Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

26.05.2013

Sens diet eliminacyjnych

Diety GAPS i SCD to dwa zawsze polecane przeze mnie protokoły dietetyczne w przypadku problemów dotyczących układu trawiennego (najczęściej ZJD). Są to diety eliminacyjne, których celem jest redukcja stanu zapalnego żołądka/jelit poprzez wykluczenie z menu wszelkich potencjalnie problematycznych produktów. Prostszą wersją diety eliminacyjnej jest rezygnacja ze zbóż i nabiału, czyli dieta w stylu paleo. Ta ostatnia ma jednak sporo wad, ponieważ najczęściej przy chronicznych problemach trawiennych okazuje się niewystarczająca, a czasami może nawet nasilić pewne dolegliwości.


Czemu paleo to za mało?
Gdy nasze problemy trawienne są spowodowane złym trawieniem przetworzonych węglowodanów, obecnością glutenu, nadmiaru błonnika czy sztucznych dodatków w żywności możemy odczuć sporą ulgę adaptując paleo. Większość osób niezależnie od stanu zdrowia czuje jakąś poprawę. Niektórzy z nich całkowitą, inni tylko częściową. Ci drudzy często skarżą się, że niektóre problemy trawienne nasilają się podczas paleo. Jest to bardzo realne, gdyż paleo wbrew pozorom jest dietą bardzo wymagającą.

Przede wszystkim naturalne produkty są gorzej trawione niż te przetworzone i wymagają od naszego organizmu większej zdolności w zakresie np. wydzielania kwasu solnego, enzymów, żółci czy hormonów.  Zwłaszcza trudno trawione zwierzęce białka i surowe warzywa bywają problematyczne w trawieniu.

Dodatkowo po latach diety składającej się z wstępnie obrobionych produktów, nasz organizm jest zaadaptowany do mniejszych zdolności w zakresie tych procesów. Np. nie potrzeba zbyt dużej ilości kwasu solnego czy enzymów przy standardowej diecie. Nierzadko problemem są też niedobory składników odżywczych na skutek długiego unikania pewnych produktów (tłuszcz, mięso) lub chronicznego odchudzania.

Włączając sporo warzyw i owoców do diety może pojawić się problem z tolerancją FODMAPS, który na standardowej diecie nie miał szansy dać o sobie znać, ponieważ konsumpcja warzyw i owoców była mniejsza.  Oczywiście sporo osób wyklucza szkodliwe produkty, ale zapomina, że organizm trzeba jeszcze zregenerować lub nawet zaleczyć. W sytuacjach gdy mamy chociażby SIBO, pasożyty czy zaburzenie flory bakteryjnej jelit, samo pozbycie się tego co złe niekonieczni sprawi, że system pokarmowy wróci do normy. Czasem trzeba mu pomóc albo przez dalszą eliminację, albo przez zaadresowanie konkretnego problemu (a najlepiej w obie strony). Z tych powodów, gdy paleo nie przynosi nam oczekiwanych korzyści, warto pomyśleć o diecie typowo eliminacyjnej.

Dieta eliminacyjna
Trzy najbardziej popularne eliminacje to SDC, GAPS i FODMAPS. Trzecia jako bardzo ograniczona zasięgiem i ukierunkowana tylko na konkretne rozdaje węglowodanów nie będzie przeze mnie dziś omawiana. Pozostałe dwie tak naprawdę są bardzo podobne do siebie. SCD przyjmuje podobne zasady do paleo, ale wyklucza wszelką skrobię i pozwala na domowy probiotyczny jogurt. GAPS jest bardziej restrykcyjną wersją SCD, która standardowo stosowana jest raczej w przypadku chorób takich jak autyzm czy ADHD. Wśród diet eliminacyjnych warto jeszcze wspomnieć o protokole autoimmunologicznym, który polecam każdemu zmagającemu się z chorobami auto.

Na czym polega eliminacja?
W dużym skrócie obie diety mają na celu eliminację wielocukrów, czyli złożonych węglowodanów, które znajdują się w zbożu, warzywach skrobiowych, strączkach czy niektórych owocach. Idea jaka za tym stoi jest związana z nieszczelnymi jelitami oraz unikaniem substancji nasilających stan zapalny (lektyny, gluten, błonnik w dużej ilości).

Złożone węglowodany są niezwykle problematyczne w trawieniu. Molekuły wszystkiego co jemy (białko,
tłuszcz, węglowodany) zawsze muszą zostać rozbite do pojedynczych form. Czyli potrzebne są monocukry, pojedyncze aminokwasy i mela molekuły tłuszczu, aby mogły zostać przetransportowane do krwiobiegu i dostarczone do komórek ciała. Problem pojawia się gdy jakieś jedzenie nie zostanie właściwie rozłożone. Chcielibyśmy wierzyć, że w najgorszym wypadku powędruje do WC, niestety te niestrawione molekuły wędrują niżej do jelita grubego.

Niestrawione węglowodany karmią żyjące tam bakterie i grzyby, a im więcej niestrawionego pokarmu tym większy rozrost tych bakterii i grzybów. Ich wzrost jest związany z ubocznymi produktami takimi jak wytwarzanie się kwasów organicznych czy toksyn. PH takiego jelita zostaje zmienione, co sprzyja mutowaniu tych mikrobów. Mikroby produkują gazy jak wodór, metan czy dwutlenek węgla, co powoduje wzdęcia i podrażnienie śluzówki jelit.

Najwięcej takich patogenicznych przerostów ma miejsce na styku jelita cienkiego i grubego, więc łatwo o ich przedostanie się do jelita cienkiego doprowadzając do np. SIBO. Z kolei SIBO potrafi uszkodzić integralność śluzówki jelita i spowodować nieszczelne jelito, co sprawi że niestrawione proteiny będą dostawać się do krwiobiegu gdzie system odpornościowy rozpozna je jako wroga, zaatakuje i w ten sposób mamy nietolerancje pokarmowe.

Co więcej, mikroby wędrujące do jelita cienkiego i żołądka upośledzają trawienie i absorpcję składników odżywczych. Uszkodzona błona śluzowa niesie za sobą konieczność wzmożonej produkcji śluzu w celu ochronnym stąd też często u osób z problemami trawiennymi pojawia się dużo śluzu w kale. Ta warstwa śluzu oczywiście chroni również przed absorpcja substancji odżywczych doprowadzając do niedoborów. Taki przerost powoduje też uszkodzenie enzymów znajdujących się w jelicie cienkim.

Kwas mlekowy, który jest produkowany podczas fermentacji uznawany jest za przyczynę nieprawidłowej pracy mózgu i zmian w zachowaniu, stąd obie diety są skutecznie wykorzystywane w leczeniu ADHD czy autyzmu.

Taki stan, w którym nasza flora bakteryjna zostaje zaburzona może być spowodowany zbyt małym wydzielaniem kwasu solnego, lekami (zwłaszcza antybiotyki i inhibitory pompy protonowej), tabletkami antykoncepcyjnymi, stresem czy ubogą dietą.

Cała idea eliminacji związana jest z konsumowaniem tylko tych węglowodanów, które wymagają minimalnego trawienia i są całkowicie wchłaniane, tak by bakterie i grzyby nie miały z nich pożywki. Takie zagłodzenie patogenicznych mikroorganizmów powoduje, że zmniejsza się też ich aktywność, czyli nie wydzielają tak dużych ilości ubocznych produktów fermentacji jak gazy czy toksyny. Zmniejsza się tez ilość śluzu, co zwiększa trawienie i absorpcję, a oba te procesy wpływają na poprawę funkcji systemu odpornościowego. Po jakimś czasie następuje uszczelnienie śluzówki jelita i znikają nietolerancje pokarmowe.

