Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

13.02.2014

Hashimoto cz. II

Po ilości pytań, komentarzy i maili wnioskuję, że mamy zatrzęsienie chorób autoimmunologicznych, z których Hashimoto jest zdecydowanie najpowszechniejszą. Wcześniejszy post na temat choroby Hashimoto miał na celu zarys planu działania i zmianę podejścia do samej choroby. 
Wniosek: Hashimoto nie jest problemem tarczycy, tylko systemu odpornościowego, który atakuje tarczycę, więc główna uwaga powinna być skupiona na optymalizacji pracy systemu odpornościowego. Innymi słowy mówiąc, terapia powinna minimalizować czynniki powodujące atak na tarczycę. 


Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ wymaga kompleksowego podejścia. Aspekty, które należy zaadresować to moim zdaniem: dieta/trawienie, jelita, wątroba/detoks oraz stres/hormony. W przypadku Hashimoto leczenie robi się jeszcze bardziej skomplikowane, ponieważ tarczyca jest gruczołem endokrynologicznym, co oznacza, że jest odpowiedzialna za wydzielanie hormonów. I jest nawet gorzej, bo hormony tarczycy są niezbędne dla wszystkich procesów metabolicznych, które zachodzą w naszym ciele  i nie mamy komórki w organizmie, która nie miałaby receptora tarczycy. Poprzedni post był dość ogólny i miał przekazać podstawy adresowania choroby Hashimoto, ale jak z każdym tematem, diabeł tkwi w szczególe, więc postanowiłam napisać drugą część posta i poruszyć częste problemy związane z tą chorobą.


Witamina D
Koniecznie zbadaj poziom witaminy D (25OH D), ponieważ osoby z Hashimoto często cierpią na polimorfizm receptora witaminy D, co oznacza, że potrzebują więcej witaminy D niż inni ludzie. Docelowo dążymy do 60-100 ng/ml. Czasami metabolizm witaminy D jest zmniejszony na skutek np. stanu zapalnego, otyłości, probemów z glukozą czy stresu, i w takim przypadku ekspozycja na słońce nie zmieni poziomu witaminy D.


Insulinooporność/hipoglikemia
Nadmierne wydzielanie insuliny jest stymulantem ataku autoimmunologicznego. W przypadku gdy osoba ma hipoglikemię i poziom cukru spada za nisko, nadnercza biorą czynny udział w przywróceniu go do normy. Wydzielany wtedy kortyzol niesie za sobą wzrost w poziomie insuliny, co promuje IO i powstaje błędne koło wydzielania kortyzolu i insuliny.
Niestety często IO jest tak zaawansowana, że zmiana diety nie wnosi żadnej poprawy. W takim przypadku należy spróbować stymulacji receptorów insuliny.
Niezależnie jednak czy masz IO czy hipoglikemię reaktywną istotne jest uregulowanie poziomu cukru, aby zmniejszyć ryzyko ataku autoimmunologicznego.


Stres
Kortyzol nie tylko promuje mobilizację glikogenu z wątroby i wzrost insuliny, ale również stoi za nieszczelnym jelitem, w konsekwencji którego pojawiają się nietolerancje pokarmowe i reakcja ze strony systemu odpornościowego. Stres bezpośrednio również wpływa na osłabienie systemu odpornościowego. Kobiety z Hashimoto często na skutek niedoczynności mają problemy z wagą ciała i próbują na rożne sposoby zrzucić trochę tkanki tłuszczowej. Intensywne ćwiczenia jednak nie są dla nich optymalnym rozwiązaniem, ponieważ na kilka sposobów będą stymulować atak autoimmunologiczny i zmniejszać odporność organizmu. HIITy, tabaty, chroniczne cardio czy crossfit tylko pogorszą sprawę. Joga, pilates, lekkie ćwiczenia siłowe, tai chi czy niskpoziomowa aktywność (spacery, taniec) są najlepsza opcją.



Poziom hormonów we krwi
Często osoba cierpiąca na Hashimoto ma "normalny" poziom hormonów fT4 j fT3 we krwi, co mylnie sugeruje, że nie potrzebna jest żadna kuracja hormonalna. Przeważnie to jet jeden z gorszych błędów jaki można popełnić. Gdy następuje atak na tarczycę, tkanka gruczołu jest uszkadzana, dzięki czemu do krwiobiegu dostają się hormony T4 i T3. Następnie następuje negatywne sprzężenie zwrotne i do przysadki idzie sygnał, że jest  wystarczająco hormonów we krwi, więc trzeba zablokować TSH. Problem w tym, że wyniki laboratoryjne pokażą wszystkie hormony w normie, podczas gdy taki rezultat jest wynikiem ataku autoimmunologicznego, a nie odpowiedniej pracy tarczycy. Gdybyśmy badali hormony dzień w dzień przez miesiąc widać byłoby ich wyraźne fluktuacje.


Objawy mimo hormonów
Większość osób chorych na Hashimoto przyjmuje syntetyczne hormony i wcale nie odczuwa poprawy stanu zdrowia. Czasem jest to wynik braku zaadresowania autoimmunologicznego podłoża choroby, ale często problemem jest nieskuteczna terapia hormonalna. Dwie najczęstsze przyczyny tego stanu to zły dobór leku (np. brak również T3 w produkcie u osób, które mają problem z konwersją lub na skutek innych czynników mają zbyt dużo rT3) lub oporność receptorów tarczycy. Gdy mamy stan zapalny to cytokiny wówczas wydzielane są w stanie zablokować receptory tarczycy, co skutecznie uniemożliwi hormonom wejście do komórki. Oczywiście wyniki są robione na podstawie krwi, więc nie dowiemy się ile hormonów jest faktycznie w komórce, a lekarz widząc ładny wynik na papierze nie weźmie pod uwagę naszego samopoczucia.


Autoagresja
Aby leczyć Hashimoto trzeba mieć świadomość na czym polega proces autoimmunologiczny. Niestety nie ma specjalizacji zajmującej się tylko system odpornościowym, więc pacjenci z Hashimito leczą się u endokrynologa. Dobrze jak lekarz zdaje sobie sprawę, że ponad 3/4 przyczyn niedoczynności ma podłoże autoimmunologiczne, ale jeszcze lepiej jak wie, że połowa z tych pacjentów ma lub będzie miała w przyszłości problemy z przeciwciałami przeciw innym tkankom. To może być np. transglutaminaza - celiakia czy czynniki wewnętrzny - anemia złośliwa. Im mniej skutecznie zaadresowany będzie system odpornościowy, dieta, jelita, detoks czy stres tym większa szansa na rozwój kolejnej choroby z autoagresji.


Geny

Wiemy, że Hashimoto ma czynnik genetyczny sprzyjający rozwojowi choroby. I niestety gdy raz ten gen zostaje włączony, nigdy nie będzie można go już wyłączyć. Nie ma szans wyleczyć się z Hashimoto, ale dzięki odpowiedniej terapii można z tą chorobą szczęśliwie żyć. Czasami słyszę, że ktoś cofnął swoją chorobę i podaje jako dowód brak przeciwciał, które kiedyś były. W praktyce takie sytuacje się zdarzają, ale najczęściej jest to zły znak. Jeśli system odpornościowy jest przepracowany i "zmęczony" to często produkcja przeciwciał maleje, a po kilku tygodniach terapii, gdy odbudowuje się sprawne funkcje systemu odpornościowego nagle przeciwciała znów się pojawiają i jest to wbrew pozorom pozytywny znak.


Ilość przeciwciał
Przeważnie poziom przeciwciał lekko spada gdy zmienia się dietę i adresuje przyczyny autoagresji, ale nie jest to reguła i nie należy się tym przejmować jeśli czujemy się dobrze. Przeciwciała są jako tagi czy oznakowania dla systemu odpornościowego, mówiące mu gdzie ma zaatakować. Można mieć tysiąc przeciwciał i lekki atak, a można mieć ich setkę i agresywny atak niszczący pół tarczycy. To jak destrukcyjny jest proces autoagresji nie zależy tylko od poziomu przeciwciał.


Chroniczne infekcje
W normalnym scenariuszu system odpornościowy jest odpowiedzialny za atak np. wirusów, bakterii czy innych patogenów. W przypadku Hashimoto dochodzi do pomyłki i braku rozróżnienia co własne, a co obce. Nie bez powodu Hashimoto często obserwuje się u osób z chronicznymi infekcjami. Najczęściej prowokują system odpornościowy: CMV, EBV (mononukleoza), HSV 1,2,3,6,7,8 (ospa, półpasiec), H.pylori, MCV (mięczak zakaźny), pasożyty, infekcje grzybiczne czy dysbakterioza. Zwłaszcza jeśli była w przeszłości chroniczna infekcja wirusowa lub bakteryjna, warto sprawdzić czy nie nastąpiła reaktywacja.


Odstawienie leków
Nie jestem fanką syntetycznych hormonów, ale to nie oznacza, że nie jestem za tym aby stosować terapie hormonalne. Bioidentyczne hormony mogą zmienić stan zdrowia osoby o 180 stopni i zminimalizować skutki uboczne występujące przy klasycznej terapii. W przypadku Hashimoto nie zawsze jest realna rezygnacja z leków czy ich uniknięcie w przyszłości. U większości osób fizyczne uszkodzenie tarczycy jest zbyt duże, aby to co jest produkowane mogło zaspokoić potrzeby metaboliczne organizmu. A brak hormonów tarczycy ma dużo większe konsekwencje dla zdrowia niż przyjmowanie leków. Czasem tarczyca zwiększa swoją wydajność gdy zaadresuje się podłoże Hashimoto, czasem nie. Nie ma tutaj zasad, ale moim zdaniem NIGDY nie wolno odstawiać leków jeśli inne elementy nie są zaadresowane. I pisząc zaadresowane nie mam na myśli: zaczynam dietę i odstawiam leki. Mam na myśli sytuacje, w której Twoja dieta jest co najmniej od kilku miesięcy poprawna, inne problemy jak infekcje, trawienie, detoks, stres, poziom witaminy D czy stan jelit są rozwiązane, a Ty czujesz się znakomicie.

