Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

18.03.2013

Q&A cz.11

:)

162 komentarze:

  1. nie rozumiem po co kolejny post dotyczący pytań, jak jeszcze nie odpowiedziałaś na wszystkie w poprzednim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra cofam.. odpowiadasz :)

      Usuń
    2. hehe :D dobre:p
      niby nic a poprawia humor na początek lektury
      M.S.-masz wymagających czytelników ;)))))))))))))))

      e.m.

      Usuń
    3. No tak :) Ale jest tu racja, zakladam nowy aby do starego juz nie zagaladac :D

      Usuń
  2. Mam pytanko - pisałas na wizazu o akupresurze i mantrach - masz moze jakieś strony które polecasz czy korzystasz raczej z książek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiesz jakiego schorzenia dotyczy problem? Moje zainteresowania tymi metodami sprowadzaly sie do leczenia bezsennosci i stresu glownie.

      Usuń
    2. Stres & brak miesiaczki

      Usuń
    3. Polecam ta medytacje:
      http://www.youtube.com/watch?v=6W31vHDjyng
      http://www.buddhanet.net/audio-meditation.htm
      ale to nie wszystko, nie moge na szybko odszukac w swoich zakladkach, wiec musze pogrzebac za akupresura jeszcze :)

      Usuń
  3. a ja mam pytanie bo już nie wiem co robić ;(
    jem 1600kcal zdrowo, zero słodyczy itp ćwiczę 6 razy w tyg po godz na zmianę trening siłowy i areoby...na celu miałam utrzymanie wagi a zamiast tego tyje i na brzuch pokrywa mi się takim galaretowatym tłuszczykiem;/ czym to może być spowodowane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowo tzn. jak? Według mnie za duże ograniczenie kaloryczne sprawia, że pozbywasz się kolagenu i innych białek które warunkują napięcie mięśni i skóry. Jeść się powinno mądrze a nie mało.

      Usuń
    2. Za duzo cwiczen, za malo jedzenia.
      http://www.tlustezycie.pl/2012/04/jedz-mniej-cwicz-wiecej-czemu-nie-dziaa.html
      http://www.tlustezycie.pl/2013/01/dlaczego-diety-przestaja-dziaac.html
      To powinno Ci troche rozjasnic sytuacje.

      Usuń
    3. czytałam właśnie te twoje posty...ale nie bardzo wiem za co mam się wziąc;/ pomogłabyś mi?

      Usuń
    4. to mój jadłospis

      śniad; 2 kromki razowca z wędzonym brzuszkiem łososia/ domowym dżemem malinowym; pomidor, ogórek i cukinia; jabłko

      2śniad; kromka razowca z awokado i sokiem z cytryny, kilkanascie pomidorków koktajlowych; mały jogurt nat z łyżeczką pestek słonecznika

      obiad; 100g po ugotowaniu kaszy gryczanej, 150g (surowego) indyka w przyprawie gyros, domowe tarte buraczki i kapusta kiszona

      trening- albo siłowy(sztangi) albo areoby

      po: szklanka domowego soku z buraków

      40 min później kolacja; 130g tuńczyka wsw 3 łyżkami twarogu, kromka razowca, warzywka jak w śniad

      Usuń
    5. Napisałaś wczesniej, że jesz zdrowo a tu proszę:

      kromki razowca - gluten
      dżem (mimo, iż domowy) - cukier rafinowany
      jogurt - laktoza (zakładam, że jak większość masz z nią problem)
      kasza - gluten
      przyprawa gyros - produkt wysoce przetworzony
      twaróg - laktoza

      Usuń
    6. że to nie jest zdrowe? bez przesady mam po raz kolejny popaść w paranoje i co jeść tylko mięso,ryby i warzywa? kasza i razowce nie są zdrowe??? coś tu chyba nie tak....
      z laktozą nie mam poroblemu.-byłam badana

      Usuń
    7. Nie, tym razem masz jeść mięso, ryby i warzywa bez popadania w paranoję :) Plus oczywiście jajka, orzechy i owoce. WSZYTSKIE produkty zbożowe są niezdrowe, także kasza gryczana i chlebek razowy (który i tak w większości przypadków okazuje się białym pieczywem barwionym karmelem). A problem z glutenem jest taki sam jak z laktozą - ludzie mylą alergię z nietolerancją.

      Badania mogą stwierdzić jedynie fakt nietolerancji. Ale do tego nie potrzebujesz badań bo przy nietolerancji po zjedzeniu glutenu/laktozy miałabyś wymioty, biegunkę, silne bóle żołądka itp.

      Znacznie trudniej jest stwierdzić u siebie alergię na gluten/laktozę gdyż jej objawy (takie jak chociażby wzdęcia brzucha, bóle głowy, chroniczne zmęczenie, senność, apatia, problemy ze skóra i paznokcjami) rzadko są kojarzone z jedzeniem jako takim a bardziej z niedoborem witamin i minerałów.

      Najlepsza opcją dla Ciebie byłoby wyeliminować z diety oba alergeny na przynajmniej 1-2 miesiące a potem do nich wrócic i zaobserwować reakcję organizmu.

      Usuń
    8. był czas około 3 miesiące ż enie jadałam węglowodanów i nic to nie zmieniło...poza tym chciałabym dojść do stanu w którym jem i utrzymuje wagę...

      Usuń
    9. dużo przeszłam w wyniku restrykcyjnej diety...

      Usuń
    10. Bo pewnie jak większość osób eksperymentujących z LC nie zadbałas o odpowiednią podaż tłuszczów. Białko aby zostać strawionym potrzebuje energii z węglowodanów albo z tłuszczów. Jeśli obciełaś węgle nie rekompensując wystarczająco tłuszczami to tylko torturowałas nerki.

      Sam kiedyś popełniłem ten błąd. Teraz wcinam dużo tłuszczu, mało białka i prawie zero węgli. Olbrzymia poprawa.

      Usuń
    11. No juz chyba wszystko zostalo powiedziane wyzej :)
      Mnie razi brak tluszczu. Ta dieta nie jest idealna, bo faktycznie stymuluje insuline plus tyle wysilku daje odpowiedz ze strony nadnerczy. Jak zauwazylas cialo jest bardziej w strone tluszczu, a miesnie gdzies zniknely - podejrzewalam, ze to na skutek jakiejs restrykcyjnej przeszlosci dietetycznej.
      Zaleznie ile trwala Twoja popzrednia dieta to trzeba bedzie dac sobei troche czasu na regeneracje i odbudowe pewnych procesow. Do tego przydaloby sie wiecej jesc, lepiej jesc i dbac o maksymalna gestosc odzywcza jedzenia. Zboze z pewnoscia nie jest geste odzywczo. Brakuje mi w Twojej diecie prodyktow naprawde wartosciowych jak swiza ryba, wolowina, podoroby, maslo, oliwa z oliwek itd. Nie powiem, zeby ta dieta byla jakas straszna, ale przy zaburzonym metabolizmie i wykonczonym restrykcjami organizmie to zdecydowanie nie ten kierunek. Masz okres regularny? Jakies inne problemy jak np. z cera czy trawienie?Ze spaniem? Z energia?

      Usuń
    12. no w sumie rok restrykcyjnej diety(ed), później szpital-dieta 4500tys kcak i od wyjścia jem tak 1600kcal czyli już rok...
      problemy mam ze wzdęciami i okresu brak jak brałam hormony to był...
      czyli ty też polecasz wyeliminowanie węgli?

      Usuń
    13. mogłabyś mi jakoś pomoc w poprawieniu tego jadłospisu? tylko ja właśnie nie chciałabym już rezygnować z węgi bo jak je wyeliminowałam na 3 miesiace to ledwo nogami sunęłam...

      Usuń
    14. 3 miesiące na przestawienie się ze spalania glukozy na spalanie ciał ketonowych to zdecydowanie za mało. U mnie minęło około roku zanim zacząłem odzyskiwać energię. Ale gdybym od początku robił to mądrze i bardziej skoncentrował się na tłuszczu niż białku to pewnie posżłoby to szybciej.

      Póki co nadchodzą ciepłe, słoneczne miesiące więc apetyt na węgle jest naturalny. Oprócz mięsa (tłustego!) i jajek jedz owoce, warzywa, orzechy i się niczym nie przejmuj. Odstaw tylko zboża (jeśli dasz radę to także nabiał). Jak przyjdzie jesień to apetyt na słodkie sam Ci minie a zastapi go apetyt na tłuste. I to będzie właśnie czas żeby przygotować się do diety zimowej - samo białko i tłuszcze zwierzęce, zero węgli.

      A i nie zapominaj się wysypiać bo to nawet ważniejsze niż dieta i treningi :)

      Usuń
    15. a odstawienie samego nabiału nic mi nie da? bo ja uwielbiam zboża<3 i nie chcę się katować;)
      a mięsa oprócz kurczaka i indyka to jakie?

