Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

07.05.2014

Szczepienia a metylacja

Szczepienia to dziś jeden z bardziej kontrowersyjnych tematów dotyczących zdrowia. Spekuluje się sporo na temat powiązania szczepionek z autyzmem czy chorobami autoimmunologicznymi. Ile osób tyle opinii, i tak naprawdę na końcu to każdy z nas musi podjąć decyzję w zgodzie z sobą. Napiszę dziś o czymś co moim zdaniem jest najbardziej problematyczne w szczepionkach, czyli o ich wpływie na metylację.


Tiomersal jest substancją zawierającą związek rtęci, która używana jest jako konserwant w wielu szczepionkach. Co prawda jest ich coraz mniej, ale nie zawsze tak było i niektóre z nich są wciąż powszechnie stosowane. O rtęci mówi się dużo w ostatnim czasie, jednak to nie jest jedyny problem szczepień.

Tiomersal wydziela organiczną rtęć do organizmu. Organiczna rtęć to ta sama substancja od stuleci używana jako trucizna, która powoduje szkody neurologiczne. Wiedział o tym już dawno chociażby Lewis Carroll. Dziś my wiemy, że tiomersal uszkadza geny poprzez zablokowanie kluczowych enzymów niezbędnych do produkcji grup metylowych. Pamiętacie jak ważna jest metylacja? Bez niej nie ma regulacji ekspresji genów oraz naprawy struktury genów. Wystarczy już nanogram rtęci aby zablokować szlak metaboliczny niezbędny dla tworzenia grup metylowych. Bez grup metylowych włączanie i wyłączanie genów jest zaburzone. Bez poprawnego procesu metylacji DNA wirusów zaczyna poprzez reprodukcję tworzyć infekcję. Problem jest jeszcze bardziej poważny u osób z mutacją genu MTHFR.

Bez sprawnej metylacji ekspresja genów, która nie powinna mieć miejsca w klasycznym scenariuszu, zachodzi, i osoba, której podano szczepienie MMR narażona zostaje na "wprowadzenie" wirusa do swojego DNA. Osoby z prawidłową metylacją nie powinny mieć jednak takiego problemu.

Według niektórych ekspertów, tiomersal jest podobny w strukturze do leku stosowanego w przypadku infekcji HIV. Gdy rtęć dostanie się do organizmu, to co zostanie ma budowę molekularna podobną do wspominanego leku (o-mercaptobenzoic acid), którego zadaniem jest blokada DNA retrowirusa. Jak każdy inny retrowirus HIV może dostać się do Twojego DNA i namieszać w sekwencji. Leki stosowane w przypadku HIV blokują enzymy niezbędne do syntezy zasad DNA i RNA, czyli puryn i pirymidyn. Bez tych zasad nowe komórki nie powstaną. Podobnie działa mechanizm leków stosowanych w chorobach nowotworowych. Oczywiście nasuwa się pytanie czy stosowanie analogicznego mechanizmu w blokowaniu rozwoju AIDS i nowotworów powinno mieć miejsce w przypadku rosnącego dziecka. Jeżeli osoba ma problem z MTHFR to oczywiście po wprowadzeniu tiomersalu, pojawi się kłopot z tworzeniem tymidyn, które zależą od grup metylowych.

Ponadto struktura chemiczna tiomersalu jest podobna do zasad azotowych nukleotydów, co niesie ryzyko, że tiomersal może stworzyć coś podobnego do tych zasad i zrobić sobie miejsce w Twoim DNA.

Wiele jeszcze nie wiemy na temat szczepień, co może zasłonić "cały obrazek". Z jednej strony aktywna ostatnio propaganda "anty-szczepienia" daje do myślenia, z drugiej jest autorytet lekarski, a ich wypadkowa nie ułatwia podjęcia decyzji. Niestety tutaj nie ma jednej słusznej opcji, ale mam nadzieję, że w przyszłości chociażby tiomersal zniknie ze składu szczepionek.

