Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

29.08.2014

Co mówi norma laboratoryjna?

Nie zliczę ile razy widzę badania, które wzbudzają we mnie podejrzenia, a ich właściciel od lekarza usłyszał, że wszystko jest w porządku. Czasem nawet wyniki znajdują się poza normą laboratoryjną, i też dla lekarza są w porządku. Pomijam, że normy laboratoryjne mają wiele wad, ale w końcu po coś zostały stworzone.

W idealnym świecie analiza krwi ma na celu zrozumienie fizjologicznych priorytetów, czyli indywidualnych obszarów, które są dysfunkcyjne lub wytrącone z równowagi. Ta wiedza powinna pomóc stworzyć efektywny, spersonalizowany protokół leczniczy, a powtórne testy ocenić jego skuteczność i ogólny postęp leczenia.

W realnym świecie testy krwi mają wiele ograniczeń wynikających chociażby z dynamiki naszego ciała i jego homeostatycznej natury. Wiele najważniejszych biochemicznych wskaźników jest zależnych od wielu fizjologicznych czynników, co utrudnia jednoznaczną konkluzję, co jest powodem czego. I przede wszystkim pojedynczy test rzadko mówi wiele, jeżeli nie mamy całego obrazka w postaci kilku innych wyników z różnych okresów czasu. Dzięki temu możemy zaobserwować tendencję i proces, który doprowadzi w przyszłości do posażniejszych problemów.

Np. w początkowym okresie autoimmunologicznego zapalenia tarczycy, TSH skacze i robiąc jeden test możesz uchwycić stan gdy TSH będzie niskie, a hormony tarczycy nawet wysoko. Lekarz powie, że jest idealnie i nie sprawdzi przeciwciał. Tkanka tarczycy będzie nadal atakowana i uszkadzana, aż w końcu dojdzie do trwałej niedoczynności i wtedy medycyna konwencjonalna przyklei Ci etykietę chorobową. Niestety wtedy już będziesz skazany na dożywotnią podaż hormonów. A nawet jak TSH na kilku testach będzie skakało, lekarz najczęściej lekceważy ten fakt. Podobnie jest z poziomem glukozy we krwi czy odchyleniami w morfologii. Obniżone limfocyty, leukocyty czy zmiany w neurocytach nie mogą być lekceważone. Ale jedna zmienna, czy jeden test to często zbyt mało aby zobaczyć początek nieoptymalnego procesu. Dlatego tylko analizowanie grupy wskaźników we krwi ma sens, inaczej nie wiadomo co zrobić w nieprawidłowym wynikiem, i najczęściej pozostaje zignorowany.

Dla przykładu, mają niską ferrytynę wciąż chcesz wiedzieć czy MCV, MCH i MCHC odbiegają od normy (funkcjonalnej) oraz jaki jest poziom kwasu foliowego, B12 czy B6, której notabene się w Polsce nie bada. Mając niski sód również chcesz znać przyczynę tego stanu. A na takową może wpłynąć wiele czynników: hormony nadnerczy, funkcje nerek, wewnątrzkomórkowa aktywność potasu, ilość płynów, dietetyczny sód czy ADH. Mając wysoki sód zamiast zrzucać winę na dietę, trzeba popatrzeć na relację sodu z innymi wskaźnikami jak  np. potas albo albumina, czerwone krwinki czy hemoglobina, bo być może osoba cierpi na odwodnienie.
Podobnie enzymy wątrobowe, wszyscy szukają ich wysokiego stężenia, i wtedy można ogłosić chorobę/uszkodzenie wątroby. Tymczasem niski poziom enzymów wątrobowych to zły znak, ponieważ pełnią one rolę nośników chociażby magnezu i witaminy B6. Takich przykładów jest multum, nie bez powodu książki do diagnostyki funkcjonalnej mogą służyć za mały stolik :)

Ale kwestia dobrej interpretacji badań to jedna sprawa, a normy jakimi posługują się lekarze, a dokładniej jakich używają laboratoria, to drugi problem. Wiecie jak powstało większość norm laboratoryjnych (poza cholesterolem)?
Normy laboratoryjne w większości są oparte o odchylenie standardowe. Czyli ze wszystkich osób, które w danym czasie przyszły do laboratorium, odjęto skrajne 2% i cała reszta w środku została oznaczona jako norma. Przy takim założeniu ok. 95 przypadków na 100 osób chorych, zdrowych, starych czy młodych mieści się w "normie". Norma nie ma nic wspólnego ze zdrowiem czy optymalnym poziomem dla konkretnego przypadku.

Świetną analogię podał kiedyś Jacob Teitelbaum (ten słynny lekarz od fibromialgii). Jeżeli chciałbyś ustalić normalny zakres dla numeru buta, idź do centrum handlowego i zmierz numer buta 100 pierwszych napotkanych osób. Prawdopodobnie dla osoby dorosłej będzie to zakres od 35 do 47. Odejmij skrajne przypadki i masz przedział od 36 do 46. I teraz każdy ściąga buty, i ubiera obuwie osoby obok. Powiedzmy, że jesteś jedną z tych osób, i jesteś z mężem. Wkładasz jego buty rozmiar 42, a on Twoje 38. I idziecie do lekarza od butów ;) Ty gubisz co chwilę po drodze za duże męskie buty, a mąż już ma odciski od za małych szpilek. Lekarz robi test i mówi, masz rozmiar 42, ten rozmiar jest w normie, buty są ok. Analogicznie do męża, 38 jest w normie. Teitelbaum poleca podczas rozmowy z lekarzem przynieść buty o mniejszym rozmiarze i zaproponować mu aby ponosił je do czasu następnej wizyty, bo przecież mieszczą  się w normie wynikającej ze standardowego odchylenia. Może wtedy zrozumie na co Ciebie naraża. Ty w końcu musisz nosić zbyt mało/dużo chociażby hormonów tarczycy i nikt się nie przejmuje.

I wspomniałam o tarczycy celowo, bo nie ma dnia abym nie widziała dramatycznie niskich wyników ft3, lub wysokiego TSH przy ewidentnych objawach niedoczynności i lekceważącej postawy lekarzy, którzy uważają, ze wszystko jest w normie. I tak naprawdę na tarczycy znam się chyba najlepiej :)

Leczenie tarczycy nie jest łatwe, nie polega tylko na podaniu Euthyroxu lub większej dawki Euthyroxu. Pomijam już kwestię szukania przyczyny niedoczynności, którą najczęściej jest podłoże autoimmunologiczne, ale samo dobranie dawki hormonu wymaga od lekarza pewnej świadomości i wiedzy/praktyki. Wiele osób ma problemy z tarczycą i anemię, i tu żadne hormony dostępne w Polsce nie pomogą, ponieważ brak żelaza będzie zaburzał konwersję T4 w T3, podobnie jak brak selenu, problem z pracą wątroby czy jelitami, w których większości zachodzi konwersja. Niestety endokrynolog wypisując receptę nie zastanawia się jaki masz poziom ferrytyny, lub czy wątroba i jelita są sprawne. Dodatkowo dochodzi problem stresu, gdzie z założenia chroniczna choroba jest stresorem 24h w organizmie, oprócz innych stresorów, jakie niewątpliwie większość osób ma (emocje, finanse itd.).