      Usuń
    16. Tycie po okresie zaburzen odzywiania jest naturalne i porzadane wrecz. Musisz pamietac, ze skutki Twojej restrykcyjnej diety nie zniknely wraz z wyjsciem ze szpitala. Potepiam oficjalnie leczenie ed w wiekszosci przypadkow o czym juz pisalam http://www.tlustezycie.pl/2012/12/zaburzenia-odzywiania-z-mojej-pespektywy.html
      Prosze przeczytaj, bo tam tez jest wiele odpowiedzi na Twoje pytania.
      Absolutnie nie zalecam eliminacji wegli, zwlaszcza po ed i zwlaszcza gdy wciaz brak okresu. To tylko dodatkowo Cie oslabi i da wycisk hormonom.
      To co ja bym zrobila to maksylamnie odzywcza dieta pelna wegli z naturalnych zrodel czyli skroiowe warzywa, korzenie, sporo owocow. Nawet ryz od czasu do czasu (ale polecam bialy bo jest lepiej tolerowany). Do tego maslo, olej kokosowy, orzechy jak nie masz z nimi problemu). Duzo mies, zwlaszcza podrobow i duzo warzyw. Tluste ryby i rosol odpowiednio przygotowany tez powinny pomoc.
      Chodzi o to zeby uzupelnic maksymalnie diete we wszystko co zostalo utracone. Ile przytlas po chorobie? Cwiczenia bym odpuscila, tzn sprowadzila je do poziomu dlugich spacerow i rozciagania. Twoje cialo nie ma latwo, najpierw ed, potem cwiczenia i dieta redukcyjna...nie chcialabym abys wpadla znow w zaburzenia odzywiania, a od niezadowolenie z wlasnego wygladu przez proby redukcji za wszelka cene to juz naprawde krotka droga.
      Dla mnie wyznacznikiem, ze juz jest ok byloby kilka kwestii: energia, okres i brak zachcianek lub napadow glodu. Takie bym miala cele gdybym 'leczyla' osobe po ed.

      Usuń
    17. no tak masz racje moję leczenie opierało się tylko na tuczeniu i tyle...dopiero teraz po wyjściu mam pomoc świetnej psycholog i dzięki niej się w sumie trzymam kupy...
      no właśnie też nie chciałabym znów eliminowac jakiegoś rodzaju produktów...za długo odmawiałam sobie wielu rzeczy co mi na dobre nie wyszło;(
      własnie tu pojawia się problem bo ja nie wyobrażam sobei nie ćwiczyć bo boje się że brak intensywnego wysiłku przy moim wolnym metabolizmie to gwóźdź do trumny czyli szybszego tycia...a mogłabyś tak mniej więcej poprawić mój podany jadłopis jak i gdzie zmienić co dodać itp? i trzymac się póki co tych 1600kcal?
      no wiec schudłam z 55kg/166 do 33kg w szpitalu przytyłam 16 kg ale jadłam ogrooomne ilośći...

      Usuń
    18. zapomniałam wspomnieć że odc czasy anoreksji mam stwierdzoną niedoczynnośc tarczycy i biorę leki...nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale wolałam wspomnieć

      Usuń
    19. To ile teraz ważysz? Z tego co napisałaś wynika, że po wyjściu ze szpitala ważyłaś 49 kg przy 166 cm wzrostu, więc o ile nie dobiłaś do tych 55 kg (jak przed chorobą), to najprawdopodobniej Twój organizm dąży do tej wagi wyjściowej i pewnie dla tego tyjesz.

      Usuń
    20. teraz waże 46-47kg....
      ok ale ja chciałabym to zatrzymać, tak się czuje dobrze

      Usuń
    21. MS mogłabym jakiegoś maila do Ciebie prosić? bo nie chciałabym tu o wszytskim na forum pisać...byłabym ogromnie wdzięczna

      Usuń
    22. tlustezycie@gmail.com

      Ale ta waga to slabiutka...i chyba mamy powod chociazby nierownowagi hormonalnej :(

      Usuń
    23. Proponuje dalsza pracę nad głową.... 47 kg przy 166 to nadal mało, organizm musi się odbudować, daj sobie szanse.

      Usuń
  4. Co poradzić na ból żołądka pojawiający się po zjedzeniu kurczaka duszonego, albo indyka? Jem np udziec z indyka z warzywami gotowanymi i surówką i po godzinie, dwóch zaczyna boleć żołądek, na początku mam takie uczucie kamienia w brzuchu, a potem coraz mocniej boli. Nie mam innych dolegliwości ze strony układu pokarmowego, nie przelewa się nic, nie burczy. Jak zjem te same warzywa ze schabem duszonym, z rybą, nawet wątróbkę drobiową mogę jeść to nic się nie dzieje .Czy to prawda, że drób jest ciężkostrawny? Jadłam takie mięso całe życie i nigdy nic się nie działo, na ból pomagają mi krople żołądkowe i ostatnio wypróbowana herbatka miętowa pól na pół z ziołami i dwoma łyżkami octu jabłkowego. Czy pozostaje mi coś innego jak nie jeść tego co szkodzi? Niewiele rzeczy wtedy pozostaje. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomniałam dodać: po jajkach mam tak samo, jak zjem np 4 na twardo to potrafi bardzo boleć a jak zjem mało np 1 jajko albo 50 g mięsa z kurczaka albo z indyka to nie boli- nie dotyczy to piersi z kurczaka- zjem normalną porcję i jest ok. Proszę o pomoc, jakieś wskazówki.

      Usuń
    2. A nie masz kamieni w pęcherzyku żółciowym? Wystarczy badanie usg.

      Usuń
    3. To pewnie dlatego, że dób jest mięsem bardzo chudym a białko potrzebuje energii (tłuszczu) żeby zostać strawione. Mnie po piersi z kurczaka (najchudsze mięso z całej kury) też boli brzuch. Po udku już nie. Proponowałbym przerzucić się na tłuściejsze kawałki.

      Usuń
    4. Mnie nie boli brzuch po piersi, może trochę zagmatwałam, ale da się to wywnioskować, boli właśnie po udku/ udźcu. Co do kamieni to nie wiem nic o tym, czy one nie dawały by jeszcze jakichś objawów? Zastanawiam się nad tłuszczami, czasem dodaje olej kokosowy czasem nie, może to będzie kluczowe :)

      Usuń
    5. Po rybie tez? Ja bym pomyslala, ze raczej kwstia tego, ze zle trawisz bialko zwierzece, co dzis jest powszechne.

      Usuń
    6. Nie, po rybie nic nie boli. Też tak pomyślałam, ale dlaczego po czerwonym mięsie np czuję się normalnie. Zawsze do mięsa/ryby/jajek jem mniej więcej to samo, np jednego dnia jadłam udziec z indyka z zupy z warzywami gotowanymi i surówką i bolał mnie żołądek, a następnego dnia zjadłam te same warzywa tylko ze schabem i czułam się normalnie. Mam nadzieję, że to przejściowe tylko, może jakaś deregulacja wydzielania kwasu w żołądku...

      Usuń
    7. Mozesz miec nietolerancje na drob, to akurat nie jest niespotykane. Ale faktycznie nie jest to do konca logiczne. Tluszczu bym sie nie czepiala, on co prawda spo9wolnia trawienie, ale raczej obciaza uklad pokarmowy niz odciaza i jesli to nie jest kokosowy to wymaga od naszego oraganizmu wydzielenia i zolci i wielu enzymow.
      A ile tej piersi z kurczaka jesz? Moze jednorazowo jest to za duza porcja samego bialka. Udziec a piers to nie jest tez jakas drastyczna roznica w tluszczu, dlatego nie do konca jestem pzrekonana aby isc w ta strone, ale mamy rozne organizmy i moze tak byc, nawet jak nie wydaje sie to logiczne :)

      Usuń
    8. Sama się dziwie co się działo, na razie trzymam się z daleka od indyka bo było najgorzej po nim, pierś jem z kurczaka około 200g. Nietolerancji na drób nie zauważyłam przez ponad 20 lat jedzenia go, chyba, że to tak jak z alergią może pojawić się dopiero po jakimś czasie; tak myślę, że jem inaczej niż przez te 20 lat i może nastąpiła jakaś destabilizacja, która tak się objawia. Odpukać w tym tygodniu nie mam żadnych dolegliwości. Dzięki za odpowiedź (kolejny raz), pozdrawiam :)

      Usuń
    9. A bierzesz mięso tylko z jednego źródła? Bo może dany producent po prostu przesadza z chemią... Swoją drogą, słyszałem że to właśnie drób bywa hodowany w najgorszych z możliwych warunków. Krówki i świnki mają podobno lepiej.

