Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

08.05.2013

Q&A cz.15

Przy okazji: czy ktoś miał usuwaną ósemkę? Napiszcie coś jeśli macie jakieś doświadczenia :)

225 komentarzy:

  1. Zależy :) Jeżeli ósemka już boli to wyrywanie może być strasznie bolesne :/ a jeżeli usuwamy ją gdy nie ma tam stanu zapalnego to jest to dość szybki i bezbolesny zabieg, przynajmniej tak było z moimi ósemkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mnie to niestety czeka ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Czesc :) Ostatnio zaczelam robic treningi w lesie niestety mam alergie na pylki. Kazdej wiosny mam objawy typu cieknacy katar, lzawiace oczy, ale po treningu nasilaja sie (mimo,ze jest to tylko 20min). Co na to poradzic? Dodam jeszcze, ze mam mocna alergie na koty (twarz mi puchnie do tego stopnia, ze na jedno oko przestaje widziec :p) i po wypiciu wapna wszystko przechodzi, nie chcialabym jednak codziennie musujacych tabletek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyda się unikanie produktów dających wyrzut histaminy czyli akoholu, kiszonek, innych sfermentowanych produktów, cytrusów. Zakładam, że Twoja dieta jest pozbawiona nabiału i zbóż :)
      Dobrą opcją jest włączenie Omega3 w większej ilości, witaminy C lub qwarcentyny w postaci suplementu. Dodatkowa dawka magnezu może również pomóc. W prezypadku alergii ma trawę można wykluczyć też rekacje krzyżowe...czyli unikać pomiddorów i pomarańczy, w przypadku pyłków drzew byłyby to kiwi, jabłka,marchew, wiśnie i brzoskwinie.
      Netipot jest dobrą opcją - stra indyjska metoda na 'oczyszczanie' nosa. Z ziół pomogą pokrzywa, mniszek lekarski. Podobno (nie testowałam na nikim) ocet jabłkowy zmniejsza reakcję allergiczne (pamiętaj żeby był niefiltrowany i niepasteryzowany). Ale przede wszystkim najważniejsza rada to zajęcie się stanem jelit - tam twki większość naszej odporności.

      Usuń
  4. ja to się tak tego bałam, bo generalnie mam problemy z gardłem i krzywą przegrodę nosową i nie oddycham przez nos tylko przez buzię i bałam się tego jak wytrzymam, a dodatkowo bólu
    miałam wycinane 2 ósemki i najgorsze to jest jak już pójdzie znieczulenie, że czujesz wszystko, a sam zabieg to jest ok, szybko, wyrywania prawie nie czułam, aż się zdzwiłam że już mi zszywają
    tylko nie wiem jak u Ciebie będzie MS, ale ja przy pierwszej ósemce miałam przepisany antybiotyk doustny, a Ty jesteś przeciwna braniu antybiotyków

    OdpowiedzUsuń
  5. A mogłabyś napisać coś więcej o nadczynności tarczycy? Mówi się tyle o niedoczynności, a o nadczynności mało co. Moja mama na nią choruję i chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A stosuje jakieś leki?

      Usuń
    2. Stosuje od wielu lat. Teraz jest to Euthyrox N, a wcześniej to nie mam pojęcia. Mówiła też, że musi stale brać tabletki-do końca życia. Tyle wiem o jej lekach:)

      Usuń
    3. Problemem jest to, że diagnostyka tarczycy jest okrutna, czesto leki przepisyywane sa bez kompleksowego podejscia, a tarczyca lubi maskowac inne dolegliwosci takie jak nadnercza czy nieprawidlowa praca przysadki.
      Czy mama kiedys przerywala kuracje i badala hormony? Biorac leki nie ma to sensu oczywiscie. No i to nie jest zawsze prawda, ze trzeba brac leki do konca zycia...wiele przypadkow mozna spokojnie wyprostowac za pomoca diety i stylu zycia. A mama ma jakies inne problemy zdrowotne?

      Usuń
    4. Raczej nie przerywała kuracji. Innych problemów zdrowotnych raczej nie ma. Problemem u niej jest codzienny stres (już taki typ człowieka że denerwuje się byle czym) i ciągłe zmęczenie, senność. Pracuje fizycznie i po pracy potrafi leżeć przed telewizorem do 22.00 przysypiając po czym idzie już do sypialni spać. Mówi, że musi odpocząć, bo jest zmęczona po całym dniu. W sumie nie wiem jak to jest pracując fizycznie(jako krawcowa) , ale nie wydaje mi się to normalne być ciągle zmęczonym i sennym.

      Usuń
    5. Tarczyca oczywiście ma znaczenie, zwłaszcza ze nieodpowiednia dawka leku może decydowac o wielu aspekatach dotyczacych normalnego funkcjonowania. Ale popatrzylabym na mamy diete i chyba od tego warto zaczac. Domyslalam sie, ze sporo tam przetworzonych produktow i weglowodanow plus oleje roslinne. A mama ma nadwage czy to raczej typowy obraz niedoczynnosci i niemoc przybrania na wadze? Mama jest przed menopauza? To kolejny aspekt jaki ma znaczenie, zwlaszcza ze tak wazne staja sie nadnercza i jesli ogolnie miala sporo stresu w zyciu czy to emocjonalnego czy fizycznego to nadnercza beda mialy problemy aby udziwgnac produkjce hormonow po przekwitaniu.

      Usuń
    6. Nie ma nadwagi, ale to chyba skutek tego że ona ogólnie mało je (jak widzi ile ja jem to się za głowę łapie:)). Do tego dieta, tak jak mówisz, pełna węgli, przetworzonych produktów i olejów roślinnych. Jest przed menopauzą. Ze zmianą diety to jednak ciężko będzie, ale spróbuję ją namówić do zmiany:)

      Usuń
    7. No zdecydowanie od tego najlepiej zacząć, bo dopoki dieta jest nieuporzadkowana i sa w niej produkty potencjalnie niebezpieczne lub po prostu malo odżywcze i wysoko przetworzone, nie ma sensu wlaczac suplementacji czy jedzenia. Tak robia lekarze gdy przychodzi sie z objawami jak zmeczenie czy brak energii :) Jesli mama bedzie oporna na zmiany to mozna pomyslec, aby wspomoc ja, zwlaszcza ze jest przed menopauza i to bedzie bardzo duza zmiana, na ktora warto sie przygotowac zeby pozniej przejsc ja lagodnie.

      Usuń
  6. Dzień Dobry Pani ;-)

    Ja dziś z niedietetycznym pytaniem. Może coś mi podpowiesz :) Ale jeśli w tym zakresie akurat nie jesteś zbyt oblatana to don't worry :) Co mi szkodzi zapytać ;).
    Pytanie tyczy się laktacji. Synka skończyłam karmić piersią jak miał 11 miesięcy (ja chciałam dłużej, on nie chciał, a laktatory NIGDY na mnie nie działały). Ostatnio skończył 3 latka. A ja dalej mam pokarm. Nie jest tego Bóg wie ile, ale czasami bywa że cycek boli i "siknie". Oczywiście zawsze są to niewielkie ilości. Byłam u lekarza. Zrobili mi hormony i niby wszystko jest ok, więc lekarz "taka Pani uroda". Czy aby na pewno? Nie przeszkadza mi to zbytnio. Ot pytam z czystej ciekawości, czy olać temat, czy może warto się mocniej zainteresować i poszukać? :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    P.S. Co do ósemek. Mi kiedyś też chcieli wyrwać bo nie mogła się przebić. Na RTG wyszło, że wychodzi pod kątem 45%. Straszyli szczękościskiem, zapaleniem etc. Ale bałam się wyrwać. Nie poszłam. Dziś mam całkiem sprawną, funkcjonalną, aczolwiek trochę zwichrowaną ósemkę i dobrze mi z tym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bardzo bym chciała móc cokolwiek powiedzieć, ale nie mam pojęcia o tych sprawach ;) A jakie badania robili?

      Usuń
    2. Podobno mięta i szałwia zmniejszą laktację. Tylko trzeba je pić nawet 4 razy dziennie do 10 dni.

      Ja miałam szczękościsk w ciąży z powodu ósemki. Dostałam antybiotyk, a ósemki nadal się nie pozbyłam, bo cykor jestem ;)

      Usuń
  7. Nie ma się czego bać, sam zabieg jest ok, tylko potem opuchlizna i ból dają się we znaki. I nie można palić, bo się duużo wolniej goi ;P

    A tak w ogóle, to właśnie, takiego zabiegu bez znieczulenia nie da się przejść (rozcinanie dziąsła, łyżeczkowanie zębodołu) a kurcze, to co oni ładują tymi strzykawkami wydaje się być strasznie silne i dniami schodzi z człowieka. Z tego co pamiętam (miałam usuwane 1,5 roku temu), to przez około miesiąca czy dwóch drętwiała mi po tym warga, podobno tak się dzieje jak stomatolog trafi strzykawką na nerw. Mało fajne uczucie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej! miałam usuwane dwie górne ósemki. Sam zabieg szybki i ze znieczuleniem absolutnie do przeżycia. Aby uniknąć długiego krwawienia dziąsła poproś o spongostan - dużo szybciej się zagoi. Nie bój się - będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak to mozliwe ze im mniej zjem weglowodanow tym leiej sie czuje, m.in. moje mysli sa 'ostrzejsze i wyrazniejsze' a tak to czuje sie jak za 'mgla'...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz po prostu kiepską tolerancję węglowodanową i Twój organizm źle reaguje na cukier.

      Usuń
    2. To też zależy jakie węgle jesz, ile ich jesz, jaka masz aktywnosc, jaka wage obecnie itd. Moja odpowiedz jest mocno uogolniona :)

      Usuń
    3. szerze powiedziawszy to eksperymentalnie jak jadlam do 10g wegli w posilku a reszta bialka i tluszcze to bylo naprawde dobrze, nawet gdy zwiekszylam do 15 to juz wszystko sie pogorszylo, tak do 13 g jest znosnie ale daleka droga to bycia choc dobrze.
      Mam 150 cm i 46-47kg. Weglle z warzyw i orzechow. Caly dzien jestem aktywna. Duzo chodze, prawie caly dzien. Sa to glownie warzywa malo bogate w cukier, najwiecej cukru to z tego co jem na surowa pietruszka korzen i surowa marchew.

      Usuń
    4. wiec co o tym myslisz?

      Usuń
  10. Czy mąka kasztanowa może być problemem dla cery trądzikowej??? Robię z niej często naleśniki. Wszak ma dużo cukrów o wolnym wchłanianiu i jest bogata w węglowodany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziałabym, że generalnie nie. Ma oczywiście aspekty takie jak węgle czy dużo Omega6...ale to byłoby lekkie demonizowanie. Najlepsza metoda: odstawić i sprawdzić. I czasem nie jest to komfortowe, ale nie znam lepszego sposobu...sama też tak testuję od jakiegoś czasu produkty, zamiast myśleć czy to może to czy coś innego :)

      Usuń
  11. Co może powodować nadmierne pocenie? Czy może mieć to jakiś związek z przemęczeniem nadnerczy? Wystarczy że temperatura choć trochę się podwyższy to już ze mnie spływa, nie działają żadne antyperspiranty (nawet te bardzo mocne apteczne), nie jestem otyła, uważam się też za dość sprawną fizycznie - i nie wiem już jak walczyć z tym 'defektem'.

    OdpowiedzUsuń
  12. Małe sprostowanie: nie wiem czy się zdecyduje na wyrwanie, idę już z kilkanaście lat na zabieg. Problemem jest, że niechętnie leczą te ósemki, a moja jest bardzo daleko do tego.
    I niestety mam wszystkie ósemki i zęby mi się pościskały mocno.
    Dziękuję za wszystkie doniesienia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kloro ja niestety nic nie doradzę, bo niedawno dopiero zaczęłam "ząbkować" ósemkami;) Tzn. jakieś 2 lata temu i dopiero niedawno mi wyszły. Bez maści się nie obyło. Ładnie się mieszczą i moim zdaniem, jeśli Cię nie bolą, zostaw je.

    Ale mam pytania:
    - zaczynam paleo i zauważyłam podobny stan podbrzusza - na pewno nie jestem w ciąży (uf) - jak przy problemach przy diecie niskokalorycznej od dietetyka. Od poniedziałku odstawiłam nabiał - prócz kilku plastrów żółtego sera, który miałam w lodówce. Nawet kawę z mlekiem odstawiłam (od razu po cudownych radach dietetyka, co do mega ilości nabiału, po łyku kawy z mlekiem ból brzucha). Mniejsza ilość owoców - zauważyłam, że od jabłek potem męka na brzuchu. Może to z powodu zbyt dużej ilości kokosa i orzechów wczoraj??? Czy od orzechów, kokosa można mieć problem z wypróżnieniem? (specjalnie wzięłam trochę oliwy więcej do warzyw, aby był "poślizg").

    Czy stosowanie pesto z pietruszki z pestkami z dyni, z oliwą i czosnkiem do posiłków, jest ok? (chyba dobry sposób na uzupełnienie tłuszczy?).

    Ogólnie na razie mam mały problem z komponowaniem posiłków - mięs, warzywa, tłuszcz + czasem dodam owoc, bądź orzechy. No i niestety ilościami nie wiem, ile. W książe R. Wolfa napisane jest, żeby dobrać wielkość posiłków wg własnego odczucia/organizmu. E...ale ja właśnie w tym momencie mam mega problem z nadmiernym apetytem, nie dociera niestety ten impuls o najedzeniu i pcham, pcham... am, am..

    dziuba85

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od każdej zmiany można mieć problem z chwilowym okresem adaptacyjnym co przełoży się też na wypróżnianie. Nie ma tu znaczenia czy zmieniamy dietę na 'lepszą', wystarczy że jest inna :)
      Dużo Omega6 w tym pesto, a jesteś w stanie zastąpić oliwę w całości lub części olejem kokosowym lub masłem?
      Ten wzmożony apetyt to częsty problem osób odstawiający zboża. I generalnie gdy zmniejszamy ilość węgli, mimo że często kalorii jest więcej i to z produktów, które mają dużo wyższy sygnał sytości. Można to wyjaśnić wieloma kwestiami jak np. zmniejszenie ilości błonnika, zmniejszenie ilości dostępnej glukozy i przestawienie się na spalanie tłuszczu itd. Przeczekaj...ja 3 mc miałam takie napady głodu co 2h...a teraz mogę nie jeść 5-6h.

      Usuń
    2. Pesto robię sama - pietruszka, oliwa i jak wyżej(oliwa - http://a.pl/oliwy-i-tluszcze/oliwa/salvadori-oliwa-extra-vergine-500ml, nasycone kw. tł. 98g, w tym jednonienasyc. 68g). Mogę zastąpić oliwę. Ale ja już trochę durnieję. W książce R. Wolf napisał, żeby jeść dużo oliwy, masła niet. Dlatego rzuciłam masło, zaczęłam z olwią przyjaźń.
      Na maśle i oleju kokosowym można smażyć rozumiem (na maśle - chudą wołowinę, warzywa?).

      W moim przypadku zapewne dłużej poczekam z poprawą - o ile wytrzymam :(. Bo jestem typem obżartucha, potem dieta, potem znowu napad. Martwię się, że znowu tak skończę :( a WIEM, że dla mojego organizmu, to masakra.

      dziuba85

      Usuń
    3. Dziuba wytrzymaj prosze :) Ja 3 mc myslalam, ze posmaruje lodowke maslem i zjem...takie to bylo pzrejscie ze zbozowej krainy :) Jak jestes glodna to jedz, nie ma nic gorszego niż wystawianie swojej silnej woli na probe :) Przewaznie przegrywa z glodem - zwlaszcza hormonalnym.

      Usuń
  14. odpowiesz jeszcze na te komentarze w części 14, bo dodałaś 15 a na tamte jeszcze nie odpowiedziałaś

    OdpowiedzUsuń
  15. 1) Czy warto kupowac warzywa które rosły w szklarni lub "na wacie"? Słyszałam ze maja w sobie mnostwo chemii i znacznie mniej skladnikow odżywczych. Ale innego sposoby zeby o tej porze roku zjesc pietruszke lub szpinak, nie ma :< Kupowac, czy wogole odpuscic sobie zieleninke poza sezonem?

