Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

05.10.2013

Gdy hormony pójdą w złą stronę

Wiele kobiet zaczyna przygodę z odżywianiem i ćwiczeniami z wielką nadzieją na uzyskanie wymarzonej sylwetki. Niestety po kilku tygodniach czy miesiącach, i pierwszych rewelacyjnych efektach pojawia się jeszcze bardziej spektakularne rozczarowanie. Nie tylko tłuszcz nie spada, ale zaczyna go być coraz więcej i więcej. Zwiększenie ilości ćwiczeń, zmiana programu treningowego czy redukcja kalorii nic nie pomaga. Niestety, kobiety często boleśnie doświadczają, że więcej niż znaczy lepiej, a tycie mimo intensywnego wysiłku i zdrowej diety nie jest rzadkim zjawiskiem. Do tego dochodzą problemy z samopoczuciem, gorszym nastrojem, brakiem energii czy ogólnym poczuciem, jakbyś była sobą.

zdjęcie: blogs.mcgill.ca

Hormony mają decydujący głos
Oczywiście za wszelkie zmiany w kompozycji naszego ciała odpowiedzialna jest reakcja hormonalna na skutek akcji jakie podejmujemy i naszego ogólnego stanu zdrowia. Jest wiele czynników zaburzających prawidłowe wydzielanie hormonów, od diety przez środowisko, aż po styl życia. Tak naprawdę wiele codziennych różnych stresorów ma wpływ na nasze życie, i rzadko zdajemy sobie z tego sprawę. A stres to główny winowajca nieprawidłowej pracy systemu hormonalnego. Co jest źródłem stresu? Złość, zamartwianie się, niepokój, poczucie winy, depresja, wysiłek fizyczny, brak snu, hałas, siedzenie do późna w nocy, operacja, stan zapalny, ból, kontuzja, nieudany związek, uraz, problemy z dziećmi, kłótnie, problemy finansowe, obszerne rany, wysoka temperatura, metale ciężkie, pole elektromagnetyczne, naświetlanie, niedobory składników odżywczych, kiepskie trawienie, choroba, niski poziom cukru we krwi, alergie i nietolerancje, toksyny...i wiele wiele innych.

Wszystkie te czynniki powodują nadmierną stymulację nadnerczy, i w przypadku gdy stres trwa dłuższy okres czasu, lub nałoży się na siebie wiele stresorów dochodzi do wyczerpania nadnerczy. Jednak obwinianie o wszystko nadnerczy byłoby zbyt dużym uproszczeniem. Jednym z kluczowych układów biorących udział w reakcji na stres jest oś podwzgórzowo-przysadkowo-nadnerczowa (HPA axis). Do podstawowych zadań HPA należy regulacja reakcji na stres, a więc przygotowanie organizmu do „walki” lub „ucieczki”. Oś HPA ma wpływ na nasz nastrój, trawienie, poziom energii, emocje i libido. W jej skład wchodzą: podwzgórze, przysadka mózgowa i nadnercza.


Jak działa oś HPA?
Podwzgórze wydziela kortykoliberynę (CRH) podczas reakcji stresowej. CRH pobudza wydzielanie w przysadce hormonu adrenokortykotropowego (ACTH). Wreszcie ACTH wędruje do nerek i stymuluje nadnercza to produkcji glikokortykosteroidami.

Glikokortykosteroidy produkowane w nadnerczach i są niezwykle istotne dla poprawnego funkcjonowania naszego organizmu, ponieważ wpływają przede wszystkim na tempo metabolizmu, stan zapalny i system odpornościowy. Najbardziej znanym hormonem glikokortyosteroidowym jest oczywiście kortyzol. Jest to fizyczna odpowiedź organizmu na stres, która ma przygotować organizm do pokonania stresu poprzez stymulację noradrenaliny i aktywację reakcji "walcz lub uciekaj". W momencie takiej aktywacji jednocześnie podwzgórze dostaje sygnał aby zaprzestać produkcji CRH, a przysadka aby zaprzestać produkcji ACTH. To tzw. sprzężenie zwrotne u zdrowych osób powoduje, że kortyzol zmniejsza aktywność noradrenaliny i stopniowo zmniejsza reakcję stresową. Gdy jednak kortyzol i noradrenalina są non stop wydzielane na skutek chronicznego stresu, oś HPA w końcu przestaje być wrażliwa na informacje zwrotne dające jej sygnał do 'uspokojenia', co w konsekwencji wywołuje chroniczny stres i całkowitą dysregulację podwzgórza, przysadki i nadnerczy. U kobiet jednym z bezsprzecznych sygnałów o zaburzeniu w wydzielaniu hormonów jest zmiana w cyklu menstruacyjnym.


Jak przebiega cykl menstruacyjny?

Cykl hormonalny ma swój początek w mózgu, a dokładniej w podwzgórzu mózgu, która otrzymuje sygnały z systemu odpornościowego, nerwowego, hormonów i na tej podstawie wytwarza  hormon GnRH. Następnie GNRh wędruje do sąsiada podwzgórza czyli przysadki mózgowej. Przysadka mózgowa wytwarza dwa rodzaje hormonów związanych z cyklem:
  • FSH - w pierwszej połowie cyklu  mówi jajnikom aby zaczęły produkować estrogen
  • LH - hormon luteinizujący - w drugiej połowie cyklu gdy ma miejsce owulacja mówi jajnikom aby zaczęły produkować progesteron
Cykl ma na celu zajście w ciąże. Gdy jednak ciąża nie nastąpi, to w pierwszym dniu cyklu (pierwszy dzień miesiączki) poziom wszystkich hormonów powinien być niski. Przysadka mózgowa wyczuwając ten niski poziom wysyła mała ilość hormonów. FSH zaczyna być wydzielane razem z estrogenem w celu dojrzewania pęcherzyka. W tym procesie dojrzewania zaczynają produkować estrogen. Cała pierwsza faza cyklu jest zdominowana przez estrogen. To on odpowiada za to, że błona śluzowa macicy staje się grubsza, a jej wnętrze jest przygotowywane na przyjęcie plemników Kiedy estrogen osiągnie najwyższy poziom, pęcherzyk jest gotowy do owulacji i uwolnienia do jajowodu. Przysadka mózgowa wyczuwając, że estrogen jest na najwyższym poziomie uwalnia LH. LH stymuluje pęcherzyk do uwolnienia komórki jajowej do jajowodu. A co zostaje z pęcherzyka (ciałko żółte) zaczyna wytwarzać progesteron. Estrogen spada. Również progesteron zaczyna stopniowo spadać.A jeśli ciąża nie następuje i prawidłowo wszystkie hormony spadają to pod koniec cyklu poziom hormonów jest znó bardzo niski i stąd przysadka odbierając sygnały zaczyna swoją pracę od nowa, aby kolejna komórka jajowa mogła dojrzeć i zostać uwolniona.

Co zaburza cykl u kobiet?

Kobiety są dużo bardziej narażone na destrukcyjny wpływ stresu niż mężczyźni, z racji mniej stabilnego układu hormonalnego. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach gdy próbują pogodzić pracę zawodową, obowiązki rodzinne i jeszcze znaleźć czas dla siebie. Gdy do tego dojdzie stres fizyczny jak brak snu, intensywne ćwiczenia czy nieodpowiednia dieta to mamy idealne podłoże dla katastrofy hormonalnej.

Gdy mowa o diecie to niestety jest o czym myśleć, ponieważ jest ona najczęstszą przyczyną zaburzeń hormonalnych. Uboga w kalorie powoduje, że nasz organizm będzie w stanie zagrożenia i poczuje się jak podczas walki o przetrwanie. W takiej chwili sprawnie funkcjonujący układ hormonalny jest zbędny, a dużo ważniejsza jest czujność, refleks i oszczędzanie energii. Wzrośnie więc poziom hormonów stresu, zmniejszy się tempo metabolizmu, przez co żadna restrykcja kaloryczna nie przyniesie redukcji tkanki tłuszczowej. Oczywiście nie jest to natychmiastowy rezultat niskiej podaży energii, wiele miesięcy minie nim odczujemy negatywne skutki nieprawidłowego odchudzania się, i często nawet nie zauważymy pierszych symptomów jak np. nietolerancja na zimno, zmęczenie, chroniczne infekcje czy problemy z włosami.

Innym powszechnym błędem jest zbyt mała podaż cholesterolu, który jest niezwykle ważnym budulcem hormonów steroidowych. Jeśli nasze ciało nie wytworzy cholesterolu w odpowiedniej ilości, to cały układ hormonalny cierpi. Destrukcyjne jest też mocne ograniczenie ilości spożywanych węglowodanów, zwłaszcza gdy osoba jest aktywna w ciągu dnia lub ma problemy z  tarczycą. Alergie i nietolerancje pokarmowe również będą negatywnie wpływały zarówno na stan zapalny organizmu jak i reakcję stresową ze strony nadnerczy.

Cukier i dieta bogata w przetworzone węglowodany będą powodować skoki poziomu glukozy we krwi, a co za tym idzie problemy z insulina i kortyzolem. Spożywanie dużej ilości kwasów tłuszczowych Omega6 i unikanie zwierzęcych nasyconych tłuszczy, jak się niedawno okazało, sprzyja akumulacji tkanki tłuszczowej. Nie jest to zaskakujące biorąc pro zapalny wpływ Omega6 na organizm człowieka. Niedobory witaminy D i witamin z grupy B są powszechne przy zaburzeniach hormonalnych.

Innym ważnym czynnikiem dla równowagi hormonalnej jest sen. Jego brak lub kiepska jakość spowodują zwiększenie ryczka insulinooporności i zwiększone wydzielanie kortyzolu. To podczas snu ma miejsce największa aktywność hormonalna, i dzieje się to głównie w pierwszych godzinach snu (przed północą).
Kobiety szczególnie powinny też zwrócić uwagę na prawidłowe funkcjonowanie wątroby, która jest odpowiedzialna za prawidłowy detoks hormonów. Jeśli wątroba czy jelita nie pracują poprawnie, i mamy np. zaparcia to pozostajemy ze zwiększoną ilością hormonów w ciele, które normalnie powinny być wydalone po każdym cyklu menstruacyjnym.

Sytuacją podczas której zawsze pojawia się rozregulowanie systemu hormonalnego jest oczywiście ciąża i okres po porodzie. Najczęściej pojawia się problem z wysokim kortyzolem, ale czasami zdarza się pociążowe zapalenie tarczycy, które przechodzi bezboleśnie i mija samo po jakimś czasie.

Paradoksalnie stosowanie pigułek antykoncepcyjnych powoduje spore zaburzenie równowagi hormonalnej poprzez zmniejszenie ilości testosteronu (stąd niskie libido) oraz zaburzenie równowagi estrogen-progesteron (stąd wahania nastroju, tycie czy też zatrzymywanie wody).

Zupełnie osobnym tematem jest trening i zaburzenia hormonalne, które charakteryzują się niedostateczną podażą energii, utratą gęstości kości i brakiem okresu (co w przypadku przyjmowania antykoncepcji hormonalnej jest nie do wychwycenia). Takie kobiety cierpią ponadto na spadek libido, zmniejszoną konwersję T4 w T3, hipoglikemię, niski poziom insuliny albo bardzo wysoki, brak regeneracji i niski poziom apetytu. Poza tym często pojawi się niepokonana potrzeba i chęć ćwiczeń i skłonności pro anorektyczne. W takich przypadkach tylko kompleksowa strategia pozwoli wrócić do zdrowia, a im szybciej to nastąpi tym większe szanse na zatrzymanie błędnego koła zaburzeń hormonalnych, które w momencie chęci stworzenia rodziny lub podczas menopauzy będą miały ogromne znaczenie. Podstawą jest zwieszenie ilości spożywanego jedzenia (w kontekście energetycznym oczywiście). W tym zwrócenie uwagi na ilość węglowodanów w diecie. Dobrą strategią jest dodanie dodatkowych 100g po każdym treningu. Dla diety 2000 kcal 190g węglowodanów przy treningu wytrzymałościowym to rozsądna liczba, i jakieś 240g przy treningu siłowym. Następnym krokiem jest zmiana planu treningowego, która zależy od aktualnych objawów i może się wahać od całkowitego zaprzestania do różnych wariancji treningów, ale przeważnie konieczna jest redukcja zarówno intensywności, jak i ilości ćwiczeń. Przyjmuje się, że ponad 200 minut tygodniowo jest wysoką ilością treningu. Podczas leczenia nacisk jest położony na niską intensywność ćwiczeń i jak najmniejszą aktywację współczulnego systemu nerwowego. Wszelkie HIITy, tabaty, sprinty czy interwały o wysokiej intensywności odpadają. Podobnie jak chroniczne cardio. Myślę, że temat syndromu atletki i regeneracji po chronicznym przetrenowaniu zasługuje na osobnego posta.


Jak poznać, że mamy problemy hormonalne?
Praktycznie gdy coś nam chronicznie dolega możemy mieć pewność, że jakieś hormony będą zaangażowane. Nasz organizm to cała symfonia układów i organów, które komunizują się ze ze sobą za pomocą hormonów. Cała sygnalizacja jest dość skomplikowanym i złożonym zagadnieniem, dlatego mając jakąś nierównowagę w jednym hormonie czy układzie można spodziewać się rozregulowania również innych systemów.Przeważnie działa to jak efekt domino, a przynajmniej pewne powiązania są powszechne jak rozregulowanie jednocześnie hormonów tarczycy i nadnerczy, insuliny i nadnerczy czy też tarczycy i hormonów płciowych. Najczęściej obserwuje się deregulację w wydzielaniu kortyzolu, leptyny, estrogenu, insuliny oraz hormonów tarczycy. U mężczyzn jest to głównie testosteron, kortyzol i hormony tarczycy.

Najbardziej powszechne zaburzenia hormonalne to:
  • wysoki estrogen
PMS, migreny, wahania nastroju, skurcze, mięśniaki macicy, depresja, tycie, osteoporoza, zmęczenie, bezsenność, problemy z pamięcią, trądzik, wrażliwe piersi, poronienia, niskie libido, wysokie ciśnienie krwi, włosy w niepożądanych miejscach, wypadanie włosów, nieregularne okresy, u mężczyzn pojawienie się kobiecych cech jak piersi czy tycie w okół bioder
  • niski estrogen
zmęczenie, uderzenia gorąca, poty nocne, problemy z pamięcią, bóle stawów, suchość pochwy, brak libido, miażdżyca, migreny, infekcje pochwy, artretyzm, ataki paniki, niska samoocena
  • wysoki progesteron
bóle piersi, wzdęcia, zmiany nastroju, senność, zawroty głowy, niedobory estrogenu
  • niski progesteron
bezpłodność, zaburzenia pracy tarczycy, depresja, cysty piersi, tycie, niski poziom cukru, napady paniki, zatrzymywanie wody, nieregularne okresy, niedobory magnezu, suchość pochwy, wrażliwe na dotyk piersi
  • wysokie androgeny
trądzik, nadmierne owłosienie, wypadanie włosów głowy, PCO, nieregularne okresy, bezpłodność, niski LDL, otyłość brzuszna
  • niskie androgeny
zmęczenie, brak libido, ogólne złe samopoczucie
  • wahania insuliny
drażliwość gdy pominięty posiłek, zachcianki na słodkie w ciągu dnia, potrzeba kawy aby rozpocząć dzień, zawroty głowy gdy długa przerwa pomiędzy posiłkami, jedzenie dodaje energii i usuwa zmęczenie, nerwowość, niepokój, zamazany obraz między posiłkami
  • niskie hormony tarczycy
zmęczenie, przybieranie na wadze, osłabienie, trudności w odchudzaniu, sucha skóra i włosy, wypadanie włosów, brak odporności na zimno (zwłaszcza ręce i stopy), skurcze i bóle mięśni, zaparcia, depresja, zły nastrój, drażliwość, nieregularne cykle menstruacyjne, zmniejszone libido



Co najczęściej można zaobserwować podczas chronicznego stresu?
  • Wysoki kortyzol
Chroniczne wydzielanie kortyzolu powoduje zaburzenie równowagi kortyzol - DHEA. Kortyzol jest ogólnie mówiąc hormonem katabolicznym, a DHEA anabolicznym. W naszym ciele procesy anaboliczne i kataboliczne powinny być w równowadze. Stres zaburzą taką równowagę powodując wzrost kortyzolu i zmniejszenie DHEA, co w konsekwencji sprawia że ciało jest w katabolicznym stanie. Co się wtedy dzieje?

1) komórki są pozbawiane aminokwasów
Aminokwasy są jak cegiełki, które mają głównie funkcję budującą oraz wpływają na enzymy katalizujące różne procesy biochemiczne, są niezbędne nie tylko dla prawidłowej regeneracji organizmu, budowy tkanek ale również wpływają na pracę mózgu czy innych organów. Gdy równowaga kortyzol-DHEA jest zaburzona następuje zmniejszenie syntezy protein oraz ich rozbicie, co jest po prostu redukcją masy mięśniowej. Niestety nie tylko mięśnie są poszkodowane, bo również z serca, kości czy wyściółki przewodu pokarmowego pobierane są proteiny. I takie aminokwasy uwolnione z procesu katabolicznego tych białek są utleniane, aby w efekcie końcowym uzyskać glukozę. To jest podobny proces do tego jaki ma miejsce gdy się starzejemy.