      Usuń
    10. 200g to porcja juz po przyrzadzeniu? Nie jest to malo. Byc moze na skutek chwilowego stresu czy pzreciazenia organzimu Twoj system trawienny nie funkcjonowal poprawnie. Generalnie w stesie ciezko o produkcje kwasu solnego czy enzymow.
      No wlasnie Anonimowy to jest dla wielu osob zaskakujace, ze taka wszystkozerna swinia moze byc zdrowsza niz drob :) A to prawda, kurczaki dzis sa pelne Omega6, antybiotykow, hormonow i wszystkiego co siedzialo w paszach pelnych soi np. Mieso z kurczaka potrafi wywolac silne reakcje autoimmunologiczne, ale z kolei indyk uwazany jest za jedno z bezpieczniejszych mies.

      Usuń
  5. a co z produktami bezglutenowymi, makaronami sojowymi itp? także szkodzą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sa to produkty mocno przetworzone, wiec praktycznie bez wartosci. Czesto zawieraja substancje, ktore wywoluja reakcje krzyzowe jak kukurydza czy ryz. Bo ich budowa molekularna jest bardzo podobna do budowy glutenu i cialo nie potrafi tego rozroznic, wiec efekty sa analogiczne jak przy konsumpcji glutenu.
      A soja to straczki...napisze o straczkach wiecej, bo przewijaly sie te informacje kilka razy, ale moze przyda sie dlugi post. Moim zdaniem soja w niesfermentownej postaci jest najbardziej problematyczna z tych rzeczy. Cala masa argumentow: kwas fitynowy, lektyny i przede wszystkim fitoestrogeny.

      Usuń
  6. Ciekawa jestem czy masło klarowane jest na prawdę zdrowe tak jak się powszechnie uważa. Na moim jest napisane, że to w 99 % tłuszcz mleczny. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maslo ogolnie jest bardzo zdrowe ze wzgledu na chociazby kwas butanowy, ktory ma swietna wlasciwosci pzeciwzapalne, w ogole juz tak dawno o nim pisano gdzies tam niesmialo w Polsce http://rozanski.li/?p=1140 :)
      A ghee troche ma ideologii i historii, ale to po prostu maslo pozbawione laktozy. Ma wyzszy punkt dymienia, wiec mozna na nim smazyc 'gleboko'.

      Usuń
  7. Witaj Moja Droga Studentko :)

    Mam pytanie odnośnie insuliny. Wydawało mi się, że nawet słodzik powoduje reakcję insulinową, tymczasem tutaj znajduję podważenie tej teorii - http://potreningu.pl/artykuly/433/czy-slodziki-zwiekszaja-laknienie. Zastanawiam się jakie są Twoje doświadczenia i wiedza zdobyta na ten temat :)

    Pozdrawiam
    P.S. Jak Ci idzie nauka? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś autor nie przejrzal dostepnych badan :) http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20303371 lub http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2887500
      Jest ich wiecej. Generalnie wychodzi na to, że zalezy...aspartam wydaje sie byc neutralny ale np. acesulfam juz nie, sacharyna też nie.

      Usuń
    2. A nauka - no masakra :D Z jednej strony swietnie mi sie uczy, z drugiej musze sie bardzo nameczyc aby dac rade z wszystkim wyrobic. Zastanawiam sie jak dlugo tak pociagne :) Dzis mialam maly zastoj nad biochemia, bo jak nawet google nie wie o czym mam pisac to juz zle...wiec przeprowadzalam reakcje na octanach z 3h :(

      Usuń
    3. jak w ogóle wygląda taka nauka? dostajesz jakieś materiały przez internet, masz zajęcia przez skype czy jak?

      dasz radę :)

      Usuń
    4. Dostaje liste ksiazek do przeczytania i 3 rozne foldery (kazdy po ok 40-50 stron). Do tego wyklady w formie video (czasem jeden, czasem 6). To na miesiac. I po tym czasie musze oddac prace na ok 2tys slow, odpowiedziec na pytania z tych folderow. Gdy jest jakas czesc kliniczna to skype.
      Tak wyglada pierwszy rok, Drugi jest kliniczny caly, wiec interaktywny i z wyjazdami (szczegolow jeszcze nie znam w sumie).
      Mam swojego opiekuna, z ktorym moge sie komunikowac przez tel lub skype w razie problemow, on tez ocenia moja prace.
      Studiowalam 5lat kierunek uwazany powszechnie za bardzo ciezki, ale teraz to dopiero mysle, ze jest ciezko :) W sensie nie mi ciezko, ale jednak ilosc pracy jaka musze wlozyc zeby pochlonac ta cala widze jest nieporownywalna do tego co mialam na swoich studiach.
      Plus jest taki, ze musze przerobic wszystko, nie da sie przesliznac jak na studiach :) Zaliczenie jest od 70% punktacji i program jest autorski, wiec nie ma mowy aby cos w necie pogrzebac. Nie ten poziom szczegolowosi. Np. tutaj Wam opowiadam o toksycznosci niektorych substancji, a tam musze podac dokladnie jakie rakcje zachodza w calej komorce lacznie z nazwami kazdej substancji, ktora powstaje po drodze od wchloniecia do wydalenia/odlozenia.
      ALe uwazam, ze wybor byl swietny, podejscie naturalnej medycyny i lekko zachodzace o chinski trening pozwolilo mi tez spojzrec na organizm z innej perspektywy :)
      Dzieki:)

      Usuń
  8. A ja mam inne pytanie: co najbardziej podoba Ci sie w Twojej pracy i czy czujesz sie dzieki niej spelniona i dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytasz o moja prace zawodowa? :)
      W sensie zawod, ktory wykonuje aby moc zyc....hmm pracuje dosc dlugo na tym samym stanowisku, wiec monotonia to u mnie podstawa dnia codziennego. Ma to swoje plusy tez. Ale biorac pod uwage chociazby tego bloga mozna latwo stwierdzic, ze powinnam robic cos innego :)

      Usuń
    2. Tak chodzi mi o zawod bo ciezko mi sobie wyobrazic u Ciebie prace siedzaca przez kilka godzin.

      Usuń
    3. Tak naprawde jestem z natury leniwa. Moge cwiczyc ale codzienna aktywnosc to u mnie wielki problem. Nawet jak mam wolna niedziele to nie chce mi sie zwyczajnie isc na spacer czy cos porobic aktywnego. Staram sie nad tym pracowac i miec taki nawyk, ale wciaz tego nie lubie. Kiedys chodzilam do pracy na piechote, jakies 2 km....zgadnij po jakim czasie wrocilam do samochodu? :)

      Usuń
  9. Hej MS. Mam pytanie odnosnie tradziku. Wysypuje mnie na brodzie (bolace grudki) i miedzy brwiami. Kilka miesiecy temu odstawilam produkty zbozowe, nabial i cukier. Probowalam diety eliminacyjnej bo myslalam ze migdaly albo inne produkty jak jajka powoduja ten problem. Niestety nie, zauwazylam ze problem sie zaognia gdy cwicze. W okresie swiatecznym przestalam cwiczyc na tydzien i skora zaczela powracac do normy a pryszcze zanikac. Cwicze 5 razy w tygodniu, zazwyczaj 20 minut treningu silowego zakonczone 4 minutami tabaty lub HIIT na biezni przez 20 minut. Nie chce przestac cwiczyc a chcialabym sie pozbyc tradziku. Czy jest cos co moge zrobic w tej sprawie? Powinnam dodac ze w zeszlym roku wykryto u mnie nadczynnosc tarczycy i przeszlam kuracje radioaktywnym jodem. Teraz cierpie na niedoczynosc i jem hormony zeby wyrownac poziom T3 i T4.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim warto by sie zastanowic z czego ta niedoczynnosc wynika. Podejrzenia pada na stres. Z objawow jakie opisalas mozna wysnuc, ze stres powoduje wzrost kortyzolu, kortyzol androgenow i mamy tradzik w wielkim skrocie. Ten sam kortzyol powoduje, ze T3 nie jest tworzone. W ogole jestem na etapie pisania postu jak stres daja objawy tarczycopodobne :)
      Masz objawy takie jak zmeczenie, kiepska regeneracja, zmniejszona odpornosc, wahanai nastrojow, drazliwosc, kiepskie samopoczucie miedzy posilkami, nieregularne okresy, wrazlwiosc na zimno?
      Jak spisz i czy masz problemy ze wstaniem?
      A jak Twoja dieta? Nie glodzisz sie? :)
      % razy w tyg nawet krotki HIIT to mcone obeciazenie dla nadnerczy, nie poleca sie cwiczyc HIITow wiecej niz 2-3 razy neizlaeznie od dlugosci. Ja czasem przy 2 razach w tyg mam juz reakcje ze strony ukadu nerwowego w stylu zle spie i nie regenruje sie. Jak z innymi stresorami u Ciebie?