    2) Codziennie pije shake składającego sie z łyżki siemienia lnianego i jakiegos owocu lub warzywa. Wlasnie wyczytałam u ciebie ze ziarna zawierają fityny i inne substance blokujące wchłanianie skladnikow odzywczych....W tej sytuacji nie wiem czy odpuscic sobie siemie :< Ty je jesz czy go unikasz?

    3) Słyszałas kiedys o Miksturze Oczyszczającej Słoneckiego? Własnie zaczełam jaą pic, ponoc swietnie zalecza nadżerki w jelitach. Jego zalecenia dietetyczne zas są podobne do twoich :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1) Dla mnie to jest zawsze kwestia czy zyski przewyższają straty. Problemem jest to, że ciężko to oszacować. To np. czym były traktowane, jak przechowywane, w jakich warunkach rosły itd. jest wielką niewiadomą. Szklarnia też szklarni nierówna. Ja zawsze zadaję pytanie: to co zjesz zamiast? Zboża? Przetworzone produkty? Jak nie ma alternatywy sensownej to może to jest odpowiedz :)

      2) Nie jem, ja ogólnie mocno minimalizuję kwasy nienasycone. Siemie ma swoje plusy i minusy. Jesli chodzi o blokowanie to nalezy pamiętać, że dotyczy to tylko tych składników, które są w tym akurat posiłku. W jakim celu je pijesz?

      3) Tak, nawet pisałam na blogu, bo ktoś pytał...ale nie pamiętam jej zupełnie już :)

      Usuń
  16. Moja mama ma chorą wątrobe, lekarze badają na ślepo ale podejrzewają ze to cos z układem autoimmunologicznym. Co bys poleciła brac, a czego absolutnie unikac? Czy moze jesc tłuste mięsa i np smazone na oliwie warzywa? Na razie aplikuje jej ostropest, a zakazałam papierosów. Ale juz do rezygnacji z cukru i zbóz trudno mi rodzicielke przekonac, nie wiąze tego kompletnie z ukkladem immunologicznym i wątrobą, bo przeciez wszscy tak jedzą.... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Protokół autoimmunologiczny się przyda i to bardzo. Czyli ogólnie dieta, która w jak najmniejszym stopniu da reakcje ze strony ukladu odpornosciowego. Wykluczamy: ziemniaki, pomidory, papryke, pieprz, baklazany, oleje roslinne, orzechy i pestki, jajka. Właczamy tluste ryby, kwasy tluszczowe nasycone, olej kokosowy, maslo. Jesli chodzi o mieso przy problemach z watroba lepiej skupic sie na drobiu niz wolowinie i wieprzowinie. Zboz i nabial oczywiscie powinny byc pierwsze w kolejnosci, zwlaszcza zboza mocno stymuluja wszelkie reakcje zapalne i autoimmunologiczne.
      Czy mama ma tez objawy wolnego metabolizmu? Problemy hormonalne? Obie te kwestie sa wspolistneijace gy watroba ma ciezko.

      Usuń
  17. Hej MS :)
    Proszę o pomoc, mam wizytę u endo z powodu dwuletniego braku miesiączki po odchudzaniu i wiem, że przed nią powinnam zrobić badania hormonalne-bez nich bez sensu będzie wyrzucać pieniądze. Jakie dokładnie powinnam zrobić badania ? Jak się nazywają ? Jestem zielona, a zależy mi na kompletnej diagnozie i trafnym ewentualnym leczeniu . Z góry dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedziałam w poprzednim poście :)))

      Usuń
    2. Tak, tak,ale pytałam wtedy o sposoby leczenia , a Ty o badania :) Więc teraz pytam o nazwy i szczegóły badań, które powinnam wykonać, bo sama sobie nie poradzę :)

      Usuń
    3. Chodzi o to, że moze byc wiele przyczyn, trzeba obrac jakis kierunek. I stad musisz wiedziec jaki rejon szwankuje, bo watpie abys byla w stanie zrobic wszystkie badania hormonalne np. i tarczycy i nadnerdczy i pzrysadki i steroidowy i jeszcze profil mineralny itd. Dlatego taka byla moja poprzednia odpowiedz :)

      Usuń
  18. Cześć,
    dzisiaj zaczyna ostatni tydzień Body Revolution i chciałabym poradzić się Ciebie co dalej? Program robiłam bez żadnych modyfikacji, mam 22 lata, 167 wzrostu, 66 kg. W ciągu programu schudłam 4 kg, znacznie poszerzyła się górna część mojego ciała, wiadomo mięśnie rąk i nóg bardziej widoczne. Mam wrażenie, że więcej uwagi powinnam poświęcić mięśniom brzucha i pośladków, bo one nigdy mnie nie bolały :)Dodam, że kiedyś (niecały rok temu) ważyłam 94 kg a teraz moim celem jest dalsze zmniejszanie procentu tkanki tłuszczowej bez przesadnej ekspozycji mięśni, jeśli wiesz o co mi chodzi i mogłabyś coś zasugerować, to będę wdzięczna,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A musi być konkretny program? Jak tak to Chalean Extream może? I zamiast jej cardio HIIT?

      Usuń
    2. Wolę mieć program bo jest bardziej konkretnie i wiem co i jak będzie wyglądać przez każdy tydzień. Chalean nie znam, ale poszukam informacji o tym. Czy jak skończę ten program to wskazane jest zrobić np. tydzień przerwy? Boję się że będę mieć po tym duży spadek formy, a teraz z każdym tygodniem jest lepiej. Jeśli nie program to pewnie tak będę kombinować żeby wyrobić się w 30 minutach dziennie i nie trzeba było nie wiadomo jakiego sprzętu :) Dzięki za informacje :)

      Usuń
    3. TO ChE poiwnno Ci się spodobać, jest tak max 40 min. To glownie program silowy, wiec minusem jest to ze wymaga sprzetu. Nie wiem jak silna jestes, ale u mnie to byl zakres od 3kg do 10kg jesli chodzi o ciezarki. A wtedy nie mialam zbyt wiele doswiadczenia z treningiem silowym. Mysle, ze 3 zestawy tez sie sprawdza.

      Usuń
    4. Muszę się w takim razie zaopatrzyć w dodatkowe ciężarki, a co do HIIT, to przed BR kombinowałam trochę z HIITami z Turbo Fire, więc jednak znam Chalean, tylko nie skojarzyłam od razu. Lubię ją tak samo jak Jillian :) Teraz zostało mi 4 treningi z Jillian, myślałam nawet czy by nie wrócić do wcześniejszych faz BR, ale teraz jak ostatni trening już nie robi na nie wrażenia, to chyba nie ma sensu.
      Myślę, że ChE mi się spodoba, zamiast cardio dam jej HIITy z TF a potem pewnie znów się zgłoszę po dalsze wskazówki, dziękuję, pozdrawiam :)

      Usuń
    5. Taka hybryda to był mój ulubiony zestaw :) Robiłam go z 4 razy w życiu. Daj znać jak Ci idzie ;)

      Usuń
    6. Ok, to już nie mogę się doczekać :) Dzięki jeszcze raz! :)

      Usuń
  19. Miałam wyrywane dwie ósemki, rosły pod kątem i jedna powodowała ból ucha, szczękościsk.
    Wyrwane sprawnie i w 5 sekund, znieczulenie zeszło i nie bolało jakos strasznie, nawet nie brałam nic przeciwbólowego, opuchlizna zeszła na następny dzień.
    Kolejne dwie ósemki mam leczone- bo sie popsuły, nie wiedzieć kiedy:-/
    Polecam wybrać dobrego lekarza aby wyrwanie poszło sprawnie, mój był chirurgiem szczękowym i z tego co wiem wszystkie znane mi wyrywanie ósemek robił właśnie on :)
    pozdr
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej ten szczekoscisk przeraza :( Dzielna Paula jestes....
      Ja ogolnie nie jestem za wyrwaniem, nawet plombowaniem zebow, kiedys napisze czemu...ale nasza dentystka nie jest holistyczna, niestety czasem nie ma wyjscia :)

      Usuń
    2. Szczękościsk był przerażający, jem śniadanie i nagle nie mogę włożyć kanapki do ust -teraz się z tego śmieje ale wtedy masakra :(
      Dzielna jak dzielna- wyboru nie miałam, szczególnie, ze zęby to mój słaby punkt:-/

      To ciekawe co piszesz o nie wyrywaniu i nie leczeniu- bardzo chętnie poczytam :)
      pozdr:)
      P.

      Usuń
    3. Hmm jak jesteś anglojęzczyna to moge podeslac ksiazke lub jakis artykul, bo tematyka jest dosc obszerna :)
      Idea jest taka, ze zeby jaki zywy material maja zdolnosc do regeneracji :) Oczywiscie z odpowiednia pomoca. W przypadku osemek nie zawsze ma to sens, bo czasem z roznych powodow sa z nimi problemy, ale to wciaz bardzo ciekawe doniesienia.

      Usuń
  20. Witam. Mam problemy z trądzikiem i od ponad miesiąca jestem na ścisłym Paleo. Stan cery się nieznacznie poprawił ale wciąż cera się przetłuszcza i wyskakują nowe wypryski... Czytałem na tym blogu po kilka razy wszystkie tematy o tradziku, zdrowych jelitach, szczelności jelit, florze bakteryjnej i staram się to wszystko robic. I nie wiem już czy jest jakaś u mnie inna przyczyna trądziku, czy poprostu włączył się naturalny detoks, czy może mam jakieś nietolerancje, problemy autoimmunologiczne mimo tego że czuję się dobrze po wszystkim.. Co tu poradzić????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj sobie trochę czasu. Odczekałabym minimum 3 mc z jakąkolwiek zmianą. Każda zmiana diety nawet na lepszą daje jakiś detoks, jest stresorem, zmienia sposób w jaki np. trawimy czy wydalamy.
      Ograniczyłabym może Omega6 tylko i unikała jakiś czas masła,orzechów i jajek - to częste problematyczne produkty przy trądziku. No i zawsze jest kwestia, że to co odrzuciłeś z menu to jeden krok, drugi to co dodajesz...czasem niestety trzeba skupić się na substancjach odżywczych i ewentualnie nawet na lekkim leczeniu jeśli jest problem z chorymi jelitami czy hormonami. Czujesz jakieś pozytywne zmiany na paleo?

      Usuń
    2. tylko nie zrazaj sie tym co napisze, ale ja paleo jestem od pazdziernika zeszlego roku + pije ziola i od tego czasu na zmiane mnie wysypywalo (ale ja mam zniszczony uklad pokarmowy, zwlaszcza jelita i mialam BARDZO zanieczyszczona cere, taka podpadajaca pod izotek-MASE zaskornikow zamknietych, ukrytych, otwartych<-to wszystko musialo wyjsc+ropne stany zapalne i bliznowacenie)i na zmiane bylo w miare. W zeszlym miesiacu dorzucilam facial yoga, masaze twarzy, sport co najmniej 3 razy w tygodniu (takie cwiczenia przy ktorych sie czlowiek mocno poci), a przede wszystkim wyrzucilam z diety maslo i jajka, i teraz cera zaczela mi sie usopakajac. nie zrazaj sie wysypywaniem-trzeba zacisnac zeby i przejsc przed detoks, masz do wyboru a)przejsc przez detoks i cieszyc sie ladna cera, i zdrowym cialem b)przerwac detoks i dalej cierpiec z powodu tradziku+niszczyc sobie organizm smieciowa dieta. mozesz tez dolaczyc herbatki ziolowe (mniszek, lopian, ostropest, pokrzywa, krwawnik, fiolek trojbarwny-od wyboru do koloru, mase tego jest) do diety-pomoga organizmowi przestawic sie na paleo oraz wspomoga detoks. ja mialam na poczatku ogromne problemy z trawieniem, a wybawieniem okazal sie mniszek lekarski. jeszcze jedno! nic o tym nie napisales, ale jesli je stosujesz odstaw kremy i kosmetyki. do mycia cos delikatnego jak mydlo aleppo, a nawilzanie olejami. uff, rozpisalam sie:)

      Usuń
    3. jeszcze cos-zeby i migdaly do kontroli, i nie stresowac sie tym co jest na twarzy (unikac lustra), znalezc sobie jakies hobby, zeby o tym nie myslec :)

      Usuń
    4. Anonimowy- a czy dieta paleo pomogła Ci na problemy trawienne? i jeszcze jedno ' migdały do kontroli' czy jest jakieś powiązanie z trądzikiem i chorymi migdałami.

      W ogóle to miałam o to spytać MS czy chore gardło/ zatoki mogą wpływać na chore jelita, bo ja od dziecka miałam infekcje górnych dróg oddechowych,a w czasie wzmożonego stresu zaczęła się choroba jelit i tak się zastanawiam czy te chore gardło potem doszły jeszcze zatoki mają jakiś wpływ na jelita. W wymazie gardła wyszło, że miałam gronkowca. Później brałam kilka antybiotyków na te zatoki. Ostatnio jak byłam w laboratorium to ta Pani, co pobiera krew powiedziała mi, że przed wymazem z gardła nie można nawet wody się napić, bo te wszystkie bakterie z gardła razem z wodą lecą dalej do środka.

      Usuń
    5. Prawdę mówiąc jakiejś różnicy "SZOK" to na mnie nie zrobiło. No ale czuję się dobrze. No to w takim razie odrzucę jeszcze te jajka, masło i orzechy, chociaż jadłem i tak tego wszystkiego mało. U mnie o tyle jest sprawa dziwna, że ja jakoś nie czuję się źle po niczym. Dobrze czuję się i po mleku i po jajkach i po wszystkim mimo że je odrzuciłem. I ciężko mi się zdiagnozować dlatego zrobiłem wszystko co zalecałaś a z tym żywieniem to już głupieje bo tak naprawdę to tylko odrzucam wszystko bo nie wiem co u mnie jest problemem. Jadłem kiszonki, teraz je mocno ograniczyłem ze względu na histaminę która i tak nie wiem czy mi szkodzi. A omega 6 unikam. I nie wiem czy to kwestia czasu bo już ponad miesiąc a jak syfy wyskakiwały tak wyskakują. A co z wyciskaniem? Bo jeżeli te toksyny muszą się wydostać to chyba jest to jakieś przyspieszenie? Bo nawet jeżeli krosta znika po 2 dniach to czy te toksyny nie wracają z powrotem do krwiobiegu?

      Usuń
    6. z calym szacunkiem ale jajka to jedno z najlepszych skarbow zywnosciowych. wiadomo jelsi ktos ma alergie to staja sie zakazane ale normalnie to skarbnica dobra wiec czemu mialyby zle wplywac na organizmm, w tym pogarszac tradzik?

      Usuń
    7. ja rowniez czuje sie dobrze po mleku, jajkach, masle itp., ale u mnie wywoluja one nietolerancje (widac po skorze). jest tutaj na blogu wpis o nietolerancjach-warto poczytac. jajka sa jednym z najczestszych alergenow. Krzysztof zrob tak jak mowi MS-odczekaj 3 miesiace na klasycznej paleo i jesli tradzik bedzie sie dalej utrzymywal odstawiaj na co najmniej 2 tygodnie kazdy produkt po kolei-w ten sposob dowiesz sie czego nie tolerujesz. wyciskanie to nigdy nie jest dobry pomysl-roznosi tradzik, a nigdy nie wycisniemy wszystkiego, czesc zostaje nawet wcisnieta glebiej. czytalam kiedys artykul, ze wyciskanie jest wrecz niebezpieczne, gdyz ropa moze przedostac sie wtedy do krwioobiegu i wywolac zator w mozgu(nie pytajcie jak-wiem, ze durnie tlumacze-mozna poszperac i znajdzie sie dlaczego wyciskanie jest be). kwestia migdalow, zebow, zatok i jajnikow u kobiet-mowi sie, ze stan zapalny 'sieje' na organizm. jak najbardziej moze byc przyczyna tradziku-kiedy rozmawialam z pania dermatolog o izoteku uprzedzala mnie, ze najpierw badania migdalow, zebow i jajnikow, zeby sprawdzic, czy one nie sa przyczyna. kwestia antybiotykow-niszcza jelita i czynia nas bardziej podatnymi na tradzik-stan mojej twarzy rok po 3 miesiecznej kuracji tetralysalem byl gorszy niz przed nia. aha-mi paleo pomogla mi na problemy trawienne:) przestawienie sie bylo ciezkie, ale teraz juz jest dobrze.