2) zmieniają się włókna mięśni
Te wrażliwe na insulinę włókna typu I są zastępowane opornymi na glukozę włóknami II typu, co zmniejsza wytrzymałość tkanki mięśniowej.

3) pojawia się tkanka tłuszczowa
Głownie dlatego, że nadmiar kortyzolu wpływa na produkcję energii poprzez zmniejszanie wykorzystywania glukozy jako paliwa. Czyli więcej glukozy jest w krwiobiegu, więcej insuliny zostaje wydzielone i następuje zablokowanie uwalniania kwasów tłuszczowych z komórek. Powoduje to odkładanie się tkanki tłuszczowej, zwłaszcza w okolicy brzucha.

4) budowa mięśni jest dużo bardziej wymagająca
Biorąc pod uwagę stan katabolizmu jest często nawet niemożliwa. Ale są osoby, którym udaje się zyskać masę mięśniowa podczas zaburzonego stosunku kortyzol-DHEA. Niestety najczęściej odbywa się to kosztem całego organizmu, bo zapotrzebowanie na budulec, aby mogło być zaspokojone musi oznaczać pozyskanie protein z organów wewnętrznych. To dlatego kulturyści często mają np. mniejsze o kilkadziesiąt procent wątroby niż standardowo.

4) wpływa na stan skóry
Wysoki kortyzol powoduje przyspieszenie pojawiania się zmarszczek oraz spowalnia procesy regeneracyjne skóry. Często też poprzez wpływ na insulinę powoduje zaostrzenie objawów trądziku.

5) zwiększa się ryzyko osteoporozy
Nieustanne rozbijanie białek powoduje zmniejszenie tkanki kostnej i zwiększa prawdopodobieństwo rozwoju osteoporozy. Jest to zwłaszcza częste u kobiet w młodym wieku, które na skutek niskoenergetycznej diety i intensywnego wysiłku fizycznego mają kości odpowiednie dla osoby kilkadziesiąt lat starszej.

  • Przewaga estrogenu/niedobory progesteronu
Gdy zapotrzebowanie na kortyzol rośnie wszelkie zasoby zostaną przeznaczone na jego produkcję. W tym też poprzez kradzież pregnenolonu progesteron oraz inne hormony zostaną wydzielone w dużo mniejszej ilości. Progesteron jest niezbędny dla utylizacji zgromadzonej tkani tłuszczowej, więc gdy jest go mało automatycznie organizm ma ograniczony dostęp do własnego tłuszczu.
Estrogen jest potrzebnym i korzystnym hormonem, ma ponad 400 różnych funkcji w ludzkim ciele, ale jego nadmiar będzie stymulował wzrost podziału komórkowego oraz tworzenie się tkanki tłuszczowej.
Najczęściej nadmiar estrogenu jest wynikiem nieprawidłowej pracy wątroby przyjmowania pigułek antykoncepcyjnych, spożywania konwencjonalnego mięsa, ekspozycji na estrogeny środowiskowe czy też stresu. Czasami problemem są cysty jajników lub niedobory B6 i magnezu. Niektóre źródła wskazują, że kofeina może stymulować produkcję estrogenu.
Przewaga estrogenu może wystąpić również dzięki konwersji, ponieważ testosteron bardzo łatwo jest przekształcany w estrogen, zazwyczaj na skutek nadaktywności enzymu aromatazy. Może to być rezultat nadmiaru tkanki tłuszczowej, niedoborów cynku, nadmiaru metali ciężkich, nieodpowiedniej diety (konwencjonalne mięso), chronicznego stanu zapalnego lub infekcji, nadmiaru Omega6 czy nadużywania alkoholu.

Co się dzieje gdy mamy zaburzona równowagę estrogenu i progesteronu?
1) wahania nastrojów zwłaszcza w 1 fazie cyklu
2) przy przewadze estrogenów tkanka tłuszczowa akumuluje się w okół bioder dzięki zwiększeniu aktywności receptorów alfa-androgenicznych w tym miejscu (hamują spanie tłuszczu)
3) gdy progesteronu jest za mało, a stresu dużo może pojawić się odkładanie tkanki tłuszczowej w okół talii, mimo wysokiego poziomu estrogenów
4) zwiększa się ryzyko wystąpienia osteoporozy
5) pojawiają się problemy z woreczkiem żółciowym
6) pojawia się endometrioza, PMS, PCO, mięśniaki, nowotwory piersi

  • Problemy neurologiczne
Tutaj można wymienić chociażby problemy z koncentracją, niepokój, nerwicę, bezsenność czy depresję. To także zawroty głowy, nietolerancja na zmiany temperatury, drętwienie i mrowienie kończyn czy nadmierne pocenie podczas stresujących sytuacji. Charakterystyczne dla chronicznego stresu jest wybudzanie się w środku nocy między 1 a 3 godziną, najczęściej na skutek spadku poziomu glukozy we krwi. Powszechnie towarzyszą wtedy palpitacje, koszmary nocne, niepokój czy zimne poty.
Podczas chronicznego stresu współczulny system jest nadmiernie pobudzany i tak naprawdę reakcja "walcz lub uciekaj" nigdy nie jest uciszana. Pojawiają się symptomy takie jak kołatanie serca, uderzenia gorąca, problemy z myśleniem i pamięcią, niska temperatura ciała czy niskie ciśnienie krwi. Im dłużej trwa chroniczny stres tym większe szkody. DHEA rośnie, a organizm próbuje produkować więcej kortyzolu, co prowadzi do spadku poziomu serotoniny. Na końcu i DHEA i kortyzol są niskie, a cały autonomiczny układ nerwowy jest rozregulowany.

  • Osłabiona praca tarczycy
Stres na wiele sposobów potraf podszyć się pod problemy z tarczycą. Takie osoby są często nieświadome, że ich nieprawidłowa praca tarczycy nie jest związana z organem samym w sobie, ale jest powiązana z hormonami stresu. I najczęściej nie mają szansy się o tym przekonać ponieważ dostają receptę na syntetyczne hormony, przed jakąkolwiek próbą naturalnego pobudzenia funkcjonowania tarczycy. Jak stres wpływa na pracę tarczycy?

1) Wpływ na układ podwzgórze-przyszdka-nadnercza
Badania jasno wskazują, że stres zaburza pracę zarówno podwzgórza jak i przysadki mózgowej, czyli organów które jak pisałam wyżej, bezpośrednio wpływają na pracę tarczycy. Stąd stres w taki pośredni sposób powoduje też zachwianie normalnego funkcjonowania tarczycy.
Co więcej, odpowiedź ze strony pro zapalnych cytokin IL-1 oraz IL-6 i TNF- alfa, które są ściśle związane z odpowiedzią stresową organizmu, również rozregulowuje układ  podwzgórze-przysadka-nadnercza.

2) Redukcja w konwersji T4 w T3
Ponad 90% produkowanych przez tarczycę hormonów to T4, który jest nieaktywną formą i wymaga przekształcenia w T3, aby komórki mogły z niego skorzystać. Cytokiny IL-6 i TNF- alfa nie tyko rozregulowują układ  podwzgórze-przysadka-nadnercza, ale również wpływają na przekształcanie T4 w T3. U zdrowych osób wzrasta ze wzrostem IL-6 obserwuje się spadek T3, a podanie pro zapalnych cytokin powoduje nie tylko spadek T3 ale również TSH.

3) Utrata wrażliwości receptorów na hormony tarczycy
Każdy hormon aby wykonać poprawnie swoją funkcję musi najpierw aktywować receptor znajdujący się w błonie komórkowej. Wspomniane wyżej cytokiny osłabiają wrażliwość na hormony tarczycowe. Jest to kwestia niezwykle trudna do diagnozy ze względu na brak odpowiednich narzędzi, ale z pewnością można podejrzewać, że osłabienie wrażliwości receptorów jest związane z niższą odpornością i chorobami autoimmunologicznymi. Np. pacjenci z Hashimoto wciąż odczuwają symptomy niedoczynności tarczycy mimo przyjmowania zastępczych hormonów. Można stwierdzić, że stan zapalny wywołany stresem osłabia wrażliwość receptorów i daje objawy podobne do niedoczynności, nawet gdy badania laboratoryjne T3, T4 czy TSH są w normie.

  • Osłabienie systemu odpornościowego
Badania dowodzą, że stres osłabia pracę układu pokarmowego, płuc i układu krew-mózg, czyli systemów odpowiedzialnych za nasza odporność. Gdy mowa o systemie pokarmowym to uszkodzenie bariery chroniącej przed przedostawaniem się niechcianych molekuł z jelit do krwiobiegu jest kluczowe. Nieszczelne jelita powodują reakcję ze strony układu autoimmunologicznego i stąd już krótka droga do chorób autoimmunologicznych jak Hashimoto oraz alergii i infekcji.


Jak nie leczyć zaburzeń hormonalnych?
Przeważnie konwencjonalne leczenie kompletnie omija przyczyny nierównowagi i skupia się na pozornym 'wyrównywaniu' liczb z testów laboratoryjnych, przywróceniu okresu za pomocą antykoncepcji lub stymulacji pracy jajników w celu zapłodnienia. Po każdej z tych interwencji problem powraca i to często w nasilonej postaci. Gdy tylko sztuczne hormony są dostawione lub po poczęciu i porodzie, wszelkie dolegliwości potrafią wrócić jak bumerang i stworzyć podłoże to poważnych problemów w przyszłości, jak np. osteoporoza lub nowotwory. Hormonalna terapia zastępcza z koli zawiera nieodpowiednie formy estrogenu i progesteronu. Syntetyczny estrogen, najczęściej w formie tylko estradiolu, jest przeważnie stosowany podczas HTZ. Syntetyczny progestin ma z kolei równoważyć syntetyczny estrogen i zapewnić równowagę, co nie jest możliwe gdy mamy dwa syntetyczne hormony. Zwłaszcza, że często to nie nadmiar estrogenu, a brak progesteronu jest głównym winowajcą.

Jak leczyć zaburzenia hormonalne?
Niestety mamy ogromny problem z diagnostyką w Polsce, zwłaszcza jeśli chodzi o hormony i to mierzone w wiarygodny sposób czyli ze śliny. Jesteśmy w stanie sprawdzić poziom wolnych hormonów tarczycy czy testosteronu z krwi, ale to by było na tyle. Jeśli ktoś ma jednak dostęp polecam wykonać następujące testy: kortyzol x 4, 2 średnie DHEA-S, estradiol, estriol, estron, testosteron (rano), melatonina (wieczór), progesteron (wieczór) oraz TSH, T4,T3, fT4, fT3, rT3, TBG, TG, T-uptake (nie wiem jak jest po polsku), TSI, anty TPO, anty TG. Taki kompleksowy zestaw daje nam konkretny obraz tego co się dzieje w organizmie. Trochę inaczej wygląda badanie kobiet, które przestały przyjmować hormony, ale baza pozostanie taka sama.
W naszych polskich warunkach myślę, że warto ocenić proporcje DHEA i kortyzolu, estrogenu i progesteronu oraz pracę tarczycy.Gdy wiemy już w jakim punkcie jesteśmy można zastosować naturalną terapię w oparciu o wyniki badań, występujące symptomy oraz głębszą diagnostykę ukrytych nierównowag.
Gdy nie mamy dostępu do badań czy odpowiedniego terapeuty jest kilka uniwersalnych rad jak sobie samodzielnie poradzić z zaburzoną gospodarką hormonalną.

1) Dieta
Tak naprawdę powinnam napisać unikanie diet! Wszelkie odchudzanie w tym momencie nie powinno mieć znaczenia. Dieta bogata w warzywa, porządne źródła białka, Omega3, cholesterol i solidniejsze węglowodany to baza. W zależności od problemu podejście może się istotnie różnić, ale większość kobiet jakie ja spotykam, które cierpią na nierównowagę hormonalną je po prostu za mało. Zbyt mała podaż energii będzie skupiała całą uwagę organizmu na przetrwaniu, a nie na poprawnym funkcjonowaniu hormonów, a co za tym idzie płodności. Mała ilość jedzenia to też mniej wartości odżywczych, zwłaszcza że jedzenie zapewniające płodność jest gęste odżywczo i gęste energetycznie. Drugą kwestią jest brak węglowodanów w diecie oraz brak zwierzęcych tłuszczy, przez co cholesterol jest bardzo niski. Bardzo niepokojący jest poziom cholesterolu poniżej 160.
Oczywiście problematyczny produkty jak zboża, strączki czy nabiał, który ma ogromny wpływ na hormony (poprzez działanie insulinogenne i androgenne) powinny zostać wykluczone. Ja dodatkowo zalecam, przynajmniej przez jakiś czas, prawie całkowitą rezygnację z Omega6, nawet ze zdrowej oliwy z oliwek czy orzechów. O nadmiarze cukru czy przetworzonych produktach chyba nie muszę chyba wspominać :)

2) Detoks
Zdrowa dieta jest detoksem samym w sobie, zwłaszcza że większość organizmów w dzisiejszych czasach nie radzi sobie z całym arsenałem chemii jaką mamy w jedzeniu i środowisku. Chociażby powszechnie używane pestycydy czy też preparaty grzybobójcze potrafią wywołać reakcję endokrynologiczną. Toksyny są tłuszczolubne i akumulują się w tkance tłuszczowej zarówno ludzi, jak i zwierząt potrafią mieszać w naszym układzie hormonalnym. Jak dowodzą badania, hormony możemy znaleźć w bieżącej wodzie, co nie jest zaskakujące gdy pomyślimy, że przecież taka kobieta przyjmująca pigułkę wprowadza hormony do obiegu poprzez wizytę w toalecie i później one po prostu kursują w przyrodzie (woda, gleba, rośliny, zwierzęta).
Z tych wszystkich powodów troska o zdrową wątrobę, która odpowiada za metabolizm i wydalanie hormonów, oraz nasze kanały eliminacyjne jest niezwykle istotna. O wątrobie już pisałam nie raz, a jeśli mowa o drożne kanały eliminacyjne to podstawą są nerki, których pracę polepszy zwykłe picie wody w większej ilości lub z dodatkiem ziół takich jak pokrzywa. Pomocne są również witamina C, B6 i magnez. Skóra to nasz największy organ eliminacyjny, warto pobudzić jej pracę poprzez masaż czy szczotkowanie na sucho. Płuca są kolejne w hierarchii i tu pomoże poprawne, głębokie oddychanie czy też inhalacje. Co najważniejsze, nie wolno oczyszczać wątroby jeśli dieta nie jest czysta, są niedobory składników odżywczych lub drogi eliminacyjne nie są zdrowe, np. jeśli występują zapalenia pęcherza, kamienie nerkowe, alergie, astma czy inne problematyczne kwestie. W takich przypadkach albo nie zajdzie poprawnie jakaś z faz detoksu wątroby, albo toksyny nie zostaną poprawnie wydalone.

3) Zmniejszenie ekspozycji na toksyny
Jest ich wiele w naszym codziennym życiu, jednak problematyczne stają się dopiero gdy organizm na problem z poprawnym detoksem, lub gdy ich ilość jest zbyt duża na możliwości detoksu. Co można zrobić aby zmniejszyć wpływ toksyn na nasze zdrowie?
  • Pozbyć się srebrnych plomb (nie należy tylko usuwać więcej niż jedna na 3-4 tygodnie ze względu na toksyczność rtęci)
  • Unikać ryb bogatych w rtęć (a dokładniej o nieodpowiednim stosunku rtęci do selenu, ponieważ selen niweluje toksyczne działanie rtęci)
  • Filtrować wodę (nie do końca wiadomo co tak naprawdę dają te filtry, mimo wielu badań, ale myślę, że nie zaszkodzi)
  • Unikać pestycydów i sztucznych nawozów (niestety to wiąże się z kosztownym kupowaniem żywności organicznej lub poszukiwaniem zaufanego dostawcy)
  • Zwracać uwagę na produkty używane w domu (mowa o dezodorantach, środkach czystości, produktach do higieny osobistej, kremach, produktach do makijażu itd.)
  • Nie szczepić się
  • Dbać o dietę (unikać przetworzonego jedzenia, zapuszkowanych produktów, spożywać produkty bogate w wit C,E,selen, magnez, ponadto błonnik, który nie pozwala na wchłanianie się metali)
  • Dodać produkty pomagające w detoksie (zaliczamy do nich czosnek, pietruszkę, ziele mleczu, kiełki lucerny, algi)
  • Uważać na narzędzia kuchenne (zwłaszcza patelnie teflonowe ze zdartą nawierzchnią, aluminiowe narzędzia, a zamiast warto wybierać stal nierdzewną)
  • Pocić się (idealny sposób na wydalanie toksyn, może być za pomocą sauny lub nawet ćwiczeń)
  • Unikać plastykowych opakowań do przechowywania żywności, zabawek bez atestu, nowych mebli, aut, dywanów :)

4) Prawidłowe trawienie
Pomijając fakt, że wszelkie problemy z trawieniem są stresorem dla organizmu, to niepoprawny proces rozkładu i absorpcji składników odżywczych może powodować niedobory witamin, minerałów oraz innych niezbędnych substancji dla optymalnego funkcjonowania układu hormonalnego. Są to zwłaszcza witaminy z grupy B, witamina A,D,C czy niezbędne kwasy tłuszczowe.
Ponadto gdy trawienie nie przebiega poprawnie i pojawiają się np. zaparcia możemy mieć pewność, że zarówno toksyny, jak i hormony nie są poprawnie wydalane.
Przerost Candidy również odgrywa ważną rolę w zaburzeniach hormonalnych, ponieważ 'zjada' progesteron powodując objawy przewagi estrogenowej.

