy niedobory? :) Wszedzie spotykam stwierdzenia na temat badania poziomu witamin i wydaje mi sie, to logiczne przed suplementacja...ale nie widzialam w praktyce w Polsce takich taktyk...ba nawet gorzej, witaminy nie sa zadnym lekiem, a czasem jak sie pojawi mineral na recepcie np. zelazo to w izolowanej formie...a przeciez witaminy i mineraly musza zyc w synergii, aby to mialo sens.
      Co do zapotrzebowania - to bardzo indywidualna kwestia i zalezy od plci, wieki, stanu zdrowia, choroba i innych czynnikow...byle stres potrafi zwiekszyc nasze zapotzrebowanie na wiele czynnikow....podobnie dieta z przewaga jakiegos skladnika odzywczego itd.
      Za trudne zadanie :) Moge za to kiedys opisac poszczegolne witaminy...staram sie przy omaiwaniu jakiegos tematu podawac suplementacje dla tego danego schorzenia, to jest moim zdaniem bardziej racjonalne niz nawet widelki dla wszystkich.

      Usuń
  7. takie pytanko bo ost bardzo mnie to zastanawia..
    ost posiłek jem o 17, max 18, chodząc spać o 23-24.
    wczoraj coś mnie naszło, jakiś głód, nie wiem skąd, bo w dzień się nie głodziłam, no i zjadłam o 19.30 grillowaną pierś z kurczaka z sałatą. było mi po tym tak niedobrze, tak mi siedziało na brzuchu i męczyło, nie potrafię iść spać najedzona.
    czy to błąd, ze jem ostatni posiłek ok. 5-6h przed snem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kiedy jesz pierwszy rano? Ja dlugo robilam dokladnei tak samo, ale w moim przypadku bylo to mocno szkodliwe, bo moj post nocny sie wydluzal do 16h nawet i to byl zbyt duzy stresor dla ciala, zwlaszcza pogarszal moj sen.
      Bardzo indywidualna kwestia. Generalnie odradzam przerwy dluzsze niz 12h dla kobiet ze wzgledu na aspekt hormonalny, ale jesli taki sposob Ci odpowiada i np. nie wybudzasz sie w nocy to czemu nie:) Ale...jak masz post nocny tak dlugi to pozniej praktycznie jesz co 3h i byc moze dlatego nie lapie Cie wieczorny glod zawyczaj.

      Usuń
    2. niee, pierwszy posiłek rano jem od razu po wstaniu, o godz. 7-8.00.
      W nocy wybudzam się jedynie do toalety na siku :)
      12h? Kurczę, nie wyobrażam sobie jeść o 20.00. Nie jem co 3h, minimum 4h bo głód mnie nie łapie.

      sama nie wiem czy to dobrze, czy źle.

      Usuń
    3. Ja bym zostawila, jak cos sie sprawdza, to nie ma sensu tego zmienic tylko dlatego, ze inne podejscie teoretycznie jest lepsze :)

      Usuń
    4. racja, po co się męczyć :)
      i jak jeść lubię tak po 18 podziękuję :)

      Usuń
  8. co myślisz o suplementacji białkiem podczas ćwiczeń?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podczas? a w jakim celu tak naprawde? :)
      krotka opdowiedz: mysle, ze bcaa sa duzo efektwyneijsze niz odzywka bialkowa

      Usuń
  9. czy dieta może spowodować cofnięcie się/ zaprzestanie rozwoju raka? jeśli tak, to co może wspomóc organizm w walce z rakiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem ekspertem na pewno, ale mysle ze moga, wg tego z czym sie spotkalam jest to zalezne od indywidualnych czynnikow, typu nowotowra, czasu wystepowania i pewnie innych kwestii.
      Polecam to video z posta http://www.tlustezycie.pl/2012/10/nowotwory.html

      No i jesli interesuje Cie konkretny przypadek to warto szukac informacji jak najabrdziej szczegolow po typie nowotworu np. Te reagujace na diete to czesto te zwiazane z ukladem hormonalnym: tarczyca, nadnercza, piersi itd.

      Usuń
  10. mam pytanie co sadzisz o mleku w proszku?wiem to kompletnie nie jest paleo;-),ale czy lepsze od mleka w kartonie?mleko w proszku ma dosc sporo bialka, w porownaniu do tego w kartonie
    oraz jak obliczyc dla kobiety zapotrzebowanie na bialko, weglowodany i tluszcze, jestem ok 160cm ,waga 50, aktywny tryb zycia,i nie wiem ile tych skladnikow powinno byc, np. tluszczy ,gdybys mogla podac konkretne jedzenie-przyklady(ile orzechow,kokosa,oliwy itp )ogolnie jem paleo a malymi odstepstwami, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam do Ciebie pytanie odnośnie posta na wizazu w wątku zjd otóż postanowiłam już się nad sobą nie uzalac wziąć w garść i zacząć działać ale nie wiem co robić najpierw. Surowe warzywa podobno szkodzą, ją po kapuscie kiszonej mam wzdęcia, wiem, że szkodzi nabiał i zboża, a co Ty sama jadlas na początku? Ja czuję, że już kompletnie nic nie trawię. Często sądzisz zaleczyc jelita i powoli zacząć jeść od nowa, ale ja nie wiem jak to zrobić skoro codziennie mam gazy, jak jestem w domu to zawarcia. Jak muszę wyjść to biegunki. Kolejna kwestia wydaję mi się, że mam wino pisalas że można zrobić badania aby to potwierdzić możesz napisać jakie i co zrobić żeby zniszczyć te zle bakterie, a zasiedlić jelita dobrymi? Poza tym to mnie strasznie zżera stres, biorę magnez i czuję że nic nie działa czytałam, że to przez zle wchlanianie, bo jelita są chore i jak to naprawić. Z góry dziękuję za pomoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinno być radzisz i sibo :)

      Usuń
    2. U zdrowego człowieka surowe warzywa, zboża i nabiał nie szkodzą. Nie każdy cierpi na nietolerancje pokarmowe. Nie generalizuj.