      Usuń
    2. tam % oznacza 2-3 razy :D

      Usuń
    3. Hej MS. Jestem ogromnie wdzieczna za odpowiedz i nie moge sie doczekac postu nt stresu. Mam ok. 70% z wyzej wymienionych przez Ciebie objawow - nie narzekam na moja odpornosc, nieregularne okresy i kiepskie samopoczucie miedzy posilkami (wczesniej cierpialam na zgage ale problem zniknal po wyeliminowaniu nabialu i prod. zbozowych z mojej diety). Do objawow chyba moge dorzucic problemy z zasypianiem. Co do diety to na pewno glodna nie chodze bo za bardzo uwielbiam jedzenie i gotowanie. Wydaje mi sie ze mikro- i makro- elementow dostarczam organizmowi wystarczajaca ilosc i jem suplement witaminy D. Na kawe i lampke wina pozwalam sobie tylko raz w tygodniu.
      Definitywnie wprowadze zmiany do moich treningow. HIIT bede robic max. 2 razy w tygodniu. Juz teraz w trakcie treningow monitoruje puls i staram nie przekraczac 80% mojego maximum (nie wiem czy to ma jakis wplyw na poziom stresu?). Pozostale 3 treningi bede dedykowac podnoszeniu ciezarow i pozbede sie tabaty. Jestem pelna nadzieji ze to pomoze. Czy jest jakas optymalna dlugosc treningow ktorej powinnam sie trzymac?
      Co do innych stresorow to na pewno podwyzszone cisnienie i puls w stanie spoczynku, stres emocjonalny i poznawczy, zycie w wielkim miescie...

      Usuń
    4. Wlasnie doczytalam na Twoim blogu o nadczynnosci nadnerczy i stresie (posty pojawily sie zanim zaczelam sledzic Twojego bloga). Moze powinnam przestac cwiczyc albo tylko chodzic na spacery?

      Usuń
    5. Tak naprawde nie wiem :) I pewnie nikt nie wie, bo to bardzo indywidualna kwestia. Przerwa zawsze jest dobra, niezaleznie jakie mamy cele. Dlugie spacery sa jedyna forma aktywmosci, ktora obniza kortyzol i ma tez duzy wplyw na insuline. Cwiczysz duzo, oczywiscie duzo to pojecie wzgledne. Ja kiedys trenowalam po 2h dziennie codziennie i bylo ok, a pozniej nawet 10 min HIIT doprowadzaly do katastrofy. Nie ma regul.
      Ale jestem pewna, ze gdy mamy problemy z zasypaniem lub wstawaniem to praca naszej przysadki zostala naruszona. Martwi mnie i to bardzo to podwyzszone cisnienie i puls w spoczynku. To bardzo zly znak. Oczywiscie, ze doradzalabym zero cwiczen, same spcery i bogata odzywczo diete...ale nim ja sama umialam takie zalecenia zastsowac do siebie minelo sporo czasu, wiec przekonam Cie inaczej. Jesli robisz HIIT i masz pzrerw, jak puls nie wraca do normy nie robisz nic dalej, to jest warunek i tak sie wykonuje prawidlowo interwaly. Czasem okazuje sie, ze jestes w stanie zorbic jedna runde i to jest Twoje max tego dnia. Druga sprawa - mierzenie pulsu rano po wstaniu - jak za wysokie to nie cwiczysz. No i moj slynny test z latarka robilas? :)
      A jak kwestia okresu? Jest naturalny, regularny? Oczywiscie pytam jesli nie przyjmujesz doustenj antykoncepcji.
      A ku przestrodze, jak nie sluchamy wlasnego ciala i cisniemy na maksa to pozniej zamiast tygodnia przerwy musimy miec 3 mc na leczenie i regeneracje :( Znam to doskonale ze swojego doswiadczenia.

      Usuń
    6. Hej MS,
      Postaram sie o te dlugie spacery, nie wiem jak mi pojdzie bo dni staja sie coraz krotsze a z pracy wracam do domu ok. 18ej. Mam w domu bieznie wiec zastepczo bede spacerowac na niej. Nie obiecuje ze z HIITow zrezygnuje calkowicie ale na pewno ogranicze ilosc :)
      Co do interwalow to sie wycwanilam, zazwyczaj zajmuje mojemu organizmowi +/- 2 minuty zeby zejsc do pulsu 124 z 162 (moje 80%) ale zauwazylam ze jak usiade po sprincie to w ok 40 sekund puls mi schodz do 124. Pewnie zle robie ale moge w ten sposob zrobic wiecej interwalow w krotszym czasie. Bede monitorowac moj puls a co do cisnienia to nie chce brac na nie chemii i wole je uregulowac porzadna dieta i zdrowym trybem zycia - powinnam znowu zaczac mierzyc cisnienie bo jakos ostatnio zaniedbalam.
      Co do okresu to mam go jak w zegarku, nawet o jeden dzien mi sie nie spoznia a jest naturalny, nie przyjmuje antykoncepcji doustnej i nie uzywam plastrow.
      Zaciekawilas mnie tym testem z latarka... moge prosic o linka do posta?

      Usuń
    7. Kochana jak masz bieznie to zyc nie umierac :) A rano?
      No tetno do normy powinno wracac po ok 10-20 sekundach. Moze nie do normy normy ale mocno spac. Ja z 180 spadam to 110 w chwilke jak jestem w dobrej formie, w zlej potrafie ze 160 nie zejsc przez 3 minuty wiecej niz 130 :(
      Masz cisnieniomierz?
      A test z latarka zawsze klepie z palca, chyba musze faktycznie posta napisac :)
      W ciemnym pokoju ktos musi poswiecic Ci z boku twrazy prosto w oko latarka. Ty patrzysz w jeden punkt caly czas. Po minucie odsuwa sie latarke i obserwuje ruch zrenicy, czy sie rozszerza i zweza czy tez jest taka sama. Warto powtorzyc ten test z 2 razy.
      A miewasz zawroty jak szybko zmieniasz pozycje z lezacej na stojaca?

      Okres regularny to mnie troszke uspokaja :) Nie jest to oczywiscie pewniak, ale w druga strone juz bylby :)

      Usuń
    8. Nie potrafie sobie odpuscic tabaty :( jestem uzalezniona ;) Ja cwicze po poludniu lub wczesnym wieczorem, po pracy. Nie potrafie wstac o 5.30 rano zeby cwiczyc niestety. Od poniedzialku zaczne mierzyc cisnienie znowu. Mam cisnieniomierz firmy Omron w domu. Ale latarki nie mam. Musze sie zaopatrzyc. Jak sie powinno interpretowac wyniku tego testu z latarka? Zawrotow glowy nie mam wcale. Co do mojej formy to wole sie nie wypowiadac bo pozostawia wiele do zyczenia...

      Usuń
    9. Jesli nie potrafisz czegos odpuscic (z dowolnego powodu) to chyba to jest powazniejszy problem :)
      Zrenice powinny pozostac nienaruszone. Forma bym sie nie przejmowala, nie od razu rzym zbudowano ;) Jak test?

      Usuń
    10. Latarki brak :( sprobuje lampka biurkowa i dam znac :)

      Usuń
    11. Albo aplikacja w komorce :)

      Usuń
  10. Moje pytanie może sie wydac głupie... :D Ale jak bardzo trzeba ,,się starac" (w domyśle: ile jeść) żeby przytyć? Oczywiśćie będąc na paleo, jedząc same nieprzetworzone produkty, bez nabiału i za dużej ilości owoców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że masz problem z niedowagą? ;)
      Ah no zazdroszcze :D I to jak. Zależnie od Twojego metabolizmu i czy niska waga jest wynikiem czegos niepokojącego może to być tak samo proste jak i trudne zadanie :)
      Nie jestem w stanie tego ocenic. Ale jest to realne, duzo skrobii, tluszczu z roznych zrodel, owocow i mamy calkiem konkretna nadwyzke kaloryczna. Jest wieku np. kulturystow, ktorzy nie maja problemu z budowa masy. Mysle, ze zakladajac ze organizm jest zdrowy jest to glownie kwestia ilosci i proporcji jedzenia. No i moze trening silowy coby troche masy miesniowej nabrac bylby dobra opcja moim zdaniem.

