Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

03.01.2014

Papa migdałki czyli czy poddać się tonsillektomii

Brak migdałków kojarzył mi się zawsze z jednym - anginą. A tak naprawdę sporą ilością angin. I najczęściej właśnie to jest powód tonsillektomii, czyli chirurgicznego usunięcia migdałków. Ten zabieg jest od dawna tak powszechny, że nikt nie zadaje już pytań na temat jego bezpieczeństwa i konsekwencji.

Co to są migdałki?
Według Wikipedii "Migdałki podniebienne (łac. tonsillae palatinae) – elipsoidalne skupienia tkanki limfatycznej mające ok. 2 cm długości i ok. 1 cm szerokości, skierowane długą osią ku tyłowi i dołowi."

Definicja idzie dalej, a co najważniejsze to jeden kluczowy wyraz w przytoczonym fragmencie. LIMFATYCZNEJ. Migdałki są bowiem częścią układu limfatycznego, dzięki któremu limfa wędruje do serca przez węzły chłonne. Ale nie przechodzi przez migdałki, co może pozornie wydawać się argumentem przemawiającym za operacją.

Po co nam migdałki?
Migdałki jak inne części systemu limfatycznego zawierają sporo limfocytów, czyli białych krwinek. Limfocyty są cechą systemu limfatycznego, stąd ich nazwa. W połowie zeszłego wieku nie wiadomo było jeszcze jaka jest rola limfocytów, czy migdałków, ale mimo wszystko wycinane były na świecie dość często.

W 1957 napisano pierwszą pracę o powiązaniu posiadania lub braku migdałków z choroba Heinego-Medina. Wniosek był nieśmiały, chociaż banalny: dzieci, które nie miały migdałków były bardziej podatne na zachorowanie na polio. Po jakimś czasie badania systemu limfatycznego pewne kwestie zostały wyjaśnione, i zaczęto rozumieć, że limfocyty są głównymi komórkami systemu odpornościowego i ich zadaniem jest wykrywanie bakterii oraz wirusów, produkcja przeciwciał i zwalczanie patogenicznych substancji. To było lekko ponad 50 lat temu.

W praktyce wygląda to mniej więcej tak: limfa odprowadza takie patogeniczne substancje do węzłów chłonnych, gdzie limfocyty mogą wykryć ten stan, rozmnożyć się i oczywiście powiększyć. Migdałki również są pełne limfocytów, mimo że nie filtrują limfy. Są pierwszą linią obrony systemu odpornościowego i chronią przed bakteriami jamy ustnej.


A jak nie ma migdałków?
Gdy dopada nas infekcja to migdałki, na skutek zwiększenia liczby limfocytów, powiększają się i są spuchnięte. Gdy migdałków brak to automatycznie zmniejsza się zdolność do zwalczania infekcji, bo brakuje jednego z organów produkujących limfocyty. Usunięcie jakiejkolwiek części systemu limfatycznego będzie miało podobne konsekwencje i jest niebezpieczne dla zdrowia całego organizmu.

Przewlekłe anginy mają jakąś przyczynę i są wyznacznikiem kiepskiego systemu odpornościowego. Pozbycie się części ciała, która pomaga w walce z infekcjami nie może pomóc w takich przypadkach, a z pewnością nie usunie przyczyny. Zapalania migdałków oczywiście miną, bo migdałków już nie będzie, ale wciąż organizm przez resztę życia jest podatny (i wciąż mniej odporny, bo żadna próba zwiększenia odporności nie nastąpiła) na bakterie i wirusy, ale już musi sobie radzić ze zmniejszoną armią obronną.

Konsekwencje tonsillektomii
Zaskakująco często w literaturze pojawia się problem z wzrostem wagi po usunięciu migdałków (1,2,3). Inne badania wskazują na zwiększenie śmiertelności w wieku od 18 do 44 lat, gdy zabieg był przeprowadzony przed 7 rokiem życia.

Gdy migdałki usunięto przed 20 rokiem życia zwiększyło się ryzyko wystąpienia ataków serca. Tłumaczone jest to powiązaniem z chorobami dziąseł i atakami serca, co sugeruje, że brak migdałków = brak obrony przed bakteriami jamy ustnej.

Inne powikłania to:


Wycinać czy nie?
Usunięcie migdałków niesie również za sobą spore ryzyko komplikacji po zabiegu, jakimi są np. krwotoki. Szkoda, że żaden lekarz nigdy nie informuje jakie są konsekwencje zabiegu i faktu, że nie posiada się już migdałków. Na jednym z forum jakaś matka argumentowała, że migdałki są zbędne, bo po okresie dziecięcym nie wytwarzają przeciwciał w dużej ilości. To nie do końca prawda, poza tym nie stwierdziłabym radykalnie, że migdałki są zbędne w dorosłym życiu. Po prostu mało jeszcze wiemy o ich funkcji, i większość wniosków na ten temat pochodzi z eksperymentów. Jeszcze nie tak dawno sądziliśmy, że wyrostek robaczkowy jest zupełnie niepotrzebny i można wycinać ten "śmietnik", a jak się okazało ma całkiem ważną rolę w organizmie.

Naturopatycznie patrząc na sprawę, wycięcie migdałków to wielka zbrodnia. Biorąc pod uwagę tylko dowody naukowe, nie jest to już jednak tak oczywiste. Może się wydawać po przeczytaniu wielu naukowych artykułów, że zabieg jest całkiem niewinny. Wiadomo, że niesie za sobą ryzyko powikłań o jakich pisałam wyżej, ale to jest nieunikniony aspekt każdej interwencji chirurgicznej. Niemniej jednak co mnie martwi, to to, że usuwanie migdałków wcale nie niesie za sobą aż tak wielu korzyści. I przede wszystkim nie wpływa na przyczynę, z powodu której pojawiają się nawracające infekcje. Usuwany jest tylko symptom. I to ważny, bo migdałki u wielu osób są sygnałem ostrzegawczym, że naturalne mechanizmy obronne organizmu zostały naruszone i najzwyczajniej nie dają sobie rady z wirusami czy bakteriami.

Ponadto każdy zabieg czy operacja same w sobie zawszę są traumą dla organizmu, powodując reakcje ze strony naszego systemu endokrynologicznego, zwłaszcza w wydzielaniu hormonów tarczycy i nadnerczy. To jest jeden wieli stresor dla ciała, zwłaszcza dla małego dziecka.

Inną sytuacją jest gdy przerost migdałków powoduje problemy zdrowotne jak np. zaburzenia oddychania, które niosą za sobą ryzyko np. bezdechu sennego. W tym przypadku bezdech wydaje mi się dużo bardziej niebezpieczny niż brak posiadania migdałków.

Osobiście nigdy nie wycięłabym migdałków małemu dziecku, oraz nigdy przed spróbowaniem innych metod radzenia sobie z chronicznymi anginami, czyli podejścia dietetycznego i wsparcia odporności naturalnymi metodami. W przypadku chronicznych wirusowych angin warto jeszcze sprawdzić wirusy takie jaki EBV oraz CMV.

Co zamiast wycięcia?
Przede wszystkim trzeba zrozumieć czym jest zapalenie migdałków u małych dzieci, a czym u starszych czy dorosłych. W alternatywnym ujęciu to bardzo ważny podział.
W każdej szkole naturopatycznej uczą, że tego tupu choroby są próbą pozbycia się przez organizm dziecka toksyn zgromadzonych podczas ciąży (głównie otrzymanych od matki). Jest to rodzaj nagłej i ostrej eliminacji, którą konwencjonalnie stopuje się antybiotykami. To z kolei powoduje, że siła życia słabnie na jakiś czas, aby następnie znów dokonać próby eliminacji. Problem pojawia się gdy taki cykl powtarza się non stop, i konsekwentnie wszelkie objawy są hamowane antybiotykami lun innymi lekami, a w międzyczasie odporność spada na skutek zwiększonej toksyczności, i braku poprawy jej statusu.

Walkę z anginą można wspomóc na kilka sposobów używając naturalnych metod. Cała idea polegana wzmocnieniu odporności poprzez dostarczenie składników odżywczych oraz stymulację systemu immunologicznego do skuteczniejszej walki z bakteriami i wirusami.

Podstawą jest dieta poprawiająca stan jelit, działająca anty-zapalnie i dostarczająca składników odżywczych dla lepszej pracy systemu odpornościowego.

