Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

05.05.2014

Gdy brakuje snu

Noce marki to post dla Was. Być może jesteście przekonani, że późne chodzenie spać i wstawanie około południa to kwestia genów. Być może wierzycie nawet, że taki już urok Waszego organizmu. Niemniej jednak natura zawsze wie lepiej i ten wpis może Wam się nie spodobać :)


Nie jesteśmy aż tak różni od innych ssaków gdy mowa o spaniu i wstawaniu. Nasze wewnętrzne biologiczne zegary są ustawione na zasypianie po zachodzie słońca i wstawanie wraz z nim. Ale nasz dobowy rytm to jednak coś więcej niż tylko budzenie się i zasypianie.

Gdy zaburzymy dobowy rytm, poprzez skrócenie ilości snu lub zmianę pór kładzenia się spać i wstawania, cały nasz organizm ucierpi. Są osoby genetycznie predysponowane do mniejszej ilości snu, jednak jest to niewielki procent społeczeństwa.

Zalecana dawka snu dla osoby dorosłej to od 7 do 9 godzin i nasze ciało mocno egzekwuje jakość i ilość snu, głównie dlatego, że sen jest kluczowy dla prawidłowej pracy systemu neurologicznego, endokrynologicznego, odpornościowego czy pokarmowego. Melatonina, która naturalnie wzrasta po zachodzie słońca oraz w trakcie nocy wyznacza rytm, który jest niezbędny dla prawidłowego odbierania sygnałów ze strony układu odpornościowego. Dlatego po zarwanej nocy jest większa szansa np. na złapanie przeziębienia.

Ponadto sen poprawia pamięć i wpływa na zdolność myślenia, polepsza wyniki w treningu, poprawia humor, zwiększa poziom energii oraz podnosi tolerancję na stres. Z kolei brak snu (mniej niż 6 godzin dziennie) kojarzony jest z niskim poziomem przewlekłego stanu zapalnego oraz zmniejszoną wrażliwością insulinową.

Dużą rolę w naszym naturalnym cyku snu odgrywa sztuczne światło, które zakłóca całodobowy podział komórkowy, co nie tylko negatywnie wpływa na nasz sen, ale również na wiele innych fizjologicznych aspektów. Powszechne niebieskie światło budzików wpływa niekorzystnie chociażby na produkcję melatoniny. Problem dotyczy zwłaszcza telewizorów, tabletów czy monitorów. Warto przynajmniej 2 godziny przed pójściem do łóżka odpuścić sobie komputer, a zegarek cyfrowy zmienić na analogowy. Dobrą opcją jest też maska na oczy.

Negatywnie na sen wpływają złe nawyki żywieniowe, i to zarówno przejadanie się na noc, które wymaga rozdzielenia energii na regenerację i trawienie. jak również długa przerwa miedzy kolacją a snem, co może doprowadzić do spadku poziomu glukozy we krwi. Brak snu to jeden z częstszych powodów zachcianek w ciągu dnia, zwiększonego głodu czy kompulsywnego jedzenia. Wystarczy jedna nieprzespana noc aby poczuć się jak stary diabetyk. Do tego dochodzi mniejsza odporność na stres, rozkojarzenie, kiepska odporność czy zły humor. A gdy dodatkowo jelita nie funkcjonują optymalnie może się pojawić problem z produkcją serotoniny, z której produkowana jest melatonina.

Jedną z częstych przyczyn zaburzeń snu jest nawyk siedzenia do późna w nocy. Nie tylko nie pozwala to na pełna regenerację organizmu ze względu na przerwanie fazy REM, ale również wpływa na zakłócenie rytmu dobowego. Ludzie racjonalizują ten fakt rozróżniając się na ranne ptaszki oraz nocne sowy, co traktują jako naturalny podział. Nie ma tu nic naturalnego. Od milionów lat nasz cykl wyznaczały wschody i zachody słońca. Zaburzenie tego rytmu związane jest z wysokim poziomem kortyzolu, który rośnie nie tylko ze względu na brak snu lub jakikolwiek innego stresu obecnego w naszym życiu (dieta, nadmiar ćwiczeń, emocje, infekcje, choroby). Kortyzol w typowym scenariuszu powinien być wysoki rano i spadać stopniowo w ciągu dnia. Gdy cykl ten jest zaburzony, rano z powodu niskiego poziomu kortyzolu, nie mamy energii aby wstać, a wieczorem jego wysoki poziom nie pozwala nam zasnąć. Istotne jest, że wysoki poziom kortyzolu wpływa również na wzmożony apetyt i zmienioną gospodarkę węglowodanową, co utrudnia redukcję tkanki tłuszczowej.