      Usuń
    8. kurcze, bo ja od dzieciaka miałam chore migdały i mi nikt nie powiedział, że mogą mieć jakiś wpływ na trądzik- jestem w szoku

      ja to najpierw brałam antybiotyki na zatoki, a potem jeszcze na trądzik i też tetralysal, tylko że ja już wtedy odczuwałam problemy trawienne i brałam może z miesiąc, tak na prawdę, ale nie powiedziałam o tym dermatologowi, ona mi co miesiąc dawała receptę na antybiotyk doustnie i jeszcze różne maści na zewnątrz i szczerze powiedziawszy to po tym całym leczeniu nie było jakiejś ogromnej różnicy, po jakimś czasie stosowania maści moja skóra się przyzwyczajała i nie reagowała tak samo jak na początku, potem usłyszałam, że warto rozważyć antykoncepcję, bo inaczej tego się nie wyleczy- to była moja ostatnia wizyta

      teraz też staram się jeść prawidłowo i ja widzę różnicę, mam tak samo jak Ty Krzysztofie, że wyskakują nowe wypryski i skóra się przetłuszcza, ale u mnie to jest dość spory łojotok, zwłaszcza na czole i na skórze głowy, od czasu do czasu też coś wyskoczy, ale i tak jest lepiej niż na tej kuracji u dermatologa, wcześniej każdego ranka pierwsze co zrobiłam po otworzeniu oczy to sprawdzenie ile mi nowych krost wyskoczyło :(, a teraz na serio jest ich zdecydowanie mniej i nie są to takie podskórne bolące gule, w Wielkanoc jak nie trzymałam ścisłej diety to od razu zaczęły się te gule i krosty duże, dlatego moim zdaniem dietę trzeba trzymać i dać sobie trochę czasu, a efekty na pewno będą widoczne

      Anonimowy- a czy po przestawieniu na paleo miałaś pogorszenie? bo ja staram się trzymać diety, mimo że jest ciężko, ale nie widzę jakiejś diametralnej różnicy i wiem, że to potrzeba czasu, ale ja już tyle lat męczę się z ZJD, a stres jeszcze bardziej u mnie wszystko pogarsza, po jakim czasie widziałaś różnicę?

      Usuń
    9. Co to facial joga? ( przepraszam, ze tak od razu o tym ale mnie mocno zaintrygowalo) :)

      A jajka mogą byc bardzo problematyczne, jesli mamy chore jelita to wszystko moze, a jajka poza tym sa jedna z czestszych nietolerancji (takich ukrytych)...mnie po duzej ilosci zawsze dopadaja problemy trawienne.

      Krzysztof za dużo kombinowania na raz rzadko się opłaca, wiem co mówie bo robię to non stop :) Po 3 mc jak nie będzie poprawy to najlepszą opcją jest dieta eliminacyjna. Mysle, ze sama kiedys na nia przejde na blogu publicznie aby Wam bylo latwiej nauczyc sie jak to powinno wygladac :)
      Co do wyciskania to racja...wszystko samo wyjdzie przy odrobinie zluszczania, czasem wsytarczy mycie np. scierka z mikrofibry, czasem delikatny peeling...to już kwestia skory. Parowki bywaja pomocne.

      Anonimowa napiszesz coś więcej o tym pzrestaiweniu? Ciekawi mnie jakie ludzie mają problemy z przejściem na paleo?

      Usuń
    10. facial yoga, albo facial excersises-tak samo jak w nazwie-cwiczenia twarzy:) robi sie glupie miny, nadyma policzki, oklepuje, masuje lub naciaga twarz i to ma dac nam piekna, swieza, mloda cere. cos jest na rzeczy, bo rozprasowala mi sie malutka zmarszczka przy brwi:) wystarczy wklepac sobie nazwe na youtube i mamy mase tutoriali jak sie do tego zabrac.
      przestawianie-u mnie to byly zachcianki na slodkie (tylko na poczatku), wypadanie wlosow (nie duze, ale zawsze i dzieki Bogu potem byl wysyp nowych), wysyp (od razu odpowiem drugiemu anonimowowi, ze paskudnie wysypalo mi lewy policzek, mimo iz zawsze to wlasnie ten byl ladniejszy. na pocieszenie-im dalej ide w paleo tym mniej ropni i zaskornikow zamknietych-wczoraj masujac twarz sama sie dziwilam, ze jest w miare gladka. wysypowalo mnie zgodnie z cyklem miesiaczkowym), wieksza potliwosc (ale pije herbatki ziolowe i zamienilam antyperspirant na dezodorant, wiec to moze byc przyczyna) oraz problemy jelitowe-gazy, biegunki, zaparcia (i tutaj jest dobrze od 4 miesiaca paleo).

      Usuń
    11. czyli dopiero od 4 miesiąca zauważyłaś różnicę w kwestii trawienia
      hmm to muszę uzbroić się w cierpliwość :)

      Usuń
    12. miesiac po urodzeniu przeszlam zapalenie ukladu pokarmowego i skaze bialkowa, cale dziecinstwo meczyly mnie alergie-jesli nie masz za soba takiej historii to moze bedzie to troche szybciej:) pij ziolka-naprawde robia roznice

      Usuń
    13. No właśnie ja chce szybkich efektów.. I cięzko mi tu o cierpliwość gdyż do wakacji chce żeby moja cera była przyzwoita. Jedno pytanie zadaje do dziś.. Dlaczego niektórzy jedzą wszystko jajka, słodycze, chleb i inne niezdrowe i problematyczne jedzenie i nic im nie jest.. Rozumiem że każdy ma inny organizm i wogóle ale co zrobić żeby znów tak było i u mnie? (a paleo i tak zamierzam trzymać ciągle)

      Usuń
    14. nie ma co sie nastawiac na szybkie efekty-potrzeba czasu. nie wiem jak dlugo masz tradzik, ale im dluzej sie go ma tym bardziej sie obojetnieje na kwestie tego ile trzeba, zeby leczenie zadzialalo. wazniejsze jest, zeby w ogole zadzialalo. spotkalam sie kiedys z opinia, ze tradzik to sygnal, ze organizm 'walczy', ze efekt znikania tradziku z wiekiem to kwestia tego, ze organizm nie ma juz tyle sily i przestaje wyrzucac w ten sposob toksyny, ktore zaczynaja sie w wiekszym stopniu kumulowac w organizmie. nie wiem ile w tym prawdy, ale pomoglo mi to i przestalam obwiniac swoje cialo-zaczelam byc mu wdzieczna, ze dziala tak jak powinno. gdzies tez czytalam, ze podobno ludzie z tradzikiem rzadziej zapadaja na choroby serca.

      Usuń
    15. ja brałam dużo antybiotyków, potem doszedł stres, matura, traumatyczne przeżycie- śmierć bliskiej osoby i do tej pory nie mogę się pozbierać, a trwa to już ponad 3 lata
      ciągle tylko biegunki, zaparcia, przelewanie w brzuchu, gazy, odbijania i tak w kółko, czuję że już wariuję
      nie wiem czy dam radę jeszcze wytrzymać nawet 4 miesiące, tez bym chciała szybko widzieć efekty
      też mnie to wkurza, że inni jedzą wszystko i nic im nie jest, a ja mimo iż odmawiam sobie tylu rzeczy to i tak nie widzę poprawy
      może to ten cholerny stres hamuje moje zdrowienie, nie wiem, ale wiem, że jestem za młoda i że tracę swój najlepszy czas, którego już nigdy w życiu nie odzyskam :(

      Usuń
    16. Krzysztofie przyczyna trądziku rzadko jest oczywista jeśli problem wlecze się latami i mamy za sobą wile prób leczenia. Czasem są to toksyny, czasem kiepskie trawienie, często chore jelita, jeszcze częściej hormony (tu bardziej u kobiet) itd. Ja na szybkie efekty polecam kuracje witaminowo-mineralna plus jakis przeciwzapalny suplement. Nie adresuje to pierowtnej przyczyny ale pomaga chociaz jakby wystartowac.
      No i z tym jedzeniem wszystkiego...sa silne organizmy, ktore kiepsko zlamac...ale wiekszosc nie jest tak silna, tylko nie kazdy od chorych jelit dostanie tradziku :) Jeden ma chorobe autoimmunologiczna, inny problemy z trawieniem, a jeszcze inny nadwage...kiedys myslalam, ze ludziom nic nie jest tylko ja sie mecze to z tradzikiem, to z hormonami...dzis widze, ze w moim wieku juz wiekszosc osob ma jakies problemy zdrowotne. To jest zawsze kwestia czasu, choroby sie akumuluja....a te organizmy, ktore daja nam znaki w postaci zlego samopoczucia czy tradziku są uwazana za 'lepsze'. Sa tacy co 40 lat moga wszystko jesc, robic etc i nagle bum zawal. Bez ostrzezenia.

      Anonimowa...tracisz czas i stracisz go jeszcze wiele majac taka postawe, ja stracilam, wiem ze dzis gdybym miala takie problemy jak wtedy tracilabym tez to co mam teraz rowniez...ale to my takie jestesmy, tradzik nie powinien ograniczac nic....dopoki cos nie ogranicza Cie fizycznie to tymbardziej nie powinno w zaden inny sposob.

      Ostatnio sporo mysle o tradziku, pewnie przez moj okrutny wysyp :) I szczerze mowiac sklaniam sie do opcji, ze o ile leczenie powinno byc kompleksowe i przyczyna zaadresowana to czasem warto skusic sie na konwencjonalne metody, zwlaszcza jesli chodzi o leczenie zewentrzne, wlasnie po to aby odciazyc pyschike.

      Usuń
    17. MS ale ja nie mówię ze trądzik mnie ogranicza. Mi chodzi o moje problemy trawienne, z którymi walczę już od ponad 3 lat i to one mnie ograniczają.

      Usuń
    18. Anonimowa dopiero tera zdoczytałam, że u Ciebie tradzik to nie problem ale jelita. Szczerze mówiać te jest łatwiej zaleczyć niz tradzik, ale przyznaje ze zyje sie z nimi bardzo ciezko :(

      Usuń
    19. ja z metod konwencjonalnych zrezygnowalam kompletnie-nawet z zewnetrznych. kremy mnie zapychaly, po kwasach skora piekla tak, ze chcialo mi sie plakac, po atredermie rumien i rowniez pieczenie. teraz stosuje zasade 'co do buzi to na buzie' (nie smiac sie), jednak kiedy bede juz pewna, ze tradzik zniknal na dobre to zdecyduje sie na kwasy-paskudnie bliznowacieje:( ale warto spojrzec na tradzik rowniez z drugiej strony-uksztaltowal nasze osobowosci. gdyby nie to paskudztwo ja nigdy nie zainteresowalabym sie dietetyka i z pewnoscia nie moglabym zrozumiec ludzi dotknietych tym z czym sie zmagam. lubie byc tym kim jestem i-o ironio-w czesci zawdzieczam to tradzikowi

      Usuń
    20. Nie wiem czy łatwiej, ja na diecie leczniczej polecanej przez Ciebie od razu zauważyłam zmianę w ilości krost i takich dużych podskórnych gul, a trawienie jak było złe tak jest złe i jest nawet coraz gorzej, w ogóle nie widzę żadnej poprawy
      A jeśli trądzik miałby być dla mnie ograniczeniem to rzeczywiście byłoby to złe podejście, w sumie to ja miałam takie problemy, że źle się z tym czułam, ale normalnie żyłam, normalnie chodziłam do szkoły, uczyłam się, spotykałam, a nie jak teraz... zamknięta w 4 ścianach. trądzik mam już około 6 lat

      a co MS polecasz na zmiany trądzikowe, bo ja tak jak pisałam, mam mniej nowych krost, ale widać te pozostałości, a dużo tego jest i teraz z tym chcę powalczyć

      Usuń
    21. No właśnie ciężko określić przyczynę... Ja czuję się dobrze naprawdę jak zjem nie ważne co i tyle rzeczy już odstawiłem że chodzę głodny. A jak poprawić kwestie hormonów u mężczyzn? Bo z jelitami, detoksem i z tym co napisałem na początku robię wszystko czego dowiedziałem się z tego bloga i nie tylko. A co z hormonami bo czuje że one mogą być moją przyczyną??? Chodzi mi o konkretne porady

      Usuń
    22. JESTEM INNYM ANONIMOWY..

      Kurcze słuchajcie jakbym siebie czytał normalnie.. Też mam poprawę od diety paleo, suplementy, wykluczenie nietolerancji pokarmowych, z trądzikiem(choć na blizny to nie pomaga wiadomo)..ale psychika mi siada jak widzę ludzi którzy wgle nie wiedzą i może nie będą wiedzieć co tam im się dzieje w tych jelitach(mają czystą gębę) i po prostu idą do piekarni po pączka i taka zazdrość mnie bierze, czemu to nie ja.. :( Krótko mówiąc nie czuję się wolnym człowiekiem..Imprez w swoim życiu jakieś 90 % opuściłem ze względu na trądzik.. wspominam dzieciństwo jak wracając ze szkoły kupowałęm sobie w skepiku po prostu co chciałem(choć wiem teraz że to było bardzo złe-niezdrowe) to była wolność :) ludzie w moim wieku do dzisiaj tak żyją i będą tak żyć(po prostu o tym nie myślą, nie wiedzą) ehh.. może przytyją 5 kilo i się trochę pomartwią ale nie jest to dla nich tak bolesne jak dla nas, bo by bawili się tak jak my w te diety, itd..

      No to trochę wyrzuciłem z siebie.. nie wiem w sumie po co to napisałem, ale czytając wasze komentarze uwierzcie że mam podobnie.. Jednak są tacy ludzie z podobnymi problemami ale jest to jakiś mały % społeczeństwa i zazwyczaj kontakt się ma z nimi tylko przez internet :/a to nie to samo.. tak to jest..

      Pozdrawiam

      ps.
      najgorsze chyba blizny, japierdziu co za życie :D

      I wiesz co MS ja myślę że wolałbym tego wszystkiego nie wiedzieć, skupić się na "życiu" , jeść na co mnie najdzie ochota jak przeciętny Polaczek i pierdyknąć na ten zawał w wieku 50 lat.. Żyć krótko ale pięknie.. A nie ja mając 19 lat tracę czas, nerwy, kasę(którą mógłbym odkładać np. na wakacje) bo chcę pozbyć się czegoś co mi nie daje żyć (trądzik, blizny, psychika,candida).. Może gdzieś zawinili rodzice że nie wprowadzili mi chociaż jakichś małych nawyków zdrowego jedzenia ? nie wiem.. Ale czasu się nie cofnie..

      Usuń
    23. Inny Anonimowy czy Tobie paleo pomogło na problemy trawienne i candide?

      Jejku mam identyczne odczucia. Też mnie zżera zazdrość i też wolałabym umrzeć mając te 40 lat niż męczyć się teraz. Mi aż tak bardzo trądzik nie przeszkadzal na pewno nie do tego stopnia żeby rezygnować z imprez, co innego problemy trawienne. Także im zazdroszczę tego tzw normalnego życia. Żyją z dnia na dzień, nie zastanawiając się nad tym ze jak zjedzą takiego paczka to im wzrośnie insuliny, ze zbóż się nie powinno jeść bo drażnią jelita i utrudniają wchłanianie substancji odżywczych. Chciałabym mieć takie problemy jak moje koleżanki typu w co się ubrać albo na jaki kolor pomalować paznokcie.

