Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

15.04.2013

Q&A cz.14

I ja też z pytaniem....zastanawiam się o czym napisać obszerniejszy artykuł:
SIBO (czyli zaburzenie równowagi bakteryjnej jelit), PCO, sposoby na stres czy może więcej o systemie autoimmunologicznym? Na pewno będzie o tłuszczach, a może macie jakieś ciekawsze propozycje ? :)

152 komentarze:

  1. Body by science McDuff'a i coś na temat carb backloading :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie bardzo zadowoliłby temat PCO, bo akurat mnie dotyczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam pytanie dotyczące regulacji apetytu. Po jakim czasie od przejścia na paleo to nastąpi? Tzn domyślam się, że zależy od konkretnej osoby, ale przeraża mnie mój aktualny głód.
    Chyba muszę dodać, że jestem na etapie wychodzenia z anoreksji, jeszcze mam trochę niedowagi, wciąż brak miesiączki.
    Twój blog pozwolił mi przełamać strach przed tłuszczem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super znak, że głód jest. Organizm prawdopodobnie nadrabia te wszystkie głodowe lata. Przyznam, że ja mimo całkiemsensowenej diety również po przejściu na paleo z 3 miesiace byłam jak odkurzacz. Ale uważam, że to pozytywna reakcja. Nagle dostarczasz masę składników odżywczych i organizm zrobi wszystko abyś przyswoiła ich jak najwięcej. Skup się na tłuszczu i białku, dają większy sygnał sytości i staraj się jak najwięcej myśleć o tym aby naprawić szkody poprzedniej diety. Tak naprawde ciezko doprowadzic do neidoborow, ale jeszcze ciezej z nich wyjsc pozniej :(

      Usuń
  4. SIBO.

    I pytanie ode mnie: co sądzisz o chlorelli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś już pisałam, więc wkleję:

      Osobiscie spirulina mnie przekonuje, nie kazda...bo wydaje mi sie, ze jakos ma tu znaczenie, ale stosuje ostatnio (w sumie nabylam ja przypadkiem)...czy dziala to ciezko powiedziec, bo jej spektrum jest rozlegle...od wzmocnienia odpornosci, przez antoksydanty po dzialanie przeciwzapalne.

      Badania nie sa jednoznaczne, eskperci tez nie. Czesc twierdzi, ze jest to faktycznie superfood, a inni ze tylko kosztowna alternatywa do naturalnego jedzenia. Nie znalazlam nagatywnych aspektow spiluliny jak to ma miejsce w chlorelli, ale byc moze sa one analogiczne.

      Osobiscie zawsze wydawalo mi sie, ze wplywa na mnie pozytywnie (bralam juz kilka razy, zwlaszca gdy bylam wege), ale byc moze to tylko placebo :) Badania potwierdzajace jej skutecznosc wykorzystywaly spora dawke(kilka g).

      Usuń
  5. SIBO ;)

    Pytanie: Od czasu przejścia na zdrowe odżywanie, zauważyłem drganie mięśni co jakiś czas. Włączyłem suplementacja magnezem (Magnesium Malate - Now Foods), lec problem nie zniknął. Z góry dziękuje za odpowiedź. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się wtrącę, ale mi kiedyś pomogło dodanie też potasu (banany, sok pomidorowy), sam magnez jakoś nie dał rady.

      A.

      Usuń
    2. Prawda :) Zarówno brak magnezu jak i potasu mogą powodować zaburzenie równowagi elektrolitowej. Też sód oczywiście.

      Usuń
  6. z tych wymienionych mnie najbardziej interesuje SIBO, sposoby na stres też mogą być tak samo jak system autoimmunologiczny i mam pytanie w tym zakresie, pytałam Cię jakiś czas temu o nadmierny łojotok skóry głowy i mam pytanie, bo nie rozumiem jak to działa napisałaś wtedy, że chodzi o reakcję insulinową i czynnik wzrostu, a czy to nadmierne sebum to nie jest związane z tym, że myję włosy codziennie i codziennie 'zdzieram' tą warstwę ochronną i włosy, żeby się chronić to produkują coraz więcej sebum, bo trochę nie rozumiem tej reakcji organizmu i ze miało by to być autoimmunologiczne. szukałam tych nazw, które podałaś i się zdzwiłam, że to m.in. jest mlecz:) kupiłam sobie szampon z dziegciem i poza tym, że strasznie śmierdzi to nie widzę poprawy i nie wiem już co robić, ciężko mi całkowicie zrezygnować z jajek, bo nie mam pomysłu co jeść na śniadanie, bo wyelimninowaniu pieczywa... Zazdroszczę Ci włosów, bo w jednym z komentarzy napisałaś, że masz długie i że nie miałaś nigdy z nimi problemu. Ile bym dała, żeby moje włosy chociaż wytrzymywały cały dzień. Jeszcze jedno pytanie, czy olejowanie włosów olejem np. kokosowym może pomóc czy wręcz przeciwnie, włosy jeszcze bardziej będą się przetłuszczać. W ogóle to co mnie zaskakuje to to, że po zmianie diety zmniejszył mi się trądzik i to w widoczny sposób, kiedyś codziennie rano budziłam się i pierwsze, co to sprawdzić w lusterku ile nowych krost mi wyskoczyło i to nie były takie jakieś małe, tylko wielkie, czasem takie do wyciśnięcia, potem jeszcze doszły takie bolesne gule, a od kiedy zmieniłam dietę to jest ich znacznie mniej i nie są tak duże, mam przebarwienia po poprzednich, ale i tak jest o niebo lepiej, a przeciwnie jest do łojotoku, bo tego nie mogę za nic opanować, czoło mam strasznie tłuste, skrzydełka nosa, skóra głowy nawet uszy i szyja oraz kark... najgorsze jest to, że jest to dla mnie dodatkowy stresor i strasznie się tym przejmuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A odpowiedź na mój komentarz.

      Usuń
    2. a podasz mi link do tego komentarza? chciałabym mieć kontekst :)

      Usuń
    3. MS
      pytanie jest na samym początku to jest dość rozbudowana wypowiedź i potem w środku- chodzi głownie o ten czynnik wzrostu i reakcję insulinową oraz to, że dieta bez glutenu i nabiału i cukru ograniczyła trądzik a łojotok nie i dlaczego tak jest? w sumie w moim poście jest kilka pytań, a i mam jeszcze jedno dlaczego przy chorych jelitach tak bardzo szkodzą surowe owoce i warzywa- ostatnio zjadłam kiwi i od razu biegunka i niestrawione resztki widać było te pestki, czy to aż tak je drażni

      Usuń
    4. Prawdopodobnie stan zapalny odpuścił co jest związane z ukłądem odpornościowym, ale coś jeszcze wpływa na nadmierne wydzielanie sebum - być może hormony bezpośrednio, być może pośrednio. Ciężko mi zgadywać. Kwestionariusz chorobowy to jakieś 4 strony do wypełnienia czynników, które są ważne, więc przy tak małej ilości danych i pełnego wywiadu to jest zgadywanie. Jesz zboża bezglutenowe? Jak Twój styl życia - sen, aktywność? Jak detoks, praca wątroby, trawienie? Tu jest wiele zmiennych, które mają znaczenie w patogenezie trądziku.
      U mnie np. nigdy dobra dieta nie poprawiła skóry w 100%.
      A surowizna ma dużo błonnika, który zatrzymuje wodę przez co może dać takie efekt. To często jest związane z jakimś zaburzeniem flory bakteryjnej. Jeśli wcześniej jadłaś sporo przetworzonych produktów to zywczajnie zbędne Ci bylo wyksztalcenie jakiejs zaawansowanej flory bakteryjnej. Byc moze to tez kwestia leczenia zlej flory, bo na skutek 'glodzenia' bakterii umieraja i jest symptom die-off - ale ten trwa kilka dni i mija zazczwyczaj.
      Ale zdecydowanie powiązałabym stan skóry i jelit.

      Usuń
    5. ja ciągle się męczę z drażliwym jelitem, a problemy trawienne są dla mnie dużym stresorem

      a jeśli chodzi o stolec bobkowaty to jak on powstaje, jelita się źle kurczą czy jak, bo raz mam biegunkę, a raz takie stolce bobkowate

      Usuń
  7. Witaj:) mam pytanie odnośnie miesiączki, a diety paleo. Czy okres (jego występowanie w ogóle u kobiety oraz regularność) jest uzależniony tylko od spożywania tłuszczy (wystarczającej ilości), czy ogólnie od równowagi pomiędzy wszystkimi składnikami przyjmowanymi przez człowieka (tłuszcz, białko oraz węglowodany)? Czy niedobór w tym przypadku zbóż i jego pochodnych ma znaczenie? Dziękuję z góry za odpowiedź:) a co do tematu przyszłych artykułów, moim zdaniem masz otwarte pole do popisu, można poruszyć wszelkie problemy zdrowotne, na które dieta i styl życia mają wpływ, a sądzę, że jest tego jeszcze sporo. W dodatku Twoje artykuły są bardzo ciekawe, BARDZO poszerzają wiedzę, otwierają oczy na tematy niby nam znane, ale jednak, jak się okazuje nie do końca. Ja z wielką chęcią prześledzę kolejne prace, dotyczące różnych zagadnień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku dziś temat okresu bije rekordy popularnosci :)
      Okres jest zwiazany z hormonami tak generalizujac, a na nie wplywa nie tylko dieta ale i styl zycia, o czym pisalam: http://www.tlustezycie.pl/2012/09/brak-okresu-dieta-i-styl-zycia.html
      W ramach diety wazny jest cholesterol, ilosc kalorii, witaminy i mineraly, ilosc wegli...no mase rzeczy. Zobacz posta, a ja mysle, ze napisze wiecej na ten temat :)

      Usuń
  8. Czekam na post o stresie i o tym jak go '' leczyć'' :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Może coś o zaburzeniach miesiączkowania u kobiet uprawiających sport? Właśnie borykam się z tym problemem i z chęcią bym coś poczytała, bo sama już nie wiem, co mam zrobić (oprócz oczywiście umówienia wizyty u ginekologa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na początek pewnie ograniczenie ćwiczeń albo nawet zrezygnowanie z nich na pewien czas

      Usuń
    2. Zobacz proszę http://www.tlustezycie.pl/2012/09/brak-okresu-dieta-i-styl-zycia.html. Być może to pomoże. Nie napisałaś nic o sobie, więc ciężko stwierdzić w ciemno.

