Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

20.06.2014

Obfite krwawienia menstruacyjne alternatywnie

Menorrhagia jest definiowana jako regularne obfite krwawienie, które powodują jednorazową utratę krwi ok. 80 ml. Często krwawienia nie są obfite, ale trwają długo powodując sporą utratę krwi.  Statystyczny cykl menstruacyjny trwa 28 +/- 7 dni. Statystyczny "normalny" okres trwa od 3 do 7 dni, podczas którego kobieta traci od 25 do 60 ml krwi. Szacuje się, że problem obfitych krwawień może dotyczyć 10-20 % kobiet.

Skąd wiesz, że masz problem?
Wiele czynników należy wziąć pod uwagę analizując cykl menstruacyjny. Typowe pytania jakie powinien zadać Ci lekarz dotyczą: ostatnich zmian w cyklu, długości cyklu, długości krwawień, koloru (czerwonego chcemy, im ciemniejszy tym większy stan zapalny i/lub stagnacja krwi), konsystencji, obecności skrzepów (często ich obecność jest powiązana z niedoborami żelaza lub endometriozą), obfitości krwawienia, plamień pomiędzy miesiączkami, bólu czy też PMS.

Najczęściej typowym znakiem sugerującym, że krwawienie jest obfite jest konieczność regularnego zmieniania podpaski czy tamponu co godzinę przez kilka godzin z rzędu. Inne niepokojące symptomy to:

  • krwawienia dłuższe niż tydzień
  • potrzeba zmiany podpaski/tamponu w nocy
  • duże skrzepy krwi
  • objawy anemii jak zmęczenie, krótki oddech, blada skóra

Wiele kobiet cierpi na obite krwawienia, ale uznaje to za normalny stan rzeczy, zwłaszcza jak mama czy siostra również miały podobny problem. To sytuacje często bardzo stresujące dla kobiety, ale też groźne dla zdrowia, zwłaszcza że konsekwencją może być anemia, a przyczyną poważne problemy. Często obfite krwawienia są mylone z polymenorrhoea – czyli częstymi krwawieniami miesięcznymi (częściej niż co 21 dni). Wiele kobiet nie jest w stanie prawidłowo ocenić jak ciężkie są ich krwawienia, co utrudnia diagnostykę i powoduję, że sporo kobiet całe życie nie zdaje sobie sprawy, że coś jest nie tak.


Przyczyny obfitych krwawień
Nie sposób uporać się z obfitymi krwawieniami gdy nieznana jest ich przyczyna, a ta może być różna u różnych wielu kobiet. Gdy popatrzysz na zaburzenia krwawienia jako zmieniony proces pod kątem hormonalnym, fizycznym czy krzepnięcia krwi to dużo łatwiej będzie Ci szukać potencjalnego winowajcy. Być może przyczyną jest brak owulacji i defekt fazy lutealnej, być może stres i wysoki poziom prolaktyny. Czasem kobiety z PCOS mają problem z obfitymi miesiączkami, jak również te z niedoczynnością tarczycy.

Istnieje wiele powodów obfitych krwawień:
1) Nierównowaga pomiędzy estrogenem a progesteronem
2) Niedoczynność tarczycy (również autoimmunologiczna)
3) Zaburzenia krzepnięcia krwi
4) Mięśniaki lub polipy macicy
5) Endometrioza
6) Problemy z przysadką mózgową
7) Adenomioza
8) Choroby lub dysfunkcje wątroby
9) Nowotwory narządów rodnych
10) Stres
11) Niedowaga lub nadwaga
12) Brak owulacji
13) Leki (sterydy, anty-zapalne, anty-zakrzepowe)


Wierzy się, że w etiologii obfitych krwawień ma udział nieprawidłowy proces zachodzący w endometrium, który kontroluje podaż kwasy arachidonowego do produkcji prostaglandyn. U kobiet z obfitymi krwawieniami endometrium na dużo większą skalę, niż u kobiet z prawidłowymi miesiączkami, powoduje tworzenie się prostaglandyn serii 2, które wpływają na funkcje naczyń krwionośnych oraz odczuwanie bólu.