34 komentarze:

  1. Akurat właśnie dziś byłam na ostatnim już szczepieniu w życiu. I w sumie to nawet nie zastanawiałam się nad jego przyjęciem, tzn, wiem, że niektórzy je bojkotują, ale ja zawsze chodziłam na nie zgodnie z rozkładem i tak już zostało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei miałam niewiele szczepień, kilka...i mimo wielu chorób jakie się przyplątały w życiu to nigdy nie miałam problemów z odpornością. Zawsze zastanawiam się czy to miało znaczenie ;)
      Chociaż szczepienie wzw sobie zafundowałam kiedyś sama ;)

      Usuń
  2. "Wystarczy już nanogram rtęci aby zablokować szlak metaboliczny niezbędny dla tworzenia grup metylowych." - zablokować na stałe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, po prostu zmniejsza ilość dostępnych grup metylowych. Każda jest cenna, zwłaszcza, że sporo osób ma problem z Hcl i metylacja znów spada na łeb, na szyję.

      Usuń
  3. Ja trochę z innej beczki :)
    Czy planujesz kiedyś wpis o nowotworach?
    Bardzo ciekawy temat, myślę że wiele osób chętnie by poczytało ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. a co z osobami które mają uczulenie i szczepią się i widać znaczną poprawę w ustępowaniu alergii?

    OdpowiedzUsuń
  5. moje siostra ktora jest pielegniarka i brat ktory jest immunologiem twierdza ze nalezy sie szczepic na szczepionki obowiazkowe,wlasnie te starych generacji bo sa juz od kilkudziesieciu lat przebadane a dla tych nowych nie ma az tak wielu badan. ponoc tam gdzie ludzie przestali szczepic dzieci to wracaja ospy,gruzlice i inne choroby. ciekawe czy osoby ktore nie byly szczepione sa odporniejsze jako dzieci i dorosli?czy dziecko ktore dostawalo mleko matki, bylo szczepione powinno cale przedszkole przechorowac?
    mlv

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam immunologa, który właśnie odradza szczepienia w swojej rodzinie a na co dzień się nimi zajmuje, prowadzi badania itd.

      Usuń
  6. Choroby trzeba poprostu odchorować (zwłaszcza te wieku dziecięcego) - bez żadnych leków, jedyna droga do zdrowia. opiotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że gruźlicę i polio też?

      A.

      Usuń
    2. Szczepionka przeciw gruźlicy
      Jednak najbardziej charakterystycznym przykładem jest gruźlica. Teoretycznie gruźlicy zapobiegać ma szczepionka BCG, jednakże w rzeczywistości najszybszy spadek zachorowalności odnotowano w krajach takich jak Belgia czy Holandia, które nie wprowadziły szczepień, a nie na przykład we Francji, w której szczepi się wszystkie dzieci w wieku szkolnym.

      Obecnie, mimo że szczepienia przeciwko gruźlicy nie są już obowiązkowe w Niemczech, Anglii, Belgii, Luksemburgu, Holandii czy Hiszpanii, a we Włoszech obowiązkowe są jedynie dla osób dorosłych z niektórych grup ryzyka (służba zdrowia, wojsko itp.), to w Polsce nadal co roku szczepi się… noworodki, w tym również dzieci urodzone przedwcześnie! (Podanie pierwszych szczepień zaleca się u stabilnych dzieci urodzonych poniżej 32 tygodnia ciąży im przed wypisaniem ich z oddziału noworodkowego – i chodzi tu nie tylko o szczepienie BCG, ale i: WZW b, DTP, IPV, HIB, PCV)7.