Nie ma jednego leku dla wszystkich, stąd wiele osób będzie się czuć lepiej na combo T4 plus T3 lub naturalnej tarczycy. Tak naprawdę oprócz ogólnego schematu > naturalna tarczyca -> combo T4 +T3 -> samo T4, są osoby i są okresy czasu, gdzie trzeba będzie popracować nad dawką i być może formą leku. Nie zawsze jest to wykonalne na podstawie badań. Gdy np. bierzesz naturalną tarczycę lub combo, i poziom łączny T3 przekracza 35 mikrogramów na dobę, TSH nic już nie powie...zawsze będzie niskie, bo przyjmujesz więcej T 3 niż naturalnie tarczyca produkuje. To nie oznacza nic złego, tyle tylko, że wtedy lekarz musi bazować na objawach, a nie stężeniu TSH. Jeżeli bierzesz większą dawkę combo to T4 może spaść bardzo nisko, i lekarz nie mający o tym pojęcia podnosząc hormony może doprowadzić Cię do nadczynności polekowej i utraty wrażliwości receptora na hormony tarczycy. Niskie T4 nie jest problem przy takiej terapii, ale wysokie T4 jakie widzimy  u osób będących na samym T4 może doprowadzić do osteoporozy. I wile razy widzę schemat: wysokie T4, niskie T3, a lekarz dorzuca jeszcze więcej Euthyroxu czy innego T4. I nie wiem czemu do niego nie dociera prosty komunikat: organizm nie radzi sobie z konwersją, więc więcej nieaktywnego T4 nie jest rozwiązaniem. Z kolei niektóre osoby będą potrzebować samego T3, chociaż takie przypadki zdarzają się rzadko.

Z innymi hormonami bywają jeszcze większe problemy gdy chodzi o diagnostykę. Wszystko poza ft3, ft4 i testosteronem mierzymy w Polsce w całkowitej ilości. Gdy hormon jest związany z białkiem, czyli nie jest wolny, to tak naprawdę nie wiemy jaki jest jego poziom w organizmie. Tylko badanie ze śliny daje nam realne wyobrażenie o poziomie hormonów. Możemy po części rozwiązać ten problem badając globuliny wiążące hormony. Co jednak jest bardziej przerażające to konieczność interpretacji i doboru terapii na podstawie jakiś cholernych punktów w całym cyklu. Logicznie myśląc, jeżeli cykl menstrualny trwa 28 dni, to zmierzenia np. estrogenu w 1 punkcie nie mówi nic o tym czy hormon jest wydzielany poprawnie. Może być w normie w tym danym punkcie, a następnie zamiast spadać utrzymywać się na stałym poziomie, co daje po prostu przewagę estrogenową.  Podobnie jest z innymi hormonami. Standardem w funkcjonalnej diagnostyce jest test 28 dniowy, z kilkunastu próbek śliny pobieranych niemal z każdego dnia, tak aby można było zaobserwować realny pozom hormonów i tendencje.
Każda kobieta jest unikatowa, podobnie jak każdy cykl hormonalny i patrzenie na całość przez pryzmat jednego dnia, chociażby najważniejszego, nie może być słuszne.

Wciąż też jest problem ze zbadaniem poziomu elektrolitów chociażby w czerwonej krwince, zamiast krwi, która przeważnie utrzymuje homeostazę bardzo długo po tym jak powstaną niedobory. Ale nawet gdy sód czy potas są niskie/wysokie wciąż jest to lekceważone przez lekarzy. Czasem aż człowiek się zastanawia po co te badania, skoro nawet jak coś jest poza normą, tą kiepską normą laboratoryjną, nic się z tym nie robi dopóki nie ma określonego rozwiązania farmakologicznego. Jak cholesterol idzie w górę, albo glukoza to lekarz jest bardziej zainteresowany, nie dlatego że ten stan jest bardziej niebezpieczny dla zdrowia, tylko dlatego, że w takich przypadkach istnieje gotowe alopatyczne rozwiązanie - statyny, metformina...

Funkcjonalna diagnostyka wciąż nie istnieje w Polsce, co niestety stwarza dużą szansę na zignorowanie procesów, które kiedyś mogą doprowadzić do chronicznej choroby. Osobiście nie chcę być powyrównywa do żadnej średniej populacji, chcę być porównywana do osoby  młodej, zdrowej i nie obciążonej genetycznie chorobami.  Ale nawet gdy cyferki są idealne to wciąż każdy lekarz ma za zadanie leczyć pacjenta, nie cyferki i chyba to lekceważenie symptomów chorych jest najbardziej martwiące.

118 komentarzy:

  1. Cóż, przyznam szczerze że żaden lekarz nie zainteresował się moimi wynikami, nawet jak były trochę poza normą....Według nich wszystko jest ok, a moje objawy to stres i pewnie depresja....
    Dobrze, że trafiłam na Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam 19 lat. Praktycznie od zawsze mam leukocyty poniżej normy, tj. ok. 3,5-4 tys. Mimo tak niskiej odporności praktycznie nie choruję. Jak to jest..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niskie białe krwinki są często w infekcji ale takiej chronicznej, bo organizm używa szybciej ich niż zastępuje. Ale o nie wszystko, bo też gdy jest niedobór enzymów trzustkowych, problemy z wątrobą, nadnerczami, pasożyty czy banalne rzeczy jak surowa dieta, nietolerancje pokarmowe czy anemia.

      Usuń
    2. Może często myjesz ręce i nie dłubiesz w nosie :)

      Usuń
    3. u mnie ten stan określono w wieku 7 lat - lekopenia. Nikt natomiast nie powiedział skąd się wzięła i jak ja leczyć. Dzisiaj mam 25 lat i nadal nic nie wiem, a morfologia kwiczy i płacze.

      Usuń
    4. U mnie tez pani doktor zwrocila na to uwage wbc 3.4. Po tygidniu powtorzylam morfologie i jutro odbieram wyniki. Wyczytalam, ze to moze sie wiazac z nadczynnoscia tarczycy, a tsh mam 0.201. Ha! To zagadka, bo bym tego nie podejzewala- zimne stopy, czesto i rece do tego kazda kalorie musze liczyc, mam raczej niskiw cisnienie i cale zycie mi zimno. Jutro poznam tez ft3 i ft4. Zobaczymy, ja na pewno w temacie jeszcze sie odezwe, bo bardzo potrzeba mi wskazuwek. Do endo ide dopiero pod koniec listopada i fajnie byloby dotrzec tam na wlasnych nogach. Z watroba chyba ok cholesterol 179,tg 49, ast 21, alt 17. Do tego lekka anemia 11.4

      Usuń
    5. Ft3=4.08 26.79proc i ft4=14.92 29.2proc. Czy to moze byc chora przysadka? Jakie sa inne opcje

      Usuń
  3. czy to prawda ze wskaznik TSH powienien wynosić do 2,5? u nas norma wynosi do 4,2, co mogę zrobić jeżeli mój wynik to 3,1? w jaki naturalny sposob mogę go obniżyć? dodam, że od roku mam problem z zajściem w ciążę. czy wysokie TSH moze byc powodem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Badania na zdrowych osobach, bez obciążeń genetycznych pokazują, że optymalny poziom to od 0,5 chyba do 1,5. Normy funkcjonalne są rozbieżne, ale kształtują się max. do 3, przy czym 2 coraz częściej pojawia się jako górna granica.

      Usuń
    2. czy to oznacza, że przy wskaźniku 3,1 mam już niedoczynność?

