Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

14.08.2013

Chroniczne zmęczenie

Chroniczne zmęczenie to zmora XXI wieku. Potrzeba kawy do rozbudzenia, spadki energii w ciągu dnia, uczucie zmęczenia mimo wielu godzin snu, popołudniowe drzemki lub zastrzyki energii w postaci cukru to codzienność wielu osób. Czasami przyczyny są oczywiste np. zbyt mało snu czy duży stres, ale dużo częściej problem chronicznego zmęczenia jest wypadkową wielu czynników, i równie dobrze może być symptomem ukrytej nierównowagi. To konkretny znak ostrzegawczy jaki daje nam organizm, dlatego warto przeanalizować jaka jest potencjalna przyczyna (przyczyny) takiego stanu.

Chroniczne zmęczenie jest niespecyficznym objawem, który może towarzyszyć wielu chorobom. Najczęściej jest konsekwencją zaburzeń równowagi organizmu na kilku płaszczyznach, również dlatego, że sporo czynników wywołujących zmęczenie wpływa wzajemnie na siebie. Najczęstszymi są:


1) Niedoczynność tarczycy (zbyt niska praca, nawet gdy wyniki są w 'normie')

Wykluczenie niedoczynności to podstawowy krok gdy doświadczamy chronicznego zmęczenia. Często nie jest to łatwe. gdyż normy laboratoryjne różnią się od funkcjonalnych, a pacjentów nie diagnozuje się pod kątem chorób autoimmunologicznych. Badanie TSH, fT4, T4, fT3, T3 oraz anty TPO i anty TG to konieczne minimum do ocenienia pracy tarczycy. Niska praca tarczycy może być wynikiem niedoborów lub innych schorzeń jak wypalenie nadnerczy (stres) lub zbyt dużej ilości estrogenu (uwaga kobiety stosujące antykoncepcję hormonalną).

Funkcjonalna górna granica TSH wynosi ok. 1.8-2. Częstym problemem jest za niski poziom fT3, co nie jest kwestią tarczycy tylko innych czynników, takich jak: niskokaloryczna dieta, toksyny, niestabilny poziom glukozy we krwi, stres, problemy trawienne, nieprawidłowa praca wątroby czy niedobory składników odżywczych (selen, cynk, antyoksydanty). Zawsze podstawą w optymalizacji pracy tarczycy jest zmiana diety i stylu życia.


2) Niestabilny poziom glukozy we krwi


Najczęściej niestabilny poziom cukru we krwi jest spowodowany powiązany z dwiema kwestiami:

a) wahaniami poziomu cukru (reaktywna hipoglikemia) - nagłe skoki cukru, najczęściej niski jego poziom z fluktuacjami
b) podwyższony poziom cukru - podniesiony poziom glukozy we krwi oraz podniesiony poziom insuliny

Oba stany wymagają udziału insuliny. W pierwszym przypadku mamy okresy niskiego poziomu cukru na zmianę z wysokim skokami. Nie jest to intuicyjna sytuacja i często ciężko jednoznacznie ocenić czy dana osoba cierpi na reaktywną hipoglikemię (medycyna klasyczna rozpoznaje najczęściej tylko ciężkie przypadki). Z mojego doświadczenia stan ten jest doskonale znany wielu kobietom na diecie (najczęściej dotyczy to tych szczuplejszych lub, które już schudły, zwłaszcza tym stosującym zasadę 5-6 posiłków dziennie z wysokim poziomem 'zdrowych' węglowodanów (owoce, zboża oraz nabiał). Towarzyszą jej takie symptomy jak rozdrażnienie między posiłkami, lekkie zawroty głowy, uczucie słabości czy problemy z koncentracją.

Wyznaczniki reaktywnej hipoglikemii :
- polepszenie samopoczucia po zjedzeniu
- zachcianki na słodkie przed posiłkiem
- problemy z ciągłością snu

W drugim przypadku mamy do czynienia ze stanem przedcukrzycowym (insulinoopornością) i jest to najczęściej efekt utraty wrażliwości receptorów na działanie insuliny, co nie pozwala na dostarczenie glukozy do komórki i daje znak, że wciąż glukoza jest w krwiobiegu. A wiadomo, że cukier w krwi jest toksyczny, więc trzustka musi wydzielić jeszcze więcej insuliny aby uporać się z tym podwyższonym jego poziomem. Po jakimś czasie receptory komórek przestają w ogóle reagować na insulinę i zostajemy z wysokim poziomem cukru we krwi, który zostanie zgromadzony w komórce tłuszczowej w formie trójglicerydów. I takim sposobem stajemy się coraz grubsi.

