Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

13.09.2014

Zdrowe dziecko w chorym świecie

Inwestycja w zdrowie dziecka zwraca się latami. Niestety dzieci w XXI wieku lekko nie mają. Od początków kapitalizmu już łatwo nie było, sama zjadłam tonę gum Turbo, sztucznie barwionych słodyczy, wypiłam troszkę oranżad. Dziś co prawda jest dobry wybór zdrowych przekąsek, ale jeszcze lepszy tych o kiepskim składzie.

Środowisko jest dziś tak nieprzyjemne, że dzieci od urodzenia spotykają co rusz wiele czynników negatywnie wpływających na ich zdrowie: cesarskie cięcie, brak karmienia piersią, tona leków, kiepskie suplementy i odżywki, toksyny środowiskowe, chińskie zabawki, wszystko plastykowe, pole elektromagnetyczne, toksyczne kosmetyki...łapiecie ideę :) Z tych powodów dzieci dzisiaj mają słabą odporność, cierpią na alergie i nietolerancje, mają problemy z zachowaniem czy nauką/koncentracją. Wiele z nich mając kilak lat ma już choroby autoimmunologiczne, problemy pokarmowe czy też niestabilny poziom glukozy we krwi.

Pomyśl jakich 5 najzdrowszych produktów je Twoje dziecko i jakich 5 najmniej zdrowych...proste pytanie, a daje do myślenia. A ile razy w  tygodni je słodycze czy na co najczęściej ma ochotę? Ile leków było mu podanych od urodzenia?

Co jako rodzica powinno Cię niepokoić?

  • zbyt niska lub wysoka waga
  • sucha skóra
  • problemy z zachowaniem czy zmęczeniem po spożyciu zbożowych produktów lub mleka
  • brak ryb w diecie
  • brak zdrowych tłuszczy: awokado, oliwy, oliwek, siemienia, orzechów, pestek, masła
  • opóźnienie w procesach myślenia
  • problemy z pamięcią i uczeniem się
  • kiepska koordynacja lub równowaga
  • zestresowane dziecko
  • brak regularnych ćwiczeń
  • mało snu lub późne chodzenie spać
  • martwienie się czy strachliwość
  • wybuchowość czy krzyk bez powodu
  • problem z drzemką lub snem nawet po fizycznym zmęczeniu
  • wiercenie się podczas siedzenia/leżenia
  • bieganie, wchodzenie po schodach gdy nie jest to stosowane
  • problem z cichym zachowaniem
  • szybka ekscytacja
  • nerwowość lub niepokój bez powodu
  • uczucie przytłoczenia
  • problem z uspokojeniem się
  • stany depresyjne
  • zmienne nastroje
  • napady złości czy gniewu
  • brak zainteresowania zabawą czy hobby
  • problem z zasypianiem
  • brak zainteresowania kontaktami z rówieśnikami
  • problemy z jedzeniem
  • agresja podczas stresu
  • zmęczenie mimo snu
  • izolacja od rówieśników
  • łatwe rozpraszanie się
  • nieustanne zachcianki na słodkie
  • problem z orientacją w terenie
  • zmęczenie nauką lub problem z długim uczeniem się
  • problem z utrzymaniem uwagi
  • problem z mową (spowolniona)
  • problem z powolnym poruszaniem

Co możesz zrobić aby wspomóc zdrowy rozwój dziecka?


1) Dieta
  • Wyklucz na 3 miesiące: gluten we wszelkiej postaci, kukurydzę, nabiał, jajka, soję, rafinowany cukier, oleje roślinne oraz sztuczne słodziki.
  • Nie podawaj dziecku ogromnej ilości owoców, tym bardziej soków.
  • Nie kupuj gotowych produktów zawierających drożdże, skrobię kukurydzianą, soję, mleko czy jajka. Większość gotowych słodyczy ma w składzie utwardzane kwasy tłuszcze trans, glukozę, fruktozę, syrop kukurydziany lub syntetyczne słodziki.
  • Unikaj bezglutenowych produktów - mają kilka linijek chemicznego składu.
Postaw na naturalną dietę składającą się z:
  • bezglutenowych zbóż
  • dobrej jakości mięs - nie ucz dziecka jedzenia piersi z kurczaka non stop (sporo dzieci ma anemię)
  • podrobów
  • tłustych ryb
  • zdrowych tłuszczy (tłuszczy zwierzęcych, nasion, orzechów, pestek, oliwy, awokado, oleju kokosowego)
  • warzyw w kolorze tęczy
  • małej ilości owoców
  • malej ilości miodu, cukru kokosowego, syropu klonowego, stewi, molasy (nie ucz dziecka słodkiego smaku)
  • wody
  • herbat owocowych i ziołowych
  • mleka ryżowego, z konopi, kokosowego, z orzechów, z amarantusa
  • małej ilości soczewicy, karobu, cieciorki
  • białek roślinnych (z konopi, ryżu (najlepiej fermentowanego), groszku, chia) - idealne do koktajli warzywno-owocowych

2) Stymulacja mózgu
Zachęcaj dziecko do wykonywania czynności, w których nie jest dobry. To może być gra na instrumencie czy rozwiązywanie zagadek. Ucz je nowego języka czy też zmobilizuj do uprawiania trudnych sportów, które wymagają koordynacji, zwinności i skupienia. Wiele dzieci już w wieku kilku lat zmaga się z neurodegeneracją mózgu i problemów z produkcją neuroprzekaźników.


3) Suplementy
Niezbędne kwasy tłuszczowe zawsze są mile widziane w suplementacji, podobnie jak sprawdzenie statusu witaminy D i suplementacja aż do odpowiedniego poziomu. Nie stosuj u dzieci wyizolowanych witamin lub minerałów, ponieważ mogą spowodować niedobory w antagonistycznych składnikach odżywczych. Nim dobierzesz suplement wykonaj podstawowe badania: morfologię, wit. D, ferrytynę, glukozę, kwas foliowy, próby wątrobowe, cholesterol czy badanie ogólne moczu. Jeżeli dziecko nie rozwija się prawidłowo sprawdź hormony tarczycy, hormon wzrostu i inne hormony przysadki.