Wiele się mówi o prawidłowej higienie snu i jest to pierwszy aspekt, na jaki warto zwrócić uwagę, gdy mamy problemy z jakością lub ilością snu. Dobry nocny rytuał pomoże w regulacji snu. Istotne jest aby nie bagatelizować tej kwestii, nie zarywać nocy i następnego dnia nie nadrabiać braku regeneracji kofeiną. Tak naprawdę nie można odespać utraconych godzin i każdy taki deficyt w regeneracji ma konsekwencje dla naszego zdrowia.

Najpoważniejsze skutki zmienionego rytmu dobowego:
  • zmiany w wydzielaniu hormonów (kortyzol, leptyna, insulina, grelina, seretonina, hormon wzrostu)
  • problemy z poziomem glukozy we krwi (insulinooporność, cukrzyca, zachcianki, zwiększony apetyt)
  • demencja
  • przedwczesne starzenie
  • depresja
  • słaba odporność
  • problemy z detoksem
  • wyczerpane nadnercza

Jak zresetować organizm?
  • wystawiaj się na słońce z samego rana oraz w trakcie dnia
  • kładź się i wstawaj o tej samej godzinie
  • wyeliminuj z diety kofeinę i alkohol
  • śpij w całkowitej ciemności
  • użyj stoperów do uszu 
  • noś wieczorem okulary blokujące niebieskie światło :)
  • zredukuj swój poziom stresu (dieta, suplementy, ćwiczenia)
  • pojedź na kamping (bez sztucznego światła)
  • zrób z sypialni "strefę snu" - bez pola elektromagnetycznego
  • zminimalizuj wieczorną ekspozycję na sztuczne światło
  • ćwicz intensywnie rano
  • upewnij się, że w dicie nie brakuj białka - aminokwasy jak tryptofan glicyna czy tauryna pomogą w bezsenności
  • uzupełnij niedobory magnezu, potasu, żelaza i wapnia
  • ogrzej organizm przed snem (np. gorąca kąpiel)
  • gdy chronicznie nie możesz zasnąć lub wybudzasz się w nocy szukaj przyczyny tego stanu

50 komentarzy:

  1. Droga MS, czy możesz powiedzieć coś o nieświadomym lunatykowaniu? W przeszłości miałam również taki dziwny problem. Gdy zamykałam oczy i zaczynałam zasypiać (byłam świadoma) często potem nie mogłam się obudzić i trzeba było się tak męczyć kilka minut zanim się udało. Na szczęście zioła mnie trochę uspokoiły i nie mam już tego problemu, ale lunatykowanie jeszcze się czasem zdarza :) Czy jest to jakieś niebezpieczne i o czymś może świadczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zielonego pojęcia :) W dziecięcej naturopatii temat poruszany, ale ominęłam dyskretnie tą część zajęć i przyznaję się bez bicia :(

      Usuń
  2. No tak, świetnie, tylko co zrobić, jeśli nie można spać aż 7-9 godzin, wystawiać się na słońce, kłaść i wstawać zgodnie z rytmem dobowym itp. np. ze względu na pracę? Rozumiem, że po prostu zmienić pracę? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E ta, udawać że to co napisałam to bzdura, ja tak robię :) I równoważyć to dietą i relaksem chociaż.

