Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

13.06.2013

Różne aspekty diety eliminacyjnej

Dieta eliminacyjna bywa dla cierpiących na chroniczne problemy trawienne dużą nadzieją na wyzdrowienie. Gdy już zaakceptuje się fakt, że jest to bardzo rygorystyczna dieta i przełamie się do jej stosowania pojawia się myśl, że w końcu to będzie to, że w końcu objawy choroby miną i będzie można zacząć normalne życie bez bólu brzucha, biegunek, zaparć czy wzdęć. Niestety praktyka często pokazuje, że droga do wyleczenia bywa długa i żmudna. Niektórzy odczują poprawę od razu, inni niestety będą musieli trochę się pomęczyć nim nastąpi regeneracja organizmu. Emocjonalny aspekt będzie miał dużą rolę w przebiegu leczenia.


Dieta eliminacyjna jest dietą niezwykle indywidualną
Cała zabawa z dietami jak SCD polega na poznaniu swojego ciała, nauczeniu się słuchania jego sygnałów i wykształcenia sobie indywidualnego planu leczenia. Każdy z nas jest inny i nie ma szans, aby ta sama dieta eliminacyjna była dobra dla wszystkich. Każdy z Was będzie mógł wprowadzić inne produkty, w innym czasie i będzie miał totalnie inne symptomy. Każdy będzie musiał stworzyć swoją bezpieczną strefę jedzeniową.  O ile zachęcam do wymiany indywidualnych doświadczeń, to zdecydowanie odradzam jakiekolwiek porównywanie, szukanie analogii czy wyciąganie wniosków na podstawie procesu leczenia innych. Sugerowanie się tym co robią inni jest skutecznym sposobem, aby nie słuchać własnego ciała. Każda osoba z problemami trawiennymi musi zrozumieć, że jedyną drogą do wyleczenia jest tak naprawdę współpraca z własnym organizmem. Moderacja jest oczywiście słowem kluczowym gdy mowa o dietach eliminacyjnych i każdy musi sam umieć zdecydować jaki będzie jej przebieg (pomyłki są nieuniknione).

Dieta eliminacyjna to ewolucyjny proces
Ważne aby umieć spojrzeć obiektywnie na cały proces jaki mamy przejść. Leczenie chorego przewodu pokarmowego to ewolucyjny proces, którego nie sposób przyspieszyć, ani przeprowadzić według określonego schematu. Trzeba się liczyć z tym, że będą wzloty i upadki. Być może będzie dłuższy czas, w którym już będzie całkiem nieźle, po czym objawy chorobowe nasilą się bez wyraźnego powodu. Ważne jest w takich chwilach pamiętanie o 'całym obrazku' i wiara, że będzie lepiej. Oznacza to też umiejętność akceptacji tego co się dzieje, nawet jak wiąże się to z pewną dozą niepewności czy niezrozumienia np. tydzień temu jadłam coś i było ok, a teraz mam biegunkę. Należy pamiętać, że stan który jest obecnie nie będzie trwał cały czas i przyjdzie taki dzień, gdy na nowo będzie można np. włączyć nietolerowany wcześniej produkt licząc się z tym, że może to wciąż jeszcze nie być dobry czas. W praktyce bywa, że jedne produkty są dobrze tolerowane po kilku tygodniach, inne pozostają nieosiągalne miesiącami.

Notatki są konieczne
Nasze organizmy komunikują się z nami poprzez przeróżne reakcje. Za każdym razem gdy zjemy coś co nie idzie z nami w parze, lub mamy za dużo stresu czy próbujemy nowego suplementu otrzymamy komunikat zwrotny. To cenne informacje, które należy notować. Taki dziennik diety jest niezbędny aby móc ocenić postęp i uczyć się na własnych błędach. Co warto zapisywać?  Wszystko co jemy, jak się czujemy po posiłku, jaki mamy nastrój, jak wyglądają stolce, jak często chodzimy do łazienki czy natężenie naszych codziennych dolegliwości.