4) Unikanie zbędnej alopatii
Katar czy lekka gorączka nie powinny być od razu atakowane antybiotykami. Dziecko musi dokonać eliminacji toksyn i najczęściej odbywa się to poprzez choroby zakaźne i infekcje górnych dróg oddechowych. Dorośli lubią hamować takie próby eliminacji, co naturopatycznie jest rozumiane jak wprowadzenie toksyczności na głębszy poziom. Nie wspominając już ile leków czy nieaktywnych suplementów dziś poleca się dzieciom. Zawsze czytaj skład tego co stosujesz, a zobaczysz, że laktoza, syntetyczne słodziki, konserwanty czy stabilizatory są na początku dziennym w przeciętnych lekach/suplementach.


5) Zmniejsz ekspozycję na toksyny
Co prawda era srebrnych plomb z rtęcią już za nami, ale w środowisku jest coraz więcej substancji negatywnie wpływających na mózg i system endokrynologiczny. Zaczynając od wszechobecnego plastyku poprzez toksyczne kosmetyki. Uważaj czym je dziecko, z czego pije i jakimi zabawkami się bawi. W ubraniach dzieci jest sporo syntetycznych substancji zaburzających jego rozwój, czytaj uważanie metki i omijaj wszystko co nie jest 100% bawełną, wełną czy jedwabiem. Nie stosuj na skórę dziecka nic czego nie można zjeść - to najlepszy test kosmetyczny. Wyrzuć pastę do zębów z fluorem i szkodliwe chemiczne filtry słoneczne.


6) Zadbaj o wydalanie toksyn
Pocenie się i picie wody to proste i skuteczne sposoby zwiększające detoks organizmu. Kup dziecku trampolinę, taka mini wersja nie zajmuje dużo miejsca, a w przyjemny sposób pobudzi układ limfatyczny. Zwróć też uwagę aby dziecko miało prawidłowe wypróżnienia, zaparcia są najprostszym sposobem do zwiększenia toksyczności organizmu.


7) Karm florę bakteryjną
Jelita są oknem dla zdrowia. Probiotyki i prebiotyki znajdujące się w jedzeniu i suplemencie pomogą uzyskać lepszy ekosystem jelit. Antybiotyki dziś podaje się przy najmniejszej okazji, co na zawsze zmieni florę bakteryjną dziecka, co zaburzy pracę jeszcze niewykształconych jelit. Byle probiotyk z apteki nie jest wystarczająca ochroną, większość z nich nie jest nawet standaryzowana.
Nie poddawaj się modzie na nadmierną higienę i nie kupuj antybakteryjnych mydeł czy płynów. Pozwól dziecku bawić się w brudnej ziemi, mieć kontakt ze zwierzętami i nie myj mu rąk co godzinę. Jest kilka bakterii, które mogą być śmiertelne, a miliony tych pożytecznych.


8) Nie poddawaj się modzie
Weekendowe jedzenie słodyczy, zdrowe przekąski słodzone fruktozą czy syropem z agawy, pełne zboża, nabiał wzbogacany wapniem czy dieta "dziecko wie lepiej" lub "organizm woła, bo potrzebuje" zawsze są zgubne. Nie chcemy słuchać zachcianek dziecka, ono naprawdę często nawet nie wie gdzie ma nos, a tym bardziej co będzie dla niego dobre. To Ty masz kontrolę nad dietą dziecka. Możesz go przekonywać do zdrowej diety, urozmaicając mu menu i sprawiając, że będzie atrakcyjne lub twarda miłość, jak to było za moich czasów :)

9) Odrabiaj zadanie domowe
Lekarz, prasa, telewizja czy koleżanki niekoniecznie wiedzą co jest dobre dla Twojego dziecka. Nie ma jednej uniwersalnej diety, suplementacji czy terapii dla wszystkich. Każde dziecko jest inne, i jest wypadkową genów, stanu zdrowia matki w czasie poczęcia i ciąży, sposobu porodu, pierwszym miesięcy karmienia, wszystkich zastosowanych leków czy interwencji medycznych w ciągu życia. To do Ciebie należy przeanalizowanie tych czynników, i zdecydowanie co dziecko ma jeść, co łykać, czy ma być szczepione lub jaką pieluchę wybrać.  Im więcej będziesz wiedzieć tym łatwiej będzie Ci podjąć decyzje, ale jedno pamiętaj: nasze geny nie ewoluują tak szybko jak środowisko.


10) Nie lekceważ symptomów
Często wiele dolegliwości dziecięcych wydaje nam się normalne tylko dlatego, że są powszechne, a tymczasem są sygnałami organizmu dziecka, alarmującymi o tym, że nie jest ok. Czy to bolący brzuch, głowa, problemy z zasypianiem, zaparcia, sucha skóra, wysypki, grzybice, chroniczny katar lub kaszel czy też brak energii lub apetytu - nic nie powinno być lekceważone. Każdy objaw ma swoją przyczynę i nie wszystkie dzieci "wyrastają" ze swoich dolegliwości.

74 komentarze:

  1. aha, a jak dziecku zapewnić wystarczającą ilość wapnia na takiej diecie... sardynek z puszki raczej nie jedzą, warzywny i sezamowy. to jest mankament tej diety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. źródłem wapnia są jeszcze: figi, mak, migdały
      trzeba robić badania kontrolne i jeśli okaże się, że wapnia jest za mało, to zawsze można włączyć domowe jogurty i sery żółte

      Usuń
    2. Melasa, liściaste warzywa, sezam, i ryby...nie braknie, akurat z wapniem problem jest na standardowej diecie, niby dużo, a przez małą ilość tłuszczu i witamin tłuszczo-lubnych nie przyswaja się dobrze, i zamiast do kości trafia w tkanki miękkie.

