Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

26.04.2014

Plusy i minusy naszej poskiej diagnostyki


Funkcjonalna medycyna to temat, który w ostatnim czasie często poruszam, głównie w z powodu mojego treningu w tej dziedzinie. Co najważniejsze gdy mowa o takim podejściu do  zdrowia jedno jest istotne: jest skupione na pacjencie, nie na chorobie i wykorzystuje wiele nowoczesnych technologii, które wciąż do nas nie dotarły.


                                                                     


Praktykujący medycynę funkcjonalną widzi organizm jako wiele zintegrowanych systemów, współpracujących z sobą dla optymalnego zdrowia. Gdy osoba choruje niezbędne jest znalezienie i skorygowanie przyczyn tego stanu, zamiast jak to ma w zwyczaju konwencjonalna medycyna, skupiać się na chorobie samej w sobie. Innymi słowami mówiąc, celem medycyny funkcjonalnej są takie działania, które pozwolą organizmowi wrócić do równowagi, zamiast tłumić i hamować jego symptomy. W odróżnieniu od medycyny naturalnej wykorzystywana jest tutaj zaawansowana diagnostyka funkcjonalna. W zależności od stanu zdrowia oraz treningu osoby praktykującej sprawdzają się badania krwi, kału, moczu, śliny czy nawet oddechu.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że wiele z tych metod diagnostycznych wykorzystanych jest w Polsce. Mamy dostęp do fizycznego badania, diagnozy krwi czy diagnostyki obrazowej. Brakuje nam oczywiście wielu zaawansowanych metod jak np. badania śliny czy kompleksowe badania kału. Plus niestety wielu lekarzy nie ma pojęcia o interpretacji tego co dostaje z powrotem i to nawet klasycznych badań krwi.



Czego brakuje w naszej diagnostyce?
Napiszę tylko o kilku badaniach (i podlinkuję przykładowe raporty), które uważam za istotne, a których brak w naszej polskiej rzeczywistości. Poza niżej wymienionymi jest jeszcze wiele innych, które są sporą pomocą. Brak tych badań w naszym kraju oczywiście jest sporą generalizacją, ponieważ mamy dostęp do niemal wszystkich nowoczesnych badań dzięki kilku laboratoriom w Polsce. Cena jest zaporowa, dostępność słaba, ale takie opcję istnieją.
Czasami wydaje mi się, że gdybym mogła użyć metod, o jakich mnie uczono i jakie poniżej opiszę, w celu diagnostyki danej osoby, to ułożenie diety i planu terapii byłoby tylko formalnością.


1) ION - Indywidualny profil odżywczy
Badanie wykorzystywane najczęściej w przypadku problemów z nadwagą, chorób serca, problemów natury psychicznej, nietolerancji chemicznych, opóźnień w rozwoju czy chorób układu odpornościowego. Obowiązkowe dla osób z chronicznym zmęczeniem.
W tym bardzo kompleksowym teście sprawdzane są: poziom aminokwasów, niedobór lub nadmiar minerałów, obciążenie toksynami, status antyoksydantów (w tym Q10), produkty uboczne utleniania lipidów (TBARS), poziom kwasów tłuszczowych, zdolności detoksu czy poziom homocysteiny.


Jest to swoiste połączenie klasycznego testy na pasożyty wraz z posiewem kału i jego analizą. Technologia CRP to po prostu zaawansowane szukanie cech DNA w kale, takich jak jaja czy cysty pasożytów lub DNA bakterii. Ze względu na wysokie koszta użytej technologi PCR wykonuje się badanie tylko z 1 próbki, co daje spore ryzyko błędu. Nie każdego dnia każdy patogen pozostawia po sobie ślady w naszym kale. Stąd ten test jest często łączony się z kilkudniowym posiewem kału z wielu próbek. Badanie sprawdza również poziom bakterii beztlenowych w jelitach, obecność pleśni, infekcje grzybicze czy zdolności trawienne. Co istotne można z niego dowiedzieć się również sporo na temat zdolności trawiennych danej osoby. Zobaczymy m.in. jak wydzielane są enzymy trawienne, kwas solny oraz żółć czy jak przyswajane są tłuszcze.
Co zaskakujące nawet tak zaawansowany test nie jest idealny i często omija przypadki infekcji H.pylori lub grzybic.