Dla przypomnienia napisze jak wygląda typowe alternatywne leczenie Hashimoto:
1. Odpowiednia diagnostyka (łącznie z oszacowaniem pracy nadnerczy, krzywej glukozy i insuliny, nietolerancji na gluten, cytokin systemu odpornościowego, poziomu estrogenu i witaminy D oraz wykluczeniem powszechnych infekcji jak żółtaczka typu C, RBV, retrowirus itd.)
2. Eliminacja powszechnych dietetycznych substancji wywołujących reakcję autoimmunologiczną: zboża, nabiał, jajka, pomidory, ziemniaki, papryka, jod
3. Zmniejszenie wpływu toksyn środowiskowych (metale ciężkie, pestycydy, estrogen)
4. Optymalizacja systemu odpornościowego
a) zbalansowanie limfocytów T regulacyjnych/zmniejszenie stanu zapalnego
b) stymulacja niedominującego ramienia systemu odpornościowego lub wsparcie dominującego
c) przywrócenie integralności barier wewnętrznych
d) zaadresowanie kwestii stresu
e) stabilizacja poziomu glukozy we krwi
f) optymalizacja trawienia (enzymy, kwas solny)
5. Dobór odpowiedniego leczenia
a) suplementy
b) terapia hormonalna


Wszystkie posty dotyczące problemów z tarczycą znajdziesz -> TUTAJ.

112 komentarzy:

  1. Mam dwa pytania: 1. Czy 30 min skakania na skakance nie jest zbyt intensywnym ćwiczeniem przy Hashi? U mnie to jedyne, ulubione "ćwiczenie" do którego wracam i daje dobre rezultaty.
    2.Co myślisz o NDT (Natural Desiccated Thyroid) - zawiera T4, T3, T2, T1 kalcytonine - brzmi cudownie i ma same pozytywne opinie, właśnie natknełam się na anglojęzycznych forach na ten lek i strasznie mnie korci wypróbowanie, chociaż nie mam pojęcia jak go zdobęde...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anita, przecież ja w każdym poście pisze na temat naturalnej tarczycy i nawet poleciłam konkretny produkt. Dostać łatwo, gorzej cenowo :(
      To jest najlepsza pierwsza opcja leczenia moim zdaniem, ale osoby z Hashi muszą uważać, bo często mają też przeciwciała przeciw T4,T3 i wtedy syntetyczne combo jest lepszym wyborem.

      Skakanka - nie wiem. To zależy czy dla Ciebie to jest za intensywne, ale sądzę, że jest...mam dobrą formę, a myślę że dla mnie też by było to meczące. Chyba, bo skakać można z różną intensywnością. 30 minut to sporo swoją drogą jak na jednostajny wysiłek o dość wysokiej intensywności. No i też kwestia na jakim etapie leczenia jesteś, bo zakładam, że gdy jest stabilnie można pewne dotąd niewskazane czynności znów włączyć do planu.

      Usuń
    2. Gdzie mogę lub w jaki sposób dostać naturalną tarczyce?

      Usuń
  2. Faktycznie, coraz wiecej chorych osob na tarczyce,
    epidemia?
    dziwnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarnobyl skutkuje.

      Usuń
    2. Nie sądzę. Na całym świecie jest trend rosnący,

      Usuń
    3. nie myslalam o Czarnobylu zdecydowanie

      Usuń
    4. jeśli szczepionkami ingeruje się w układ immunologiczny to on potem fiksuje i może to być efekt widoczny nawet po wielu latach, 20, 30, wyróżniamy już ponad 80 różnych chorób immunologicznych i są prawdziwą plagą niestety, szkoda że o tym kiedyś było tak cicho...

      Usuń
    5. A mówisz także o szczepionkach takich doustnych?? Bo ja akurat biorę teraz ze względu na ciągłe anginy.

      Usuń
    6. Pewnie o wszystkich szczepieniach ogólnie - w końcu atakują nas, gdy nasz układ odpornościowy jeszcze się kształtuje czyli do 3 roku życia...
      Sama odkryłam u siebie Hashi (zdiagnozowane przez lekarza) do tego kandydoza (również zdiagnozowana)... o wszystko musiałam walczyć ponieważ żaden lekarz nie szukał przyczyny, leczyli tylko objawy. I jak człowiek ma normalnie funkcjonować?!

      Usuń
  3. Witaj Pracowita Pszczólko:)Mam takie pytanie odnosnie niedoborow jodu,jak z tym piciem herbaty zielonej wobec tego,nawet jesli zawiera naturalny fluor to czy on rozniez nie dziala blokujaco na wchlanianie jodu?Najpierw zrezygnowalam z kawy,ktoa poprostu uwielbialam dla aromatu,potem z erl grey wiec zostala mi dobrej jakosci zielona.z ktorej tez jestem gotowa zrezygnowac jesli faktycznie bilnas zyskow jest na minus,bo w koncu ma tez wiele cennych zalet,w tym dzialanie antywolnorodnikowe?:)Pozdrawiam bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbata i czarna i zielona mogą być problematyczne, i dla tarczycy per se, i dla systemu odpornościowego, I blokuje wchłananie jodu, i moze zaburzac konwersje T4->T3. Ale dawka ma znaczenie, głownie problem jest gdy sie suplementujemy, lub gdy pijemy sporo herbaty. Ja na poczatku kombinowania z dieta auto odradzam herbaty, ale po kilku tygodniach mozna sprawdzic czy nie bedzie objawow i wlaczyc ja do diety.

      Usuń
    2. Mam pytanie o zboża,jajka i nabiał-dlaczego nie mozna jeść? Dajmy na to,że gluten odrzucimy,ale chciałbym razowy chleb zytni jesc,płatki owsiane,jajka które jako jedyne maja wszystkie aminokwasy egzogenne twarogi chyde np.Mam Hashimoto i TSH było 6,4 a po pół roku Euthyroxu jest 4,8 pry dawce 50.Zarówno Anty-TPO jak i Anty-TG pieciokrotnie zawyzone.Na poczatku były jakies dolegliwości jelitowe,ale w tej chwili jest wszystko ok z niczym nie szaleje,ale tez niczego nie ograniczam-chude mięsa,kasze,twarogi,warzywa,jajka,ryby,owoce.Odczuwam ból w okolicy szyi i klatki piersiowej i do tej pory zdiagnozowac nie moge,bo ani w USG ani Laryngolog nic nie widział a Endokrynolog z Hashimoto tez nie do końca to wiąże.Prosiłbym o odpowiedz w sprawie tych produktów i czy ból może byc związany z chorobą.Pzdr

      Usuń
    3. miałam to samo, ta sama historia objawy podobne do podostrego zapalenia tarczycy, wtedy boli okolice szyi, moze byc szczeki, okolice ucha, moze byc bo w potylicy kratlce peirsiowej. Dostałam leki przeciwzapalne mniej mnie boli ale sie mecze 3 miesiac. do pół roku mozę przejsc. W pcozatkwoej fazie ma sie nadczynoosc pozniej niedoczynnosc, i powinno przejsc. Całą dłonią naniśnij tarczyce jak boli to tarczyca. W poczatkowej fazie ob szybko spada, moze byc gorączka.

      Usuń
  4. A ja mam takie pytanie:
    Skoro przebyłam ponad półroczną drogę na diecie eliminującej wszystkie potencjalnie szkodliwe dla tarczycy i Hashi produkty.
    W międzyczasie przeciwciała z badania na badanie spadały.
    Czuję się bardzo dobrze.
    Moja odporność wydaje się wysoka - nie mam żadnych infekcji, nie przeziębiam się itd.
    To co jak, nie poziom przeciwciał, ma być dla mnie w tej chwili oznaką ewentualnego ataku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Objawy, najczęściej symptomy to takie uczucie na zmiane niedoczynnosci i nadczynosci, ale sama nadczynnosc i to taka sinusoidalna. Bole stawow, miesni, glowy, spadek odpornosci, problemy ze snem, podwyzszona temperatura - to takie typowe. Ale mam nadzieję, że po prostu jesteś w remisji :)

      Usuń
    2. A niedoczynność to uczucie wychłodzenia, czasem dreszcze, przerzedzone włosy, obniżona temperatura, zmęczenie, i powolne i regularne tycie:-(

      Usuń
    3. Czyli Twoim zdaniem MS - nie ma sensu już w ogóle badać przeciwciał?

      Usuń
    4. Podwyższona temperatura 36.9C to może być już nadczynnosc przy Hashimoto?

      Usuń
    5. Jeśli nie bierzesz syntetycznych hormonow to moze, ale nie musi. To są momenty, dluzsze krotsze, badanie hormonow tarczycy je wylapie.
      Co do przeciwcial, lekarz od którego ja się wiele nauczylam, zwykl mowic, ze przeciwciala sa jak wrozki, jeśli to co mowia ma sens to sie wierzy, jesli nie to nie :)

      Usuń
  5. Hej! Jak ja mam dwie małe torbiele na tarczycy dosłownie 7mm i 5mm lekarze twierdzą, że nic z tym się nie robi... To mam im wierzyć?? Nie urośnie mi to??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiemy, ale raczej nie zniknie, chociaż TMC sobie czasem z nimi radzi.
      Obserwowac na pewno, niektóre z nich mogą stymulowac pracę tarczycy.

