Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

08.01.2014

Surowe vs gotowane

Pytanie o straty wartości odżywczych podczas np. gotowania padają dość często. Jakby nie patrzeć wszelka ingerencja wykorzystująca temperaturę potencjalnie najbardziej zmniejszy wartość jedzenia, a zaraz za nią zapasy uszczupli nieodpowiednie przechowywanie.


Żyjemy w czasach gdy zmniejszenie wartości odżywczej jest nieuniknione. Nasze gleby mają coraz mniej minerałów, transport jedzenia zmniejsza ilość składników odżywczych w nim zawartych, a przechowywanie, przetwarzanie czy zanieczyszczenia jeszcze bardziej uszczupla rezerwę. Z tych powodów chcemy aby straty były jak najmniejsze. Jednak wbrew pozorom nie zostanie to osiągnięte poprzez spożywanie tylko surowego jedzenia.W diecie potrzebujemy równowagi między surowizną, a gotowanymi produktami. Diety RAW nie mają racji. Nie powinniśmy dla optymalnego zdrowia unikać obróbki termicznej. Wszystko zależy do tego co jemy i w jaki sposób gotujemy. Surowizna i gotowane jedzenie mają swoje wady i zalety.


Zalety surowego jedzenia:

  • wyższa zawartość składników odżywczych (w porównaniu do tego samego jedzenia gotowanego)
  • większa witalność i siła eliminacji (pozbywania się toksyn)
  • zawartość naturalnych enzymów potrzebnych do trawienia
  • w "nienaruszonej" komórce surowego jedzenia  oksydaza kwasu askorbinowego jest z daleka od witaminy C (jakby odgrodzona), co chroni przed stratą witaminy do momentu krojenia czy przeżuwania (stąd mówi się aby np. kroić paprykę tuż przed podaniem)
  • niektóre czynniki aktywujące fitoskładniki są niszczone podczas gotowania
  • oporna skrobia jest niezbędna dla zdrowych jelit, to jedzonko dla naszych bakterii, gotowanie zmniejsza jej ilość
  • surowizna jest trudniejsza do jedzenia poprzez konieczność zwiększonego przeżuwania, więc idealnie nadaje się na redukcję i duży apetyt

Wady surowego jedzenia:
  • trudniejsze do strawienia
  • bogate w nierozpuszczalny błonnik, który może nasilać problemy pokarmowe
  • niedostępne składniki odżywcze  uwięzione w celulozowej ścianie

Zalety gotowanego jedzenia:
  • obróbka termiczna zabija niebezpieczne mikroby i niektóre toksyny (głównie w mięsie)
  • gotowanie konserwuje żywność
  • poprawa smaku, zapachu i tekstury niektórych produktów, co może stymulować trawienie  (pamiętajcie trawienie zaczyna się w mózgu, a surowe mięso jest mniej atrakcyjne niż smażony stek)
  • składniki odżywcze niedostępne w surowej postaci jedzenia stają się dostępne poprzez przerwanie i zmiękczenie celulozy obecnej w warzywach, co pozwala enzymom trawiennym na penetrację komórki, np. likopen w pomidorze
  • denaturacja dużych molekuł białka niszczy wiązania i wystawia więcej białek na działanie enzymów trawiennych
  • mniejsza objętość i łatwiejsze trawienie, przez co można zjeść więcej jedzenia gotowanego niż surowego

Wady gotowanego jedzenia:
  • utrata minerałów (zwłaszcza magnezu i potasu)
  • zwiększenie ilości sodu
  • zmniejszenie biodostępności niektórych minerałów (np. GTF w chromie)
  • zniszczenie witamin przez temperaturę lub utrata ich w wodze (rozpuszczalne w wodzie)
  • zbyt intensywne traktowanie temperaturą i czasem gotowania białek może uszkadzać proteiny powodując, że aminokwasy nie będą dostępne
  • nienasycone kwasy tłuszczowe są podatne na działanie temperatury, która uszkadza ich strukturę (powstają destrukcyjne HNE, MDA)
  • obróbka białka powoduje powstawanie toksycznych AGE's czy akroleiny, grillowanie lub nadmierne pieczenie prowadzi do tworzenia dużej ilości nitrozamin
  • gotowanie jabłek powoduje powstanie toksycznej dimetylohydrazyny
  • są przypuszczenia, że gotowanie rozkłada pestycydy na bardziej toksyczne substancje