      Usuń
    3. I ja się podłączę. Wg tego co piszesz, przy takich wynikach TSH 3,97 (norma 0,27- 4, 20), ft4- 14,75 (norma 12,00- 22,00) i ft3 - 4,04 (norma 3,10-6. 80) raczej nie jestem w normie... Wg mojego lekarza wszystko jest w porządku.

      Usuń
    4. też mam powyżej 3, inne wyniki w normie, w mojej rodzinie ktoś chorował na tarczycę więc nie wiem jak to się ma do normy dla mnie ale zauważyłam,że gdy jem w miarę porządnie i regularnie ćwiczę to spada do 2

      Usuń
    5. Ja miałam wynik TSH zbliżający się do 4 i endo mi powiedział, że w przypadku zajścia w ciążę koniecznie będę musiała łykać hormony (inne wskaźniki tarczycowe były w porządku, o ile dobrze pamiętam). Po roku było poniżej 3, teraz, po dwóch latach, mam poniżej 2. Hormonów nie brałam, lepiej się odżywiałam, nieregularnie łykałam kelp, ale nie wiem, czy on rzeczywiście ma na to wpływ...

      Usuń
    6. Podwyższone TSH to wszystko co jest niezbędne aby zdiagnozować pierwotną niedoczynność. T4 i T3 nie są już wtedy ważne, bo wiemy że przysadka zwiększy wydzielanie TSH tylko gdy gruczoł tarczycy nie pracuje poprawnie. Wiele razy tarczyca odpowie odpowiednim poziomem T3 i T4, ale jeśli TSH jest wysokie to znak, że przysadka cały czas próbuje poprawić wydajność tarczycy.
      Często nie bada się przeciwciał, a podłoże jest autoimmunologiczne, i wzrost hormonów we krwi jest z uszkodzenia tkanki, a TSH jeszcze nie zdąży spaść.

      Usuń
  4. Mam hashimoto i biorę novothyral. Mam pytanie, na jakim poziomie procentowym powinny być hormony ft3 i ft4 i czy te poziomy powinny być podobne. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, raczej T4 niskie, T3 wyższe...ale Novi nie wolno stosować w Hashimoto, ma laktozę i skrobię w składzie.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  5. Mam 18 lat i Hashimoto. W procentowym przeliczeniu mam poziom ft4 46% a ft3 9% a TSH 0,001, czy to dobre wartości? Moja lekarka mówi, hormony w normie ale wpadłam w nadczynność i mam zmniejszyc dawkę Eutyroxu? Czy ma rację? TSH spadł tak w przeciągu 2 miesięcy z 3,1... a nie zmieniałam dawki leku itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz za dużą dawkę leku, powinnaś zmniejszyć, ale też leży konwersja T4 w T3. Może powinnaś brać novothyral?

      Usuń
    2. No ale wciąz czuje sie kiepsko, cały czas utrzymują się te same objawy niedoczynności od początku. A biorę eutyrox 50 więc malutko.

      Usuń
    3. Poproś lekarza o novothyral. On podniesie ft3 i powinnaś poczuć się lepiej. To T3 odpowiada za nasze samopoczucie.

      Usuń
  6. Dobry wieczór, czytam Twojego bloga od wielu miesięcy, ale to mój pierwszy komentarz, więc na wstępie dziękuję za to, że dzielisz się tu swoją wiedzą - sporo się dzięki Tobie dowiedziałam:)
    Mam właśnie pytanie odnośnie morfologii: prawie wszystkie wyniki mam "w normie" poza eozynofilami: 13,1% / 0,57 tys (przy normie 1-7% / 0,1-0,5 tys) i neutrofilami: 41,4% / 1,81 tys (przy normie 40-70% / 2,5-7tys). Przed rokiem było podobnie (eozynofile podwyższone, a neutrofile obniżone, tyle że w nieco mniejszym stopniu). Czy jest to powód do niepokoju? Jeden z lekarzy stwierdził, że może tak być przy alergii, a gdyby to było coś poważniejszego (jak pasożyty), to miałabym jeszcze inne objawy, jak np. bóle brzucha. Alergię rzeczywiście mam od urodzenia (różne postacie od oddechowej po skórną), ale przy obecnej zdrowszej diecie (unikam glutenu, nabiału) nie mam bardzo silnych objawów, co najwyżej średnio uciążliwe zmiany skórne. Poza tym, z dolegliwości, o których wiem, mam PCOS (stwierdzone na podstawie badań USG, hormonalnych i obserwacji). Będę chciała robić dodatkowe badania, chciałabym jednak poznać Twoją opinię, czy takie wyniki wskazują na jakiś poważniejszy problem? Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale alergia czy PCOS to są poważne problemy i jeśli się tym nie zajmiesz poprzez choćby dietę to dojdzie ci z czasem jeszcze więcej schorzeń.

      Usuń
    2. Jasne, zdaję sobie z tego sprawę. Właśnie napisałam, że stosuję dietę i objawy alergii są znikome, dlatego zastanawiam się, czy wysoki poziom eozynofili może powodować jednak co innego...

      Usuń
    3. Ale czy zrobiłaś sobie dietę eliminacyjną żeby znaleźć wszystkie alergeny? Unikanie to nie to samo co całkowite wyeliminowanie. Miałam podwyższone eozynofile kilka lat. Odstawiłam gluten i dalej miałam podwyższone (zupełnie nie jem glutenu bo mam po nim natychmiastową reakcję), dopiero jak odstawiłam skrobię to eozynofile to i zlikwidowałam resztę dolegliwości typu wysypka. Namierzyłam to dzięki diecie eliminacyjnej.
      Warto zadbać o jelita tak jak pisze tutaj MS bo alergie wiążą się ściśle z jelitami - MS o tym też pisze.

      Usuń
    4. Robiłam ją bardzo dawno temu (po wynikach testów skórnych), nawet dość długo to trwało, ale teraz nawet nie pamiętam, czemu to zarzuciłam: czy nie wytrzymałam reżimu (młoda byłam), czy nie mogłam dojść do żadnych jednoznacznych wniosków. O uczuleniu na skrobię nie słyszałam i nigdy u siebie nie podejrzewałam, może rzeczywiście jeszcze raz zabiorę się za dietę eliminacyjną. A pamiętasz, jak bardzo miałaś te eozynofile podniesione?

      Usuń
    5. Te alergie też się mogą różnie zmieniać. Przy alergiach trzeba zadbać o jelita, nieszczelność jelit jest powszechna. W moim przypadku mam kłopot z trawieniem skrobi (nie wiem czy to alergia) ale źle się po niej czuję (jelita) i mam inne objawy skórne. Możesz mieć zupełnie inne alergeny. Ale odstawienie glutenu to podstawa, ustabilizowanie diety. MS o tym pisze i ma rację.
      Nie pamiętam tych wyników ale miałam je robione 3 lata z rzędu.

      Usuń
    6. Z glutenem sprawa jest dla mnie jasna. Piszę, że unikam, tak naprawdę chodzi mi o to, że prawie wykluczyłam, zdarzają mi się tylko od czasu do czasu odstępstwa. No i właśnie zniknęły objawy skórne (okropne swędzenie), a także to, co lekarz określił jako ZJD. Jak nie jem glutenu, to ani nie mam bólów żołądka, ani zgagi, ani innych przypadłości.