Stres bezpośrednio wpływa na oś podwzgórze-przysadka-nadnercza i może zaburzać krwawienia menstruacyjne. Zwłaszcza gdy doprowadzi do zmniejszonego wydzielania progesteronu i defektu fazy lutealnej. W rezultacie endometrium będzie dominowane przez estrogen, co spowoduje jego pogrubienie i mocniejsze krwawienia podczas następnego cyklu. Stres ponadto wpływa na zmniejszony detoks wątroby co doprowadzi do problemów z utylizacją estrogenu, który może się budować w organizmie. Podobnie jak ekspozycja na estrogeny środowiskowe (np. BPA, parabeny), doprowadzi do sytuacji, w której zaburzona będzie równowaga pomiędzy estrogenem a progesteronem.

Nadmiar ćwiczeń lub chroniczne diety często są powodem nierównowagi hormonalnej, zwłaszcza wysokiej prolaktyny i niskiego estrogenu/progesteronu. Ale również nadwaga jest jednym z powszechnych powodów zachwianego poziomu estrogenu, ponieważ tkanka tłuszczowa będzie stymulować produkcję i konwersję estrogenu.

Zawsze gdy pojawiają się obfite miesiączki należy wykonać badanie USG, aby upewnić się czy nie występują żadne problemy natury "mechanicznej" jak polipy czy mięśniaki. USG pozwoli również ocenić czy nie ma endometriozy.

Mało kto wie, że niedobory witaminy K wcale nie są tak rzadkie jak się powszechnie uważa. Zwłaszcza gdy jesteś po kuracjach antybiotykowych, lub od dawna masz problemy pokarmowe to jest szansa, że flora bakteryjna jelit nie będzie w stanie syntezować witaminy K. A niedobory witaminy K są powiązane z m.in. z nadmiernymi krwawieniami menstruacyjnymi.

Obfite krwawienia mogą być również związane ze stresem czakry sakralnej, która znajduje się poniżej pępka i odpowiada za kreatywność, związki, pieniądze i kontrolowanie innych. Wierzy się, że krwawienie może być znakiem, że przelewasz swoją życiową krew do związku lub pracy bez perspektyw, które nie spełniają Twoich oczekiwań. Być może dajesz z siebie więcej niż otrzymujesz w zamian.


Diagnostyka to podstawa
Zawsze pamiętaj, że obfite krwawienia są symptomem, który ma swoją przyczynę. Naturopatycznie wierzymy, że jest to sposób eliminacji toksyn prze organizm, ponieważ menstruacja jest jedną z metod eliminacji toksyn przez kobiecy organizm. Naukowo wiemy już, że ciężkie miesiączki mogą być wynikiem wielu zaburzonych procesów, stąd poprawna diagnostyka jest kluczem do sukcesu.

Jakie badania należy wykonać gdy masz obfite menstruacje:
  • morfologia (hemoglobina, płytki krwi, czerwone krwinki)
  • ferrytyna i żelazo
  • estrogen i progesteron
  • TSH, ft3, ft4, anty TPO, anty TG
  • wskaźniki krzepnięcia krwi
  • FSH, LH
  • kortyzol i DHEA
  • marker CA125 (przy endometriozie)
  • USG narządów rodnych
  • cytologia

Terapia naturalna

Oczywiście przebieg alternatywnej terapii jest zależny od pierwotnej przyczyny danego stanu. Zupełnie inne zalecenia będą gdy krwawienia są spowodowane endometriozą, a inne gdy stres kradnie Ci progesteron. Zawsze przed jakimkolwiek działaniem zrób zalecone badania i nie zapomnij o cytologii.

Podstawą terapii naturalnej regulujących obfite krwawienia jest dieta równoważąca hormony. Dla większości kobiet będzie to oznaczało więcej wartościowych źródeł protein i zdrowych tłuszczy, w tym również cholesterolu. Antyzapalna i antyoksydacyjna dieta oznacza większą konsumpcję warzyw, zwłaszcza liściastych zielonych warzyw, minimalizację spożycia pro zapalnych olejów roślinnych i przetworzonych węglowodanów, a włączenia zdrowych tłuszczy.

Suplementacyjnie mogą pomóc:
  • witaminy B-complex (w aktywnej postaci plus dodatkowo B6 w formie P5P)
  • witamina E
  • witamina C z bioflawonoidami
  • witamina A
  • witamina D i K
  • cynk
  • magnez
  • zioła stymulujące równowagę hormonalną (dobierane w zależności od przypadku)
  • krem z progesteronem
  • akupunktura
  • kompresy z oleju rycynowego (catsor oil pack)

Dieta przy bolesnych krwawieniach
Najważniejsze jet wyeliminowanie kiepsko tolerowanych produktów, które będą nasilać stan zapalny organizmu i objawy obfitych krwawień.

