Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

02.04.2014

Nadmiar miedzi - powszechny i lekceważony problem

Nadmiar miedzi to przypadłość, która w dzisiejszym świecie jest coraz częstsza, ze względu na ilość miedzi w jedzeniu, rurach wodno-kanalizacyjnych czy niedobory cynku. Mało osób zdaje sobie jednak sprawę jak nadmiar miedzi negatywnie wpływa na zdrowie.


Toksyczność miedzi jest związana z wieloma powszechnymi schorzeniami takimi jak:

  • anemia
  • trądzik
  • wypadanie włosów
  • Zespół Jelita Drażliwego
  • alergia
  • autyzm
  • ADHD/ADD
  • depresja
  • astma
  • migreny
  • zaburzenia hormonalna
  • chroniczne infekcje
  • fibromialgia
  • bezsenność
  • nadciśnienie
  • niedoczynność tarczycy
  • przerost Candidy


Dlaczego nadmiar miedzi jest szkodliwy?
1) Utrudnia detoks
Nadmiar miedzi zalega w wątrobie, co zaburza jej naturalne funkcje detoksu, a dodatkowo poprzez blokowanie receptora cynku i innych zależnych od cynku enzymów niezbędnych do produkcji glutationu. Cynk i miedź są antagonistami i naturalnie występują w proporcji 7:1 dla cynku.

2) Pobudza układ nerwowy
Miedź działa stymulująco na układ nerwowy, dzięki czemu wzrasta produkcja adrenaliny, noradrenaliny, dopaminy, a jednocześnie spada poziom histaminy. Taka nierównowaga w przekaźnikach nerwowych prowadzi do zmiennych nastrojów, depresji, nadmiernego pobudzenia, niepokoju, bezsenności czy krążących myśli. Osoba czuje się wiecznie stymulowana a jednocześnie nie jest w stanie się zrelaksować czy wyciszyć.

3) Zmniejsza produkcję ATP
Miedź jest niezbędna do produkcji energii, i jej niedobór jest często kojarzony z chronicznym zmęczeniem, ale jej nadmiar może oznaczać równoczesny niedobór. Nie brzmi intuicyjnie prawda? Miedź musi być związana z proteiną aby mogła zostać dostarczona do komórki, i aby w mitochondrium została użyta do produkcji ATP. Proteiny dla miedzi są tworzone w wątrobie w odpowiedzi na sygnał nadnerczy. Gdy wątroba nie pracuje optymalnie lub nadnercza są przeciążone pojawi się problem z tworzeniem tych białek, i wolna miedź będzie akumulować się w krwiobiegu. Podobnie gdy braknie cynku do tworzenia tych protein. W takich scenariuszach miedź nie będzie mogła dotrzeć do komórki i produkcja ATP ucierpi.

4) Akumuluje się w organach
Niestety miedź nie może krążyć w wolnej postaci w krwiobiegu ponieważ jest toksyczna, i szybko zaczyna odkładać się w tkankach miękkich. Atakowane organy to np. mózg, wątroba, tarczyca, jajniki, stawy. W konsekwencji toksyczność miedzi zakłóca nie tylko prawidłową pracę mózgu i systemu nerwowego, ale również innych organów.

5) Zmniejsza funkcje cynku
Nadmiar miedź blokuje funkcje cynku, co oznacza że trawienie nie będzie przebiegać prawidłowo, przekaźniki nerwowe nie będą optymalnie wytwarzane, insulina nie będzie poprawnie rozkładana, rany będą goić się wolniej, system odpornościowy będzie mniej efektywny w zwalczaniu infekcji, a stan skóry się pogorszy. Brak cynku wpłynie również istotnie na detoks organizmu.


     
Stres a miedź
Gdy pojawia się jakikolwiek stres nasz układ współczulny jest aktywowany. Wzrasta wtedy produkcja hormonów stresu takich jak adrenalina czy kortyzol oraz rośnie poziom aldosteronu. Ten ostatni prowadzi do zatrzymania sodu i miedzi w nerkach, ale jednocześnie przyspiesza wydalanie cynku i magnezu z organizmu, ponieważ oba te minerały mają uspokajające i wyciszające właściwości. A po co komu relaksacyjny nastrój gdy walczy się z przeciwnikiem? :) Gdy taki stres trwa chronicznie te procesy również zaczynają przebiegać chronicznie.

Gdy cynku brakuje, nawet gdy miedz nie jest na poziomie toksycznym, może pojawić się problem z jej nadmiarem, co w praktyce i tak oznacza symptomy toksyczności. Nie tylko ilość jest ważna, ale również wzajemne proporcje pomiędzy minerałami. Mózg nasycony miedzią staje się nadmiernie poruszony, ale z powody braku cynku nie ma odpowiedniej ilości przekaźników nerwowych, które mogłyby go uspokoić. Zwłaszcza jak dodatkowo istnieją braki magnezu.

Jak łatwo sobie wyobrazić tylko same niedobory magnezu czy cynku mogą zapoczątkować kaskadę problemów. Dieta uboga w zwierzęce proteiny, stres czy nadmiar cukru uszczuplą mocno zasoby obu minerałów. Gdy ich braknie system nerwowy nie zostanie uspokojony, nadmiar miedzi będzie stymulował pracę mózgu, nadnerczy i powstanie nierównowaga pomiędzy przekaźnikami nerwowymi, co doprowadzi do chorób maniakalnych, nerwicy, paranoi czy nawet schizofrenii.