      Usuń
    7. MS dużo o tym pisze o alergii, o ZJD i nieszczelności jelit, bardzo ładnie to tłumaczy. Nie trzeba mieć zgagi żeby mieć nieszczelność jelit. O PCOS też sporo pisze i diecie. Sporo jest też w komentarzach. Wiem, że to dużo pracy przed Tobą ale naprawdę warto zrobić tą dietę eliminacyjną, żeby zadbać o florę bakteryjną i jelita.

      Usuń
    8. co konkretnie eliminuje się, eliminując skrobię? Naturalnie poza zbożami

      Usuń
    9. Kasze, ryż, ziemniaki, zielone banany (dojrzałe z kropkami na skórce mają skrobię rozłożoną), kasztany, pasternak, i inne i sprawdzam sobie to tutaj co zawiera skrobię: http://breakingtheviciouscycle.info/legal/listing/

      Usuń
    10. Tak, trzeba szukać przyczyny, czasem mamy infekcję wirusową czy bakteryjną i nie wiemy. Niskie neutrofile mogą na to wskazywać, a EO wyższe raczej w alergii, astmie, nietolerancjach.

      Usuń
    11. Dzięki za odpowiedź! Ola

      Usuń
  7. Witam serdecznie,
    zbadałam ostatnio tarczycę gdyż pierwszy (kwietniowy wynik) był średni - 2,060 do tego wykryto dwa guzki na usg. Aktualne wyniki przedstawiają się tak:
    tsh --> 1,650 mlU/l (0,27-4,2) było 2,060
    ft4 --> 15,0 pmol/l (12,0-22,0)
    ft3 --> 5,60 pmol/l (3,10-6,80)
    Niestety nie wiem czy cokolwiek złego dzieje się z moją tarczycą, czy powinnam poszukać rozwiązania dla swoich problemów gdzie indziej. Do lekarza idę za jakiś czas, a włosy niestety z głowy uciekają.. ;/

    Miłego dnia dla wszystkich,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź żelazo i ferrytynę, to może być przyczyną wypadania włosów

      Usuń
    2. A jaką dietę prowadzisz? Czy jesz zboża i produkty przetworzone?

      Usuń
    3. Anonimie z 13:44, czy mógłbyś rozwinąć ten wątek z ferrytyną? Dlaczego miałoby to mieć wpływ na wypadanie włosów?

      Usuń
    4. Ferrytyna to białko odpowiedzialne za magazynowanie żelaza w organizmie. Bada się ją po to, aby stwierdzić niedobór żelaza, zanim jeszcze będzie to widoczne w morfologii. A niedobór żelaza to anemia. Jej objawem są m.in. wypadające i łamliwe włosy. Jeśli chodzi o normy, to mi włosy leciały przy hemoglobinie 12,5 i rodzinna stwierdziła, że to norma. Na nic zdały się tłumaczenia, że moja norma osobnicze to ok. 14, nawet w ciąży miałam powyżej 13. Dopiero endo dała receptę na żelazo i jak hemoglobina skoczyła na 13,5 to poczułam się lepiej i moje włosy też.

      Usuń
    5. Dziękuję Ci za odpowiedź. Ja badałam żelazo i wyszło 86 (norma lab. 33-193), więc za wypadanie odpowiedzialna jest chyba tarczyca... Przy wynikach TSH 3,97 (norma 0,27- 4, 20), ft4- 14,75 (norma 12,00- 22,00) i ft3 - 4,04 (norma 3,10-6. 80) mój lekarz twierdzi, że wszystko jest ok. A mi włosy lecą i zdarza mi się mieć kołatania serca (choć nie wiem czy to nie stres, ostatnio jestem spięta).

      Usuń
    6. Jeśli jadasz gluten to takie ataki kołatania serca możesz mieć.

      Usuń
    7. Ziarna pszenicy zawierają kwas fitynowy, który łączy się w organizmie z żelazem, cynkiem, wapniem i magnezem i tworzy z nimi nierozpuszczalne sole. Uwięzione w nich minerały stają się bezużyteczne, a przy ich niedoborze ludzie mają krzywicę, osteoporozę i anemię.
      Moje włosy przy jedzeniu zbóż wypadały, nie rosły i jednocześnie miewałam takie nagłe kołatanie serca. Jak zmieniłam dietę na paleo nie ma tego zjawiska.
      Dieta to podstawa. Możesz robić milion badań ale jeśli się o nią nie zadba to niewiele można zdziałać. MS o tym pisze często!

      Usuń
    8. Jestem autorką pierwszego komentarza - żelazo badałam jest w normie, ferrytyny niestety nie. Gluten spożywam i przypuszczam, że góruje w mojej diecie. I tak jak poprzedniczki mam kołatania serca- nieprzyjemne uczucie.

      Ola

      Usuń
    9. Od dwóch tyg. eliminuję gluten. Ale jem np. kukurydzę w postaci takiego kruchego chlebka. W październiku, gdy będę w Polsce, powtórzę badania. Myślę, że 2 tyg to za krótko, aby zaobserwować zmiany we włosach. Będę cierpliwa. Martwi mnie tylko fakt, że nie wiem, czy z takim wynikiem można zajść w ciążę. Dodam, że moja młodsza siostra ma niedoczynność.

      Anonim z 16:55 :))

      Usuń
    10. Te chlebki to są wysoko przetworzone rzeczy i naprawdę lepiej przejść od razu na paleo niż truć się taką chemią.

      Usuń
    11. bez przesady.paleo to nie jest odp na wszystko,niewazne jak bardzo tego chcecie.

      Usuń
    12. No tak lepiej jeść przetworzone chlebki które nie maja żadnej wartości odzywczej, smacznego:-)

      Usuń
    13. Mam jakkolwiek martwić się takimi wynikami czy jako że są w normie zostawić to bez żadnego działania?

      Ola

      Usuń
    14. Poszukać przyczyny bo guzki z jakiś powodów się wzięły na tej tarczycy. Czy przypadkiem nie jest ot efekt autoagresji. I na pewno pracować nad dietą bo ona to wszystko może cofnąć, włosy przestaną wypadać. Na stronach MS znajdziesz wiele pomocnych wskazówek jak się do tego wszystkiego zabrać.

      Usuń
    15. Nie jadam przetworzonych chlebkow,jadam wlasne robione na zakwasie zytnie.To ze ktos nie stosuje diety paleo,nie znaczy ze odzywia sie smieciowato.Choc podejrzewam,ze dla was to nie pojete.

      Usuń
    16. Masz racje ze niepojęte jest jak można jeść żyto, które szkodzi i nie ma w sobie żadnych wartości odżywczych. Nawet naturopaci twierdzą, że zboża po to mają taka skorupę, żeby człowiek ich nie tykał. Ale to każdy wybiera sam co je, i jak pracuje na własne choroby:-)

      Usuń
    17. Moze nie wiesz,ale zyto ma sporo wartosci odzywczych.Ja nie rozumiem natomiast jak mozna opierac swoja diete glownie na miesie i produktach miesnych - zwlaszcza wiedzac,w jakich warunkach na tych farmach zyja zwierzeta.Nie mowiac juz o szprycowaniu ich hormonami i antybiotykami,ale o tym chyba juz kazdy wie.I nie martw sie o mnie,zdrowie mi dopisuje,prawdopodobnie dlatego,ze prowadze dobra,swietnie zbilansowana diete:) Natomiast teksty typu "paleo i jeszczeraz paleo" ,czy "mieso,mieso,mieso" rozsmieszaja mnie,gdyz popadanie w skrajnosci jeszcze nikomu nie wyszlo na dobre:)

      Usuń
    18. http://wolnemedia.net/zdrowie/mity-wegetarianizmu-cz-1/

      Usuń
    19. Jesli juz chcesz polemizowac ze mna,to prosze na poziomie.W sensie,zadnych linkow ze stron tego typu,tylko juz potraktujmy to powaznie:)
      Abstrahujac juz od tego,bardzo chetnie zobacze,jak chociazby uzupelniasz sobie niedobor wit D jedzac mieso.To ile dziennie planujesz zjesc kg tego ,zeby dobic do zalecanej dziennej dawki,hm?:)

      Usuń
    20. Z religijną się nie dyskutuje;-)

      Usuń
    21. Z religią miało być, nie dyskutuje się i już. Twoje zdrowie i Twoja sprawa czy chcesz coś czytać czy nie. Czy chcesz jeść zboża i się truć. Twój wybór i zdrowia życzę.

