Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

09.09.2013

Ekscytujące wieści i te nieco smutniejsze

Mało mnie ostatnio na blogu, a jeszcze mniej na forum czy mailu. Staram się być aktywniejsza na facebooku i pisać dłuższe, bardziej konkretne posty, ale nawet na to czasem brakuje czasu. Większość osób wie, że ostatnie dwa miesiące spędziłam na pisaniu prac naukowych, aby uzyskać dyplom dietetyka (Nutrition in Diploma), który jest pierwszą częścią edukacji w kierunku Naturopaty. I udało się bezproblemowo! Co prawda upoważnia mnie on do prowadzenia własnej praktyki w oparciu o leczenie dietą, to jednak nie czuję, aby samo uzyskanie go było wyzwaniem. Być może dlatego, że miałam dużą wiedzę teoretyczną. Było ciężko momentami, ale tona prac naukowych na temat witamin, minerałów, i systemów ludzkiego organizmu to coś co lubię. Dużo więcej trudności mam z naturopatycznym podejściem, które bywa dość enigmatyczne dla człowieka zorientowane na naukę. Idee witalizmu, konstytucji, siły życia czy choroby jako rezultatu fluktuacji energii to dla mnie jakby nie patrzeć, inne spojrzenia na człowieka i jego organizm.



Od miesiąca robię program kliniczny, który jest dużo bardziej wymagający pod każdym względem. I biorąc pod uwagę prace jakie pisałam w trakcie nauki i moje osobiste preferencje, nie było zaskoczeniem, że przypadki kliniczne które mi przypisano totalnie odbiegają od tych poprzednich. I niestety nie są w moim 'ulubionym' obszarze :) Ostatnie tygodnie mijają mi pod znakiem nadciśnienia, udarów mózgu, ataków serca i osteoporozy.

Marzy mi się chociaż kilka dni wolnego, aby móc zająć się Waszymi wiadomościami, których codziennie dostaję multum. Niestety ponieważ moja stała praca zajmuje 10h dziennie z dojazdem, ciężko wygospodarować większą ilość czasu na coś poza nauką, gotowaniem, zakupami i innymi obowiązkami. I niestety mam duszę poszukiwacza/badacza, więc oprócz pracy nad dyplomem, na bieżąco edukuję się we własnym zakresie odnośnie tematów, które mnie interesują. Ostatnimi czasy jest to głównie praca mózgu i kwestie neurodegeneracyjne.

I szczerze mówiąc jestem na idealnej drodze do wykończenia swoich nadnerczy, stąd staram się chociaż trochę balansować wszelkie swoje aktywności i stawiam priorytet na sen. Niestety zbyt dużo stresu nie jest kwestią jaka mnie osobiście stopuje, i  racjonalizuję to uważając, że są chwile w życiu, gdy nie można mieć wszystkiego....przynajmniej nie w jednym czasie :) Swoją drogą codziennie się zastanawiam, jak ludzie mający dzieci dają radę z obowiązkami i czasem? :) Uprzedzając pytanie: czemu czasem pozwalam sobie i innym na nadmiar stresu i mała destrukcję....hmmm myślę, że jest więcej w życiu i do przeżycia niż zdrowie. Jeśli naszą obsesja stanie się bycie zdrowym to nagle wszystko zacznie być problematyczne, od zarwanej nocy po imprezie przez brak ćwiczeń, za dużo ćwiczeń,  po kieliszek wina, ciasto na weselu siostry, orzechy pełne kwasu fitynowego, warzywa psiankowate, warzywa krzyżowe, sałaty pełne szczawianów czy nadmiar Omega3.

Cieszy mnie, że wielu czytelników Tłustego Życia, potraktowało wiadomości tutaj dostępne jako zalążek czegoś nowego...czy to idei czy wiedzy, i z tego miejsca rozpoczęli własne poszukiwania i zdobywanie wiedzy. Zwłaszcza jeśli mowa o glutenie, bo wiele osób ma niesamowite pojęcie na ten temat. Wiem, że wiele osób prowadzi własne blogi na temat diety i zdrowia, więc zachęcam do podawania ich w komentarzach. Mam też nadzieję, ze ktoś w końcu zechce napisać gościnnego posta na temat własnych doświadczeń z dietą czy zdrowiem.

Jak tylko uporam się z atakami serca i udarami mózgu, biorę się za wszelkie zaległe wiadomości...tymczasem zastanawiam się o czym napisać posta: skutki low carb, detoks czy równowaga PH organizmu?