Nieustanna stymulacja nadnerczy nadmiarem miedzi w końcu doprowadzi do ich zmęczenia, co zmniejszy produkcję kortyzolu, adrenaliny i aldosteronu. Gdy kortyzol zaczynie być wytwarzany w mniejszej ilości niż potrzeba pojawią się problemy z chronicznymi infekcjami i chronicznym stanem zapalnym, który zaostrzy drażniący wpływ miedzi na mózg, skórę czy nerwy.

Zmęczone nadnercza zawsze ciągną za sobą zmiany w regulacji poziomu glukozy we krwi, zaczynają pojawiać się zachcianki na słodkie (również słone) czy hipoglikemia, która jest kolejnym stresorem dla organizmu i też doprowadza do zmniejszenia zapasów cynku i magnezu oraz zwiększenia toksyczności miedzi. I tak powstaje błędne kolo nadmiernej stymulacji, które nie pozwala osobie zrelaksować się, odpocząć czy chociażby wyciszyć.



Łatwo mieć nadwyżkę miedzi
U wielu osób problemy z toksycznością miedzi zaczynają się banalnie od jakiegoś stresu. To może być chroniczny stres emocjonalny, fizyczny, chemiczny czy jakikolwiek inny, w konsekwencji którego pobudzony zostanie układ współczulny, co wymusi wydzielenie hormonów nadnerczy, spadek magnezu i cynku oraz wzrost miedzi i sodu. Po jakimś czasie zmęczone nadnercza zmniejszą sygnalizację tworzenia w wątrobie białka, które wiąże miedź, a niedobory cynku staną się ogromnym stresorem dla całego organizmu. Z powodu braku cynku zmniejszą się wszystkie procesy wymagające protein jak np. trawienie. Nadmiar miedzi znajdzie swój nowy dom w wątrobie, mózgu, tarczycy czy nerwach, i nadal będzie stymulować aktywność współczulnego systemu nerwowego, który nie zostanie wyciszony.



Kto powinien uważać na nadmiar miedzi?
  • osoby zestresowane
Zmęczone nadnercza i zmiany w wydzielaniu hormonów stresu pogłębiają skutki toksyczności miedzi, która nie pozwala na regenerację nadnerczy i uspokojenie systemu nerwowego.

  • kobiety z przewagą estrogenową lub stosujące antykoncepcję hormonalną
Estrogen powoduje zatrzymywanie w organizmie miedzi.

  • osoby z niedoczynnością tarczycy
Miedź potrafi akumulować się w tarczycy, a ponadto zmniejsza konwersję hormonu T4 w aktywność postać T3.

  • osoby z chorobami wątroby
Również gdy wątroba jest przeciążona lekami, dietą czy innymi toksynami, miedź która lubi się w niej akumulować, jeszcze bardziej zmniejszy wydajność pracy wątroby co doprowadzi do stagnacji i zwiększenia toksyczności. Dodatkowo problem detoksu pogorszy stres związany z toksycznością miedzi i niedoborem cynku.

  • osoby unikające mięsa
Nie tylko z powodu małej ilości cynku w diecie, o który ciężko gdy unika się produktów zwierzęcych, ale przede wszystkim dlatego, że dieta bezmięsna jest bogata w miedź. Zboża, rośliny strączkowe, soja, awokado,orzechy i pestki to najlepsze źródła miedzi.

  • osoby chore na pyrolurię
Pyroluria to schorzenie związane z nieprawidłową syntezą i metabolizmem hemoglobiny, co doprowadza do niskiej dostępności m.in. cynku.

uwaga!
Niska histamina, białe plamki na paznokciach, kiepski węch i poczucie smaku, PMS czy trądzik/egzema to typowe sygnały ostrzegawcze do do zaburzonej równowagi miedź/cynk.



Co zrobić aby uniknąć toksyczności miedzi?
  • dbaj o detoks wątroby
  • unikaj stosowania hormonalnej antykoncepcji (wkładki i tabletki)
  • unikaj picia wody z miedzianych rur
  • sprawdź czy Twoje suplementy nie mają miedzi
  • unikaj naczyń kuchennych z miedzią
  • jedz warzywa krzyżowe, które pomogą pozbyć się estrogenu z organizmu
  • stosuj techniki relaksacyjne lub inne metody walki ze stresem
  • jedz produkty bogate w cynk jak czerwone mięso, drób, jajka czy pestki dyni
  • zrzuć nadprogramowe kilogramy
  • unikaj ksenoestrogenów jak BPA
  • unikaj pestycydów i środków grzybobójczych
  • unikaj kawy, mocnej herbaty i alkoholu - zmniejszają poziom cynku
  • stosuj suplement z magnezem
  • stosuj suplement cynku, ale ostrożnie i krótko (na dłuższą metę wybierz ten z miedzią)
  • unikaj cukru oraz przetworzonej żywności
  • ogranicz spożywanie zbóż, warzyw strączkowych i nabiału (wapń zmniejszy dostępność cynku)
  • użyj wysokiej dawki witaminy B6 przez tydzień
  • wspomóż metylację (np. poprzez dawcę grupy metylowej)
  • korzystaj z sauny


Jak zbadać czy masz za dużo miedzi? 
Za granicą można wykonać badanie krwi wykazujące ilość miedzi i cynku. U nas pozostaje tylko analiza mineralna włosa, która z naukowego punktu widzenia nie jest najlepszą metodą, ale jak mnie uczono, gdy nie ma lepszej będzie dobra :)
Inną metodą jaką ja stosuję gdy mam z kimś bezpośredni kontakt to test "smakowy" cynku (zinc taste test), który notabene też nie daje 100% pewności.