      Usuń
    22. Tylko dlatego,ze 5-10 % ludzi ma nietolerancje na gluten,nie znaczy,ze kazdemu on szkodzi i ze zboza sa be.No bez przesady.Ja rozumiem,ze jest moda na diete bezglutenowa,ale niektorymi naprawde swiezy ,wlasnorecznie zrobiony chlebek zytni na zakwasie nie szkodzi:) Znudzila mnie ta jalowa dyskusja.Rowniez zycze wsyztskiego dobrego.

      Usuń
    23. A przeciwciała anty TPO i anty TG?

      Usuń
    24. Przeciwciał nie badałam. Bez nich pewnie ani rusz w kierunku diagnozy? ;)

      Ola

      Usuń
  8. MS czy to prawda że wieczorem jesteśmy niżsi niż rano? Dotyczy to zdrowej osoby przed 30-tką czy jest powodem do niepokoju? Jaka różnica wzrostu mieści się w normie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia :) Mierzyłam się ostatni raz pewnie w liceum i chyba wolę nie, jeszcze się okaże, że będę niższa niż myślę :)

      Usuń
    2. Tak ponieważ krążki kręgosłupa - dyski - tracą wodę różnica może być kilkucentymtrowa

      Usuń
  9. LDL w półtora miesiąca przyjmowania izotretynoiny skoczył ze 113 do 143 (norma <115), HDL spadł z 63 do 59, całkowity z 200 do 220 (ale jem tłusto), jak obniżyć LDL? A może to cecha przyjmowania izo, z którą nic zrobić się nie da?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A całkowity, i próby wątrobowe? No wątroba łatwo nie ma na retinoidach ;)

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz niezwykle obszerną wiedzę... Co byś mi poradziła w przypadku za wysokiego żelaza - 155. 7, za niskiego RDW - 11. 2 i jednocześnie dobrej ferrytyny? Nie wiem totalnie, co z tym fantem zrobić - za mało/za dużo żelaza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile ta ferrytyna? Może problem z magazynowaniem/konwersją lub czyszczeniem żelaza przez wątrobę.

      Usuń
  12. pozdrawiam i czekam na jakieś ciekawsze tematy :) MS, ćwiczysz cos jeszcze czy tylko buszujesz w ksiązkach i w internecie w poszukiwaniu wiedzy? zdradzisz, w jakich kursach brałas udział? ja marzę ot tym, żeby w przyszłosci studiowac dietetykę, ale jak czytam tak zawiłe i przeteoryzowane teksty jak ten powyżej to mam wątpliwości czy sprostam takiemu ogromowi wiedzy, choc może z drugiej strony te problemy dotyczące tarczycy sa mi na razie obce i dlatego trochę mnie to nudzi jednak ;) czytam twojego bloga od dawien dawna i widze, że poświęciłas się tematyce zdrowia w 99,99%. czy pozostałas w starej pracy czy moze otworzyłas juz wlasny gabinet? pytam, poniewaz jestem bardzo ciekawa jak przebiega wizyta u Ciebie i konsultacja. byłam niedawno u dietetyczki i doznałam totalnego szoku jak chaotycznie i niekompetentnie podeszła do moich problemów. czułam frustracje i wielkie roczarowanie, dlatego chciałabym w koncu trafic na jakiegos profesjonalistę, a z tego co widzę, pretendujesz do tego tytułu. pozdrawiam i mam nadzieję, że w nawale zajęć znajdziesz chwilkę, żeby mi jednak odpisać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedza rzecz nabyta, sporo się zapomina, sporo się uczy nowych rzeczy...mi to zajęło 10 lat :) Cieszę się, że dziś pisze bloga, a nie kiedyś, bo bym pewnie pisała o kaloriach, niezdrowych tłuszczach i konieczności ćwiczeń 1h dziennie 7 razy w tyg :)

      Jeżeli chodzi o diagnostykę funkcjonalną: http://www.functionalmedicineuniversity.com/ oraz https://www.fmtown.com/members/login.cfm?hpage=Dicken_Weatherby_ND.cfm - tego ostatniego jestem członkiem, ale dziś wybrałabym opcję nr 1 raczej. No i sporo Instytutu Dana Kalisha, seminaria Apexu, szkolenia różnego typu, książki, badania i gdzieś na końcu moje naturopatyczne wykształcenie. Wszystko zależy od tematu, nie do wszystkiego mam funkcjonalne podejście niestety :)
      Gabinetu nie mam, konsultuję via Skype/tel, co się sprawdza super, ludzie mówią, że czują się bardziej swobodnie...ja osobiście wolę kontakt osobisty, ale tak mam dostęp do wszystkich.

      Ćwiczę ale dużo mniej niż przez lata :) 30 min 3-4 razy w tyg, nawet do jogi się zmuszam, ale za to podczas konsultacji (kto miał ten wie) chodzę, co mam wrażenie jest dla mnie lepsze niż treningi.

      Usuń
    2. dziekuję za odpowiedź. wczesniej czytałam Twojego bloga z czystej ciekawości i te wszystkie "teorie spiskowe" na temat szkodliwosci ziaren wkładałam między bajki. ale przyszedł czas, że sama się przekonałam na sobie jak na mnie działa nadmiar węglowodanów w postaci pieczywa czy kasz... bywam na paleo, wcianam tony tłuszczu i ... o ironio ... moje dolegliwosci zupełnie minęły .... a podczas konsultacji u pani doktor ta wciskała mi kit, ze to starośc [mam 37 lat, ha, ha, ha] i że tak juz będzie ... a ja po zmianie diety nie odczuwam już żadnych chorobowych symptomów na pohybel wszystkim niedouczonym lekarzom ;) pozdrawiam i zyczę powodzenia. może kiedys skusze sie na konsultację u Ciebie jak odłożę troche grosza :)

      Usuń
  13. A może analiza pierwiastkowa włosów?

    OdpowiedzUsuń
  14. Coś namieszałaś z tą statystyką.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie ciągle jak robię badania wypadają poniżej normy krwinki czerwone. Badałam żelazo i jest ok.
    Jak poprawić wyniki?? Jem dużo mięsa.

    dziuba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kloro... to mnie zastrzeliłaś pytaniem. Nie badałam;/

      Tak w ogóle - to chcę zastosować domowy sposób na odrobaczanie - sok z ogórków kiszonych z czosnkiem, do tego lewatywę.

      dziuba

      Usuń
  16. Chciałam się poradzić odnośnie moich dolegliwości, historia jest długa i pogmatwana, ale lekarze, ani ja sama nie potrafimy znaleźć odpowiedzi.