      Usuń
    2. Może zniknąć. Mnie zniknęło. Ale kosztem rozmiaru tarczycy :(

      Usuń
  6. Ja trochę z innej beczki. Co mi się dzieje jeżeli sypie mi trądzikiem znacznie po lewej stronie twarzy i po lewej stronie pleców???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy strona ma znaczenie. Z trądzikowych doświaczeń można powiedzieć, że zawsze jedna strona jest bardziej zaangażowana, ale czy to ma jakieś przełozenie to niestety nie mam pojecia :(

      Usuń
  7. Cześć MS,
    Mam hashimoto i chciałabym zastosować dietę eliminacyjną. Próbuję wypisać sobie to co mogę jeść na pewno ale odnośnie niektórych produktów znajduję sprzeczne informacje. Czy mogłabyś rozwiać moje wątpliwości? Chodzi o np:
    - marchew przez timocznik, ale jeśli z warzyw odpada nawet marchew to co zostaje? buraki, pietruszka i seler?
    - ryby, nie wiem już, które gatunki jeść, a które mają za dużo np.rtęci. wędzone chyba odpadają? łosoś podobno też?
    - koper włoski? widziałam go gdzieś w zalecanych ale obok pomidorów, dlatego mam wątpliwości.
    - kiełki, np rzodkiewki? jeśli rzodkiewka jest niewskazana to jej kiełki również?
    - czy w diecie eliminacyjnej powinnam zrezygnować też z cytrusów?
    - olej lniany?
    - kolendra? czytałam, że dobrze usuwa z organizmu rtęć, ale gdzieś indziej widziałam, że przy hashi jest
    złym pomysłem.
    - herbatki z pokrzywy?
    - pieczarki i inne grzyby?
    - kapusta kiszona?
    - ocet?
    - melisa i mięta?
    Pisałaś też żeby w diecie nie brakowało węglowodanów ale przy takich 'cięciach' nie wiem już czym je uzupełnić.
    Wiem, że jest tego sporo i wybacz, że zawracam głowę ale w internecie panuje natłok mylnych informacji i już się pogubiłam. Jeśli miałabyś czas to bardzo proszę o pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej całej listy wyłączyłabym tylko kielki, ale lucerny (i nie pamietam czemu), melisę, kolendrę ziarno o ograniczyła kapustę kisozną i grzyby. Cięć nie jest dużo :) Zostają skrobiowe warzywa....marchew, buraki, topinambur, słodkie ziemniaki, pietruszka, seler, cebula też ma trochę węgli, mąki jak tapioca, kasztanowa, owoce jak tolerujesz dobrze glukoze - swieze, suszone, miod.
      Ryby - unikałabym tunczyka glownie, pseudo rybek jak panga,i generalna zasada: im mniejsza tym lepsza oraz potokowa czy morska nad hodowlaną.
      Rzodkiewka....nie uważa, aby kilka sztuk co jakis czas miało silny wpływ na absorpcję jodu, podobnie jak krzyżowe - gotowanie wcale nie usuwa aż tak wiele goitrogenów (ok. 30% krótkie gotowanie), więc lepiej pamietać aby jod był w diecie. Dodać do tych produktów może trochę alg czy jeść częsciej rybę. Za suplementami z jodem w Hashi nie jestem.

      Usuń
    2. Dziękuje bardzo :)
      Nie pomyślałam wcześniej o glukozie i nie wiem jak rozpoznać czy dobrze ją toleruje. Powinnam na razie wykluczyć też owoce żeby się przekonać?
      Jeszcze zastanawia mnie mięso, o którym mówi się, że jest napakowane hormonami i innymi sztucznościami. Myślisz, że można je spokojnie jeść?

      Usuń
    3. Wykluczyć i zobaczyć :)
      Nie wiem jak jest z mięsem u nas, nikt nie wie...teoretycznie ma to ogromne znaczenie dla naszego i systemu odpornościowego i hormonalnego, ale czy mamy sie czym martwic, to by trzeba bylo zapytac hodowców ;) Sądzę, że większość mięsa z małych masarni nie powinna być demonizowana. ale w supermarkecie zakupów mięsnych już nie polecam robić.

      Usuń
    4. dlaczego nie jesteś za suplementami z jodem w Hashi? ost głośno o tym by leczyć hashi właśnie płynem Lugola? czy można znać Twoje zdanie na ten temat?

      Usuń
  8. MS, dzieki za swietny artykul, jak zwykle.
    Mam kilka pytan - czy mozesz jeszcze raz przypomniec, ktory produkt naturalnej tarczycy polecasz?
    Czy sa w Polsce lekarze, ktorzy maja opisane przez Ciebie podejscie do leczenia?
    Czy mozesz polecic kuracje na pasozyty (konkretnie gliste ludzka)?
    Pozdrawiam serdecznie! Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnie kilkanaście tygodnie spędzam pt. grzybice i pasożyty. I jedno powiem: kuracje są proste i skuteczne ogólnie...ale do czasu, bo niestety powód rzadko zostaje ruszony. Zabić to proste rozwiązanie, ale zabicie wszystkiego co złe i co dobre niekoniecznie.

      Co do tarczycy to WP Thyroid - ma 3 składniki i wszystkie naturalne :)

      Usuń
  9. Dzieki za artykuły. ;) Mam prośbę, możesz napisać coś o rwie kulszowej? Czy w ogóle to możliwe, że ta zerwana błonka między kręgami się zregeneruje? Mąż ma 46 lat.
    Lenka

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć! Mam pytanie, w sumie trochę z serii "wróżenie z fusów". Czy wzmożony apetyt na orzechy wszelkiego rodzaju [+ fistaszki oczywiście] jest objawem jakichś konkretnych niedoborów czy po prostu zwykłym łakomstwem :)? Dodam, że nie prowadzę żadnej niskokalorycznej diety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja czasami właśnie niedoborami tłumaczę sobie taką ciągłą chętkę na jeden produkt. ostatnio miałam tak z jajkami. przez tydzień chciałam je jeść codziennie, a potem jak ręką odjął, znowu żadnego ;) pamiętam, że ze 2 lata temu miałam identyczną sytuację, też z jajkami :P

      Usuń
    2. Szczerze, to mogę się wymądrzać, co która zachcianka oznacza, albo jak nasz organizm pragnie co dobre lub paradoksalnie co złe, ale myślę, że każdy z nas ma zachcianki od czasu do czasu, które mijają i nie jestem przekonana, że warto dopisywać ideologię do tego....chyba że te zachcianki są tak silne, że tylko ich zaspokojenie daje ulgę.

      Usuń
  11. MS, czy mając hashimoto nie można/nie powinno się jeść glutenu, laktozy i warzyw strączkowych nawet jeśli nie ma się na nie nietolerancji, a jelita są zdrowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choroba autoimmunologiczna = nietolerancja glutenu/nieszczelne jelita - w moim rozumieniu. Chodzi o to aby niczym nie stymulować systemu odpornościowego, i to nie chodzi o sam gluten, tylko o to co może naruszyć jelita jak np. lektyny i suma sumarum doprowadzić do reakcji autoimmunologicznej.

      Usuń
  12. Witaj MS. Wielki, wielki szacunek za wiedzę i chęć dzielenia się nią. Od miesiąca wiem, że mam hashi ( TSH 4.63 przy normie 4.2, aTPO 478-norma do 34, aTG w normie, FT4 56%, FT3 nie badałam, tarczyca 10 ml). Czytam wszystko, co mi w oczy wpadnie i przyznaję, że coraz bliższy jest mi cytat "wiem,że nic nie wiem". Odstawiłam nabiał, gluten, zakazane warzywa i kasze, wprowadziłam suplementację -Omega 3, selen, wit D3, E i C, wiesiołek, Padma.Na chwilę obecną 2 najważniejsze pytania:
    1- Jeśli w teście ImmuPro nie wyjdzie mi reakcja na jakiś produkt /np jajka / to znaczy, że mogę go jeść?
    2- Czy jeśli czuję się w miarę normalnie, depresji nie mam, a objawy typu- czasami zimne stopy czy dłonie albo uderzenia gorąca zupełnie mi nie przeszkadzają to powinnam zacząć przyjmować sztuczny hormon/ czego miałam nadzieję uniknąć/. Do tej pory uważałam, że jeśli uda mi się zbić przeciwciała, to wszystko będzie ok, a teram mam w głowie mętlik.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączę się do pytania, bo mam podobny problem. Im więcej czytam o chorobie tym mniej wiem :]. Wyniki: TSH 1,37 (norma 0,28 - 4,3), antyTPO 197,80 (norma 5,61), FT3 2,62 (norma 2,0-4,40), FT4 1,69 (norma 0,93-1,70). Odstawiłam gluten i nabiał, stosuje Omega 3, selen, wit D3, E i C. Zrobiłam test ImuPro: 4. stopień nietolerancji na mleko, 2. na drożdże, 1. na jajka, sery, curry. Gluten i pszenica nie wykazały reakcji, a mimo tego nie wróciłam do jedzenia ich (potrzebnie?). Czuję się zagubiona. Wydawało mi się, że wprowadzenie ograniczenia w diecie ma na celu obniżenie przeciwciał, a u Ciebie czytam, że to nie ma sensu. Potrzebowałabym prostego wyjaśnienia po co to robić, bo czasem bierze mnie bezsilność. Nie dlatego, że tęsknię za pszenicą, a dlatego że nie umiem sama sobie wyjaśnić co to ma dać :-(

      Usuń
    2. Oj żadnych zbóz błagam, nie w chorobie auto. Odstawienie przeciwciał może spowodować, że przeciwciała spadną, i tak się najczęściej dzieje. Czasem rosną, ale to pozytywny znak. Wszystko zależy od danego przypadku, ale celem diety nie jest ilość przeciwciał per se tylko zminimalizowanie ryzyka wystąpienia ataku. Możesz mieć milion przeciwciał, ale jak Twój system nie dokona ataku to nic się nie stanie i analogicznie.

      Usuń
  13. lepsze sa przyprawy w ziarnach czy mielone

    OdpowiedzUsuń
  14. jak odróżnić ból jelit od żołądka i ból wrzodów żołądka od bólu wrzodowego dwunastnicy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie, po jedzeniu bola wzrowdy/zoladek a dwunastnica ok. 2h po posilku.

      Usuń
  15. Witam, mam pytanie dot. Hashimoto. Mam 18 lat, ok. 3 lata temu miałam robione USG tarczycy, wykazało guzki, lekarz stwierdził, że to może być wczesna faza Hashi. Od tamtego czasu nikt nic z tym nie robił (moje TSH było na poziome ok. 2). Miałam robione szczegółowe badania w lipcu - wykazało TSH 3.4, wysokie aTPO, wole. Lekarze stwierdzili jednogłośnie, że to Hashimoto, jednak jakiegokolwiek leczenia nie dostałam, ponieważ już w październiku TSH wynosiło 1.7. W wypisie napisano PODEJRZENIE choroby Hashimoto. Robiłam dziś badania i TSH wynosi z powrotem 3.4. Czym spowodowane jest takie skakanie TSH? Dlaczego lekarze zwodzą mnie i nie chcą stwierdzić, czy mam tą chorobę czy jej nie mam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz przeciwciała, masz Hashi. TSH skacze bo masz wahania hormonów tarczyc we krwi, co jest normalne przy Hashimoto. Jakie ma znaczenie czy TSH jest takie czy inne dla lekarza? :)

      Usuń
    2. Widocznie lekarz jest zdania, że gdy TSH jest niższe to nie ma tej choroby, nie jest potrzebne leczenie i ogólnie jestem zdrowa. Generalnie mam problemy z dostaniem się do jakiegokolwiek endokrynologa, teraz czekam juz ponad pół roku. Więc nawet jak mam wyższe TSH to zanim udam się do lekarza poziom spada, lekarz uznaje ze wszystko ok i takie zaklęte koło. Nawet nie wysłucha tego, jak bardzo źle się czuję... Więc przez to nie mam mozliwości uzyskać jakiegokolwiek leczenia

      Usuń
    3. Tylko, że rola lekarza sprowadza się do tego, że jak TSH podwyższone to poda Ci lek, ale to wcale może nie poprawić Twego złego samopoczucia.
      Dobrze, że trafiłaś na ten blog więc masz szanse skorzystać z porad tutaj zamieszczonych a jest duża szansa, że poprawi Ci się i tarczyca i złe samopoczucie zniknie:-)

      Usuń
  16. Witam
    U mojej dziewczyny zdiagnozowano Hashi. Do tej pory nie miała nigdy większych problemów ze zdrowiem a chorobę wykryto można powiedzieć ,że przypadkiem. Czy posiadanie hashi oznacza ,że choroba będzie postępować i bedzie coraz gorzej czy możliwym jest ,że hashimoto już nie bedzie się rozwijać i zostanie tak jak jest? Czy to indywidualna sprawa czy może ogólna zasada przy tej chorobie to ,że nie leczona postępuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ostatnie. Choroby auto lubią chodzić w parze do tego. I to super, że wykryto chorobę wcześnie :)

      Usuń
    2. A czy przy kompleksowym podejściu możliwe jest żyć bezobjawowo i bez innych chorób auto? Chodzi mi o zdrowie do końca życia, nie tylko za młodu.

