Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

12.05.2014

Hashimoto i inne choroby autoimmunologiczne - będzie lepiej

Hashimoto w końcu zaczyna przyciągać uwagę społeczeństwa, w tym zwłaszcza samych chorych. W tym roku  powstało Polskie Stowarzyszenie Chorych na Hashimoto, którego misją jest: "szeroka popularyzacja wiedzy na temat choroby Hashimoto. Każdy, komu przyszło mierzyć się z tą chorobą, może służyć swoją wiedzą i doświadczeniem. Wszyscy razem, niezależnie od miejsca zamieszkania, możemy mieć wpływ na korzystne zmiany w polskiej endokrynologii z naciskiem na poznanie przyczyn i sposobu leczenia choroby. Dążymy do tego, aby Polskie Stowarzyszenie Chorych na Hashimoto stało się silnym, poważnym i reprezentatywnym partnerem w rozmowach z przedstawicielami administracji państwowej na różnych szczeblach oraz innych instytucji działających w systemie opieki zdrowotnej, by proponowało rozwiązania systemowe, informowało o potrzebach chorych na Hashimoto i należnych im standardach leczenia, by pobudzało do aktywności obywatelskiej w sferze polityki zdrowotnej."


Wysięk chorób autoimmunologicznych
Zachęcam Was do wspierania tej ważnej inicjatywy i dalszego przekazywania informacji na temat PSCH. To sporo szansa na rewolucyjne zmiany w podejściu do chorób tarczycy i chorób autoimmunologicznych.

Statystycznie Hashimoto stanowi największą ilość przypadków z jakimi sama mam do czynienia. Co gorsze, średnio u 2-3 osób w miesiącu udaje mi się zdiagnozować chorobę. Nie wiem czy mam pecha czy szczęście do Hashimoto, ale zdecydowanie wiem, że mamy wysyp chorób z autoagresji. I mimo wszystko, wciąż konwencjonalna medycyna nie ma sprawnie funkcjonującego modelu leczenia czy chociażby zrozumienia tych chorób.

Jestem pewna, że w przyszłości coraz więcej osób zdiagnozowanych zostanie z chorobą autoimmunologiczną. Na chwilę obecną najczęsciej jestesmy w stanie poprawnie zidentyfikować autaogresje gdy jest już poniesiona znacząca szkoda, i organizm daje nam wyraźne znaki. Tymczasem miliony ludzi musi funkcjonować dzień w dzień z reakcją autoimmunologiczną, ale bez poprawnej diagnozy.


Hashimoto po macoszemu
Każdemu chorego na Hashimoto, którego konsultuje pytam: czy lekarz powiedział Ci, że autoagresja jest jedną z 10 najczęstszych przyczyn śmierci u kobiet (zwłaszcza po 64 roku życia)? Albo, że więcej osób ma chorobę autoimmunologiczną niż chorobę serca czy nowotwór?

Nie rozumiem do dziś, czemu mając np. stwardnienie rozsiane czy toczeń chory słysząc diagnozę rozumie to jako wyrok na całe życie, podczas gdy pacjent z Hashimoto zostaje poinformowany, że to ot taka niedoczynność o dziwnie brzmiącej nazwie, a przy okazji tu jest recepta na Euthyrox, która wszystko rozwiąże. Czy Hashimoto jest leżejszą chorobą autoimmunologiczną niż inne? Niekoniecznie. Po prostu świadomość autorytetów medycznych jest zbyt niska aby zdawać sobie sprawę, że autoagresja jest problemem, niezależnie od celu jaki obrał sobie system odpornościowy.


Diagnostyka i leczenie chorób autoimmunologicznych
Nie ma sposobu na wyleczenie choroby autoimmunologicznej. Leczymy je i dążymy do remisji, ale niezależnie od naszych czynów, żadna choroba z autoagresji nie minie. Raz włączony gen odpowiedzialny za chorobę autoimmunologiczną nie może zostać wyłączony. Rozróżnienie co własne a co obce od tego momentu będzie zaburzone. Wróg został zidentyfikowany i nie ma opcji aby to cofnąć.

Nasze tkanki i organy składają się z protein, podobnie jak niestrawione resztki jedzenia, wirusy czy bakterie. Kiedyś mówiono, że potrzeba tylko 8 protein w jednej sekwencji, aby organizm się pomylił. Ostatnie doniesienia sugerują, że już 3 aminokwasy mogą być wystarczające. Ten sam destrukcyjny mechanizm jest jednocześnie bardzo pożytecznym mechanizmem, pozwalającym nam walczyć z infekcjami czy też pozbywać się martwych komórek, pod warunki oczywiście, że działa on sprawnie.

