Dlaczego PALEO?

Masz dość wiecznych nieskutecznych diet? A może wciąż czujesz głód i nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu? Marzysz o tym aby jeść do syta i nie liczyć kalorii? Chcesz zrzucić tkankę tłuszczową, mieć więcej energii, lepsze samopoczucie? Cierpisz na otyłość, choroby autoimmunologiczne, cukrzycę, choroby serca, alergie, trądzik, depresję lub kiepski nastrój, problemy trawienne, PCO, zaburzenia hormonalne, brak energii? Jeżeli tak, jesteś w odpowiednim miejscu!

O paleo, medycynie naturalnej i odchudzaniu w oparciu o badania, fakty, doświadczenie. Analiza powszechnych przekonań dotyczących diety, odchudzania i zdrowia oraz holistyczne podejście do człowieka na podstawie konkretnych argumentów.

Szukaj

Loading

STRES

Stres to temat, który poruszam dość często ze względu na jego destrukcyjny wpływ na cały organizm.
Nikt nie kojarzy potrzeby picia kawy, spadków energii czy ochoty na coś słodkiego ze stresem. Podobnie nie zdajemy sobie sprawy jak negatywny wpływ na nasz organizm ma dieta czy środowisko. To wszystko to stresory, które w jakiś sposób zaburzają równowagę układu nerwowego.


 Układ wegetatywny składa się z dwóch komponentów: współczulnego oraz przywspółczulnego

System współczulny odpowiedzialny jest za odpowiedź naszego organizmu na szeroko rozumiany stres. To on sprawia, że w sytuacji stresowej podnosi się tętno oraz ciśnienie, zwalania trawienie, uspokaja pęcherz, źrenice się rozszerzają, nasza uwaga oraz czujność rośnie i nagle mamy dużo energii. Wszystko to ma miejsce aby człowiek mógł stawić czoła sytuacji, którą organizm rozpoznał jako niebezpieczną.

System przywspółczulny jest przeciwstawnym systemem. Gdy stresująca sytuacja dobiega końca, wkracza do akcji i pozwala na zmniejszenie tętna oraz ciśnienia krwi, zwęża źrenice, stymuluje trawienie, uspokaja i wprowadza nas w stan odpoczynku.

Jak powstaje rozregulowanie układu nerwowego?
W zdrowym ciele system współczulny oraz przywspółczulny pozostają w równowadze, co oznacza że układ współczulny zapewnia nam odpowiednia reakcję w chwili stresu, a układ przywspółczulny pozwala nam wrócić do normalnego spokojnego stanu. Problem zaczyna się gdy systemy te przestają pracować w harmonii. Najczęściej oznacza to przewagę systemu współczulnego przy małej lub zupełnym braku reakcji ze strony układu przywspółczulnego.
W praktyce jest to równoznaczne z sytuacją, w której organizm jest w stanie stresu cały czas, nawet gdy stresor realnie już nie istnieje. Taki chroniczny stan stresu jest powodem wielu poważnych dolegliwości zdrowotnych, o czym napiszę w kolejnych postach.

Dlaczego system współczulny przestaje reagować? 
Naturalnym stanem człowieka powinien być spokojny i zrelaksowany tryb. Dlatego, że nasz organizm ewolucyjnie został przystosowany do krótkich czasowo stresowych sytuacji, od których zależało nasze przetrwanie jako gatunku. Być może była to ucieczka przed drapieżnikiem czy polowanie na zwierzę...ale z pewnością nasi przodkowie nie musieli na co dzień zmagać się z problemami, których doświadczamy w dzisiejszym świecie.

Nadmiar takiego chronicznego stresu sprawia, że ciągle jesteśmy w stanie współczulnym, czyli nasz organizm zachowuje się dokładnie tak jakby był w środku walki o swoje życie. Nasza świadomość podpowiada, że nie ma już zagrożenia i wydaje nam się, że wszystko jest w porządku, ale reakcje organizmu są wciąż takie jak były w stanie stresu. Dzieje się tak dlatego, że ciało nie rozpoznaje źródła stresu. Dla nas to może być zakorkowana ulica lub zwykła kłótnia z kimś bliskim, dla organizmu jest to traktowane podobnie np. ucieczki przed drapieżnikiem :) To powoduje mocne spustoszenie organizmu poprzez nadmierną stymulację systemu nerwowego.