      Usuń
    3. Może, ale nie musi, bo niestety nie mamy wpływu na wszystko - ale to dotyczy wszystkich, nie tylko osob z Hashi :)

      Usuń
  17. witam
    cóż życie spłata różne figle i właśnie tak...
    poznałem cudowną Kobietę...i takie tam... to nie ma znacznie... może tylko tyle że zwariowałem dla Niej..
    ale...
    wiem że od dłuższego czasu ma problemy z tarczycą..
    dziś się dowiedziałem że ma hashi..
    zacząłem od internetu oczywiście. i trafiłem tu...
    jeśli można prosić o rady na powiedzmy pierwsze dwa trzy tygodnie..
    dziś była na biopsji i wyniki za 2 tygodnie...
    pewnie dowiem się wiecej czytając..
    ale wiem że informacje od osób cierpiących na podobne schorzenia jest bezcenne...
    pozdrawiam Marek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko co napisałam w I częsci o Hashi musi być przetrawione :) Dieta jest zawsze na 1 miejscu, potem dociekanie czy jelita sa ok, czy poziom cukru nie skacze, jak pracuje watroba, czy nie ma chronicznych infekcji albo metali ciezkich jak srebrne plomby itd.

      Usuń
  18. Czesc, MS. Czytam Cie od dawna, wypowiem sie po raz pierwszy. Musze wyrazic frustracje. Mieszkam w Strasburgu. Francja, wydaje sie, cywilizowany kraj. O Hashi wiem od wrzesnia. Od wtedy bylam trzy razy u pani endokrynolog, lacznie podczas tych trzech wizyt w jej gabinecie spedzilam 5 minut. Dodam, ze na "dzien dobry" dostalam hormonki - 100 mikrogram. Po dwoch miesiacach, jak TSH wrocilo do normy, zaczelam miec bardzo silne tachykardie - dwukrotnie prawie zemdlalam. Przestałam je brac, na miesiac. Wtedy zaczelam szukac na własna reke i odkrywac, czym jest ta choroba.
    Dzisiaj jestem swiezo po wizycie u najlepszego endokrynologa w tym miescie, od ktorego dowiedzialam sie nastepujacych rzeczy :
    - hashimoto to choroba banalna (sic!)
    - zadne diety nie maja sensu, dieta bezglutenowa i ataki na nabial to moda (sic!)
    - poziom przeciwcial nie ma absolutnie zadnego znaczenia, bo hashimoto nie ma zadnych atakow ("jakie niby ataki??"), btw blyskotliwa anegdotka pana doktora: Otoz przeciwciala sa jak samochody - one sobie kraza w ciele i raz na swiatlach jest ich mniej raz wiecej, voilà tout
    - wg pana doktora mamy takze obecnie propagande roli witaminy D - on uznaje, ze to przesada i ze jak wzielam trzy razy witamine D na jesieni (dawki miesieczne) to w zupelnosci wystarczy.
    - mialam liste badan, ktore spisalam z Twojego bloga, jak mu ja podalam to mnie otwarcie wysmial, powtorzyl, ze ta choroba jest banalna, ze 3/4 jego pacjentow ja ma i zyja, ze moge dozyc do 100, oraz ze jak tylko ustalimy odpowiednia dawke hormonow to nie ma sensu zebym sobie glowe nia zawracala. Udawal, ze nie slyszy moich pytan o nawracajace infekcje (miesiac temu skonczylam antybiotyk, a dzis znowu mam angine i nie obedzie sie bez antybiotyku, bo trzyma mnie juz tydzien i zadne naturalne metody nie dzialaja).
    Zlecil całe TSH i T4.


    Skad w lekarzach taka... hm? Ignorancja? Arogancja? "Ja wiem najlepiej, wymyslasz sobie problem". Zero zainteresowania nowymi badaniami. Przeciez maja zjazdy, konferencje, kongresy. Nie czaje.

    Pozdrawiam serdecznie, dziekuje bardzo za to, ze nasz wspierasz.
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem,że to tragiczne ale uśmiałam sie Monika:)
      No cóż, nie zmieni to leczenia przecież czy zbadają czy nie. Nie wiem czemu, ale na pewno nie jest to wiedza jakiej się uczy, bo przecież w dzienniku do endokrynologi nie znajda odniesienia, że np. konwersja zachodzi w watrobie i jelitach, to jest w gastrologii...a przeciez kazdy patrzy na swoje. Ja juz raz nioslam do endo badania naukowe. Ale są wyjątki - medycyna funkcjonalna staje sie coraz barzdziej popularna, więc może za jakiś czas będzie lepiej. A to tak prywatnie ta wizyta?

      Usuń
    2. Ja tez sie usmialam (w duchu) na tej wizycie, powodow bylo sporo.
      Pewnie, ze prywatnie. Coz, tylko sie upewnilam, ze hashi trzeba tak naprawde leczyc samemu.
      Pozdrawiam raz jeszcze ! :)

      Usuń
    3. Jak czytam wasze opisy to nasuwa mi się bezprzecznie ta karkołomna hipoteza - jestem teraz na etapie czytania książki tej Pani więc nie jestem w stanie na razie się do tego wszystkiego odnieść, ale sama mam chorobę auto a zanim ją wykryto miałam kilka angin choć nigdy wcześniej na nią nie chorowałam. Poniżej przybliżenie tematu...
      http://www.eioba.pl/a/1q75/angina-genetyczne-czyszczenie-dna

      Usuń
    4. Ataki to ma łuszczyca, a nie Hashimoto... Ja sądzę, że lekarz ma po prostu zdrowe podejście, bo moim zdaniem z tymi wszystkimi dietami i suplementami mocno przesadzacie.

      Ja mam Hashimoto od 4 lat, nie stosuję żadnych diet ani suplementów (tylko kwasy omega-3, ale w ogóle nie jem ryb) i czuję się bardzo dobrze. Od ponad dwóch lat nie miałam nawet kataru, jem co chcę (może i mam nietolerancję laktozy, czy kazeiny, ale i tak nie lubię produktów mlecznych) i wszystko jest w porządku.

      Usuń
  19. Napisałam pod postem o grzybicy, ale stwierdziłam, że lepiej podepnę tutaj na wątku Hashimoto.
    MS - mam pytanie odnośnie suplementu -
    http://www.iherb.com/Nature-s-Way-Antioxidant-Formula-100-Tablets/4621
    co sądzisz o składzie, pod kątem Hashimoto.
    Patrzyłam na polecane przez Ciebie MegaFood, widzę oczywiście różnice, ale skompletowanie selenu, cynku, b-complex tylko z tej formy to spore nadszarpnięcie portfela. Do tego jeszcze witD, witC, Omega3 i robi się niezła lista.
    Z MegaFood patrzyłam na te -
    http://www.iherb.com/MegaFood-DailyFoods-E-Selenium-60-Tablets/4009
    http://www.iherb.com/MegaFood-Balanced-B-Complex-60-Tablets/36585
    Agata

    ps. dopiero ostatnio zwróciłam na węgle w mojej diecie. No i teraz jak sobie myślę, to ta słaba konwersja do T3 może mieć też przyczynę w zbyt małej ilości węgli. Tylko ja nadal nie widzę rozwiązania - protokół autoimmunologiczny a ilość jaką piszesz 200-300g dla tarczycy - jak żyć?;) Zboża odstawione (ok, jem wafle ryżowe i tylko tyle), jajka też, zero nasion i orzechów, o nabiale dawno nie pamiętam. Podbijam węgle bananem i jabłkiem, ale to nadal za mało. Jak mogę to kupuję świeże kokosy i je przerabiam, bo mleko kokosowe w puszkach to niestety syf, ostatnio jak kupiłam to czułam bardziej puszkę niż kokos:/ Może masz jakieś rady? Albo ktoś kto jest też na diecie auto-paleo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodkie ziemniaki, topinambur, skrobiowe warzywa, możesz poszukać kasztanowych mąk czy też jeśli banan jest ok to ananas, winogrona, daktyle, rodzynki - to co ma mało fruktozy i więcej glukozy.

      Co do supli, nie upieram sie z Mega Foods absolutnie, można spokojnie poszukać przyjemniejszych dla kieszeni. Masz ewidentnie niskie T3 i wysokie/normalne T4?