      Usuń
  10. Mi też bardzo by się przydał post o sposobach "leczenia" stresu :)

    A.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej :) Nie miesiączkuję od września 2011 roku. Mam niecałe 17 lat. Ważyłam kiedyś 110 kg\180 i zeszłam-niezbyt mądrze do 50, później przytyłam i utrzymuję 62 kg . Jem dużo i paleo :) Nie wiem, co mam robić, żeby odzyskać miesiączkę. Dziś byłam u endokrynolog i powiedziała, że nie mam estrogenów, jakby jajniki zapomniały, do czego służą .. Zastanawia się nad tabletkami z estrogenem-ale jak sama podkreśliła- bardziej dla ochrony przed osteoporozą, niż pobudzeniu jajników, bo jak twierdzi okres po ich odstawieniu prawdopodobnie znów się nie pojawi .. Co mam robić ? Jak sobie pomóc ? Jestem załamana...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety to częsta konsekwencja zaburzeń odżywiania - brak okresu, a potem w konsekwencji osteoporoza, bezpłodność i problemy typowe dla okresu menopauzy.

      Usuń
    2. Masz 17 lat, moim zdaniem przyjmowanie sztucznych hormonów w tak młodym wieku nie jest dobrym pomysłem. Kiedyś pisałam jak styl życia wpływa na okres. Z pewnością masz jakąś nierównowagę hormonalną wciąż po zbyt dużej czy też gwałtownej redukcji. Zobacz tutaj http://www.tlustezycie.pl/2012/09/brak-okresu-dieta-i-styl-zycia.html
      Paleo to jest wielki wor, i latwo o pomylke :) Nie znam calej historii medycznej wiec ciezko mi powiedziec cos wiecej. Ja na Twoim miejscu sprobowalabym naturalnych metod, ale najpierw trzeba byloby ocenic przyczyne braku okresu. Czy ta endo zrobila Ci komplet badan w ogole?

      Usuń
    3. Moja dieta to mięso, ryby, jaja, wiórki,olej kokosowy, kokos, warzywa, owoce, karob, kakao, orzechy, kiszonki . Endo robiła mi badanie krwi,ale na co konkretnie nie wiem :( Prolaktyna i estrogen na pewno . Jutro jadę na USG, żeby zobaczyć jak wygląda macica. Jakich naturalnych metod ? Mogłabyś coś polecić ?

      Usuń
  12. A moze seria postow przyblizających jak jedzenie wpływa na umysł, zarowno myslenie jak i emocje?
    Np junk food a zaburzenia umyslowe, typu depresja, schizofrenia, autyzm, demencja, zdrowsze jedzenie a poprawa stanu chorego?
    I lżejsze przypadlosci typu hustawka emocjonalna, brak motywacji, chronicczny brak koncentracji itp
    Co jesc i robic zeby jak najdluzej utrzymac mozg w jak najlepszej formie?
    Jak jedzenie wpływa na system neuroprzekaznikow, kom glejowe, wzrost i smierc neuronow i pol synaptyczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem za - bardzo ciekawa propozycja.

      Usuń
    2. To super pomysl, tylko jakbym miala uczciwie to opisac to by ksiazka byla :) A propos polecam Mood Cure Dr. Julii Ross, mysle ze nie ma lepszej lektury w tej tematyce. Ale postaram sie jakies kawalki zagadnien wybrac i opisac (troche generalizujac oczywiscie). Strasznie mnie interesuje rola aminokwasow i ich wplyw na przekazniki nerwowe. Super!

      Usuń
    3. dzięki za sugestie, spoboje dotrzec do książki :> a tematem zainteresowalam sie podczutuąc bloga psychiatry na diecie paleo, moze juz znasz http://evolutionarypsychiatry.blogspot.com/

      Usuń
    4. Tak :) Emily jest niesamowita!

      Usuń
    5. A książkę da się zdobyć w formie audio bez problemu.

      Usuń
  13. Może trochę związane z pogodą, ale jak można jedzeniem zmienić stan umysłu i emocji? Nasilenie wiosenne - jak z niego wyjść, żeby nie być ospałym, zdołowanym, przemęczonym?

    dziuba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi pomaga spirulina (ale tylko jak biorę w odpowiednio dużej dawce, czyli 1g na kg masy ciała, więc to spory wydatek)

      Usuń
    2. właśnie się nad nią zastanawiam:) polecasz jakąś może?

      dziuba

      Usuń
    3. Dałaś mi do myślenia dziuba :) Kiedyś nie znosiłam wiosny, właśnie dlatego że czułam się zmęczona i nie do życia ogólnie. Ale od jakiegoś czasu nie odczuwam zmian, więc jak najbardziej konsekwencja w ciągu roku się przyda :)
      Suplementy...hmm...wiele jest dobry w teroii, ale zawsze mnie zastanawia ile z tego naprawdę trafi tam gdzie powinno, więc wracam do tego co się sprawdza - dieta! Postaraj się przez jakiś czas jeść jak najbardziej gęste odżywczo produkty. Dużo warzyw, tłuste ryby, wątróbkę, rosół, kiszonki. A jako suplement zamiast sztucznych witamin poleciłabym coś w stylu żeń szenia, aby też zwiększyć reakcję na stres albo adaptageny.

      Usuń
    4. Kloro ja lubię wiosnę...okiem, ale ciało i umysł, to po prostu tak się męczy, normalnie jakbym chora była. Ogólnie zauważyłam, że ja to chyba tak całe życie mam - zmiana pory roku - mega przemęczenia. Jakiekolwiek zmiany odczuje mój organizm, od razu czuję osłabienie. I ciągle śpiąca jestem. Przy zmianach diet - na początku mam fazy jakiegoś napędu, euforii. Organizm dostaje kopa, ale im dalej w las, to coraz gorzej. Jestem teraz na diecie - dietetyk - 1400kcal - dużo warzyw, niby super bilans. Ale co z tego, jak na początku pełna energii, a teraz znowu padam. Na dodatek, organizm, chyba się już przyzwyczaił, bo waga się waha do góry :( Nie wiem, mając 28 lat, mieć takie problemy - wzdęcia, mega wielkie podbrzusze (czego wcześniej nie miałam?!!!), przykre zapachy, jakie potrafi mój organizm oddawać do otoczenia. Masakra jakaś!:( Może jednak ta dieta ze wszystkim "mega zdrowym" jest nie dla mnie??? Tęsknię za mięchem, tłuszczem. Ostatnio po prostu rzuciłam się na masło i zjadłam ze 30g łyżeczką!!! (obsesja bycia szczupła, tego chyba się nigdy nie pozbędę!:( ).

      dziuba

      Usuń
    5. ja dziennie jem 80-90g masla, na sniadanie 50g naraz a i tak zjadloby sie wiecej z checia ;]

      Usuń
    6. A dokładnie jakie masło jeszcze?
      Ja ost. kupuję osełkę 82% - takie jest ok?

      dziuba

      Usuń
    7. ja kupuje maslo extra tez 82% i mysle, ze nie jest zle

      Usuń
    8. Żeby produkt nazwać masłem to musi mieć minimum 82% tłuszczu, ale dodatkowo radzę sprawdzać, czy nie są dodawane barwniki, bo zdarza się to nawet przy maśle 82%. Trzeba czytać składy.

      Usuń
    9. Z takich dostępnych maseł nie bio na uwage zasługuje Kerrygold, ich krowy są karmione trawą:)

      Usuń
    10. A Lurpak? Bo ja właśnie zawsze kupuję tej firmy masło (tańsze od właśnie tego Kerrygold).

      Usuń
    11. Nie mam pojęcia. Można poszukać informacji na stronie producenta. U mnie te masla sa w podobnej cenie, wiec nigdy sie nie zastanawialam.