      Usuń
  2. Nie miałam świadomości, że dziś refluks występuje już u 3latka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaglądam już od jakiegoś czasu. Bardzo ciekawy i kompleksowy post. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie mięso kupować dla dziecka jak nie mam dostępu do organicznego? Słyszałam, że ryby odpadają bo rtęć, a na pewno te tłuste...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to jest własnie duży problem... i ryby i mięso są faszerowane truciznami (antybiotyki, hormony i itp.), a organiczne zbyt drogie...

      Usuń
    2. Zależy jakie ryby i skąd. Poczytaj więcej na:
      http://paleosmak.pl/mieso-zdrowie-pieniadze-sumienie/

      Usuń
  5. Trafiłem na bloga dopiero dziś, przeglądam tematy i od razu chciałbym zwrócić uwagę, abstrahując od bieżacego wątku, na powtarzaną kilkukrotnie informację, która jest przynajmniej nieprecyzyjna.

    Otóż na blogu w kilku miejscach pojawia się info:

    "Podstawową funkcją insuliny jest dostarczanie składników odżywczych z krwiobiegu do mięśni, wątroby oraz komórek tłuszczowych."

    To jest nieprawda ( odnośnie podstawowej funkcji), gdyż po czasach reakcji chociażby, ale nie tylko, można wnioskować, że pierwszą, niemalże natychmiastową reakcją na uwalnianie insuliny z trzustki jest inhibicja mobilizacji kwasów tłuszczowych z tkanki tłuszczowej. Kolejną reakcją jest inhibicja glukoneogenzy w wątrobie. To nie głównie z powodu "odprowadzania" glukozy do mięśni i tkanki tłuszczowej maleje stężenie glukozy we krwi, ale przede wszystkim z powodu hamowania procesu glukoneogenezy w watrobie.
    Poza tym, jeśli chodzi o wątrobę, transporter insulinozależny GLUT4 w ogóle w niej nie występuje, w grę wchodzą więc tylko mięśnie ( z sercowym włącznie) i tkanka tłuszczowa, w kórych to insulina "wspomaga" transport glukozy do wnętrza komórki poprzez migrację GLUT4 z cytoplazmy do błony komórkowej.

    Piszę o tym, gdyż jest to powszechnie spotykany błąd, nawet wśród zwolenników diet niskowęglowodanowych.. Nie mówiąc juz o aktualnie obowiązujących dogmatach podręcznikowych.

    "Contrary to popular belief supported by the leading physiology and biochemistry textbooks, there is sufficient population of glucose transporters in all cell membranes at all times to ensure enough glucose uptake to satisfy the cell's respiration, even in the absence of insulin [21]. Insulin can and does increase the number of these transporters in some cells but glucose uptake is never truly insulin dependent. Even under conditions of extreme ketoacidosis there is no significant membrane barrier to glucose uptake – the block occurs "lower down" in the metabolic pathway where the excess of ketones competitively blocks the metabolites of glucose entering the citric acid cycle. Thus, insulin is not needed for glucose uptake and utilization in man.
    In fact, the process appears to be general for all polar (water-soluble) substrates, as transporters are the mechanism by which they are transported across the highly non-polar (lipid) cell membranes. When insulin is administered to people with diabetes who are fasting, blood glucose concentrations falls. It is generally assumed that this is because insulin increases glucose uptake into tissues. However, this is not the case and is just another metabolic legend arising from in vitro rat data. It has been shown that insulin at concentrations that are within the normal physiological range lowers blood glucose through inhibiting hepatic glucose production."

    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2129159/
    http://joe.endocrinology-journals.org/content/170/1/13.full.pdf




    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda, że nie jest potrzebna i analogicznie, nie jest niezbędna dla magazynowania tkanki tłuszczowej jak niektórzy myślą. Uproszczenie typowe dla większości ksiąg, może kiedyś warto o insulinie napisac jaśniej, bo nie takie to zło jakie malują.

      Usuń
  6. Dopisek. Oczywiście nie chodzi tylko o proces glukoneogenezy, ale o całą "produkcję" glukozy w wątrobie, łącznie z uwalnianiem jej z glikogenowego bufora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam dziecko i wiem, że to jest bardzo ciężko wykonać.. Babcie wciskają słodycze, mino zakazu, wszędzie pełno słodyczy na owoce nie chce patrzeć, płacze kiedy ją zmuszam. Ma zaledwie 3 lata i myślę, że w dzisiejszych czasach jest to mega wyzwanie. Chyba trzeba być bardzo upartym i stanowczym człowiekiem albo zamieszkać z dala od wszystkich....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zaskakują dziatkowie, którzy czasem nie rozumieją ze dziecku szkodzi gluten. Czasem czytam takie historie na celiakia.pl i mnie to przeraża, że jest taki brak zrozumienia problemu, jakby to rodzice byli tymi złymi i chcieli dziecku krzywdę zrobić.

      Usuń
    2. Dokładnie, tak jestem traktowana, wyrodna matka, nie daję dziecku słodyczy i gdy nie zauważę to mała już ma w buzi czekoladę...

      Usuń
    3. powiedz dziadkom, że byłaś z córką na badaniach kontrolnych i wyszedł jej podwyższony cukier, więc lekarz profilaktycznie zalecił odstawienie słodyczy - zalecenie lekarskie powinno być wystarczającym argumentem (choć zmyślonym)

      Usuń
    4. Można jeszcze wprowadzić zamienniki własnej produkcji łakocie (z tych dobrych produktów), które dziadkowie też będą potrafili zrobić:-)

      Usuń
    5. Można też kupić zdrowsze wersje klasycznych słodyczy, dziecko nie rozróżni, ale też z rozsądkiem, bo cukru te produkty mają tyle samo. Za to bez konserwantów, glutenu, utwardzanych tłuszczy, soi, mleka czy sztucznych barwników.

      Usuń
  8. Mam jeszcze pytanie odnośnie owoców. Przecież oprócz cukru jest w nich dużo dobrych, a nawet bardzo dobrych dla zdrowia substancji, np. w truskawkach, malinach czy brzoskwiniach. Czy to się nie wyrównuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, ale przeładowywanie dziecka fruktozą IMO jest gorszę niż cukrem.