Wskazówki odnośnie gotowania:
  • oksydaza jest najbardziej aktywna w temperaturze 65-85 stopni C, dlatego warzywa powinny być dodawane do rozgrzanej wody (lub parującej)
  • nie powinno dodawać się dużych ilości zimnych składników do gotującego się jedzenia, aby temperatura nie spadła poniżej 85 stopni C
  • jedzenie powinno być spożyte zaraz po ugotowaniu (wystawianie je na talarze czy przechowywanie zmniejsza wartość odżywczą)
  • najlepiej gotować zupę lub nie pozbywać się wody po gotowanych warzywach
  • czas gotowania powinien być jak najkrótszy
  • gotowanie na parze jest nadrzędne w stosunku do gotowania w wodzie, jeszcze lepsze jest smażenie na małej ilości tłuszczu

Specjalne przypadki:


  • Tarczyca nie lubi surowych warzyw krzyżowych
Surowe warzywa takie jak brukselka, kalafior, brokuł, kapusta, rzepa, rzodkiewki czy kapusta pekińska zmniejszają absorpcję jodu, przez co blokują tworzenie hormonów tarczycy. Wszystko przez zawarte w nich goitrogeny. Fermentacja zwiększa ilość goitrogenów.
Gotowanie nie usuwa ich całkowicie, ale krótka obróbka likwiduje ok.30-35%. Dłuższe gotowanie (ok. godziny) neutralizuje niemal 100%, ale nikt nie gotuje warzyw godzinę ;)

  • Anemia, kamienie nerkowe oraz osteoporoza/osteopenia nie lubią szczawianów
Kwas szczawianowy zawarty w surowym szpinaku, botwince, natce pietruszki czy szczypiorku blokuje wchłanianie żelaza, wapnia i może przyczyniać się do powstawania kamicy nerkowej.

  • Choroby zapalne jelit i inne problemy pokarmowe nie lubią surowizny
Zawarty w surowych warzywach błonnik działa jak szczotka na podrażnione jelita. Surowizna dodatkowo jest dużo cięższa do strawienia.

35 komentarzy:

  1. Mnie mama zawsze mówiła, jak jadłam samą surowiznę, żebym jadła gotowane, to mniej mnie żołądek będzie bolał. Powiem, że wg moich spostrzeżeń to prawda. Ale jak gotuję, piekę to raczej biednie muszę z przyprawami.

    dziuba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zjedz 5 surowych jaja a póżniej czystego tatara bez chleba a po półtorej godzinei kilka dojrzałych bananaów i zoabcz czy Cię będzie bolał brzuch?

      Usuń
  2. a jak ktoś ma problemy trawienne i praktycznie nie je surowizny, chyba tylko oprócz dojrzałych bananów to dobrze czy źle? bo po tym poście mam rozterki i nie wiem czy tym gotowaniem jeszcze bardziej sobie szkodzę i czy to mi pozwoli wyjść z zjd

    OdpowiedzUsuń
  3. A można prosić o dokładniejsze wytłumaczenie tego zastrzeżenia co do gotowania jabłek? Pierwszy raz się spotkałam z taką informacją... A przecież gotowane jabłka są polecane bo lepiej strawne..

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej MS, mam kilka pytań i liczę, że mi na nie odpowiesz :)
    1) Czy lecytyna sojowa jest niezdrowa? Na necie czytałam, że jest ale nie można za bardzo ufać tym zakłamanym stronom niby "zdrowych"
    2) czy skrobia ziemniaczana jest niezdrowa?
    3) co wiesz na temat tapioki i gdzie można ją dostać
    4) Czy kasze są niezdrowe? np. gryczana ?
    5) Czy twaróg pół-tłusty+ miód naturalny to dobra opcja, gdy mam ochotę na coś słodkiego ? Ogólnie to ograniczam nabiał ile mogę ale tak szybko nie pozbędę się całkowicie ochoty na słodkie xd

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja, zamiast MS odpowiem Ci na niektore pyt.
    Skrobia ziemniaczana i i tapioka sa to bezglutenowe zboza. W sklepach ze zdrowa zywoscia na pewno sa.
    W diecie paelo moga byc ale ogolnie ograniczamy wszelkie zboza.
    Pkt 4 - jest zdrowa - bo nie zawiera glutenu.
    Najlepsza jest kasza jaglana (smakowo neutralna)
    Pkt5 - tak
    Okt1 - tak
    O wiekszosci Twoich pytan jest odpowiedz na Blogu - czytac ludzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale skrobia ziemniaczana i tapioka to nie są zboża...