Wyłączyć należy:
  • gluten
  • oleje roślinne
  • przetworzony cukier
  • alkohol
  • kofeinę
  • komercyjny nabiał
  • soję

Włączyć należy produkty:
  • bogate w żelazo: podczas obfitych miesiączek straty żelaza bywają znaczące
  • bogate w witaminy A, E i K: nadmiar estrogenu może powodować niższy poziom wit. A, wit. E zmniejsza kruchość naczyń krwionośnych i  pomaga w wydzielaniu korzystnych prostaglandyn, wit. K bierze czynny udział w krzepnięciu krwi i nawet gdy nie ma choroby krzepnięcia potrafi zredukować obfite krwawienia
  • imbir: blokuje enzym, który wpływa na zaburza stosunek prostaglandyn
  • cynamon: używany od setek lat w przypadku obfitych krwawień
  • Omega3: pomogą uporać się ze stanem zapalnym
  • bogate w witaminę C: pomogą uszczelnić naczynia krwionośne i przyswajać żelazo
Jedz: warzywa i owoce w kolorze tęczy, wątróbkę, jajka, tłuste ryby, czerwone mięso, warzywa krzyżowe, domowy rosół, fermentowane produkty. Staraj się do każdego posiłku spożywać min. 1,5 szklanki warzyw. Włącz na stałe tłuste ryby lub owoce morza do menu. Stosuj antyzapalne przyprawy, takie jak kurkuma, cynamon, szałwia, rozmaryn czy ostropest. Brokuł, papryka, kapusta, kalafior, kiwi czy truskawki pomogą w przyswajaniu żelaza.

Posty powiązane:
PCOS 

38 komentarzy:

  1. Szanowna Pani MS, lubię i bardzo doceniam Pani bloga, zwłaszcza ze względu na artykuły o tarczycy, ale proszę nie pisać i nie obiżać w ten sposób poziomu merytorycznego swojego bloga, o "czakrach sakralnych" itp. bzdurach
    bo wykracza Pani w ten sposób poza meritum i bardzo zaniża wiarygodność wszystkich innych wartościowych informacji. Bardzo cenię wiadomości jakie Pani zamieszcza, polecam Pani stronę znajomym, ale proszę nie mieszać do tych konkretów, pseudo-duchowo-parareligijnej papki z obcego nam kręgu kulturowego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę sobie wyobrazić, że niektórych to interesuje. Ja np. chętnie dowiedziałabym się więcej w tym temacie. Holistyczne podejście do zdrowia, jak rozumiem, zajmuje się całością człowieka- i fizycznością i psychiką i duchowością. Każda z tych stref na siebie wpływa. I to, że dla Pana to są bzdury, nie znaczy, że każdy tak uważa. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Dodam jeszcze, że MS BARDZO MAŁO pisze o takich rzeczach, a szkoda.

      Usuń
    3. Oczywiście, tradycja licząca sobie tysiące lat to "parareligijna papka". Choć może większym zarzutem jest tu "z obcego kręgu kulturowego"? Żenada.

      A.

      Usuń
    4. Jakie to przykre ze Polska to wciaz zascianek:( Czy to kosciol tak Polakom wypaczyl spojrzenie? Serce sie kraje..... Nic tylko emigrowac. Pozdrawiam wszystkich ktorzy rozumieja holistyczne podejscie:)

      Usuń
    5. Zgadzam się z Ojcem. Wtrącanie wątków parareligijnych w bloga, który jest blogiem profesjonalnym, a nie lifestylowym, obniża Pani wiarygodność. Czytam Pani bloga właśnie ze względu na jego naukowe podejście, jak również za to, że nie dotyka Pani paramedycznych elementów buddyzmu, hinduizmu, wahadełek, itp. Skoro ten blog jest narzędziem Pani profesjonalnego życia, to wątki religijne i duchowe, w mojej ocenie, nie powinny się tu pojawiać. I bynajmniej, nikt nie poddaje w wątpliwość współzależności pomiędzy zdrowiem duchowym, a fizycznym. Ale "lekarzy" od zdrowia duchowego wybieramy na podstawie innych, znacznie bardziej subiektywnych przesłanek.
      Ma.

