Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

18.06.2012

Protokół autoimmunologiczny

System autoimmunologiczny ma za zadanie chronić organizm przed mikrorganizmami, takimi jak wirusy czy bakterie poprzez wytwarzanie przeciwciał lub uwrażliwienie limfocytów. W prawidłowym mechanizmie odpowiedź systemu autoimmnunologicznego nie jest skierowana przeciw komórkom własnego ciała, ale w niektórych przypadkach komórki odpornościowe atakują komórki własne, te które tak naprawdę powinny chronić. W konsekwencji prowadzi to do szeregu chorób autoimmunologicznych. Normalnie system odpornościowy potrafi odróżnić 'własne' od 'obce'. Niektóre limfocyty są w stanie reagować przeciw własnym wywołując reakcję autoimmunologiczną, w różnym stopniu dla różnych przypadków. Dla większości ludzi nie oznacza to jednak żadnej reakcji chorobowej. Problem pojawia się gdy gdy pojawia się zakłócenie normalnego procesu kontrolnego, co pozwala limfocytom uniknąć nie zareagować poprawnie lub gdy jest jakaś zmiana w tkance ciała i rozróżnienie na własne i obce zanika.
W praktyce choroby autoimmunologiczne dzieli się na dotyczące organów i niedotyczące organów. Sam proces autoimmunologiczny może oznaczać powolną destrukcję komórek czy tkanek lub stymulację wzrostu danego   organu czy też zakłócenie jego funkcji. Najczęściej atakowane są organy pełniące funkcje endokrynologiczne, takie jak tarczyca, nadnercza czy trzustka, a ponadto czerwone krwinki, skóra, mięśnie i stawy.
W chorobach, które dotyczą organów proces autoimmunologiczny najczęściej skierowany jest przeciw jednemu organowi. Przykładem jest cukrzyca typu I, Hashimoto czy choroba Addisina.
W chorobach niedotyczących organów proces szeroko rozprzestrzenia się w całym ciele, np. reumatologiczne zapalenie stawów czy toczeń rumieniowaty.
Konwencjonalne podejście nie określa mechanizmów, które wywołują choroby autoimmunologiczne, ale uwzględnia rolę bakterii, wirusów, toksyn czy niektórych leków jako czynniki wywołujące procesy autoimmunologiczne u osób, które mają genetyczne predyspozycje to takich chorób. Leczenie standardowo jest typowo objawowe i hamuje odpowiedź autoimmunologiczną lub ma na celu zmniejszenie stanu zapalnego. Np. podawanie niewytwarzanych hormonów lub zmniejszenie aktywności systemu odpornościowego (najczęściej przez podanie kortykosterydów).  Niektóre łagodne formy chorób autoimmunologicznych leczone są niesteroidowymi lekami np. schorzenia reumatologiczne.

Rzadko stosuje się dietę w celu leczeni chorób autoimmunologicznych. Wyjątkiem jest celiakia gdzie wykluczenie glutenu jest podstawa leczenia. Tymczasem wiele spożywanych na dużą skalę produktów wywołuje reakcje autoimmunologiczne u osób genetycznie obciążonych.

Czego unikać w przypadku schorzeń autoimmunologicznych?
- przede wszystkim gluten,
- inne zboża takie jak gryka czy ryż (ze względu na podobną budowę molekularną)
- strączki: fasole, soczewica, groch, ciecierzyca, soja, orzeszki ziemne (ze względu chociażby na lektyny),
- nabiał ,
- alkohol ,
- jajka,
- ziemniaki, bakłażan, papryka, pomidory,
- u niektórych ludzi stan pogarsza się również od orzechów i ziaren,
- cukier i słodziki,
- sztuczne smaki, aromaty, barwniki,
- oleje roślinne.

Co można jeść?
- mięso (drób, wołowina, wieprzowina, w tym też wnętrzności),
- ryby,
- warzywa z wyjątkiem wyżej wymienionych,
- owoce,
- tłuszcz w formie oliwek, awokado, oleju i mleka kokosowego lub tłuszczu zwierzęcego (smalec).