Zawsze muszę 30 razy pomyśleć nad interpretacją wyników badań hormonów, i to pod dodatkowo warunkiem, że badania są kompleksowe. Powód jest prosty, wszystkie badania hormonów, poza tarczycą i testosteronem, badane są w całkowitej ilości. Gdy hormon jest związany z białkiem, czyli nie jest wolny, to tak naprawdę nie wiemy jaki jest jego poziom w organizmie. Tylko badanie ze śliny daje nam realne wyobrażenie o poziomie hormonów. Możemy po części rozwiązać ten problem badając globuliny wiążące hormony. Co jednak jest bardziej przerażające to konieczność interpretacji i doboru terapii na podstawie jakiś cholernych punktów w całym cyklu. Logicznie myśląc, jeżeli cykl menstrualny trwa 28 dni, to zmierzenia np. estrogenu w 1 punkcie nie mówi nic o tym czy hormon jest wydzielany poprawnie. Może być w normie w tym danym punkcie, a następnie zamiast spadać utrzymywać się na stałym poziomie, co daje po prostu przewagę estrogenową.  Podobnie jest z innymi hormonami. Standardem w funkcjonalnej diagnostyce jest test 28 dniowy, z kilkunastu próbek śliny pobieranych niemal z każdego dnia, tak aby można było zaobserwować realny pozom hormonów i tendencje.
Każda kobieta jest unikatowa, podobnie jak każdy cykl hormonalny i patrzenie na całość przez pryzmat jednego dnia, chociażby najważniejszego, nie może być słuszne.


4) Stres - test wyczerpania nadnerczy
Poniekąd problem z diagnozą stresu jest identyczny jak przy badaniu hormonów, ponieważ również mamy do czynienia z hormonami, tylko w tym przypadku są to substancje wydzielane przed nadnercza: kotyzol i DHEA. Badanie z krwi nie tylko nie daje nam żadnej informacji o ilości wolnych hormonów, ale również pobranie krwi jest stresorem samym w sobie dla organizmu, co może podnieść poziom kortyzolu i wpłynąć na wynik. Kolejny minus tego badania to sprawdzanie poziomu hormonów tylko rano, ponieważ najwięcej osób w środkowych stadiach wypalenia nadnerczy ma zmieniony dobowy rytm wydzielania zwłaszcza kortyzol. Stąd może się okazać, że rano kortyzol jest w normie, a wieczorem sięga sufitu. Oczywiście dla konwencjonalnego lekarza to nie będzie miało znaczenia dopóki wynik mieści się w laboratoryjnej normie, której przekroczenie wskazuje już na patologiczny stan (choroba Addisona, zespół Cushinga). Co chcemy zmierzyć to zaburzona fizjologia, na skutek różnego typu stresu, stąd potrzeba min. 4 próbek śliny, z których bada się wolny kortyzol, oraz 2 na badanie wolnego DHEA. Pobranie materiału powinno nastąpić w naturalnym środowisku. Jechanie przez pół miasta do gabinetu i stanie godzinę w kolejce takowym na pewno nie jest. Kompleksowe badania mówiące wszystko co chcemy wiedzieć o poziomie stresu danej osoby uwzględnia nie tylko kortyzol i DHEA, ale również melatoninę.


Badanie moczu mające na celu dostarczenie informacji odnośnie procesów metabolicznych zachodzących w organizmie to chyba metoda diagnostyczna jakiej mi osobiście najbardziej brakuje. Test zapewnia nam dane na temat niedoborów witamin, minerałów, aminokwasów, pokazuje jak duże są starty oksydacyjne i poziom antyoksydantów. Ponadto dostarcza informacji na temat przekaźników nerwowych, produkcji energii w mitochondrium czy przerostu flory bakteryjnej jelit. Wszystko co chciałabym wiedzieć o każdym z kim rozmawiam o zdrowiu.
Jest to bardzo kompleksowe badanie, które można wykorzystać w większości przypadków chroniczny chorób, zwłaszcza gdy występuje stres oksydacyjny, problemy metaboliczne lub kłopoty jelitowe.