Naturalne leczenie
Pozbywanie się nadmiaru miedzi jest kompleksowym zadaniem. Głownie opiera się na detoksie wątroby oraz podniesienia statusu glutationu. Używa się substancji takich jak witaminy B1, B3, B6, kwas foliowy, inositol, cholina, cynk, magnez, żelazo, molibden. Kobietom polecałabym usprawnienie metabolizmu i detoksu estrogenu, a wszystkim bez wyjątku wsparcie nadnerczy i redukcję stresu.

74 komentarze:

  1. Można u nas zbadać poziom miedzi we krwi i w moczu. Koszt ok 45 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie konkretniej? Bo oprócz jednego lab i badania żywej krwi nic nie znalazłam. Mocz jest bezużyteczny.

      Usuń
    2. Znalazłam w cenniku laboratoriów Vitalabo (cennik dla woj. kujawsko - pomorskiego). Innych województw nie sprawdzałam.
      http://www.vitalabo.com.pl/files/pagesfiles/2012/26/20140310070731.pdf

      P.S. Nie wiem czy mozna wstawiac linki, było nie było, reklama. Jak nie, to wykasuj proszę.

      Usuń
    3. Dzięki, ja znalazłam jedno w Toruniu jeszcze.
      Ciekawa sprawa, zapytam w swoich ;)

      A linki eh, mam ignorancką postawę i nie usuwam. Info to info, zakładam, że chcemy to szerzyć wiedzę :)

      Usuń
    4. ja poszukałem w laboratoriach na śląsku i obadałem, że miedź jest raczej powszechnie dostępna, np w laboratoriach diagnostyki koszci 40 złotych : )

      Usuń
    5. A co myślicie o czymś takim:
      "Rozpuszczamy 1 gram siedmiowodnego siarczanu cynku w litrze czystej filtrowanej wody o temperaturze pokojowej, mieszając roztwór plastikową słomką lub drewnianą łyżką. Na godzinę przed wykonaniem testu nie jemy, nie pijemy ani nie palimy. Bierzemy do ust łyk (ok. 5-10 ml) roztworu i trzymamy go w ustach przez 10 sekund. Jeśli nie wytrzymamy nawet 5 sekund ponieważ twarz nam wykrzywi olbrzymi niesmak – możemy spokojnie wypluć roztwór: oznacza to, że mamy w organizmie cynku wystarczającą ilość. Jeśli po 10 sekundach nie odczuwamy żadnych wrażeń smakowych (tak jak byśmy w buzi mieli zwykłą wodę) – możemy spokojnie przełknąć roztwór ponieważ w naszym ustroju niemal wcale nie mamy cynku (za to z pewnością mamy wyższy poziom miedzi). Wrażenia pośrednie oznaczają mniejsze lub większe niedobory cynku."

      Znalezione na: http://www.akademiawitalnosci.pl/co-siedzi-w-miedzi-czyli-jak-sprawdzic-czy-masz-niedobor-cynku/

      Nie lubię eksperymentować na sobie, byle co wyczytawszy w necie, a z drugiej strony podejrzewam, że mogę mieć niedobory cynku ale też nie chce stosować suplementacji na wyrost.

      coty

      Usuń
    6. To jest wspomniany we wpisie MS "zinc taste test". kwestia posiadania wagi do dokładnego odmierzenia 1g (aptekarska lub techniczna).
      Pozdrawiam Jacek

      Usuń
    7. Alab również robi i cynk i miedź.

      Usuń
  2. ciekawe. kojarzy mi sie cos, ze z piciem pokrzywy, albo skrzypu nie mozna przesadzac, bo wyplukuje miedz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba są moczopędne, ale co do miedzi konkretnie to nie mam pojęcia.

      Usuń
  3. nienawidzę CIę - za ten krem kokosowy cosmovedy - on jest niebezpieczny!!!!:D pociesz mnie proszę , że ma działanie tak samo korzystne jak olej, żebym choć miała usprawidliwienie..
    -
    tak na marginesie, czy dla osób mojego pokroju - migrenowych z pogarszającym się od fermentowanych produktów Trądzikiem , fermented cod liver to dobry pomysł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam, że jest :) Kiedyś zjadałam na raz po pół opakowania. Ostatnio robiłam z nim czekoladki, muszę wstawić przepis.