      Usuń
    3. A czy ja generalizuję czy proszę o radę w swoim indywidualnym przypadku. Zresztą z tego co przedstawia MS i z badań które przytacza jako potwierdzenied wynika, że jednak szkodzą. Poza tym to skąd masz pewność, że nie szkodzą. Mi też do pewnego momentu nie 'szkodzily' a jak przyszedł duży, przewlekły stres to już przestało być tak dobrze.

      Usuń
    4. Wyniki badań są takie, za jakie zapłaci sponsor. Wiesz, ile jest badań potwierdzających, że dieta wegańska leczy wszystkie choroby włącznie z rakiem ;)
      Są ludzie, którzy dożywają 100 lat jedząc pszenne bułki i popijając je mlekiem. Znaczy to, że szkodzą tylko niektórym ludziom, ale nie wszystkim.

      Usuń
    5. dożywają tak,ale czy są zdrowi? poza tym do jakiegoś czasu żarcie nie było aż tak przetworzone i ja nie wierzę w to, że nagle coś aż tak wielkiego się zmieniło, że jest tyle chorób i że chorują już tak młodzi ludzie, gdyby tak nie było to tyle osób nie pisałoby do MS po poradę, poza tym tak jak już wcześniej napisałam wszystko to co pisze MS potwierdza badaniami, a Ty sama możesz wskazać jakieś badania na to, że jest tak jak mówisz, szczerze powiedziawszy nie rozumiem, po co mi odpowiadasz na pytanie skoro to jest pytanie do MS, ja mam problem, bo jestem chora, mam wrażliwe jelita i chce się w końcu wyleczyć i tak się skończyło moje jedzenie nabiału i zbóż, tak jak większość osób je, jeden organizm jest bardziej odporny inny mniej, ale szkody jakieś tam są i to chodzi bardziej o perspektywiczne patrzenie w przyszłość to, że teraz Ci nie szkodzi nie znaczy, że nie będzie tak za X lat, a przede wszystkim to ja od początku Ci mówię o tym, że NIE GENERALIZUJĘ, ponieważ jest to mój indywidualny przypadek i chciałabym do mojej sytuacji uzyskać poprawę, a to, że surowe warzywa, nabiał i zboża nie są zalecane w przypadku jelit drażliwych to już wcześniej było na tym blogu wielokrotnie wspominane, tyle w tym temacie

      Usuń
    6. *poradę

      Usuń
    7. Nie bede sie rozpissywac czy zboza czy warzywa szkodza, bo nie o to wyzej chodzi...mamy tu przypadek jakiegos stanu zapalnego, ktory jest tu i teraz, i trzeba ta kawestia sie zajac, bo inaczej narazamy sie na konsekwencje, ktore juz na pewno beda mialy znaczenie w glugoterminowej perspektywie.
      Prawda jest taka, ze jak jelita sa chore to w pewnym momencie moze szkodzic wszystko. Znam osoby, ktore mogly jesc tylko kurczaka i brokula, bo wszystko inne powodowalo reakcje systemu odpornosciowego.
      Surowe warzywa sa ciezo trawione ogolnie, nie jest to tozsame z 'szkodza'...po prostu nasz organizm potrzebuje wiecej wysilku aby je rozlozyc. Dlatego gdy jelita choruja surowizna ma tendencje do zastrzania dolegliwosci. No i oczywiscie, ze nie jemy ich wtedy to jak skora...mozesz uzywac jakiegos kwasu na skore i nic, a nalozysz go na rane czyli uszkodzona skore i ta rana nie bedzie sie goic. Tak tez jest z wysciolka jelit, dlatego wywala sie z diety wszystko to co potencjalnie moze szkodzic. Klasyczna dieta eliminacyjne, daje sie czas na regeneracje jelit i pozniej wprowadza poszczegolne produkty od nowa.
      Nie jest to proste, bo nie zawsze kwestia lezy w nieszczelnych jelitach, ktore sa przyczyna nietolerancji...czasem jest to kwestia nadmiaru zlych bakterii, brak kwasu solnego czy jakiegos patologicznego stanu jak pasozyty czy grzyby.
      Nie wiemy co u Ciebie wplywa na taki stan jelit, wiec zajecie sie dieta i stersem byloby pierwszym krokiem gdy nie ma diagnostyki.
      Co do diety pisalam juz sto razy, jestem jak najbardziej za GAPS czyli wykluczeniem wszystkich zlozonych weglowodanow, olejow roslinnych, czasami FODMAPS i wlaczenie produktow regenrujacych jak rosol, Omega3...w kolejnym etapie probiotyki. Jestem tez za wspomaganiaem sie zolami oraz wykorzystywaniem naturalnych antyzapalnych produktow jak imbir. http://www.tlustezycie.pl/2012/11/dieta-eliminacyjna.html
      Dodatkowo wspomogabym prace watroby po tych wszystkich trudach trawiennych :)

      Usuń
    8. Dziękuję
      Dieta scd też może być. Przepraszam, że tak dopytuje, ale boję się że zrobię coś źle i jeszcze pogorszę ta sytuację chociaż nie wiem czy może być gorzej... Wiem tylko, że jeśli w końcu nie wezmę się za to porządnie to niedługo całkiem zwariuję. Tyle lat zjd i bardzo mi siadła psychika. Chyba najgorszy jest stres. Mam jeszcze taki problem bo ostatnio miałam ferie i wyproznialam się normalnie, wróciłam do szkoły i znowu się zaczęło idę do szkoły biegunka, jestem w domu zaparcia. Jeszcze mam taki problem, że bardzo dużo czasu musi minąć abym mogła się wyróżnić, a jak idę do szkoły i muszę rano wstać to w domu nic nie mogę zrobić, siedzę w łazience i nic, a jak przyjeżdżam do szkoły to biegunka :/ nie wiem jak to wyregulować. Często czuję że muszę do wc przed samym wejściem do sali, a jak nawet postaram się o to żeby nic nie było w jelitach to znowu schodzą gazy. Tak też mam przed egzaminami i w stresowych sytuacjach. Dla mnie stresujace jest samo wyjście z domu. Pamiętam że w święta jak byłam w domu i miałam zawarcie to napilam się dziurawca i dostałam takiego skurczu jelit i zaraz miałam biegunkę. Nie wiem jak wyregulować to parcie jelit. Nie mogę normalnie iść do szkoly. A stres jeszcze bardziej to wszystko pogarsza...