Często nie zdajemy sobie sprawy czym tak naprawdę jest stres i rozpoznajemy tylko jego emocjonalny aspekt. Tak naprawdę stresorów w naszym życiu jest dużo więcej niż myślimy i każdy z nich może się przyczynić do zaburzeń pracy układu nerwowego, w przypadku konsekwentnego występowania lub gdy nałoży się klika stresorów w jednym czasie.

Literatura wyróżnia 12 typów stresu:
  • emocjonalny - najbardziej nam znany i rozpoznawany, to może być rozwód, problemy finansowe, utrata pracy itd.
  • poznawczy - związany z nadmiernymi wymaganiami wobec własnej osoby i życia, również z realizacja oczekiwań innych osób, to też pesymizm i dramatyczne podejście do zdarzeń życiowych
  • czuciowy - przewlekły ból, hałas, nadmierna fizyczna stymulacja
  • metaboliczny - kłopoty z poziomem cukru lub ciśnieniem, nadmiar ćwiczeń, zaburzona równowaga PH w organizmie
  • toksyczny - związany z toksynami występującymi w środowisku np. metalami ciężkimi, zanieczyszczeniem wody i powietrza, chemią w jedzeniu oraz kosmetykach czy środkach czystości
  • odpornościowy - alergie i nietolerancje pokarmowe, choroby autoimmunologiczne, chroniczny stan zapalny
  • endokrynologiczny - związany z hormonami i neuroprzekaźnikami, nierównowaga hormonalna, menopauza, insulinooporność, niedobory neuroprzekaźników
  • życiowy - duchowy odnoszący się do braku celu w życiu, brak postawy, emocji, miłości, utrata lub brak własnej osobowości
  • infekcyjny - wirusy, bakterie, pasożyty, grzyby
  • tlenowy - związany z żyłami i tętnicami, brak świeżego powietrza, problemy z oddychaniem w czasie snu
  • energetyczny - pole elektromagnetyczne wywołane telefonami komórkowymi, sprzętem itd.
  • strukturalny - problemy z prawidłową postawą, urazy fizyczne, dolegliwości związane z kręgosłupem.


Co się dzieje gdy stresu jest za dużo?
W pniu mózgu znajduje się miejsce sinawe, które stymuluje wydzielanie adrenaliny i noradrenaliny za każdym razem gdy napotkamy stres. Następnie następuje stymulacja ciała migdałowatego (m.in. ostrzega o zagrożeniach) i kolejno podwzgórza, które wydziela CRH. Kortykoliberyna (CRH) to hormon wpływający na uwalnianie kortykotropiny. Ten hormon (syntezowany w przesadce mózgowej) pobudza korę nadnerczy do wydzielania kortyzolu.

Wysoki poziom noradrenaliny mózgu powoduje napady lękowe, niepokój, bezsenność. Sytuacja stresowa konsumuje energię, więc adrenalina zmusza wątrobę do uwolnienie do krwiobiegu zapasu glukozy zgromadzonej w postaci glikogenu. Glukoza w krwiobiegu z kolei stymuluje wydzielanie insuliny przez trzustkę.Stąd już widać insulinoopornośc, otyłość i cukrzycę. Bardzo charakterystyczne przy wysokim poziomie kortyzolu jest przybieranie na wadze w okolicach brzucha.

Kortyzol jest jednak jednym z ważniejszych hormonów nie tylko w kontekście reakcji na stres, ale również poprzez wpływ na funkcjonowanie wielu aspektów naszego organizmu. W zdrowym ciele pobudza procesy trawienne i metabolizm, porządkuje poziom cukru we krwi, stymuluje układ odpornościowy i prawidłową jego reakcję. Jednak gdy nadnercza produkują za dużo kortyzolu, co ma miejsce gdy jesteśmy w chronicznym stresie, kortyzol staje się naszym wrogiem.