      Usuń
    2. ja miałam opakowania po 190 ml i zjadłam na raz, teraz mam po 300, co ciekawe nigdzie nie mogę znaleźć informacji odnośnie BTW i kcal

      Usuń
    3. podobno w 100g 582kcal. w zasadzie jest zrobiony z kokosa, więc pewnie takie samo BTW jak w nim właśnie;)

      Usuń
    4. olej kokosowy tez jest z kokosa a ma inne BTW niż kokos:D mnie w hurtowni jak długo nie mogli ściągnąć tego kremu to powiedzieli , że zamiast tego mogą mi dać pastę kokosową , że niby to samo ( dla mnie to zuplenie inne rzeczy) ale BTW wziełam ostatecznie właśnie z tej pasty

      Usuń
  4. bardzo ciekawy post : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze cos nie moge opublikowac komenta...MS,skad moze byc bol glowy,taki od czubka glowy,utrzymujacy sie prawie 2 tyg.mniej wiecej od dosc mocnej zmiany diety po latach wege.Teraz jem sporo tluszczu,szczegolnie surowego masla na ktorego mam mega ochote,no i wprowadzilam mieso,jaja itd,moze masz jakis pomysl,bo zaczyna mnie to juz meczyc...:(pozdrawiam Ciebie bardzo cieplo,dziekujac jak zawsze za Twoja prace

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hejo, gdzie kupujesz takie masło? Pewnie gdzieś lokalnie, ale warto zapytać : P

      Usuń
    2. Może brak tolerancji na jajka lub masło (produkt mleczny)... Ale zgadywać sobie można. Może zresetuj się do poprzedniej diety i wprowadzaj nowe produkty stopniowo.
      Mocna zmiana w diecie nie jest wskazana. Zamiast zwykłego masła na początku lepiej korzystać z klarowanego, które można dostać w biedronce.

      Usuń
    3. Do "hejo":)Mieszkam w Belgii.raz w tyg.mam taki targ rolnikow,na ktorym kupuje warzywa,surowe ryby i dorwalam rodzinke co ma krowy i kozy,co to wypasaja sie na łące,kupuje wyłacznie produkty niepasteryzowane,czyli surowe masło,ktore ma obłedny smak,az wstyd przyznac bo do domu czasem donosze nadgryzioną połówke kostki:)Ale tak mnie wzielo na ten tłuszcz....nia mam jak za bardzo wrocic do poprzedniego jedzenia bo to byla typowa dieta weglowodanowa,bardzo duzo owocow,sokow,koktajli,itd,jakos zawsze instynktownie wolalam czasem zlapac za surowy kefir czy ser kozi niz,straczki czy ziarna,natomiast teraz prawie zeszalam w ogole z ziaren,sporo mniej oowocow,surowe zołtka,odrzucaja mne jakos białka,tluste ryby,indyk i troche watróbki drobiowej,narazie nie jem miesa ssakow...:)Wiec bardziej sie podejrzewalam o mocny proces przelaczania sie z pozyskiwania energi z wegli na pozyskiwanie jej z tluszczy i bialek i stad ten bol głowy:)Dodam ze moje jedzenie nie jest chaotyczne i nieprzemyslane,bardzo urozmaicone,swieze,zawsze,a nawet od zawsze chcialam miec swiadomosc tego co jem i jak sie ztym czuje.i sprobowalam juz niemal wszystkich stylow jedzenia...bo lubie testowac i wiedziec,a nie tylko wierzyc ze cos jest dla mnie dobre.A diete postanowilam zmienic z powodu niby prozaicznej rzeczy ale jednak brakowalo mi tego do pelni szczesnia...cale zycia mam mega sucha skore,szczegolnie stopy,jak to moja corka mowi ,mozna mi mape rysowac po skorze nóg.Do tego dodam ze generalnie jestem osoba silna fizycznie,sprawna i nie pamietam kiedy bylam ostatni raz chora:)A ze lubie sie doskonalic to stad pomysl na testowanie nowego by w koncu nawilzyc i natluscic skore,tym bardziej ze nie uzywam prawie zadnych kosmetykow,bo nie uwazam to za wyjscie z sytuacji i mam w tej kwestii zdanie"mniej znaczy wiecej",dla mnie skora jest potezna membrana oddychajaco-oczyszczajaca a nie powloka do nakladania roznej masci kosmetykow:)dodam ze wlasnie skonczylam 41 lat wiec....u moich rowiesniczek przewaznie polki łazienkowe uginaja sie od dziwnych wynalazkow,a ja mam swoje zdanie i odczucie na ten temat:)

      Usuń
    4. Zazdroszczę bardzo dostępu do tego masła i gratuluję zdrowego podejścia do siebie!

      A co do komentarza wyżej to myślę, że klarowane masło z biedrony nie jest najczystszym produktem :/

      Usuń
    5. a dzieki za dobre slowo:)tak mysle ze te maslo z biedronki i tak slabo wypadnie w porownaniu z maslem ktore moge sklarowac z tego wlasnie surowgo od mojej pani targu:)tylko jak sobie pomysle ze mam takie surowe cudo wrzucic na goracego gara.....i zapewne pojde we wszelkie zapomnienie witaminy wrazliwe na temp.i omega 3,ktora jednak wystepuje w surowym,"ląkowym"masle....to mi sie zal robi i.....odkrajam kolejne plasterki i wciagam na surowo:)ale chyba zrobie experyment i na pare dni calkiem je odstawie,mysle ze moj organizm juz jest takim szybkim i czułym biolabolatorium ze szybko szydło wyjedzie z worka:)pozdrawiam sonecznie,wszystkich doskonalacych swoje zdrwowie i zycie:)

      Usuń
    6. "A co do komentarza wyżej to myślę, że klarowane masło z biedrony nie jest najczystszym produktem :/"

      Nie narzekam. Jakoś bywa różna, ale jest to imho dobry produkt. Nie mam problemów ze smażeniem (nie dymi), po roztopieniu jest klarowne, nie śmierdzi, daje fajny orzechowy posmak. Fakt, że nie mam porównania do ghee własnej roboty, ale jak na produkt masowy jest bardzo dobre. Może spróbuję sam zrobić masło, bo mam dostęp do surowego mleka (prosto od krowy).
      Może ktoś się wypowie o tym? http://www.masloklarowane.pl/products-page/

      A Izka, może spróbuj diety eliminacyjnej.