      Usuń
    2. podejrzewam, że chodziło o mąki ;)...
      ale znów nie jestem pewna tej skrobii... to jednak bardzo rozwinięty łańcuch glukozowy, z którego nadmiarem insulina może sobie nie poradzić prowadząc do insulinooporności...
      ale nie jestem pewna

      jednego jestem pewna, to to, że ja mam jakąś nietolerancję/alergię na ziemniaki... zwłaszcza pieczone, w przeciągu kilku godzin dostaję typowej dla mnie swędzącej wysypki na udach :/

      af

      Usuń
    3. Skrobia bywa problematyczna w przypadku dysfunkcji jelit. Też tak mam. Ziemniaki, niedojrzały banan itd. to potem jest dla mnie koszmar jelitowy. Ponoć 50% osób z Hashimoto nie toleruje skrobi.
      Nawet dawka skrobi jaka jest w leku Euthyrox szkodziła mi:-(

      Usuń
    4. Dziękuję za odpowiedzi, ale gdyby ktokolwiek wiedział coś na temat lecytyny to bardzo proszę napiszcie :)

      Usuń
  6. MS, bardzo proszę o radę: zawsze miałam wysoki cholesterol, około 300 w wieku 20 lat, gdy prawie nic nie jadłam. Większość życia byłam na niskokalorycznej i nisko tłuszczowej diecie. Moje wyniki z zeszłego roku ( jeszcze w trakcie nisko tłuszczowej diety): całkowity 243, HDL 76, LDL 131, trójglicerydy 200. Od wiosny 2013 jem bardziej tłusto: włączyłam masło, więcej jaj, tłuste mięsa i podroby. Od września czyste paleo bez glutenu i nabiału. Moje wyniki z tego tygodnia: całkowity 321, HDL 111, LDL 188, trójglicerydy 100. Najbardziej cieszę się ze spadku trójglicerydów, ale co z tym cholesterolem? Wiem, że nie należy się za bardzo przejmować wysokim , ale mój chyba jest zbyt wysoki? Czy to może być związane z jakimś stanem zapalnym? W poniedziałek idę do lekarza w związku z tarczycą- jest mała, ze stanem zapalnym , mam powiększone węzły chłonne. Badania z krwi w normie, nie wskazują na niedoczynność. Podejrzewa, że lekarz zwali wszystko na "złą, zbyt tłusta" dietę :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pytanie czy w twojej rodzinie tylko ty masz tak wysoki cholesterol, czy może jest to kwestia genetyczna?

      Usuń
    2. http://nowadebata.pl/2011/04/23/nie-bojmy-sie-cholesterolu/
      http://nowadebata.pl/2011/06/30/5-powodow-zeby-nie-martwic-sie-poziomem-cholesterolu/

      Usuń
    3. Nową debatę znam, nie martwiłam się cholesterolem 240. Cytat z drugiego artykułu:
      **Uwaga: jeśli poziom cholesterol w twoim organizmie jest bardzo wysoki (tj. ponad 300 mg/Dl), może to oznaczać problem metaboliczny lub stan zapalny, którym należy się zająć. Cholesterol w ciele spełnia funkcję naprawczą i długotrwale podwyższony cholesterol powyżej pewnego progu może wskazywać na problem zdrowotny, który nie został jeszcze zdiagnozowany – dodaje autor.

      Usuń
    4. A czy zazywasz leki na zbijanie cholesterolu?

      Usuń
    5. Nie, sporo o tym czytałam i chyba bym się nigdy na nie nie zdecydowała. Mam 35 lat, wysokie HDL i niskie trójglicerydy. Miałam nadzieję, że ktoś -może MS będzie mógł mi coś powiedzieć o związku takiego wysokiego cholesterolu z nieprawidłowa praca tarczycy. Podejrzewam że tu jest problem.

      Usuń
    6. Też mam cholesterol nie zgodny z normami. Gdy przestudiowalam jak sie go liczy, jak sie wprowadzalo normy, i kilka materiałów z badań nad cholesterolem to przestalam sie tym zajmować. Skupilam sie na diecie bo ona ma szansę pomoc chorym jelitom i tarczycy. Ale rozumiem, ze to kwestia indywidualnego podejścia.