5) Witamina D
Koniecznie każdy z problemami hormonalnymi musi sprawdzić jej poziom.Witamina D jest tak naprawdę steroidowym hormonem, który wpływa na pracę innych systemów jak przytarczyc czy przysadki mózgowej.

6) Ćwiczenia
Działają dwojako. Odpowiednie mogą przyczynić się do zmniejszenia kortyzolu przez wydzielenie endorfin czy tez pobudzić hormon wzrostu, DHEA, testosteron i tyrozynę. Niewłaściwe (zwłaszcza te wprowadzające w stan chronicznego stresu) zaburzają równowagę między kortyzolem a DHEA i wpływają pośrednio na hormony takie jak adrenalina, insulina, aldosteron czy hormony płciowe. Gdy pojawił się już problem z nieregularnym okresem lub jej brakiem, całkowity brak ćwiczeń powinien być wzięty pod uwagę, jak również w przypadku zmęczenia nadnerczy.

7) Brak snu lub stres
Sen jest najlepszą receptą na chroniczny stres.Jego brak powoduje wzmożone wydzielanie kortyzolu i insuliny, podobnie jak podczas każdego chronicznego stresu innego typu. Z tego powodu ważne jest aby spać min. 7-9h każdej nocy. Optymalnie kłaść się spać przed 22 i zwrócić uwagę na jakość snu. Sen płytki czy przerywany nie zapewni odpowiedniej regeneracji. Czasem przy wyczerpaniu nadnerczy lub problemach z tarczycą bezsenność staje się bardzo dokuczliwa, i w takich przypadkach należy kompleksowo zaadresować obie problematyczne kwestie. Relaks tak naprawdę ma miejsce w ciągu całego dnia i mogą to być przerwy od pracy, w których wykonywane są ćwiczenia uspokajające, poranna medytacja czy wieczorny rytuał wyciszenia się. Walka ze stresem zawsze jest bardzo indywidualną kwestią i warto empirycznie sprawdzić na sobie co będzie działać. W przypadku bezsenności odpowiedni rytuał nocny będzie niezbędny. Uwaga! Nigdy nie należy stosować melatoniny na sen!

8) Akupunktura
To mało inwazyjny i bezpieczny sposób zaadresowanie problemów z rozregulowanym system hormonalnym. Wbrew pozorom w Polsce jest dużo osób znających się na akupunkturze.

9) Suplementacja
Istnieje setki preparatów ziołowych czy syntetycznych mających pomóc w nierównowadze hormonalnej. Wiele kobiet zna  preparaty takie jak Vitex (niepokalanek), Don qui, Maca, Black Cohosh czy Saw Palmetto. Absolutnie żadnego nie polecam przyjmować bez świadomości jaki jest naprawdę obraz hormonalny. Suplementy wykorzystywane w celu adaptacji organizmu na stres jak ashwagandha, żeńszeń czy holy basil wydają się być dużo bezpieczniejsze, ale również z adaptogenami należy uważać. Wspomagająco, tym którzy nie znają dokładnie stanu swoich hormonów, zaleciłabym jedynie B-complex, witaminę C w wysokiej dawce, Omega3, dobrej jakości probiotyk, cynk, magnez, ostropest oraz olej z wiesiołka. Plus witamina D gdy mamy wynik badania i jest taka konieczność. Gdy nie mamy problemów z nerkami i płucami można wspomóż detoks organizmu poprzez zażywanie ALA lub glicyny i tauryny na noc.
Dla wielu kobiet cenny będzie też kwas buraczany pity na czczo lub woda z sokiem z cytryny, która zapewni łagodny, ale stały detoks.
I naprawdę ostrzegam przed samodzielnymi eksperymentami z naturalnymi substancjami mającymi efekt endokrynologiczny. Moje doświadczenia z niepokalankiem kilka lat temu skończyły się dość nieprzyjemnie, mimo że ten preparat jest teoretycznie idealny dla PCO. Czasem gdy nie mamy możliwości pełnej diagnozy warto dobrze zagłębić się w analizę symptomów i objawów oraz poznanie mechanizmu w jaki działa dana substancja, zamiast sugerować się opisem preparatu na opakowaniu.

135 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy opis tematu. Sama zmagam się z PCO i insulinoopornością. Jaki dobry probiotyk możesz polecić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialny jest Dicoflor complex- od razu z B compositum i cynkiem

      Usuń
  2. Piszesz, żeby unikać produktów w puszkach - czy np. takie sardynki w oliwie, których skład to: ryba, sól, oliwa, są szkodliwe? Pytam, bo wydawało mi się, że to dobre źródło omega 3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety są, ale...ponieważ nie mamy dostępu generalnie do świeżych, to moim zdaniem korzyści przewyższają straty. Tak naprawdę toksyny nie są problematyczne gdy nasz organizm funkcjonuje poprawnie lub ich ilość nie jest ogromna. Nie mamy wielu badań na ten temat w odniesieniu do puszek, bo ciężko też generalizować ich skład.
      Ale sardynki sardynkom nie równe, więc w zależności od procesu produkcji mogą być tam niepotrzebnie uszkodzone tłuszcze gdy puszka jest sterylizowana po zapakowaniu itd. Nie sądzę żeby można to było zweryfikować, ale można po smaku poznać jakość ryby i być może sposób produkcji. Ja wyczuwam ogromne różnice między firmami, ale testowałam 4 różne firmy portugalskie i zawsze sardynki były bezbłędne.
      Odnośnie samego puszkowanego jedzenia bardziej martwi mnie to co z konserwantami i innymi dodatkami, dlatego ogólnie radzę unikać takich produktów.

      Usuń
    2. A i żeby była jasność, sardynki są genialne dla zdrowia, ważne aby były naturalne lub w oliwie, i z kręgosłupem (czyli w całości, nie filety). Ja uwielbiam tej firmy http://www.pinterest.com/pin/281756520409146978/

      Usuń
  3. bardzo ciekawy artykuł!
    mam tylko jedno pytanie: piszesz żeby jeść więcej węglowodanów ale równocześnie wykluczyć zboża i strączki. Co w takim razie zalecasz jeść jako źródło węglowodanów? Owoce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zastąpiłam ziemniakami(z braku pomysłu właśnie) i owocami, na zmianę(Bo nie mogę jesc za czesto owocow). Aczkolwiek nie wiem czy to najlepszy wybór.

      Usuń
    2. Słodki ziemniak jest troszkę lepszy, ale wbrew pozorom nie aż tak bardzo jak go reklamują :) Miód, banany, korzenie, nawet skrobię itd. Pisałam o porządnych źródłach węgli w poście na ten temat.

      Usuń
  4. Większość tego co piszesz składa się u mnie w całość. mam stresującą pracę na zmiany , również nocki, ogólnie jestem nerwowa. Pewnie i moje nadnercza są wyczerpane. Nie mogę dojść do równowagi ze swoją tarczycą, mam okresowe zaburzenia konwersji FT4 w FT3, do tego zaparcia (czyli kumulacja toksyn), nadmiar estrogenu cykle bezowulacyjne, brak miesiączek, PCO. Pigułki biorę, bo kazde odstawienie kończy się niepowodzeniem. Niestety u nas brak lekarza, który w takich problemach zająłby się pacjentem całościowo i doszukiwalby sie przyczyny zaburzeń. A szkoda, bo z tego co piszesz jest to możliwe. Obecnie biorę magnez, selen, D3 i omegi 3, no i hormony tarczycy i niestety pigułki anty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się kiedyś za Ciebie wezmę :) A powiedz co się dzieje po odstawieniu?

      Usuń
    2. Hehe, marudze,ale mam dosc ciaglych zawirowan hormonalnych i zaburzen trawiennych. Po odstawieniu pigulek pierwsze dwa cykle sa dlugie ok. 37 dniowe,a w 3 cyklu miesiaczki brak i trzeba ja wywolywac. Przez ten czas zwlaszcza w drugiej polowie cyklu puchne,zatrzymuje wode, mam tlusta cere i wlosy. Lekarz ginekolog twierdzi,ze cykle sa bezowulacyjne i u mnie wyst.niedobor progesteronu w 2 polowie cyklu.

      Usuń
    3. Nie miałam badanych poziomów hormonów, możliwe, że występuje u mnie dominacja też estrogenowa. Lekarz zawsze daje mi progesteron na wywołanie miesiączki, wspominał też , że jesli nie będę brać pigułek to estrogeny mogą spowodować u mnie po jakimś czasie raka szyjki macicy, narastanie endometrium itp.

      Usuń
    4. Czytam właśnie książkę S.Cabot o chorobach tarczycy i dużo informacji pokrywa się z tym co piszesz o hormonach, nadnerczach itp.

      Usuń
    5. Dojrzałam do decyzji, aby odstawić pigułki antykoncepcyjne, ale chcę organizm oczyścić z estrogenów i jakoś wspomóc produkcję progesteronu. Co radzisz? Ostropest na oczyszczanie i wspomaganie watroby? Co na poprawę równowagi hormonalnej i pomoc w produkcji progesteronu? Przyznam, ze boję się znów przytyć (prawdopodobnie z powodu dominacji estrogenowej).

      Usuń
    6. Aha, tydzień temu odstawiłam gluten, nabiału też unikam.

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. Po odstawieniu pigułek strasznie przetłuszczają mi się włosy (masakra), pojawiaja sie krostki na twarzy i dekolcie. Podejrzewam, że testosteron jest winien. Można to jakoś zmniejszyć? I

      Usuń
    9. Mam ten sam problem po odstawienu tabletek;tyje w zastraszajacym tempie,wydzielam pot o bardzo intensywnym i nieprzyjemnym zapachu,na skorze twarzy, pojawiaja sie pryszcze(nie mam wolnego od krost miejsca na twarzy!),mam okres ,bardzo dlugie i czeste okresy.Mam 25 kg nadwagi ,ktorych nie moge zrzucic.Do tego mam niedoczynnosc tarczycy ,bire eutyrox 50 .Mam zdiagnowana insulinoopornosc. Cierpie rowniez na niustanne zmeczenie ,ktore utrudnia mi zycie.Dobrze jedynie czuje sie wieczorem. Do 19stej jestem nieprzytomna. Pomoz prosze!!!

      Usuń
    10. Polecam dietę dr Ewy Dąbrowskiej...

      Usuń
  5. Może i błonnik nie pozwala na wchłanianie się metali, ale w jaki sposób oddziałuje na wchłanianie się sub odżywczych, witamin i minerałów? Jakie witaminy z grupy B polecasz (czy mogły by być to drożdże piwne)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś pisałam na temat drożdży:
      Sa pelne witamin i mineralow, co wazne to jakosc. Nie jest pewna, czy takie dostepne w sklepie czy apetece beda mialy taki efekt jak chcemy. Nasze drozdze to czesto produkt uboczny, mniej wartosciowy...a sa firmy, ktore tworzoa je jakby specjalnie. Nie jestem w stanie tego technicznie wyjasnic, bo juz nie pamietam. Moge polecic te, ktore osoby bardziej doswiadczone w leczniu tradziku polecaja i sa to http://www.lewis-labs.com/products/brewersyeast.htm.
      Sprawdziłam ich skład z Lewitanem, ktory sama lykalam jako nastolatka i chyba stad ta roznica, bo Lewitan jest mega ubozszy w witaminy i mineraly...tak bardzo bardzo.

      Stosowałam je przez pół roku i szczerze mówiąc nie zauważyłam żadnej wybitnej poprawy w czymkolwiek. Później przyjmowałam takie: http://www.megafood.com/multi-vitamins/balanced-b-complex i są genialne, ale mój poziom witamin B12 był kosmiczny, więc od dawna nie biorę nic i jak widać jedzenie jest całkiem niezłym suplementem :) Ten produkt z linka jest naturalny i na taką formę bym stawiała. A z syntetycznych warto popatrzeć na formę jaką mają, np. http://www.iherb.com/Thorne-Research-Basic-B-Complex-60-Veggie-Caps/18791 jest dobrym punktem odniesienia. Ale można znaleźć tańszy preparat o podobnym składzie :)

      Usuń
  6. MS, piszesz, że należy dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość węglowodanów. Jak to zrobić, skoro nie je się strączków, zbóż i nabiału? Ja z warzyw jestem w stanie uzyskać jakieś 20-30g węgli dziennie, Więcej po prost nie daję rady zjeść.Jem mało, nie mam apetytu, mimo to mam problemy z utrzymaniem wagi, nie wspominając nawet o schudnięciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dobijam bez problemu do 200g każdego dnia. Banany, jabłka, ziemniaki, słodkie ziemniaki, korzenie (marchew, pietruszka, buraki, seler), miód, woda kokosowa, pomidory, dynia itd. Pieczony ziemniak ma ok. 42g węgli, łyżka miodu z 16....ja mam problem żeby nie zjeść więcej niż 120 w dni kiedy nie jestem w ogóle aktywna :)
      Czasem zwiększenie ilości węglowodanów pomaga w redukcji, ja jedząc ok. 80g węgli nie mogłam zrzucić nic, a przy 150-250 g nie mam problemów. Można to tłumaczyć wieloma rzeczami, np. większą aktywnością tarczycy lub tym, że im mniej własnej tkanki tłuszczowej mamy tym efektywniej spalamy glukozę itd. W każdym razie spróbowałabym zwiększyć podaż wegli, bo to co jesz to jest dieta ketogeniczna już. Poza tym niekoniecznie Twoja oporna waga jest kwestią diety prawda? Niestety nasza fizjologia ma tutaj decydujące znaczenie. Brak apetytu może być wynikiem niedoborów, co mnie nie dziwi jak jesz tak mało warzyw. No i być może mało urozmaicona dieta prowadzi do takiego braku apetytu.

      Usuń
  7. Mam bardzo długie cykle, czy powinnam zrezygnowac z wszelkiej aktywności fizycznej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, to zależy co jest przyczyną, jak jest to kwestia stresu to tak, jesli np. problemow z insulina to ciwczenia moga pomoc. Wszystko zalezy od kontekstu.

      Usuń
    2. Aktualnie mija 48 dzień od ostatniej miesiączki, w 46 dniu progesteron 0,5 a estradiol 122. Moje FSH w 3 dniu cyklu wynosi 11, mam niedoczynność tarczycy i Hashimoto. Sama nie wiem na czym mam się skupić? Proszę o wskazówki

      Usuń
    3. Przy tak wysokim estrogenie tarczyca może być słabsza, bo jego nadmiar podwyższa poziom globuliny wiążącej tyroksynę, która jest odpowiedzialna za transport hormonów tarczycy do tkanek. Przede wszystkim warto zając się Hashi pod kątem autoimmunologicznym czyli zmiana diety, redukcja stresu, poprawa pracy jelit i zrobić detoks estrogenu. Skąd ten wysoki estrogen? Bralas anty? Masz zaparcia? Problemy trawienne? Jakie leki bierzesz? Diagnostyka tutaj jest ważna, powiedziałabym, że bez dobrej nie ma szans na sukces, a cieżko to zrobic przez kilka komentarzy.