      Usuń
    2. Czyli słodki ziemniak dozwolony, super, sprawdzę jak reaguję na to co wypisałaś - dziękuję.
      Pisałam do Ciebie na face z wynikami:) -

      04.10.2013 -
      TSH - 1.9 (0.27-4.20),
      Ft3 - 3.09 (3.1-6.8) obniżone,
      Ft4 - 22.62 (12.0-22.0) podwyższone

      29.01.2014 (po operacji) -
      Morfologia w normie.
      TSH - 12.98 (0.27-4.20) podwyższone,
      Ft3 - 2.24 (3.1-6.8) obniżone bardziej,
      Ft4 - 16.77 (12.0-22.0),
      A-TPO - 305.9 (<35.0)

      16.02.2014 -
      TSH - 11.53 (0.27-4.20) podwyższone,
      Ft3 - 2.76 (3.1-6.8) obniżone,
      prolaktyna 5DC - 9.39 (4.7-23.3) a po obciążeniu 1tabl. metoclopramidum - 205.5,
      cholesterol całk. - 324 (120-200), HDL - 85.6 (40.0-80.0), LDL - 228.6 (0-100),
      trójglicerydy - 48.8 (35.0-150.0)
      glukoza - 94 (74-106)
      ALAT - 14.7 (0-31), ASAT - 21.6 (0-31), GGTP - 11.0 (7.0-32.0)
      Magnez - 2.08 (1.6-2.6), Fosfor - 3.84 (2.7-4.5), Żelazo - 109.1 (50-170)
      CRP - 0.1 (0-5), OB - 5, Morfologia - norma
      Kreatynina - 0.66 (0.55-1.00), Bilirubina całk - 1.19 (0.30-1.20)
      badanie moczu -> ciała ketonowe - 0.5 mmol/l (+), ph - 6, SG: 1.020, LEU/NIT/PRO/BIL/ERY - neg, GLU/UBG - norm

      03.03.2014
      Progesteron 20DC - 34.66 (faza lutealna - 5.3-86.0)

      To wszystko co obecnie udało mi się zrobić. Za jakiś tydzień powtarzam TSH, ft3, morfologię i mocz. Zwróciłam uwagę na stres, sen, odrzuciłam jajka i kaszę jaglaną, które jadłam (zmniejszyła się ilość gazów, więc coś musi być na rzeczy). Za chwilę sprawdzam pasożyty i wirusy wymienione przez Ciebie w chorobach auto. Zdecydowałam się na terapię czaszkowo-krzyżową (u sprawdzonej osoby, znam osoby które przeszły i widzą ogromną różnicę). Myślę jeszcze o teście na nietolerancje, eliminacyjna odpada, za dużo na początku restrykcji, a ja wciąż walczę z wagą, jak mnie olśniło co do węglowodanów i zaczęłam zwracać na nie większą uwagę, to waga trochę drgnęła do góry. Nie wiem czemu mi to umknęło. Zamówiłam też enzymy trawienne i standardowo antyoksydanty, selen, wit.D, buforowaną C, B-complex, do tego Ashwagandha.Terapeuta znający choroby autoimmunologiczne poszukiwany...;)
      Się rozpisałam;)

      Pozdrawiam!
      Agata

      Usuń
    3. Agata,nozesz napisac jakie konkretnie suplementy zamowilas?. Karla

      Usuń
    4. Jasne. Ale jakby co to nie czuję się ekspertem.
      Takie zamówiłam teraz, dopiero doszły, więc się nie wypowiem na ich temat.

      Himalaya Herbal Healthcare, Ashwagandha
      Now Foods, Vitamin D-3, 2000 IU
      Now Foods, Selenium, Yeast Free, 100 mcg
      Now Foods, Magnesium Ascorbate
      Country Life, Gluten Free, Super 10 Antioxidant
      Country Life, Gluten Free, Basic-B Caps

      Poprzednio miałam te:
      Country Life, Gluten Free, Daily Total One, Iron-Free
      Jarrow Formulas, Vitamin D3, 1000 IU
      Now Foods, L-Glutamine, Double Strength, 1000 mg

      Szukam jeszcze witaminy K2.

      Agata

      Usuń
  20. Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam artykuły o Hashimoto, wielki pokłon za wiedzę i jej zrozumiałe wykładanie :) U mnie ostatnio problem wystąpił w postaci bardzo bolesnych zaparć, zostałam skierowana na chyba wszystkie możliwe badania, wszystkie wyszły dobrze (i morfologia i crp i mocze, ale też lamblie, helicobactery, nawet panel wątrobowy się trafił...) Zaczęłam jeść błonnik (sollievo liofibra) - pomogło na jakiś czas, ale cały czas mam bardzo napełniony brzuch, tak jakby tam bardzo dużo zalegało... dietę mam zdrową w konwencjonalnym pojęciu, czyli nie za dużo tłuszczy zwierzęcych, ale jem mięso, dużo warzyw, głównie gotowanych, a apieczywo razowe raczej i żytnie... Jak się okazuje, chyba za małą wagę jednak do diety przywiązywałam. Jakieś 1,5 miesiąca temu w ramach wzięcia się za siebie zaczęłam chodzić na basen, pływam przez godzinę, dośc intensywnie, Po miesiącu zaczęłam mieć bardzo mocne uderzenia serca i ciągłe zmęczenie wystepujące nie tyle po wysiłku tylko permanetnie. Poszłam z tym do mojej kardiolog (miałam małą arytmię), ale ona wykluczyła sprawy sercowe. Poleciła sprawdzić tarczycę. No i się zaczęło... Tsh - 5,47 (norma do 4,2), fT4 - 1,04, fT3 2,77, antyTPO 270.... Sprawa jest o tyle jasna, że coś z tarczyca jest nie tak, pytanie jak nie tak... Nie wiem teraz do kogo z tym iść, co robić... zaznaczę, że przez ostatnie 2 tygodnie przytyłam z 4 kg, przy tej samej diecie... nie choruję na żadne infekcje (mimo, że domownikom w sezonie się zdarza jakiś wirusek), przy poprzednich badaniach tsh miałam w roku 2006 3,8, w 2009 2,88, ale nigdy temat nie był zgłębiany, "bo w normie".... Dodam jeszcze że w tych latach i raz jeszcze w miezyczasie straciłam w sumie 3 ciąże... dziś wydaje mi się że związek między wynikami tsh a tym jest oczywisty. Muszę sobie jakoś pomóc, bo czuję się ze sobą wprost fatalnie... Od czego radzisz zacząć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może powiem po sobie -
      Dieta to mus, i to nawet nie paleo, a paleo dla chorób autoimmunologicznych. Jeżeli ciężko Ci wszystko wykluczyć od razu, to jedź po kolei - najpierw gluten, później nabiał, następnie np. psiankowate, orzechy itd., kolejny krok to reszta zbóż i jajka. Da radę, z czasem jest łatwiej:)
      MS wszystko wypisała w artykułach o Hashimoto - przyczyny, dieta, co zaadresować, diagnostyka, ewentualne suplementy jeżeli już wiesz co Ci dolega - kopalnia wiedzy:)
      Sen i stres są też istotne.
      Nie wiem co u Ciebie jest przyczyną zaparć, ale jeżeli robiłaś standardowe testy na np. pasożyty, to one nie zawsze wychodzą. Trzeba powtarzać, albo szukać innych metod niż tradycyjna diagnostyka. Naprawdę nasłuchałam się, że badanie kału w naszych laboratoriach to bujda. To też z doświadczenia mówię, bo miałam testy na pasożyty i milion innych, a na końcu się okazało i tak, że to jednak pasożyty (a były wykluczone na początku!).
      Życzę powodzenia.
      Agata

      Usuń
  21. witam serdecznie.chcialabym sie z toba skontaktowac prywatnie np.przez meila.jesli jest taka mozliwosc prosze o kontakt na adres agusiap1981@interia.pl.

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam.
    Moje przeciwciała wynoszą 1300. Jutro mam wizytę u endokrynologa i chcę podziękować Pani za artykuł. Dzięki niemu wiem o co pytać.

    Jola

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo dziękuję Pani za artykuł. Jestem bardzo zaniepokojona, mam Hashimoto i przyjmuję obecnie Euthyrox od około roku, ale tak na prawdę nie odczuwam poprawy, jeżeli chodzi o samopoczucie. Jest nawet gorzej, a na wynikach jest różnie. Czasami dobrze, ale dosyć częste mam wahania przechodzące z niedoczynności w nadczynność... Czy mogłaby Pani polecić jakiegoś dobrego endokrynologa w Warszawie? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. MS, mam krotkie pytanie:
    Biore 25 mikrogram Levotyroxu i na dzisiejszym badaniu wyszło, ze mam TSH nadal podwyzszone - 5,46 (od stycznia spadło z 6,50). Czy Twoim zdaniem powinnam dawke zwiekszyc automatycznie (lekarz proponuje 25 w dni parzyste, 50 nieparzyste), czy sprobowac jeszcze poczekac, moze spadnie samo naturalnie z wykluczeniem nabialu? (jem jeszcze troche - glownie sery i tlusta smietane, ale jesli pomoze wykluczenie go z diety to wyklucze).

    Pozdrawiam serdecznie!
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  25. Staram się , czytam czytam i nie wiem czy jestem na to wszystko za głupia, niektóre informacje w internecie wzajemnie sie wykluczają i naprawdę nic nie rozumiem. Chciałabym,abyście uzupełnili moje informacje o suplementach bo chciałabym zacząć je w końcu stosować.

    Moje wyniki z 15.03.2014r - gdzie czułam się znacznie gorzej niż 2-3 miesiące wcześniej:
    Tsh 8.14 (n. 0.4 - 4) - 215%
    Ft3 3.73 (n 4 - 8.3) - minus 6.28%
    Ft4 10.51 (n 9 - 20) - 13.73%

    a wyniki ze stycznia:
    żelazo: 45.19% [wynik 85.8, norma (37 - 145) ]
    ferrytyna 26.42% [wynik 49.19, norma (13 - 150) ]

    przyjmuję wyłącznie letrox 75

    Więc tak:

    Selen - Dawka minimum 100 mikrogramów ale wskazane 200 mikrogramów. Pomaga w przekształcaniu tyroksyny w trijodotyroninę czyli T4 w T3, - doczytałam i wnioskuję, że stosujemy do momentu wyrównania i osiągnięcia pożądanych wyników się FT3 i FT4 - ile powinny one wynosić ok 60%? U mnie w aptece jest dostępny Selen+ wit E. Doczytałam, że można spożywać orzechy brazylijskie 1 orzech odpowiada 50 mikrogramom selenu. Czyli jak przyjmuje przez 3 miesiące odstawiam i po tyg sprawdzam Ft3/Ft4?

    Witamina D - Minimum 2.000 - i co dalej? przyjmować przez miesiąc, odstawić i po tyg spr wynik? Jeśli będzie ok to zmniejszyć dawkę D3 do 1000 czy odstawić całkowicie?

