Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

13.07.2013

Q&A 16 i poszukiwanie osób na paleo :)

Dawno nie było Q&A, aż pytania zaczęły pojawiać się pod różnymi artykułami na blogu, więc pora na reaktywację :)
I mała prośba: czy ktoś z Was jest na paleo i zechciałby pomóc Ani, która pisze pracę licencjacką na ten temat, poprzez wypełnienie ankiety dotyczącej odżywiania. To ważne, bo paleo w końcu zacznie widnieć w naukowych sferach :)
Chętni mogą napisać do Ani (ania.zajac77@wp.pl), a wtedy ona  prześle Wam ankietę.

92 komentarze:

  1. Jestem na paleo i to wcale nie pomaga na moj tradzik w 100%, mozna powiedziec ze malo jem owocow moze z 2 banany dziennie mimo to i tak ciagle jakies syfki. Nie jem wszystkich molziwych alergenow typu: jajka, orzechy, gluten, nabial, soja, warzywa straczkowe, wszelkie zboza. Raz jest lepiej, raz gorzej. Co robic by usprawnic te trawienie, bo widze ze jest to dosc wymagajaca dieta jak na moje zapalenie zoladka :) Ogolnie jest dobrze ale nie w 100%. Na diecie jestem od 2 tygodni. Co dalej ? Nie chce zoladka podrazniac enzymami czy octem jablkowym bo mam zapalenie zoladka, ale bez objawowe. Nic mnie nie boli itp. :) Czekam na odpowiedz, i bardzo dziekuje za pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj sobie trochę czasu. 3-4 miesiące diety to realny czas na zmiany.
      Jeśli masz zapalenie żołądka to najpierw trzeba się z nim uporać, bo lepsze trawienie = więcej kwasu/enzymów/żółci, co może działać drażniąco.

      Usuń
    2. Mi leczenie zapalenie zoladka/jelit zajmuje juz rok, i jeszcze wszystkich produktow jesc nie moge bo zle sie po nich czuje. Na poczatku pilam rosol, jadlam niewielkie ilosci miesa cielecego, buraczki czerwone i szpinak, pomidor, kasze gyczana, jablko w formie gotowanej. Powoli - raz na 4 tygodnie- kiedy bylam pewna ze nic mi nie szkodzi wprowadzalam nowy produkt. Jesli zle sie czulam np. zle mi sie odbijalo to odstawialam i do dzis tak robie. Banana do dzis nie jem, bo zle mi sie po nim odbija wiec na razie daje sobie z nim spokoj. Lepiej znosze jablko, jagody.
      Dzis juz moge zjesc normalny obiad dla doroslego, ale zajelo mi to rok. Robilam sobie kontrolne badanie krwi i lekarz mi sie zapytal "jak przy tak wyniszczajacej chorobie jak celiakia mam tak dobre wyniki krwi?" - zadnych niedoborow, i anemii.
      Kontrola zywnosci nieprzetworzonej od jej zakupu az do samodzielnego przygotowania.

      Usuń
    3. Chciałabym aby Twój post przeczytali inni zmagajacy się z chorbami jelit :)

      Usuń
    4. wydje mi sie ze 2 banany dziennie to duzo, maja wysoki indeks gi. polecam jesc te owoce i warzywa o ktorych zapoinasz, dieta musi byc przede wszystkim roznorodna zeby wchlaniac rozne mineraly i witaminy. a jajko mozesz od czasu do czasu zjesc bo tez zawiera skladniki kluczowe do leczenia tradziku :) orzechy - migdaly rowniez nie powinny ci zaszkodzic, probuj wprowadzac to do diety w malych ilosciach no i wiecej czasu - zdecydowanie, po za tym odpowiednie dbanie o skore bo sama dieta nie wystarcza - polecam codzienny peeling z fasolki adzuki - poczytaj wiecej w internecie :) pozdrawiam

      Usuń
    5. aha i np twarozek od czasu do czasu chudy mozesz zjesc w polaczeniu np z truskawkami bo brak wapnia zle wplywa na skore

      Usuń
  2. Kiedyś pojawił się tu post mówiący o tym, czego objawem jest trądzik w poszczególnych miejscach na twarzy. A czy trądzik na plecach i brzuchu,dekolcie jest objawem czegoś konkretnego? Od wielu lat mam problemy ze skórą, kiedyś miałam spory trądzik na twarzy + wywalone całe plecy i dekolt, teraz na plecach zostały blizny no i sporo nowych wyprysków, czasem mniej czasem więcej, dodatkowo mam dekolt i okolice nad brzuchem w takiej trądzikowej "kaszce".
    Jem mniej więcej to co dozwolone na paleo + czasem jakieś grzeszki, ale rzadko, bo mam też problemy jelitowe i staram się nie robić im krzywdy. Niestety po przejściu na taką dietę nie zauważyłam żadnych zmian jeśli chodzi o trądzik. Nie wiem już, co z tym robić, to ciągnie się już tyle lat i czasem tracę nadzieję, że kiedykolwiek będę miała w miarę normalną skórę:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hormony Stres Przeciążona wątroba - to takie moje typy.
      No i ta kaszka jest charakterystyczna - być może niedobory, być może nietolerancje pokarmowe.
      Nie wiem jak jesz i jak żyjesz, więc ciężko mi zgadywać, co może być nie tak :(

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :)
      Od jakichś 3 miesięcy jem głównie różne mięsa, ryby (ale tych wciąż za mało), warzywa (unikam krzyżowych, bo kiepsko się po nich czuję), owoce sporadycznie (głównie banany), olej kokosowy, czasem paleo chleb (głównie taki z bananów, orzechów i mleka kokosowego, na który przepis kiedyś podawałaś), piję głównie wodę, czasem kompot, zieloną herbatę, herbaty owocowe i niestety kawę, ale będę starała się z niej zrezygnować.
      Jeśli chodzi o tryb życia, to niestety jestem nerwusem, więc stres to już taki mój stały towarzysz :( Śpię po ok. 8h, ale nie czuję się szczególnie wyspana, często jestem lekko osłabiona i nie mam zbyt wiele energii. Mało się ruszam, bo mam pracę siedzącą.
      Kilka lat temu jadłam bardzo niezdrowo, potem starałam się bardziej dbać o dietę, ale nadal były w niej zboża i nabiał. Miałam nadzieję, że kiedy odstawię jedno i drugie skóra się poprawi, ale niestety nie :(