      Usuń
    7. Jeżeli chodzi o super nawilzenie skóry, to polecam dodać do kąpieli 2 łyżki oleju z pestek winogron (dostępny w Biedronce).
      Może to banalne rozwiązanie, ale czasem takie są najlepsze... :)

      Usuń
    8. Iza moim zdaniem to wątroba teraz ma ciężkie czasy :) Taki przedni ból głowy mi się kojarzy z wątrobą. Ogólnie zastanowiłabym się ile tego tłuszczu było wcześniej i czy nie za dużo na raz teraz jak na Twoje wege zdolności trawienne :)

      Usuń
  6. Pisze Pani o suplementacji cynku w bardzo ostrożny sposób, a konkretnie co oznacza termin
    "bardzo krótko", jaką dawką przez jaki czas to jest "bardzo krótko"? Aktualnie jestem w trakcie suplementacji cynku w dawce 50mg przez okres docelowy 10 tygodni. Nie jest to jedyny suplement w mojej Hashimoto. Wit. D - 2000 IU, Wit C 3000, Selen 400mcg, wit E- 400IU, B-Complex, Omega-3 300 mg ( 164mg EPA/110mgDHA), Astaksantyna - 3 mg, 1 tabletkę Multiwitaminy i Minerały 100%ZDS, Zredukowany Glutation -400mg ,ALA-300mg, L-Glutamina-500 mg, Magnez - 150 mg/cytrynian/, Wit B12 -2000mcg /podjęzykowa methylkobalamin/ L-lysine - 200mg, L-cysteine - 50mg i oczywiście Eutyrox - 100.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te 'suplementowanie' się polecane na tym forum powoli robi się gorsze od lekomanii. Pewnie i tak autorka bloga przebija Pani listę ;-). opiotr.

      Usuń
    2. Multi i minerały w Hashimoto to moim zdaniem kiepski pomysł.

      opiotr może Ty chcesz leczyć samą dietą? Nie widzę problemu, załóż stronę czy co tam chcesz i zacznij to robić zamiast marnować się pisząc te komentarze.

      Usuń
    3. dlaczego kiepski pomysł?

      Usuń
    4. dlaczego suplementy w hashi to kiespki pomysł, skoro większość, o ile nie wszyscy hashi mają ich niedobory??

      Usuń
  7. Mam glupie pytanie - czy miedz z wkladki domacicznej tez moze sie wchlonac do organizmu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że może i na pewno się wchłania.
      http://www.theholykale.com/2013/01/iud-is-the-health-risk-worth-the-benefits/
      http://drlwilson.com/articles/copper_toxicity_syndrome.htm

      Usuń
    2. No ładnie, a myślałam, że to takie bezpieczne... Zostaje mi chyba tylko nielegalna sterylizacja albo szklanka wody zamiast :/

      Usuń
    3. Sądzę, że większość ciał obcych powoduje jakieś problemy, chyba, że są to wysokiej jakości żywice, albo jakaś platyna czy tytan... :)

      Usuń
    4. Tytan chyba też nie, Mam i kiedyś robiłam poszukiwania info :)

      Usuń
    5. Tytan jest zły? (A ja myślałam odkładać na tytanowego implanta :/)

      Usuń
    6. Zuza szukałam informacji kilka lat temu jak mi wstawiono klamrę i nie były jednoznaczne. Potem przestałam się interesować tematem. Myślę o tym jak o jednym z czynników mniej optymalnych w moim życiu i jakoś mi to nie przeszkadza :)
      Zęba?

      Usuń
    7. Tak, chciałam implant zęba. W zasadzie kilka. Sama już nie wiem, bo wszystkie rozwiązania uzupełniania braków w szczęce są mało atrakcyjne.

      Zuza

      Usuń
  8. Ja się gubię, o czym nie piszesz, zawsze to mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA TEZ!!!

      Usuń
    2. Na początku myślę, że mnie nie dotyczy ale jak próbuję zlikwidować "coś" to prędzej czy później wracam do postu i okazuje się, że to właśnie to i trzeba się z tym zmierzyć:-)

      Usuń
  9. Mam takiego supla: http://allegro.pl/now-magnesium-calcium-100-tab-magnez-wapn-cynk-d-3-i4050022493.html
    Czy to wystarczy (widzę u siebie poważny problem z cynkiem).