      Usuń
  14. Mnie najbardziej odpowiadałby obszerny wpis na temat chorób autoimmunologicznych i stresu - korelacja między tymi dwoma zjawiskami i sposoby radzenia sobie z nimi przy pomocy diety i aktywności fizycznej. Osobiście zmagam się z problemem uporczywego gronkowca i łojotoku twarzy oraz nadmiernym stresem - sytuacja trwa kolejny (trzeci) rok i konwencjonalne leczenie nie przyniosło żadnych efektów, dieta paleo minimalną poprawę, ale do stanu sprzed "załapania" gronka baaaardzo daleko. Może redukcja stresu przyniosłaby większy efekt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak aby uporządkować: gronkowiec jest bakterią, nie wywołuj bezpośrednio reakcji autoimmunologicznej, ale jest bardzo oporny w leczeniu.
      I teraz kolejna kwestia, skoro leczyłaś się konwencjonalnie to pewnie antybiotyki były stosowane? Jeśli tak to skupiłabym się na jelitach, jeśli nie to też, bo tam leży większość naszej odporności. Jest wiele skutecznych naturalnych środków radzących sobie z opornymi infekcjami, zwłaszcza że naturalne antybiotyki nie dają oporności.
      Masz jakieś problemy trawienne? Jakie są objawy ogólnie? Stresu to masz sporo w postaci infekcji notabene :(

      Usuń
  15. jak rozróżnić szczelinę odbytu od hemorida, wydawało mi się, że mam hemoroida, a teraz to sama już nie wiem i czy jest możliwe skuteczne wyleczenie i jednego i drugiego czy tylko operacja?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hemoroidy fizycznie czuć i widać. Nie znam się na szczelinach, ale hemeroidy przeważnie są konsekwencją problemów trawiennych. Zawsze gdy mowa o jakimkolwiek odcinku przewodu pokarmowego należy przeanalizować całą drogę, czyli od ust ;)
      Zajęcie sie problemami z trawieniem jest tutaj chyba najlepszą opcja.

      Usuń
  16. MS pisalas nie dawno co polecasz pic (oprocz wody z cytryna&imbirem), jednak nie moge tego znalesc :( Moglabys jeszcze raz napisac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie wspomagania trawienia?

      Usuń
    2. dokladnie

      Usuń
    3. Ah ciężko było ale znalazłam:
      Tinctura Cynarae Herbapol, Gastrobonisol, Cholitol, Succus Taraxaci, Krople żołądkowe T, DigesTonic, Gastrobon, Tabletki przeciw niestrawności Labofarm.

      Usuń
  17. Chcialabym się dowiedzieć co zrobić w przypadku kiedy nie da się u siebie wyeliminowac kluczowego stresora? u mnie są to akurat studia. Za bardzo je przeżywam i staram się robić wszystko jak najlepiej. Niby staralam się wyluzować,siedzę już nad książkami o wiele mniej niz w poprzednim semestrze,kiedy to praktycznie w ogole nie wychodzilam z domu. Mimo to wciąż za bardzo się przejmuje. Ostatnio poplakalam się na zajeciach z przemęczenia.Denerwuje sie jak dostanę słabszą ocenę,mimo, ze w zyciu nie mialam az takich duzych ambicji będąc w gimnazjum czy liceum. Potrafie uczyc sie do 1szej,wstawac o 6 i uczyc sie dalej,potem isc odrazu na 6 h cwiczen w laboratorium,wrócic i uczyc się dalej. Jest to dla mnie tak obciazajace,ze powoli zaczyna wplywac nawet na moje zycie prywatne. Kiedy sie stresuje nie umiem nawet okazac czulosci mojemu chlopakowi,boję się,że stres związany ze studiami 'zepsuje' moje relacje z otoczeniem.Kiedy przychodzi taki stresujacy dzien(niestety mam po 3 kolokwia tygodniowo),jestem oschla wobec wszystkich wokół,nie potrafie się kompletnie wyluzowac. Boję się,że w koncu ludzie odwrócą się odemnie. Nie potrafię zapanowac nad sobą,mimo że tlumacze sobie,ze to tylko studia i nie powinny one tak wpływac na moje zycie i byc dla mnie wazniejsze niz rodzina,milosc,przyjaciele. Ten stres u mnie wplynął na zaburzenia miesiączkowania, totalny brak wiary w siebie(co wplywa na to,ze tak duzo sie uczę,nie wierząc że jestem w stanie cos zapamiętac po np jednym przeczytaniu ; zaburzenia pamięci,koncentracji.), chroniczne zmęczenie. Czy da się w ogole cos z tym zrobic,zakladajac,ze studiow rzucic niestety nie moge?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stresor to jedno, al reakcje na stres to drugie ;) I te możemy optymalizowac na różne sposoby. Zmianą podejścia, wzmacniając odporność na stres i niwelując inne zbędne stresory.
      Styl zycia: spisz za malo zdecydowanie, co powoduje że tak naprawde dokladasz do puli, bo brak regernarcji, zaburzone wydzielanie hormonow, pzrekaznikow nerwowych itd wplywa istotnie na nasz odpornosc na stres. Czlowiek niewyspany jest zly ;) Brak okresu, zmęczenie, probelmy z pamięcią to poważne sygnały, że coś jest nie tak. Nawet jak są konsekwencją stresu to w pewnym momencie tworzą błędne koło, bo zaczynają być same stresorami.
      Oczywiście odporność na stres można zwiększać poprzez suplementy, odpowiednia diete, czynnosci w kieruku relaksu.Moze to byc hobby lub medytacja lub inne cwiczenia np. oddechowe. Pytanie co z tego robisz?
      A studia - dobra rada - w perpektywie życia ma małe znaczenie czy dostalas kiedys 3 czy 5 z kolokwium :)Perspektywa tez jest cennym narzedziem.

      Usuń
  18. Fajnie gdybyś poruszyła jeszcze temat gotowania. Jakie kawałki mięsa najlepiej wybierać, w jaki sposób je przygotowywać. Czy zupy na wywarze mięsno-warzywnym są wartościowe?
    Ciekawi mnie też jakiego oleju kokosowego używasz i który byś poleciła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy kawałek mięsa :) Od ogona do głowy!

      Usuń
  19. ja bardzo prosze o pomoc bo zwariuje! Widzialam sie z 3 dietetykami i nie mozemy dojsc do sedna sprawy.Jedyne co to potwierdzaja ze jest zespol cieknacego jelita. Od 1,5 roku jestem na diecie bez: cukrowej, glutenowej, nabialowej, zbozowej, alkoholowej i bez opakowan. Przyjmuje 75 bilionow bakterii dziennie+ glutamina 3 razy dziennie i slippery elm powder przed kazdym posilkiem. Z alkoholu tylko czasem czysta wodke wypije a i tak nie czesto. Czuje sie w zasadzie o niebo lepiej niz przedtem ale: mam cala dluga liste symptomow/alergii na Bog jeden wie co. Moja dieta jest w 99,9% tak jak zalecano mi a i tak cieknace jelita mi sie nie zalepiaja! wydalam juz mase kasy i tkwie w martwym punkcie od jakis 6 miesiecy. Na przyklad: zjadlam ostatnio banana, aby sie upewnic ze nei moge ich jesc. Obudzialm sie o 1 w nocy z ogniem w uszach i sercem walacym jak po sprincie. Bylam tak spuchnieta ze nei moglam oddychac. Zdarzylo sie to wczesniej z czekolada mleczna. Przed dieta jadlam wszystko i nic mi sie nie dzialo, bezproblemowo cale zycie i mam wrazenie ze czym dluzej jestem na tej diecie tym wiecej sie problemow i alergii pojawia a nie na odwrot. Co jest generalnie przykre bo mam 28 lat i nie moge nawet z przyjaciolmi na piwo do pubu wyskoczyc! moje zycie socjalne umarlo!!:)bardzo prosze o pomoc...dodam jeszcze ze mam niedoczynnosc tarczycy
    (leki odstawilam na 2 dni tylko nei dalam rady wiecej tak mnnie tarczyca bolala)i rozstalam sie z chronicznym cardio jakies pol roku temu. Ucze sie relaxowac:D dziekuje i pozdrawiam serdecznie Ruda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi bardzo, że musisz przez to przechodzić. Dieta jaką opisałaś moim zdaniem nie jest odpowiednia dla jakichkolwiek problemów z cieknącym jelitem czy ogólnie jelitami. Czy robiono Ci testy na SIBO, stosowano dietę eliminacyjna bez FODMPAS? Jakie masz objawy? Pytan musialabym zaac milion aby miec pewnosc co i jak. Niemniej jednak nawet suplementacyjnie nie jest to wszystkoc o mozna zrobic.
      Reakcja na banana jaka opsujesz jest typowo alergiczna, niekoniecznie wiazalabym to z cieknacym jelitem, robiono Ci testy IgE i IgG.
      Podsumowując diagnostyka wielokierunkowa by się przydala, jeśli nie ma takiej opcji to obszerny wywiad i zastsowowanie kilku kompleksowych rozwiązań na raz. Równie dobrze możesz mieć cieknace jelito plus pasożyty plus SIBO i tonę nietolerancji.
      Nie jestem pewna czy jeszcze inne aspekty nie wchodzą w gre. Zawsze chore jelita oznaczaja, ze cos innego tez cierpi. Moze to byc odpornosc, moze hormony....w kazdym razie te czynniki rowniez nalezy brac pod uwage.
      Watpier aby dietetyk by w stanie sie tym uporac. Nawet jakby chcial czesto nie ma takich narzedzi i/lub wiedzy. Klasyczna medycyna mnie rozczarowala tyle razy, ze nie smiem nawet wspominac o tej opcji. Naturopata bylby idealny. No i ta diagnostyka naprawde jest wazna.