Na dużą uwagę zasługuje też kapusta kiszona, która poprawia florę bakteryjną jelit. Protokół zakłada wykluczenie wszystkich potencjalnie szkodliwych produktów chociaż na 30 dni (tak naprawdę optymalnym czasem dla chorób o podłożu automunnologicznym jest minimum 90 dni) i następnie kolejno włączanie pojedynczo zakazanych rzeczy i obserwacja. W zależności od organizmu problematyczne mogą być wszystkie produkty lub tylko jeden. Najczęściej problem dotyczy grupy, czyli jak choroba zaostrza się od mleka to od śmietanki też, jak od ziemniaków to i od pomidorów itd.
Droga eliminacji jest wbrew pozorom najprostsza i najszybszą drogą do polepszenia stanu zdrowia, mimo że w pierwszym momencie dieta wydaje się dość restrykcyjna.

71 komentarzy:

  1. Jakie sa objawy? Jak po sobie poznac ze ma sie z tym problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekarz diagnozuje u ciebie jakąś chorobę autoimmunologiczną albo podejrzewasz u siebie taką chorobę ze względu na objawy, jak mniemam.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. MS, wydaje mi się, że mam problem z owocami. przez jakiś czas je odstawiłam i czułam się naprawdę świetnie. później włączyłam - i nagły spadek energii, pogorszenie samopoczucia. wydaje mi się to trochę dziwne, bo ja zawsze wierzyłam, że owoce są zdrowe itd i jadłam ich naprawdę dużo, a tu taka niespodzianka.

    z tych wymienionych nie mogę jeszcze nabiału (mleko, ser), ale już masło tak. do tego szpinak (nie dam rady jeść) i czasami ziemniaki - mam jakieś niezwyczajne objawy po nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fruktoza? u mnie też najgorsze objawy powodują owoce :(

      Usuń
    2. Wybierajcie owoce o większej części glukozy i liczcie żeby nie przekraczać na początek 30g fruktozy. Jak się nie poprawi schodźcie do 15 nawet. W internecie znajdziecie tabelki. :) Sławek.

      Usuń
    3. Wybierajcie owoce o większej części glukozy i liczcie żeby nie przekraczać na początek 30g fruktozy. Jak się nie poprawi schodźcie do 15 nawet. W internecie znajdziecie tabelki. :) Sławek.

      Usuń
  4. Choruję na chorobę autoimmunologiczną jaką jest rzs, ale kasza gryczana jest bardzo wskazana, natomiast mięsa trzeba unikać, niby psiankowatych należy się wystrzegać, ale nie zauważyłam, abym po zjedzeniu odczuwała dyskomfort, każdy tę samą chorobę przechodzi różnie i dlatego jednej osobie coś szkodzi a innej nie. Ja mam to szczęście, że u mnie rzs przebiega łagodnie, a jaką Twoim zdaniem osoby z rzs mogłyby wprowadzić w życie dietę? Pozdrawiam Ula.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, jesli ktokolwiek przy diecie autoimmun. zalecił Ci kasze to uciekaj. Zboża to podstawowa problematyczna kwestia gdy mowa o ukladzie odpornosciowym. Nie tylko gluten. A generalnie podstawowy protokoł wykluczw wlasnie zboza, skorbiowe rolsiny, psiankowate, jajka, orzechy i nasiona, i produkty wykazujace reakcje krzyzowe.

      I jak mamy chorobe autoimmunologiczna to nawet gdy jest lagodny przebieg, to trzeba pamietac, ze majace jakies pzreciwciala z czasem mozemy i bedziemy miec inne (w innym kierunku). Dlatego podejscie profilaktyczne jest lepsze niz tylko obserwowanie swoich reakcji. Sa produkty, ktore nie zawsze powoduja problem lub nie w kazdej ilosci np. jajka czy orzechy, ale nie zboza :)

      Zaawansowane podejscie do chorob auto obejmuje okreslenie czy Th1 jest dominujace, czy Th2. Wtedy mozna juz konkretniej dobrac i diete i suplementacje. Ulu robiono Ci takie badania cytokin Th1/Th2?

      Gdy mowa o ukladzie odpornosciowym to tez ciezko robic jednoznaczne powiazania na zasadzie zjem cos - jest mi zle. Czasem te reakcje sa oddalone w czasie nawet o kilka tygodni, stad testy moga pomoc, np. IgG jesli mowa o jedzeniu.

      Usuń
    2. a kasza jaglana ?
      gdzie można wykonać te badania cytokin Th1/Th2 ?