      Usuń
    3. Rok temu odstawilam gluten, cera była lepsza ale dopiero po odstawieniu kawy zniknęły mi reszta dziwnych rzeczy z twarzy.
      Po prostu jednego dnia przestalam pić. Podrazniala mi jelita i przez to wpływała na skórę.
      Przez pierwsze 2 dni bez kawy bolała mnie glowa, przez 3 następne miałam dziwny przykurcz sciegien. Myślałam, ze kawa pobudza ale dziś mam wrażenie ze otepia umysł.

      Usuń
  3. Czy "raw diet" jest dobra dla zdrowia i na problemy ze skora, trawieniem czy jest to zbyt wymagajaca dieta? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to trudny sposób odżywiania z wielu powodów. Przede wszystkim potencjalnych niedoborów po czasie. No i też w zależności do tego co jesz, mogą pojawić się problemy z tarczycą, niestabilnym poziomem cukru, problemy trawienne itd. Jeśli nie masz konkretnych pobudek to nie widzę sensu.

      Usuń
    2. mozesz raz w tygodniu stosowac raw day - na pewno wplynie to oczyszczajaco na jelita :)

      Usuń
  4. Jestem facetem i też mam problem z cerą łącznie z jelitami. Dieta jak widzę pomaga przy skórze, ale po kilku latach jak u mnie ustaje "naprawa skóry" i nie wiemy co dalej. Zauważyłem, że moja cera była lepsza kiedy jadłem to co teraz + kaszę jaglaną, amarantusa i komose ryżową niż same paleo. Nabiału nie tykam tak jak i glutenu. Podejrzewam że może na to wpływać nieprawidłowa flora bakteryjna lecz już nie wiem jak ją naprawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. " Zauważyłem, że moja cera była lepsza kiedy jadłem to co teraz + kaszę jaglaną, amarantusa i komose ryżową niż same paleo. "

      Tego zdania nie rozumiem.

      Jakie masz problemy z jelitami? Pomyślałabym o wątrobie również.

      Usuń
  5. Witajcie, 3 razy próbowałem przebrnąć przez dietę eliminacyjną i max to 3 tygodnie. Nie umiem sobie poradzić bez węglowodanów, a owoce nie wchodzą w grę (masakryczne wzdęcia nawet po gotowanych) Nie rozumiem dlaczego mamy unikać wszystkich zbóż bo taka zasada paleo ? Może komuś coś służy nawet choremu. Ja wiem, że nie potrafię funkcjonować robię się jednocześnie ospały, wolny bez sił i agresywny zdenerwowany.
    Druga kwestia to niedobory wapnia na paleo ? Przecież nie każdy ma taki talent jak Ty i nie oblicza ile minerałów dostarcza więc przecięty zjadacz paleo będzie miał tego wapnia 100-300 g a może i nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zboża szkodzą wszystkim tylko nieliczni mają objawy wprost. Przytoczę tutaj cytat z dr. Davisa o szkodliwości zbóż: "Nie ma jednego składnika pszenicy, który odpowiada za wszystkie negatywne skutki zdrowotne związane z spożywaniem tego zboża. Gliadyna bezpośrednio wywołuje stany zapalne, ale również pobudza apetyt. Gluten odpowiada za występowanie stanów zapalnych w jelitach oraz centralnym układzie nerwowym. Lektyny sprawiają, że jelita stają się bardziej przepuszczalne dla obcych białek, które wywołują schorzenia związane z zapaleniem bądź reakcją autoimmunologiczną (np. reumatoidalne zapalenie stawów i toczeń rumieniowaty). Amylopektyna A odpowiedzialna jest za powstawanie otyłości brzusznej, tj. „pszenicznego brzucha”, która jest przyczyną stanów zapalnych, insulinooporności, cukrzycy, zapalenia stawów oraz chorób serca."
      Są też prowadzone badania porównujące wpływ uzależnienia od glutenu i od narkotyków. W obu przypadkach dochodzi do uszkodzeń DNA.
      Nie spożywa się zbóż dla własnego zdrowia.

      Usuń
    2. Nie mialem na myśli pszenicy i glutenu którego nie spożywam dobrych kilka lat i wiem, że to zło. (Quinoa, proso, gryka ) ludzie spożywają to od dawien dawna. Może jakieś podsumowanie czy te zboża też szkodzą bo przecież absurdem jest traktować to na równi z zbożami kategorii glutenowymi ?

      Usuń
    3. Zbóż nie można żadnych, tłuszcz może być problematyczny, ale trzeba pamiętać by dostarczać odpowiednią ilość kalorii więc jak ? Z powietrza ?

      Usuń
    4. Zboza to syf kazde jedne, niszcza blone sluzowa zoladka, zawieraja lektyny, niektore gluten, dziala zapalnie na organizm, powduja duze skoki insuliny we krwi, nie maja jakis wazniejszych substancji odzywczych a ich mineraly nie sa tak dobrej jakosci jak zwierzece. Na czym przybrac kalorie, orzechy, owoce - banany glownie, mleko migdalowe wlasnej roboty, golonka, miesa, duze ilosci warzyw, jajka, tluste ryby, ziemniaki - tez sa paleo w sumie :)

      Usuń
    5. Orzechy, migdały - jeden z największych alergenów przy problemach z jelitami, golonka sam tłuszcz a mówiliśmy że ten jest problematyczny. Duże ilości warzyw bardziej podrażnią chore jelita niż dobrze ugotowane zboże.