      Usuń
  11. Co myślisz o ziołach typu niepokalanek mnisi (,,substancje czynne niepokalanka maja wpływ na przysadkę mózgową, która reguluje pracę całego układu hormonalnego, hamuje syntezę prolaktyny, zwiększa wydzielanie LH, a hamuje FSH")?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj opis mi pasowal do chaste tree berry i rzeczywiscie to ta sama roslinka :) Stosuje sie ja od dawna w medycynie naturalnej i glownie ma za zadanie jakas kontrole damskiego ukladu hormonalnego. Mowa o menopauzie, problamach z PMS, PCOS czy przewaga estrogenowa. Dzialanie polega na stymulacji wydzialania LH i blokadzie FSH, co daje efekt podobny do dzialania progeteronu. I taki wzrost progesteronu odpowiada za unormowanie cyklu w wielu przypadkach.
      Ale bylabym bardzo ostrozna z tym preparatem, sa susbtancje nromalizujace zaburzenia w mniej specyficzny sposob. Tutaj jest ryzyko, ze jak nasze LH jets wysokie to symptomy sie mocno pogorsza. No i nie wolno go stosowac z zadnymi innymi preperatami wplywajacymi na hormony. Czyli patrzac inaczej - bardzo skuteczna rzecz :)

      Usuń
  12. Od jakiegos czasu stosuje odziennie tormentol, ale chyba przestal juz dzialac po takim czasie.
    Moglabys polecic cos podobnego moze? naturalne, proste i tanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki sie swietnie sprawdzaja bo mozna je dodac do masci, wody i zrobic tonik czy tez rozcienczyc innym olejem np. z drzewa herbacianego czy lawendowy. Miod, ocet jablkowy czy tez glinki sa ok.
      Jak mam byc fair to naturalne metody nie naleza do naskuteczniejszych. Jesli juz upoorzadkujemy organizm od zewnatrz ich sila dzialania wzrasta ale dla kogos przywyczajonego do np. antybiotykow bedzie odczuwalan roznica. Niemniej jednak mozna znalezc cos co bedzie dzialac, a opcji jest wiele, spojrz tu:
      http://www.ayurvediccure.com/homeremedies_acne.htm
      http://www.crunchybetty.com/27-quick-and-crunchy-home-remedies-for-pimples

      Usuń
    2. a cos dostepnego w aptekach?

      Usuń
    3. Jak naturalne to ciezko bedzie w aptece :)

      Usuń
  13. Napisz coś o HIIT albo podrzuć link do dobrej propozycji, prooooooszę :)

    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.tlustezycie.pl/2012/06/trening-hiit.html

      A tak na szybko moje ulubione protokoly:
      - tabata czyli 8 rund, 20 sekund on/10 sekund off
      - 7 rund po 30 sekund on/ 30 sekund off
      - 11 rund 60 sekund on/ 75 sekund off

      To zalezy od cwiczenia, bo ciezko robic np. sprinty 60 sekund :) Wazne aby dobrac tak czas aby miec z tego max korzysci. Nie sztuka jest 60 sekuns robic cos, ale zrobienie tego na maksa jest juz trudniejsze. Taki porzadny HIIT czasem jest bardzo krotki, bo malo kto dajee rade robic cos na tak beztlenowym poziomie dluzej niz 10-15 sekund i mowie tu o osobach doswiadczonych. Zle wykonany HIIT bedzie aerobowym treningiem, co mija sie z celem. Ja robie najczesciej sprinty ale tez inne rozne cwiczenia w domu w takiej konwencji.
      Gotowcow tez troche jest, jaki masz poziom 'zaawansowania'?

      Usuń
    2. Taki powiedziałabym pośredni - nie jestem totalnym leniem i bezmięśniowcem, od jakiegoś czasu regularnie ćwiczę (co drugi dzień), zazwyczaj różne ćwiczenia siłowe, też aeroby. Trwa to 30 - 40 minut. Nie mam jakiejś wystrzałowej formy, ale mięśnie są :)

      A.

      Usuń
    3. To testuj :)
      Ja z gotowcow lubilam te ktore byly w Turbofire. Dawaly idee o co chodzi w HIIT (pomijam, ze zaalpalam ja za 2 tura chyba, bo wczesniej cwiczyalam tlenowo) :)

      Usuń
    4. Dzięki :)

      A.

      Usuń
  14. Witaj MS:-)
    Na początek początek zdradź jak tam body beast ? Jakie wrażenia ? Szykujesz jakąś dokładniejszą recenzję ? :-)
    Czy w diecie eliminacyjnej w 1 etapie do ryb można zaliczyć owoce morza, a sól morską zastąpić solą himalajską ?
    W jakich przypadkach według ciebie uzasadnione jest ograniczanie węgli do 30/50 g dziennie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm body beast...juz w spodnie sie nie mieszcze :) Bajpierw myslalam, ze tyje...bo jednak stresu sporo, praca, nauka, net, brak snu ;) I zezlam z jakiegos cardio na same silowe i to mocno izolowane ruchy...ale teraz juz jestem pewna, ze to nie tluszcz, a miesnie...mozna urosnac na BB :) Oj mozna...jeszcze nie wiem czy mi sie to podoba, ale z pewnoscia miec wiecej miesni jest optymalniejsze niz miec mniej. Moze nawet wygladam lepiej jak ktos lubi masywne konstrukty, ale tych spodni to mi zal ;)
      Generalnie uwazam, ze dla facetow super program. Dla kobiet juz zaleznie.

      Owoce morza...nie. Potrafia pobudzic system odpornosciowy. I u zdorwych osob np. czesto bywaja nietolerancje. Pozniej mysle, ze juz bez problemu.

      Sol himalajska nawet pewniejza niz morska :)

      A diety ketogeniczne to moim zdaniem przede wszystkim problemy neurologiczne i czasami cukrzyca. Np. autyzm pieknie sie 'cofa' w ketozie.

      Usuń
  15. Czy wiesz ile waży łyżeczka oleju kokosowego? Według strony ilewazy 1 łyżeczka oleju kokosowego waży 15g. Wydaje mi się jednak, że ta waga jest zawyżona, ale z drugiej strony może rzeczywiście na łyżeczkę przypada 15g tego oleju, skoro jest w postaci stałej. Staram się liczyć BTW, ale z tym olejem to nie wiem w końcu jak jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojecia, a lyzka lyzce nie rowna notabene. Nie licze z zasady kalorii ani B/W/T...

      Usuń
  16. który olej jest lepszy (jako suplement): olej z wiesiołka czy ogórecznika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli uwierzysz mi na slowo to wiesiolek :) Jak chcesz wyjasnienie to musze pogrzebac, bo nie pamietam co w ogoreczniku bylo mniej korzystne juz. Tez pytanie w jakim celu? Jesli mowa o damskich hormonach to zdecydowanie wiesolek jeszcze raz :)

      Usuń
    2. Wierzę na słowo:), ale chętnie się dowiem, dlaczego tak jest:)
      Chodzi mi głównie o nawilżenie skóry (niestety łydki, tył ud, przedramiona mam bardzo suche, zauważyłam nawet lekkie łuszczenie). Wiesiołka przestraszyłam się właśnie ze względu na to, że wpływa na hormony, a ja nie chcę w nich namieszać... Dlatego pomyślałam o ogóreczniku, bo ponoć też ma dobroczynny wpływ na nawilżenie skóry.

      Usuń
    3. Oba wplywaja posrednio :) Wiosiolek wplyw ana wiele kwestii: stan zapalny, choroby serca, miazdzyce, PMS i wiele innych.
      Co do hormonow to GLA w nim zawarte wplywa na produkcje 'dobrego' estrogenu. Ogorecznik ma wiecej GLA ale jest gorszej jakosci, nie pamietam wlasnie czy t kwstia produkcji czy natury, ale w badaniach zdecydowanie wygrywa wiosiolek.
      A jeszcze cos: chcesz stosowac olej zewnetrznie czy wewn?
      Bo zaden z nich nie jest najlepsza opcje na sucha skore w zaden sposob ;)

      Usuń
    4. chodzi mi o stosowanie wewnętrzne

      Usuń
  17. A ja jestem bardzo ciekawa co myślisz o ćwiczeniach izometrycznych? czy mogą one pomóc w wyszczupleniu nóg?Szukam czegoś skutecznego trening cardio zawiódł:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to pytanie nie umiem odpowiedziec. Izometrycznie cwiczy sie rowniez przy silowych ale nie jest to pewnie taki typ o jaki pytasz, bo rozumiem ze chodzi o cos jak np. tai chi? Czy jakiekolwiek inne spinajace miesnie wolne ruchy czy statyczne cwiczenia.
      Zdecydowanie wybralabym dlugie spacery, bo to jedyna forma ruchu nie naruszajaca ukladu nadnercza-przysadka, a do tego redukujaca poziom insuliny. Cardio zawodzi czesto jak jest zle wykonywane. Zaproponowalam spacery bo po chronicznym cardio przyda sie regeneracja, a pozniej zdecydowanie HIITy, tabaty czy sprinty. Krotkie i intensywne. Plus oczywiscie trening silowy, potrzebujemy tych miesni :)

