Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

07.12.2013

Choroby autoimmunologiczne (jak powstrzymać Twój system odpornościowy przed destrukcją)

Choroby autoimmunologiczne w dzisiejszych czasach to istna epidemia. To drugie najczęstsze schorzenia występujące w krajach rozwiniętych. Hashimoto już nikogo nie dziwi, podobnie jak wrzodziejące zapalenie jelita grubego, ale jest ok. 100 różnych chorób zaklasyfikowanych jako autoimmunologiczne. Nie znamy przyczyn chorób autoimmunologicznych, i konwencjonalna medycyna nie potrafi ich skutecznie leczyć. Wiele osób nawet nie jest świadomych, że problem ich dotyczy.






Skąd się biorą choroby autoimmunologiczne?
Nie rozumiemy jeszcze wszelkich czynników wpływających na wystąpienie i rozwój choroby. Z pewnością jest jakiś genetyczny komponent, ale to za mało...jak często mówię: nasze geny ładują broń, ale to dieta i styl życia pociągają za spust.W tym przypadku są to toksyny, wirusy jak EBV, infekcje jak przerost Candidy, nietolerancje pokarmowe czy pośrednio stres i upośledzone mechanizmy detoksu.


Jak poznać, że masz chorobę autoimmunologiczną?
Nie jest to łatwe ponieważ symptomy nie są specyficzne i najczęściej dotyczą całego organizmu. Do najczęstszych należą:
- ogromne zmęczenie, którego nie rozwiązuje nawet odpoczynek, jest typowe i prawie zawsze obecne w chorobach auto
- ból mięśni i stawów, może to być typowy ból lub uczucie pieczenia czy też ból podobny do zakwasów
- niestabilny poziom cukru we krwi, często chronicznie niski
- słabe mięśnie, często pojawiają się wraz z utratą siły
- spuchnięte gruczoły: okolice gardła, pach/ramion czy pachwin
- stan zapalny, jest obecny zawsze i może dotyczyć całego organizmu
- kiepska odporność, zarówno w kwestii gryp, przeziębień, kataru, jak i infekcji ucha, pęcherza, grzybic czy też bardzo wolny proces rekonwalescencji po chorobie
- problemy z zasypaniem lub wybudzanie się w nocy
- zmiany w wadze ciała, zarówno tycie jak i chudnięcie bez wyraźnej przyczyny
- zmiany w ciśnieniu krwi, zazwyczaj niskie ciśnienie, zawroty głowy, omdlenia, palpitacje i zmiany rytmu serca
- przerost Candidy, może objawiać się problemami z trawieniem, wiecznym karterem, grzybicami
- problemy trawienne takie jak bóle brzucha, zaparcie, skurcze, wzdęcia, biegunki czy nadmierne gazy
- alergie na jedzenie czy chemikalia
- depresja i nerwica, również częste zmiany nastroju, ataki paniki, drażliwość
- problemy z pamięcią
- bóle głowy i migreny
- podwyższona temperatura ciała


Diagnoza i leczenie
Oczywiście diagnoza chorób autoimmunologicznych nie jest łatwa. Nie ma w naszej medycynie osoby specjalizującej się w systemie odpornościowym, więc w zależności jaki system jest atakowany, do takiego specjalisty trafimy. Jeśli to jest łuszczyca to czeka nas dermatolog, jak Hashimoto to endokrynolog, jak reumatoidalne zapalenie stawów to reumatolog itd.
Oczywiście konwencjonalna medycyna nie szuka przyczyn naruszonego systemu odpornościowego i zajmuje się gaszenie symptomów poprzez użycie leków przeciwzapalnych, sterydów czy imunosupresantów. Zamiast leczyć przyczynę i zająć się stanem zapalnym, po prostu go blokują. A przyczyna jest i ma się całkiem nieźle.
Niekonwencjonalne leczenie, ale nie stricte neuropatyczne (nie będę dziś o nim pisać, bo wydaje mi się lekko archiwalne) polega na zaadresowaniu czterech głównych filarów biorących udział w przebiegu chorób autoimmunologicznych. Są nimi: dieta, hormony/stres, jelita oraz detoks. 

Nie jest jednak realne aby wyleczyć się z chorób auto, bo gdy raz organizm zacznie się atakować nie sposób go tego oduczyć. Możliwe jest natomiast wyłączenie tej reakcji i remisja choroby, a przy odpowiedniej strategi całkowite odstawienie leków. Jest to oczywiście zależne od stopnia agresywności choroby i tego jakie spustoszenie zdążyła już w organizmie. Często gdy zaatakowany został organ endokrynologiczny jak tarczyca, na skutek fizycznego uszkodzenia należy przyjmować hormony (jakiś czas lub całe życie - osobiście jestem zdania, że w ciągu kilku lat odpowiedniej terapii tarczyca potrafi się zregenerować). Niemniej jednak każdy miesiąc ma znaczenie w przypadku chorób autoimmunologicznych, więc im szybciej osoba zostanie poddana odpowiednie terapii, zamiast usypiania jej symptomów, tym większa szansa na szybszą remisję i mniejsze straty.


Nieszczelne jelita
wspólnym mianownikiem

Mamy już dziś niepodważalne dowody, że nie ma chorób autoimmunologicznych bez jakiejś dozy nieszczelności jelit. Nieszczelna śluzówka ma miejsce gdy w obrębie wyściółki jelita powstają pewne ubytki. W praktyce oznacza to, że pewne niestrawione resztki pokarmowe i toksyny, które powinny znajdować się w jelicie, mogą dostawać się do krwiobiegu i powodować reakcję ze strony układu immunologicznego oraz przedostając się przez barierę krew-mózg dostać się do mózgu. W konsekwencji powstaje ogólnoustrojowa reakcja zapalna.

Nieszczelna śluzówka może powstać na skutek wielu czynników. Praktycznie wszystko co zaburza prawidłową florę bakteryjną przewodu pokarmowego może naruszyć tą cienką wyściółkę. Można tu wymienić dietetyczne wybory takie jak cukier, zboża, przetworzone produkty oraz leki (antybiotyki, tabletki antykoncepcyjne), chlor i flor, alkohol, pestycydy czy nawet zanieczyszczenia środowiskowe. Winowajcami są także tabletki antykoncepcyjne, stres i nadmierny wysiłek fizyczny.

Objawy nieszczelnej śluzówki

Przyczyny nieszczelnej śluzówki
Wierzy się, że system odpornościowy traci umiejętność rozpoznawania własnego i obcego gdy antygen lub proteina wejdzie z nim w interakcje. Taką bramką do systemu odpornościowego są jelita. W normalnych warunkach są one niewrażliwe na obecność protein. Białko jest rozkładane do postaci łańcuchów peptydowych, a te do aminokwasów, które są absorbowane. W przypadło gdy jelito nie jest szczelne, niestrawione białka mogą dostać się do krwiobiegu i wywoływać reakcje autoimmunologiczne.

Połączenia między komórkami w jelitach są zamykające czyli działają podobnie jak uszczelka. Problem pojawia się gdy na skutek chronicznego stanu zapalnego te połączenia rozluźniają się. Notabene gdy mamy stan zapalny jelit mamy też pewność, że coś innego w naszym organizmie również jest objęte zapaleniem.

Innym możliwym mechanizmem niepożądanych substancji do krwiobiegu jest transport przez komórkę do komórki przy pomocy receptorów (epidermal growth factor receptor) znajdujących się w jelitach, które zachowują się jak koń trojański.

Niezależnie jednak od mechanizmu w jaki problematyczne substancje dostają się do krwiobiegu, problem pojawia się gdy jelita zostaną uszkodzone. A jest to możliwe dzięki nieodpowiedniej diecie bogatej w lektyny i gluten. WGA - jedna z lektyn ma właściwości niszcząca śluzówkę, odkrywa receptory i daje możliwość przyłączenia się się do nich. WGA może łączyć się z polisacharydami tworzącymi ścianę komórkową bakterii i wieloma innymi proteinami. Zachowuje się jak klej. W normalnym scenariuszu bakterie są wybijane przez enzym lizozym, jednak gdy WGA jest do nich przyłączona nic ich nie ruszy, bo WGA jest odporna na enzymy i chroni jak pancerz to co z sobą niesie. Nie działa też na nią kwas solny ani fermentacja. Może pomóc gotowanie w szybkowarze (przez min. godzinę).

Lektyny generalnie podrażniają jelita i powodują stan zapalny, ale to ich pomocniczy charakter w transporcie substancji do krwiobiegu doprowadza do wywołania reakcji systemu odpornościowego. I jest to prawidłowa reakcja - gdy coś dostanie się do krwiobiegu, co nie powinno tam się znaleźć chcemy odpowiedzi zapalnej. Problem jest gdy ta reakcja jest dzień w dzień, godzina w godzinie przez lata. A tak właśnie to wygląda gdy nastawiamy nasze organizmy na czynniki niszczące integralność jelit. Badania in vitro wskazują, że 100g chleba jest wystarczającą dawka lektyn do wywołania reakcji zapalnej. Inne problematyczne lektyny poza WGA to: PHA (fasole) i SBA (soja) czy lektyny w pomidorze.

Mleko oprócz szeregu problematyczny aspektów, o których była już mowa, posiada hormon betacelluinę, liganda dla receptora EGF oraz dla kazeiny. Czyli do systemu może wejść zarówno betacelluina, kazeina jak i większe peptydy, których częścią jest kazeina. Notabene nie bez powodu kazeina jest uważana za jednego z większych alergenów.

Lizozym, o którym wspomniałam wcześniej jest silnym enzymem niszczącym ściany komórkowe bakterii. Niszczy gram pozytyne i gram ujemne bakterie i tak naprawdę znajduje się we wszystkich komórkach ciała.  W jajku, a dokładniej w jego białku, znajduje się duża ilość tego enzymu. I on niestety też trafiając do naszych jelit lubi się przyczepiać do receptora EGF. Duża koncentracja lizizymu spowoduje rozkład bakterii i utworzenie bloków - liozym plus bakteria. Lizozym jest oporny na enzymy trzustkowe, więc tworzy takie konstrukcje, które poprzez przyłączenie się do EFG przedostają się do krwiobiegu. In vivo lizozym jest niegrożny, ale w jelitach może spowodować reakcję autoimmunologiczną.

Niebezpieczne dla schorzeń autoimmunologicznych sa również warzywa psiankowate, które mocno ingerują w działanie naszego mózgu oraz wpływają na układ odpornościowy. Jest to związane z substancjami chemicznymi nazywanymi glikoalkaloidy, które np. rośliny używają aby odstraszyć zwierzęta chcące je zjeść. To takie naturalne pestycydy, np. solanina czy tomatyna. Spożycie ich powoduje podrażnienie przewodu pokarmowego oraz wpływa na acetylocholinę znajdującą się w mózgu. Może to prowadzić do cieknącego jelita oraz nadmiernej stymulacji układu odpornościowego. Np. we wspomnianym pomidorze znajduje się taki typ glikoalkaloidu, który używany jest w produkcji szczepionek aby mieć pewność, że pacjent uzyska odporność przeciw wirusowi, na który jest szczepiony.

Ponadto warzywa psiankowate zawierają groźne i wspomniane już lektyny oraz saponiny, podobnie jak zboża czy strączki.  I niestety np. pomidor zawiera taki typ lektyn, który szybko dostaje się do krwiobiegu i przyczynia się do rozwoju cieknącego jelita.