      Usuń
    6. ja bym jeszcze dodała, że mięso owszem, ale dobrej jakości, a większość osób ma dostęp do tych sklepowych, faszerownych niewiadomo czym

      A tu taka ciekawostka: koleżanka mojej mamy kupiła brojlery i chciała je hodować tak jak dotychczas hodowała kurczaki(zawsze miała kurczaki tylko na własne potrzeby, skubały trawę i nie były sztucznie karmione), ale okazało się, że brojlery nie da się w ten sposób hodować, bo zaczęły ślepnąć i dopiero jak kupiła im pasze, to skończyły się problemy z brojlerami.

      Usuń
    7. To fakt kolezanko od kad jestem na paleo jem duzo blonnika widze itp to mnie na tyle podraznia itp ze czesto mam gazy i syfki ciagle wyskakuja :D no to mi sie wydaje kwestia trawienia. Zalezy jak trawimy, tez mam chore jelitai zoladek i kurde nie wiem, ale jak jestem na tej diecie to moje problemy ze skora sa mniejsze niz na jedzeniu co popadnie, ale nie wiem wlasnie jak to jest. Czesto jedzac zboza itp bylo mniej syfkow niz np teraz :P kurde ciezko ...

      Usuń
    8. Jakiś przykład jak jeść z zachowaniem zasad paleo i kaloryczności ~5000kcal ? Pracuje na budowie, po pracy jem i idę na siłownie, a węglowodany z owoców raczej by życiu nie utrzymały...

      Usuń
    9. Jestem mocno zdystansowana do reakcji w stylu 'bez zbóż umieram'. Na co? Na niedobory glutenu? Jeśli ktoś je odpowiednią ilość kalorii i zwraca uwagę na ilość węglowodanów w diecie, a wciąż ma problemy z energią to być może przyczyną jest nieefektywne spalanie tłuszczu i poleganie na glukozie, lub inne problemy wynikające ze zmniejszenia podaży glukozy.
      Oczywiście aktywność tutaj jest wyznacznikiem, 5 tyś kalorii wymaga odpowiedniej podaży węglowodanów, ale ile? To kwestia jak bardzo glukozależne są te aktywności. Moim zdaniem 300 g to jest wystarczająca ilość. Myślę, że rozwiązań trzeba szukać wśród sportowców stosujących paleo. Jest ich w sieci sporo. Ale 5 tyś kcal to wbrew pozorom nie takie trudne zadanie np. http://punkpaleo.tumblr.com/post/14653303004/nearly-hit-5000-calories-yesterday-plus-i-slept
      Co do pierwszego komentarza i kwestii wapnia, nie trzeba mieć talentu, wystarczy w google pisać 'non diary calcium' i mieć odpowiedź. Zajęłoby to mniej czasu niż pisanie tego komentarza :) A takimi źródłami wapnia są: szpinak, sardynki, jarmuż, sałaty, rzepa, sezam, melasa, pomarańcze, migdały czy brokuł.

      Usuń
    10. Żeby strawić dobrze to co podałaś to trzeba mieć zdrowie a ja go nie mam inaczej nie byłoby problemu. Dużo tłuszczu jak jakiś krem, awokado albo z tłustszych mięs tak mnie wzdyma, że mogę już do końca dnia nie jeść. Od diety eliminacyjnej stronię z powodu obawy, że stałbym się połową siebie, nie mówiąc już jak miałbym funkcjonować w pracy. O wiele lepiej się czuję zjadając na kolację sporo kaszy jaglanej z dobrze ugotowanymi warzywami (surowych nie jem) polaną oliwą niż po zjedzenie porcji mięsa + warzywa. O czym to świadczy ? Dodatkowo pije zmielone siemię lniane, bo gdy przestaje go pić dostaje zaparć. W moim przypadku nie jest to łatwe, że ktoś napisze jedz więcej golonek, orzechów, itp. Żeby mi jelita pozwalały - jadłbym.

      Usuń
    11. Bo przetworzone węglowodany nie wymagają od organizmu takich zdolności trawiennych, tylko robi się błędne koło. Żle trawisz, jesz produkty szkodliwe dla jelit i trawisz gorzej. Byc moze na tym etapie warto wprowadzic suplementacje w celu poprawienia trawienia. A co do kaszy to ryz wydaje sie juz lepsza opcja.
      Dieta eliminacyjna jest niskokaloryczna - niestety- na pewno ciezko bedzie 5 tys. uzyskac z tych produktow, bo nawet jak bedzie to matematycznie mozliwe to ilosc danego produkty zacznie byc problematyczna, nawet jak wczesniej byl dobrze tolerowany.
      Tylko nie widze opcji pogodzenia pracy fizycznej i leczenia jelit. Byc moze stosujac 'leczenie', a nie sama diete, byloby to mozliwe. Po kolei zajmujac sie potencjalnymi problemami. Jednak niektorych procesow nie przyspieszymy.

      Usuń
  6. A ja mam pytanie sportowe... Mój 12-letni syn po każdym WF lub intensywniejszym ruchu (rower, a nawet skakanie na trampolinie!) potem jęczy dzień-dwa, że ma zakwasy i ciężko mu się ruszać. To chyba nie jest normalne, zwłaszcza u dziecka. Czy mogę mu pomoc dietą? Może czegoś mu brakuje (morfologia była ok), może też coś przyspiesza "usuwanie" zakwasów hmmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są ludzie, którzy mają zakwasy zawsze...ale to jest rzadkie i generalnie przy reguralnym wysiłku nie powinno być tak intensywne. Zastanawiam się czy to może mieć związek z tym, że syn jeszcze rośnie. Niedobory są realne oczywiście nawet u dzieci. Zwróciłabym uwagę ile syn śpi, czy ma w diecie źródło Omega3, magnezu, witamin B i C. Suplementacyjnie magnez nie zaszkodzi dziecku. A syn skarży się na jakieś inne dolegliwości?

      Usuń
    2. Zakwasy to mikronaderwania włókien mięśniowych. Jeśli ma je zbyt często, może to oznaczać równie dobrze, że przesadza z wysiłkiem, jak również nie odżywia się prawidłowo- po takim wysiłku koniecznie węglowodany i białko, żeby uzupełnić straty i wspomóc, przyspieszyć regenerację.