      Usuń
    3. Zboze to zboze :)
      Co do badsan, nie mam pojecia, szukalam w kilku lab prywatnych i widzialam wzmianki, tzreba podzwonic i popytac, niektore robione sa na p[ewno. Byc moze inne tylko w warunkach szpitalnych. Ciezko u nas akurat z tymi badaniami :(

      Usuń
    4. Nie mogę się w pełni zgodzić z powyższym stwierdzeniem. Zbożą dzielimy na te które zawierają gluten i te, którego nie mają. Z tych ostatnich właśnie jest to kasza jaglana. Jeśli problem stanowi gluten, a tak wnioskuję z treści artykułu to kasza jaglana nie powinna nijak szkodzić...

      Usuń
    5. Ja również nie zgadzam się z wrzucaniem kaszy gryczanej do jednego worka ze zbożami takimi jak pszenica, żyto, jęczmień, owies. Robiłam testy, które wykonuje się w Polsce w celu diagnostyki celiakii. Wszystkie testy były negatywne i gastrolog zbył mnie. Ja jednak byłam dociekliwa, bo w rodzinie mam historię choroby RZS. Poszłam do dobrej dietetyczki. Zdecydowałam się na drogie badania - próbki krwi były wysyłane do USA. Najpierw było sprawdzenie nietolerancji na gluten i nieglutenowe białka pszenicy i okazało się, że nie mam nietolerancji na gluten, ale mam silną nietolerancję na nieglutenowe białka pszenicy (niewykrywaną w standardowych badaniach laboratoryjnych). Przed opracowaniem zmienionej diety zdecydowałam się na drugie badanie - nietolerancji m.in. jajek, kaszy gryczanej, kaszy jaglanej, amarantusa, quinoa, drożdży, kukurydza, sezam, ryż, ziemniaki i in. i z wymienionej puli produktów wyszło mi, że nie mam nietolerancji na żaden z nich. Więc w zmienionej diecie mam kasze.

      Usuń
    6. ja też robiłam badania na nietolerancje pokarmowe i również wyszła mi sama pszenica ale nie gluten. Oprócz tego nie mogę kukurydzy, jajek kurzych, drożdży, warzyw strączkowych, mleka krowiego i selera choć to ostatnie według lekarki mogło być spowodowane tym że być może mam uczulenie na pyłki brzozy a że wtedy kiedy robiłam badanie akurat pyliła mogła zajść reakcja krzyżowa. Wybieram się teraz na badanie niedoborów komórkowych a w niedalekiej przyszłości zamierzam sobie zrobić bardziej rozszerzone badania na nietolerancję jak i hydrokolanoterapię. Mam nadzieję że pozbędę się hashi albo przynajmniej guzków które mi się teraz potworzyły.

      Usuń
    7. Anonimowy-jest szansa na pozbycie się Hashi?

      Usuń
    8. nie ma szans, to choroba na całe życie

      Usuń
    9. Nieprawda. Można się pozbyć Hashi! To długotrwały proces, ale można to zrobić. Należy o siebie dbać. Regularny umiarkowany ruch, zdrowa dieta, suplementacja i przede wszystkim wewnętrzna harmonia zdziałają cuda. Trzeba słuchać organizmu i myśleć pozytywnie, bo choroba zaczyna się w głowie i przez nasze zaniedbania!

      Usuń
    10. Niestety, Hashi JEST na całe życie. Z pomocą diety możesz zlikwidować objawy, obniżyć liczbę przeciwciał. Jednak w przyszłości stresujący okres, infekcja, rezygnacja z diety i znów wyniki w kosmos. Dieta służy poprawie jakości Twojego życia, umożliwieniu odstawiania leków w pewnych okresach. Ale wyleczyć się z zagrożenia nawrotu NIE można. Pozdrawiam, Hashimotka (aktualnie wychodząca z nawrotu choroby po 7 latach pozornego "zdrowia")

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. czyli jak zbóż nie to kukurydzy też nie można?

    OdpowiedzUsuń
  7. Kukurydzy to już szczególnie chyba, bo najczęściej jest GMO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kukurydza ze względu na reakcje krzyżowe głównie.

      Usuń
  8. kapusta przy Hashimoto jest nie wskazana, tak samo jak rzodkiewka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ludzie różne rzeczy piszą...że truskawki,brzoskwinie,kasza jaglana im bardziej rozgotowana tym bardziej szkodzi..pomidor,ziemniaki,papryki,jajko i jak tu żyć no jak?