      Usuń
    9. Ewidentnie stres daje taki czynnosciowy efekt...co jest calkiem nrmalna reakcja, bo po co komus sprawny system trawienny jak ucieka przed drapieznikiem. Niestety czesto gdy taki uklad wspolczulny jest wlaczony, ciezko go wylaczyc...dlatego stresem jak najbardziej nalezy sie zajac. Dieta troche pomoze, bo odejmie jedno zrodlo stresu, ale nad reszta trzeba popracowac.

      Usuń
    10. tylko, że mój stres wynika z lęków przed innymi ludźmi i nie wiem jak to zmienić, Ty jak miałaś zjd to nie miałaś takich problemów? bo mi np. jest głupio i wstydzę się tego, nie wyobrażam sobie puścić bąka na zajęciach w sali pełnej ludzi dlatego mam biegunkę przed zajęciami, zastanawia mnie tylko to dlaczego jej nie dostaje jeszcze przed wyjściem z domu( jak wcześnie wstaję), bo jak później wstanę to dostaję już w domu. ja w ogóle obawiam się cichych miejsc jak np kościół, albo tam gdzie jest więcej ludzi, bo moje jelita to różnie reagują.
      czyli rozumiem, że sama dieta nic nie pomoże, bo mi nawet mama mówiła, że ja za dużo o tym myślę, ale ja nie umiem inaczej, muszę się tak jakby 'przygotowywać' na to co nastąpi i nawet jej mówiłam, że jakby moje jelita pracowały normalnie to bym się nie denerwowała kiedyś nie myślałam o tym, bo nie miałam tego typu problemów, a tak to jest błędne koło, bo stres jeszcze bardziej to pogarsza. a Ty ile lat temu miałaś zjd i ile czasu minęło jak przeszło?

      Usuń
    11. Musisz się zając stresem....zjd to tylko objaw tego co jest pod spodem, a taki stres ma inne powazne konsekwencje. Jesli przejmujesz sie tym co ludzie pomysla, to predzej czy pozniej zaplacisz za to wysoka cene w postaci wypalania, depresji, zaburzenia rownowagi hormonalnej itd. Stres to potezny przeciwnik.
      Dieta pomoze, zakladam ze najpierw pojawialy sie problemy a pozniej dolaczyl stres z tego powodu. Ja osobiscie nie wierze, ze stres moze powodowac biegunki...moze wzdecia czy zaparcia, ale w mojej opinii biegunki sa kwestia zaburzonej flory bakteryjnej...a dopoki nie uregulujesz diety to wciaz jest gdybanie niestety :) Co za roznia ile ja czy ktos mielismy zjd, to Twoje zycie i Twoje zdrowie i nie ma co patrzec na innych i mowie Ci to naprawde z dobrego serca, bo im wczesniej zaczniesz mysles o sobie tym lepiej i latwiej bedzie cokolwiek by Cie nie spotkalo :)
      A zmiana podejscia oczywiscie przydalaby sie, to tylko zjd...ja to tak traktuje, masz chore jelita i czasem sie zdarzy dzwiek czy zapach. Jesli ktos tego nie rozumie albo zle odbiera to swiadczy o nim. Uwazam, ze sa duzo gorsze problemy z jakimi sie zmagaja ludzie i nie ma naprawde powodu zebys sie miala czuc gorzej ze swoja choroba niz powinnas. Jak uwierzysz, ze dieta pomoze to tak bedzie, mimo wszystko wierze ze wiara i pozytywne mysli sa niezbedne dla naszego fizycznego zdrowia.

      Usuń
    12. z tym ile to chodziło mi o to, że mi takie coś daję nadzieję na to, że można z tego wyjść i być zdrowym, a także chciałam wiedzieć ile czasu będę musiała czekać na normalne trawienie, ale masz rację to kwestia indywidualna, chociaż, co mnie najbardziej wkurza i denerwuje to, to, że ciągle się porównuje do innych, że tyle ludzi je śmieciowe żarcie, denerwuje się, prowadzi zły styl życia, a nic im nie jest, a akurat mnie to spotkało, drugą kwestią jest to, że boję się, że jak już wyjdę z tego i przyjdzie znowu olbrzymi stres to zacznie się to od nowa :(
      a co do biegunek, to wiem na pewno, że jak muszę iść do szkoły to je mam, a jak jestem w domu tak jak dzisiaj np. to nie mogę się wypróżnić i tak jest ciągle naprzemiennie biegunki z zaparciami, najgorsze właśnie jest to, że dostaje biegunki przed wejściem do sali i wtedy czuję jak te jelita pracują i to silne parcie na stolec, już kilka razy mi się udało uspokoić i to przeczekać, ostatnio tak miałam jak leciałam do Francji, musiałam wstać bardzo rano i w domu nie mogłam się wypróżnić, pojechałam na lotnisko i już czuję to parcie na stolec, ale jakoś wytrzymałam i już jak stres minął to parcie też, ale strasznie mnie miednica mniejsza bolała, tak samo było na egzaminie z prawa jazdy, już miałam lecieć do wc, ale stwierdziłam i mówiłam do siebie uspokój się, to przejdzie jak już będziesz za kierownicą i rzeczywiście przeszło, ale jak już skończyłam jazdę i dostałam ochrzan za to jak jeżdżę to znowu czułam to parcie na stolec, wysiadłam z samochodu, poszłam do domu i wszystko minęło więc jak dla mnie to jest stres, tym bardziej dlaczego mówi się o biegunce egzaminacyjnej? jak dla mnie to moje wypróżnienie jest regulowane przez silne emocje