      Wyniki badań prowadzonych przez francuski INSERM (Narodowy Instytut Zdrowia i Badań Medycznych) są jednoznaczne: do momentu wprowadzenia szczepień BCG 5 stycznia 1950 r. zachorowalność na gruźlicę zdążyła spaść o 80% pomimo trudnych powojennych warunków. Oznacza to, że fala szczepień nie miała żadnego wpływu na krzywą zachorowalności. Zachorowalność spadała w tym samym tempie dzięki poprawie higieny oraz zwiększonemu dostępowi do bieżącej wody. Nic w tym dziwnego, ponieważ szczepionka BCG nie chroni skutecznie przed zachorowaniem ani przed przekazywaniem choroby. Te osoby, które umierają obecnie we Francji z powodu gruźlicy, to wcale nie ludzie, którzy nie zostali zaszczepieni, tylko najczęściej osoby wykluczone społecznie i skrajnie niedożywione.

      Problem polega na tym, że szczepionka BCG niesie ze sobą wiele skutków ubocznych, w związku z czym w latach 70. i 80. XX w. w wielu krajach zniesiono obowiązkowe szczepienia. Szczepionka ta jest żywą szczepionką (atenuowaną, czyli zawierającą mikroorganizmy o obniżonej chorobotwórczości), co oznacza, że wiąże się z nią ryzyko zgonu, szczególnie w przypadku dzieci lub osób o obniżonej odporności. W badaniu przeprowadzonym w Barcelonie wykazano znaczny spadek zachorowalności na zapalenie opon mózgowych u małych dzieci po zaprzestaniu obowiązkowych szczepień BCG.

      Tak więc to nie szczepionki pozwoliły nam uniknąć epidemii chorób zakaźnych, tylko poprawa warunków ekonomicznych, a co za tym idzie – poprawa higieny, warunków mieszkaniowych oraz diety. Gdyby warunki te uległy znacznemu pogorszeniu, z pewnością zaobserwowalibyśmy spory wzrost zachorowalności na te choroby, dokładnie jak stało się to w czasie II wojny światowej – i to mimo stosowania szczepionek.
      opiotr.

      Usuń
    3. Boże, a ja dałam zaszczepić moje maleństwo w szpitalu... Miałam silne postanowienie, że się nie zgodzę, ale wymiękłam w końcu.. Strasznie żałuję :((((

      Usuń
    4. Właśnie w PL szczepienia przeciwko gruźlicy są obowiązkowe więc skąd zachorowania na gruźlicę w PL, które jednak występują?

      Usuń
    5. Moim zdaniem szczepienia na gruźlicę nie są w Polsce obowiązkowe. Ja nie byłam szczepiona.

      A.

      Usuń
    6. W kalendarzu szczepien sa obowiazkowe.

      Usuń
    7. Bo szczepienie BCG (podawane w ciągu pierwszych 24godzin życia) chroni przed pozapłucnymi postaciami gruźlicy (przede wszytskim chodzi o gruźlicze zapalenie opon mózgowo-rdzeniowch jeśli dobrze pamiętam) i to nie na całe życie.

      Usuń
  7. Na wizycie u alergologa powiedziałam, ze mój syn właściwie przechorował wszystkie choroby wieku dziecięcego. Żaliczył również mało popularny koklusz. Dowiedziałam sie, ze to wpłynęło negatywnie na jego alergię. Co o tym stanowisku sądzić? Drugiego syna, znacznie młodszego zaszczepiłam większą ilością szczepionek, również tych płatnych, nie tylko obowiązkowych. Starszy szczepiony był tylko na te w programie szczepień.

    OdpowiedzUsuń
  8. A czy problem dotyczy również maści z rtęcią(rtęć w postaci hydrargyri sulfurati rubri 0,05)??

    OdpowiedzUsuń
  9. moim zdaniem lepiej nie szczepic sie wogole, swojego dziecka nie szczepie, zaluje ze dalam sie namowic na szczepienia noworodka. mozna poczytac w internecie wiele badan w j angielskim na temat szkodliwosci szczepien dla dzieci, wzrostu wystepowania autyzmu, ja jako dziecko bylam szczepieona doslownie pare razy. zastanowcie sie wiele razy zanim zaszczepicie dziecko, wirus raka jest takze obecny w szczepionkach. kazdy powinien zglebic ten temat. to tylko biznes dla firm produkujacych szczepionki, czlowiek sie nie liczy, jestesmy tylko krolikami doswiadczalnymi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście, są rozsądni rodzice, którzy zaszczepili swoje dziecko, więc Twoje niezaszczepione ma mniejszą szansę zachorować na polio albo na błonicę :)
      Oczywiście, nie zachoruje, jeżeli będzie się odżywiać kaszą jaglaną i baraniną. Tak.