Czym się różni SCD od GAPS?
Podstawową różnicą pomiędzy GAPS a SCD jest chociażby dieta intro. W przypadku GAPS pierwsza faza diety jest dietą płynną, w której dominuje domowy rosół i spora ilość probiotyków. Druga kwestia to obecność kazeiny w menu, bo jak pisałam wcześniej SCD dopuszcza tylko sfermentowane mleczne produkty typu Lactobacilli. W moim odczuciu GAPS jest też bardziej liberalna jeśli chodzi o użycie suplementów takich jak Omega3, enzymy trawienne, witaminy czy minerały. SCD zdecydowanie bardziej skupia się w okół produktów zakazanych, a GAPS zwraca uwagę na jak najwięcej odżywczych rzeczy w diecie. Kwestią sporną są też kefir i czekolada, dozwolone na GAPS i zabronione na SCD.

Dieta Intro
Dieta wstępna SCD została stworzona aby załagodzić problemy takie jak choroba Crohna, uchyłkows choroba jelit czy inne zapalne stany, zanim pełna wersja SCD będzie wdrożona. Autorka SCD, Dr. Elaine Gottschall, zaleca podczas pierwszego okresu tej diety spożywanie domowego rosołu z kości, mięs, odciśniętych puree warzywnych, jajek oraz żelatyny. W kolejnym etapie można włączyć gotowane owoce i nowe warzywa. W efekcie końcowym mamy dietę a la paleo bez skrobi.

Dieta GAPS składa się z sześciu etapów i jest stosowana dopóki symptomy nie ustąpią. W pierwszym 
etapie jada się głównie domowy rosół, szpik kostny, sok z kapusty kiszonej. Kolejno dodawane są mięso, surowe jajka, ghee oraz gotowane warzywa. Po tym etapie można wprowadzić fermentowane warzywa. Dr. Campbell-McBride, która jest autorką diety GAPS, dopuszcza możliwość ewentualnego wprowadzenia nabiału z powrotem do diety.

Eliminacja Tłustego Życia 
Kiedyś pisałam jak przeprowadzić taką prostą eliminację. Kilka dni temu zaproponowałam wspólną akcję na blogu, w której przeprowadzę Was krok po kroku przez konkretną dietę eliminacyjną. Nie spodziewałam się tak dużego odzewu, więc tym bardziej uważam, że jest sens wspólnej diety eliminacyjnej.
Ze względu na różne czynniki zdecydowałam, że będzie to klasyczna dieta SCD z/lub bez uwzględniania domowego jogurtu. Większość z nas nie ma dostępu do mleka dobrej jakości, więc ten etap spokojnie pominę, ewentualnie zastępując go probiotykami.

Co ważne, dieta intro trwa min. 7 dni, po czym każdy może lub nie przejść do pełnej diety SCD. Nie będę na blogu odmierzać nikomu czasu, każdy musi iść swoim tempem i słuchać sygnałów swojego ciała. Zasady będę opisywac jeszcze przed akcją wraz z wszelkimi potrzebnymi produktami, a może i przepisami :)

Data startu będzie oficjalna, ale jesli z jakiegoś powodu nie możesz zacząć tego dnia, zacznij poźniej. Ważne, że eliminacja często jest związana z kryzysem leczenia, więc pierwsze dni na diecie mogą być lekko chorobowe. Wysiłek fizyczny kategorycznie zabroniony. Postaram się też w trakcie trwania diety podsyłać posty na temat redukcji stresu, więc przy okazji warto zadbać o nadnercza. Więcej szczegółów wkrótce :)

80 komentarzy:

  1. MS powiem Ci tak. Siedzę tu i siedzę i czytam i ssię informuje i korzystam z wyszukiwarki. I dobrze mi tutaj bardzo choć powinam dać sobie kopa i iść się uczyć to...dzięki za te wszystkie waidomości MS. Szacun i ukłony.

    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie jesteś sama :D

      jg

      Usuń
  2. A ja Cię kocham za ten wpis ! Może to w końcu szansa dla mnie na powrót do zdrowia i koniec z tym demonem ZJD

    OdpowiedzUsuń
  3. Juz sie nie moge doczekac tej wspolnej diety eliminacyjnej :)Zwlaszcza ze beda uwzglednione produkty no i moze ewentualne przepisy! :) Rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli mam stwierdzone SIBO oraz problem z zaparciami to co będzie odpowiedniejsze SCD czy GAPS ? Trochę poczytałem zagranicznych artykułów i mam mętlik. I jeszcze jedno. Czy zalecasz całkowitą eliminację mleka czy tak jak w tych dietach domowy własnoręcznie robiony jogurt z koziego mleka który ma leczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie obie, a najbardziej byc moze....SIBO :) Zastanawiam sie czy tej naszej tez nie zrobic bardziej w strone SIBO, mimo ze roznia sie one miedzy soba szczegolami.

      Co do jogurtu, nie wiem czy kazdy z nas jest w stanie sam zrobic taki jogurt. Zwlaszcza, ze ciezko dostac bakterie...mozna probowac z probiotykiem. Ale nie uwazam, ze jest to konieczne, chyba ta kwastie pozostawilabym otwarta.

      Usuń
    2. a możesz dać jakiegoś linka czy cokolwiek na tą dietę na SIBO?

      Usuń
  5. Czy kokos posiada negatywne aspekty pozostałych orzechów? Ostatnio się uzależniłam od świeżego:D Mam nawet obrażenia odniesione podczas otwierania ale jestem w tym coraz lepsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedz bez obaw. olej kokosowy to chyba ulubiony tluszcz ms. na pewno jest to moj ulubiony tluszcz:) a swiezy kokos to swietna przekaska. to duzo nasyconych tluszczow, rozne ciekawe wlasciwosci przecizapalne, przeciwgrzybiczne, itd. i pyszny smak.

      Usuń
  6. Czy jest może jakaś dieta eliminacyjna dla wegetarian?
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet jesli jest to na tym blogu raczej jej nie uswiadczysz.

      Usuń
    2. A ja się podpinam pod pytanie :). Widzę, że zagląda tu więcej wegetarian, MS sama była wegetarianką dość długo. Kto wie, może kiedyś napisze coś na temat takich diet.
      Generalnie nie sądzę, żebym potrzebowała takiej diety, ale bardzo mnie zaciekawił temat. Do tej pory żyłam w przekonaniu o absolutnej wyższości cukrów złożonych.

      Usuń
    3. FODMAPS może być dla wegetarian, na wielu zagranicznych stronach jest opisana w tej wersji

      Usuń
    4. FODMAPS dotyczy tylko weglowodanow wiec automatycznie nie ma problemu z miesem. Inne eliminacje mozna byloby zmodyfikowac pod warunkiem, ze mamy np. ryby. Ale szkoda tego leczniczego rosolku :(

      Usuń
    5. Wegetarianska wersja mysle, ze jest realna...weganska raczej nie - to juz chyba bym musiala zrobic Garsonowa terpaie :)

      Jestem ciekawa jak na ta diete zareagujemy wszyscy, ja co prawda bylabym juz na eliminacji, ale nigdy takiej od podszewki, a juz na pewno nie przeszlam fazy intro :)

      Usuń
    6. Uff, myślałam, że może zostanę obrzucona wyzwiskami, które często w internecie można znaleźć w stosunku do wegetarian.

      Poszukam na anglojęzycznych stronach może coś będzie na ten temat.

      Bardzo ciekawy pomysł z tą wspólną dietą eliminacyjną :)
      Natalia

      Usuń
    7. Bo to jest drugi plus tej strony, poza jej wartością merytoryczną. Mało jest takich miejsc w sieci, gdzie wegetarianie i mięsożercy mogą razem spokojnie pogadać, bez obrzucania się błotem.