      Usuń
  7. co myslisz o lewatywie walkera?

    OdpowiedzUsuń
  8. dobrze byloby wiedziec ktore warzywa lepiej jesc na surowo a ktore po obrobce... czy jest mozliwe abys nam o tym napisala ms?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest ciekawie powiedziane: https://www.youtube.com/watch?v=9DIW1-UgPd8

      Usuń
  9. Dwóch wad surowego jedzenia, które wypisaleś/aś, można się z łatwością pozbyć: poprzez przygotowywanie koktajli owocowo-warzywnych w wysokoobrotowym blenderze, np. Vitamix. Przemieni wszystko w szejk do perfekcji - rozbije celulozę i uwolni z surowego pożywienia to, co w nim najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś chce iść w stronę wege to jak najbardziej może i powienien się tym posiłkować ale na diecie jak najbardziej zblkiżonej do naturalnej taki wynalazki niszczące celulozę z innyn sposób jak ogień: soki i szejki nie są potrzebne.

      Usuń
  10. MS, czy mogłabyś napisać/podać źródła, dlaczego nie należy jeść kasz - np jaglanej, jak konkretnie kasze wpływają na jelita? Pisałaś posty o zbożach, ale chciałabym coś konkretnie o kaszach, w końcu chyba z jakiegoś powodu są uznawane za najzdrowsze ze zbóż (a może właśnie bez powodu??). Mam problemy z nieszczelnością jelit, może ibs, i zastanawiam się czy niewielie ilości kaszy jaglanej to takie zło w tym wypadku. Już i tak drastycznie ograniczyłam zboża, jem tylko jaglankę, ale bardzo trudno wyrzec mi się i tego :( Nie wiem czy dieta w ogóle ma sens, jeśli jem tę kaszę, może moje jelita zupełnie nie mają szans się wtedy zregenerować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co na kilkutygodniowy brak kaszy mówi Twój organizm, Twoje samopoczucie itd? Wszyscy mogą uznawać cokolwiek za super zdrowe ale dla mnie ważne jest co mój organizm mi powie:-) I dla mnie kasze mogą nie istnieć. Po nich czuję się źle, bez nich mi dobrze i dla mnie to jest najlepszy wyznacznik:-)

      Usuń
    2. Hm, to ja czuję się bez nich dobrze, na pewno moj organizm je kocha, nie trzeba nic sprawdzać xD (żartuje oczywiście). Nie potrafię tak całkiem odstawić, na diecie mieso/jajka + warzywa + ta nieszczesna kasza jestem dopiero od września. Kiedy próbuję jeść bez kaszy, dopada mnie wilczy głód po 2 godzinach (domyślam się że to stan przejściowy zw. z wachaniami poziomu insuliny, ale i tak, musiałabym siedzieć non stop w domu i jeść, bo "na głodzie" :D nie jestem w stanie w zaden sposób funkcjonować). Ogólnie moim problemem jest to że szybko głodnieję (trochę ponad 3h po normalnym posiłku, nie jest to aż taki głód jak wtedy kiedy cały dzień jem same warzywa+mięso, jednak bardzo utrudnia funkcjonowanie), mam tak od kiedy pamiętam.

      Usuń
    3. A co z tluszczami?

      Usuń
    4. Hmm od jakiegoś tygodnia jem ich więcej (olej kokosowy, masło). Muszę policzyć ile dokładnie, zazwyczaj 1-3 łyżeczki do posiłków + pół łyżeczki do zielonej herbaty 2xdziennie. Wcześniej byłam na diecie biosłone i czułam się świetnie (miałam typowe objawy candida alb) a teraz po małym załamaniu żywieniowym (ok 3 tyg, od 1 tyg jem normalnie, ale już bez koktajli błonnikowych z kb, z dużo większą ilością tłuszczy) od tygodnia, od kiedy wprowadziłam tę tłustszą dietę, mam wzdęcia po wszystkim co zjem, szczególnie w prawej stronie brzucha (dziwne, głośne odgłosy). Z tego co pisze MS myślę że mogę miec za mało kwasu solnego /enzymów trawiennych (to podobno normalne po zmianie diety). Pomogło napicie się kropli żołądkowych, przed posiłkiem gazów prawie nie było, co tez przemawia za tą teorią. Ale boje się że nabawiłam się sibo :/ (bo jak raz wypiłam kb, dostałam wzdecia, co nigdy wczesniej się nie zdarzyło)
      Z drugiej strony jak jem więcej tłuszczy, czuję się chyba mniej głodna..do tego słodzę ksylitolem i zauważyłam że ataki głodu nie są już takie nagłe, z tym że zauważam to dopiero od wczoraj. Więc może to kwestia przestawienia się.
      Anonimowy, twój komentarz zmotywował mnie do próby odstawienia jaglanki i nie było tak strasznie :D zaczęłam wczoraj i czuję się całkiem normalnie, nie wygłodzona.
      Z testu wyszło mi że mam problemy z poziomem glukozy (najwyraźniej jeśli chodzi o jelita, mogłoby być dużo gorzej).