      Usuń
  7. ja mam taką zagwozdkę...jezeli chodzi o typ figury,teoretycznie gruszką, a więc, nie powinnam mieć problemów z otyłością brzuszną. tymczasem mam naprawdę odstający brzuszek. szukając pomocy, natknęłam się na odpowiedź, że prawdopodobnie mam problem z gospodarką hormonalną (fakt, brałam hormony i mam stresujący tryb życia), źle dobierałam ćwiczenia fizyczne (za dużo aerobów) i dietę (odstawiłam węgle złożone).
    czy ma to sens?
    czy w ogóle dopasowywanie diety i ćwiczeń do typu sylwetki ma jakieś podstawy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne. Nasz sylwetka w dużej mierze zależy od gospodarki hormonalnej. Oczywiście mamy pewne predyspozycje i jako kobiety i indywidualne do dystrybucji tłuszczu, ale do pewnego stopnia jesteśmy w stanie to optymalizować. Insulina, kortyzl, gluten są głównymi sprawcami oponki. Widać to np. po chudych osobach z cukrzycą, które zaczynają brać insulinę lub po kobitach w okresie menopauzy gdy nadnercza mają wzmożoną pracę.
      Jeśli chodzi o dobór diety i ćwiczeń to moim zdaniem należy zwrócić uwagę na stan zdrowia, styl życia oraz preferncje. Inne ćwiczenia polecałabym komuś kto ma stresujące życie, inne osobie z insulinoopornością itd. Dieta to głównie powinna być zależna od stanu zdrowia, niezależnie od tego czy ma być redukcyjna.
      Ale...odstający brzuszek często jest wynikiem problemów trawiennych. Naprawdę, wzdęcia mogą być bezbolesne i zwiększyć obwód o 2 rozmiary.

      Usuń
    2. Moj malzonek nie chcial mi wierzyc ze gluten szkodzi wszystkim, twierdzil ze skoro mam celikie to mi szkodzi a jemu nie. Ma otylosc brzuszna i miesiac temu wymusilam odstawienie glutenu. Po miesiacu ma 7kg mniej, wszystko z brzuszka. Juz nie twierdzi, ze gluten jemu nie szkodzi. Dodam, ze tak naprawde jadl 1 kromke chleba na sniadanie, i raz na 2-3 tygodnie 20dkg ciastek. Nic innego w menu sie nie zmienilo, dalej zajada sie slodyczami bezglutenowymi w tych samych ilosciach (czekolada, lody). Makarony i inne produkty zbozowe juz dawno odstawil.

      Usuń
    3. Przynajmniej mniejsze zło...no i właśnie jedna kromka dziennie przez x czasu to może być za dużo w pewnym momencie, i chyba niewiele osób jest tego świadomych. Powinniśmy Twojego męża podawać wszędzie jako przykład :)

      Usuń
    4. Dało to jemu do myślenia, oj dało. I już nie mówi, że gluten jemu nie szkodzi. Sam z siebie spożywa mniej czekolady na rzecz ziarna kakao. I jakoś chętniej stosuje się do zaleceń żywieniowych. Smak się poprawił. A jak po 2 tygodniach bezglutenu usłyszał, że ma mniejszy brzuszek to takiego zadowolenia dawno nie widziałam na twarzy:-)

      Usuń
    5. :) Całe szczęście, że sam gluten wystarczył do odczucia różnicy, często ludzie czują się lepiej, ale dopiero eliminacja wszystkich zbóż daje 100% poprawę. Mój zjadł 2 razy surowe kakao i musiał zapijać zagryzać i stwierdził, że chcę go otruć :)

      Usuń
  8. Czy to ze potrafie szybko przytyc czy szybko schudnac i mam stabilny cukier zawsze i w normie i moja dieta nie opiera sie na duzej ilosci weglowodanow to znaczy ze moja reakcja i wrażliwość na insuline jest dobra ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wydaje mi się, aby szybkie reakcje na zmianę kaloryczności diety były objawą stabilności organizmu. Nikt nie je codziennie tak samo, zdarzają się dni obżarstwa i większość zdrowych osób trzyma stałą wagę bez 'pilnowania' się. Możesz mieć stabilny cukier, ale insulinę już nie, jak ja miałam większość życia.

      Usuń
  9. mogłabyś coś więcej napisać o tej lewatywie z kawy? gdzie kupujesz tą kawę organiczną? czy to jest bezpieczne? jakie są tego plusy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś napisze posta jak je wykonywać.

      Usuń
    2. a nie mogłabyś napisać tak krótko teraz, chociażby gdzie kupujesz tą kawę organiczną, bo ja już nie mogę tyle czekać, odkąd jestem na diecie eliminacyjnej a jest to już 5 tydzień to o ile na początku jeszcze było mniej gazu, to do tej pory nic się nie zmieniło, a ostatnie 2 tygodnie to już w ogóle, miałam zaparcie przez 5 dni, a 6 dni i tak wyszedł jakiś bobek więc co to za stolec, potem następnego dnia miałam to co pisałaś w poście o zjd, że po jakimś czasie takiego zatkania jelita same się oczyszczają i wywołują biegunkę, no to jednego dnia tak miałam następnego dnia znowu zaparcie, a dzisiaj to już w ogóle mega dziwnie, połączenie biegunki z bobkami, z jednej strony wodnista masa, która pewnie popchnęła te bobki


      przepraszam za takie opisy, ale no ja już nie mogę, ciągle jem gotowane warzywa i mięso, wprowadziłam już trochę masła i zaczęłam jeść ogórki kiszone na te zaparcia i pić wodę z ogórków, ale to nic nie pomogło na to zaparcie dodatkowo mam więcej gazu i takie wzdęcia, jestem jak jeden wielki balon...

      Usuń
    3. Kawe kupisz w kazdym sklepie ze zdrowa zwynoscia...ale wciaz to nie jest rozwiazanie. Lewatywa dziala tylko na dolny odcinek jelita grubego...fermentacja odbywa sie na styku i najczesciej gdy mowa o stanie zapalnym wedruje on wyzej.
      Moim zdaniem jestes na dobrej drodze...cierpliwosci, to jest naprawde dlugi proces i nie bedzie od razu idealnie.