Choroby autoimmunologiczne często męczą chorego latami nim właściwa diagnoza zostanie postawiona. Czasem najpierw musi dojść do uszkodzenia aż 3/4 atakowanej tkanki czy organu. Chorzy na Hashimoto z jednej strony mają szczęście, że stosunkowo łatwo wykryć chorobę i jest to jednak najbardziej zbadana choroba autoimmunologiczna, ale z drugiej strony, ponieważ atakowana jest tarczyca, cały organizm cierpi (pamiętacie, że każda komórka ma receptor hormonu T3).

Autoagresja jest progresywnym zjawiskiem. Rozpoznajemy 3 etapy rozwoju choroby autoimmunologicznej:
  • ukryty
Organizm traci tolerancje na własną tkankę, ale nie niesie to za sobą konsekwencji w postaci 
uszkodzenia organów czy zaburzenia ich funkcji. To etap, w którym pojawiają się przeciwciała, poprzedzające późniejsze wystąpienie choroby autoimmunologicznej. Czasami taki stan trwa latami.
  • aktywny
To etap, w którym rozpoczyna się atak na dany organ lub tkankę, czyli jest reakcja ale nie ma jeszcze choroby autoimmunologicznej. Oprócz podwyższonych przeciwciał pojawiają się również symptomy. Często uszkodzenia nie są na tyle znaczące, aby postawić poprawną diagnozę. U osób z Hashimoto to najczęściej moment, w którym wiedzą, że mają niedoczynność, dostają leki, ale nikt nie szuka przyczyn tego stanu, i w rezultacie proces autoimmunologiczny trwa nadal.
  • zidentyfikowany
Zniszczenia są na tyle zauważalne w diagnostyce obrazowej, że w końcu pacjent zostaje odpowiednio zdiagnozowany. Osoby z Hashimoto, u których nie badano przeciwciał, najczęściej przypadkowo dowiadują się o chorobie podczas USG tarczycy. Inni w końcu sprawdzają poziom przeciwciał, zwłaszcza gdy syntetyczne hormony nie zmieniły ani trochę ich samopoczucia i nie wpłynęły na symptomy.
W tym etapie nierzadko tarczyca jest już uszkodzona, ale najczęściej osoby już od dawna przyjmują syntetyczne hormony, ponieważ symptomy nie pozwalały im poprawnie funkcjonować.


Zdarza się, że system odpornościowy jest na tyle zmęczony wiecznym atakiem, że przeciwciała nie są produkowane. Taka osoba będzie przekonana, że nie ma Hashimoto, lekarz dalej będzie wypisywał syntetyczne hormony, a przyczyna niedoczynności dalej będzie robić spustoszenie w organizmie. Tak naprawdę tylko badanie tarczycy pod mikroskopem mogłoby wykluczyć Hashimoto, ale mądry lekarz będzie próbował wtedy podnieść system odpornościowy i sprawdzi czy przeciwciała się pojawią.


Trzeba coś robić i wiedzieć, co się robi
Konsekwencje nieleczonej choroby autoimmunologicznej mogą skutecznie uprzykrzyć życie choremu. Przede wszystkim, biorąc pod uwagę, że ilość aminokwasów jest ograniczona, możemy zauważyć jak łatwo jest mając jedną chorobę z autoagresji nabyć kolejną. I niestety, mimo że czasem terapia hormonalna jest koniecznością, to bynajmniej żadne hormony tarczycy nie zakończą, nie spowolnią ani nie wyregulują ataku odpornościowego. A w wielu przypadkach zbędne podanie hormonów doprowadzi do oporności komórki na hormony tarczycy.

U osób z Hashimoto najczęściej występuje równocześnie:
  • bielactwo
  • twardzina
  • RZS
  • cukrzyca typu I
  • choroba Graves'a
  • anemia złośliwa
  • toczeń

Mimo, że nie da się wyleczyć choroby autoimmunologicznej, nie możemy tolerować obecnego konwencjonalnego podejścia do autoagresji. Hamowanie aktywności systemu odpornościowego sterydami, czekania na "zużycie się" danego organu a następnie suplementowanie hormonami czy też skupianie się tylko na danej tkance lub organie to typowe działania ortodoksyjnej służby zdrowia. Poprawne leczenie chorób autoimmunologicznych powinno skupiać się przede wszystkim na zachowaniu systemu odpornościowego, a nie tylko na celu jego ataku. Ponadto zawodzi kompletnie edukacja osób, które są narażone na wystąpienie choroby z autoagresji. Nikt nie uświadamia ich jak ważne są: dieta, redukcja stresu, zaleczenie chronicznych infekcji oraz stanu zapalnego, unikanie toksyn czy stabilny poziom glukozy we krwi.


