Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

27.09.2013

Jesienne słodkości (dynia a la ryż i żelki czekoladowe)

Sezon dyniowy został już jakiś czas temu rozpoczęty na Tłustym Życiu, ale ponieważ naliczyłam ostatnio 15 rodzajów dyni dostępnych w naszych warzywniakach, trzeba korzystać z darów natury i oczywiście przyrządzać pyszne dyniowe potrawy. U mnie dziś słodkości: dyniowe i żelatynowe.






Deser dyniowy (ryżowy)
Idealna do tego typu potraw jest dynia piżmowa lub makaronowa. Wystarczy ją ugotować lub upiec (gotowałam na parze), wydrążyć widelcem - otrzymamy coś a la makaron lub ryż. Następnie dynie wrzucamy do naczynia, dodajemy mleko kokosowe, miód i cynamon dla smaku i gotowe! Smakuje jak ryż na mleku w wersji jesiennej. Idealny deser na ciepło. Makaron z dyni sprawdza się również w wytrawnych potrawach.







Żelki czekoladowo - kokosowe


Marzyły mi się czekoladki, ale olej kokosowy jako baza zbyt często u mnie gości, stąd pomysł na czekoladowe żelki. Sekret tkwi w ilości: musi być dużo. Wszystkiego!

Roztopioną żelatynę (ok. 3 łyżek na 3/4 kubka wody) słodzimy do smaku (miód, stawia, syrop klonowy), a następnie dorzucam przynajmniej tyle samo kakao co żelatyny. Gęstą masę przekładamy do foremek (np. takich do lodu) i wkładamy do lodówki do stężenia. Ja do swoich dorzucam jeszcze kokosa, najlepiej świeżego i startego na grubych oczkach, lub po prostu wiórki kokosowe.

Niestety w przepisach z żelatyną ważna jest jej jakość. Odradzam wieprzową do stosowania w dużej ilości. Najlepsza jest przygotowana własnoręcznie lub wołowa, którą ciężko dostać w Polsce. Użyłam takiej.

Żelatyna jest niedoceniona w naszej diecie, a tymczasem jest potrzebna dla zdrowej skóry, stawów czy organów wewnętrznych, regeneruje śluzówki, łagodzi stan zapalny przewodu pokarmowego i pomaga na sen. Według niektórych źródeł ma właściwości przeciwzapalne i przeciwbólowe!






Następna dyniowa kreacja? Koniecznie taka:
Zródło: http://www.oatmealwithafork.com/2013/03/06/paleo-curried-butternut-squash-fries/
frytki dyniowe

23 komentarze:

  1. dlaczego odradzasz wieprzową żelatynę?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojeju muszę zrobić te galaretki, moje kolana ich potrzebują i ja zresztą też :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A co z ekologiczną wieprzową?

    OdpowiedzUsuń
  4. MS, napisałam do Ciebie pod wpisem o lekach, jednak to już starszy post, nie wiem czy zauwazysz dlatego pozwolę sobie napisać tutaj. Mam bardzo wysoki androstendion i DHEa-S, podwyższony estradiol i niski progesteron, zdiagnozowaną niedoczynność tarczycy, jednak po samym Tsh... Usg tarczycy wykazało,że ma ona za małą objętość(6mm przy normie 18) poza tym ok, USG nadnerczy- wszystko w porządku, jajniki- w porządku. Od lat walczę z trądzikiem(grudy) i znacznym łysieniem:(. Lekarze przepisywali mi euthyrox oraz spironolakton w duzych dawkach, ten drugi lek natychmiast wyleczył trądzik, jednak odstawilam go bo wiem jaki jest toksyczny. Ostatnio mam ochote do niego wrócić widząc mnóstwo ropnych zmian na mojej twarzy kazdego dnia:(Lekarzom ciezko jest znalezc przyczyne. Jesli chodzi o moja dietę to od kilku miesiecy jest bardzo zdrowa- duzo warzyw, malo pieczywa i mąki, mięso raczej na obiad, 2 razy w tygodniu ryby. teraz dopiero odkryłam paelo na Twoim blogu i po przeczytaniu postów postanowiłam ograniczyć też owoce. Miałam robione testy na nietolerancję i wyszła mi alergia na kakao, co wiedziałam od dawna gdyz mam szybka reakcje skórną(pokrzywka, wypryski), ale co mnie zaskoczylo =nietolerancja na pomidory, bakłażan, cebulę. Pierwsze dwa pokrywają się z oznaczonymi gwiazdką na Twojej liście autoimmunologicznej, dlatego mam teraz pewne podejrzenia co do chorób autoimmunologicznych. Dodam, że często walczę z nawracającą grzybicą paznokcia stopy. MS, proszę powiedz co bys zrobila na moim miejscu? jakie badania, jaka dieta, jakie cwiczenia....??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie MS ;-) ale taka drobna sugestia - tak mała objętość tarczycy może być wynikiem hashimoto. A to by dużo wyjaśniało...