6) Tarczyca
Wbrew pozorom tragicznie z diagnostyką tarczycy nie jest. Możemy bez problemu wykonać podstawowe badania: TSH,T4, ft4, T3, ft3 i przeciwciała (anty TPO, anty TG, anty TR). Niestety na tym się kończy. Ważne badania do jakich nie mamy dostępu to sprawdzenie poziomu jodu (z małymi wyjątkami), odwrotne T3 (rT3), immunoglobuliny pobudzające tarczycę (TSI), T3 uptake (wchłanianie T3) czy globuliny wiążące tyroksynę (TBG). To ważne badania, na podstawie których powinno być dobierane leczenie. Dla przykładu gdy stres jest dominujący lub mamy problem z konwersją hormonów tarczycy, przyjmowanie więcej hormonu T4 nie będzie efektywne, ale mierząc rT3 można podjąć decyzję o wprowadzeniu T3.


7) Elektrolity
Nawet nie umiem podkreślić jak ważne są dla naszego zdrowia elektroloty, jednak sprawdzanie ich poziomu we krwi rzadko daje nam jakiś sygnał ostrzegawczy. Taki przykładowy magnez, bez którego nie wytworzymy glutationu, co wpłynie istotnie na detoks, to zaledwie 1% naszej krwi. Plus nasz organizm jest całkiem efektywny w utrzymaniu homeostazy. Co ciekawe badania magnezu zjonizowanego i magnezu (lub innych elektrolitów) w krwinkach czerwonych pojawiają się w polskich publikacjach naukowych, a w przeciętnym laboratorium nie można ich wykonać.



Co dobrego w naszej diagnostyce?
Gdybym miała porównać dostęp  do diagnostyki i koszty badań w Polsce do innych krajów w Europie to uważam, że nie mamy na co narzekać. Każde praktycznie badanie możemy przeprowadzić sami prywatnie nie pytając nikogo o zgodę. W wielu krajach to jest nierealne lub koszty są ogromne. Jeżeli ktoś dysponuje większymi zasobami portfela to może skorzystać z pośrednictwa kilku placówek diagnostycznych, które oferują testy wymienione przeze mnie wyżej. Ze swojej strony mogę polecić tylko GENOM, ponieważ ich testy widziałam i są odłamem Genovy.

Nie każdy potrzebuje aż tak skomplikowanej diagnostyki, więc często to co mamy dostępne wystarczy. Pod warunkiem, że osoba interpretująca wyniki zna się na funkcjonalnej diagnostyce. Z badania krwi można wyczytać wiele: od problemów z kwasem solnym, po niedobory witamin, uszkodzenia tkanek czy stres oksydacyjny. Nasi lekarze nie mają pojęcia o funkcjonuj diagnostyce. Jestem przerażona ile wodze morfologi, z których jasno wynikają niedobory witamin B czy duża toksyczność, a lekarz mówi, że jest ok...a nawet nie wspomnę już o wynikach hormonów.

A naprawdę dostęp do wiedzy dziś nie jest przeszkodą, więc takie podejście nie może być akceptowane...nie wspominając już o tym, że opieranie się na normach laboratoryjnych nie jest w żaden sposób wiarygodne. Np. białe krwinki w przedziale 3,5 -10,5 uważane są za normalne, podczas gdy norma funkcjonalna to 5 - 7,5. Wszystkie normy badań poza cholesterolem powstały poprzez ustalenie średniej wszystkich osób, które w danym przedziale zgłosiły się do laboratorium. Byli to chorzy, zdrowi, młodzi czy starzy. Dlaczego miałabym chcieć aby mój wynik był porównywany do tej średniej? Chcę być w średniej dla grupy w moim wieku, w której kobiety są zdrowe :)

I niestety w typowym scenariuszu zbyt mało testów jest nam zlecane aby móc przeanalizować zdrowie w rzetelny sposób. Morfologia to konieczność, podobnie jak glukoza na czczo, sprawdzenie pracy tarczycy czy badanie lipidów, ale zapomina się o bardzo ważnych badaniach jak: witamina D, hs-CRP, OB, BUN, LDH, ALP, kwas moczowy, fosfor, GGTP, kreatynina czy globuliny. Z tych badań można naprawdę wiele wyczytać.