    Jak byłam dzieckiem miałam salmonellę co poskutkowało celiakią. Byłam na diecie bezglutenowej ok. 3 lat. A, że kiedyś było takie przekonanie, że się z niej wyrasta, lekarze zalecili normalną dietę, na taką też więc przeszłam. Koło 18 roku życia miałam bóle brzucha, biegunki itd. Po wizycie u gastrologa zalecił przejście na dietę bezglutenową ponieważ miałam bardzo wysokie przeciwciała ponad 200.

    Utrzymywałam dietę ok. 2 lat i z niej zeszłam, pomimo, że teraz nie utrzymuje diety bezglutenowej IgA wynosi 3.63 (norma <20) IgG wynosi 0.08 (norma <1). Lekarz nie jest w stanie stwierdzić jednoznacznie czy powinnam utrzymywać dalszą dietę.

    Ostatnimi czasy przytyłam ok 6-8 kg w bardzo krótkim czasie. Jestem rozdrażniona, miewam depresyjne nastroje. Puchnę, przede wszystkim twarz i łydki. Jestem krótkowidzem, ale wzrok mi się delikatnie pogorszył. Często jestem zmęczona i okropnie głodna, cały czas. Nawet jeśli zjem porządny obiad, albo śniadanie po godzinie jestem głodna. Coś się dzieje, ale nie potrafię wykryć co, a wiadomo lekarze mają to gdzieś, jeśli nie umierasz, ale ja widzę i czuję, że komfort życia mi się pogorszył.

    Gastrolog zauważył, że mam powiększoną szyję, ale robiłam badania na FT4 - 15,1 (norma 12,0 -22,0) i FT3 - 4,97 )norma 3,90 - 6,80). TSH ( 3 generacja) 2.82 (norma 0,27 - 4,20). Robiłam USG tarczycy wielkość jest w normie, jedyne co zwróciło uwagę lekarza to MOZAIKOWATOŚĆ echostruktura?

    Inne wyniki odbiegające delikatnie od normy to: GGTP - 8 U/l (norma 9-36)
    APTT przy górnej granicy 35 (norma 25,0 - 35,0)
    Krwinki białe, WBC - 3,810 (norma 4,000- 10,000)
    BASO% 1,6% (norma 0,1 - 1,2)

    Miałam gastroskopie i rozpoznanie: Microlymphangiectasis mucosae duodeni, jedyne co udało mi się przetłumaczyć to fakt, że jest to fragment śluzówki dwunastincy. Pierwszy człon niestety nie wiem co oznacza, ale przypuszczam, że nic drastycznego skoro lekarz nie zwrócił na to większej uwagi.


    Bardzo podziwiam Twoją wiedzę i szanuje, że pomagasz innym dlatego zależy mi, żeby dowiedzieć się co o tym myślisz? Jakieś sugestie? Dawno już nie miałam takiego złego samopoczucia, plus przyrost wagi i wieczne poczucie głodu zaczyna mnie wykańczać...

    Adrianna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie www.celiakia.pl masz mnóstwo informacji, które mówią że z celiakii się nie wyrasta. Możesz do nich napisać i poprosić o dokładne informacje.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź ;) .Też słyszałam, że obecnie stanowisko jest takie, że się nie wyrasta, ale coś co jest dla mnie mylące to fakt, że teoretycznie nie urodziłam się z tym, a jest to konsekwencja po salmonelli. Jednak wiadomo różnie to mogło/może być.

      Napisałam tutaj, ponieważ wydaje mi się, że może chodzić o coś więcej.

      Adrianna.

      Usuń
    3. A skąd wiesz że się z tym nie urodzilas? Są osoby którym się diagnozuje celiakie w wieku 80 lat.
      Oczywiście, że będziesz miała z czasem więcej dolegliwości nawet przy samej celiakii. I nawet jak byś zmieniła dietę na bezglutenowa to niektóre dolegliwości mogą zostać, i dojdą nowe bo sama dieta bezglutenowa nie wystarczy. Celiakia to choroba autoimmunologiczna, MS tutaj pisze sporo o tym. Często się zdarza ze z czasem obok jednej choroby autoimmunologicznej pojawiają się inne choroby autoimmunologiczne. Albo proces się już zaczął, tkanki są niszczone Ale badania Ci tego nie wykażą. TSH możesz mieć poprawne, a co z przeciwcialami?
      MS pisze sporo o autoimmunologii i warto się z tym zapoznać skoro już gdzieś po drodze miałaś taki incydent;-)

      Usuń
    4. Powinnaś natychmiast odstawić gluten, nabiał i strączki. Z pewnością pomoże, wierz mi, wiem z autopsji. Nic nie stracisz, a na 100% poczujesz się lepiej. Nie zrażaj się, gdy początkowe efekty nie będą takie, jakich oczekiwałas, na wszystko potrzeba czasu. :)
      K.

      Usuń
    5. No i żywność przetworzona.

      Usuń
    6. W sumie racja, bo teraz i tak się tego nie dowiem, aczkolwiek na razie ważniejsze jest, żeby teraz czuć się dobrze. Nigdy nie zagłębiałam się w ten temat, a tym bardziej tematy chorób autoimmunologicznych, nie mniej jednak teraz na pewno to zrobię! Cieszę się, że znalazłam ten blog i sukcesywnie będę z niego czerpać to co najważniejsze!

      Przeciwciał jeszcze nie robiłam, tylko TSH, TF3 i TF4, wszystkie prawidłowe. Lekarz zasugerował parę dni temu zrobienie przeciwciał, glukozę i insulinę, ale zależało mi, żeby napisać tutaj na blogu i poznać opinię osób bardziej kompetentnych ode mnie. W sensie czy jest coś jeszcze na co powinnam zwrócić uwagę w tym przypadku?

      Gluten odstawiony, strączki też jestem w stanie pożegnać, ale nabiał! O zgrozo! Do tej pory była to znaczna część mojego menu, mam na myśli mleko do kawy, serek wiejski po południu czy twaróg albo jajka na kolację...

      Żywności przetworzonej staram unikać się jak ognia!

      Słuchajcie dziękuję wam bardzo za taki odzew. Dla mnie to naprawdę ciężki czas i w sumie nie znalazłam żadnych osób w moim najbliższym otoczeniu zainteresowanych tym tematem. Dziękuję za pomoc, doceniam i wszystkie sugestie biorę pod uwagę.

      Adrianna.

      Usuń
    7. Jest propokol autoimmunologiczny i dobrze by było abyś wg niego ta dietę prowadziła. On pozwoli Ci dostrzec czy tolerujesz jajka, lub nabiał. Ale na jakiś czas będziesz musiała je odstawić. A jak bardzo zależy Ci na mleku do kawy to polecam blog zdrowiejzscd.blog.pl tam są porady jak zrobić mleczko kokosowe, albo jogurt bezlaktozowy samemu. Znajdziesz zamienniki dla swoich ulubieńców;-)
      MS pisze o protokole więc milej lektury, i pozdrawiam;-)

      Usuń
    8. Tak tylko jeszcze z własnego doświadczenia Ci napiszę ze mam stwierdzoną celiakie, ale zanim mi ją stwierdzono też "coś" się działo. Ciągle coś mi było, ciągle chorowalam, i czułam się źle. Ladowalam co kwartał na izbie przyjęć bo albo byłam odwodniona, albo osłabiona, albo ropień mi wyskoczył i trzeba było nacinac.
      Jak odstawiłam gluten to się poprawiło, i potem dopracowalam swoją dietę na bezstraczkowa, bezskrobiowa, bezglutenowa, i jest co raz lepiej. Niewielka jego ilość glutenu powoduje że leczenie zaczynam od nowa.
      MS o chorobach autoimmunologicznych pisze dużo, i w sumie dzięki niej można już się ukierunkować na to co konkretnie nam dolega, i studiować własny przypadek.
      I można się zastanawiać ze w takim razie po co nam lekarz? Wolałabym własną składkę przeznaczyć tym osobom co rzeczywiście pomagają a nie tylko chcą mi przepisać tabletkę na Hashi której mój organizm ani nie toleruje, ani nie potrzebuje.