      Usuń
    2. oczyszczalam sie z pasozytow 2 tyg temu teraz robie kolejny atak. a Co to sa testy IgE i IgG? Mieszkam na wyspach wiec mam mozliwosc zrobienia wszystkich badan tylko mi napisz prosze ktorych i na co powinnam nakierunkowac dietetyka. Objawow jest mego dluga lista :od problemow ze skora (zawsze mialam fantastyczna cere) poprzez wachania hormonalne, spuchniete dlonie o poranku, bole jelit i podbrzusza, rozwolnienie od 7 miesiecy, kompletnej nietolerancji cukru i alkoholu,spadki energii itp wszystko sie popapralo jednym slowem :) i uwazasz ze moja dieta jest zla? ja osobiscie czuje sie jedynie na niej nalepiej, Jakiekolwiek wegle sprawiaja ze tyje momentalnie i puchne wiec jak najmniej ich. Nie wiem juz co mam robic i za co sie zabrac. Jak poszlam do normalnego lekarza to mi powiedziala ze "sie starzeje" hahah rece zalamac idzie. Mialam tylko testy na alergie na orzechy i gluten i jestem czysta ale glutenu nei toleruje. Diete eliminacyjna sama sobie zaserwowalam ale nie wiele z niej wyciagnelam, ciagle dochodza kolejne produkty...poradz prosze:) dzieki z gory Ruda

      Usuń
    3. IgG to testy wykrywające nietolerancje pokarmowe. Nietolerancja jest oddalona w czasie i moze miec rozne objawy. Pisalam niedawno posta na ten temat.
      Na pewno warto zrobic test na SIBO i IgG. Plus pasozyty. Dieta eliminacyjna zawsze jest obowiazkowa niezaleznie do wyjdzie w testach.
      Twoja dieta jako docelowa jest sensowna, ale sama widzisz, ze w obecnej sytuacji sie nie sprawdza.
      Napisze Ci co ja bym zrobila: badania jakie jestem w stanie, dieta eliminacyjna, leczenie nieszczelnej sluzowki, leczenie tego co wyszlo w badaniu, powolne wprowadzanie produktow na nowo. Prawdziwa eliminacja i reintrodukcja trwa nawet kilka miesięcy.
      Ale mieszkasz na wyspach, wiec kochana zamiast do dietetyka to moze warto sie udac do holistycznego terapeuty/naturopaty. Poprowadzi Cie krok za krokiem przez caly ten proces.

      Usuń
    4. no wlasnie bylam u naturopaty tylko nie wiedzialam jak to na polski przetlumaczyc:D Cieknace jelito latam od 1,5 roku - raz lepiej raz gorzej, Bardzo dziekuje za pomoc i bede walczyc :D Poazdrawiam serdecznie xx Ruda

      Usuń
    5. Ruda pomysl jeszcze o kwestiach autoimmunologicznych, lekarze nigdy tego nie wiaza, naturopaci czasami, ale choroby auto czy tez nadreaktwyny system imunnologiczny moze byc przyczyna problemow trawiennych.

      Usuń
  20. Może znasz jakiś sposób na ochronę przed tym naszym ukochanym słońcem, które wreszcie się pojawiło :) dla skóry trądzikowej, wiecznie się zapychającej i skłonnej do dużych wulkanów i blizn..?? Bo mi na razie po za czapką z daszkiem(która całkowicie nie ochroni mnie przed słońcem) nie przychodzi nic na myśl.. Kremy z filtrem strasznie zapychają i jest masakra wtedy.. Jak ty sobie z tym radziłaś podczas trądziku ?? :) Pozdrowiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filtry totalnie odpadają. Tona szkodliwych substancji plus tak naprawdę chronią tylko przed jednym rodzajem promieniowania, powodując nierównowagę. Mogę polecić domowy sposób na filtr i napiszę posta kiedyś o tym. Ja nie używam nic :) Tran, wit D chronią mnie wystarczająco - nie wystawiam się też za długo, bo nie mam kiedy. Ale w przypadku wakacji na pewno skorzystam z jakiegoś DIY przepisu. Zobacz tutaj http://www.smallfootprintfamily.com/what-sunscreen-is-safe/ ;)

      Usuń
    2. Dobre apteczne filtry chronią przed UVA B jak i UVA A, więc argument, że chronią tylko przed jednym rodzajem promieniowania, nie jest prawdziwy.
      Tona szkodliwych substancji to jest w kolorówce (wyjątek to kosmetyki mineralne, ale te prawdziwe mineralne, a nie te które są takie tylko z nazwy, a w praktyce mają tylko dodatek minerałów, a reszta to "chemia"), a większość kobiet nie ma oporów, żeby je nakładać na twarz. Trzeba znaleźć odpowiedni filtr dla siebie - można już bez problemu dostać choćby takie bez parabenów. Mój filtr nigdy mnie nie zapchał. Oczywiście znalezienie idealnego (dla mnie) filtru to była metoda prób i błędów, ale wiem, że jest możliwe znalezienie właściwego. Filtr chroni przed promieniowaniem, a tym samym działaniem wolnych rodników, zapobiega przebarwieniom i czerniakom. Anonimowy - poczytaj sobie na wizażu o filtrach w dziale biochemia - tam jest dużo informacji. Co do samorobnych filtrów, to niestety faktor jest zawsze bardzo niski, a tym samym ochrona minimalna.

      Usuń
    3. i żeby nie było, że jestem przeciwna samorobnym kosmetykom - wręcz przeciwnie sama ma "domowe laboratorium";)

      Usuń
    4. MS: czyli w lato też spożywasz tran (wit. D)? :D , bo w sumie to przy dużym słońcu mamy tej witaminy zapas.. dlatego w lato tylko omega 3 w kapsułkach tak mi się wydaje.. :) do tej pory jak stosowałem jakieś biodermy i svr czy coś takiego no to nie czułem się komfortowo.. ale znowuż ukrywanie się w kółko w cieniu to też jest do dupy i powstaje bezsensowny stresor :p ;/ nic będę czekał na twój post o tym filtrze, przeczytam z ciekawością :) pozdr

      Anonimowy 2 : mogłabyś zarzucić jakiegoś linka z tym swoim filtrem mineralnym jakiego używasz(bym może wiedział czym się kierować mniej więcej), a na wizazu to tylko znalazłem to pisali to jakichś biodermach i innych tego typu, może nie umiem szukać ;).. pozdro :)

      Usuń
    5. Filtru nie używam mineralnego, bo te mają bardzo słabą ochronę UVA. Używam filtru, który łączy filtry mineralne i chemiczne. To o mineralnych kosmetykach dotyczyło kolorówki, a nie filtrów.

      Usuń
    6. Jestem zdecydowanie przec filtrom chemicznym. EWG zrobilo caly raport na ten temat http://www.ewg.org/2012sunscreen/sunscreens-exposed/
      Przyznam, ze na co dzien nie mam problemu, bo niewiele czasu jestem na sloncu, a wakacji dawno nie bylo...z pewnoscia jak beda uzyje czegos naturalnego plus fizyczna ochrona.

      Jak pomysle ile chemii jest w filtrach i substancji, ktore sa oficjalnie niebezpieczne to niestety nie jestem w stanie tego nalozyc na twarz...
      Promieniowanie i oksydacja to chwyty marketingowe...bo jakos awokado w lodowce czernieje, jablko tez a slonca nie widza ;)

      Witamine D stosuje caly rok, glownie dlatego ze wychodze z domu z samego rana, wracam jak slonca juz niewiele jest. I nie boje sie slonca generalnie jak juz jestem na dworze. Nigdy nie uzywalam filtrow, nigdy sie nie spalilam nawet :)

      Tran lykam rzadko, jem duzo ryb w ostatnich tygodniach wiec tran poszedl w odstawke.

      Przepisow jest tona, wpisz w google natural sunscreen czy cos takiego lub homade sunscreen czy non toxic...;)

      Usuń
  21. Hej :)
    Kupiłam dziś olej kokosowy-nowość w moim BIO sklepie http://www.sklep-naturalna-medycyna.com.pl/oleje-zdowotne/1220-olej-kokosowy-nierafinowany-extra-virgin-olej-kokosowy-wyciskany-na-zimno.html, otwarłam, zjadłam łyżeczkę i wyczułam troszeczkę specyficzny smak, po czym zauważyłam ciemniejszą plamkę pośrodku słoika . O czym to może świadczyć ? O specyfice oleju tej firmy, czy iść go zwrócić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia. Tłuszcz może zjełczeć albo coś a la pleśń gdy dostała się do środka np. woda czy coś mokrego. Tak twierdzi internet. Nigdy się nie spotkałam osobiście z czymś takim. A zrób zdjęcie :)

      Usuń
  22. pytanie, co sądzisz o solarium? ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie wiem. Tak naprawdę nigdy nie było przeprowadzonych konkretnych badań na temat umiarkowanego korzystania z solarium....ale ostatnio naukowcy stwierdzają, że mała dawka opalania w ten sposób ma super wpływ na niedobory wit D jak i profilaktykę. Chyba trzeba jeszcze poczekać na konkrety. Zaryzykowałabym dziś stwierdzenie, że krótkie sesje, o niezbyt dużej sile (czyli nie wychodzimy jak skwarki)mogą być pozytywne w kwestii samopoczucia chociażby, i niekoniecznie niebezpieczne.

      Usuń
  23. Twojego bloga znalazłam niedawno, od tego czasu czytam regularnie:) Bardzo chętnie przeczytałabym post o PCOS.