    Witamina C - można brać nawet w dawce 1000-3000 mg dziennie (dzielone tak aby w jednej dawce było max 500-1000 mg), 400 mg to absolutne minimum

    Kwasy tłuszczowe Omega 3 - minimum 2 gramy dziennie codziennie. A najlepiej 2 gramy EPA + DHA (patrz etykieta Twojego suplementu). Nie ma wyjątków i dni przerwy powinny być w tzw stałej suplementacji, ponieważ ryby jemy rzadko więc musimy wspomagać się suplementami, najekonomiczniejszy preparat na rynku do Olimp Gold Omega 3. No i ktoś nt tego pisał, że naturalne kwasy tłuszczowe pozyskuje z siemienia lnianego, a gdzie indziej pisze, że siemię lniane jest nie wskazane.

    Magnez - w dawce 400 mg magnezu - w aptece szukałam cytrynianu magnezu, ale nie ma, znalazłam mleczan magnezu z dawką 60mg - wychodzi, ze musiałabym przyjmować 7 tabletek dziennie. I tak na stałe? Czytałam też że można robić kąpiele z chlorku magnezu CZDA, ile taki czysty chlorek dostarczy zapotrzebowania naszego organizmu - zastąpi tabletki?

    O diecie też już przeczytałam - bezglutenowej, bezmlecznej, itp - nie wiem zaczyna mnie to przerażać.

    OdpowiedzUsuń
  26. Czy mozesz wyjaśnić dlaczego intensywny wysiłek fizyczny źle wpływa na Hashimoto ? Trenuje boks rekreacyjnie i niechciałabym tego stracić a przeciwciała są teraz u mnie w liczbie 900.

    OdpowiedzUsuń
  27. tak czytam i czytam i czytam i stwierdziłam że też Wam się wyżalę, bo kurcze gdyby nie internet jak rany ... nie wiem skąd człowiek czerpał by wiedzę. Ja trafiłam do endokrynologa, ponieważ w pewnym momencie stwierdziłam że albo psychiatra i kaftanik albo to hormony bo do diaska nie radzę sobie ze sobą. Poszłam do lekarza ogólnego dostałam skierowanie na podstawowe badania krwi. Jednocześnie wybrałam się do ginekologa bo od kilku miesięcy dokuczało mi napięcie przedmiesiączkowe - tutaj uwaga !! brawa dla Pani doktor dostałam tak wypaśione skierowanie jakiego w życiu nie otrzymałam - no ale na tym się skończyło, hormony "damskie" wyszły mi ok, ale wyszły przeciwciała no więc rozkazano mi się zapisać do endokrynologa. Oczywiście na pms Pani doktor rozłożyła ręcę ( mimo że mam 33 lata i w życiu nie wiedziałam co oznacz ból piersi przez okresem a okres sam przychodził jak dzwon co do minuty ) otrzymałam poradę że mój układ hormonalny dojrzewa :/ ... tu opadła mi szczęka. Wybrałam się do Pani endokrynolog niemalże w 2 minuty później bo okazało się że jest wolna. Tutaj Pani zabiła mi ćwieka twierdząc że hormony mi dojrzewają i tyle moje wszelkie problemy pt. wypadające na potęgę włosy ( skomentowała że najwidoczniej przesadzam z farbowaniem...) mega złe samopoczucie, zimno, problemy ze snem, ect w badaniach wysokie przeciwciała i hiperprolaktynemia... generalnie potraktowała mnie jak hipochondryczkę, od biedy obmacała mi szyję i skierowała na usg - ale bez 2 zdań wymuszone. Na usg Pani doktor wpadła w panikę bo namierzyła po 2 wielkie guzy w każdym z płatów. Dostałam skierowanie na biopsję. Nie ukrywam że za kłuciem w szyję nie przepadam ale tu nastąpiła kulminacja Pan dr. stwierdził że na zdjęciach widzi gigantyczne przetoki i że pseudo guzy są mega unaczynione w zw. z czym nie wykona mi biopsji bo to już koniec nie wolno tego dotykać ponieważ się wykrwawię i umrę koniec kropka. O szoku jakiego doznałam nie będę nawet pisać. Wytargowałam jednak że no skoro mam umierać to może jednak można jakoś sprawdzić na co? ... no więc tak mam wykonać scyntygrafię tarczycy ... zrobiłam prywatnie na cito. Pani doktor omawiająca zdjęcie, jedyna która w tym momencie zdobyła jakiekolwiek moje zaufanie stwierdziła że to nie żadne guzy a Hashimoto ... wróciłam na biopsję - zrobili mi ją, oczywiście nie były to guzy, aczkolwiek nie byłam u tego samego Pana sadysty. Wróciłam do edokrynologa i co nie mam jeszcze niedoczynności trzeba czekać aż będzie gorzej jeszcze jest zbyt dobrze. Żadnej informacji na temat diety, funkcjonowania itp. A przecież od samego faktu że wiem co mi dolega nie czuję się lepiej :) ... Osobiście to mocno rozważam czy jestem w stanie stwierdzić czy jakikolwiek lekarz wie co czyni ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomniałam dodać że owe guzy opisane na scyntygrafi zostały jako wyspy pracującej jeszcze tarczycy ...

      Usuń
    2. Twoja historia świadczy o tym, na jakim poziomie mamy lekarzy radiologów i endokrynologów.
      Ja się leczę na hashi od 3 lat (cale dziecinstwo w poradni endo),mam 52 lata. Od prawie roku nie mam opieki endokrynologa i nie zanosi się,że go znajdę . Leczę sie sama przy pomocy lekarza rodzinnego.Skutek "samowolki", albo raczej "przymusowolki" jest taki,że od tygodnia czuje się bardzo źle. Na szczescie trafilam tutaj i musze sobie znowu sama umiec pomoc w tej chorobie, która wczesniej , przyznam, nie przejmowalam sie,bo przeciez jej nie widac i są gorsze schorzenia. Kobietom chorym na Hashimoto pozostaje internet. Smieszne i straszne.Ale taki kraj.

      Usuń
  28. No to dołożę i swoja cegiełkę : o tym że mam to cudeńko dowiedziałam się przypadkiem od.....irydologa , do którego zaciągnęła mnie sąsiadka,Zgodnie z zaleceniem poszukałam endokrynologa (prywatnie) bo na FZ niema co liczyć .Poszukałam go w internecie, wg rankingu i opinii pacjentów na tym terenie jest najlepszy.
    Utytułowany do granic możliwości ( i nawiasem mówiąc b, sympatyczny i ,,,,niedrogi ) wyjaśnił mi że to choroba z autoagresji i biorąc hormony dożyję setki (100 na początek) i nic więcej robić nie muszę
    Podpowiedziałam więc grzecznie że może zacząć likwidować najpierw przyczynę, a skutek sam ustąpi.
    Na co utytułowany Pan dr odrzekł, że nauka nie jest jeszcze na tym etapie.Pozostało mi więc podziękować , grzecznie bo gdzie mi do dyskusji z takim ogromem wiedzy . a na tym etapie jeszcze nic nie wiedzialam

    Zaczęłam więc na własną rękę szukać informacji Zrobiłam test ImuPro300 który wykazał nietolerancje pokarmową na aż 39 produktów , a więc dość drastyczne cięcie żywieniowe przez rok, dostosowałam się i dalej się dokształcałam.
    Dr Różański ( moja alfa i omega od ziołolecznictwa ) napisał ,że choroba ta jest uleczalna !!! (chyba że już zjadła tarczycę) wystarczy wyleczyć system immunologiczny .Podaje zioła , które wspomagają jego leczenie;
    Co robiłam :
    - nie jadłam produktów z wykazaną nietolerancją, jem mięso ale tylko królicze (króliki nie noga być karmione sztucznie boby zdechły)
    - zrobiłam 3 krotna kurację czystkiem ( w celu pozbycia się ewent pasożytow)
    - połykałam Resveratrol w ilości zalecanej do wagi ciała (sprowadzałam z zagranicy dobrej jakości
    -połykałam olej z Kryla
    - połykałam wit E 1000 j dziennie
    - wypijam do dziś dzienne szklankę soku z cytryny
    - dodatkowo piłam dziennie szklankę ziół rdestowca japońskiego(jest w resveratrolu)
    - zażywam do dziś probiotyk VSL3# bo jest najlepszy na świecie , który pozbawił moje jelita przepuszczalności
    - raz w tygodniu obowiązkowa lewatywa
    Poza tym ostropest plamisty 3 łyzki dziennie i otręby babki plesznik raz dziennie( to biore do dziś i dobrze się czuję)
    To trwało pół roku .Moje przeciwciała z 800 zeszly na 150
    Tsh z 11.4 na 3
    Z tymi wynikami poszłam do mojego utytułowanego doktora , który kazał przyjść na kontrolę właśnie za pół roku.Ucieszył się bardzo z moich wyników i był z siebie bardzo zadowolony że dobrał mi ich właściwą dawkę (bo to jest b,ważne tak twierdzil) i nie przypuszczał że w tak krótkim czasie osiągnie taki rezultat
    Zmniejszył mi dawkę do 0,25 i kazał pokazać się za rok
    I tu trochę zgłupiałam , bo myślałam że moje wyniki są na tyle dobre i czuję sie b,dobrze, włosy przestały mi wypadać , schudłam 8 kg ,że nie muszę już brać leków i to mu zasugerowałam .O nie , nie !! powiedział Pan doktor leki to już będzie musiała brać Pani do końca życia !
    Może ktoś skomentuje słowa Pana doktora
    Postanowiłam sobie że zaryzykuję miesiąc.Nie brałam leku. Po miesiącu zrobiłam badanie Tsh 2 przeciwciała 130
    Może rzeczywiście trzeba brać te hormony żeby nie zrobil się wynik poniżej normy ?
    Co Wy na to ?



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nikt nie skomentował Twojej historii, też jestem bardzo ciekawa, czy to prawda, że te leki trzeba brać mimo, że już wszystkie wyniki i odżywianie ok..

      Usuń
    2. Zgadzam się, szkoda.

      Usuń
  29. Witam, bardzo proszę o artykuł dot. tężyczki utajonej + hashimoto. Już kilka osób ma złączenie tych chorób. Faktycznie przy uzupełnieniu witaminy D jest różnica, ale uważam,że jest to bardziej skomplikowane i sama tężyczka bardziej stymuluje hashimoto, niż mi się wydaje.