      Usuń
    2. Myślałam akurat o pilates lub callatenis ( nie wiem, jak to się odmienia), ale oczywiście chodzi o wolne ruchy, spinające mięśnie. Nie wykonuję już chronicznego cardio od jakiś 7 miesięcy. Przedtem dochodziło nawet do 1,5 godz dziennie. O ile na początku mojej przygody faktycznie schudłam jakieś 3 kg, to potem po jakiś paru miesiącach waga stanęła mimo zwiększenia długości cardio. Aktualnie od jakiegoś czasu znów zaczęłam ćwiczyć codziennie:( Ale tym razem innego rodzaju ćwiczenie: siłowe typu wykroki, przysiady, pilatesu trochę, rozciąganie, jakieś próby wykonywania ćwiczeń intensywnych (oczywiście nie wszystko na raz). Ale chyba znów zapędziłam się w kozi róg, bo ćwiczę codziennie. Gdy zabraknie ćwiczeń to czuję, jakbym pominęła coś ważnego. Ćwiczenia zaprzątają mi głowę w zasadzie cały czas. Natomiast zaczynam dostrzegać, że to nic nie daje. Nie chudnę! Nie mam dużo do zrzucenia, jestem osobą raczej drobną. Moją zmorą są nogi, a zwłaszcza łydki, są dość otłuszczone ( jak na moją sylwetkę). Chciałabym zmniejszyć trochę ich obwody, no i jak na razie nie znalazłam sposobu:( Chciałabym się przemóc i ćwiczyć mniej, ale za to intensywniej. Może to przyniosłoby efekty? Ile razy według Ciebie wystarczy ćwiczyć, aby schudnąć. Ile razy w tygodniu wykonywać hiit itp., a ile razy siłowy?

      Usuń
    3. Nie sadze aby cwieczenia cos tu zmienily. Moim zdaniem cwiczenia nie sa potrzebne do redukcji :) Oczywiscie sa jakims sygnalem dla ciala, ale to nasza fizjologia determinuje jak organizm reaguje na diete i cwiczenia. I na to bym zwrocila uwage. Moze to kwestia diety, moze jakiegos ukrytego stresu czy zaburzenia rownowagi hormonalnej. Jestem pewna, ze brak efektow w redukcji nie jest jedynym sympotmem.

      Usuń
    4. Mój stres wcale nie jest taki ukryty:) Bardzo często codziennie reaguję stresowo na wiele sytuacji. PO prostu mój dzień to ciągły wyścig z czasem, co wynika w dużej mierze ze złej organizacji czasu, dnia, pracy.
      Poza tym jestem maksymalnie ogarnięta chęcią schudnięcia z nóg, stało się to już moją obsesją. Symptomów zaburzenia równowagi hormonalnej mam kilka: wiecznie mi zimno, delikatne przebarwienia na twarzy, plamienie przez pierwszą część miesiączki, która trwa ponad tydzień ( jakiś czas temu odstawiłam tabletki anty, które brałam przez 7 lat). Poza tym moja Mama i Babcia zresztą też - problemy z tarczycą, tzn Mama ma wyciętą wiele lat temu. Nigdy podstawowych wyników krwi nie miałam niepokojących. Ostatnio trochę więcej cholesterolu niż norma, ale lekarka stwierdziła, że nie jest to powód do niepokoju. Moja dieta nie była najlepsza, ponieważ brak w niej mięsa( nie jadam), za to dużo warzyw. Wydaje mi się, że przez bardzo długi czas mogłam jeść za mało, ponieważ dieta opierała się głównie na warzywkach. Gdy już nie wytrzymywałam objadałam się słodyczami. Teraz to zmieniam, wprowadziłam ryby, tłuszcze jak masło, avokado ( jak na razie ). Do mięsa nie potrafię się przekonać. Jednak wydaje mi się, że moim największym problemem jest " stres ".

      Usuń
    5. A jajka jadasz? No i dieta przede wszystkim. Jestemy w stanie dieta zoptymalizowac hormony, nie zawsze i nie u kazdego, ale jest to realne. Mieso by sie przydalo, ale tez i tluszcz nasycony, bo jednak hormony twaorza sie z cholesterolu i tez odpowiednia podaz energii.
      Ten brak energii to nie tylko brak kalorii, co juz obciaza system hormonalny, ale to takze bbrak substancji odzywczych niezbednych dla prawidlowego funkjonowania organizmu. Dla hormonow vbeda to witaminy b6, b12, kwas foliowy czy cynk.
      Co moge zasugerowac to po prostu skupienei sie na skladnikach makro jakis czas, zregernorowanie ciala. To nie jest latwy i szybki proces. Ciezko zrobic defixyt ale jeszcze ciezej go uzupelnic.
      Wiadomo, ze nasza odpornosc na stres tez maleje wraz z niska wartoscia odzywcza diety. Po prosty zaburzamy ronowage miedzy katabolizmem i anabolizmem.

      Usuń
    6. Jajka jadam, od jakiegoś czasu w sporej ilości. Od dwóch tygodni tak średnio dwa dziennie. To dobrze czy źle jeść jajka?

      Usuń
  18. nie mam zadnych ciezarkow ani sprzetu wiec aby jakos chociaz troche obciazyc miesnie podnosze... 2 cegly ;] czy codziennie podnoszenie po 100 razy co mi zajmuje 7 min moze byc negatywne i wywolac duzy stres? czy lepiej robic to co 2 dni? nie wydaje mi sie zeby to byl az nadto wyczerpujace... co o tym myslisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze lepiej kupic 2 duze butle wody :) Male ciezary i duze powtorzenia wg niektorych sa na rzezbe. Ciezko mi to ocenic, byc moze wplyna na ksztat sylwetki ale tracisz ten efekt metaboliczny, ktory mamy po podnoszeniu czegos ciezkiego. Moze lepiej wykonywac cwiczenia wykorzystujac ciezar wlasnego ciala?

      Usuń
    2. czyli co masz na mysli przez ciezar wlasnego ciala?

      Usuń
  19. Hej MS
    Jestem ciekawa co sadzisz o tym makronie z Konjac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ( Shirataki Noodels)

      Usuń
    2. A znam, znam...ale nie wiem co sadzic :) Szczerze, jadlam je, tak jak i z kelpu i sa jadalne, kalorii maja malo, teoretycznie spora wartosc odzywcza. Co mnie by martwilo to moze sposob produkcji...popatrze na te konjac dostepne u nas i pomysle :) Mysle, ze szkody nie zrobia ale biorac pod uwage ich cene nie wiem czy jest sens inwestowac...no ale musze sobie o tych konkretnie poszukac informacji (sklad, produkcja).

      Usuń
  20. moglabys krok po kroku napisac jak sfermentowac warzywa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.tlustezycie.pl/2012/09/fermentowane-jedzenie.html
      http://www.tlustezycie.pl/2013/03/marchewki-z-imbirowa-nuta.html

      :)

      Usuń
  21. mozna tez kisic surowa brukselke?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, ta sama grupa warzyw co kapusta :)

      Usuń
    2. a trzeba wczesniej podgotowac?

      Usuń
    3. a co jesli wsadze uparowane ? beda nic nie warte? nie zakisza sie? zgnija?

      Usuń
    4. no wlasnie co sie stanie jesli nie beda surowe do niczego?

      Usuń
  22. a trzeba wczesniej podgotowac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Surowe koniecznie :) Inaczej nie zajdzie fermentacja.

      Usuń
    2. a slyszalas moze o przepisie zeby zalac podgotowana brukselke woda z ogorkow kiszonych?

      Usuń
    3. Nie, ale byc moze z takim 'starterm' cos zajedzie. Jednak dla celow probiotycznych warzywa musza byc surowe. Dla smaku niekoniecznie :)

      Usuń
  23. Czy mogłabyś napisać coś o Body Beast?
    Jestem strasznie ciekawy tego programu treningowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co chcesz wiedziec :) Ale ogolnie trening silowy, typowo kulturystyczne podejscie, ciezkier ciezary :)Raczej izolowane ruchy. Mozna oczywiscie dopasowac cos lzejszego ale szczerze mowiac nie widzialabym w tym sensu.
      Wydaje mi sie, ze dla facetow dobry program do domowego uzytku, jesli nie chodzi sie na silownie, a ma sie ciezkie wolne ciezary. Jedno symboliczne cardio w programie :)

      Usuń
  24. Czy mozna byc paleo-vegetarianem?Czy mozna dostarczyc wszystkich niezbednych skladnikow odzywczych trzymajac sie zasad paleo, a nie jedzac miesa zwierzecego?(jedzac jaja i ryby).Dzieki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym zaczęła od tego, że nie jesteś wegetarianinem/-ką, skoro jesz ryby.