      Usuń
    2. Wysokie DHEA i tradzik ida w parze, musza :) Odpisalam w tamtym poscie. Wykluczenie Hashi jest oczywiscie wazne. Ja bym zrobila krzywa insulinowa najpierw.

      Usuń
  5. Coraz bardziej bawi mnie próbowanie nowych możliwości na diecie paleo a raczej na diecie promującej zdrowie...i mam zupełny brak chęci powrotu do tradycyjnej nie tylko kuchni polskiej, ale i innego typu :)

    A dynia to już przechodzi moje najśmielsze wyobrażenia...

    Ze swej strony polecam dynię hokkaido...
    Co za niezwykłe połączenie smaków w sobie ma: kasztan, dynia i konsystencji ziemniaka.
    A ten przepis jest rewelacyjny
    http://stoliczkunakryjsie.wordpress.com/2013/09/18/zupa-krem-z-dyni-i-gruszki/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jest slodka :) Tez ja lubie bardzo.

      Usuń
  6. czy jesli olej kokosowy nie posiada smaku i zapachy to jest rafinowany? bo w sklepie wierdza ze nie i jest 100% naturalny i bio. Juz teraz nie mam pewnosci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie doszłam prawdy. Moje bio tez nie są "kokosowe"...ale miałam raz czeski organiczny olej i był faktycznie pachnący i lekko smakujący kokosem. Myślę, ze gdzies w sieci doszukalybysmy sie odpowiedzi :)

      Usuń
    2. A czy to nie jest tak, że rafinowany olej kokosowy jest pozbawiony aromatu kokosa, z kolei rafinowany olej jest zubożony o część składników odżywczych?
      Rzucam tylko tezę, ponieważ tez nie mogę sie doczytać jak jest naprawdę :)

      Usuń
    3. No tak...przecież wlaśnie o tym piszecie ;) Sorry, nie doczytałam.

      Usuń
    4. Dziś odebrałam olej kokosowy ( http://www.zielarnia24.pl/3630,biooil-olej-kokosowy-900ml.html ) tłoczony na zimno, ma aromat i delikatny smak kokosa, jednak zupełnie mi to nie przeszkadza, a nawet dodaje uroku przy smażeniu, takiego aromatu nie uzyska się smażąc na powszechnie używanych olejach. Jestem zachwycona jego właściwościami.
      MS w zasadzie to dla Ciebie specjalne podziękowania, bo od Ciebie się tym zaraziłam :) I na Twoim blogu zaczęłam poznawać inne możliwości. Stare zasady żywienia w zasadzie mnie już zniechęcały, a nawet wywoływały niechęć do przygotowywania posiłków. Intuicja mi mówiła, ze coś jest nie tak. Jakbym jadła, wcale nie jedząc...
      Dziękuję :)

      Usuń
  7. Bardzo chciałabym się dowiedzieć jak przygotować własnoręcznie żelatynę? :)

    OdpowiedzUsuń