Trzymajcie się ciepło, zdrowo i kokosowo!
MS

48 komentarzy:

  1. Skutki LC.
    I gratuluję dyplomu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. MS gratulacje wielkie! Skutki LC poprosze:-)

      Usuń
  3. Gratulacje:-) równowaga PH organizmu:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też bym chciała posta o ph organizmu, zakwaszeniu

    gratuluję również!

    mam jeszcze takie pytanie odnośnie studiów, czy nauka polegała tylko na pisaniu prac naukowych, a egzaminy? wcześniej pisałaś, że możliwe że będziesz musiała wyjechać na kilka miesięcy na część praktyczną, mogłabyś napisać jak te studia wyglądały w praktyce? czy bez wyjazdu da się uzyskać dyplom? czy jakieś zajęcia były przez skypa?

    MS otwórz już swój gabinet, proszę! bo ja nie widzę innego ratunku dla siebie, żebym wyszła w końcu z tego ZJD, jakby co to ja jestem pierwsza w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Egazminy i prace naukowe, ale egzaminy to jest jakieś 10 pytań na jeden moduł i generalnie nie są skomplikowane, typowo biologiczne np. w jaki sposób płynie krew przez mózg, lub jakie hormony wydziela dany organ i jakie sa konsekwencje. Taka pamieciowka. Prace naukowe wymagają przede wszystkim zbierania materiałów, zresztą wkleję jakąś w następnym tygodniu i niestety duzo trzeba miec ogolnego pojecia co chce sie napisac, zeby wiedziec gdzie i czego szukac. Do tej pory pisalam glownie o jelitach, niedoborach, mozgu, wiec szlo sprawnie. Udary mozgu i choroby serca to tematy, w ktorych wiedza konwencjonalna i stereotypowa mocno sie mieszaja, wiec czasem ciezko wyciagnac odpowiednie wnioski.

      Na większość uczelni trzeba wyjechać na weekend lub tydzień na meeting lub konferencje, chociaż powoli odchodzi się od tego. Przez skypa sa meetingi z tutorem, ale to raczej jak z praca jest cos nie tak, lub jak sie czegos nie rozumie, nie mialam okazji, chociaz koresponduje z nim czesto i nawet zdarzylo mi sie poprawic blad w ich ksiazce :) Sa za to videowyklady, ale nie trzeba byc live, mozna sciagnac pozniej. Ja wciąż mam sporo miesięcy przed sobą aby uzsykać uprawnienia, które są akredytowane przez UE, w sensie można korzystać z usług na koszt ubezpieczenia czy to po naszemu NFZ, chociaz w Polsce to tak nie działa. Ale mogłabym leczyc w UK i ubezpieczenie by to pokrylo. Generalnei szkola mocno naturopatyczna, nieco pro wegetarianska...ale system edukacji zupelenie inny niz nasz. Duzo samodzielnej pracy, duzo swobody, i nic na sile. Do tej pory szanuja moj paleo punkt widzenia, a ja ucze sie mniej naukowego podejscia do czlowieka, wiec win-win :)

      Ale wciaz sie zastanawiam czy bym nie chciala naukowo pracowac, mam jakas dziwna dusze badacza. Martwi mnei sytuacja w Polsce w kwestii diagnostyki, troche mnie pociesza, ze naturopaci od dawien dawna maja swoje metody na diagnostyke, ale gdzies tam nutka sceptycyzmu jest. Lubie wyniki na kartce :)

      Usuń
  5. Skutki LC i detoks

    OdpowiedzUsuń
  6. A czy w przyszłości mogłabyś coś napisać o lektynach? Ponoć są one tak samo złe jak gluten (a niektórzy mówią, że jeszcze gorsze).

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z kolei podziwiam Twoje naukowe dążenia, a wychowanie dzieci nie jest aż tak obciążające jak się wydaje...to tak z z przeciwległego frontu :)

    Uważam, że każdy dar, pasję trzeba szlifować. Tak jak Ty robisz to w zakresie swoich zainteresowań. I jest czasami okres, gdy trzeba się skupić tylko na swoich dążeniach, żeby z czasem móc przekazać zdobytą wiedzę, doświadczenia innym. Podzielić się obserwacjami.
    A blog poczeka :)

    Na forum zadałam pytanie o sensowność jonizowania wody, a to jest jak najbardziej związane z równowagą PH organizmu.
    W związku z powyższym, cierpliwie poczekam aż napiszesz coś w temacie PH :)

    Pozdrawiam i życzę dużo wytrwałości w osiągnięciu zamierzonego celu
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z kolei podziwiam Twoje naukowe dążenia, a wychowanie dzieci nie jest aż tak obciążające jak się wydaje...to tak z z przeciwległego frontu :)

    Uważam, że każdy dar, pasję trzeba szlifować. Tak jak Ty robisz to w zakresie swoich zainteresowań. I jest czasami okres, gdy trzeba się skupić tylko na swoich dążeniach, żeby z czasem móc przekazać zdobytą wiedzę, doświadczenia innym. Podzielić się obserwacjami.
    A blog poczeka :)

    Na forum zadałam pytanie o sensowność jonizowania wody, a to jest jak najbardziej związane z równowagą PH organizmu.
    W związku z powyższym, cierpliwie poczekam aż napiszesz coś w temacie PH :)