      Usuń
    9. Jasne, dziękuję, zainteresuję się tematem jak najbardziej :) W sumie już trochę się wkręciłam. Dziękuję za podanie bloga, już co nieco sobie przejrzałam.

      Co do składki popieram jak najbardziej, dawno nie byłam zawiedziona lekarzami tak jak ostatnimi czasy...

      Najważniejsze przeciwciała na tarczycę do zbadanie to Anty TG i Anty TPO?

      Adrianna.

      Usuń
    10. Tak, i warto zrobić usg tarczycy. Czasem dopiero na podstawie usg lekarz określa ze jest Hashimoto (np. za mała tarczyca choć wyniki są jeszcze poprawne)

      Usuń
    11. Tutaj też znajdziesz fajne przepisy, i wiem że znalazłam też opis zamiennika jajka: http://myblog-agnieszka.blogspot.com/

      Usuń
    12. zrobiłam jeszcze anty TSH, ale to już nie wiem czy mnie nie poniosło... 169 Chryste, płać i płacz...

      wyniki za tydzień, USG miałam niedawno zrobione, wielkościowo wszystko jest okej, jedyne co wzbudziło zainteresowanie lekarza to mozaikowatość jeśli chodzi o strukturę...

      zbadałam glukozę i insulinę, ale bez picia płynu tylko z krwi, nie wiem czy to dobrze, ale jakoś mnie tak pielęgnierka 'omotała', że zgłupiałam... A czytałam tutaj na blogu, że czasami glukoza wychodzi dobrze, ale po wypiciu np. trzustka sobie nie radzi z ilością i utrzymuje się na wysokim poziomie.

      Co o tym myślicie? Czy ponowić glukozę, ale z wypiciem ?

      Dziękuję za bloga ;)

      Adrianna.

      Usuń
    13. Krzywa glukozowo-insulinowa: http://www.tlustezycie.pl/2013/09/reaktywna-hipoglikemia-i.html?m=1
      Miałam z wypiciem i okazało się że nie przyswajam i byłam na najlepszej drodze do insulinoopornosci. Tylko że mi to zlecal endokrynolog w ramach nfz, musiałam się położyć do szpitala na 3dni i miałam komplet badań hormonalnych.

      Usuń
    14. Co do usg tarczycy to jeszcze kwestia kto robi to usg. W prywatnej przychodni operator usg nawet mi nie zmierzył tej tarczycy. Mają szymel opisu badania gdzie jest z góry założone, że "tarczyca w normie". Wiedziałam wcześniej ze mam mniejszą niż powinnam i poszłam do innego lekarza już w państwowej kolejce, i miałam wymiary do porównania z poprzedniego roku.

      Usuń
    15. Zrobiłam badania i P/ciała TG oraz TPO mam w normie, insulina, glukoza również.
      Ale mam podwyższony kortyzol w surowicy i to znacznie o czym może to świadczyć?

      Adrianna.

      Usuń
    16. O udziale kortyzolu:
      http://www.tlustezycie.pl/p/blog-page_9769.html
      http://www.tlustezycie.pl/2013/03/samodzielna-diagnostyka-wypalenia.html

      Usuń
    17. dziękuję:) czyli ogólnie podsumowując walka ze stresem?
      a co z dalszymi badaniami?

      Adrianna.

      Usuń
    18. jeszcze jedno podczas bardziej stresujących dni czuję takie drapanie w gardle, suchość, ale taką no czy ja wiem, czuje, że ona tam jest, ale gardło nie jest suche nie wiem jak to opisać..

      Adrianna

      Usuń
    19. Tylko stres rozumiany nie tylko jako stres emocjonalny zwiazny z ogólnie pojętym życiem, ale także stres fizyczny organizmu bo za dużo ćwiczymy, i stres związany z tym że organizm jest karmiony tym czego nie trawi (alergie, nietolerancje), i stres związany z tym że się glodzimy itd. Ten stres trzeba potraktować bardzo szeroko, namierzyć co stresuje nasz organizm.
      Tak naprawdę dochodzenie do zdrowia to ciągła obserwacja i edukacja, i czasem testowanie na sobie ziół;-) Niektóre teksty MS i inne źródła analizuje po kilka razy w różnych odstępach czasowych, i często mają inny wydźwięk znaczeniowy bo na innym etapie zdrowia jestem.

      Usuń
    20. kiedyś ćwiczyłam codziennie intensywnie i wcale tego nie lubiłam, ani siebie ani tych ćwiczeń itepe itede. Teraz pzesiadłam się na rower, jeżdzę praktycznie codziennie godzina +/-, tak jak lubię raz szybko, raz wolno, raz rano, raz wieczorem ;) cały czas zbieram się do słoika wdzięczności ;)

      jeszcze jedno pytanie odnośnie wyników, czy jeśli glukoza i insulina wyszły w normie, to znaczy, że nie ma ryzyka cukrzycy typu 2 czy insulinoodporności? czy dopiero przesądzić o tym może krzywa?

      Fajnie, że znalazłam ten blog, jest super i fajni są tu ludzie, piątka dla was :))

      Adrianna.

      Usuń
    21. Wiesz co krzywa daje całkowity obraz. Moje wyniki zawsze były poprawne, tym bardziej że ja nie jadłam słodyczy, nie używałam cukru, nie jadłam miodu, umiarkowane ilości owoców - nie miałam potrzeby jedzenia słodkiego. Dopiero krzywa pokazała, że tak naprawdę nie przyswajam, w pół godziny po zażyciu tego "słodkiego eliksiru" zasnęłam, czułam się fatalnie, obraz mi się rozmywał. Coś okropnego. Nawet nie wiedziałam, że tak organizm zareaguje.

      Co do sportu to najlepiej opisała to MS: http://www.tlustezycie.pl/2013/07/kiedy-cwiczenia-sa-zemczyli-czemu.html

      Życzę cierpliwości podczas poszukiwania zdrowia:-) Z drugiej strony taka samo edukacja na zdrowie nam wychodzi:-) Zaczynamy się odżywiać, i generalnie z czasem lepiej się czujemy i lepiej znamy własny organizm:-) I co raz trudniej nam wciskać kity, że "coś jest super zdrowe". Same zalety:-) Pozdrawiam T.

      Usuń
    22. hmm, a lepiej jest robić glukozę czy insulinę? nie wiem jaka jest różnica pod kątem wyników.

      Dziękuję za artykuł ;) dopiero dokopuję się do cennych informacji zawartych na tym blogu. Żyć zdrowiej znaczy żyć lepiej ;)

      Adrianna.

      Usuń
    23. i jeszcze jedno czy zamiast krzywej można zrobić Hb A1c - Hemoglobinę glikowaną?