      Usuń
    2. A ile porcji owoców dziennie jest ok? Dzięki

      Usuń
  9. Witam,
    proszę o odnośnie diety dla mojego syna. Ma on niespełna 3 lata, praktycznie od urodzenia problemy jelitowe, był do 10 karmiony naturalnie niestety nie uchroniło Go to od alergii i nietolerancji pokarmowych. Ze wzgledu na bardzo silną reakcje na białka krowie po okresie karmienia piersią był na Nutramigenie, sukcesywnie miał wprowadzane pokarmy stałe. Od ok. 2 roku do teraz po odstawieniu Nutramigenu jest jak nam się wydawało na zdrowej, nieprzetworzonej diecie, z przewagą produktów roslinnych. Ze smakiem jada: migdały, awokado, siemię lniane, jabłka, gruszki, rodzynki, mango, banany, quinoa, kasza jaglana, gryczana, ziemniaki, kurczaka, zółtko jajka, olej lniany, olej kokosowy, sałatę, jarmuż,... generalnie dużo warzyw, trochę owoców, mięsa, ryb, staramy się wybierać produkty organiczne. Z diety całkowicie włączone ma przetwory mleczne oraz gluten, cukier ograniczny do minimum. Zachowanie Małego, relacje społeczne, zabawy, rozwój mowy wydają się iść w dobrym kierunku - w wieku 1,5 roku były podejrzenia AUTYZMU. Dieta wydaje się służy synowi: od dłuższego czasu ma regularnie uformowane kupy, jedynie co nam nie daje spokoju to zmiany skórne typu zaczerwienienie pod kolanem, sucha zrogowaciała skóra na łokciu.

    To skłoniło nas do zrobienia badania IMUPRO100
    Wczoraj odebraliśmy wyniko - pozwolę sobie wkleić opis:
    W teście IMUPRO100 zaobserwowano wysoką liczbę reakcji na składniki pokarmowe pochodzenia roślinnego. Istnieje podejrzenie, że jest to spowodowane niespecyficzną odpowiedzią organizmu na niektóre białka strukturalne wchodzące w skład glikoprotein obecnych u większości roślin.
    Przeciwciała skierowane przeciw tym glikoproteinom w większości przypadków nie powodują objawów, jednak ich poziom utrzymuje się w związku z ciągłym kontaktem z produktami roślinnymi.
    W tym przypadku zaleca się unikanie wszystkich pokarmów pochodzenia roślinnego spożywanych regularnie (częściej niż dwa razy w tygodniu) i wywołujących reakcję w teście przez okres opisany w zaleceniach indywidualnych, natomiast pokarmy roślinne spożywane nieregularnie, a wywołujące reakcję alergiczną można stopniowo wprowadzać do diety przy jednoczesnej obserwacji reakcji organizmu.
    Szczególną uwagę należy zwrócić na zboża, mleko i produkty mleczne, nasiona i orzechy oraz jajo – w ich przypadku należy zastosować pełną dietę eliminacyjną.

    Z całej listy tylko 28 produktów oznaczone jest jako bezpieczne:
    Ananas, Czarniak, Indyk, Oregano, Rozmaryn, Wieprzowina, Banan, Czosnek, Jagnięcina, Pieczarka, Sałata głowiasta, Wołowina, Bazylia, Gałka muszkatołowa, Karmazyn, Pieprz czarny, Tuńczyk, Ziarno kakaowca, Cukier trzcinowy, Guar guma zagęstnik (E412), Kura, kurczak, Pietruszka, Tymianek, Cynamon, Herbata z mięty pieprzowej, Łosoś, Rak, Wanilia.

    Czy z tych składników da się ułożyć jaką sensowną diete dla 3 latka? A może warto spróbować programu GAPS - miał ktoś do czynienie z nią. Z góry wielkie dzięki za wszelkie pomysły i opinie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tutaj znajdziesz wskazówki co do diety dla dziecka w przypadku chorób jelit:
      http://myblog-agnieszka.blogspot.com/

      Usuń
    2. Tutaj też jest trochę opisów diety, i są przepisy, niektóre dla dzieci: http://zdrowiejzscd.blog.pl/

      Usuń
  10. http://www.celiakia.pl/uwaga-na-chleby-bezglutenowe-ze-zwyklych-piekarni/

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej MS :) Chciałam się zapytać czy jednoczesne przyjmowanie MAGNEZU + B6 (skład: Mleczan magnezu, chlorowodorek pirydoksyny (witamina B6) oraz substancje dodatkowe: celuloza mikrokrystaliczna (substancja wypełniająca), hydroksypropylometyloceluloza (substancja do stosowania na powierzchnię), stearynian magnezu (substancja przeciwzbrylająca), E 171 (barwnik), glicerol (substancja glazurująca), talk (substancja przeciwzbrylająca).

    2 tabletki zawierają 100 mg jonów magnezu oraz 2,8 mg witaminy B6)

    oraz SALURANU Z ALGAMI (skład: Ekstrakt z korzenia mniszka lekarskiego, sproszkowana chlorella, tlenek magnezu, ekstrakt z ziela skrzypu, ekstrakt z korzenia pokrzywy, celuloza mikrokrystaliczna i kwas stearynowy, fosforan diwapniowy, stearynian magnezu i dwutlenek krzemu, szelak, talk ) nie wykluczają się wzajemnie?