      Usuń
    2. Nie,nie jestem wegetarianka. Moze troche niefortunnie skonstruowalam pytanie, ale odpowiedz mnie nadal bardzo interesuje:)

      Usuń
    3. Moim zdaniem nie jedząc mięsa, możesz skomponować sobie zdrową dietę paleo, skoro jesz ryby i jajka.

      Usuń
    4. Nie powiem, że nie można, bo tak nie jest. Są osoby które radzą sobie będąc wege bez problemu. Ale wydaje mi się, że jest to wypadkowa wielu czynników, które należy analizować non stop. Jestem w tej kwestii bardziej za podejsciem rodem z medycyny chinskiej, gdzie uwaza sie, ze nie ma jednej dobrej diety dla czlowieka na cale zycie i oczywiscie nie ma uniwersalnej dla wszystkich.
      Jedzac jaja i ryby zmniejszasz ryzyko konsekwencji braku kompletnych protein zwierzecych. Oczywiscie jak ostatnio napisalam gdy mowa o skladnikach odzywczych zrodla zwierzece sa nadrzedne, ale nasze organizmy maja piekan ceche: zdolnosc adaptacji, dlatego niektorzy z nas moga byc wege lub jesc tone przetworzonych smieci i nic :) Wiekszosc nie moze. Mi sie dlugo udawalo 'byc' bez miesa, chyba dopiero gdy zaczelam wiecej cwiczyc stalo sie to problematyczne.
      Pare kwestii zwiazanych z wege mnie martwi np. niedobory K2 czy B12 lub tez kiepskie wydzielanie kwasu zoladkowego, ale sa to kwestie, ktore mozna jakosc kompromisowac i np. stosowac suplementacje. Podsumowujac nie jest to moim zdaniem optymalna dieta, ale mysle, ze moze sie sprawdzic dla niektorych osob.

      Usuń
  25. co myslisz o Alliogel żel DERNILAN maść ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podasz sklad pelny? Na stronach widze tylko substancje aktywne.

      Usuń
  26. Czy mozna sobie jeszcze jakosc odbudowac flore oprocz jedzenia kiszonek, podrobow itd? jem juz od dlugiego czasu tego typu rzeczy codziennie i nie wiedze zadnej poprawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiszonki sa zrodlem probiotykow. Bardzo wazne jest jak sa przygotowywane, bo latwo mozna zabic te cenne malenstwa.
      Jednak to tyle. Nie maja wiekszej roli np. w odbudowywaniu sluzowki jesli jest chora czy leczeniu stanu zapalnego.
      Przede wszystkim pierwszym krokiem do odbudowy jest dieta. Eliminacja tego co szkodliwe (zboza, straczki, nabial). Suplementacyjnie przede wszystkim glutamina, glicyna mastic gum, slippery elm. To w przypadku uszkodzonej sluzowki jelit.
      A co do samej flory to warto zadbac o inne zrodla probiotykow, nawet czasowo jakis suplement. Ja polecam oczywiscie jedzenie czyli np. algi morskie, kombucha lub porzadny domowy kefir.
      Napisze niedlugo o suplemantach w leczeniu jelit.

      Usuń
  27. nie mozna zakisic ugotowanej brukselki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Gotowanie zabija enzymy (i zmienia pare innych substancji chemicznych) niezbedne do calego procesu.

      Usuń
    2. hmm juz 2 dni mijaja i musze powiedziec, ze woda zrobila sie metna tak jak przy kiszeniu ogorkow i pojawilo sie pelno babelkow przy wieczku... czy to nie ozaka zachodzenia fermentacji jednak?

      Usuń
    3. No jakas reakcja widocznie zachodzi, ale jaka to nie wiem :)
      Daj znac co wyjdzie.

      Usuń
    4. czyli dac im szanse i nie wyrzucac tej brukselki? a takie kiszonki moga byc szafce w cieplej kuchni czy w piwnicy?

      Usuń
    5. na dzisiaj wyglada to tak
      http://www.iv.pl/images/54631530117923584468.jpg
      http://www.iv.pl/images/40261030780295121387.jpg

      Usuń
    6. Mętnie :) Mi dzis zaplesniala cala parta ogorkow :( bez powodu

      Usuń
    7. Ale jak myslisz cos z tego bedzie? moze czosnek tez mial na to wplyw bo dalam po 2 ogromne na sloik

      Usuń
    8. Dwie glowki czosnku? Ojej bardzo duzo.

      Usuń
    9. za duzo? ale sloik jest litrowy

      Usuń
  28. Heja.

    Moim problemem jest przewlekły trądzik. będzie już jakieś 8 lat... Mam 21 lat, za sobą wiele kuracji antybiotykami, łącznie z izotekiem. Od dłuższego czasu wiedziałem, że dieta wpływa na moją cerę, nie wiedziałem tylko, że w takim stopniu. Gdy jem LOW CARB, jest wporzo. Nie smażę mięsa/ryb, gotuję warzywa. Głównie brokuły, czasem dodam cebulę, marchew, ogóras, raz za czas kalafior. Żadnych warzywm strączkowych itp. Wtedy moja cera wygląda o niebo lepiej. Mniej albo całkowity brak wykwitów, przetłuszczanie skóry redukuje się lub znika... Problemem jest brak energii. Wyrzucam wszelkie zoboża i chcę je zastąpić tłuszczem, tylko problem w tym, że jeśli smażę (rybę, drób np) na maśle/oleju rzepakowym/kokosowym to twarz po pewnym czasie bardziej mi się tłuści, co można zaobserwować gołym okiem... Wykwity "nabierają na sile", stają się bardziej czerwone (ogniska zapalne)... Z jelitami mam niby wszystko spoko. Robiłem wiele badań zleconych przez mojego gastrologa, m.in.: krew (pełna morfologia z rozmazem), badania na celiakie (nie mam), na pasożyty itp (również nie wykryto), do tego poziom cukru (w normie), testosteron (też w normie)... Miałem robioną kolonoskopię+gastroskopia. Wyszło jedynie, że mam lekkie zapalenie w żołądku, które chyba zinkło już. Brałem przez 1-2 miesiące probiotyki (70mld bakterii dziennie), później probiotyk Sanprobi IBS (gastrolog podejrzewał IBS). Test na alergię pokarmową (allergodip panel kontrolny II - mleko, jaja, dorsz, pomidor, papryka i 5 innych, których nie pamiętam) wyszedł ok. Niby nie mam... Ogólnie jem normalnie. Gotuję mięso, ryby, warzywa. Piję dużo herbaty zielonej, rumianku, oraz mięty... Wtedy jest ok. Występuje tylko jeden zasadniczy problem - nie mam z czego brać energi... Owoce odpadają bo działają tak samo jak słodycze - pogarszają. Oczywiście w dużych ilościach, nie mówię tu o 2 bananach na dzień. Potrzebuję energii, pracuję fizycznie oraz "umysłowo"... Jestem tak jakby między młotem a kowadłem - i tak źle i tak nie dobrze. Jedno pomaga a szkodzi na innem, oraz odwrotnie. Robię aktualnie badania w instytucie mikroekologi - imupro100 oraz testy na "skład" mikroflory oraz zawartość pasożytów. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Masz jakieś sugestie, pomysły co by z tego wszystkiego ulepić? Jakieś rady dietetyczne, zalecenia co do badań. Dodam, że wysypiam się dobrze. Stres jedyny, który mi towarzyszy związany jest z trądzikiem - nie fajnie tak chodzić z tym na twarzy, kiedy dookoła tyle "pięknych" ludzi... ; )

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze, że fizycznie oraz psychicznie czuję się dobrze na LCHF, aczkolwiek ta oily skin... która prowadzi do zaostrzenia zmian.. Patologia ; )

      Usuń
    2. Jeszcze jedna rzecz wynikająca z obserwacji. Gdy porządnie się wypróżnię i czuję lekkość na jelitach to automatycznie czuję poprawę na skórze. Dosłownie ją czuję. Tak jakby znikał łojotok oraz trądzik się goił.