Wykluczyć należy:
  • zboża,
  • cukier
  • rośliny strączkowe
  • nabiału 
  • warzywa psiankowate
  • soję
  • jajka
  • cytrusy
  • przetworzone produkty
  • kawa, mocna herbata, alkohol

Inne uwagi:
  • Ponadto zalecana jest eliminacja pro zapalnych olejów roślinnych czy zbyt dużej ilości mięsa w diecie. Podroby, tłuste ryby, olej kokosowy, domowy rosół i multum warzyw powinny być w menu. Do tego dużo wody. Jedzenie wzmacniające przepływ limfy to: pietruszka, szpinak, jarmuż, marchew.
  • Ziołowe preparaty do walki z anginą zawierają: echinaceę, szałwię, czosnek, mirrę, lukrecję, propolis,prawoślaz czy lipę.  Można je spożywać w postaci nalewek, herbat czy kupić gotowy sproszkowany preparat w kapsułkach.  A.Vogel ma świetny wybór doskonałej jakości echinacei. Oprócz wyżej wymienionych polecam też neem, aloes i lizynę.
  • Suplementy: cynk, miedź, żelazo, selen, witaminy A, D, F, C i B6. Dobrej jakości Omega3 oraz probiotyki są moim zdaniem jednym z ważniejszych zaleceń, zwłaszcza w przypadku małych dzieci, którym ciężko dobrać dawkę terapeutyczną witamin czy minerałów.
  • Masaż limfatyczny i płukanie gardła (np. wodą z octem i miodem lub ziołami) również pomogą.
  • Nie powinno się zbijać gorączki jeśli nie przekroczy 39 stopni, to jest nasz naturalny i najlepszy mechanizm walki z chorobą (nie bez powodu pasteryzuje się produkty :).

102 komentarze:

  1. Po przeczytaniu tego posta jestem dosłownie wk***iony na lekarza, który lekką ręką zakwalifikował mnie do zabiegu, chociaż nigdy nie miałem problemu z anginami, jedyne co mi dolegało to kamienie migdałkowe, a zgłosiłem się do niego z jakąś małą aftą (wtedy nie wiedziałem nawet czym jest afta i spanikowałem). No co za pacan!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja migdalki mam, ale wszyscy lekarze byli baardzo pomocni wlasnie w kwestii aft. dopiero po odstawieniu glutenu przestaly wychodzic, a tak to mialam je niemal bez przerwy-.-

      Usuń
    2. Czy te afty to są takie śmierdzące białe kulki z migdałków? Z czego to się robi i czym leczy (jeśli w ogóle)? Wiem, że mają to nawet zdrowe osoby :/

      Usuń
    3. Jest już trochę materiałów "objawy celiakii w jamie ustnej" i między innymi w tych materiałach podają, że afty występują przy celiakii. Stąd odstawienie glutenu powoduje ustąpienie aft.
      Ale gluten to też inne choroby błony śluzowej jamy ustnej (zapalenie kątów ust, zapalenie zanikowe powierzchni grzbietowej języka, pieczenie języka, afty), zmiany na języku, hipoplazja szkliwa.
      A u osób z celiakią, które nie przestrzegają diety może dojść na przykład do resorpcji korzeni.

      Usuń
    4. Kamień migdałkowy strasznie cuchnie, chyba gorzej niż kał o tej samej masie. Możesz to płukać, wyciskać, ale to półsrodek i nigdy nie wiadomo czy jakaś gródka gdzieś nie "pracuje" na Twój oddech. Niespodziewanie uderzy fala smrodu na jakimś spotkaniu towarzyskim albo gorzej - przy pocałunku i co wtedy? Może Twój lekarz poczuł fetor i zlitował się nad Tobą.

      Usuń
  2. Zawsze uważałam, że gdyby Pani Bozia (lub Pan Buczek) życzyła sobie, żeby człowiek migdałków nie miał, to by ich człowiek k... nie miał!

    Fakt faktem pozostaje wyrostek, ale może i on ma jakąś rolę do odegrania?

    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma ma, i to konkretną, napiszę o tym w następnym poście.

      Usuń
    2. Naprawdę? Ale jestem mądra! So much wow. Much mądra. So wow.

      A.

      Usuń
    3. Wyrostek jest też do tworzenia odporność i magazynowania bakterii tragicznych http://wyborcza.pl/1,75476,6963922,Wyrostek_robaczkowy_jednak_jest_nam_potrzebny.html?pelna=tak

      Usuń
  3. Jako dziecko chorowałam często na anginy, usunięto mi migdałki w warunkach ambulatoryjnych, tzn. przywiązano do krzesła, wycięto i wysłano do domu. Choroby niby minęły. Działo się to z 30 lat temu. Trzeba było to robić? Cholera wie- taka była opinia lekarz i tak się też stało. Teraz uważam( z perspektywy dorosłego), że to było nieodpowiedzialne, a moje chorowanie bardziej wiążę z brakiem wiedzy (rodziców i lekarzy) i byciem biernym palaczem. Chociaż laikowi trudno się wypowiedzieć w kwestii medycyny,szczególnie, gdy dookoła jest bomardowany sprzecznymi informacjami na temat zdrowia.
    pozdr:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No dobra... a co jeśli ktoś już nie ma migdałków, bo tak postanowili rodzice/lekarz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie czy odczuwasz w zw z powyższym jakieś problemy? Inne chroniczne infekcje, niski poziom limfocytów, nawracające problemy np. z pęcherzem, intymnymi problemami jak jesteś kobietą, czy ogólnie obniżoną odporność?

      Wiele dzieci "wyrasta" z chorobliwego okresu, zwłaszcza jeśli choroby nie były hamowane lekami. I to ma miejsce niezależnie czy masz czy nie migdałki.

      Ja bym powiedziała, że jak nic się nie dzieje, to jedyne na co trzeba zwrócić uwagę to: idealna troska o stan jamy ustnej oraz w przypadku infekcji wspieranie systemu odpornościowego.

      Usuń
    2. Osobiście po pozbyciu się migdałów nie gnębią mnie przez te 30 lat nawracające infekcje gardłowo-płucne, czy też złe wyniki badań morfologi ale nawracające infekcje pęcherza, owszem- ale nie uważam, aby to była wina braku migdałów:)

      Usuń
    3. oczywiście masz racje, jeśli tak nie uważasz, to znaczy że to na pewno nie wina migdałków : )

      Usuń
  5. cześć,
    Co to może znaczyć jeżeli ktoś w miarę regularnie3-4 razy w roku ma anginę z bolącym gardłem zawalonym na max paskudną ropą, ale bez gorączki? Czy brak gorączki oznacza, że organizm nie chce się bronić? Lekarze zawsze wypisują antybiotyk :( Ostatnio wytrzymałam z tym "glutem w gardle" tydzień bez antybiotyku, było coraz gorzej i się poddałam... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się powszechnie uważa, że brak gorączki oznacza mniejsze zdolności organizmu do pokonania infekcji. Z pewnością gorączka jest mechanizmem obronnym i korzystny, ale nie wiem czy jej brak jest złym znakiem lub jak bardzo złym :) Mogłabym sugerować, że jej brak faktycznie oznacza mniejsza obrone, ale wtedy taki chory miałby dłuższy i cięższy przebieg infekcji, co nie zawsze jest prawda - i mowie tu jako osoba, ktora nigdy nie miala wiecej niz 37,5 stopnia. Ale tak naprawde gdybam, bo nie wiem i ani w alternatywnych, ani w konwencjonalnych zrodlach nie mogłam się doszukać nic jednoznacznego na ten temat.

      Ale infekcje kilka razy w roku zdecydowanie są niepokojące. Oczywiście branie anrtybiotyku w kólko pogarsza sprawe, chociaż nie dziwię się, że łykasz go. Już się nie dziwię, bo sama byłam kilka dni temu o krok od łyknięcie czegokolwiek, i chyba tylko to, ze nie chodze do lekarzy mnie powstrzymalo, po prostu nie mialam nic :)

      Niemniej jednak po kazdej kuracji flora bakteryjna cierpi i jesli nie podejmujesz zadnej proby jej naprawy to w konsekwencji na wiele sposobow zmniejszasz odpornosc. Raz, ze w jelitach znajduje sie 3/4 odporności, dwa że przy zaburzonej florze bakteryjnej również rozkład jedzenia i absorpcja składników odżywczych są upośledzone, trzy antybiotyki uszkadzaja watrobe i sluzowke jelit. To wszystko stwarza obraz organizmu, ktory jest podatny na infekcje, bo i brak mu witamin i mineralow, i waroba dobrze nie filtruje toksyn i istnieje ryzyko niskpoziomowego stanu zapalnego.

      No od diety i suplementacji bym na pewno zaczela :) Bez konkretnego wywiadu ciezko cos wiecej powiedziec. Z pewnoscia po antybiotyku warto zadbac o regeneracje organizmu o czym juz pisalam.

      Usuń
    2. Dzięki za odp. Oczywiście, że jelita cierpią i są problemy żołądkowe :( od 3 miesięcy eksperymentuje z dietą. Po wstępnych obserwacjach, najlepiej jest jak trzymam się SCD (nawet bez skrobi). Suplementacja omega 3, latkoferyna i sporo kokosa. Jest postanowienie noworoczne, żeby zagłodzić złe bakterie... mam nadzieję, że jak podleczą się jelita, to wzmocni się też odporność i nie przytrafią się już anginy...