      Usuń
  8. Genialny artykuł! nawet nie wiesz jak mi pomogłaś :)
    mam jedno pytanie nie wyobrażam sobie życia bez ćwiczeń, psychicznie czuję sie lepiej po nich, zwłaszcza po tabcie i wszelkich krótkich interwalach. Nie miesiączkuję już od lutego, byłam na diecie białkowej, w lutym odstawiłam tabletki antykoncepcyjne, które przyjmowałam z przerwami przez 7 lat.... lekarz zalecił ruch a ja ćwiczę regularnie od trzech lat, chodziłam na siłownie ale mam zabronione wszelkie dźwiganie. Teraz poszła w ruch akupunktura, olej z wiesiołka (myślę, że czyni cuda, czuje się po nim bardzo dobrze, naprawdę polecam każdemu kto ma problemy hormonalne ;)) piję zioła, ogólnie zauważyłam poprawę, ale nie chce zapeszać. Jem raczej czysto, na szczęści przestałam tyc, w ciągu roku przytyłam 10 kg....
    wracając do meritum po przeczytaniu tego co napisałaś, zaczęłam się zastanawiać nad zaprzestaniem jakichkolwiek ćwiczeń, ale wiem, że jak długo nie ćwiczę to się bardzo źle czuję psychicznie, a kortyzol mam w normie, jeszcze ;) problem mam ze zbyt niskim lh i fsh, a reszta hormonów jest w normie, z przysadka mózgowa też wszystko w porządku. Z uwagi na to, że masz ogromną wiedzę chce się poradzić, ćwiczyć czy nie ćwiczyć? jak tak to co? siłowe odpadają. Jeśli znajdziesz czas aby odpowiedzieć, będę bardzo wdzięczna :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przestań stresować swoje biedne ciało :) Tabata i hiity są idealne dla pobudzenia układu współczulnego. Moja rada: nie ćwiczyć. Nie wiemy ile będzie ok, a ile za dużo i nikt tego nie wie tak naprawdę. Moim zdaniem masz zaburzenia kortyzolu i to konkretne, nie jesteś w stanie tego stwierdzić, bo w Polsce nie ma odpowiedniego badania. Kortyzol krwi w jednym punktowym pobraniu nic nam nie mówi, ale jesli po cwiczeniach czujesz sie lepiej to może byc zly znak. Albo inaczej po mozesz i powinnas czuc sie lepiej, ale jesli bez nich czujesz sie zle to ten zly znak :)
      Moim zdaniem gdy okresu nie ma az tak dlugo, kazdy stres moze miec znaczenie. Nie wierze w 'hormony w normie', bo norma laboratoryjna to nie norma funkcjonalna niestety. Jesli masz i niski lh i fsh to zdecydowanie sklanialabym sie do braku miesiaczki na skutek zaburzen podwzgorza. Tzw HA - napisze o tym jeszcze, ale generalnei to brak okresu na skutej stresu. Co do cwiczen to zalecilabym tylko spacery nim hormony nie beda w normie. I jestem najlepszym przykladem, ze ciezko oszukac nature, tez probowalam wszystkiego byle nie przestac cwiczyc i do pewnego stopnia jest to mozliwe, ale to chwilowe i nieefektywne rozwiazanie. Interoswaloby mnie jednak jak stoisz z estrogenem, progesteronem i androgenami. Po antykoncepcji hormonlanej wazny jest detoks watroby, uzupelnienie niedoborow (po 7 latach raczej wystapily) i lekka stymulacja pracy jajników. Badalas tarczyce rowniez oraz sprawdzalas poziom wit D i B12?

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź :) w takim razie odpuszczam wszelkie treningi. A okresu nie mam od lutego ale 2012 roku. Lekarze są bezradni dlatego teraz właśnie podjęłam się medycyny niekonwecjonlanej po której wydaje mi się, że widzę rezultaty :). Byłam u "najlepszych lekarzy", neurolog nie zauważył żadnych zmian, po czym ginekolog załamał ręce, bo sądził, że mam gruczolaka a endokrynolog stwierdził, że jeśli nie chce mieć na razie dzieci to nic z tym nie będziemy robić, choć zaraz dodał, że to nie normalne nie mieć miesiączki w tym wieku. Czuję, że lekarze się mnie boją ;) i nie mogę na nich polegać. Radiesteta do której chodzę potwierdziła wszystkie wyniki badań, ale czuje też, że nie mówi mi wszystkiego, stwierdziła także, że mam leniwe jajniki, wykluczyła choroby związane z niewłaściwą pracą jelit, wątroba i co najważniejsze macica też w porządku, (według mojej radiestety, której jako jedynej w tej chwili ufam) jedyne co to żołądek mi nawala, ale leczę się. Nie chce tutaj reklamować ale używam naturalnego rybiego kolagenu i muszę przyznać, że przez trzy miesiące zażywania zgaga i wzdęcia już nie są takie dokuczliwe, biorę też naturalna witaminę C i tyle z tabletkami, czasem jak mnie głowa boli to wezme jakąś ale staram sie unikać wszelkiego typu tabletek . w tej chwili zażywam zioła już trzecia tura i pije olej z wiesiołka, który jeszcze raz polecam każdemu :) od jakiegoś czasu czuję, że zaczynają mi pracować jajniki, może to podświadomość ale.... poza tym po dwóch latach libido wróciło :) badałam tarczyce też była w normie, nie sprawdzałam poziomu witamin a jak je można sprawdzić? Staram się zdrowo odżywiać, choć mój niekonewncjonlany guru powiedziała, że mam zażywać dodatkowo jakieś witaminy z grupy na pewno B i jeszcze jakiejś, ale z racji że jak już napisałam stronie od wszelkich tabletek nie posłuchałam się, a pewnie powinnam, tylko jakie tabletki będą najlepsze?
      Byłam tydzień w szpitalu i miałam robione testy na hiperprolaktynemię z metklopramidem no i tez wszystko w normie, krzywa glikemiczna, estrogeny w porządku według lekarzy oczywiście. Prolaktyna 4,80 ng/mL, po podaniu metolprmiadu 105,50, po 2 godzinach 68,13 ng/mL. LH 0,14 mlU/mL, FSH 2,63 mlU/mL Estradiol 13,26 pg/mL, progesteron 0,64, Testosteron 0,18 ng/mL, Globulina wiążąca hormony płcuiowe 52,37 nmol/L, siarczan dehydroepiandrosteronu 9,29 umol/L, TSH 1,4509, FT4 12,22, ATPO 0,66.
      Czekam do końca roku na okres, jak się nie pojawi to idę do innych lekarzy i powtórzę badania ale jestem dobrej myśli :) bo grunt to dobre nastawienie :) a spacery to mogą być bez ograniczeń? ;)
      Jeszcze raz bardzo dziękuje i pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Możesz zrobić detoks estrogenu po anty i uzupełnić B-complex, cynk itd. To jest standard. Badanai z krwi wiekszosci hormonow sa nieprzydatne, ale i tak widac u Ciebie przewage estrogenowa, nawet jak progesteron i estrogen sa w normie. Wazne sa nie tylko ilosci a proporcje, Testosteron jest niski, moim zdaniem za niski ale normy nie widze, wiec moge sie mylic. I normy lsh, fsh...a cholesterol ktos robil?
      Chcialabym zrobic pelna diagnostyke w takich przypadkach, ale net ogranicza mocno. Jak trawienie ogolnie? Co sie dzialo po odstawieniu - symptomy.

      Usuń
    4. I jak poziom wit. D? I jakie ziola bierzesz?

      Usuń
    5. Boze, to nie moze byc przypadek ze trafilam na Twoja strone. Od piatku przeczytalam kazdy twoj artykul I prawie kazdy mnie dotyczy. nie moge uwierzyc do czego doprowadzialam siebie I swoje cialo. Jak wyzej kolezanka, jej historia jest praktycznie moja, nie mam okresu 4 lata, zero libido. Lekarze , badania , niby wszystko w normie. przestalam brac tabletki anty po 6 latach, I okres nigdy nie wrucil bo zaczelam pierwszy raz w zyciu cwiczyc I bawic sie w diety, plus nie muwiac juz o stresie.... moze kiedys jak bedziesz miec wiecej czasu mnie wysuchac I dac jakies wskazuwki.... ale ze strony juz duzo sie dowiedzialam I po pierwsze przestane sie w koncu katowac cardio , nabial juz dawno ograniczylam bo zle sie czuje po mleku,
      Dziekuje ci bardzo za wszystkie informacje... codziennie rano w pracy czytam twoje wpisy I nie moge sie doczekac nowych.
      D.

      Usuń
    6. Bardzo dziękuje za odpowiedź i poświęcony czas :)
      Właśnie kupiłam B-complex ale nie wydaje mi się dobry Jedna tabletka drażowana zawiera jako substancje czynne:
      Tiaminy azotan (witamina B1) 3 mg
      Ryboflawina (witamina B2) 5 mg
      Pirydoksyny chlorowodorek (witamina B6) 5 mg
      Nikotynamid (witamina PP) 40 mg
      Wapnia pantotenian 5 mg
      Substancje pomocnicze: sacharoza, laktoza bezwodna, celuloza mikrokrystaliczna, magnezu
      stearynian, talk, guma arabska, Ŝółcień chinolinowa (E104), czerwień koszenilowa (E124), Opaglos
      6 000 white.
      ale niestety innych dostępnych nie było. jak z poziomem witaminy D to nie wiem, Ale niedawno zaczęłam dodatkowo pić tran. A jak mam zrobić detoks estrogenu?
      Cholesterolu nie miałam badanego.
      Z trawieniem teraz jest dużo lepiej, jak wypiję za duzo kawy, ale zjem za dużo weglowodanów prostych to mam problemy tj zage albo wzdęcia. .
      Po odstawieniu anty nic się nie działo, tylko nie miałam i nie mam okresu, W trakcie brania miałam stany depresyjne, źle się czułam, puchłam i to się dopiero zmienia od nie dawna, mam lepsze nastawienie do życia.
      Mieszanka ziół jakie brałam przez ok dwa miesiące: liść rozmarynu, melisy, pokrzywy, mięty pieprzowej, ruty, nagietka, kwiat jasnoty białej, ślazu, ziele krwawnika, kora wierzby i korzeń kozłka. Zioła mam zmniejszane, ostatnio skończyłam pić rozmaryn,, melisę, pokrzywę, liśc ruty, kwiat nagietka, jasnoty białej, krwawnik, kora wierzby i korzeń kozłka, W tej chwili piję rozmaryn, pokrzywa, ruta, jasnota biała, krwawnik i korzeń kozłka. i mam tę ostatnia mieszankę powtórzyć jeszcze raz.
      Byłam dziś na akupunkturze i coś z wątroba mam nie tak, ale ostatnio zaczęłam pic duzo kawy i doszłyśmy do wniosku, że to chyba przez to bo ostatnio nie miałam takich mocnych śladów po bańkach w miejscach odpowiadających za te partię.
      Pozdrawiam

      Usuń
    7. Akupunktura to super pomysl. Niestety wymaga regularnosci i czesto jest to dosc duzy koszt. Witaminy to homeopatia prawie :) Ciezko znalezc porzadny preparat w Polsce, ja pzrewaznie zamawiam z sieci. Najczesciej z iherb, wiec mozesz rozwazyc ta opcje jesli chodzi o suplementy. Dysponuje kuponem na 10 dolarow jakbys chciala. No i w pazdzierniku przesylka za darmo.

      Zioła mnie osobiście nie przekonują, nie tyle że nie są skuteczne tylko nie jestem pewna, że dla Ciebie są odpowiednie. Ale też nie wydaje mi się, żeby mogły zaszkodzić. Zrobiłabym badanie na b12 i D koniecznie.

      Muszę napisać o zaburzeniu miesiączkowania na skutek "zestresowania" podwzgorza :)

      Usuń
    8. Dziekuję za odpowiedź :) musze zbadać te witaminy, a co powiesz na ten skład
      SKŁADNIKI AKTYWNE Vitamin B complex
      Porcja 1tab.
      Zawartość jednej porcji zaw:
      Tiamina 50mg
      Ryboflawina 50mg
      Niacyna 50mg
      Vitamina B6 50mg
      Kwas foliowy 400mcg
      Witamina B12 50mcg
      Biotyna 50mcg
      Kwas Pantotenowy 50mg
      Cholina 50mg
      PABA 50 mg
      chyba jest ok?
      z akupunktury tak szybko nie zrezygnuję, zioła niedługo kończę, ale i tak największe zmiany poczułam po wiesiołku :) babka do której chodzę, na te banki wczoraj powiedziała, że jest co raz lepiej, tylko z ta wątroba cos nie tak.
      Pozdrawiam
      Jagoda

      Usuń
    9. bardzo dziękuje za propozycje z iherb ale jednak poszukam na razie w Polsce. zlazłam jeszcze preparaty o takim składzie, chciałabym sie dowiedzieć co o nich myslisz
      Vitamin D-3 1,000 IU
      Serving Size: 1 Softgel
      Servings Per Container: 180
      Amount Per Serving % Daily Value*
      * Percent Daily Values are based on 2,000 calorie diet.
      † Daily Value not established.
      Vitamin D3 (as Cholecalciferol) (from Lanolin) 1,000 IU 250%
      ZinMag B6
      Składniki: Diglicinian Magnezu (chelat aminokwasowy magnezu), Diglicinian Cynku (chelat aminokwasowy cynku), witamina B6 (chlorowodorek pirydoksyny), celuloza mikrokrystaliczna, stearynian magnezu.

      Byłabym bardzo wdzięczna za opinię :)
      Pozdrawiam
      Jagoda

      Usuń
    10. ZinMag B6
      Składniki: Diglicinian Magnezu (chelat aminokwasowy magnezu), Diglicinian Cynku (chelat aminokwasowy cynku), witamina B6 (chlorowodorek pirydoksyny), celuloza mikrokrystaliczna, stearynian magnezu.
      chelat aminokwasowy magnezu/ w tym magnez 450 mg / 63 mg
      chelat aminokwasowy cynku/w tym cynk 30mg/9,12 mg
      witamina B6 (chlorowodorek pirydoksyny 10,5 mg
      ;)

      Usuń
    11. A podasz jeszcze nazwe firmy...generalnie skład jak skład, ja zdecydowanie wole naturalne preparaty, ale nie oznacza to ze inne nie sa skuteczne. Niemniej jednak sam sklad to za malo i czesto tez nie wiem sama czemu ten sam sklad dwoch roznych firm dziala inaczej. Czesto nie jestesmy tego w stanie zweryfikowac, wiec warto tez wybierac preparaty zaufanych firm. B6 nie jest w tak aktywnej formie jakbym ja chciala - powinna byc P5P.

      Co do b-complex dawki sa bezpieczne, wyższe niz standardowe, ale to wciąż 50tka (sa tez 100). Nie ma natomiast podanych form.

      Watroba to temat rzeka, ale jak już pisalam w poscie o diagnostyce, samodzielne wspomaganie jej pracy musi byc delikatne. Normalnie trzeba upewnic sie, ze inne organy funkcjonują poprawnie i eliminacja nie bedzie blokowana. Wbrew pozorom łatwo pzresadzic z detoksem. Dlatego skupilabym sie na diecie, dostarczeniu wszekich niezbednych substancji do obu faz detoksu, lekka pomoc np. ze strony dobrego preparatu wspomagajacgo watrobe. Jak jesz?

      Usuń
    12. Dziekuje bardzo za zainteresowanie :)
      to sa te preparaty:
      http://www.odzywki-uns.pl/?produkt=26_3306
      http://www.nowfoods.com/Vitamin-D-3-1000-IU-180-Softgels.htm
      http://www.universalnutrition.com/store/html/product.cfm?id=124
      jeszcze myslałam o tym http://www.nowfoods.com/Vitamin-B-50-250-Tablets.htm
      ja tez wolę naturalne ale trochę są kosztowne, wiem nic ponad zdrowie :)
      naturalna biore witamine C http://www.colway-kolagen.com/witamina-colway/44-witamina-c-olway.html?gclid=CKuB6d25jLoCFY5a3god8VYA2w
      jestem bardzo zadowolona.
      przykładowy jadłospis:
      płatki owsiane, mleko do tgeo owoc banan albo gruszka, albo jabłko, grejpfrut, pestki dyni albo słonecznik lub omlet tj jajka z pomidorem, papryką
      II sniadania (w pracy) chleb pełnoziarnisty, z szynką (sama robię z surowego mięsa, ale nie zawsze mam czas to wtyedy staram się kupować szynkę jak najlepszą.) pomiodor, ogórke, papryka, sałata. albo jogurt z pestkami dyni, słonecznikiem do tgeo jakiś owoc
      III sniadanie (w pracy) chleb pełnoziarnisty, szynka, albo omlet do tego pomidor, albo inne warzywo albo jakaś sałtka warzywna z makaronem pełnoziarnisty bądź z kaszą, z mięsem, albo biały ser półtłusty albo domowej roboty (taki uwielbiam ) z bananem i pestakmi dyni.
      obiad, najczęściej mięso albo jajko, czasem jakaś zupa z kaszą bądź ziemniakami do tego gotowane warzywa, albo zupa warzywna, albo surówka z kapusty (sama robie surówki ;))
      na kolację często kefir do tego jakies warzywa, albo ser biały z warzywami.
      Duzo nabiału, ale wszystko zależy od tego jakie posiłki jadłam wcześniej, Dwa posiłki z nabiałem to jest maks :) po takim jedzieniu dobrze się czuje, tlyko czasem jak przesadzę z kawą, albo zjem cos słodkiego zbyt przetworzonego, biały chleb itd to mam zgagę
      Pozdrawiam Jagoda

      Usuń
    13. A dzień w ogóle zaczynam od szklanki wody z cytryną, potem biorę pół lyżeczki tranu i łyżeczkę oleju z wiesiołka. biorę jeszcze kolagen http://www.kolagen-inventia.pl/k14,kapsulki-colvita.html?gclid=CLChuZjWjLoCFche3godpkIA1w , który świtnie poradził sobie z moim dolegliwościami żołądkowymi, tj podczas jakiegolwiek stresu zaraz bolał mnie żołądek teraz w ogole nic nie czuje no i zgaga nie jest już taka uciążliwa.
      Mięso, które jem zwykle jest z piekarnika szynka wiprzowa, karkówka, schab czasem wołowina. Ryby tez jem ale jakos ostatnio rzadko. Do sałatek i surówek zwykle dodaję oliwe z oliwek albo olej rzepakowy. Lubię też bardzo awokado, tj. pasta serowa z awokado, ale ostatnio nie moge nigdzie znaleźć. jak mam dostęp do domowych wyrobów kielabas, wątrobianek salcesonu kaszanki to jem ale nie mogę za dużo bo czuje sie ocieżała.
      A z tą watrobą to może też wynikło przez to, że weekend wcześniej miałam alkoholowy a raczej piątek i w sobote i niedzielę byłam nie dożycia.