      Usuń
    24. problemy trawienne ? hmm myślę że jest raz lepiej raz gorzej.. Jak zjem za dużo białka w stosunku do tłuszczu to jest najgorzej... zwróć na to uwagę.. Najlepiej chyba czułem się na diecie Kwaśniewskiego.. a tam je się dosyć mało białka ale za to w h** tłuszczu.. :D Tylko że tam dominuje wieprzowina, jaja i nabiał , a na te dwa ostatnie wszysła mi nietolerancje więc to mnie zniechęca.. no i stosunek omega3 do omega 6 jest zły bo przy takiej ilosci tłuszczu zawsze ten stosunek będzie zły.. zresztą Kwaśniewski nie poleca ryb(bo mało tłuszczu :D) Ale fakt był taki że dolegliwości trawiennych miałem chyba najmniej.. no i duży przypływ energii..
      Może ten problem wynika z tego że podaje za mało kalorii teraz a wtedy miałem pod dostatkiem, bo łatwo było uzyskać jak tyle tego boczku, masła się żarło :D

      Bez kitu mieć takie problemy jak oni to zajebista sprawa.. Czuję że jestem na marginesie..:< przydałaby mi się taka dziewczyna co rozumie takie sprawy hah :D

      Usuń
    25. A teraz jesteś na paleo? Ale mimo tych dolegliwości trawiennych możesz normalnie żyć? Bo mi to całe ZJD całkowicie uniemożliwia normalne funkjconowanie. A trądzikiem to się tak nie przejmujcie. Śmieszne jest to ze jak miałam dużo krost i opłakany stan cere to widziałam tylko to a jak ten stan zaczął się poprawiać to zauważyłam ile osób na ulicy ma problemy z cera. Większość. U części jest to bardziej nasilone a u innych mniej, a laski żeby ukryćte wszystkie niedoskonałości to używają korektora pokładu pudru i inna buzia ;)

      Usuń
    26. to mamy tu chyba troje anonimow-nowego, od zjd i mnie-tradzik i 8 miesiecy paleo.
      U mnie tapeta odpada-nie znam kosmetyku, ktory by mnie nie zapychal. Maluje sie jedynie na specjalne okazje. Niezle sie musialam przelamac, zeby zaczac chodzic bez makijazu, ale bylo warto.
      Teraz mowicie, ze wystarczyloby wam 40-50 lat zdrowego zycia, ale przeciez wtedy bedziecie wychodzywac dzieci-bedzie dla kogo zyc:) dieta to akurat prosta kwestia-kwestia przyzwyczajenia. nie tesknie juz za zwyklym jedzeniem (moze czasem) i czuje sie wolna od poczucia winy po zjedzeniu tego, czy tamtego. sama mam 18 lat i tez sporo mnie omija-jako dziecko bylam niesamowicie pewna siebie, wszedzie sie udzielalam, a teraz czuje sie jakby przez tradzik nie wypadalo mi wiecej tak zyc, mimo iz sie staram. propos zwiazku-ja chcialabym sie wyleczyc z tradziku zanim sie z kims zwiaze, ale chcialabym, zeby on zwiazal sie ze mna nawet, gdybym go ciagle miala (zelazna logika).

      Usuń
    27. anonimowy ten od zjd
      u mnie też tapeta odpada, ale ja w sumie to nie wiem czy mnie coś zapycha czy nie i pamiętam, że jak się pojawił i nie mogłam już na to patrzeć, to ja nawet kupiłam jakiś korektor, ale mama mi odradziła, bo wg niej to mi nie pomoże więc zaszkodzi, dlatego do tej pory nie używam żadnego korektora, podkładu etc, a że jestem leniwa to mi się nawet oczu nie chce malować :) wolę dłużej pospać.
      a ja nie czuję się wolna, bo z tylu rzeczy muszę zrezygnować i nie że sama chcę, tylko muszę, bo jak inaczej zaleczyć jelita, a większą frustrację wywołuje to, że mimo iż odmawiam sobie tylu rzeczy to i tak nie widzę poprawy.
      anonimowy 8 miesięcy paloe- jak przetrwałaś te pierwsze 4 miesiące na paleo, nie miałaś chwili zwątpienia, że to wszystko nie ma sensu? dla mnie to jest o tyle cięzko, że jak to napisał inny anonimowy ja do tej pory żyłam z dnia na dzień, spotykałam się z ludźmi, uczyłam, chodziłam na imprezy, do kina itd., jadłam co chciałam i żadnych problemów jelitowych nawet nigdy nie miałam grypy żołądkowej, a tu nagle po kilku miesiącach stresu bum i mamy ZJD, które nie chce odpusic
      nie wiem moze mam zle nastawienie, bo jak poczytałam w internecie o tym calym zjd i było napisane, że to tak naprawdę nie jest wyleczalne, że leczy się tylko objawy, bo jest nieznana przyczyna tej choroby, no to się załamała, teraz mimo że wiem, ze tak nie jest to i tak bardzo się denerwuje na co dzień przez te objawy, a dodatkowo codziennie zastanawiam się czy ja kiedykolwiek jeszcze będę zdrowa

      Usuń
    28. anonim 8 miesiecy paleo
      nie mialam chwil zwatpienia-juz od jakiegos czasu interesowalam sie jaka dieta jest dla ludzi naturalna. to jedna rzecz, a druga, ze po prostu bylam juz zdesperowana-potraktowalam diete jaka ostatnio deske ratunku dla mojej cery.
      uwazam, ze dla naszego wlasnego zdrowia psychicznego wazne jest, zeby probowac zyc tak jakby nasze problemy nie istnialy. ja najlepiej pod wzgledem cery czuje sie przy bliskich znajomych, bo przy nich skupiam sie na innych rzeczach.

      Usuń
    29. anonimowy nowy

      A wy mieliście zdiagnozowane ZJD przez lekarza ?? Bo ja nie wiem czy też mam ZJD tak czy siak zaparcia i wzdęcia w kółko.. Jak już się załatwiam w końcu to zazwyczaj jest jakaś plastelina.. A tak to się męczę z zaparciami i bobki tylko puszczam.. Może i to ZJD nie wiem..

      Mi paleo chyba pomaga na trądzik, choć nie wiem czy to nie jest skutek tego że biorę teraz systematycznie różne suplementy.. Najgorzej mnie boli że tak późno się o tym dowiedziałem, bo blizn(dziur) już nie wyleczę dietą... To dopiero uwięzienie psychiczne.. :/
      Ale teraz jak poznałem tą całą historię i sposób jedzenia(i w sumie życia też) paleo i na czym to polega(te wszystkie reakcje w jelitach, nadmiar węglowodanów, zdrowy tłuszcz, itd.)to nie widzę innej drogi....... Powiem Wam że ciężko nam też się z tym pogodzić jak całe życie jadło się na kolacje naleśniki jak zrobiła mama, a co trzeci dzień zamawiało się pizze na obiad.. :) Wszystko kwestia podejścia ja to wiem.. Ale jednak głęboko w duszy chciałoby się inaczej :(

      Też tak chciałem że jak wyleczę trądzik to wtedy znajdę drugą połówkę(takie same podejście) ale miałem już tradzik wyleczyc całkowicie na wiosnę, bo paleo zacząłem na jesien.. i co? i dupa.. więc nie wiem czy to coś da takie czekanie.. Jest ogólnie lipa.. :D

      anonim 8 miesiecy paleo , ale jak cera po tych 8 miesiącach u Cb wygląda? pomogło?

      Słuchajcie Anonimowe a skąd jesteście ?? chodzi mi o miasto? by się pogadało z kimś kto ma podobne problemy i rozumie w pełni drugiego człowieka : D

      Usuń
    30. ps.

      zresztą jak widzę i czytam na forach że ludzie po dwadzieścia kilka lat męczą się z trądzikiem, cerą i kombinują to też powątpiewam w lepszą przyszłość że tak powiem.. :<

      Usuń
    31. anonimie nowy
      ja piszę, że zjd bo tak się mówi o tej chorobie, ale z tego bloga dowiedziałam się, że to jest lenistwo lekarzy, bo oni nie potrafią znaleźć przyczyny, a zawsze jest jakaś przyczyna, a tak to zwalą Ci na zjd i męcz się sama, ja poszłam do jednej lekarki i jej mówię, że się dużo denerwowałam i teraz mam problemy trawienne to ona od razu że to zjd i nawet mi nie dała skierowania na podstawowe badania, tylko od razu recepta na lek chyba duspastaltin czy jakoś tak... i tak u nas wygląda leczenie, bo kogo to obchodzi że się człowiek męczy, objawy nie znikają po raz kolejny idziesz do lekarza kolejna recepta i tak w kółko- można zwariowac

      jak miałam chore zatoki to właśnie tak to wygladalo, ja to sie sama zdiagnozowalam ;d tzn zrobilam te podstawowe badania i wszystko w normie, a wiem, że brałam antybiotyki dodatkowo stres, zła dieta i moim zdaniem ja to mam sibo na skutek brania tych antybiotyków i być może nieszczelną śluzówkę, na samym początku tej całej choroby to u mnie było tak samo jak u ciebie czyli dużo gazu i bobki, ale z czasem zaczelam sie tym denerwowac, ze ludzie na zajeciach w szkole uslysza itd noi sie zaczely zaparcia na przemian z biegunkami, na poczatku mnie nawet brzuch nie bolal, dopiero pozniej zaczelo sie wszystko doszlo jeszcze odbijanie, zgaga czasami

      ja mam spora rodzine, wiec jak patrze codziennie co oni jedza, to serce sie kraja, bo to jak ja kiedys jadlam, a teraz to niebo i ziemia, ja generalnie kiedyś to praktycznie codziennie jakiś gazowany napoj, albo soczek w kartonie, na obiad makaron, ziemniaczki, w szkole batoniki, chipsy, zapiekanki itd, a teraz to nic praktycznie z tych rzeczy, a dodatkowo odrzucilam nabial i zboza

      kurde ale jak jestes od jesieni i do tej pory masz raz dobrze raz zle jesli chodzi o trawienie to kiepsko, przeciez to juz duzo czasu minelo

      tak w ogole to nie wiem dlaczego az tak Wam ten tradzik przeszkadza, ja juz pisalam, ze jak sama mialam to nie widzialam ze tyle osob dookola ma problemy z cera, jak mi sie zaczelo poprawiac, to dopiero to zauwazylam, zreszta kazdy ma jakieś defekty, no wiadomo, że jednak to jest twarz,ale i tak dla mnie są bardziej ograniczające rzeczy typu wlasnie to zjd, chociaz tak w sumie to mysle, że każdy jest inny i dla kazdego co innego jest duzym problemem


      mnie ograniczaja te problemy trawienne, sama mysl o tym mnie paralizuje, nie potrafie sie na innych rzeczach skupic, nie wiem jak inni maja tyle zaparcia, zeby nie zwracac na to uwagi, tylko trzymac diete i normalnie zyc

      Usuń
    32. wiesz różne są też trądzki.. jeden ma lepiej drugi gorzej.. A skłonności do blizn masz po trądziku? może dlatego jakoś tak luźno do sprawy podchodzisz.. :D

      Noo niby tak mnie nie ciągnie do słodkiego jak kiedyś, ale jak patrzę jak rodzinka właśnie wpierdziela jakieś naleśniki to bym w sumie zjadł, no bo przecież to jest smaczne nie oszukujmy się.. Ale nie mówię że paleo nie może być smaczne, bo może.. Ale najbardziej smakowały mi jajka, robiłem sobie raz omleta raz jajecznicę, sadzone, dużo masła ahhh.. ale niestety po testach na nietolerancje 3 stopnia jajka i nabiał wyszły jako najbardziej problematyczne :( co za pech :(

      Myślę żebym miał chociaż jakiś umiar, jakieś zakazy od rodziców żebym tyle tego nie jadł (batoniki, chipsy, zapiekanki, cola) to może inacezj by to się potoczyło i nie miałbym takich problemów dzisiaj kto wie.. mogę gdybać i zwalać na rodziców, ale przecież oni też źle nie chcieli dla dziecka.. po prostu takie czasy, duża dostępność do wszystkiego, a rodzic chce uszczęśliwić na chwilę obecną dziecko nie znając konsekwencji to tak później jest.. + lekarze dołożą swoje i mamy sytuację w jakiej się obecnie znajdujemy.. życie :)

      Usuń
    33. wiem, że są różne i że czasem nie można na siebie patrzeć, też przez to przechodziłam, ale to nie jest aż tak dokuczliwe moim zdaniem, no ale jak mówię każdy ma swój dramat, ja mimo że miałam krostę na kroście to i tak nie miałam problemów z wyjściem do ludzi, pójściem na imprezę, jedyne co to unikałam zdjęć i tyle ;), a nie tak jak przy tych problemach trawiennych

      mnie też tak nie ciągnie, chociaż czasem mam tak, że zjadłabym coś, ale w ogóle to mi się smak zmienił, kiedyś jak jadłam tego tyle to nawet nie odczuwałam, a teraz czasem stwierdzam, że coś jest dla mnie za słodkie, albo że dosypali tutaj sól, bo jest za słone.
      właśnie najgorzej jak cała rodzina je inaczej, bo u mnie mama gotuje dla wszystkich, a ja muszę wszystko sama kombinować, co zjeść, pamiętam jak rezygnowałam z chleba, no to był dramat- co by tu zjeść na śniadanie, jak wcześniej pisałam to ja jestem strasznym leniem i ja do końca liceum w ogóle śniadań nie jadłam, dopiero w szkole kanapkę, bo wolałam dłużej pospać niż zjeść śniadanie, a teraz nie dość, że muszę zjeść, bo inaczej mi się zaraz przelewa w brzuchu, to często znowu zaśpię i muszę szybko sobie coś robić i biec na pociąg do szkoły

      co do tych blizn, to ja już pisałam, że ja mam blizny, ale u mnie to są tak jakby czerwone wyblakłe miejsca, tzn nie tak intensywny czerwony jak krosta tylko pozostałość po niej i to widać, ale nie żadne dziury i teraz chciałabym jakoś te blizny wybielić, żeby nie było śladu i są chyba jakieś naturalne sposoby na to


      z tym niezdrowym żarciem to wiesz, że tak też miałam, bo jako dziecko byłam przekarmiana przez babcię i babcia mi kupowała wszystko, a później to znowu nie jadłam śniadania i obiad dopiero koło 15 i byłam tak wygłodniała, że zjadałam potrójny obiad- 1 u babci i dokładkę, a potem jeszcze jeden w domu i jeszcze deser :( i może to złe żarcie też miało jakiś wpływ, przyszedł stres, antybiotyki noi organizm nie wytrzymałam

      ale ja na nikogo winy nie zwalam, to jest po części wina rodziców, że nie zareagowali, ale ja nie mówię im tego, noi cóż, trochę szkoda, bo jednak tego czasu się nie przywróci, ale doszłam też do wniosku, że jak teraz jestem dorosła i mam prawo wyboru, to powinnam tak robić, żeby mieć z tego jak największy pożytek, bo już nie ma na kogo zwalić winy, w końcu to moje życie i powinnam brać za nie odpowiedzialność, ale rozumiem Ciebie, że tak piszesz, bo ja po nieudanym dniu w szkole, kiedy jelita mi dają popalić też mówię mamie, że dlaczego ona mi nie chce pomóc, że tylko mi zaszkodziła pozwalając mi na branie tylu antybiotyków, że się mną nie zajmowała itd.

      mam mądrą babcię i jak jej mówię, że mnie brzuch boli to ona na to, że to dobrze, bo chociaż to czujesz, a inni nie czują :) zawsze mnie tym wkurza, bo wolałabym żeby nie bolało, ale moze jednak ma rację

      a tak w głębi duszy to ja czuję, że kiedyś to się wszystko ułoży, że jeszcze będę zdrowa i szczęśliwa, mimo że teraz jest to dla mnie trudne, a wyleczyć jelita to misja niewykonalna, to czuję, że będzie dobrze, że to co nas spotyka ma jakiś sens, ja przez tą chorobę wiele rzeczy zrozumiałam i to jest duży plus, a poza tym dowiedziałam się że można żyć inaczej- bez zbóż, nabiału itd, kiedyś to było dla mnie nie do pomyślenia :)

      ps. niezły spam tutaj MS robimy ;D

      Usuń
    34. anonim 8 miesiecy paleo
      zdecydowanie pomoglo-pozbylam sie wiekszosci zaskorniko zamknietych, otwarte sie zmniejszyly. jest mniej stanow zapalnych, jak juz to raczej male ropniaczki. moj tradzik tez jest bliznowaciejacy-czerwone kratery. gdyby nie te blizny to mialabym nawet znosna cere;p
      jak wam zal zwyklych slodkosci to zastapcie je zdrowymi-ja na poczatku zajadalam sie daktylami i owocami, jako mniejszym zlem;)
      ja jestem z wielkopolski

      Usuń
    35. no to trochę daleko żeby pogadać :)

      Noo też chciałem to napisać, niezły spam..