    OdpowiedzUsuń
  10. Droga MS, kilkakrotnie pisałaś o szkodliwości srebrnych plomb... moja mama chora na SM ma ich kilka, zastanawiam się czy lepiej je usunąć czy zostawić w spokoju, biorąc pod uwagę, że w Polsce nie ma dentystów, który w bezpieczny sposób usunęliby te plomby? może najlepiej wyrwać te zęby...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrwać to niekoniecznie :)
      Usunąć moim zdaniem, ale przygotować się na detoks

      Usuń
  11. Czy pokrzywka też oznacza nieszczelności jelit czy tylko zaburzenia układu immunologicznego? Normalnie nekaly mnie egzemy i inne wysypki skorne. Od stycznia wprowadzilam L-glutamine, enzymy z kwasem, i mieszankę ziół na jelita (babka plesznik, babka jajowata lupiny, pau d'arco, inulina, ostropest plamisty).
    Funkcjonalnie jelita sie poprawiły. I teraz biorę enzymy, i resweratrol. Kiedyś egzemy występowały po skrobii. Od 2 tygodni egzem nie ma, za to mam regularne pokrzywki, ktorych wcześniej nie miałam.
    Zastanawiam sie co wymaga teraz większej uwagi: jelita czy układ immunologiczny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno jest w drugim :)

      Pokrzywka nie jest specyficzna, ale często jest wynikiem nietolerancji, czyli pośrednio nieszczelnego jelita, a naturopatycznie wierzy sie, że to sposób eliminacji skórą. MI od razu kojarzy się z infekcją grzybiczą.

      Po co tyle tego wyizolowanego błonnika? Sztuczna masa kałowa to nie jest poprawa per se :)

      Usuń
    2. Hej MS, a czy może być tak, że po spożyciu nawet niewielkich ilości wysokoprocentowego alkoholu wieczorem, stolec rano jest zbity i bez śluzu (w odróżnieniu od wszystkich innych dni kiedy jest niefajny:/)? Zauważyłem taką zależność któryś już raz i zastanawiam się czemu tak to działa.

      Usuń
    3. Alkohol jest konkretnym diuretykiem, ale czy aż tak to ciężko powiedzieć. Ile to jest niewiele? :)

      Usuń
    4. Dzięki. Pewnie masz rację z tą infekcją grzybiczą. Od jakiegoś czasu się też nad tym zastanawiam. Po długiej przerwie napiłam się 200ml herbaty miętowej i myślałam, że zaczął się mój ostatni dzień w życiu, tak źle się czułam. Ale stopniowo zaczęłam się po niej czuć dobrze. Tak samo jak surowy czosnek wywoływał ból brzucha i bardzo przyspieszał mi przemianę materii. Ponoć jest bakteriobójczy. Zaczęłam go spożywać regularnie surowego i dziś już nie mam bólów brzucha po nim, i czuję się dobrze. Mogę cieszyć się jego smakiem.
      Co do poprawy funkcjonowania jelit to miałam na myśli to, że już wszystko jest strawione, wypróżniam się niebiegunkowato (nie była to biegunka ale nie było to też normalny stolec). I bez pomocników też się tak utrzymuje.

      A co jeszcze mogę zrobić z tą potencjalną infekcją grzybiczną? Bez jej likwidacji też nie naprawię tej nieszczęsnej nieszczelności jelit?

      Usuń
    5. tak z 50-100 ml czystej wódki. Nie wiem czy dobrze to napisałem, ale chodziło mi o to, że po wypiciu takiej lub nawet większej ilości jest poprawa konsystencji stolca następnego dnia rano

      Usuń
  12. hmm, pare postow wczesniej o pcos pisalas zeby suplementowac cynk. mam tabletki 50mg, biore jedna dziennie. wczesniej bralam 15mg, pozniej 30mg a teraz mam takie 50mg. cynk biore juz od dawna, wlasnie ze wzgledu na podejrzenie pcos, otylosc brzuszna, no i tego ze bierze udzial w wielu reakcjach enzymatycznych wiec latwo o niedobory. od zawsze mam biale plamki na paznokciach...i tym mnie zbilas z tropu, brac ten cynk czy nie? biore jeszcze tran, magnez, wit B complex, chrom, ALA i wit C 1000mg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest kwestia czy brać cynk tylko kiedy brać cynk z miedzią :)

      Usuń
  13. Toż to odpowiedź na moje marmurkowe paznokcie! Dziękuję, MS . Piszesz, żeby ostrożnie z suplementacją i nie za długo. Zużyję to co mam, ale martwię się o to, że wystąpił brak cynku. Jestem mięsożercą, dietę mam urozmaiconą (bez glutenu, cukru, strączków - okazjonalnie skiełkowana mung i ciecierzyca w pasztecie) i objawy deficytu cynku. Podejrzewam, że kawa mi robi krecią robotę....3x 8g dziennie; bo Luby kupił maszynkę do kawy i nie mam serca odmówić...! Proszę, MS jeśli nie chcesz mojej zguby napisz o kawie! Dlaczego tak często mamy ją ograniczać jak się jej chce i chce!? Sama byłaś kawoszką, napisz jak i dlaczego ją rzucić. Ją - arabikę, podaną w białej filiżance przez Ukochanego! Zosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczelam pic herbate z mlekiem :) Wiem wiem, tez myslalam, ze jest paskudna, poza tym mialam jakies niewyrazne wspomnienia z dziecinstwa, ale...kupilam herbate indyjska chay (korzenna, slodka) przeznaczona do serowania z mlekiem. Wiec pije ja z mlekiem roslinnym i mimo, ze nie jest to smak kawy stwierdzilam, ze w sumie nie bylam przyzwyczajona do picia kawy jako takiej, tylko do czegos 'gestszego', aromatycznego.

      Usuń
    2. O kawie pisałam :)
      Ogólnie ja sama uwielbiam ale nie piję, ale rzuciłam "przypadkiem". Po wycięciu pęcherzyka miałam zakaz i tak zostało:) A nie piję, bo mam za dużo stresorów ogólnie (głównie fizycznych jak brak snu i przepracowanie), i moje nadnercza i tak mają ciężko ze mną. Tydzień temu piłam kawę na degustacji w jakimś sklepie, i miło na mnie podziałała. I właśnie o to chodzi, jeżeli kawa stymuluje lekko to ok, ale jeżeli nie można bez niej życ/wstać/pracować to zły znak.

      Usuń
  14. To ja tez przyłaczam sie do pytanka powyzej,co z ta kawa,czy az taki diabel czarny,jakiego malują?:)Ja mam jakos dziwne wrazenie chociaz moze dla wielu zaskakujace,ze kawa wypada duzo mniej obciazajaco niz herbata,do tego zaczelam ostatnio pic w formie tlustej z maslem i olejem kokosowym i czuje sie po niej bardzo dobrze.Tak jak kolezanka od marmurkowych paznkoci,uwielbiam kawe i z ciezkim sercem musialabym ja zostawic calkowicie...no coz taka moja mala slabosc,przy czy tak jak pisalam powyzej moja dieta jest nprawde przemyslana,urozmaicona i duzo w niej jedzenia jak Ty to mowisz MS,o duzej gestosci odzywczej....zadnych tam zapychaczy,buł i innych gniotków:)No ale ta kawa,sniezo zmielona...hmmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli ktoś wierzy w dietę według grupy krwi, to dla grupy A kawa jest wskazana. I myślę, że jest w tym dużo prawdy, bo kawa dobrze na mnie działa.

      Usuń
    2. Trudno się nie czuć dobrze po kawie skoro kofeina to substancja psychoaktywna... Kawosze to ludzie uzależnieni. Jak ktoś chce zobaczyć dlaczego warto rzucić to niech się najpierw uzależni, a potem rzuci. Kiedy miałem objawy odstawienia od kofeiny byłem wyłączony przez 5 dni, a dopiero po 10 dniach względnie powróciłem do normy. Bez kawy funkcjonuje się lepiej (przynajmniej mi) umysłowo i fizycznie. Rzucanie kawy jest trudniejsze od rzucania papierosów...

      Druga sprawa, funkcja szukania działa bardzo dobrze. Nie angażujcie autorki, która i tak poświęca dużo czasu altruistycznie na przedstawianie różnych treści.
      http://www.tlustezycie.pl/2013/04/kawa-plusy-i-minusy.html

      Trzecie. Czy ktoś potrafi podać jakieś naukowe podstawy odnoście diety dla konkretnej grupy krwi?
      http://ajcn.nutrition.org/content/early/2013/05/22/ajcn.113.058693.abstract

      Usuń
    3. witam wiosennie:)raczej nie jest to kwestia wiary-nie wiary,tylko mojego doswiadczenia bo zawsze na nie stawiam,bo wedlug mnie "prawda obroni sie sama",poprostu to co działa jest dla mnie prawdziwe.Wiec na ten moment,po paru dniach picia kawy z maslem i olejem kokosowym,twierdze ze czuje sie po niej swietnie i mam takie,byc moze subiektywne wrazenie ze nie czuje takiej suchosci po jej wypiciu.Ale na to wrazenie moga sie skladac inne czynniki,zmienialm diete,sporo tluszczu,zoltka,olej kokosowy,awokado,mieso z indyka,tluste ryby,wykluczylam zboza i straczki, tak jak pisalam wczesniej do MS ze mialam cale zycie mega sucha skore to tak teraz powolutku sie poprawia,nawet przy piciu takich dwoch tlustych kaw dziennie.Wiec wczesniej kiedy prawie nie pilam kawy i bylam prawie na węglo-witarce nie mialam takiego efektu poprawy jak teraz....a ktos by napisal,ze to jakis paradoks i niemozliwe:)No wlasnie.....DOSWIADCZENIE:)Jak cos sie twierdzi i rekomenduje to trzeba miec swiadomosc tego co sie mowi,i byc tego pierwszym przykladem....a i tak dodac w nastepnej kolejnosci ze kazdy jest cudna niepowtarzalna indywidualnoscia i moze zareagowac inaczej:)natomiast jesli ktos mi mowi ze robi to i to i dla niejgo swietnie to dziala to nie musi mnie za dlugo przekonywac....POPROSTU TO WIDAC I CZUC:)gorzej jak patrze na wraka czlowieka a on mi wciska głodne kawałki....oczywiscie moze byc wlasnie w procesie ozdrowienczym,ale to i tak widac ze ma sie ku lepszemu....:)Aha zeby to nie zabrzmialo jak reklama picia kawy....absolutnie jest uzywka-ktora uzywam swiadomie,bo lubie,tylko staram sie zminimalizowac jej toskycznosc.Pozdrawiam:)

      Usuń
    4. jasne kolego ze jestem kawoszem,na ten moment i wiem ze kofeina jest neuro-stymulantem.....I masz racje,nie powinnam w ogole takimi tematami zawracac glowy naszej zapracowanej gospodynii: tego nieocenionego bloga:)
      A propos grup krwi,ja tez nie znalazlam zadnych konkretnych badan i podstaw zeby wziac to jako pewnik,natomiast wciaz badam to w zyciu i obserwuje co sie dzieje ze mna, rodzina i znajomymi,ktorzy mniej lub bardziej kieruja sie ta teoria.A czy Ty z calkowita pewnoscia mozesz stwierdzic ze nie ma to zadnego wplywu?Tak ze swoich obserwacji.z gory dziekuje jesli sie tym podzilisz,pozdrawiam:)