Nieustannie podwyższony poziom kortyzolu powoduje:
  • wzrost apetytu i zachcianek
  • zmniejsza wydzielanie kwasu żołądkowego przez co upośledza trawienie
  • wzrost poziomu cukru we krwi
  • zwolnienie tempa przemiany materii
  • utratę masy mięśniowej
  • zablokowanie uwalniania kwasów tłuszczowych z komórki/wzrost wagi
  • zmniejszenie gęstości kości, wapń nie zostaje przyswojony prawidłowo
  • wzrost niepokoju, zmiany nastrojów
  • zmniejszone libido
  • naruszenie układu odpornościowego/podatność na infekcje
  • zmniejszenie koncentracji i zaburzenia pamięci
  • symptomy PMS
  • zwiększenie symptomów menopauzy
  • zanik miesiączki lub rozregulowanie cyklu
  • problemy z tarczycą
  • zatrzymywanie wody oraz sodu
  • problemy z oczyszczaniem wątroby
  • bezsenność
  • zaparcia
Problemy z nadnerczami zaczynają się niewinnie. Typowymi objawami są: zmęczenie, potrzeba kawa, słone zachcianki,niski poziom cukru we krwi, niskie ciśnienie krwi, zawroty głowy podczas wstawania, ból mięśni lub stawów, częste infekcje, alergie, nieregularne cykle, brak libido, bóle głowy, sucha skóra, przyspieszone bicie serca, brak tolerancji na zimno.

To często stan gdzie zapotrzebowanie na kortyzol jest większe. Gdy stres nie mija i organizm potrzebuje coraz więcej kortyzolu następuje mała kradzież budulca. Hormony są tworzone z cząsteczki cholesterolu. Dokładniej prekursorem wielu hormonów jest tworzony z niego pregnenolon. Takimi hormonami są aldosteron, estrogen, testosteron, progesteron, dhea czy hormony tarczycy. Gdy w chwili takiego chronicznego stresu potrzeba dużo kortyzolu cały budulec zostaje poświęcony na tą produkcję. Powoduje to, że pozostałe hormony nie mają już jak zostać utworzone i ich poziom jest niski. Niski poziom np. aldosteronu powoduje zaburzenie równowagi potas-sód oraz zatrzymywanie wody w organizmie, niskie hormony płciowe wpływają na rozregulowanie cyklu i brak libido itd.

Po pewnym czasie dochodzi do 'zużycia' nadnerczy, które pracują coraz mniej efektywnie, a potrzeby na kortyzol wciąż rosną.

Praktycznie cały nasz organizm może zostać wybity z równowagi poprzez stres, działa to jak efekt domino. Zresztą jak popatrzymy na to z ewolucyjnego punktu widzenia, ma to sens. Po co komuś sprawny układ trawienny czy płodność gdy goni nas drapieżnik i walczymy o przetrwanie? Jedyne co nam potrzebne to zapas energii i stan gotowości.


Skąd wiedzieć czy masz problem?
Warto podkreślić, że problemy z zmęczeniem nadnerczy częściej dotyczą kobiet. Nasz system hormonalny jest dużo bardziej wrażliwy i skomplikowany niż system męski. Niewiele z Was zdaje sobie sprawę jak bardzo powszechna jest ta przypadłość. Szacuje się, że lekkie zmęczenie nadnerczy dotyczy ok. 80-90% społeczeństwa. Kawa na pobudzenie? Spadki energii? Siedzenie do 2 w nocy? To właśnie początki. Objawy możemy podzielić ze względu na aktywność nadnerczy:

1. Nadaktywność (za dużo kortyzolu)
  • problemy z zasypianiem lub ciągłością snu
  • zmęczenie i jednoczesne pobudzenie
  • porywczość
  • niepokój
  • ataki paniki
  • 'krążące' myśli
  • brak zdolności do koncentracji lub skupienia przez dłuży czas
  • trądzik
  • PMS
  • spadek libido
  • przyrost wagi
  • objadanie się wieczorem
  • nietolerancja na zimno
  • wypadanie włosów

2. Niedoaktywność (za mało kortyzolu)
  • problemy ze wstawaniem rano, nawet po przespanej nocy
  • brak regeneracji niezależnie od ilości odpoczynku
  • wieczne zmęczenie
  • brak energii
  • uczucie osłabienia
  • nieradzenie sobie ze stresem
  • uczucie przeładowania/oszołomienia
  • lekka depresja
  • zaniki pamięci
  • kłopoty z koncentracją
  • brak libido
  • zachcianki na słodkie, słone, przetworzone jedzenie
  • zawroty głowy
  • niskie ciśnienie
Zmęczenie nadnerczy/wyczerpanie nadnerczy nie jest uznawane za jednostkę medyczną w naszym kraju. Co oznacza, że osoba z ww objawami , udając się do lekarza przeważnie wyjdzie bez diagnozy lub z receptą na leki przeciwdepresyjne czy przeciwbólowe.


kliknij w link

Jaki wpływ ma kortyzol na redukcję tkanki tłuszczowej?
Za wysoki poziom kortyzolu  i również za niski mogą spowodować, że osoba będzie miała problem z redukcją tkanki tłuszczowej. Wysoki poziom tego hormonu powoduje podniesiony poziom glukozy we krwi, który wpływa na hormony tarczycy i daje odpowiedź zapalną ze strony układu immunologicznego. Co z kolei może prowadzić do konsekwencji w postaci zachwianej równowagi w jelitach, a nawet nieszczelnej śluzówki i nietolerancji pokarmowych.