      Usuń
  3. A co z drzemkami popołudniami? dobre czy niekoniecznie- zakładam, że taka drzemkę uprawia osoba, która w nocy nie ma problemów z snem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie może być dobry znak aka sleep pressure, albo zły jak w wyczerpanych nadnerczach czy słabej tarczycy. Może nawet insulinooporności.

      Usuń
  4. Jak szukać przyczyny wybudzania się o 4.30 nad ranem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, proszę o podpowiedź.
      mam tak od lat. Co dzień budzę się jak nie ok. 3 nad ranem, to ok. 4ej. I później już nie zasnę, choćbym nie wiem jak chciała (a dodam, że w nocy mało śpię i też wielokrotnie się budzę ale udaje mi się zasnąć)

      Usuń
    2. A chodzisz spac tez wczesniej? Budzisz sie normalnie czy stresowo? to moze byc zwykly stres (pierwszy objaw stresu pourazowego to wlasnie takie wybudzanie kolo 3-4, zakladajac ze chodzisz spac ok 22-23).

      Usuń
    3. Nie ma znaczenia czy idę spać o 21, 22, czy o 23, budzę się o 4.30. I nie dzieje się tak od wczoraj. Wcześniej jeszcze budziłam się o 1.30 ale to udało mi się zlikwidować dzięki poradom MS (zadbałam o wątrobę). Teraz została mi 4.30. Po wybudzeniu, odwiedzeniu toalety, zasypiam dalej mocnym snem.

      Usuń
    4. A jak jest definiowany stres pourazowy?

      Usuń
    5. 4.30 to czas jelita według TMC, ale wiem też że to może być oznaka braku antyoksydantów :)

      Usuń
    6. Pewnie masz rację z tym jelitem.

      Usuń
    7. Polecam poczytać/pooglądać o tzw. Śnie starożytnych. Zanim wprowadzono oświetlenie miejskie ludzie wybudzali się w środku nocy na 2-3 godziny, później do rana znów spali. Ciekawy temat :)

      Usuń
  5. Ja niejednokrotnie natrafialam na informacje, ze to naturalne dlla czlowieka budzic sie w srodku nocy i to chyba tzw. sen starozytnych https://www.youtube.com/watch?v=cy9XeTEebwc . MS co o tym sadzisz ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez jestem ciekawa :)

      Usuń
  6. może troche nie w temacie ale mam wzdęcia po brukselce, brokule
    wyeliminować je z diety czy szukać przyczyny głębiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to grupa fodmap, często nawet u zdrowych osób te produkty są problematyczne z uwagi na to, że zawierają wielocukry, które są trudne do strawienia i wędrują sobie dalej gdzie karmią bakterie. Nawet powszechnie (czyt. wiedzą to osoby nie interesujące się tematami żywienia) wiadomo, że fasolka, kapusta czy brukselka bywają problematyczne.

      Jeśli jest to dla ciebie dużym problemem najlepiej wyeliminować całą grupę fodmap - http://lowfodmapsdiet.com/wp-content/uploads/2011/11/ListOfFodmapsFoods3.gif

      pozdrówy : )

      Usuń
    2. oczywiście nie eliminować jej na zawsze, tylko na czas leczenia : P

      Usuń
    3. Czyli jest możliwość, że będę kiedyś mogła jeść brokuły? Bo z foodmapsów w sumie nic nie jem oprócz tych brokułów czasami i 5g ksylitolu ale po nim jest ok.
      No i jeszcze dość problematyczny jest czosnek, kiedyś ostre bóle brzucha, ostatnio trochę lepiej ale nie jadłam go kilka miesięcy :)

      Usuń
    4. Od grudnia jestem na paleo, na początku wszystko było problemem, zwłaszcza z grupy FODMAP. Teraz brokuły i jabłka mogę jeść bez sensacji, choć też jak przesadzę, to nie jest fajnie. Ale widać zmianę i sporą poprawę. Trochę to trwało i jeszcze nie jest super, ale jak widać, da się podleczyć :) Nie martw się zatem, tylko reperuj jelita :)

      Usuń
  7. Hmm.. ja ostatnio nawet próbowałam spać 'aż się wyśpię', czyli między 7-9 godzin dziennie, ale chodziłam wtedy cały dzień jeszcze bardziej śpiąca niż wtedy gdy śpię 6. Znasz jakieś wyjaśnienie takiej sytuacji w kontekście całego tekstu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Pani Kingo. Pozwolę sobie odpowiedzieć na Pani pytanie. Może MS się do tego odniesie, jeśli będzie miała inne zdanie. Moja matka jest lekarzem psychiatrą i specjalizuje się w leczeniu zaburzeń snu. Stąd też mam niezłą wiedzę w tym temacie ;-).