    OdpowiedzUsuń
  12. Witam, bardzo bardzo proszę o pomoc. W lutym 2014 straciłam miesiączke, następnie na przełomie 3 miesięcy (mniej więcej maj-czerwiec) schudłam 15 kg z powodu beznadziejnej diety i ćwiczeń. Mam 172 cm wzrostu i ważę 45kg. Jakiś czas temu bardzo zmieniłam swoją dietę, walczę o powrót do zdrowia, o odzyskanie okresu, o to żeby przytyć. Jem sporo warzyw, owoców, awokado, orzechy, mięso (czerwona i białe) ryby (np wędzony łosoś lub 200g puszka śledzia w sosie pomidorowym), jajka,ser żółty. Jem gluten- ryż, kasze, pieczywo. Nabiału staram się unikać jak ognia (pije mleko migdałowe, orzechowe, w ostateczności sojowe) aczkolwiek w kuchni gotując rodzice używają mleka krowiego, śmietan, jogurtów naturalnych inie ma szans żeby od tego odeszli..
    Codziennie spożywam powyżej 2500kcal, waga nie chce drgnąć, okresu nie ma. W wakacje miałam robione badania: 1 morfologia wykazała lekko obniżone leukocyty, druga znaczny spadek żelaza. Miałam holtera i echo serca które pokazało bardzo niską pracę serca. Ale wydaje mi się że od tamtego czasu jest już lepiej. Tylko waga nie chce drgnąć, a okres wrócić. Jestem załamana, nie mam już nadziei.. Za strachu żeby nie schudnąć (co i tak się dzieje) zdaża mi się obżerać i jeść po nocach, albo takie ilości że bardzo boli mnie żoładek.. Mój przykładowy jadłospis:
    muesli z orzechami i rodzinkami, śliwka, gruszka
    2 plastry wędzonego łososia, ćwiartka papryki czerwonej z kukurydzą
    miska kapuśniaku (z kurczakiem i mięsem wołowym), gołąbki
    40g nerkowców+40g suszonych moreli
    pół worka ryżu z ok 5 łyżkami soczewicy z pomidorkami, startą marchewką, oliwkami, sosem pomidorowym, keczupem
    5 placków ziemniaczanych (z różnymi dodatkami, w tym ser żółty), kawalek kiełbasy, goląbek.
    Dziś na śniadanie pół małego talerza kaszy gryczanej gruboziarnistej, pasta awokado-jajka, troche szpinaku, sos pomidorowy, kawałek buraka.
    Ciągle jestm głodna i nie walcze z tym, jem. Ale waga nie drgnie.. Bardzo, bardzo proszę o pomoc. CO jeść, kiedy, ile aby 1)wróćił okres 2)przytyć?

    OdpowiedzUsuń
  13. wyeliminowalam juz muesli i zamianilam to na kasze/ryże z masłem (niestety margaryna tylko 40%masla, innej nie ma..) lososiem/serem zoltym, gotuje jakieskluski śląskie polane oliwa zeby to było kaloryczne, nawet za frytki o 22 sie chwytam, efektów brak.. Ogólnie odżywiam sie bardzo zfrowo, sałatki z tuńczyka, kukurydzi i pora, tenkasze, ryże itp, orzechy, avocado, duzo owoców i warzyw.. Juz nie wiem co robic.. Jest Pani moja ostatnia deska ratunku😢

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czytałaś ze zrozumieniem posty MS o odżywianiu i jego wpływie na zdrowie, na początek choćby te:
      http://www.tlustezycie.pl/p/odzywianie.html
      http://www.tlustezycie.pl/p/problemy-trawienne.html

      Usuń
  14. tak, czytałam wszystko..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli byś czytała ze zrozumieniem to byś nie pisała że odżywiasz się zdrowo i wymieniła że zjadasz kasze, kukurydze i inne takie. Zrobiłabyś dokładnie to o czym pisze opiotr w wielkim skrócie. Bo tak wygląda zdrowe odżywianie się. A frytki można zjeść zrobione z dyni, i tak jak pisze opiotr smażone na smalcu.

      Usuń
    2. Nie rozumiem skąd ta złość... Nie jestem żadnym ekspertem w żywieniu, robie co moge, staram sie jes zdrowo, u mnie w domu każe sie jesc pieczywo, kasze, makarony, ryż, kotlety panierowane w mące i bułce tartej, zupy zagęszczana nabiałem. Co moge z tym zrobic? -nic. Nie mam możliwości jedzenia takich ilości miesa dziennie, a druga sprawa nie dałabym rady. Staram sie jesc tluste ryby, orzechy, awokado, a co do glutenu to jem go od dziecka i nie wiem skąd moge wytrzasnąć inne weglowodany.. (Przecież nie moge jesc ziemniaków 5razy dziennie, a do innych 'wypasionych' bezglutenowych) nie mam dostępu...

      Usuń
    3. Ja naprawde zrobię wszystko zeby odzyskac okres i przytyc, ale nie mam możliwości w 100% zrealizowania tego co zostało dla mnie napisane (za co oczywiscie BARDZO dziękuje).. Ja juz nie wiem co robic, jestem coraz bardziej załamana ze nigdy nie wyzdrowieje.. Ale szczerze, jak przed chwila znalazłam w tym kotlecie schabowym boczek i ser zolty (pomimo tego ze to dla mnie okropne..) to zjadłam ten bekon/boczek i tego kotleta, bo moze rzeczywiście cos będzie lepiej.. Ale to było tak tluste ze po prostu współczuje mojej wątrobie i nerkom, a jak sobie mysle ze mam tak jesc ciagle to jeju...

      Usuń
    4. Nie ma gotowej recepty, nie ma też cudownego leku, bez zmiany w odżywianiu nie będzie poprawy. I jakiekolwiek rady byśmy Ci tu napisali to i tak nic nie da jeśli Ty sama tych zmian nie wprowadzisz. Skoro sama piszesz, że zrobisz wszystko to czas odstawić zboża, pseudozboża i zacząć się odżywiać.

      Usuń
    5. I gotowe produkty bezglutenowe są niezdrowe, wysoko przetworzone i też ich należy unikać.

      Usuń
    6. ehh, ciężka sprawa.. polecialam przed chwila do polskiego sklepu (mieszkam za granica) po wędzona makrele i maslo oselkowe:):) kupiłam tez kasze jęczmienną perłowa, ale nie wiem czy to był dobry pomysł.. Zastanawiam sie tez, czy warto robic takie smoothie do podpinanja miedzy posiłkami: mleko orzechowe+banan+cynamon? I tez zastanawiam sie- ile tluszczy dziennie? tzn garść orzechów, szklanka mleka orzechowego, połówka awokado czy jak to powinno byc na dzien? i najważniejsze- ponoć dzięki węglowodanom mozna przytyc.. ile ich jesc, jak i z czym komponować?