    OdpowiedzUsuń
  24. czy takie przyprawy i ziola z marketow maja jakies pozytywne wplywy na organizm czy sa bezwartosciowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dowiemy sie czegos na ten temat od cb ms?

      Usuń
    2. Szczerze mówiąc nie wiem. To zależy od tego jak te rośliny rosły, jak były obrobione, później przechowywane. To wie pewnie tylko producent :(
      Ale pojawiły się wszędzie jakiś czas temu ekologiczne przyprawy, nawet w rossmanie :) Zawsze to pewniejsza alternatywa.
      Pomijam oczywiście, że dużo sklepowych przypraw ma składniki szkodliwe.

      Usuń
  25. co uwazasz o nielaczeniu cytryny z herbata? to musi byc tylko woda? takie ziolowe herbatki z cytryna nie powinno sie pic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez o tym mi mowiono ale czy to prawda?

      Usuń
    2. To chyba chodziło o temperaturę i strate witaminy C, różne są badania w tym kierunku, więc ciężko mi jednoznacznie powiedzieć. Ale są też takie głosy http://www.sciencedaily.com/releases/2009/09/090909151919.htm

      Usuń
  26. a co myslisz o wysuszeniu teraz lisci mleczu i uzywanie tego jako przyprawe?

    OdpowiedzUsuń
  27. czy ten pau darco sie nadaje prosze o odp
    http://www.firmarelax.pl/now-foods-pau-darco-lapacho-500mg-250-kaps-p-614.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie nalewka/esencja to jest to dobry wybór (ale preparat slabszy, mniej biodostepny).

      Usuń
  28. Pytam ponownie jak powstaja stolce bobkowate jelita źle się kurczą czy jak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądze, być może to kwestia zbyt szybkiego pasażu jelitowego lub wielu posiłków. Niekoniecznie jest to coś niepokojacego. Wg tabelki Bristolu jest to akceptowana postac. Jesli nie towarzysza temu inne objawy oczywiscie.

      Usuń
    2. towarzyszy temu nadmierna ilość gazu, który przez ten stolec bobkowaty nie może się wydostać i przemieszcza mi się w jelitach tak, że to słychać

      Usuń
    3. robiłam test i tam też jest- wysuszone twarde lub małe stolce i ja mam tak bardzo często właśnie albo mam biegunkę albo takie małe stolce z dużą ilością gazu i żeby wydalić z siebie te stolce to muszę chodzić kilka razy do wc czy to znaczy, że jelito grube nawala? a z jelita cienkiego mam wrażliwość po lewej stronie pod żebrami czasem nawet ból po lewej stronie brzucha albo w dołku biodrowym

      Usuń
    4. Ciężko ocenić na podstawie tak małej ilości danych. Na pewno trawienie szwankuje, te gazy tworzą się gdy jedzenie za długo zalega i zaczyna być rozkłądane przez bakterie. To może być SIBO, może również kwestia nieszczelnych jelit czy zbyt małej ilości enzymów/żółci.
      Ta lewa strona to tak bardziej lokalizacja trzustki. Miałas usg jamy brzusznej i gastroskopię robione?

      Usuń
    5. miałam robione dwukrotnie usg brzucha i nic tzn. wszystko w porządku, gastroskopii nie miałam
      trzustkę też badałam tzn. enzymy i też wynik w normie
      poza tym ten ból z lewej strony brzucha to ja zawsze sobie tłumaczyłam tym, że jest to ostatni odcinek jelita, esica zstępująca bodajże i że tam coś szwankuje, zresztą w necie jak wpiszesz objawy zjd to jest ból po lewej stronie

      jakie mam jeszcze dane podać, żebyś mogła to lepiej ocenić, wiem, że przez internet to tak ciężko, ale od tego się zaczęło moje zjd- nawet mnie brzuch nie bolał, tylko rano wypróżniałam się normalnie, a wieczorem te bobki i jazdy po jelitach, te przemieszczające się gazy, potem doszły inne objawy i teraz to w sumie niezależnie od pory dnia mam takie gazy i bobki na przemian z biegunkami

      Usuń
    6. Dodatkowo często przelewa mi się w brzuchu i na początku myślałam ze to z głodu ale to nie głód i zawsze przelewa mi się po lewej stronie. Tak samo boli mnie po lewej stronie.

      Usuń
    7. Na podstawie tych opisów dla mnie to jest stan zapalny, nie wiem czy żóładka czy jelit. Masz wrażeniem ze cokolwiek jesz tak samo czy bole ustepuja po jedzeniu?

      Usuń
    8. bol troche ustepuje po jedzieniu- może to wrzody? ale dla mnie to jest raczej z nerwow, bo ja zaczelam sie bac, że mi zacznie burczec w brzuchu i jesc troche na zapas zeby nie burczalo noi tak jest jak jestem w szkole, a potem jak w domu juz sie nie stresuje tym czy zaburczy to organizm i tak sie domaga jedzenie bo juz sie przyzwyczail do takiego jedzenia, poza tym mowie, że to jest dziwny glod tak jakby przemieszczaly mi sie tam gazy i stad bol zreszta ja nawet to czuje i slysze, dodatkowo nizej ktos pisal i pytalas czy wzdecia sa mniejsze rano to ja tak mam, ze rano to ejszcze ok, ale na wieczor to mega wzdecie i czesto nie moge sie wyproznic albo te kozie bobki tak jakby mi wlasnie to stanelo i te jelita zle pracowaly

      Usuń
    9. Jak dla mnie wciąż stan zapalny, w ciemno stawiałabym na SIBO lub problemy z FODMAPS.

      Usuń
    10. tez myslalam o sibo i nawet o tej kandydozie, bo ja tez bralam antybiotyki
      generalnie to mi sie problemy jelitowe zaczely od czegos takiego, ze jak sie zdenerwowalam musialam leciec do lazienki i wychodzilam z takim niepelnym wyproznieniem, potem doszly wlasnie te bobki i to mnie zastanawia, bo ja nawet to zauwazylam, ze ja mam cos takiego, ze sa te bobki, a pomiedzy nimi gaz i czasem ten gaz wrecz mi cisnie tego bobka, albo wyjdzie juz ten bobek i potem musze puscic baka, przepraszam za takie opisy, no ale tak jest, dodatkowo wlasnie ja slysze jak mi sie ten gaz w tylku przemieszcza, czasem nawet jakby w srodku pekal albo czasem tez nie moze wyjsc, dlatego ja sobie to tak tlumaczylam, ze mam wlasnie przerost tych zlych bakterii i to zarcie tam fermentuje zamiast sie trawic, bo znowu zauwazylam taka zaleznosc, ze jak mam stolec wzglednie normalny, tzn zaden bobek i wyproznie sie calkowicie to tego gazu nie ma i nie musze co chwila latac do wc, zeby wydalic z siebie 1 bobka, czy te opisy mowia Ci cos wiecej, stan zapalny to jest na pewno, bo mam tez sluz i w jakims komentarzu pisalas, ze to moze byc stan zapalny dodatkowo ten bol po lewej stronie jelit i tam czuje jakby ten gaz sie zbieral

      Usuń
    11. To chyba post o ZJD jest dla Ciebie :)

      Usuń
  29. Witaj,
    czy mogłabyś napisac cos na temat nocnego jedzenia,jest to problem z którym nie umiem sobie poradzić.Od kilku lat jestem na niekonczacej się diecie w ciągu dnia a potem wstaje w nocy i pochłaniam wszystko co wpadnie mi w rece..Dodam ze mam 30lat 160cm wzrostu i waze ok 64 kg,chcialam zrzucić chociaż 5 kg bo z taka waga czułam się idealnie ale w żaden sposób nie potrafie tego osiagnac...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szybko mogę napisać, że powodów jest wiele. Najczęściej moim zdaniem przyczyną jest nieprawidłowa dieta (niedobory substancji odzywczych, zbyt mala podaz energii), problemy z pzrekaznikami nerwowymi (seretonina/dopamina), zaburzenia hormonalne. Jestem przekonana, ze nadmiar toksyn tez moze podowowac takie napady (mniej lub bardziej posrednio).Ale co zrobic? Najpierw dieta, zwlaszcza skupienie sie na substancjach odzywczych. Nie napisalas wiele o sobie, wiec ciezko mi cos konkretniej zalozyc nawet.

      Usuń
  30. a co myslisz o jedzeniu kwiatow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w domu książke o terapii kwiatowej, jest wiekowa...ale wciąż do niej nie dotarłam i nigdy też nie spotkałam się z jedzeniem kwiatów jako takich. Ale korzystam z esencji kwiatowych i bardzo sobie chwalę. Dr. Bach jest całkiem popularny w tym temacie :)

      Usuń
  31. Jakie są naturalne preparaty przywracające równowagę hormonalna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu jest ich tona. Zależnie od tego jaka jest nierównowaga trzeba dobrać odpowiednie substancje, to bardzo ważne. Sama kilka lat temu eksperymentowała i trochę sobie zaszkodziłam dlatego jestem przeczulona. Nie ma uniwersalnego preparatu na wszystkie możliwe zaburzenia, ewentualnie pokusiłabym się o stwierdzenie, że maca jest dość uniwersalna.

      Usuń
  32. Prosze MS o porade: ta palme sabalowa to w jakich dawkach przyjmowac? lepiej po 1000mg czy 450mg kupic?
    czy ten preparat sie nadaje?
    http://zielonysklep.com.pl/saw-palmetto-450-mg-200-tabletek-50-taniej.html
    Dziekuje i pozdrawiam G.