Przykładowy dziennik diety może wyglądać tak:






Realne cele
Bardzo łatwo zniechęcić się jakiegokolwiek sposobu leczenia gdy wyznaczymy sobie zbyt wysoką poprzeczkę. O ile cele są motywujące i warto je mieć, to muszą być realistyczne. Jeśli ktoś choruje od kliku lat to przekonywanie siebie, że wyzdrowieje w ciągu miesiąca skończy się tylko rozczarowaniem. Nie lubię statystyk, ale średnio czas leczenia w diecie eliminacyjnej to ok. 2 lat. Często też cały proces wymaga zaadresowania innych problemów jakie nas dotyczą, a na które sama dieta nie pomoże w 100%. Może to być Candida, SIBO czy niedostateczne wydzielanie kwasu solnego lub enzymów. Pewnych procesów dieta nie jest w stanie przywrócić lub zaleczyć i sporo słabszych organizmów potrzebuje lekkiej stymulacji w procesie leczenia. Realistyczne cele sprawią, że nie poddamy się już po pierwszym niepowodzeniu. Takim przykładem może być np. 'normalny' stolec raz dziennie lub pół dnia bez biegunki.

Dieta eliminacyjna to tylko baza
Dieta SCD może być bez problemu łączona z konwencjonalnymi terapiami. Stosowanie ukierunkowanej antybiotykoterapii na SIBO czy klasycznych środków przeciwgrzybicznych ma wysoką skuteczność terapeutyczną, którą ciężko uzyskać naturalnymi metodami. Podobnie w przypadku ostrych stanów zapalnych w chorobach jelit gdzie sterydy mogą zostać włączone. Tak naprawdę nie ma jednego skutecznego sposobu leczenia. Chciałabym aby zawsze możliwe było wykorzystanie tylko naturalnych środków, jednak ze względu na ich jednokierunkowość często nie jest to realne. Terapie integralne, które łączą podejście konwencjonalne z alternatywnym są coraz bardziej powszechne i często dużo bardziej efektywne niż każda z nich stosowana osobno.

Leczymy cały system
Gdy cierpią jelita cierpi całe ciało. Czasem przyczyny problemów wcale nie mają początku w przewodzie pokarmowym. Musimy zwracać uwagę na nasz organizm jako kompleksowy system, w którym jeden element istotnie wpływa na funkcjonowanie drugiego. Chore jelita to nie tylko objawy ze strony przewodu pokarmowego. To też często problemy z przyswajaniem składników odżywczych, stres zużywający nadnercza, rozregulowana praca tarczycy, kiepski sen czy rozchwiany system hormonalny. W gąszczu nakładających się na siebie problemów trzeba umieć odróżnić inne symptomy czy dolegliwości, które mogą być zależne od problemów gastrycznych. Tymi aspektami również należy się zająć, aby można było mówić o wyleczeniu.

Styl życia
Stres to ogromny problem wielu chorych i istotny czynnik mający wpływ na przebieg chorób przewodu pokarmowego. Co prawda nie uważam, aby miał on bezpośredni wpływ na powstanie problemów, ale zdecydowanie może nasilić objawy chorobowe, więc traktujemy go jak jeden z aspektów, które należy wyeliminować lub chociażby zminimalizować. Medytacja, odpoczynek, dużo snu, ćwiczenia rekreacyjne, hobby, lista wdzięczności - to kilka przykładów w jaki sposób zmienić styl życia aby wspomóc leczenie.