      Okazuje się, że dorosłe osoby żyjące w naszej strefie klimatycznej (ma to bardzo duże znaczenie) potrzebują nie 7-9 godzin snu, a przedziału od 5-7 godzin, a ideałem jest sen 6godzinny z drzemką w ciągu dnia. Śpimy fazami, na które składa się sen głęboki (silnie regenerujący) i płytki. Przy śnie 6godzinnym każda z kilku faz snu w nocy zawiera dużą ilość snu głębokiego. Im bliżej poranka tym jesteśmy bardziej wypoczęci i w fazie snu zaczyna dominować sen płytki. Spanie "na siłę" powyżej zapotrzebowania sprawia, iż wtrącamy organizm w taki sen, w którym występuje prawie wyłącznie płytki sen, który nie jest regenerujący, a właśnie nieco rozleniwiający. Myślę, że powinna Pani spać dokładnie taki przedział czasu, po jakim się Pani najlepiej czuje.

      Usuń
    2. A są może dostępne gdzieś badania na temat snu w naszej strefie klimatycznej? Z czego wynika ta różnica? A jak na chwilę lecę do innej strefy klimatycznej to mam przyjąć ich liczbę godzin snu czy zostać przy swojej? Z chęcią człowiek by poczytał coś co pomoże zrozumieć swój własny sen:-)

      Usuń
    3. Ja zwalam na fizjologie, jak miałam problem z bezsennością, ogromny problem, to spałam 4h, może 5h dziennie. I czułam się ok, zero spadków energii, złej pracy mózgu itd. Nawet trenowałam wtedy. Aż się nagle okazało, że przyczyna jest w organizmie i bum znów moge spac po 8h (tzn moglabym jakbym tu nie siedziala), wiec zawsze warto popatrzeć czy zdrowie jest ok. Co mnie martwiłoby bardziej to wybudzanie niż że spisz 6 czy 7 godzin :)

      Usuń
    4. No nie przeczę, że w sumie to mi to nawet bardzo odpowiada :D
      A co dokładniej było przyczyną takiego stanu, jeśli można wiedzieć? Czy raczej problemy zdrowotne ogólem?

      Usuń
    5. Ciężko powiedzieć od czego się zaczęło :) Na pewno stres, przetrenowanie, osłabiona tarczyca i nadnercza, może wątroba (ciężko jej bez pęcherzyka). Dziś myślę, że wszelkie stresory po kolei zaczynając od hipoglikemii jaką miałam. Może chrapiący mąż też hehe

      Usuń
  8. a jak można zbadać zaburzenia wydzielania kortyzolu? od zawsze mam problemy ze wstawaniem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Test ze śliny lub to co mamy dostępne krew (np. rano i wieczorem). Nieidealne badanie ale daje jakiś obraz sytuacji. Po lipidach i glukozie też co nieco widać.

      Usuń
  9. Odnośnie wpisu na FB (nie mam konta na FB)
    Obniżony poziom T3 po zakończeniu badania wcale nie musi być nieprawidłowy. U osób otyłych poziom hormonów tarczycy jest podniesiony.
    http://adc.bmj.com/content/87/4/320.full.pdf
    Wyższy poziom T3 promuje wyższy poziom glukozy i glikolizę oraz podwyższa poziom kwasów tłuszczowych we krwi
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1149261/pdf/biochemj00228-0095.pdf

    Wyższy poziom T3 oznacza także większą dostępność glukozy dla bakterii.