Podsumowując, nie jest źle, mogłoby być dużo lepiej. Mam nadzieję, że będzie w przyszłości, nie jestem tylko pewna czy bliższej :) A na chwilę obecną uczymy się wykorzystywać te narzędzie jakie mamy w jak najlepszy sposób.



34 komentarze:

  1. MS, literówka w tytule. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że tylko jedna, bo post powstawał w spartańskich warunkach ;) Dzięki!

      Usuń
  2. a czym sie rozni nac od N-acetylo L-tyrozyna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NAC to N acetylo Cysteina, zmodyfikowana forma cysteiny, prekursor glutationu.

      Usuń
    2. dziekuje za odp wiec czy warto kupic http://allegro.pl/100-n-acetyl-l-tyrozyna-acetylotyrozyna-az-250-g-i4120590032.html

      Usuń
  3. MS chcialabym poznac Twoja opinie o analizie pierwiastkowej wlosa ( a moze ktos z czytelnikow mial jakies doswiadzczenia)
    Mam niedoczynnosc tarczycy zdiagnozowana jakies 4 lata temu ( podejrzewam ze na skutek niedoboru jodu, bylam weganka przez jakis czas i jadlam duze ilosci soi)
    Myslisz ze to wiarygodne badanie zeby zdiagnozowac ewntualne niedobory mineralow w organizmie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że to pytanie padanie i miałam nawet napisać w tym poście, ale zapomniałam...powiem tak, nauczono mnie (i to w mojej ortodoksyjnej szkole), że nie jest to idealna metoda, ale nie jest też bezużyteczna...no włos martwy jednak. Ale przez ostatnie miesiące zauważyłam, że wiele osób, które są dla mnie mentorami używa tego testu aby sprawdzić chociażby obciążenie metalami. Jest duże ale, nie każda analiza włosa jest tworzona tak samo i każdy to podkreśla. Niektóre są bezwartościowe totalnie. Pytanie jak to jest u nas i tego nie wiem, jeszcze :)

      Usuń
  4. A o czym może świadczyć niski poziom białych krwinek? (wynik 3,7)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Infekcje (chroniczne) wirusowe lub bakteryjne, czasem surowa dieta lub toczeń ;)

      Usuń
    2. nawet jeśli nie ma żadnych objawów? Ja się czuję zdrowa, a mam ciągle WBC na poziomie 3,2 - 4.

      Usuń
  5. A czy udało Ci się dotrzeć do badań, które wyznaczają normę na polskiej populacji?

    Uzyskałam informację, że w PL z powodów kosztowych zwykle laboratoria opierają się na normach producenta. Normy te są wtedy uzależnione od systemu analitycznego. Z badaniami hormonalnymi problem jest jeszcze większy bo dotyczy specyficznych, będących wynalazkiem firmy, przeciwciał monoklonalnych, które nieco różnią się między sobą i mogą wykrywać różne formy białka (wolne albo i wolne i połączone z białkami transportowymi).

    A z czystej ciekawości jestem zainteresowana samymi badaniami jak wyznaczane są normy laboratoryjne w PL:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystam z nom funkcjonalnych używanych przez holistycznych praktykantów w UK, czasem z norm USA dla hormonów. Ale bolączka badań hormonów, które nie są związane z transporterem jest wszędzie i zmusza do innego spojrzenia na wyniki.

      Usuń
  6. Pisałam już pod starszym postem o tarczycy, ale pomyślałam, że napiszę i tu.