      Usuń
    3. Z tego co napisales mozna wywnioskowac solidna zaleznosc miedzy dieta a tradzikiem, konkretnie miedzy iloscia weglowodanow w diecie a tradzikiem oraz kiepskim wplyem wiekszej ilosci tluszczu.
      Moja pierwsza mysl to nietolerancja pokarmowa. Test na alergeny tego nie wykryje, panel IgE juz tak. Byc moze FODMPAS, byc moze tez nietolerancja fruktozy?
      Mysle, ze moze byc tez poblem z kwasem zoladkowym stad trawienie moze byc uposledzone. I solidna poracja blonnika czy tluszczu powoduje taki stres, ktory niesie za soba skok kortyzolu i androgenow.
      Ale co mnie zastanawia to jednak jelita. Jesli manewrujesz w kolko przod/tyl ze zbozami czy innymi produktami drazniacymi jelita ciezko je tak naprawde 'zagoic'.
      Jestem pewna, ze Twoje jelita i ich stan sa w kiepskim stanie :) Antybiotyki i izotek to polaczenie, ktorego sluzowka nie jest w stanie zniesc. Mi ta mieszanka zafundowala lata nieszczelnych jelit, ktorych lekarze nie wykrywali. Testy na nieszczelne jelita nie sa u nas standardem. I to bym podejrzewala. Myslalam o tych nietolerancjach jeszcze, ale na low carb jesz wszystkie warzywa tak? To nie jest tylko jeden typ czy rodzaj?
      A cukry proste, ktore nie wymagaja rozkladu tez daja taki efekt? Np. miod?
      I jak wyglada Twoj tardzik? Czy jak jesz mala ilosc wegli to znika wszystko, czy tylko stan zapalny? To pytanie jest dla mnie wazne :) Czy masz wciaz pod skora zanieczyszczenia.
      No i pomyslalabym nad wspomaganiem watroby, duzo przeszla. Wiec co ja bym zrobila to zajela sie jelitami pod katem neiszczelnosci i stanu zapalnego (nawet jak go nie ma), dopiero pozniej uzupelnila flore bakteryjna i zrobila maly detoks. Ja latami walczylam z tradzikiem robiac wszystko i jak sie okazalo, kolejnosc byla determinujaca.
      np. wrzucanie probiotyku gdy jelita sa nieszczelne lub maja stan zapalny jest bezcelowe.
      Jak w ogole Twoje trawienie wyglada? Miewasz zaparcia? To wyproznianie i uczucie o jakim piszesz moze byc tez zwiazane z zatrzymywaniem kalu, w ktorym sa hormony...tzw. wolne, te co mialy byc wydalone i one tez mieszaja w organizmie. I napisz jak dieta wyglada....opcji to mam wiele, ale tylko dlatego, ze nie wiem jeszcze wielu rzeczy ;)

      Usuń
  29. co oznaczaja jakies krysztaly w moczu i szczawiany? bo to wykazaly u mnie wyniki i lekarka zapisala immuno up oraz zebym pila duuuzo wody, pytala tez czy ktos w rodzinie ma problemy z nerkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jesz duzo brukselki, kapusty, kalafiora, brokula? :)
      Krysztaly to czego? Kwasu moczowego czy tych szczawianow? Czy jeszcze inne?

      Usuń
    2. jem czesto te warzywa, krysztaly szczawianow... a czy codzienne jedzenie podrobow tez ma na to wplyw?

      Usuń
    3. Nie :) Ja mialam raz krysztaly tez szczawianow i to na diecie wedze.
      Jak duzo jesz warzyw krzyzowych?

      Usuń
    4. tak co 2 dzien

      Usuń
    5. zelezy co jak kapusta pekinska to do 400g, brukselka 150g, beokul 200-250g... nawet codziennie cos z tej grupy sie zdarza

      Usuń
  30. Pisalas, zeby jesc jak najwiecej kiszonek, a potem, ze wcale duzo nie jest dobrze bo moze byc problematyczne. Dlaczego zmienilas zdanie i czy naprawde kilka ogorkow kiszonych dziennie moze np nasilic tradzik po jakims czasie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najwięcej ale niekoniecznie w kwestii ilości :) To jest kwestia tolerancji, bo ogólnie kiszonki sa dobrze tolerowane, ale niektorzy zle je trawia po prostu. Im wiecej i im wiecej roznych tym lepiej, ale tez do jakiegos momentu. Wszystko w nadmiarze jest potencjalnie niefajne. Np. z kapusta bym nie przesadzala, ale inne warzywa sa bezpieczniejsze.
      Co do tradziku to kiszonki go nie nasila, ale czasem gdy moga dac objawy a la alregia, ze wzgledu na obecnosc histaminy.

      Usuń
    2. co myslisz wiec o ogorku kiszonym do kazdego posilku?

      Usuń
    3. Nie widzę w tym nic złego w takim ogolnym podejsciu, ale tak naprawde chcemy jesc jak najwiecej roznorodnych zrodel probiotykow i w ogole roznorodnych substancji odzywczych. Z tego powodu jestem za tym, aby wlaczac do diety sporo rozmaitych produktow, zamiast bezpiecznie tkwic przy tych samych kompozycjach. Wiec jesli te ogorki nie zastepuja Ci czegos innego i oprocz nich jesz roznorodnie to wg mnie jest ok :)

      Usuń
  31. Czy fasolka płaskostrąkowa (http://www.fatsecret.com/Diary.aspx?pa=fjrd&rid=3057842) i fasolka szparagowa mają taki sam wpływ na nasz organizm jak zwykła fasola/groch i nie są zalecane na paleo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdania co do fasolki sa podzielone. Jest to straczkowe warzywo jak najbardziej, ale z jakiegos powodu (nie zaglebialam sie) niekrorzy paleo znawcy dopuszczaja je okazjonalnie.
      Ciezko mi cos wiecej powiedziec, nawet szybko zrobilam male poszukiwanie ale konkretow brak.

      Usuń
  32. MS co myslisz o tym preparacie?
    http://www.zielonysklep.com.pl/myology-ultra-woman-sports-multiwitaminy-90-kapsulek-50-taniej.html

    OdpowiedzUsuń
  33. Czesc MS!Bardzo chcialabym Cie prosic o porade. Od okolo 10 lat choruje na przewlekle zapalenie nerek. Funkcje nerek jest prawidlowa, musze robic badania co pol roku, okazjonalnie moje nerki przepuszczaja bialko.Zalecen od lekarzy co do diety nie mam, podobno moge jesc wszystko (mam tylko uwazac na ilosc bialka). od jakiegos czasu jem zgodnie z zasadami paleo,tak mniej wiecej to wyglada:
    snadanie:shake:banan,mleko migdalowe,troche kakao+wiorki kokosowe
    sniadanie 2:truskawki lub inny owoc z maslem migdalowy(domowej roboty)
    obiad:piers z kurczaka lub indyka + warzywa+jakas kiszonka(lub jajecznica z warzywami)
    kolacja:ryba lub jakies inne mieso z warzywami
    dodam jeszcze, ze 3 razy w tyg.cwicze silowo(okolo 30 min w domu). jezeli nie cwicze to na obiad jem zupe:)
    Czy moglabyc mi poradzic co do diety?czy powinnam z czyms uwazac, cos dodac, czegos sie pozbyc?czy tak jedzac nie zaszkodze nerkom?dziekuje,Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz ogolnie obnizona odpornosc?
      Leczono Cie antybiotykami czesto? Miewasz tez zapalenia drog rodnych?
      Miewasz jakies problemy trawienne?
      Domyslalam, ze wszelkie zalecenia profilaktyczna sa Ci znane i nie w tym tkwi problem np. picie wody czy oddawanie moczu 'do konca'.

      Usuń
    2. Nie mam obnizonej odpornosci,gdy wykryto moja chorobe leczono mnie sterydami. Potem dlugo,dlugo nic, teraz po urodzeniu 2 dzieci biore "ramipril", aby moj stan sie nie pogorszyl.Raczej problemow trawiennych nie mam, miewam zapalenie pecherza moze 2 razy w roku.Dzieki:)Agnieszka

      Usuń
    3. Wlaczylabym tluszcz do diety, bo go nie widze za duzo ;) Nie wiem jak te porcje wygladaja, ale domyslalam sie, ze nie glodisz sie i poziom energii/apetet sa prawidlowe.
      Prace nerek natomiast wspomagaja pietruszka, papryka, kapusta, kalafior, jablka, cebula i oczywiscie owoce jak zurawina czy truskawki, wisnie, winogrona. Seler naciowy jest tez duzym stymulantem pracy nerek.
      Dobra dieta antyzapalna powinna rozwiazac z czasem problem odpornosci i ewentualnych infekcji. Unikalabym nadmiaru Omega6 natomiast i zastanowila sie nad domowym rosolem :)
      No i olej kokosowy moze byc zbawienny ze wzgledu na swoje wlasciwosci. Suplementacyjnie mozna wiele zrobic, ale Twoja dieta jest jak najbardziej bogata w skladniki odzywcze, wiec raczej nie polecalabym nic poza ziolami czy naparami.

      Usuń
  34. czy slonine topi sie pod przykryciem czy lepiej na otwartym garnku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepisy, ktore widzialam byly 'bez przykrywki'. Tak chyba latwiej kontrolowac caly proces. Pamietaj, ze ogien musi byc malutki ;)

      Usuń
  35. ile czasu mozna przechowywac taka galarretke z nozek wieprzowych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tyle ile wiem od innych: ok. 2-3 tygodni. Ale nie weryfikowalam tego nidgy. Nos bedzie najlepszym doradca.

      Usuń