      Usuń
    8. Ja mam do wegetarianizmu wciąż duży sentyment. Wiele lat taki styl życia mi służył, nawet myślę, że gdyby nie fakt, że zaczełam intesywnie cwiczyc i jadlam duzo soi, to wege i ja moglibys dalej zyc razem :) Teraz wiedząc co wiem, też mogłabym nie jeść mięsa - trochę w inny sposób co prawda, ale bez problemu. Nie brak mięsa w diecie wege jest największym problemem, ale brak tłuszczu, dużo soi, zbóż, strączków i brak suplementacji IMO.

      Usuń
    9. Ja widzę wśród wegetarian dwie grupy: pierwsza to taka, która jest zainteresowana wyłącznie stroną ideologiczną, albo żyje w przeświadczeniu o szkodliwości mięsa (a zatem uważa dietę bezmięsną automatycznie za zdrową), wegetarianizm w skrajnym przypadku polega na zamianie hot doga na makaron z sosem z torebki. Młody organizm sobie z tym radzi, ale też do czasu. Druga grupa to ludzie, którzy kwestiami zdrowotnymi przejmują się aż za bardzo i wraz z dietą próbują wprowadzić wszystko, co wydaje im się zdrowe, cisną strączki na siłę, jedzą tylko pełne ziarno, dokładają sobie jeszcze otrębami, unikają tłuszczy nasyconych, czasami popadają w ortoreksję. Bywa, że rzucają wegetarianizm dla innej, ich zdaniem zdrowszej diety
      Sama się miotam między tymi dwiema skrajnościami :). Czasami poświęcam mojej diecie wręcz zbyt dużo czasu, żeby za chwilę mieć wszystko gdzieś i bezstresowo zajadać sobie zapiekankę z butki. Zgodzę się z Tobą w kwestii ćwiczeń i tłuszczy, też popełniłam te same błędy (chociaż i wiele osób jedzących mięso tak robiło). Uwielbiam zboża, jem sporo pszenicy, trochę owsa i ryżu, czasami kasze. Ze strączków najbardziej mi podchodzi groch w każdej postaci (robię z niego zupy, pasztety), soję jem od czasu do czasu i prawie wcale nie jem sojowych gotowców, zawsze źle się po nich czuję. Mam wrażenie, że one muszą być z niemoczonej soi, dodatkowo krótki czas gotowania powoduje, że tego nie toleruję, domowe dania z soi mogę jeść. Muszę uważać z błonnikiem nierozpuszczalnym (chociaż może to nie kwestia błonnika, podobno np. ciemne pieczywo w sklepach jest zbyt krótko pieczone, by zneutralizować niektóre szkodliwe dla nas substancje obecne w pełnym ziarnie). Suplementuję B12 (tym bardziej, że trochę odpływam w stronę weganizmu), poleciłam mojemu tacie, też wege, twierdzi, że czuje po tej suplementacji ogromną różnicę, na plus, oczywiście.

      Usuń
    10. Ja bym jeszcze dodała cynk, wit. D i K2, magnez i może żelazo do całego obrazka :)

      Usuń
    11. Hej, dzięki za rady :).
      Co do witaminy D to teraz staram się ją czerpać ze słońca (chociaż przy obecnej pogodzie trudno o to). Suplementacja zimą podobno jest wskazana dla wszystkich, ja jeszcze tego nie stosuję, ale możliwe, że zacznę. Co do magnezu, to jem sporo kakao i orzechów (nie wszystkie, na niektóre jestem uczulona, niestety), ostatnio robiłam elektrolity (z powodu podejrzanej pracy serca, najprawdopodobniej pamiątka po intensywnych treningach) i wszystko ok. Żelazo suplementowałam jeszcze jedząc mięso, byłam dawcą krwi, do tego ostro biegałam i przydarzył mi się epizod anemii (wcześniej miałam wyniki jak młoda bogini), może za dużo wzięłam na siebie, może to było przewodnienie (podobno częste u biegaczy), może pierwsze sygnały hashimoto (o którym dowiedziałam się w sumie niedawno, ale choruję najprawdopodobniej od kilku lat). Teraz nie suplementuje, ale ostatnio wyniki mi się pogorszyły, jak na mnie, więc zwrócę uwagę na żelazo. Na cynk też, bo do tej pory o nim nie myślałam,jem orzechy i pestki, ale muszę się temu przyjrzeć.
      Witaminą K2 mnie zaskoczyłaś, a tu faktycznie może być problem. Znalazłam ciekawy artykuł:
      http://pepsieliot.wordpress.com/2012/12/27/paradoks-wapnia-i-witamina-k2/
      nie miałam pojęcia o tym. Niektórzy jako bogate źródła podają produkty fermentowane, niektórzy dopatrują się związku z jej niedoborami a stanem jelit. Muszę jeszcze poczytać o tym.

      Usuń
    12. Pisałam kiedyś o K2 na fb :) I to nie tylko wapń i K, to też synergia A i D mają znaczenie. Tez kiedys nie wiedzialam, ale jakis czas temu ta ksiazka wpadla mi w rece http://www.amazon.com/gp/product/1118065727/ref=as_li_qf_sp_asin_il_tl?ie=UTF8&camp=1789&creative=9325&creativeASIN=1118065727&linkCode=as2&tag=cagiea-20


      Magnez z diety uzsykać ciezko, ja rozpisywalam nie tak dawno 10 dni swojej diety i wiekszosc mikro mam na 100% rda hmmm ale co to jest 100% rda? Niewiele, i nie widzę szans na zwiększenie niektórych wartosci. A minerały mają swoje blokery, nigdy nie ma tak, ze calosc sie wchlania zwlaszcza jak malo wiemy o substancjach podnoszacych ich wchlanianie i nie umiemy laczyc tych produktow, lub malo wiemy o substancjach oslabiajacych biodostepnosc (nie tylko kwas fitynowy blokuje absorpcję minerałow). Radziłabym 400 mg citrate magnezu jak nic :)

      Dbaj o system odpornosciowy, Hashi to nie zart, za duzo stresu, wysyilku czy zla dieta i moze byc stan oplakany w skutkach...w szpitalu widzialam kilka takich przypadkow.

      Usuń
    13. Ale Ty liczyłaś to na diecie eliminacyjnej już? Bo, powiem szczerze, trudno mi uwierzyć, żeby się nie dało normalną dietą dostarczyć tego, co organizmowi potrzeba. W naturze jakoś sobie musieliśmy dawać radę (fakt, że w naturze większość z nas byłaby już w zaświatach). Wegetarianizm czy wręcz weganizm w pewnym sensie jest pójściem naturze pod prąd, przynajmniej w naszej strefie klimatycznej, więc tu rozumiem, że może zajść potrzeba dodatkowej suplementacji, a przynajmniej trzymania ręki na pulsie.
      Co do hashi - odkąd wiem o chorobie, to jednak zmieniłam tryb życia, zwolniłam, sport już tylko dla relaksu i przyjemności, na dietę uważałam niby zawsze, ale głównie w kontekście ładnej sylwetki, teraz po prostu staram się dbać o cały organizm. Stres też chyba kontroluję całkiem nieźle, nie mam zresztą specjalnie stresującego życia.

      Usuń
    14. Liczyłam normalnie biorąc pod uwagę niektóre zboża nawet - to było jakieś zadanie na studiach. Szczerze mówiąc to sama byłam zdziwiona, jak ciężko jest ułożyć takie menu opierając się na optymalnych wartościach aminokwasów. Jeśli mowa o niedoborach to oczywiście ciężko je sobie zafundować przy racjonalnej diecie, bo potrzeba sporo czasu (w dziesiątkach lat) do tego, tylko moje podejscie jest takie, że niedobory czy też dolna granica to jedno, a optymalny dla zdrowia poziom to drugie.
      Napiszę niedlugo jakie są najczęstsze problemy wege i na co może pomóc suplementacja.