      Usuń
  9. jestem załamana po lekturze tego postu i komentarzy, mam wysokie przeciwciała, hashimoto i biorę euthyrox 75, ogólnie nie czuję sie źle, mam lekką nadwagę - tak 3 kg przydałoby się zrzucić, ale budowę mam proporcjonalną, jedyny problem to zmęczenie w tym takze w ciagu dnia, troche za mało snu, ok 6-7h; odżywiam się zdrowo ale w rozumieniu zwykłego człowieka, czyli jem zboża, ryby, nabiał, owoce, unikam przetworzonej żywności, ruszam się... jestem wegetarianką (ale ryby jem) - po tym co przeczytałam boje się cokolwiek jeść, wychodzi ze podstawą diety ma być mięso, którego nie cierpię i nie chce jeść, moje ulubione warzywa powinnam odstawić, strączki odstawić, jaka jest cena takiego życia? jak to wpływa na życie towarzyskie, rodzinne gotowanie, rodzinne spotkania? czy warto tak się męczyć skoro nie cierpię na zbyt wiele dolegliwości, mam wrażenie ze trochę wszyscy wpadamy tu w psychozę żeby co? zwalczyć doegliwości, ok mają je też inni, nie cierpiący na choroby auto, ale czy mamy pewność że takie restrykcje doprowadza nas do szczęścliwego finału? a co ze stresem jaki nasza obecność wywyołuje u rodziny, w nas samych, bo ciągle musimy odmawiać sobie, innym, tłumaczyć się? czasami chce się powiedzieć ja to chrzanię, żyję po bandzie, jak nie na to to umrę na cos innego abo zginę w wypadku... troche celowo przejaskrawiam jednak zamiast się cieszyc jakie to mądre i trafne to zaczynam się buntować ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ja tez jestem wege i teoretycznie nic mi nie jest poza kandydozą, ale podejrzewam niedoczynność tarczycy. Nie wyobrażam sobie diety na samym mięsie z wielu względów i, przede wszystkim, nie wydaje mi sie ona w żaden sposób zdrowa. Prędzej juz bym przeszła na dietę raw food niż paleo. Z tego co wiem, osoby na raw food są zdrowe jak konie, leczy się nią nawet raka, SM, oraz inne ciężkie. jeszcze nie słyszałam, żeby od jedzenia mięsa ludzie sie powyleczali z jakis chorób. przeważnie jest wręcz odwrotnie.

      Usuń
  10. ja się nie martwię o reakcję innych, już byłam na diecie słoneckiego (dosyć długa, ale niedokończona) i Dąbrowskiej i znajomi i rodzina przyzwyczaili się do moich "dziwnych" wyrzeczeń, chociaż ich kompletnie nie rozumieją, dieta natomiast nie stresuje mnie za bardzo, na imprezki brałam swój bagaż w postaci marchewek surowych, czy chipsów z warzyw, ale tak na logikę masz do wyboru, weźmiesz się w garść teraz, zanim narobisz sobie więcej szkód w organizmie albo coś z tym zrobisz, choroby autoimmunologiczne będą się już tylko pogłębiać przy takim stylu życia a już na pewno jedząc gluten, ja się waham jeszcze czy robić dietę słoneckiego tym razem do końca, czy na tą się skusić, muszę przetrawić jeszcze tę kaszę gryczaną i jaglaną, dotychczas były to dla mnie zbawienne, przezdrowe, smaczne..., ale do dbania o zdrowie (w rozumieniu restrykcyjnym) przekonuje mnie wizja staruszki z reklamówką pełną leków, które i tak nie pomagają a nawet szkodzą, które trzeba kupić za niełatwe pieniądze i jeszcze te kolejki do lekarzy, wiem że umrę, ale nie chcę sporej części życia w taki sposób zmarnować, jakby nie patrzeć twoje hashimoto się skądś wzięło, polecam poczytać o glutenie, bez tego niestety nie da rady... życzę powodzenia i ewentualnie motywacji do działania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. MS - swietny artykul. Zbiera w calosc informacje do ktorych dochodzilam dlugo i mozolnie czytajac rozne zrodla.
    Chcialam sie tu podzielic raczej dobra wiadomoscia o tym, ze jest lek, ktory leczy czy tez blokuje dalszy rozwoj chorob o podlozu immunologicznym. Nazywa sie LDN co jest sktotem od Low Dose Naltrexone - http://www.lowdosenaltrexone.org
    Sa grupy pacjetnow na Yahoo i Facebooku, ktore dziela sie informacjami na temat samego leku, zastosowania, dawek, badan itp. Lek ma polskie odpowiedniki pod inna nazwa. Jako Naltroxene zostal dopuszczony w tabletkach 50 mg do leczenie uzaleznienie w 1984 ale do leczenia schorzen autoimmunologicznych stosuje sie ulamek normalnej dawki - dokladnie 1.5 mg do max. 4.5 mg.
    dobrze znalezc lekarza, ktory jest otwarty na leczenie holistyczne i bedzie chcial sie szkolic w tym i was poprowadzic. Ja mieszkam za granica i na razie nie znalazlam jeszcze (prywatni tu sa strasznie drodzy) wiec sama sie doksztalcam i ordynuje leki. Jesli ktos chcialby wiecej informacji - piszcie, postaram sie pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poproszę zatem o więcej szczegółów na maila, pozdrawiam vastu@o2.pl