      Usuń
  10. Ja próbuję być na paleo od ponad 3 miesięcy, zachowując zasadę 80/20. Zastanawia mnie tylko, dlaczego rośliny strączkowe są zakazane. Wyczytałam gdzieś w internecie, że zawierają substancje antyodżywcze, po czym natrafiłam na informację, że substancję antyodżywcze można wyeliminować poprzez namaczanie lub fermentację strączków. Czy mogłabyś wyjaśnić tę kwestię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaiwerają sproo szkodliwych substancji, część jest niwelowana poprzez obróbkę termiczną i wcześniejsze namaczanie, fermentację lub kiełkowanie, część zostaje nieruszona. Generalnie mają niską wartość odżywczą, są głównie źrółem wegli, sa produktem pzretworzonym (poddawanym wielu procesom) wiec sumujac wszystkie minusy...no po prostu są lepsze opcje :)

      Usuń
  11. Mam chyba wszystko co mogłobybyć, insulinooporność, otyłość, trądzik, kiepski nastrój, zaburzenia hormonalne, zaparcia chcę to wszystko zmienić, pieczywa nie jem od pół roku, wiem że powinnam właśnie wprowadzić Paleo w wersji restrekcyjnej, jestem po operacji zmniejszenia żołądka, dziennie mogę zjeść 500-600gram, po 100g jeden posiłek, organizm nie przyjmuje zbytnio mięsa, nabiał też w niedużych ilościach a to główne źródła białka i się muszę zmuszać, nie mogę też niektórych warzyw-marchew, brokuły. Mam siedzący tryb życia, ćwiczę 3 razy w tygodniu na orbitreku po 30 minut srednia szybkosc 15km/h na najlżejszym obciążeniu. Co byś polecała zmienić/wprowadzić, jak zacząć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrą supplementację i to naprawdę dobrej jakości preparaty. Tu widzę największy problem - nie możesz dużo zjeść, ze względu na małą objętość żołądka, więc choćby tam trafiało nawet najzdrowsze jedzenie to wciąż będą niedobory i co do tego nie mam wątpliwości. 500gram to jest jeden mój posiłek. Oczywiście jak mozesz tak malo zjesc dziennie to nie ma tu miejsca na błędy. Jesli chodzi o mieso, byc moze jest to kwestia kwasu solnego i enzymow - po prostu nie wytwarzasz ich poprawnie. Albo na skutek czegos sprzed operacji, albo po operacji, ktora jest ogromnym szokiem dla organizmu. Nie wiem czy w takim przypadku mozna suplementowac kwas - lekarz by juz musial sie wypowiedziec. Byc moze jakies male dawki bylyby ok.
      Co do bialka to z porzadniejszych zrodel zostaje nam ryba i jajka. I to tez sa dobre opcje.
      Na pewno schudniesz dzieki samej operacji, wiec to powinno uwrazliwic Twoje komorki na insuline i troche ustabilizowac hormony. Oprocz minusowo operacji zmniejszenia zoladka jak np. ten o ktorym wspomnialam, są plusy np. zmienia sie punkt wagowy, co generalnie jest bardzo ciezko uzyskac :)
      Generalnie ja dopoki bym nie ustabilizowala wagi nie kombinowalabym z innymi problemami, tyle tylko aby budowac odpronosc organizmu i odzywiac/stymulowac.

      Usuń
    2. http://www.tlustezycie.pl/2012/04/do-startu-gotowi-start.html

      Usuń
  12. czy po posilku nalezy posiedziec czy lepiej odrazu isc na spacer?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widze plusy i minusy obu :) Lekki spacer po jedzeniu moze uwrazliwic komorki na insuline, co zostalo udowodnione naukowo wiele razy. Z drugiej strony spacer moze nas juz wprowadzic w bardziej wspolczulny stan, a chcemy zdecydowanie trawic w stanie relaksu. Dlatego jestem przeciw jedzeniu w ciagu pol godziny od wysilku.

      Usuń
  13. MS a co myslisz o zalozeniach w tej ksiazce: Taubes Gary Dlaczego tyjemy i jak sobie z tym poradzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim osobistym zdaniem nie jest obiektywna...jak już udowodniono pokazuje prawdę, ale nie całą :)
      Demonizacja insuliny byłaby zbyt prostym rozwiązaniem na otyłość :) Niestety nauka pokazuje, że inne czynniki jak stres oksydacyjny czy ogólnie nasza fizjologia mają ogromne znaczenie...i niestety kalorie tez.

      Usuń
    2. Tak naprawdę ta książka to skrót dużo obszerniejszej pracy, która w Polsce nie została wydana "good calories, bad calories: fats, carbs, and the controversial science of diet and health".
      Trafiłam też na książkę lekarza o statystyce wykorzysywanej w mediach "lekarze, naukowcy, szarlatani. Od przerazonego pacjenta do świadomego konsumenta" Goldacre Ben i znów sie przekonalam ze intuicja mnie nie myli, żeby nie ufać mediom ale dzięki książce jestem bardziej świadoma co do sprawdzania wyników badań nad pigułkami:-)

      Usuń
    3. Mnie zawsze zastanaiwa jakie są realia w Polsce...chociaż wiem więcej niż bym chciała, bo mąż pracował długo w szpitalu to jednak zastanawia mnie czego jeszcze nie wiemy :(

      Usuń
  14. Jeżeli samodzielnie wykonam jogurt z surowego mleka zakupionego w mlekomacie, to czy będzie on posiadał mniej negatywnych aspektów niż sklepowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem do końca, a to dlatego że 'producenci' mlekoomatu nie chcieli mi ani innym zainteresowanym udzielić info od jakich krów to mleko :)
      Mleko jest surowe, więc chociaż tutaj jest spory plus. Możemy założyć, że na pewno jest lepszej jakości niż kartonowe, ale nie wiemy jakie ma negatywne aspekty.