      Usuń
    15. Ok, to czekam na wpis, myślę, że nie tylko ja będę czekać :).

      Usuń
    16. A czy jest jakiś odpowiednik rosołu dla jaroszy (z mięs jem tylko ryby)? Zupa rybna może być? I drugie pytanie to czy do rosołku w intro w diecie eliminacyjnej można dodać coś poza kośćmi (pietruszka, marchewka itp.)

      Usuń
    17. Jak nie jesz mięsa to zupa rybna musi byc :)
      Pietruszka, seler, cebula...ale z rosolu jemy tylko marchew.

      Usuń
  7. a jaoga czy jakieś ćwiczenia typu rozciąganie również nie wchodzą w gre? prace domowe też są niewskazane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszym etapie nie polecalaby, pozniej jak sie bedziesz sensownie czuc to mozna sprobowac. Ja nie zamierzam tylko medytowac :) Z tym, ze juz od 2 tyg nie cwicze i wwtsyd sie przycznac, ale dobrze mi z tym :)

      Usuń
    2. jaka medytację stosujesz? polecisz jakąś osobie bardzo zestresowanej i znerwicowanej tak na ukojenie nerwów :)

      Usuń
    3. a rytuały tybetańskie?

      Usuń
    4. Polecam body scan, z takich 'gotowcow' :)
      Dla mnie medytacja to po prostu 20-30 min czasu dla siebie, odpowiedniego oddechu i wylaczenia sie :)

      Usuń
  8. Też wezmę we wspólnej eliminacji udział:)

    dziuba

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem z Wami:D wypas wpis i czekam na rozpoczecie akcji :) Ruda xx

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja czekam. Mam nadzieję, że wyleczę odpowiednim pokarmem dziecko z alergii.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzisiaj przytrafiło mi się coś niepokojącego. Nagle pojawił się straszny ból żołądka i okolic wątroby, a potem zaczęła puchnąć mi twarz, swędzieć skóra głowy i rąk, dostałam też biegunki. Po ok. godzinie objawy ustąpiły[trochę opuchlizny zostało].

    Nigdy wcześniej nie miałam takiej sytuacji, czy może to być w jakiś sposób powiązane z przejściem na paleo? Za dużo białka, surowizny? Reakcja nastąpiła ok. godziny po ostatnim posiłku[sałata, szpinak, rzodkiewki, pół ogórka, pomidor, nać pietruszki, surowa pieczarka, 100g gotowanego schabu wieprzowego, oliwa, ocet balsamiczny].

    Wcześniej tego dnia jadłam jeszcze jajecznicę[2 jajka, 2 pomidory, 2 pieczarki, cebula, 50g schabu, szczypiorek] i miskę rosołu z kurczakiem.
    Martwię się:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza moja mysl to nowalijki! Nie znam nikogo kto nie ma wiosna takich problemow od czasu do czasu. Reakcja tak nagla troche przypomina lekkie zatrucie. Musisz poczekac i obserwowac co bedzie dalej. Czasem zjemy cos patogenicznego nieswiadomie. Ja kiedys zatrulam sie tym samym co jadlam dzien wczesniej, az tak mocno ze po biegunce godzinnej nie bylam w stanie ani isc spac (to byl srodek nocy) ani normalnie funkcjonowac tego dnia.

      Usuń
  12. MS, przepraszam, że zarzucam Cię tym pytaniem pod każdym wpisem, ale bardzo zależy mi na odpowiedzi. Chciałabym wziąć udział we wspólnej diecie eliminacyjnej, ale nie wiem, jak to się ma do moich wątpliwości. Chodzi o moje poprzednie komentarze dotyczące celiakii. Jak dieta eliminacyjna czy chociaż przejście na paleo ma się do jej diagnostyki? Pozwolę sobie skopiować fragment jednego z poprzednich komentarzy: "Ponad miesiąc temu przeszłam na paleo, po tym jak przez długi czas miałam problemy jelitowe (jak już kiedyś pisałam, musiałam chodzić do WC po każdym nawet najmniejszym posiłku, stolce były b.brzydkie, takie biegunkowe, do tego częste bóle brzucha, generalnie jedna wielka masakra). Bardzo szybko zaczęłam odczuwać różnicę, właściwie po paru dniach. Teraz, po ponad miesiącu, jest niebo a ziemia - chodzę do WC zwykle 2 razy dziennie, pomiędzy odczuwam delikatne parcie ale już nie utrudnia mi ono życia, stolec ma o wieeeeeele lepszą konsystencję, załatwiam się bez większych problemów (kiedyś to były godzinne posiedzenia w WC, bo nie mogłam załatwić się do końca), czuję się lepiej, lżej, schudłam parę kg i tym samym wróciłam do dawnej wagi, przy której kiedyś czułam się najlepiej. Wszystko idzie ku dobremu.
    W czym więc problem? Na dietę przeszłam przed wykonaniem jakichkolwiek badań, bo dopiero teraz wyprosiłam skierowanie na badania krwi i moczu, na kał na razie nie dostałam, na gastro- i kolonoskopię również, a wczoraj na stronie celiakia.pl przeczytałam takie zdanie: "Należy pamiętać, aby bez konsultacji z lekarzem gastroenterologiem i bez dalszych badań nie przechodzić na dietę bezglutenową, gdyż może to uniemożliwić prawidłową diagnozę." i bardzo mnie to zaniepokoiło. Czyli co, przed wykonaniem badań nie powinnam przechodzić na paleo? Powinnam teraz wrócić do jedzenia glutenu? Szczerze mówiąc nie potrafię sobie tego wyobrazić... Nie chcę znów pogarszać swojego samopoczucia i zwyczajnie nie wiem czy przełknę coś zbożowego, wiedząc że znowu będę źle się czuła :("
    Pozdrawiam mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia, to jeszcze bardziej skomplikowane :) Negatywny wynik wcale nie oznacza, że nie mamy nietolerancji. Jest pięć odpowiedzi systemu immunologicznego na gluten, a nasze testy badają tylko jedną najczęściej występującą. Przejscie na paleo oczywiście może istotnie wpłynąć na reakcję ze strony systemu odpornościowego.
      Czasem bada się wycinek z dwunastnicy np. (ja tak miałam), ale to też ma minus, bo stan spustoszenia musi być spory, aby rozpoznać celiakię.

      Jeśli nie zamierzasz wracać do zbóż to nie wiem czy w ogóle jest sens się badać :) Jak musisz/chcesz to ja bym z miesiąc przed pojadła sporo tego glutenu ;)

      Usuń
    2. Odstawilam gluten bez konsultacji z lekarzem, bo bylam w takim stanie, ze jadlam tylko zupy na miesie, bo tylko to moglam przyjmowac. Paradoksalnie organizm sam wymusil diete eliminacyjna bo odstawialam wszystko po czym mialam wysypke, zle sie czulam (biegunka) i zostala zupa, szpinak i buraczki. A odstawilam bo zdrowie bylo wazniejsze niz jakiekolwiek zalecenie. Przed diagnostyka szpitalna lekarz zalecil mi wprowadzic niewielkie ilosci glutenu do menu, przez tydzien. Dalam rade 3dni przyjmowac gluten i sobie odpuscilam, bo za bardzo wszystko bolalo, o wyladzie cery nie wspomne. Z badan krwi wyszlo ze to jest celiakia.
      Diagnostyke warto zrobic z wielu powodow:
      1. Masz dowod na celiakie i jesli kiedykolwiek znajdziesz sie w szpitalu z powodu zdrowia to nikt nie bedzie Ci szkodzil glutenem.
      2. Przy celiaki mozna nabawic sie innych chorob chocby Hashimoto, ktore potrzebuje wsparcia lekowego.
      3. Lekarze mysla, ze gluten szkodzi tylko dzieciom, im wiecej bedzie osob zdiagnozowanych tym wieksza szansa na to, ze w koncu zwroca na to uwage a dzieki temu moze mniej osob bedzie cierpialo.

