Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

30.10.2013

Kochanie, upiekłam chleb!

Wiem, że życie bez chleba dla niektórych osób jest nierealne, i żadne próby argumentacji nie będą skuteczne. Kiedyś byłam bardziej rygorystyczna w swoich poglądach, ale po jakimś czasie pracy z ludźmi, uświadomiłam sobie, że całkowita rezygnacja ze zbóż nie jest dla wielu osób nawet opcją do rozważenia. Jasne, że chciałabym aby każdy był w stanie empirycznie przez 4 tygodnie sprawdzić jak eliminacja zbóż wpłynie na jego zdrowie, ale nie każdy jest w stanie podjąć taką próbę.

Wtedy mam dwie opcje, albo znaleźć kompromis, który będzie w stanie choć trochę poprawić stan zdrowia danej osoby, albo stracić ją całkowicie na skutek swojego braku elastyczności. Chleb okazuje się być jednym z takich problematycznych produktów, których ludzie nie chcą oddać bez walki. Przynajmniej mój mąż. Z tego powodu zostałam zmuszona do szukania zdrowszych alternatyw dla pieczywa. Dla mniej upartych polecam inne alternatywy dla pieczywa.
Najważniejszym aspektem w "zdrowszym" chlebie był jest dla mnie brak glutenu. Opcji jest naprawdę dużo, podobnie jak spory jest wybór mąk bezglutenowych. Kupiłam: ryżową, tapiokę, z amarantusa, słonecznikową, kokosową i kukurydzianą. Pierwszymi opcjami jakie testowałam były chlebki paleo, i przyznam, że większość z nich nie przypadła mi do gustu. W rezultacie wychodziło coś podobnego do pieczywa, ale nie na tyle dobrego aby mogło stanowić substytut normalnego chleba, przynajmniej nie dla kogoś tak wybrednego jak mój mąż. Dużo lepsze efekty uzyskałam po wprowadzeniu do przepisu mąki ryżowej i amarantusowej. Jak większość czytelników Tłustego wie, nie jestem dobrą kucharką, więc szukałam najłatwiejszych i najprostszych przepisów :)

Warto pamiętać, że takie produkty nie są dla wszystkich. Osoby ze stanem zapalnym jelit oraz chorobami autoimmunologicznymi muszą być ostrożne. Unikałabym pieczenia z dużą ilością mąk orzechowych ze względu na nadmiar nienasyconych kwasów tłuszczowych, które cechują się małą stabilnością. Można również poprawić trawienie mąk zbożowych (i pseudożbożowych jak amarntus) poprzez np. namaczanie:


Podaję niżej dwa przepisy na zdrowsze alternatywy dla pieczywa, które uważam za najlepsze z testowanych, i jestem przekonana, że dla większości zdrowych osób mogą być częścią diety. Ryż, amarantus i komosa ryżowa (quinoa) to opcje, które polecam osobom niechętnym do całkowitego wykluczenia zbóż. Nie uważam ich za optymalne, ale bez wątpienia jest to zmiana na lepsze. Chleb ze zdjęcia pochodzi z przepisu pierwszego :)


Bezglutenowy chleb

Składniki:
  • 5 jajka
  • 4 duże łyżki masła (lub ghee lub oleju kokosowego)
  • 1/4 szklanki mąki kokosowej
  • 1/4 szklanki tapioki
  • 1/2 szklanki mąki z amarantus (lub ryżowej)
  • 2 łyżeczki octu jabłkowego
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli

Wykonanie:
1) Zmiksować jajka, sól i masło
2) Dodać mąki z sodą i octem
3) Miksować całość do gładkiej masy 
4) Piec w temperaturze ok. 180 stopni do suchego patyczka (ok. 30-35 min)


Chleb paleo

Składniki:
  • 4 jajka
  • 4 płaskie łyżki masła (lub ghee lub oleju kokosowego)
  • 1/2 szklanki mąki kokosowej
  • 1/4 szklanki tapioki
  • 1 łyżka octu jabłkowego
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli

Wykonanie:
1) Zmiksować jajka, sól i masło
2) Dodać mąki z sodą i octem
3) Miksować całość do gładkiej masy 
4) Piec w temperaturze ok. 180 stopni do suchego patyczka (ok. 30-35 min)