      Usuń
  15. Hej, ja co do nadczynności tarczycy u mamy, przez kilka dni nie miałam internetu, dlatego dopiero teraz piszę. Czy anty TPO i TG nie dotyczą choroby hashimoto, a nie gravesa? Matka ma zamiar wykonać badania, ale są one dość kosztowne, dlatego chciałaby się upewnić, że to te właściwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TG Gravesa. Ale przy Hashimoto często są objawy nadczynności na zmianę z niedoczynnością, dlatego warto zrobić oba.

      Usuń
  16. moze dziwne pytanie ale mnie ciekawi- w ile czasu po zjedzeniu np czekolady/miesa/innego pokarmu podnosi sie pozim glukozy we krwi? to mierzy sie w minutach/sekundach? Sa jakies dane/tabele dot szybkosci wzrostu cukru we krwi? wiem,ze u kazdej osoby to bedzie troche inaczej ale chodzi mi o takie ogolne tendencje/reguly?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są normy laboratoryjne jaki powinien być poziom cukru w określonym czasie po posiłku. A jaki będzie to zalezy od wielu czynników, od ilości węglowodanów w posiłku, ich rodzaju, innego pożywianie które też było spożywane, enzymów, indywidualnej tolerancji węglowodanowej itd.

      Usuń
    2. Ps. ja bym sie bardziej spadkiem cukru martwila niz wzrostem tak generalnie :)

      Usuń
  17. Nie wiem czy już o tym było, ale zapytam: czy jest jakiś sposób na leczenie łuszczycy (prócz leków)? Czytałam gdzieś (może u Ciebie), że niektóre jedzenie może nasilać objawy? Czy to prawda? I jakie to jedzenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbieram się do posta na ten temat :) Jedzenie jest jednym z najważniejszych czynników gdy mowa o chorobach autoimmunologicznych. Na blog u jest post na temat diety przy auto.

      Usuń
  18. Ja mam takie pytanie czy zawroty głowy mają jakikolwiek związek z chorymi jelitami? Moje dolegliwości zaczęły się pod koniec 2008 roku. Najpierw bolały mnie tylko zatoki, potem doszedł ból głowy i zawroty głowy. Na poczatku te zawroty głowy nie były tak uciążliwe. Bałam się trochę chodzić po supermarkecie i kurczowo trzymałam się wózka. Taki stan utrzymywał się około roku. Pogorszenie przyszło w listopadzie 2009. Miałam takie zawroty głowy, ze nawet nie mogłam stać. Czulam się jak na statku takie falowanie góra dół i jakbym traciła grunt pod nogami.


    Do tego doszło słabsze widzenie tj czasem miałam rozmazany obraz. Ciężko było stać w kościele, chodzić do szkoły, jak szlam ulicą to jak najbliżej budynków tak żeby w razie co się złapać. Doszlam do takiego stanu, że zaczęłam się bać wychodzić z domu. Jeszcze mam do tej pory coś takiego że mi szumi syczy w uszach. Szczególnie syczy w lewym jak leze. Poza tym nie mogę gwałtownie wstawać, mam problemy z wieszaniem firanek, grą w siatkówkę, jak kucam i wstaje to mam mroczki przed oczami i muszę chwilę odczekać zanim normalnie zacznę widzieć.

    Po pół roku takich leków i codziennego stresu doszły problemy trawienne zjd i nadmierne pocenie się. Na początku nawet nie bolał mnie brzuch. Zaczęło się od przelewania w brzuchu oraz zmiany ilość i konsystencji wypróżnień. Tymi przelewaniami też zaczęłam się denerwować itd. Najgorzej byli w szkole ze ktoś
    usłyszy i się skompromituje.

    Czy to jest wypalenie nadnerczy? Czy te problemy trawienne mogą mieć związek z zawrotami głowy? Czy to nie ma żadnej zależnosci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawroty głowy czy uczucie takiego 'oszlowmienia' lub 'przytloczenia'?

      Jakie leki brałaś?

      Przyczyn może być wiele, na pierwszym miejscu nasuwa się kwestia poziomu glukozy we krwi, diety, snu itd.

      Kortyzl może miec tez swoj udzial. Najlepsza opcja jest pelna diagnistyka, popracowanie nad dieta, odpoczynkiem czy tez stresem.

      To jest dlugi okres chorowania. I nalezy szukac przyczyny. Ale na podstawie tych informacji bedzie to zgadywanie.

      Usuń
    2. coś jakby oszołomienie, ale też zawroty głowy, czasem jakbym traciła świadomość, musiała chwilę odczekać i obraz wracał
      to szczególnie się zdarza jak wstaję po kucaniu, albo nagle wstaję z łóżka, albo dłużej chodzę i stanę na chwilę

      brałam leki na zatoki i generalnie dużo ich było, po takie bez recepty, po na receptę, antybiotyki też, dodatkowo jakieś spraye do nosa

      jeśli chodzi o dietę to jestem na diecie eliminacyjnej


      sen- przez miesiąc nie mogłam spać, w lutym 2010 r i to była masakra, bo byłam zmęczona, a i tak nie mogłam zasnąć, całą noc leżałam i tylko się kręciłam na łóżku, przewracałam z boku na bok, nawet zrobiłam przemeblowanie w pokoju tj zmieniłam miejsce łóżka i nic, a jak przyszłam ze szkoły to byłam tak zmęczona, że momentalnie mi się oczy zamykały, ale specjalnie się starałam nie spać w dzień, żeby chociaż kilka h przespać w nocy i tak miałam w lutym, a potem przed maturą, noc przed egzaminem z j. pol znowu cała nieprzespana, egzamin pisałam półprzytomna, ledwo co do szkoły dojechałam, potem znowu nie mogłam spać przed sesją egzaminacyjną na studiach ale tylko na 1 roku i ta bezsenność to było typoowo stresowe, bo ja już wcześniej się nakręcałam czy dzisiaj zasnę czy znowu nie itd. teraz jest już ok, chociaż jak się denerwuję to czasem mam problem z uśnięciem, ale nie jest to cała nieprzespana noc

      tylko do tej pory został mi raczej płytki sen tzn tak mi się wydaję, bo nad ranem śpi mi się najlepiej, ale też mam takie coś, że jakikolwiek głośniejszy dźwięk potrafi mnie wybudzić i nie potrafię dalej spać dodatkowo przy zwiększonym stresie mam takie coś, że mimo że spałam całą noc to i tak budzę się zmęczona i po kilku h mogłabym znowu iść spać- mi się wydaję że to jest wypalenie nadnerczy


      jakie badania zrobić?

      jakie mam jeszcze info podać, żebyś nie musiała zgadywać?