      Usuń
    2. Czy mogę też prosić o jakieś informacje? etoja@tlen.pl Słyszałam już o tej metodzie, interesuje mnie.

      Usuń
    3. Protokołem LDN leczy dr Ozimek -Warszawa

      Usuń
  12. Anonimowy26 listopada 2013 18:32 czy mogłabym prosić o kontakt na redreams@wp.pl? :) z góry bardzo dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem w totalnym szoku po przeczytaniu kilku artykułów, w tym m.in. ten powyżej oraz dotyczące tarczycy ... A miałam siebie za osobę oczytaną w dziedzinie zdrowia, diety i niektórych chorób :(( Wiedza zawarta na tym blogu odbiega od tzw. standardów w ogólnodostępnej literaturze i powala z nóg - zarówno ilością informacji, jak i ich poziomem oraz sposobem podania !! GRATULACJE dla AUTORKI :)) Ale przede wszystkim ten blog pokazuje MARNIUTKĄ niestety wiedzę naszych lekarzy w Polsce - ich totalną niekompetencję a często indolencję wobec problemów pacjenta i totalne lekceważenie tego, co pacjent mówi próbując opisać dolegliwości i objawy. Odkąd mamy internet, słyszy się od takiego lekarza - "naczytała się pani w internecie??" "Chyba ja tu jestem lekarzem, a nie Pani!!" Jestem kobietą od 7 lat na eutyroxie 75 po okresie kiedy wyniki długo były w normie a teraz TSH bywa nawet na poziomie 0,003. I tak od endokrynologa jednego do drugiego! A oni wszyscy nawzajem się krytykują!! Teraz zmieniałam lekarzy endokrynologów, bo od 2 lat źle się czuję. Jak trafię do tego, co uznaje leczenie T3 i T4 w odpowiednich proporcjach, to zażywam Novothyral, a jak trafię do zwolennika wyłącznie eutyroksu, to się nasłucham o tej grupie lekarzy, co to wymyślają z tematem tarczycy. Dopiero jak poczytałam tutaj o tarczycy, wiele zrozumiałam, a przede wszystkim, że to nie sama tarczyca jest problemem, a system odpornościowy atakujący tarczycę!! Ten blog to kopalnia wiedzy :)) Poza tym, zmartwiły mnie informacje dot. moich ulubionych z rodziny psiankowate ... Muszę to przetrawić ... Pozdrawiam AUTORKĘ bloga i wszystkich POSZUKUJĄCYCH pomocy i rady ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. witam, czy ja dobrze zrozumiałam, że przy niedoczynności nie powinnam jeść papryki, pomidorów i ryżu? od 2 m-cy chodzę do dietetyczki, która wie o mojej chorobie i przepisana przez nią dieta składa się głównie z tych składników!

    OdpowiedzUsuń
  15. no właśnie, już nie wiadomo wogóle co jeść! jeden mówi tak a drugi srak i wychodzi że najlepiej nic nie jeść, że wszystko jest be a człowiek głodny.... jak mam umrzeć z głodu to wolę przez chorobę