    OdpowiedzUsuń
  33. Hej :) Jestem nastolatką po odchudzaniu, wagę mam w normie. Zmagam się z brakiem okresu spowodowanym nie pracującymi jajnikami i brakiem estrogenu- tyle wiem od endokrynolog. Istnieją sposoby, żeby 'pobudzić' jajniki do pracy wykluczając syntetyczne hormony? Jakie to sposoby, co robić, żeby sobie pomóc ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz jakieś wyniki? Co konkretnie stwierdzono? Sporo jest skutecznych naturalnych preparatow podnoszacych poziom estrogenu, ale dobor zalezy od innych hormonow. Rozumiem, ze okresu nie ma? Badano tarczyce i nadnercza? Masz inne objawy jak tradzik czy nadmierne owlosienie? Jak estrogenu jest za malo to progesteron jest w przewadze, pytanie czy androgeny tez?

      Usuń
  34. http://www.mlekovita.com.pl/php_lang/index_26.php?page=4&con=1&kategoria=15&lista=true&lg=pl&pr=1

    myślisz że te masło jest wart spożycia ? :) pozdrawiam
    ps. mam nietolerancje pokarmową na nabiał :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło raczej ma znikomą ilość laktozy, ale dla bezpieczeństwa polecałabym klarowane jednak albo smalec czy olej kokosowy.

      Usuń
    2. ale to właśnie jest klarowane :) tylko czy ta firma odpowiednia ? :/

      smalec taki w kostce się nadaje ? :P

      Usuń
    3. Jakość kupnego smalcu zawsze jest tajemnicą producenta :)

      Usuń
  35. Cześć,

    Mam pytanie co do diety - 1400kcal. Czy to możliwe, że w ciągu 2 miesięcy "rozwaliłam" sobie jelita poprzez taką dietę - mam ZJD. A jadłam dużo nabiału, pieczywa, owoców mało białka (pieczywa dużo w porównaniu do tego, co jadłam wcześniej, czyli nic).
    Problem mianowicie mam taki:
    - gazy (straaasznie przykry zapach, gnilny)
    - stolce tylko rano - dziwna konsystencja, ciemny kolor, niestrawione pokarmy, ostatnio śluz,
    - ogromny ból podbrzusza (tak, jak ma się zatwardzenie - kucie)
    - wzdęcia - w życiu takich nie miałam.

    Czy powrót do diety białkowo-tłuszczowo-warzywnej doprowadzi moje jelita do normy? Męczę się już tak od ponad 3 tygodni.

    Suple:
    - magnez,
    - spirulina (liczę na pomoc, w oczyszczaniu, ale po tygodniu nic nie dała)
    - wit. C,
    - omega 3,

    Piję codziennie rano i po pracy wodę z cytryną - nie pomaga na trawienie.

    Czuję, jakby trawienie kończyło się, gdzieś w jelitach przy żołądku a potem, jakby był zastój, który po dwóch wypróżnieniach nic nie daje, nadal podbrzusze opuchnięte. Ciąży nie podejrzewam. (testu nie robiłam, ale za 4 dni mam planowany okres).

    Plus do tego ciągłe pokrzywki w okolicach intymnych, których nigdy nie miałam!!!

    Może coś pomożesz - bo widzę bez lekarza to się nie obędzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może jakiś stan zapalny jelit, raczej na pewno sadząc po opisie gazów i też przed wzgląd na pokrzywki (większość infekcji intymnych idzie z przewodu pokarmowego). Nadmiar śluzu również wskazuje na infekcję. Obawiam się, że lekarz niewiele pomoże dopóki nie wymusisz na nim konkretnego testu :) Miewasz zaparcia?
      I rano te wzdęcia są mniejsze ale generalnie masz wrażenie, że niezależnie co zjesz jest tak samo i nie ma reguł?

      Usuń
    2. Rano bez wzdęć. Teraz na dodatek rzuciłam się na słodkie. Mam już dość męczenia ciała przez te skoki żywieniowe. Bóle jelit przeszły po rzuceniu diety, ale niestety wątroba dała znać. Muszę w końcu wziąć się za siebie... Bo jeszcze trochę to znowu przytyję...potem nie będę mogła jeść...:(

      dziuba

      Usuń
  36. Witam,
    czytam Twojego bloga od paru miesięcy, więc załóżmy, że powoli zaczynam rozumieć o co chodzi z niesłusznym podejściem popularnych diet i przesądów żywieniowych względem fizjologii.

    Zrobiłam test, który ostatnio zamieściłaś - wg testu dolega mi niedobór dopaminy, ogólne zaśmiecenie organizmu - potrzeba detoksu, niski kortyzol i niski cukier (czerwone), a poza tym prawie wszystko żółte.
    Cukier czasem badam bo mam w domu glukometr, bywa bardzo niski. Mam świeżo zdiagnozowaną Hashimoto, skoki hormonów prawdopodobnie trwają od 4 lat.

    Na czym polega mój problem i o jaką pomoc proszę?
    W drugiej połowie cyklu miesięcznego zmieniam się w "odkurzacz"! Jestem cały czas głodna mimo że cały czas jem - a jem wszystko: i mięso, ryby, warzywa, kasze, unikam tylko słodkiego a jak już bardzo nie mogę wytrzymać to gotuję sobie owsianki z owocami (bez mleka, z orzechami i koniecznie z masłem / olejem kokosowym), i kisielki z siemienia lnianego jako błonnik i zapychacz... nic nie działa
    Wydaje mi się, że nie jem bardzo źle, tzn ograniczyłam sól i cukier, wzmacniacze aromatu.
    Niedawno zainspirowałam się dietą Pięciu Przemian, tzn ciepłe śniadania, zupy, mało pieczywa ale sporo kasz i zbóż. Nie boję się tłuszczu.

    Problem z głodem trwa od lat, na uspokoił się na kilka miesięcy, ale mimo podobnej diety powrócił, więc może jest to kwestia wahania hormonów tarczycy?

    Prośba 1:
    czy znasz sposób, który pomógłby mi przerwać ciąg jedzenia teraz, kiedy już trwa?

    Prośba 2:
    Co mogę zrobić na dłuższą metę? Twoje opisy są raczej teoretyczne, proszę o kilka przykładów.

    Będę wdzięczna za każdą najmniejszą pomoc!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to się często zdarza, zaraz po zadaniu pytania niechcący wpada się na odpowiedzi...
      Pogrzebałam troszkę - i donoszę, że istnieje coś takiego, jak wskazówki dietetyczne dla hashimotek. Między innymi zalecają ostrożne dawkowanie węglowodanów i uważanie na IG oraz - na nabiał i gluten.

      Wobec tego wracam tylko z pytaniem nr 1 - co mogę robić, jak wilczy głód już trwa?
      Do głowy przychodzi mi zapchanie się przecierowym sokiem z marchewki (niesłodzonym cukrem) albo pomidorowym, duszone warzywa, w tym strączki i kapuściane - czy właśnie mięso?

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Jeśli mówimy o głodzie hormonalnym to ciężko tu będzie manipulować jedzeniem i oszukiwac organizm. Silna wola zawsze przegrywa z hormonami, a z opisu wynika, że u Ciebie te wahania są determinujące.
      Ten niski cukier może być problematyczny również, jak i to co i ile jesz. Ciężko mi obiektywnie to ocenić, bo wiele razy słyszałam o odkurzaczach i sie okazywało, że dziewczyny jadły dużo mniej niż powinny. Napisz przykłądowe menu, robiono Ci badania nadnerczy czy tylko tarczyce?

      Usuń
    3. Badania miałam tylko tarczycy - TSH (skacze wokół górnej granicy normy), przeciwciała anty TPO i anty TG (mocno powyżej) i USG (stan zapalny i obrzęk). Bez T3 i T4.
      Jakie badania hormonów nadnerczy mogę zrobić?

      Dzisiejszy dzień był nietypowy, a szczerze nie pamiętam co jadłam wczoraj.
      Zanotuję menu jak tylko wrócę z wojaży!
      Dzięki :)

      Usuń
    4. Po kilku dniach obserwacji stwierdzam, że mogłabym jeść i więcej i lepiej.
      Jestem w I fazie cyklu więc łatwo mi mówić :P
      Na II fazę spróbuję bardzo uważać na IG i odstawić kawę, również cykorię. Zobaczymy, a nóż pomoże.

      Czy to możliwe, żeby niewinna kawa zbożowa cykoria z mlekiem kokosowym + łyżeczka cukru - napędzała huśtawkę glukozy?

      Dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
    5. Kurcze...co powiedzieli na ta tarczyce? Podejrzewaja jakies poostre zapalenie? Przyadaloby sie zrobic ft3 i ft4, bo to nie jest ok :( Zwlaszcza stan zapalny...ja bym strzelala wlasnie w zapalenie, za jakis czas ths spadnie, t4 pojdzie w gore i objawy sie odwroca jesli to to. Pierwsza faza zapalenia jest taka jakby nadczynnosciowa, pozniej remisja i czasem przechodzi w niedoczynnosc. ale z drugiej strony masz przeciwciala wysokie, wiec to bardziej zakrawana Hashi...naprawde zainteresowalabym sie ta tarczyca. I profilaktycznie warto zastosowac protokol autoimmunologiczny.

