Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

08.07.2014

Pułapka hormonalnej terapii zastępczej

Wiele kobiet zmagających się z menopauzą ma niezwykle trudną decyzję do podjęcia: brać czy nie syntetyczne hormony. Ponieważ symptomy wynikające ze spadku hormonów są często nie do zniesienia, Panie decydują się na hormonalną terapię zastępczą. I wiele z nich wciąż skarży się na uderzenia gorąca, nocne poty, zmniejszone libido czy utratę elastyczności skóry.


Co musisz wiedzieć nim zdecydujesz się na HTZ

1) Nasze nadnercza przejmują funkcje jajników
Gdy całe życie Twoje nadnercza są stymulowane, może dojść do ich wyczerpania. Innymi słowami, gdy stres jakiegokolwiek typu towarzyszy Ci całe życie, a Twoja odporność na stres jest coraz mniejsza, nadnercza mają problem z  produkcją kortyzolu i DHEA, co doprowadza do ich fiasku. Taki stan nie jest uznawany za chorobę przez konwencjonalną medycynę. Tymczasem Ty nie będziesz w stanie dać sobie rady z najmniejszym stresem i gdy jajniki pójdą na emeryturę, Twoje nadnercza nie poradzą sobie z produkcja estrogenu i progesteronu. .

2) Konieczne badania
Przed przepisaniem HTZ niezbędne jest sprawdzenie poziomu: estrogenu, progesteronu, DHEA, kortyzolu, testosteronu, SHBG, FSH i LH. W idealnym świecie sprawdza się 3 formy estrogenu: estron, estradiol, estriol. Przepisanie jakichkolwiek leków hormonalnych bez badań może doprowadzić do jeszcze większej nierównowagi.

3) Ocena szlaku estrogenu
Estron może być ponad normę u wielu kobiet w okresie menopauzy, a estradiol zgodnie z przypuszczeniami poniżej. Estron jest drugim po estradiolu najsilniejszym estrogenem. I mimo, że całkowita ilość estrogenu spada w menopauzie, to estron zaczyna być dominujący. U kobiet po menopauzie estradiol pochodzi z estronu. Estron i estradiol mają zwrotne reakcje.
Często estron jest zahamowany, zablokowany i nie jest w stanie pomóc w szlaku estradiolu, co powoduje niski jego poziom.

4) Metabolizm estrogenu
Pierwszy metabolit to 2-hydroksyestron. Jego niski poziom zwiększa szansę na rozwój chorób zależnych od estrogenu jak np. nowotwór piersi. Niedobór może być wynikiem genetycznych czynników, nadwagi, nierównowag kwasów tłuszczowych, ni odpowiedniej diety czy braku ćwiczeń.
Drugi metabolit to 16-alfa-hydroksyestron, którego nadmiar jest związany z chorobami zależnym od estrogenu. Niski-normalny poziom jest optymalny. Co jednak ważne to proporcja pomiędzy 2 a 16, im wyższa tym lepiej. Im wyższy wskaźnik tym mniejsza szansa na choroby zależne od estrogenu i generalnie większa szansa na poprawny metabolizm hormonalny.


Winowajcą niskiego estradiolu może być problem z konwersją estron-> estradiol. I nawet gdy dorzuci się syntetyczny estrogen, to wciąż będzie zachodzić poprawnie reakcją estradiol-> estron, a w drugą stronę już niekoniecznie, co doprowadzi do nasilenia objawów menopauzalnych, i zwiększy ryzyko chorób zależnych od estrogenu.

Niestety w Polsce nie bada się jeszcze ani pozostałych dwóch form estrogenu ani nie sprawdza się jego metabolizmu. Alternatywne podejście do menopauzy obejmuje zmianę diety, stylu życia, wsparcie nadnerczy, jajników, przysadki mózgowej i często tarczycy. Ale nie dajcie się zmylić, naturalna terapia również może być problemem jak nie uwzględni kwestii metabolizmu estrogenów.
Więcej o funkcjonalnym leczeniu nierównowagi hormonalnej w następnym poście.

14 komentarzy:

  1. A kiedy będzie o testosteronie w kwestii mężczyzn?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to samo właśnie chciałem zapytać.
      Jak to faktycznie jest z bezpieczeństwem tej terapii zastępczej testosteronem?
      Z jednej strony jest to polecane wszystkim mężczyznom (wybaczcie źródła):
      http://boldanddetermined.com/2012/08/19/low-testosterone-levels/
      http://www.gll-getalife.com/get-ripped/entry/whats-a-good-testosterone-level-for-a-healthy-sexually-active-male

      Z drugiej strony można natrafić na opinie, że może się to przyczyniać do problemów z sercem.

      MS, chętnie bym poznał Twoją opinię jako osoby dużo bardziej zorientowanej w tych tematach.