      Usuń
    3. Zaczepiając jeszcze o kuracje antybiotykowe i ich skutki, mam do usunięcia dwa zęby mądrości, trzeci już na szczęście z głowy, ale po antybiotyku dochodziłam do siebie przez dobre 2 miesiące. Jest jakaś alternatywa, jeśli zdecyduję się na usunięcie dwóch pozostałych, jeśli chodzi o zapobieżenie rozwoju infekcji? Nie chciałabym przechodzić po raz kolejny przez rewolucje jelitowe, a z ósemkami też wolałabym nie zwlekać.
      M.

      Usuń
    4. Ja mialam usuwane 2 osemki. Robila to przyjaciolka mojej przyjaciolki dentystki. Byla uprzedzona, ze ja nie uzywam lekow. Po zabiegu dostalam zęby w kilku kawalkach i instrukcje, zeby pojsc kupic strzykawke i igle i sol fizjologiczna i tymi rzeczami plukac zebodol. Oraz telefon do dentystki, zeby miec z nia kontakt, gdybym czula sie zle. Nie bylo takiej potrzeby- wszystko przebieglo ok, bez antybiotykow.

      Usuń
  6. O właśnie, a co w przypadku kamieni migdałkowych? Jak sobie z tym poradzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz zaadresowania kwestii odporności to higiena jamy ustnej, dobre przeżuwanie jedzenia, eliminacja przede wszystkim glutenu i nabiału, który zwiększa wydzielanie śluzu. Czyszczenie i płukanie są mocno polecane, ale ciężko mi się wypowiedzięc na ten temat. Generalnie kamienie czesto składają się z martwych białych krwinek, stąd moje podejrzenie jest takie, że wciąż mamy do czynienia z jakimś stanem zapalnym, być może niekoniecznie w jamie ustnej prawda?

      Usuń
    2. Czy te kamienie są też związane z tym, że widzę jak po tylnej ścianie gardła spływa mi śluz? Jako dziecko miałam mieć wycięte migdałki, ale do tego nie doszło. Jednak jeden migdał jest powiększony i widzę własnie takie białe kamienie, które "wychodzą" z dziury w migdale. Co jakiś czas usuwam je szpatułką.

      Usuń
  7. Wiec niska ilosc bialych krwinek we krwi moze byc wynikiem usuniecia migdalkow. Mnie usuneli wszystkie 3. ;-/

    OdpowiedzUsuń
  8. MS, dziekuje za ten wpis. Pracuje z osobami ktore maja czasami dylemat 'wycinac' czy 'nie'. Wiedzialam,ze wycinanie nie jest dobre,ale nie wiedzialam dlaczego tak naprawde. Dziekuje raz jeszcze.

    Teraz, niestety odbiegajac od tematu chcialabym zebys spojrzala na wyniki badan mojego meza.

    TSH 1,57 norma 0,27-4,20
    FT3 3,58 norma 2,00-4,40
    FT4 1,27 norma 0,93-1,70
    T3 1,23 norma 0,80-2,00
    T4 7,20 norma 4,80-12,70
    anty TPO 9 max 34
    anty Tg 10,09 max 115

    Progesteron 0,44 norma 0,20-1,40
    Testosteron 672,80 norma 280,00-800,00
    Kortyzol 16,50 norma 6,2-19,4 dla godz. 7:00-10:00 a badanie bylo wykonwane rano

    Dalej, badania na ktore skierowal lekarz rodzinny gdy poszedl na konatrolna wizyte po miesiecznym zaleceniu biegania na jego slabe samopoczucie:>
    - Magnez 1,9 norma 1,6-3,0
    - Alat 16 norma 0-40
    - CRP - białko c-reaktywne 0,46 norma <5
    - OB - 2 norma 0-15
    - i Morfologia, wszelkie parametry w normie.

    Sugerowalas nam pomiar kortyzolu w kilku porach dnia, nie znalalam u siebie miejsca gdzie moglaby to wykonac. Chyba,ze zaplaci komus za pobranie krwi wieczorem (w nocy to malo prawdopodobne) i rano zaniesie do laboratorium, ale czy zrobia mi wynik z tego- nie wiem.
    Doradz nam cos, prosze.
    Pozdrawiam. Karla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TSH jest za niskie, może nie bardzo ale poniżej 1,8 zawsze budzi wątpliwość do przysadkowego "hamowania" tarczycy. To w praktyce oznacza, że osoba ma symptomy jak przy niedoczynności tarczycy.

      Reszta wyników jest w normie, co do kortyzolu - wiadomo - tak już niestety u nas jest i szkoda wielka ale coż. Progesteron jest niski, zastanawia mnie jaki jest estrogen i SHBG.Progesteron kojarzy mi się, tzn niski u mezczyzn, z depresja, bezsennościa i zmiennymi nastrojami.

      Ten testosteron jest wolny? I proszę przypomnij mi problem meza, pamietam Twoje wpisy i problem z tarczyca, ale meża juz niestety nie i nie moge sie doszukac :)

      Usuń
    2. Niestety nie wiem czy testosteron jest wolny, kod to ICD-9: O41, ale mysle,ze nie bo wedlug cennika laboratorium jest napisana tylko pozycja testosteron.

      Jesli chodzi o niski progesteron to fakt, problem ze snem jest ogromny. Tzn zasnac,zasnie,ale jak obudzi sie np. o 4 to juz nie zasnie, wstaje zmeczony i caly dzien jest senny, brak mu energii. I wlasnie miedzy innymi ten problem sklonil nas do szukania przyczyny. Do tego spadek libido, brak porannego wzwodu, ma 31 lat. Regularnie cwiczy, namawiam go do odrzucenia glutenu i nabialu. Ogranicza je bardzo,ale nie calkowicie.
      Estrogen i SHBG nie byly mierzone.
      Jak myslisz, co z tym 'fantem'? :)
      Karla.

      Usuń
    3. Czyli TSH poniżej 1,8 zawsze jest podejrzane? Wyszło mi 1,141 i oczywiście, lekarz mnie spławił. Bu :/

      Usuń
    4. A czy u kobiet w wieku rozrodczym TSH w okolicy 1 to nie jest poprawne TSH?

      Usuń
    5. Wiek rozrodczy, to jaki? Mam 32 lata, w ciagu ostatnich 2 lat duże problemy hormonalne, rok temu TSH ok 2, teraz 1,141.

      Usuń
    6. Za niskie TSH występuje w NADczynności tarczycy. W TSH niepokoić powinny wyniki graniczne. Ale dla kobiety, która myśli o ciąży TSH powinno wynosić około 2 lub poniżej!!

      Usuń
  9. Czy mogłabyś zinterpretować moje wyniki:
    Prolaktyna 11,7 min 4,8-23,3
    DHEA-SO4 282 min 148-407
    Do wizyty u ginekologa mam jeszcze jakies 3 miesiące. Mam problemy z potwornym bólem jajników, wypadaniem włosów, trądzikiem. 1,5 roku temu brałam tabletki antykoncepcyjne i nie wiem już co mam robić. Po ich odstawieniu miałam jeszcze problemy z niską odpornością,ale to już przeszło praktycznie samo. Ponadto mam problemy z nerkami oraz ostatnio z żołądkiem - towarzyszy temu nieświeży oddech. Myślę, że to nie jest spowodowane tabletkami, ale pisze o tym, bo być może podpowiesz mi jakie powinnam zrobić badania. Angelika

    OdpowiedzUsuń
  10. MS mam wielką prośbę. Pod postem o węglowodanach napisałam trochę o moim problemie dotyczącym uporczywego trądziku. Napisałaś, żebym przepisała wyniki hormonalne. Później jednak pojawiło się kilka nowych postów i pewnie tam już nikt nie zagląda :( Dlatego jeśli bym mogła prosić o interpretację co może być przyczyną tak nawracającego trądziku. Skopiuję tamten post dla przypomnienia mojej historii:


    Moim problemem od lat jest trądzik. Pojawił się nagle z dnia na dzień praktycznie po bardzo ostrej chorobie (z tego co pamiętam anginie). Przybrał postać skupioną (poliki, żuchwa i trochę na skroniach). Na zmiany kompletnie nic nie działa. Miałam już chyba wszystkie maści, kremy, antybiotyki doustne, antykoncepcję itp. Jedyne czego do tej pory nie próbowałam to Izotek. Jeśli wyjdzie mi zmiana to utrzymuje się ona miesiącami mimo stosowania wielu środków. No i najgorsze jest to, że zostają mi zawsze takie czerwone przebawienia pozapalne.

    Odwiedziłam już z 10 dermatologów, ale w końcu zaczęłam badać się na własną rękę.
    Badania jakie wykonałam:

    Alergolog- panele pokarnowy i wziewny oba nic nie wykazały.