Światełko w tunelu
Na szczęście coraz więcej wiemy na temat chorób autoimmunologicznych i jesteśmy coraz bardziej efektywni w radzeniu sobie z nimi. Jest wiele skutecznych planów działania, które można w zależności od przypadku wykorzystać. Miałam to szczęście, że oprócz bardzo naturopatycznego (i szczerze mówiąc ograniczonego) podejścia, korzystałam z doświadczeń wielu specjalistów zajmujących się chorobami autoimmunologicznymi. Od każdego z nich nauczyłam się czegoś ważnego tak aby dziś móc Wam przekazać jak kluczowe są w autoagresji: dieta, nadnercza, infekcje, detoks wątroby, stan jelit i najnowsze kuracje, takie jak podnoszenie statusu glutationu i witaminy D czy modulacji tlenku azotu.

Odradzam leczenia chorób autoimmunologicznych u klasycznego naturopaty, zielarza czy innego wyznawcy naturalnej medycyny. Często nie mają oni pojęcia o zachodzącym procesie autoimmunologicznym i będą leczyć poszczególne symptomy, bez świadomości, że wspólnym mianownikiem jest ukryty atak autoimmunologiczny. Ponadto większość stosowanych suplementów może niepotrzebnie stymulować autoagresję, a wszelkie agresywne kuracje jak np. detoks metali ciężkich mogą trwale uszkodzić zdrowie. W przypadku chorób autoimmunologicznych medycyna funkcjonalna zdecydowanie jest najlepszą opcją, więc wszyscy czytelnicy Tłustego z zza wielkiej wody mają więcej szczęścia niż my w Polsce.

W następnych postach opiszę więcej na temat nowych opcji alternatywnego leczenia chorób autoimmunologicznych. Więcej o tarczycy, Hashimoto i ogólnie o chorobach autoimmunologicznych przeczytasz również tutaj.

PS. Medycyna funkcjonalna nie ma nic wspólnego z biorezonansem lub innymi paranaukowymi terapiami i metodami, jakie są dostępne w Polsce.

39 komentarzy:

  1. Jeszcze celiakia współistnieje często z Hashimoto.
    Ale mam pytanie. Czy można zdiagnozować Hashi na podstawie usg ( obnizona echog i miernie mieszana, objętość na dolnej granicy normy, przepływy prawidłowe- obraz jak w niedoczynności) i wahań TSH w granicach laboratoryjnej normy? Przeciwciał brak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można przypuszczać, nie można wykluczyć...do tego serio trzeba by wyjąć tarczycę i zbadać. Ale na podstawie objawów, historii rodzinnej, obrazu USG i innych badań lab. można coś założyć.

      Usuń
  2. Ja niestety jestem "ofiarą autoagresji" i występuje już u mnie zespół chorób autoimmunologicznych. Ale nie podaje się i prędzej czy później będę całkiem zdrowa :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż jedna normalna postawa a nie jak wszyscy stwierdzali już tu że choroby auto są nieuleczalne... opiotr.

      Usuń
  3. Ciesze się, że poruszasz ten temat i nie ukrywam że bardzo bym chciała aby lekarze - szczególnie endokrynolodzy - posiadali taką wiedzę jaką masz Ty. Zastanawiam się, bo przecież jeżdżą na sympozja, dlaczego to wszystko o czym piszesz nie jest im wykładane?! A może jest, a rządzi tu przemysł farmaceutyczny?!
    Z niecierpliwością czekam na kolejne posty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila, oni nie mają czasu na to...wiem ile mi zajmuje czasu, energii i pieniędzy ta wiedza. Poza tym często dla tych przeciętnych lekarzy barierą jest język, zwłaszcza tych starszych.

      Usuń
    2. Może to smutne co napiszę ale z moich obserwacji dla lekarzy najważniejsza jest kariera, pieniądze a gdzieś na końcu być może znajdzie się pacjent.
      Gdy lekarzowi na czymś zależy to na pewno zatrudni tłumacza i przeczyta artykuł - jeśli jemu zależy.
      Druga sprawa jest taka, że lekarze mają wytyczne odgórnie jak mają leczyć daną chorobę. I tych wytycznych się trzymają.

