Styczeń 27, 2017

Dieta Cię (nie) wyleczy

Zazdroszczę wielu moim, najczęściej mniej doświadczonym,
koleżankom i kolegom po fachu wiary w dietę. W pewnych środowiskach to prawie fanatyzm 🙂 W teorii przy dowolnych problemach wystarczy wyeliminować gluten, nabiał,
przetworzoną żywność, czasem produkty pochodzenia zwierzęcego i będzie dobrze.
W praktyce czasem faktycznie jest dobrze, ale częściej potrzeba czegoś
więcej…

 

Zmieniając dietę na zdrowszą, może nawet na najzdrowszą jaką
możemy mieć, mamy nadzieję na konkretną poprawę stanu zdrowia i jednoczesną
profilaktykę. Poprawa po jakimś czasie przeważnie następuje. Gdy efekty są
więcej niż zadowalające, zaczynamy wierzyć, że dieta działa i jest rozwiązaniem
na każdy nas zdrowotny problem. Potem życie toczy się dalej, pewne dolegliwości
przyplątują się po drodze, i większość osób doszukuje się przyczyn tego stanu w
jedzeniu. Zaczyna się gdybanie czy nie za mało węglowodanów, czy nie ma reakcji
immunologicznej na dany produkt, czy problemy jelitowe nie są od tego czy
tamtego itd. Rzadko kiedy zdarza się pacjent, świadomy jak ważna jest dieta,
który w tym momencie weźmie pod uwagę inne czynniki. Jedzenie jest oczywiście
ważne, i bez odpowiedniego odżywiania ciężko opanować chroniczne dolegliwości,
ale to nie jedyny element, jaki ma znaczenie. Zdrowa dieta w praktyce często
oznacza, że osoba nie zwraca uwagi na wszystko co dzieje się poza jedzeniem. A
życie ma wiele aspektów, i wiele czynników ma wpływ na nasze samopoczucie, a co
za tym idzie też na zdrowie. Praca, relacje z innymi, sen, geny czy aktywność
fizyczna to niektóre z nich. W momencie gdy zaprzestałam przyjmowania nowych
pacjentów, zaczęłam analizować przypadki, które prowadzę od jakiegoś czasu, i
które nie końca czują się dobrze. Nie było ani jednej osoby, u której nie
dałoby się zidentyfikować długoletnich problemów natury innej niż zdrowotna.
Najczęściej były to nieudane małżeństwa i stresujące sytuacje zawodowe, których
zmiana nie była łatwa. Nie możemy negować, że to co nas otacza nie ma wpływu na
nasze zdrowie, ponieważ żadna dieta nie będzie w stanie tego zbilansować. Osobiście
z doświadczenia byłabym nawet skłonna stwierdzić, że to co nas otacza, nasza
przeszłość medyczna i nastawienie mają nawet większy wpływ na zdrowie niż
idealna dieta.
Inną kwestią jest profilaktyka zdrowia. Wierzymy,
że jedząc zdrowo będziemy zdrowi. Niestety żadna dieta nie jest gwarancją
zdrowia. Istnieje tona czynników, na które nie mamy większego wpływu. U kobiet
sporo chronicznych problemów pogarszają wahania hormonalne (ciąża, menopauza). Powietrze,
woda, i wiele substancji z jakimi spotykamy się na co dzień, również mogą
skutecznie nasilać nasze dolegliwości. Niektóre grupy zawodowe nie są w stanie
uniknąć takich czynników (budowlańcy, fryzjerzy, pracujący na zmiany, chemicy,
stomatolodzy itd.)  Nie wspominając, że w
wielu przypadkach choroba nie ma żadnego wyjaśnienia, chociażby gdy dotyczy
małych dzieci, które nie są jeszcze narażone na negatywne konsekwencje
nieodpowiedniej diety czy ekspozycji na toksyny.
Chcielibyśmy wierzyć, że organizm przy odpowiednich
warunkach ma moc samouleczenia, ale w praktyce często te „odpowiednie
warunki” są po prostu leczeniem. Dziś dietetycy kliniczni wydają się być
coraz bardziej skuteczni niż kiedyś. Faktycznie obecnie wiedza o odżywianiu jest
dużo większa niż jeszcze dekadę temu, ale przede wszystkim skuteczne terapie
nie kończą się na diecie. Co dziś robimy z pacjentami? Nie negujemy potrzeby
stosowania leków takich jak hormony (tarczycy, płciowe, nadnerczy), naltrekson
czy suplementy, którym bliżej do leków niż suplementów. Nie odrzucamy potrzeby
interwencji chirurgicznej. Nie odradzamy ani konwencjonalnych ani naturalnych
terapii, jeśli ich zastosowanie przyniesie wymierne i długotrwałe korzyści. Bez
tego wszystkiego sama dieta mogłaby dać konkretną, ale niewystarczającą poprawę
zdrowia. Mowa oczywiście o pacjentach z przewlekłymi, chronicznymi chorobami. W
przypadku niektórych z nich (po transplantacji, z niewydolnością organów, w
chorobie onkologicznej) nie ma mowy o zastosowaniu tylko diety. Nie wyobrażam
sobie, w przypadku wielu różnych schorzeń, wdrożenia diety, jako jedynej
strategii. Dla przykładu SIBO czy inne poważne infekcje przewodu pokarmowego
lub płciowo-moczowego nie ustąpią całkowicie po zmianie sposobu odżywiania. Tak
samo jak pacjenci z Hashimoto często nie obejdą się bez hormonów tarczycy, bo o
ile dieta i suplementacja mogą poprawić wydajność pracy gruczołu, konwersję
hormonów czy zwiększyć wrażliwość receptorów, to nie spowodują, że uszkodzony
organ wróci do stanu pierwotnego. Nawet najbardziej znane terapie naturalne np.
w przypadku chorób nowotworowych, wzbogacone są o ogromną ilość suplementów
diety, przy czym granica między suplementem, a lekiem jest bardzo cienka. Wielu
chorych będzie wymagało wsparcia ze strony leków lub suplementów diety do końca
życia, a każda próba odstawienia będzie pogarszać symptomy chorobowe. Taki urok
wielu chorób, którymi jesteśmy w stanie „zarządzać”, ale nie możemy się z nich
wyleczyć raz na zawsze. Dążymy do tego, aby okresy remisji były jak najdłuższe,
ale naiwnym byłoby sądzić, że nie będzie momentów gorszego samopoczucia.