      Usuń
    5. Tłuszcze powodują, że czujemy się syci i zadowoleni:-)
      Gdy coś nasila się w jelitach to pomaga mi dieta eliminacyjna, zwykle wtedy wychodzi po czym gorzej się czuję. Im dalej tym trudniej te subtelne różnice dostrzec.
      Mam wrażenie, że z jelitami jest jak z tym liskiem co wita się z gąską, niby już jest dobrze, na pewno jest stan "lepszego" i znów trzeba szukać co pogarsza nam samopoczucie:-) To taki stan notorycznej czujności.
      I cieszę się, że nie doskwiera Ci brak jaglanki:-)

      Usuń
  11. Hej MS:) Czy to normalne że jem ok 1400 kcal, menu dzienne przykładowe : Zobacz produkty z mojego kalkulatora kalorii'
    i nie jestem wcale głodna, a tego banana i jabłka wo już w ogóle mogłabym nie jeść. Ćwiczę jakieś 2 razy w tyg interwały + niskopoziomowa aktywność codziennie chociaż pół godziny- jakiś spacer czy coś. Czy nie jem za mało, bo ja nie jestem głodna wcale ?

    OdpowiedzUsuń
  12. co oznaczaja takie male biale krostki na jezyku wielkosci glowki szpilki?

    OdpowiedzUsuń
  13. W jaki sposób wyleczyć zapalenie mieszków włosowych m.in na udach ? ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. mam pytania odnośnie ziaren oleistych w związku z tym, że od czasu do czasu piekę taki chlebek http://nordre-strandvej.blogspot.com/2013/02/chleb-bez-chleba.html , zawierający w przepisie ziarna słonecznika, lnu, migdałów, chia, psyllium, czasem dyni. Interesuje mnie to, czy z tymi olejami w ziarnach nie dzieje się nic złego w czasie pieczenia w 170 st. C. Czy kwasy Omega -3 dalej mają taką samą wartość? A słonecznik zawiera w większości Omega -6. Co sądzisz o takim wypieku, czy może dać sobie spokój z tym? Na czym polega bezglutenowość owsa; są w sprzedaży bezglutenowe płatki owsiane i zwykłe górskie. Czy te drugie są bezpieczne? Pozdrawiam, Zosia (kiedyś Kwaśniewski, dziś paleo )

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie obejdzie się bez surowej krytki. ;)

    "obróbka termiczna zabija niebezpieczne mikroby i niektóre toksyny (głównie w mięsie)"

    Możesz podać przykłady toksyn?
    Z tego co ja wiem to własnie obróbka mięsa generuje toksyny w mięsie. M.in. Endotoksyny które produkują umierające bakterie.

    "trudniejsze do strawienia"
    Zależy które. Te które są niejadalne lub ciężkostrawne na surowo mogą być łatwiej strawne gotowane ale... tworzą się inne problmy podczas termizowania.

    Jeśli chodzi o zwierzęce pokarmy to są one o wiele łatwiej strawne na surowo i nie wymagają żadnych dodatków.

    "gotowanie konserwuje żywność"
    Mocno zależy. Są takie przypadki, że surowe jak zakonserwowane dużo lepiej. Sterylne jest zakonserwowane zwykle tylko przy zachowaniu sterylności. W przypadku jakiejkolwiek narażenia na mikroby rozwija się na nich patologiczna flora. Surowe jest bardziej elastyczne.