      Usuń
  4. Ech...ja probuję się diagnozować. samopoczucie fatalne, TSH 0,77, FT4 23, lekarz zbagatelizował. Podejrzenie celiakii (zanik kosmków stopnia sredniego, stany zapalne w żołądku i dwunastnicy, nacieki) lub nietolerancji glutenu, podejrzenie zapalenia stawu krzyżowo-biodrowego, ciągłe biegunki na zmianę z zaparciami, skóra, wlosy w fatalnym stanie, ciągłe infekcje, zajady, przeziębienia...czasem mam wrażenie, ze mam 80 lat :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu to może być sporo, od autoagresji, po SIBO i grzybicę. Stawiałabym najpierw na trawienie. U takich osób przeciwciała wychodzą zazwyczaj jak są. Jest co je stymulować ;)

      Usuń
    2. czyli zacząć od diagnozowania czego?? :( Celiakii?

      Usuń
  5. Witaj, lekarz również u mnie diagnozuje tą chorobę. Czytałam jak ważne w jej przypadku jest właściwe odżywianie i rezygnacja z glutenu. Mój problem polega na tym, że jestem sportowcem. Trenuję triathlon. Biegam, pływam i jeżdżę na rowerze. Trening zabiera bardzo dużo energii i potrzebna jest mi spora dawka węglowodanów złożonych. Czy możesz doradzić mi alternatywne źródła oprócz ryżu? Wcześniej na długie treningi zabierałam ze sobą batoniki zbożowe, teraz nie wiem co oprócz banana może się nadać aby zjeść np. nie zatrzymując się na rowerze? Będę wdzięczna za każdą wskazówkę. Z góry dzięki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malwino akurat o węgle i sport to bym się martwiła najmniej, jest sporo naturalnych źródeł węglowodanów...Martwiłabym się o to, że Hashimoto i takie dyscypliny jak triatlon nie idą w parze. Niestety. Ba, nawet są czynnikiem zapłonu, stąd tyle problemów z tarczycą u atletek.
      Myśl o systemie odpornościowym....o tym jak stresor każdego typu na niego wpływa i na cytokiny, i na limfocyty, EO, BASO, TFN, gamma interferon czy integralność błon śluzowych.
      Osobiście jakbym miała chorobę autoimmunologiczną to bym pierwsze pół roku siedziała na dywanie w salonie medytując, a po jakimś czasie poszła na jogę i siłownię. A już nie wspomnę jak treningi mogą osłabić nadnercza i tarczycę -> syndrom atletki.

      Usuń
  6. troche sie pogubilam, mam zdiagnozowane hashimoto od roku 1999, "wyszlo" z przeciwcial, i od tamtej pory euthyrox / letrox zuzywam caly czas. a skoro syntetyczne hormony to takie zlo to co mam zrobic?
    i czym powinno byc :"(..) Poprawne leczenie chorób autoimmunologicznych powinno skupiać się przede wszystkim na zachowaniu systemu odpornościowego (...)" bo zdanie samo w sobie interesujace ale brakuje mi kontynuacji tej mysli.
    moja endokrynolog kontroluje moj poziom wit D3, wapna, teraz znowu pilam glukoze w celu zbadania poziomu po 2 godzinach, i sadzac po Twoich wpisach sa to sprawy, na ktore powinnna ona zwracac uwage.
    wiec na co jeszcze ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj posty na temat Hashimoto, Na system odpornościowy wpływa więcej kwestii niż witamina D i to czy już masz IO, powiedziałabym, że dużo więcej: dieta, toksyny, wątroba, jelita, nadnercza itd. Endokrynolog się nie przejmuje, i tak cud, że już się nauczyli aby badać witaminę D, ale podają ją bez świadomości jaką nierównowagę może to wprowadzić gdy nie ma A, K czy magnezu. Badanie wapnia w serum o niczym nie świadczy - na poziomie komórkowym może być coś innego. A już nawet nie wspomnę, że sam poziom D w normie nie równa się optymalny. NIE NAPISAŁAM, że hormony są złe. Napisałam, że branie ich gdy nie ma potrzeby jest złe i tylko branie hormonów nie wpływa na przyczynę choroby autoimmunologicznej.