      Usuń
    6. Hmmm chyba niektórzy nie rozumieją co to są czakry :) Ale ok, akupunktura jako terapia energetyczna może być w dziennikach naukowych, a czakry nie....

      To jest blog o medycynie alternatywnej, holistycznej i komplementarnej - łączy dorobek nauki i innych mniej "zachodnich" metod. Dziwnym trafem KAŻDA kobieta jaka się do mnie zgłasza z zaburzeniami hormonalnymi ma problem dokładnie z 2 czarką. przypadek? Wątpię ;) I szczerze jak ktoś chce wierzyć w badania to super, jest ich miliony, ale człowiek to coś wiećej niż fizjologia :)

      Usuń
    7. Droga MS, oczywiście, że człowiek jest i materialny i duchowy. Nie ośmieliłabym się wypowiadać czy bardziej materialny, czy bardziej duchowy...

      Pani bloga czyta się z zainteresowaniem, ponieważ o rzeczach ciężkostrawnych pisze Pani z lekkością, przyswajalną dla większości z nas (niemających wykształcenia medycznego). Bardzo doceniam Pani pracę w tym temacie. Jeśli jednak chodzi o czakry (centra energo-informacyjne), to nikt nie udowodnił ich istnienia - pozostaje jedynie empiryczne poznanie. Ponieważ są jednym z podstawowych elementów duchowości hinduistycznej oraz wyrastającej z niej duchowości buddyjskiej, zatem są czymś, co można sklasyfikować jako coś bardzo subiektywnego. Więc czy powinny się tu znaleźć, jako element terapii ...? Hmmm.... Każdy pewnie ma swoje zdanie na ten temat : ) Wiem, że ludzie w sytuacji problemów zdrowotnych sięgają często po metody, których nie znają i nie rozumieją, i co więcej, będących w sprzeczności z ich przekonaniami. Czytając artykuł opisujący w logiczny sposób zjawiska fizjologiczne (zwymiarowane i potwierdzone), wplecenie w niego czegoś, czego istnienia nie potwierdzono, aż bije po oczach. Co więcej, poddaje w wątpliwość prawdziwość poprzednich wywodów...

      Mam też pytanie... Czy podczas konsultacji wykorzystuje Pani metody "uzdrawiania" typu bioenergoterapia, reiki, itp.?

      Ma

      Usuń
    8. Nie wszystko da się opisać w cyferkach badaniami naukowymi. Wielu rzeczy i zjawisk naukowcy nie udowodnili i pewnie nieprędko to zrobią. Może po prostu nauka jest jeszcze "za głupia" żeby potrafiła pewne rzeczy zmierzyć?
      Wydaje mi się, że chyba MS wie sama najlepiej jak chce prowadzić SWOJEGO bloga, więc jeśli przeszkadza Pani rozszerzanie tematyki poza medycynę konwencjonalną to może trzeba by poszukać sobie do poczytania takiego typowo medycznego? (przepraszam MS jeśli odstraszam Ci tym komentarzem czytelników;p ).

      Usuń
    9. Też się zgadzam, że nie wszystko człowiek jest w stanie zmierzyć bo nie potrafimy tego zrobić. Nawet w naukach ścisłych jest z tym problem a co dopiero w medycznych, kiedy to jest tyle zmiennych: człowiek, pożywienie, środowisko.
      Einstein przez wiele lat był zgłaszany do Nagrody Nobla i regularnie odrzucany bo recenzenci nie rozumieli tej teorii. Dostał Nobla za inną pracę. Ale to że grupa ludzi nie rozumiała pracy to znaczy, że to nie występuje/nie działa?
      Człowiek z natury jest ułomny ale to że czegoś nie umiem zmierzyć (udowodnić) to wcale nie znaczy, że to coś nie istnieje.
      Jest też taka fajna książka Terzani "Nic nie zdarza się przypadkiem" gdzie autor próbuje wyleczyć się z nowotworu. Zgłębia różne formy leczenia, potrafił skorzystać z medycyny farmaceutycznej, bo doszedł do wniosku, że jemu pomaga to w co wierzy. Coś w tym jest:-)