      Usuń
    14. Ale tych zbóż jest sporo i są przetworzone...więc jaki jest sens suplementacji skoro kwas fitynowy i tak skutecznie zablokuje wchalanienie minerałów, a nabiał sama wiesz :) Nie widzę za to zbyt dużo aminokwasów czy kwasów tłuszczowych. Generalnie tłuszczu jak na lekarstwo, a jak jest to nienasycony i to nie Omega3.
      Moim zdaniem poprawa diety będzie dużo lepszym pomysłem niż drogie suplementy.

      Usuń
    15. Dziękuję:)
      chleb jem maksymalnie trzy kawałki dziennie, w weekendy nie jem w ogóle. Kiedyś nie jadłam chleba w ogóle, ale zauważyłam, że jak nie jem to dosłownie rzucam się na slodkie, a akurat w moim domu tego jest sporo.... Z nabiału nie zrezygnuję, za bardzo lubię, lubię też kasze i ryż. Makaron tylko ciemny ale to bardzo rzadko, w takim razie eliminuje w ogóle.
      Z tłuszczami to nie wiem jak mam robić, bo uwielbiam tluste mięsa, więc wtedy nie wiem czy nie przesadze znowu w drugą strone i nie bedzie za tłusto to już żadnych tłuszczy do tego nie jem. i w ogołe mam problem z określniem jaki tłuszcz jest zdorwy a jaki nie ;) Dlatego teraz biorę tran, chociaż troche właściwie uzupełnię ;) wiem, że oliwa z oliwek, to mam i robie z nia sałatki, które uwielbiam :) w ogóle nie smaże na tłuszczu a jak już to na smalcu.
      po doświadczeniach dukanowych, boję się teraz zmianiac radykalnie dietę, żeby znowu sobie nie na grzebać i postanowiłam jeść "normalnie".
      Pozdrawiam
      Jaga

      Usuń
    16. Dopiero wczoraj przyswoiłam sobie wiedzę na temat kwasu fitynowego, ale było już za późno bo najadłam się wcześniej świeżych orzechów włoskich i pestek dyni chyba za dużo bo miałam problem podczas snu. Dziś na śniadanie omlet z samych jajek do tego biały ser z miodem oraz jabłko, dodałabym jeszcze awokado ale nie znalazłam jeszcze. a jaki tłuszcz mogłabym do tego dodać? czy usmażyć te omlety na maśle? Tłuszcze są dla mnie zagadką, mimo, że cały czas o nich czytam....
      Pozdrawiam
      jaga :)

      Usuń
  9. A ja jestem ciekawa jak wygląda twój jadłospis gdy jesz wiecej wegli :)
    No i jak ćwiczysz teraz , bo wiem ze miałaś przerwę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i odpowiedziałam w kolejnych postach :)

      Usuń
  10. A czy spokojne aktywności jak joga i tai chi są dopuszczalne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, myślę że mogą być zbawienne, pod warunkiem, że nie będzie to power joga :) Ale tai chi jest genialne dla systemu nerwowego.

      Usuń
  11. wychodzi na to, ze mam wysokie androgeny i wahania insuliny...
    co wiec mam robic w tym kierunku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykluczyc nabial, cukier, zboza i oleje roslinne na poczatek ;)

      Usuń
  12. Dlaczego unikać melatoniny na noc?, jest głównym składnikiem leków na sen, często polecana przez lekarzy na problemy ze snem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To hormon, podawanie go bez znajomości gdzie tkwi problem ze snem powoduje nierównowagę innych hormonów, poza tym im więcej melatoniny tym efekt odwrotny, a organizm potrzebuje jej coraz więcej, bo mniej produkuje. Melatonina powstaje z serotoniny i często problem z jej produkcją leży dużo głębiej niż tylko zbyt mało ciemności w nocy, np. zaburzone wydzielanie kortyzolu w rytmie dobowym itd.

      Usuń
    2. witam,
      jestem pod ogromnym wrażeniem logicznej argumentacji i dziękuję bliżej nie nazwanym telepatycznym powiązaniom za to, że tutaj trafiłam...
      Mój problem polega na objawach opisanych tutaj:
      "Problemy neurologiczne
      Tutaj można wymienić chociażby problemy z koncentracją, niepokój, nerwicę, bezsenność czy depresję. To także zawroty głowy, nietolerancja na zmiany temperatury, drętwienie i mrowienie kończyn czy nadmierne pocenie podczas stresujących sytuacji. Charakterystyczne dla chronicznego stresu jest wybudzanie się w środku nocy między 1 a 3 godziną, najczęściej na skutek spadku poziomu glukozy we krwi. Powszechnie towarzyszą wtedy palpitacje, koszmary nocne, niepokój czy zimne poty.
      Podczas chronicznego stresu współczulny system jest nadmiernie pobudzany i tak naprawdę reakcja "walcz lub uciekaj" nigdy nie jest uciszana. Pojawiają się symptomy takie jak kołatanie serca, uderzenia gorąca, problemy z myśleniem i pamięcią, niska temperatura ciała czy niskie ciśnienie krwi"
      do tego dochodzi syndrom jedzenia nocnego - potrafię budzic się w nocy z zegarkiem w ręku ok. godz 1-wszej.
      Sądziłam, że objawy neurologiczne są wynikiem ogromnego stresu, który miałam w pracy, po którym to, gdy wylądowałam na L4 ze zdiagnozowaną nerwicą ciągle dokuczały mi kołatani serca, uderzenia gorąca, trzęsące się ręce, nadmierna potliwość.
      uważam, po obserwacji własnego organizmu (nie pracuję od marca, stres rozładowywuję 2 godzinną jazdą na rowerze, staram się co 2 dzień, ale kiedy nie mam ochoty - odpuszczam), że winne są jednak hormony. W 1-wsze połowie cyklu jedzenie dla mnie może nie istnieć, ale też do 11-stej nie jestem głodna. Druga połowa cyklu (dokładnie dzień lub dwa po owulacji - wiem kiedy mam, bolą mnie na zmianę raz jeden, raz drugi jajnik, dodam, że miesiączkuję regularnie, jak w zegarku co 30 dni) rzucam się głównie na węgle (chleb z masłem, słodyczy nie kupuję, zastępuję miodem) mogę jeść często i sporo np. kanapka z majonezem, szynką, pomidorem a po tym koniecznie coś słodkiego: miód, sezamki, dżem truskawkowy. druga połowa cyklu to również woda: ręce jak serdelki,ciągle podpuchnięte oczy i twarz.
      Jedzenie w nocy: od 2007 roku z niewielkimi przerwami... głównie węgle i tłuszcze: żółty ser, chleb z majonezem, słodycze jeśli są.
      Neurolog: "przecież jest pani szczupła..." mogę więc jeść w nocy. szczupła już nie jestem, mam nadbagaż 8 kg, źle się z tym czuję psychicznie. Przez ostatnie 2 lata ostro i codziennie 45 min cardio, dało efekt -25 kg po ciąży i koniec.
      Zaufany lekarz rodzinny: "bellergot + melatonina" na problemy z bezsennością, melatoninę polecam bez przerwy..już nie działa! bezsenność to moje przekleństwo... jeśli nie zasypiam do 1, 2 w nocy, wtedy pomaga również nażarcie się węgli + tłuszczy, zasypiam, nie wybudze się na kolejny posiłek.
      2 ga połowa cyklu to również wypryski na dekolcie, tłuste włosy, zmienność nastrojów, płaczliwość.
      Nikt nie robił żadnych badań poza TSH w 2011 roku z krwi, kiedy trafiłam do kardiologa z powodu uderzeń tętna, kołatania serca i nadmiernej potliwości. polecił mi relaksację....
      Proszę udziel mi wskazówki do jakiego lekarza trafić (specjalność) jakie zrobić badania (te, które polecasz w poście?)
      Bardzo Ci dziękuję za to, że poświęcasz swój czas za pełne mądrych informacji posty.
      Pozdrawiam,
      Iza

      Usuń
  13. Witaj Kloro!
    Dawno mnie u Ciebie nie było. Nie mam za bardzo na nic czasu - praca. Czytam ten post. I stwierdzam, że ten kortyzol to jednak zaczyna dawać mi się we znaki jeszcze bardziej. Te wybudzenia nocne, do tego ostatnio zaczęły mnie pobolewać piersi nie tylko przed okresem - nie jestem w ciąży. Skóra na buzi fatalna, wypryski, podskórne guzki. Do tego kiepskie paznokcie i na potęgę wypadające włosy. Zmęczenie jest na poziomie wahania.
    Co do wagi - lekko spadła. Ale to przez to, że nie miałam czasu jeść.
    Staram się stosować glutaminę, omega 3, magnez regularnie. Niestety z wit. C mam dalej problem. I wolę nie brać żadnej aptecznej mieszanki.
    Przydłaby mi się sport, ale chyba za duże lenistwo oraz doszła praca w delagacji, sporo po godzinach pracy i jakoś odchodzi chęć na bycie sportsmenką.

    Pozdrawiam!
    dziuba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze nie potrzebujesz wiecej stresu :) Dziuba, a o ktorej chodzisz spac? Bierzesz jakies leki teraz? Ja bym Cie suplementacyjnie podregenerowala niezaleznie od przyczyn, ale te równeiz trzeba zaadresowac.

      Usuń
    2. Spać chodzę 21.30-22.30 wstaję o 6 rano. Biorę jeszcze sudafed i gripex skończyłam.
      Te suple to jakie dodatkowo? Zaczęłam brać jeszcze taurynę.
      Ostatnio zauważyłam często dziwne bicie serducha - ale to chyba wina stresu i dziwnych nieregularnych posiłków.

      dziuba

      Usuń
    3. Jak tauryna to dorzuć glicynę po 1g na noc. Pomoże i na stres i na watrobę/detoks. W takiej dawce jest bezpiecznie. Robilas badania ostatnio?

      Usuń
    4. Nie robiłam. Teraz przeniosłam się do innego miasta i muszę poszukać laboratorium, szpital mam pod nosem. A jaka dawka tauryny najlepsza?

      Usuń
    5. Moje serducho dzisiaj coś szwankuje. A jadłam wczoraj. Jestem po śniadaniu i dalej wali, i drżą mi ręce. Chyba jednak to od stresu.

      dziuba

      Usuń
    6. Adrenalina...
      Tauryna w tej samej dawce czyli 1g na noc nie powinna być szkodliwa, ale w tej sytuacji nie stosowałabym nic, mam wrażenie, że układ nerwowy jest nadaktywny. Nie znam całej historii więc ciężko mi coś z czystym sumieniem doradzić, ale z pewnością wszelkie pobudzacze powinny być odstawione. Głód i jedzenie wpływają również na system nerwowy, takie głodówki są dużym stresem dla organizmu, zwłaszcza jak nie daj Boże jest problem z insuliną.

      Usuń
  14. Po 3 dniach jedzenia tylko śniadania - na tłusto, zauważyłam mega palpitacje serca, zasłabłam i chciało mi się wymiotować.
    Ciekawa jestem, jak mogą tak funkcjonować anorektyczki?
    dziuba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziuba jak to tylko śniadania? A co do anorektyczek - adaptacja. One też na początku 'cierpią'. Ja teraz nie mam problemu z długim postem, ale kilka lat temu jak miałam problemy z insuliną i szłam na usg na czczo, które było o 16 to po nocy i dziennym poście myślałam, że umrę...zimno, drgawki, zimne poty, słabo itd.
      Dziuba co Ty kombinujesz?

      Usuń
    2. Nic nie kombinuję. Poszłam w lekką ascezę...nie będę wtajemniczać. Nie chodziło na pewno o tryb odchudzania, tylko o sprawę duchową.

      dziuba

      Usuń
    3. Jeśli pomogła to czemu nie...ale i tak się martwie :)

      Usuń
    4. W sporej części na tamten czas. Jeszcze jednak ... czekam.

      Usuń
  15. Swietny post jak zwykle MS! Trafilas w sedno, to jest wlasnie HA ten brak okresu spowodowany stresem przez cwiczenia I diete, sama przez to przeszlam, pomocy w PL znikad od nikogo, najbardziej pomogla mi strona http://www.fertilethoughts.com/forums/hypothalamic-amenorrhea/ jesli znacie angielski o poczytajcie, szczegolnie te osoby, ktore przez to przechodza. Mi okres wrocil po roku od zastosowania sie do rad na tamtym forum dziewczyn z HA czyli zero cwiczen oprocz spacerow I jogi oraz wiecej jedzenia. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję Ci za ten post. Bardzo mi pomogłaś.

    OdpowiedzUsuń
  17. A co ze stanem , gdy wystepuje dominacja estrogenowa i nadmiar testosteronu? Mozna to jakoś ustabilizować bez pigułek antykoncepcyjnych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie jest stan po anty? Generalnie przewagę estrogenową łatwo "złapać" nawet ze względu na środowisko. Wydaje się absurdalne, ale tak jest. Inne hormony też są wysokie? Często przy PCO jest podobny stan.

      Usuń
    2. Tak , to występuje po anty. Jak się oczyścić z pigułek i wyrównać hormony? Ostropest, cynk, magnez i B6 , omega 3, wystarczą? Rzeczywiście mam PCO.

      Usuń
    3. Jest wiele sposobów, ale nie uważam aby samodzielnie było to realne. Zdrowa dieta i pomoc watrobie plus uzupelnienie potencjalnych niedoborow (po sprawdzeniu B12, D) to minimalne zalecania. Detoks estrogenu to poważna sprawa, można samemu eksperymentować. ale najczesciej po odstawieniu anty jest jakas nierownaga i nia tez nalezy sie zajac. Przy PCO te strategie moga byc rozne, poniewaz PCO ma czesto rozny przebieg. Jak cholesterol?

      Usuń
    4. Ostatnio cholesterol był badany w maju i wyniki w miarę ok. TG w normie , HDL, LDL też, jedynie cholesterol całkowity lekko podwyższony. Ale bywały gorsze wyniki cholesterolu.

      Usuń
  18. Jak przeprowadzić detoks estrogenu? Co go wspomaga? Starała się samodzielnie znaleźć jakieś informacje ale natknęłam się tylko na reklamy suplementów. Są jakieś naturalne sposoby? Oczywiście poza zdrową dietą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troska o warobe i suplementy. Zazwyczaj stosuje sie DIM, I3C lub Calcium Glucarate. No i klasycznie ostropest, mniszek, łopian. Ale trzeba zbadac czy jest taka potrzeba, chociaz w sytucji po anty mysle, ze nie ma szans aby nie bylo ;) Dodatkowo mozna zastosowac suplementy stricte na wtrobe.

      Usuń
  19. Witam! jestem pod ogromnym wrazeniem Twojej wiedzy i bardzo sie ciesze, ze tutaj trafilam.
    Mysle,ze dostalam tutaj wiele odpowiedzi na dreczace mnie pytania.
    Od wielu lat narzekam na brak energii, moglabym zasnac niemalze wszedzie i niemalze zawsze. Poczatkowo zganialam to na nadmiar obowiazkow w pracy, siedzenie po godzinach, ale gdy sytuacja w pracy sie unormowala, moje samopoczucie sie nie zmienilo. Tabletki antykoncepcyjne przyjmuje od co najmniej 8 lat. Pierwsze otrzymalam z powodu zmian tradzilkowych i silnych bolow glowy i brzucha przy okresie. Byly to slynne Diane 35.. bol glowy wowczas byl czyms normalnym, ale buzia byla bez skazy,a brzuch nie bolal. Po jakims czasie, gdy zaczelam czytac wiecej na temat tabletek, poszlam do lekarza i otrzymalam Milvane, po ktorych czulam sie lepiej. Przyjmuje je do dzis,z mala przerwa ok. 2 lata temu, poczulam sie wowczas lzejsza (tabletki nie wplynely na moje cialo znaczaco,ale ok 1-2 kg przytylam), ale tradzik powrocil, bole brzucha i glowy przy okresie takze. W tym czasie odwiedzilam dermatologa, przeszlam kuracje Izotekiem, skora twarzy coraz ladniejsza, ale w tym momencie wrocilam do tabletek i tak jest do dzis. Od dluzszego czasu mysle nad definitywnym porzuceniem tabletek,ale mam obawy jak poradze sobie z tradzikiem, ktory bardzo obniza moje poczucie wlasnej wartosci oraz bole menstruacyjne. Ale zdrowie ponad wszystko. Czytam wlasnie ksiazke Jillian Michaels "Opanuj swój metabolizm", dzieki ktorej tutaj trafilam poniewaz drazylam temat dalej. Jestem zalamana tym jak moglam byc tak slepa przez tak dlugi czas. Pragne zmian. Chce czuc sie lepiej, chce miec wiecej energii do zycia, chce zeby libido powrocilo..
    Prosze o pomoc, jak zaczac? Kiedy zrobic pomiary hormonow? Piszesz,ze pomiary z krwi sa w wiekszosci nieprzydatne to jakie badania powinnam wykonac?
    Dodam,ze od kilku miesiecy regularnie cwicze, zmienilam odzywianie na zdrowsze, ale jadam np. owsianke czy musli, ograniczylam chleb do minimum poniewaz po nim bylam wzdeta, lubie sery wiejskie, twarogi (ktore zalecasz ograniczyc), jem bardzo malo miesa bo nie lubie, a jesli juz to piers kurczaka, ktora jest naladowana hormonami :(
    Prosze o odpowiedz,

    Pozdrawiam Cie serdecznie!
    Karla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze, że 4lata temu miałam usuwany groczolakowlokniak i jestem pod stala opieka onkologa.
      Karla

      Usuń
    2. Karla, przede wszystkim po Izoteku i anty najgorzej ma watroba, wiem cos o tym. Izotek jest mega toksyczny i nawet jesli toksyny zostana skutecznie usuniete to szkoda pozostaje. Jest kilka opcji jak zejsc z pigulek, ale realistycznie rzecz ujmujac ciezko przewidziec jaka bedzie nierownowaga po odstawieniu. Nadmiar estrogenu jest typowy, ale nie wiemy co dalej..najlepsza rada odstawic jednoczesnie robiac detoks estrogenu i pozniej zrobic wyniki, uwzgledniajac kilka tygodni na unormowanie cyklu. Opcji jest duzo, mozna nawet stymulowac efekt anty czy antyandrogenow naturalnie.
      Samo odstawienie: mozesz z dnia na dzien lub zejsc na nizsza dawka na jeden cykl (chociaz Twoja jest dosc niska)...lub zmniejszac codziennie ilosc hormonow (ta metoda nie jest naukowo potwierdzona).