      Usuń
    7. Jęczmień ma gluten.

      Usuń
    8. ok wiec nie bede tego jesc. co innego? i co z reszta?

      Usuń
    9. Twojej wątrobie to wyjdzie na zdrowie (chyba, że nie masz woreczka żółciowego)... Co prawda sera z mięsem bym nie mieszał. Ja tam trochę rozumiem, że ciężko się żywić osobno w rodzinie - zwłaszcza z rodzicami, którzy od zawsze tak się żywią. Skoro jednak widzisz, że to nie tędy droga zacznij sobie sama przyrządzać posiłki. Wbrew pozorom to jest wciągające i ciekawe. I zresztą nie ma nic prostszego jak pokroić sobie w plasterki surowy boczek, cebulę w księżyce wrzucić na patelnie i po 5 minutach masz gotowy posiłek. Jak z rodzicami nic nie wskórasz to najwyżej idz na te ściemniaste testy alergiczne, na których każdemu wychodzi nietolerancja glutenu i po diagnozie od lekarza (bo to przecież taki autorytet) to nawet rodzice się ugną.
      Wagą bym się nie przejmował na Twoim miejscu (chyba, że chudniesz z dnia na dzień), gorzej z innym dolegliwościami o których Wspominasz. opiotr.

      Usuń
    10. Gotuje sobie sama, ale do obiadów nie mam nic do gadania- pozatym słyszę wieczna krytykę. Moja mama jest pielęgniarka- nie wcisne jej kitu o glutenie, na ktorego nie mam żadnej alergii. Dla nich NAJWAŻNIEJSZE jest to abym przytyła, jeśli szybko nie przytyje to naprawde wyślą mnie do jakiegoś szpitala bo twierdza ze w ogole sie nie staram. Nie dziwie im sie, nie orzytylam ani kilograma.. Jak tak dalej pójdzie to juz po mnie, naprawde, dlatego potrzebuje przytyc I odzyskac okres..:(

      Usuń
    11. A skąd masz taką pewność że przyczyną Twojego braku tycia nie jest celiakia?

      Usuń
    12. Stad, ze całe życie jadłam pieczywo, bułki, kasze, makarony, wszystko i od tego tyłam, a schudłam przez ćwiczenia i zła 'diete'.

      Usuń
    13. W sumie to dobra strategia, żeby nabrać tłuszczu - polecam pączki, chlebki, musli i inne ciasteczka. Gorzej trochę ze zdrowiem. opiotr

      Usuń
    14. "Głupie" pytanie- jesteś pewna, że nie masz jakichś pasożytów?

      Usuń
    15. Opiotr- żadna strategia, po prostu staram sie wytłumaczyć ze nie ma możliwości wyeliminowania wszelkiego glutenu.. To co mogłam zrobiłam- muesli i bułki, ale reszty nie dam rady bo rodzice dostaną (jeszcze gorszej...) załamki i wścieklizny.. Nie mam pasożytów, badania były robione.

      Usuń
    16. I nie jem pączków, ciastek itp. Musli juz tez nie. Myślałam, ze ryż lub kasza bedą lepsze, ale to tez jest złe... Skąd moge wsiąść weglowodany? Przychodzą mi na myśl tylko ziemniaki, banany, suszone i żywe owoce..

      Usuń
    17. Jak długo "psulas ćwiczeniami i dietą" swoje zdrowie? A w jakim czasie chcesz aby Ci się to zdrowie "naprawilo"?
      Bez zrozumienia zagadnienia jak działa mechanizm jedzenie-zdrowie to Twoja naprawa jeśli wystąpi to będzie to przypadek. Oczywiście tego Ci życzę, ale chaotyczne działania jakie podejmujesz często są grozniejsze dla zdrowia w skutkach niż tkwicie w starych błędach.

      Usuń
    18. to jest trudne pytanie, bo nie mam pojęcia dokładnie, to wszystko już tak mi się miesza...
      intensywnie ćwiczyć zaczęłam chyba kwiecień/maj, gdzieś koło marca przestałam jeść mięso itp (jadłam jak byłam zmuszona przez rodziców czasem), potem się to wszystko powaliło, zero węgli, tłuszczy itp, tak mi się wydaje...
      w jakim czasie chce żeby sie naprawiło? coż... przed chwilką zobaczyłam 44.8kg więc marze o efektach już, bo jest po prostu BEZNADZIEJNIE. Dziękuję za to, co piszesz, to wszystko naprawdę da mnie niesamowicie wiele znaczy.. Tylko ja już naprawde nie mam nadziei. 44.8kg, ZERO poprawy. Jeśli moi rodzice się dowiedzą, i np nie będę tu już odpisywać to wiadomo co się ze mną stało, tak tylko dla Twojej informacji bo oni są bezradni i zdperowani tak, że naprawde mnie gdzieś zamkną..

      Usuń
    19. Zwiększ porcje i zwielokrotnij ilość dobrych tłuszczy (masło, olej kokosowy, oliwa z oliwek na zimno, smalec- najlepiej gęsi).

      Usuń
    20. z tłuszczy codziennie jadam orzechy (nerkowce, migdały, włoskie, laskowe), awokado, ryby (dziś na śniadanie większa połówka makreli wędzonej i 2 banany?), mięcho... O zdobycie oleju kokosowego walczę już 2 miesiąc, ale rodzice nie chcę ze mną jecać do sklepu (takiego za miastem) żeby go zdobyć więc dupa:) Oliwa z oliwek na zimno- postaram się dodawać (ostatnio polałam nią kluski śląskie, fuj). No, i masło osełkowe pójdzie w ruch.

      Usuń
    21. A ile Ty masz lat?

      Co do celiakii to bez badań nie można jej wykluczyć. Dziś nawet u 80cio latkow diagnozuje się celiakie choć całe życie jedli zboża i dobrze się mieli.