    Jakieś 5 lat temu zdiagnozowano mi Graves'a i kolosalną nadczynność tarczycy.
    Wjechały leki typu Thyrozol - niestety nie pomagały. Opcje były dwie:
    albo wycięcie tarczycy, albo podanie radiojodu. Lekarze wybrali tą drugą.
    Jako, że tarczyca technicznie nie funkcjonuje, do końca życia jestem skazana
    na Euthyrox. Aktualnie dawka 150mg. Bez tego wpadam w niedoczynność.
    Rok temu dodatkowo zdiagnozowano mi PCOS. Brałam antykoncepcję
    hormonalną, jednak nie służyła mi zupełnie, więc ją odstawiłam
    (w końcu to tylko pozorna równowaga).
    Oczywiście lata leczenia zrobiły swoje - waga +15kg, wieczne zmęczenie,
    problemy ze snem i koncentracją, włosy, paznokcie, skóra w rozsypce.
    Nigdy nie byłam i nawet teraz (mimo dodatkowych kg) nie jestem otyła.
    Jednak bardzo mi zależy na tym, by wrócić do formy sprzed chorób.
    Byłabym wdzięczna za jakiekolwiek porady - na jakich badaniach się skupić,
    co posprawdzać w organizmie, żeby jakoś sobie pomóc, usprawnić to wszystko.
    Niby hormony są ustabilizowane, a ja dalej fatalnie się czuję i nie mogę schudnąć. :/
    Pytałam już kilku/ kilkunastu lekarzy różnych specjalności, zazwyczaj profesorów,
    jakie znaczenie ma odpowiednia dieta i zawsze mówili, jak jeden mąż,
    że nie ma większego znaczenia, poza tym, żebym generalnie jadła zdrowe,
    nieprzetworzone jedzenie i prowadziła niskokaloryczną dietę, oczywiście uprawiając sport.

    Byłam już u różnych dietetyków, próbowałam wielu rzeczy, dużo czytam
    - książki/ internet i szczerze mówiąc GŁUPIEJĘ. Nie wiem w co i komu wierzyć,
    a ta strona wydaje mi się sensownie i profesjonalnie prowadzona, dlatego proszę o poradę.

    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak Monika, też nie umiem schudnąć.. :-( U mnie tsh nie spada poniżej 2,5 ( próbuję z suplementami, nie mam hashimoto,) do tego wysoka insulina (na to gluckophage), prolaktyna (na to norprolac). Waga już się ustabilizowała,bo przez ostatnie 3 lata tylko tyłam. Teraz obojętnie ile jem mało czy nie, tk. tłuszczowa nie schodzi, a nawet przy lekach chętnie idzie w górę, kiedy mam z dnia na dzień spore wahania węglowodanów.
      Na jakich badaniach jeszcze warto by się skupić? Czy to badanie kwasów organicznych w moczu ( z poprzedniego Twojego postu), które mimo że jest b. drogie dałoby odpowiedź i ta wiedza pommogłaby usprawnić ogólnie metabolizm?

      Iwona

      Usuń
    2. Monika biedactwo, ciężko wyleczyć Graves i to bez znaczenia czy naturalnie czy nie, są przypadki remisji, i lekarz jaki mnie konsultował dr. Eric http://www.naturalendocrinesolutions.com/
      jest w tym niezły...no ale często jest jak u Ciebie, tarczycę trzeba zabić. Niestety wciąż nie zmienia to nic w autoagresji i wciąż plany terapii powinny obejmować ten aspekt. Nie samo T4 na pewno :)

      Iwona badania są super, ale strategia racjonalna jest taka: naprawia się to co widać od razu, koryguje dietę itd. a po 3mc jak nie ma żadnej poprawy warto szukać dalej.

      Usuń
  7. MS, proszę proszę, wiem, że to długie... AE PRZECZYTAJ.

    Jestem zdziwiona, ponieważ zmieniły mi się problemy. WŁĄCZYŁAM MIĘSO I TROCHĘ RYB (sushi) I przestałam unikać fast foodów :/ Miałam wolne, więc wypoczywałam, głównie śpiąc.

    Jeszcze ok. 3 miesiące temu non stop drgały mi mięśnie nóg, drętwiały mi, miałam niskie ciśnienie, byłam zmęczona, ćwiczyłam trochę, ale i tak prowadziłam siedzący tryb życia, jadłam bardzo mało mięsa i żadnych ryb. Spałam chyba wystarczająco.

    Doświadczenie nauczyło mnie, że w wakacje chudnę, bo jem mniej i nie spędzam 9 godzin dziennie na siedzeniu. Czuję się lepiej niż normalnie, mimo zaburzeń menstruacji (zdarzają się też, kiedy schudnę.) Często mdleję od gorąca i zdarza się, że wymiotuję NICZYM. W inne miesiące jest kompletnie inaczej.