      Anonimowa ZJD normalnie swój podobny życiorys widzę przed oczami jak tak opisujesz.. :) Pozdrowienia z Warmii i Mazur :(

      Usuń
    36. Róbcie spamu ile chcecie :) Nie wiem tylko jak Wy się nie gubiecie, może będziecie się podpisywac? Mi by było latwiej na pewno ;)

      Odnośnie problemów trawiennych: paleo nie zawsze je rozwiązuje, co prawda nie znam osób, którym nie pomaga mniej lub bardziej taka dieta, ale nie jest to magiczne lekarstwo. W wielu przypadkach moze pogosrzyc sytuacje, np mamy SIBO czy pasozyta.
      Moje jelita byly w tragicznym stanie, staram sie patrzec na to obiektywnie, bo dla mnie osobiscie nie bylo to az tak straszne, mimo ze brzuch jak w 8 mc ciazu, wieczne bole, gazy i zaparcia. No i pamietajce, skonczylo sie to operacja...przez ktora mc nie moglam prawie nic jesc, smiac sie ani nawet podnisc czgeokolwiek. I nic ta opracja nie dala oczywiscie. Ale mimo wszystko nie uwazam, ze te problemy byly najgorsze. Moze dlatego, ze szybko je zaleczylam gdy juz zaczelam. Wczesniej bylo milion prob dedukcji co szkodzi, co nie, po czym lepiej, po czym gorzej, zwalanie na stres i tona szukania przyczyn. Paleo rozwiazalo moje problemy w wiekszosci. Ale nawet na poczatku piszac tego bloga mowilam, ze miewam czasem bole w nocy bez powodu. Z czasem zniknelo wszystko. Nie samo, przeszlam 2-3 kuracje na bakterie, suplementowalam sie dlugo enzymami i kwasem solnym i przez jakis czas nie jadlam w ogole warzyw a pozniej bylam na protokole auto. To wszystko trwalo kilka miesiecy. W moim prztypadku niedbor kwasu solnego i jakas infekcja bakteryjna byly na 99% przyczyna tych problemow. Plus nieszczelne jelita, ktore z taka historia antybiotykow jaka mam za soba byly czyms oczywistym.
      Zaluje, ze nie moge napisac kazdem co ma wziac i jak, ale nie moge...jeszcze nie...moge pisac o diecie, ale leczenie indywidualne jest poza tematem :(
      Ogolnie powiem tak: jesli jelita nie reaguja na diete i nie wazne co zjesz jest zle to przewaznie jest to kwestia patogenow, zaburzenia równowagi bakteryjnej lub pasozytow.

      Co do tradziku: paleo na moj tradzik lekko pomoglo, nie mialam go w sumie rezygnujac z nabialu i zboz, ale czasem cos wychodzilo, na paleo stan zapalny zniknal prawie do 0, ale wciaz od czasu do czasu skora sie zanieczyszczala...(pomijam co teraz mi sie dzieje). Ostatnio dlugo grzebie w tematyce tradziku i niestety dochodze do wnioskow, ze pewne procesy ciezko zmienic dieta czy nawet suplementacja. Np. kwestia rogowacenia. I szczerze...tradzik wydaje mi sie wciaz najgorszym paskudztwem jakie niby jest niegrozne, ale mocno niszczy od srodka czlowieka.

      Niemniej jednak w jednej i drugiej kwestii trzeba walczyc i probowac.

      Usuń
    37. Krzysztofie jesli mowa o hormnach meskich...jest taka opcja, ale podejrzewam ze czulbys, ze cos jest nie tak. Warto zbadac tarczyce, testosteron i kortyzol. Ale naprawd wwarto odczekac....to co jemy tez ma efekt hormonalny, daj szanse paleo :)

      Usuń
    38. ojej, na Mazurach to jeszcze nawet nigdy nie bylam, daleko od Poznania:p
      jest tez ta ironia losu-my, chorujacy stosujemy diete, duzo sobie odmawiamy, pracujemy nad stylem zycia, a ludzie 'zdrowi' na samo wspomnienie o wyrzuceniu glutenu oburzaja sie i reaguja jak na pomysl z kosmosu. chocby moi rodzice-nie dosc, ze mnie nie wspieraja to jeszcze zniechecaja 'chleba zjedz. nie chcesz ciasta? spojrz jaki sernik pyszny', a na wszystkie logiczne argumenty reaguja jakbym im bajke opowiadala.. znajomi roznie-jedni podziwiaja, a drudzy jak rodzice-twierdza, ze niepotrzebnie sobie zycie utrudniam. z drugiej strony to chyba pomoglo mi wytrwac-chec pokazania im, ze dieta ma sens. przypomnialam sobie kolejna rzecz-cale zycie co jakis czas wychodzily mi afty-ostatnia wyszla mi chyba na poczatku tego roku:)

      Usuń
    39. anonimowy zjd

      MS a możesz napisać co to za kuracje na bakterie? rozumiem, ze nie możesz nam powiedzieć, co mamy wziąć, bo nie masz jeszcze uprawnień do leczenia
      no ja właśnie czuję, że mam sibo i jestem praktycznie tego pewna

      anonimowy nowy- a Ty czym się teraz suplementujesz?

      ja to nikomu nie powiedziałam, że jestem chora, wie tylko mama i babcia, od znajomych praktycznie się odcięłam :( teraz właśnie kończę studia i dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że to zbyt szybko minęło, a ja te 3 lata zmarnowałam, praktycznie nikogo nie poznałam i studia będą mi się kojarzyć tylko z ciągłym wstydem i unikaniem ludzi przez problemy trawienne:( smutne ale prawdziwe

      a i zapomniałam napisać, że jestem z okolic Warszawy, w Poznaniu nigdy nie byłam, za to na Mazury to jak jeszcze byłam zdrowa to co roku jeździłam na wakacje :)

      Usuń
    40. NOWY ANONIMOWY Z WARMII I MAZUR

      No to do Warszawy chyba najbliżej.. :) Najlepiej jakbyśmy mieszkali w tym samym mieście, fajnie by było pogadać he :) MS ty chyba też z okolic Poznania pochodzisz ?:) Tak czy siak mogę Was zaprosić na Mazury to zjemy razem sobie obiad Paleo hah, bez wyrzutów sumienia że ktoś coś źle przyrządził :) Bo wszyscy znamy temat :)

      Ha u mnie też podupadło moje życie towarzyskie przez moje problemy i wyrzeczenia skutkiem tych problemów.. Ale cały czas staram się wierzyć że to minie i to jest okres przejściowy.. Tylko nie wiem czy to będzie pół roku czy 2 lata.. Czy przez ten czas nie zeświruje całkiem :D Tego nie wiem..


      Mi też rodzice w kółko gadają że po co sobie tak utrudniam życie ? Gotując to wszystko, wyrzekając się tylu rzeczy.. Czemu nie zjem banana, jabłka przecież owoce są zdrowe?? Co mam im powiedzieć że fruktoza może szkodzić ha..? Ja im zawsze powtarzam że chcę rozwiązać moje problemy.. Ale oni i tak tego nie skumają.. :)

      Teraz wiem że najlepiej unikać z nimi jakichkolwiek tematów bo i tak z tego nic nie będzie, trochę to ciężkie tak samemu sobie z tym wszystkim radzić.. Dlatego miałem cichą nadzieje że jakoś blisko siebie mieszkamy, ale to mało prawdopodobne było.. Jakby to było San Marino to co innego.. :P

      U mnie niestety z trądzikiem to ten trudniejszy rozdział leczenia, czyli zaburzenia bakteryjne w jelitach albo jakieś pasożyty, candida nie wiem,( nieszczelne jelita na pewno, bo też tyle tych antybiotków do 18 roku życia brałem że szok..) bo pół roku bez alergenów nie ma calkowitego wyleczenia.. A ludziom schodzi już po paru dniach jak problemem jest np. sam nabiał i gluten.. Fakt jest lepiej ale trochę tylko.. tak jak ten pan opsiuje już po 3 dniach problem zniknął jedząc same ryby i warzywa.. http://www.izotek.pl/index.php?topic=8327.0

      Tak teraz to wiem i zgadzam się MS że Paleo to nie jest magiczna recepta na trądzik(niestety tak myślałem niepotrzebnie a teraz zawód i ból :d ).. Jest to bardzo złożony proces. Niestety zaczynając dietę taką poważną na 100 % liczyłem że na wiosnę będę już całkiem wyleczony i zacznę nowe życie i to będą moje najlepsze wakacje w życiu.. A teraz stwierdzam że dalej jestem na polu bitwy i tu trzeba dalej czytać i kombinować.. I cieżko mi się pozbierać.. Tym bardziej że chciałoby się to tamto, a tu trzeba wydać kasę na kolejne suplementy.. Niestety nie ma magicznej kapsułki..

      Suple jakie biorę teraz to:
      b-complex 50 now, tran mollers, wit. c, multivitamin olimp, cynk 30 mg, magnez, wapń ze skorupek, plant enzymes now, betaine hcl now jak dużo białka w jednym posiłku, jakieś herbatki na wątrobę(przydałyby się jakieś zioła porządne od zielarki z prawdziwego zdarzenia..) kiszonki ostatnio sam zrobiłem i troszkę zajadam na pusty żołądź, rano sok z cytryny.. czasem herbatka z ostropestu i pau darco, oregano oil.. Może czegoś zapomniałem.. Napewno chcę dokupic wit. E, no i coś tam jeszcze przy okazji chyba zamówie na candide i detox wątroby jak będę robił zamówienie na iherb..

      Jak widać kupa kasy na to musi iść tym bardziej że jestem młodzieniaszek. (19lat) wolałbym tą kase wydawać tą kase na swoje hobby, wakacje itd. A tu życie tak doje**ało i jest jak jest.. Ale nie zamierzam się poddawać :) pozdrawiam Was serdecznie :)



      Usuń
    41. Nie wiem czy powinnam to pisać, ale wielu naturopatów lub holistycznych lekarzy przy tradziku stosuje dwie metodyki: wszystko na raz lub wszystko po kolei. Czasem (często) nie wiemy co się dzieje z człowiekiem, mamy w glowie liste przyczyn plus symptomy i musimy to powiazac. Tradzik jest stanem nierownowagi w organizmie, czasem gdy jest pewnosc, co do tyou tej nierowniwagi to wciaz przywrocenie jej do normy naturalnymi metodami moze zajac kupe czasu. Kazdy indywidualnie reaguje na suplementy, sa tez reakcje paradoksalne, jest tez kryzyz leczenia...tona czynnnikow. Konwencjonalny lekarz robi podobnie, ale jego uwaga skupia sie na gaszeniu objawow. A to jest proste: kazdy z nas bedzie reagowal na antybiotyki czy retinoidy wewnetrzne, bo to silny kaliber. Oczywiscie tez do czasu, w moim przypadku leczenie bylo skuteczne z 10% czasu. Reszta to byla strata pieniedzy i zdrowia. Pamietam, ze im bylam strasza tym mniej rzeczy dzialalo.

      Anonimowy: Zakladam, ze Twoja dieta jest czyta...b-compkex to jaki jest? Suplementy to tez temat rzeka, rzadko kiedy wszystkie dzialaja jak maja. Ostatnie badania dotyczace lekow na watrobe wykazaly z eponad polowa miala tak niska dawke terapeutyczna, ze nie bylo szans na dzialanie. Ja kupilam tegotone w zyciu i jest roznia, nie zawsze to kwestia ceny oczywiscie, chociaz ta tez ma znaczenie, dlatego podchodze ostroznie do suplementow. W kazdym razie odstaw kiszonki i wszytsko co moze powodowac wyrzut histaminy. Tak testowo. Mozemy spekulowac co do jakosci miesa czy tez nietolerancji pokarmowych, ale mam przeczucie, ze niekoniecznie to jest problemem. Nie podpisujecie sie w komentarzach, wiec ciezko mi polaczyc czasem fakty, zwlaszcza jak piszecie na roznych watkach :)Skad wniosek, ze moze to byc candida czy pasozyt?

      Usuń
    42. anonimowy mazury

      i pomimo paleo i suplementacji nie widzisz poprawy w kwestii trawienia? mnie to najbardziej martwią te jelita, do trądziku to aż tak wielkiej uwagi nie przywiązuję, też myślałam, że to jest okres przejściowy i że to potrwa chwilę, ale ten okres się przedłuża, w sumie to jak zaczęłam chorować to miałam 18 lat, prawie 19 w tym roku skonczę 22 więc to już niedlugo trzeba będzie pracy poszukać, a ja ledwo co na zajecia na studia chodzę, ale z tego co czytam to Tobie problemy trawienne nie przeszkadzają, nie wiem może ja za bardzo wyolbrzymiam swój problem, ale dla mnie życie z zjd w społeczeństwie jest bardzo trudne i często wstydliwe, np. teraz nie wyobrażam sobie wyjazdu ze znajomymi na wakacje :(
      ja to już trochę świruje, już nawet miałam myśli samobójcze :(
      w ogóle to ja mam huśtawki nastrojów raz się czuje super ekstra zajebiście, a następnego dnia jest dół, albo przez cały tydzień mam doła, poza tym straszne kłopoty z koncentracją, ciężko mi jest się skupić na nauce, ciągle tylko brzuch, zjd, brzuch, zjd i tak w kółko, jak juz wstaję to pierwsze myśli mam o zjd, a co jest dziwne, że ja nie mam w ogóle bólów w nocy, nic, tak super i jak wstaję i jeszcze całkiem nie jestem dobudzona, tak jeszcze na wpół we śnie to mnie też brzuch nie boli, dopiero jak już całkowcie się obudzę to się zaczyna :/ nie wiem dlaczego tak jest

      ja to w ogóle nie zwracam uwagi na to ile białka itd. jedyne czego mi szkoda i tak nawet ostatnio o tym myślałam, że jakby wcześniej powstał ten blog i wcześniej bym się o tym dowiedziała to może by nie doszło do tego zjd, bym zmieniła dietę i jelita szybciej by się zregenerowały, a tak to po tylu antybiotykach i takim stresie jest o wiele ciężej. tylko, że ciężko się zorientować skoro nawet w tv i w mediach szumnie głoszą te podstawy odzywiania czyli chlebek pełnoziarnisty, makaron pełnoziarnisty, jogurciki z musli na śniadanie albo owsianka jako królewskie śniadanie to już w ogóle hit, a nikt nie powie że zboża szkodzą, że nabiał tez może, nawet ostatnio w ddtvn było, że Polacy jedzą za dużo zwierzęcego tłuszczu, że powinniśmy się w końcu przestawić z wieprzowiny na olej rzepakowy bo to takie zdrowe i o tym mówił dr n med hab ( nie wiem gdzie stawiac kropki w tytulach naukowych, wiem ze dr na pewno bez kropki na koncu ;D)

      może jakbym wcześniej się dowiedziała to wtedy byłoby łatwiej, bo np teraz to ja nie jem surowych warzyw, bo jeszcze gorzej mi podrażnia jelita i od razu biegunka, no ale to takie gdybanie

      a mam jeszcze do Was pytanie, co sobie robicie na śniadanie, bo anonimowy mazury napisał, że ma uczulenie na jajka i jajecznica czy omlet odpada, to co w takim razie? mięso lub ryba?


      MS ponawiam pytanie, możesz napisać, co to za kuracje na bakterie? i nie wiem do kogo było to pytanie o candide czy pasożyta, ale ja np wnioskuje, że mam sibo, bo brałam dużo antybiotyków na raz, a przez kilkanaście lat swojego życia w ogóle ich nie brałam i jak się zaczęły problemy z zatokami to wzięłam kilka różnych, a nikt mi nie mówił o wzmocnieniu flory bakteryjnej czy coś, zawsze tylko mówili, żeby brać lek osłonowy

      Usuń
    43. a i jakby co to ten wcześniejszy wpis to ja pisałam czyli anonimowy zjd ;]

      Usuń
    44. Tu pisze anonimowy z mazur (ten nowy)

      Słuchajcie to zaczyna być bez sęsu.. Rozmowa bardzo ciekawa ale musimy być jakoś zweryfikowani, żebyśmy się połapali kto jest kto.. Może zgadamy się na fejsie ? Będzie łatwiej?

      MS jak zrobić żebym miał nick tak jak, np. Krzysztof ? Muszę założyć swojego bloga? Bo już nie raz do Cb pisałem i w kółko od nowa muszę wypisywać z czym mam problem, itd. Ostatnio piszę też z tobą na Q 13 co przedstawiałem Ci swoje wyniki badań z Poznania... To jak tego nicka zrobić ?

      Przeczytajcie ten wątek jak jeszcze nie czytaliście o trądziku:
      http://www.acne.org/messageboard/topic/222897-diet-isnt-related-to-acne-bullcrap-here-is-my-proof/ (wrzućcie w tłumacza google)jest cholernie długi ale w parę dni jako lekturka może go ogarniecie :D może by tak zbierać kasę na te wszystkie suple co on proponuje zamówione na iherb i wykonać dokładnie plan jaki podaje??