    Endykronolog: badania przepisałam poniżej

    Ginekolog- pod kątem PCO, też wszystko wyszło ok, regularnie miesiączkuję. Od kilku lat (ok 3) nie przyjmuję już tabletek anty.

    Laryngolog- wymazy z gardła, nosa ok, migdałki ok. mam kamienie migdałkowe.

    Naurolog: wyszła mi niska witamina D i kwas foliowy oraz niska celuloplazmina

    Dietetyk: wykluczam powoli gluten i nabiał. Na razie w ogoło 70% mi się udaje.

    Przepiszę wyniki hormonalne z wypisu ze szpitala, może da to pełniejszy ogląd, tam gdzie nie zgada się z normami zaznaczę @@@

    TSH 1,2 mIU/ml (0,4-4,0)
    LH 3,79 mU/ml (1,1-11,6)
    FSH 6,37 mU/ml (2,8-11,3)
    Estardiol 145pg/ml (20-160)
    Testosteron 0.65 ng/ml (0.2-0.8)
    17-oh-prog 2.7 ng/ml (0.11-1,08) @@@
    SHBG 62.7 nmol/l (13-71)
    ACTH 20.3 pg/ml (do 46)
    DHEA-S 256ug/dl (80-560)
    ARO 0,76 ng/ml (0.98-2.64)


    Krzywa kortyzolu wynik:
    godzina 5:00 12.1ug/ml (3,7-19.4)
    godzina 8:00 13.3 ug/dl (3,7-19.4)
    godzina 20:00 1,4ug/dl (2,9-17,3) @@@
    godzina 24:00 1,8 ug/dl (2,9-17,3) @@@

    Krzywa cukrowa i insulinowa po 75 g glukozy

    czas (min) 0 60 120
    glukoza (mg%) 81.4 92.2 83.7
    insulina (IU/ml) 12 27,1 8.3

    Triglicerydy 77 mg/dl


    25-Oh-D 23 ng/ml (30-100) @@@ --> pomimo miesiąca suplementacji 2000 wit D w kapsułkach
    Ceruloplazmina l95 0,150g/l (0,160-0.450) @@@
    Sód 133 (136-145) @@@

    Mam jeszcze różne inne badania coś konkretnie podać?

    Jeśli chodzi o tarczycę to miałam takie wyniki, ale już z laboratorium, nie ze szpitala:

    TSH 2,10uU/ml (0.27-4.20)
    FT4 14,53 pmol/l (12.8-20.4)
    FT3 5.67 pmol/l (4.00-6.80)
    ATPO 7.7 IU/ml <34,0

    dodatkowo Usg tarczycy- wynik prawidłowy.
    Moja mama ma problemy z tarczycą.

    Nie wiem już co robić. Problemy z cerą ciągną się za mną już bardzo długo i nie mam już siły... Kolejne leki nie poprawiają skanu skóry. Ostatnio dermatolog zaproponował mi antybiotyk tetralysal na kilka miesięcy. Już kiedyś go przyjmowałam i nie było jakieś znaczącej poprawy. Może spróbować ten słynny izotek? Bardzo proszę o pomoc :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a odstawiłaś nabiał i gluten w 100% w końcu?

      Usuń
    2. Coraz bardziej... powoli do celu. Gluten odstawiłam praktycznie całkowicie. Nie jem zupełnie pieczywa, jedyne to czasem się złamię i zjem kawałek ciasta na mieście :( Ale to tak raz na tydzień, więc i tak jest progres spory.
      Nabiał ciężko mi strasznie odstawić, ale nie piję kompletnie kawy, bo zawsze z mlekiem. Nie jem jogurtów itp. Czasem jak już się złamię (raz na 2 tyg) jakiś jogurt grecki. No i jem niestety często na mieście więc czasem jem mięso z sosem zabielanym na śmietanie. Ale staram się naprawdę!

      Usuń
    3. moim zdaniem nabiał przy trądziku trzeba wykluczyć całkowicie i uwierz mi wiem sama jak to boli, ja wykluczyłam przez problemy trawienne i pamiętam moment kiedy to było i jakie katusze przeżywałam od tego momentu minęły już ponad 2 lata i teraz ostatnią rzeczą za jaką tęsknię jest nabiał :) po prostu trzeba sobie postanowić i ułożyć to w głowie, że nie jem tego, bo mi szkodzi i przez jakiś czas restrykcyjnie przestrzegać, może po jakimś czasie będziesz mogła wprowadzić niewielkie ilości, jak sobie teraz przypominam jak robiłam zakupy w sklepie i przechodziłam przy półkach z jogurcikami i serkami, które kochałam i jak przeklinałam pod nosem, że czemu ja tak mam, że nie mogę jeść, a wszyscy inni jedzą to mi się śmiać chce :)


      Usuń
    4. hahaha no to kurcze, piszesz sama, że nie wiesz już co robić (co może znaczyć, że zrobiłaś już wszystko), ale gluten i nabiał ciągle jest w diecie, a to dwie pierwsze rzeczy które powinny polecieć do eliminacji w przypadku trądziku :DD no kaman, spróbuj chociaż na miesiąc, ale to niestety musi być kompletne ZERO, inaczej zupełnie nie ma to sensu.

      Usuń
    5. Wiem pracuję nad tym :) Uwierzcie. Odstawienie nabiału jest dla mnie strasznym problemem, bo do uwielbiam *_*. No ale naprawdę już wycofałam praktycznie 80%. A nie widać poprawy... Może coś z tymi wynikami nie tak? Dlatego proszę MS o poradę czy może tam doszukiwać się przyczyny.

      Usuń
    6. jeśli to rzeczywiście nabiał jest problemem to poprawy nie będzie póki nie wykluczysz go w 100%, zresztą nawet kiedy i to zrobisz to trądzik przecież nie musi minąć, bo może to zupełnie co innego. Naprawdę nie bardzo rozumiem, robisz masę badań i konsultujesz się z różnymi specjalistami co zapewne wiążę się z niemałymi wydatkami, a nie możesz się przemóc i zdeterminować do eliminacji glutenu i nabiału : ( niech to będzie twoje postanowienie noworoczne czy coś, trzymam kciuki.

      Usuń
    7. Dermatologowie, u których byłam zawsze bagatelizowali kwestie diety. Mówili, żeby się zdrowo odżywiać, ale że sama dieta na trądzik nie pomoże. Dlatego dopiero po natrafieniu na tego bloga doszłam do wniosku, że warto spróbować wykluczyć niektóre produkty. Wcześniej bardziej nastawiałam się na badania hormonów i generalnie diagnostykę. No ale jak widać małe efekty mi to daje.

      Usuń
    8. Jeszcze nie spotkałam dermatologa, który by twierdził, że dieta pomaga. Każdy zawsze tylko chemia, kremy i zabiegi. A z doswiadczenia wiem, że dieta pomaga! Tylko to nie jest łatwe, bo kazdy potrzebuje innej. Całe życie męczyłam się z trądzikiem, w końcu nie mam stanów zapalnych, szkoda, że tak późno, bo skóra jest jednak wymęczona.
      Polecam sporo dystansu do lekarskich zaleceń.

      Usuń
    9. To chyba miałam szczęście bo trafiłam na dermatologa, który od razu zwrócił uwagę, że moje zmiany skórne to może być wpływ żywności. I generalnie odstawiałam z żywności po kolei wszystko co szkodziło. Raz dostałam lek na 2 tygodnie, który regulował florę bakteryjna przewodu pokarmowego i po nim miałam poprawę, to stwierdził że żywność to trop i więcej leków nie dostałam tylko zaczęła się jeszcze większa praca nad żywnością. Dzięki temu tak naprawdę dokładnie wiedziałam gdzie i w jakim produkcie był gluten bo to on okazał się przyczyną mojego niby to trądziku różowatego. Pisze niby bo bez glutenu skóra wygląda normalnie i niczego nie mam już kilka lat.
      Na pełną regenerację potrzeba czasu ale wiem, że wystarczy niewielka ilość i od razu mam zmiany skórne. Niewielka ilość czyli nawet śladowe ilości, niewidoczne gołym okiem.
      W takim przypadku czasem sprawdza się dieta eliminacyjna, która jest opisana na tym blogu.
      Co do lekarskich zaleceń to mam znajomego lekarza, który ciągle mi powtarza: "nie należy stosować się do lekarskich zaleceń w 100%":-)

      Usuń
    10. Ja powiem tak, postanowilam ok 3 miesiace temu rzucic nabial i gluten.. szczerze? od tej pory nie jadlam ani jednego serka wiejskiego, jogurtu, nie pilam mleka... z nabialu nic! co bylo niewyobrazalne dla mnie poniewaz ser, jogurt, mleko byly w moim menu kilka razy dziennie. Nie mialam przez ten czas ani jednego dnia zwatpienia ani zachcianki na tego typu produkt. Grunt wytrwac w tym pierwsze dni/tygodnie a pozniej gdy masz zamienniki nawet nie masz ochoty wracac! Powodzenia. Karla.