      Adrianna.

      Usuń
    24. http://www.tlustezycie.pl/2012/08/insulinoopornosc.html
      http://www.tlustezycie.pl/2013/09/reaktywna-hipoglikemia-i.html
      http://www.insulinoopornosc.com/test-tolerancji-glukozy-jak-sie-przygotowac/

      A z tymi badaniami to wszystko zależy co chcesz sprawdzić, co Cię niepokoi itd. Bo można się zabadać na śmierć a w wynikach badań i tak nie wyjdzie nasze złe samopoczucie.

      Badanie Hb A1c nie sprawdzi jak zachowuje się glukoza i insulina po obciążeniu, jak wysoki jest wyrzut insuliny po podaniu glukozy, oraz jak szybko spada poziom cukru.

      I teraz wszystko zależy od tego co chcesz sprawdzać poprzez badanie.

      Wiele rzeczy, które nam dokuczają mogą zniknąć same po wprowadzeniu zmian jak dieta, dobry sen itd.

      Usuń
  17. W sumie racja, bo teraz i tak się tego nie dowiem, aczkolwiek na razie ważniejsze jest, żeby teraz czuć się dobrze. Nigdy nie zagłębiałam się w ten temat, a tym bardziej tematy chorób autoimmunologicznych, nie mniej jednak teraz na pewno to zrobię! Cieszę się, że znalazłam ten blog i sukcesywnie będę z niego czerpać to co najważniejsze!

    Przeciwciał jeszcze nie robiłam, tylko TSH, TF3 i TF4, wszystkie prawidłowe. Lekarz zasugerował parę dni temu zrobienie przeciwciał, glukozę i insulinę, ale zależało mi, żeby napisać tutaj na blogu i poznać opinię osób bardziej kompetentnych ode mnie. W sensie czy jest coś jeszcze na co powinnam zwrócić uwagę w tym przypadku?

    Gluten odstawiony, strączki też jestem w stanie pożegnać, ale nabiał! O zgrozo! Do tej pory była to znaczna część mojego menu, mam na myśli mleko do kawy, serek wiejski po południu czy twaróg albo jajka na kolację...

    Żywności przetworzonej staram unikać się jak ognia!

    Słuchajcie dziękuję wam bardzo za taki odzew. Dla mnie to naprawdę ciężki czas i w sumie nie znalazłam żadnych osób w moim najbliższym otoczeniu zainteresowanych tym tematem. Dziękuję za pomoc, doceniam i wszystkie sugestie biorę pod uwagę.

    Adrianna.

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy myślicie, że bulimia może mieć związek z chorobami autoimmunologicznymi? Mam na myśli cukrzyce, tarczyce ... ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukrzyca z pewnością, bo zaburza gospodarkę insulinową. A tarczycę... kiedy ma się bulimię to pochłania się czesto tzw.''smieci'', a praca tarczycy bywa zaburzona z powodu glutenu i innego smiecia, nieprawdaż?

      Usuń
    2. tylko ja mam na myśli chyba odwrotną myśl to znaczy czy bulimia, może spowodować tego typu dolegliwości?

      Usuń
    3. Jak najbardziej może. Chodziło mi o to, że bulimia powoduje wyrzyty i spadki cukru we krwi, co = cukrzycy w przyszłości.

      Usuń
    4. tak myślałam... dziękuję za odpowiedź.

      Usuń
  19. Jestem lekarzem i święta racja, żaden z moich kolegów nie wyciąga wniosków z dostępnych wyników. Już od dawna nie zadowalają mnie odpowiedzi pacje=ntek , że lekarz mówił , że wyniki dobre. dopóki ich nie zobaczę to nie wierzę. nie wiem wszystkiego i nie udało mi się dotychczas wgryżć tak głęboko, ale uprawiając Naprotechnologię jestem bliżej niż konwencjonalna medycyna. Z uwagą czytam te pouczające wpisy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pamiętam jak miałam próby wątrobowe na granicy normy, a lekarz na to, że co tam się będę wątrobą martwić, mam ważniejsze problemy... czułam wtedy ucisk bolesny w okolicy wątroby, sama się wzięłam za leki z sylimaryną i lecytyną sojową i mi pomogły. Lekarze często bagatelizują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy możesz powiedzieć coś więcej na temat sylimaryny i lecytyny sojowej? obecnie mój tata ma problemy z wątrobą, też jest na granicy normy, chciałabym mu jakoś pomóc :)

      Kasia

      Usuń
  21. Może ty mi pomożesz od ponad roku walczę z niską waga na tą chwilę wynosi ona 43 - 44 kg co się kompletnie nie zmienia już id dłuższego czasu. Rok temu wazylam 49 kg co było nonormalne ślę w ciągu miesiąca spadła waga do 42kg poszłam do lekarza i oczywiście badania krwi które wyszły dobrze po paru miesiącach kolejne badania krwi dobre badanie tarczycy dobre z zoladkiem wszystko ok wizyty u dietetyka nic nie dały a ja czuje się nadal złe bo nie wiem co się dzieje a lekarz szkoda gadać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpinam się pod temat niskiej wagy. Sama ważę 44 kg od 2 lat, robię wszystko a nie mogę przytyć. Na początku miałam straszne biegunki.. Od 5 miesięcy leczę się u naturopaty. Biegunek już nie mam. Przeszłam detoks, zabijanie pasożytów. biorę teraz różne probiotyki (EM), sól ojca Beno, jod i potas, otokrzem itd etc. Generalnie czuję się lepiej ale przytyć nie mogę.
      pozdrawiam
      Agnieszka Skibicka

      Usuń
  22. Jaki powinien być poziom tsh u 5 latki?

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja całe życie chodziłam koło tarczycy, miałam wszystkie objawy niedoczynności, TSH wahało się w okolicach 3, ale nikt nigdy mi nie dał leków. Później zaczęłam brać metforminę, ona zbijała mi TSH poniżej 3, ale nie czułam się lepiej, raczej gorzej. W ogóle ciekawy zbieg okoliczności, żeby metformina zbijała TSH, lekarka mi mówiła, że u mnie to się mocno zazębia z gospodarką węglowodanową. Czy z metforminą, czy bez metforminy wyniki ft3 i ft4 były dobre. W końcu dostałam euthyrox 25, od razu mój organizm ma się lepiej, a wyniki nadal są dobre, TSH trochę poniżej 3, ft3 i ft4 książkowe, ale samopoczucie dużo lepsze. Może wpływ ma to ma choroba genetyczna tkanki łącznej ? Niby tkanka łączna jest wszędzie, a więc w tarczycy również, więc niby w wynikach nie widać, a choroba jest. Karolina

    OdpowiedzUsuń
  24. o czym świadczą obnizone leukocyty - limfocyty, a jednocześnie podwyższone monocyty? czasem obnizone mchc.

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy mozna prosic o jakieś źródła informacji na temat norm funkcjonalnych oraz skutków/przyczyn odchyłów od norm?

    OdpowiedzUsuń
  26. Zastanawia mnie po co lekarz przepisal mi Levothyroxine (50),jesli poziom moich hormonow jest w normie (jeszcze). Pewnie niedlugo juz nie bedzie,bo moja tarczyca jest niszczona: przeciwciala TP: 91, TG: 294. TSH 6.52. Usg uznano za niepotrzebne. Moge prosic o fachowa ocene moich wynikow. Czy to Hashimoto?

    OdpowiedzUsuń