      Usuń
    3. A robiłas samodzielną diagmostyke nadneryczy z bloga?
      Przede wszystkim zwróc uwage na ilosc energii i weglowodanow, bo przy diecie eliminacyjnej latwo o pomniejszenie obu, a wtedy i poziom stresu rosnie i brak energii i kaskada innych problemow.
      Czy po przejsciu na eliminacje czujesz sie gorzej? Objawy sie nasiliy?

      Usuń
    4. chodzi o ten test, tak?
      czy o te objawy, które wypisywałaś świadczące o małej i dużej ilości kortyzolu? bo te objawy analizowałam i mam zarówno z jednej jak i z drugiej grupy

      nie nasiliły się, ale ja nie widzę specjalnie różnicy, w sumie jest tak samo jak było raz zaparcia, raz biegunki do tego gaz, przelewanie w brzuchu, odbijanie, uczucie rozpierania w brzuchu, ból z lewej strony brzucha, do tego zauważyłam, że niezależnie co jem to tak jest, a kiedyś pisałaś że to świadczy o sibo
      dodatkowo sama czytałam na innych stronach, że przy sibo często mamy nietolerancję fruktozy i ja chyba ją mam, bo po owocach jest jeszcze gorzej
      w sumie to już niedługo będzie 2 miesiące na diecie eliminacyjnej, a ja nadal jem cukinię i marchewkę z warzyw, ostatnio dodałam szpinak, mięso i ryby oraz banany
      a z czego mam czerpać te węglowodany, ja staram się unikać cukru, bo jest gorzej, miodu w ogóle nie jem, z owoców to banany, bo po spożyciu cukru mam więcej gazu, podejrzewam też że to może być candida... w sumie to sama nie wiem, gdyby u nas w PL była lepsza diagnostyka to chociaż bym wiedziała co mi jest

      Usuń
    5. http://www.tlustezycie.pl/2013/03/samodzielna-diagnostyka-wypalenia.html te na dole.

      Usuń
  19. Trochę śmieszne pytanie ale trochę mnie nurtuje.. :)
    Myślisz że takie lekkie wzdęcia, powiedzmy 4,5 razy tzw. "bączek" :D to świadczy o jakimś problemie z układem trawiennym ? Czy wzdęcia (bez bólu brzucha, ucisku, przelewania, itp.) są po części naturalnym procesem i przyjąć że jest ok ? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4,5 razy dziennie

      Usuń
    2. Lekarz lub powszechna opinia powiedzą, że to zupełnie naturalne. Naturopata powie, że trawienie powinno byc nieodczuwalne i ja się pod tym podpisuje. Coś fermentuje...być może za bardzo, być może nie powinno. Cięzko w ciemno zgadywać, ale zdecydowanie gazy nie są 'normalne'.

      Usuń
    3. Kumam.. Dzięki

      Usuń
    4. MS i Ty już masz takie trawienie nieodczuwalne? żadne wzdęcia, gazy, zaparcia, biegunki, nic?

      Usuń
    5. Przeważnie. Głownie dlatego, że wiem czego unikać i co robić, aby było dobrze. U mnie np. niedokładne przeżuwanie powoduję kaskadę problemów lub zbyt dużo jedzenia na noc. Przez jakiś czas byłam na diecie eliminacyjnej, przez inny czas nie jadłam zbyt wiele surowizny, owoców..generalnie dużo czasu i eksperymentów minęło nim doszłam do tego czemu moje trawienie nie było prawidłowe i jak je polepszyć. Myślę, że codzienny rosół, fer,emtowane produkty, glutamina i wsparcie trawienia enzymami też zrobiły swoje.
      Ale też jak muszę uważać aby np. nie przesadzić z tłuszczem innym niż olej kokosowy, bo nie mam pęcherzyka czy też nie jeść kilograma owoców, bo mój organizm nie lubi dużej ilości fruktozy.

      Usuń
  20. Hej MS.
    Mam dwa pytanka. Czasem zdarzają mi się zaparcia i radzę sobie z nimi pijąc ocet jabłkowy (ok 40-50ml) rozcieńczony z wodą. Czy ten sposób jest bezpieczny?
    Wróciłem właśnie z wakacji we Włoszech. Było co prawda cudownie, ale jadłem niestety zboża (makarony, panierki itd.) Jestem na paleo od początku tego roku. Jaką przyjąć teraz strategię, czy obciąć na parę dni węglowodany do minimum i podnosić ich poziom do stanu sprzed wakacji systematycznie, czy przeciwnie, jeść ich jeszcze trochę więcej, lecz codziennie mniej?
    Serdecznie pozdrawiam i dziękuję z góry za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ocet doraźnie może pomóc, ale pytanie czemu masz te zaparcia. Moje przypuszczenie to zbyt mało kwasów lub enzymu. Zwiększenie tłuszczu polepsza sytuację? Być może to głębsza kwestia np. hormonów tarczycy.
      Co do węgli - zawsze stopniowo :)

      Usuń
  21. A co myslisz o myciu zebow palcem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że wiele osób praktykuje i sobie chwali taką 'naturalność'. Osobiście jestem uzależniona od szczoteczki elektrycznej.