      Usuń
  2. Czesc MS, wiem ze nie masz czasu odpisywac tutaj, jednak zaryzykuje i zadam pytanie, moze ktos inny odpowie...a co jesli miesiaczki nagle staly sie mniej obfite? Wszystkie PMSowe objawy sa jak zawsze a tutaj kilka kropelek...i tak juz drugi miesiac...dodam ze wszystko sie zmienilo jak wrocilam z prawie 3 tygodniowych wakacji, gdzie dobrze wypoczelam pierwszy raz od 2 lat...i spodziewalabym sie poprawy a tu takie cos...bylam wczesniej tzn przed wyjazdem u ginekologa, jako ze nie moge zajsc w ciaze, i po badaniach krwi i USG w miare wyszlo wszystko dobrze, owulacja jest, pecherzyk sobie dojrzewal, prolaktyna byla troche niska (choc gin twierdzil ze dobra) ale czuje sie teraz inaczej i nei wiem czy skape krwawienie to nie jest jakis objaw rozchwiania hormonow...dodam tez ze niedawno robilam 9 dni detoksu (post Daniela) i staram sie byc na codzien paleo (z grzeszkami). Martwie sie tym, czy moze przestalam miec owulacje? Temperatura skacze raz w dol raz gore, z dnia na dzien, wskazywaloby na brak owulacji albo kilka nieudanych podejsc...czy moge zastosowac Twoje rady na obfite miesiaczki do skapych? Moze polecilabyc jakis artykul do przeczytania ktory by mnie jakos nakierowal bo nie wiem juz co robic, a nie chce brac sztucznych hormonow...please help :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli byłaś za granicą to możesz winić zmianę klimatu szerokości geograficznej etc. Jak pojechałam do Francji do pracy zamiast dostawać okresu co trzydzieści parę dni dostawałam co dwa tygodnie. Tydzień okresu, tydzień przerwy. Rzeźnia.
      Popytałam i wszystkim kobietom które ze mną pracowały cykl wywracał się do góry nogami a niektóre nie miały okresu do powrotu do kraju.

      Usuń
  3. Witam, chcialabym od siebie dodac,ze od kiedy nie jem glutenu nabialu i cukru moje bolace okresy odeszly w sina dal.. wczesniej bywaly bole na tyle duze,ze doprowadzaly do omdlen i uniemozliwoialy normalne funkcjonowanie w pierwszym i drugim dniu.. :)))) Dieta beznabialowa, bezglutenowa i bezcukrowa jest lekiem na wiele problemow :) Pozdrawiam /karla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mialam i mam podobnie. Kiedys bol nie do zniesienia, a teraz, po eliminacji glutenu z diety wszystko przeszlo jak reka odjal (cukier wyeliminowalam dawno temu, nabial jem w minimalnych ilosciach). Ania

      Usuń
  4. Anonimowy - zmiana diety też wpływa na miesiączkę, gdy organizm pości to nie może sobie pozwolić na taki ,,wysiłek,, jakim jest miesiączka, ja miałam ostatnio stan zapalny w organizmie, zbierało mi się na okres i w końcu go nie dostałam, myślę, że organizm czeka na właściwy moment.
    A odnośnie obfitych menstruacji i przyczyn to możecie szukać, a i tak prawda może się okazać zupełnie inna, u mnie np. jest zespół Ehlersa- Danlosa typ 3 - hipermobilny- co mi rozwala cały organizm i całą gospodarkę hormonalną....może na to coś poradzicie ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowicie Ci dziękuję za ten wpis. Już wcześniejsza sugestia na fejsie pchnęła mnie w dobrym kierunku ( tzn: stwierdzenia, że jest problem tam, gdzie przez całe życie wmawiano mi jako "taki urok" ). Naturalny progesteron już do mnie jedzie. Zobaczymy