      Usuń
    13. przez cały ten wekend- sb, nd nie mogę się wypróżnić, a jutro idę do szkoły i będzie biegunka
      przez to rozregulowanie wypróżnień mam hemoroidy
      na dodatek często mam tzw. kozie bobki, już nie pamiętam, kiedy robiłam normalny stolec :(
      za Twoją radą piję wodę z cytryną na czczo przed jedzeniem i nie pomaga

      Usuń
    14. jeszcze chciałam się dopytać, bo zastanawiałam się nad tym, co napisałaś, że to biegunki nie są na tle nerwowym, tylko to jest zaburzona flora bakteryjna więc jeśli tak by było to dlaczego mam naprzemiennie biegunki z zaparciami- jednego dnia mam za dużo złych bakterii, a drugiego jest ich już mniej i wtedy zaparcia, ja szczerze powiedziawszy to tego nie rozumiem, a przez te zaparcia to mam tak wzdęty brzuch, że nie wiem co robić, skoro nawet buraki nie pomagają...

      Usuń
    15. MS widzisz moje komentarze, bo nie wiem czy specjalnie nie odpisujesz czy ich nie zauważyłaś, a ja od rana czekam na odpowiedź

      i tak dla potwierdzenia, że to nerwowe sb, nd- zaparcia, a dzisiaj w szkole biegunka...

      Usuń
  12. co moze oznaczac fakt ze od kilku dni budze sie jakas zmeczona i brak mi sily?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Multum rzeczy :) Nie jestem w stanie tego ogranac nawet...pomysl co sie zmienilo, jakie masz jeszcze objawy...zastanwo sie nad dieta, snem i stresem...gdzies tam na przecieciach tych czynnikow lezy odpowiedz :)

      Usuń
  13. czyli 2 posilki moglyby wystarczyc? moje sniadanie ma np 900 kcal jem o 8 a obiad o 14. chodze spac 22-23 to musze do tego czasu cos jeszcze zjesc? mam 150cm wzrostu i zauwazylam ,ze jak jem powyzej 2000 kcal to tyje.
    co o tym myslisz MS?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A odpisalam w poprzednim poscie na to pytanie :)

      Usuń
  14. Pisałam do Ciebie pod ostatnim postem, ale obawiam się, że tam już komentarza nie zauważysz, więc jeszcze raz napisze tu. Pytałaś co mnie zaniepokoiło, otóż to że czytałam iż na 2tygodnie przed zabiegiem laserem frakcyjnym CO2 należy odstawić wit. A. Niby jest to zupełnie co innego, sama też doszłam do wniosku że nie powinno to sprawiać problemu, ale wolałam dopytać.

    Jednocześnie mam też drugie pytanie, tym razem apropo witaminy A a solarium. Wpadłam przypadkowo na coś takiego http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=102745 to znaczy że jak biorę tą wit. A (przypomnę: 10 000 IU dziennie jak na razie) to nie mogę iść na solarium? Jeśli tak to ile trzeba odczekać po odstawieniu żeby móc pójść?

    Zrozumiem, jeśli nie znasz odpowiedzi na te pytania :) aczkolwiek z góry dziękuję za uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekwe pytanie, bo witamina A jest uznawana za naprawiacza szkod poslonecznych :) Co szkodliwe to na pewno pewne formy wit A stsoowane zewnetrznie i te retinoidy doustne....
      Ja bym powiedziala, ze biorac pod uwage, ze coraz wiecej dochodzi nas wiesci, ze w zimie lozka opalajace lepiej wplywaja na produkcje witd to taka suplementacja wit A moze sie przydac, jako ze te witaminy dzialaja w synergii :)
      Ale co do samych lozek i ich dobrych/zlych wlasciwosci to wciaz spekulacje :)

      Usuń
    2. No i ta dawka jest za niska aby mowic o jakiejs toksycznosci tutaj.

      Usuń
    3. No właśnie poza tymi 10 000IU wit. A biorę też witaminę D2- 1000IU. Sądzisz że mogę się spokojnie wybrać na solarium?

      Usuń
    4. Nie wiem czy w ogole solarium mozna uznac na bezpieczne abstrahujac od witamin. Nikt nie odpowie Ci ile tak naprawde tego promieniowania jest szkodliwe lub moze byc szkodliwe...mowi, sie ze pewna dawka solarium w zimie moze byc calkiem dobra opcja, ale to wciaz wymaga daleszych badan. Za malo wiemy na temat sztucznego slonca jeszcze :)

      Usuń
  15. Mogłabyś włączyć obserwowanie, bo chciałbym obserwować, a nie ma gdzie kliknąć :O((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D a nie jest wlaczone?
      cos dodalam...mam nadzieje, ze to to
      idea g+ jest wciaz dla mnie zagadka :)

      Usuń
  16. A co w ogóle dziś jadłaś na śniadanie? Ciekawym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm...nie liczac BCAA przed treningiem to:
      karczek cielęcy smazony na masle, brokuł, cebula, marchewka z domowej fermentacji, i wodny kefir z owocami goi

      Usuń
    2. Kurde, niemal jak dieta optymalna. Mięsa z rana nie lubię. W ogóle za mięsem nie przepadam. No chyba, że tłustym. Jaja, masło, orzechy, śmietana - to uwielbiam, ale nie jadam (tzn. rzadko, bo mam nadwagę: 107 kg na 182 cm), bo w sumie jestem korytkowcem, czyli jem wszystko. Musze ograniczyć węgle.
      Jak zjadasz tę karkówkę na śniadanie? Kiedy masz czas? Przecież samo smażenie karkówki tyle trwa. A jeszcze na maśle - nie pali Ci się to? I to rano? Ja rano mam góra 30 min czasu przed pracą, nie licząc odprowadzenia dziecka do przedszkola. Nie masz innych propozycji na śniadania?