    Tutaj są objawy, które niedawno zaobserwowałam (po zmianie):
    - uczucie zimna, kiedy wszystkim jest b. ciepło
    - brak energii do zrobienia czegokolwiek, chęć spania
    - ciągłe tycie
    - nerwowość
    - zaparcia
    - wzdęcia/gazy
    - słabe paznokcie
    - drganie powiek lub ramion
    - skrzypienie i ból kolan

    Takie już miałam i trwają:
    - problemy z pamięcią
    - niskie ciśnienie (ostatnio się poprawiło, ale czułam się dziwnie)
    - bóle i sztywność mięśni
    - strzelanie kostek
    - bezprzyczynowy ból głowy

    Czytałam twoje artykuły więc zwróciłam uwagę na takie niby drobnostki..
    Matka wciska mi tabletki z witaminami (jest pielęgniarką).
    Trudno znaleźć coś nieprzetworzonego w mojej diecie i w sumie mało co mogę na to poradzić.
    Podobno mam lekką fluorozę i bardzo, ale to bardzo proszę żebyś zrobiła post o domniemanej szkodliwości fluoru. !!!
    Mam też jakieś problemy kiedy siedzę - nie mam pojęcia dlaczego. Ostry ból. Byłam z tym u lekarza, ale nic nie powiedzieli. Oprócz tego, że mam lekko zakrzywioną kość. Tylko to zaczęło boleć nagle, więc to nie może być przyczyna. Ostatnio też chorowałam.

    Proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję :)

    I jestem ciekawa jak rozpoznać nietolerancję na dany pokarm i składniki odżywcze. Bo zaczęłam się zastanawiać, czy to moze być przyczyną. Kurcze, ale tego dużo... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. No i oczywiście, zapomniałam napisać - w związku z fluorozą ogólnie mam brzydki oddech. Przynajmniej tak stwierdziła dentystka. No i niezadane pytanie - Co mi się może dziać?

      Usuń
    3. Ciężko zgadywac bez wywiadu i bez diagnostyki, pewnie od niej bym zaczęła :)

      Usuń
  8. Plusy i minusy chodzenia na diagnostykę..od mniej więcej pół roku borykam się ze strasznymi brzucha i głowy. Przyznam szczerze, że wrażliwa na ból nie jestem więc trochę mi zajęło zanim się skusiłam na diagnostykę.
    Na razie wyszedł mi pasożyt Ascaris Lumbricoides(walczę z nim 2 miesiące), zapalenie żołądka i dwunastnicy, na usg coś nie tak z wątrobą(jutro odbieram wyniki krwi -zdezydowałam się na bad bo miałam kiedyś uszkodzona wątrobę, ale jakies 8lat temu), dodatkowo od 4 miesięcy nie mam okresu(moje tabletki antykoncepcyjne zazwyczaj znacznie go skracały ale nie aż likwidowały), no i coraz gorsze problemy z cerą, które jak podejrzewałam na pewno są związane z jelitem i wątrobą....a dodatkowo od kilku tygodni mam zmieniony kolor moczu i raz na jakiś czas objawy podobne do zapalenia ukł. moczowego (ale na razie boję się poprosić lekarkę o kolejne skierowanie...). Pewnie wszystko to jest ze sobą wzajemnie powiązane prawda?

    Jestem młodą osobą, która zawsze o siebie dbała, jadła dobrze, różnorodnie, żadnych diet, katorżniczych ćwiczeń, bardzo rzadko fastfoody...jestem w szoku.

    Ale przyznaje, że kilka miesięcy temu znacznie zmienił się mój tryb życia, mniej jem i mniej się ruszam, jestem ogólnie mniej aktywna, ale więcej śpię, tylko też dużo stresu, nowa praca i okolica....myślę, że to też pewnie ma wpływ...
    Moja dieta była obfita w kawę i słodycze, ale i produkty wysokozbożowe, z dużą ilością błonnika (sama piękę chleby) wieloma nasionami, owocami, warzywami, smażonymi, duża ilością nabiału (ale zdrowego ze wsi), byłam pewna,że muszę wyeliminować to pierwsze...ale resztę??

    Jestem po dość dogłębnej pierwszej lekturze wielu notek na Twoim blogu, ponieważ szukałam informacji jak zmienić swój sposób żywienia. Planuję rozpocząć Dietę Eliminacyjną, czy zalecałabyś ją w mojej sytuacji?
    Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wyszedł ten pasożyt? Z kału czy poprzez urządzenie?