      Usuń
    11. Przedostatni Anonimowy: masz szczęście, ja byłam u kilkunastu w życiu i każdy mówił, że jedzenie nie wpływa na skórę.

      Autorka komentarza: masz wysoki 17-oh-prog, ale niski kortyzol i sód co pokazuje, ze nadnercza są wyczerpane. Nie masz wysokiego też testosteronu ani DHEA wiec gdzies ten 17-oh-prog ginie -> zbadalabym androstedion.

      Wyniki wskazuja tez na niedobor miedzi, ale generalnie niska ceruloplazmina może swiadczyc o problemach z watroba lub niedoborami skladnikow odzywczych. Masz niskie cisnienie (wnioskuje po ARO)?

      Ile wazysz i ile masz wzrostu? Estradiol i SHGB są wysoko, może być jakiś problem z detoksem watroby i eliminacja hormonow. Masz problemy pokarmowe?

      Usuń
    12. Właśnie teraz to widzę, że miałam ogromne szczęście, że spotkałam tego dermatologa:-) To jedyny dermatolog do jakiego chodziłam. W sumie przerobiliśmy wiele dróg z tą moją cerą. Odpytał mnie co do szczepionek przeciwko grypie (był świadkiem jak wprowadzano szczepionki i jako skutek uboczny szczepionki u młodych osób wywoływały półpasiec i inne dziwne rzeczy) i w sumie stanęło na żywności. A lek przepisał mi raz, i jak to potwierdziło że szwankuje przewód pokarmowy to usłyszałam, że takich leków nie można przepisywać non stop tylko trzeba znaleźć przyczynę. I tak pracowaliśmy nad tym jedzeniem. Zrobiłam badania na alergie. Wtedy jeszcze nie była tak powszechna wiedza, że gluten szkodzi dorosłym. Ale dzięki temu dziś dokładnie wiem, gdzie występuje gluten - dla przykładu takie surowe ryby ze sklepiku rybnego, które leżą obok różnych gotowych sałatek rybnych mają gluten. Taki kurczak ze sklepu gdzie się sprzedaje wędliny też ma gluten. To się przenosi. I po tym pięknie wysypuje na twarzy, oj pięknie. Dziś mogę spokojnie to wspominać ale wtedy lekko nie było. Ale nauka nie idzie w las ale w nas:-)

      Usuń
    13. anonimowy- co to był za lek na florę bakteryjną? i skoro wiesz, że gluten jest wszędzie nawet w takich rybach czy kurczaku i po tym też może wysypać to co Ty jesz? czy kupujesz mięso i ryby ze sprawdzonych hodowli, bo tak to niedługo się okaże, że wszystko jest skażone glutenem...

      Usuń
    14. Niestety nie pamiętam nazwy tego leku. Nie zrobiłam kopi recepty:-(
      Masz rację, że gluten jest wszechobecny. Kupuje w sklepikach gdzie mają same surowe mięso (nie ma wędlin), same surowe ryby, warzywa, owoce bez pieczywa bo minimalizuje ryzyko, że zostanie przeniesiony gluten. Generalnie wybieram sklepiki, gdzie sprzedawca zna pochodzenie swojego produktu. Rozmawiam, wyjaśniam dlaczego pytam itd.
      Etykiety w naszych marketach nie odpowiadają zawartości. Raz kupiłam w markecie wędzoną rybę pakowaną i niestety jeden kęs spowodował kilkugodzinny pobyt w toalecie z potwornym bólem brzucha, a potem już wysypka kilku dniowa.
      W sklepach ekologicznych sprzedawca nie gwarantuje, że surowa ryba czy też mięso jest bez glutenu. Nie mają informacji w jakich warunkach ten umowny kurczak był pakowany a mógł być cięty na tej samej desce co chleb:-(

      Usuń
    15. MS dziękuję bardzo za rady.
      Podaję wynik androtendionu 5,53 ng/ml (0,30-3,30) więc znacznie podniesiony.

      Waga 55 wzrost 173
      ciśnienie 120/60

      Problemów pokarmowych nie mam. Nie wiem w jakim kierunku powinnam iść z diagnostyką? Czy podać jeszcze jakieś wyniki? W szpitalu miałam diagnostykę nadnerczy pod kątem bloku 21-hydroksylazy i wyszła negatywna. Miałam robione próby wątrobowe ALT AST (są w normie)

      Aminotransferaza alaninowa (ALT) 25 IU/L < 33
      Aminotransferaza asparagin. (AST) 19 U/L < 32

      Bardzo proszę o dalszą pomoc.

      Usuń
    16. zrób test cytotoksyczny na nietolerancje pokarmowe

      Usuń
    17. Miałam robione panele alergiczne wzierny i spożywczy i na nic nie wyszła mi reakcja. Nie mam też uczuleń czy problemów po zjedzeniu jakiś pokarmów. Te nietolerancje to to samo co testy alergiczne?

      Usuń
    18. I nie zapisało mojej długiej odpowiedzi :(
      Tak myślałam, że się w androgenach lokuje ten progesteron, a robili krok wcześniej pregnenolon i cholesterol? Masz niskie ciśnienie, niski kortyzol 2 punktach, więc jak widać cał zapas pregenenolonu nie idzie na kortyzol, tylko w androgeny głównie. Byc moze jest to ten moment gdzi kortyzol juz spada i nadnercza sie wyczerpuja. Byc moze dieta wplywa na andorgeny. Wyniki masz kompletne co prawda, ale wciąż nie mówią nic o przyczynach :)
      Niemniej jednak androgeny wpływają na Twój trądzik, nie masz do tego nadmiernego owłosienia?

      Usuń
    19. Dziś byłam ostatni raz u endykronologa, stwierdziła, że hormonalnie wszystko jest ok prócz tego progesteronu i mam próbować leczyć się antybiotykami ogólnymi. Tableki anty brałam kilka lat temu i niewiele zmieniły.
      Mam wynik cholesterolu 153 mg/dl, tego drugiego nie znalazłam. Nie mam problemów z nadmiernym owłosieniem, regularnie miesiączkuję.
      Jeśli chodzi o dietę to pomimo dużo zdrowszego odżywania nie widzę zbytniej poprawy :( Może faktycznie mam jakieś ukryte nietolerancje? Ale te testy są bardzo drogie- warto je robić?
      Naprawdę chciałabym w końcu sobie pomóc, ale już nie wiem jak. Jak Pani uważa co powinnam zrobić?

      Usuń
    20. nie rozumiem dlaczego zamiast wydawać kasę na lekarzy nie zrezygnujesz faktycznie z tego glutenu i nabialu całkowicie.... no nie rozumiem. po 2 miesiacach juz powinno być zupełnie inaczej

      Usuń
    21. Sądząc z całego opisu objawów, masz problem z candida albicans. Przede wszystkim nie jedz cukru w żadnej postaci. Na temat kandydozy znadziesz informacje wszędzie. Oczywiście 80% lekarzy nie wie co to jest candida i bagatelizuje jej patologiczny przerost. Candida ma w organizmie każdy i powinien mieć, problem jest wtedy, kiedy z powodu złej diety, przyjmowania antybiotyków, lub innych powodów candida namnaża się i zmienia postać.Jest mnóstwo dobrych i złych artykułów na ten temat w internecie, radze przeczytać minimum 6 i wyrobic sobie pogląd. Ja sie lecze od pół roku, córka od roku, jest duża poprawa w jakości życia; cera, otyłość, jelita, chore pęcherze, łupieże i in. - te problemy po prostu zniknęły.

      Usuń
  11. mam 163 cm i 42 kg, ilość ruchu ok 3-4x w tygodniu skalpel chodakowska (od niedawna,tylko to mogę ćwiczyć) to jest moja docelowa waga, lecze anoreksje i niedawno dostałam miesiaczke spowrotem po 2 latach-dlatego też mogę cwiczyc.
    pochłaniam Pani blog dzień w dzień, czytam wszystkie posty i jestem zafascynowana Pani wiedzą. mam prośbę, co do oceny mojego jadłospisu.
    1: 4 łyżki płatków owsianych, łyżka siemienia lnianego, pół szklanki mleka, 2 łyżki orzechów włoskich, kawałek jabłka
    2: 2 kromki razowca z np. ricottą
    3: 80g łososia, 2 łyżki ugotowanego brązowego ryżu, dużo warzyw (brokuł,kalafior,kapusta kiszona itp)
    4: serek wiejski 150g, łyżka słonecznika +marchew
    5: 2 kromki razowca z małą ilością masła z warzywami+ marchew
    nie wiem czy dobrze się odżywiam. proszę o poprawę, a nawet dużą zmianę :) z pieczywa calkiem zrezygnować nie mogę,obiad szykuje mi mama więc też nie.

    pozdrawiam serdecznie. anita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dwie ŁYŻKI brązowego ryżu? przecież to malutko, ja swojego czasu dziennie pochłaniałem całe 4 torebki hehe, ale że to ziarno to odstawiłem. Ogółem strasznie mizernie to wygląda. Ja od siebie polecam zwiększenie kaloryczności poprzez dodanie np. oleju kokosowego, ghee, albo zwiększyć ilość zwykłego masła, mogłabyś też dodać ziemniaki albo ich słodkie odpowiedniki - bataty.