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio trafiłam na ten artykuł i trochę obawiam się efektu jojo, czy na pewno waga nie wróci? http://www.topsuplementy.com/jak-schudnac-bez-efektu-jojo/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja co prawda nie mam obfitych krwawień, ani żadnych innych przypadłości, PMS u mnie nigdy nie był uciążliwy, ale dopiero teraz gdy jestem na gluten-free, laktoza-free i cukier-free (a przynajmniej ten sypki cukier, w tym rafinowany, na owoce wysokocukrowe sobie pozwalam bez wyrzutów) to prawie nie odczuwam bólu w pierwszym dniu, w kolejnych tym bardziej lekko i bez bólu krocza. Tylko dlaczego wcześniej nie wiedziałam, że "menstruacja jest jedną z metod eliminacji toksyn przez kobiecy organizm". Niedawno metodą prób i błędów na podstawie nawracających infekcji górnych/dolnych dróg oddechowych, jelit oraz ginekologicznych sama sobie postawiłam diagnozę odnośnie zatrzymywania toksyn w organizmie i wprowadziłam detoks, spożywam dużo pokarmu na rozrzedzenie krwi, oczyszczenie jej, dobry przepływ, usunąć złogi, wspomóc układ odpornościowy oraz limfatyczny, wątrobę i nerki. Piję dużo wody, mimo braku pragnienia, nie każdy wie, że gdy pojawia się pragnienie, to już jest za późno, to świadczy o odwodnieniu. A woda przecież jest jednym z głównych wspomagaczy oczyszczania z toksyn. Diagnoza zanieczyszczenia narządów zgadzałaby się z objawem ciemnego koloru krwi w moim przypadku, ale nie przez całe krwawienie, taki bordowa gęsta krew pojawia się przez 2-3 dni - "im ciemniejszy tym większy stan zapalny i/lub stagnacja krwi". Czyli jestem chyba na dobrym tropie, ginekolodzy nie o wszystkim mówią, trzeba się samej dokształcać ...w sumie to dobrze, to moja odpowiedzialność za moje zdrowie. Adi

    OdpowiedzUsuń
  8. Chociaż to nie mój temat (faceta) to jest tu jedne ciekawe podsumowanie jedynej skutecznej terapii na wszystkie możliwe dolegliwości świata w ostatnim akapicie (w dwóch pierwszych zdaniach): "Jedz: warzywa i owoce w kolorze tęczy, wątróbkę, jajka, tłuste ryby, czerwone mięso, warzywa krzyżowe, domowy rosół, fermentowane produkty. Staraj się do każdego posiłku spożywać min. 1,5 szklanki warzyw." (wyrzucił bym jedynie owoce). Takie proste ale i tak większość tego nie zrozumie i będzie szukać cudownych diet i suplementów... opiotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego wyrzuciłbyś owoce? Owoce znakomicie odtruwają, szczególnie jedzone na pusty żołądek. Enzymy i kwasy owocowe usuwają wraz z limfą toksyny.
      Natomiast czerwone mięso - tu jestem sceptycznie nastawiona, szczególnie na wieprzowinę :(

      Usuń
    2. Bo Opiotr najchętniej jadłby tylko mięcho i smalec ;)

      Usuń
    3. ... i jeszcze jajka (8 dziennie to minimum - w większości same żółtka) :). Trochę OT się zrobiło. Pozdrawiam, opiotr.

      Usuń
    4. opiotrze czy miewasz jakieś dolegliwości zdrowotne?

      Usuń
    5. Tak miewam ale większość moich problemów zniknęła a te co zostały stają się coraz mniej uporczywe. W każdym razie to nie wątek o mnie. Staram się odwodzić ludzi od medycyny czy to tradycyjnej czy to modnych ostatnio 'naturopatów' i innych dietetyków czy tam zielarzy, którzy twierdzą, że 'pacjent' bez ich diagnoz, testów sam w sobie nie jest w stanie pomóc. O ile w internecie widać, że coraz więcej ludzi przestaje ufać lekarzom to z drugiej strony od razu rzucają się w ramiona naturopatów, suplementów (najlepsze w tym wszystkim jest to, że tu wszystkie testy i suplementy są często parokrotnie droższe od standardowych leków a pieniądze trafiają w to samo miejsce...) itd. Pierwszy krok to wyleczyć się z bycia pacjentem i kierować się swoim samopoczuciem.
      Pozdrawiam, opiotr.

      Usuń
    6. Zapytałam ze zwykłej ciekawości:-) Uważam, że nasze odżywianie w dużej mierze przekłada się na nasz stan zdrowia. Stąd moje pytanie. A skoro przy takim odżywianiu zdrowiejesz to najlepsza rekomendacja naturalnego odżywiania:-)
      Nikt nie zadba o nasze zdrowie jak my sami:-) Pozdrawiam T.

      Usuń
  9. 1. Wieprzowina to nie czerwone mięso. Czerwone mięso - wołowina, kaczki, gęsi, perliczki, dzik, jeleń, sarna.
    2. Co do owoców to nie za dużo, ale pewne ilości potrzebne ;)

    Pozdrawiam
    Jacek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieprzowina to mięso czerwone. opiotr

      Usuń
    2. A kaczki, gęsi i perliczki to drób...