      Usuń
    22. Kwas fitynowy zawarty w zbozach łącza się w organizmie z zelazem, cynkiem, wapniem, magnezem i tworzą z nimi nierozpuszczalne sole. Uwięzione w nich minerały stają się bezużyteczne a przy ich niedoborach ludzie mają krzywice, osteoporoze, anemie.

      Usuń
    23. 16. Dobrze, załóżmy całkowite wykluczenie zbóż. Co jeść, jak, kiedy. Ilości tłuszczy, węglowodanów, białka codziennie? Tylko prosze nie coś w stylu g/kg masy ciała, bo w życiu się w tym nie połapie. Co jeść aby przytyć i odzyskać okres?

      Usuń
    24. 1) Podstawą jadłospisu są mięsa (chude, tłuste), ryby i owoce morza, warzywa, jajka, zdrowe tłuszcze oraz owoce
      2) Unika się przetworzonych produktów zbożowych, soi, fasoli
      3) Unika się cukru oraz sztucznych słodzików
      4) Unika się przemysłowych roślinnych tłuszczy takich jak olej roślinny, olej rzepakowy, olej kukurydziany, margaryny i przede wszystkim utwardzanych tłuszczów roślinnych
      5) Wprowadza się zdrowe tłuszcze takie jak awokado, oliwa z oliwek, olej palmowy, olej kokosowy, masło, ghee
      6) Nabiał zalecany jest tylko osobom, które go dobrze tolerują

      Usuń
    25. Dobra, widze że traktuje mnie pan/pani jak jakąś idiotke. Dziękuje za 'pomoc', miłego dnia.

      Usuń
    26. Widzę, że kilka osób się tu wypowiada w kwestii pomagania. Co do oleju kokosowego to polecam zamawiać na allegro np, ja zamawiam sobie zawsze 2 prawie litrowe sloiki (żeby koszty przesyłki się rozłożyły) i wychodzi korzystnie cenowo :) Są oczywiście różne firmy, ja kupuje taką tańszą i jest bardzo dobra, olej ma pyszny kokosowy aromat- co świadczy o tym, że faktycznie jest nierafinowany.

      Usuń
    27. Zamówię wiec na allegro:) a bardzo prosze, czy mógłbyś/mogłabyś sie wypowiedzieć trochę wiecej na temat mojej diety, jak przytyc i odzyskac okres? Bardzo, bardzo prosze..

      Usuń
    28. Te 6 punktów powyżej jest bardzo dobre, nie wiem tylko jak z tym olejem palmowym. I zabrakło mi tam smalcu (zwłaszcza gęsi). Co bym jeszcze dodała to podroby (chociaż tak jak myślałam opiotr już o tym pisał, właśnie sprawdziłam ;) ).
      Ja akurat zbóż i ziemniaków całkowicie nie wykluczam, ale staram się nie jeść ich bardzo często. Trzeba czasem kompromisów. Warto zboża namaczać, no i oczywiście muszą być bezglutenowe- ryż, kasza gryczana, jaglana, amarantus, bardzo wartościowe jest też quinoa (ale tego akurat nie jadłam bo trochę wysoka cena na moją kieszeń).
      Jedz po prostu więcej. Może się mylę ale chyba bym się nie najadła tym co pisałaś. Spróbuj może jeść 3 syte duże posiłki zamiast kilku małych.
      Jedz dużo więcej tłuszczy. Mi osobiście najłatwiej to osiągnąć olejem kokosowym, bo można go jeść nawet łyżkami. Lubię np zjeść sobie taką łychę oleju kokosowego z garścią rodzynek, strasznie mi smakuje to połączenie :D
      Kolejna ważna kwestia (nie wierz jeśli nie chcesz- Twój wybór), zrób porządek z tym co masz w głowie. Skoro przeszłaś przez takie rzeczy to pewnie masz problemy z poczuciem własnej wartości i kochaniem samej siebie. Jak to się mówi "w zdrowym ciele zdrowy duch", i jednocześnie żeby mieć zdrowe ciało duch też musi być zdrowy. To jest nierozłączne.

      Usuń
    29. Wlasnie ja mam wrażenie ze jem bardzo duzo tluszczy... Wczoraj np cała makrele wędzona, trochę łososia wędzonego, jajka, połówkę awokado, nasiona słonecznika i dyni, orzechy... To co napisałam to nie było jakies super menu, zazwyczaj jest tego wiecej.. Ale czasami mam tak, ze sie najem czymś małym a pożywnym a czasami po kompulsie mi nie mało... Co do pieczywa, to wczoraj po 'rozmowie' z mama usłyszałam ze powinnam jesc pieczywo i bułki 5 razy dziennie z masłem i serem i szynka, a jak zaczęłam temat nietolerancji glutenu to.... tak samo mowi do mnie ze jem same bardziewne rzeczy, ze wiedziała jak jem orzechy (pudełeczko) i ze zamiast tego powinnam zjesc 2 jogurty slodzone z wkładem owocowymi (tak, przecież to jest takie wartościowe...) albo sobie upiec pieczywo czosnkowe z masłem... Nie wiem juz co robic serio.

      Usuń
    30. Pieczywa to nie polecam napewno ;] Przecież nawet na logikę 'nie uświadomionego żywieniowo" przeciętnego Polaka, to chyba zjedzenie 3 dużych obiadów będzie bardziej wartościowe niż jedzenie kilku bułek z szynką... Mięcho/ryba/jajka i do tego micha warzyw polanych grubo olejem kokosowym albo masełkiem (albo oliwą z oliwek jeśli to warzywka na zimno) i nie da się tym nie najeść ;) Pod warunkiem oczywiście, że jesz takie porcje żeby się najeść a nie ograniczasz je sobie bo wydaje ci się, że za dużo. Jak mama zobaczy sama, że tego jest dużo ilościowo to może da Ci spokój ;) Skoro jest niereformowalna i nie chce Cię słuchać to może po prostu skończ temat i przygotowywuj sobie posiłki sama i tyle. Jak nie umiesz gotować- to się nauczysz, ta umiejętność się bardzo przyda w życiu :)
      Ja awokado to zjadam całe zanim zdąrze je obrać do końca ;) I chyba nie jest wcale jakoś strasznie dużo tego tłuszczu u Ciebie, widocznie potrzebujesz więcej, proste. Pamiętaj, że wszelkie pestki i orzechy też najlepiej namaczać i nie jeść razem z innym wartościowym posiłkiem żeby nie zablokowały wchłaniania z niego. Skoro masz kompulsy to organizmowi brakuje składników odżywczych. Pamiętaj też, że dochodzenie do zdrowia to jest długi proces i na efekty trzeba cierpliwie poczekać.