      Usuń
    2. A mama nie może zamienić tego chleba na chleb bezglutenowy? i płatki owsiane zamienić na bezglutenową wersję?

      Usuń
    3. przecież te chleby bezglutenowe dostępne w sklepach są pierońsko drogie, a w dodatku mają tragiczny skład. Ewentualnym rozwiązaniem byłoby pieczenie własnego chleba, ale takiego prawdziwego - na zakwasie. Gdzieś czytałem, że jakiś gość w Kalifornii w swojej piekarni wypieka chleb ze zbóż glutenowych, ale tradycyjną metodą i mogą go jeść nawet osoby z celiakią.
      Owies sam w sobie glutenu nie zawiera, ale ten polski jest glutenem skażony, można za to kupować płatki owsiane fińskiej firmy provena które na 100% nie są skażona glutenem, ale są odpowiednio droższe : P

      Usuń
    4. ja mam zdrowy chlebek, na zakwasie,zbity,twardy,razowy jest. ziemniaczki też jem, obiad mama robi co dzień inny, jadam 2 nieduże. a dlaczego wszystko ma być bezglutenowe? zamiast płatków czasem jem quinoę, jaglaną, kluski lane (2łyżki mąki kokosowej i jajo) hmm..
      a ryżu tak mało bo boje sie ze za duzo wegli przez ten chleb.. nie lubie go,ale nie wiem co innego brac do szkoly .

      Usuń
    5. u mnie mama w domu też gotuję obiad dla całej rodzinki, a jest nas w domu 7 osób i zawsze jest ciężko, bo rodzina, bo coś tam, ale jak czegoś nie możesz jeść to nie jesz i tyle, a nie patrzysz na innych ludzi

      jak czytałaś bloga to pewnie wiesz, że zalecenia MS zaczynają się od wykluczeniu zbóż i nabiału, a to nadal jesz i moim zdaniem jesz bardzo mało, a większość to zboża i nabiał, noi kilka małych posiłków zamiast kilku większych i jeszcze ta chodakowska, pewnie z jej fanpejdża wiesz, że płatki owsiane są antystresowe ;)

      Usuń
    6. no wiesz, naprawdę kocham ruch, a nie mogę uprawiać sportu i tylko na to się zgodzili,więc korzystam..
      wiem też że za dużo nabiału,ale nie mam pojęcia czym go zastąpić- aby było trochę białka, bo nie chcę jechać na samych ww i to właśnie ze zbóż.
      nie jestem typem osoby która je sałatkę z kurczaka, preferuję coś na słodko, ten serek sobie zawsze cynamonkiem posypię..

      Usuń
    7. Nie wiem, czy to ja jem tak dużo, czy jak to jest, ale jak dla mnie Twoja dieta nadal jest głodowa. Umarłabym z niedożywienia. Mam 160 cm, ważę 50kg i ćwiczę teraz 3x w tygodniu siłowo (małe ciężary póki co) + Zuzka 3x.
      Poza tym, wiesz, to nie jest dieta paleo, a taką tutaj polecamy ;)
      1. Zastanów się, czy potrzebujesz zboża.
      2. Zastanów się, czy nabiał jest wskazany.
      3. Nie łączy się podobno łososia z kapustnymi (choć nie wiem, czy to na 100% prawda ;))
      4. Masz jak mój gust za mało tłuszczów.

      Dlaczego nie możesz z pieczywa zrezygnować? A mama to jest niereformowalna?

      Usuń
    8. Szczerze to w tym przypadku ja bym się skupiła na wyjściu z anoreksji i to jakkolwiek. Oczywiście idealnie byłoby teraz skupić się na mocno odżywczej diecie, bo niedoborów sporo i jeść dużo tłuszczu, węglowodanów i dobrej jakości białka, a usunąć przetworzoną żywność. Jesz dalej dietetycznie, i nie wiem czy dlatego, że boisz się przytyć czy dlatego, że nie wiesz jak jeść.
      Od odpowiedzi na to pytanie zależy co robić dalej. Generalnie uważam, że po problemach z zaburzeniami odżywiania kompleksowe podejście jest jedynym słusznym, inaczej historia lubi się powtarzać. Cwiczysz = dla mnie to oczywiste, że nie jestes gotowa na zmiane, bo cwiczenia to tez forma restrykcji jedzenia tylko z innej strony.

      Usuń
    9. http://www.tlustezycie.pl/2012/12/zaburzenia-odzywiania-z-mojej-pespektywy.html

      Usuń
    10. nie chce juz przytyc ale również nie wiem jak jeść...

      Usuń
    11. Nie chcesz już przytyć? Wpisane w pierwszy z góry kalkulator BMI:
      Twój wskaźnik BMI wynosi 15.8.
      Tak niski poziom wskaźnika BMI może oznaczać wychudzenie. Stan taki może być spowodowany chorobami zaburzeń łaknienia. Czym prędzej zasięgnij porady lekarza!
      Przecież Ty prawie NIC nie jesz dziewczyno... To co jesz przez cały dzień to ja bym zjadła na samo śniadanie i przekąskę..

      Usuń
    12. No jest problem, bo nawet jak ja Ci napisze jak jeść to te produkty, których najbardziej potrzebujesz, czyli gęste odżywczo są też kaloryczne. To są głównie tłuszcze, węglowodany takie jak skorbia, owoce, miód, mięsa, ryby, jajka - porządne białko, nie serki wiejskie. Pieczywo zmniejsza wchłanianie minerałów. Nie wiem co będzie łatwiejsze dla Ciebie zmienić co jesz czy zwiększyć to co jesz teraz - obie opcje są na początek dobre. Jesz mało faktycznie, i masz dużą niedowagę, ale nie możemy podchodzić do takiego przypadku jak do normalnego żywienia. To są jednak zaburzenia, ja nie wysyłam na terapie, bo wiem że często nie kładzie się tam nacisku na jakość jedzenia tylko ilość i to kalorii. To nic nie zmieni, i może nawet spotęgować problem jak nie zaadresuje się niedoborów po takiej diecie i zdolności trawiennych. Ja bym proponowała przede wszystkim poprawić trawienie i apetyt np. ziołami czy enzymami.

      Usuń
    13. Ja też wychodzę z anoreksji (waga 41 przy 166 cm) - dla mnie to bardzo cenne informacje. MS, masz racje, przechodzę psychoterapię i generalnie - prócz nacisku na problemy natury psychologicznej - priorytetem jest przybranie na wadze, ale to, co mi polecano to budynie, ryże, ciasta drożdżowe, pierogi, kluseczki etc, wszystko podlane olejami roślinnymi. Problemem jest przestawienie sobie w głowie, bo przez lata jadłam produkty niskotłuszczowe i teraz mam problem z trawieniem byle tłuszczu (nawet masła), no i zmagam się z ograniczonym apetytem. Jedyny sposób na jego podkręcenie to był ruch, ale wiem, że na razie pozostają spacery... MS, co być proponowała na poprawę trawienia? Jak pobudzić enzymy trawienne (kwas solny) - wiem, że z tym mam problem, bo często wydalam niestrawione resztki. Czy wystarczą odpowiednie produkty, czy muszę suplementować. No i chętnie przyjmę zioła.
      PS. Tekst o zaburzeniach odżywiania z Twojej perspektywy otworzył mi oczy na wiele kwestii - dzięki!

      Usuń
    14. Kochane dziewczęta, bardzo sie przejęłam Waszym postem. Dieta jest najważniejsza. eżeli wciąż macie lęk przed przytyciem, mimo Waszej wielkiej szczupłości - poczytajcie sobie na temat diety surowej, raw food. Pomaga wielu ludziom, również w chorobach przewlekłych, pozornie nieuleczalnych, typu rak. Polega na jedzeniu produktów surowych, czyli głównie warzyw, owoców kiełkowanych zbóż, strączkowych itd. Mleka roślinne, avokado i kokos w ramach tłuszczów. Maa mnóstwo receptur, zeby jedzenie było smaczne i przede wszystkim zdrowe. Dostarcza dziennie niezliczonych ilości aminokwasów, białek i witamin,m czyli tego, co jest głównie naszym motorem, bez żadnych zbędnych pustych kalorii, szkodliwych tłuszczów trans, chemikalii i antybiotyków w mięsie i nabiale. Poczytajcie sobie, na pewno traficie na jakies fajne strony. Przepraszam za byki i literówki, nie piszę na swoim komputerze i szlag mnie trafia ;) Pozdrawiam i uszy do góry!