    "poprawa smaku, zapachu i tekstury niektórych produktów, co może stymulować trawienie (pamiętajcie trawienie zaczyna się w mózgu, a surowe mięso jest mniej atrakcyjne niż smażony stek)"

    Zalezy dla kogo. Mnie na przykład odrzuca już od smazonego i pieczonego. Są ludy które jedzą 90% na surowo mięsa. Dzieciom małym zanim zostaną uzależniona od słodyczy i zniszczonego temperaturą mięsa bardzo smakuje surowe mięso łącznie z większością organów, krwią, gruczołami i tłuszczem z sadła i międzymięsniowym.

    "składniki odżywcze niedostępne w surowej postaci jedzenia stają się dostępne poprzez przerwanie i zmiękczenie celulozy obecnej w warzywach, co pozwala enzymom trawiennym na penetrację komórki, np. likopen w pomidorze
    "składniki odżywcze niedostępne w surowej postaci jedzenia stają się dostępne poprzez przerwanie i zmiękczenie celulozy obecnej w warzywach, co pozwala enzymom trawiennym na penetrację komórki, np. likopen w pomidorze"
    To jest tylko jeden z nielicznych wyjątków powatarzanych do znudzenia. Jest wiele źródeł likopenu i bynajmniej nie ma potrzeby jedzenie pomidorów obrabianych.

    "denaturacja dużych molekuł białka niszczy wiązania i wystawia więcej białek na działanie enzymów trawiennych"
    Nieprawda. Denaturacja temperaturą powoduje, że mniej białek staje się dostępne. W zalezności od obróbki od 20 do 80%. Czyli średnio surowego białka z mięsa potrzeba dwa razy mniej jeść niż gotowanego. Dentauracja kwasami a nie temperaturą to co innego i można bez większej szkody marynowac mięso kwasami i enzymami poza żołądkiem.

    "mniejsza objętość i łatwiejsze trawienie, przez co można zjeść więcej jedzenia gotowanego niż surowego"
    Znów zależy czego. Rzeczy które są najbardziej odżywcze to obróbka powoduje, ze się trudniej trawią i zabierają dużo czasu, zalegają w układzie pokarmowym. A to, że można zjeśc więcej gotowanego to raczej wada. Większośc chorob cywilizacyjnych powstaje z przejedzenia a nie z niedozywienia. Mniejsza potrzeby kaloryczne to mniejsze zdrowie i większa długowieczność.

    "Choroby zapalne jelit i inne problemy pokarmowe nie lubią surowizny
    Zawarty w surowych warzywach błonnik działa jak szczotka na podrażnione jelita. Surowizna dodatkowo jest dużo cięższa do strawienia."
    Znów chyba masz na myśli głównie celulozowe rośliny gdyż cała masa ludzi ewyleczyła się z problemów jelistowych na diecie 100% raw.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowana większośc chorób cywilizacyjnych powstaje z przejedzenia i przez gotowaną żywność. Człowiekowi jedzenie gotowane smakuje poprzez przyzwyczjanie i może jeść dzięki temu mnóstwo rzeczy więcej ale nie ma żadnej adaptacji biologicznej do spożywania sterylnych pokarmów, które mu szkodzą na dłuższą metę. Jest tak jak każdy ssak przystosowany do spożywania surowej żywności. Gotowana żywności jest tak mocno zmieniona na poziomie fizycznym, molekularnym, chemicznych, że prawdopodobnie jest dużo czasu musiałoby upłynąc luc może wcale zanim doszłoby do pełnej adaptacji fizjologicznej spożywania tego typu zniszczonych temperaturą pokarmów jako codzienna praktyka.

    Zresztą praktyka pokazuje, że włączenie do odżywiania co namniej 50% surowej żywności polepsza zdrowie u większości ludzi a co najmniej 70-80% przyczynia się już do konkretnego polepszenia stanu zdrowia i komfortu zycia. Nie mówiąc już o udziale 95-100%. Jest wiele badań np. Potengerra Czy Westona Price które dopitnie pokazują, że wszelkie zdrowie ludy tradycyjne dużą częśc pokarmów jadły na surowo.

    OdpowiedzUsuń
  17. Polecam lektury: http://www.rawpaleodiet.com/articles/anti-raw-bias-on-beyondveg-com-website-debunked/

    http://www.rawpaleodiet.com/articles/dangers-of-cooked-foods-an-extensive-collection-of-on-and-offsite-articles/

    OdpowiedzUsuń