Toksyny, leki i inne
Oczywiście gluten jest najczęstszym powodem problemów z nieszczelnym jelitem, ale o tym wszyscy czytelnicy Tłustego już od dawna wiedzą. Oprócz diety problematyczne dla jelit są toksyny środowiskowe, leki (przeciwbólowe, hormonalne, sterydy, antybiotyki, IPP) oraz stres i nadmierny wysiłek fizyczny. Mało osób, zdaje sobie sprawę, że ciężkie treningi mogą doprowadzić do nieszczelnego jelita, podobnie jak alkohol i ostre jedzenie.
Istnieje wiele różnych źródeł toksyn:
  • syntetyczne dodatki do jedzenia
  • amalgamowe plomby
  • leki i suplementy o kiepskim składzie
  • dym nikotynowy
  • alkohol
  • kawa (większość jest zanieczyszczana)
  • pestycydy i środki owadobójcze
  • sztuczne słodziki
  • perfumy
  • parabeny w kosmetykach
  • środki czyszczące
  • proszki i płyny do prania
  • odświeżacze powietrza

Nie wszystkie te produkty są toksyczne, dlatego trzeba sprawdzać skład, ale zdecydowana większość jest. Zwłaszcza sporo ich w środkach codziennego użycia, przeciętna kobieta w roku nakłada na siebie niezliczoną liczbę szkodliwych substancji. Kremy, toniki, żele, balsamy i produktu do makijażu to produkty warte rewizji. Bez problemu można znaleźć mniej chemiczne substytuty. I przy chorobach autoimmunologicznych ma to znaczenie ogromne, ale przeciętny zdrowy człowiek nie musi być aż tak neurotyczny.
Toksyny są oczywiście nie do uniknięcia w dzisiejszym świecie, ale problem pojawia się wtedy gdy mamy za duże obciążenie toksynami i/lub gdy jesteśmy predysponowani do problemów z detoksem. Sporo osób ma problemy z metylacją na skutek zaburzenia genetycznego. System odpornościowy jest bardzo wrażliwy na toksyny. Toksyny mogą powodować stres na systemie odpornościowym i uszkadzać jego komórki na skutek interakcji, lub mogą bezpośrednio powodować szkodę na danym organie (np. rtęć i pestycydy w tarczycy), co w konsekwencji sprawia, że organ przestaje być rozpoznawany przez układ odpornościowy jak własny, i zostaje atakowany. Hashimito, stwardnienie rozsiane, reumatologiczne zapalnie stawów czy toczeń to najczęstsze choroby powiązane z destrukcyjnym wpływem toksyn.

Na szczególną uwagę zasługuje rtęć w rybach i inne potencjalne bioaktywne składniki. Nie polecam z tego powodu kupowania tuńczyka, zwłaszcza w puszcze i ryb hodowlanych. Najlepsze będą małe rybki jak sardynki, szprotki czy też ryby morskie głębokowodne. Teoretycznie część aktywności rtęci  równoważy obecność witaminy E w diecie, jednak nie tylko rtęć jest potencjalnie groźna.


Stan zapalny
jelit  
Niezależnie czy jest to SIBO czy przerost Candidy lub stan zapalny na skutek nieprawidłowych procesów trawienia istnieje ogromna szansa, że uszkodzi śluzówkę jelita i doprowadzi do przerwania jej integralności. Trawienie jest procesem od góry do dołu, więc wszelkie zaburzenie na dowolnym odcinku upośledza kolejne etapy. Gdy np. masz zbyt mało kwasu solnego, białko nie zostanie odpowiednio strawione, a odpowiedź ze strony enzymów trzustki będzie mniejsza, co z kolei i spowoduje, że jedzenie nie będzie rozłożone prawidłowo, a wysokie PH daje szansę rozwoju patogenicznych bakterii. Dlatego nie tyko troska o bezpośrednio to się dzieje w jelitach jest ważna, ale również kluczowe jest zaadresowanie procesu trawienia w kompleksowy sposób.


Kto powinien stosować protokół autoimmunologiczny?

Z pewnością każdy kto cierpi na choroby takie jak (z Wikipedii):
  • choroby układowe tkanki łącznej: toczeń rumieniowaty układowy, twardzina, układowe zapalenia naczyń, 
  • reumatoidalne zapalenie stawów, reaktywne zapalenie stawów, zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa,łuszczycowe zapalenie stawów 
  • nieswoiste zapalenia jelit: wrzodziejące zapalenie jelita grubego, choroba Leśniowskiego-Crohna;
  • choroby tarczycy: zapalenie tarczycy Hashimoto, choroba Gravesa-Basedowa;
  • choroby neurologiczne: miastenia, stwardnienie rozsiane, ostre rozsiane zapalenie mózgu i rdzenia;
  • choroby skóry: bielactwo nabyte (podejrzewane)[1], łuszczyca, łysienie plackowate;
  • niedokrwistość Addisona-Biermera;łuszczycowe zapalenie stawów;
  • sarkoidoza.
Ponieważ choroby autoimmunologiczne są predysponowane genetycznie, osoby u których w rodzinie występują tego typu schorzenia muszą zachować szczególną ostrożność. Nie polecałabym jednak przejścia na dość restrykcyjny protokół autoimmunologiczny, tylko zastosowanie klasycznego paleo z ręką na pulsie i obserwacją symptomów. W momencie gdyby jakieś sygnały dawały przypuszczenie o możliwości wystąpienia choroby można wprowadzić zmiany. Do tego momentu skupiłabym się na kategorycznym unikaniu zbóż, roślin strączkowych, nabiału oraz dbaniu o jelita i minimalizowaniu źródeł i skutków stresu. Czynnik genetyczny nie oznacza, że osoba jest skazana na wystąpienie choroby ale zdecydowanie zwiększa jej szanse. Szacuje się, że w przypadkach chorób autoimmunologicznych aż o 1/3, z tego powodu warto zadbać o pozostałe 2/3.


Jak długo stosować protokół autoimmunologiczny?
Wszystko zależy od stanu zdrowia chorego. Im objawy są bardziej natężone, a przebieg ciężki tym dłużej warto unikać problematycznych produktów. Niektóre osoby stosują taką dietę całe życie. Miesiąc jest okresem minimalnym, po którym można wprowadzić pojedynczo produkty takie jak jajka czy warzywa psiankowate. I w zależności od reakcji organizmu podjąć decyzję co dalej. Optymalnie jest pozbyć się większości symptomów przed introdukcja nowych produktów i uważne obserwowane reakcje ciała. W większości przypadków nietolerowane jedzenie po pewnym czasie bycia na protokole autoimmunologicznym da silniejszą reakcję niż wcześniej. Celem jest dojście do klasycznej diety paleo, co przeważnie zajmuje około pół roku.


Dieta
Cała idea diety polega na jak największej gęstości odżywczej dostarczanego jedzenia, przy jednoczesnym minimalizowaniu stanu zapalnego i wyeliminowaniu produktów, które mogą podrażniać jelita, przerywać ich szczelność, doprowadzić do nierównowagi flory bakteryjnej jelit czy też aktywować system odpornościowy.

Wielu chorych ma problemy z poziomem glukozy we krwi i jest bardzo wrażliwych na zmiany jego wartości. Dlatego odradzam na samym początku jedzenia dużej ilości owoców. I warto zacząć od tych mających mniejszy wpływ na skoki cukru jak truskawki, porzeczki, cytryny, borówki, jagody, maliny itd. Jedna - dwie porcje będą wystarczające.

W przypadku stabilnego poziomu glukozy we krwi nie widzę sensu stosowania takich ograniczeń, zwłaszcza że owoce to bogate źródło węglowodanów, które pozwalają na stabilny poziom leptyny. Jeśli leptyna się zwiększy, jak ma to miejsce na diecie niskowęglowodanowej, pociągnie za tym wzrost stanu zapalnego. Istnieją dowody, że fruktoza ma większy udział w stanie zapalnym niż glukoza dlatego banany, melony, winogrona, ananas czy śliwki mogą być bezpieczniejszą opcją. Te owoce mają więcej glukozy niż inne.


Co można jeść?
  • Mięso - im lepszej jakości tym bezpieczniejsze, wolne od hormonów i antybiotyków jest oczywiście nadrzędną opcją: wołowina, wieprzowina, cielęcina, jagnięcina, dziczyzna, kurczak, indyk, gęś, królik, kaczka plus wszelkie podorby
  • Owoce morza i ryby - preferowane z głębokiego ocenu lub mniejsze rybki: łosoś, pstrąg, dorsz, sardynki, szprotki,
  • Owoce - jabłka, banany, awokado, mango, ananas, borówki, jagody, porzeczki, wiśnie, pomarańcze, cytryny, winogrona, kiwi, arbuz, morele, gruszki, śliwki, truskawki
  • Warzywa - dynia, sałaty, szpinak, szparagi, buraki, marchew, pietruszka, brokuł, koper włoski, szczypiorek, czosnek, cebula, seler, seler naciowy, ogórek, grzyby, rabarbar, rzodkiewka, oliwki, kapusta, słodki ziemniak, por, botwinka, kalafior, brukselka, cukinia*
    *w przypadku Hashimoto warzywa krzyżowe muszą być dobrze ugotowane
  • Tłuszcz - smalec, masło, olej kokosowy, olej z awokado, oliwa z oliwek
  • Przyprawy - rozmaryn, tymianek, melisa, lawenda, bazylia, oregano, kozieradka, kminek, majeranek, cynamon, kardamon, wanilia, goździki, kurkuma, sól, chrzan itd.
  • Napoje - woda, herbata ziołowa, zielona, czerwona, czarna, kwas buraczany, woda kokosowa, mleko kokosowe, wodny kefir
Co w umiarkowanej ilości?
- mąki: tapioca, maranta trzcinowa
- słodziki: miód, suszone owoce, syrop klonowy


Co jest zakazane?
  • zboża wszelkiego rodzaju łącznie z pseudo-zbożami
  • warzywa psiankowate: ziemniaki, pomidory, papryka i papryczki ostre, bakłażan,
  • rośliny strączkowe: fasole, soczewica, bób, orzeszki ziemne, soja
  • przetworzone: oleje roślinne (słonecznikowy, rzepakowy, sojowy, kukurydziany, roślinny itd.)
  • przetworzone mięsa, wędliny, parówki czy kiełbasy o skomplikowanym składzie
  • przyprawy: pieprz, chilli, curry, papryka, kolendra, musztarda/gorczyca, gałka muszkatołowa, anyż, kumin
  • orzechy i pestki (za wyjątkiem kokosa)
  • alkohol
  • słodziki
  • czekolada
  • kawa
  • zagęszczacze (np. guma guar)
  • dodatki: lecytyna sojowa
UWAGA: zboża, rośliny strączkowe, nabiał, rafinowany cukier, oleje roślinne (za wyjątkiem oliwy) są permanentnie zakazane i nie można ich wprowadzić do diety po okresie przejściowym


Co jest ważne?
- zbyt mała ilość węglowodanów w diecie może być zbyt stresująca dla organizmu (nadnercza/wątroba)
- zbyt duża ilość białka może spowolnić proces leczniczy
- minimalizacja spożycia Omega6 / zwiększenie spożycia Omega3
- warto dobrze gotować jedzenie aby było łatwiej trawione i skupić się na dokładnym przeżuwaniu
- domowy rosół: leczniczy we wszelkich aspektach, przeciwzapalny
- olej kokosowy: działa antyzapalnie, antybakteryjnie i antygrzybicznie, wybieraj Extra Virgin
- podroby: są niezwykle gęste odżywczo, zawierają szereg składników optymalizujących reakcje układu odpornościowego jak witaminy A i D
- fermentowane produkty: kapusta, ogórki, kwas buraczany, kombucha czy wodny kefir są naturalnymi probiotykami
- tłuste ryby: bogate w Omega3, zmniejszają stan zapalny
- niepasteryzowany i niefiltrowany ocet jabłkowy - poprawi trawienie
- wołowina z krów karmionych tylko trawą ma większą ilość Omega3 i mniejszą Omega6


Leczenie alternatywne vs konwencjonalne
Ciężko powiedzieć, że klasyczna medycyna leczy choroby autoimmunologiczne. Najczęściej po prostu blokuje się system odpornościowy lekami, a nie zwraca uwagi na przyczynę, która wywołała stan zapalny i reakcję autoimmunologiczną. Organizm walcząc z czymś, a może to być infekcja, toksyny, nietolerowane jedzenie czy stres, nagle gubi się i zaczyna atakować własne tkanki. Stłumienie tej reakcji nie jest żadnym rozwiązaniem. Wiele osób z chorobami autoimmunologicznym mam za sobą również historię przyjmowania leków lub częstych infekcji, i prawdopodobnie tkwiło w takim niskpoziomowym stanie zapalnym latami nim wystąpiła choroba.

Czasem wszystko zaczyna się od niewinnej nierównowagi hormonów np. tarczycy, estrogenu, progesteronu czy testosteronu, w wyniku której rozwija się nieszczelne jelito. Czasem problemy z detoksem na skutek niedoboru składników odżywczych czy też genetycznych predyspozycji (upośledzona metylacja) lub zbyt mało witaminy D są winowajcami. Nie zawsze to musi być poważna infekcja czy inna poważna choroba.