Wyznaczniki chronicznie podwyższonego poziomu cukru:
- zmęczenie lub senność po posiłku
- zachcianki na słodkie po posiłku
- trudności z zasypianiem

Ważne, że problemy z poziomem cukru nie zawsze dotyczą osób zmagających się z nadwagą. Często można zaobserwować tendencje podwyższonego chronicznie poziomu glukozy u osoby, która podejmuje się zmiany trybu życia przez włączenie zdrowej diety oraz aktywności fizycznej, ale z różnych powodów jej dotychczasowa insulinooporność zamienia się we fluktuacje poziomu cukru.

Ciężko jest jednoznacznie stwierdzić jaki poziom cukru mamy bez glukometru lub testu A1c, który tak naprawdę wskazuje jaki przeciętny poziom cukru mieliśmy na przełomie ostatnich tygodni i nie jest testem bezpośrednim. Dlatego najbardziej cenne informacje możemy uzyskać z testów po posiłkach. Glukoza na czczo oraz test A1c są dobrymi markerami, ale mogą być determinowane wieloma czynnikami.
Jeśli po posiłku poziom cukru jest za wysoki (powyżej 140 godzinę po, 120 dwie godziny po) należałoby zredukować ilość węglowodanów w diecie. Jeśli nie jemy dużej ilości węglowodanów, a mimo wszystko cukier po posiłku jest za wysoki należy rozważyć inne czynniki takie stres czy zaburzenia w wydzielaniu kortyzolu.

W większości przypadków nieuregulowany poziom cukru jest konsekwencją diety bogatej w węglowodany, produkty o wysokim IG lub wysoko insulinogenne, czy też braku aktywności fizycznej. Ustabilizowanie poziomu cukru we krwi jest niezbędne aby nie doświadczać skoków i spadków energii.


3) Stres

Gdy doświadczamy sytuacji stresowej nasz układ współczulny jest aktywowany, a gdy stres się kończy układ przywspółczulny pozwala nam wrócić do równowagi. Jednak im więcej stresu mamy w życiu, i im częściej uruchamiamy system współczulny tym większa jest szansa na zaburzenie równowagi układu nerwowego.
Prawidłowa praca tarczycy zależy od prawidłowej pracy nadnerczy, a chroniczny stres na kilka różnych sposobów potrafi osłabić pracę tarczycy, co potęguje brak energii.

W pniu mózgu znajduje się miejsce sinawe, które stymuluje wydzielanie adrenaliny i noradrenaliny za każdym razem gdy napotkamy stres. Następnie następuje stymulacja ciała migdałowatego (m.in. ostrzega o zagrożeniach) i kolejno podwzgórza, które wydziela CRH. Kortykoliberyna (CRH) to hormon wpływający na uwalnianie kortykotropiny. Ten hormon (syntezowany w przesadce mózgowej) pobudza korę nadnerczy do wydzielania kortyzolu.

Wysoki poziom noradrenaliny mózgu powoduje napady lękowe, niepokój, bezsenność. Sytuacja stresowa konsumuje energię, więc adrenalina zmusza wątrobę do uwolnienie do krwiobiegu zapasu glukozy zgromadzonej w postaci glikogenu. Glukoza w krwiobiegu z kolei stymuluje wydzielanie insuliny przez trzustkę.Stąd już widać spadki energii, insulinoopornośc, otyłość i cukrzycę. Bardzo charakterystyczne przy wysokim poziomie kortyzolu jest przybieranie na wadze w okolicach brzucha.

Problemy z nadnerczami zaczynają się niewinnie. Typowymi objawami są: zmęczenie, potrzeba kawa, słone zachcianki, niski poziom cukru we krwi, niskie ciśnienie krwi, zawroty głowy podczas wstawania, ból mięśni lub stawów, częste infekcje, alergie, nieregularne cykle, brak libido, bóle głowy, sucha skóra, przyspieszone bicie serca, brak tolerancji na zimno. To często stan gdzie zapotrzebowanie na kortyzol jest większe. Gdy stres nie mija i organizm potrzebuje coraz więcej kortyzolu następuje kradzież budulca. Hormony są tworzone z cząsteczki cholesterolu. Dokładniej prekursorem wielu hormonów jest tworzony z niego pregnenolon. Takimi hormonami są aldosteron, estrogen, testosteron, progesteron, DHEA czy hormony tarczycy. Gdy w chwili takiego chronicznego stresu potrzeba dużo kortyzolu cały budulec zostaje poświęcony na tą produkcję. Powoduje to, że pozostałe hormony nie mają już jak zostać utworzone i ich poziom jest niski. Niski poziom np. aldosteronu powoduje zaburzenie równowagi potas-sód oraz zatrzymywanie wody w organizmie, niskie hormony płciowe wpływają na rozregulowanie cyklu i brak libido itd.
Po pewnym czasie dochodzi do 'zużycia' nadnerczy, które pracują coraz mniej efektywnie, a potrzeby na kortyzol wciąż rosną.