 

Każda przewlekła choroba uczy pokory. Nawet przy idealnej
diecie, trzeba liczyć się z sinusoidalnym charakterem chronicznych
dolegliwości, między innymi dlatego, że nie na wszystkie czynniki mamy wpływ. Poza
dietą, środowiskiem jakie nas otacza, relacjami z bliskimi, sytuacją zawodową,
aktywnością fizyczną, predyspozycjami genetycznymi czy historią medyczną ważne
jest też pozytywne nastawienie, czego życzę wszystkim czytelnikom Tłustego. A
gdy macie wrażenie, że dieta przestaje działać, lub nie działa szukajcie też przyczyn
poza nią, zarówno patologii wewnątrz organizmu, jak również negatywnych
czynników na zewnątrz.

Darmowy
test diagnostyczny

Dowiedz się, które obszary Twojego organizmu nie funkcjonują poprawnie.

dieta
eliminacyjna

Samodzielne rozwiązywanie problemów pokarmowych.

pobierz
przewodnik

Paleo w pigułce.

Zapisz się na
konsultacje

Najczęściej czytane

Euthyrox, Eltroxin – czego nie wiesz o syntetycznym T4?

Nie ma dnia abym nie dostała wiadomości na temat chorób tarczycy. Niedoczynność jest tak często diagnozowana w ostatnich latach, że zaczyna to... Zobacz więcej


Fizjologiczne aspekty odchudzania – dysfunkcja komórki

Dziś kolejny, trochę traktowany po macoszemu i nie cieszący się dużą uwagą, aspekt fizjologiczny wpływający na odchudzanie – komórka i jej praca.... Zobacz więcej


Co słychać w paleo świecie? (by Victor)

Poniżej pierwszy paleo newsletter na Tłustym Życiu! W całości został przygotowany przez Victora.Niestety wszelkie odnośniki są tylko w języku angielskim, ale mimo... Zobacz więcej


Rola hormonów kobiecych w chorobach autoimmunologicznych

Temat chorób autoimmunizacyjnych w ostatnich latach jest coraz częściej poruszany. Chorzy przestają być biernymi pacjentami, skazanymi na farmakologiczny model leczenia, i zaczynają... Zobacz więcej


Hashimoto (autoimmunologiczna niedoczynność tarczycy)

Niedoczynność to poważny problem w ostatnich latach. Coraz więcej osób choruje i coraz częściej pacjent słyszy, że jego choroba to Hashimoto. Przeważnie... Zobacz więcej


Archiwum wpisów

Archives

Godziny otwarcia gabinetu:

PN-PT 10:00-18:00

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.