      Ja cały czas bym chciał zrobić jakieś porządne badania, ale nie wiem jakie i gdzie.. Chodzi mi po głowie żeby się odrobaczyć w ciemno ale też nie wiem jak.. jakaś kuracja przeciw pasożytom czy coś.. hydrokolonoterapia też mi chodzi po głowie..

      MS nie będę odstawiał kiszonek, bo dopiero je wprowadziłem.. Kiedyś stwierdziłem że kiszonki mi szkodzą więc ich nie jadłem (najgorzej po kapuście kiszonej).. Ale może to była kwestia że to były takie ze sklepów.. nie wiem.. Ale przy mojej dyzbakteriozie, tzn. sporo za mało dobrych bakterii kwasu mlekowego(wyniki badań z poznania nie wiem czy wiarygodne, podawałem wyniki na q 13), stwierdziłem że muszę coś dodać.. Nie mam pewności co do probiotyków czy jest sens je brać, czy one działają wgle.. bo wydaję mi się że to są już martwe te bakterie i i tak nic to nie daje..

      b complex 50mg firmy NOW taki http://allegro.pl/b-50-complex-kompleks-witamin-now-foods-i3232494674.html

      A wy jakie bierzecie suplementy?????

      Przeczytajcie sobie ten wątek o pasożytach może tu leża nasze problemy ??

      http://www.eioba.pl/a/1u0p/inwazja-robakow-jelitowych-przyczyna-chorob-lamblia-a-astma-i-alergie

      anonimowa zjd.. też mam problemy z psychiką i myśli samobójcze tez miałem od tego wszystkiego.. Ale nie poddajmy się ! Musimy znajdywać też czas na sprawy duchowe, żeby mieć siłę pokonać to z czym walczymy na codzień..

      ps.
      trzeba założyć grupę zamkniętą na fejsie i będziem pisać... kto się tego podejmie ? :D

      Usuń
    45. anonimowa zjd
      poczytałam te q 13 i jestem w szoku, że tyle mamy wspolnego anonimowy mazury- ja tez bralam tetralysal i tez mialam problemy z zatokami, w sumie to mam do tej pory oraz mam podobne problemy trawienne do Ciebie też na przemian bobki z plasteliną, może to ten tetralysal tak nas załatwił:/ w necie jedna dziewczyna mówiła ze on szkodzi na zoladek i żółkną od niego zęby

      duzo bierzesz tych supli i pomimo tego do tej pory nie poprawilo Ci się trawienie?
      ja to biorę tylko wit a i b complex, brałam tez cynk i magnez
      w ogole gdzies czytalam, że te dawki, co oni zalecaja brać to są smieszne i że powinno sie brac zdecydowanie wieksze, bo tak to nic nie dziala


      ja to już nie mam siły na sprawy duchowe, próbowałam jogi i medytacji, ale ja z natury jestem nerwowa i nie potrafię się wyciszyć, jak tylko słyszę odgłosy z tyłka albo przelewanie w brzuchu to od razu się denerwuję, boli mnie bardziej brzuch itp.

      w ogóle u mnie to taka większa nerwowość się zaczęła jak miałam zawroty głowy i nie wiem czemu, ale wbiłam sobie do głowy, że to będzie pośmiewisko jak się przewrócę, że to taki wstyd, wtedy na serio miałam straszne zawroty głowy, coś jak na statku czyli takie falowanie góra i dół, w sumie wszyscy mnie mieli za wariatkę, że ja zmyślam i udaję, ale na serio ja się bałam po ulicach chodzić, zrobiłam badania i wyszło, że mam zwyrodnienie kręgów szyjnych i to może być od tego, ale tak jak dzisiaj na trzeźwo o tym myślę, to mi się wydaję, że to stres wszystko nakręcał, zresztą w internecie przeczytałam że w stresie następuje skurcz mięśni i krew gorzej dopływa do mózgu, ale ja tak się tego bałam, że doszła bezsenność, bałam się wychodzić z domu i jak wracałam do szkoły to od razu kładłam się na kanapę i leżałam, to nie było życie... myślałam, że zdam maturę i to wszystko przejdzie, ale w wakacje miałam tragedię rodzinną noi padły jelita

      przez to, że tak się bałam że się przewrócę, to mimo iż teraz już tego nie ma to i tak jak stoję w kolejce to wyczuwam napięcie, w ogole ja ciagle wyczuwam napiecie, jestem tak poddenerowana, ciezko jest mi się zrelaksowac, nie wiem co robic z tym stresem, nigdy czegos takiego nie mialam, ciagle mi sie wydaje, ze jak cos zle zrobie to mnie ludzie wysmieja, albo cos zlego sobie o mnie pomysla, to jest straszne :(

      ja na początku też byłam dobrej mysli, że przyszlo nagle, szybko pojdzie, ale z miesiaca na miesiac dochodzilo coraz wiecej objawow, coraz bardziej zaczelam się tym przejmowac i nie wiem teraz czy kiedykolwiek bede zdrowa, nie mam juz sily walczyc, nie mam wsparcia nikogo praktycznie, chcialabym zyc normalnie jak osoby w moim wieku, chodzic na imprezy, bawic sie, tak jak kiedys, a nie moge, pozostaje tylko cztery sciany i wc... to zjd to tak potrafi zniszczyc zycie

      czasem mam takie mysli, ze analizuje jak bylo kiedys i zastanawiam sie ze moze ja te problemy trawienne to mialam od zawsze, to kolejna schiza, nie wiem, ale tak mam, tak juz dlugo to ttrwa ze juz powoli do tego przywykam
      poza tym to nawet jak bede zdrowa, w co watpie, to boje sie tego, ze to kiedys wroci, ze znowu przyjdzie slabszy moment, wiekszy stres i znowu bedzie to samo :(
      nie wiem, ale chyba musze isc do psychiatry bo ja juz sama sobie z tym wszystkim nie radze

      ja tam ogarniam kto, co pisze. poza tym anonimowa paleo 8 mies juz nie pisze, wiec nie wiem czy jest sens zakladania grupy dla 2 osob, zreszta ja jestem sceptycznie nastawiona do facebooka, jakos nie lubie tego, moze lepszym pomyslem byloby jakby MS zalozyla na blogu jakies forum, ale nie wiem czy jest taka mozliwosc, ale tak to byloby to otwarte dla innych osob

      Usuń
    46. ANONIM MAZURY:

      Słuchaj ja też z problemami psycho się zmagam, podobne do twoich, ale nigdy nie wiązałem tego z problemami trawiennymi (teraz to widzę).. Może to śmieszne ale zawsze słynąłem z największych, najbardziej śmierdzących bąków w klasie, w śród znajomych haha itd., wtedy to było śmieszne, teraz wiem że to już zaczynała się patologia,itd.

      brałem 2,5 lat leki, przez te pół roku jak byłem na diecie itp. udało mi się odstawić je całkowicie(może dieta trochę pomogła, może wiara w to że dieta mnie uzdrowi, nie wiem) Bynajmniej teraz nie jest łatwo, bo zaczynają się wakacje a ja myślałem że już będę hulał bo będzie wszystko ok(widocznie problem jest poważniejszy..)
      Jedna mnie rzecz boli, że nie mogę spokojnie żyć przez to.. Problemy psychiczne zaczęły mi się(mgły umysłowe, brak koncentracji, problemy w relacji z ludźmi- jak nie można się skupić to jak tu gadać) po jebanym tetralysalu.. Do tego dieta taka że teraz mi się to w głowie nie mieści.. Chyba nic nie jadłem takiego co jem teraz.. Teraz widzę że ludzie takie problemy jakie ja mam wypisują szczególnie ludzie z Candida.. która cały czas wypuszcza toksyny w jelitach,itp. i mózg od tych toksyn też normalnie nie fukncjonuje.. Ale Candida to jest ogół.. To jedynie można ogarnąć zajmując się holistycznie..
      http://www.grzybica-candida.pl/index.php/forum/7-moje-doswiadczenia/
      CZytając tych ludzi, widzę pewne zależności w dolegliwościach, m.in. na tle psychicznym.. Jeden kolo jest też po tetracyklinie na tradzik :/

      anonimowa zjd a ty skąd jesteś?

      Usuń
    47. anonimowa zjd
      ja jestem z okolic warszawy, juz to pisalam wczesniej

      no ja np nie wyobrazam sobie puscic baka na zajeciach... bym sie chyba spalila ze wstydu
      wiesz, co z ta candida, to tez tak na poczatku myslalam, ale dopiero po postach MS zrozumialam, ze w necie to ta candide bardzo wyolbrzymiaja, jak dla mnie to mozna miec po prostu sibo, bo kazdy ma w sobie te drozdzaki, tylko chodzi o to dlaczego one sie tak rozrastaja, dla mnie to wlasnie tkwi w braku odpornosci, a jak wiadomo wieksza czesc odpornosci jest w jelitach

      z tymi wakacjami to tez tak sobie obiecywalam, ze przyjda wakacje, uspokoje sie i bedzie wszystko ok, ale nie bylo, zaczely sie zajecia i znowu stres i znowu to samo tylko jeszcze bardziej nasilone
      a ja nie wiem czy u mnie to od razu bylo tak po tetralysalu, u mnie pamietam, ze bralam jakis lek vertigoheel czy cos takiego i to mialo byc na zawroty glowy i to chyba jest nawet lek homeopatyczny, a tetralysal to ja bralam dwukrotnie- 1 szy raz kiedy jeszcze nie mialam problemow jelitwoych a drugi raz jak juz mialam
      przez 2,5 roku brales tetralysal? czy jaki lek? bo to strasznie dlugo
      ja to coraz bardziej przekonuje sie w tym, ze to jest dluga droga do zdrowia, im dluzej to trwa tym mniejsza nadzieje mam na to ze kiedys wyzdrowieje, myslalam, ze zastosuje diete eliminacyjna i przejdzie, ale tak nie jest, teraz mysle o suplementach, moze one pomoga, dla mnie najwiekszym problemem jest stres, ale jak tu byc spokojnym skoro wychodzisz gdzies i nie wiesz czy sie zesrasz czy puscisz baka... no masakra jakas:/

      Usuń
    48. Nie 2,5 roku brałem leki na psyche.. :D
      Ja pierwszą kurację tetralysalem miałem jak miałem 16 lat, a potem jak już brałem leki psycho, to miałem już lat 17,18 :p
      Ale jeszcze brałem jakiś antybiotyk między czasie też na trądzik u innej dermatolog, debil myslałem jeszcze że to jakaś nadzieja.. ale ta kuracja nieco krótsza ale mocniejsza(jednorazowo) chyba trwała 5 tyg.(tabletki jakieś o wolnym uwalnianiu że krążą przez tydzień we krwi - masakra) a tetralysal to brałem z tego co pamiętam jakieś ok. 5 miechów..

      ps. właśnie zamawiam vit. e firmy now na iherb i coś tam jeszcze wykombinuję..

      Niestety trzeba się z tym pogodzić że to nie jest tak hop wyleczyć jak się przez tyle,dni,miesięcy,lat robiło się wbrew naturze naszemu organizmowi.. Choć chciałoby się tak pogrzeszyć jezscze, ale to błędne koło.. Ja to czuję że bym dał radę przez to przejść i cieszyć się życiem, ale nie wiem czy sam dam radę bez żadnego wsparcia :/ choć i tak już daleko doszedłem, ale kurcze brakuje mi osoby bliskiej która będzie popierać moje zdanie :/ ale nie przez forum, tylko realnie :) choć forum też pomaga nie powiem że nie :)

      Usuń
    49. troche źle tam napisałem.. drugą kurację miałem właśnie w wieku 17,18 lat

      Usuń
    50. kuracje tetralysalem rzecz jasna

      Usuń
    51. anonimowa zjd

      oja 2,5 roku brałeś psychotropy
      ja bym się w życiu na to nie zgodziła, jak miałam bóle głowy i byłam u neurologa to chyba dostałam jakiś psychotrop albo coś podobnego na tłumienie tego bólu i miałam z dnia na dzień zwiększać dawkę, pierwszego dnia jak wzięłam pół tabletki to myślałam ze wykituję, jakieś omamy, serce mi zaczęło bić jak oszalałe i juz wiecej tego leku nie wzielam, bo nie wiem co by bylo po wiekszej dawce

      a mozesz powiedziec dlaczego brales te leki? przez jelita czy nie wiem dlaczego? i po tych psychotropach Ci padły jelita czy po tetralysalu?
      chociaz z tego co napisales to wnioskuje ze brales jednoczesnie i tetralysal i psychotropy

      rozumiem Cię doskonale, bo mi też takiej osoby brakuje

      Usuń
    52. chronologicznie było to tak:
      -16 lat - 1 kuracja tetralysalem , zaraz po nim padła mi poważnie psychika i nie było wyjścia(bo bylem trupem, miałem takie lęki i deprechę tego się nie da opisać.. to jest straszne cierpienie) po prostu nikt mi inaczej nie umiał pomóc, żeby mnie wyciszyć tak się potoczyło i tyle.. Także swoje przeszedłem w życiu(będąc tak młodym).. A z lekami to jest tak że przez pierwsze 3 tyg. jest tragicznie a potem już jakoś organizm zaczyna funkcjonować..

      -no i brałem te leki cały czas i później po ok. 1,5 roku przeszedłem drugą kurację tetralysalem.. Gdyby nie to że brałem leki to bym brał izotek, bo pani dermatolog mówiła że jak bedzie nawrót po antybiotku to izotek.. Ale że nie mogłem brać izoteku ze względu na deprechę(i leki psycho) to przepisała mi drugą kuracje antybiotykiem..
      Tragicznie ten mój życiorys wygląda jak tak tu opsuje.. To nie znaczy że moje życie było i jest calkiem przesrane, po prostu mogłoby to się inaczej potoczyc te moje choróbska, żebym choć trochę szanował zdrowie w młodzieńczych latach.. Ale na nie które rzeczy nie mamy wpływu, widzocznie tak musiało być.. czasu nie cofniesz i basta... teraz trzeba patrzeć tylko do przodu.. ale jest cholernie ciężko.. mi się wydaje że ja już taki jestem od dziecka.. od dziecka mam jakieś alergie na pyłki, itd.. problemy laryngologiczne miałem.. cały czas coś.. Tylko teraz jak już staję się dorosły to zaczynam mieć własne zdanie i możliwość robienia czegoś w innym kierunku, wcześniej mogłem tylko polegać na rodzicach.

      Wiesz co napisz następną wiadomość do mnie na maila: anonimmazury@wp.pl

      bo to trochę taki żałosny spam co my tu robimy.. ;D

      pozdro

      Usuń
    53. a kiedy się zaczęły Twoje problemy trawienne? wiesz co ja to się trądzikiem tak bardzo nie przejmuję, a poza tym wierzę w to, że jak zaleczę jelita to i to się naprawi z czasem, bo już widzę poprawę, po odstawieniu nabiału i zboż, szkoda tylko że nie ma poprawy w kwestii trawienia

      no czasu nie cofniemy, ale ja i tak do tej pory mam do siebie żal, że tak się to moje życie potoczyło

      ja wolę pisać tutaj, poza tym MS może to przeczyta i każdemu z nas coś doradzi, w ogóle to fajnie by było jakby na tym blogu powstało to forum, to byłoby najlepsze rozwiązanie moim zdaniem

      Usuń
    54. Dokładnie nie wiem kiedy.. Bo dopiero od paru miesięcy zacząłem się temu przyglądać jako powiązanie z trądzikiem, wcześniej po prostu na to uwagi nie zwracałem.. Bąki jakieś tam były i tyle.. Ale pamiętam że po tetralysalu inne kupy zacząłem robić, ale wtedy jakoś się tym nie przejąłem po prostu.. A może byśmy jakoś się zgadali w jakiś weekend i pogadali ? Nie wiem ty do mnie lub ja do Warszawy ? Co ty na to ? pkp i rura :) Byśmy trochę ponarzekali sobie? :) U mnie kibel w domu jest także spk :D

      Usuń
    55. Jutro nadrobię Wasze elaboraty, a co do forum to super pomysl, tylko nie bardzo mam czas aby sie tym zajac :(
      Co do nickow na blogu to wystarczy konto na google :)

      Usuń
  21. Klora
    Ja miałam usuwaną ósemkę dwa tygodnie temu, cierpię do dziś :( nigdy więcej...