    Pozdrawiam i życzę dużo wytrwałości w osiągnięciu zamierzonego celu
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z kolei podziwiam Twoje naukowe dążenia, a wychowanie dzieci nie jest aż tak obciążające jak się wydaje...to tak z z przeciwległego frontu :)

    Uważam, że każdy dar, pasję trzeba szlifować. Tak jak Ty robisz to w zakresie swoich zainteresowań. I jest czasami okres, gdy trzeba się skupić tylko na swoich dążeniach, żeby z czasem móc przekazać zdobytą wiedzę, doświadczenia innym. Podzielić się obserwacjami.
    A blog poczeka :)

    Na forum zadałam pytanie o sensowność jonizowania wody, a to jest jak najbardziej związane z równowagą PH organizmu.
    W związku z powyższym, cierpliwie poczekam aż napiszesz coś w temacie PH :)

    Pozdrawiam i życzę dużo wytrwałości w osiągnięciu zamierzonego celu
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  10. Wielkie gratulację. Z mojej strony prosiłbym o równowadze PH :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Detoks! detoks! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Byloby swietnie gdybys napisala o low carbo to wielu osobom by moglo wiele uswiadomic , rowniez i mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. MS wiem, że masz mało czasu a zależy mi na uzyskaniu odpowiedzi a na mailu jej nie uzyskałem. Chciałbym się dowiedziec jakie masz zalecenia w przyadpu:
    1. Podwyższonych trójglicerydów
    2. Helicobacter pylori

    OdpowiedzUsuń
  14. low carbo to b. wazny temat! prosimy! ;]

    OdpowiedzUsuń
  15. gratuluję, MS! : )

    życzę dlaszych sukcesów! : D
    i dziękuję ci za odpowiedzi na moje pytania i nieocenioną pomoc!
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  16. Z mojej strony bardzo proszę o detoks i PH :)
    Wspaniały blog, długo nie mogłam znaleźć takich informacji a tu jest wszystko! Dziękuję,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  17. Na tym cudownym blogu chcialabym przeczytac posta wlasnie o LOW CARB ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. detoks koniecznie! : )

    OdpowiedzUsuń
  19. O rany!

    Proszę moderatora o usunięcie przynajmniej dwóch, z moich trzech identycznych wypowiedzi ;)

    Łącznie z bieżącym.
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  20. gratuluje!! :)

    jestem wdzieczna za otworzenie mi oczu na PALEO dzieki temu zaczełam zdrowo się odzywiac i sama dalej promuje odzywianie sie wg paleo dziekuje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Głosuję na Lc i detoks.
    Chociaż to pewnie kwestia definicji co jest LC ;) Bo zalecane w piramidzie minimum 300g węgli to jakaś masakra, niebotyczny sufit do osiągnięcia gdy się wyrzuci nabiał, zboża i przetworzone rzeczy.

    Sukcesów w nauce i rozciągnięcia doby do 72 h by z wszystkim nadążyć życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że dziś się zastanawiałam ile zalecane jest węgli :)

      Usuń
    2. Haha. To jest temat na dłuuugie rozmowy. Nawet nawet na wikipedii jest definicja diet lc ;)
      W większości typowych LC (np. u Atkinsa) podoba mi się pewne podejście: każdy ma własny indywidualną tolerancję i zapotrzebowanie na węgle i trzeba do tego limitu dojść :D Zapewne taka definicja bardzo ci pasuje :D
      Oprócz oczywiście efektu odchudzającego (dla którego sama zaczęłam swoją przygodę z lc), podoba mi się że przy tych dietach właśnie często zwracają uwagę na jakość żywności i całość człowieka, że każdy jest inny i ma inne uwarunkowania.

      Usuń
  22. low carbo prosimyyyyyyyyy ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. mój głos na l.c.
    -Adrian :)

    OdpowiedzUsuń
  24. LC poproszę :)
    A skoro można... to ja zapraszam na mój blog: www.zdrowiejzscd.blog.pl
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak cenny jest Twój link:-)

      Usuń
  25. Gratulacje! Podziwiam Cię za Twoją pasję i pracowitość. W polskiej blogosferze Twój głos jest niczym światełko w ciemnościach.

    Głosuję na posta o skutkach LC. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. LC!!!!!!!!!!!! ;]

    OdpowiedzUsuń
  27. Super Klora, gratulacje! Podziwiam Cie, za perfekcyjny blog "TZ"- chyba najlepszy na stronie PL.
    LC.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jesteś moją żywieniową szafiarką ;))) Dzięki temu blogowi zmieniłem sposób odżywiania, schudłem, czuje sie lepiej niż kiedykolwiek no i wygrałem algi :D Pozdrawiam i życzę wytrwałości w prowadzeniu tego bloga :)

    OdpowiedzUsuń