      Usuń
    2. Swoją drogą (przejrzałem post nt. wit. D, ale nie znalazłem) jakie powinny być relacje między D, a A, K i magnezem? Chodzi mi o konkretną ilość w mg czy IU.

      Usuń
  7. ja od dwóch lat choruję na przyłuszczycę ostrą.To również choroba z autoagresji.W tej chwili zmian na skórze mam niewiele ale nadal sa.Oznacza to ze choroba cały czas we mnie siedzi i robi swoje.
    Może wiesz cos na temat tej choroby?Jest o niej niewiele informacji.:(
    Pozdrawiam.
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja bym kiedyś chciała coś więcej o nadczynności...

    OdpowiedzUsuń
  9. Regina Ciereszko: Choroby autoimmunologiczne - http://www.stachurska.eu/?p=14527 .

    OdpowiedzUsuń
  10. RZS, też autoimmunologiczne: Dobre białko a zdrowe stawy - http://www.stachurska.eu/?p=16010 .

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja z doświadczenia wiem, że kobiety na ogół wykazują więcej ignorancji na tematy związane z metabolizmem. Wykazują coś w rodzaju poczucia zagrożenia, ze ich mężczyzna wie dużo więcej na temat różnych spraw z tym związanych i w jakiś sposób podświadomie postępują na przekór. Są bardziej skłonne do naśladowania utartych porad znanych postaci z mediów.

    Druga sprawa zrobiło mi się smutno, że komentarz z informacją o bardzo dobrej pozycji na temat poszukiwania przyczyn choroby został usunięty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem Twojego spostrzeżenia. Chyba niewielu jest takich mężczyzn, przeważnie to kobiety wiedzą więcej o tematyce żywieniowo-zdrowotnej.

      Usuń
    2. Raczej bym powiedział, że wiele osób w internecie zna wiele rożnych poglądów dietetycznych, jednak znaczna część nie potrafi ich poprzeć racjonalnymi dowodami. Coś wiedzą, ale nie wiedzą dlaczego. Moje osobiste odczucie jest takie, że kobiety są bardziej otwarte na różne informacje, natomiast mężczyźni bardzo mocno obstają przy swojej wiedzy.

      Oczywiście krzywdzące byłoby jakbym nie powiedział o sporej grupie osób posiadających znaczną wiedzę i potrafiących kulturalnie dyskutować.

      Pozdrawiam
      Jacek

      Usuń
    3. "Nie rozumiem Twojego spostrzeżenia. Chyba niewielu jest takich mężczyzn, przeważnie to kobiety wiedzą więcej o tematyce żywieniowo-zdrowotnej. "

      Dlatego czują się zagrożone, kiedy facet dużo lepiej się na tym zna, bo przygotowywanie jedzenia jest jakby wdrukowane w kobiecą rolę. Mężczyzna znający dobrze tę dziedzinę wkracza do domeny, w której tradycyjnie króluje kobieta, co stwarza w niej poczucie, że mężczyzna źle ocenia jej poczynania w tej dziedzinie. Prosty dowód na to, że kiedy mężczyzna polega na domniemanej rozleglejszej wiedzy swojej kobiety jest taki, że znakomita część panów w związkach małżeńskich ma mniej lub bardziej uwypuklone śmietniki (otyłość brzuszną), która z upływem czasu przeważnie narasta.

      Inny wskaźnik powszechnej ignorancji to jest przyrastająca w ogromnym tempie ilość "lajków" na "fejsbukowej" stronie pewnego programu zajmującego się wiedzą na temat tego coś się je, gdzie produktami przewodnimi uznawanymi za zdrowe są zboża i olej rzepakowy i tłucze się starą, oklepaną śpiewkę o zgubnym wpływie tłuszczów nasyconych na zdrowie człowieka.

      Śpiewka o tym, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia to typowy klasyk żywieniowej liturgii. Nawiązując do akapitu dwa piętra wyżej, można rzec, że wielu mężczyzn jest w miarę szczupłych do czasu kiedy uznają wyższą kompetencję swoich wybranek w sprawach żywieniowych. Pierwszym takim etapem wdrażania zdrowszego żywienia jest wciskanie nieborakom śniadania do jedzenia.