Praktycznie cały nasz organizm może zostać wybity z równowagi poprzez stres, działa to jak efekt domino. Zresztą jak popatrzymy na to z ewolucyjnego punktu widzenia, ma to sens. Po co komuś sprawny układ trawienny czy płodność gdy goni nas drapieżnik i walczymy o przetrwanie? Jedyne co nam potrzebne to zapas energii i stan gotowości.

Zbyt dużo kortyzolu skutkuje poczuciem jednoczesnego pobudzenia i zmęczenia ("tired and wired"), zbyt mało daje objawy wiecznego braku energii niezależnie od ilości odpoczynku czy snu. Jeśli doświadczasz chronicznego zmęczenia, problemów ze wstawaniem rano, wybudzania w nocy, poprawy energii po jedzeniu to problemy z nadnerczami mogą być przyczyną.


4) Niewłaściwa dieta

Stara chińska szkoła mówi: jesz mało-energetyczne jedzenie, masz mało energii. Zbyt mała podaż kalorii lub chroniczne diety są częstą przyczyną braku energii, zwłaszcza gdy mowa o osobach szczupłych. Wiele osób ma trudności ze spalaniem tłuszczu lub glukozy. Najprościej to określić jako problem z przekształceniem glukozy lub tłuszczu do postaci energii (acetylo-koenzymA -> kwas cytrynowy - Adenozyno-5'-trifosforan (ATP)). ATP jest fundamentalną jednostką energii w komórce. Jest niezbędny dla mięśni oraz systemu nerwowego. Przekształcenie tłuszczy do acetylo-koenzymuA wymaga z kolei aminokwasu l-karnityny, a przekształcenie glukozy witamin z grupy B. Podobnie jest w przypadku protein. Dlatego niedobór witamin może również być problematyczny w kwestii uzyskiwania energii z jedzenia. I nawet jak dieta jest idealna, niedobór może być spowodowany złą absorpcją witamin, wrodzonymi problemami z wydzielaniem enzymów czy przyjmowaniem leków.
Oprócz ww do produkcji ATP są jeszcze potrzebne: mangan, magnez, witaminy B ponownie i aminokwasy (niestety nie wiem już które).
Oczywiście dieta bogata w przetworzone węglowodany, która doprowadza do nieustannych skoków i spadków glukozy we krwi również będzie przyczyniała się do chronicznego zmęczenia.
Nietolerancje pokarmowe niekorzystnie wpływają zarówno na reakcje systemu odpornościowego, jak i pracę nadnerczy. Do najczęstszych problematycznych produktów można zaliczyć:  gluten, mleko, jajka i kukurydzę. Podobnie zbyt duża ilość kawy, napojów energetycznych czy alkoholu będzie stymulować niepotrzebnie reakcje stresowe i wyczerpywać nadnercza.


5) Choroby autoimmunologiczne i problemy jelitowe

Niezaadresowane choroby autoimmunologiczne to wielki stresor dla organizmu, którego konsekwencją są spadki poziomu energii i inne symptomy związane z aktywowaniem reakcji stresowej. Chroniczne infekcje blokują możliwość produkowania energii w komórce, stąd często osoby z problemami jelitowymi cierpią na chroniczne zmęczenie. Nieszczelne jelita czy zaburzenie równowagi flory bakteryjnej jelit jest ściśle powiązane z chronicznym stresem, co nie jest zaskoczeniem biorąc pod uwagę, że 3/4 naszego systemu odpornościowego znajduje się w jelitach, a jego naruszenie wpływa na pracę nadnerczy. Osoby z przerostem Candidy również skarżą się na nieustanny brak energii.


6) Anemia i niedobory witaminy B12


Żelazo wraz z witaminą B12 to dwa najważniejsze składniki niezbędne do formowania czerwonych krwinek. Ich zbyt mała ilość skutkuje dostarczaniem mniejszej ilości tlenu do komórki i uczuciem zmęczenia oraz brakiem energii. Wiele osób ma problem z przyswajaniem żelaza w wyniku np. niedoborów witaminy C, niedostatecznego wydzielania kwasu żołądkowego, nadmiernego spożywania kawy i herbaty czy też nietolerancji glutenu. Niedobory żelaza oraz witaminy B12 są powszechne w przypadku stosowania diety bezmięsnej.