Jelita
Pierwszym krokiem jest usunięcie problematycznych czynników wpływających na zdrowie jelit. Są to zarówno pro zapalne produkty w diecie jak i potencjalne infekcje, zakażenia grzybiczne, SIBO, przerost Candidy czy pasożyty. U większości osób zastosowanie odpowiedniej diety jest wystarczające, u innych istnieje konieczność przeprowadzenia złożonej kuracji leczniczej.

Drugim krokiem jest uzupełnienie brakujących komponentów, które poprawią funkcje przewodu pokarmowego. To mogą być zioła wspomagające trawienie, żółć, kwas solny czy enzymy trawienne. To bardzo ważny krok w przypadku gdy trawienie od dawna było problematyczne.

Trzecim krokiem jest włączenie dobrego probiotyku do diety. Mogą to być również naturalne probiotyki, ale zdecydowanie w pierwszej fazie leczenia probiotyk o dużej różnorodności szczepów bakterii oraz wysokiej ich ilości (ok. 15-30 mln) będzie zbawienny. 

Po jakimś czasie należy dołączyć prebiotyki, bo tak naprawdę probiotyki wzmacniają działanie prebiotyków, nie na odwrót jak się powszechnie uważa. Prebiotyki są jedzeniem dla naszej dobrej flory bakteryjnej, dlatego inulina czy trochę opornej skrobi zawsze powinny być uwzględnione w diecie (jeśli pkt. 1 i 2 są zaadresowane).

I oczywiście nie można zapomnieć o regeneracji nieszczelnej śluzówki. Suplementacyjnie stosuje się glutaminę w wysokich dawkach, kwas solny oraz enzymy, slippery elm, marschmallow root oraz lukrecję DGL. Do diety należy włączyć domowy rosół, Omega3 oraz olej kokosowy. Nieszczelne jelita zazwyczaj regenerują się dość szybko, ale gdy obecny jest również inny problem jak np. SIBO, czas leczenia może się wydłużyć.


Detoks/wątroba
Bez odpowiedniego zaadresowania kwestii detoksu nie będziemy w stanie ani pozbyć się toksyn jakie znajdują się w naszym ciele, ani neutralizować tych, które dostają się do organizmu każdego dnia. O detoksie było ostatnio sporo i warto pamiętać, że nie tylko trzeba się pozbyć toksyn i wzmocnić procesy ich oczyszczania i eliminacji, ale również zmniejszyć ilość substancji dostających się bezpośredniodo ciała. Lista jest długa: od metali ciężkich, chemii w jedzeniu, kosmetykach czy środkach czystości aż po BPA w plastyku czy nadużywanie leków itd. To jest krytyczne dla osób z chorobami autoimmunologicznymi i powiedziałabym, że w tych przypadkach przesada jest wskazana.


Stres
Komponent nasilający wszelkie reakcje systemu odpornościowego. Może to być stres zarówno psychiczny jak i fizyczny. Kortyzol, adrenalina i noradrenalina są silnie powiązane z reakcjami układu odpornościowego. Ponadto stres zużywa składniki odżywcze pomocne w trawieniu, detoksie czy zwalczaniu stanu zapalnego. Tak naprawdę stres nie tylko hamuje funkcje obronne systemu odpornościowego, ale powoduję generalną nierównowagę pomiędzy ramionami systemu odpornościowego (Th1,Th2). I oczywiście stres powoduje przerwanie integralności śluzówki jelit. Dużą rolę w radzeniu sobie ze stresem i wzmacnianiu odporności organizmu na stres, oprócz diety, odgrywa sen. Minimum 7 godzin dziennie i położenie się do łóżka przed 22 są niezwykle istotne. I mówiąc o stresie warto pamiętać, że nie tylko kortyzol ma znaczenie, zaadresowanie autonomicznego systemu nerwowego jest również bardzo ważne.


Ruch
Wskazany jest spokojny i umiarkowany wysiłek jak spacery, joga, podnoszenie ciężarów (umiarkowane), jazda na rowerze, pływanie itd. Intensywne ćwiczenia, HIITy, tabaty, chroniczne cardio będą prowokować reakcję stresową. Wypadku chorób dotykających bezpośrednio mięśnie czy stawy (jak np. stwardnienie rozsiane) przywrócenie ich funkcji poprzez ruch jest niezbędne.

Jak zmniejszyć reakcje systemu odpornościowego?
Nasz system odpornościowy ma dwa główne ramiona: Th1 oraz Th2. Th1 jest odpowiedzialne za produkcję komórek komórek NK (natural killer) i limfocytów Tc (cytoksycznych), które są odpowiedzialne za 'zabijanie intruzów', natomiast Th2 odpowiada za produkcję limfocytów B, które oznaczają jakie komórki należy zniszczyć. Przeważnie jedno z ramion jest bardziej aktywne niż drugie. W zależności od tego, która strona jest bardziej dominująca podejmowane jest odpowiednie leczenie. W tym celu sprawdza się poziom cytokin, za pomocą których limfocyty Th (pomocnicze) komunikują się z systemem odpornościowym. Można powiedzieć, że cytokiny są jak hormony, co więcej w przypadku tarczycy odgrywają dużo większą rolę niż tylko i wyłącznie wpływ na przebieg Hashimoto. Podwyższony poziom cytokin Th1 lub Th2 blokuje receptory tarczycy, co nie pozwala hormonom na przedostanie się do komórki i prowadzi do niedoczynności.
Jak sprawdzić czy dominuje Th1 czy Th2?
Cytokiny mierzone dla Th1 to:
  • IL-2
  • IL-12
  • TNF alpha (czynnik martwicy nowotworu alfa)
  • Interferony
Cytokiny mierzone dla Th2 to:
  • IL-4
  • IL-10
  • IL-13
Większość pacjentów z Hashimoto będzie miała dominujący Th1, ale są wyjątki do tej reguły. Dominacja Th1 jest charakterystyczna również dla cukrzycy typu I, stwardnienia rozsianego, a Th2 dla toczenia, dermatozy czy astmy. Nie wszystkie choroby autoimmunologiczne jesteśmy w stanie zidentyfikować w ten sposób i czasem nie sposób jest określić jednoznacznej dominacji przy pierwszym teście.

Jak balansować Th1 i Th2?
Równowaga pomiędzy tymi dwoma ramionami systemu odpornościowego to klucz do sukcesu w walce z z chorobami autoimmunologicznymi. W celu uspokojenia systemu odpornościowego stosowane są naturalne substancje, których zadaniem jest balansowanie obu ramion. Pierwszym krokiem jest wsparcie limfocytów T regulacyjnych, gdyż jakiekolwiek zaburzenie w tej kwestii (za dużo ataku, za mało powstrzymania ataku) spowoduje zwolnienie, zatrzymanie lub zwiększenie reakcji odpornościowej. W chorobie autoimmunologicznej brak równowagi zawsze będzie skutkował nieprawidłową akcją, dlatego dążymy do 'wyrównania' systemu.

Co może pomóc?
(krok1)
  • witamina D (celem jest górna granica normy)
  • EPA/DHA (Omega3)
  • podniesienie statusu glutationu
Kolejnym krokiem jest zaadresowanie dominującego ramienia systemu odpornościowego, poprzez stymulację ramienia które jest osłabione.
Co może pomóc? (krok2)
Stymulacja Th1 (dla dominacji Th2)
  • Astragalus
  • Echinacea
  • Grzyb Beta-glucan
  • Grzyby Maitake
  • Lukrecja
  • Melisa
Stymulacja Th2 (dla dominacji Th1)
  1. Kofeina
  2. Zielona herbata
  3. Ekstrakt nasion winogron
  4. Ekstrat kory sosny
  5. Ekstrakt kory wierzby
  6. Likopen
  7. Resveratrol
  8. Pycnogenol
Modulacja Th1 i Th2
  • Probiotyki
  • Witamina A
  • Witamina E
  • Colostrum
Zmniejszenie IL-1, aktywacja Th1 i Th2
  • Boswellia
  • Enzymy trzustkowe
  • Kurkuma
Czasami nie sposób jednoznacznie określić dominacji jednego ramienia systemu odpornościowego, i w takich przypadkach trzeba zwrócić  uwagę na stymulanty charakterystyczne dla obu ramion. Np. jak dana osoba czuje się po spożyciu kawy czy zielonej herbaty. Takich kombinacji sprawdzających aktywność Th1 lub Th2 jest wiele, jednak nigdy nie należy podejmować się samodzielnej weryfikacji.
W innych przypadkach Th1 i Th2 będą tak samo dominujące, limfocyty T supresorowe niskie, co oznacza że jakiś antygen stymuluje system odpornościowy. Wykonywany jest wtedy test (limfocyty T supresorowe niskie/limfocyty T pomocnicze (wynik powyżej 2 wskazuje na aktywny antygen). Antygenem może być grzyb, wirus, metale ciężkie, pestycydy czy gluten. Np. gdy jest obecna aktywna infekcja wirusowa, i to ona napędza chorobę autoimmunologiczną, a dana osoba ma dominację Th1 (w przewadze, po prawdopodobnie cytokiny Th1 i Th2 będą równie wysokie), to zamiast stymulować Th2 jak ma to miejsce w klasycznym protokole, priorytet jest postawiony na dalsze stymulowanie Th1, tak aby organizm mógł zwalczyć wirusy. W innym przypadku antygenem może okazać się np. metal ciężki, który na skutek nieszczelnego jelita zdołał przedostać się do krwiobiegu. W takiej sytuacji osoba będzie źle reagować zarówno na stymulację Th1 jak i Th2. Podstawowym krokiem będzie natomiast przywrócenie integralności barier wewnętrznych. Powszechnie stosowana chelatyzacja w takim przypadku może doprowadzić do uszkodzenia tkanki mózgu.


Suplementy
Jakie suplementy będą odpowiednie jest zależne od tego jaka jest pierwotna przyczyna reakcji autoimmunologicznej i ogólnego stanu zdrowia. Inne zalecenia będą dla osoby chorej na Hashimoto, a inne dla osoby z łuszczycą. Najczęściej stosowane to:
  • witamina A (retinol) - niezbędna w trosce o odporność oraz w leczeniu śluzówki jelit
  • witamina D - wiele osób cierpiących na choroby autoimmunologiczne cierpi na niedobory tego hormonu, i wiele badań wskazuje na regulacyjny wpływ witamin D na system odpornościowy
  • koenzym Q10 - poprawia produkcję energii w mitochondrium i zwalcza zmęczenie
  • enzymy trawienne/hcl - pomocniczy w dobrym trawieniu
  • l-glutanmina - działa leczniczo na śluzówkę jelit
  • lukrecja DGL - pomocna w regeneracji żołądka, jelit
  • aloes - regeneruje i działa silnie przeciwzapalnie
  • magnez - niezbędny dla setek reakcji enzymatycznych, którego brak u osób zestresowanych i jedzących niewłaściwą dietę
  • probiotyk - uzupełnia florę bakteryjną jelit
  • ostropest - dla regeneracji wątroby
  • B-complex - niezbędne dla prawidłowego detoksu, B są zużywane w reakcji stresowej
  • NAC - prekursor glutationu, najpotężniejszego antyoksydantu
  • selen i cynk - antyoksydanty pomocne w redukcji stanu zapalnego
  • glicyna - pomocna w trawieniu, detoksie a dodatkowo regeneruje śluzówkę żołądka i jelit
  • kurkuma - silnie przeciwzapalna
  • kwas kaprylowy - pomocny w przeroście Candidy i zakażeniach E.coli

Podsumowanie
Walka z chorobami autoimmunologicznymi nie jest łatwa i nie ma jednego gotowego protokołu dla wszystkich chorych. Często obserwuje się fenomenalne remisje choroby już po miesiącu zastosowania terapii odżywczej i suplementów. Jednak nie zawsze jest realne w tak krótkim czasie znalezienie przyczyny, z powodu której system odpornościowy nie jest w równowadze i zaadresowanie jej. Niemniej jednak ta przyczyna zawsze jest i nie ma opcji aby istniała tylko choroba autoimmunologiczna bez innych symptomów ze strony innych systemów. Oczywiście zakładamy zawsze, że te 4 aspekty muszą być zaadresowane: dieta, jelita, detoks i stres. I często nawet po kilku miesiącach terapii nie ma rewolucyjnych zmian, ale z czasem krok po kroku dochodzi do remisji choroby. Przeszkodą jest też fakt, że każde zmiany muszą być wprowadzane pojedynczo przy dokładnej obserwacji organizmu chorego. Średnio trzeba się nastawić na kilkanaście miesięcy terapii.

Najlepszym, moim zdaniem, rozwiązaniem jest udanie się do lekarza funkcjonalnej medycyny. Oczywiście w Polsce jest to nierealne, ale cała idea polega na tym aby połączyć alternatywne/holistyczne podejście z naukowym, czyli dużo testów i leczenie dietą plus suplementami. Naturopata jest kolejną dobrą, niemniej jednak gorszą opcją. Ja sama po zaadresowaniu tych 4 filarów i braku poprawy, miałabym problem co dalej robić, ponieważ nie jestem w stanie przeprowadzić specjalistycznych testów, które mogą być pomocne. Co prawda wykonuje się już je w Polsce, ale cena nie będzie dla wielu osób realna (ok. 3-5 tys zł minimum).

Niemniej jednak moim zdaniem trzeba zrobić wszystko co można, a na pewno zaadresowanie wspomnianych kwestii jest realne. Dlaczego jest to tak ważne? Wiele osób z chorobami autoimmunologicznymi nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji jakie mogą wynikać z postępu choroby. Oczywiście stwardnienie rozsiane nas przeraża, ale już Hashimoto stało się bardzo powszechne i mniej straszne, że nie zastanawiamy się co będzie dalej. Tymczasem często jedna choroba autoimmunologiczna pociąga za sobą kolejną na przestrzeni lat. I szkody jakie powstają są permanentne, czyli tkanki są nieodwracalnie uszkodzone co oznacza stałą dysfunkcję, dlatego przeraża mnie jak czytam na forach wypowiedzi dotyczące odchudzania, różnych diet czy ćwiczeń np. kobiet chorych na Hashimoto, które w ogóle nie są świadome, że to co robią wpływa destrukcyjnie na ich zdrowie. Niestety w chorobach autoimmunologicznych trzeba być bardzo ostrożnym z wszelkimi manipulacjami i zmianami.

Dla otuchy dodam Wam historię konwencjonalnej lekarki, która dzięki diecie i suplementom pokonała stwardnienie rozsiane:













114 komentarzy:

  1. Ciekawy artykul, jednak mam pewne pytanie. A co jesli ktos jest na diecie weganskiej i ma alergie pokarmowe? Zakaz jedzenia ryb, jaj, mlecznych rzeczy, glutenu (to najciezsze) + bardzo malo owocow. Co jesc zatem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Caro, ja mam dokładnie ten sam problem. Chetnie dowiem się co w takiej sytuacji robić...

      Usuń
    2. Zmienić dietę na 'tłustą' zwierzęcą...
      opiotr

      Usuń
    3. Nie bardzo rozumiem czemu weganie mieliby nie mieć nieszczlenej sluzoówki :) Zwlaszcza, że ta dieta obfituje w psiankowate i ma jeden z gorszych profili odżywczych.

      Usuń
    4. Ale to było chyba pytanie, co robić, jeśli mają. Czyli jak połączyć dietę wegańską z tym, co piszesz.

      Usuń
    5. dokladnie o to mi chodzilo... dziekuje Anonimowy

      Usuń
    6. Masz alergie na mięso, ryby i jaja?

      Usuń
    7. Nie ma możliwości połączenia tych dwóch diet. Albo rybki albo akwarium.

      Usuń
    8. Najciezsza na ryby jaja i wszystko mleczne oraz kapary.. potem gluten i "kilka" innych .. co do miesa, to poprostu go nie jem od kilku lat i nie dam rady sie przelamac chyba :( ...

      Usuń
    9. Bez suplementacji nie umiem tego połączyć. A suplementy będą pochodzenia zwierzęcego np. kwasy tłuszczowe....no może na siłę można coś wykombinować przy użyciu wolnych aminokwasów. Generalnie wykluczenia są takie same. Ja bym się może nawet pokusiła o zastosowanie protein z groszku, konopii, quinoa, ryzu i takich tam. Nie ma tych szkodliwych aspektow co cała roślinna. Plus trochę inna suplementacja i myślę, że potem gdy alergie miną i wprowadzisz chociazby ryby i zoltka bedzie lepiej.

      Usuń
    10. Mam podobny problem jesli chodzi o dietę, jem tylko ryby jeśli chodzi o mięso. Podejrzewam u siebie alergie na zboża i jaja - zboza wyeliminowałam. Szykuję się na testy alergologiczne. Towarzyszy mi nieustanna wysypka w roznych miejscach i wieloletnie zapalenie stawów, podejrzewałam u siebie już od jakiegoś czasu chorobę autoimmunologiczną spowodowaną przez alergie/nietolerancję. Z tego powodu że wyrzuciłam z jadłospisu zboza i jaja, czyli to co uwazam, ze najbardziej mi szkodzi, w jaki sposób mam uzupełnić kaloryczność posiłków? Tak jak wspomniałam jem tylko ryby, chciałabym wyrzucić także z menu te rzeczy o których piszesz w tym poście, że szkodą przy chorobach autoimmunologicznych. Widzę że polecą także ziemniaki. Boje się jeszcze większego spadku wagi i małej kaloryczności moich codziennych posiłków. Możesz mi dać jakieś wskazówki co do uzupełnienia kaloryczności posiłków w takiej sytuacji? 3 razy dziennie ryby? Czuje się bezsilna wobec swojej choroby ;/

      Usuń
    11. Zapalnie stawów zawsze kojarzy się z glutenem i/lub chorobą auto...co do kaloryczności postaw na tłuszcz i owoce glukozowe jesli nie masz problemów z poziomem cukru we krwi. Szklanka melka kokosowego to kilkaset kalorii :) Poza tym tłuste ryby, masło, tłuste mięsa, awokado, apo 30 dniach możesz spróbować włączyć orzechy czy jajka. Byłam na protokole auto poł roku i nie miałam problemów z kalorycznościa :)

      Usuń
    12. Co do owoców, czy mogą to być banany? Kiedyś czytałam że one zawierają skrobię, więc nie wiem czy w tej sytuacji będą dobre? Tak samo mówiono mi, by przy zapaleniu stawów nie jeść cytrusów, ale widzę że przy zaleceniach żywioniowych w twoim poście można sobie na nie pozwolić :) I jeszcze jedno pytanie: co z soczewicą, cieciorką? Czy je mogę pozostawić w diecie? Czy raczej je wyrzucić na jakiś czas?

      Usuń
    13. Chorobę stawów często wywołuje nadmierne spożycie nabiału. Co do tej paniki niedożywienia wegan, to są to jakies totalne bajki. Weganie zdrowo odżywiający sie są niewiarygodnie zdrowi. Mięso zakwasza organizm, więc na tej diecie bardziej obawiałabym sie problemów zdrowotnych, niz na wegańskiej. Poza tym na świecie jest tyle owoców i warzyw, że naprawde można sie obyć bez ziemniaków i pomidorów na rzecz całej reszty. Najważniejsze, to nie psuć naturalnych produktów podgrzewaniem. Gdyby Bóg chciał, żebyśmy jadali podgrzewane jedzenie i miałoby byc dla nas dobre, to na drzewach rosłyby garnki z bulionem, zamiast jabłek. To samo dotyczy sie mięsa. Skoro jest takie dobre dla naszego organizmu, to powinniśmy je sami zdobywać, rozszarpywać i zjadać, jak reszta mięsożernych zwierząt, a jakos jednak tego nie robimy...

      Usuń
  2. ....i dlaczego nastepujace pokarmy sa szczegolnie zakazane:
    przyprawy: pieprz, chilli, curry, papryka, kolendra, musztarda/gorczyca, gałka muszkatołowa, anyż, kumin
    orzechy i pestki (za wyjątkiem kokosa) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapsaicyna, sapioniny, ziarna...no wszystko to irytuje śluzówkę jelit.

      Usuń
    2. A o orzechach na blogu pisze co 2 post: kwes fitynowy, lektyny i zbyt duża ilość Omega6. Trzy NIE dla chorób auto.

      Usuń
    3. MS .. ja mam problemy z candida (oczywiscie w jelitach i sluzowka jest nieszczelna rowniez) + alergie pokarmowe + zidentyfikowano pasozyty... diete mam restrykcyjna bardzo. Nie jem miesa, ryb, jaj, zadnych mlecznych historii, soje tez unikam, oraz glutren oczywiscie... jesli zatem wyeliminowac, idac Twym tropem, orzechy oraz fasolowate , to co jesc ? Twoja propozycja diety jest dosc ogolna i tyczy sie osob ktore nie maja wiekszych alergii pokarmowych oraz jedza mieso .. Czy masz jakies wskazowki dla mnie zatem? dziekuje!

      Usuń
    4. Tak, jedz mięso :)

      Usuń
    5. To nie jest dieta dla osób z Candidą czy pasożytami, to dla tych z problemami autoimmunologicznymi. Odnośnie patogenów to nie jest takie banalne. Zwłaszcza pasożyty, chcoiaż teoretycznie można je załatwić ostrym jedzeniem i przy okazji uszkodzić sluzówke jak mi się niechcący udało niedawno. Z Candidą czy grzybami jest łatwiej. Od kilku tygodni opracowuję swój protokół w tym kierunku. Generalnie idea ogólna jest taka: wybic co zle, uzupelnic dobrymi bakteriami i tym czego brakuje, i na koncu naprawic sluzowke. Przy okazji ja zawsze jako 1 krok wspieram watrobe.

      Usuń
    6. Czyli jak na początku już wprowadzam L-glutamine to nie ma to sensu? Nie będzie spełniać swojej roli? (Dieta jest, ale nie tak restrykcyjna, narazie bez glutenu i nabiału; pasożyty usunięte; do tego jak na moją wiedzę rozbudowana suplementacja; oprócz naturalnych kiszonek żadnych bakterii nie dostarczam; widzę też, że popełniłam błąd pomijając ostropest, póki co tylko woda z cytryną, cebula i czosnek, zero używek itp.) Jak długo i w jakich dawkach przyjmować L- glutamine? Czytałam, że sens ma tylko min pół roku, a dawki ok.3000, jest to zależne od wagi? Pozdrawiam, A.

      Usuń
    7. A. skąd wiesz, że usunęłaś pasożyty?

      Usuń
    8. Będzie spełniać, różne są teorie co do czasu - ja sugeruję min. pół roku, ale niektórzy uważają, że 2 tyg starczy a inni, że 2 lata.

      Usuń
    9. MS - dzięki za odpowiedź, będę obserwować postępy, ale także wydaje mi się, że pół roku to minimum, biorąc pod uwagę, że tyle lat chorowania i problemów, potrzeba czasu. Będę brać dawkę ok.3000mg.
      Anonim - mam znajomego, który od długiego czasu zajmuje się usuwaniem pasożytów za pomocą prądów. Sam chorował, lekarze nie mogli mu pomóc, więc sam zaczął szukać przyczyn swoich problemów aż doszedł do "prądów", teraz wykorzystuje swoją wiedzę i pomaga innym. Ja miałam już bardzo poważne problemy ze zdrowiem, a badania nic nie wykazywały, aż trafiłam do niego. Sprawdziłam na sobie, że to skuteczna metoda. Po ponad 2ch tygodniach najgorsze objawy zniknęły. Oczywiście nie wszystko jest winą pasożytów, ale naprawdę sporo, bez ich eliminacji nie ma mowy o pełnym zdrowiu.
      A.

      Usuń
  3. Dzięki za materiał, dobrze podsumowuje choroby autoimmunologiczne i w sumie daje odrobinę nadziei, że można to opanować choć wymaga to bardzo dużo czasu, i jeszcze więcej cierpliwości, no i pracy nad żywnością.
    W moim przypadku całość wszelkich zaburzeń hormonalno-jelitowych powodowała obniżenie temperatury ciała 34.9C przez co najmniej dwa lata zanim stwierdzono Hashimoto. Przy leczeniu jelit dietą to po 1.5roku temperaturę mam w granicy 36.1C-36.3C, czasem miewam skokowo 36.9C. Łudzę się, że to efekt poprawy a nie skutek jakiego innego stanu zapalnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A robiono chociażby OB i CRP?
      Przyjmujesz hormony?

      Usuń
    2. Euthyrox przyjmuje, a temp zaczęła się normować po odstawieniu glutenu, skrobi, żywności przetworzonej, zrobiłam badania, w tym tez na anemie, i OB, CRP i wszystko w normie. Raz w miesiącu miewam takie 36.9 i czasem towarzyszy temu przyspieszona przemiana materii, zwykle rano. USG brzucha niczego nie wykazało. A przy drugim posiłku ok 10 wszystko już jest w normie. I te stany są co raz łagodniejsze, jakby się wyciszały ale temp bywa 36.9C. Czasem spadnie też do 35.0C wtedy jest mi zimnawo. I to też mnie trzyma jeden wieczór albo jeden poranek. Potem się normuje.

      Usuń
    3. Przy niestabilnej tarczycy to jest zupełnie naturalne moim zdaniem. Zwłaszcza, że jesteś uzależniona od syntetycznych hormonów, więc coś się nie wchłonie lub nie przekształci i jest lekkie wahanie w metabolizmie. Myslę, ze naturalnie tez tak mamy...po prostu nie sprawdzamy.

      Usuń
  4. MS NO Z NIEBA MI SPADŁAŚ Z TYM POSTEM!
    Ostatnio zabieram się za dietę eliminacyjną i póki co bazowałem na twoim poprzednim poście o protokole autoimmunologicznym, ale to jest rozwinięcie tej kwestii razy 100! Naprawdę się cieszę, że o tym napisałaś : )
    Mam jednak pytanie: piszesz, żeby nie wprowadzać od razu rygorystycznej diety - dlaczego? Ja od dłuższego czasu poza moim głównym problemem (trądzik) mam też problem z biegunką, stolce nie są takie jakie być powinny, natomiast 3 dni temu wyeliminowałem ryż (got ya! szczerze, to po ryżu nigdy bym się tego nie spodziewał) i od razu i trawienie przebiega spokojniej i stolec jest zbity i bez śluzu. Co prawda teraz jedyne co jem to mięso, podroby i kasza jaglana (dobrze się po niej czuję, ale też ją wyeliminuję, nie wiem tylko skąd czerpać węgle :c ). Wszystkie przyprawy wyeliminowałem i niestety warzywa też, bo po wielu czuję się kiepsko, ale może wprowadzę takie długo gotowane.
    Co do supli - czy jak uczula mnie ostropest w ziarnach (wszystkie orzechy i nasiona mnie uczulają), to taka sprzedawana w kapsułkach sylimaryna będzie ok?
    Ach i jeszcze - czy metronidazol (7.5mg/g żelu) stosowany na skórę twarzy może silnie szkodzić? (pomaga mi załagodzić rumień)

    Pozdrawiam mocno, do artykułu wrócę nie raz, jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro ryż Ci szkodzi to warto przyjrzeć się skrobi, bo po prostu szkodzi na jelita.

      Usuń
    2. Masz tradzik różowaty? Może warto byłoby się skupić na trawieniu najpierw i zaadrsowaniu jelit, osoby z nieszczelnymi jelitami maja alergie i nietolerancje na niemal wszystko...i rozwiazaniem nie jest unikanie jedzenia tylko naprawa stanu jelit.

      Kasza na pewno nie pomaga. A banany lub inne glukozowe owoce? Moze przez jakis czas warto wyeliminowac fodmaps? I w ogfole cierpisz na chorobe autoimmunologiczna?

      Usuń
    3. Trądzik grudkowo-zaskórnikowy ze znacznym rumieniem.
      Ale czy można naprawić jelita nie unikając szkodzącego im jedzenia?
      Banany uczulają, w zasadzie wszystkie świeże owoce mnie uczulają - po niektórych następuje szok anafilaktyczny, po innych tylko biegunka i zgaga.

      Usuń
    4. Nie, to jakbyś chciał chodzić na skręconej nodze...a nietolerancje są klasykiem przy nieszczelnym jelicie, na wszystko czasem.

      Usuń
  5. MS jesteś Wielka! Dziękuję!
    Magia

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zwykle świetny post dający do myślenia - zidentyfikowałam u siebie większość symptomów - w zasadzie wszystko prócz migreny. Od ponad 3 tygodni zmagam się z bólem mięśni ud i pośladków - przez parę miesięcy wykonywałam lekkie ćwiczenia (Chodakowska) co dziennie, potem co 2-3 dni. Jednak przez ból mięśni zrezygnowałam, od 3 tygodni czekam na regenerację, która nie przychodzi. Ponadto mam słaby apetyt (ćwiczenia miały mi pomóc w jego wzmocnieniu) - prawie nie czuję głodu, a jeśli już zaburczy mi w brzuchu to jedno jajko sprawia, że przez 6 godzin nie czuję się głodna... Z powodu bólu mięśni odstawiłam kawę - teraz piję zbożową (tak, gluten...). Ale to nie pomaga. Często wybudzam się w nocy - w zasadzie od 2 co godzinę, mam straszne problemy z koncentracją i pamięcią, szybko się rozpraszam. Do tego nieustanne zmęczenie, nieuzasadnione, bo nie pracuję nawet 8 godzin dziennie. Chudnę - waże 45 kilo przy 165 cm, ale nie mogę wmusić w siebie jedzenia przez brak apetytu. Jem mało chleba, głównie warzywa, jajka, mięsa (drób), ryby, niestety dużo owoców, piję mleko (od "szczęśliwej" krowy). Nie toleruję potraw smażonych, bo po mich boli wątroba. Mam problemy z wyprożnianiem - zawsze mam poczucie, że wypróżniam się "nie do końca - jakby masa kałowa zalegała w jelitach. Okres zatrzymał mi się 4 miesiące temu - ogólnie rozstrój organizmu. Nawet nie wiem, od czego zacząć - każdy lekarz mówi mi, że mam się nie stresować, jeść zdrowo (żytni chlebek i jogurty, chude mięso) i będzie dobrze... Od czego powinnam zacząć, jakie badania mogłyby przyczynić się do postawienia trafnej diagnozy? Będę wdzięczna za jakiekolwiek info!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odstawić gluten.

      Usuń
    2. Chyba trochę mało tłuszczy w Twojej diecie i stąd też ten ból wątroby - jedyne porządny tłuszcz to zdaje się jajka w tym co Piszesz, pewnie w woreczku już sobie kamyczki pływają ;).
      opiotr.

      Usuń
    3. Ten opis przypomina mi klasyczny opis osoby z celiakia.

      Usuń
    4. Gluten staram się ograniczyć, ale wychodzi na to, że im mniej glutenu, tym mniej węglowodanów - tym gorzej z koncentracją... Pewnie źle dobieram składniki. Co do tłuszczy - tak mało ich w mojej diecie - w zasadzie trochę masła i oleju lnianego. Strasznie ciężko je trawię, mam wrażenie, że mnie zatykają i czuję po tłustych potrawach "kamień" w żołądku... Nie toleruję też cebuli, czosnku, kapusty. Zapomniałam dodać, że koszmarnie marznę. Mam notorycznie zimne dłonie, stopu, kolana. Pewnie trudno o diagnozę, bo objawy niespecyficzne, ale i tak dziękuję wszystkim za odpowiedzi - jest jakiś trop...

      Usuń
    5. Żeby nastąpiła jakakolwiek poprawa to gluten trzeba zupełnie wyeliminować. Inaczej im dalej tym będzie gorzej. Już nie możesz jeść tłuszczu, a za chwilę pewnie i z trawieniem mięsa będzie kłopot. Z glutenem będzie tylko gorzej. Jak tak piszesz czego jeść nie możesz, jakie masz objawy, jak się czujesz to dokładnie jakbym czytała siebie sprzed 1.5roku.Doszłam do takiego etapu, że mogłam pić tylko rosół bo wszystko inne powodowało odruch wymiotny. I odczuwalna zmiana nastąpiła po odstawieniu glutenu. Nie wykluczone, że coś jeszcze Cię dręczy ale bez zupełnego odstawienia glutenu będzie bardzo trudno dokładnie określić czego to dotyczy. Możesz sobie zrobić badanie przeciwciał, odwiedzać gastrologa itd ale jelit nie wyleczysz z glutenem.

      Usuń
    6. Błędne koło...dieta powoduje, że się zle czujesz i nie masz apetytu, to powoduje brak jedzenia i niedobory i jeszcze większe symptomy różnych chorób.
      Ja bym wprowadziła odżywczą dietę, po 4 tyg zrobiła badania i pomyślała co dalej. To może być rzeczywiście choroba autoimmunologiczna ale może też być jakiś pasożyt czy duży przerost Candidy. A pewnie i wszystko po trochu. Niemniej jednak trzeba zacząć od jedzenia i liczyć sie z chwilowym pogorszeniem na skutek eliminacji i zmniejszonej ilości węgli. No i symptomy mogą wskazywac na Hashimoto lub niedoczynnośc, sprawdz tarczycę, to zawsze warto wykonywac ;)

      Usuń
    7. Podobnie jak Tobie mi lekarze mówili "dobrze pani wygląda" i to zarówno endokrynolog, gastrolog czy lekarz pierwszego kontaktu, i niezależnie czy byłam prywatnie czy w państwowej. Mimo, iż przedstawiałam udokumentowany przebieg różnych regularnych zdarzeń - od ostrych biegunek, odwodnienia, zaburzenia hormonalne (okres mi się wydłużał), itd - to ciągle słyszałam, że nic złego się nie dzieje, dobrze pani wygląda. A czułam się fatalnie, bolało mnie chyba już wszystko, o niemożliwości jedzenia nie wspomnę. I jak odstawiłam gluten, po kilku dniach odczułam różnicę i wtedy gastrolog już zlecił wszelkie badania od gastroskopii, kolono, usg, na bakterie, wirusy, i przeciwciała itd.
      A tak odsyłano mnie od jednego do drugiego, żadna wizyta niczego nie wyjaśniała, a ja tylko gorzej się czułam.
      W tym wszystkim dobrze jest słuchać swego organizmu, bo skoro źle się czujesz to mówienie lekarza "proszę się nie stresować" do niczego nie prowadzi. Mnie takie ich gadanie doprowadzało właśnie do stresu. Oni chcą dowodu tylko że technika medyczna nie zawsze nadąża za naszymi dolegliwościami:-)

      Usuń
    8. MS, dzięki za odpowiedź. Tak, czuję, jakby to było błędne koło - jeden niedobór pociąga drugi etc. Piszesz o diecie odżywczej, w innych komentarzach proponują przejść na dietę bezglutenową - czyli de facto eliminacyjną. Co rozumiesz pod pojęciem "dieta odżywcza"? Chodzi o pokarmy "gęste" żywieniowo plus dodatkowy bilans energetyczny?

      Usuń
    9. A, i jeszcze jakie badanie sugerujesz? Zbadać tarczycę czy jeszcze coś? Będę wdzięczna za info, bo już mam dość biegania po lekarzach, którzy leczą tylko objawowo...

      Usuń
    10. Gluten to w ogóle dla mnie temat bezdyskusyjny. Dieta odżywcza to po prostu max składników odżywczych na kcal :)
      Zacznij od diety, potem ocenisz czy jakies badania sa jeszcze konieczne.

      Usuń
    11. MS jesteś kochaną osobą !! Chętnie oddałabym swój organizm w twoje ręce.
      Do tarczycy koniecznie zrobić przeciwciała. Ja mam Hashimoto. U mnie TSH było w górnej polskiej śmiesznej a objawy masakryczne. Jakkolwiek odstawiłam gluen (ok. 1 miesiąca) oczywiście, że piekę chleb, bo wtedy schudłabym jeszcze bardziej (mam 1,68 a moja waga 48 kg), po odstawieniu glutenu po prostu schudłam, ale już po tygodniu zmiany zauważalne (trawienie). Woda w organizmie się nie zbiera (zażywam Dianę na trądzik 3 opakowanie). Trądzik się zmniejszył, ale to też Epiduo robi swoje. Wiem jedno- do glutenu świadomie nie wrócę nigdy. Moja ciotka miała takie objawy jak pisze w komentarzu wyżej - ma zespół złego wchłaniania- to już jest totalna eliminacja wszystkiego.

      Usuń
    12. * "w górnej polskiej granicy normy"

      Usuń
  7. MS, a jakich detergentów używasz, polecasz? zwłaszcza jeśli chodzi o pranie? orzechy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak na marginesie sięgnęłam po kupiną jakiś czas temu lukrecję, nie wiem czemu nie zaczynałam jej do tej pory, ale najbardziej zaskoczyło mnie to ,że ją trzeba "smoktac" a nie połykac. jaka powinno się przyjmować dawkę przy leczeniu? na opakowaniu jest 1-2. Mam oczywiscie lukrecje dgl z now

      Usuń
    2. Może to dziwnie zabrzmi ale nie używam niczego oprócz wody, ewentualnie ocet + olejki eteryczne. W sieci jest tona przepisów na naturalne środki czyszczące. Orzechy mam ale jakoś nie w moim stylu. Do prania polecam http://www.iherb.com/Nellie-s-All-Natural-Laundry-Soda-Unscented-1-3-lbs-6-kg/38186
      Naczynia natomiast zmywam klasyką, tzn, wybieram bialego jelenia, ale on tez skladem nie powala :) A jaka masz lukrecje DGL? Pzrewaznie sa do zucia.

      Usuń
    3. z now z iherb www.iherb.com/Now-Foods-DGL-De-Glycyrrhizinated-Licorice-Extract-100-Lozenges/530#p=1&oos=1&disc=0&lc=en-US&w=licorice root ( dgl )&rc=1002&sr=null&ic=5

      Usuń
    4. zresztą uwazam ze to byłby super temat na post, szczególnie dla kobiet - o chemii w kosmetyce i detergentach i jakieś zalecane i stosowane przez Ciebie środki

      Usuń
    5. Mogę spróbować. ja używam niewiele kosmetyków tak naprawdę i nie wszystkie są wolne od toksyn niestety. Ale wolę mieć rzęsy do nieba niż sie bawić z węglem na rzęsach :D

      Usuń
    6. będę czekać z niecierpliwością, myślę, że większość kobiet nie zdaje sobie sprawy ile chemii na siebie nakłada, bezpośrednio w kosmetykach, lub w chemii gospodarczej

      Usuń
  8. Ms, piszesz o lukrecji dgl, a czy może być wyciąg z korzenia lukrecji w kapsułach albo samemu sobie parzyć? Te dgl do ssania (patrzę na ofertę iherb) mają jakieś słodziki i inne niefajne substancje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DGL sa tez do polykania po prostu i musi byc DGL, zwykla lukrecja nie ma tych wlasciwosci i podnosi kortyzol.

      Usuń
    2. Np. http://www.iherb.com/Solgar-Deglycyrrhized-Licorice-Root-Extract-60-Veggie-Caps/13876

      Usuń
  9. Serdeczne dzięki za wszystkie posty a zwłaszcza za ten ostatni.Nie przeczytałam jeszcze wszystkich i mam kilka pytań.Czy te suplementy trzeba wziąść wszystkie na raz i jak długo , gdzie je kupić i przede wszystkim jakie.Czy Wit C też trzeba brać.Czy Eutyrox( biorę pół tab.25mg dziennie) mam odstawićprzy tej diecie i suplementach.
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam! Będąc dzieckiem stwierdzono u mnie chorobę Hashimoto. Dostałam leki i na tym się moje leczenie praktycznie zakończyło. Nigdy żaden lekarz nie powiedział mi jak się odżywiać. Tyle lat tkwiłam w niewiedzy, jadłam co popadnie, głównie tradycyjne polskie posiłki zagryzane słodyczami. Wiecznie bez energii, bez nastroju. Od jakiegoś czasu trochę się edukuję na temat odżywiania przy hashimoto, starałam się wyeliminować gluten z diety, zastępując go na zmianę ryżem brązowym, kaszą gryczaną i jaglaną. Prowadzę dosyć aktywny tryb życia (biegi długodystansowe, siłownia) ale mimo zdrowej diety ok 2000kcal (B 120, T 80, W 200) nie mogę schudnąć, mam straszliwe wahania nastrojów, cały czas chce mi się jeść, po normalnym posiłku nadal jestem głodna szczególnie mam wręcz wilczy głód na węglowodany. Jest to niesamowicie uciążliwe i nie wiem od czego mam zacząć żeby w końcu doprowadzić się do porządku... Dodam, że BMI mam w normie, ale moje ciało zamiast mięśni składa się z tłuszczu. Do tego nawracająca kandydoza. Z suplementów łykam tylko jakąśtam multiwitaminę. Tarczyca zniszczona, 5mm torbiel, Euthyrox N25... Pomóżcie proszę!!

    OdpowiedzUsuń
  11. A siemie lniane też nie można? Wiem, że to nasiona, ale one chyba akurat dobrze wpływają na jelita?

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam przewlekły stan zapalny śluzówki jelita grubego, jestem od miesiąca na DDP, jest lepiej, dieta jest również niskowęglowodanowa...widzę tu,że nie jest wskazany jogurt z mleka, a ja jakiś czas jadam go na czczo, nie mam zaparć, jest super...czy Twoim zdaniem mogę go zostawić, gdy nie widać aby mi szkodził? Nadmienię,że to jest specjalny l-jogurt dr Kempisty(sama go przygotowuję z wiejskiego mleka z dodatkiem wspomnianych bakterii).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zaglądałaś może na zdrowiejzscd.blog.pl tam autorka opisuje dietę dopasowaną do chorób wzj i Crohne. Jest też opis jak należy zrobić jogurt aby nie podrażniać jelit.

      Usuń
    2. Moim zdaniem mleko jest zawsze negatywne, chociaż wiele znawców uważa inaczej i poleca niepasteryzowane, surowe od zdrowej krówki :)
      Niemniej jednak stan zapalny żołądka się leczy a nie stosuje blokady jak DPP, to klasyczny przykład powstrzymywania naturalnej siły organizmu.

      Usuń
    3. na zdrowiejzscd jest przepis jak przygotować własny jogurt aby był on probiotykiem, ile należy go wygrzewać aby została rozłożona laktoza na cukry proste. Generalnie dieta SCD o której jest na tej stronie pomaga w leczeniu jelit.

      Usuń
    4. Tak jest, w oryginale był jogurt.

      Usuń
  13. Widzę tu prawie kopiuj - wklej z pewnej amerykańskiej pozycji. Warto podać źródło wiedzy wykorzystanej w tym wpisie. Bo nie jest ona twoja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale MS nigdzie nie pisze, ze prowadzi samodzielne prace i badania.

      Usuń
    2. Z jakiej pozycji? Chętnie się dowiem też.

      Usuń
    3. Datis Kharrazian "Why do I still have thyroid symptoms?" Ten fragment o th1 i th2, jakie suplementy brac - przepisane dosłownie. Nie wiem, czy z tego właśnie źródła korzystałaś, tłumacząc na język polski czy też z gotowego polskiego tłumaczenia. Przy tak obszernych cytatach wręcz wypadałoby podać bibliografię, nie ty jesteś autorką, nie ty polecasz te suplementy, i co najważniejsze, nie ty jesteś odpowiedzialna. Ty tylko wyszukujesz wiadomości i kompilujesz je na tym blogu.

      Usuń
    4. Serio? Przecież to są wymienione komponenty, które są OFICJALNE i tego mnie uczono też w szkole. To nie jest żadna tajemna magia, ani cudze słowa...zaraz zostanę oskarżona, że na przeziębienie polecam witaminę C i to skopiowałam. Proszę zastanów się co piszesz, bo zarzucasz komuś kopiowanie po czym jedyne co udowadniasz to, że podałam kilka (sprawdziłam) suplementów takich samych jak Kharrazian, który też powołuje się na inne źródła i nie są to jego badania.
      Czekam na dowody co do reszty posta. I szczerze mówiąc, jak ja czytam coś to mam to gdzieś skąd ktoś bierze wiedzę, cieszę sie, że się nią dzieli. A tacy ludzie jak Ty sprawiają, że inni nie mają dostępu do informacji. Nie każdego stać na książkę, zna język, ma dostęp do źródeł itd. Przedstawiam tu sporo wiedzy, za która zapłaciłam czasem i realną walutą, gdzie trzeba podaję źródła i ja polecam te suplementy, bo ja przejrzałam 1000 badań na ten temat :) I polecam to co uważam za słuszne, dodając swoje i odejmując co mi nie pasuje.
      I googlnij sobie ilu terapeutów poleca dokładnie to samo, może wtedy zrozumiesz, że wszyscy korzystamy z tych samych dowodów naukowych, więc dziwne by było aby każdy miał swoją prawdę.

      Usuń
    5. Bardzo dziekuję za to,że dzielisz się swoja wiedzą,bardzo pomagasz ludziom.Wykonujesz ogromną pracę .Jak w życiu nigdy wszystkim sie nie dogodzi ,ale najwazniejsze ,że pomagasz chorym i oni sa Tobie wdzięczni.
      Ewa

      Usuń
    6. do "five" - załóż bloga/www i go prowadź jak nie pasuje tobie czyjś. Marnujesz swój czas pisząc tego typu komentarze.
      MS - "five" wprowadza sztuczne zamieszanie - nie warto odpisywać na takie komentarze, wręcz NALEŻY je usuwać.

      Usuń
  14. Witam, mam zdiagnozowane Hashimoto (Euthytox 25), hiperinsulinizm i hipoglikemię reaktywną (z pomocą glukometru i przy stosowaniu diety cukier mam pod kontrolą), wykonałam też gastroskopię (w związku z nasilającymi się dolegliwościami żołądkowymi, z pewnością mam nieszczelne jelito) w kierunku choroby trzewnej i helikobakter (czekam na wyniki), wykonałam również test na nietolerancję pokarmową, zostały mi do sprawdzenia jeszcze pasożyty i candida. Poza Hashimoto o którym wiem od 5 lat, reszty dowiedziałam się w ciągu ostatnich kilku tygodni i jeszcze na kilka diagnoz czekam. Na blogu przeczytałam, że przy Hashimoto trzeba stosować dietę wykluczającą m.in. zboża i strączki, ze względu na stan przedcukrzycowy jem to co ma niski indeks glikemiczny( odstawiłam ziemniaki, pieczywo, zboża) a jeszcze do tego mam nietolerancję pokarmową na dużą ilość produktów (z mięsa mogę tylko gęś, trochę ryb, warzyw i owoców oraz strączki, owies, proso i kukurydzę, które zgodnie z tym co czytam na blogu powinnam odstawić. Wniosek jest taki, że jestem załamana, mój jadłospis jest tak obwarowany, że właściwie nie mam co jeść, nie jestem w stanie restrykcyjnie przestrzegać tych wszystkich zakazów bo tracę na wadze (ważę 47), jestem słaba, zmęczona i głodna. Oczywiście priorytetem w tej chwili jest dla mnie utrzymanie glukozy na właściwym poziomie i doprowadzenie jelit do porządku. Z drugiej strony wiem, że jedno wynika z drugiego i pociąga za sobą trzecie i tworzy się błędne koło, ale skoro nie mogę stosować się do wszystkich zaleceń, to co mam robić? MS proszę o jakąś mądrą radę, jak sobie pomóc, żeby przy tym nie zaszkodzić, jak uszczelnić jelita, czy np. mikstura Słoneckiego jest skuteczna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem zajęcie się nieszczleną śluzówka jest pierwsze w kolejności. Bez niej ciężko coś leczyć. Być może kwestią jest jakiś wirus, Candida czy pasożyt. Niska waga i choroba auto dają jedno skojarzenie, co do problemów z glutenem.

      No i kwestia samej tarczycy, jakie są wyniki? Jak przeciwciała? Bierzesz syntetyczny lek co rodzi problem z konwersją i być może po prostu leczenie nie jest skuteczne.Moim zdaniem T4 to zbrodnia, bo potrzebujemy aktywnego T3 i T2,

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź, moje obecne wyniki to: TSH 0,464 ; FT4 1,3 ; ATG 455,9 ; TPO 62,2 ; PRL 11,4 na podstawie tych wyników mam zmniejszoną dawkę Euthyroxu z 1 x 25 na naprzemiennie w dni parzyste 1 x 25ug, w dni nieparz. 1 x 12,5ug + Viganotletten 1000j 1x1 ze względu na niski poziom wit D (23,4). Zaczęłam też pić 5 ml soku aloesowego pół godziny przed śniadaniem i kolacją.
      Ciekawa też jestem Twojej opinii na temat soku MonaVie, jeśli o nim słyszałaś. Rozważałam jego stosowanie bo dużo pozytywnych opinii jest o nim w internecie (ze względu na cudowne właściwości jagody acai), ale osobiście to mam opory ze względu na konserwanty, poza tym jest pasteryzowany i dość drogi. Na koniec pytanie jak aktywować T3 i T2? Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Czy przy Hashimoto nie wskazane są migdały i mleko migdałowe? A owoce suszone jak rodzynki, żurawina? I kawa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwa niestety nie. Owoce suszone tak jeśli nie masz problemów z poziomem cukru. Migdały powinny być wyeliminowane i następnie wprowadzone aby ocenić jak je tolerujesz.

      Usuń
  16. A ja mam pytanie troszkę z innej beczki, ale bardzo zależy mi na odpowiedzi;
    Ile tłuszczy należy dziennie przyjmować? Często mam problem, czy kanapkę smaruję wystarczająca ilością masła itp? I ile tłuszczu nasz organizm przyjmuje ze smażonych posiłków na oleju rzepakowym?
    Chciałabym również skontaktować się z panią przez email, ale czy nie będzie problemem, jeśli opiszę swoją (dość długą) historię?

    OdpowiedzUsuń
  17. takie pytania to nie na tym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Od dziecka mam różne alergie, zazwyczaj niezbyt silne. Ostatnio objawiają się tylko jako AZS i postanowiłam coś z tym w końcu zrobić. Czytam, czytam i ciągle się gubię. Na razie dietę opieram głównie na warzywach (gotowanych i surowych), co dwa, trzy dni pierś z kurczaka, do tego kasza jaglana/gryczana, bardzo rzadko ryż. Poza tym lubię jajka i jem je dosyć często. Niemal całkowicie wyeliminowałam słodycze, za to jem sporo owoców.
    I wciąż nie wiem jakie błędy popełniam i co powinnam robić lepiej, a natłok informacji z różnych stron po prostu zwala mnie z nóg. Co byście mi doradzili?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. etap intro i do przodu:-)

      Usuń
    2. Nie jeść ryżu i odstawić jajka. Zastosować klasyczny protokół auto na 30 dni, zadbać o jelita i wątrobę, generalnie to co jest w tym poście ;)

      Usuń
  19. Co jest ważne - minimalizacja spożycia Omega6 / zwiększenie spożycia Omega3. A mój lekarz zalecił mi Oeparol czyli kwas Omega6, o co tu chodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiołek to GLA. Nie wszystkie Omega6 maja dzialanie sporzyjajace stanom zapalnym. GLA z suplementu jest konertowane do DGLA, a ta substancja ma wlasciowsci przeciwzapalne i wplywa na wydzielanie enzymow.
      GLA z jedzenia jest konwertowane do AA, i AA i DGLA rywlizują z soba dlatego DGLA niweluje zapalne skutki AA. Bo generalnie AA i LA (czyli z olejów roslinnych) w nadmiarze sprzyajaj stanom zapalnym (jak jest zaburzony stosunek do Omega3).
      Jedząc pełne jedzenie masz cały zestaw, nie tylko GLA.

      Usuń
  20. Wszystkim cukrzykom i alergikom polecam gorąco książkę pani Witoszek ,,Dieta Dobrych Produktów", dzieki niej zdrowieję, z moim jelitem nie było dobrze...Nie chodzę głodna, jest spory wybór produktów, przykładowe dni z w/w dietą. Dieta scd opisywana tu jest trudna, byłam na niej to wiem, nie każdy to wytrzyma.Jajka można jeść i wiele innych ...To nie jest reklama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego scd jest trudna?

      Usuń
  21. Dlaczego zakazane są ziemniaki? Ja się po nich czuję najlepiej, frytki albo odsmażane, naprawdę. Na ddp ziemniaki są dozwolone, i to w w/w formie. Z nich często czerpię węglowodany.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czym więcej wiem, tym bardziej mam ochotę przejść na tę dietę. Tylko frapuje mnie jedna sprawa. Da się na takiej diecie ćwiczyć siłowo? To jedyna forma ruchu (prócz jogi) która mnie doskonale wycisza i poprawia humor. Cały czas jestem na diecie bez glutenowej. Odczułam ogromną poprawę w samopoczuciu. Powoli eliminuje kolejne produkty. Ostatnio zamieniłam kawe na kawe rozpuszczalną z cykorią (zawsze to mniej kofeiny). Odstawiłam ukochane migdały. Jem sporo ryżu i dobrze się po nim czuje.

    Ale nie wyobrażam sobie ćwiczeń siłowych na tak niskich ww. ;-) Da się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doroto nie jest to tak banalne jak przy klasycznym paleo, ale jest realne :) Tak naprawdę kwestia sprowadza się do pytania co jest przyczyną ataku systemu odpornościowego. Typowa dieta auto nie musi być niskowęglowodanowa, mozna spokojnie dobić do 150-200 g węgli. Ale ten post nie odnosi się do diety jako takiej tylko do ogólnego podejścia w adresowaniu chorób auto i zdecydowanie wysiłek fizyczny dopóki choroba nie jest w remisji jest srednim pomyslem. W sensie intensywne naruszające system nerwowy ćwiczenia.

      Przy okazji wegle nie maja wplywu na silowe, optymalniej buduje sie mase przy pelnym glikogenie, ale nie jest to konieczne. To nie jest aktywnosc zalezna od glukozy:)

      Usuń
  23. Tyle, że u mnie to taki problem, że zanim zaczęłam bardziej dbać o siebie, jedynym moim problemem były wiecznie wzdęty brzuch pływające stolce i lekko nieregularny okres. Tycie tylko w brzuchu.
    Kiedy zaczęłam bardziej dbać o siebie (np. zamieniłam pszenne na żytnie), wzdęcia zamieniły się na paskudne gazy. Wtedy miałam taki okres, że zjedzenie czegokolwiek (typu kapusta, strączki, kalafior, produkty mleczne w dużych ilościach) zwiększały występowanie gazów. Potem nastąpiła eliminacja glutenu. Po pewnym czasie nastąpiła poprawa i w tej chwili mogę strączki zagryzać kapustą kiszoną, zjeść pół kalafiora i nic mi nie jest. Choć od jakieś czasu nie trzymam już tak ściśle diety bezglutenowej. Nabiał jem normalni, ale nie przesadzam. W sumie tylko mleko od krowy do kawy. Teraz stolce czasem już toną, więc z wchłanianie musiało się poprawić.

    Gdzieś w między czasie przeszłam na siłowni na wolne ciężary i wtedy dopiero zaczęłam odczuwać pewne objawy. Główny z nich to długa regeneracja po treningu oraz to, że w ciągu treningów ciężko mi się wstaje rano (jakbym miała za niski kortyzol).

    Ogólnie nie mam zdiagnozowanej żadnej choroby auto. Mam tylko to że w zeszłym roku (po 4 miesiącach od wyeliminowaniu glutenu i jakiś czas też nie jadłam nabiału), miałam dziwny wyskok w hormonach tarczycy. FT3 i FT4 były ponad normę. TSH 2,5 (norma to max. ok 4,0). Anty TPO też były oznaczone i były obecne ale mieściły się w "normach laboratoryjnych. Samopoczucie wtedy koszmarne i ze dwa miesiące wyjęte całkowicie z treningu. Potem tylko joga. USG zaliczone i trzech endo. Każdy mówi to samo tarczyca super i nic tam nie ma. Jeden tylko endo stwierdził, że mam skórę 'po której można pisać" ale zapomniałam dopytać dlaczego to nie dobrze. Jeden endo powiedział że to może być hashi, ale na tamten moment żadnych dowodów potwierdzających nie było.

    Więc coś jest nie tak, ale mam za mało nawet objawów. Jedynie co mnie zastanawia, to to, że przy leczeniu "nadczynności tarczycy" kiedy brałam metizol jakiś czas, to okres miałam jak w zegarku 28 dni. PIERWSZY RAZ W ŻYCIU

    Teraz wyniki tarczycy są chyba ok. Za wysokie nie są, ale tragedii nie ma.
    TSH 2,57 (norma 0,27-4,2)
    FT3 2,85 (norma 2,0-4,00)
    FT4 1,25 (norma 0,93-1,7)
    Tylko morfologię mam rozstrzeloną, bo leukocyty i płytki krwi leciutko poniżej normy.
    Żelazo niskie, ale w normie. 55 (norma 37-145)

    Ja się zastanawiam czy ja po prostu nie mam uczulenia na gluten (mama miała choroby auto (cukrzyca i RZS), brat problemy czasowe z glutenem, był jakiś czas na diecie bez glutenowej z zalecenia lekarza (dwa razy w życiu),

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doroto możesz mieć nietolerancję glutenu (nie celiakię) lub genetyczną skłonność do celiakii.
      Mozesz miec tez wszelkie wyniki tarczycy w normie i objawy niedoczynnosci, czyli opornosc na hormony tarczycy.

      Skora po ktorej mozna pisac od razu mi sie kojarzy z problemami z nadnerczami. Robilas moze moj test na wypalenie nadnerczy? Ja bym sprawdizla CRP, OB, ferrtyne, i dokladnei plytki krwi jak mozesz napisac. I jeszcze cholesterol. Zastanawia mnie cyz masz stabilny poziom glukozy we krwi.

      Usuń
    2. Moja skóra jest bardzo długo czerwona. Białe znika szybko, tylko czerwone plamy zostają bardzo długo.

      Dodaje ostatnią morfologię z początku grudnia.
      Leukocyty 5,41 (3,8 do 10)
      Erytrocyty 4,5 (3,7 do 5,1)
      Hemoglobina 13 (12 do 16)
      Hematokryt 41,3 (37 do 47)
      MCV 91,8 ( 80 do 99)
      MCH 31,1 (27 do 35)
      MCHC 33,9 (32 do 37)
      Płytki krwi 145 (150 do 450)
      RDW-CV 14 (11,6 do 14,8)
      PDW 13,2 (8 do 18)
      MPV 10,5 (9 do 13)
      P-LCR 29,1 (13 do 43)
      PCT 0,15 (0,17 do 0,35)
      Neutrofile 36,2 (46 do 75)
      Limfocyty 45 (20 do 45)
      Monocyty 12,4 (2 do 10)
      Eozynofile 5,8 (1 do 7)
      Bazofile 0,6 ( 0,0 do 2,0)

      Ferrytyne miałam badaną w kwietniu była na poziomie 33 (norma od 15 do 150). Żelazo było wtedy na podobnym poziomie jak teraz czyli około 55. We wrześniu badałam ponownie ferrytyne (a także cały panel na anemie), ale wyniki chyba nie są miarodajne, bo były po 2 tygodniach brania Olimp sport, a tam są duże dawki witamin.
      Transferytyna 223 (200 do 360)
      Żelazo 124 (37 do 145)
      Ferrytyna 73,07 (13 do 150)
      Witamina B12 624 (191 do 663)
      OB 2 (0 do 12)
      Kwas foliowy 13,04 (2,2 do 17,5)
      Ale teraz znowu ferrytyna jest 55, więc pewnie reszta też słablo.

      Cholesterol to mam niski. Rok temu badałam. Był niski. Całkowity 157, HDL 68, LDL 80, trój glicerydy 47. A jajek i tłuszczu to wtedy jadłam też dużo. Hormony tarczycy były w nadczynności. TSH - około 2,6.

      Badanie nadnerczy robiłam twoje. Ale teraz wyszłoby, że nadnercza są w porządku. Teraz biore Olimp stress control to czuje się o wiele lepiej. Ale wtedy kiedy się źle czułam to robiłam sobie te badanie to wychodziło że nadnercza sę zmęczone. Robiłam wtedy nawet badania w laboratorium (w sierpniu tego roku)
      I takie były wyniki, badanie robione po 3 godzinach po wstaniu koło godziny 8:
      Aldosteron 159,50 (10 do 310)
      Kortyzol 9,22 (6,2 do 19,4)
      ACTH 16,04 (4,7 do 48,8)

      Co do glukozy to mam w sumie w miare stabilną. Kiedy bym nie zbadała to około 84 ale głodna jest po 2 godzinach po posiłkach co bym nie zjadła.
      Dziwnie się czuje łażąc po lekarzach i szukając dziury w całym, bo wyniki mam w normie. A ja po prostu źle się czuje.