    OdpowiedzUsuń
  22. szerze powiedziawszy to eksperymentalnie jak jadlam do 10g wegli w posilku a reszta bialka i tluszcze to bylo naprawde dobrze, nawet gdy zwiekszylam do 15 to juz wszystko sie pogorszylo, tak do 13 g jest znosnie ale daleka droga to bycia choc dobrze.
    Mam 150 cm i 46-47kg. Weglle z warzyw i orzechow. Caly dzien jestem aktywna. Duzo chodze, prawie caly dzien. Sa to glownie warzywa malo bogate w cukier, najwiecej cukru to z tego co jem na surowa pietruszka korzen i surowa marchew.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całym szacunkiem, jestem pewna że Twój organizm nie rozróżni 10g od 15g węgli, zwłaszcza że nigdy nie mamy tego samego zapotrzebowania. Może coś innego jest wyznacznikiem?

      Usuń
    2. dzisiaj na obiad zjadlam tylko jajka i smalec i nie pamietam kiedy sie tak dobrze czulam, nie czuje zadnego braku sily czy otepienia i moge w koncu 'myslec'. teraz nie wiem co o tym sadzic bo przeciez wegle sa potrzebne ale dlaczego moj organizm tak reaguje?

      Usuń
    3. Kto powiedzial, ze wegle dietetyczne sa potrzbene :) Ja bylam w ketozie z pol roku, czulam sie super...ale szczerze nie polecam na dluzsza mete tak niskiego poziomu wegli. Nie dla kobiet, nie dla kogos kto nie ma problemow cukrzycowych czy neurologicznych. Pozniej powrot do wegli nie jest przyjemny, zwlaszcza w kwestii trawienia i ewentualnych problemow z rozregulowana gospodarka hormonalna.

      Usuń
    4. wiec co moglabys mi doradzic?

      Usuń
    5. Powoli włączać więcej warzyw i owoców do menu. Obserwować czy po jakimś szczególnie nie czujesz się źle, więc najlepiej po kolei i pojedynczo dodawac produkty. Np. nowy co 3-4 dni. Byc moze Twoje zle samopoczucie bylo spowodowane nietolerancja lub masz problemy z trawieniem weglowodanow.

      Usuń
    6. Masz nadwage? Jakies historie z cukrem lub insulina?

      Usuń
    7. juz probowalam i im wiecej wlaczam jakichkolwiek wegli to jest gorzej. jak jadlam ich duzo kiedys i to co 3h byla miska duza warzyw i miska zboz to nawet chudlam i spadlo do 40kg. czulam sie okropnie, nie mialam sil a jadlam za pieciu. na twarzy w okresie duzej podazy wegli wyskoczyly mi takie gule na twarzy bolace i swedzace a skora sie swicila jakbym sie wysmarowala olejem.
      gdy zmniejszylam wegle zaczelo byc lepiej. przytylam 7kg. nabralam sil ale przez ta apatie po weglach nie moge w pelni z satysfakcja z niej korzystac. gdy czerpalam energie glownie z wegli to nie mialam wogole sil i bytlam jak duch. boje sie ze jak bede jesc malo warzyw to nabawie sie niedoborow. ale kusi mnie taka droga bo jak ich jem baaardzo malo to zaczynam sie czuc dobrze. nie wiem co robic dlatego pisze do Ciebie z nadzieja liczac na jakas pomoc. aha bedac na tej diecie gigh carbo podskoczyl mi powyzej normy tsh i dostalam nawet tabletki ta najnisza dawke od enodokrynologa ale z usg nic nie wykazalo zlego.

      Usuń
    8. Zmniejszylas wegle i przytylas? A moze jest to kwestia nietolerancji pokarmowej? Pomyslalam tez o niedoczynnosci. Na moje oko to jakis problem na ogolnym poziomie, same maktoskladniki nie maja takiej mocy sprawczej. Napisz co tera zjesz, a co jadlas wtedy - tylko prosilabym o w miare dokladne ilosci.

      Usuń
  23. Ms a moglabys jeszcze cos napisac o wplywie glutaminy na organizm czy warto kupic cos OLIMP L-GLUTAMINE 120kap. MOCNA GLUTAMINA 1400mg ? prosze o rade w tej sprawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.glutamina.pl/ - Tutaj są opisane właściwości glutaminy

      Usuń
  24. Moglabys podac jakis przepis na mocniejsza niz poprzednio paste do zebow? bo po tej co znalazlam na blogu , czuje jakby 'niedomyte' zeby...
    z gory dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dodajesz olejku eterycznego?

      Usuń
    2. tak, pozatym ta pasta odrazu mi sie rozpuszza i nawet nie zdaze umyc zebow bo splywa...

      Usuń
    3. Tych past jest multum, w sensie przepisow w sieci :) Duzo osob chwali te na bazie wegla aktywnego.

      Usuń
  25. czy lepsza jest l-glutamina w proszku niz w kapsulkach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepsza jest w proszku, dlatego że w kapsułkach są zbędne wypełniacze żeby nadać tabletce kształt.

      Usuń
  26. a Czym różni się peptyd glutaminy od czystej L- glutaminy i ktore lepiej brac? czytalam ze jest z nasion zboz?! jaki jest sens w jej braniu wiec skoro zboza sa szkodliwe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peptyd jest ze zbóz, z tego co wiem wolniej się wchłania i ogólnie nie polecam. Czysta glutamina jest lepszą opcją, a robi się ją na rózne sposoby http://jn.nutrition.org/content/131/9/2552S.full

      Usuń
  27. Wiem ze jesteś zwolenniczką 3 posilkow, co gdy np. wstaje o 6 a Ide spać o 22 - czy rozłożenie jedzonka na 4 posilki jest okej? Dodam ze walczę o odzyskanie okresu.

    OdpowiedzUsuń
  28. MS, proszę poradź mi, co może powodować nagłą nietolerancję surowizny? wieczorem jednego dnia zjadłam kolację (kurczak+fasolka szparagowa i kapusta czerwona), drugiego dnia rano po jagodach goji ścisnęło mi żołądek, i tak jest od dwóch tygodni. ten kurcz promieniuje mi czasem aż na plecy, często dochodzą nudności. w pierwszym odruchu odrzuciłam nabiał, nic to nie dało, niemniej od tamtej pory nie tykam go w ogóle.
    poszłam do lekarza, bo mi to utrudnia normalne funkcjonowanie, dostałam spasmolinę w razie bólu i zalecenie diety na kleiku ryżowym, i tak sobie trwam od czwartku. ogólnie na prostych węglowodanach (białe pieczywo, paluszki słone, sucharki - to przerobiłam) nic mi nie jest, ale ja nie chcę tak jeść...
    czy to może mieć tło stresowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może jakieś zapalenie błony śluzowej żółądka, rozumiem że to takie nagłe tak? Wcześniej nie było problemów z jedzeniem surowizny tak? A jak z gotowanymi warzywami? I jak z mięsem? Napisz coś więcej o tych objawach. Kiedy występują, po czym, po czym nie, jaki to ból etc.

      Usuń
    2. wcześniej nie było z niczym problemów.
      przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale trochę czasu mi zajęło testowanie mięsa i jajek - po nich jest spokój. od paru dni wprowadzam też warzywa, oczywiście gotowane, też nie jest źle. pozwoliłam sobie na kawę, bez problemu. tylko jedna kwestia - wciąż jem to wszystko z bezpieczną zbożową 'podkładką'.
      ból był ściskiem z typowym trawiennym dyskomfortem (pełność, nudności), pomagało trochę zwinięcie się w kłębek. często miałam wrażenie, że to ból kręgosłupa.
      mam wrażenie, że tłuszcz dobrze to koi, w ostatnich dniach jest to głównie masło.
      podsumowując - tylko surowe warzywa wydają się być problemem. w weekend pewnie spróbuję zjeść coś z surowizną i zobaczymy.

      Usuń
    3. To miejmy nadzieję, że to było chwilowe zapalenie/podrażnienie zoladka :) Wprowadzaj jeden produkt w jednym czasie i obserwuj. Zacznij od tych mniej bogatych w nłonnik. A towarzyszyły temu biegunki?

      Usuń
  29. W ramach "Q&A cz.15" ja zadałem pytanie na mailu proszę o pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
  30. 1. Co sądzisz o smażeniu mięsa na patelni z użyciem oliwy z oliwek- Czy jest to niezdrowe itd?
    2.Napisałaś żę "Ostatnio sporo mysle o tradziku, pewnie przez moj okrutny wysyp :) " to przez detoks czy dlaczego znowu to powróciło?
    3. I chciałbym się dowiedzieć co złego jest w orzechach i kukurydzy (gotowanej i popcornie) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Oliwa teoretycznie nadaje sie do uzywania w niezbyt wysokiej temperaturze, ma wysoki punkt dymienia...ale jak to z kwasami nienasyconymi bywa sa malo stabilne i szybko sie utlenianiaja pod wplywem tlenu, temperatury czy światla. Dlatego bezpiecznie jest uzywac oliwy tylko na zimno.
      2. Nie wiem :( Ciezko jednoznacznie stwierdzic, pzresadzilam z detoksem na pewno. Cala moja broda jest w zaskorniakach otwartych, ale wiem ze pod skora od zawsze cos mialam i tam siedzialo, chociaz nie wydaje mi sie ze az tyle. Z drugiej strony reszta skory gladka. Byc moze to kwestia hormonow, bo ostatnio mocno sie przemeczam.
      Pamietam na izoteku jak wiekszosc osob mialam 1-2 mc wysypu i piekne cery, a mnie sypalo ostro ponad pol roku, wiec mozliwe, ze moj organizm ze wzgledu na slaba eliminacje po prostu tak akumuluje. Zobaczymy za jakis czas czy zejdzie, chociaz nie mam pomyslu co zrobic z tym co juz wyszlo :)
      3. orzechy są całkiem ok dla tych bez chorob auto :) a kukurydza no coz...to zboze :)

      Usuń
  31. Czy jest mozliwe ze tradzik powstaje przez roznego rodzaju bledy zwiazane z metabolizmem, juz nie zalezy od produktow ale od metabolizmu? :) raz bylo ze bedac na Paleo raz skora byla super raz kompletnie cala pokryta pryszczami i tak na zmiane, natomiast jedzac wszystkiego rodzaju inne niezdrowe rzeczy tez bylo podobnie raz super a raz masakra... czym to jest spowodowane :D bylbym wdzieczny za pomoc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja mam trądzik własnie od np. mleka, cukry, słodyczy, miodu, nawet jak sie najem za dużo owoców typu pomarańcz banan, dermatolog mi własnie powiedziała, żeby tego unikać, i od razu jak ręką odjął ( oczywiście plus masci antybiotyki przez jakis czas :|) o niezdrowych rzeczach nawet nie mówię :D ale no nie wiem dlaczego tak jest... może ogranizm nie powinien tego mieć w takim nadmiarze jak się ma w dzisiejszych czasach w dodatku wszystko przetworzone bądź zmienione genetycznie itp. to też jakiś tak wpływ ma.. a skóra reaguje.

      Usuń
    2. Taki losowy trądzik często jest wynikiem problemów hormonalnych. Zwłaszcza jak nie ma podejrzeń co do chorych jelit czy nietolerancji pokarmowych.

      Usuń
    3. Nie jem nabialu, nie jem glutenu, slodyczy, miodu a mimo to to roznie jest... i mam zapalenie jelit i zanik kosmkow jelitowych :P

      Usuń
    4. A inne zboża jest? Poza tym takie problemy są wynikiem lat niewłaściwej diety, więc teraz poza eliminacja szkodliwych substancji warto zajac sie leczeniem i regernacja jelit.

      Usuń
    5. No wlasnie inne zboza wcinam, jak ryz, kasza gryczana :P Ale ciagle jestem chudy, jak przytyc i zbudowac miesnie na diecie bez mleka, glutenie, zboz itd ? :D

      Usuń
    6. No to wypadałoby odstawić. A co w zamian? Dużo ziemniaków, korzeni, być moze nawet miód, owoce o wysokim ig i przede wszystkim tłuszcze: olej kokosowy, mleko kokosowe, tłuste mięsa i ryby. Wielu kulturystów daje radę :) Oczywiście należy się wgłębić bardziej w temat, ale przyrost masy bez zboz jest jak najbardziej realny.

      Usuń
    7. Dziekuje bardzo za odpowiedz ;)

      Usuń
  32. czy jeżeli mam nietolerancje na mleko to czy mogę wątróbkę maczać w mleku ? :o

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak tak czytam te historie z ósemkami, to aż mi włosy stają dęba mi rosną 3 ósemki, jedna bezboleśnie i 2 trochę dają znać, ale da się znieść i nic się z nimi większego nie dzieje, a tu jakieś szwy operacje, wycinki o matko :O nie wiedziałam, że takie problemy mogą się pojawić.

    OdpowiedzUsuń
  34. Hm, nie wiem czy jeszcze odpowiadasz na komentarze tutaj, ale może tak:) Mam 2 pytania:
    1) Co sądzisz o mące ziemniaczenej (bio)? Wiem, że jako produkt przetworzony na pewno nie jest zalecana w diecie, ale czy zjedzenie czegoś z dodatkiem takiej mąki raz na 1-2 miesiące może być bardzo szkodliwe? Oczywiście przy założeniu, że jada się ziemniaki.
    2) Czy leczniczy rosół gotowany z mięsa nieekologicznego ma jakiś sens? Na razie nie mam funduszy na ekologiczne mięso, a chciałabym robić taki rosół. Czy z mięsa ze zwykłego sklepu warto go gotować?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1) Myślę, że nie. Ziemniak obrobiony to oczywiście nie to samo co naturalny, ale też nie wydaje mi się aby poddawanie skrobii temperaturze czy mechanicznym procesom było aż tak niebezpieczne. Nie wiem co prawda jakich metod używa się w takiej produkcji, czy czasem nie ma tam sztucznych agentów...ale np. juz tapioka jest uważana za całkiem sensowny produkt.
      2)Ma. Ale gotowany na kościach oczywiście plus zebranie tłuszczu jaki się zgromadzi po gotowaniu. Sęk aby to była zupa z kości, to one sa bogactwem minerałów i innych sbstancji odzywczych. Można dodać kurze łapki lub świńską nogę. Zdecyodwanie widze więcej plusów takiego rosołu niż minusów.

      Usuń
  35. czy mozna wysuszyc orzechy po calonocnym namoczniu w pierkarniku? jak dlugo je tam trzymac bo przeciez maja niestabilne NKT wiec zastanawiam sie czy nie bedzie to za duza temperatura? mozna zrobic to w inny sposob? bo teraz lato wiec piece zimne...

    OdpowiedzUsuń
  36. a co sadzisz o jeddzeniu suszonych grzybow? czy wystarczy je przez noc namaczac i mozna zjesc po umyciu czy trzeba je pogotowac w wodzie lub na parze przed zjedzeniem?

    OdpowiedzUsuń
  37. czy do pasty do zebow mozna dodac oleju kokosowego rafinowanego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będzie miał tych samych właściwości przeciwzapalnych, przeciwgrzybicznych i antybakteryjnych co nierafinowany :(

      Usuń
  38. Mam pytanie dotyczące nadmiernej potliwości. Mam z tym bardzo duży problem co może być przyczyna i jak leczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A występuje non stopy czy raczej falami podczas niektórych sytuacji/stanu emocjonalnego?

      Usuń
  39. No w sumie non stop, w zeszłym roku kupiłam sobie taka kulkę w aptece nie pamiętam nazwy smarowałam stopy i pachy, potem w ciąży nie stosowałam. Latem jest strasznie, po 5 minutach (nawet w sandałach) czuję jak zaczynam się pocić, pachy to samo ;-( W ogóle jakaś chora jestem - alergia, żołądek, pocenie,bóle kości i stawów, trądzik - choć tu po kuracji retinoidami jest dużo lepiej

    OdpowiedzUsuń
  40. a co sadzisz ms o diecie optymalnej ale bez nabialu i wedlin?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiele razy słysze to pytanie :) Jesli odetniemy nabial to podejrzewam, ze mozemy mowic o diecie ketogenicznej. Nie jestem zwolennniczka dopoki osoba nie ma problemow z gospodarka weglowodanowa (w sensie powaznej cukrzycy) czy neurologicznych. To duza artyleria, i brak warzyw i owocow ma dla mniej wiecej strat niz korzysci. Jako krotkotrwala terpia (zwlaszcza w pewnych schorzeniach) jak najbardziej!