    OdpowiedzUsuń
  30. po przeczytaniu wielu informacji w internecie mam mętlik w głowie. 3 lata temu zrobiłam TSH = 6, TPO=10, szybko popędziłam do endo. Tam usyszałam, że mam niedoczynność, ale Hashimoto nie mam. Zrobiłam usg tarczycy wyszło w porządku, ale tarczyca delikatnie zmniejszona. Moja endo nadal twierdziła, że nie mam Hashimoto. JA byłam całkowicie zielona w tym temacie, więc nie pytałam co, jak i dlaczego. Zaczełam brać letrox 50, potem 75, teraz mam TSH 0,70, więc zaczełam brać przez 6 dni letrox 75 i siódmego dnia letrox 50. Zmieniałam endo i tweraz usłyszałam, że na pewno mam Hashimoto, bo sa tylko 3 przyczyny: niedobór jodu(ale w Polsce to niemozliwe - mam 25 lat i sól była od dawna jodowana), usuniecie tarczycy badź Hashi, więc stwiedziła że na pewno mam Hashimoto. Nie moge tego zrozumieć jak wczesniej dwóch endokrynologów stwiedziło, że nie mam HAshimoto, a teraz inny twierdzi, że na pewno mam mimo, że przeciwciała miałam w normie, przed rozpoczeciem leczenia syntetykiem i nadal mam w normiie (10). Czy może tak być, że jednak mam niedobór jodu i to jest przyczyną niedoczynności. Bardzo proszę o odpowiedź.
    Pozdrawiam. Zagubiona w gąszczu sprzecznych informacji

    OdpowiedzUsuń
  31. Czy przy karmieniu piersią można przyjmować jod, który jest w kompleksie witaminowym?
    Czy przy Hashimoto nie zaszkodzi mi, i czy jest potrzebny dziecku - czy przechodzi do mleka matki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podbijam, dokładnie na to pytanie szukam odpowiedzi.

      Usuń
  32. Witam serdecznie. Ja na Hashimoto choruję już 4 lata(mam 23 lata). Jest różnie, nie mogę powiedzieć, że czuję się dobrze bo tak nie jest. Obecnie piję Euthyrox N 100. Mam nieustanne zwroty głowy, czasem po minimalnym wysiłku mam czarne plamy przed oczyma co powoduje,że nic nie widzę. Tycie też nie jest moją największą bolączką. Natomiast rzeczą która mnie wykańcza jest straszny ubytek włosów. Z tego wszystkiego doszło do tego,że panicznie boje się myć już nawet włosy. Wyczesuje po myciu oczywiście jak wyschnął 1500 włosów, 2 tysiące. Wiem, że brzmi to zupełnie niepoważnie, ale jestem tak zdesperowana, że liczę te włosy. Mam ich juz tak mało, że widać mi gołe miejsca na skórze. Bardzo proszę o wiadomość czy picie drożdży pomoże mi w moim problemie. Internet wszem i wobec jest zalany różnymi informacjami o cudownym działaniu drożdży. Czy w chorobie hashimoto dozowolone jest picie drożdży? Nadmienię, że wypróbowałam już większość specyfików aptecznych i nic mi nie pomogło. Nurtuje mnie jeszcze jedno pytanie dlaczego jajka mają taki szkodliwy wpływ? Dlaczego ich spożycie jest wielce niewskazane? Z góry serdecznie dziękuję za pomoc, której tak bardzo potrzebuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, podobnie jak Ty cierpię na utratę włosów przez Hashimoto. Nie martw się jednak bo na szczęście można sobie trochę pomóc. Polecam oczywiście zdrową dietę, picie ziół typu pokrzywa i skrzyp (rozsądne picie z przerwami, poczytaj o tym na blogach włosomaniaczek)- dzięki temu wyrosło mi mnóstwo nowych włosków, najbardziej pomogły mi jednak wcierki w skórę głowy. Robię sobie od ponad roku ziołowe wcierki:zalewam spirytusem zioła wzmacniające włosy (skrzyp, pokrzywa, łopian, tatarak, szałwia i wiele innych) rozcieńczam woda i prawie codziennie wcieram, efekty są zadowalające. Oczywiście za dwa razy do roku mam masowe wypadanie włosów, ale suma summarum wyrastają nowe. Poczytaj jeszcze o olejku rycynowym i rzepie, to są stare babcine metody ale działają!!!!Znam ludzi którzy uratowali nimi łysiejące łowy.Powodzenia!

      Usuń
  33. Dziękuję ślicznie za wskazówki:) Piłam skrzyp i pokrzywę, ale niestety niewiele mi to pomogło. A sił już mam coraz mniej:( Przepraszam, że się tak zapytam,ale gdy Pani robi wcierki codziennie to z tą samą częstotliwością myje Pani włosy? Ja przed każdym myciem włosów przeżywam traumę i psychicznie nie dam rady ich myć tak często, nie mam siły patrzeć jak tak ,,masowo,, wychodzą:( A jeśli chodzi o te zioła, to mogą być w torebkach czy należy ich szukać w terenie? Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  34. Tak się zastanawiam na ile te zalecenia dietetyczne mają jakąś podstawę naukową. Pamiętam jak była ogromna moda na makrobiotykę i moja mama w to weszła. Dietę ustalał lekarz ogromny zwolennik diety. Pamiętam dni kiedy miała jeść tylko pszenicę. Teraz już się o makrobiotyce nie wspomina, weszły inne mody zwłaszcza paleo. Ciekawa jestem na jak długo i czy za lat 20 ktoś jeszcze o niej będzie pamiętał?
    Od niedawna mam problem z tarczycą a właściwie wiem o tym od niedawna. Tsh 1,27 (norma 0,27 - 4,2)ft3 3,16 (2- 4,4), ft4 1,11 (0,93 - 1,7), anty tpo 8,15 (0 - 34) anty tg 434,8 (0 - 115). Kortyzol o 8 rano 20,28 (6,2- 19,4). Endokrynolog stwierdziła, ze kortyzol tak mierzony o niczym nie świadczy powinien być badany przez dobę (niby gdzie mam sobie to zrobić). Mam w usg stwierdzone wiele guzków dwa z płynem. Dalsze leczenie endo uzależniła od biopsji (robię ją u jakiejś biopsjowej sławy). Wyczułam jednak, ze endo nie bardzo wierzy, że tarczycę da się uratować. Co jeśli tarczyca zostanie wycięta? Czy zniknie problem hashi a organizm poszuka sobie innego wroga np trzustkę? Czy po wycięciu tarczycy mam dalej trzymać się zleceń żywieniowych jak w hashi czy też takich jak ogólne dla autoimmunologicznych. Na razie objawy mam dośc nikłe. Czasem pocę się w nocy, od 3 lat mam problem z wypadającymi włosami ale dermatolog (dzieki której wykonałam badania tarczycy i wykryłam problem) twierdzi, że włosy są w taj chwili w całkiem dobrej kondycji. Miewam czasami bóle stawów w dłoniach czasem w kolanach ale reumatolog nie stwierdził zapalenia stawow (anty ccp ponizej 7 norma poniżej 17). Odstawiłam gluten i nabial. Na razie nie przewiduję odstawienia jajek czy pomidorów, uważam na potrawy niebezpieczne dla tarczycy. Nie wiem jak traktować sól jodowaną - bać się czy nie. Bardzo lubię kiełki zwłaszcza zimą i nie bardzo zrozumiałam - czy mam unikać kielków lucerny a kiełki brokuła czy rzodkiewki są ok. Zazwyczaj zjadam zimą dziennie ze 3 łyżeczki kiełków. Biorę wit D3, Omegę 3,gastrolog zalecił B kompleks i kwas foliowy. Mam taki sobie poziom b12 336 (norma 211 - 911) ale nikt mi nie przepisał b12 a chyba sama jej kupić nie mogę. Dermatolog zalecial selen 100mg ale zrobiłam sobie poziom selenu i wyszedł 111 (norma 50 - 120) i nie wiem czy brać go nadal. Wyczytałam, ze niepotrzebna suplementacja może spowodować poważne komplikacje zdrowotne. W jednych z czytanych porad dietetyka dowiedziałam się, ze eliminacja pokarmów nie poparta badaniem przeciwciał nie ma sensu ale ja już tyle wydałam pieniędzy na badania, ze już nie mogę sobie zafundować badań nietolerancji - są strasznie drogie i do tego mam obawy o ich wiarygodność. Ludziom wychodzą strasznie dziwne przeciwciała albo na to co jedzą stale albo na coś egzotycznego, czego w życiu nie jedli. Nie ukrywam, że boję się wyniku - nietolerancja na wszystko. Wtedy zostanie się tylko powiesić. Mam 55 lat pochodzę z rodziny osob długowiecznych. 94 lata życia to norma mimo że wszyscy chorują gastrologicznie (ja też). Miałam wię nadzieję, że jeszcze trochę pożyję. Teraz widzę to w czarnych barwach. Ile mi zostało z tą chorobą albo z innymi jakie się dołączą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chciałabym z Tobą pogadać, mam 52 lata i też świeżo zdiagnozowane hashi, mam jeszcze inną chorobę autoimmuno. Czuję się fatalnie i nie wiadomo, co robic. Wzięlam dopiero dwa razy Euthyrox, ale coś mi nie bardzo...

      Usuń
  35. Witam serdecznie!
    Mam prośbę, bo przyznam, że pani doktor, u której dziś byłam stwierdziła, że wszystko ze mną jest oki, ale jednak trochę się z tym nie zgodzę. Mam 31 lat, choruję na Niedoczynność tarczycy od ponad 10 lat (wywnioskowane z objawów, które nie dawały mi żyć) a leczę się od 7 lat z przerwami (różni lekarze=różne opinie). Od roku staramy się o potomstwo, z marnym skutkiem, choć miłym dążeniem ;)
    Proszę o wyjaśnienie co oznaczają moje wyniki:
    TSH: 1,79 n.0,27-4,2 (dokładnie miesiąc temu byłna poziomie 3,14) [n]
    Ft4: 24,7 n.12,8-20,4 [w]
    Anty-TPO: 5,1 n. <34 [n]
    TRAB p/p rec TSH: 2,26 n. 0-1,75 [w]

    Czuję się jakby ktoś przemielił mnie, zjadł i wydalił... Marnie.
    Dziękuję z góry za pomoc!!!