      Usuń
  22. dlczego stabilna podaż energetyczna nie jest dlugofalowo dobra moesz wyjanic?
    jak jemy codzinnie tyle samo prawie kcal to zle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BO nie mamy codziennie takiego samego dnia, takiej samej aktywności, snu, relaksu itd. Nasze zapotrzebowanie powinno być dostosowane to tego co akurat robimy, u większości osób taką samoregulacja metabolizmu następuje niezauważalnie. Jak ktoś się bawi w diety i liczenie kalorii to jednoznacznie odbiera sobie szansę na słuchanie własnego organizmu i podejmuje decyzje na podstawie jednej stałej.

      Usuń
    2. Gdybym słuchała własnego organizmu, byłabym otyła...

      Usuń
  23. MS co sądzisz o odrobaczaniu ludzi? Fakt, że czujemy głód przed snem może świadczyć o tym, że mamy w sobie jakieś pasożyty?
    Co myślisz o sposobie: 50 ml koniaku na czczo + po pół godziny 50 ml oleju rycynowego?
    Czy w ciągu dnia podczas trwania biegunki mogę normalnie jeść, czy zaburzy to proces odrobaczania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że głód przed snem oznacza przeważnie, że minęło już sporo czasu od posiłku. Pasożyty w większości przypadków są niebezpieczne, ale odrobaczanie bardziej kojarzy mi sie ze zwierzętami :) Niestety u ludzi jest to o tyle cięzke, że przeważnie musimy wiedziec co mamy, aby wiedziec co podac. Plsu wiele patotegenicznych mikrobów buduje biofilmy, ktorych na pewno koniak ani olejek rycynowy nie zniszcza. Jest kilka uniwersalnych preparatow, ktore mozna zastsowoac ale nie wiem czy nie przyniosa wiecej szkody niz pozytku.

      Usuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy sugestie żywieniowe wg grup krwi mają sens?
    Mam grupę A, poradnik zaleca odstawienie wielu produktów niezgodnych z paleo i z protokołem immunologicznym, np pszenicy, nabiału, psiankowatych, olejów z omega-6. Zastanawia mnie, ile w tym zbiegu okoliczności, a ile biochemii?

    OdpowiedzUsuń
  26. Czy mogłabyś wyrazić swoją opinię na temat teorii Tombaka i metod oczyszczania zawartych w jego publikacji?
    Chciałabym oczyścić swój organizm i zaczęłam od "diety" Dąbrowskiej. I oprócz wzdęć i gazów (widać, że nie do końca wszystko grało) czułam się super. Jednak takiego odżywiania nie można stosować dłużej niż 6 tyg. Później zaczęłam wprowadzać kolejne produkty ale chyba za szybko i w tej chwili znów powróciło ciągłe uczucie ciężkości na żołądku, odbijanie, kiepskie samopoczucie, o wzdęciach i gazach nie wspominając. Nie jem glutenu, nabiału, ograniczyłam owoce, smażenie (jeśli już to na oleju kokosowym), nie jem przetworzonych rzeczy (sporadycznie jakiś grzech się zdarzy).
    Chcę oczyścić swoje ciało jednak nie wiem które metody faktycznie mają sens.
    Przyznam, że czuję się zagubiona w natłoku informacji:(

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wiem czy we właściwym miejscu piszę, ale mam 2 trochę wydać się może zabawne pytania. :D Jedno, to czy warto zrezygnować z picia czerwonej herbaty przy diecie paleo? Podobno spala tłuszcz podczas przyjmowania pokarmów. A drugie, to soja do spożywania jest zła, ale stosowana na skórę jako olejek czy coś jest ok? Nie wchłaniają się żadne paskudy mogące zaburzyć gospodarkę hormonalną? Dziękuję z góry za odp i pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbata czerwona jak najbardziej jest ok i uważam, że szczególnie rooibos ma dużo fajnych właściwości. Soja na skórę również jest ok, nie jest trawiona/metabolizowana i o dziwo sprawdza się w przypadku egzemy czy alergii skórnych całkiem dobrze.

      Usuń
    2. Dziękuję za odp. :) Miałam na myśli fitohormony (fitoestrogeny). W Rossmannie jest taki krem z groszkiem ECO Garden i on jest dla kobiet +50. Tłumaczą to tym, że groszek zawiera fitohormony i one się wchłaniają przez skórę i to ma niby zapobiegać starzeniu. Jednak jest napisane, że wchłania się do skóry, ale czy przechodzi dalej wgłąb organizmu, to nie znalazłam informacji. No i chodzi o ekstrakt z zielonego groszku bogaty w fitohormony, a nie olej, ale oleje raczej też je zawierają. A patrząc na to, że soja ma tych fitohormonów znacznie więcej niż taki groszek, to może lepiej uważać z jej olejkami? Mam nadzieję, że się mylę, bo uwielbiam wszelki olejki do ciała i włosów. :) No i trudno nabyć olejek bez olejku sojowego w składzie. :/ Ale perspektywa zaburzenia sobie gospodarki hormonalnej niewinną pielęgnacją ciała olejkiem sojowym spędza mi sen z powiek. :(

      Usuń
  28. Ja na Paleo jestem już od około dwóch lat i mogę stwierdzic ze to chyba najlepszy sposób odżywiania jaki jest:) nie nam spadków energi potrafię pójść na trening CrossFit nie jedząc nic przez 5 h albo i wiecej jak idę rano (rano pije kawę z masłem kerrygold oraz olejem kokosowym ) dla wszystkich którzy odczuwają spadek energi na paleo to przyznaję że też tak miałem przez ok miesiąc może więcej ale potem organizm przestawił sie na inny sposób odżywiania i juz nie odczuwam żadnej różnicy:) nie jem zbóż(sporadycznie kasza jaglana i amarantus:) jem dużo surowych warzy(w tym ziemniaki) ,mięsa ,ryb, jaj trochę orzechów sporadycznie owoce. Dużo siedzi w psychice ja od początku podszedłem do tego sposobu odżywiania z mega pozytywnym nastawieniem i może dlatego latwiej przeszedłem okres kiedy organizm przestawiał sie na inne "paliwo" i kiedy nie mialem energii.

    OdpowiedzUsuń