      Usuń
  9. Czy białko całkowite we krwi odzwierciedla ilość białka w diecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak BUN i kreatynina są nisko, ale jeżeli pytasz o niskie całkowite białko to brak kwasu, problem z trawieniem lub wątrobą.

      Usuń
    2. Nie nie.. Pytam tak ogólnie. Białko mam zawsze w normie. Zwiększałam i zmniejszałam jego ilość w diecie i nijak to się miało do wyników białka we krwi - stąd pytanie..

      Usuń
  10. Piszesz, że przyczyna niskich WBC (ja mam na poziomie 3,2-3,9 tak już od 4 lat) może tkwić w chronicznych infekcjach (surowej diety nie prowadzę, tocznia też wykluczam). A co jeśli nie ma żadnych objawów takich infekcji? Możesz coś podpowiedzieć? Jaką diagnostykę byś zrobiła?

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj MS!
    Chciałam przejść na paleo, a moim celem jest oczywiście zmiana diety na zdrowszą ale też nie ukrywam zgubienie tłuszczu czy poprawa sylwetki. Jednak jestem kobietą i tak jak nie raz już wspominałaś obawiam się jedzenia tłuszczu. Boję się, ze skutek będzie odwrotny od zamierzonego, choć wiem, że to możliwe tylko przy popełnianiu błędów. Ale ja właśnie boję się popełniania tych błędów. Takie jedzenie wydaje mi się strasznie kaloryczne. Czy to możliwe, żeby jeść tak dużo kalorii i chudnąc? Przy czym ty mówisz, ze 2000kcal jest dużo, ja się obawiam, ze jeśli nie bedę tego kontrolować to mogę jeść jeszcze więcej. Może jednak sprawdzać ile kalorii zjadam? Poza tym mam problem z nieregularnością posiłków i nie wiem czy dam radę nie podjadać między 3 posiłkami. Pomóz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli sama się nie przełamiesz to MS nic ci nie pomoże. Musisz zaryzykować i tyle, nic nie stracisz, a możesz zyskać zdrowie i sylwetkę. Nie polecam liczenia kalorii, z autopsji. Ja nie liczę kalorii, dzięki paleo pozbyłam się tłuszczu, a z penością nie raz przekroczyłąm dzienne zapotrzebowanie kaloryczne. Ale to jedzenie tłuszczu powoduje, że przestaję być głodna na długi czas(7- 10h) i pomaga mi zgubić mój własny. :-)

      Usuń
    2. Na blogu MS masz dostęp do mnóstwa badań, które pokazują ze żeby spalić tłuszcz to potrzebny jest tłuszcz. Są tez linki do badań, które pokazują ze to nie kalorie maja znaczenie a wartość odżywcza tego co jemy. Jak człowiek zrozumie te badania, to sobie odpuszcza liczenie kalorii tylko zaczyna dbać o dostarczanie wartości odżywczych.
      I tak jak pisze poprzednik, zawsze możesz wrócić do obecnego stylu odżywiania. Próba nic nie kosztuje po za tym, ze zaczyna sie szukać niepasteryzowanego masła, oleju kokosowego itd.

      Usuń
  12. Witam. Chciałem zapytać czy suplementacja cynkiem chelatowanym 30-60 mg przez dwa lata na trądzik, może szkodzić organizmowi i czy mam się martwić o nadmiar cynku a niedobór miedzi ? I czy opłaca się robić badania na ilość cynku i miedzi z krwi , czy te badania będą wiarygodne ? Pozdrawiam ps. cynk biorę tak długo gdyż widzę po nim najlepsze efekty ze wszystkich suplementów jeśli chodzi o stan cery i całego organizmu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej MS :) Mogłabyś rzucić okiem na wyniki morfo mojej mamy? http://zapodaj.net/8dc142809bccd.jpg.html Bo według mnie nie wygląda najlepiej. Dodam, że ma 47lat, jest po operacji wymiany biodra, wcześniej miała lekką osteopatie i nerwicę. Ma problemy ze zrzuceniem nadwagi, chociaż nie ma jej mega dużej, ale tłuszcz gromadzi jej się głównie w okolicy brzucha. Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Droga MS, jak można wyczytać normę funkcjonalną z normy laboratoryjnej? bardzo prosze o odpowiedz :(

    OdpowiedzUsuń