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawil mnie twój post odnośnie diety dla chorób autoimunologicznych, gdyż sama choruję od 15 lat na WZJG oraz na przewlekły trądzik i przyznam szczerze,że te wszytskie lata spedzone z lekami, hormonami, antybiotykami i niewiedza jak i zaangażowaniem lekarzy w moje leczenie mnie zalamala prowadzac (tak mniemam do ukrytej depresji) zdecydowalam sie na medycyne chinska, jednak lekarz (polak) nie do konca potrafil ugryzc temat, przepisywal mi zalecane przez ciebie ziola( mniszek, pokrzywe, san bao, jakas mieszanke na tradzik) ale nieznyt to dzialalo az wyslala mnie do dietetyczki, ktora wprowadzila restrykcyjna diete bezcukrowa,bezglutenwa, ubogosalicylanowa,beznabiałowa, oraz antykontamin, picie ugotowanej pietruszki oraz citrone ( czyli po kolei mialam oczyszczac kazdy z ukladów) z ze zboz moglam jesc wlasnie kasze jaglana , gryczana oraz ryz brazowy i dziki bo zawieraja niski indeks glikemiczny i sa bogate w wiele mineralow, witamin itp.. jestem juz rok na tej diecie , przy wzlotach i upadkach , bo wiadomo czasem pozwolilam sebie na maly grzech ale bardzo sporadycznie... powiem szczsrze , ze leki na jelita odstawilam.. i jesli swiadomie jem i tego pilnuje i nie mam za duzo stresow to nic mnie nie boli ale czasem pjawi sie krew natomiast skora sie troche poprawila.. jednak dalej w okresach zmian hormonalnych (owulacja, czy przed okresem) pojawiaja sie silne podskorne stany zapalne... jestem bardzo ciekawa odnosnie tych zboz dlaczego sa one zabronione przy tych chorobach i czy to jest twoje wlasne doswiadczenie czy sa jakies artykuly na ten temat badz ma to jakies glebsze uzasadnienie??? bede wdzieczna za odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz bardzo mądrą dietetyczkę, ku mojemu zaskoczeniu, bo czasem jak słyszę dietetyczki, to mi włos dęba staje. A jak oczyszczasz swój organizm? Czasami organizm zanim sie naprawi, to troche czasu minie, nawet przy najlepszej diecie, jeżeli jest bardzo zatruty toksynami. Czy robisz sobie lewatywy? Przyjmujesz spirulinę, albo inne chelaty? Glinkę kaolinitową, psylium? Głodówki? Bardzo mnie to ciekawi.

      Usuń
  17. A nie lepiej zrobić testy alergiczne na te produkty i sprawdzić co nam służy,a co nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, gdy masz np. nieszczelną sluzówke to kazy produkt może byc kiespko tolerowany, co tam wywoła reakcje odpornosciowa - ale nie oznacza to, że unikniecie tych produktow rozwiazae problem, bo nie tu jest przycyzna. Te testy nie wnosza nic do leczenia.

      Usuń
  18. WSPANIALY ARTYKUL, DZIEKUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! czy moglabym prosic o podanie zrodel? chociaz tytuly ksiazek albo linki. pozdrawiam serdecznie!

    L

    OdpowiedzUsuń
  19. a co z kaszą jaglaną?wskazana czy unikać?

    OdpowiedzUsuń
  20. Skąd czerpać węglowodany w diecie?
    Najpierw piszecie, że nie powinno spożywać się olejów roślinnych a polecacie oleje: kokosowy, z awokado i oliwek, które są roślinne. To jak to w końcu jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mianem "oleje roślinne" określa się te standardowe, przetwarzane, stojące wszędzie na półkach, typu kujawski. Kokosowy tłoczony na zimno jest najlepszy ze wszystkich możliwych, ponieważ nawet po podgrzaniu nie traci swoich właściwości i nie zamienia się w toksyczna bombę. Z oliwek tłoczony na zimno jest znakomity, ale tylko na surowo, podobnie lniany budwigowy, który jest olejem leczniczym (na zimno). Jeżeli chodzi o awokado, to w postaci owocu jego tłuszcze są bardzo dobrze przyswajalne, ale juz jako olej rafinowany - jw.

      Usuń
  21. Ja też zastanawiam się, skąd czerpać węglowodany - zwłaszcza, iż w innym artykule na tej stronie znalazłam informacje, ze ich ilość w wypadku niedoczynności powinna być całkiem spora. Sama zresztą odczuwam potrzebę ich jedzenia (może z powodu treningów siłowych)- kiedy jem ich za mało - tzn. gdy wywalam wszelkie zboża, nie jestem w stanie normalnie funkcjonować, niezależnie od ilości zjedzonych warzyw i owoców - jestem osłabiona i non stop głodna, gwałtownie pogarszają mi się wyniki TSH . Co mogę zrobić w takim wypadku? Jem głównie quinoę, także ryż czarny i brązowy, orkisz oraz kaszę gryczaną. Czy jakieś ziarna mogą zostać w diecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaminnikiem mogą być BATATY, też mam autoimmunologiczne zapalenie tarczycy i Dietetyk zabronił mi spożywania jakichkolwiek ZBÓŻ oraz ziemniaków za wyjątkiem batatów.