      Usuń
  10. tak, caly swiat jest królikami doswiadczalnymi.... w eksperymencie pt Jak głupota zabije ludzkość. Trzymaj się diety a medycynę zostaw lekarzom.

    OdpowiedzUsuń
  11. http://www.naturalnews.com/045449_thimerosal_vaccines_Australia.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Część osób ma upośledzenie funkcji enzymu transferazy glutationu i konsekwecje z eliminacją toksyn. Poniżej jest pouczająca historia Matteo dall"Osso
    http://www.matteodallosso.org/download/This_is_my_story_rev2-00.pdf


    OdpowiedzUsuń
  13. do tych co przekonują do szczepień mówią że dzięki szczepionkom pewne choroby zniknęły ze świata cywilizowanego i trzeba dalej szczepić żeby te choroby nie wróciły. A gdzie szczepionki na malarię, ebolę? No bo jak wytłumaczyć że się na nie nie choruje? Przecież to tylko dzięki szczepionkom nie ma pewnych chorób, prawda???

    OdpowiedzUsuń
  14. http://faktyoszczepieniach.wordpress.com/choroby-dzieci-i-pseudoleczenie-w-polowie-xix-wieku-w-warszawie/

    OdpowiedzUsuń
  15. tiomersal, niby w czym jest? Szczepiłam dziecko, szczegółowo sprawdzałam skład szczepionek i konsultowałam z siostrą- immunologiem, znajomym, obiektywnym lekarzem a przeciwnicy szczepionek podają informacje typu krzak i nie chcą wystąpić publicznie, jak się ich zaprasza, więc uważam, że to brednie. Moje dziecko w ogóle nie miało problemów po szczepieniu i nie znam ani jednego, które miałoby odczyn poszczepienny, a pracowałam w 5ciu korporacjach w swoim życiu z młodymi osobami, które miały co najmniej po 1 dziecku. Tematy od kup poprzez szczepienia były na porządku dziennym.
    Nie wierzę w ten cały ruch.

    Ale nie jestem przekonana do szczepionek nadobowiązkowych i przeciwko grypie, które nie mają sensu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie w tym wszystkim przeczytać głoś rozsądku, dzięki!

      O jakich szczepionkach nadobowiązkowych mówisz, że nie mają sensu? Bo w nadobowiązkowych jest np. szczepionka przeciwko wirusowi wywołującemu raka szyjki macicy. Podana w odpowiednim wieku jest skuteczna.

      Co do szczepieniu przeciwko grypie - i tutaj bywa różnie. Sam się nie szczepię, bo nie widzę potrzeby (stosunkowo młody jestem), ale rodzicom i dziadkom zalecam. Komplikacji nigdy nie mieli. Czy pomogło? Tego się nie dowiemy. Nawet, jeśli nie trafili w mutację wirusa, to sam efekt placebo bywa pomocny.

      Usuń
    2. Czy szczepionka na raka przeciwko hpv jest skuteczna tego nikt nie wie! :) Wszyscy się dowiedzą dopiero za jakies 35 lat, kiedy choroba zaczyna występować. Nikt nie testował tej szczepionki przez taki czas. Twierdzenie ze jest skuteczna to kłamstwo. Jest za to tragiczny dunski film ukazujący dotychczasowe powiklania poszczepienne.

      Usuń
  16. https://www.youtube.com/watch?v=l_Ihg10xc8U

    OdpowiedzUsuń
  17. Rtęć jest szkodliwa. Faktycznie. Kto z was jednak wie, że więcej rtęci zje w jednej puszcze sardynek niż jest w szczepionce? .....

    OdpowiedzUsuń