Kilka uwag: 
- foremka jakiej użyłam to mala keksówka (naprawdę mała)
- w moim odczuciu mąki takie jak: amarantusowa, tapioka, ryżowa, kukurydziana, kasztanowa mogą być dowolnie zamieniane
- bardzo ważne jest aby dobrze zmiksować wszystkie składniki

Chleb nigdy nie budził we mnie emocji, ale od kilku dni robię chlebek bananowy...i przyznam, że jest niesamowity, więc wkrótce zamieszczę przepis :)

26 komentarzy:

  1. Pięknie wygląda :) A ja dziś upiekłam swoje pierwsze paleo muffinki z cukinii i mąki migdałowej. Na 12 muffinek zamiast miodu użyłam 2 banany zielone. Na szczęście nie wyszły słodkie- takie sycące i nie rozbudzające apetytu na więcej. Mam insulinooporność i zastanawiam się, czy opcja dosładzania bananem jest w ostateczności dozwolona? Wiem, że raczej banan przy IO nie jest wskazany, ale chyba psychicznie nie daję rady bez słodyczy i tęsknie za konsystencją ciasta. Wszyscy muszą znosić moją "kwaśną minę" gdy sami zajadają rozpływające się w ustach łakocie(życie jest niesprawiedliwe :(( ). Nie złamałam się ani razu od diagnozy IO,czyli jakieś pół roku.. jednak widzę, że szukam zamienników. Wykluczyłam z diety cukry, zboża, strączki, nie uwzględniam stewi, ksylitolu itp.- zostały jedynie owoce, którymi się ratuję codziennie. Widziałam też Twój przepis na paleo brownie, ale tam są bataty i miód- jedno i drugie przy IO nie wskazane. Dlatego droga MS proszę o radę, czy przy IO można sobie pozwolić na paleo słodkości takie jak muffinki z cukinii czy dynii o zakazanym indeksie?Czy można użyć miodu czy lepiej banana?A może nic...Czy przy IO mam w ogóle szansę na to, że kiedyś zjem coś przynajmniej "dozwolonego słodkiego"? Wiem, że problem IO jest Ci znany z autopsji.Od kilku miesięcy uczę się od Ciebie..chciałabym kiedyś móc odżywiać się tak jak Ty. Trochę jestem już w tym pogubiona ;( Bo niby to zdrowe, a może jednak niedozwolone. Żaden lekarz mi nie powiedział i nie spodziewam się, że rozwieje moje wątpliwości. Natomiast nie mam wątpliwości, że MS może je rozwiać ,-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepszym wskaznikiem niz IG jest ilosc wegli sumarycznie. IG nie jest dobrym wyznacznikiem reakcji insuliny. Max 30-40g wegli do posilku dla IO i bedzie ok :) Mniej tez rodzi problemy z pojawieniem sie fizjologicznej IO.

      Usuń
    2. Dziękuje za komentarz :) Z taką informacją spotkałam się w książce W. Davisa "Dieta bez pszenicy", z którą rozpoczęłam walkę z IO i prawdziwe, zdrowe odżywianie. Jednak wciąż mam mętlik w głowie, również "lekarze" nie są zgodni w tej kwestii i zalecają spożywanie nabiału :/ Czym jest fizjologiczna IO? Chyba kiedyś pisałaś, że to reakcja organizmu na zbyt małą podaż węgli (?), ale czy można zachorować na fizjologiczną IO mając już insulinooporność? Czy przy takiej ilości węgli (100-120g dziennie) jest możliwa redukcja tkanki tłuszczowej mimo IO?