      Glowa do gory, nim wroci tradzik bedziesz miec 2-3 cykle na zaplanowanie kuracji :)

      Usuń
  20. Czy mozliwe, ze chwilowo po odstawieniu tabletek anty mam objawy niedoboru estrogenu: pocenie, uczucie gorąca, bóle i zawroty głowy?

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj MS, na początku chce napisać ,że jestem zachwycona ,że takie strony jak ta powstają. Odnalazłam Cię wczoraj na innym blogu ( fitbloggerka) całkiem przypadkowo. Po prostu pewne problemy które mi chronicznie dokuczają i przerastają mnie doprowadziły do tego ,że znowu wypuściłam się w internet w poszukiwaniu jakiejkolwiek wiedzy i drogowskazu. Chciałabym dodać również ,że gdybyś zechciała przeczytać mój wpis i napisać mi cokolwiek była bym bardzo serdecznie wdzięczna. Zacznę tak: jestem na zakręcie życiowy i sama nie wiem już jakimi ponieważ totalnie się pogubiłam. Rok temu odkryłam ,że mam niedoczynność tarczycy, z początku wszystko zwalałam na stres: złe samopoczucie, duża senność i ospałość wręcz ociężałość, nadwaga (od dziecka byłam pulchna), zmęczenie, złe nastroje, drażliwość i nerwowość, zły stan skóry i włosów, ataki obżarstwa słodkim z którymi do dziś nie radzę sobie.Aktualnie leczę się tabletkami o nazwie Eltroxin, z początku brałam 25 i raz w tygodniu 50 a teraz biorę 50 i raz w tygodniu 75. Efekt działania był chwilowy, czułam poprawę przez pierwsze tygodnie na początku oraz przez pierwsze tygodnie po zmianie dawki. Więcej siły, większe libido, szybsza przemiana materii, lepszy nastrój tylko jeden skutek uboczny dość dokuczliwy, pieczenie gardła nie ustające najczęściej rano i pod wieczór, do dziś mój lekarz nie wyjaśnił mi co to jest. Zanim jeszcze zmieniłam dawkę na większą, wszystkie objawy powróciły ze zdwojona siłą a kolejne kilogramy w górę zdołowały mnie totalnie, do tego dostałam potliwości strasznych z byle wysiłku i czułam się totalnie osłabiona, szybko sie męczyłam ( przez ten okres wdrożyłam ćwiczenia do mojego stylu życia, 3-4 razy w tyg z kilkoma przerwami tygodniowymi lub czasem dłużej) Postanowiłam skonsultować się z zupełnie innym endokrynologiem polecanym na forach internetowych , opisałam cały przypadek dodając ,że kiedyś jeszcze miałam problemy z miesiączką, nie maiłam jej przez pół roku a następnie po tym miesiąc krwawiłam, miałam bardzo duże skrzepy krwi. Moja ginekolog od razu przepisała mi tabletki zamiast zbadać poziom hormonów. Ja nieświadoma niczego myślałam ,że lekarz robi dobrze. I tak oto zaczęłam brać Regulon. Przytyłam chyba z 10 kg, wyglądałam jak opasła świnka dosłownie. Po 3 latach brania tabletek, dobrowolnie i bez konsultacji ginekologicznej po prostu je odstawiłam. Miesiączka do dziś jest regularna, co 21 dni , krwawienie około 5-6 , tylko mam straszne boleści brzucha , czasem robi mi się lekko słabo. Ogółem po co to wszystko piszę. Pisze to dlatego ,że ten lekarz zlecił mi szereg specjalistycznych badań żeby przeanalizować co się dzieje w moim organizmie, po przeczytaniu Twojego postu MS, wydaje mi się ,że mój problem to nie tylko tarczyca, a być może problemu w tarczycy w ogóle nie ma. Najgorsze jest to ,że jestem osobą bardzo podatną na stres, jestem od lat w Irlandii, moje początki tu były bardzo ciężkie co odbiło się w dużej mierze na mojej psychice i nie mogłam się z tego podnieść, dziś mam stałą prace w restauracji, pracuje w kuchni i jest to dość ciężka praca, czasem po 10-13 godzin na nogach, stres i atmosfera jaką wprowadzają odgórne osoby bardzo mnie wykańcza i doprowadza do bycia przewrażliwionym (ciągle problemy z niczego, nieustanne zwracanie uwagi o pierdoły, niemalże codziennie) .Chciałam odejśc i dalej chcę ale narazie nie mam gdzie, nie chce iśc z deszczu pod rynnę. Chciałabym zrobić porzadek ze swoim zdrowiem i wreszcie schudnąć bo to mi najbardziej psychikę niszczy. Tak jak wcześniej wspominałam mam napady na słodkie, przez ostatnie pół roku znowu sie zaniedbałam, w marcu ważyłam już 67 kg a dziś 74, od pół roku codziennie jem cos słodkiego czasem mnie czasem bardzo dużo, po prostu nie moge rpzestać, jem i jem jakbym nie czuła smaku.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dalsza część : A później pojawia sie ulga i kolejno poczucie winy i duży smutek. Nie wiem co sie ze mną dzieje, tak się we wszystkim pogubiłam ,że nie wiem czy to tarczyca, czy stres, czy praca które nie pozwała mi żyć normalnie czy jeszcze coś innego. Jeszcze chciałabym napisać ostatnie zdanie na temat wskazówek dietetycznych jakie uzyskałam od jednej z dietetyczek i troche udało mi się schudnąć na tej diecie ale nie dużo, nudziła mnie i było w niej za dużo chleba.Więc tak: śniadanie - 70g chleba plus 300g warzyw plus 20 g drobiu badź ryby, przekąska to jogurt naturalny i 175 g owoców ( mniej więcej, miałam przeliczniki więc waga wahała się w zależności od produktu) , obiad to 33g produktu skoriowego - kasza, ryż lub cokolwiek w tym rodzaju, 300g warzyw i 100g ryby badź drobiu, kolacja to 30 g pieczywa plus 200g warzy i 20 g nabiału badź drobiu. Mniej więcej tak to wyglądało. Ogólem przepraszam za dość chaotyczny wpis ale sama nie wiedzialaam jak zawżeć wszystkie informacje które chcę przekaząć i napisać to dość zwięźle. Chyba mi sie nie udało. Tak czy siak dziękuje za uwagę i za to ,że prowadzisz tą stronę i ,że mogłam ją odnaleźć, byc może znalazłam swoje światełko w tunelu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzebuje chwili aby to przeanalizowac :)

      Usuń
    2. OMG , dzięki ,że dostałam jakąkolwiek odpowiedź:) Chciałabym tylko dodać ,że dalej tkwię w miejscu z moimi badaniami i wszystkim. Szykuje się teraz do zmiany pracy bo tymczasowa praca którą wykonuje od 4 lat wykańcza mnie i zastanawiam się czy ona mnie nie wpędziła w chorobę (praca w kuchni, często po 12 godzin, rzadko kiedy są okazje żeby usiąść chociaż na 15, permanentny stres i presja) W grudniu powinnam zrobić badania kontrolne ale jestem tak zdesperowana ,że mam ochotę odstawić Eltroxin na własną rękę. Wychodzą mi pryszcze, mam straszne zaparcia i oczywiści nie mogę zejść z wagi 74 kg przy ćwiczeniach minimum 3 razy w tygodniu, dużym udziale warzyw w diecie, fakt ,że jem słodycze ale oprócz tego nie jem tłusto i dużo więc ogółem to nie pojmuje tego jak nie mogę schudnąć będąc dzień w dzień w ruchu

      Usuń
  23. A jak niepokolanek ci zaszkodził? To kiedy najbardziej jest wskazny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy masz niski poziom LH i progesteronu generalnie. U mnie przyspieszyl okres i zwiekszyl wszelkie dolegliwosci wraz z wysypem tradziku, po odstawieniu wszelkie objawy minely dlatego trzeba robic badania.

      Usuń
  24. Witam serdecznie, ciekawy wpis. Czy wiesz może, jaka jest zależność pomiędzy wysokim poziomem prolaktyny a trudnościami w odchudzaniu? Zdiagnozowano u mnie hiperprolaktynemię. Jenocześnie od kilku miesięcy mam problemy z redukcją wagi. Byłam nawet na konsultacjach u dietetyk, ściśle stosowałam sie do jej zaleceń, ale udało mi się schudnąć tylko kilkogram, sama była zdziwiona. Ze względu na ogrom nauki, chwilowo zawiesiłam sport, w listopadzie planuję wrócić do niego.

    Gdzie i jak szukać pomocy? Słyszałam, że może pomóc akupunktura. Co o niej sądzisz?

    Pozdrawiam,

    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam serdecznie,właśnie zaczęłam interesować się moim zdrowiem od innej strony ponieważ zwykłe leczenie nie daje żadnych rezultatów .Myszkowanie po internecje naprowadziło mnie na tą stronę .Mam 23 lata, lecze się od 18 rż biorę eutyrox .Moje wyniki TSH 3,63 Ft3 3,07 Ft4 1,0 anty TG 659,84 anty TPO 339,14 Ponadto mam zaparcia i jelito drażliwe .Biorę tribux i boldaloin .Jestem szczupła .Ponadto trafiłam do specjalisty pracujacego w firmie STARLIFE .Zalecił mi dietę bez nabiału dużo tłuszczu,ryby i warzywa gotowane też powiedział jak ty jedz nie przetworzone jak ludzie pierwotni oraz przepisał suplementy C-500,B-complex ,Coconut,Life star ,noni star ,Ginger ,Ca Mg Zn,Carnosine. Co myślisz o tych suplementach i o tej firmie i co byś radziła wziąć . Wiem że muszę coś ze sobą zrobić ale nie wiem czego się trzymać. Byłam bym wdzięczna za pomoc
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo wyniki wskazują na Hashimoto. Jest osobny post na ten temat. Najwazniejsza rzecz: odstawic zboze, reszta wskazowek w poscie :)

      Usuń
  26. Witam.
    Widzę, że chyba dobrze trafiłam...:)
    Mam problemy z mięśniakiem macicy, ma ponad 10-12 cm...I w dodatku w kwietniu miałam torbiel na jajniku 5 cm.W kwietniu lekarz stwierdził prosto- wyciąć wszystko...Ja stwierdziłam, że na to na razie się nie piszę i będe walczyć, tym bardziej, że mam 39 lat i jeszcze nie rodziłam. I juz więcej do niego nie poszłam. Zaczęłam troche czytać o przyczynach mięśniaków i okazało się że zazwyczaj powodem jest zbyt wysoki estrogen i za mały progesteron. Więc zaczęłam pic zioła na zbicie estrogenu, brac wyciągi z brokół, ktos mi polecił fitoestrogeny, piję befungin, kupiłam parę suplementów ze stanów na iherbs itd...I chwilę było lepiej, ale jak zaczęłam podnosic poziom progesteronu ( Costagnus) to na początku było ok, bóle PSM były mniejsze a teraz mam wrażenie że ten mięśniak sie zrobił twardy i jakby większy i to w całym cyklu...I do tego pojawiły mi sie problemy z cerą co już nie miałam 20 lat.Ale jednocześnie zaczęłam brac magnez+B6 i tran i leki ziołowe na zatoki( Sinulan) więc nie wiem co w końcu jest tego przyczyną...Zamierzam kupić vitex, black cocosh, wild yam, DIM, i powoli brać.Wyczytałam że to tez pomaga na mięsniaki i torbiele, ale w sumie juz sama nie wiem. W sumie nie mam kogo spytać o poradę bo normalny ginekolog mi dał juz skierowanie na operacje, ale nie poszłam. Do naturalnych preparatów nie wszyscy lekarze są przekonani. Wybieram się do jakiegos zielarza, ale jak byłam u bonifratów w Krakowie, to ten zielarz powiedział mi że te suplementy ze stanów na mięśniaki co wtedy brałam mi nie pomogą, więc juz zupełnie zgłupiałam. Każdy mówi coś innego:( Więc próbuje się sama leczyć i wierzę że z bożą pomocą i ingerencją wyjdę z tego:)
    Tylko nie wiem czy te zioła które zamierzam kupić zadziałają w stronę poprawy mojego stanu? Wycztałam że tak, ale co myslicie? Macie jakieś doświadczenia w tym temacie?

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam! Miałbym do Ciebie pytanie dotyczące trądziku. Mój problem polega na krostach wyglądających naprawde nie najlepiej, ale sąone na klatce piersiowej i na plecach. Twarz mam w miare ok, nie narzekam. Byłem już u kilku dermatologów i jestem teraz podczas trzeciej jzu kuracji Tetralysalem, jednak wczesniejsze dwie przerywalem. Teraz po nawrocie tradziku po okolo roku, przez ten czas było bardzo dobrze prawei żadnych śladów. Teraz lekarzeproponują mi izotek. Szczerze boję się bardzo i uważam że ten lek może mi jedynei zaszkodzić a nie pomóc, Co ty o tym sądzisz? Zaczynam wątpić w lekarzy, którzy tylko przepisują tabletki bez żadnych badań. Będe wdzięczny jeśli mi odpowiesz. Czy uważasz, że zmieniając dietę i trochę idąc w stronę ziół i odstawiająć antybiotyki miałbym szanse wyleczyc tradzik?

    OdpowiedzUsuń
  28. DO - TAN - mialam pare lat temu podobny problem do Twojego. Zadne naturalne srodki nie pomagaly, a miesniaki rosly b. szybko.Lekarz byl po paru m-cach przerazony ich wielkoscia. Mam tez opinie innch dziewczyn majacych te same problemy. Niestety rad nie rad trzeba poddac sie operacji.
    Mam nadzieje, ze juz masz dziecko...
    Pozdrawiam - zdrowiej -G.