      Usuń
    3. Dziękuję Wam obu za odpowiedzi :)
      Rzeczywiście do zbóż nie zamierzam wracać, ale chciałam zbadać się na celiakię z powodów wymienionych wyżej + po to, żeby mieć w razie czego nóż na gardle i motywator, żeby dokładnie sprawdzać wszystkie składy tego, co kupuję. Jem głównie paleo, więc teoretycznie ten problem nie istnieje, ale czasem zdarzy się np. kupna czekolada czy siemię lniane i na ich opakowaniach widywałam "śladowe ilości glutenu". Przy obecnej diecie również wybieram te pozbawione glutenu produkty, ale być może czasem zdarzy mi się zjeść coś z glutenem, bo nie zwracam na to AŻ TAKIEJ uwagi, jak powinno się to robić przy celiakii. A z drugiej strony, może to, że nie uważam aż tak bardzo i te śladowe ilości mogą być dalej przyjmowane przez organizm, do wyników byłoby to wystarczające..
      Najzabawniejsze, że lekarce, która dawała mi skierowanie na badania, mówiłam że odstawiłam zboża, ale nie wspomniała nic o tym, że powinnam jednak jeść ten gluten ;) Fakt jednak, że moja gastroenterolog o celiakii w ogóle nie wspomniała, dała rozpiskę badań, a o celiakii cisza, za to lekarz pierwszego kontaktu, do którego poszłam po skierowanie, od razu dopisał tam badania na celiakię. Coś się może w tym myśleniu lekarzy młodszego pokolenia zmienia (ten był akurat dość młody), skoro zlecają badania nie tylko dzieciom. Oby!

      Usuń
    4. Te sladowe ilosci to moze byc za malo skoro juz jakis czas jestes na bezglutenie. W sumie zjadlam 4 kromki chleba.
      Jest taka ksiazka "dieta bez pszenicy" w ktorej jeden rozdzial poswiecony jest celiaki. Jak na razie jedyna pozycja, ktora opisuje dokladnie co sie dzieje z organizmem w przypadku celiaki. Wyjasnia dlaczego zaburzona jest prolaktyna, dlaczego 50% celiakow jest otylych a reszta moze byc wychudzona. Bardzo cenny rozdzial.
      Dobrze, ze trafilas na takiego lekarza, ktory zwrocil na to uwage.
      Dzis gdy rekami dotkne gluten (kiedys rodzinie kroilam chleb glutenowy) to pekaja mi do miesni opuszki palcow. A jak dotykam przedmioty typu klamka glutenowa to schodzi/luszczy sie mi skora pomiedzy palcami. Zadne kremy nie pomagaja. Wystarczy przez 3-4dni nie dotykac glutenu i juz wszystko samo wraca do normy.
      Czekolada to Goplany albo Jutrzenki - nie maja glutenu. 8 czerwca 2013r w Warszawie sa targi zywnosci bezglutenowej - wstep wolny, a do dyspozycji maja byc miedzy innymi lekarze. I maja tez byc seminaria o diecie bezglutenowej.
      Zawsze to jakies wsparcie:-)

      Usuń
    5. Trzeba tylko pamiętać o reakcjach krzyzowych :)
      A co do diagnostyki tak powinna wygladac:
      IgA anti-gliadin antibodies
      IgG anti-gliadin antibodies
      IgA anti-endomysial antibodies
      Tissue Transglutaminase antibodies
      Total IgA antibodies
      genetic testing (HLA DQ2 and HLA DQ8)
      intestinal biopsy

      Po ang. bo wklejam na szybko, ale dla porownania u nas robie sie tylko pkt.1 w standardowym postepowaniu, ja mialam biopsje ale to chyba wyjatek. A IgA prolaminy wykrywa ok. 80%, więc zawsze warto sprawdzic inne testy gdy sa wyrazne objawy.

      Usuń
  13. Nie wiem jak sobie poradzić z ciągłym głodem. Staram się unikać nabiału w postaci jogurtów, jem dużo jajek, mięsa, malutko chleba(do 1 kromki dziennie),kefiry, ryby tluste, warzywa. Nawet jak o 21 zjem duzą sałatkę z łososiem,po której jest mi niedobrze z przejedzenia,to i tak o 23-24 juz potwornie burczy mi w brzuchu. Mam przez to straszne problemy ze snem,budze się głodna jak wilk. Próbowałam juz roznych sposobów,jedzenia godzinę przed snem, jajecznice z toną dodatków, mięsa. Mało co mnie na prawdę syci. Nie wiem czy to wina szybkiej przemiany materii,czy jakis nieprawidlowosci w diecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedobory, zła dieta, hormony - to najczęstsze. Napisz coś więcej, co dokłądnie jesz, ile masz lat, ile ważysz, jakieś problemy zdrowotne itd.

      Usuń
    2. generalnie na zadnej diecie nie jestem,uwazam raczej na to co jem,po tym jak kiedys przytylam 5 kg w jednym miesiacu przez tabletki antykoncepcyjne,przez co moja skora wzbogacila sie o rozstepy i cellulit... Dlatego teraz staram się jeść z głową.
      Bardzo lubię jesc ryby,tunczyka,lososia(przynajmniej 1-2 razy w tyg jem),zupy kremy roznorakie, jem bardzo malo pieczywa,do 1-2 kromek dziennie,to samo z ryzem,makaronem,kaszą-2 razy w tyg okolo. Jem bardzo duzo salatek,uwielbiam kiszone ogorki,pomidory,por, brokuly,marchewki.Generalnie warzywa :) Jezeli chodzi o owoce,to tez nie przesadzam ze wzgledu na cukier i szybkie uczucie glodu po ich zjedzeniu. Jezeli juz jem to trusawki,jablka,winogrona,ale sporadycznie. Z nabialu glownie feta do salatek, co jakis czas jogurt naturalny(tez staram sie raczej unikac), sporo kefirów. Zajadam sie za to jajkami,mięsem(kurczak,szynki roznorakie,wieprzowe,drobiowe). Nie unikam oliwy,czasem smaze na oleju kokosowym.
      Jezeli chodzi o hormony,to sa w normie,byly sprawdzane.
      Co drugi dzien cwicze przez 30 min,dla zdrowotnosci,lekkie cwiczenia wysmuklające na cellulit.
      mam lat 21,wzrost 175 a waze 60 kg.
      Dodatkowo mam slabe,polamane wlosy,trochę pogorszyla mi się cera ostatnimi czasy, a i mam problemy z wyproznianiem,zaparciami. Jezeli juz się wyprozniam,to boleśnie,lub 'partiami'.