Niski poziom kortyzolu z kolei często wiąże się z niskim poziomem glukozy we krwi, który jest sygnałem dla organizmu do zaprzestania wydzielania kortyzolu. O ile nie chcemy mieć wysokiego poziomu kortyzolu to za niski poziom również jest niebezpieczny. Jest to hormon niezbędny chociażby do regeneracji czy prawidłowego wydzielania innych hormonów np. melatoniny.

Jak wspomniałam w poprzednim poście kortyzol powoduje, że zmniejszona jest produkcja i konwersja hormonów tarczycy, co może dawać objawy niedoczynności tarczycy, a w tym zwolnione tempo metabolizmu. Zwolniony metabolizm = wolniejsza redukcja. Zmniejsza się również zdolność organizmu do wykorzystywania insuliny, a same skoki poziomu glukozy wywołane wzrostem kortyzolu niosą za sobą skoki insuliny, co w konsekwencji może prowadzić do insulinooporności.Insulinooporność = brak redukcji. Ponadto zaburzona zostaje równowaga kortyzol -DHEA.

Podobny mechanizm dotyczy zmniejszenia zdolności organizmu do wykorzystywania leptyny, czyli hormonu odpowiedzialnego za sygnalizację głodu i sytości. Czyli gdy mamy wysoki poziom stresu jemy więcej niż potrzebujemy i mamy problem aby rozpoznać kiedy tak naprawdę jesteśmy głodni i kiedy przestać jeść. 

Kortyzol ma również negatywny wpływ na pracę naszego układu pokarmowego. Zmniejsza zdolność wątroby do detoksu, co może powodować, np. sytuację, w której hormony nie są wydalane poprawnie i krążą w naszym krwiobiegu powodując zaburzenie równowagi hormonalnej i zwiększenie tkanki tłuszczowej. W stresie zmniejszone jest również wydzielanie kwasu żołądkowego niezbędnego do prawidłowego wydzielania żółci, enzymów trawiennych czyli prawidłowego trawienia, wchłaniania substancji odżywczych i zachowania równowagi flory bakteryjnej w jelitach. A chore jelita powodują nadwagę

Również nasz system odpornościowy cierpi, bo kortyzol hamuje prawidłowe reakcje układu immunologicznego

Symptomy związane z chronicznie za wysokim poziomem kortyzolu takie jak: bezsenność, brak energii, wzmożony apetyt, wahania poziomu cukru, niedobory substancji odżywczych, zmęczenie, brak regeneracji czy zaburzona równowaga hormonalna są istotnymi czynnikami w blokowaniu możliwości utraty tkanki tłuszczowej. 

Co można zrobić?
Radzenie sobie ze stresem wymaga bardzo indywiudalnego podejścia w każdym przypadku. Istotne jest aby wszystkie stresory były rozpoznane i na tej podstawie odpowiednie działania moją zostać podjęte. Jest to bardzo kompleksowe podejście, które nie tylko ma za zadanie bezpośrednią redukcję przyczyn stresu, ale również szereg technik oraz zmian w sposobie życia, które pobudzą układ przywspółczulny do aktywności.
Podstawowym krokiem jest identyfikacja stresorów w naszym życiu. Pomocna może być lista potencjalnych żródeł stresu, która znajduje się w pierwszym poście na ten temat. Ponieważ stres może być zarówno emocjonalny jak i fizyczny, każdy stresor wymaga zaadresowania w odpowiedni sposób. Inne metody będą dostępne dla osoby, która ma niewłaściwą dietę, inne dla kogoś kto jest narażony na toksyny i jeszcze inne dla np. przepracowanych i psychicznie zmęczonych ludzi.