      Usuń
    3. E nieee, wegli mi nie brakuje :)
      Karczek byl 'odsmazany' dokladniej :) Wszystko przygotowuje 2-3 razy w tyg i pozniej tylko lacze. Zaleznie na ktora ide do pracy to tyle mam czasu, ale nigdy rano nie gotuje.
      Standardowo gdy nie jem w domu, czyli 99% czasu biore do pracy 2 posilki: powiedzmy sniadanie i obiad. Jeden to jest surowizna, kiszonki, co tam seoznowo wpadnie plus mieso/ryby/jajam, a drugi to gotowane warzywa plus znow jakies bialko. Do tego dorzucam tluszcz - lyzka po prostu, maslo czy olej kokosowy. Ostatnio jem znow orzechy, wiec tez je zabieram. Wegle u mnie to korzenia, owoce od czasu do czasu i pzrede wszystkim ten caly cukier jaki mam w kombuchy i wodnym kefirze. Troche cukru zostaje po fermentacji, ja zawsze robie druga wiec dodatkowo mam kolejne zrodlo.
      No i gorzka czekolada - to takie moje standardy. Wieczorem pakuje na nastepny dzien wszystko, kolacje robie jak wroce i zawsze jest najlepsza :)
      A co do czasu, no dzieci nie mam :) ale wstaje 5.30 zeby wyrobic z cwiczeniami i reszta, niezaleznie czy ide do pracy na 8 czy na 10.

      Usuń
  17. Jak poradzić sobie z wysokim poziomem cholesterolu we krwi? Wynosi 285 . Martwię się. Jem już jakiś czas paleo, ale od zawsze zmagam się z podwyższonych cholesterolem . Co robić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poniewaz cierpie na brak czasu to bezczelnie wkleje co pisalam godzine temu na wizazu:
      powiazanie cholesterol vs miazdzyca wzielo sie z pewnych badan z poczatku zeszlego wieku oraz z lat 50, w jednym karmiono kroliki cholesterolem i zaobserwowano wzrost miazdzycy...co jest co najmniej dziwne gdy wezmiemy pod uwage, ze kroliki to roslinozercy i cholesterol nigdy nie powinien byc czescia ich diety...drugie badanie odnosilo sie do epidemiologicznych obserwacji, w ktorym mylnie zalozone ze korelacja oznacza przyczyne
      kiedys pisalam ogolnie na temat cholesterolu http://www.tlustezycie.pl/2012/07/ch...-dobry-zy.html

      Generalnei w przypadku chorob serca z chronicznym stanem zapalnym minimalizacja spozywania Omega6 wydaje sie kluczowa, wlasnie aby uniknac stresu oksydacyjnego. Jednoczesnie zaleca sie zwiekszenie antyzapalnych Omega3. Ponadto optymalizacja pwewnych skladnikow odzywczych jak wit D czy K2, magnez, cholina, jod, selen jest jak najbardziej wskazana. No i redukcja poziomu utylizacji glukozy, przez zmniejszenie ilosci wegli w diecie. Powiazanie metabolizmu weglowodanow z miazdzyca jest ogromne, polecam badanie “Metabolic fuel utilization and subclinical atherosclerosis in overweight/obese subjects.”
      Standardowo zaleca sie ograniczenie do 30% kalorii z diety na rzecz weglowodanow. Rezulatty sa ogromne http://pmid.us/22941424

      No i ograniczenie kaloryczne wydaje sie byc duzym czynnikiem pomagajacym w walce z ta choroba http://toxsci.oxfordjournals.org/con..._1/49.full.pdf

      Jak cos to pytaj :)

      Usuń
    2. Pidsalam glownie o miazdzycy, ale tak naprawde zalecenia sa te same, przede wszystkim zrob badania na frakcje i trojglicerydy.

      Usuń
    3. Mój tata też ma podwyższony cholesterol. Niestety uwielbia golonki, boczki, wszystko co tłuste i się odbiło na zdrowiu. I w Jego głupim przypadku, wiem, że samo łykanie Omega3 nic nie da. Jest leniwy i nastawiony anty zdrowej diecie. Z kolei u mnie super dobre wyniki lipidogramu. HDL wyżej normy. Mam teraz pytanie, do tej całej sytuacji. Czy genetycznie może mnie czekać podwyższenie cholesterolu??? Wiem, wiem dieta - dietą. Ale czy predyspozycje wzrastają? dziuba

      Usuń
    4. Tak, geny mają znaczenie...ale mamy też coś takiego jak ekspresja genowa, więc jeśli Twoje geny nigdy nie zostaną 'aktywowane' przez kontakt z negatywnymi czynnikami to prawdopodobnie nie masz się czym martwić. Jak z np. wrodzoną celiakią...nie dostaniesz glutenu, nie będzie objawów :)

      Usuń
    5. Ale wysoki poziom cholesterolu o niczym nie świadczy i niczemu nie szkodzi. Ważne są frakcje. Moja 75-letnia mama ma od lat poziom podwyższony powyżej 300. Wygląda świetnie jak na swój wiek i jest wybitnie sprawna, choć nigdy nie była sportsmenką, całe życie to głównie zajmowanie się rodziną, tłuste jedzenie i w na pewnym etapie długotrwały (kilkuletni) stres. Z tego, co wiem, ma dobry (choć na granicy) stosunek HDL do LDL i nie za wysokie TG. Mój w tym samym wieku ojciec ma niższy cholesterol, nadwagę, gorsze stosunki wymienionych frakcji (nie pamiętam dokładnie, ale TG miał wysokie) i ma cukrzycę 2 typu z glukozą 120-180. Ale tez jest dosyć sprawny, nosi na 2 piętro wiadra z węglem, drewnem lub ziemniakami, dysząc, bo dysząc, ale daje radę. Ja też mam od lat (mam 37 lat) cholesterol całkowity w okolicy 240 bez względu na dietę (w latach 1998-2000 byłem na diecie optymalnej Kwasniewskiego, jadłem 6 żółtek dziennie, jadłem bardzo tłusto i cholesterol był taki sam, jak teraz, choć jem "normalnie").