      Andrzej

      Usuń
  2. "Alternatywne podejście do menopauzy obejmuje zmianę diety, stylu życia, wsparcie nadnerczy, jajników, przysadki mózgowej i często tarczycy" - czy to wystarczy, żeby zapobiec negatywnym skutkom menopauzy? Mam na myśli nie tylko stan zdrowia i samopoczucie, ale także bardziej bardziej przyziemne rzeczy, jak właśnie elastyczność skóry, jędrność biustu, % tkanki tłuszczowej i ogólnie wszystko, co dotyczy wyglądu. Co myślisz o stosowaniu w tym czasie ziół wpływających na gospodarkę hormonalną (np. wild yam, palma sabalowa, czerwona koniczyna)?

    Willow

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej ms,

    Jestem cała pogryziona przez komary, okropne bąble swędzące tak, ze muszę się drapać, aż do krwi nie dają mi żyć. Przyjmuje witaminę b12, smaruje się żelami po ukaszeniu plus wapno...jednak nie działa...
    Znasz jakeis dobre metody?

    pzdr,
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa od czego zależy ze nas gryzą komary. Ostatnio wszystkich dookoła mnie pogryzly, a mnie oszczedzily. Nie używam żadnych środków antykomar, żadnej chemii, itd. I nie wiem gdzie jest ten tajny środek????
      Może wyczuwaja że mam kłopoty z tarczyca czy jelitami, i taka krew im nie smakuje?

      Usuń
    2. Mnie też zawsze gryzą. Śmieję się, że to dlatego, że mam rzadką grupę krwi 0-. Mąż ma 0+ i jego nigdy nie gryzą a mnie tak;p

      Usuń
  4. "Patrząc na etykiety wielu produktów i słuchając nieprzychylnych opinii na temat suplementacji, można uwierzyć, że tylko śladowe ilości witamin i minerałów są niezbędne dla zdrowia."

    Bo normy zapotrzebowania na składniki odżywcze są ustalane pod wpływem korporacji farmaceutycznych. Składników odżywczych nie da się opatentować, więc należy dążyć do zminimalizowania ich spożycia przez propagandę i wpływ na normy prawne w celu "rozchorowania ludzi" i maksymalizacji zysków ze sprzedaży leków syntetycznych, które opatentować można.

    "Nie wspominając, że w karmie dla psa jest kilka razy więcej substancji odżywczych niż przewiduje to norma dla człowieka."

    Np. jodowanie jodkiem potasu paszy dla zwierząt hodowlanych to powszechna praktyka, ale wśród ludzi nakręca się jodofobię na ten jeden z najbardziej deficytowych w diecie pierwiastków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko czy karma dla psa to jego naturalne pożywienie? Czy przypadkiem nasze niedobory/nadmiar zaczynają się od tego, że jemy rzeczy do ktorych nasz organizm nie jest dopasowany?
      A do tego tak naprawdę przeciętny obywatel jada monotonnie, niemalże te same składniki, które i tak już są przetworzone choć zgodnie z mediami jada zdrowo.

      Usuń
  5. Polecam luknąć sobie na ten artykuł: http://epub.oeaw.ac.at/0xc1aa500d_0x00307bb7.pdf, który opisuje badania nad długością życia mieszkańców miasta Nicoya na Kostaryce. Ciekawy jest zwłaszcza rys. 5, czyli porównanie tego, co jedzą ci długo i zdrowo żyjący w stosunku do przeciętnego Kostarykańczyka. Zero oznacza bez amian, minus - mniejsze spożycie niż przeciętny, plus - większe. Na minusie jest wapno, indeks glikemiczny, omega 6 i wielonienasycone, na plusie (czyli więcej spożywają): tłuszczy nasyconych, cholesterolu, błonnika i węgli. Ciekawy artykuł - polecam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe zdania z konkluzji:
    "The limited available information on frequency of food consumption suggests a
    prosaic Nicoya diet that does not fit clearly into any of the popular theories about
    diets conducive to living long, such us the Mediterranean diet (Willett 2001), the
    calorie-restriction diet (Walford andWalford 2005), the Okinawan diet (Hiroko 2001)
    or the low animal protein diet (Campbell and Campbell II 2005). The data do not
    show that Nicoyans eat more of reputedly healthy foods like salads, fruits, olive
    oil or nuts, nor that they eat less fat, animal protein and sugars among other foods
    associated with worse health. Compared to other Costa Ricans, they take up slightly
    but significantly more calories, proteins and carbohydrates (although with higher
    fibre content and lower glycemic index) as part of a plain diet that includes rice,
    beans, fish, beef and chicken. However, the association of a lower glycemic index
    diet in Nicoya is consistent with the most recent nutritional evidence suggesting the
    primary importance of this as a determinant of cardiovascular health (Jenkins et al.
    2002)."

    OdpowiedzUsuń
  7. Przykro mi to pisać, ale ten wpis jest endokrynologicznym nieporozumieniem. Przykro z tego powodu, że wiele razy pacjentki z problemami hormonalnymi (tarczycowymi, PCOS, etc.), które spotykałem, chwaliły bloga.

    Teza początkowa wpisu: HTZ w wielu przypadkach okazuje się nieskuteczna.