      Usuń
    6. Lekarz ocenił wczesną fazę Hashi, mam obserwować organizm, nie jeździć nad morze i zrobić badania jesienią.

      Protokół powiadasz. Częściowo już wyeliminowałam: nabiał i pszenicę, w sumie mogę pójść dalej.
      Najpierw chciałam te wilcze apetyty uspokoić, bo żadna dieta eliminacyjna nie wyjdzie w tej sytuacji.

      Usuń
    7. Eliminacja zboz zdecydowanie pomoze i w jednym i drugim :)

      Usuń
  37. co moze oznaczac nagle spuchniecie oczu i ich lzawienie oraz lejacy katar? mam tak juz od 2dni. dodatkowojakby czuje tez oslabienie miesni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie brzmi jak katar sienny, silna reakcja alergiczna

      Usuń
  38. znalazłam to na wizażu, co radzisz jednej osobie
    IgE czy IgG, tylko ta druga ma sens.
    Robilas testy na SIBO czy nieszczlene jelita? Badanie na poziom kwasu solnego? To podstawowa diagnistyka jesli chodzi o ZJD. Plus testy na pasozyty w dwoch kategoriach,
    Stosowalas diete eliminacyjna i kuracje regenerujaca stan jelit?

    mogłabyś napisać, gdzie zrobić te badania i jak one się nazywają chodzi mi o test na SIBO- czy u nas w PL w ogóle się robi takie testy? tak samo test na nieszczelne jelita, wpisując to w google znalazłam tylko domowy test buraczkowy, badanie na poziom kwasu solnego tak samo można gdzieś zrobić? testy na pasożyty to wiem, że są z kału, bo nawet takie robiłam, o tych z krwi nie słyszałam, tylko jeszcze chodzi o jakość tych badań, bo podobno ciężko znaleźć te pasożyty w kale i one dopiero wychodzą za którymś badaniem
    dieta eliminacyjna ok wiem o co chodzi, a kuracja regenerująca stan jelit
    w ogóle to miałabym do Ciebie prośbę, bo ja jestem raczej dokładna i zawsze jak coś przeczytam to próbuję zrozumieć i wiem, że Twoja wiedza w tej dziedzinie jest przeogromna i pewne kwestie są dla Ciebie oczywiste, ale czasem na serio ciężko mi jest zrozumieć i to nie chodzi o złożony język tylko właśnie czasem piszesz takie ogólniki i ja nie wiem o co chodzi
    we wcześniejszym komentarzu napisałaś mi, że powinnam poszukać pomocy jakiegoś specjalisty, bo sama sobie nie poradzę, dlatego chciałabym wiedzieć, co mam powiedzieć i żeby mnie już nie zbywano, a tak w ogóle to podświadomie wierzę w to, że sama sobie pomogę i będę o wiele zdrowsza niż byłam przed tym całym ZJD :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O IgE i IgG poczytasz w poście
      Oba testy wykonuje się u nas, ale IgG jest kosztownym badaniem ok. 300-500 zł.

      Z nieszczelnym jelitem jest trudniej. Pelna diagnostyka wyglada tak http://biohealthlab.com/test-menu/immunology/intestinal-barrier-function-test-304-2/ no i nie mamy takich opcji jeszcze w naszych laboratoriach. Standardem ogólnie jest test laktuloza lub manitolem czyli dwoma rozpuszczalnym w wodzie substancjami. Manitol dobrze absorbowany, laktuloza ma wieksze molekuly i jest tylko czesciowo wchlaniana. Pije sie napoj z tych dwoch substancji i po ok. 6h zbiera sie probke moczu i sprawdza jaki jest ich poziom.
      U zdrowej osoby powinien byc wyraznie manitol i malo laktulozy. Jesli jest duzo obu to znak, ze mamy nieszczlne jelita. Jesli malo obu to mamy problemy z wchlanianiem.
      Mozna szukac tez pewnych protein w w kale jak alpha 1-antitrypsin czy ipopolisacharydyów we krwi.
      Jest jeszcze kwestia SIBO ale tu sprawa jest trudniejsza, sa testy wodorowe i metanowe, lub takie jak w przypadku nieszczelnego jelita po obciazanieu laktuloza (tylko bakteria ja trawia, czlowiek nie umie) lub glukoza. Z tego co widzialam w wiekszych miastach wykonuje sie takie testy.

      Wciaz planuje zrobic jakies rozeznanie w tym co oferuja nam laboratoria w kontekscie diagnostyki chorych jelit, ale poniewaz dignostyka jest koncowa czescia pracy aka chce napisac na temat chorob jelit, to na razie nie mam czasu po prostu ;(

      Usuń
    2. wspomniany post http://www.tlustezycie.pl/2013/04/alergia-pokarmowa-vs-nietolerancja.html :)

      Usuń
    3. wiem, ten post czytałam
      właśnie u nas jest bardzo ciężko o badania
      mam jeszcze jedno pytanie, bo od kiedy zaczęłam mieć problemy trawienne i stresujące życie zaczął mi się zmieniać okres i teraz wygląda to tak, że mam krótki okres krwawienia tak ok 4 dni i długi cykl, ciągle się spóźnia, ostatnio ok 14 dni i nie wiem czy to przez zaparcia, że te hormony krążą, pewnie przyczyn jest wiele, ale jakbyś mogła napisać, co o tym sądzisz i co można w takiej sytuacji zrobić to byłabym wdzięczna, bo jak byłam u ginekologa to pani dr powiedziała, że to przez stres i dała nospę na ból brzucha co mija się z celem:/

      Usuń
    4. A robiono Ci jakiekolwiek badania hormonalne? Na tym etapie to co nie powiem to bedzie zgadywanie, bo nie ma konkretnych danych...wiec albo badanie albo 2h wywiadu :)

      Usuń
    5. badania hormonalne miałam robione ok 3 lat temu na polecenie endokrynologa i wtedy nie było to związane z okresem tylko bólami głowy, to był w sumie początek mojego ZJD i wtedy wszystko było ok miałam badaną tarczycę, tsh, i jeszcze coś, i wszystko mieściło się w widełkach, tylko że z Twoich postów wynika że żeby czegoś się dowiedzieć z takich wyników to należałoby zrobić cały panel hormonalny, po Twoim poście o insulinooporności zrobiłam jescze na własną rekę insuline na czczo, po obciazeniu glukoza i kortyzol i też ok, tylko że no nie wiem czy takie badania są nmiarodajne skoro liczą się proporcje, stosunek jednego do drugiego

      ja nie mam takie wiedzy jak Ty i zastanawia mnie jeszcze jedno czy na prawdę można wyleczyć jelita, wyjść z tego całego zjd, bo coraz bardziej się wczytuje w Twoje posty i coraz bardziej tracę nadzieję, a ja na serio chcę być zdrowa
      choruję już 3 lata na jelita, 5 lat niedługo będzie jak moje zdrowie zaczęło się sypać i ja nie poznaję siebie sprzed tego okresu i tej osoby, która teraz jestem, jestem młoda, powinnam niedługo szukać pracy i cieszyć się życiem, a już nie wiem nawet jak sobie pomóc, myslałam, że dieta eliminacyjna pomoże, a to się okazuje, że to jest szereg czynników i trzeba czasu, a ja już nie mam czasu i że nawet naturopatia jest skuteczna, ale trzeba wiedzieć jak... :( no jejku na serio można się załamać

      wiem, że to jest moje życie i Ciebie to nie interesuje, bo Ty masz swoje problemy i sprawy, ale na prawdę, im bardziej czytam tego bloga, tym bardziej dochodzę do wniosku, że tylko cud może sprawić, że ja jeszcze kiedyś będę zdrowa

      Usuń
    6. już nawet myślę o hipnozie, czy nie wiem, żeby ktoś zabrał ode mnie ten zły okres z pamięci, bo ostatnio nawet czuję się tak jakby takie coś było zawsze, już powoli zapominam jak można normalnie żyć i to zjd strasznie mi oddziałowuje na psychice, zresztą nie wiem jak można przy czymś takim normalnie funkcjonować- ciągły wstyd, dyskomfort i poczucie że jesteś inna a dodatkowo izolacja od społeczeństwa, ja już nie mogę ;(

      Usuń
    7. To czy coś wpływa na Twoją psychikę zależy od Ciebie. Oczywiście nie jest to kwestia chcę lub nie, ale możesz wiele zrobić aby zminimalizowac stres i inaczej patrzeć na pewne kwestie. Dla mnie ZJD to nie wielki problem. Sory, smierć własnego dziecka jest ciężka, zrywanie z nalogiem też, brak nogi czy reki...nie problemy trawienne, które można pokonać. Oczywiście nie jest to łatwe, bo nagle trzeba być eskpertem od zdrowia...a przynajmniej od tej dziedziny, ale w końcu to Twoje zdrowie, więc to lepszy pomysł niż liczyć na to, że minie samo lub ktoś inny za Ciebie rozwiąże ten problem. I oczywiście wolałabym aby w tym kraju było więcej osob, któe potrafią pomóc i nie musieć Ci pisać takich rzeczy, ale jest jak jest :(Wiec masz tylko 3 opcje: albo coś zmienić, albo pogodzić się z tym, albo czekać i niszczyć emocjonalnie.