12 komentarzy:

  1. Przepraszam, że nie na temat, ale nurtuje mnie bardzo jedna sprawa i liczę, że odpowiesz mi może w komentarzu :)
    Czy to prawda, że posiłek bogaty w węglowodany powoduje wzrost poziomu leptyny tym samym zmniejszenie łaknienia (tego wywołanego przez jej niski poziom). Mam znaczną niedowagę i zauważyłam że odkąd ograniczyłam węglowodany do ok.100 g to ile bym nie jadła tłuszczu i białka ciągle jestem głodna, myślę że to może z powodu zbyt małej ilości leptyny produkowanej przez tkankę tłuszczową..
    z góry dziękuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz niedowagę to zdecydowanie możesz i powinnaś jeść dużo więcej węgli, bo nie masz takich zapasów tłuszczu do oksydacji. Nie zwalałabym tu winy na leptynę, po prostu tendencja jest taka, że im człowiek ma mniej tkanki tłuszczowej tym lepiej będzie funkcjonował na większej podaży węgli. Byc moze masz tez okres adapatcyjny, co jest czeste po przejsciu na paleo...ja z 3 mc myslalam, ze umre z glodu jedzac tone jajek, miesa i oleju kokosowego.

      Usuń
  2. fanatstyczny wpis! zreszta jak zawsze :D opis i zdjecia stolcow rozbawily mnie do lez:D zdrowy takii smiech z rana:) ja przeszlam przez taka mini diete eliminacyjna i bylam na niej 1,5 roku i masz racje dzien bez biegunki byl dla mnie swietem i niesamowitym napedem do kontynuowania tej diety. Bywalo roznie- raz gorzej a raz zle :D ale niespodziewanie prawie wszystkie symptomy minely i teraz jestem an etapie wlaczania wszystkiego po trochu. Musze przyznac ze cukru dalej unikam jak ognia i glutenu dlatego mysle ze ta dieta nie tylko zmiena cialo ale i uysl, sposob myslenia :D pozdrawiam dziewczyny i trzymam za Was kciuki! nie poddawajcie sie bo jest naprawde ciezko! Ruda

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy artykuł, kiedyś próbowałam takiej diety. Ponieważ miałam nie rozpoznany Zespół Jelita Drażliwego, a podejrzewałam alergię pokarmową.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kloro mnie od diety od dietetyczki czyli od 2,5 miesięcy (1 miesiąc dieta) 1 miesiąc jedzenia normalnego oraz 2 tygodni paleo bez nabiału i kasz ciągle mam wzdęty brzuch i ból podbrzusza. Nie wiem, od czego. Trochę mnie to martwi. Nawet rano jak wstanę, jak się wypróżnię to nic a nic się nie dzieje.

    dziuba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzdęcia najczęściej są objawem fermentacji w jelicie cienkim. A raczej gazu, który jest wtedy tworzony. Metoda doraźna - lewatywa. A tak ogólnie dokładne przeżuwanie i ograniczenie produktów fermentujących. Bolą te wzdęcia? Coś pomocniczego w trawieniu, coś na wątrobę i probiotyk przez jakiś czas też powinny pomóc.

      Usuń
  5. Mam pytanie - jak odnosisz się do testów na nietolerancję, które badają przeciwciała iGg (takich jak fooddetective, food print). Są coraz bardziej popularne i dużo ludzi potwierdza, że im pomogło wyłączenie tych pokarmów, a jednak medycyna się opiera przed potwierdzeniem ich słuszności i jest ogromna krytyka w artykułach naukowych. Jeśli masz jakieś zaufane źródła na temat i mogłabyś podać to byłabym wdzięczna. (nie ukrywam, że z Twoim zdaniem też się dość liczę ;))
    Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. IgG to złoty standard jeśli chodzi o nietolerancje pokarmowe. Co może pójść nie tak to wiele tych testów po prostu przekłamuje, często wykrywane są nietolerancje na wszystko lub na nic. To kwestia użytych technologii już. Te który wymieniłaś mnie nie przekonują zupełnie.
      Myślę, że tylko osoba, która korzysta z danego laboratorium i wysyłam tam wielu pacjentów może ocenić wiarygodność takiego testu. Jeśli wiesz jak laboratoria działają i jak Panie zliczają wyniki to wiesz o czym mówię :) Wciąż eliminacja i reintrodukcja wydaje mi się bardziej wiarygodnym testem.
      Co ja bym zweryfikowała to test http://www.imupro.pl/pl/imupro_300.html, jest dostępny w dość cenionych laboratoriach i jest wykonywany na całym świecie.

      Usuń