      Usuń
  12. Dobry dowcip z tym gościem co niby wypieka chleb z zbóż glutenowych metodą tradycyjną co mogą go jeść celiacy. Osoba z celiakią nie może jeść zbóż glutenowych nawet jeśli nie ma objawów wprost.
    Chleba bezglutenowego nie trzeba kupować w sklepie, można go sobie samemu upiec. Opcji jest wiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szukam, ale nie mogę teraz tego znaleźć, w każdym razie ten typ poddaje mąkę jakimś procesom (z tego co pamiętam to głęboka fermentacja) co rzekomo unieszkodliwia szkodliwe lektyny, Ms wspominała o czymś podobnym w poście pt. Jak jednak zjeść to ziarno (czy jakoś tak)

      Usuń
    2. Może chodzi o sourdough bread? Co jest niczym innym jak chleb na zakwasie. http://www.naturalnews.com/042793_gluten_sensitivity_sourdough_bread_celiac_disease.html
      Ale lektyn to całkowicie nie usunie.

      Usuń
    3. Mam bardzo głęboko wpisany ból po spożyciu glutenu, i tak bardzo pamiętam objawy skórne, że pewnie przejawiam objawy paniki jak coś może mieć ślady glutenu. Nie potrafię tego przełamać i nawet nie próbuję. Za dużo kłopotów i bólu. Za bardzo wryło się to w mój układ pamięci.
      Pewnie tracę na tym, przelatują mi smaczne rzeczy koło nosa ale trudno. Bez chleba żyje mi się bardzo dobrze.

      Usuń
  13. co sądzicie o mące kokosowej ? do czego używacie jej w kuchni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam do wszystkiego tj. piekę sobie chlebki, naleśniczki, ciasta. Tylko zachowuje się zupełnie inaczej niż zwykła mąka, bo absorbuje wilgoć.
      No i nie każdy może ją jeść, zwłaszcza w dużej ilości. Ja np. nie mogę za wiele, bo kończy się biegunką :/ A szkoda, uwielbiam tę mąkę.

      Usuń
    2. Ja provokes lam zrobic nalesniki I nie UMIEM :/

      Usuń
    3. Naleśniki może byc trudno, bo mąka szybko wciąga wodę, więc ja robie tak: wrzucam składniki, miksuję blenderem i szybko wrzucam na patelnię, nim mąka pożre wodę ;) Chwilę potem ciasto ma już inna konsystencję. Więc stwierdziłam, że aby były takie ładne i gładkie, to trzeba by je robić na raty, dlatego wolę z tej mąki robić wypieki piekarnikowe ;)
      Do nalesników polecam mąkę migdałową, naleśniki wychodzą całkiem spoko :)

      Usuń
    4. na zdrowiejzscd znajdziesz przepisy na naleśniki i nie tylko z udziałem mąki kokosowej ale i ze wskazówkami jak uzywac tej mąki:-) są tam tez przepisy na wyroby z mąką migdałową.

      Usuń
  14. a co z trzecim migdałem? mam prawie 23 lata, ostatnio miałam endoskopię nosa i gardła i wyszło, że mam trzeci migdał oraz powiększone podniebienne, sprawdzałam to, bo chrapię i często brakuje mi powietrza. lekarka zakwalifikowała wszystkie do wycięcia. wycinać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale migdały są przerośnięte? Chrapanie nie jest dobrym wyznacznikiem :)

      Usuń
    2. przerośnięte, zasłaniają dużą część światła gardła, tak samo trzeci, więc myślę, że decyzja będzie pozytywna.

      Usuń
    3. Ciężko mi doradzać, bo to jednak ważna sprawa, ale na pewno żadne witaminki i minerały tutaj nie pomogą :( Jak pisałam bezdech jest poważną konsekwencją, więc trzeba wybrać mniejsze zło.

      Usuń
  15. czy wolnowar 'zabija' enzymy i witaminy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda obróbka termiczna zmniejsza wartość odżywczą jedzenia. Enzymy nie przeżyją temperatury, ale wiele zwolenników wolnowaru twierdzi, że przez niską temperaturę jedzenie zachowuję więcej witamin niż gotowanie czy para.

      Usuń
    2. a jakie jest Twoje zdanie na ten temat jesli moge wiedziec? ciekawie mnie jak duza jest ta strata? 30% czy wiecej? ostatnio uzywam tylko wolnowaru jak cos chce zjesc cieplego czy to dobre rozwiazanie? oprocz surowego lubie zjesc cos co bedzie smakowite i cieple rosol robie tak z 8h a normalne mniejsze kawawlki 1h, wiekse badz tlustsze lub z koscia w calosci 2-3h. co o tym sadzisz?

      Usuń
    3. Generalnie najmniejsze straty są podczas jak najkrótszego czasu gotowania, i jak najniższej temperatury. Z drugiej strony wiele warzyw zyskuje na obórce termicznej, bo aktywowane są różne substancje i degradowane inne jak np. goitrogeny. Możen napisze posta o surowych vs gotowanych warzywach :)

      Usuń
    4. byloby rewelacyjnie dzieki ;]

      Usuń
  16. Latem ubiegłego roku miałam dość poważną infekcję gardła, nie pomógł antybiotyk i dopiero laryngolog przepisał mi lek Isimigen. Lek - szczepionka który wzmacnia odporność górnego układu oddechowego, w jego składzie są same bakterie. Jedynym minusem jego przyjmowania była cena 100 zł za 30 tabl. ale muszę przyznać że stopniowo zwalczył on infekcje u mnie i mam jak na razie spokój. Lekarz zaproponował mi powtórzenie kuracji ale w związku z tym że nie mam problemów z chorobami w okresie zimowym zrezygnowałam z tego.

    OdpowiedzUsuń
  17. Czy musztarda Dijon i ocet balsamiczny (jasny) sa paleo?

    OdpowiedzUsuń
  18. Ms, prosze o odpowiedz.

    "MS, dziekuje za ten wpis. Pracuje z osobami ktore maja czasami dylemat 'wycinac' czy 'nie'. Wiedzialam,ze wycinanie nie jest dobre,ale nie wiedzialam dlaczego tak naprawde. Dziekuje raz jeszcze.

    Teraz, niestety odbiegajac od tematu chcialabym zebys spojrzala na wyniki badan mojego meza.

    TSH 1,57 norma 0,27-4,20
    FT3 3,58 norma 2,00-4,40
    FT4 1,27 norma 0,93-1,70
    T3 1,23 norma 0,80-2,00
    T4 7,20 norma 4,80-12,70
    anty TPO 9 max 34
    anty Tg 10,09 max 115

    Progesteron 0,44 norma 0,20-1,40
    Testosteron 672,80 norma 280,00-800,00
    Kortyzol 16,50 norma 6,2-19,4 dla godz. 7:00-10:00 a badanie bylo wykonwane rano

    Dalej, badania na ktore skierowal lekarz rodzinny gdy poszedl na konatrolna wizyte po miesiecznym zaleceniu biegania na jego slabe samopoczucie:>
    - Magnez 1,9 norma 1,6-3,0
    - Alat 16 norma 0-40
    - CRP - białko c-reaktywne 0,46 norma <5
    - OB - 2 norma 0-15
    - i Morfologia, wszelkie parametry w normie.

    Sugerowalas nam pomiar kortyzolu w kilku porach dnia, nie znalalam u siebie miejsca gdzie moglaby to wykonac. Chyba,ze zaplaci komus za pobranie krwi wieczorem (w nocy to malo prawdopodobne) i rano zaniesie do laboratorium, ale czy zrobia mi wynik z tego- nie wiem.
    Doradz nam cos, prosze.
    Pozdrawiam. Karla.
    Odpowiedz
    Odpowiedzi

    MS4 stycznia 2014 12:39

    TSH jest za niskie, może nie bardzo ale poniżej 1,8 zawsze budzi wątpliwość do przysadkowego "hamowania" tarczycy. To w praktyce oznacza, że osoba ma symptomy jak przy niedoczynności tarczycy.

    Reszta wyników jest w normie, co do kortyzolu - wiadomo - tak już niestety u nas jest i szkoda wielka ale coż. Progesteron jest niski, zastanawia mnie jaki jest estrogen i SHBG.Progesteron kojarzy mi się, tzn niski u mezczyzn, z depresja, bezsennościa i zmiennymi nastrojami.