      Usuń
    3. Witam, może się to komuś przyda: miód akacjowy ma IG ok. 30, pisała o tym córka Montignaca, jest też na francuskiej wikipedii.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. ja na bazie wielu przepisow ktore odnajduje na anglojezycznych stronach sama tworze wlasne "twory"-doskonale je wedle wlasnego gustu-zwykle baza są jaja i banany/śliwki suszone/daktyle,olej kokosowy/maslo i mąka kokosowa,reszta skladnikow-soda,karob/cynamon,troche mąki migdalowej(najlepsza z orzechowych-delikatna),czasem mleko kokosowe-te "chlebki"traktuje raczej w formie ciassta od czasu do czasu/na wyjazd niz jak "powszednie"jedzenie na codzien :) jedyny minus jaki zauwazam-w przeliczeniu na 100g takie ciasta/chleby są dosc kaloryczne,mąki bez glutenu nie są tak chetne do wyrastania no i niestety takie chlebki beda drozsze niz klasyczne pszenne wypieki ;/ chyba,ze ktos ma mozliwosc robienia samemu mąki-ja niestety nie dysponuje poki co odpowiednim sprzetem. Generalnie polecam, taim chelbkiem bananowym mozna sie nieżle zapchac,nasycic i to bez wyrzutow sumienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj maz zjada codziennie pol slodkiego i pol slonego i czuje sie lepiej niz na malch ilosciach glutenowych :) A my kobiety zawsze o tych kaloriach :)

      Usuń
  3. To mi przypomniało o czymś co kiedyś robiliśmy i moja żona zachwycała się smakiem podobnym do razowego chleba - mianowicie placki injera. Są to placki z mąki teff (bezglutenowej) robione na zakwasie (mąka fermentuje z drożdżami przez kilka dni), co daje im specyficzny posmak podobny do dobrego razowego chleba. Było to smaczne, nawet dzieci zajadały się ze smakiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. MS mam pytanie zwiazane z poprzednimi postami, mianowicie, jak rozpoznac kortyzolowy brzuch. Dosc duzo sie o nim ostatnio mowi, w Twoich postach rowniez mozna spotkac wzmianki, tylko ja nie do konca rozumiem jaka jest roznica pomiedzy kortyzolowym, a nie kortyzolowym brzuchem. Jak fizycznie go rozpoznac? Tez sporo sie mowi o nabialawym otluszczeniu co tez nie do konca jest dla mnie jasne. Wiem jakie procesy meatboliczne so zaangazowane w powstawnie i obtluszczenie pokolicy pasa, tylko nigdzie nie jest jasno powiedziane to jest brzuch nabialowy, ten kortyzolowy itp....Dzieki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sytuacja gdy tkana tluszczowa odklada sie wybitnie w srodkowej czesci ciala, a np. nogi czy rece nie "tyja". Ten tluszcz jest na moje oko bardziej jak otoczka, taki mniej zbity...ale to nie jest zadna nukowa definicja. U kobiet zwlaszcza nie jest to naturalne miejsce dystrybucji tkanki tlusczowej.

      Usuń
  5. Co myślicie o GMO? Czy ktoś zna badania, które są prowadzone przed wprowadzeniem nowych roślin na nasze stoły? Osobiście po modyfikacji pszenicy nie mam zaufania do ludzkich działań w tym obszarze ale może jestem w błędzie? Może to jest obszar rzetelnie prowadzony tylko nie umiem dotrzeć do tych badań?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze przerażają mnie debaty na ten temat, i trochę temat ignoruje, bo w naszych realiach na chwile obecna nie ma czym sie martwic. Ale bede zamieszczac na fb jak trafie na cos ciekawszego a propos GMO.

      Usuń
    2. Dziękuję:-)

      Usuń
  6. kiedyś na fb udostępniłaś zdjęcie z roślinami doniczkowymi i ich działaniem, nie mogę teraz tego znależć, mogłabyś podesłać link?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://www.google.pl/search?q=air+purifying+plants&client=firefox-a&hs=2lm&rls=org.mozilla:pl:official&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=QjZ5UtbTB9DCswasiIGgDg&ved=0CAkQ_AUoAQ&biw=1280&bih=671

      Usuń
  7. Hej MS,mam pytanie. CO sadzisz o kabanosach?konkretniej chodzi mi o takie cieniutkie,drobiowe i wieprzowe.
    A takze co polecasz do jedzenia dla osoby,ktora miewa wieczorne glodki?(godz 22-24),a jestem juz dawno po kolacji i potrzebuje tylko cos malego przekasic dla uspokojenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie MS, ale... to zależy od składu tych kabanosów, jak masz dostęp do dobrych, z pewnego źródła i o prostym składzie, to czemu nie? ale większość takich ze sklepu? przeczytaj sobie skład i masz odpowiedź ;) sama chemia, bleeee...