Ogólne zalecenia dotyczące stylu życia:
- dużo odpoczynku każdego dnia co oznacza w praktyce: odpowiednią ilość snu i przestrzeganie pory snu (22-23 wieczorem)
- lekka aktywność fizyczna: spacery, zabawa, gry
- intensywne ćwiczenia są zakazane, powodują odpowiedź systemu endokrynologicznego, która dodatkowo obciąża układ przywspółczulny (interwały, ćwiczenia siłowe, HIITy)
- lista wdzięczności (kilka rzeczy każdego dnia za jakie jesteśmy wdzięczni)
- unikanie toksyn środowiskowych (chemia w środkach czystości czy produktach do higieny, plastykowe opakowania, pestycydy, środki owadobójcze)
- redukcja sytuacji, które mogą nas zbytnio emocjonować (również tych pozytywnych)
- unikanie osób, które nie wpływają na nas pozytywnie
- śmiech
- masaż, akupresura, akupunktura

Ogólne zalecenia dotyczące diety:
- unikanie nadmiernego spożycia cukru
- eliminacja olejów roślinnych oraz utwradzanych tłuszczy roślinnych
- mała podaż skrobii (zboża, ziemniaki, warzywa straczkowe), która poprzez odpowiedź insuliny wpływa na odpowiedź układu współczulnego
- unikanie sztucznych dodatków (słodzików, wzmaczniaczy smaku i zapachu, konserwantów, barwników)
- odstawienie używek (nikotyna, kawa, alkohol)
- regularne posiłki (krótkie przerwy między posiłkami)
- obecność tłuszczy, zwłaszcza kwasów tłuszczowych Omega3 w diecie
- warzywa i owoce w nieograniczonej ilości (za wyjątkiem skrobiowych)
- włączenie do diety sfermentowanych produktów (kiszone ogórki i kapusta, kefir)
- unikanie diet nieskoenergetycznych, niskotłuszczowych i niskowęglwoodanowych
- troska o zdrowe jelita, wyregulowanie procesów trawiennych, zwrócenie uwagi na nietolerancje pokarmowe

Ogólne zalecania co do suplementacji:
(Ludzie z zaburzonym na skutem stresu układem nerwowym mają sporo niedoborów witamin i minerałów, dlatego suplementacja powinna być opcją do rozpatrzenia)
- witamina C (w stresie zapotrzebowanie mocno rośnie - min 2-3g dziennie)
- cynk, wit B-complex i dodatkowo B5 oraz B6
- magnez
- Omega3
- zioła: melisa, rumianek, mięta, koszyczek chmielu, walerian, lawenda, głóg, gotowe mieszanki
- adaptogeny: rhodiola, ashwagandha, holy basil, gotu kola, żeńszeń, suma, korzeń lukrecji, reishi, schisandra

Co istotne to systematyczność i konsekwencja w zarządzaniu stresem. Nie wsytarczy tydzień pomedytować i połknąć kilka leków. Pewne zmiany w mózgu i odpowiedzi ze strony neurotransmitorów oraz układu hormonalnego wymagają odpowiedniej ilości czasu, aby na nowo wydeptać sobie prawidłówe ścieżki. Ludzie z poważną dysregulacją układu nerwowego muszą stsoować się do powyższych zaleceń nawet 2-3 lata. Wszystko zależy od stadium w jakim dana osoba się znajduje. Niemniej jednak terapia naturalna moim zdaniem powinna być pierwszym krokiem w leczeniu, na podanie antydepresantów i sztucznych hormonów zawsze będzie czas.

41 komentarzy:

  1. Witam..BARDZO DOBRY ARTYKÓŁ, i...bardzo pomocny..sama wyczuwałam, że chodzi o rozregulowanie jakiegos systemu przez chroniczny i długotrwały stress,nawet sugerowałam to lekarzom,..którzy problem oczywiście zbagatelizowali wielokrotnie a symptomy sie pogłębiały i doprowadziły mnie do totalnego strajku mojego organizmu..nie mogłam jeść juz niczego,szwankowały mi wszystkie organy po kolei,bóle tzw korzeniowe mnie nie opuszczały,okropne poty,nadwrazliwość nerwów czuciowych,jakies wylewy do wątroby,oczu...nie będę więcej opisywać bo nawet wspomnienie mnie przeraża..moge jedynie powiedzieć ze codziennie rano byłam przerazona ze znowu musze żyć...i borykałam sie z tym sama bo...wszystkie podstawowe badania miałam w normie więc żaden lekarz nie chciał wogóle sie zagłębiać o co chodzi..nawet w Niemczech..w końcu trafiłam do specjalisty od bólu który stwierdził...fibromialgię,jako skutek i tez się nie zagłębiał nad przyczynami...sama doszłam do takich wniosków jak opisane w artykole..zajęłam się problemem nadnerczy,ale niewiele o tym wiedziałam...na wyczucie realizowałam to wszystko co teraz tu przeczytałam i widziałam poprawę...ale..dlaczego tak póżno..po 3 latach cierpień...nie rozumiem dlaczego lekarz nie pomyślał nad tym,gdy dokładnie opisywałam co mi dolega,i o stresie też...część z opisanych suplementów używam już na wyczucie ale artykół pomógł mi zweryfikowac wszystko jeszcze raz i potwierdzic że jestem na dobrej drodze...chętnie dowiedziałabym sie więcej na ten temat, jak moge jeszcze sobie pomóc w tej sytuacji po tak długim czasie,wiem, że to są bardzo dobre i trafne wskazówki i własnie ...naturalne..dziękuję i pozdrawiam...Jadwiga Wiktoria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak bardzo mnie i smuci i wkurza takie podejście lekarzy...Super, że wzięłaś sprawy w swoje ręce, do szczęścia brakuje nam jeszcze porządnych narzędzi diagnostycznych jeśli chodzi o nadnercza, bo wciąż banalne zbadanie kortyzolu w ciągu dnia jest problematyczne i praktycznie nierealne. Od siebie powiem tak: regeneracja nadnerczy to długi proces, może trwać nawet 2 lata i niestety charakteryzuje się tym, że po dwóch krokach w przód mamy krok w tył. Niestabilny organizm latwo byle czym znów wyprowadzić z równowagi plus dobranie odpowiednich suplementów zawsze odbywa się metodą prób i błędów. Jak chcesz napisz coś więcej o sobie, o stylu życia, diecie, tym co robisz i co łykasz :)

      Usuń
  2. A jeśli ktoś rzeczywiście może mieć problem z niską ilością kortyzolu to w jaki sposób go podwyższyć ? wiele objawów u mnie występuje np. problemy ze wstawaniem rano, nawet po przespanej nocy, uczucie osłabienia, wieczne zmęczenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem kortyzolu jest złożonym procesem i można pobudzać go kortykosteroidami lecz pod okiem specjalisty. problem ze wstawaniem może być powodem złej higieny snu co jest przyczyną a skutkiem będzie problem z kortyzolem o poranku. Proponuje zrobić badanie kortyzolu ze śliny oraz udać się do specjalisty. pozdrawiam www.zeberkiewicz.eu

      Usuń
  3. Wpadłam tu przez przypadek czytając w sieci o oleju kokosowym :) nawyki żywieniowe zmieniłam od kwietnia tego roku - efekt 13kg w dół i prosta :) nie jem nabiału oprócz jajek,cukru,wszystkiego co zawiera pszenicę bądź żyto,cukru i zero alkoholu.I paru innych rzeczy.
    Jedyne z czym sobie czasami nie radze to stres i panika. Żyłam w notorycznym stresie przez ostatnie parę lat i organizm mi się buntuje najbardziej wtedy gdy jest dobrze,cicho i spokojne :(((
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj MS,

    głowę chylę za Twoja wiedze jaką prezentujesz. Mam krótkie pytanie, co sądzisz o tego rodzaju badaniu
    dobowego profilu kortyzolu - http://sklep.hashimoto.pl/pl/p/Badanie-dobowego-profilu-kortyzolu-/85
    Czy ma to sens?

    pozdrawiam
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest najlepsza opcja, czyli kortyzol ze śliny. Cena jedynym minusem :(

      Usuń
    2. witam, czy badanie kortyzolu ze śliny jest bardziej miarodajne niż z dobowej zbiórki moczu?

      Usuń
    3. Również chętnie się dowiem. Przy okazji czy całodobowy kortyzol z moczu niski gornej normy, znaczy że jest za wysoki?