      Usuń
  14. Witam. Ostatnio zauważyłam,ze bardzo zżłókły mi zęby :( Nie wiem czym moze byc to spowodowane i jak sobie z tym poradzic. Piję do 2 kaw dziennie,ale od prawie zawsze,więc nie wiem skąd taka nagla zmiana. Czy są jkaies naturalne sposoby na wybielenie zębów? Poprzez jedzenie konkretnych skladnikow,czy ktorych warto unikac? Jestem bardzo młodą osobą,więc boję się,ze zęby będą z roku an rok wyglądac coraz gorzej i chcialabym móc to naprawic :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu mówię, że to nie żart :) http://wellnessmama.com/3662/best-way-to-whiten-teeth-naturally/

      Co do przyczyn - czasem coś mi się obiło o uszy, ale szczerze mówiąc nie mam pojęcia, musiałabym pomyśleć/poszukać, więc jak coś znajdę dam znać :)

      Usuń
    2. Są do kupienia (widziałam tylko w internecie) mydła z aktywnym węglem, których można używać do mycia zębów, ponoć trochę wybielają :) Ja próbowałam, ale nie wiem czemu takie mycie podrażniło mi dziąsła, wewnętrzną stronę warg i w ogóle wszystko, z czym się stykała piana, oprócz języka. Nie wiem, skąd taka reakcja, bo wiele osób chwali sobie mycie tym zębów. Można więc spróbować, może akurat komuś innemu podpasuje :)
      Zastanawiam się czy taki zwykły węgiel, który bierze się na biegunki, mógłby mieć takie działanie? To chyba właśnie aktywny węgiel.. Tylko czy to nie uszkadza w żaden sposób szkliwa?

      Usuń
    3. Ja nie próbowałam, ale z tego co widze jest to popularna i skuteczna metoda :) Czy szkodliwa? Watpie :)

      Usuń
  15. co sadzisz o odzywce do wlosow VAX do regeneracji wlosow? Duzo na jej temat slyszalam,a ze bardzoz zniszczyly mi sie wlosy i polamaly,z tego wzgledu ze sa bardzo cienkie i mialam sporo stresu w ostatnich miesiacach,myslalam czy nie zaczac jej uzywac. Znasz jakies inne suplementy/zywnosc wplywajaca odzywiajaco na polamane wlosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od przyczyny, bo o ile można sporo łykać i wiele pomoże to warto się zastanowić czy nie jest to kwestia diety lub np. problemów z hormonami. A poza tym biotyna, skrzy polnym rozmaryn, olej kokosowy. Na fb kiedys pisalam wiecej :)

      Usuń
  16. "Zwłaszcza trudno trawione zwierzęce białka i surowe warzywa"

    Z tego co ja wiem (a i obserwuję po sobie) to właśnie surawka jest lżej trawiona. Po pierwsze obróbka termiczna pozbawia większości aminokwasów naturalnie zawartych w tkance niezbędnych do jej trawienia, po drugie sprawia, że tkanka staje się nieprzepuszczalna dla wody (a ta jest nośnikiem soków trawiennych).

    Zresztą wystarczy zjeść dla porównania tatara i schabowego :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obróbka termiczna zmienia strukturę węgli, rozbija chociażby błonnik, ktory jest problematyczny...co do mięsa to bialka pod wplywem temperatury rowniez zmieniaja swoja strukture, ale do ich trawienia potrzeba kwasu enzymow, nie aminokwasow. Zreszta w obu przypadkow enzymy sa naruszane.
      http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19732938
      http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3228431/

      Usuń
    2. Ps. Nie wiem jak bialka poddane denaturacji mialyby byc latwiej trawione :)

      Usuń
  17. Czytam Twojego bloga i widzę, że naprawdę dobrze znasz się na tym o czym piszesz. Nominowałam Cię do Liebster Award. Zapraszam Cię, jeśli chcesz http://projektkobiecosc.blogspot.com/2013/05/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedy zaczynamy ta diete eliminacyjna :D ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to dobre pytanie, dzis cos napisze wiecej :)

      Usuń
  19. Czy te mięsa można robić na parze? Czy gotowanie ma tu duże znaczenie?

    OdpowiedzUsuń
  20. czy dieta eliminacyjna pomoże na problemy jelitowe, usprawni ich pracę, pozwoli pozbyć się nadmiaru bakterii itp?

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie przeczytałam artykuł dotyczący zarzutów wobec sprzedawcy świeżego mleka z Wisconsin[zlinkowany prze latest in paleo, które śledzisz na fb] i jestem w szoku, jak idiotyczne potrafi być prawo. Żeby w kraju, gdzie każdy może kupić broń palną, nielegalnym było rozprowadzanie pełnowartościowych, naturalnych produktów.

    Po prostu frustruje mnie, że często tak niepotrzebnie i bezsensownie utrudniany jest nam dostęp do prawdziwej, nieprzetworzonej żywności.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czesc MS! zrobilam wszystkie badanie o ktorych mi pisalas wczesniej czyli:przeciwciala ANA, alergie, pasozyty, hormony itd i jedyne co wyszko to ze mam bardzo wysoki kortyzol :) Generalnie badania zrobilam w Polsce, gdzie przebywalam ok 2 tyg i w trakcie tych 2 tyg jadlam wszystko co mi weszlo pod reke, pilam alko, kompletrnie odstawilam probiotyki i wszystkie inne wit i wspomagacze jelit i czulam sie fantastycznie!!(normalnie bym chyba umarla :)) zadnych reakcji, zajady mi zeszly po 1,5 miesiaca, egzma na twarzy i czulam sie jakbym maial 19 lat znowu:D po powrocie na wyspy w odcinku 3 dni wszystkie problemy wczesniejsze wrocily: puchnace dlonie, bole jelit, egzma, mega bole glowy, zajady...a moje pytanie pbrzmi : czy jestem uczulona na Anglie? :) w sensie czy jest mozliwe aby klimat/woda/zanieczyszczenie/jedzenie mialy az taki na mnie wplyw aby powodowac mase bardzo uciazliwych objawow?? czy czytalas/slyszalas kiedykolwiek o czyms podobnym? bede bardzo wdzieczna za odpowiedz :D pozdrawiam serdecznie Ruda xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej MS! i mam odpowiedz!!! STRES! w momencie kiedy przestalam i wyluzowalam z masa rzeczy, przestalam cwiczyc i duuuuzo duuuzooo odpoczywam wszystko minelo:D i ostatnio nawet jadlam szarlotke :D z cukrem! az mi sie lza w oku zakrecila taka jestem szczesliwa:D:D tyje bo tyje ale to nie jest problem i porownaniu z tym koszmarem ktory mialam przez ostatnie 1,5 roku. Joga i medytacja musi wystarczyc i duuuzo chodze i jelita siedza cicho, cera jak u dziecka a o ile mi sie lzej zyje:d szok dzieki za wszystko i pozdrawiam xx Ruda

      Usuń
    2. :) Mam podobne doswiadcznia w ostatnim czasie. Nawet nie zdajemy sobie sprawe jak stres na nas wplywa, bo zyjemy w blednym kole uzalenienia od stresu :)

      Usuń
    3. Ruda
      Na ten stres to pomogła Ci najbardziej joga i medytacja i ruch?

      Usuń
  23. MS super pomysł z tą wspólną dietą, chętnie bym się przyłączyła ale karmię piersią i chyba to koliduje ( tak na mój chłopski rozum)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak Alu:( To zbyt duża restrykcja jak na karmienie.