    I tu pełna zgoda. Od samego początku wiemy, że HTZ nie jest endokrynologiczną magiczną różdżką na całe spektrum problemów związanych z menopauzą.

    Hipoteza końcowa: nieskuteczność HTZ jest rezultatem odwróconej kinetyki równowagi E2:E1, czego efektem jest jeszcze większa dominacja E1 i relatywny niedobór E2, czego z kolei owocem jest brak zadowalających efektów lub nasilenie objawów menopauzalnych w stosunku do tego, co było przed wprowadzeniem HTZ.

    I to jest całkowita bzdura. Zalinkuj choć jedno rzetelne badanie, które pokazuje, że nieskuteczność HTZ lub nasilenie objawów po HTZ koreluje z ratio E1:E2.

    Więcej, gdybyś prześledziła profile hormonalne kobiet przed i po roku od wprowadzenia HTZ, wiedziałabyś, że zwiększenie dominacji E1 jest czymś zupełnie naturalnym.

    W czasie menopauzy stosunek estronu do estradiolu wynosi zazwyczaj ok. 3. Po roku od wprowadzenia różnych form HTZ rośnie zazwyczaj do 4-5. I ta naturalna tendencja nie ma nie nic wspólnego z brakiem efektów HTZ.

    Kolejny niuans: poziom SHBG, co oczywiste, rośnie, ale wzrasta również poziom biodostępnego estradiolu.

    Z wpisu jednoznacznie wynika, że w przypadkach braku skuteczności HTZ warto byłoby oznaczyć poziomy i estradiolu, i estronu, i estriolu.

    Badania poziomu estriolu nie skomentuję, bo to absurd.

    Natomiast problem polega na tym, że nie mamy obecnie narzędzi pozwalających korelować złą odpowiedź na HTZ z równowagą między estrogenami. No chyba, że medycyna alternatywna prowadzi własne badania w dziedzinie endokrynologii menopauzy i farmakologii HTZ - chętnie przejrzę źródła.

    Rezultat takich badań w 98% przypadków braku skuteczności HTZ byłby oczywisty i zgodny z rozkładem normalnym dla poziomu estrogenów w czasie HTZ.

    Piszesz o czymś, co nie ma żadnego oparcia w badaniach. Ja wiem, że mainstreamowa medycyna fetyszyzuje badania, ale wielokrotnie posiłkowałaś się abstraktami, zrób to tym razem.

    Pojęcie "niski poziom estradiolu" w czasie stosowania HTZ nie ma żadnego znaczenia klinicznego. Ani bezwzględny jego poziom, ani w stosunku do estronu, nie mówi nic o skuteczności HTZ.

    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2761184/#!po=11.3636 - "However, the clinical relevance of the estradiol-to-estrone ratio is currently unknown".
    ----------------------------------------------------------------------------------------------------
    Zamiast drążyć hormonalne fantazje, tysiąc razy bardziej wartościowy byłby akcent nie na widmową i jałową klinicznie relację E1:E2 , a na inne płaszczyzny, które są istotne klinicznie w przypadku niepowodzenia HTZ.

    Do tego wkrada się chaos informacyjny - wplatasz wątek metabolizmu estrogenów, który ma znaczenie w przypadku nowotworów piersi, ale nie ma przełożenia na to, o czym piszesz we wstępie, czyli niepowodzenia HTZ.

    Poza tym sama nie jesteś biegła na tej płaszczyźnie. Wyjaśnij czytelnikowi, jakie korzyści przyniesie pomiar stężenia estriolu. Albo to arbitralne podejście - nadnercza odpowiadają za syntezę E2 w czasie menopauzy? Pośrednio tak, poprzez dostarczanie substratów, ale absurdem jest stwierdzenie, że nadnercza przejmują funkcję jajników. Wiesz, jak wygląda precyzyjny tkankowy rozkład biosyntezy estrogenów w czasie menopauzy?

    Miał powstać prosty przewodnik po tym, co można zrobić w sytuacji, kiedy dana forma HTZ nie przynosi kobiecie ukojenia, a w rezultacie powstały popłuczyny endokrynologiczne - dla przeciętnego czytelnika, który nie jest biegły w endokrynologii ginekologicznej, z takiego wpisu nie wynika absolutnie nic. Rozumiem, że regularne blogowanie wymaga wrzucania wpisów, ale ilość ewidentnie nie przekłada się na jakość.

    OdpowiedzUsuń
  8. Drogie Panie, ja jestem przykładem gdzie hormonalna terapia zastępcza świetnie się sprawdza, ważne tylko by zastosować odpowiednie suplementy osłonowo, ja biorę harmonellę bo ją polecił mi mój lekarz, chroni mnie przed wieloma skutkami ubocznymi, długoterminowo serce, wątrobę i układ krążenia, od razu zauważyłam ładniejszą skórę, włosy i paznokcie, wiem też że pomaga utrzymać prawidłową wagę przez zawartość chromu

    OdpowiedzUsuń
  9. Polecam: http://kobiecosc.info/htz-czym-polega/

    OdpowiedzUsuń