    Mniej hormonu tarczycy wcale nie musi oznaczać gorzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Badanie to był klasyk gatunku :) W badaniu były osoby na diecie redukcyjnej, u których poziom odwrotnego T3 był naprawdę bardzo wysoki, takie magazynowanie energii nie jest pozytywne, a sma poziom T3 spadl ponizej funkcjonalnej normy - to raczej niepokojące...pod drugie osoby otyle często maja wysoki poziom T3 i oporność na hormon. Ale częściej mają niską tarczycę z powodu stanu zapalnego, bo nic tak łatwo nie blokuje konwersji.
      Jest różnica miedzy mniej, a za malo + duzo rt3 w moim odczuciu.

      Usuń
    2. Faktem jest, że w taki sposób jak w badaniu ludzie nie powinni się odchudzać. Na koniec badania jednak to był spadek o 1/5. Jeśli odporność na hormon T3 i inne hormony się zmniejszyła, a tak się mogło stać, to bicie na alarm z tego powodu jest przesadzone. Pozostaje chyba analiza całej przeszłości osoby aby wnioskować o tym czy się tego obawiać czy nie, bo nie przypuszczam, aby od kilkunastotygodniowej restrykcji kalorii ucierpiała tarczyca. Ucierpiała raczej od nadmiaru kalorii i śmieci w jedzeniu przez całe lata.

      Usuń
    3. Energy sparing effect :) Jak inaczej miałoby działać rt3? Nie ma opcji aby tarczyca nie ucierpiała. Nie kilkunastu tygodni, nawet 4 dni http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8498602
      http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8160876

      Usuń

    4. Tyroksyna wolna - fT4 14,77 pmol/l norma 12 - 22

      Hormon tyreotropowy - TSH 2,85 mU/l norma 0,27 - 4,2
      Ale ogólnie mam duże problemy z żeńskimi hormonami (mam PCOS)

      Usuń
  10. A ja mam takie pytanie: W ciągu dnia jest mi dość ciepło, a tuż przed pójściem spać bardzo zimno. Nogi mi marzną szczególnie. Ubieram się jak eskimos i przykrywam dwiema kołdrami. W nocy znowu mi gorąco i wstaję często lekko spocona. O co może chodzić?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tarczyca sprawdzona?

      Usuń
    2. Tak, wydaje się że wszystko ok. choć w rodzinie mam z tym problemy. ale ogólnie wyniki bardzo dobre.

      Usuń
    3. Podaj wyniki, bo wiesz jak to z normami laboratoryjnymi :(

      Usuń
    4. Tyroksyna wolna - fT4 14,77 pmol/l norma 12 - 22

      Hormon tyreotropowy - TSH 2,85 mU/l norma 0,27 - 4,2
      Ale ogólnie mam duże problemy z żeńskimi hormonami (mam PCOS)

      Usuń
    5. Też tak miałam: w dzień ok. ale gdy próbowałam zasnąć - potworne zimno, które mnie rozbudzało. Piżama, na nią dres, kołdra plus dwa koce. Po około dwóch godzinach, budziłam się zlana potem (w sumie nie dziwne w takiej ilości okryć, ale bez nich nie szło zasnąć).

      O dziwo przeszło samo po kilku miesiącach, ale wróciło parę lat później po urodzeniu dziecka. I wtedy pomogło leczenie w kierunku niedoczynności (mimo, że wyniki w normie.)

      atia

      Usuń
    6. Mi takie zimno przeszło jak odstawiłam gluten. Normalnie jak reką odjal. A zimno też nie pozwalało mi zasypiac. I pomimo brania euthyroxu to nie minęło. Dopiero odstawienie glutenu zlikwidowalo problem.

      Usuń
  11. U mnie, odkąd odstawiłam gluten, sen nie stanowi problemu - 8 godzin, bez budzika (no chyba, że muszę wstać nietpowo wcześnie :D). Wyjątek: stres. Tak on się u mnie objawia. Nie mogę zasnąć albo budzę się w środku nocy i potem nie śpię. Miałam ostatnio kilka dni stresowych, które mnie bardzo wymęczyły.