      Usuń
    2. Jedz tłusto,polecam podgardle wędzone.Czujesz się osłabiony,plasterek podgardla z marchewka lub buraczkiem .Kup szybkowar, kupuj mrożonki warzywne(Biedronka)

      Usuń
  22. Jak się żywić przy intensywnym wysiłku? Jak dostarczyć szybko energii podczas np. wspinaczki w górach?

    OdpowiedzUsuń
  23. anna 29 l , witam jestem chora na haszimoto, zle sie czuje od grudnia swtierdzono u mnie kilka dni temu, przekopalam internet w poszukianiu jak sobie pomoc, zaczelam brac eutyrox. kocham twarog jogury naturalne pomodory mleko i tak sie odzywaialm do tej pory. raczej zdrowo bardzo bo warzywa owoce brokuly kalafior miesko biale ciemne pieczywo itd a waga od grudnia 10 kg urosla wraz z problemem ze snem drazlwioscia zmeczeniem chronicznym. nie wiem co robic jak jesc? czy wykluczyc laktoze i te produkty ktore pani pisze i gluten.. na razie wydaje mi sie ze nie bede wiedziala jak jesc i co jesc ..... i umre bez chleba itd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, bez chleba na pewno nie umrzesz, a gwarantuję, że poczujesz się lepiej. Pszenica jest uzależniająca, podobnie jak mięso, dlatego ludziom wydaje się, że bez tego produktu umrą. Całkiem jak narkotyki, prawda? Natomiast po około 2 tygodniach, w zalezności od stopnia zanieczyszczenia organizmu, ciało się oczyszka, uzależnienei mija i mozna sie czuc tylko coraz lepiej. Ważne, żeby sobie nie pobłażać i nie oszukiwac samego siebie, krojąc sobie chociażby mała kromeczkę co kilka dnie, że niby to taka malutnia nie zaszkodzi. Zaszkodzi. Zdrowie leży w rękach każdego człowieka, trzeba to tylko sobie uświadomić.

      Usuń
  24. w pierwszym zdaniu powinno być "system immunologiczny" a nie autoimmunologiczny

    OdpowiedzUsuń
  25. Tylko jak połączyć tą dietę z insulinoopornością, która zaleca wręcz ww. oleje, orzechy/pestki, wyklucza nie raz owoce, kładzie nacisk na węglowodany złożone (tak, w tym również brązowy ryż). To tak jakbym miała wybierać co leczyć- albo IO albo Hashimoto. Moje wyniki morfologi całe świecą się na czerwono lub niebiesko, anty-tpo i anty-tg mimo zastosowania przeze mnie odstawienia glutenu, suplementacji witaminą D i B12 pną się w górę. Siedzę i płącze nie wiem do kogo mam iść, do hematologa, endokrynologa czy do dietetyka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o ile się nie mylę to chyba dieta dr Hymana jest dla Hashimoto i IO. ale ręki nie dam sobie uciąć :P

      Usuń
  26. czytam czytam i czytam i wlasciwie to juz zgłupiałam od ,,tej wiedzy''. Od dłuższego czasu czułam sie zle .Bolały mnie stawy ,puchły kolana byłam ospała i miałam wiele innych ,,drobnych'' dolegliwosci. Przez przypadek ( bo lekarz rodzinny zawsze miał jakies wytłumaczenie na moje dolegliwosci) zrobiłam TSH.
    Wyszło prawie 6 ,zrobiłam pozostałe badania i okazała sie hashi. Czytałam wszedzie ile sie da i powoli wykluczałam rózne produkty. Przestałam jesc gluten i nabiał bardzo ograniczyłam cukier. Brałam eutyrox (chyba tak sie pisze 50) TSH spadło na 0,cos tam .Z czasem przestały mnie bolec i puchnąc kolana. Niestety okazało sie ze mam guza neuroendokrynnego jelita grubego. Znow zaczelam czytać i wyczytałam ze zero cukru ,zbóz ,nabiału i mięsa ktore jest nafaszerowane hormonami i takie tam inne. Tak zrobiłam . Własnie wrociłam ze szpitala ,na endokry. zrobili mi badania mimo drakonskiej diety TSH znow skoczyło na 7,16 .
    Nic juz nie rozumiem .Wydaje mi sie ze nic nie powinnam jesc wtedy umre nie na raka a z głodu ;-((((

    OdpowiedzUsuń
  27. czy wszystkei jajka są wykluczone? przepiórcze też?