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda ,że nie dostałam jednak odpowiedzi na mój trochę za długi post napisany prawie dwa miesiące temu. W pełni rozumiem niedyspozycję

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej,
    Bardzo mnie zainteresował Twój artykuł, bo bardzo wiele z opisanych "objawów" zauważam u siebie niestety :/ Aktywna fizycznie byłam prawie zawsze, jak nie siatkówka, to rower, fitness, później przyszedł czas na siłownie i różnego rodzaju żelastwa. bardzo chciałam zrzucić parę wg. mnie nadmiarowych kg, wyrzeźbić się, więc zaczęłam dietę: zmniejszone węgle, dużo białka, odpowiednie tłuszcze, do tego oczywiście ćwiczenia na początku 3 x w tygodniu, później w dni pomiędzy treningami siłowymi dodałam aeroby, gdyż upragnione rzeźbienie jakoś nie szło. Na początku mojej walki przyjmowałam antykoncepcję, ale wywołała ona totalny brak libido i z tego głównie powodu postanowiłam odstawić tabletki. I wtedy się tak naprawdę zaczęło ( tzn. podejrzewam, że początek moich rewelacji hormonalnych był wcześniej, ale tabletki skutecznie to markowały). Miesiąc po odstawieniu antykoncepcji jeszcze raz miesiączkowałam ( kwiecień 2013), a potem czekałam na kolejną do grudnia 2013. Z nowym rokiem też nic się nie zmieniło, mam czasem jakieś plamienia i tyle :/ od tamtego roku lekarze starają się dociec co mi jest, leżałam juz raz na ginekologii, potem była endokrynologia po raz pierwszy i na początku tego roku po raz kolejny, bo wyniki są "niejasne". Na ginekologii stwierdzili PCOS, sprawdzili hormony płciowe: estradiol, FSH, LH, prolaktyna, testosteron, TSH, FT3, FT4 plus test na insulinooporność. Wyszła lekka(?) insulinooporność i zbyt wysoki testosteron oraz podejrzenie wrodzonego przerostu nadnerczy... Na endokrynologii sprawdzili kortyzol, DHEA-S, Androstedion, 17-OH-progesteron, ale wyniki są niejednoznaczne i nie są w stanie stwierdzić co mi jest. Nie wiem czy mogę ćwiczyć czy nie, jak jeść, waga ciągle skacze, często czuje się jakbym w ciągu jednego dnia przytyła 5kg :/ z tego też powodu boję się przestać ćwiczyć, mam wrażenie, że się rozrosnę to rozmiarów z którymi sobie później nie poradzę. I teraz po Twoim artykule, z którego jasno wynika, że obecnie ćwiczenia nie są raczej dla mnie nie wiem co mam robić :(

    OdpowiedzUsuń
  31. jeżeli będziesz zainteresowana wynikami moich badań to niezwłocznie je wstawię

    OdpowiedzUsuń
  32. Witaj,
    chciałabym zapytać kiedy po odstawieniu anty (Lesinelle - czas przyjmowania: 5 lat) najlepiej zrobić badania hormonów. Będę robić pakiet tarczycowy (mam prawdopodobnie hashimoto leczone euthyroxem, jednak na podstawie samego tsh) i płciowy. Dodatkowo też chciałabym sprawdzić poziom witD i krzywą insulinową. Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
    Pozdrawiam i dziękuję za wspaniałe artykuły! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tarczyca najpierw. Reszta po 2-3 mc jak już sie organizm ogranie po anty ;)

      Usuń
    2. Witam!Cieszę się że ,trafiłam na taką profesjonalna wiedzę jaką dysponujesz!Nie biorę antykon.ale od jakiś 4-miesięcy zauważyłam że mam większe piersi plus to że czuję się większa wszędzie nie mogę schudnąć ma 41 lat i dotychczas nie maiłam problemów z wagą.Obecnie u mnie ,wystąpiło plamienie jestem 8 dni przed okresem .Taką sytuację miałam 2 miesiące temu.Chodzę do Refleksologa od 11 lat i dużo mi pomogła .Ale teraz jej nie ma a ja potrzebuję ,pomocy co zrobic aby waga spadała i co jest przyczyną tych plamień.Pozdrawiam angela

      Usuń
    3. Mi pomogła dieta dr Ewy Dąbrowskiej - nie ma nic lepszego, nie tylko, aby szybko schudnąć, ale w ogóle dla zdrowia.

      Usuń
  33. zmniejszenie ekspozycji na alergeny - nie szczepić się, co za bzdury?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, teraz mamy powrót odry, nie ma co się truć szczepionkami...ech

      Usuń
  34. Hej MS, chciałabym sobie zrobić badania hormonalne, bo mam problemy z wagą i trądzikiem (OGROMNE!!!), ale kłopot w tym, że nie mam ubezpieczenia zdrowotnego. Pracuję na zlecenie i pewnie musiałabym iść jakoś prywatnie lub robić na własne życzenie pojedyncze badania. Dostępne pakiety nie obejmują tego wszystkiego co napisałaś, że warto zrobić wyniki. Najczęściej trzeba wybierać między pakietem na tarczycę i płodność, z tym że jeden pakiet to prawie stówka i może z max 5 hormonów sprawdzą. Jak patrzyłam poszczególne ceny to wyszło mi coś takiego: kortyzol x 4 - 30 zł x 4
    2 średnie DHEA-S - 35 zł x 2
    estradiol - 25 zł
    estriol - 40 zł
    estron - ??
    testosteron (rano) - 25 zł
    melatonina (wieczór) - ??
    progesteron (wieczór) - 25 zł
    TSH, T4,T3 - 45 zł
    fT4 (wolna tyroksyna), fT3 - 2 x po 20 zł
    rT3 (dostępne w którymś pakiecie), TBG, TG, T-uptake, TSI, anty TPO (tylko w pakiecie było), anty TG - tych nie wiem.

    Tyle kasy... nie stać mnie! :( Doradź mi, tak na sam początek, które badania powinnam zrobić, tak żeby mi to wyszło tanio, a wykryło najbardziej prawdopodobne zaburzenia. Jak te podstawowe nic nie dadzą, to będę stopniowo robić kolejne, ale tak na sam początek, to które zrobić? Tak jak pisałam, potrzebuję tego, bo mam bolesne pryszcze od klatki piersiowej w górę. Byłam u 3 dermatologów. Jedna babeczka wypisała mi jakieś żrące paskudztwo z alkoholem, druga zignorowała pryszcze i czepiała się pieprzyków, a trzecia mi wciskała mezoterapię za kilka stówek. Olałam dermatologów, przeszłam na zdrową dietę (bez zboża i nabiału) i 100% naturalne kosmetyki. Minęło pół roku i bez zmian. Do tego zjadam dziennie od 1000 kcal, bo inaczej błyskawicznie przybieram na wadze. A że czasem zdarza mi się zjeść np. 1500 kcal, to niestety ciągle przybieram na wadze. :( Bardzo się męczę ze sobą. :( Poziomu cukru nie kontroluję, bo jadam i owoce, i gotowane buraczki itp. Chcę sprawdzić czy to hormony, bo nic innego nie przychodzi mi do głowy. Na dietetyka mnie nie stać. I tak jak pisałam, nie mam ubezpieczenia zdrowotnego. Pracuję na siedząco czasami nawet po 16 godzin. Terminy, dużo stresu. W tym tempie niedojadając za miesiąc przekroczę wagę 70 kg przy 165 cm wzrostu. :( O dziwo, nie odczuwam niedoboru witamin lub zatrzymania wody. Mogę Cie MS o radę prosić? Bardzo, bardzo proszę. Od czego zacząć badania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *literówka - do 1000 kcal dziennie zjadam.

      Usuń
  35. bardzo przydatny artykuł, dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Witam !
    Nareszcie znalazłam blog który zawiera konkretne informacje !
    Mam jednak pytanie ,mam stwierdzone Hassimoto , puchną mi mocno nogi ,moze wie Pan jak temu zaradzić ? Jaka suplementy może Pan polecic ?
    Ogólnie przez pół roku stosowałam baardzo draonska dietę , zanikł mi okres i stad dowiedziałam sie o moich dolegliwościach.
    Staram sie teraz dobrze odzywiac, unikam nabiału ,jem chude mieso, kasze,unikam tylko łączenia węglowodanów z białkiem.
    Czy jeszcze coś może Pan poradzić ?
    Z góry dziękje za odpowiedz i zagłębiam się w dalszą lekture.
    Pozdrawiam,
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  37. WItam , chcialabym odtsawic tabletki antykoncepcyjne, ale boje sie rozregulowania( kiedys w przeszlosci zadzrzylo mis ie dostawic 2 razy i nastychmiast moja cera sie pogorszyla-mega wysyp i juz nie wspomne o ogromnym wypadaniu wlosow:( W jaki sposob mozna je odstawic zeby uniknac tego typu rozregulowania??? BArdzo prosze o pomoc

    OdpowiedzUsuń
  38. GENIALNY ARTYKUŁ!!! Co za wiedza! Wspaniale :)
    A czy jest gdzieś tu na portalu artykuł, w którym mogłabym poczytać na temat nadmiaru Dehydroepiandrosteronu i Androstendionu.
    Stosuję akupresurę na pobudzenie jajników, ale nie jestem pewna czy to jest najskuteczniejsza metoda w takiej sytuacji.
    Bardzo chętnie dowiedziałabym się więcej na ten temat. Może jakieś zioła no i na pewno dieta. :)
    Będę ogromnie wdzięczna za radę. :)
    Dziękuję z góry
    i Miłego Dnia!!! :):)

    OdpowiedzUsuń
  39. oo. czytam i czytam i znalazłam badanie tureckich naukowców, które wskazuje na to że picie mocnej mięty (5g) 2x dziennie przez 5 dni bardzo obniżyło poziom androgenów u kobiet. :)
    Szukam dalej.

    OdpowiedzUsuń
  40. Co Ci się działo po niepokalanku? Biorę od mniej więcej pół roku, ładnie złagodził mi pms, ale trochę mnie zaniepokoiłaś teraz. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam niespełna 18 lat. Historia mojej choroby jest dłuższa niż niejednej kobiety po 50. Ostatnio dowiedziałam się że mam niski poziom protestregonu ( nawet nie wiem czy dobrze to napisałam ), a dokładniej wg go nie wytwarzam :( podali mi lekki ale lekarz mnie już uświadomił że z moimi problemami ( nie mam jednego jajnika, a drugi szwankuje) zajście w ciąże będzie cudem :( Moje koleżanki tego nie rozumieją kiedy im o tym mówię tylko przytakują ze smutnymi minami :(

    OdpowiedzUsuń
  42. Witam gratuluję obszernej wiedzy i doświadczenia. Mam 31 lat i potrzebuje porady a w zasadzie pomocy. 10 lat brałam tabletki antykoncepcyjne. Przestałam. Po 2 latach postanowiłam zajść w ciążę. Udało się to bez problemu. W wyniku stresu poronilam po 2 miesiącach. Po kolejnych 2 miesiącach byłam znowu w ciąży w której na początku schudłam 5 kg a potem przytyłam 10 badania tarczycy w ciąży były ok. Po porodzie nie karmiłam piersią ale od razu straciłam tyle ile przytyłam. Miesiączka była regularna. Po 3 miesiącach po porodzie zaczęłam tyć prawie nic nie jedząc i chodząc 2 razy w tygodniu na aqua fitness. Nic nie pomogło. 5 miesiący po porodzie znów zaszłam w ciążę i sytuacja się powtórzyła-schudlam potem przytyłam 10 tarczyca ok po porodzie schudłam karmiłam piersią. Teraz jestem 4 miesiące po porodzie trochę ściągam mleko znowu chodzę na aqua fitness bo dostałam zespół ciesni nadgarstka i czeka mnie zabieg dodatkowo 1 raz w tyg aerodance ledwo je piję głównie mleko swojskie i wode jem malo bo nie mam czasu przy tak małych dzieciach a gdy jem to owoce warzywa i cienie pieczywo i zupy nie slodze nie jem słodyczy ani żadnych zabronionych przyjemności i wciąż tyje w oczach nawet gdy nic nie zjem miesiączka się właśnie reguluje. Błagam o opinię zanim pójdę do endokrynologa drugi raz bo po pierwszej ciąży powiedział ze pewnie dużo jem i tyje co jest nie prawdą.

    OdpowiedzUsuń
  43. Witam, mam anoreksje od 2 lat. Niestety przez pewien okres zaczelam bardzo szybko tyc i bardzo sie boje. Nie mam okresu od poczatku choroby czyli 2 lata :( brak apetytu, szybkie przybieranie na wadze jedzac tylko 2000 kalorii, moje kolezanki jedza wiecej i nie moga przytyc, a ja odwrotnie :( chcialam sie zapytac comoze jesc anorektyczka, aby nie miala zabuzonych hormonow, lecz by jadala w miare kalorycznie. Boje sie ze gdy zrezygnuje z czekolad itp. zaczne chudnac a zdrugiej strony boje sie jesc slodycze i ciagle tyc. Do tego nie wyobrazam sobie zycia bez cwiczen ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbadaj tarczycę, ja miałam anoreksję i zachorowałam na Hashimoto, i dziś trudno mi schudnąć :(

      Usuń
  44. Witam, mam trochę inny problem. Jestem rok po operacji piersi - rak. Guz zbudowany był z 98% estrogenów. Bardzo dokuczają mi objawy menopauzy (w wyniku leczenia mam obniżany poziom estrogenów). Czy olej z wiesiołka mi pomoże, bo żadnych suplementów, które produkują ten hormon nie mogę brać, nawet roślinnych. Jakie oleje roślinne powinnam używać w kuchni a jakich unikać. Ani w internecie ani w innych poradnikach nie ma konkretnych artykułów na ten temat. Proszę o odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  45. ja też miałam problemy z hormonami. Miałam po 3 okresy w miesiącu (nie miałam normalnego cyklu). Rodzice zmusili mnie, żebym poszła do ginekologa i on mi przepisał hormony. Przytyłam diametralnie, nie dawno udało mi się też sporo schudnąć. Pojawiły mi się zmarszczki. Zaczęłam się interesować tym tematem i polecają kremy beepure, do tego dieta, woda i ćwiczenia. Ciekawa jestem czy pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja mam okres co dwa, trzy miesiące,klopotyz cera, bardzo przetluszczajacą się i nadmierne owlosienie. Bylam u lekarza mialam usg, cytologie wyszlo w porządku, badania na tarczyce, prolaktyne idealne, a co do antykoncepcji lekarka powiedziala że to nie rozwiąże problemu, bo gdy odstawienie problem wróci, i jej odpowiedz że niektóre kobiety tak mają. Może i racja z tą antykoncepcją, ale po czytaniu wielu forum wiem że lekarka nie zbadala mi poziomu testosteronu, nie wiem czy mnie olała, czy zapomniala o tym badaniu. A wszystkie moje dolegliwosci na to wskazują, chce naturalnie spróbować zapanować nad hormonami. Olej z wiesiolka będę pić, ekstrakt z lukrecji, olej lniany budwigowy, magnes B6 mysle jeszcze nad olejem z ogorecznika i pietruszki tylko nie chce naraz wszystkie pić. Pomóżcie, coś bezpiecznegoi wybrać?

    OdpowiedzUsuń
  47. Doradz cos prosze...

    mam niski estradiol- od 2-3 lat, zanik miesiaczki, teraz jestem na HTZ, ale za moment ja koncze i wszytsko niby ma wrocic do normy... chociaz watpie ze tak bedzie.. polec czym moge sie wspomoc po HTZ aby okres wrocil naturalnie?>

    diete naprostowuje co do ilosci tluszczu i co do kalorycznosci

    OdpowiedzUsuń
  48. napisz proszę ile należy pić (łyżeczek) oleju z wiesiołka i czy nalezy go łączyć z jakimiś produktami aby był bardziej przyswajalny, a i co najważniejsze czy można go brać przez cały cykl czy czyli np przez cały miesiąc codziennie. Proszę o odp. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  49. Tak się cieszę, że odnalazłam ten blog i post! Byłabym bardzo wdzięczna, gdybyś poświęciła mi trochę czasu i przeczytała o moim problemie, może zdołasz mi coś poradzić :)
    Przez rok i cztery miesiące brałam tabletki hormonalne. Odstawiłam w lutym tego roku, 20 marca pojawiła się prawdziwa miesiączka. Była niemalże bezbolesna (niesamowite w moim przypadku ;)). Niestety kolejna nie pojawiła się do dziś. Od końca lutego mam też kłopoty z cerą.

    Byłam u jednego ginekologa, powiedziała, żebym wróciła do hormonów. Na moje pytania o sprawdzenie hormonów powiedziała, że (uwaga!) hormony nie mają nic do rzeczy. Podziękowałam pani, poszłam do drugiego. Dał mi skierowanie na badania, oto wyniki:
    Progesteron 0,62 ng/ml (norma w fazie owulacyjnej 4,44 - 28,03, w fazie lutealnej 3,34 - 24,56)
    Testosteron 45,18 ng/dl (norma 14-76)
    Estradiol 20,35 pg/ml (norma w fazie owulacyjnej 35,5 - 570,08, w fazie lutealnej 22,4 - 256,0)
    FSH 7,12 mlU/ml (norma w fazie owulacyjnej 3,4 - 33,4)
    Kortyzol 27,49 ug/dl (norma 3,09 - 16,66 wieczorem; 4,30 - 22,40 rano)
    Prolaktyna 9,60 ng/ml (norma 2,8 - 29,3)
    TSH 1,45

    Cieszyłam się, że w ogóle lekarz podjął działanie, dopóki nie dowiedziałam się, że poszczególne hormony muszą być badane w określonym dniu cyklu. Lekarz mi tego nie powiedział. Powiedział za to, że mojej jajniki nie pracują i chciał przepisać dianę 35. Miałam ochotę walnąć głową w ścianę. Odmówiłam i się pożegnaliśmy. Dodam, że ten lekarz tylko zlecał badania, nie badał mnie ani razu. Za to poprzednia ginekolog mnie badała i wszystko było w porządku.

    Trochę o mnie. Od października 2014 jem roślinnie. Bardzo dużo warzyw (zwłaszcza papryki, brokułów, marchewki), dużo owoców (banany), dużo skrobi (ziemniaki, ziemniaki słodkie, ryż, kasza jaglana, gryczana, makaron kukurydziany). Piję czystek, zieloną herbatę, mnóstwo wody, codziennie rano na pół godziny przed śniadaniem wypijam pół litra ciepłej wody z sokiem z połowy cytryny, do śniadania piję koktajl z dwóch dużych garści szpinaku/jarmużu, banana, 1 łyżki świeżo mielonego siemienia lnianego, 1 łyżeczki nasion chia i 1 łyżki świeżo zmielonego ostropestu. W okresie jesienno-zimowym brałam witaminę D. Moja aktywność fizyczna polega na spacerach z psem, odkąd jest ciepło czasem jeżdżę też na rowerze. Od 10 dni zażywam beta-sitosterole oraz fitoestrogeny, w preparatach dostępnych bez recepty w aptece.