      Usuń
    5. A ja zrobiłam kilka miesięcy temu sobie test: z dnia na dzień odstawilam kawę. I funkcjonowalam normalnie. Myślałam ze jestem uzaleniona i zrobiłam to między innymi dla higieny umysłu. I dalej funkcjonuje bez kawy, może nawet i lepiej jak z kawa (przyczyniala sie do wysypek). To co mnie zaskoczyło to nie miałam żadnej ochoty na ta kawę od razu po odstawieniu. Żadnych napadów "muszę wypić kawę". Sama byłam tym zaskoczona.

      Usuń
    6. Iza- oczywiście, że widzisz super poprawę wszystkiego skoro z prawie braku tłuszczy przerzuciłaś się na "tłustą" dietę ;) kawa ma tu jedynie pewnie to do tego, że pijesz ją z kolejną dawką tluszczy i one Ci służą.
      A co do diety wg grup krwi to wydaję mi się, że MS kiedyś pisała, że to nie ma żadnych podstaw i ogólnie pic na wodę fotomontarz ;]

      Usuń
    7. Nie no jasne ze do glowy by mi nawet nie przyszlo zeby sugerowac ze to kawa zdzialala cuda...wrecz przeciwnie,ciesze sie zmiana i wrecz pytalam sie z nadzieja ze to ze pije ja tlusta,znutralizuje jej szkodliwe dzialanie,chodzi o oszczedzenie nadnerczy...

      Usuń
    8. Zwierzęta też mają grupy krwi. Czyli ktoś z grupą A, mógłby zjeść kaszankę ze świni z grupą odpowiadającą grupie B człowieka. I co wtedy? Zgodnie z teorią diety dla grupy krwi nie było by to wskazane... Chyba, że niepoprawnie rozumuję.

      Usuń
    9. Abstrahując od tego, że niektórzy powinni trzymać się od kawy z daleka to jedna kwestia tylko mnie odrzuca: mykotoksyny w kawie.

      Usuń
  15. Ja trochę nie na temat, ale dziękuję Pani za tego bloga. Przez czytanie blogów, na których dziewczyny zachęcają do "bycia fit", zgłupiałam. Dałam sobie wmówić, że modelki i chude ciała, których zdjęcia tam dodają to oznaka "sportowego i zdrowego trybu życia". Na szczęście trafiłam tutaj i już rozumiem na czym naprawdę polega zdrowe odżywianie, że przede wszystkim trzeba traktować godnie swój organizm i ćwiczyć mądrze. Ogromna pomoc w walce z niewiedzą i własnymi kompleksami.

    OdpowiedzUsuń
  16. W takim razie czy spirala (bez hormonów) z miedzią jest bezpieczna i wystarczy np. odpowiednio wówczas się odżywiać, dbać o detoks, etc.? Szukam lepszego dla zdrowia rozwiązania od antykoncepcji hormonalnej i to wydaje mi się jedyną w miarę rozsądną opcją. (pomijając, że możliwości nie ma zbyt wielu do wyboru)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwnie zabrzmi, że jako mężczyzna się wypowiem, ale moja żona stosuje metodę obserwacji temperatury i śluzu. Wydaje mi się to bardziej naturalną metodą niż sztuczne metody. Niestety nie dla każdej kobiety się nadaje.

      Pozdrawiam
      Jacek

      Usuń
    2. Jacku, nie nadaje się niestety dla wielu kobiet dzisiaj. Problemy hormonalne sprawiają, że taka metoda jest dość zawodna.

      Usuń
  17. Kwestia wtedy czy te zaburzenia to sprawa pierwotna czy wtórna, ale rzeczywiście jak już mówiłem nie dla każdej kobiety. Jacek

    OdpowiedzUsuń
  18. Bezpieczne i pożyteczne podwójnie jest używanie kiełków bogatych w mikroelementy.
    Jeśli chcemy przygotować takie kiełki bogate w konkretne minerały Zn, Mn, Mo, B to w wodzie do namaczania , czy uzupełniania rozpuszczamy te minerały.
    Np. kiełki pszenicy, słonecznika, brokuła, rzodkiewki
    http://allegro.pl/chlorek-cynku-bezwodny-250g-czystosc-99-5-i4147100871.html
    http://facet.interia.pl/aktywnosc/zdrowie/news-darmowe-zrodlo-mineralow-ktore-wyrzucamy-do-kosza,nId,1069780

    http://allegro.pl/listing/listing.php?string=kwas+borowy&search_scope=

    http://maczkabazaltowa.blox.pl/html

    http://www.longevitas.pl/index.php?id=91

    Ryzyko przedawkowania jest minimalne, natomiast wchłanialność powinna być dobra. Mączka bazaltowa w ogrodzie jest rozwiązaniem problemu wyjałowienia gleb w mikroelementy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy przebarwienia na twarzy i całym ciele mogą wynikać z nadmiaru miedzi w organizmie?

    OdpowiedzUsuń