      Usuń
    2. Skład i jakość mięsa. Generalnie ja raz na jakiś czas mam ochotę na jakąś kiełbasę czy wędlinę, ale zawsze po mam wrazenie ze to nie mieso...chociaz kupuje naturalne, bez dodatkow. Niejadlam miesa 11 lat i jakos ten smak wciaz wydaje mi sie nienaturalny, chociaz smaczny :) Moze to tylko ja. Niemniej jednak kielbasy z dziczyzny kupuje czesto.
      Ja wieczorem jem cukier czasem kawalek banana, czasem miod....ponaga mi to zasnac. Ale to moze byc zdradliwa startegia jak ktos ma problemy z poziomem glukozy we krwi.

      Mysle, ze to indywidualna kwestia. Nie szalalabym z bialkiem, ale kilka orzechow, troche kokosa czy warzywa z mala iloscia miesa czy jajka moga sie sprawdzic. Ja moge jesc 30 min przed snem i czuje sie ok, ale wiem ze wiele osob musi odczekac z 3-4h.

      Usuń
  8. Hej MS mam pytanie odnośnie wątróbki. Ostatnio mam na nią niesamowity apetyt i najchętniej jadalabym ją codziennie ale staram sie ograniczać do 3*w tygodniu. Staram sie dbać o jej jakość i kupuje albo cielęca albo ekologiczną drobiowa. Czy sa jakieś ograniczenia jeśli chodzi o jej spożywanie czy poprostu słuchać organizmu- jesc i poczekać aż ta "faza" minie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem poczekac :) Zakladam, ze nie jesz jej wiecej niz 100g dziennie, wiec szansa na toksycznosc jest znikoma. A jak dodatkowo dbasz o poziom witaminy D to nie ma sie czy martwic :)

      Usuń
  9. Ja podjęłam taką próbę, przez 2 tygodnie. Nie zauważyłam żadnych zmian w swoim samopoczuciu, czy innych widocznych mniej lub bardziej oznak. Może po prostu dlatego, że moja dieta przed była dobrze zbilansowana i zdrowa, i mimo jedzenia zbóż - pszenicy itp. wszystko działało jak należy. Także nie zamierzam zrezygnować z nich zupełnie, jem je od czasu do czasu i nie dostrzegam złego wpływu. Z chęcią jednak bym spróbowała takiego chleba bez pszenicy, to mogłaby być świetna alternatywa.
    Lubię to miejsce, znajduję tu świetne inspiracje. Zapraszam Cię również do siebie z racji pokrewiństwa tematyki: stylowoizdrowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Upiekłam chlebek wg przepisu 1 :) Jest jadalny :D Jeszcze musi wywietrzeć bo bardzo czuć sodą.

    Zamiast mąki kokosowej zmieliłam podsuszone wiórki, zmieliłam też tapiokę w granulkach. Działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Czarownicująca :).
      W czym zmieliłaś wiórki kokosowe? Młynek żarnowy raczej nie da rady? - za tłuste.
      Tapiokę w granulkach można już chyba w żarnowym, co?

      Pozdrawiam
      Łukasz

      Usuń
    2. Wiórki i tapiokę mieliłam w elektrycznym młynku do kawy, nie mam nic lepszego.
      Nie było czuć w nim grudek. Wilgotność była OK.

      Jednak smak mi nie odpowiada, brakuje mi za bardzo drożdży i kwasku...

      Usuń
  11. Czy tapioka może być w formie skrobi lub granulatu? (tylko takie opcje znalazłam w sklepie)

    OdpowiedzUsuń
  12. http://www.ovenloveblog.com/coconut-banana-bread-gaps-paleo-grain-free/ to oryginalny przepis, któy ciągle modyfikuję, ostatnio robiąc z nieog muffinki. Zdecydowanie nie trzeba tyle oleju i miodu, ja dodaje też mąk orzechowych, karobu. Polecam!!!

    OdpowiedzUsuń