Inne przyczyny

Poza wyżej wymienionymi przyczynami należy wspomnieć o oczywistych kwestiach jak niewystarczająca ilość snu, późne kładzenie się do łóżka czy przetrenowanie. Rzadziej problemem może być borelioza, wirus EBV lub nadmiar metali ciężkich. Chroniczne zmęczenie jest również związane z fibromialgią oraz nowotworami.
Najczęściej jednak jest kombinacją kilku czynników, w której stres odgrywa istotną rolę. Co najważniejsze to zdawać sobie sprawę, że chroniczne zmęczenie jest dużo bardziej złożonym problemem niż wyczerpanie nadnerczy i wpływa bezpośrednio na pracę podwzgórza mózgu, co pozwala przejąć kontrolę nad całym organizmem. 
Z tego powodu tylko kompleksowe podejście do tematu zapewni powodzenie w leczeniu. Optymalizacja diety oraz stylu życia są pierwszą linią obrony, ale u każdego chorego praktyczne zalecenia będą inne, np. jedni powinni przestać ćwiczyć, inni powinni zacząć. Z pewnością wszyscy zyskają na zaadresowaniu kwestii snu i relaksu oraz naturalnej, bogatej w składniki odżywcze diety. Leczenie może trwać wiele miesięcy, a nawet lat.

Prawidłowa diagnostyka chronicznego zmęczenia powinna:
  • wykluczyć obecność anemii (łącznie z ferrytyną oraz B12), leukemii, hemoglobinopatii, infekcji
  • zmierzyć poziom elektrolitów
  • zmierzyć poziom wapnia aby wykluczyć problemy z przytarczycami (również fosforu) oraz osteoporozą
  • zawierać krzywą cukrową i insulinową
  • zmierzyć OB i CRP (ewentualnie ANA gdy są wskazania)
  • zbadać mocz
  • zmierzyć próby wątrobowe
  • zmierzyć poziom witaminy D
  • przeprowadzić pełną diagnostykę tarczycy
  • przeprowadzić diagnostykę trzustki (amylaza i lipaza)
  • wykluczyć wirusa EBV, mycoplasmę i boreliozę
  • przeprowadzić test nadnerczy (kortyzol, ACTH, DHEA)
  • zawierać test na nietolerancje pokarmowe

Leczenie dobierane jest indywidualnie w zależności od zidentyfikowanych przyczyn chronicznego zmęczenia, Najczęściej stosowane są preparaty witaminowo-mineralne, substancje podnoszące odporność na stres, preparaty przeciwgrzybiczne i przeciwwirusowe. Równolegle można przeprowadzić detoks organizmu wraz z dietą eliminacyjną, ćwiczenia relaksacyjne, wysiłek fizyczny, hydroterapię, akupunkturę, masaż czy medytację.

36 komentarzy:

  1. No to by się zgadzał. Mam niedoczynność tarczycy, wieczne problemy trawienne (podejrzewam SIBO lub kandydozę albo oba) i ciągle jestem zmęczona, słaba, nic mi się nie chce. Do tego mam hipoglikemie. Ale wzięłam się za swoje jelitka i dietę i mam nadzieję, ze wiele moich problemów zacznie się stabilizować to i samopoczucie się zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarnowlosa jak moge sie wtracic, to zajelabym sie rownolegei jelitami i stabilizacja poziomu cukru we krwi. Obie kwestie wplywaja na siebie wzajemnie. I byc moze poprawi to funkcje tarczycy :)

      Usuń
  2. Wszystko gra> Ja bym tutaj umieścił jeszcze jedną bardzo ważną rzecz jaką jest równowaga kwasowo- zasadowa organizmu. Z zakwaszeniem związany jest m.in rak, próchnica zębów czy candida

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nieco inne podejście do całego zamieszania z PH. Napisze posta o tym. Równwowaga jest wazna, ale pewne mity dotyczace ph jedzenia nalezaloby obalic :)

      Usuń
  3. MS. mam niedoczynność tarczycy i zażywam euthyrox. Jakiś czas temu endokrynolog zapisała mi estradiol dopochwowo. Chyba cały miesiąc przespałam, nie miałam apetytu, włosy wypadały, waga podeszła do góry mimo diety paleo i strasznie bolały mnie piersi. Hormon ten na własną rękę odstawiłam. Z Twojego wpisu wynika, że to właśnie estradiol mógł zaburzyć pracę tarczycy, a mógł też podwyższyć prolaktynę? Próbowałam się tego wszędzie doszukać. Ile czasu potrzebuje teraz organizm, aby dojść do równowagi? Obecnie zażywam: niepokalanek mnisi (castagnus), witaminę c, magnez,tran. Oprócz tego euthyrox i progesteron od 16 dnia cyklu. W tym cyklu już czuję znaczną poprawę, mam tylko nadzieję, że to nie jest chwilowe. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj z castagnusem przede wszystkim, nie brałabym go bez badan LH i FSH, bo może istotnie zaburzyć cykl.
      Masz przewagę estrogenów, że ten progesteron został włączony?
      A powiedz jak się czujesz na samym eutoryxie i czy choroby auto zostały wykluczone? Albo jak wyglądała diagnostyka tarczycy? Najgorsze jest to, że jak bierzemy coś syntetycznego to cięzko w tym momencie o diagnoze czy sluchanie sygnalow ciala. Dlatego warto cofnac sie krok w tyl :)