    Ten testosteron jest wolny? I proszę przypomnij mi problem meza, pamietam Twoje wpisy i problem z tarczyca, ale meża juz niestety nie i nie moge sie doszukac :)
    Anonimowy4 stycznia 2014 20:03

    Niestety nie wiem czy testosteron jest wolny, kod to ICD-9: O41, ale mysle,ze nie bo wedlug cennika laboratorium jest napisana tylko pozycja testosteron.

    Jesli chodzi o niski progesteron to fakt, problem ze snem jest ogromny. Tzn zasnac,zasnie,ale jak obudzi sie np. o 4 to juz nie zasnie, wstaje zmeczony i caly dzien jest senny, brak mu energii. I wlasnie miedzy innymi ten problem sklonil nas do szukania przyczyny. Do tego spadek libido, brak porannego wzwodu, ma 31 lat. Regularnie cwiczy, namawiam go do odrzucenia glutenu i nabialu. Ogranicza je bardzo,ale nie calkowicie.
    Estrogen i SHBG nie byly mierzone.
    Jak myslisz, co z tym 'fantem'? :)
    Karla."

    Przepraszam za natrectwo,ale bardzo mi zalezy na odp. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak już zostajemy w temacie jamy ustnej i wycinania ....
    Orientuje się ktoś jak to jest z zębami 'mądrości'? spotkałam się z opiniami, że należy się ich pozbyć niezależnie od tego, czy są zdrowe i wyrosły prawidłowo.
    Podobno mają wpływ na osłabienie organizmu.

    Będę wdzięczna, za jakieś wiarygodne informację w tym temacie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja córa, często chorowała na anginę, pani doktor dawała ciągle antybiotyk, twierdzac, że dziecko ma skłonności do angin.
    Po wielu moich działaniach w końcu okazało się, że w migdałkach mojej córy siedzi gronkowiec złocisty... szok. Gdybym nie uparła się i nie zrobiła wymazu do dziś by brała antybiotyki...
    Zabrałam się za leczenia dziecka sposobem immunologicznym, odpukać pierwszy sezon bez anginy...

    OdpowiedzUsuń
  21. Można też tylko częściowo przyciąć. Mniejsze jest wtedy ryzyko powikłań uszkodzenia ważnych naczyń i nerwów.
    Ale przed ostateczną decyzją należy sprawdzić poziom w.D3. Potrafi wyleczyć z przewlekłych infekcji .
    Polecam też nebulizaację złotem i srebrem koloidalnym lub lapisowanie rozcieńczonym AgNO3 - taki zabieg Crede'go na migdałkach. Srebro zwalcza wszsytkie bakterie chorobotwórcze.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jestem po wycięciu migdałków już tydzień. Nie mogę nic jeść - taki ból. mimo środków przeciwbólowych. To jest jakis żart serio... myślałam, że max 2-3 dni będzie ciężko ale już nie daję rady. Moje jedzenie oganicza się jedynie do lodów i zupy mlecznej;// w brzuchu mi tak burczy, masakra. serio masakra. jak nie musicie nie wycinajcie bo to jeden wielki koszmar.

    OdpowiedzUsuń
  23. Szybsze gojenie można uzyskać przymaczaniem stęż. naparem z rumianku, złotem koloidalnym ( świetne do nebulizacji przy bronchitach ,zap. krtani) - stymuluje tworzenie kolagenu , działa błyskawicznie silnie p/zapalnie. W nanobiotech kosztuje ok. 300 zł ze srebrem , ale jest dobrze stęż. i często używam na uszczelnienie jelit, trudniej gojące się rany , zap. dróg oddechowych ( z Pulmicortem), biegunki - 1 op.mam już 2 lata dla całej rodziny.
    http://nano-biotech.pl/nano-zloto-nano-srebro-koloidalne.php#nano_srebro_i_zloto
    W sklepach stom. jest Nipas- środek na alveolitis -"suchy zębodół", problemy z przyzębiem i aftami- działa miejscowo błyskawicznie , tylko trzeba rozkruczyć i "papkę" np. z Solcoserylem nałożyć na migdałek..
    Głód można zmniejszyć tłuszczami - oliwa z oliwek, kokosowy - także trandermalnie po gorącej kąpieli i otwarciu porów -z olejem Budwig, arganowym - mix tokoferoli-- działają p/zapalnie, spłaszczają krzywą cukrową, organizm przestawia się na spalanie kw. tłuszczowych , a nie glukozy.
    Sprawdź poziom D3 i dostarcza dużo wit. C, np. natka z pietruszki.
    W zapobieganiu ch. migdałków trzeba zacząć od ortodonty i laryngologa, czy nie ma oddychanie przez usta zmniejszyć temp. w domu ,zwłaszcza w czasie snu, oddychać nieprzesuszonym powietrzem nosem,
    Oddychanie przez nos z drożnymi zatokami dotarcza niewielkie ilości wazodulatcyjnego NO i robi air conditioning wdychanego powietrza.
    Ujemne jonizatory powietrza poprawiają pracę rzęsek układu oddechowego. Jonizacja dodatnia ją hamuje.
    Dieta alkalizująca poprawia pracę naczyń włosowatych, odpowiednie nawodnienie zapobiega wysychaniu w ustach, dieta bezglutenowa poprawia pracę przyusznicy ( Sjoegren) - wiecej śliny , transkobalaminy, lizozymu, przeciwciał, itd.
    Ćwiczenia stymulujące nerw błędny pomogą we właściwym oddychaniu .
    Liposomy z wit.C
    http://www.akademiawitalnosci.pl/liposomalna-witamina-c-jak-zrobic-w-domu-i-do-czego-sluzy/

    OdpowiedzUsuń
  24. A co w przypadku gdy bóle stawów spowodowane są przerosnietymi i zwloknialymi migdałami?? Lekarz mi powiedział ze moje problemy ze stawami to najpewniej sprawka źle pracujących migdałów...

    OdpowiedzUsuń
  25. A co w przypadku gdy bóle stawów spowodowane są przerosnietymi i zwloknialymi migdałami?? Lekarz mi powiedział ze moje problemy ze stawami to najpewniej sprawka źle pracujących migdałów...

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam serdecznie
    MS co sądzisz o wycinaniu migdałków przy przewlekłym ropnym zapaleniu migdałków? Notorycznie muszę też wyciskać migdałki gdyż zbiera mi się kamień migdałowy, ponadto po każdym wyciśnięciu (lub bez powodu) problemy z bólem gardła, anginami, po dwóch dniach zapalenie zatok. Najgorzej że zazwyczaj zaraża się też rodzina - mąż i pięcioletni synek.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam operacje za pół roku i napewno.ją wykonam jako dziecko wiecznie chorowalam na migdały w tej chwili mam 30lat i migdały cale w dziurach i po kazdej anginie wysiewna łuszczyca się robi na calym ciele której nie moge sie do końca pozbyć to dopiero straszne cale ciało sypie sie łuskami jest czerwone kropka obok kropki i co si le zaleczy to wychodzi.a byłam juz na tej diecie brałam wszelkie naturalne specyfiki i nic nie pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam operacje za pół roku i napewno.ją wykonam jako dziecko wiecznie chorowalam na migdały w tej chwili mam 30lat i migdały cale w dziurach i po kazdej anginie wysiewna łuszczyca się robi na calym ciele której nie moge sie do końca pozbyć to dopiero straszne cale ciało sypie sie łuskami jest czerwone kropka obok kropki i co si le zaleczy to wychodzi.a byłam juz na tej diecie brałam wszelkie naturalne specyfiki i nic nie pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zastanawiam się, dlaczego zwolennicy wycinania migdałków (np. lekarze) nie szukają przyczyn stanu zapalnego, który powoduje, że migdałki nadmiernie powiększają się i jest to proces długotrwały (czyli trwa miesiącami). Czy nie lepiej byłoby rozgrzać wychłodzony np. nabiałem organizm energetycznym jedzeniem, naturalnie oczyścić nerki i wątrobę (nasze filtry) oraz zadbać o naprawę flory bakteryjnej jelit, która po zażyciu chociaż jednego antybiotyku w życiu już nigdy nie powróci do pierwotnego stanu. Migdałki podniebienne są częścią układu immunologicznego. Moim zdaniem nie wolno ich wycinać. Rodzice, nie poddawajcie się tylko szukajcie przyczyn chorób i usuwajcie je bez skutków ubocznych (czyli metodami sprzyjającymi naszej immunologii). Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej, miałam usuwany trzeci migdałek i nie mogę narzekać. Od pół roku nie mam angin, nie chrapie już tak bardzo i lepiej śpię. Nie mam już tak często problemów z uszami. Polecam każdemu zrobienie tego zabiegu. Jeśli jesteście ze Ślaska - polecam klinikę Dea Salus. Wykonywane są tam zabiegi laryngologiczne dla dorosłych oraz usuwane są migdałki u dzieci. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń