Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

06.03.2014

SIBO czyli najczęstszy powód Zespołu Jelita Drażliwego

Zespół jelita drażliwego to jedna z najczęstszych diagnoz na świecie. Nazywam ją workiem, do którego można wrzucić dosłownie wszystko, co daje objawy ze strony przewodu pokarmowego, a głównie jego dolnego odcinka.



Jak sama nazwa wskazuje ZJD nie do końca jest jednostką chorobową, co powudje że niewielu lekarzy ma pomysł co zrobić z takim pacjentem, oprócz przepisania mu diety bogatej w warzywa i zboża, leku rozkurczowego czy probiotyku (czasem jeszcze pojawi się propozycja antydepresantu). Przeważnie leczenie jest zupełnie nieskuteczne i chorzy latami cierpią wierząc, że tak musi być.

Nie mam wątpliwości, że u każdej z tych osób jelito jest faktycznie drażliwe, ale podstawowe pytanie brzmi: jaki jest tego powód? Dzisiejszy post może dać całkowitą lub częściowa odpowiedź. Oddam Wam za darmo sporo wiedzy, która nie jest powszechnie dostępna. Jeszcze nie jest, ale powoli coraz więcej osób zaczyna być świadomych problemu jaki poruszę, czyli SIBO. I szczerze mówiąc dziwi mnie ten fakt, bo w naszej polskiej gastroenterologicznej literaturze temat SIBO pojawił się pierwszy raz prawie 10 lat temu.


Co to jest SIBO?
Polskie tłumaczenie z angielskiego (przy. small intestinal bacterial overgrowth) jak zwykle musi cechować się zbędną wyniosłością i brzmi: zespół rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego, czyli mówiąc wprost SIBO jest sytuacją gdy w jelicie cienkim dojdzie do przerostu flory bakteryjnej.

W standardowym scenariuszu mamy znikomą ilość bakterii w jamie ustnej, żołądku czy jelicie cienkim i jednocześnie mamy mechanizmy ochronne, które dbają aby tak pozostało. Typowym miejscem bytu bakterii w ludzkim ciele jest jelito grube. Mamy symbiotyczny stosunek z tymi bakteriami. To one pomagają nam trawić jedzenie, wytwarzać witaminy czy stymulować system odpornościowy. Zazwyczaj mamy też równowagę pomiędzy dobrymi bakteriami a oportunistycznymi, przy czym te dobre pozwalają kontrolować te patogeniczne.

Problem pojawia się gdy dojdzie do rozwoju SIBO - chronicznej infekcji bakteryjnej w jelicie cienkim, czyli w miejscu gdzie odbywa się większość trawienia. Nie bez powodu mamy oddzielne miejsce bytowania bakterii - jelito grube. W przeciwnym wypadku doszło by do rywalizacji o jedzenie, bo bakterie również konsumują jedzenie, produkują enzymy trawienne i wchłaniają substancje odżywcze tak jak człowiek to robi.

Infekcja przeważnie kojarzy się z zatruciem, czy bakteriami takimi jak E.Coli, Salmonella lub Kiełbaśnica, które dają nagłe objawy chorobowe jak wymioty czy biegunka, wymagające szybkiej interwencji medycznej.
W przypadku SIBO nie ma miejsce patogeniczna infekcja tylko przerost bakterii, które normalnie są częścią naszego ekosystemu. Innymi słowami, bakterie które do tej pory rezydowały w jelicie grubym, przełyku lub jamie ustnej zaczynają się kolonizować w jelicie cienkim.

Nie wiemy dokładnie jakie bakterie są aktywne w SIBO, a nasza dotychczasowa diagnostyka ma dość ograniczone możliwości i nie pozwala tego ustalić. Możemy co prawda endoskopem zajrzeć w początkowy odcinek jelita cienkiego lub końcowy odcinek jelita grubego podczas kolonoskopii, ale wciąż odcinek pomiędzy nimi jest mrocznym i niezbadanym miejscem naszego ciała. I nawet gdybyśmy mieli możliwość dostania się w takie miejsca, to wciąż należy pamiętać, że większość tych bakterii jest beztlenowa, co utrudnia lub nawet uniemożliwia wzrost tych bakterii poza organizmem.


Co jest przyczyną SIBO?

  • niedostateczne wydzielanie kwasu solnego
Kwas solny jest niezbędny nie tylko dla prawidłowego trawienia, ale również chroni przed patogenicznymi mikroorganizmami. Gdy go brakuje bakterie mogą wraz z jedzeniem dostać się do jelita cienkiego i zacząć kolonizować. Sporo osób dziś nie wydziela poprawnie kwasu solnego, a co za tym idzie enzymów trawiennych, na skutek stresu, niedoborów składników odżywczych, diety ubogiej w zwierzęce proteiny czy stosowania leków blokujących wydzielania HCl jak Controloc.
Osoby z refluksem często błędnie zakładają, że ich problem jest rezultatem zwiększonej produkcji kwasu solnego, gdy tak naprawdę jest odwrotnie. Kwas solny jest potrzebny do utrzymania odpowiedniego napięcia mięśni pomiędzy przełykiem a żołądkiem. Gdy brak odpowiedniej ilości kwasu solnego zwieracz pozostaje otwarty i kwas może przedostać się do góry.
  • zmniejszona motoryka
Mamy specjalny mechanizm odpowiadający za motorykę jelita cienkiego, który jest niezależny od jelita grubego. Nazywa się wędrujący kompleks mioelektryczny i jest aktywny pomiędzy posiłkami lub w nocy, czyli ogólnie na czczo. Nie mylcie go z perystaltyką, która powoduje "wędrowanie" jedzenia. Kompleks ten ma za zadanie zebrać niestrawione resztki pokarmu wraz z bakteriami i przetransportować je w kierunku jelita grubego. Niektóre osoby nie mają sprawnie działającego tego mechanizmu, co w konsekwencji nie pozwala na fizyczne usunięcie resztek pokarmowych oraz bakterii z jelita cienkiego i prowadzi do rozwoju lub akumulacji bakterii. Zwłaszcza ma to miejsce u osób, u których zastawka odźwiernika pomiędzy żołądkiem a dwunastnicą jest niedomknięta.

Zmniejszona motoryka jelita cienkiego może być wynikiem:
  • cukrzycy - gastropareza cukrzycowa, która pojawia się w wyniku neuropatii autonomicznej, spowalnia opróżnianie się żołądka i zmniejsza aktywność wędrującego kompleksu mioelektrycznego.
  • niedoczynności tarczycy- niedoczynność jest powiązana z wolniejszą motoryką przewodu pokarmowego, i mamy badania potwierdzające korelację pomiędzy niedoczynnością a SIBO.
  • infekcja - najczęstsza przyczyna zmniejszonej aktywności wędrującego kompleksu mioelektrycznego, która pojawia się na skutek infekcji patogenicznej (bakteria, wirus itd) czyli takiej standardowej grypy jelitowej lub zatrucia, co z nieznanego powodu powoduje problem z motoryką jelita cienkiego. Spekuluje się, że może to być wynikiem uszkodzenia nerwu na skutek ataku systemu odpornościowego. Część z tych osób spontanicznie wyleczy się w ciągu kilku lat.
  • niewłaściwa dieta - bogata w cukier, przetworzone produkty, gluten, nietolerowane produkty, alkohol.
  • niewłaściwa kolonizacja bakterii w jelicie - może wystąpić na skutek cesarskiego cięcia, braku karmienia piersią, kiepskiej flory bakteryjnej matki (kolonizacja bakterii następuje wtedy głównie z zewnątrz, i system odpornościowy w jelitach nie ma szans reagować na te bakterie).
  • stres - zmniejsza wydzielanie kwasu solnego i motorykę przewodu pokarmowego, niezależnie od źródła (emocjonalny, fizyczny, chemiczny).

Objawy SIBO

SIBO może dawać objawy ze strony przewodu pokarmowego, jak i ogólnosystemowe:
  • wzdęcia
  • gazy
  • ból brzucha
  • biegunki lub zaparcia
  • refluks/zgaga
  • mdłości
  • bóle głowy
  • zmęczenie
  • astma
  • depresja
  • trądzik oraz trądzik różowaty
  • fibromialgia
  • chroniczne zmęczenie
  • nietolerancje pokarmowe
Objawy ze strony przewodu pokarmowego lubią nasilać się pod koniec dnia.


Diagnostyka SIBO
Standardem w diagnozowaniu SIBO są testy oddechowe z użyciem glukozy lub laktulozy. Test mierzy dwa gazy: wodór i metan, które są produkowane przez bakterie i dopowiadają za wzdęcia, zaparcia czy biegunki. Ważne aby po wypiciu roztworu z laktulozą lub glukozą przeprowadzić test przez ok.3h (a nie standardowo 2 jak nakazuje laboratorium). Przed testem należy zastosować przez 1 lub 2 dni dietę przygotowującą.

Test laktulozą jest bardziej specyficzny dla przerostu bakterii w dalszym odcinku jelita cienkiego. Test glukozą wykazuje z kolei przerost bakterii w górnym odcinku jelita, ponieważ glukoza jest absorbowana w pierwszym metrze jelita. Warto zawsze przeprowadzić oba testy, chociaż przerost na dalszym odcinka jelita jest dużo częściej spotykany.

Ponieważ nie ma standardu interpretacji wyników testu, pamiętajcie aby porównać go do swojej bazowej próby, czyli wyniku przed podaniem roztworu (co przy zaparciach może nie dać jednoznacznej odpowiedzi ze strony metanu). Drugą kwestia jest to, że standardem za granicą jest pomiar co 15-20 minut, a w naszych laboratoriach przeważnie wygląda to tak:  20,40,60,80,100,120,140,160 i 180 (w minutach).


ZJD a SIBO

Często przyczyną Zespołu Jelita Drażliwego jest przerost bakterii w jelicie cienkim. Takie osoby zazwyczaj odczuwają poprawę symptomów po przypadkowej kuracji antybiotykowej, czują się gorzej po probiotykach, a dieta bogata w błonnik zwiększa zaparcia. Zawsze wyłapuje SIBO gdy żadna dieta eliminacyjna nie przynosi poprawy, a chory ma objawy takie jak wzdęcia czy gazy niezależnie co je, a nawet na czczo po nocnym poście czy łyku wody. Często niepokojącym znakiem jest też niski poziom ferrytyny.
Szacuje się, że ok. 75%-85% przypadków ZJD ma podłoże w SIBO. Osoby z biegunkami i zaparciami (często na zmianę) przeważnie mają albo przerost bakterii, albo infekcję grzybiczą.


Leczenie SIBO

Istnieje kilka metod adresujących SIBO, z czego żadna moim zdaniem nie powinna być przeprowadzana samodzielnie na własną rękę. Sama dieta, czyli najczęściej dieta eliminacyjna jak GAPS czy SCD sprawdza się niestety rzadko, przeważnie u dzieci. Najskuteczniejszą strategią jest powiązanie diety z kuracją leczniczą. Powszechnie stosowane terapie to:
  • konwencjonalne antybiotyki - wykazują dużą skuteczność w leczeniu SIBO, chociaż wiele osób obawia się stosowania antybiotyków, bo to jest to co ich doprowadziło do tego stanu. Zaletą tej metody jest szybki czas - przeważnie wystarczą 2-3 tygodnie dobrze dobranej antybiotykoterapii. Typowym antybiotykiem w przypadku SIBO jest rifaksymina. Ważne aby antybiotyk działał specyficznie w jelitach, a nie dostawał się jak większość leków z żołądka do krwiobiegu, stąd wybór produktu jest ograniczony. Leczenie antybiotykami często wiążę się z ryzykiem nawrotów, ale z drugiej strony oporność na antybiotyki stosowane w SIBO praktycznie nie występuje i kurację można powtórzyć
  • roślinne antybiotyki - w tym przypadku kuracja musi być połączona z dietą, i trwa dłużej niż klasyczne antybiotyki, nawet do kilku miesięcy. Prowadzący musi mieć świadomość istnienia biofilmów i jednocześnie zaadresować trawienie, detoks i florę bakteryjną jelita grubego.
  • dieta elementarna - droga ale dość skuteczna metoda polegająca na dwu lub trzytygodniowym poście od stałego jedzenia, i dostarczaniu wszystkich składników odżywczych: aminokwasów, cukrów prostych, kwasów tłuszczowych oraz witamin i minerałów w postaci proszku zmieszanego z wodą. Taka strategia ma na celu zagłodzenie bakterii. Jest to najbardziej naturalna metoda walki z SIBO.
  • stymulacja wędrującego kompleksu mioelektrycznego - podawane są w tym celu farmakologiczne antybiotyki w małych dawkach.
  • stymulacja trawienia - czyli głównie wspomaganie wydzielania kwasu solnego i enzymów.
  • wsparcie nadnerczy - pomocnicza terapia mająca na celu redukcję stresu, który blokuje zarówno wydzielanie kwasu solnego, enzymów jak i spowalnia wędrujący kompleks mioelektryczny.

Nieleczone SIBO po pewnym czasie może doprowadzić do uszkodzenia śluzówki, zwiększonej jej  przepuszczalności, de-koniugację żółci, konsumpcję składników odżywczych przez bakterię czy bolesną akumulację gazu. W konsekwencji oprócz objawów takich jak ból podbrzusza, gazy, wzdęcia czy biegunki, SIBO również prowadzi do zmniejszonego wchłaniania i produkcji substancji odżywczych oraz pośrednio do upośledzonej konwersji hormonów tarczycy czy zmniejszonego detoksu.


Co zrobić gdy masz SIBO?
Przed wszystkim diagnoza musi być postawiona i nie chcesz tylko zgadywać czy masz SIBO. Testy wodorowe są dostępne w Polsce w wielu laboratoriach. Gastroskopia, kolonoskopia i test kału nie są efektywne w diagnozie SIBO. Ważne aby zdawać sobie sprawę, że samo SIBO niekoniecznie musi być przyczyną, ponieważ najczęściej jest konsekwencją innych rozregulowanych procesów, nieodpowiedniej diety czy stylu życia.

Jeśli możesz skorzystać z pomocy kogoś kto ma pojęcia na temat SIBO to zdecydowanie zachęcam do szukania takiej osoby, ponieważ samodzielne leczenie SIBO jest ograniczone. Terapeuta czy lekarz powinien w pierwszej kolejności sprawdzić jakie mechanizmy obronne zostały naruszone: czy wydzielanie kwasu solnego i enzymów jest niskie, czy żółć jest produkowana poprawnie, czy system odpornościowy nie jest osłabiony, czy wędrujący kompleks mioelektryczny nie jest spowolniony, czy są już objawy nieszczelnego jelita lub infekcja grzybicza czy pasożytnicza. U osób z biegunkami dodatkowa obawa dotyczy "wypłukania" dobrej flory bakteryjnej, którą należy uzupełnić. U wszystkich leczenie powinno obejmować również kurację "łagodzącą" po agresywnym leczeniu antybakteryjnym, czyli regenerację i odbudowę śluzówki jelita.

Leczenie powinno uwzględniać również obecność biofilów, trwać odpowiedni czas i jednocześnie adresować czynniki wpływające na rozwój SIBO, a nie tylko zabijać bakterie.

Adresowanie SIBO samą dietą w moim odczuciu nie jest efektywne, ale dieta eliminacyjna zawsze musi być częścią kuracji. I każdy podejrzewający SIBO powinien zacząć od zmiany sposobu odżywiania. Dieta eliminacyjna SCD lub GAPS jest dobrą strategią. Inni większe efekty uzyskają przy pomocy diety FODMAPS.


Czego absolutnie unikać?
  • zbóż
  • nabiału
  • skrobi (niektóre warzywa, inulina, rośliny strączkowe)
  • cukru złożonego (w tym też uwaga na miód i słodziki)
  • przetworzonej żywności
  • dużej ilości błonnika (rozpuszczalnego i nierozpuszczalnego, będzie pożywką dla bakterii)
  • prebiotyków


Na co trzeba uważać?
  • probiotyki
    Nie ma jednoznacznej odpowiedzi czy stosować suplementy z probiotykami czy nie. Wiemy, że wiele osób może źle reagować na Lactobacillus acidophilus i sama idea wykluczenia probiotyków ma sens, biorąc pod uwagę, że SIBO jest charakteryzowane jako przerost bakterii. Są jednak dowody efektywnego stosowania probiotyków. Najlepszą metodą jest obserwacja symptomów po zażyciu probiotyku. Osobom z biegunkami polecam korzystne szczepy drożdży jak Saccharomyces boulardii.
  • rosół
    Ten cudowny, leczniczy wywar może zaostrzyć objawy SIBO, więc jeśli po rosole czujesz się gorzej to w pewien sposób potwierdza obecność przerostu bakterii w jelicie cienkim. Problem pojawia się tylko gdy rosół jest gotowany na kościach, ponieważ do wody przedostają się wtedy polisacharydy, które "karmią" bakterie.
  • fodmaps
    Jeżeli po zjedzeniu owoców symptomy się pogarszają to warto zwrócić uwagę na Fermentowane Oligo-, Di- i Mono-sacharydy oraz Poliole, które cechuje bardzo uboga absorpcja w jelicie cienkim.  Z definicja fermentowane czyli innymi słowami bakterie w naszych narządach mogą się nimi 'karmić'.
  • soda oczyszczona
    Jest często używana jest do bez zbożowych wypieków. Głównym problemem z sodą jest fakt, że może alkalizować kwas żołądkowy, co zmniejszy zdolności trawienne.


Profilaktyka
Po kuracji leczniczej zawsze należy wykonać test powtórny, nawet gdy nie ma objawów. Dieta powinna być nadal stosowana jeszcze przez kilka miesięcy wraz z probiotykami, preparatami regenerującymi i wspomagającymi trawienie. Gdy nie zaadresujesz problemu, który spowodował SIBO, symptomy po pewnym czasie mogą powrócić.

178 komentarzy:

  1. Patrząc, jak dobrze zareagowałam na probiotyki, chyba mogę wykluczyć sibo?

    Mam co prawda duży problem ze wzdęciami i gazami, ale jeśli tylko jem powoli i dokładnie przeżuwam, to robi się o wiele lepiej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie możesz, są przypadki idealnie reagujące na probiotyki. Nie ma tu reguł niestety.

      Usuń
    2. Och, chromolę już to. Mam dość doszukiwania się u siebie wszelkich chorób i uważania na WSZYSTKO, co wkładam do ust.

      Usuń
    3. Słusznie!

      Usuń
    4. Wręcz przeciwnie. Dobra reakcja na probiotyki jest oznaką, że masz zaburzoną florę jelitową.

      Usuń
  2. Mam objawy ZJD : duże wzdęcia i zaparcia (choć aktywność fizyczna niweluje to drugie). Przeszedłem kurację Xifaxanem (rifaksymina) po której nie było żadnej poprawy. Jak sądzicie - czy można zatem przyjąć, że moim problemem nie jest SIBO? Lekarz twierdzi, że w takim razie nie mam SIBO.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie, dawka i czas kuracji mają znaczenie. 400mg 3 razy dziennie to standard. Jeżeli dieta nie była stosowana to terapia może być mniej skuteczna. Poza tym najpierw się bada, potem leczy, a nie podaje w ciemno antybiotyki :/

      Usuń
  3. To ja już sama nie wiem czy bardziej SIBO, czy zakwaszenie, czy grzyb w jelitach, bo mam sporo objawów wszystkich trzech + w jelitach [żołądku?] czasem wytwarza mi się tyle gazów, że bekam jak głupia i jest to wręcz bulgoczące bekanie jak z rur kanalizacyjnych - a jak nie wyjdzie górą to wychodzi dołem i sama już nie wiem co to /:
    Czekam właśnie na wyniki posiewu mykologicznego, bo to obecnie nój jedyny punk zaczepienia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli bekasz, to fermentuje ci jedzenie w żołądku (za mało kwasu solnego, enzymów). Weź sobie na próbę krople żołądkowe, zobaczysz różnicę i przekonasz się sama ze to kwestia kwasu. Niby jak z jelit gazy miałyby dostawać się do przełyku?

      Usuń
    2. jak z jelit? przecież jak ktoś ma za mało kwasu tak jak napisałaś/łeś to wtedy żarcie fermentuje już w żołądku i część idzie do góry i mamy bekanie, a część schodzi dołem
      i jak w poście- za mało kwasu solnego, brak odporności na wszystkie patogeny i można mieć wszystko- sibo, pasożyty, grzyby candidę

      Usuń
    3. Ano, może być wszystko. Jak domino, im bardziej na górze coś nie tak tym więcej strat na dole.

      Usuń
    4. Ms, krople żołądkowe rzeczywiście mogą pomóc przy za małej ilości kwasu?

      Usuń
    5. Nie wnikam skąd się biorą - wiem, że przy tym mam wzdęcia i przelewa mi się dosłownie wszędzie. Rzecz tylko w tym, że od zawsze miałam diagnozowane ZJD, a bekanie pojawiło się dokładnie w momencie bliżej nieokreślonej choroby [na SORze zdiagnozowanej jako złe samopoczucie], tak jakbym przy tym dodatkowo coś złapała, albo nagle mój żołądek/jelita poczuły się gorzej.. Nie wiem, nie ogarniam, bo nawet gastrolog nie był zbyt chętny do pomocy, sama teraz szukam informacji jak mogę sobie pomóc na własną rękę.Po słynnym teście na sodę nie wyszło mi zupełnie nic [tzn nie było beknięcia], a bekam nawet i po wodzie, więc sama już nie wiem.. Tak paradoksalnie proste rozwiązanie jak krople żołądkowe mogłoby pomóc? Bo szczerze kompletnie nie przyszło mi to do głowy..

      Usuń
    6. Również mam problem z odbijaniem, pojawia się przez cały dzień niezależnie od tego co zjem, rano po samej wodzie też. Przy jedzeniu w formie stałej odbija mi się zazwyczaj kilka minut po posiłku co może byłoby normalne gdyby to był raz i koniec, ale jest tak przez cały dzień, po wodzie obija mi się natychmiast.

      Usuń
    7. Stosuję Duspatalin Retard, na 20 minut przed jedzeniem, 2 x dziennie na zbicie gazów i przelewania w jeltach oraz częstego oddawania stolna; zaczęłam pić szałwię, łykam Essesntiale forte, Sylimalor, probiotyk 2 x dziennie Multilac, przestałam pić wodę z cytryną, zaczęłam brac witaminę C, krople żołądkowe, ćwiczyć mięśnie brzucha, aby był ruch w jelitach, przestałam jeść owoce, ale jem mizerię ze śmietaną, ograniczam mięso, nie jadam wędlin, jajko na wolno rano z chlebem lub bez chleba, kawa z mlekiem lub bez, ale raz dziennie; wzmacniam żołądek i staram się nie doprowadzić do gnicia i zalegania pokarmu w jelitach, a zaczęłam od kuracji w weekend (piątek, sobota, niedziela) 3 ząbki czosnku poszatkowanego jak najdrobniej, surowy duży pomidor malinowy, obrany ze skórki i pokrojony na plasterki, świeże liście melisy (chyba 15 listków), pociętej drobniótko, 1 duża łyża oliwy z oliwek, wszystko mieszam i jem z chlebem. Czosnek zabija gnilne bakterie i grzyby,melisa pobudza soki tarwienne i podnosi ciśnienie, kiedy czosnek ciśnienie obniża, oliwa łagodzi skutki żrącego działania surowego czosnku w żołądku, a pomidory z oliwą pomagają przyswoić witaminy przyswajalne w tłuszczach i dodają energii, jako pokarm.Oczywiście starm się jeść chleb żytni, jak uda mi się kupić dobry. Chleb niweluje również żrące działanie czosnku na żoładek, ale oliwa jest najważniejsza, i też wykazuje działanie lecznicze na przewód pokarmowy. - Kiedy przeczytałam, jak wy jesteście leczeni, i że lekarze wogóle nie angażują się w proces wyleczenia pacjenta, nie rozumieją tragedii tej choroby, i że wam nic nie pomaga, postanowiłam sama zacząć się leczyć z tego odoru, zgnilizny i fermentacji, i jakoś zaczynają być efekty widoczne; oczywiście wyeliminowałam ckierki, czekolady, chyba wogóle nie będę piła alkoholu, aby nie osłabić odporności, nie jeść słodyczy, aby nie przyczynić się cukrami do rozwoju grzybicy w jelitach. Na szczęście wogole nie słodzę, nie piję soków ani napojów gazowanych, tylko wodę. A moja choroba wzięła się z powodu picia wody z cytryną, jako cudownej recepty na odkwaszenie, przez co niwelowałam wydzielanie soków żołądkowych i doprowadziałam do zgnilizny w przewodzie pokarmowym. Xifaxan pomógł, ale tylko na początku, a później zńow to samo, bo lekarka nie powiedziała, że trzeba zmienić styl odżywiania. Mam nadzieję, że już wkrótce odstawię Duspatalin, bo może mi rozwalić naturalne funkcjonowanie jelit. Pozostanę przy ziołach i diecie, nie objadać się, nie jeść owoców z cukrami; jadłam kilogram czereśni dziennie (mamy teraz 23 lipiec), aby doładować się w witaminami, odstawiłam mięso, aby się oczyścić, w końcu opadłam z sił zupełnie i dostałam fermentacji jeszcze większej. Teraz jem w małych ilościach nawet mięso, ale trochę, dla zdrowia. W końcu ustało mi rozwolnienie i gazowanie w jelitach. Chleba jem 2 kromki dziennie, minimalna ilość nabiału, poza mlekiem 2% do kawy, kawa w odstępie godziny po jedzeniu, bo czuję, jak podrażnia mi żołądek i przeczyszcza. Z czasem trzeba będzie ograniczać leki, kiedy przewód pokarmowy się ustabilizuje, aby soki zołądkowe same zaczęły działac bez pomocy z zewnątrz. Mam nadzieję, że moja terapia mnie wyleczy całkowicie i wam też pomoże. Mam skierowanie na kolonoskopie, gastroskopię, badania na pasożyty, lambie. Ale czekając 3 miesiące na badanie, to bym umarła prędzej z tymi objawami, a jak się okazuje, nawet po badaniach, lekarze nic by mi nie pomogli, tak samo jak wam nie pomogli. Dlatego bardzo jestem wdzięczna wszystkim, za wasze opisy, gdyż dzięki temu postanowiłam sama się wyleczyć. I wam również tego życzę. Największą krzywdę wyrządziałam sobie poprzez zmianę diety, na tę zdrową, zielonolistną, odkwaszającą, cytrynową, sodę też brałam leczniczo, a poza tym, za dużo słodyczy, za dużo mięsa, za dużo przejadania się, za dużo kawy. I tak człowiek sam siebie wykańczał.

      Usuń
  4. A u mnie "przygoda" z ZJD wyglądała nieco inaczej. Zdiagnozowany kilka lat temu leczyłam, za sugestią lekarza, lekiem o nazwie Duspatalin. Jednak nawet z nim bywało różnie i objawy częsty występowały... Do zeszłego roku kiedy to zafundowałam sobie hydrokolonoterapię (cztery zabiegi). W między czasie totalnie zmieniłam dietę wykluczając nabiał i pszenicę (tu różnie bywa z konsekwencją). Zmniejszyłam również ilość węglowodanów w diecie. Zmiany diety była na skutek badania jakie wykonałam (mikroskopowe badanie kropli krwi), które wykazało zakwaszenie organizmu i dodatkowo liczne pasożyty i drożdże. I tym sposobem znalazłam patent na ZJD :) Owszem nadal mam wrażliwy żołądek, ale reaguje po prostu na to co rzeczywiście nie służy organizmowi (smażone, fast foody. spore ilości słodyczy itp). Najważniejsze jednak, że od roku nie miałam żadnych bóli!

    OdpowiedzUsuń
  5. tego nie rozumiem fragmentu- to jak badanie powinno wyglądać i czy u nas robią to dobrze czy źle i gdzie można zrobić taki do 3h a nie do 2h

    Drugą kwestia jest to, że standardem za granicą jest pomiar co 15-20 minut, a w naszych laboratoriach przeważnie wygląda to tak: 20,40,60,80,100,120,140,160 i 180 (w minutach).


    poza tym jak wygląda takie przygotowanie do badania, ta dwudniowa dieta?

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy test wodorowy jest w 100% skuteczny i czy to jeyna metoda by sprawdzić czy ma się SIBO ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Przy Hashimoto, licznych antybiotykoterapiach, dwutygodniowym żywieniu się ostrymi potrawami i nadużywaniem coca coli i zatruciu (przedawkowaniem tabletek na pasożyty) zrujnowałam sobie cały układ trawienny. Od roku walczę z gazami, wzdęciami, bólem i skurczami w żołądku, jelitach, mega dyskomfort. Probiotyki, prebiotyki, colon C wszystko nie działało, a nawet było gorzej. Gastroskopia wykazała przebyte zapalenie dwunastnicy, test na H.pylori ujemny, celiakii również (mimo, iż z testu na nietolerancję pokarmową gluten toleruję) pasożytów nie wykryto, przerostu candidy też, a objawy wciąż występowały czasami z przerwami lub o mniejszym nasileniu. Lekarz przepisał mi antybiotyk Xifaxan, którego nie zastosowałam, szukałam rozwiązania nieinwazyjnego. Dzięki kochanemu dr. Google natknęłam się na ten blog i postanowiłam odstawić gluten, nabiał i strączki. Po kilku tygodniach nastąpiła poprawa, ale nadal zdarzały się pojedyncze ataki czasami dosyć ostre, więc szukałam dalej. W końcu znalazłam lekarkę, która leczy homeopatią i ziołami. Zioła piję od miesiąca i odpukać, jest super, nie miałam ani jednego ataku, poza tym w związku z problemami hormonalnymi miałam problemy z cerą (wieczne wypryski na brodzie) obecnie wszystko zniknęło. Aż się boję, co będzie jak przestanę pić te zioła, bo dawno nie było tak dobrze z moimi jelitami, żołądkiem i cerą. Ale do dziś nie wiem tak naprawdę co to było, ZJD chyba nie, może prędzej SIBO, nie wiem ale cokolwiek to było niech nie wraca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak ziola pomagaja i jest super to po prostu dobrze sie jest tego trzymac, jak nie szkodzi i wszystko jest wporzadku to pij sobie te ziola spokojnie :)

      Usuń
    2. a można namiar na lekarkę? i w jakim miejscu leczy?

      Usuń
    3. ciekawi mnie co to za zioła

      Usuń
    4. Napisz proszę jakie to zioła i jaka lekarka!

      Usuń
  8. SIBO to chyba pierwsza dolegliwość, której nie mam :) Ziemniaki, rosół, ogóry i kapuchę mogę w dowolnych ilościach :D

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja z innej beczki. Mianowicie: czy strzelanie stawów może być wynikiem deficytu protein w diecie? Strzelanie charakteryzuje się takim jakby klikaniem podczas ruchów kończynami, najbardziej podczas przysiadów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, ale u siebie tego tak nie widzę. Przed paleo mi strzelały, na paleo mi strzelają.
      A zawsze tak masz?

      Usuń
    2. Zbyt mało wody w organizmie, więcej pić radzę :)

      Usuń
  10. Wcześniej kiedy to objadałem się węglowodanami, charakterystyczne strzelanie miewałem bardzo rzadko. Obecnie staje się to nie wygodne, boję się że w końcu organizm częściowo odmówi posłuszeństwa. Najwidoczniej moja dieta wciąż odbiega od optymalnej.
    A tu proszę ciekawy wywiad z G. Cichosz http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/dieta-oparta-na-weglowodanach-winna-otylosci-i-cukrzycy/tn8dk Powszechne ,,zalecenia" pomału się topią..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szerzej tutaj: http://nowadebata.pl/2011/04/23/nie-bojmy-sie-cholesterolu/

      Usuń
  11. MS rozumiem ze osobiscie nie zajmujesz sie leczeniem ludzi ('za pieniadze') ale moze znasz kogos godnego zaufania w Londynie, z podobna wiedza do twojej kto mogly sie mna zajac? Duzo czytam na tematy 'zoladkowo-jelitowe' ale wydaje mi sie ze bez pomocy sobie nie poradze z moimi dolegliwosciami. No a angielscy GPs to jacys kosmici z ktorymi nigdy nie potrafilam nawiazac kontaktu ;) Dzieki za super-bloga

    OdpowiedzUsuń
  12. MS, ja mam pytanie, jakie zioła są skuteczne w walce z SIBO. Co polecasz?

    OdpowiedzUsuń
  13. Od 5 lat cierpię na biegunki, wzdęcia, gazy i przelewania. Zaczęło się od żołądka: bóle głodowe z rana, odbijanie i burczenie. Lekarz zapisał mi IPP, który brałam regularnie a potem zaczęły się luźne stolce, wzdęcia itp. Lekarz stwierdził IBS. U mnie jest tak, że rano przelewa się i wypróżniam się 3-5 razy i mam spokój na ok. 8 godzin (w sensie brzuch raczej nie szaleje) i po tych 8 h zaczynają się tworzyć gazy i mój brzuch zaczyna "krzyczeć" czyli wydaje czasem przerażające dźwięki plus skurcze i kolki. I tak jest każdego dnia prawie jak w zegarku. Przeszłam na dietę bez nabiału, zbóż, ziemniaków i jest tylko mała poprawa. W sumie już nie wiem co mam robić.

    OdpowiedzUsuń
  14. MS, myślisz, że jeśli chodzi o selen to dwa orzechy brazylijskie dziennie wystarcza, aby pokryć zapotrzebowanie ? Internetowe źródełka tak mówią, ale kieruję się zasadą ograniczonego zaufania korzystając z google :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie wystarczą, 1-2 dziennie :) Suplement polecam tym na diecie autoimmunologicznej lub gdy np. skóra jest problematyczna.

      Usuń
  15. MS znalazlam w internecie rozne formy witaminy c, jaka Ty zazywasz? Difference between Ascorbic Acid and Soduim Ascorbate moglabys cos napisac na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
  16. MS Krótko zwięźle i na temat. Jak i gdzie znaleźć odpowiednią i kompetentną osobę która może przeprowadzić terapię IBS/SIBO (mam zdiagnozowany przerost). Nawet nie wiem jak szukać naturopaty który będzie zorientowany w temacie i który będzie uczciwy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej widze tu wiele mądrych głow więc mam kilka pytań.
    A co sądzicie o kuracji samym metronidazolem bądż w połączeniu z Xifaxanem?
    I ile czasu minimum trzeba brać xifaxan w dawce 1200mg/d? Mój lekarz przypisał mi 3 * 200mg( mówi, że jet wystarczająca) i nieznacznie pomógł. Ale sam nie wiem bo zaczełem trzymać dietę i może to dzięki temu. Po 2 tygodniach Sanprobi IBS i znowu pogorszenie :/
    Czy żółty śluz na stałe w stolcu i zółte śluzowe biegunki to może być objaw sibo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam wiarę w leki i lekarzy. Żadne moje trwałe zmiany w jelitach nie zaszły przy udziale leków. Kłopotow nabywamy przez żywność i też dzięki niej możemy sie wyleczyć.

      Usuń
    2. A widzisz jakiś inny sposób wyleczenia Sibo niż Xifaxan? Bo sama dietą to może zająć nawet 3 lata a ja mam 25 lat i przez tą chorobę już rok wyjęty z życiorysu.

      Usuń
    3. Choruje jelita dłużej niż rok. Przerobilam różne leki, różne stany. Taki metronidazol działał na czas jego brania, bez wsparcia dieta odstawialam lek i wszystko wracało. Jak odstawilam gluten, żywność przetworzona i inne takie kwiatki to i leku nie potrzebuję bo sie samo naprawia, a część już jest naprawiona. Taki śluz przestał mi sie w stolcu pojawiać, albo biegunka zniknęła. Nie ma glutenu to nie mam biegunki, i sluzu. A jak jest gluten to mam jazdę.
      Oczywiście zrobisz co zechcesz ale bez pracy nad dieta uzdrawiajacych efektów bym nie oczekiwała.

      Usuń
    4. Dieta SCD w przypadku chorób jelit pomaga, fakt minimalny cykl trwa 2 lata, za to nie zażywa sie leków i naprawdę dzięki niej można "opanować" jelita.

      Usuń
    5. Zgadzam się z Wami, że dieta jest najważniejsza. Ja zamierzam najpierw przeleczyć się Xifaxanem i odrazu wprwadzić dietę. Problem w tym, że nie będę mógł jeść żadnego cukru więc wszytkie owoce odpadają. Tłuszczy nie trawie oprócz MCT (olej kokosowy). Laktoza nietolerancja. Gluten trzeba odtawić. Więc mam lekki problem z tą dietą:)

      Usuń
    6. A byłeś na zdrowiejzscd.blog.pl? Tam sa smaczne przepisy i nie tylko.
      Sa jeszcze chłopaki a scdstylelife i może tam zajrzysz jeszcze bo oni wyjasniaja jak leczyć SIBO itd bez leków.
      Może tam znajdziesz zdrowsze rozwiązania:-) Oni sie specjalizują w chorobach jelit.

      Usuń
    7. Dziękuje za namiary i pomoc. Pozrawiam:)

      Usuń
  18. MS proszę o radę- jestem na diecie od 8 miesięcy za sprawą Twojego bloga- nie jem zbóż, nabiału, strączków. Jadłam w proporcjach 20/30/50 - w tym bardzo dużo warzyw (tylko surowych)- czasem 1,5kg. Miałam często wzdęcia, a od 10 dni mam wodnistą biegunkę, żółtą, strzelającą, cuchnącą rano i wieczorem. W ciągu dnia słyszę tylko przelewanie, bulgotanie, dyskomfort w jelitach, czasem też parcie, gazów nie mam cały dzień, dopiero wiecczorem wraz z biegunką i sporą ilością wody(plus oczywiście bolesne skurcze) W ciągu dnia odbija mi się nawet po wodzie mineralnej, czego też wcześniej nie było. Nie wiem co się dzieje ale jestem przerażona, bo nigdy wcześniej coś takiego mi się nie przytrafiło.. Bardzo proszę o wskazówkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te 1.5 kg surowych to lekka przesada. Zredukuj to o połowę, zacznij je gotować, w miejsce tej chorej ilości warzyw daj więcej tłuszczu, także tego zwierzęcego (ghee, smalec) Zrób test wodorowy na SIBO, oraz test Betainą HCL (sprawdzisz poziom kwasów żołądkowych) Pomyśl też o diecie SCD
      Nie liczyłbym na odpowiedź MS, sam nie dostałem odpowiedzi na swoje pytanie z przed 6 dni, chyba nie ma czasu:(

      Usuń
    2. Twoje objawy mogą sugerować SIBO, jak i zakażenia grzybicze czy też pasożyty tj. lamnblie, glista ludzka, tasiemiec. Musisz zrobić test wodowowy (SIBO?), posiew z kału na candida (najlepiej jakby trwał minum 5-7 dni bo w krótszym grzyby nie będą miały czasu by wyrosnąc a niestety nasze lablatoria o tym nie wiedzą), Test elisa z kału na lamblie i osobno kilka (przynajmniej 4-5 próbek co 3-4 dni) na mikroskopowe badanie w kierunku pasożytów tj. tasiemców i glist. Polecałbym także zrobienie morfologii z rozmazem. Jak to nic nam nie podpowie to musisz szukać dobrego gastologa bo to nie żarty i może będzie konieczna kolonoskopia czy gastroskopia. Ale to w dalszej kolejności.

      Usuń
    3. Takie sugestie - czy myjesz dobrze warzywa i usuwasz pestycydy (tj. w wodzie z octem następnie w wodzie z sodą oczyszczoną a na końcu dobrze wypłukać w dużej ilości zimnej wody)
      Druga kwestia - surowe warzywa są oki ale w mniejszej ilości - natomiast polecam sok z ok. 1kg. buraka surowego! Żeby lepiej smakował można połączyć z sokiem z marchwii. Ważne by pić w miarę świerzy i nie trzymać długo w lodówce - max. 1h.
      Rzecz kolejna - polecam na ew. podejrzenie grzybic czy robaków zrobić kurację wyciągiem z czarnego orzecha!Następnie (najlepiej jak będzie sezon zebrać na ekologicznej łące wrotycz kwiatki, bez łodyg!) i parzyć 20-30min. pod przykryciem i pić to przez sezon letni.
      To w sumie tyle. Oczywiście polecam naturalne probiotyki oparte na drożdżach oraz same drożdże piwowarskie również - do kupienia w aptece. Zamiast antybiotyków lepiej walczyć 'dobrymi bakteriami' i zmianą flory bakteryjnej.
      Aha, również polecam kuracje ekologicznym octem z jabłek(najlepiej zrobić samemu wtedy ma się pewność!) i pić ocet z jabłek z przegotowaną zimną lub letnią wodą. POLECAM! (szczegóły o tym jak robić octową kurację (jak i sam ocet)) wygoglujecie na polskim necie sporo ludzików zna się na tym:)

      Usuń
  19. 1,5 kg warzyw- jak malpa

    OdpowiedzUsuń
  20. Brałem metronidazol i stolce wtedy się poprawiły jak przestałem brać pogorszenie, w większości luźne stolce-półpłynne lub cienkie wąskie o nieregularnych brzegach, kolor prawidłowy. Po metronidazolu zwiększyło się przelewanie i gazy. Tak samo mam poprawę wyglądu stolca po zentelu ale to na jakiś czas i spowrotem to samo. Czy to może być sibo? drożdżyca?

    OdpowiedzUsuń
  21. Skoro SIBO powodują bakterie beztlenowe to czy dobrym pomysłem mogłoby być spożycie przed/po jedzeniu kilku kropel wody utlenionej? Czytałem o zbawiennym wpływie spożywania wody utlenionej, nawet w przypadku zdrowych osób, a tutaj może pomogłoby to przynajmniej zahamować/złagodzić objawy choroby?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby tlen dać bezpośrednio do jelita to i owszem :) Inaczej niestety nie.
      Tylko antybiotyki moim zdaniem, roślinne lub zwykłe. Dieta u dzieci, a studiowałam temat SIBO długo i jeżeli eksperci w tej dziedzinie mają takie wnioski to wątpię aby była opcja bez leczenia.

      Usuń
    2. Testuje ten sposób już drugi dzień i jak na razie efekty są pozytywne :) Łykam dość dużo (nawet do łyżeczki) bezpośrednio przed i po jedzeniu, popita odrobiną wody. Wzdęcia i gazy, mimo że nadal występują, są zauważalnie znacznie łagodniejsze, czasami prawie nie występują (w zależności od rodzaju pokarmu, a próbowałem nawet sernika czy chleb - no cóż, święta). Polecam spróbować każdej osobie z SIBO, być może przyniesie to jakąś ulgę.

      Usuń
    3. ps. właśnie jestem po śniadaniu wielkanocnym. Zjadłem tyle, że nawet zdrowemu człowiekowi byłoby ciężko after all :) Czuję się w miarę ok, podczas gdy reszta domowników (bez zdiagnozowanego SIBO) wyglądała gorzej ode mnie

      Usuń
  22. Bardzo ciekawe informacje. Chętnie przedyskutowałbym to z "moim" gastrologiem, ale czy jest o czym rozmawiać z lekarzem, który przepisuje lek hamujący wydzielanie kwasu solnego, mając przed sobą wynik badania gastroskopowego, na którym jasno widnieje diagnoza niedomykalnego odźwiernika i przez to znacznej ilości żółci w żołądku? Przepisany został też lek z trimebutyną, trzeba przyznać, że nieco pomaga, ale nie wiem, czy przy dłuższym stosowaniu nie rozreguluje mi jeszcze bardziej jelit.
    W zeszłym roku robiłem wodorowy test oddechowy na przerost flory bakteryjnej, wynik był negatywny. Badanie przerwałem jakoś w połowie, ponieważ każdy pomiar dawał podobny (niski) wynik. Pani wykonująca badanie pokazała wyniki innych osób z diagnozą przerostu i u nich każdy pomiar dawał sporo wyższy rezultat, toteż nie widziałem sensu dłużej tracić czasu. Nie był jednak badany metan, który wydziela się ponoć u 5-15% badanych z wynikiem negatywnym na wodór (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23470880). Dodatkowo u mnie właśnie zdecydowanie przeważają zaparcia, a wspomniałaś, że w takim przypadku dominuje właśnie metan. W ogóle ciężko znaleźć w Polsce test z pomiarem metanu, wszędzie tylko wodór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niecierpliwość złym doradcą.Ja robiłem wodorowy test oddechowy z laktulozą i początkowy wynik-3,drugi 5,trzeci 5,czwarty 5,ale piąty juz 15,szósty 37,a siódmy 102 i diagnoza:pacjent wymaga leczenia,tylko czym?najlepsze rezultaty podobno po Xifaxanie,tylko,że ja go już brałem przed badaniem SIBO/2 m-ce/i efekt żaden,to niby czemu miałby mi teraz pomóc.Sam nie wiem juz co,może ta woda utleniona lub może sam SanProbi bez antybiotyku?

      Usuń
    2. Hm, to rzeczywiście ciekawe, dzięki za info. Może niebawem powtórzę test już bez przerywania, choć bez badania metanu chyba nie ma sensu.
      A ile brałeś tego Xifaxanu? Bo za granicą standard to 1200 mg dziennie przez 10 dni, a u nas lekarze przepisują zazwyczaj dawkę 800 mg dziennie przez tydzień. Sam jestem już po jednej takiej kuracji (tej krótszej) i zmniejszyło mi się wydęcie brzucha. Nie trzymałem jednak żadnej diety, ani nie uzupełniałem porządnie zdrowej flory. Mam też problem z kwasem solnym, co daje pole do popisu dla złych bakterii no i teraz się znowu męczę, i to chyba bardziej niż wcześniej. Zamierzam powtórzyć porządnie Xifaxan, albo zamiast tego jakieś naturalne preparaty typu olej z oregano i oczywiście odpowiednia dieta. W ostateczności głodówka.

      Usuń
  23. Ciekawi mnie kwestia głodówek leczniczych. Czy da się tym wyleczyć SIBO? Zaleca się głodówki nie dłuższe niż 21dni. Czy w tym czasie zagłodzimy niechciane bakterie?

    OdpowiedzUsuń
  24. MS a ja mam takie pytanie - od 3 miesięcy dokuczają mi biegunki, nie zauważyłam, żeby były związane z konkretnym jedzeniem. Tzn. tak - latem i jesienią w ub. roku trafiło się, że mnie przeczyściło jak wypiłam kawę raz z mc donalda, za drugim razem gdzieś na stacji w drodze. Przestałam więc pić kawę z tego typu miejsc.
    Ale to były epizody, teraz potrafi mnie przeczyszczać (nie często - raz, dwa razy dziennie) przez np. trzy dni pod rząd. I zdarza się to częściej. Wczoraj rano, w dzień i teraz o północy zaliczyłam kibelek :D.
    Wygląda to tak, że czuję się OK, potem nagle zaczyna mi strasznie burczeć w lewym boku (jak gdyby mi się piana w jelicie robiła :) ), łapie mnie ból brzucha, i muszę lecieć do toalety. Czasem przy tym robi mi się okropnie słabo i mdło i długo dochodzę do siebie. Czasem mnie przeczyści i to wszystko. I nie czuję, żeby to było "z góry", tzn, od żołądka, bo żołądek mnie nie boli, nie mam zgagi, wzdęć, itp. Najgorzej czasem czuję się przed, w trakcie i po biegunce. A poza tym to ok. Dzisiaj o północy w toalecie i biegunka, rano znowu mi burczało, ale stolec już bardziej uformowany - dziwnie jakoś, co?
    No i burczy mi w tym brzuchu okrutnie, aż się śmieją ze mnie w pracy :D.
    Boję się, bo się nasiliło to od dwóch-trzech miesięcy i trochę poleciałam na wadze, a jestem od urodzenia szczuplak, więc wolałabym tyć a nie chudnąć...
    Byłam u internisty, doktor przepisała mi Duspatalin (kilkanaście lat temu pomógł, ale wtedy miałam więcej objawów ze strony żołądka), i powiedziała, że to pewnie IBS. Morfo i glukoza była OK.
    Trochę nie wierzę w IBS, boję się czy to czasem nie wątroba/trzustka.
    Masz może pomysł co to może być? Jakie badania zrobić?
    Na razie diety eliminacyjnej żadnej nie stosuję, bo myślę, że jak mam tak biegać do kibelka z biegunką i jeszcze być na diecie, to by mnie mało zostało... :D. Poza tym odżywiam się raczej dobrze, nie jem fast foodów, żadnych rzeczy z torebek,itp. Fakt, że chyba mało owoców.
    Eh, help, kobieto! ;)

    Pozdrawiam serdecznie,

    Mała A.

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam wszystkich!
    Problemy ze wzdęciami, śmierdzącym nalotem na języku mam od dawna. Na gastroskopii dwa lata temu wyszło zapalenie żołądka, refluks dwunastniczo żołądkowy oraz helicopbacter. Gastrolog przepisał antybiotyk z metronidazolem oraz controloc. Podczas brania leków wszystkie objawy ustąpiły, jednak pod skończeniu terapii nastąpił ich powrót. Ponownie po jakimś czasie udałem się do lekarza i przepisał sam controloc, zirid i famogast, bez antybiotyku. Nie było żadnej poprawy. Leki odstawiłem i wykonałem testy oddechnowe, diagnoza SIBO. Jestem po kuracji dwiema seriami Metronidazolu (10 dni Metronidazol z Dicoflor Complex, 10 dni Enteromax, 10 dni Metro, 10 dni Enteromax). W trakcie przyjmowania Metro i pięć dni po wszystko ok (z wyjątkiem napadowego suchego kaszlu jaki się pojawił i trwa), po tym czasie nawrót, wszystkich objawów. Teraz znów powtórka, mam brać Metro na przemian z Entero w takim samym okresie i proporcjach. Dodatkowo dostałem nystatynę w proszku do smarowania języka. Stosując ją od kilku dni odczuwam potworny, metaliczny posmak w ustach, smród języka pozostał, wzdęcia i uczucie pełności w brzuchu także. Zaczynam się lekko irytować, wprawdzie nie stosuję żadnej szczególnej diety, ale ograniczyłem węglowodany, cukrów prawie nie przyjmuję. Zastanawiam się czy kolejna dawka chemii w czymkolwiek pomoże, czy warto zrobić badania mykologiczne w kierunku grzybicy na własną rękę. Odnoszę wrażenie że po leczeniu metronidazolem objawy powróciły ale w większym natężeniu. Niby zdrowo się odżywiam, dużo jeżdżę rowerem a tu takie cholerstwo się przyczepiło i trzyma :( Czy ktoś może poradzić jakie badania lub testy powinienem wykonać bo nie chcę brać Metronidazolu do końca życia :).
    Pozdrawiam, życząc wytrwałości i sukcesów w zmaganiu się z „brzusznymi problemami”.
    Marcin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję kupić magiczne urządzenie o nazwie wolnowar. Używaj też dużo imbiru, kminku, czosnku i innych ziół do przyrządzania w nim zupek. Imbir działa przeciwbakteryjnie, kminek przeciwgrzybicznie oraz zapobiega zaparciom, czosnek to samo co imbir - jak naturalny antybiotyk. Potrawy z wolnowaru są bardzo lekkostrawne i zawierają dużo więcej składników odżywczych w porównaniu do tradycyjnie gotowanych. W przypadku SIBO przynoszą znaczącą ulgę.

      Usuń
    2. "człowiek z wiekiem rozumny... człowiek z wiekiem do trumny"...nie polecam absolutnie żadnych antybiotyków w leczeniu SIBO czy innych podobnych problemów jelitowych. Pamiętam jak w 2005 ktoś dostał nagrodę nobla za odkrycie negatywnego wpływu bakterii helicobacter pylori na powstawanie wrzodów żołądka, a później praktyka pokazała, że to jedna wielka bzdura. Są tacy co mają tą bakterie i nie chorują. Nobel poleciał, bo społeczeństwo zamiast działać w zgodzie z naturą (zmienić tryb życia, dietę by przywrócić prawidłową równowagę) woli mieć wrogą w postaci bakterii z którą można walczyć antybiotykami (farmakologia to biznes, apteki rosną jak grzyby w naszych jelitach, bo mają pożywkę w postaci naiwnych ludzi). Skutki są niestety tragiczne. Nie da się wygrać z bakteriami, grzybami, są wszechobecne, za to da się z nimi żyć w naturalnej równowadze... nie dajmy się nabrać na te bajki koncernów farmaceutycznych. Dieta to co innego, ona naprawdę może uleczyć człowieka, ponieważ uderza w sedno sprawy. Nie chcę mi się rozpisywać na ten temat, ale warto poczytać o naturalnych metodach walki z Candida np. za pomocą citrospetu.

      Usuń
    3. "Kolejny raz okazało się, że rozwój cywilizacji wpędził nas w ślepą uliczkę - walczyliśmy z bakteriami tak zajadle, że teraz nam ich brakuje i szukamy ich w probiotykach."

      http://www.bioslone.pl/obalanie-mitow/nabijani-w-probiotyki

      Usuń
  26. 10 dzień głodówki. Wygląda na to, że 9 dnia wymarły wszystkie bakterie. Od dnia 7-9 skurcze jelit, zawroty głowy i gazy nasilające się do wczoraj. Po lewatywie objawy ustały. Dziś praktycznie zero gazów, zawroty głowy też minęły. Spróbuję wytrwać do końca tygodnia, czyli jeszcze 4 dni, a jak się uda to może jeszcze następny tydzień. Wydaję mi się, że udało się tego pozbyć :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Witajcie, Trafiłam tu przypadkiem szukając wiadomości o tym dlaczego biorąć błonnik w tabletkach czuję się co raz gorzej i mam większe problemy z wypróżnieniem. No i o dziwo to tu znalazłam odpowiedż i za to baaardzo dziękuję. A błonnik mąż wybierze, Natomiast mam problem z wyborem na oczyszczenie organizmu/jelit.. Czy moglibyście mi doradzić CO KUPIĆ? A cha , no nie wiem co mi jest ale mam nadwagę, prawie otyłość i uwielbiam słodycze, vzekolady. Mam burczenia w brzuchu, bóle brzucha, gazy, trudności z wypróżnieniem, czasem aż płaczę na WC, mam uczucie niepełnych wypróżnień. Zaczeły mi się migreny...w wieku 40 lat.Mam problemy ze skórą, włosami, nadmiar sebum, nabrzmiałe gruczoły łojowe na twarzy-to chyba gruczolak tuszczowy czy coś...wypalane odrastają. Bolą mnie tez stawy, i dziwne kłuje w końcówkach palców u rąk są to ostatnie palce lub przedostatnie... Sporo tych problemów. Jak z 10 lat temu miałam kłopoty z zaparciami to poiedzieli że ma ZJN, a co ja mam to do dziś nie wiem. Sporo choruję, infekcje gardła, anginy. W dzieciństwie baaardzo dużo tych angin było i masakrycznie dużo antybiotyków! Może podpowiecie co ja mogę mieć...USG j. brz. dobre, tylko gazy po prawej stronie, USG tarczycy prawidłowe. Pomóżcie. Zastanawiam się żeby pójśc do irydologa może on coś wypatrzy w tych tęczókach bo normalna medycyna nie daje rady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W naszym kraju lekarze na wszystko co ma związek z nieprawidłową pracą jelit, a nie potrafią tego zdiagnozować mówią zespół jelita drażliwego... Ot, taki worek do którego można wszystko wrzucić.

      Usuń
    2. Hydrocolonoterapia powinna pomoc.

      Usuń
    3. Polecalabym Ci zrobic badanie hormonow tarczycy i PRZECIWCIAL zeby sie dowiedziec czy masz Hshimoto's.

      Usuń
  28. Trafiłem na mądrego gastrologa który wyleczył mnie bakteriami- konkretnie sanprobi ibs.Nie było potrzeby stosować żadnych antybiotyków, gdyż tak jak tłumaczył lekarz ten szczep bakterii w probiotyku ma potwierdzoną b a d a n i a m i klinicznymi skuteczność wypierania bakterii patogennych.Do tego zalecił dietę alkalizującą- to zakwaszająca dieta jest główną przyczyną problemów.U mnie zadziałało :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuchaj, może powiesz nam ile trwała kuracja, jak brałeś, czy też inne leki, czy to był gastrolog? Czy są nawroty? Jakie miałeś główne objawy.
      Więcej szczegółów proszę.

      Usuń
    2. To może powiedz gdzie ten madry gastrolog przyjmuje?

      Usuń
  29. Blagam o pomoc!
    Mieszkam z holandii I niestety mimo 21 wieku medycyna tutaj jest zacofana a zlotym lekiem jest paracetamol.
    od kilku miesiecy mam zaparcia, bole brzucha, i bole jakby watroby okolo 3 godz po jedzeniu. Pojawilo sie tez zmeczenie I klopoty ze snem (dostalam tamazepan na 2 tyg).
    Po badaniu krwi lekarz zlecil makragol. Niestety po okolo 2 tyg pojawily sie silniejsze bole brzucha I nudnosci oraz silne poczucie glodu I skrecanie zoladka. Lekarz powiedzial ze to zespol jelita drazliwego I mam ograniczyc alkohol, pilantne jedzenie... I na tym pomoc z jego strony sie skonczyla.
    czy mam jeszcze jakies szanse na zycie bez wiecznego bolu brzucha?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam,że to nie są ,jak to określasz ''bóle wątroby'', a masz raczej problem z żołądkiem, prawdopodobnie będzie to zapalenie błony śluzowej żołądka lub zapalenie dwunastnicy sądząc po bólach z prawej strony, tak myślę ,że są to bóle w okolicy prawego podżebrza, a w 3 godz. po jedzeniu zazwyczaj pojawiają się bóle związane z zapaleniem lub owrzodzeniem dwunastnicy. Radzę zrobić gastroskopię i zażądać przy tym pobrania wycinków do badania, bo być może jest również zakażenie bakterią Hp. Mogą to być też bóle na tle nerwowym bez stanów zapalnych, ale to będzie wiadomo po gastroskopii, innej drogi oceny nie ma. W przypadku zapalenia lub owrzodzenia zarówno żołądka jak i dwunastnicy stosuje się leki z grupy IPP, a jeżeli jest bakteria Hp to dodatkowo antybiotyk,ale o tym decyduje lekarz.

      Usuń
  30. Kochani, poczytalem o Waszych "eksperymentach" z dietą i lekami w przypadku SIBO i ZJD. Niestety dzialacie po omacku i łapucapu (zreszta Wasi lekarze też).
    Jest kilka odmian SIBO i wcale nie znaczy, że to co jednemu pomaga, to i drugiemu także. Zupełnie inne jest SIBO z osłabienia trzuski/wątroby, inne z poantybiotykowego przerostu flory , a inne z fizycznych uszkodzeń (pozapalnych, robaczych) zwieraczy. Każde traktuje się inaczej.
    Inaczej też potraktujemy klienta gdy ma problem z nadnerczami, a inaczej gdy z tarczycą. A Wy chcielibyście wszystko do jednego wora i jeszcze cocacolą to popić :-)


    Pozdrawiam i życzę zdrowia,
    ZielarzKrakowski

    OdpowiedzUsuń
  31. Witam,
    Od 3 lat wiem, że mam Hashimoto i staram się pod względem diety pilnować się, zgodnie ze wskazówkami ze strony. Czasami nie ma opcji, żeby zjeść jak calecają, ale i tak staram się być twarda. Dzięki temu blogowi dowiedziałam się, że mam jeszcze symptomy ZJD, obojętnie co zjem i ile, ciągle jestem wzdęta i mam gazy, ciągłe zaparcia i przeważnie oddaję stolec na raty. Endokrynolog 1,5 m-ca temu zapisał mi euthyrox 50, ale stwierdziłam, że jeszcze spróbuję zmienić dietęi brać sumplementy (tran w kapsułkach, selen, cynk, witamina C, complex wit. z gr. B). Wg lekarki dieta i zmiana stylu życia nie ma znaczenia, to kwestia tego, że już powinnam zacząć brać leki (TSH 7,2, ft3 i ft4 w normie). Ograniczyłam także ćwiczenia, bo tak ok. 5 godz. w tygodniu miałam dość intensywne zajęcia fitness. W przyszłym m-cu idę zrobić badanie krwi, a za tydzień idę do lekarza rodzinnego. Mam nadzieję, że nic nie powie, że nie stosuję się do zaleceń lekarza (branie euthyroxu) i że zajmie się dalej moją lekką anemią (erytrocyty od co najmniej roku są na poziomie 11) i jelitami. O czym warto dodatkowo powiedzieć, o swoich dolegliwościach, żeby lekarz nie wkurzył się, że leczę się sama za pomocą internetu...? I takie inne pytanko mam, jakie ryby można jeść przy ZJD i Hashimoto? Można jeść wędzone rybki (halibut, łosoś, makrela itp.?) w oleju itp? Zaczęłam mieć skurcze w łydkach, czego nigdy nie miałam. jak mogę uzupełnić magnez żeby następnych witmin w tabletkach nie brać? Proszę o wskazówki

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam dyskomfort z prawej strony brzucha bliżej biodra,zprzelewanie w brzuchu, burczenie, z rana 3 razy luźne wypróznienia, zrobiłm gastroskopię wynik ok i kolonoskopię, gdzie wyszły uchyłki jelita grubego, oraz niewielkie guzki krwawnicze( hemoroidy). Pan prof, gastrolog, który sam robił kolonoskopię przepisał mi Xifaxan 3x 2 przez 7 dni, Debretin 3x 1 i Sympramol 1-2 razy dziennie. Controloc 1x1. Teraz zmienił mi z Debetrinu na Duspatalin. Po tych lekach nic się nie zmieniło (może przez okres brania Xifaxanu), Stosuję dietę a dyskomfort z prawej strony jak był to i jest nadal. Lekarz twierdzi, że tak może być przy uchyłkach,. Nie rozumię, że jak nie stwierdza się Raka to dla lekarzy- profesorów takie przypadłości to żaden problem. Co o tym myślicie ??? czy Xifaxan można stosować częściej, jeżeli tak to jak często ? Bardzo proszę o pomoc, wyjeżdżam na 2 tygodnie na wczasy i boję się że zmiana diety zaostrzy moją chorobę . Z góry dziękuję za odpowiedz. Pozdrawiam wszystkich chorych.

    OdpowiedzUsuń
  33. Od Maja - proszę o komentarze !

    OdpowiedzUsuń
  34. Problemy z układem pokarmowym mam od ok. 10 lat, potrafi mi zaszkodzić cokolwiek i wtedy wzdyma mnie maksymalnie, w zasadzie najlepiej się czuję po przegłodzeniu - tylko wtedy brzuch jest płaski... Nieraz sensacje żołądkowe mam nawet po zupie, wzdęcie i piekące, cuchnące gazy pojawiają się czasem już w tracie jedzenia. Ciągle chodzę z wciągniętym brzuchem, bo inaczej wyglądam jak w 5 czy 6 miesiącu ciąży. Chyba czas poszukać mądrego gastrologa.
    Pozdrawiam, N.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupa to duzo plynow . Tez przez wiele lat lekarze szwajcarscy nie umieli mi poradzic tylko przepisuja bez badan . To prosta rzecz ktora dowiedzialam sie w sklepie BIO od osoby doskonale znajacej problemy zdrowia .Rozwiazanie to niski poziom kwasu . Mozna z ta zanizona iloscia strawic male porcje pokarmow STALYCH , ale gdy sie zaleje plynem tal mama rozrzedzona ilosc kwasu nie daje rady. - ZAKWASIC ZOLADEK ... ja stosuje 15 min PRZED gorzkie krople na jezyk , PODCZAS posilku nie pic lub pic 1/ç szklanki z maxymalna iloscia kwasu (np jablkowego - jak zaleca Jerzy ZIEBA, ale na ciezsze potrawy nie ma nic lepszego jak do tego zazywac podczas BETAINE . Betaina czyli HCl to otrzymywany z buraka kwas . Ito SUBSTYTUT kwasu zolodkowego pomaga tez na watrobe... Wlasnie sie zastanawiam czy nie mozna samemu produkowac tego kwasu na zasadzie zakwaszania domowego ??? Czy macie takie informacje?

      Usuń
    2. Oczywiscie ze mozesz sama produkowac kwas buraczany . Poszukaj w necie przepisu na zakwas buraczany do barszczu . Ten "zacier" pracuje 6 dni ,potem go przecedasz do butelki, wstawiasz do lodowki i popijasz kiedy potrzebujesz. Bardzo smaczny.
      Masz racje ,p.Zieba poleca kwas jablkowy lub ocet jablkowy /2 łyzki na 1/2szkl.wody wypijac przed posilkami/ . lub pic "sole". Poszukaj ,sole robi sie z grubej soli himalajskiej. Proste do zrobienia i stosowania ./w celu prod.kwasow zoladkowych/.
      Ostatnio p.Zieba robil badania z nasza zwykla sola kłodawska , tą grubą nieoczyszczoną i nie warzona. Jest rownie skuteczna jak himalajska. Moczy sie paluszek śliną ,potem dotykasz tym mokrym paluszkiem tej soli i wkladasz na język. Ta sól ma na jezyku troche "pobyc" . Ta gorzkosc powoduje,ze zoladek musi zaczac produkowac kwas . Obojetnie co gorzkiego na jezyk polozysz ,zadziała.
      A w przypadku kwasu jablkowego ,buraczanego czy nawet cytryny jest taki sam mechanizm dzialania.

      Usuń
  35. Też miałam taki problem. Okazało się że jest to spowodowane rozstrojeniem jelit. Leki mi nie pomagały. Oprócz diety pomogła mi rzecz banalna a mianowicie Proszek Zasadowy. Piłam go przez tydzień codziennie przed snem. Po tygodniu poprawa była znacząca. Teraz bardzo rzadko biorę inne leki. pilnuję tylko diety i oczywiście proszku.

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam hashimoto, stwierdzona niedoczynnosc, biore 5mg neo-mercazole dziennie. Problem mam taki, ze bardzo mecza mnie gazy niezaleznieod tego, co jem, czasem przy oddawaniu stolca jest sluz, ale najgorsze jest to, ze nigdy nie moge zalatwic sie do konca. Ide- wyjdzie kawalek a reszta siedzi i caly dzien przeszkadza. Albo chodze po pare razy i tak po kawalku. Chyba nie musze mowic, jak ten urwany stolec na koncu jelita wkurza, jaki to dyskomfort. Mam tak od dawna. Wizyta w toalecie zawsze jest dla mnie stresem i spedzam tam czasem i 20 min. Czasem mam zaparcia, czasem biegunki. Ostatnio wykluczylam zdiety slodycze i smieciowe jedzenie, ale nie ma poprawy.Jestem wiecznie zmeczona, ciagle spiaca, nie mam na nic sily. Czesto w brzuchu mi jakos dziwnie, niekomfortowo. Nie toleruje zbyt dobrze nabialu, wlasciwie to prawie go nie jem, bo mnie po nim mdli. Ktos ma jakis pomysl co to moze byc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze dodam, ze mam brzuch prawie zawsze jak pilka, malo kiedy jest "plaski", ciagle chodze wmaskujacych bluzkach :(

      Usuń
    2. Mam podobnie, tez mam niedoczynność tyle że pooperacyjna. Gdy przeczytałam Twój komentarz to prawie jakbym czytała o sobie. U mnie lekarz stwierdził ZJD ale nie wierze w to. Ostatnio po badaniu kału wyszły mi grzyby Candida ale lekarz się tym zbytnio nie przejał. Nystatyna na 10 dni i tyle.
      Ja szukam dalej. ;)

      Usuń
  37. A mnie nic nie boli,w zasadzie nic nie wzdyma,ale za to mam mega gazy począwszy od przebudzenia,może troche mniej po wypróżnieniu,po jakimkolwiek posiłku a wieczorem to juz masakra.Żadne Metrnizadole,Xifaxany po nich San Probi nie pomagają.Nigdzie nie bywam bo tylko pierdze,pierdze i pierdze.Dobrze że chociaż w większości bezwonnie.Taki stan trwa juz od wielu lat.Powoli trace nadzieje,że kidykolwiek się to zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  38. Powiedzcie prosze gdzie mozna zrobic rzetelny test na obecnosc SIBO.

    OdpowiedzUsuń
  39. choruję na zołądek od 8 lat, mam wszystkie typowe objawy tj wzdęcia, lużne stolce, nieustającą czkawkę, na szczęście tylko czasowo, nasilają mi sie wszystkie objawy na wiosnę i w zimie, tak w grudniu. Dodatkowo mam nieustające zapalenie dziąseł i bardzo nieprzyjemny oddech, cały czas zasycha mi w ustach, czuję ciągłe pragnienie. Myję zęby nawet 6 razy dziennie, płukam płynami, używam nitki a to i tak nic nie daje.

    OdpowiedzUsuń
  40. Mój synek ma prawdopodobnie SIBO i po tych drozdzach co piszesz o proiotykach wymiotuje z gorączka!

    OdpowiedzUsuń
  41. Witaj MS,

    Ja chciałabym zrobić test wodorowy na SIBO, ale nie mogę znaleźć miejsca gdzie to wykonać. Mieszkam w trójmieście, niedaleko Gdyni. Może mogłabyś mi pomóc w odnalezieniu laboratorium, które takie badanie wykona?

    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Tak sobie przeglądam te wszystkie wpisy i się zastanawiam - to co ja w końcu mam? :)
    Odkąd pamietam zyłam w stresie, niesmiała, z niska oceną własnej wartości.
    Odkąd urodziłam synka (3 latka) wzdęcia i trądzik nie dają mi spokoju. W pierwszym roku po urodzeniu miałam co kilka dni mega zawroty głowy z mdłościami trwające do godziny. Potem zamiast tego przyszły nieustające gazy i wzdęcia. Chodziłam od lekarza do lekarza. Oczywiście ZJD :D Miałam setki badan, wiele na własna rekę (np. borelioza). W końcu uparłam sie na kandydoze, wytrzymałam 3 miesiące bez cukru, bez białej mąki itp. Wzdęcia bardziej się nasiliły (podejrzewam że za dużo błonnika). Do tego czasu bez zmian.
    Czekam jedynie na kolonoskopie do marca, może cos tam wyjdzie.

    Juz nie wiem na co mam się badać, z racji że jestem bezrobotna na dużo sobie pozwolić nie mogę. Prosze o pomoc

    OdpowiedzUsuń
  43. Witam,
    Bardzo sie wszyscy meczymy a ten ktos kto ma dobrego lekarza , ktory leczy ziolami tylko sie chwali ale nie da jego namiarow.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, nie jestem tą osobą, która pisała że ma dobrego zielarza, ale mogę polecić w Krakowie zielarzy, którzy przyjmują w Szpitalu Bonifratrów, są to lekarze med. leczący również ziołami. Przyjmują codziennie bezpłatnie, bez skierowania (można wrzucić co łaska do pojemnika), obok jest ich apteka, która realizuje przepisane zalecenia, ul. Podgórska - przecznica z ul. Krakowskiej, niedaleko Rynku Podgórskiego. Czasem można trafić na lekarza przyjmującego razem z zakonnikiem. Dokładne godziny przyjęć proszę sprawdzić w internecie.

      Usuń
  44. Co to za roślinne antybiotyki skuteczne w przypadku SIBO?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek z dzikiego oregano 100%, olejek z tymianku 100%.

      Usuń
  45. Kto chce skutecznie odkwasić organizm, to radzę sięgnąć po proszek zasadowy Langsteiner. To działa i to szybko. Kwaśność i pieczenie w przełyku zniknęły natychmiast. Nie mam wzdęć, praca jelit uregulowała mi sie.

    OdpowiedzUsuń
  46. J. Zięba twierdzi, że różne choroby biorą się stąd, że mamy niedokwaszony ŻOŁĄDEK, poleca picie przed każdym posiłkiem octu jabłkowego z wodą. Mi nie pomaga, ale może komuś pomoże

    OdpowiedzUsuń
  47. I tak oto i ja postanowiłam się podzielić swoimi wynikami w walce z 101 dolegliwościami, metodą prób i błędów, które poniżej przedstawię. Mam nadzieję, że komuś pomogę, gdyż wyjaśniłam sobie na własnym przykładzie, jakie są fakty a jakie mity. Co jest z czym powiązane i dlaczego. Ot, stałam się dla siebie prawdziwym szczurem doświadczalnym. Organizm ludzki ma to do siebie, że w dużej mierze potrafi się sam uleczyć, ale trzeba mu czasem po prostu w tym pomóc. I nie trzeba stosować drastycznych metod. Czasem wystarczy parę ruchów aby wszystkie funkcje wróciły na właściwy tor. Cóż mogę dziś powiedzieć? Wszystko zdaje się być teraz pod kontrolą, aczkolwiek całkiem zdrowa nie jestem, a czy będę? Hmm… ;-) Mam nadzieję utrzymać obecny stan. To mi wystarczy :D
    Moje obecne parametry i styl życia:
    Lat - prawie 40
    Waga 52 przy wzroście ponad 170cm (po diecie bezglutenowej i bezcukrowej spadła z 62)
    Palę papierosy – 10 sztuk dziennie
    Piję alkohol – ok. 1-2 lampek wina dziennie, przy imprezach 4-5, później już jestem wstawiona.
    Jem już regularnie i zdrowiej, choć restrykcyjnej diety bezglutenowo cukrowej (książkę prof. Janusa też czytałam ale wyzbycie się wszelkich węglowodanów może być tragiczne w skutkach dla pracy mózgu – odczuwałam to boleśnie!) już nie stosuję ale ograniczam w miarę gluten i cukier. Wcześniej, przed roczną dietą, jadałam codziennie fastfoody i objadałam się słodyczami (praca jako przedstawiciel handlowy, wiecznie w aucie).
    Stres był, jest i uczę się teraz jak go pokonać. Przydatne w tej kwestii staje się zrozumienie sensu naszego życia na tej planecie i nabranie dystansu do wszystkiego.
    Brzuch czasem boli, są przelotne zaparcia, cera okresowo się psuje ale już wiem jak sobie z tym w miarę radzić, infekcje błon śluzowych są o wiele słabsze, skóra czasem swędzi ale kompletnie już o tym nie myślę.
    Mam Hashimoto. Ale od ostatnich badań przed rokiem wyniki są…. Lepsze! Nie wiem jakim cudem, ale hormony są w lepszych proporcjach niż rok temu. Czy to dieta bezglutenowo-cukrowa? Być może, gdyż badanie powtórne robiłam zanim poradziłam sobie ze szczytową fazą moich dolegliwości. Lekarz oczywiście stwierdził, że to nie jest powiązane z dietą. Słowa cud też nie użył, jak to lekarz ;-)
    Co mi dolegało w szczytowej fazie przede wszystkim?
    1. Początkowo rzadkie ale zawsze potwornie silne bóle brzucha z biegunkami i zaparciami na zmianę. Kilkukrotnie lądowałam w szpitalu pod kroplówką, dwa razy chcieli mnie kroić: raz z powodu niby wyrostka, drugi z powodu niby skrętu jelit. Za każdym razem ostatecznie pomagała nospa, lewatywa i masaż brzucha 
    2. Kandydoza przewodu pokarmowego, wieczne problemy intymne typu grzybiczego, jama ustna (błony śluzowe i język) zainfekowana białym nalotem typu grzybiczego – koszmar (!) – badania metodą na ślinę – ewidentnie pozytywne, jak i wszelkiej maści objawy fizyczne.
    3. Totalny brak sił, wybuchowość, ciągłe przeziębienia, bóle głowy i stawów - kolana, zerowa wręcz odporność, problemy z krążeniem, udary cieplne latem, ekspresowe wyziębienia zimą.
    4. Ciągle nawracająca opryszczka.
    5. Nasilający się falami trądzik różowaty (!) – powiązany z bólem brzucha, szczególnie po zjedzeniu jakiegokolwiek glutenu, sera, czekolady, oliwek, bananów, pomidorów, przetworów mlecznych, znikający czasem po dwóch dniach i wracający po kolejnych dwóch. Skóra potwornie sucha i łuszcząca, spuchnięte powieki, wypadające rzęsy. Po każdym jednym ostrym ataku brzucha cały tydzień czułam echo i pobolewanie.
    6. Abstrakcyjnie uporczywe swędzenie całego ciała, szczególnie w nocy – być może to nużeniec się namnażał za bardzo z powodu obniżonej odporności lub inne roztocze, które na co dzień żyje sobie w symbiozie z nami, a może to toksyny czegoś innego taki efekt dawały (teraz to już nie istotne(!) cd w następnym poście.

    OdpowiedzUsuń
  48. Czego próbowałam? Chyba wszystkiego. Począwszy od diety bezglutenowej i wyeliminowania cukru (oprócz fruktozy i węglowodanów). Jadłam falami wszystkie suplementy po kolei (typu olej z oregano, candida clear, koci pazur, probiotyki, omega 3, enzym na trawienie histaminy (nieporozumienie jakieś ;-) itp.). Próbowałam sody oczyszczonej – bez większego stresu, kiedyś były takie sole emskie na kaszel, w większości to była soda oczyszczona i nasze mamy to popijały. Poprawę zauważałam albo niewielką albo żadną. Jedynie schudłam 10 kg i stałam się jeszcze słabsza. Wszystkie wyniki badań alergicznych negatywne. Morfologia i różne inne badania (kał, mocz, crp, wątroba, nerki itp) ok. Dla lekarza byłam o zgrozo zdrowa (!). Na szczęście wpadłam na pomysł aby zrobić wymaz z gardła, pojawił się gronkowiec i możliwość otrzymania antybiotyku, gdyż z przypadkowych poprzednich akcji gdy byłam chora np. na zapalenie oskrzeli, zapamiętałam jedno: ZAWSZE PO KURACJI ANTYBIOTYKOWEJ CZUŁAM SIĘ LEPIEJ.
    Żeby nie przeciągać:
    Wnioski:
    1. To, co mi dolega to ewidentnie dysbakterioza w jelitach (badania testem wodorowym na SIBO też nie dają 100% pewności więc je pominęłam). Dysharmonia flory bakteryjno grzybiczej. Pewnie będzie nawracać bo taki już styl życia, jedzenie genetycznie modyfikowane i wysoce przetworzone, stres.. no nie da się tego unikać w 100%.
    2. Namnożenie złych bakterii powoduje (wg mnie.) również rozrost candidii. Zabicie złych bakterii doprowadziło do zmniejszenia ilości candidii!
    3. Probiotyki są złe w takim przypadku! Każdorazowo po probiotykach miałam biegunkę i wzmocnienie WSZYSTKICH chorób!
    4. Po kuracji antybiotykiem (Auglavin 875mg 2 razy na dobę) również nie brałam probiotyku! Brzuch mam już płaski, bez gazów a problemy z wypróżnianiem eliminuje piciem soku z suszonych śliwek (szklanka dziennie). Jeśli będę miała nasilenie ww. objawów to z pewnością sięgnę już po Xifaxan, który działa bezpośrednio na bakterie w jelicie (nie wychodzi poza nie) i można go stosować ( z rozsądkiem) raz na jakiś czas, gdyż auglavin jest mocnym antybiotykiem działającym na cały organizm i może doprowadzić do mutacji innych bakterii (np. tego nieszczęsnego gronkowca w gardle) i później przestanie być skuteczny. Xifaxan podobno nie uodparnia bakterii w jelicie. Ale może jednak nie prędko się przekonam 
    5. Masz psa/kota? Odrobaczasz je? Siebie też odrobacz raz w roku (Vermox 100mg) – i to nie jest reklama. Odrobaczyłam się pomimo negatywnych wyników w kale. Robaki mogą być wszędzie i wychodzą w różnych porach dnia najeść się do jelit. A czasem nie wychodzą. Zależy od robaka.
    6. Pijąc, paląc, będąc narażonym na stres potrzebujemy witamin! Ale w moim przypadku okazało się, że głównie potrzebowałam witaminy C na utraconą odporność (!). Uzupełniam wraz z rutyną na uszczelnienie ścianek naczyń krwionośnych. Odporność sprawi, że wszystko zacznie się w organizmie stabilizować. To tylko kwestia czasu.
    7. Kolejne moje odkrycie, tylko i wyłącznie na odporność: esberitox N – na bazie echinacei, ale nie tej zwykłej, trochę innej – tylko trzeba brać regularnie: 2 tableki 3 x razy dziennie. Opryszczka ustała całkowicie (!) – żeby była jasność – ten lek stosowałam przed antybiotykiem i kuracją witaminą C więc jestem w 100% pewna, że to jego zasługa. Tak samo się to ma do probiotyków – biorąc je i odstawiając na zmianę zauważyłam jednoznaczne wyniki, że przy mojej chorobie są po prostu zabronione(!).
    8. Z powrotem jem znów czasem pączki czy nachosy. Popijam smakowe mleczka, zjem jogurt, czy chleb żytni! I nic się nie dzieje!
    9. Pijcie dużo wody, dodawajcie imbiru i goździków!
    10. Gdy boli brzuch i macie zaparcia pomaga też masaż. Nauczcie się masować brzuch, wyczujcie gdzie są jelita i jak „puszczają” gdy delikatnie przesuwacie treść pokarmu w kierunku jelita grubego. Nie pozwalajcie na zaparcia dłużej niż 3 dni bo to klęska toksyczna dla organizmu.
    Trzymam kciuki za Was, a Wy trzymajcie za mnie :-) Jeśli znacie jakieś strony, gdzie mogłyby moje wskazówki komuś pomóc, to przeklejajcie śmiało!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawia mnie ta koncepcja odnośnie probiotyków. Czy ktoś może to wyjaśnić? Przecież wybicie bakterii, powinno powodować zajęcie tego obszaru przez grzyby...

      Usuń
    2. Ile czasu brałaś ten Auglavin?

      Usuń
    3. Prawdopodobnie w probiotykach, które pani przyjmowała znajdowały się również prebiotyki typu FOS, i to one nasilały objawy. Probiotyki są zalecane, gdyż pomagają zwalczać patologiczną florę jelitową - nie, nie każde bakterie są złe. Są również bakterie wykazujące zdrowotne właściwości na organizm i to właśnie one stanowią o zdrowiu (bądź jego braku) w wielu chorobach. Jeśli nie uzupełni się oraz odbuduje naturalnej, dobrej flory jelitowej, patologiczna flora będzie ponownie nawracać powodując te same dolegliwości.

      Usuń
    4. Są różne probiotyki, różnią się składem bakterii i ich jakością: żywe oraz liofilizowane. Naprawdę ten temat jest bardzo słabo rozeznany przez medycynę i tak naprawdę nikt nie zna zależności całej flory. Jednak produkty typu Joy day - napoje probiotyczne to aktualnie wg mojej wiedzy jedne z najbardziej zaawansowanych produktów. Po pierwsze szeroki skład, duża różnorodność, po drugie są to żywe bakterie, które działają od razu. Wiem, że każdy inaczej reaguje na leki i suplementy, wiec warto spróbować. Bierzcie prosto od producenta mikroorganizmy.com.pl są najświeższe i najtańsze.

      Usuń
    5. Cóż, na skuteczność suplementacji probiotykami wpływa wiele czynników. Po pierwsze każda osoba ma trochę inny skład flory. W jedynym przypadku dany szczep będzie dawał wyraźne rezultaty, a w innym nie będzie ich widać. Dalej, suplementując probiotyki należy wybierać te szczepy, które są odporne na warunki ludzkiego szlaku pokarmowego np. kwasu żołądkowego. Kluczowe jest też dobranie odpowiednich szczepów do naszych dolegliwości - są szczepy zasiedlajace różne odcinki jelita cienkiego np. jelito czcze, ale też jelito grube, czy jego końcowe odcinki. Ogólnie temat bardzo szeroki, a ciągle są prowadzone nowe badania nad wpływem różnych szczepów na organizm i konkretne stany chorobowe.

      Usuń
  49. Mam zdiagnozowany przerost flory bakteryjnej jelita cienkiego brałam Xifaxan ale biegunki zaostrzyły się, później Unidox Metronidazol ale było gorzej teraz mam Dicoflor 60 i prebiotyk i jest dość dobrze pomagają też herbaty ziołowe i węgiel leczniczy. Eliminuję smażone oraz ciężkie potrawy.Spróbujcie może wam coś pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  50. Sprawdziłam na sobie Proszek Zasadowy, który jest bardzo bezpieczny. Zawiera on substancje przywracające i utrzymujące równowagę kwasowo-zasadową oraz ma korzystny wpływ na florę jelitową. Proszek stosuję systematycznie, codziennie wieczorem od 5 tygodni. Muszę przyznać, że moje wcześniejsze dolegliwości minęły.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ostatnio zrobiłem sobie wodorowy test oddechowy w kierunku SIBO. Z dostępnych źródeł (nie byłem u lekarza) dowiedziałem się, że wynik jest jak najbardziej pozytywny, bo po 15,h od wypicia roztworu gastrolyzer wskazał 53ppm. Mam pytanie czy jest to w 100% pewny dowód na to, że przyczyną moich dolegliwości jest SIBO, bądź też np. nieodpowiednia dieta/styl życia będące z kolei przyczyną SIBO?

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja mam problem z wypiciem octu jabłkowego, ale przeczytałam o kapsułkach Apple Gold i kupiłam. Dobra sprawa, ponieważ oprócz octu jabłkowego zawierają szparagi i cenne witaminy. Bardzo dobrze stymulują procesy metaboliczne. Jestem zadowolona, biorę 1 kapsułkę dziennie przed posiłkiem.

    OdpowiedzUsuń
  53. Mamy już maj a od ostatniego mojego wpisu minęło sporo czasu (2 miesiące prawie). W skrócie z moich przemyśleń: polecam kurację rozpuszczalną vitaminą C 1000mg, wyciągiem z pestek grapefruita: 15 kropli na szklankę dziennie i 2-3 razy w tygodniu łyżeczkę sody oczyszczonej, rozpuszczonej w letniej wodzie (szklance), co po części blokuje namnażanie się złych bakterii w jelitach i hamuje rozrost candidii. Do tego standardowa suplementacja BComplex. Po takiej kuracji organizm o własnych siłach wraca do normy (oczywiściej nie umniejszam wcześniejszej kuracji antybiotykiem, bo zrobiła swoje) a ja już od jakiegoś czasu jem wszystko a na buzi mnie już tak nie wysypuje w godzinę po zjedzeniu białego pieczywa, sera czy innych oliwek i bananów. Rok byłam na diecie bezglutenowej i schudłam 12 kg obniżając dodatkowo jeszcze bardziej odporność organizmu. Ok, bez glutenu może i zdrowiej (przejrzyste patrzenie i lekkie myślenie) ale z jelitami wcale nie było lepiej a buzia była wysypana. W życiu bym wcześniej nie wpadła jak bardzo brak witaminy C działa na organizm i odporność. Trywializuje się pojęcie "witamiek" od dziecka a potem ludzie nie kojarzą ich z czymś ważnym tylko z czymś co "jest w owockach i warzywkach". Cała odporność zaczyna się w jelitach. Gdy jej nie ma to zaczynają się wszystkie choroby, w tym autoimmunologiczne: hashimoto, ZZS, AZS i mnóstwo innych, np. alergie. Ktoś zapyta: to skąd dzieci mają??! Moja odpowiedź brzmi: od chorej matki. Nie trzeba mieć wyraźnych objawów aby dzieci rodziły się chore. Choroby te można zatrzymać - pamiętajcie o tym. Moje wyniki hashimoto (swoją drogą nazwa piekielna a to zwykły błąd odpornościowy z jelit) poprawiły się po zdrowej diecie więc to też jest ważne (a ktoś mówił, że to niemożliwe... Łyżka?). Ps. Zapomniałabym dodać :-) Na zbyt aktywnego gronkowca najlepsze jest opalanie się zrębkami białej kory z brzozy. Taniec w białym dymie na polanie (oczywiście z umiarem!). najlepiej po grillu, wieczorem, jak już w ognisku pozostaje tylko żar. Do kupienia w dobrych zielarniach ekologicznych na paczki - kilogram starczy na około 5 wieczorków szamana ;-). Człowiek jak nowy. Zespół drażliwego jelita? Coś takiego to tylko wymysł lekarzy jak nie znają przyczyny. A pierwotną przyczyną jest właśnie brak witaminy C. Wiem, odważnie stawiam hipotezę, ale pomogło to już nie tylko mnie. Wszelkie koncerny farmaceutyczne uspokajam, że póki co to mój ostatni wpis. Ale jak coś mnie znów dopadnie to do zielarza pobiegnę. Piję wasze zdrowie (zasada umiaru: lampka wina/kieliszek koniaku od czasu do czasu). Dziękuję za uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  54. hej :( podejrzewałem u siebie zespół jelita drażliwego, mój lekarz powiedział, że powinieniem wypróbować antybiotyki i przepisał mi xifaxan - apteka (Warszawa) informuje, że koszt tego cuda to prawie 90 zł w Warszawie :/ tutaj przykładowa cena: http://aptekagold.pl/xifaxan-tabl-200mg-x-28.html

    Denerwuje mnie ta dolegliwość i jestem zainteresowany publikacjami, w których można znaleźć skuteczne sposoby na załagodzenie problemu. Chcę także się zapytać, czy ktoś używał xifaxanu na zespół jelita drażliwego i czy działa. Pozdrawiam, Mateusz

    OdpowiedzUsuń
  55. Mnie bardzo pomaga Acidobalance, ponieważ ma korzystny wpływ na metabolizm i wzmacnia układ odpornościowy. Sprawdziłam na sobie i wiem , że zakwaszony organizm jest przyczyna wielu schorzeń.

    OdpowiedzUsuń
  56. Próbuję się leczyć proszkiem zasadowym.Czytałam też o Apple Gold.Czy te oba preparaty można łączyć?

    OdpowiedzUsuń
  57. Uważam, że nie powinno się łączyć proszku zasadowego z octem jabłkowym. Trzeba zdecydować się na jakiś optymalny wybór.

    OdpowiedzUsuń
  58. Czy tolerancja laktozy wyklucza SIBO? Miałamm test dodatni SIBO 60 pp i negatywny na laktoze, lekarz powiedział, że skoro toleruje laktoze to nie mam SIBO? Będę wdzięczna za odpowiedż pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  59. Szanowni Państwo
    Zróbcie sobie badania na pasożyty i grzyby w organizmie. Najlepiej w laboratoriach, gdzie bada się zwierzęta.
    Niestety laboratoria dla ludzi wykonują tego typu badania niestarannie - zakładając, że tego typu problemy na pewno ludzi nie dotyczą.
    Gdy jest odpowiednia zawartość kwasu żołądkowego - rzeczywiście takie problemy ludzi nie dotyczą.
    Gdy zachwiana zostaje równowaga, a brak kwasu aby wybić nadmiar pasożytów, czy grzybów - rozmnaża się to co silniejsze, co ma więcej pożywki do rozmnażania.

    Przynajmniej będziecie wiedzieć z czym walczycie.

    Nieujarzmiony apetyt na słodkie, ulubione dania - węglowodany pod wszelką postacią - to prawdopodobnie przerośnięta grzybnia Candidy.

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja stosuję ocet jabłkowy w kapsułkach i jest bardzo duża poprawa.

    OdpowiedzUsuń
  61. Zdiagnozowano u mnie SIBO, lekarz polecił dietę FODMAPS, a na pytanie co może być tego przyczyną odpowiedział, że nie wiedzą o SIBO zbyt wiele, przyczyn jest mnóstwo, żebym poczytała w internecie i sprawdziła czy z którąś się utożsamiam... brak siły, zrozumienia i wywiadu, nie wiem co robić.

    OdpowiedzUsuń
  62. czosnek regeneruje neurony jesli nie mozecie brac swierzego to w kapsulkach..do tej pory myslano ze neurony uszkodzone i martwe sie nieregenerujo na razie jest pewne ze te pamieciowe czosnek regeneruje jest to janowsze odkrycie wiec nie ma chyba przeciwskazan by sprobowac by zregenerowac neuron ktury jest odpowiedzialny za przekazywanie jesli nawet macie problemy to go bierzcie bo on ten problem rozwiaze tylko nie tak hop sipu..jednoczesnie alveo jest to ekstrakt 26 ziol kture same znajdo przyczyny i je uregulujo ja calkowiecie wyleczylam ten problem..potem nie zapominajcie ze codziennie jemy pokarmy zatrute chemio jakby calkiem nawet uwazal to i tak nie da sie nie podtruc..ostropest usunie wszytko co szkodliwe ..na kandide i zle wzelkie bakterie najszybciej to kieliszek czystej wodki na czysty zolodek teraz jesienio niedojrzaly owoc derenia..tylko jeden owoc max dwa powolutku przezuc i juz po 15 minutach mozecie jesc kazdy chleb..jesli nie checie lub nie mozecie tych to macie chlorofilie ktura jest bardzo skuteczna na bakterie te zle i jednoczesnie usuwa migreny i bole glowy pomaga oddychac osobom niedotlenionym..na koniec powiem tak ja tych prduktow nie sprzedaje nie polecam zadnego sklepu nie mam provizji z ich polecania ja sie tak wyleczylam i pomoglam innym osobom i chetnie czekam na wasze rezultaty ..pomagajmy se nawzajem wedlug przykazania miluj blizniego swego jak siebie samego..i pamietajcie ze wiele rzeczy zle jemy np.. jajk powinno sie jesc zoltko oddzielnie od bialka bo bialko ma substancje ktura blokuje uwalnianie tego co ma zoltko..melko i nabialy zwierzece zakwasza organizm ja odstwilam i jest cud ..dla bakrei jem jogurt owocowy sojowy ktury jest bardzo smaczny.. kapucino jest zabojcze spowodu pianki ktura idzie od raz do krwi i jej szkodzi..mamy istny labirynt wiec zrobie program i ksiazke bysmy mogli latwiej i szybciej dojsc do regul zywienie..pozdrwiam wszytkich Anna Nemo..z foiano della chiana

    OdpowiedzUsuń
  63. To ja właśnie tak mam. Z rana przełknę ślinę i mam gazy :/ Najśmieszniejsze jest to, że jak coś jem to wzdęcia i gazy występują niemal natychmiast. A czy można pić mleko bez laktozy przy SIBO? Czy to nie o to w tym chodzi?

    OdpowiedzUsuń
  64. Cześć, gratulacje - świetna strona! :-) Czy mogłabyś mi doradzić, co zrobić gdy ktoś nie ma opcji zrobienia żadnych testów, a podejrzewa, że zły stan organizmu (osteortretyzm, stan zapalny, stany lękowe, trądzik itp) jest związany z candidą/pasożytami/SIBO/leaky gut. Czy detox oczyszczający z pasożytów i candidy jest dobrym pomysłem? No i oczywiście dieta bezglutenowa, bez mleka, słodyczy.

    OdpowiedzUsuń
  65. Miałam przewlekły stan zapalny śluzówki jelita grubego, jak każdy tu piszący, tak mi się wydaje. Wiele rzeczy wypróbowałam na sobie, z niewielkim skutkiem. Dopiero Jerzy Zieba uświadomił mi, że przyczyna tego może tkwić wyżej, w niedokwaszonym żołądku. Faktycznie, po sprawdzeniu zawartości kwasu solnego, okazało się, że kwasu solnego u mnie prawie zero. Po serii zakwaszeń octem jabłkowym, fioletem...naprawiło sie jelito! Znikły krwawe biegunki, śluzowe...Dodatkowo piję wymyślony przez Bołotowa enzym z glistnika-cudo na układ trawienny, nie napar czy wyciąg, ale enzym! Na jutubie można zobaczyć jak się go robi...tłumaczenie jest https://www.youtube.com/watch?v=JE2L957Mhu0.Ponadto zrobiłam sobie tzw, Carską wódkę wg Bołotowa. Bołotowa zafascynował kwas żoładkowy u krokodyli, że niby trawi wszystko co popadnie, no i uczony wymyślił takie coś, składające się z kwasu solnego, kwasu siarkowego, nitrogliceryny, octu winnego i wody....piję do wiekszych posiłków, ma MOC. W tym wyżej artykule poruszono niezwykle ważną sprawę, a mianowicie uszkodzoną opuszkę dwunastnicy. Otóż to wg uczonego najczęstsza przyczyna tragedii w przewodzie pokarmowym. Zastawka uszkadza się najczęściej podczas silnego stresu, i gdy nie ma w żołądku w tym czasie pożywienia. Zasadowe środowisko dwunastnicy i kwaśne żoładka żrąco na siebie nawzajem oddziałują. I mamy gazy, wrzody....rewolucję jednym słowem.Nie ma na to tabletki.Ale sposób na wyleczenie tej przypadłości istnieje, prosty i zarazem śmieszny, polega na połykaniu wytłoków z warzyw, a raczej kulek z nich zrobionych.Kto chce niech poczyta. Zniknie sibo i inne takie...

    OdpowiedzUsuń
  66. Nie ma co jeździć na te szkolenia na Zachód, a lepiej na Wschód. W Rosji, na Ukrainie dzieją się naprawdę fajne rzeczy, proste, a nie wydumane. Wzjg Bołotow/Naumow leczą w dwa tygodnie, a u nas? Całe życie...

    OdpowiedzUsuń
  67. My name is Rita Ruby. i live in Australia, and am married for 15years without conceiving or getting pregnant until the issue resolved to problem in my home, i was really worried and bothered because i don't want to loose my husband to another woman. i have went to hospital, the doctor told me that i cant get pregnant again i thought i have lost my husband and my marriage already.i decided to check the internet for updates on healthy living and i came across a story of a man of God who PROPHET JEREMIAH Trust helped his wife(Garry Linder) to conceive a baby. i decided to put a try because this has been my greatest problem in life.i contacted PROPHET Jeremiah. Trust via email and tell him my problem and he assured me that he will help me, he told me what to do which i did and today i am a proud mom with a son and daughter. Words will not be enough to explained what this man did for me.i know there is someone in this same condition and you feel there is no way. i urge you to contact prophet Jeremiah so that him can payer for you .Tust now i have giving birth to twins a boy and a girl. and my husband now love me more than before. if you are in need to get pregnant or you need your xe back or you want to win lottery, contact him through his via email prophetmercyland@gmail.com or watch him television marcylandtv com or +237055176617 .

    OdpowiedzUsuń
  68. Mówienie ze bakterii beztlenowych nie da się jest nieprawdą, istnieje szereg metod pozwalajacych na wytworzenie warunkow beztlenowych i hodowlę w nich beztlenowcow

    OdpowiedzUsuń
  69. Ja zmagałem się z problemem od najmłodszych lat. W domu problemów nie było widać bo w większości przypadków kończyło się na zrobieniu lewatywy. Potem przyszedł czas w którym przeszedłem wiele badań. Większość z nich była zbędna i nie za wiele wniosła. Problem eskalował się dalej. W ruch szły coraz silniejsze farmaceutyki, środki przeczyszczające, głębokie lewatywy i nie wiem co jeszcze. Przyszedł takim moment w którym trafiłem na właściwego lekarza. Swoje było trzeba jednak wycierpieć.

    Pewne produkty wyleciały z diety. Trudno czasami ludziom powiedzieć, że czegoś nie możesz jeść bez wnikania w szczegóły bo tego nikt nie zrozumie. Jednak dzięki tym zmianom mogę funkcjonować w sensowny sposób.

    OdpowiedzUsuń
  70. Całe życie miałam problemy z wypróżnianiem. Czasem to było raz na 3 tyg ale nic nie bolało. Jadłam wszystko, nawet w dużych ilościach. Mam 26 lat. Kłopot pojawił sie 2 lata temu, prawdopodobnie przy długim stresie i męcze sie nadal. Ból brzucha, ciągłe bardzo nieprzyjemne wzdęcia bez względu na to co zjem lub wypije (brzuch nadęty nawet po wodzie, kawie-wzdęcia narastają cały dzień). Po obfitym posiłku kłócie z prawej strony brzucha, nacisk na pęcherz, częste oddawanie moczu. Przelewanie w jelitach to już standard. Brak parcia na stolec. Po świętach, imprezach, urodzinach itd dochdze do siebie 2-3 dni. Ulga dopiero po wypróżnieniu.
    Gastrolog zdiagnozował ZJD z zaparciami. Usłyszałam ,,taka Pani uroda'' i że życie polega na odmawianiu sobie jedzenia. zalecił dietę bogatą w błonnik. Leki Duspalatin i Coaxil( lek uspokajający). Lecz żywność bogata w błonnik działa na mnie bardzo wzdymająco.
    Eliminując jedzenie po którym znacznie gorzej sie czułam (tłuste jedzenie, warzywa kapustne i wzdymające, owoce wzydmające, cukier, słodycze, mąka pszenna, przetworzone produkty) jem jogurt naturalny, chleb żytni, ciemny makaron, kasze, mięso drobiowe, wybrane warzywa i owoce (pomidor, zielony ogórek, banan, kiwi, pomarańcze-nie powodujace za dużych wzdęć). Pije tylko kawe i wode. Jem małe porcje, powoli, na spokojnie. Problem i tak nie znika... Pomocy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sok z białej surowej kapusty - leczy uszkodzone jelita żołądek i cały przewód pokarmowy - pić od małej ilości do nawet 2 i pół szklanki dziennie w kilku porcjach na pół godziny przed posiłkiem - to jest najważnieszy składnik leczenia. po każdym posiłku przez około 2 godziny nic nie pić. dieta bezglutenowa i bez słodyczy. kawy unikać jak ognia. dieta lekkostrawna. po miesiącu z sokiem z kapusty zrobić kilka dni pzrerwy i można ponownei do niej wrócić. jak soku z kapusty będzie mniej to wprodzdzić soki z kiszonych warzyw oraz ocet jabłkowy - on przywraca równowage kwasowo-zasadową w organiźmiwe. siemię lniane tradycyjnie gotowane - pić sam kleik bez nasionek. jam teraz robię tak: na czczo siemię lniane i za pół godziny ocet jabłkowy z wodą, sniadanie - kasze i jajko na miękko, później sok z kiszonych buraków, później obiad albo kanapki, około 17.oo szklanka soku z kapusty i kolacja za pOL godziny. po miesiącu z octem jabłkowym zastąpię go szklanką soku z kapusty białej. (to będą razem die dziennie). powodzenia

      Usuń
    2. na początku unikac owoców, ale warzywa mogą być. na kolację przez 3 tygodznie chleb z masłem i 2 ząbkami czosnku zmiażdżonego i natka pietruszki. 2 tygodnie przerwy i znów czosnek (ale ostrożnie żeby nie uszkodził ścianek żołądka, zmiażdżyć i dobrze w ustach przemielić)

      Usuń
    3. Czosnek jest fodmap, chleb glutenowy również. Duża część warzyw kwalifikuje się pod tą grupę. Radzę najpierw sprawdzić tabelę fodmap produktów dozwolonych Monash University. Jeśli chcemy środka przeciwbakteryjnego to bezpieczniejszy jest olejek z oregano.

      Usuń
    4. Przede wszystkim proponuję pani zastosować dietę FODMAP poprzedzoną kilkudniowym przyjmowaniem leku bakteriobójczego (przyjmując, że to SIBO), może być z apteki typu Nifuroksazyd (bez recepty), Xifaxan (na receptę) lub naturalnego pochodzenia jak olejek z oregano. Po kuracji antybiotykiem trzeba bezwzględnie przyjmować probiotyk dobrej jakości bez probiotyku w składzie. Ja polecam Symbiolact Comp., Kirkman Lactobacillus Duo (przechowywać w lodówce), z tańszych Dicoflor 60, Sanprobi IBS.
      Być może jest to powiązane też z nietolerancją jakiegoś składnika pokarmowego, np. jakiegoś białka mleka, więc proszę też obserwować jak pani reaguje na produkty mleczne (zgodnie z listą FODMAP produkty mleczne tylko bezlaktozowe np. jogurt naturalny bezlaktozowy, mleko bezlaktozowe).
      Nie polecam diety bogatej w błonnik przy SIBO, gdyż błonnikiem może żywić się też patologiczna flora jelitowa. Kawy i herbaty też nie polecam (kofeina, teina). Lepiej przerzucić się na pewien czas na herbatki ziołowe typu rumianek, mięta, melisa, czystek. Alkohol też bym wykluczył na czas diety, choć dozwolone są niektóre rodzaje w małych ilościach. Chleb żytni, makarony ciemne wyrzucić z diety (duża zawartość fruktanów i gluten). Z kasz jedynie te bezglutenowe, lekkostrawne: ryż biały (brązowy też może być, ale jest gorszy bo ma więcej błonnika), kasza gryczana, kasza jaglana. Żadnych kasz glutenowych. Owoce wykluczyłbym na pewien czas praktycznie wszystkie, choć dozwolone są w niewielkich ilościach: pomarańcze, cytryna, kiwi, banany (dojrzałe), winogrona, z tego co pamiętam miąższ kokosa (woda kokosowa zabroniona). Z warzyw: pomidory, ziemniaki, marchew, ogórek, papryka czerwona, sałata. Dieta ta trwa od 6-8 tygodni, potem wprowadza się produkty z listy zakazanych (pojedynczo, obserwując reakcję). Generalnie to jest pewien wykluczający wariant diety paleo. Więcej informacji znajdzie pani w sieci.
      "pomidor, zielony ogórek, banan, kiwi, pomarańcze-nie powodujace za dużych wzdęć" - to są właśnie produkty o niskiej zawartości FODMAP, co wskazuje, że ma pani rzeczywiście SIBO (a nie "taka pani uroda"). Żadne leki uspokajające pani nie pomogą, sam przez to przechodziłem.
      ps. silny i długotrwały stres może doprowadzić do SIBO, choćby przez zaburzenie ukrwienia nabłonka jelitowego.

      Usuń
    5. Przepraszam, pomyłka: "Po kuracji antybiotykiem trzeba bezwzględnie przyjmować probiotyk dobrej jakości bez probiotyku w składzie." - bez prebiotyku w składzie.

      Usuń
  71. Ja podejrzewam SIBO i czy słusznie?

    Zaczęłam brać pół saszetki Vivomixu (dla ogólnej poprawy szczelności jelit) wieczorem. I od kiedy biore 4 tyg. mam 3-4 razy dziennie biegunkę. Jadłam też w między czasie kiszonki - bo przecież są takie zdrowe. Nie jem nic co w jakikolwiek sposób pojawiło się jako nowe (sprzed okresu Vivomixu). Więc wykluczam reakcje alergiczne. Wczoraj odstawiłam probiotyk i zobaczymy co dalej... Bo ile można miec biegunkę... Czy słusznie analizuje swój przypadek? Ogólnie nie mam wzdęć, brzuch nie boli, miałam nawet usg jamy brzusznej i wszytsko super. Nie mam hashimoto (badania z krwi), nieodczynność leciutka tsh ok 2 i ft 3 i ft4 dobra konwersja... tylko ten vivomix chyba mnie tej biegunki nabawił. Zobaczymy co będzie bo już zaczełam sie martwić :( ps. owoców nie jem w ogóle, nie jem rpzetworzonych rzeczy, zbóż. Ogólnei dieta prozdrowotna paleo z nieprzetworzonymi produktami dlatego tak ciężko mi jest zaakcepotwać ta biegunkę i teraz wpadłam na pomysł że to może jednak SIBO które podrażniam Vivomixem... dobrze rozumuje?

    OdpowiedzUsuń
  72. Jeśli podejrzewasz SIBO, to koniecznie przejdź na dietę FODMAP. Nie sugeruj się tym co jest "zdrowe", bo w przypadku SIBO często produkty, które uznajemy jako zdrowe mogą szkodzić. Kiszonki zawierają często wysoką zawartość FODMAP. Szczególnie kapusta. Co normalnej osobie będzie pomagać, w przypadku SIBO może szkodzić. Ogólnie pokarmy prebiotyczne są dobre dla zdrowej osoby, bo dbają o właściwy rozwój flory bakteryjnej, ale w przypadku SIBO mamy już jej przerost i nie należy "prowokować bakterii".
    Przede wszystkim podstawą suplementacji powinny być podczas SIBO odpowiednie suplementy probiotyczne. Ale na początku należy przeprowadzić przez kilka dni do tygodnia kurację antybakteryjną, w przypadku SIBO najlepiej załatwić sobie receptę na Xifaxan u lekarza. To Polska nazwa Rifaksaminy, która jest bardzo skuteczna na zachodzie. Potem wprowadzamy suplementację probiotykami, żeby odnowić właściwą florę + dieta FODMAP. Dieta FODMAP powinna trwać jakieś 6-8 tygodni. Aha, probiotyk nie może zawierać substancji prebiotycznych w składzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, a czy patrząc na moje powyższe objawy? te biegunki po vivmixie dobrze podejrzewam? Wczoraj pierwszy wieczór bez... i dziś pierwszy od miesiaca dzień bez stresu...

      Usuń
    2. Podaj link do tego preparatu. Kto Ci to polecił? Co to za preparat?
      Ja Tobie polecam nie kupować wszystkich "magicznych" suplementów jakie Ci ktoś poleci, bo w większości przypadków to najczęściej wyrzucanie pieniędzy w błoto.

      Usuń
    3. https://www.doz.pl/apteka/p79370-Vivomixx_proszek_do_sporzadzania_zawiesiny_doustnej_10_saszetek

      Vivomixx - polecany jest tu i ówdzie i uznałam, że sobie odbuduję flore bakteryjną bo w zesżłym roku kilka razy chorowałam i brałam antybiotyki różne. i Chciałam tak dla zdrowotności swojej. Wyczytałam że niby najlepszy bo ma tyle miliardów bakterii...

      Usuń
    4. Nie widzę tam substancji prebiotycznych, więc powinno być okej. Jest maltoza, ale to cukier złożony z dwóch cząsteczek glukozy, a glukoza sama w sobie nie jest fermentującym cukrem.
      Ilość szczepów bakterii w pewnym sensie ma znaczenie, ale nie jest decydująca. Liczy się też dobór odpowiednich szczepów bakterii pod wybrane schorzenie. SIBO polega na przeroście wybranych szczepów bakteryjnych jelit (zwykle tych z jelita grubego) i ich migracji m.in. w stronę jelita cienkiego (czczego). U zdrowego człowieka występuje zastawka Bauhina, która ma za zadanie temu zapobiegać. W przypadku SIBO dochodzi do jakiejś nieprawidłowości, która powoduje ten przerost. Może to być choćby jakaś infekcja bakteryjna, zakażenie, bądź wyjałowienie flory przez długotrwałe stosowanie antybiotyków. Paradoksem jest, że chorobę która czasami powstaje przez nadużywanie antybiotyków, leczy się innymi antybiotykami. ALe należy pamiętać, by koniecznie odbudować florę przez suplementację, bo natura nie lubi pustki i jak wybijemy patologiczną florę, ale nie zastąpimy jej "dobrymi" bakteriami to znów powróci.
      Problem może też być właśnie w wadliwej fizjologii jelit, czy to przez czynniki wrodzone, czy uszkodzenie mechaniczne (np. wspomnianej zastawki Bauhina). Na początku pasowałoby dojść do przyczyna, która mogła wywołać SIBO. Jeśli nie pozbędziemy się przyczyny to SIBO może powracać, bo samo SIBO często jest tylko objawem innego zaburzenia.

      Ten probiotyk może zostać, ale przed suplementacja probiotykiem należałoby przeprowadzić antybiotykoterapię lekiem Xifaxan, który pozbędzie się nadmiaru przerośniętej flory. NO i warto od samego początku antybiotykoterapii prowadzić dietę FODMAP, potem FODMAP + probiotyki. Żeby mieć pewność czy to SIBO robi się oddechowe testy wodorowe.

      Usuń
    5. Dziękuję i za pomoc i wyczerpujące informacje!

      Usuń
  73. Damon Albarn jestem w bardzo ciezkim stanie i potrzebuje konsultacji. Od 5 lat mecze sie z ogromnymi wzdeciami. Stracilem teraz 35 kg w pol roku.
    Pogorszylo sie do tego stopnia ostatnio ze myslalem ze juz nie dam rady.
    I zaryzykowalem i na wlasna reke wzialem xifaxan gdyz widze wszystkie objawy SIBO u siebie. I super pomoglo niemalze od razu !
    Skoro juz zaczolem musze wiedziec jak dokladnie sie do tego kompleksowo zabrac a do lekarzy raczej sie nie zwroce bo nic na ten temat nie wiedza.
    Jesli mozesz bo widze ze merytoryczjie odpowiadasz na komentarze czy moglbym u cb liczyc na konsultacje bo wiem ze MS na razie nie udziela.
    Dzieki !
    tel 509287488
    Lukasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie większość podstawowych rzeczy opisałem tutaj w komentarzach. Kurację lekiem Xifaxan należy stosować ok. 2 tygodnie, ale najlepiej żeby odpowiednią decyzję podjął lekarz po konsultacji i badaniach.
      Należałoby również podjąć jakieś działania w kierunku wykluczenia ewentualnych alergii lub nietolerancji pokarmowych, które często występują przy zaburzeniach trawiennych. Najpopularniejsze to alergia/nietolerancja na: gluten, białko mleka, laktozę (która jednocześnie jest substancją FODMAP), trochę rzadziej orzeszki ziemne, jajka, owoce morze. W zasadzie alergię można mieć na niemal każde białko występujące w pożywieniu...

      Konsultacje na odległość nie są najlepszym wyjściem, dlatego że to jest odrobinę takie strzelanie na oślep. Żeby cokolwiek konkretnego powiedzieć, trzeba wykonać odpowiednie badania, testy. Każdy organizm jest inny i do każdego przypadku należy podchodzić indywidualnie. Są pewne uniwersalne porady, ale w takich przypadkach rzeczywiście należałoby podejść do tematu bardziej kompleksowo i co ważne indywidualnie dobrać leczenie pod pana przypadek.

      Po antybiotykoterapii należy rozpocząć regularną suplementację dobrym probiotykiem bez substancji prebiotycznej (np. Symbiolact Comp.) i prowadzić ją przynajmniej 3 miesiące, a najlepiej na stałe. Jeśli nie uzupełni pan flory po antybiotykoterapii to przerost patologicznej flory jelitowej po pewnym czasie powróci. Xifaxan jest rodzajem antybiotyku i niszczy wszystkie bakterie - te złe, ale również te dobre. Od początku prowadzenia kuracji antybiotykiem, aż przez 6-8 tygodni należałoby stosować dietę FODMAP. Listę produktów znajdzie pan bez problemu w sieci. Jest naprawdę wiele rzeczy, które można zrobić, ale wymaga to czasochłonnego podejścia do konkretnego przypadku, a ja nie mam za bardzo na ten moment czasu podjąć się takiego zadania.
      Proponuję panu np. zakupić zwykły, niewielki wolnowar i wyłącznik czasowy (w każdym sklepie elektrycznym), spróbować przygotowywać posiłki właśnie w wolnowarze. Takie posiłki są dużo zdrowsze i lekkostrawne, a sama obsługa jest banalnie prosta i do tego zaoszczędza pan czas (obiad robi się kiedy pan jest w pracy). Innym przydatnym urządzeniem w tego typu chorobach jest zupowar (soup maker). Też zaoszczędza czas, można szybko zrobić zupe-krem, wlać do jakiejś butelki termicznej i wziąć do pracy.
      Kiedyś pewnie poruszę temat na moim blogu, ale na razie nie mam na to czasu (blog jest w rozsypce).

      Być może w przyszłości zajmę się konsultacjami.

      Usuń
  74. Dzieki za odp !
    Wiem ze to w ciemno troche ale test oddechowy mam za dwa tyg a mialem juz tak ciezki stan ze musialem sprobowac xifaxan.
    Skoro juz zaczalem to nie mam wyjscia i musze to poprowadzic dobrze do konca.
    Czyli
    1. 3x2 xifaxan po posilku przez dwa tygodnie.wystarczy 3x200 mg czy koniecznie 3x400 mg dziennie ?
    2. Dieta foodmap sama wystarczy czy scd trzeba ? Czy moge kasze gryczana(jem duzo chleba gryczanego na zakwasie - sam pieke niemal do kazdego posilku) i surowe warzywa te malo fermentujace czy wszystko gotowane musi byc ?
    3. Zdobylem naltrexon. Na noc 1x0,5 mg?
    4. Zadnych probiotykow na razie i po zakonczeniu xifaxan symbiolakt com.
    5. jestem na scislym protokole paleo od trzech mieisecy i widze jak to pomaga.

    Prosze jesze o odp na powyzsze i wiem ze to tylko info o nie-medycznym charakterze i skonsultuje sie z lekarzem najpierw.

    Dziekuje!:) To bardzo duza pomoc dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3. Naltrexone należy stosować przed snem (działa naturalnie usypiająco). Ma pan to podzielone na dokładne dawki? Standardowo, jako lek na uzależnienia jest on w zbyt dużych dawkach, a dawki mają tutaj kluczowe znaczenie. Zgodnie z zaleceniami warto zacząć od mniejszych dawek 0,2mg-0,3mg, a następnie stopniowo zwiększać. Terapia low-dose naltrexone ukierunkowana jest na naturalne zwiększenie produkcji "hormonów szczęścia" (endorfin z grupy opioidów endogennych). Jak wykazują badania, podczas przewlekłych chorób, a w szczególności dotyczących jelit występuje drastyczne obniżenie poziomu endorfin, co może zakłócać procesy leczenia. Alternatywą są olejki CBD (konopne) dostępne w legalnej sprzedaży w Polskich sklepach internetowych. Najwyższą skuteczność wykazują dobre jakości (z naciskiem na dobrej jakości - nie jakieś allegrowe buteleczki niewiadomego pochodzenia) olejki o stężeniu minimum 15%. Tutaj przykładowy sklep godny polecenia http://konopnysklep.com.pl/15-olejki-cbd#
      Niestety, w Polsce taka terapia jest nadal bardzo droga. Olejki wykazują podobne działanie do terapii low-dose naltrexone, tyle że ich mechanizm jest odwrotny. Olejek CBD bezpośrednio zwiększa zawartość opioidów w organizmie, natomiast terapia low-dose naltrexone blokuje receptory mózgowe dla wybranych opioidów (endorfin), co powoduje chwilową (kilkugodzinną) nadprodukcje. Efekt jest podobny, z tym że CBD działa odrobinę skuteczniej.
      Jeżeli chodzi o inne substancje wpływające na endogenną gospodarkę endogenną to można wymienić... kakao. Tak, czyste kakao również zawiera substancje kannabinoidalne jak w przypadku konopii. Warto zakupić dobrej jakości, surowe kakao (można kupić nawet całe ziarna) i spożywać regularnie kilka ziaren dziennie. Mimo, że kakao oddziałuje na trochę inna grupę endogennych kannabinoidów, to jego terapeutyczne działanie może być podobne.
      Proponuję również suplementację witaminą D3 (2000 do 4000 IU dziennie, opcjonalnie zalecane z K2 MK7). Witamina D3 jest znana m.in. z regulacji systemu hormonalnego, co jest dość istotne w przypadku przewlekłych chorób pokarmowych.
      Trzeba tutaj również zaznaczyć, że jelita są bardzo unerwionym narządem i wszelkie zaburzenia wpływają bezpośrednio na nastrój i problemy psychologiczne m.in. poprzez tzw. "nerw dziesiąty". Przerost flory jelitowej jelit powoduje m.in. zaburzenia w produkcji wybranych hormonów wpływających bezpośrednio na stan psychiki takich jak np. kwas gamma-aminomasłowy (GABA) ale też zaburza szereg innych mechanizmów organizmu jak np. endogenny obieg żółci (bakterie rozrzedzają żółć, przerywając jej "zamknięty obieg"). Proszę nie dać sobie wmówić przez lekarzy, że "to tylko nerwy". Przepiszą panu leki uspokajające, ale to nie rozwiąże sprawy.

      Usuń
    2. 4. Probiotyki może pan brać już nawet po tygodniu przyjmowania Xifaxanu. Tutaj ma pan dobrej jakości probiotyk, o wysokiej ilości i stężeniu szczepów http://www.biovea.com/pl/product_detail.aspx?PID=4504&TI=CENEOPL&C=N&utm_source=ceneo&utm_medium=shopping&utm_campaign=ceneo
      do tego hipoalergiczna. Oczywiście musi pan obserwować jak działa na pana dany probiotyk, i ewentualnie wymienić na inny. Może pan spróbować również przez pewien czas otwierać kapsułki z probiotykiem i wysypywać je do letniej wody (temperatura nie wyższa niż temperatura ciała). Kapsułki zwykle są produkowane z włókien roślinnych i celulozy, które w teorii nie powinny szkodzić, ale każdy trochę inaczej szkodzi. Na pewno musi pan unikać inuliny, czy innych FOS w składzie probiotyków. Dobrym, tanim probiotykiem jest też np. Sanprobi IBS, ale na początek należałoby wziąć coś mocniejszego.

      5. Tak, dieta paleo pomaga w wielu przypadkach chorób jelit. Nie należy jednak zapominać o korzystnych produktach roślinnych. Po 6-8 tygodniach diety FODMAP proponuję spróbować włączyć takie produkty roślinne jak nasiona konopne (albo białko konopne), algi - chlorella i spirulina, sproszkowany sok z młodej trawy jęczmiennej/pszenicznej, siemię lniane, orzechy włoskie, pestki dyni. Już w połowie diety FODMAP (po 3-4 tygodniach) może pan wprowadzać np. płatki owsiane górskie (optymalnie bezglutenowe), orzechy włoskie, pestki dyni, nasiona chia. Są to bardzo dobre źródła kwasów omega 3 działających przeciwzapalnie. Może pan również brać przez cały okres diety suplementować omega 3 np. produkty firmy Igennus (na początek czysty EPA, potem EPA + DHA, z przewagą EPA). Proszę jedynie nie kupować suplementów omega 3 pierwszej lepszej firmy z brzegu, bo olej może być zjełczały i zanieczyszczony metalami ciężkimi (w przypadku oleju z ryb). EPA ma bardzo skuteczne właściwości przeciwzapalne m.in. ze względu na to, że stanowi metabolit do produkcji grupy prostaglandyn przeciwzapalnych. Naprawdę jest sporo rzeczy, które można poradzić.

      Życzę wytrwałości i zdrowia.

      Usuń
    3. Tylko skoro jest pan obecnie na Xifaxanie, to test oddechowy może wyjść ujemnie fałszywy. Przed testami oddechowymi nie powinno się prowadzić żadnej terapii, bo będzie to wpływać na wynik.

      1. O takich rzeczach decyduje lekarz... Ciężko mi zalecać panu dawki na odległość, kiedy nie mam żadnych wyników badań, nie było żadnej konsultacji osobistej. Xifaxan jest dość bezpieczny, gdyż nie wchłania się do krwioobiegu i w zasadzie całkowicie wydala się z organizmu.

      2. W przypadku SIBO stosuje się domyślnie dietę FODMAP. Dietę SCD stosuje się zwykle w przypadku przewlekłych chorób zapalnych lub o podłożu alergicznym. Powinien pan właśnie wykonać diagnozy różnicującej na choroby typu celiakia oraz nieswoiste zapalenia jelit: chorobę Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejące zapalenie jelita grubego itd. Często takie choroby jak SIBO, celiakia, czy wrzodziejąca zapalenie jelita grubego mogą występować jednocześnie obok siebie. Samo SIBO może być jednym z objawów powyższych chorób, i dopóki nie zaadresuje się przyczyn SIBO to może ono powracać. Niemniej jednak, SIBO może być też odrębną, niezależną jednostką chorobową. W wielu przypadkach obok chorób jelit takich jak SIBO, IBS, nieswoistych zapaleniach jelit występują również nietolerancje pokarmowe, które po wyleczeniu choroby "nadrzędnej" zwykle mijają. Także rozumie pan, że bez szczegółowej diagnostyki ciężko cokolwiek konkretnego polecić na odległość.
      Co do diety, ja bym panu proponował przez pierwszy tydzień dietę FODMAP, z wyłączeniem potencjalnych alergenów: glutenu, produktów mlecznych (nawet tych bezlaktozowych), orzechów, owoców morza, jaj. Po tygodniu, wprowadza pan po jednym z potencjalnych alergenów np. jaja, spożywa pan je przez kilka dni (3-4) i obserwuje reakcję organizmu. Jeśli jest wszystko ok, to wprowadza pan kolejną grupę produktów, i tak pojedynczo kolejne. Proponuję również prowadzić dzienniczek posiłków z dokładnie wypisanymi składnikami, datą i godziną. To pozwoli na szybkie zidentyfikowanie składników, które mogą panu szkodzić.
      Na początku jednak zaleca się by potrawy były gotowane, i najlepiej w formie "papek" lub kremów. Pozwoli to na odciążenie przewodu pokarmowego, gdyż surowe warzywa są ciężej strawne (ze względu na błonnik nierozpuszczalny jak celuloza, ale też dlatego, ze substancje odżywcze są "zamknięte" w ściankach komórkowych roślin, co powoduje ich gorszą dostępność dla organizmu i oczywiście jest dla niego ciężej strawne). Potem można stopniowo wprowadzać surowe warzywa, najpierw blanszowane, potem surowe w proporcji pół na pół z gotowanymi. Optymalnie, aby było to wszystko rozdrabniane, czy miksowane. Chodzi po prostu o to, by odciążyć organizm i dać mu czas na spokojną regenerację m.in. kosmków jelitowych. Diety tej nie trzeba stosować całe życie. Zwykle po kilku miesiącach można ostrożnie wprowadzać pojedyncze produkty z listy zakazanych i obserwować reakcję.

      Usuń
  75. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  76. Naltrexon bede mial w malych dawkach.
    Biore tez kolorex na candide i bardzo mi pomogl bo biorezonansem mialem zdiagnozowana.
    Biore kolon farm ale skoro inuliny probiotykow i nie moge to odstawie.
    A miesa nie moge wogole na razie bo mam oslabienia po nim i sie wogole nie wchlania.
    Dzieki jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No więc tak, biorezonans to ściema. Nie ma żadnych podstaw naukowych, a argumenty na jakie powołują się naturopaci w tym wypadku można bardzo łatwo obalić dowodami naukowymi. To nie ma prawa działać. Wiadomo, może 1 na 1000 osób pomaga, ale nawet zepsuty zegar raz na 24 godziny wybija prawidłową godzinę. Poza tym weźmy pod uwagę też efekt placebo, który jest dość dobrze udokumentowany naukowo i rzeczywiście może działać.

      Ten kolorex raczej może pan brać, bo nie widzę tam niczego zakazanego (choć proszę dokładnie sprawdzić skład), ale sam w sobie zawiera zbyt niskie dawki składników czynnych, by wykazywać efektywne działanie. Co prawda zawiera witaminę C, która pozytywnie wpływa na zdrowie organizmu, ale dawka 40mg to zaledwie połowa dziennego RDI, a samo RDI jest i tak zaniżone. Ja bym wszelkie preparaty ziołowe odłożył na czas terapii, gdyż aktywne składniki ziół mogą wykazywać interakcję z lekami. Witaminę C oczywiście może pan suplementować oddzielnie. Jak pana stać to polecam formę liposomalną LivOnLabs Altrient C http://www.ceneo.pl/35961805
      Wyciska pan zawartość saszetki do połowy szklanki wody z połową świeżo wyciśniętego soku z cytryny (biolfawonoidy z cytryny zwiększają wchłanialność witaminy C). Forma liposomalna wchłania się w 95-99%, w przeciwieństwie do zwykłych tabletek, które są na poziomie 5-7%.

      Ten kolon farm proszę odstawić. Zbyt dużo substancji prebiotycznych, zioła, aloes też nie jest zbytnio wskazany przy takich problemach. Proszę nie brać podczas terapii żadnych kompleksowych preparatów ziołowych w formie wyciągów.
      Jeśli chodzi o zioła to polecam miętę, rumianek, może pan spróbować czystek. Szczególnie polecam mięte, najlepiej w formie 100% olejku eterycznego. Taki olejek przyjmuje pan doustnie - kilka kropel na łyżkę, lub w szklance z odrobiną wody, ewentualnie odrobiną jakiegoś oleju. Tylko musi to być 100% czysty olejek eteryczny, żadnych olejków zapachowych, bo ich nie można spożywać doustnie. Olejek miętowy będzie wspomagał trawienie.

      Z mięsa proszę spróbować jakiegoś chudego jak filetów czy piersi z kurczaka albo indyka. Mięso królicze też jest bardzo wskazane. Ciężko prowadzić dietę FODMAP bez mięsa. W zasadzie na początku je się jedynie chude mięso bez kości i dozwolone warzywa.

      Usuń
    2. Aha, olejki eteryczne zawsze należy rozcieńczyć w innym płynie przed przyjęciem doustnym. Są w zbyt skoncentrowanej formie, by przyjmować je bez rozcieńczenia.

      Usuń
  77. Dzieki za wyczerpujace info. Postanowilem brac 3x1 po 200 mg xifaxan dwa tyg.
    I jeszcze biore Vianesse Body Shape. To chyba moge?
    Dzieki temu przytylem.
    Teraz zrobie reszte badan.
    Dzieki. Juz nie mecze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To? http://www.medi-flowery.com/Vianesse-Professional-BODY-SHAPE-p153.html

      W składzie jest koncentrat laktoalbuminowy, czyli skoncentrowane białko mleczne. O ile nie ma pan pewności, że nie występuje u pana alergia na białko mleczne to radzę unikać koncentratów białka mlecznego. Druga niepokojąca substancja to włókna jabłkowe, które prawdopodobnie są składnikiem wysokim w substancje FODMAP. Jeżeli chce pan przyjmować jakiś preparat proteinowy i ma pewność, że nie występuje u pana alergia lub nietolerancja na białka mleczne to można spróbować np. Olimp Nutramil.
      Jeżeli będzie pan robił kolonoskopię, to proszę zażądać od lekarza pobrania wycinków, nawet jeśli niczego nie znajdzie. Standardowo 3 wycinki, w tym jeden z odbytnicy. W 95% przypadkach jeśli lekarze nie widza gołym okiem zmian nabłonka jelitowego to nie pobierają wycinków, a bez pobrania wycinków nie ma możliwości wykrycia chorób z grupy mikroskopowych zapaleń jelit, których nie da się zobaczyć gołym okiem.

      Usuń
    2. Ewentualnie Nutridrink (podstawowa wersja) http://www.nutridrink.pl/rodzaje/o-produkcie?id=5

      Usuń
  78. Aha jakby pan kiedys lecial z lotniska z modlina to tam pracuje jako koordynator ruchu lot wiec pomoge dobra rada w razie potrzeby w ramach wdziecznosci. Prosze smialo pytac ;)

    OdpowiedzUsuń
  79. Czy przy SIBO mozna brac Beta glucan 1.3 1.6 invent farm oraz sacharomyces lactis (sa w kapsulkach wymieszane z law dose naltrexon- taki dostalem) ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza sprawa, jeśli kupował pan "gotowca" to trzeba uważać, bo preparaty low-dose naltrexone są często podrabiane.
      Beta glucan to jeden ze składników mogących wchodzić w skład błonnika. Występuje np. w płatkach owsianych. Ma silne właściwości pobudzające odporność, ale też w nadmiarze może wiązać witaminy i minerały. Raczej nie powinien stanowić problemu, choć najlepiej na początku diety byłoby w ogóle nie przyjmować żadnej formy błonnika, aż do zagłodzenia patogenów. Saccharomyces Lactis to rodzaj drożdży. Ciężko powiedzieć jaka będzie reakcja w przypadku SIBO. Być może zaczną konkurować z patologiczną florą zwiększając efektywność leczenia, być może nie wniosą niczego szczególnego, albo utrudnią leczenie. Niestety, nie znam dokładnej charakterystyki tego szczepu, poza tym każdy człowiek ma trochę inny skład flory jelitowej i każdy też inaczej reaguje. Jakiekolwiek suplementacje drożdżami i innymi mikroorganizmami najlepiej zacząć prowadzić dopiero w drugim etapie FODMAP - z wyjątkiem suplementacji probiotykami, przede wszystkim z rodziny Lactobacillus. Szczepy takie jak Lactobacillus Plantarum 299v wykazują dość dużą efektywność w leczeniu IBS, a jak wiadomo nawet 80% przypadków IBS połączona jest z SIBO.

      Usuń
  80. Informacyjnie :)
    1.Odzywka Vianesse Body Shape nie zawiera laktozy. Potwierdzilem to u producenta.
    2.Kolorex neutralizuje dzialanie xifaxan przy lacznym stosowaniu. Wzdecia wtedy nie ustepuja :)
    3.Bullion/rosol z kurczaka czy z kosci oraz spirulina/chlorella nie wskazane w trakcie kuracji xifaxan przy sibo ? W trakcie tej kuracji warzywa gotowane tylko ?
    4. Askorbinian sodu STANLAB1kg oraz gold omega 3 D3+K2 sa ok ?
    5. B-complex mse dr enzmann moze byc przy brakach witamin z grupy B ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. W składzie zauważyłem włókna jabłkowe. Same jabłka są zakazane na FODMAP. Włókna mogą być pozbawione fruktozy, ale jednak to jest błonnik nierozpuszczalny, a takiego raczej należy unikać przy SIBO. Poza tym w składzie jest również acerola. Nie wiadomo czy acerola jest bogata w substancje FODMAP, bo nie badano jej jeszcze pod tym kątem, ale w przypadku każdych owoców należy zachować szczególną ostrożność, gdyż większość zwykle zawiera duże ilości fruktozy. Jeśli nie jest się pewnym to lepiej nie ryzykować.

      2. Być może, zioła często wchodzą w interakcję z lekami, więc na czas przyjmowania Xifaxan prosze odstawić wszystkie preparaty ziołowe.

      3. Bulion/rosół mogą być, ale jedynie na mięsie bez kości. Bulion/rosół na mięsie z kością jest zakazany (substancje FODMAP z kości rozpuszczają się w wodzie). Spirulina/chlorella nie zostały przebadane na zawartość substancji FODMAP, więc nie wiadomo. Patrząc jednak na skład to 60-70% stanowi białko (żadne białko nie jest FODMAP, bo FODMAP mogą być tylko węglowodany), reszta to odrobinę tłuszczu i węglowodany. Ja spirulinę i chlorellę zacząłem spożywać pod koniec pierwszego etapu diety, czyli około 5-6 tygodnia. Wszystko wskazuje na to, że są pożywieniem o niskim FODMAP, ale na potwierdzenie trzeba czekać do momentu aż Monash Institute je przebada. Podobnie, teoretycznie nasiona konopne/białko konopne wydaje się mieć niski FODMAP, ale też nie ma oficjalnych badań. Warzywa teoretycznie można spożywać również na surowo, ale zaleca się rozpocząć kurację od gotowanych, zmiksowanych warzyw, przynajmniej pierwszy tydzień do momentu aż odbudują się kosmki jelitowe. Potem można również surowe.

      Usuń
    2. 4. Askorbinian sodu (buforowana witamina C) jest raczej ok, to związek kwasu askorbinowego z sodem, a żadna z tych substancji nie jest FODMAP. Wiadomo, że zawsze należy obserwować jak zachowuje się organizm. Jeśli będzie pan przyjmował witaminę C w postaci proszku to proszę pamiętać, że nie należy jednorazowo przyjmować więcej niż 1g, gdyż nasz "bufor jelitowy" zapobiega przyjęciu większej dawki, a nadmiar może powodować biegunki.
      Co do suplementów omega 3 to sprawa nie jest taka oczywista. Skład wygląda ok pod względem FODMAP. Jednak suplementy omega 3 to odrębna historia. Kwasy omega 3 są bardzo wrażliwe na czynniki zewnętrzne i niestety większość suplementów na rynku zawiera zjełczały olej. Poza tym olej otrzymywany jest z ryb, które są obecnie bardzo zanieczyszczone rtęcią (nie wszystkie, ale właśnie dlatego trzeba dokładnie wypytać producenta). Kupić dobrej jakości suplement omega 3 to nie jest taka prosta sprawa. Przede wszystkim musi spełniać określone normy, jednak suplementy nie są traktowane jak leki (nie wymagają spełniania takich kryteriów), a jedynie jako "zwykła" żywność. Jako zwykła żywność nikt ich nie bada pod ważnymi kwestiami takimi jak stopień utlenienia kwasów omega 3. Podlegają jedynie sanepidowi. Przede wszystkim dobrej jakości suplement omega 3 powinien pochodzić od producenta zrzeszone w GOED, a najlepiej z certyfikatem IFOS. To zapewnia świeżość oleju. Potem ważna jest też metoda filtracji (o ile w ogóle producent filtruje olej) ze względu na metale ciężkie, PCB, dioksyny itd. Oczywiście ważne jest źródło pochodzenia oleju, czy to ryby i jakie rodzaje. Ale również zawartość przeciwutleniacza w suplemencie (domyślnie witamina E) oraz jego forma (syntetyczna czy naturalna czy racemat). Również forma kwasów omega 3 - trójglycerydy, estry etylowe, reestryfikowane trójglicerydy. Ogólnie kryteriów jest bardzo dużo i nie będę tutaj szczegółowo opisywał metod weryfikacji suplementów omega 3, ze względu na obszerność tekstu. Jeśli chce pan suplementować omega 3 to na chwilę obecną z oficjalnie dostępnych w Polsce mogę polecić jedynie produkty firmy Igennus. Na początku wziąć czysty EPA przez miesiąc lub dwa miesiące, a potem przejść na EPA+DHA z przewagą EPA. Teoretycznie Now Foods Ultra Omega 3 powinien być też w porządku, ale nie zweryfikowałem go na 100% http://www.ceneo.pl/26167678#tab=click
      Natomiast suplementację witaminą D3 + K2 MK7 oczywiście polecam. Tutaj nie ma dużo kryteriów wyboru. Ważne by witamina D była w formie D3, może być w oleju, ale w zasadzie jedynie oliwa z oliwek (olej zwiększa wchłanialność, ale niezdrowe oleje typu szafranowy, słonecznikowy "psują" właściwy stosunek omega 3 w organizmie), musi być odpowiednio chroniony przed promieniami słonecznymi. Zalecane dawki to 2000-4000 IU dziennie.

      5. A ma pan stwierdzone niedobory? Moim zdaniem przyjmowanie "kompleksów" witamin z grupy B jest bez sensu. W świecie witamin i minerałów występują powszechne reakcje oddziaływań synergistycznych i antagonistycznych. Dla przykładu, wchłanialność witaminy B1 będą zaburzały m.in.: witamina B2, B6 i B12. Witaminy najlepiej pozyskiwać z pożywienia. W przypadku IBS i schorzeń pokrewnych najczęściej dochodzi do niedoborów witaminy B12. Można ją suplementować, optymalnie w formie metylokobalaminy, ale cyjanokobalamina też obleci a ma dłuższy termin ważności. Do tego żelazo również można przy anemii, niedowadze. Z tym że na diecie FODMAP mamy zwykle posiłki bardzo bogate w witaminę B12 i żelazo :)

      Usuń
    3. Olejek omega może pan pozyskiwać z pożywienia: nasiona chia, orzechy włoskie to jedne z lepszych źródeł roślinnych ALA. Jednak wprowadziłbym je dopiero najwcześniej w 2 tygodniu diety. Siemie lniane i nasiona konopne są jeszcze lepszymi źródłami krótkołańcuchowych omega 3, ale niestety nie są przebadane na obecność FODMAP (prawdopodobnie mają niską zawartość FODMAP). Doskonałym źródłem omega 3 jest łosoś czy śledź - i to w formie długołańcuchowej EPA i DHA. Makrela też jest ok, ale tylko atlantydzka, bo hiszpańska jest bardzo zanieczyszczona rtęcią. Tylko najlepiej żeby te ryby były "przetworzone na zimno" tzn. jakaś zalew solna, czy w occie (chociaż z octem trzeba uważać, bo ogólnie nie jest zbyt zdrowy). Mogą też być świeże lub mrożone, ale wtedy gotowanie jedynie na parze. A najlepiej w formie sushi tak jak japończycy jedzą :) Jest to ważne dlatego, że kwasy omega 3 są termolabilne, co powoduje że pod wpływem wysokiej temperatury zaczynają się utleniać, a takie utlenione formy są bardzo szkodliwe (szereg chorób serca, układu krążenia, miażdżyca itd.). Świeży olej omega 3 ma właściwości ochronne na układ krążenia, a paradoksalnie formy, które uległy peroksydacji zupełnie przeciwnie.

      Co do antagonizmu i synergizmu witamin oraz minerałów, tutaj odrobinę więcej: http://leczeniepro.pl/dieta-nielaczenia-synergia-antagonizm/

      Usuń
  81. Czy Nigersan D5 mozna brac przy xifaxan na kuracji sibo ?
    6. Dodam jeszcze 6 punkt. Nie znalazlem lekarza ktory bylby w stanie pomoc kompleksowym holistycznym podejsciem (dieta suplementy czy plan sensownych badan) przy sibo lub innych autoimmunologicznych chorobach
    Raczej z tej strony pomocy nie ma i trzeba radzic sobie samemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, pierwszy raz spotkałem się z nazwą Nigersan D5. Niemniej jednak o ile to możliwe na czas stosowania Xifaxanu należy odłożyć wszelkie leki i suplementy na bazie substancji ziołowych. Mogę zapytać w jakim celu bierze pan ten specyfik?

      6. Niestety, większość naszych lekarzy nie jest uczona takiego podejścia. Uczy się ich najczęściej wypisywania recept... Skupiają się najczęściej na określonym narządzie czy objawie i dążą jedynie do tego, by usunąć z nim związany problem. Czasem to wystarcza, ale czasem trzeba spojrzeć na obrazek z szerszej perspektywy. Bo organizm to nie są oddzielne, niezależnie pracujące kompartmenty tylko spójna, biologiczna "maszyna" :) Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, gdzie leży pierwotna przyczyna dolegliwości. Ja nie akceptuję postawy, która namawia nas do rozwiązywania wszystkich problemów pigułkami, zostawiania pacjenta z lekami do końca życia. Potem mamy naród zalany plagą pacjentocholizmu i lekocholizmu. Ludzie uzależniają się tak od tabletek, że muszą brać je na każdy bzdetny powód. Tabletki mogą być pomocą doraźną, ale nie powinny być sposobem na życie.
      W przypadku podejrzenia IBS powinno się przeprowadzać diagnozę wykluczającą, a nie tak jak robią to polscy lekarze - popatrzą w oczy i przepisują leki antydepresyjne.
      Skopiuję podstawowe badania w celu przeprowadzenia diagnozy różnicującej (wykluczającej):

      Celem postępowania diagnostycznego jest wykluczenie organicznej przyczyny dolegliwości.

      Zestaw zalecanych badań diagnostycznych:

      test wodorowy
      morfologia krwi
      OB
      badanie biochemiczne krwi
      badanie ogólne moczu
      badanie kału w kierunku obecności pasożytów i krwi utajonej
      posiewy bakteriologiczne stolca
      kalprotektyna w kale - wykluczenie chorób zapalnych jelit (m.in. bakteryjne, nieswoiste zapalenie jelita, czerwonka przewlekła).
      rektoskopia lub fiberosigmoidoskopia

      Ponadto, w zależności od sytuacji:

      test tolerancji laktozy lub 2-tygodniowa próba z dietą bezlaktozową
      wlew kontrastowy doodbytniczy lub kolonoskopia
      u osób powyżej 45. roku życia
      pozytywny wywiad rodzinny w kierunku chorób nowotworowych
      brak poprawy
      USG lub tomografia komputerowa jamy brzusznej
      badanie radiologiczne jelita cienkiego – przy obfitej biegunce
      badanie radiologiczne lub endoskopia górnego odcinka przewodu pokarmowego – przy dyspepsji
      oznaczenie stężenia kwasu 5-hydroksyindolooctowego w moczu, oraz chromograniny A, gastryny, VIP i hormonów tarczycy we krwi

      To jest taka podstawa, którą powinno się zawsze przy podejrzeniu IBS wykonać.

      Usuń
    2. Warto również skupić się na diagnostyki w kierunku potencjalnych alergii/nietolerancji pokarmowych.

      Usuń
    3. 1. Odżywka Vianesse Body Shape nie ma fruktozy (we włóknach jabłka i aceroli) - info od producenta przed chwilą. Musze ją brać nie mam wyjścia skoro białko zwierzęce w ogóle mi się nie wchłania (dlatego tak schudłem) i powoduje zapalenie. Po za tym nie mam po tym wzdęć. I czuje się ok.
      2. Ok Igennus spróbuje ale miałem na myśli konkretnie o "Olimp omega 3 D3+K2" - taka cała nazwa ich nowego preparatu.
      https://www.google.pl/search?q=gold+omega+3+d3%2Bk2+ceneo&client=opera&hs=znn&biw=1366&bih=630&tbm=isch&source=lnms&sa=X&ved=0ahUKEwii1sLJ_I_QAhVBVSwKHVIuCiAQ_AUIPigB#imgrc=EyQ7CGgHdWQ0TM%3A
      3. Dieta FODMAP w moim przypadku i tak jest bez mięsa mimo ze go ciągle próbuje wprowadzić ale czuje po nim tylko osłabienie. A w ostatnich badaniach
      erytrocyty 4,2 mln/ql 4.63 6.08
      hemoglobina 12,8 g/dl 13.07 17.05
      hematokryt 38% 40 51
      wyszło jak widać niskie dlatego chce wprowadzić b-kompleks. B12 nie badałem
      Na razie mam b12 mse http://www.mito-pharma.pl/produkt/witamina-b12-mse.html

      4. Nigersan D5 na grzybice aspergillus niger przez miesiąc po biorezonansie u dr JJanusa
      5. I jestem zapisany na http://www.vitaimmun.pl/oferta-badan/mikroflorascan-plus/ - badanie flory jelitowej oraz stanów zapalnych jelita oraz
      Fodscan IGG i Iga tez Vitaimmun
      6. Jestem na ścisłym protokole AIP (bez mięsa i na chlebie gryczanym na zakwasie) i z ta odzywka od 2 miesiecy bo nie mam wyjścia :) Nic innego nie mogę jeść. A usuniecie glutenu, zbóż, strączków, orzechów, cukru, mleka (oprócz masła 82 %) wyleczyło mi niemal stan zapalny jelit i ciągły ból. Zrobiłem tyle ile byłem w stanie.

      Usuń
    4. 1. To już bierze pan na własną odpowiedzialność. Z innych pokarmów niezwierzęcych zawierających duże ilości białka to: algi (spirulina, chlorella), nasiona konopne, drożdże odżywcze (nieaktywne)
      Mniejszą zawartość, ale dalej w miarę dobrą mają: quinoa (komosa ryżowa), płatki owsiane górskie (bezglutenowe), tempeh, natto, kakao, tofu, pestki dyni, migdały, nasiona chia, orzechy włoskie.

      Z tym, że przebadane na FODMAP i oficjalnie dozwolone są: orzechy włoskie (garść dziennie), nasiona chia, płatki owsiane górskie (bezglutenowe), quinoa, z tego co pamiętam jeszcze migdały i pestki dyni. Kakao prawdopodobnie też, choć nie ma jednoznaczności co do źródeł.
      Reszta nie została przebadana i nie ma pewności. Unikałbym produktów bazujących na soi, bo sama ma wysoki poziom FODMAP.

      2. Co do tego preparatu Olimp to skład wygląda na bezpieczny. Nie zauważyłem substancji FODMAP. Problemem jest nieznanej jakości olej wykorzystywany jako źródło omega 3. Wysłałem do Olimpu email ze szczegółowymi pytaniami i prośbą o przesłanie wyników testu TOTOX (total oxidation). Minęło kilka miesięcy i zero odzewu na ten temat. Cena tego preparatu wskazuje jednak, że nie zawiera dobrej jakości oleju. Moim zdaniem niech pan kupi D3 + K2 MK7 osobno, a omega 3 od Igennus. Jeśli produkty Igennus wydają się panu za drogie, to po prostu niech pan dostarcza omega 3 z pokarmu. Lepiej nie suplementować omega 3 niż suplementowa go z kiepskiej jakości produktu. Kiepskiej jakości omega 3 może zaszkodzić zamiast pomóc.

      3. To jest bardzo dziwne, bo czyste, chude mięso nie powinno wywoływać żadnych reakcji ze strony organizmu. A co do badań krwi to wskazują m.in. na niedobór żelaza (żelazo występujące w roślinach jest typu niehemowego, a więc jest dużo słabiej wchłanialne od tego pochodzenia zwierzęcego). Jeśli nie spożywa pan zbyt wiele produktów pochodzenia zwierzęcego to suplementacja witaminą B12 również wskazana. Natomiast inne witaminy z grupy B występują dość powszechnie w produktach pochodzenia roślinnego m.in. zbożach, ale też pestkach, nasionach i orzechach. Tak jak napisałem, przyjmowanie suplementów b-kompleks mija się z celem, bo większa część witamin z grupy B wykazuje względem siebie antagonizm, a więc będą nawzajem blokowały swoją przyswajalność.

      4. Jeżeli czuje pan, że musi brać substancje antygrzybiczne to proszę kupić sobie dobrej jakości 100% olejek eteryczny z oregano (najlepiej o zawartości karwakrolu powyżej 80%). Nie ma silniejszego, naturalnego środka przeciwgrzybicznego i ogólnie przeciwpatogennego. Ważne aby olejek był 100% czysty, to znaczy bez żadnych dodatków zapachowych itd., bo tylko czysty olejek eteryczny nadaje się do przyjmowania doustnego (wewnętrznego). Olejek przed spożyciem należy rozcieńczyć: 2-5 kropelek na łyżkę zwykłego oleju np. oliwy z oliwek lub na pół szklanki wody (jednak olejki nie rozpuszczają się w wodzie i tworzą zawiesinę na powierzchni co utrudnia wypicie). Najpierw proszę zacząć od małych dawek - 2 kropli, dlatego że olejek eteryczny z oregano jest bardzo mocną substancją - potrafi wypalić tkanki naskórka! Żadne środki homeopatyczne panu nie pomogą, jeśli cierpi pan rzeczywiście na grzybicę.

      5. Masło mleczne 82% zawiera kwas masłowy, który wykazuje regeneracyjne właściwości na kosmki jelitowe. Jeśli nie cierpi pan na nietolerancję białek mlecznych to jego spożywanie jest jak najbardziej wskazane. Co do orzechów to najsilniej alergizują zwykle orzeszki ziemne, pozostałe rodzaje raczej rzadko wywołują alergie. Z orzechów ja polecam głównie orzechy włoskie ze względu na idealny stosunek omega 6 do omega 3. Orzechy, pestki i ziarna zawierają dużo witaminy E oraz magnezu, więc nie warto ich wszystkich wykluczać.
      Jeżeli podejrzewa pan stan zapalny to suplementacja dobrej jakości omega 3 z rodzaju EPA (optymalnie 1g dziennie) może przynieść ogromną poprawę. EPA znany jest ze swojego silnie przeciwzapalnego działania, a także właściwości przeciwdepresyjnych.

      Usuń
    5. ps. drożdże odżywcze zwykle są fortyfikowane witaminą B12, więc to załatwiłoby sprawę niedoborów, ale nie mogę panu ich polecić 100%, bo ich status FODMAP jest na chwilę obecną nieznany...

      Usuń
    6. ps. tutaj ma pan olejek z oregano https://www.amazon.co.uk/dp/B00IKRLBOE/ref=pe_385721_37986871_TE_item

      Usuń
    7. 1.Znalazłem to:
      "Rifaksymina w połączeniu z Neomycyną. Neomycyna jest dostępna w Polsce pod postacią tabletek 250 mg. Należy ją przyjmować w odstępach 12-godzinnych. W połączeniu z rifaksyminą należy dozować ją w następujący sposób:

      1600 mg rifaksyminy/dzień + 1000 mg Neomycyny/dzień przez 10 dni. 87% skuteczności, potwierdzonej przy pomocy wodorowego testu oddechowego z laktulozą (badanie M. Pimentela zostało wykonane z zastosowaniem 1200 mg rifaksyminy przez 10 dni, jednak doktor w swojej praktyce używa obecnie 1650 mg/dzień).

      I ważne dla mnie pytanie: te 1000 mg czyli 1 g Neumycyny standardowo przyjmuje się w jednorazowej dawce ? Czy rozłożone w ciągu dnia. Bo jest tam info ze co 12 h.

      I czy neumycynę można przyjmować razem z xifaxan w tym samym posiłku/czasie? I nie neutralizują sie ?

      2. Jeśli chodzi o niedobór żelaza z powodu niskich erytrocytów hemoglobiny oraz hematokrytu to wyszło 109,8 qg/dl przy normie 33,0-193,0 wiec chyba jest ok.
      Natomiast ferrytyna podwyższona 514,80 ng/ml przy normie 30,00-400,00 oraz wapń 2,52 na 2.15-2.50 Monocyty i limfocyty tez powyżej normy.

      Napisał pan uprzednio bardzo dużo wartościowych informacji do wykorzystania nie tylko dla mnie. Naprawdę dzięki !

      Usuń
    8. 1. Nie wiem dokładnie w jaki sposób przebiega interakcja tych leków. Najlepiej w miarę możliwości stosować tylko jeden antybiotyk. I też musi pan wiedzieć, że nadmiar może odprowadzić do wyjałowienia flory jelitowej, a celem jest przywrócenie prawidłowego składu.

      2. Ma pan obniżoną hemoglobine, dodatkowo pisał pan, że nie spożywa produktów mięsnych. Erytrocyty również odrobinę poniżej normy, co wskazuje na początki anemii. Powyższe wyniki zwykle wskazują na pewne niedobory żelaza. W roślinach też jest żelazo, ale niehemowe, ciężej przyswajalne. Najlepiej jednak, aby suplementację żelazem skonsultował pan z lekarzem.

      Usuń
  82. Czy mógłby polecić Pan kogoś z kim można się skonsultować w Sprawach SIBO i tych o których pisaliśmy wcześniej ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pan prowadzi kanał na Youtube i posiada odpowiednią wiedzę, jednak nie zajmuje się leczeniem, a jedynie udziela ogólnych porad przez email (dostępny w opisie). Być może będzie mógł panu polecić kogoś konkretnego, kto zajmie się bardziej kompleksowo pana leczeniem.
      https://www.youtube.com/channel/UCnAX2kPJ32Kyvr-BfTnDjkQ/about

      Usuń
  83. Czy można brać bezpiecznie pod kątem SIBO oraz braku b9 i b12 następujący suplement:
    b12+b9+b6 (zmetylowane) firmy Phoenix Nutrition ?
    http://provitax.pl/home/57-neurovits-b6-b12-kwas-foliowy.html

    Czy lepiej
    B-complex Doctor's Best
    http://allegro.pl/doctor-s-best-b-complex-metylowane-30-kaps-24h-i6588052789.html#thumb/2

    Dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałem wcześniej, branie kompleksów B-witaminowych mija się z celem, gdyż część witamin z grupy B działa względem siebie antagonistycznie tzn. blokuje nawzajem swoją wchłanialność.
      Ta pierwsza może by obleciała, ale nie widzę składu na stronie sklepu... W samym składzie kapsułki mogą występować substancje FODMAP

      Usuń
  84. http://provitax.pl/home/57-neurovits-b6-b12-kwas-foliowy.html
    Ze skladu wyglada na to ze to najlepsza wit b12+b6+b9 jaka znalazlem. Bez fodmap. Bez alergenow. B9 b12 zmetylowane. Dla osob ktore potrzebuja folianow i b12 przy ich niedoborach. Oraz pod katem wzajemnych antagonizmow o ktorych pisales.
    Sklad podany na stronie powyzszego linka.
    Ale bardziej chodzilo mi o marke bo nie znam tej firmy i pierwszy raz sie spotkalem z nia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie znam. Metylowane formy są lepiej wchłanialne, ale mają krótszy termin przydatności do spożycia i są bardziej wrażliwe na czynniki zewnętrzne.

      Usuń
  85. Cześć! Mam 17 lat i zdiagnozowany ibs od półtora roku (powod: Stres i prawdopodobnie infekcja, wg lekarzy). Zrobiona masa badań, gastroskopia wykazała nadzerkowe zapalenie żołądka, które ciągle wraca :(. Do rzeczy... alergik, całe dzieciństwo na antybiotykach. Początkowo pogodziłem się z diagnozą, ale coś mi nie pasowało. Przewlekłe bóle brzucha niezależnie od tego co jem, bardzo często silne wzdęcia na czczo (i co dziwne, gdy za długo stoję lub chodzę). Po przeczytaniu paru artykułów odzyskałem nadzieję. Studia dopiero przede mną a "ibs" nie pozwoli mi na nie :(. Czy to może być sibo?? Czytałem też, że testy wodorowe z laktulozą sprawdzają sie tylko u 1/3 pacjentów, są bardziej wiarygodne metody?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam, że kał przypomina wręcz plasteline i jest lepki.
      Wiekszosc badań w normie, brak celiaki, brak NZJ

      Usuń
    2. Zbadaj sobie na dobry początek kalprotektyne w kale. To pozwoli ustalić czy w organizmie występuje jakiś stan zapalny.

      Usuń