      Usuń
    31. I wciąż coś czuję, że po prostu jesz za mało. Pamiętaj, że co innego organizm człowieka, który już od dłuższego czasu żywi się zdrowo i jest nasycony tym, czego potrzebuje do funkcjonowania, a co innego ktoś z takimi niedoborami i jeszcze do tego w wieku nastoletnim kiedy rośnie i rozwija się na potęgę.

      Usuń
  15. Wyrzuć wszystko glutenowe: wszelkie kluski, nasiona traw, musli, jakieś płatki kukurydziane. Wyrzuciłbym też tzw. 'zdrowe' kasze, kukurydze, ryż a zamiast dużych ilości owoców i warzyw (zwłaszcza owoców) zacznij jeść mięso (tłuste) i podroby.
    Prawdopodobnie póki nie wyrzucisz z jadłospisu glutenu wchłanianie pokarmu będzie u Ciebie mocno upośledzone.
    Frytki od czasu do czasu można zjeść ale na smalcu. Na olejach nie wolno smażyć, bo zatruwają organizm. Margaryna tak samo pójdz zamiast rodziców po zakupy i kup im smalec (lub czyste masło 82%) zamiast margaryny!
    Lepiej jeść kilka (nawet jeden) dużych posiłków dziennie, żeby układ miał czas na strawienie. Popijamy też dopiero po posiłku, żeby nie rozrzedzać kwasów żołądkowych.
    Na początek polecam dużo boczku, wątróbek wieprzowych, serc wieprzowych, słoniny, jajek do tego wszystkiego cebulka i gotowe posiłki. Im bardziej się urozmaica tym większe kłopoty przy upośledzonym układzie pokarmowym tym bardziej się pogłębia kłopoty.
    Ważne, żeby najadać się do syta i do tego jak zwykle czas, bo 'od razu' to tylko kłopotów można sobie narobić.
    opiotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta... tylko tłuszcz i mięso... zwłaszcza biorąc pod uwagę, że niewiele osób ma dostęp lub środki do mięsa dobrej jakości
      węgle zredukowane do zera, bo w końcu po co nam sprawna tarczyca, a warzywa to tylko zbędny dodatek
      super rady...

      Usuń
    2. Dawno temu człowiek jadł: 75% tłuszczu, 20% białka i 5% węglowodanów. Z tej perspektywy patrząc to opiotr dobrze radzi;-) I nawet tarczyca będzie zadowolona;-)

      Usuń
    3. Promowanie jedzenia warzyw a nie mięsa przyczyniła się I wojna. Mięso szło na front a w kraju był głód. Organizacje kobiece zaczęły szkolić niemieckie gospodynie jak przygotowywać posiłki z warzyw.
      A piloci amerykańscy lecący na 9 godzinne misje szpiegowskie zjadali posiłek złożony ze steku i z jajek.
      Ciekawe jakby wykonal swoją misję pilot gdyby nakarmić go sałatka owocowo-warzywna?

      Usuń
    4. no tak najlepiej ze jednej skrajności w drugą... dieta ma być zbilansowana i to niezależnie, czy jesteśmy na paleo, czy nie

      Usuń
    5. Nikt nie mówi o skrajnościach ale o dopasowaniu do organizmu (kobieta jeśli pozbędzie się określonej ilości tkanki tłuszczowej to traci okres), wystarczy się obserwować i reagować na sygnały organizmu. I zbilansowana dieta to kolejny chwyt marketingowy:-) I nie ma znaczenia czy nazwiemy nasze odżywianie paleo czy inaczej, organizm nam mówi co jest dla niego dobre, tylko trzeba nauczyć się odbierać te sygnały:-)
      A historia odżywiania człowieka jest bardzo ciekawa:-) Polecam:-)

      Usuń
  16. Wyrzuć pastę do zębów z fluorem??????
    To już chyba przesada!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie bardzo. Proszę sobie poczytać na temat fluoru jaki to jest nam "niezbędny" do życia.

      Usuń
  17. Totalna glupota w tym artykule!

    OdpowiedzUsuń
  18. Co jest złego w kukurydzy, przecież jest bezglutenowa (chodzi o GMO, stan zapalny, zakwasza)?
    Jak jest z innymi zbożami/pseudozbożami (ryż, amarantus, gryka)?

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdrowie naszych dzieci to rzecz szalenie ważna, w końcu to nasza przyszłość. Stąd jestem na tym punkcie mocno wyczulony, jak chyba większość tu obecnych. Tylko co zrobić z żywieniem zbiorowym (np w przedszkolu) ? Co z tego, że człowiek stara się eliminować wszystkie śmieci jak w takich placówkach faszerują dzieci jogurtami, które w rzeczywistości nimi nie są, zupkami z torebki i tonami węglowodanów w każdym posiłku. To jest naprawdę okropne. I nie tylko dostarcza szkodliwych substancji w wieku, w którym dzieci najbardziej potrzebują wartościowego pożywienia aby rosnąć i się rozwijać, to także uczy złych nawyków.

    OdpowiedzUsuń
  20. Niedługo będę rozszerzać dietę Małego. Co myślisz o warzywach "bio"? Chciałabym mu sama gotować ale nie mam zaufanego źródła warzyw i owoców. Będę kupować raczej na targu lub marketach...

    OdpowiedzUsuń