      Usuń
    2. Przed całym leczeniem LH i FSH wskazywało na PCO. Progesteron (Luteina) na regulację cyklu, od 16 dnia cyklu, po odstawieniu występuje miesiączka (wcześniej miałam cykle 40-dniowe) TSH, FT4, FT3 badam co miesiąc, dwa. Przeciwciała miałam robione dwa lata temu (w porządku), tak samo usg tarczycy, które wykazało, że jest zbyt mała. Cukier, insulina w normie. Na euthyroxie czuje się dobrze, mogę w końcu normalnie funkcjonować, ale zapomniałam napisać, że mam też włączony Novothyral, ponieważ FT3 było na dolnej granicy normy. Ogólnie czułam się bardzo dobrze do czasu włączeniu estradiolu. Poczułam się jak przed całym leczeniem, a nawet jeszcze gorzej. Ten estradiol to Vagifem (dla kobiet w menopauzie), nie wiem po co endo mi go przypisała...

      Usuń
    3. Alex, ciekawe na co estradiol, bo przewaga estrogenowa to powazny problem, zwlaszcza gdy jdnoczesnie mamy niedoczynnosc.
      Jesli zle sie czulas na samym T4 to byc moze jest problem z konwersja na skutek problemow jelitowych, stresu lub wlasnie wysokiego poziomu estrogenu.
      Co oznacza, ze cukier i insulina w normie? I jakie byly wyniki LH i FSH?
      Niemniej jednak zaczelabym od tarczycy i uwazala na inne leki hormonalne, bo tarczyca jest mocno wrazliwa na kazda zmiane w ciele.
      Moim zdaniem estradiol spowodowal podwyzszony poziom TBG, ktora wiaze hormony tarczycy, stad brak wystarczajacej ilosci T3 i zwiekszone objawy niedoczynnosci. Czy po estradiolu dostalas Novothyral czy przed?

      Usuń
    4. Dzięki MS za odpowiedź.
      LH 10,5 mIU/ml, FSH 6,7 mIU/ml (stosunek powyżej 1,5)
      usg dopochwowe - brak pęcherzyka dominującego
      glukoza 71 mg/dl (60-99) do insuliny nie dokopałam się
      Prolaktyna po obciążeniu MTC wzrosła powyżej 20 razy
      Novothyral dostałam chyba równocześnie, czyżby endokrynolog to przewidziała? Dawkę zwiększyła po miesiącu, bo FT3 spadło do dolnej granicy normy.

      Miałam stwierdzone PCO, ale dziwnym trafem cykle owulacyjne wróciły po roku diety plaeo, leczeniu niedoczynności i wyleczeniu hiperprolaktynemii. Zostanę 3 miesiące na castagnusie, wywalam estradiol i progesteron. Może dojdę w końcu do porządku ;)

      Usuń
    5. Ale czy robiono krzywą cukrowa i insulinowa? Na podstawie badania na czczo nic nie mozna wywnioskowac.

      Byc moze (skoro paleo dziala) przyczyna tak jak jest to standardowo przy PCO (jedna z...) byla jednak insulina i/lub jakies problemy jelitowe. Mnie zastanawia tez cos innego: skoro i progetseron i estrogen sa zapisane, tzn ze oba byly niskie - to bardziej wskazuje na problem z podwzgorzem niz PCO. Te oba problemy sa podobne i bardzo czesto mylone. Po ang nazywa sie to Hypothalamic amenorrhea, ale mialas okres po progetseronie, wiec to by sie nie zgadzalo :) Wysoka prolaktyna niemniej jednak jest tutaj wyznacznikiem. HA jest spowodowana roznym stresem, wiec rowniez mozna wysynac wniosek, ze byc moze paleo cos w tej kwestii zmienilo (i odjelo co problematyczne i dodalo wiecej wartosci odzywczych).

      Plan jest dobry, ja bym zwrocila uwage na niedocczynnosc najpierw, i w sensie kontroli badan, i np. mierzac temperature i patrzac na objawytakie jak: zmeczenie, waga, skora, zaparcia itd. Sama zmiana diety czesto pozwala ludziom zejsc z lekow, naprawic wiele szkod metabolicznych, czasem tylko zapominamy, ze nasze organizmy maja ogromne mozliwosci samoleczenia i regeneracji :)