    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tak samo i mam do tej pory. Jeśli w ciągu dnia zjem coś z glutenem mam kłopoty z zaśnięciem.

      Usuń
  12. Dwa spostrzeżenia/pytania ode mnie:

    1. Moja dziewczyna zalicza się do tej grupy "nocnych marków": kładzie się spać przeważnie między 2 a 4 w nocy i później wstaje nie wcześniej niż o 11tej..... Od zawsze tak ma i ma duże problemy z zasypianiem kiedy musi położyć się wcześniej. Ale.... Poza tym, że od kilku miesięcy jest Vege to przez jakieś 3 tygodnie była dodatkowo jeszcze tylko RAW czyli jadła tylko surowe warzywa i owoce. I nagle pstryk: zaczęła budzić się o 8 rano, nawet wcześniej i odpowiednio wcześniej kłaść się spać. Dodatkowo, jak nigdy nie lubiła jeść przez godzinę/dwie po przebudzeniu tak nagle od razu miała duży apetyt. W momencie gdy wróciła do poprzednich nawyków żywieniowych, jej biologiczny zegar również powrócił do poprzedniego stanu...

    2. Ja z kolei mam tak, że podczas snu potrafi rzucić moim całym ciałem.... jakbym dostał jeden impuls defibrylatorem:) Przeważnie jest to poza moją świadomością, chociaż zdarza się też podczas zasypiania gdy na wpół jeszcze nie śpię. Jest to trochę dziwne i zastanawiam się czy to niegroźne czy jest czegoś objawem.

    Macie jakieś pomysły? MS? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ad.2. Mój mąż ma zupełnie tak samo, mnie zdarza się czasem. Zwykle w momencie "wchodzenia w sen". Mężuś zasypia w sekundzie, ja 10-15 min, więc często obserwuję jego "wyskoki". Gdzieś mi się obiło o uszy, że to układ nerwowy przechodzi w stan spoczynku, czy tam odreagowuje stresy. W sumie chyba normalne zjawisko, ale pewności nie mam.

      atia

      Usuń
  13. Mi nigdy nie brakuje snu śpię około 8-10 godzin i w dzień też ucinam drzemki, jest to strasznie męczące, czuję się wiecznie niewyspana, mam zawsze niskie ciśnienie, masakra ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam, zaczęłam leczyć tarczycę (mimo, że TSH i inne było w normie, ale podobno u młodej kobiety ma być około 1, a nie jak norma) i jest zdecydowanie! lepiej. Nadal zasnę zawsze i wszędzie, ale jak już nie śpię to dobrze funkcjonuję.

      Usuń
  14. Mam problemy z wybudzaniem się rano, bez znaczenia czy śpię dużo czy mało. Nic się rano nie liczy byleby spać dalej, i po 5-6h i po 10-11. Macie jakieś doświadczenia z takim problemem?

    Muszę chować budzik głęboko pod szafą, by gimnastyka, której wymaga jego wyciągnięcie + plus lodowata podłoga otrzeźwiły mnie na tyle, by dać radę nie wrócić do łóżka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to ciekawi gdyż mój chłopak ma tak samo, absolutnie nie jest w stanie wstać rano, jest nieprzytomny, nawet jak spi 10-11 h, łączy się to często z kiepskim nastrojem rano i trudnością ze zjedzeniem śniadania. Z tego co wiem to takie objawy mogą dawać alergie pokarmowe, ktoś coś wie?:)

      Usuń
  15. Mam problemy ze snem, nie moge zasnac .A ZACZELO SIE OD WYBUDZANIA MIEDZY 3-4, Dzisiejsza noc, masakra, spalam na tzw."jawie" pare razy wstalam, zeby oproznic pecherz . Czy to moze byc zwiazane z watroba(pojadlam kapusty wczoraj) i brak woreczka, czy tez bardziej to DEPRESJA?? (od roku mnie meczy klopot duzy)

    OdpowiedzUsuń