      Inna sprawa, że w komentarzu, który został usunięty podałem tytuł bardzo dobrej publikacji traktującej o Hashimoto. Czyli mniemam, że ważniejsze jest, że ileś tam kobiet założyło stowarzyszenie od tego, że jest pozycja w naszym ojczystym języku, która zawiera ok 400 stron mięsa na tematy problemów zdrowotnych związanych z Hashimoto napisana przez kobietę, która odsunęła konwencjonalne podejście w leczeniu jej choroby na rzecz podejścia holistycznego, co przyniosło efekt w postaci poprawy kondycji do tego stopnia, który umożliwiał odstawienie hormonów. Nie mam o to pretensji, gdyż pozycja ta stwarza po prostu mocną konkurencję dla Autorki bloga.

      Usuń
    4. MS na fejsbuku wielokrotnie poleca różne publikacje i książki, więc nie sądzę, aby chodziło o konkurencję. Napisz jeszcze raz jaka to pozycja - wydaje mi się, że post mógł zostać zlikwidowany przez przypadek.

      Usuń
    5. Może podasz jeszcze raz tytuł publikacji dot. Hashimoto?

      Usuń
  12. U kobiet Hashimoto często idzie w parze z PCOS, skąd taka zależność?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja polecam książkę Izabella Wentz, tytuł: Zapalenie tarczycy,hasmito. Autorka weszła w remisję w tej chorobie. Pisze,że każdy kto ma tą chorobę ma nieszczelne jelita,poleca dietę paleo,gaps,scd na długo.Podaje jak leczyć, suplementy plus hormony, dieta, leczenie nieszczelności jelit. Obowiązkowo selen 400mcg,biotyna 5000mcg,NAC,cynk,glutamina,probiotyki.Niestety książka dostępna tylko na amazon
    http://www.amazon.co.uk/Zapalenie-Tarczycy-Hashimoto-Wyeliminowac-Przyczyne/dp/0615912192
    Dla ludzi z chorobami tarczycy polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałam tę książkę na Walentynki - ale nie będę jej czytać - jest do "dupy", szkoda mojego czasu i nerwów:(. Jest niezrozumiała, pełno w niej specjalistycznych terminów medycznych - trzeba by było ją czytać z encyklopedią medyczną z działu endokrynologii. To książka wybitnie dla lekarzy endokrynologów (a i tak niczego ciekawego nie zawiera), a nie dla przeciętnego laika. Poza tym opisuje leczenie lekami, których w Polsce i tak nie ma. Nie warto marnować masy pieniędzy na taki badziew - medyczny bełkot. Stanowczo odradzam. Ta książka to pomyłka i totalne dno. Jestem bardzo rozczarowana. Natomiast polecam pani Bożeny Przyjemskiej: "Niebezpieczne zboża. Groźny gluten". Szczegółowy jej opis: https://kefir2010.wordpress.com/2013/11/05/gluten-zbozowy-trucizna-perfekcyjna/. A tutaj można ją kupić: http://www.ebookichomikuj.pl/ebook/52509/niebezpieczne-zboza-grozny-gluten

      Usuń
  14. Mam pytanie moze mozeci mi pomoc robilam sobie badania tarczycowe i takie mi wyszly wyniki
    hormon Tereotypowy TSH 3 gen 1,6473
    ATPO 1,79
    ATG 22,12 podwyzszony norman <4.11
    do tego ma bielactwo
    czy to cos powaznego

    OdpowiedzUsuń
  15. W jaki sposób można odbudowć śluzówkę jelita. Czy warto w tym celu stosować preparat Microflor? Mam 22 lata i choruję na Hasimoto. Tarczyca ma skłonność do guzkowacenia. Odkąd pamiętam borykam się z problemami takimi jak przelewanie i burczenie w brzuchu, gazy, osad na zębach, nieświeży oddech, afty w jamie ustnej, ospałość, apatia, brak energii i tak jeszcze mogłabym wymieniać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A te objawy jak burczenie, gazy nie są spowodowane laktozą i glutenem? Prosze odstaw na 2 tygodnie wszystko z glutenem(chleb, makarony pszenne) i obserwuj czy zajdą jakieś zmiany.Odstawić trzeba kapusty , strączkowe,kalafior......Warto to zrobić.

      Usuń
  16. Może tam gdzie mieszkasz można kupić "prawdziwe mleko" w tzw."Mlecznych Budkach".Zakwaszaj je (niech postoi w ciepłym miejscu dzień-dwa), śmietankę ściągnij i wykorzystaj do zupy,kwaśne mleko pij ,chociaż garnuszek dzienne.Poprawisz florę bakteryjna w jelitach i wszystkie problemy znikną.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mleko?! Poczytaj w takim razie jak jest szkodliwe!

    OdpowiedzUsuń