      Usuń
    6. Krzywej cukrowej i insulinowej nie miałam robionej. Jestem na diecie niskowęglowodanowej już jakiś czas, więc nie wiem czy te badania teraz by coś wykazały. Prędzej bym obstawiała problemy jelitowe, bo z tym problemy miałam, obecnie mniejsze, ale coś tam jeszcze nie gra.
      Właśnie, estrogen miałam w normie, nie pamiętam teraz jaki, ale tak pośrodku normy. Badania tarczycy robię co dwa miesiące. Na wagę, samopoczucie zwracam uwagę, bo to też zawsze było wyznacznikiem doboru dawki.
      W tym cyklu próbowałam jeszcze brać luteinę, ale męczyły mnie straszne zaparcia (pierwszy raz podczas brania jej!), więc odstawiłam po dwóch dniach. Czy castagnus+progesteron mogły spowodować zbyt wysoki poziom progesteronu i stąd te zaparcia? Sama jestem ciekawa jak ten eksperymentalny cykl wyjdzie, mam nadzieję, że miesiączkę dostanę bez problemu ;)

      A Co do diety, masz 100% rację :) Dla mnie to podstawa i myślę, że już najwyższy czas zejść z tych wszystkich leków hormonalnych. jestem dobrej myśli :)

      Usuń
    7. Dzialanie Castagnusa polega na stymulacji wydzialania LH i blokadzie FSH, co daje efekt podobny do dzialania progeteronu. Zbyt duzo progesteronu zdecydowanie moglo powodowac zaparcia (jak u kobiet w 1 trysmetrze ciazy).
      Jesli chodzi o zejscie z lekow...moja rada powoli :) Im mniejszy sozk tym lepiej, ale to moje osobiste podejscie.

      Usuń
    8. MS, prawie cały cykl z castagnusem za mną, czekam na miesiączkę. Moje spostrzeżenia: od połowy cyklu pojawiło się u mnie: rozdrażnienie, stany lękowe (budzę się w środku nocy i przeżywam sprawy, które w dzień są mało istotne) i depresyjne, zaparcia. Zastanawiam się czy dalej go brać, niby miał niwelować PMS, u mnie go nasilił. Chyba w następnym cyklu spróbuję "siłami natury" ;) Co o tym myślisz?

      Usuń
    9. Aha, jeszcze do tych objawów doszło: omdlenie, niestrawność i skurcze w dole brzucha.

      Usuń
    10. Gdy LH było pierwotnie wysokie może dać takie objawy, tak jak nadmiar progesteronu.

      Usuń
  4. mam pytanko czy duża ilośc warzyw,głównie gotowanych może powodowa hipoglikemię reaktywna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, być może mocno skrobiowe w dużej ilości...ale zakładam, że jadass raczej zbilansowane posiłki więc jest to mało prawdopodobne. Być może w diecie ogólnie proporcje makro są zaburzone lub jest duży stres w życiu czy też niedobory i stąd to wrażenie.

      Usuń
  5. Witaj. Przeglądam Twojego bloga skacząc po tematach i chciałabym bardzo w końcu wziąć się za siebie. Dłuższy czas starałam odżywiać się "Zdrowo" czyli wg. tego co nam się mówi na co dzień - pełnoziarniste produkty, dużo owoców, ograniczenie tłuszczów i sama się dziwiłam dlaczego ciągle czuję się źle. Sądząc po tym jakie sygnały wysyła mój organizm mam problemy chyba ze wszystkim po kolei, chociaż w dość umiarkowanym nasileniu. Obawiam się jednak, że nadmiar cukru przez długie lata mógł spowodować u mnie spore spustoszenia. Okazało się ostatnio, że mam PCOS i prawdopodobnie również insulinooporność (badań w tym kierunku jeszcze nie robiłam, bo to wszystko kwestia ostatnich kilku dni, aczkolwiek problemy z cukrem podejrzewam u siebie od dawna). Chciałabym wiedzieć od czego zacząć - zainteresowała mnie dieta eliminacyjna wraz z intro, ale czy jest ona bezpieczna przy niestabilnym poziomie glukozy we krwi? Jestem zdecydowana wyeliminować ze swojej diety wszystkie produkty zbożowe (myślę, że nie będę miała z tym aż tak wielkiego problemu, z chlebem się udało), ciężej mi będzie ograniczać owoce. Gubię się jednak w tych wszystkich wskazówkach i artykułach i ciężko mi sobie samej odpowiedzieć po prostu na pytanie - jak zacząć? Chcę oczyścić swój organizm i naprawić to, co popsuło się przez lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według tego co wiem, i jak rozumiem pewne aspekty, jesli masz PCO to insulinoopornosc na pewno i byla pierwsza :)
      Diete eliminacyjna bym pominela w tej chwili, bo jest dedykowana glownie problemo trawiennym, skupilabym sie aby zwiekszyc tolerancje na weglowodany i ustabilizowac poziom glukozy we krwi.
      Czyli wyeliminowac nabial i zboza, ograniczyc owoce do tych o niskim IG. Wprowadzic zdrowe tluszcze. Ile masz wzrostu, lat i ile wazysz? Jak wyglada Twoj okres? Przyjmujesz jakies leki? Badalas tarczyce, jesli tak to jakie badania?