      Usuń
  5. Witam, a czy kiedyś udałoby się coś napisać na temat tężyczki utajonej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za mądre i poparte dowodami naukowymi podejście do tematu.Jestem instruktorką fitness, wykładowcą,pracuję w firmie na etacie,studiuję podyplomowo i jeszcze robię milion innych rzeczy zw.z tzw. życiem codziennym:)Mimo sensownej diety,dużej świadomości swojego ciała oraz mocnych i intensywnych treningów (czasem 3 godz.dziennie) zaczęłam tyć.Nie wiedziałam o co chodzi (jestem mocno umięśniona,ale od pewnego czasu mięśnie zaczęły mi dosłownie oblewać się tłuszczem).Do tego,oczywiście,szereg objawów wymienionych w poście. Do czasu,kiedy połączyłam fakty : mega intensywny tryb życia+wyczerpujące ćwiczenia+brak snu=odkładanie tkanki tłuszczowej (i to przy spalaniu 900kcal co drugi dzień!).wystarczająco dużo snu+rzadkie,ale intensywne ćw.siłowe+mały stres=chudnięcie. Dziękuję Ci bardzo za artykuły dot.wpływu nadmiaru kortyzolu.90% trenerów w fazie plateu doradza zwiększenie intensywności treningów, a malo kto się zastanawia nad drugą stroną medalu intensyfikacji wysiłku...
    Dzięki temu podjęłam decyzję o porzuceniu pracy,która mnie wykańczała psychicznie i fizycznie i mam zamiar być dobra dla swoich nadnerczy:)Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja to znam :) Powodzenia!

      Usuń
  7. Świetny materiał ze swojej zapraszam na stronę o Metodzie Sedony http://www.metodasedony.pl/ ,co prawda to amatorska strona ale mam nadzieję że się rozwinie i dojdzie forum internetowe. Metoda Sedony jest skuteczna i świetnie dopełnia inne metody m.in. walki ze stresem. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajny artykuł-i mam podobne objawy- zakończy się wizytą u lekarza;/

    OdpowiedzUsuń
  9. A gdy sie pracuje nocami, a w dzien ma sie klopoty ze spaniem, to jak to zrobic, aby sie uporac z tym stresem?

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy tabletki antykoncepcyjne (atywia) mogą powodowac wysoki kortyzol? Robilam usg nadnerczy i inne badania hormonalne z krwi i lekarz powiedzial ze nie jest to wynikiem ani nadnerczy ani przysadki (mimo ze rezonansu glowy nie zlecil bo jak twierdzi nie ma podstaw z badan krwi) . Pytam go czy tabletki moga byc za to odpowiedzialne to on twierdzi ze nie i jedyne co zalecil to zmiane tabletek. A ja mam poczucie ze to wlasnie one powoduja wysoki kortyzol bo kiedy 2 lata wczesniej mialam komplet badan w szpitalu i tabletek nie przyjmowalam to tylko androstendion byl wysoki. A teraz androstendion jest w normie (po przyjmowaniu androcuru i atywi jako terapi na pco i obnizenie androstendionu) ale kortyzol skoczyl i stracznie wpadaja mi włosy. Bede wdzieczna za jakąkolwiek odpowiedz, wskazówkę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Po przeczytaniu czuję że mam wszystkie rodzaje,

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam. Dzisiaj odebrałam wyniki badania krwi gdyz miałam podejrzenie hashimoto i niedoczynności i moj kortyzol wynosi 1171 nmol/l przy normie rano 171-536 (badania robiłam o 8;00 rano) Jestem przerazona tym wynikiem. Dodam że od 5 lat cierpie na lęk napadowy. Od miesiąca ten lęk starsznie sie nasilił i miewam silne napady paniki ...(Czy to może być spowodowane tym kortyzolem? czytałam gdzieś ze podwyzszony kortyzol może byc przyczyną nootworów...ale w badaniu krwi OB wyszło -2 wiec nie wiem juz sama co myśleć....Proszę o jakąkolwiek informacje co robić gdy kortyzol jest az tak podwyzszony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój kortyzol wynosi 660, to nie tyle co Twój, ale to i tak niedobrze. Ja mam mikrogruczolaka przysadki i już przed badaniem podejrzewałam, że kortyzol będzie wysoki.

      Usuń
  13. Ja z adaptogenow uzywam traganek i rzeczywiscie mam wrazenie, ze ogolne samopoczucie, poziom energii, regeneracja sa lepsze. Reishi tez mam, ale jego gorzki smak przyprawia mnie o odruch wymiotny i chyba poprostu zaladuje go do kapsulek zelowych, bo inaczej nie zużyje. Bardzo ciekawy artykul.