      Usuń
  18. Ja też mam pytanie:) czytam Twojego bloga od jakiegoś czasu, ale nigdy nie napisałam jeszcze żadnego komentarza. Ostatnim moim celem jest pojędrnienie ciała poprzez zbudowanie "delikatnych" mięśni. CZy w takim wypadku powinnam przejść na dietę paleo? Ile białka powinnam jeść, żeby mieć szansę na okrąglejszy tyłek;)? Czy węglowodany są ważne np razowy makaron? Czy węgle trzeba usunąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trening silowy, odpowiednia podaz bialka (wystarczy spokojnie 1-2g na kg ciala), wegle w zaleznosci od tego jak sie czujesz glownie skoro nie potrzebujesz redukcji, bylabym za innymi zrodlami niz zboze oczywiscie...
      ale przede wszystkim podnoszenie ciezarow z lekkim zarzadzaniem kaloriami, czyli wiecej kcal w dni treningowe, mniej w dni wolne - tak najogolniej jak umiem :)

      Usuń
  19. Hej. Jak myslisz, od czego mogę mieć żółte przebarwienia na skorze? biegną tylko wzdłóż palcow po wewnętrznej stronie dłoni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zielonego pojecia...nawet wskazowki :(

      Usuń
    2. A na lewej też? Może od masturbacji? :O)

      Usuń
  20. W jakim stopniu wiarygodne są badania robione u dietetyka określające poziom tłuszczu i płynów w ciele...? Wynik pokazał niecałe 4 kg nadmiaru tłuszczu i prawie 6 kg nadmiaru płynów, pani dietetyk zaleciła mi badanie TSH sugerując niedoczynność tarczycy, co o tym myślisz...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie te wagi mierzące zawartość wody w płynie działaja w podobny sposób, nie do końca wiem jak mierzą mięśnie i tłuszcz, bo z wodą teoretycznie jest łatwiej...ja im nie wierzę :)
      Nie jestem jednak ekspertem, ale ludzie znający się bardziej ode mnie na kompozycji ciała używają szczypcy i zdjęc, wiec można wyciągnąć wnioski :)
      Może jakiś bardziej skomplikowany sprzet...no nie wiem, u dietetykow widziałam tylko takie pseudo domowe wagi.

      Usuń
    2. Co do plynow to bardziej kwestia lektrolitow moze miec znaczenie i hormonow nadnerczy niz tarczycy tak ogolnie mowiac.

      Usuń
    3. Dzięki za opinię, a zakładając, że piję około 2 litrów wody dziennie, zioła takie jak znamię kukurydzy, pokrzywa, koper włoski, anyż, majeranej, perz (w różnych konfiguracjach) co jeszcze mogę zrobić? To TSH zrobię, mam skierowanie już, hormany szczegółowo zleca dalej endokrynolog, warto pochodzić za tym...? Pozdrawiam

      Usuń
    4. Chodziło mi bardziej o równiwagę sód-potas-magnez :)
      Hormony zawsze warto zrobić, ale szczerze mówiąc nie spotkałam się nigdy (w kontekście ambulatoryjnego badania) z jakimkolwiek pełniejszym profilem hormonalnym zleconym przez lekarza. W szpitalu owszem.
      Mnie by intersowała taczyca, estrogen/progesteron. aldosteron...no może kortyzol. Masz dużo stresu?
      Aha, samo TSH to zanda informacja, potrzebne sa t3, t4 i najlepiej tez wolne t3,t4 plus przeciwciala.

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. Stres mam z tego powodu, że ćwiczę codziennie, trwa to pół godziny, poza tym sporadycznie. Dużo tego, ale wezmę się za to :) Dzięki :*

      Usuń
    7. Jeśli pocisz się intensywnie przed/po treningu to w pierwszej kolejnosci tym bardziej zwróć uwagę na elektrolity :)

      Usuń
    8. Nie pocę się intensywnie, po pół godzinnym cardio, gdzie mięśnie już odmawiają posłuszeństwa jestem spocona, ale myślę że standardowo, nie leje się ze mnie, koszulka jest lekko wilgotna, nie mokra.

      Usuń
    9. Magnez zawsze przy regularnym wysilku jest dobra opcja.

      Usuń
  21. witaj,
    pisalas kiedys ze uwazasz ze osoba na redukcji nie powinna spozywac owocow po treningu zeby nie zaburzac spalania tkanki tluszczowej. ja jem ok 100-130g weglowodanow i umieszczam je w jadlospisie glownie po wysilku, czyli najpierw owoc a potem do obiadu dodaje jakas kasze czy ryz. czytalam ze po wysilku wrazliwosc org na insuline jest najwieksza i ze jest to najbezpieczniejsza pora spozywania wegli. to jak to wkoncu jest? kiedy mam jesc te wegle jesli chce schudnac? dodadm ze mam otylosc brzuszna a wiec prawdopodobnie w pewnym stopniu insulinoopornosc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca wiem o jaki kontekst a propos owocow chodzi, ale podejrzewam, że bardziej w kwestii tego jak wplywa fruktoza na leptyne :)
      Wrazliwosc na insuline to jeden z aspektow jakie musimy wziac pod uwage. Ogolnie mowiac po treningu to dobry czas na wegle o wysokim IG. Za duzo fruktozy nie jest jednak korzystne ze wzgledu na to, ze uzupelnia ona glikogen glownie w watrobie, ale jej mala ilosc wraz z glukoza wydaje sie optymalnym polaczeniem.
      Z ta otyloscia brzuszna to bym sie zastanowila nad kortyzolem i stresem ogolnie. Masz duzo stresu? Spisz dobrze? Jakies problemy hormonalne?
      Jak tolerujesz cukier? Czujesz sie zle po bogatym w wegle posilku?
      Frkutoza ogolnie bywa problematyczna dla osob otylych, ale np. kulturysci doceniaja jej wartosci coraz bardziej....kwestia wzgledna i zalezna od kontekstu.