    Nie wiem, co mam robić, by okres wreszcie przyszedł i cera się poprawiła...

    OdpowiedzUsuń
  50. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

  51. hej, również dziękuje za wspaniałe skompletowanie wiedzy w całość. Odp mi proszę, jak to wygląda z Twojego wieloletniego doświadczenia, czy osoby niemające miesiączki od wielu lat (8-10) z przerwami na jakieś epizoty hormonalne, mają realne szanse na powrót cyklu i zajście w ciąże?? Oczywiście przyczyny w/w czyli testowanie diet na własną rekę w wielu 17 lat, instnsywne ćwiczenia. Od kilku lat żywienie oparte na info m.in z Twojego blogu, gł Paleo, choć wrzycam więcej węgli wg tego co piszesz. Wysiłek kilka h w tyg, tego wymaga moja praca. Tarczyca niedoczynna, choc ostatnio TSH 1,2-1,3 i PCOS. Będę wdzięczna za odp.

    OdpowiedzUsuń
  52. Prosze mi powiedziec czy te testy ze sliny mozna gdzies kupic? Podejrzewam u siebie zbyt wysoki estrogen, oczywiscie chce zrobic odpowiednie badania tylko od czego i gdzie zaczac?

    OdpowiedzUsuń
  53. Witaj, jak dobrze ze trafiłam na Twój wpis ! Od kilku zmagam sie z brakiem miesiączki. Własciwie taki naturalny okres bez hormonow to mialam chyba w wieku 19 lat a aktualnie mam 24 .. Zmieniłam lekarza ginekologa ktory wprowadzil mi srodki antykoncepcyjne, dopiero je zaczynam brac wiec nie wiem jak bedzie. Wczesniej bralam luteine ale nie pomogla, chyba sa slaba na moje "zastane" jajniki! Dodam tez, ze mam chorobe Hashimoto, jestem pod opieką endo, ze strony hormonow tarczycy lekarka nie widzi problemow z okresem. Mialam robiony MR przysadki mozgowej w celu wykluczenia guza- na szczescie tam wszystko jest ok. Własciwie to zmierzam do tego ze od jakiegos roku pojawily sie u mnie problemy neurologiczne- kłucie, szczypanie, pikanie, palące mięśnie, palenie od środka,problemy z regeneracją! Plus to stany depresyjne, płacz, senność napady zlosci. Jestem a wlasciwie bylam aktywna fizycznie bieganie 3 x tyg, ćwiczenia (średnio-intensywne) ale teraz nietoleruje wysilku- czuje się słabo, ciągle się przeziębiam, nadmiernie marznę, bole glowy, zawroty. Kiedy mam lepszy dzien zaczynam ćwiczyć.. Zaraz po ćwiczeniach czuje sie super (psychicznie) ale na drugi dzien.. Zaczyna się od nowa kłucie, drzenie, szczypanie...! Jestem tez bardzo Jednak nie zawsze tak jest. Czy te objawy pojawiaja sie w wyniku wzrostu kortyzolu ? Brak okresu, zaburzona gospodarka hormonalna wplywa na uklad nerwowy ? Jezeli okres powroci, hormony zostana unormowane to czy te objawy miną ? Rozumiem, ze niestety w moim przypadku aktywnosc fizyczna jest zabroniona ? ;/ Co do odżywiania to uważam, ze jest ok, jem regularnie, zdrowo. Aha i zauwazylam jeszcze jedno- gdy zaczyna mnie pikać, kłuć itp jestem bardzo glodna, musze coś "wrzcić na ruszt" wtedy wydaje mi sie ze objawy troszke ustępują. Dodam, ze mam niedowage- mam 171 cm i waze 52 kg. Bardzo prosze o odpowiedz i dziekuje za ten wpis !

    OdpowiedzUsuń
  54. Czesc!!!
    No coz widze ze nie ma odpowiedzi -szkoda ,ale i moza ja ktotko opowiem moja historie.
    Po 6 latach , na okraglo aktywnego stresu, w doslownym tego slowa znaczeniu ,malo spania, zle jedzenie, dostalam moj pierwszy atak paniki. Co go wylowalo byla diagnoza lekarza , jestem prawie kompletnie wyplukana z witamin i mineralow np. Vit D mialam talko 7%, a powinno byc u kobiet od 75-125%., selen 12%, i np. Aldosteron 440 % itd.Straszne, choruje juz od 1, 5 roku , lecze sie homeopatia ale wyniki sa za male, poszlam na porade psychologiczna , biore grzybka tybetanskiego, robie prawie codziennie yoge , kapie sie w soli jodowo bromowej takze duzo robie . Symptomy sa ale do dzis jak sie troche zdenerwuje serce chce mi wyskoczyc przez uszy ,wszystko we mnie lata , nie moge sie uspokoic.Co to moze byc?
    Dziewczyny ale jedno wam powiem glowa do gory damy rade -kto nie walczy ten nie wygra .
    To wszystko spowodowalo ze nie moglam sie odczepic od tematu i caly czas jestem w poszukiwaniach na odpowiedzi.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  55. Witam. Może tutaj mi ktoś doradzi bo sama już nie wiem co robić... od kilku lat po trochu tylam. Ale motywacji nie miałam do diet. Od dwóch lat zaczęłam mieć kłopoty z miesiaczkami. Lekaz po usg stwierdził rozrost endometrium i dał progesteron w tabl ale mimo poprawy na usg ja miałam okres nie tak jak trzeba. Tzn po 12 tabl powinnam dostawać okres a ja dostawalam kilka dni szybciej. Odstawiłam leki kupilam ostropest i castagnus ale po 6 mies kłopot powrócił.teraz lekarz mi przepisał antykoncepcyjne.i sama nie wiem . Czy mam kopot bo hormony szaleją i ja utylam?czy przez moja zła dietę utylam i dlatego hormony zaszalaly ? Czy jak zacznę się zdrowo odżywiać to hormony wrócą do normy ?

    OdpowiedzUsuń
  56. Witam,
    powiedzcie mi co robić ?!
    Mam serdecznie dość mojej tarczycy a konkretnie Hashimoto! Jestem u skraju sił, naprawdę.
    Moje samopoczucie jest okrooopne ! Nie mam sił do życia , wszystko mnie boli i w żaden sposób nie mogę się pozbyć przybywających kilogramów.
    Lekarze w ogóle nie są pomocni , zero zrozumienia standardowe procedury badania , tabletki i ględzenie o dietach węglowodanach tłuszczu i ćwiczeniach.
    Gdybym na to nie zwracała uwagi i nie ruszała się to pewnie teraz bym już z łóżka nie wstała!
    Nigdy nie jadałam tłusto do warzyw nikt nie zmuszać nigdy nie musiał , mięso jadam sporadycznie słodyczy tylko przed miesiączką zdarza mi się zgrzeszyć bo mam wówczas ogromną chęć na czekoladę ,której na co dzień nie jadam bo zwyczajnie nie przepadam. Natomiast ruchu ćwiczeń i wszelakich wygibasów mógłby mi nie jeden pozazdrościć który specjalnie po nie chadza na siłownię.
    Najkrócej pisząc lekarze mają problem daleko w tyle!
    W skrócie : jem dużo warzyw , owoców mniej nie jadam słodyczy a jak już to rzadko, pijam wszelakie ziołowe herbatki, wody mniej bo jakoś nie jestem w stanie wlać jej w siebie 1,5 litra dziennie, jestem osobą energiczną nie lubię bezruchu zastoju , nie jadam fast food -ów ,gotuję sama nie używam sztuczności w kuchni....a mimo to z miesiąca na miesiąc jest mnie coraz więcej !!!
    Najlepiej czuję to po ubraniach na wagę nie wchodzę bo pewnie załamało by mnie to co bym ujrzała a jeszcze tego mi brak do tego kompletu !
    Piersi mam już balony i one wciąż rosną !!!!!!
    Co ja mam z tym wszystkim zrobić ? Skoro lekarze mają mój problem gdzieś !
    Nie wytrzymam tak dłużej, jestem tak załamana że jestem w stanie zacząć się leczyć tylko z wiedzy internetowej i doświadczenia innych.
    Będę łykać co się da jeśli to mogłoby mi pomóc w jakikolwiek sposób.
    Serio, mam już tego serdecznie dość !
    Nie wiem co robić gdzie iść do kogo pisać z kim rozmawiać by przyniosło to choć odrobinę pomocy z tym z czym się zmagam.
    Może tutaj znajdę pomoc?

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  57. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  58. Artykuł miło się czyta, przystępny dla laików i tworzy ładną całość jako narzędzie do autodiagnozy, dzięki któremu każdy "znajdzie coś dla siebie". Niestety tekst jest całkowicie niewiarygodny i nie przedstawia praktycznie żadnej poważnej wartości z powodu braku źródeł zawartych w nim informacji. Dotyczy to też pozostałych artykułów na tej stronie. Autorka podkreśla, że "wierzy w naukę, badania i doświadczenia", pisze w oparciu o "badania, fakty, doświadczenie". Analizuje powszechne przekonania dotyczące diety, odchudzania i zdrowia na podstawie konkretnych argumentów. Tylko dlaczego w takim razie przy żadnym tekście nie ma odnośników do wspomnianych badań, wyników doświadczeń, naukowych źródeł? Rozumiem, że wiele osób niezwiązanych ze światem nauki, czytających zamieszczane na tej stronie teksty, może nie zwrócić uwagi na brak źródeł i przyjąć garść ładnie przedstawionych informacji za prawdę absolutną... Dziwi mnie jednak postawa samej autorki, która nie dba o wiarygodność swoich wpisów. Podawanie źródeł nie kosztuje dużo (o ile podawane informacje są prawdziwe), a zapobiega problemowi zaśmiecania Internetu pseudonauką.

    OdpowiedzUsuń
  59. witam,

    od dłuższego czasu czytam tego bloga, ale dopiero teraz, gdy z wyszukiwarki trafiłam na ten właśnie artykuł zdecydowałam się zostawić komentarz z ogromną prośbą o poradę, co robić.

    Mam 26 lat, od lutego jestem na diecie pod opieką dietetyka (w zasadzie jem wszystko oprócz słodyczy, produktów przetworzonych, ok.1500 kcal dziennie, 5 posiłków dziennie), do teraz schudłam 6 kg, włączyłam również intensywny wysiłek fizyczny (5 razy w tyg, po ok. 1-1,5h). Od początku maja zauważyłam zwiększone wypadanie włosów i zbiegło się to w czasie z brakiem miesiączki (powinna być na przełomie kwietnia i maja), miesiączki nie dostałam do teraz (tydzień temu skończyłam brać luteinę 3x dziennie przez tydzień, okresu jeszcze nie dostałam, co też mnie martwi). Od ok. 2 tygodni zmniejszyłam częstość i intensywność ćwiczeń, wykonałam również serię badań (które zapewne i tak nie są wystarczające): TSH: 2,4, ft4: 1,09 ng/dl, FSH: 5,10 mIU/ml, LH: 1,88 mIU/ml, estradiol: 32,78 pg/ml, prolaktyna: 12,53 ng/ml. Dodam też, że od grudnia do lutego przyjmowalam eutyrox 25 1xdziennie w związku z podwyższonym poziomem TSH 4,6 (włosy również zaczęły lecieć na przełomie października/listopada, ale miesiączka była regularnie, może 2-3 dni spóźniona). Bardzo martwią mnie te włosy, bo nie wiem, czy ich wypadanie ma związek z brakiem miesiączki czy z dietą/wysiłkiem czy ze wszystkim na raz. Będę niezmiernie wdzięczna za ewentualne wskazówki, jakie badania jeszcze wykonać, za opinię na temat podanych wyników i za opinię, co mogło tak bardzo pogorszyć stan włosów. Z góry bardzo dziękuję za jakąkolwiek pomoc

    OdpowiedzUsuń
  60. Witam:) Mniej więcej od roku mam problem ze swoim ciałem. Rozpoczęłam nową prace( niestety na 3 zmiany) z czym wiążą się nieregularne posiłki i ogólnie jedzenie mniej. Natomiast nie uważam żeby moja dieta była zła, staram się jest zdrowo, piję dużo wody. Problemy z ciałem i ogólnie ze skóra zaczęły się od spadku wagi, później doszedł trądzik, sucha skóra głównie twarzy. Miesiączka minimalnie się rozregulowała zawsze miałam co do dnia, teraz dostaję 3 dni za późno albo za wcześnie rzadko idealnie. Nie brałam nigdy tabletek antykoncepcyjnych- żadnych hormonów. Jestem osobą która się nadmiernie stresuje często niepotrzebnie, ale nie sądzę żeby to miało jakiś wpływ ponieważ od zawsze taka byłam a moje problemy zaczęły się niespełna rok temu.

    OdpowiedzUsuń
  61. Witam, mam pytanie czy borykając się z hiperprolaktynemią czynnościową wywołaną przez mikrogruczolaka przysadki mózgowej (przyjmuje parlodel), mając podwyższone jedynie ATG (198,5 U/ml)z hormonów tarczycowych i wykryte przeciwciała przeciwjądrowe ANA powinnam zastosować specjalną dietę? Czy powinnam wyeliminować niektóre produkty z diety? Zastanawiam się nad wykluczeniem glutenu, nabiału, warzyw psiankowatych i strączkowych.
    Ciągle borykam się z nadwagą, bardzo trudno zrzucić mi zbędne kg, a jak już się to uda to po kilku miesiącach znowu przybieram na wadze i tak w kółko, do tego problemy ze skórą, trądzik na linii żuchwy i skroniach, wypadające włosy, zmienność nastrojów. Nie wiem co mam robić, proszę o poradę.


    OdpowiedzUsuń
  62. Mam mętlik w głowie. Na dodatek poszłam po pomoc do ginekologa, zapłaciłam 120 zł, a nic mi nie pomógł, tylko zapisał kolejne tabletki antykoncepcyjne. Po 15 latach chciałam odstawić tabletki antykoncepcyjne. Zrobiłam to 1,5 miesiąca temu. Zażywałam yaz i coraz gorzej się czułam, jeśli chodzi o psychikę - depresja, lęki itp. Po odstawieniu yaz niewiele się zmieniło - tzn pierwsze 2 tygodnie cyklu czuję się dobrze, radzę sobie z drobnymi kłopotami. Potem 2 tygodnie koszmaru - boję się chodzić do pracy, każde złe słowo boli ze zdwojoną siłą. Jest mi bardzo ciężko. Myślę poważnie nad pójściem do psychiatry, ale... dlaczego tak źle jest tylko w drugiej połowie cyklu? Lekarz ginekolog mi nie pomógł, to może ktoś tutaj mi pomoże? Nie mam tylu pieniędzy, żeby znowu wydać na nic nie wartą wizytę u kogoś innego. Uwierzycie, że przez 15 lat brałam antykoncepcję, a nigdy nie miałam badań hormonalnych? 4 różnych lekarzy, ok. 10 różnych środków antykoncepcyjnych, a nigdy nie miałam badań. Pomóżcie, napiszcie, czy mogę jakoś z tego wybrnąć, czy jednak się poddać i próbować antydepresantów?

    OdpowiedzUsuń
  63. hej,

    Bardzo często wracam do Twojego artykułu z nadzieją, że znajdę coś co mi pomoże...mój problem polega na tym, że ćwiczyłam bardzo dużo (cardio, zumba, tabata teraz trening obwodowy), jadłam mało..poniżej PPM i niestety waga stała w miejscu i mała nadwaga 1,63 i waga 66 kg....zaczęłam więcej jeść ok 1700 kcal teraz przyjmuje od okolo pol rok uale waga nadal bez zmian..miałam zaburzenia miesiączkowania ale teraz się unormowały jednak cykl wydłuży się czasami i może trwać ok 40 dni, zazwyczaj trwa 34 dni. Po kolejnym przeczytaniu artykułu zamówiłąm omega 3, biorę olimp sport nutrition i zrezygnu,ę z płatków owsianych od ktorych jestem uzalezniona, jem razem z jogurtem i orzechami prawie codziennie,,,,chodze po endoktynologach,,,od kilku lat zmieniam lekarzy z nadzieją, że może któryś w końcu cos wyhwyci i pomzoe ale wyniki w normie..nie wiem o co chodzi może mi coś podowiesz...albo masz jakies pytania.. ehhhh,,,ppozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  64. Świetny wpis! Trzeba używać naturalnych produktów by utrzymać gospodarkę hormonalną na dobrym poziomie. Osobiście używam suplementu http://www.inofem.pl/ który jeszcze bardziej w tym pomaga :)
    O suplementacji nie można zapominać, a dla naszego organizmu robić wszystko to, co najlepsze!

    OdpowiedzUsuń