      Usuń
  24. tak myślałam szkoda . Ale co się odwlecze... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam,
    od pewnego czasu studiuję Twojego bloga i powoli próbuję się przygotować do diety eliminacyjnej, od roku cierpię na ZDJ. Mam jednak dużo pytań i wątpliwości. Bardzo proszę o pomoc.
    1. Zaczynając dietę eliminacyją czy pierwsze 3 dni jemy tylko rzeczy wymienione w fazie intro, czyli rosół, marchew, burgery itp? Czy dobrze rozumiem, że faza intro trwa 3 dni czy może dłużej?
    2. Czy po tych 3 dniach należy wprowadzać inne produkty wymienione w tym poście http://www.tlustezycie.pl/2013/06/dozwolone-produkty-w-diecie.html? Jak to wygląda? Czy dziennie wprowadzamy jeden produkt i czekamy na reakcję? Nie bardzo to wszystko ogarniam :(
    3. Czy jest jakakolwiek możliwość nie rezygnowania z kawy, nawet w pierwszych dniach diety? Mam bardzo niskie ciśnienie, kawa bardzo mi pomaga, w przeciwnym razie mam okropne migreny..
    4. Kiedy już dojdzie do migreny, niestety pomaga mi jedynie ibuprom lub paracetamol (w przypadku lekkiego bólu głowy)..Jak to pogodzić? Czy wzięcie ibupromu nie "rozwali" mi całej diety? Lek na pewno nie jest obojętny dla jelit.
    5. Czy dieta eliminacyjna jest w 100% bezpieczna dla osób z ZDJ? Bardzo nie chciałabym pogorszyć sobie stanu jelit, bo i tak już czuję się fatalnie.. Jeśli dasz radę odpowiedzieć, to z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1) 3-5 dni
      2) Napisałam posta o fazach diety, który może być wskazówka co warto wprowadzić w jakiej kolejności, wprowadzasz jeden produkt na kilka dni i obserwujesz reakcje, pozniej kolejny
      3) :( nie a co do migreny brak glutenu powinien pomoc, jak nie to pomyslimy co dalej
      4)Poszukam co moze pomoc, bo gdzies widzialam suplementacyjna pomoc w tej kwestii, ale nie zanotowalam
      5)Tak :) Duzo bardziej bezpieczniejsza niz klasyczne jedzenie, bo mniej problematycznych produktow

      Usuń
    2. MS bardzo dziękuję za odpowiedź :)W takim razie mam jeszcze kilka innych pytań. Skoro na razie musiałabym odstawić kawę, to mniej więcej po jakim czasie można ją znów wprowadzić do jadłospisu? Ogólnie jeśli moje bóle głowy miną to nie ma o czym mówić ale nie byłabym taką optymistką. Z tym ibupromem to na pewno będę się baaardzo starać, wierz mi że na samą myśl o jakichkolwiek tabletkach jestem już chora, ale czasem po prostu muszę wziąć - co się w takiej sytuacji może stać? Wtedy dieta od początku?

      Znalazłam również Twojego posta o fazach diety: http://www.tlustezycie.pl/2013/06/fazy-diety-eliminacyjnej-scd.html
      Zrozumiałam z niego, że po 3-5 dniach diety intro, możemy przejść do fazy 1 i np zjeść rybę, odczekać 4 dni i jeśli nic się nie stanie, można wprowadzić nowy produkt? (rozumiem, że w trakcie tych 4 dni nie jemy tej przykładowej ryby, tylko czekamy na reakcję) i tak z każdą kolejną potrawą?

      Mam również troszkę problem z tym czym można zastąpić chleb który zwykle jadam na śniadanie i kolację? WIem, że napisałaś posta o przykładowym menu w fazie intro, jednak w kolejnych etapach co można jeść, może masz coś takiego co zwykle sama jadasz na śniadania?

      I jeszcze chciałam zapytać o to, czy jeśli dieta pomoże, to czy jest możliwość powrotu do "normalnego" jedzenia? Czy kiedykolwiek jelita będą całkiem zdrowe?

      Przepraszam za te wszystkie pytania, ale na prawdę nie wiem NIC o tej diecie :) Jeśli masz jakieś wskazówki dla takich nowicjuszy to oczywiście czekam na podpowiedzi
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Kofeina generalnie może nasilać bóle głowy, więc to też jest argument aby się z nią wstrzymać.
      Tak tak, z każdą potrawą musimy odczekać swoje. Po to aby pozniej nie robic kilku krokow wstecz i nie musiec sie zastanawiac, co zasdzkodzilo :)

      Ja jem zawsze to samo, niezaleznie od pory dnia, mieso/jajka lubb ryby z tluszczami i weglami, wiec na sniadanie jem np. wolowine z warzywami i olejem kokosowym. Na poczatku jedzenie takich sniadan jest dziwne, czasem trudne ale z czasem zaczyna byc zupelnei naturalne, jedzenie to jedzenie, podzial sztuczny nie jest konieczny, prawda? Jesli bedziesz juz lepiej tolerowac produkty to placki z cukinii czy marchwi i jajka beda ok, albo dojrzale banany z mlekiem kokosowym itd.

      A co masz na mysli 'normalnego'? Jesli mowa o zbozach to mysle, ze srednio...co prawda odpowiednio przygotowane i bezglutenowe sa mniej problematyczne, ale wciaz maja substancje ktore moga podrazniac jelita. A nawet gdy nie one, to zawsze w ciagu zycia na cos trawiamy co je oslabia, czy to stres, czy leki czy cokolwiek innego. Mysle, ze u wiekszosci ludzi sa pewne fluktuacje w kwestii zdrowych jelit, zwlaszcza ze nie na wszystkie czynniki mamy wplyw.

      Swoja droga mysle sobie, ze jesli nigdy wczesniej nie stosowalas zadnych diet eliminacyjnych, to moze lepiej byloby zaczac od klasycznego paleo bez skrobii, owocow i orzechow? Moze nawet bez jaj i zobaczyc czy to pomoze? Wykluczenie najbardziej powszechnym problematycznych produktow u wielu osob sprawdza sie idealnie. Albo chociaz w 89-90%. Ja bym tak zrobila. Czyli zero zboz, nabialu, straczkow, owocow, jajek, orzechow i skrobiowych warzyw przez 3-4 tyg, jak nic nie pomoce to eliminacja. Dokladanie jak pisalam tutaj ustezycie.pl/2013/08/samodzielne-leczenie-problemow.html

      Generalnie w kazdej terapii sa 2 sciezki, albo agresywna albo powolna ewolucyjna, ja zdecydowanie jestem za ta druga :)

      Usuń
  26. MS świetnie, bardzo dziękuję :) Doczytałam w przesłanym przez Ciebie poście, że dieta eliminacyjna jest polecana szczególnie dla bardzo kiepskiego stanu jelit. Moje problemy polegają na dziwnym "wzdęciu" jelit, skurczach, lekkich i średnich bólach, bobkowatym stolcu. Nie mam natomiast problemów z biegunkami, zaparciami, baaardzo silnymi bólami brzucha (na początku choroby miałam, teraz już ból nie jest tak nieznośny). Miałam USG jamy brzusznej dwukrotnie, badania na krew utajoną, morgologie, kolonoskopie i wszystkie nic nie wykazały więc być może aż tak restrykcyjna dieta nie jest konieczna. Nie zmienia to faktu, że niektóre dni są fatalne i po prostu muszę sobie pomóc, bo lekarze wciskają mi tylko leki które nie pomagają :(

    Ogólnie rzecz biorąc dwa dni temu, metodą małych kroczków całkowicie odstawiłam cukier i dziś czuję się już troszkę lepiej. Dietę paleo już jakiś czas temu sobie u Ciebie oglądałam i bardzo mi się podobała, szczególnie, że większość produktów lubię przygotowywać samodzielnie, nie kupuję przetworzonej żywności. W każdym razie poczytam więcej o niej i w razie jakiś pytań (a pewnie coś się pojawi:)) będę pisać.
    Pozdrawiam i dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pisać, tylko wdrażać w życie, a potem pisać :)