      Usuń
    3. Jacku, jakie to wiarygodne źródło napełniło Cię taką wiedzą? ;) wszyscy od wieków wiemy, że wieprzowina to czerwone, aż tu nagle takie rewolucyjne sensacje ;D a baraninę i jagnięcinę gdzie klasyfikuje to tajemnicze źródło?

      Usuń
    4. Szukam, swego czasu trafiłem na taką właśnie klasyfikacje mięs Jeżeli dobrze pamiętam baranina i jagnięcina również były w czerwonym. Musze poszperać w historii przeglądarki, żeby to znaleźć.
      Nie jestem pewien czy to było na sfd, czy w jakimś piśmie rolniczym jak szukałem informacji na temat sposobów karmienia zwierząt i dozwolonych środków. Muszę poszukać.
      Jacek ;)

      Usuń
    5. Od razu jak sobie przypomniałem wrzucam fajną informację, którą wyszperałem.

      http://rme.cbr.net.pl/archiwum/wrzesie-padziernik-nr-51/146-rolnictwo-w-uni-europejskiej/345-fakty-i-mity-o-misie-drobiowym.html

      Usuń
    6. Lekki OT, ale przyklejam informację z angielskiej wiki, gdzie najjaśniej znalazłem wytłumaczone to co kiedyś czytałem. Nie jest to dokładnie moje źródło informacji, ale wyjaśnienie skąd się biorą różnice w nazewnictwie mięsa.

      Given nutritional concerns, meat producers are eager to have their products considered as "white", and the United States National Pork Board has positioned their product as "Pork. The Other White Meat", alongside poultry and fish; however, meats which are red when raw and turn white on cooking, like pork, are categorized by the United States Department of Agriculture as red meats.[1] This categorization is controversial as some types of fish, such as tuna, are red when raw and turn white when cooked; similarly, certain types of poultry that are sometimes grouped as "white meat" are actually "red" when raw, such as duck and goose. The debate is mainly one of semantics as nutritionists consider all meat from mammals to be "red meat" while this is not the case in other fields such as husbandry, biology, genetics, physiology, etc

      Podsumowanie informacji:
      Klasyfikacja czerwone/białe jest mocno uznaniową kwestią, zależną od przyjętego kryterium:
      A\ Kolor mięsa surowego
      B\ Kolor mięsa po obróbce cieplnej

      Stąd niektórzy uważają wieprzowinę za białe mięso, a kaczki i gęsi za czerwone, udko z kurczaka za czerwone, cielęcinę za białe itd. itd. Wszystko jest kwestią jak kto się lepiej czuje.

      Mam nadzieję, że satysfakcjonuje was ta odpowiedź ;)

      Jacek

      Usuń
    7. Zobacz jakiego koloru jest karkówka w mięsnym i przestań wierzyć definicjom naukowców - włącz mózg... opiotr.

      Usuń
    8. Osobiście za karkówką nie przepadam wolę polędwicę, schab, szynkę czy łopatkę. Opiotr ale na przykład schab jest niemal białym mięsem, więc inwektywy możesz sobie darować.

      Jacek

      Usuń
    9. Schab akurat jest najmniej wartościowym mięsem z wieprzowiny. opiotr.

      Usuń
  10. Mi pomaga olej z wiesiolka- przyjmowany regularnie, moze byc jako te tabletki oeparol. Zaczelam brac jako suplement diety na ladna skore, a potem odkrylam ze dziala tez dobrze na miesiaczki - ja sie borykalam od dluzszego czasu z obfitymi miesiaczkami i ogromnymi skrzepami. Zaczelam brac olej z wiesiolka i po miesiacu juz bylo o wiele mniejsze krwawienie i mniejsze skrzepy. Poczytalam i faktycznie- olej z wiesiolka pomaga tez na takie dolegliwosci i znany byl z tego w medycynie ludowej. Kosztuje nie wiele, a przy okazji tez dobrze wplywa na stan skory :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam, u mojej Mamy ginekolog wykrył 3 guzy i przepisał jej na krwawe miesiączki CYCLONAMINE i chciałabym aby zaczęła suplementować B complex oraz witaminę K2, czy K2 nie będzie kolidowała z tym lekiem ?

    OdpowiedzUsuń