      Usuń
  22. A ja z ciekawości: będzie moze jakieś foto jedzonko (nawet nudne ;)) ? Brakuje mi tego.
    I po cichutku mam nadzieje ze moze pojawi sie przepis na tą genialną kiszoną marchewke i na water kefir ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja z ciekawości: będzie moze jakieś foto jedzonko (nawet nudne ;)) ? Brakuje mi tego.
    I po cichutku mam nadzieje ze moze pojawi sie przepis na tą genialną kiszoną marchewke i na water kefir ^^

    OdpowiedzUsuń
  24. Co sądzisz o ziołolecznictwie?
    Czy znasz jakieś napary z ziół na zaparcia?
    Dziękuję z góry za pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem za :) Przeważnie jak pisze posta uwzględniam też zioła jako remedium danego schorzenia. Bardziej przemawiają do mnie nalewki czy sproszkowane zioła, ze względu na większą moc działania, ale napary również mogą być korzystne.

      Usuń
  25. Czy musztardę można jeść na paleo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziałabym, że to zależy od składu, jak nie ma konserwantów, olejów roślinnych, białego cukru itd...to czemu nie. Zawsze to jakieś urozmaicenie i dodatek, więc moim zdaniem może być częścią diety.
      Ja tylko zwracałabym uwagę, żeby były tam całe ziarna gorczycy ze względu na oksydację Omega6.

      Usuń
  26. Czy warto wydawać kasę na jajka "0"? I czy w ogóle jest jakaś różnice między "3", "2", "1" a "0"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie są :) Nie wiem na ile wiarygodna jest oficjalna klasyfikacja..ale tak to wygląda http://www.polska-gotuje.pl/artykul/klasyfikacja-jaj
      Moim zdaniem (abstrahując czy producenci rzetelnie podają takie informacje) ma to znaczenie.

      Usuń
  27. gdzie tanio kupic kwas solny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wydaje mi się aby był dostępny w Polsce łatwo stacjonarnie. W internecie natomiast można go bez problemu spotkac w sklepach z suplementami lub na allegro. Niestety ceny sa duzo wyzsze niz oryginalnie. Ja zamawiam z iherb.

      Usuń
    2. Szukaj pod nazwą HCL betaine i zwróc uwage by mial pepsyne równiez w skladzie.

      Usuń
  28. MS chcialabym wyrobic sobie miesnie ale nie stac mnie na kupowanie zadnego sprzetu chociazby hantli czy czegos podobnego. Moglabys doradzic w jaki sposob to osiagnac w domu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostaje chyba używanie obciązenia wlasnego ciala. Jest wiele treningow dostepnych chociazby na yt. Mysle, ze dobra opcja jest tez drazek.
      Jesli Twoja wyobraznia pozwala to mozna zawsze uzyc ciezkich przedmiotow jak np. 5l butle z woda czy cos w tym stylu :)

      Usuń
  29. MS chcialabym zrobis sobie mieso na parze ale nie mam sprzetu. Czy nadawalby sie garnek i cedzak a na dno nalac troche wody i na gaz? jak dlugo tak parzyc to mieso i na jakim ogniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sa tanie specjalne sitka do gotowania na parze. A czas zalezy od rodzaju miesa glownie, woda po prostu musi parowac...mysle ze jakas srdokowa temperatura, ale to wszystko kwestia kuchenki w sumie. Parowary maja bardzo wysoka temperature.

      Usuń
  30. Czy jest sens wyrównywać stosunek omegi 3 do 6 olejem lnianym? Wiem że mało z tego ALA przekształci się w EPA i DHA, ale może oprócz tych EPA i DHA kwas ALA ma jakiś dobroczynny, antyzapalny wpływ wiesz coś o tym ? :) i czy taki olej ma w sobie lektyny, które jak wiadomo nie są zbyt "ok".. ? pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konwersja ALA do DHA/EPA faktycznie jest nieefektywna, chociaż kobiety są lepsze w tej dziedzinie.
      Niemniej jednak olej lniany można spożywać w celach bardziej antyzapalnych i w takim sensie jak najbardziej może być częścią zdrowej diety. Dziala oslaniajaco, regenerujaco tez - zwlaszcza na uklad pokarmowy. Nie polegalabym na nim tylko jako na zrodle wartosciowego tluszczu.
      Jednak olej lniany ma swoje minusy, poniewaz jest kwasem tluszczowy nienasyconym latwo polega oskydacji, lepsza opcja jest siemie lniane i to mielone tuz przed spozyciem.

      Usuń
  31. czy dobrze jest zjesc codziennie zabek czosnku surowy? czy moze lepiej go jesc tylko przy preziebieniu bo jedzony codziennie moze przyzwyczaic organizm i stracic swoje dobroczynne dzialanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czonsek wydaje sie niepozorny, ale taki swiezy to silny antybiotyk :) Organizm sie nie przywyczai, ale nadmierne spozycie moze zaburzyc rownowage bakteryjna.

      Usuń
    2. co masz na mysli piszac ze moze zaburzyc rownowagr bakteryjna? jakies negatywne objawy?

      Usuń
    3. Zabija bakterie, jak antybiotyk, wszystkie :) Tak oczywiscie mocno upraszczajac cala sprawe.

      Usuń
  32. Co powiesz na sezam i mak? Warto dodawać do jedzenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mak i sezam, podobnie jak orzechy, ma swoje wady i zalety. Moim głównym niepokojem jest duża zawartość Omega6 i kwasu fitynowego. Ale odpowiednie namoczenie i jedzenie takich produktów raz na jakiś czas moim zdaniem jest zupełnie ok. Ewentualnie częściej w małej ilości (jak np. orzechy). Proponowałabym tylko moczyć i zmielić tuż przed spożyciem. Kategorycznie natomiast unikałabym ich gdy mamy choroby autoimmunologiczne.