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy gryka to na pewno 'zboże'? Gdzieś czytałem, że to jest nasiono (po kwitnięciu kwiatów).
    A propos owoców, to najlepiej jest jeść je osobno, przed posiłkami....

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak zwykle brednie ms pisze.

    OdpowiedzUsuń
  30. Tak. Bo to poje.... E paleo zakazuje cool wiek jesc. W dodatku obciazy nerki wątrobe I woreczek. Tyle tluszczu I miesa. No tak genialna dieta. MS jak zwykle brednie pisze.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ms a mozesz podac przykladowy jadlospis na jeden dzien np dla standardowej diety 1600kcal zeby sie makro zgadzaly? Bo chcialabym przejsc na protokol bo mam hashi ale zglupialam w tym wwszystkim i nie wiem jak ugrysc sprawe w kontekscie wegli...

    OdpowiedzUsuń
  32. Czy może ktoś zaproponować śniadania zgodne z protokołem? Największy mój problem to skomponować pożywne śniadanie, które da energię na poranek, a nie wymaga gotowania.

    OdpowiedzUsuń
  33. A ja poproszę o linki do fachowych artykułów

    OdpowiedzUsuń
  34. Witam serdecznie!
    Trudno mi uwierzyć, że jedzenie ogromnych ilości mięsa oraz niektórych warzyw i niektórych owoców nie doprowadzi mnie do anemii albo awitaminozy. A co z cholesterolem? Miażdżycą? Mogę prosić o uargumentowanie?

    OdpowiedzUsuń
  35. Witam wszystkich komentujących. Osobiście jestem fanką autorki Tłustego Życia. Po zdjagnozowaniu u mnie Hashi oparłam się w 100% na jej wytycznych.(lekarz oczywiście poza przepisaniem góry leków nie mial nic więcej do powiedzenia). Dziekuję Bogu,że trafilam na ten blog. Uratował mi zdrowie,dobre samopoczucie i normalne życie.Wymagało ode mnie ciezkiej pracy i całkowitej zmiany odzywiania i podejścia do mojego zdrowia ale warto bylo i jest,bo mimo roku stosowania sie do diety nadal ją trzymam i czuje się coraz lepiej.Co jakiś czas wprowadzam produkt zakazany ale reakcja jest straszna i aż boję się próbować kolejnych.Dziekuje Tłustemu Życiu że jest!

    OdpowiedzUsuń
  36. Czy każdy z hashi powinien przejść na taką dietę? a jeżeli nie mam żadnych nietolerancji i dobrze się w miarę czuję? oprócz chronicznego zmęczenia i suchej skóry. Poradźcie mi jak mam zacząć stosować tą dietę? Co robić żeby nie mieć niedoborów? W nabiale jest wapń jak dostarczyć wapń z innym pożywieniem? Czemu jaja odrzucić? mają mnóstwo mikroelementów. Jestem bardzo szczupła a nie chcę jeść tylko mięso bo to grozi wysokim cholesterolem itp

    OdpowiedzUsuń
  37. Jest jeszcze dieta dr Ewy Dąbrowskiej, która też leczy Hasci i wręcz pomidory i papryka są wskazane!!!
    To jak to jest? ile ludzi tyle opinii? Ja leczę się od wielu lat ale czuje sie dobrze, urodziłam dwójkę zdrowych dzieci - NIE MAJĄC POJĘCIA O DIETACH - jedząc WSZYSTKO (gluten, nabiał na tony) i nagle wchodzę w internet i dowiaduje się, że własciwie powinnam już chyba nie żyć - ten stres związany z nawałem info - chyba może wprawić dopiero w chorobę - teraz zastanawiam sie nad każdym kęsem..a że jestem VEGE to pytam się - skąd czerpać węgle i białko skoro NIC NIE MOZNA?? Bo wg artykułu ani nasion, ani strączków, ani kasz.. to pytam się co?? Mięso? Jak ktoś wspomniał powyżej.. to mięso powoduje większośc chorób i jeszcze nie słyszałam aby ktoś na mięsie się wyleczył.. Przepraszam. Tyle w temacie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Chciałam dopytać o LDN-o Natrexon w leczeniu Hashimoto-czy przejście na niego w ciązy z Letroxu jest bezpieczne?

    OdpowiedzUsuń