    OdpowiedzUsuń
  36. mam pewien problem dietetyczny. Oprócz diety eliminacyjnej (wyeliminowałam gluten, pomidory, ziemniaki, paprykę, strączki, mleko - nabiał zostawiłam) jestem jeszcze wegetarianką i szczerze nie mam już pomysłu na pokrycie zapotrzebowania na białko ... Jakieś pomysły?
    Jak widzę, że powinnam wyeliminować jeszcze jajka, nabiał, grykę i ryż to mi się zaczyna chcieć płakać tak szczerze ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zostawiłaś w diecie to co najgorsze mleko i nabiał , odstaw a za tydzień poczujesz sie lepiej jprzerzuć sie na kasze jaglaną ( nasze polskie zloto) ma wszystko czego nasz organizm potrzebuje, jest smaczna , można z niej robić wszystko ( mnóstwo przepisów w internecie) nie przejmuj sie tak białkiem , potrzebujemy go tylko 78 g dziennie jest jeszcze taka kaszka nazywa się quinoua (wym, kinuła) ma m wszystko wtym białko i wazne aminokwasy .Sprawdz czy nie masz "gości" w swoim organizmie

      Usuń
  37. Czy przy Hashimoto anty TPO zawsze jest podwyższone (biorąc np Euthyrox)?
    Nawet jak TSH, T3, T4 są w normie?

    OdpowiedzUsuń
  38. Przeczytałam caly artykuł i wszystkie komentrarze a to dlatego , że tez mam te przypadłośc , Logiccznie mysląc, jeżeli ta przypadlośc jest skutkiem systemu odpornościowego, to branie lekw łagodzi ob jawy a nie leczy.Wyleczyć trzeba system odpornościowy.Takie tez zdanie powiedzialam mojemu specjaliście ze stopniem doktora .: wyleczyc przyczynę a skutek sam zniknie -odpowiedż była szokująca : nauka nie jest jeszcze na tym etapie.Zrobił USG, przepisal hormonki , skasował za wizytę( bo mozliwosć skorzystania z FZ jest bez szans i na tym koniec .Doszłam więc do wniosku że sama musze szukać wyjscia,Jakakolwiek próba sugestii z mojej strony w ocenie mojego "specjalisty doktora" dot np badań pomocniczych, diety, zmiany klimatu, itp wg jego oceny jest niepotrzebna, trzeba sie do choroby przyzwyczic brac hormonki i bedzie O.K , dozyję starosci
    Z komentarzy wynika że on nie jeden jest taki ,
    Ilosc moich przeciwcial (800) iwynik TSH 10,2 nie uważał za tragiczne, wiec postanowilamze jest to moja ostatniia u niego wizyta i nie polecę go nikomu , chociaż wybrałam go na podstawie rankingu internetowego z pierwszego miejsca,
    Zaczęłam sie "uczyć " mojej choroby.Duzo czytałam.Zrobiłam wszystkie badania pomocnicze( z własnej kieszeni bo z FZ tylko TSH i to raz na rok od lekarza pierwszego kontaltu ,
    Mimo zlych wyników nie skorzystałam z końskiej dawki przepisanych hormownów,( jednak je brałam ale w dawce 1/2 tabletki o.25 ze strachu) szukałam alternatywnych metod leczenia ,.na blogu dr Różańskiego, wyczytałam , że przypadlośc jest do wyleczenia , lecząc właśnie przyczynę , nie objawy,Test ImuPro wykazal nietolerancję pokarmową na prawie 35 produktów w tym gluten
    Więc na poczatek wyeliminowałam je wszystkie z diety jak i warzywa psiankowe oraz zawierające jod,,nastepnie za rada dr Różańskiego zaczęłam połykać Resveratrol ( nie z winogron ale z rdestu japońskiego) i dodatkowo jeszcze piłam herbatke z tego rdestu , jedną szklanke dziennie , sporadycznie pilam tez zielona herbatę, zawsze też staralam sie miec ciepłą szyję bo podobno tarczyca nie lubi chłodu, i codziennie piłam kwas buraczany dla moich jelit
    Po dwóch latach mam taki wynik :przeciwciala- 134, TSH 3- 2.7 , FT3 i FT4 w we właściwych proporcjach , badania robię co kwartał i na razie wynik sie utrzymuje, Nie jest on jeszcze idealny , ale w porównaniu do początku to już coś .
    Ostatnio znalazlam stronę Stowarzyszenia Zdrowe Pokolenie, którego zalożycielka na You Tube wygłasza wykłady, twierdząc ,że przyczyną absolutnie wszystkich chorób są pasożyty o ktorych istnieniu nie mamy świadomości i ich eliminacja jest środkiem do zdrowia ,Odsłuchując tego trudno nie przyznać Jej racji > Byc może mam jeszcze jakiegos gościa , ktorego nalezy sie pozbyć i wroce do normy. Jak to sprawdze na sobie to o tym napisze Sa też świadectwa osób , które dzięki jej pomocy wyleczyły sie z chorób tarczycy

    OdpowiedzUsuń
  39. od czerwca pomimo brania letrox 50/75 tsh urosło z 4,35 na 5,13 za to ft4 zwiekszyło ilosc

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam zdiagnozowane Hashimoto,mimo brania syntetycznych hormonow(od 4 lat,euthyrox25 i 50 naprzemiennie) ciagle czuje sie zmeczona i mam problemy z waga,dodam ze w maju mialam badane hormonu i poziom byl wyrownany,ostatnio moje problemy ze zmeczeniem tak daly mi sie we znaki ze zwiekrzylam dawke euthyroksu na 75,dzis odebralam wyniki badan tsh i okazalo sie ze wynosza duzo ponizej normy 0,04,doszly do tego klopoty ze snem,wieksze zmeczenie,mimo diety tycie i potworne kolatanie serca,co mam robic zeby poczuc sie choc troche lepiej,nie czuc sie.tak potwornie zmeczona od rana do wieczora,no i jak zgubic te pare nadprogramowych kg??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam podobnie, lekarz kazał brać mi dalej zwiększoną dawkę i poczekać aż TSH się wyrówna. I wyrównało się :) Od tej pory podwyższano mi co kilka lat dwa razy i za każdym razem po prostu czekałam aż rozhuśtany hormon się ,,uleży" na kołatania serca pomógł mi o dziwo... wapń! Pozdrawiam

      Usuń
  41. Mam pytanie o zboża,jajka i nabiał-dlaczego nie mozna jeść? Dajmy na to,że gluten odrzucimy,ale chciałbym razowy chleb zytni jesc,płatki owsiane,jajka które jako jedyne maja wszystkie aminokwasy egzogenne twarogi chyde np.Mam Hashimoto i TSH było 6,4 a po pół roku Euthyroxu jest 4,8 pry dawce 50.Zarówno Anty-TPO jak i Anty-TG pieciokrotnie zawyzone.Na poczatku były jakies dolegliwości jelitowe,ale w tej chwili jest wszystko ok(oprócz tego,że może wieksza ospałośc i zmeczenie) z niczym nie szaleje,ale tez niczego nie ograniczam-chude mięsa,kasze,twarogi,warzywa,jajka,ryby,owoce.Odczuwam ból w okolicy szyi i klatki piersiowej i do tej pory zdiagnozowac nie moge,bo ani w USG ani Laryngolog nic nie widział a Endokrynolog z Hashimoto tez nie do końca to wiąże.Prosiłbym o odpowiedz w sprawie tych produktów i czy ból może byc związany z chorobą.Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  42. Witam, czy przy Hashimoto MAK lub SIEMIĘ LNIANE mogą być problematyczne? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  43. Owszem jest lekarz od chorób autoimmunologicznych...immunolog!!! Pozdrawiam i radze więcej czytać i rozejrzeć się co się dookoła Ciebie dzieje zamiast wypisywać bzdury wprowadzające ludzi w błąd....

    OdpowiedzUsuń
  44. Witam. Mam pytanie na które nigdzie nie potrafię znaleźć rzetelnej odpowiedzi: czy ocet zmniejsza wchłanianie żelaza? Z góry dziękuję za odp.

    OdpowiedzUsuń
  45. Osób z tą chorobą jest coraz więcej, szczególnie kobiet, ale wiele można zmienić nie tylko lekami, ale także dietą. Czasami warto jednak zadbać o siebie inaczej niż nam wmawiają i pomóc sobie. Znajoma korzysta z pomocy dietomatu i wiem, że jej to wyniki się ustabilizowały. A to znalazłem na stronie .http://dietomat.pl/dieta/tarczyca

    OdpowiedzUsuń
  46. Dlaczego lekarze nie chcą przepisywać NDT? Mam subkliniczną postać niedoczynnosci tarczycy i moja endomoowiedziala,ze nie ma praktyki z NDT...

    OdpowiedzUsuń
  47. Witam, moja przygoda zaczęła się od sierpnia br ,zrobiłam badania oto wyniki. Obecnie jestem bez leków ,
    Wyniki z sierpnia
    TSH: wynik 0.017, norma (0.35 - 5.5) ]
    Anty-TG: wynik 228.2, norma (0 - 115) ]
    Anty-TPO: wynik 196.2, norma (0 - 34) ]
    TrAB: wynik 2,8 NORMA (0-2.00 )

    Wyniki z Października 2015 r
    TSH: wynik 0,148 norma (0.35 - 5.5)
    FT4: wynik 1.19, norma (0.89 - 1.76)
    FT3: wynik 3,24 norma ( 2,30 – 4,20)
    Anty-TPO: wynik 1300,0 (norma (0 - 60)
    usg tarczycy
    Tarczyca symetryczna, niepowiększona
    Miąższ tarczycy o nieznacznie niejednorodnej echogeniczności, bez dobrze definiujących się zmian ogniskowych.
    W USG D prawidłowo ukrwiony – bez cech przekrwienia.
    Płat prawy o wym. 59x21x20 mm v 11,9 cm3
    Płat lewy 49x20x16 mm v 8,7 cm3
    Cieśń głębokości 2 mm
    Nie uwidoczniono powiększonych szyjnych węzłów chłonnych.

    Co sądzicie czy mam hashimoto ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz przeciwciala to i masz Hashimoto..

      Usuń
  48. Dobry tekst... Jest tu ktoś z wawy? Niedawno się przeprowadziłam i szukam dobrego endokrynologa z okolic Woli... na razie znalazłam www.tommed.waw.pl mają trzech endokrynologów, czy ktoś był tam? Pilne.

    OdpowiedzUsuń
  49. Co za bzdura - oczywiście, że jest specjalizacja zajmująca się układem odpornościowym - immunologia. Lekarz immunolog.

    OdpowiedzUsuń
  50. I love how you still write and share about your day and experiences! You feel like such a real, nice, and humble person because of this!

    What Is SEO / Search Engine Optimization? | Master Of Seo



    OdpowiedzUsuń