      Usuń
  41. dieta paleo to przeciez dawniej jedzono tluszczi mieso a nie opychano sie warzywami czy owocami wiec czegos tu nie rozumiem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do konca. Ale to nie ma znaczenia, chcemy nasza diete opierac na podstawie nie tylko ich doswiadczen, ale tez naszej dzisiejszej wiedzy i nauki, wiec stsowanie 1:1 tego co bylo kiedys nie jest celem paleo. Ponadto prawdziwe paleo to po prostu istny oportunizm, ktorego nie chcemy powielac.

      Usuń
  42. ile prawdy jest w tym ze gotowane warzywa sa trucizna dla organizmu bo sa m.in. pozbawione enzymow przez co sa czyms obcym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obcym niekoniecznie, ale gotowanie faktycznie pozbawia ich enzymów. Ma jednak inne plusy w postaci lepszej strawności/mnbiejszej ilości błonnika. Zróżnicowanie to klucz. Plus wiele substancji odżywczych jest aktywowanych pod wpływem obróbki termicznej.

      Usuń
  43. czy jedzac tylko mieso i tluszcz mozna dostarczyc organizmowi dostatecznej ilosci witamin i mineralow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdania są podzielone, ja uważam że nie. Jestem za opinią, że warzywa i owoce są 'oczyszczające', a białko i tłuszcz 'budujące'. Oczywiście znajdziesz w sieci dodowy na to, że dobrej jakości mięso może zawierać więcej składników odżywczych niż warzywa i ludzie na dietach ketogenicnzych radzą sobie całkiem nieźle, ale osobiście uważam, że takie wymuszanie na organizmie mechanizmów 'awaryjnych' nie jest potrzebne dla zdrowia.

      Usuń
  44. jak obliczyc proporcje b/w/t? naprawde nie wiem jak sie za to zabrac zeby np uzyskac 2000kcal czy 1500 stosujac cos takiego Białko 1 : Tłuszcz 2,5 - 3,5 Węglowodany 05 - 0,8

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem białko 1-2 g na kg masy ciała to wystarczająco, węglowodany wg aktywności i reszta to tłuszcz :) Jeśli chcesz takich bardziej naukowych wskażników to jest post B.W/T, gdzie podawałam proporcje wg The Human Perfect Diet ;)

      Usuń
  45. czy golonka gotowana min 4h tez da dobry rosol i jestodzywcza i zawiera zelatyne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie chodzi nam o kości gdy mówimy o rosole :) Oczywiście jak wrzucamy całe kawałki to mamy tam i żelatynę/kolagen i masę minerałów. Proponuję golonkę ugotować, mięso wyciągnąć jak będzie gotowe i dalej już gotowac jak najdłużej same kości. Im dłużej tym lepiej. Ja gotuję ok. 2-3 dni, ale w wolnowarze.

      Usuń
    2. czyli ile gotowac taka golonke zeby bylo mieos miekkie ale bialko dobrze strawne?

      Usuń
  46. a co polecasz na to nadmierne pocenie się, jeśli to jest takie typowo nerwowo- stresowe
    od kiedy zaczęłam się bardziej stresować, zaczęłam się też nadmiernie pocić i to w takich miejscach gdzie kiedyś tego nie było typu plecy, twarz,stopy
    po dłuższym okresie nerwów zaczęłam się bardziej pocić pod pachami, ale to było jeszcze tak zima/ wiosna, potem jak się zrobiło gorąco i wiadomo, że ludzie z powodu gorąca się bardziej pocą to u mnie to jest istny potop, pot się leje tak, że nie wiem, jeszcze stres z tego powodu, że ludzie widzą :/ to wszystko jeszcze pogarszał i tak jak pamiętam to kiedyś miałam tak, że w wakacje mogłam normalnie jechać autobusem, czy iść chodnikiem, a teraz to się zastanawiam jak to zrobić, jak coś załatwić, żeby jak najmniej się spocić :/
    a nerwy były stąd, że miałam zawroty głowy i strasznie się bałam tego, że się przewrócę i dochodziło do tego że bałam się wyjść na ulicę, czy stać w kolejce, a jak się zrobiło gorąco to już w ogóle masakra i to jest na pewno nerwowe, czasem nawet czuję takie fale gorąca
    słyszałam, że picie szałwii pomaga, ale jakbyś miała jeszcze jakieś rady to byłabym wdzięczna za pomoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poradzisz coś?

      Usuń
    2. Jedyne co pomoże naprawdę (a nie tylko trochę zamaskuje symptomy) to zajęcie się stresem i poziomem kortyzolu, bo to on jest przyczyną takich reakcji.
      Zastanowiłabym się czy inne hormony jak np. estrogen i tarczyca są ok. Często te kwestie sa mocno z sobą związane.

      Usuń
  47. a co sadzisz o jedzeniu takich rzeczy jak kaszanka czy salceson?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaszanka...ma zboża, więc dla mnie to duże NIE. Co prawda mogłabym rozważyć wersję ryżową, ale to wciąż nie jest coś co chciałabym jeść na co dzień. A salceson - kwestia produkcji, jak z większością wędlin. Szczerze mówiąc nie wiem jak się go sporządza w domu.

      Usuń
  48. YCzy pasozyty i grzyby w organizmie moga powodowac tycie i niemoznosc schudniecia? Mam taki problem i cierpie na nadwage, mimo diety i treningu na redukcje w ogole nie trace tk tluszczowej, czuje ze cos jest nie tak z homeostaza organizmu. Masz jakis pomysl, co to moze byc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. Ale nie szukałabym od razu tu przyczyny, zobacz zakładkę 'odchudzanie' - to powinno dać Ci punkt startowy do przemyśleń i oszacowania jakie problemy mogą być związane z Twoim zdrowiem. No i możesz zrobić mój test diagnostyczny :)

      Usuń
  49. co sie stalo z kiszonkami ze sa miekkie i takiejakby troche dryzdowate? zle sie zakisily? nie nadaja sie do jedzenia? nie wiem moze sa pozbawione probiotycznych wlasciwosci? no bo sysza i sie pienia ale sa miekkie zamiast chrupiacych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może długo się kisiły? Ciężko mi stwierdzić. Pływały w soku cały czas?

      Usuń
    2. tak plywaja

      Usuń
    3. i w smaku takie slodsze jakby

      Usuń
  50. czy mozna wysuszyc orzechy po calonocnym namoczniu w pierkarniku? jak dlugo je tam trzymac bo przeciez maja niestabilne NKT wiec zastanawiam sie czy nie bedzie to za duza temperatura? mozna zrobic to w inny sposob? bo teraz lato wiec piece zimne...
    Odpowiedz


    a co sadzisz o jeddzeniu suszonych grzybow? czy wystarczy je przez noc namaczac i mozna zjesc po umyciu czy trzeba je pogotowac w wodzie lub na parze przed zjedzeniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszarka do grzybów jest dobrą opcją, suszenie też. Zobacz tutaj http://www.thehealthyhomeeconomist.com/video-raw-nuts-done-right/

      Usuń
  51. a suszenie namoczonych orzechow w piekarniku? bo a dworze zdaza splesniec niz wyschnac na sloncu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metoda z piekarnikiem jest najbardziej powszechna, zobacz w sieci szczegoly dotyczace parametrow, bo wersje sa rozbiezne ile je tam trzymac :)

      Usuń
  52. A co radzisz jeśli trądzik występuje tylko na brodzie? I jest ona bardzo zanieczyszczona, pełno podskórnych grudek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja! To ja! :)
      Przeważnie mówi się o hormonach, ale moim zdaniem tradzik hormonalny jest dosc charakterystyczny - te cysty bez ujscia, bolesne i nie schodzace miesiacami.
      Moja teoria na zanieczyszczona brode to problemy z eliminacja - niekoniecznie detoksem, chociaz moze i praca watroby tez ma tu znaczenie, ale generalnie albo zbyt wolny detoks i eliminacja, albo zbyt szybki detoks i wolna eliminacja, ktora nie 'nadaza'.
      Zwlaszcza jak pory w tym miejscu sa male. A dlaczego tak mysle? Nigdy nie mialam problemow z broda, tzn. mialam tardzik na calej twarzy ale broda i czolo zawsze najszybciej sie leczyly. Po moim slynnym detoksie, gdzie przesadzilam i mocno obciazylam watrobe broda skapitulowala. Zaniechalam wszystkiego i nic sie nowego nie dzieje, ale co juz tam siedzi musi wyjsc, wiec jeszcze sie mecze.
      Bardziej powszechna teoria hormonalna tez mi chodzi po glowie, na zasadzie ze te wielkie cysty moga byc wynikiem hormonow plciowych, a inne np. tarczycowych czy nadnerczy. Daj znac z czym sie zmagasz, moze znajdziemy jakis wspolny punkt :)

      Usuń
    2. Oo dziękuję, bo ja już nie mam pomysłów... Zaczęło się od niewinnych drobnych zaskórników zamkniętych, później zaczęły się właśnie takie pryszcze-gule. Teraz coś się uspokoiło (ehh tylko żeby nie zapeszyć) i właśnie "wyciągam" tą drobną kaszkę maścią ichtiolową. Ale co mnie martwi bardziej, to mam aż pięć takich twardych podskórnych guzków, które siedzą już od miesięcy. Nic ich nie rusza. Nie wiem co to, jakieś większe kaszaki...
      Zastanawiam się też nad tym, bo w sumie to wszystko zaczęło się razem z moją manią na zdrowe odżywianie. Tylko że to "zdrowe odżywianie" polegało na jedzeniu w większości owoców. Przez ten rok jadłam ich bardzo dużo. Teraz właśnie spróbuję odstawić i zobaczę. Na pewno też wpływ miał makijaż, bo wtedy też się zaczęłam malować. No ale jak tu teraz wyjść z domu bez niczego, robi się takie błędne koło :(

      A i tak btw. to bardzo Cię podziwiam, wszyscy powinni Cię czytać :D

      Usuń
    3. Nie wiem jak inne cery ale moja zawsze była taka, że jak coś się już zrobiło to nie zniknęło samo. Albo w końcu pojawił się stan zapalny albo złuszczałam te miejsca, aby dac ujście temu co ulokowało się w porze. Teraz też tak robię. To takie dorazne metody. We wplyw makijazu na tradzik nie do konca wierze :) Najlepsza cere w zyciu mialam zawsze na chemii, oczywiscie jestem za naturalnymi metodami i teraz unikam stosuje tylko taka pielegnacje, ale jest ona duzo bardziej toporna dla problematycznej cery niz wiekszosc komercyjnych produktow.

      A kaszka jaka opisujesz to przypuszczam, ze neidobory witamin rozpuszczalnych w tluszczu. To czesto daje takie polaczenie takiego rogowacenia przymieszkowego z tradzikiem/lojotokiem.

      Co do wyjscia bez makijazu. Jesli masz wysyp tylko na brodzie to nie jest az tak zle prawda? :) Na szczescie jest wiele kosmetykow kamuflujacych do wyboru teraz, pamietam jak mialam 15 lat temu mega tradzik i nie bylo kompletnie nic.

      Ale ichtiolu bym nie stosowala na taka skore. Moze zapychac. Moze pasta lassara lub po prostu dobre oczyszczanie, regularny peeling i jakis lekki kwas? Np. salicylowy lub glikolowy.

      Jak wyglada Twoja dieta? Hormony? Styl zycia?

      Usuń
    4. Hmmm no w sumie ja też gdy coś zostawię to długo schodzi samo. Ale te guzki są takie twarde i naprawdę nie da się tego ruszyć. Właśnie co jakiś czas robi sie taki stan zapalny, powiększa się, a potem znowu chowa i tak w kółko.
      Na te zaskórniki zamknięte u mnie najszybciej działa punktowo ta maść. Zresztą pełno tego jest i widzę jednak, że pojawiają się nowe :(

      Nie mam niestety za dobrej diety, nie umiem jakoś o to zadbać. Od ponad tygodnia odstawiłam całkiem zboża, nabiału już wczesniej nie jadłam. Tak to jem głownia warzywa: pomidor, ogórek, sałata, szczypiorek, marchew, rzodkiewka, brokuły, szpinak. Ziemniaki i jakieś mięso na parze, coś w tym stylu, sama nie wiem za bardzo co jeść. Piję zieloną herbatę i sok z aloesu.

      Rano uzywam toniku z kozieradki, wieczorem z kwasem migdalowym. Na brodzie zaskórników nie ruszyło :P Ale wyrównało koloryt i zniknęły blizny. No i codziennie robię maseczkę z płatków owsianych.

      Usuń
    5. Zdjecie :)
      I odstawienie zboz to bardzo dobry pomysl, mysle ze zobaczysz roznice w kwestii stanow zapalnych szybko.
      Jak hormony? Stres? Styl zycia?

      Usuń
  53. gdy nie pije wystarczajaco duzo to mam wzdety brzuch i zatwardzenie, ale gdy zwiekszam plyny to czesto oddaje mocz o jest uciazliwe w pracy i ludzie zaczynaja podejrzliwie do tego podchodzic... co mozesz poradzic w tej sprawie ms?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak czesto oddajesz mocz i jak duzo pijesz? Zapotrzebowanie na wode to bardzo indywidualna kwestia. Moim zdaniem dopoki w nocy nie wstajesz do lazienki i nie pijesz non stop to wcale nie musi byc niepokojace ;)

      Usuń
    2. pije co 30 min szklanke plynow, parcie na mocz mam tak czasami co godzine. pije dziennie nawet do 3l. cukier mam w normie juz niejednokrotnie badalam. w nocy nie wstaje za potrzeba. pije 2h po posilku co 30 min i 30 min przed posilkiem. jem 3 razy dziennie. o 8, 14 i 20. zadnych kaw, gazowanych czy sokw. tylko woda, ziolowe herbaty lub napary z ogrodkowych roslin np mieta czy pokrzywa

      Usuń
  54. czy kielki i "male" rosnace warzywa sa lepsze od tych juz dojrzalych, ktore juz urosly?
    bo slyszalam, ze te pierwsze zawieraja wiecej witamin?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest teoria, ze nie zdazyly wyksztalacic jeszcze mechanizmow obronnych jakie maja wszystkei zyjace organizmy, przez co sa dla nas 'bezpieczniejsze'. I tez mnie uczono, ze sa bogatsze w substancje odzywcze niz 'dorosle'. Dr. Mercola pisał o tym http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2013/04/08/eating-sprouts.aspx

      Usuń
  55. A mnie zaciekawilo to czy mozna w oogole zyc bez weglowodanow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Np. Eskimosi jedzą głównie tłuszcz i białko. Ale ich pożywienie ma zupełnie inną wartość odżywczą niż to co możemy zrealizować w naszych realiach. Mięso dobrej jakości jest nadrzędnym źródłem witamin i minerałów, tłuszcz zapewnia pełnie synergistycznych składników odżywczych, ale taka dieta raczej musiałaby być bardzo dobrze zaplanowana, aby nie powstały niedobory. Plusów, minusów i dyskusji na temat ketgoniecznych diet jest wiele. Najczęściej źródła sa sprzeczne. Moim zdaniem na każdej diecie ktoś moze funkcjonowac optymalnie. Sa weganie, ktorzy z pewnoscia czuja sie i sa realnie zdrowsi niz niejedna osoba na zbilansowanej diecie. Wiekszosc z nas jednak mialaby problemy, wiec to wszystko bardzo indywidualna sprawa :)

      Usuń
  56. a co myslisz o tym aby jesc miksowane posilki? czy lepiej sie przyswoja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak i nie. Z jednej strony miksując coś zmieniamy jego stukturę, co sprawia, że jedzenie jest łatwiej trawione, zwłaszcza, że większość z nas nie przeżuwa dokładanie. Z drugiej strony czas podczas którego gryziemy i przeżuwamy oraz sama akcja jest niezbędna do wytworzenia odpowiedniej ilości kwasu solnego i enzymów trawiennych.
      Nie wiem czy ma to znaczący wpływ na przyswajanie składników odżywczych, szczerze mówiąc nie wydaje mi się.

      Usuń