      Usuń
    2. lat 21, wzrostu mam 1,60 m, waga oscyluje w okolicach 60 kg (dawno się nie ważyłam, ciężko podać mi dokładne dane). Miałam badany poziom TSH,ale już jakiś czas temu, wtedy wszystko było w normie. Jakiś czas na zalecenie lekarza brałam luteinę w związku z bardzo nieregularnym miesiączkowaniem (miałam robione badania na poziom prolaktyny), teraz generalnie w związku z PCO mam też zalecenie leczenia hormonalnego, a wyszło to i tak przy okazji tego, że poszłam po konsultacje w sprawie antykoncepcji hormonalnej co sprowadza się mniej więcej do jednego. O diecie eliminacyjnej pomyślałam jako o takim "przygotowaniu" do całkowitej zmiany diety. Jednakże skorzystam z Twojej rady. Czy jeśli chodzi o eliminację nabiału mowa tylko o przetworach mlecznych (mleko, sery) czy również jajkach i przetworach fermentowanych? I czy jeśli mam dostęp do serów całkowicie ekologicznych (gospodarstwo rolne rodziców) zalecane jest żeby z nich również całkowicie zrezygnowała?

      Usuń
    3. Ja bym poszła w bardziej klasyczna stronę niż eliminacja: wykluczenie zboża, nabiału, strączków, olejów roslinnych, właczenie Omega3, rosołu, kisoznek itd. czyli klasyczne paleo. Zero owocow, cukru, innych produktow o wysokim IG jak miod. Czyli skupienie sie na stabilizacji poziomu glukozy we krwi (napisalam posta o tym).

      Do tego PEŁNA diagnostyka tarczycy (przed dieta), samo TSH nic nie mowi, zwlaszcza ze norma laboratoryjna nie jest normą funkcjonalna. W Twoim przypadku mysle, ze nie ma sensu dieta eliminacyjna, gdy mamy zidentyfikowane inne problemy, ktorymi warto sie zajac - gospodarka hormonalna. Zwlaszcza, ze dieta eliminacyjna ma na celu przywrocenie rownoagi jelitom, ale moze miec negatywny wplyw na poziom cukru.

      Jak teraz wygladaja miesiaczki? I baktrainna robilas moj test diagnostyczny? Jesli nie to sprawdz go sobie, moze pomoc Ci uswiadomic na jakim systemie postawic piorytet :)

      Usuń
  6. a kiedy pojawi sie jakies foto jedzonko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, w weekend wrzuce co robie do jedzenia, ciezko mi cale posilki bo przewaznie jem poza domem, ale pokaze chociaz co sie tworzy :)

      Usuń
  7. a co myslisz o spaniu na plecach? jak pozycja jeet najlepsza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zielonego pojęcia :) Mysle, ze w tej kwestii odpowiednia poduszka i materac sa kluczowe. I chyba wiekszosc ludzi ma jakas 'wyuczona' pozycje...ale jaka jest i czy w ogole jest optymalna, tego nie wiem :(

      Usuń
  8. Czy myślisz że badanie hormonów u mężczyzny w sprawie trądzku ma jakikolwiek sens ?:) Zastanawiam się czy tego nie wykluczyć..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tarczyca, testosteron, estrogen - mysle, ze tak. Ale sporo badań dowodzi, że u mężczyzn przyczyną tradziku powszechnie jest insulinooporność, więc byc moze to jest trop dla Ciebie.

      Usuń
    2. Dzieki za odp. :) zastanawiam się też na podjęciem leczenia izotretoniną.. Ze swojego doświadczenia jak myślisz czy to ma sens ? Z tego co rozumiem u Cb nastąpił nawrót po izo ? Jak sądzisz patrząc teraz z czasem, opłacała się kuracja ? trądzik był mniejszy ? pozdrawiam

      Usuń
    3. Nie ma żadnego. Brałam, żałuję do dziś. Nie wiem czy jest gorszy lek jaki można brać i coraz więcej badań to potwierdza niestety. Zwłaszcza, że nie do końca wpływa na przyczyny trądziku i nawrotów jest coraz więcej.

      Leczenie trądziku jest trudne, z mojego doświadczenia wynika, że osoby które go mają latami, za każdym razem gdy organizm zostanie wytrącony z równowagi, dostają symptomów. Nie jest to może wielki stan zapalny i cała twarz w zmianach, ale widać, że skóra reaguje.