      Usuń
    3. Odnośnie ferrtyny aktualnej to wkradł się błąd. Teraz badałam żelazo i ono wynosi 55. Ferrtyny teraz nie badałam.

      Usuń
  24. Wazne od kilku dni mam zdiagnozowana celiakie, zanik kosmkow jelitowych i stan zapalny, czy to jest choroba autoimmunologiczna? wazne nie wiem czy zastosowac ten protokol :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej, napisałem do Ciebie ostatnio meila, w sprawie kłopotów jelitowych. Czy jest szansa, bym otrzymał jakąś odpowiedź? Będę niezmiernie wdzięczny, pozdrawiam.

    P.M.

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję za wszystkie informację zawarte w tym i innych postach na tym blogu. Aktualnie ciężko spotkać osobę bezinteresowną, tym bardziej kogoś, kto poświęca tyle swojego czasu by pomóc i uświadomić innych jak łatwo zrujnować sobie życie. Niesamowicie przydatne zagadnienia zebrane w jedną, łatwo przystępną całość. Aż chce się dalej edukować w tym kierunku ;) Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości w dalszym niesieniu pomocy.

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam,

    Dieta wyklucza spożycie wielu produktów. Jak poradzić sobie np. z dostarczaniem wapnia? i z innymi ważnymi pierwiastkami, które najczęściej występują np. w nabiale? I dlaczego Jogurt naturalny jest zakazany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleko i produkty mleczne zawierają wapń, ale produkty roślinne stanowią dużo zdrowsze źródło tego pierwiastka. Dobrym źródłem wapnia pochodzenia roślinnego są zielone warzywa liściaste takie jak brokuły, kapusta włoska, zielony groszek, kapusta, nać pietruszki. Bogate w wapń są także suszone owoce takie jak figi i morele, orzechy, w szczególności migdały i orzechy brazylijskie oraz różne nasiona, w tym sezam oraz Tahiti (pasta z ziaren sezamu). Dobrym źródłem wapnia są ponadto strączkowe – groch, fasola, soczewica. Poza tym stosunek magnezu do wapnia - to jest ważne.

      Usuń
  28. witam,
    choruję na hashimoto, najprawdopodobniej mam również przerost candidą i zatrucie metalami ciężkimi
    mam pytanie: jaką w takim przypadku stosować dietę?co jeść? co z rybami zawierającymi rtęć, kolendrą, która ją wypłukuje itd.

    OdpowiedzUsuń
  29. proszę również jeśli to możliwe o informację, jakie mogą być przyczyny tego, że miano przeciwciał nagle wzrasta, pogarsza się samopoczucie, tak stało sie w moim przypadku, po kilku latach stabilności i sensownego chyba leczenia. czy powinno się unikać marchwi i szpinaku ze względu na tiomocznik( mam nadzieję, że nie, bo nie zostanie mi nic poza pietruszką i olejem kokosowym :)? z gory dziekuję za odpowiedź i świetny blog.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam serdecznie,
    czy kasza jaglana jest wskazana,dopuszczalna czy bezwzględnie zabroniona?
    Jest to zboże,ale jest bezglutenowa,dopiero raczkuję i stąd takie może dziwne pytanie:)
    Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie,tez jestem ciekawa jak jest z jaglaną. Bardzo ją chwalą ze względu na działanie zasadotwórcze.

      Usuń
    2. Bardzo dobre pytanie.Kasza jaglana, czyli proso jest najstarszym zbożem, znanym już w starożytności, a raczej powinnam napisać, że pioświadczone źródła ze starożytności wskazuja na spożywanie prosa przez ludność koczowniczą. Niewykluczone, że było znane i spożywane również w paleolicie. Nie damy się zwariować. Powinniśmy jeść to, co jest zdrowe, byle z umiarem.

      Usuń
  31. Czy testy alergologiczne będą najlepszą opcją (indywidualną) co do tego jak się odżywiać, czego unikać?

    OdpowiedzUsuń
  32. Taka dieta jak dla mnie wydaje się nieosiągalna.
    Czy można zamiast niej stosować okresowe głodówki oczyszczające?

    OdpowiedzUsuń
  33. Mój syn ma zdiagnozowane Młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów forma uogólniona. Szukam właśnie jakichś informacji dot.zapobiegania rzutom choroby....i nic. Może dieta? Jaka? Gdzie znaleźć lekarza, który właśnie spojrzy na to całościowo? Doradzi, ale nie każe z dnia na dzień odstawiać sterydów i chemii, co byłoby szaleństwem dla mnie, ani nie będzie mnie "kasował" odpowiednio za każdą małą poradę. Może czekam na cud, ale skoro jest coś na rzeczy i wszystko zaczyna się od jelit, to proszę kogoś o dokładne wskazówki co mogę zrobić, gdzie zrobić badania dot.aktywności układu odpornościowego, dokładnie jakie. Może ktoś znalazł specjalistę, który ma właśnie takie spojrzenie? Sama nie będę przecież kombinować z dietami.

    OdpowiedzUsuń
  34. Odnośnie odbudowy ścianki jelita to gdzie mogę kupić glutaminę i jaka jest jej cena?

    OdpowiedzUsuń
  35. Żałuję bardzo póki co, ze interesujące filmiki zamieszczone na blogu Tłuste życie pozbawione są głosu lektora w języku polskim, przez co nie dotrą racje w nich zawarte do szerokiej warstwy odbiorców.
    - Tekst tu zawarty jest wysokiej jakości wprowadzeniem i drogowskazem postępowania dla osób zagubionych w gąszczu informacji, często sprzecznych - oraz sugestia naprowadzenia na badania z " kodem " odczytywania wyników, w sytuacjach kiedy sami lekarze banalizują problemy osób dotkniętych chorobami autoimmunizacyjnymi, bowiem sami nie wiele w tej dziedzinie studiowali, a idąc na łatwiznę zadowolili się stwierdzeniem, ze na choroby autoimmunologiczne nie ma " żadnego sposobu leczenia ", wiec nie interesują się nimi w ogóle, ograniczając podawanie dawki hormonu ( przy Hashimoto ) od poziomu THS.
    - Moim lekarzem jest specjalista hematolog - onkolog przyjmujący w Genewie - a moja dolegliwosc to małopłytkowość, lub trombocytopenia, schorzenie układu odpornościowego jeszcze rzadziej występująca, niż sarkoidoza. Moj specjalista nie zna żadnego sposobu leczenia małopłytkowości, choć przyczyn jej jest 19 ( przyczynę ustala badanie po pobraniu szpiku z kości ), ale za każdą wizytę 30 min., moja kasa chorych płaci specjaliście ponad 150 chf. - Kiedy dowiedziałem się o leku nazwanym LDNaltrexone, poinformowałem mojego specjalistę, ten dopytywał o adres strony, bo sam nigdy o nim nie słyszał.
    - Zainteresowanym współrodakom, a będzie Was wielu podaje adres:

    www.lowdosenaltrexone.com

    OdpowiedzUsuń
  36. c.d.
    www.lowdosenaltrexone.com

    - Jeśli klikniecie na "Tłumaczenie strony" ukaże się Wam tłumaczenie na język polski dalekie od literackiego, ale można z niej wszystko zrozumieć.
    - Moj specjalista starał się mnie odwieść od wprowadzenia terapii z udziałem LDNaltrexone, ale nie posłuchałem Go, rozpocząłem terapie dnia 5 maja 2014r przyjmując codziennie wieczorem jedna kapsułkę z zawartością 1,5 mg leku. - Stan moich płytek krwi wynosił wówczas 88`000. - W czerwcu b.r. miałem już 125`000, a po badaniu z 18 września mam ich 141`000. - Mój specjalista drapie się w głowę i nie pojmuje skąd taka poprawa - pewnie już zapomniał, ze mówiłem o naltrexonie i pewnie nie zadał sobie trudu, aby przeczytać artykuł.
    - Artykuł jest o wynalazku amerykańskiego doktora o hinduskich korzeniach, dr Bihary, który odkrył, ze małe dawki naltrexonu przyjmowane wieczorem przed spaniem blokują receptory endorfin w mózgu każdego człowieka. Endorfiny produkowane sa przez mozg wtedy, kiedy my śpimy. - Kiedy budzimy się ze snu, zablokowane naltrexonem receptory endorfin przekazują mózgowi zafałszowaną informacjeo tym, ze endorfin nie ma, wiec mozg produkuje je w suplemencie 3x - 5x więcej, niż bez naltrexonu.
    - Endorfiny spełniają role " wiszących pomostów " pomiędzy uszkodzonymi " drabinkami ADN - DNA" przez wojujących ze sobą " agentów odpornościowych " - tak skutecznie, ze objawy autoimmunologicznych ataków wytracają się i tracą na sile. Informacje zawarte w komórkach mogą na nowo przepływać bez zakłóceń. - Nasz układ odpornościowy na nowo rozpoznaje, kto wróg, a kto przyjaciel. - Powracamy do zdrowia wraz z coraz to lepszymi wynikami badania krwi, ustępuje nasz stress, ale dalej dbamy o kondycje fizyczna ( zalecane przez MS ćwiczenia "odprawiam"y jak modlitwę, nie oszukując samego siebie.

    - Jeśli chodzi o dietę, sugeruje pewna modyfikację spojrzenia na zagadnienie, mianowicie mam ochotę na odesłanie Państwa do prac amerykańskiego doktora dietetyka o latynoskich korzeniach - Peter J. d`Adamo, który wydal wiele prac n.t. 4 sposobów żywienia dla 4 grup krwi ( wiele jest obecnych na polskim rynku w tłumaczeniu na język polski). - Wydaje mi się, ze jest to kluczowe podejście nie tylko w stosunku do rekonwalescentów po chorobach układu odpornościowego, ale także rekomendacja dla wszystkich ludzi na Ziemi, jako ze wszyscy ludzie obecnie żyjący maja taka sama historie (proponuje, abyście Państwo przeczytali mój wpis n.t. diety Paleo - na tym blogu). - Jeżeli zdecydujecie się Państwo na leczenie LDNaltrexon, wiedzcie, ze lek ten nie jest refundowany i w Polsce występuje pod nazwa Adepend zwiera tak samo jak Naltrexin z rynku szwajcarskiego ten sam skład: 28 tbl po 50 mg każda tbl. Wasz farmaceuta wykona z jednego opakowania 933 kapsulki po 1,5 mg leku, co wystarczy Wam na 933 dni. Adepend wymaga wszędzie recepty. W aptece internetowej lek jest tanszy o ok 50 zl, ale tez wymagają recepty.
    - Proszę, napiszcie na tym blogu jakie będą wasze rezultaty badan krwi i o ile czujecie się lepiej. _ Gdyby mój wpis został usunięty z nieznanych mi teraz powodów, proszę - napiszcie na priv: crisgeneva1200@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  37. witam, bardzo dziękuję za tego bloga i wiele cennych informacji! jestem aktualnie w trakcie diagnostyki, ale mam podejrzenie tocznia rumieniowatego układowego. jakiś czas temu, sama z siebie, wsłuchując się w organizm wyeliminowałam pszenicę i nabiał, teraz przeprowadzę tę 30-dniową dietę elimiacyjną. mam jednak pytanie odnośnie suplementacji: wszystkie wymienione suplemanty należy łykać? czy to zależy od choroby? które są najbardziej istotne? z suplementów łykam na razie tran w kapsułkach ;) będę bardz wdzięczna za odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha! i czy takie coś jak jagody acai w kapsułakach, o których piszą np takie rzeczy: "Antocyjany pomagają neutralizować enzymy, które niszczą tkankę łączną" to dobry pomysł?

      Usuń
  38. Podobno potwierdzonym naukowo faktem jest, że zażywanie przez kobietę w ciąży oleju z wiesiołka, znacząco zmniejsza ryzyko chorób autoimmunologicznych u dziecka w życiu.

    OdpowiedzUsuń