      Usuń
    2. Hej MS :) Naczytałam się, naczytałam i zamierzam wprowadzić dietę, gdy tylko mi odpiszesz :) właściwie po części już staram się wprowadzać. Mam jednak kilka pytań. Znając moje dolegliwości, które opisałam powyżej, czy możesz mi doradzić pewne rzeczy które mogę jeść? Do moich dolegliwości dodam jeszcze pojawiający się często śluz w kale, brak gazów i wzdęty brzuch. A więc, poczytałam trochę o glutenie i się przeraziłam, więc nie miałam wielkiego problemu z odstawieniem jego. Pytanie tylko na ile produkty bezglutenowe są bezpieczne dla mnie.
      1.Otóż zamiast chleba wprowadziłam (dopiero dzisiaj) takie okrągłe wafle ryżowe, gdyż jest to produkt bezglutenowy. jednak w diecie paleo ryż nie jest wymieniony i zastanawiam się czy mogę to spożywać? Nie wiem czym innym zastąpić chleb :( A tak ciężko mi się odzwyczaić, nie mam jednak problemów z samodyscypliną i jak nie wolno to nie zjem.
      2. Mam problem, gdyż nie wiem czy mogę spożywać rzeczy typu suszone zioła (majeranek, papryka suszona, oregano itp) oraz rzeczy typu świeża bazylia, natka pietruszki lub np. czosnek?
      3. Czy można jeść miód? (uwielbiam i jem bardzo dużo)
      4. Czy można jeść np. majonez, koncentrat pomidorowy kupny? Dodawać go do ryby i robić np pasty rybne. Jeśli nie to może domowej roboty?
      5. Postanowiłam odstawić jaja, orzechy, nabiał, wszystkie owoce, ziemniaki, kasze, ryż, warzywa strączkowe. Napisałaś żeby odtawić to na 3-4 tygodnie. Czy po takim czasie stopniowo wprowadzać te produkty, czy wszystkie na raz, czy jakiś w ogóle nie powinno się wprowadzać? Jak to wygląda? może na początek owoce ale np pieczone?
      6. Czy mogę pić słabą kawę lub herbatę? Albo może ziołowe hebatki które bardzo lubię?
      7. Przez 3-4 tygodnie w zasadzie wolno mi jeść tylko mięso i ryby oraz warzywa. Czy warzywa mam jeść tylko gotowane czy bez obaw surowe i wymienione w tej tabelce? https://docs.google.com/file/d/0BwSWxWkLw01CTFNiQ3pEOXZiaUE/edit
      Czy w trakcie tej diety mogą przyjść jakieś stany chorobowe, złe samopoczucie wynikające z oczyszczania się organizmu z toksyn?
      uff mam milion pytań, bardzo bardzo dziękuję jeśli rozwiejesz moje wątpliwości. Czuję się ostatnio kiepsko, choć po odstawieniu cukru i tak o wiele lepiej. Pozdrawiam

      Usuń
    3. MS i jeszcze kilka kwestii które teraz wyniknęły. W tej diecie Paleo wymienione jest w tłuszczach masło które spożywam w dużych ilościach teraz. Czy można w tych pierwszych 3 tygodniach jeść masło? Z warzyw jem wszystko wymienione w tabelce oprócz ziemniaków. Aha i czy kefiry lub kiszona kapusta wchodzi w grę przez te 3 tygodnie? Albo marynowane ogórki, jakiś ocet, pieczarki? Ogólnie jem wszystko z tabelki prócz nasion, ziemniaków, jaj, owoców. zastanawiam się czy coś jeszcze jest zabronione z tej tabeli. Rozumiem, że wywary warzywne, wszelkie zupy z dodatkiem jarzyn są ok? Próbuję ustalić jakieś menu ale chodzę ciągle głodna bo do tej pory zapychałam się chlebem i owocami, jogurtami. Pozdrawiam

      Usuń
    4. 1) Juz pal licho ryz sam w sobie, ale wafle ryzowe to produkt mocno przetwarzany. Czemu chcesz zastapic chleb? Wszystkie bezglutencowce beda mocno przetwarzane i bezwartosciowe - w sensie tych gotowych produktow.
      2)Na początku lepiej nie, z czasem trzeba testować, tu już nie ma reguł, bardzo róznie reagujemy na ziola. I wazne aby nie przesadzac z iloscia.
      3) Mozna oba zrobic samemu w prosty sposob :) Na majo podawalam pzrepis na blogu nawet
      4) Po jakimś czasie można wprowadzic miod, ale z mniejsza iloscia fruktozy i ocenic, jak z kazdym produktem, ale docelowo tak.
      5) Wprowadzac pojedynczo i czekac 3-4 dni, pozniej mozna dodac nowy produkt. Najlepiej zaczac od bananow, pozniej pieczone lub gotowane gruszki i na koncu jablka. To taka pierwsza trojka.
      6)Woda, melisa, mieta lub slabe owocowe to bezpieczne opcje na poczatek.
      7)I tłuszcze. Warzywa gotowane beda lepiej trawione. Jak surowe to mozna na poczatek unikac skorek i pestek.
      8) http://www.tlustezycie.pl/2013/06/kryzys-leczniczy-w-diecie-eliminacyjnej.html

      Maslo tak, marynowa rzeczy maja cukier i zwykly ocet wiec nie, kefiry i kiszona kapusta moga byc problematyczne, zastosowalabym tylko sok z kapusty najpierw. Co do glodu zwikesz ilosc tluszcz z oleju kokoswego, bo nie tylko pomoze w kwestii sytosci, ale rowniez ma dzialanie lecznicze.

      Usuń
  27. Czemu chcę zastąpic chleb? Po prostu cale zycie jadłam chleb 2 razy dziennie. Na śniadanie zawsze z czymś słodkim typu dżem lub miód. Jestem osobą bardzo szczupłą (44kg) więc nigdy nie miałam potrzeby wprowadzania żadnej diety i odstawiania chleba. Po prostu przyzwyczajenie :) No ale ok wafle ryżowe też poszły w odstawkę :) Jestem bardzo zdeterminowana, żeby naprawić moje jelita. Pewnie na śniadania jadłabym jajka np z tuńczykiem i jakimiś warzywami ale na razie jajka też odstawiłam. Właśnie przygotowuję gotowane mięsko na kolacje i śniadania oraz suszone cukinie, marchew, buraczka. Robię też zupy na mięsie z kury ale bez ziemniaków, ryżu, makaronu itp. Olej kokosowy bardzo chętnie użyję! Póki co używałam go tylko do pielęgnacji włosów :) A Ty w jakiej formie go używasz? Polewasz nim dania? Ogólnie bardzo rozjaśniłaś mi wszystko, Twoje rady są dla mnie bardzo cenne. Na pewno dam znać czy dieta pomogła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha i jeszcze pytanie. Kiedy można wprowadzić jaja lub majonez? Wszystkie produkty można zacząć dopiero po tych 3 tygodniach? Bardzo chętnie wypróbuję Twój domowy majonez :)

      Usuń
  28. MS i mam kolejny problem :( Jestem na diecie około 5 dni i powoli zaczynam się czuć fatalnie, tzn. jestem bardzo słaba, wychodząc z domu mam wrażenie, że zaraz zemdleję, do tego ból głowy..Jem tylko i wyłącznie ryby, mięso i tłuszcze oraz warzywa więc nie spodziewałam się takiego kiepskiego samopoczucia. Śpię do późna a rano nie mogę wstać i jestem niestety ciągle głodna bo jedzone przeze mnie produkty momentalnie przelatują mi przez żołądek. Póki jadłam te moje wafle ryżowe to się nimi zapychałam. Może to brak jakiś witamin?Czy powinnam zastosować suplementację? Dobra wiadomość jest taka, że jelita się trochę uspokoiły, nie bolą tak często i nie są tak wzdęte..

    OdpowiedzUsuń