      Nie wiem czego już próbowałeś, ale zdecydowanie warto jeszcze pokombinować. Nigdy nie wiesz jakie będa skutki uboczne doustnych retinoidów, czasem bywają poważne jak uszkodzenia oczu, wątroby itd. Na pocieszenie: u mężczyzn duzo latwiej jest leczyć trądzik :) I przeważnie kuracje sa skuteczniejsze w długoterminowej perspektywie.

      Usuń
  9. (owoce, zboża oraz nabiał)? przeciez ty nie polecasz zbóż w ogole?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdrowych i "zdrowych" widzisz różnicę ? ;]

      Usuń
  10. Chcialabym spytac ktore z wymienionych przez Ciebie badan sa najistotniejsze jezeli chce sprawdzic czy moje slabe samopoczucie nie wynika czasem ze skokow cukru?ze wzgledow finansowych nie jestem w stanie zrobic wszystkich..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszym i najprostszym rozwiązaniem jest krzywa cukrowa i insulinowa po obciążeniu glukozą, koszt ok. 120 zł przy 3 punktowej.
      Czasami insulina reaguje nieproporcjonalnie do glukozy, więc ważne jest sprawdzenie ich wzajemnej relacji.
      A jeśli nie chcesz lub nie możesz wykonać tego testu laboratorium to dużą ilość węglowodanów o wysokim IG może dać Ci wskazówkę. Obserwacja czy masz napady głodu co 2-3h takie, że musisz zjeść coś, bo jest Ci słabo czy też jesteś zmęczona a po posiłku czujesz się znacznie lepiej. Generalnie za każdym razem gdy jedzenie powoduje zmiany w poziomie energii możemy założyć, że ma to związek z metabolizmem węglowodanów.

      Usuń
    2. z tym,ze insulinę po obciazeniu glukozą miałam badaną dokladnie w grudniu i test wyszedl ok. ALe nie rozumiem wciaz dlaczego,np w tym momencie jestem wciaz glodna,mimo ze zjadlam spora ilosc jedzenia. Tak mam non stop ostatnio,musze sobei wpychac jedzenie zeby czuc nasycenie. Meczy mnie to niesamowicie,bo czuje przez to wszystko dyskomfort i fizyczny i psychiczny,jestem wzdeta,mam zaparcia,ciagle jest mi slabo.

      Jest sens powtarzania badania z ta glukoza?Chyba,ze chodzi Ci o zbadanie i krzywej cukrowej i insulinowej i stricte porownanie zaleznosci miedzy nimi?Prosze o poprawienie mnie,jezeli popelnilam jakis blad w rozumowaniu,bo kompletnie sie na tym nie znam :) pozdrawiam

      Usuń
    3. tak, dobrze rozumujesz...ale odnośnie tego glodu, to moze byc kwestia np. kortyzolu lub leptyny. Pierwsza linia obrony jest sprawdzenie jaki psoilek daje mniejsza/wieksza taka reakcje. Czy np. po 3 jajkach na oleju koksoowym jest tak samo jak po 100 gramach miesa i misce warzyw?

      Usuń
  11. ja również mam od jakiegoś czasu problem ze zmęczeniem gdy przeszłam na bezglutenową i anty candida dietę eliminacyjną Słoneckiego czułam dużo energii, mimo, że nadal miałam ale nie już takie duże problemy z koncentracją, pamięcią i z trądzikiem, po kilku m- cach powróciłam do zwykłego jedzenia, nie było już tak źle jak przedtem, ale znów po ok mcu przeszłam dietę Dąbrowskiej, na której tez miałam wręcz bardzo dużo energii, tyle że po 6 tygodniach wyglądałam jak anorektyczka (2 ostatnie byłam już bardzo drażliwa a nawet płaczliwa) a po 6 tygodniach rzuciłam się na jedzenie wszystko co wleciało mi do rąk, trudno było mi to opanować i tak na ok 1.5 tygodnia, potem jadłam też wszystko i obsypało mnie trądzikiem niemiłosiernie pojawiły się problemy ze zmęczeniem, obecnie przeszłam ponownie na dietę eliminacyjną (idzie 4 tydzień) wg rad z tej stronki bez nabiału, psiankowatych (czasem tylko gryczana- po niej dobrze się czuję), glutenu i zero cukru aby wytępić candida, ale tym razem mój problem ze zmęczeniem nie minął nie rozumiem dlaczego, w poprzedniej takiej samej diecie czułam się dobrze a teraz bez energii totalnie jest coś na co powinnam zwrócić uwagę? jem warzywa, mięso, rosoły, kapustę kiszoną, od kilku dni sporo ryb, jedyne co mi przychodzi do głowy, to próbuję jeść więcej mięsa (a mam wieprzowe od rolnika, zrobiony własny pasztet i kiełbasy, po których szczególnie mnie muli), wcześniej też miałam wieprzowinę...

    OdpowiedzUsuń