      Usuń
  33. A i mam prośbę: ocenisz wartość odżywczą mojego menu z 4 dni?
    Pon:
    7:00- 1,5 plastra sera żółtego, kawałek papryki czerwonej
    13:00- ziemniaki, klops z kurczaka gotowany, fasolka szparagowa
    15:00- mały jogurt owocowy (wiem, syf, ale jadam taki jogurt raz na pół roku)
    17:30- 2 placki ziemniaczane (z dodatkiem mąki pszennej) ze śmietaną i cukrem, zupa pomidorowa z ryżem (pomidory z puszki, marchew, śmietana, masło)
    20:00- kilka brukselek gotowanych, ok. 100 g jogurtu greckiego, kilka liczi z puszki (bez soku), wiórki kokosowe

    Wtorek:
    13:00- mała porcja krupniku, plaster schabu pieczonego
    16:30 - warzywa na patelnię (ziemniaki, brokuły, fasolka, papryka, cebula, marchew) smażone na smalcu
    19:30 - 100 g jogurtu greckiego, kilka liczi, wiórki kokosowe, plaster sera żółtego, duża kostka czekolady 74%, zupa pomidorowa z ryżem
    21:00- pół pomarańczy, banan

    Środa:
    13:00- barszcz czerwony z ziemniakami (zakładam, że zaprawiany mąką, ale nie miałam innego wyboru), kiwi
    17:30- plaster schabu, ziemniak - smażone na smalcu, brukselka gotowana
    20:00- zupa pomidorowa z ryżem (dużo jej nagotowałam), kostka czeko 74%

    czwartek:
    13:00- roladka z kurczaka ze szpinakiem, ryż
    17:30 - 100 g jogurtu greckiego, 3 śliwki suszone (kupne), wiórki kokosowe, kostka czeko 74%, zupa pomidorowa z ryżem (nareszcie wykończyłam)
    21:00- gołąbek z mięsa mielonego

    I jak nie zapomnę to piję tran, może dziś nie zapomnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi się wypowiedzieć, bo w menu są produkty które uważam za toksyczne vide zboża. Jak się przyjrzeć to więcej tu przekąsek niż potraw :)
      Mocno restrykcyjna dieta, czego nie widać na 1 rzut oka. Ale z pewnością większość dni nie ma nawet 1000 kalorii, i jakiejś przyzwoitej ilości białka.
      Bo jak duży może być plaster schabu? :)
      Jak się czujesz na takiej diecie? Ile ważysz, masz lat i wzrostu i jaką aktywność?

      Usuń
  34. Restrykcyjna? Wcale nie. Jakby była restrykcyjna, to bym w ogóle zbóż nie jadła i nabiału. Przez tydzień kaloryczność waha się od 1300 do 2000. W weekendy jem właśnie ok. 2000 kcal. W dni pracujące nie ma szans, bym zjadła więcej, bo rano nie wcisnę śniadania (nie jem go od kilkunastu lat), a w pracy jedyny posiłek mogę zjeść o 13. Nie stać mnie na jedzenie codziennie pół kg ryb czy mięsa. A co do samopoczucia, to czuję się bardzo dobrze. Pracuję (8 godzin dziennie) jako wychowawca w przedszkolu z grupą dwulatków i uczę angielskiego, więc muszę i mam sporo energii. Nie mam spadków energii. Zmęczenie czuję dopiero ok. godziny 17/18, jak wracam z pracy. Codziennie ok. godziny chodzę szybkim krokiem do pracy. Dodatkowej aktywności mało, bo nie za bardzo lubię ćwiczyć. Mniej więcej raz w tygodniu ok. 20 minut z Zuzką. Mam 33 lata, 158 cm i 50 kg, które trzymam od listopada. Nigdy nie miałam dużego zapotrzebowania, nigdy nie miałam nawet nadwagi. Najwięcej ważyłam 57,5 kg, które przybyły od nadmiernej ilości mącznych potraw. Nie choruję, nie mam problemów hormonalnych, okres bardzo regularny. Jedynie wiem, że szkodzą mi produkty mączne (pewnie gluten), które mocno ograniczyłam i pozwalam sobie na nie w weekendy. To chyba wszystko ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Restrykcja w kwestii ilosci kalorii.
      Jesli gluten Ci szkodzi to unikanie produktow krzyzowych byloby racjonalne. Moim zdaniem to co wyzej podalas jest mocno ubogie energetycznie. Moge sie mylic, bo nie mam podanych poracji tylko wymienione produkty, wiec to jak wrozenie z fusow.
      Argument, ze nie stac Cie na mieso nie przekonuje mnie, bo kilogram sera kosztuje 20-30 zl, a kg podrobow jakies 5 zl. Podobnie kwestia jogurtow - sa drozsze. Miesnie faktycznie sa drogie, no ale jest alternatywa. Sa tez jajka :)
      Mozna pokombinowac. Nie jest to 'straszna' dieta, ale moim zdaniem z takiej ilosci nie da sie uzyskac wszystkiego co niezbedne w dlugoterminowej perspektywie. To co niezbedne do zycia, czyli glowne mineraly zapewni nawet bardzo przetworzona dieta, problem jest np. z pierwiastkami sladowymi.
      Jest sporo wegli w diecie i to moim zdaniem dobrze, bo masz aktywne zycie. Tylko ta obecnosc skladnikow antyodzywczych i trcohe malo bialka mnie martwi.

      Usuń
  35. Jajka jadam, ale trochę mi się przejadły, więc już rzadziej. Podrobów za bardzo nie lubię, jedynie flaki. Cały czas kombinuję z jedzeniem, ale bez przesady, nie chcę popadać w paranoję (choć mój mąż twierdzi, że już popadłam). Wykluczyłam już tyle pysznych produktów, ale powoli chcę jeszcze co nieco wykluczyć, a włączyć co innego. Moje żywienie od lipca 2012 bardzo się zmieniło, ale czasem pozwalam sobie na grzeszki ;) Dzięki za rady i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzeszki nadaja zyciu smak :)
      To zawsze chodzi o konsekwentnosc, nie o perfekcjonizm.

      Usuń