      Co przez te 5 lat stosowałaś w kwestii leczenia? Czynników jest szereg, bo przyczyn jest wiele :) Ja też nie miałam dostępu do wielu badan, bo w Pl się ich nie robie i testowalam na sobie wiele roznych cudenek, az w koncu nie wiem kiedy po prostu minelo...czas zrobil swoje, dieta bogata w odzywczo, kuracje roznymi preparatami...ale wciaz musze uwazac, jak sie ma pewne sklonnosci to ten sam czynnik zawsze wywola podobne objawy.

      Usuń
    8. tylko, że ja też przeżyłam traumatyczne przeżycie, akurat na samym początku objawów zjd, które diametralnie je pogorszyły
      no kurde, jak nie może wpływać jak nie można normalnie wyjść do ludzi, spotkać się z kimś, dla mnie nauka to wyzwanie- chodzenie do szkoły, a co dopiero coś więcej, sama w tym wpisie o zjd napisałaś, że można zwariować, noi ja już wariuję, nie mam motywacji i chęci do życia

      u mnie dieta lecznicza to jest jak zrywanie z nałogiem, tylko że nie jest to jeden nałóg tylko wiele rzeczy, które lubię i które jadłam przez długi okres czasu i tu nie chodzi o jedzenie samo w sobie, tylko o relacje z ludźmi, idę gdzieś i co mam ciągle mówić nie ja tego nie mogę, tego też nie, to potem nikt nie chce się ze mną spotkać, bo ja nic nie mogę, już i tak ograniczyłam kotankty towarzyskie do minimum, praktycznie siedzę w domu, a mimo jedzenia tego, co trzeba i tak poprawy nie widać


      5 lat to u mnie się zaczęły problemy z zatokami i potem poleciało wszystko, a przez to, że tak się denerwowałam i stresowałam tym to jelita nie wytrzymały i po 2 latach i one odmówiły posłuszeństwa i od 3 lat mam zjd
      Tobie jest łatwiej, bo Ciebie to interesuje, Ty kochasz tak żyć, kochasz tak jeść, a ja nie, ja chcę żyć tak jak wcześniej, bawić się życiem, spotykać z ludźmi, jeść to, na co mam ochotę, a nie się zastanawiać, czy po tej marchewce mnie posra czy nie, czy po tej kapuście kiszonej będę miała gazownie w domu czy nie

      ja bym chciała w końcu gdzieś pojechać na wakacje, pójść normalnie na zajęcia do szkoły i po prostu żyć, wiem, że ludzie są gorzej chorzy i tego nie neguję, ale dla każdego coś innego jest ciężkiego, dla mnie moje zycie jest katorgą i męczarnią, jak patrzę na innych ludzi, którzy się cieszą zycuem, smieją i bawią, to im zazdroszczę, albo jak ciągle wrzucają zdjęcia żarcia i gdzie to oni byli, ja tęsknie za swoim starym, normalnym życiem
      czasem mi się wydaję, że to wszystko to zły sen i niedługo się obudzę, ale już dość długo nie mogę się obudzić

      ja już czasami przestaję wierzyć, że Ty miałaś te problemy z pęcherzykiem i jakieś tam bóle brzucha i gazy niezależnie od tego co jadłaś i że Ci przeszło


      Usuń
    9. Ja już nie mam pęcherzyka...i pewnie też dlatego, że zamiast zmienić wtedy dietę chciałam żyć jak dawniej - nie popełniaj mojego błędu. Musi być gorzej żeby było lepiej. Tak wygląda proces leczenia. Nie obiecam Ci, że będziesz mogła jeść znów wszystko jak kiedyś, ale wiele produktów można znów po tym okresie regeneracji włączyć do diety.
      I to raczej odwortnie było - najpierw 'To' zrobilam, potem polubilam...i uwierz, ze moj poprzedni styl zycia to było cos z czym ciezko się rozstac :)
      Teraz męczysz się bardziej, bo tak naprawde stoisz w miejscu.

      Usuń
  39. a czy warto w ogole zjesc maslo wiejskie na ktorym jest napisae tluszcz mleczny 73%? czy to jakies smieciowe 'cos'?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia :) Nie wiemy jako zostało wyprodukowane,e z jakiego mleka i od jakiej krowy...ale tłuszcz mleczny nie brzmi ok, nie znam się na wszystkich sztuczkach producentów, ale z pewnością jest to jakaś, skoro % tłuszczu został obniżony.

      Usuń
  40. czy mozna jesc taka kilkumilemmetrowa mloda mala salate ? bo podobno jak cos wschodzi dopiero to ma wiecej witamin?

    i co myslisz o kielkach np sloneczika?

    OdpowiedzUsuń
  41. czy paczki swierku sa jadalne czy trujace na surowo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zielonego pojęcia :)

      Usuń
  42. bardzo mnie interesuje ten artykul ktory zamiescilas na facebooku
    http://www.ploscompbiol.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pcbi.1002116
    ale jesli o mnie chodzi to nie jestem na tym poziomie z ang zeby zrozumiec o co chodzi dokladnie.
    Moglabys tak strescic co najwazniejsze? zwlaszcza to ze zwiazkeim diet low-carbo?
    bylabym ogrooomnie wdzieczna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie pierwsze kompleksowe zestawienie możliwych ścieżek w jakich możemy uzyskać glukozę z kwasów tłuszczowych. Dużo się mówi o tym, że białko może zostać przekształcone w energię, ale glukoneogeneza dotyczy też tłuszczów. Te mechanizmy są tam opisane dość dokładnie, mało to interesujące dla przeciętnego zjadacza chleba, konkluzja jest taka, że węglowodany nie są niezbędne i można być na diecie nieskowęglowodanowej nie przeładowując systemu nadmiarem protein :)

      Usuń
  43. Witaj MS. Chcę zdrowo schudnąć i dlatego od 5 tygodni staram się odżywiać Paleo. Standardowo moja dieta wygląda podobnie każdego dnia - śniadanie to zwykle 2 jaja i warzywa albo wędlina (robiona przez rodziców bez dodatku chemii) i warzywa (sałata, pomidory, papryka); obiad to z reguły duszone albo pieczone mięso (indyk, cielęcina, wieprzowina, wątróbka) lub ryba i sałata albo gotowane warzywa (kalafior, brokuł); kolacja wygląda podobnie do obiadu albo duża sałata z grillowanym mięsem i serem. Jem jedna przekąske pomiedzy śniadaniem i obiadem z reguły ser żółty, oliwki. Przez pierwsze 4 tyg nie jadłam owoców ani słodyczy jednak w ostatnim tygodniu za bardzo mi ich brakował i jem jabłka, banany i truskawki, raz na tydzień pozwalam sobie na kawalek ciasta albo kilka kostek czekolady. W ciągu tych 5 tygodni schudłam tylko 1 kg i w związku z tym bardzo chciałabym prosić Cie o ocenę tego co jem i wskazówki co powinnam zmienić, żeby waga zaczęła spadać. Odkąd odżywiam się w ten sposób jak ręką odjął minęły wszystkie moje dolegliwości: gazy, uczucie "ciężkości" i przelewanie w brzuch, brak energii. Piję wodę dużo herbaty (zielonej i owocowej) i 2 kawy dziennie. Śpię ok 8-9 godzin i raczej się nie stresuję. W tej chwili nie uprawiam żadnego sportu, chodzę pieszo do pracy (30 min w jedna stronę). Będę Ci bardzo wdzięczna za jakiekolwiek wskazówki.
    Pozdrawiam,
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aneto :) Musisz napisać coś więcej ;) Ile masz lat, wzrostu wagi. Ile dokładnie jesz. Jaka jest Twoja aktywność i stan zdrowia :)

      Usuń
    2. 30 lat, 178 cm, 80 kg. Mój przykładowy obiad/kolacja to: ok 200-300 gr mięsa/ryby/owoców morza i sałata, np. 1 pomidor i 5 liści sałaty, zioła i oliwa albo pół gotowanego brokuła. Moje posiłki codziennie wyglądają bardzo podobnie, różnią się tylko rodzajem mięsa i warzyw. Na śniadanie jem zwykle 2-3 jaj gotowane z domowym majonezem lub sadzone i warzywa, np pół papryki i 1 łodyga selera naciowego albo 3 małe ogórki. Na drugie śniadanie jem zwykle 100 gr sera żółtego albo 10 oliwek albo 1 banan i 1 jabłko. Mam nadzieję, że da Ci to ogólny pogląd jaki to rząd wielkości.Poza 3 głównymi posiłkami i jedną przekąska nie podjadam, najadam się od syta i zazwyczaj nie mam zachcianek. Piję ok 2 lampek czerwonego wina tygodniowo :(
      Prowadzę siedzący tryb życia: praca biurowa i co najmniej 2 godz w domu przed komputerem. W tej chwili nie uprawiam żadnego sportu, chodzę pieszo do pracy 60 min dziennie (30 min w jedna stronę).
      Co do zdrowia, nie mam zdiagnozowanej żadnej dolegliwości :) i ogólnie czuję się dobrze. Cukier i tarczyca w normie. Nie biorę tabletek hormonalnych. Do czasu zmiany odżywianie moim największym problemem były gazy ale teraz minęły jak ręką odjął.
      Dziękuję Ci za odpowiedź :)
      Aneta

      Usuń
    3. Ile jesz w sumie mięsa? Te porcje są wazone juz obrobione? Jestes w stanie wyeliminoac nabial i zmniejszyc porcje owocow do 1 dziennie? :)

      Usuń