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam serdecznie, świetny blog i artykuły - bardzo rzetelne podejście do tematu! Mam pytanie odnośnie adaptogenu ashwagandha - znalazłam informację, że trzeba przed kuracją tym specyfikiem wykonać najpierw oczyszczanie organizmu, cytat: "Ashwagandha jest środkiem wzmacniającym i dlatego przed kuracją trzeba zrobić oczyszczenie organizmu innymi ziołami od 4 do 6 tygodni."
    Ma Pani jakiś pomysł na to czym taką kurację przeprowadzić?

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakie jest Twoje zdanie na spożywanie dużej ilości tabletek? Powinno się w takiej sytuacji stosować suplementy osłaniające wątrobę? Aktualnie spożywam 11 szt. dziennie (Animal Flex + lecytyna). Chciałbym włączyć kolejne suplementy, jednakże nie chcę przesadzić. PS. Nie znalazłem odpowiedniego tematu do napisania tego komentarza.

    OdpowiedzUsuń
  16. WARTO I O TYM PAMIĘTAĆ, ŻE.
    _________________________________________________________________________________________
    ISTNIEJĄ DWA POWODY OTYŁOŚCI (CHOLESTEROL) / NADWAGI / CUKRZYCY / NADCIŚNIENIA / CHORÓB SERCA U LUDZI: ♥♥♥♥♥

    1. Wysoki poziom cukru we krwi, czyli mąka i cukier spożywczy, a zatem (niezdrowe dla człowieka):
    WYSOKIE WĘGLOWODANY TJ. OD 26.01% WZROSTU.

    2. Zbyt duże spożycie tłuszczów, mamy więc klasyfikację:
    INDEKS ŻYWIENIOWY TJ. IŻ PRODUKTU.

    3. Puenta to tabele:
    IŻ PRODUKTU.

    P. S. Realizując klasyfikację IŻ, organizm sam wykorzystuje złogi trójglicerydów w żyłach, oczyszczając je. Zwyczajne biologiczne reakcje, które równocześnie eliminują miażdżycę i nadciśnienie, a także cukrzycę typu 2. Spożycie CHLEBA NA OSTEOPOROZĘ-IRL, szprotek wędzonych oraz fasoli czyli produktów o dużej zawartości wapnia wyjaśnia celowość umieszczenia tych produktów jako zalecane.

    4. Prozdrowotne w diecie są (energetyczne) tzw:
    NISKIE WĘGLOWODANY TJ. DO 26% WZROSTU.

    _________________________________________________________________________________________

    OdpowiedzUsuń
  17. No faktycznie, za tłusto jak się jada, to są problemy potem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam. W jaki sposób pregnenolon jest prekursorem hormonów tarczycy. Tyroksyna i trójjodotyronina to pochodzne aminokwasu tyrozyny z dołączonymi cząsteczkami jodu. Żaden pregnenolon. BZDURA

    OdpowiedzUsuń
  19. Medytacja, odpowiednia dieta, świeże powietrze (nawet spacery) to czynniki osłabiające stres ! Bo stresu jako takiego nie unikniemy !

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny artykuł! Od lipca mam problem z okresem, trochę za niski poziom progesteronu, do tego chcę mi się jeść, mam bardzo (bardzo,bardzo) niskie ciśnienie- w dodatku po trochu może i dziedzicznie. Od czasu do czasu boli mnie w okolicach nerek, myślałam jednak, że po prostu ból rozchodzi się od jajników. Chodzę szkoły, jestem bardzo nerwowa i wrażliwa. Czy myślisz, że to wszystko może być po prostu przez stres?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo szczegółowy a co za tym idzie pomocny artykuł. Do tej pory brałam regularnie magne b6, całkiem dobrze sobie radził - a przynajmniej tak przypuszczałam. Pomyślę jednak na wprowadzeniem lekkich zmian w swojej diecie. Nigdy wcześniej nie przypuszczałam że rola magnezu w organizmie jest tak ważna.
      Pozdrawiam Serdecznie

      Usuń
  21. czytałam, że w pokonaniu stresu może pomóc także koci pazur, tabletki są w dobrej cenie, więc chyba spróbuję; czy miał ktoś jakieś doświadczenia związane z tym ziołem? jakieś opinie?

    OdpowiedzUsuń
  22. Dzień dobry
    Przeczytałem z dużym zainteresowaniem, nie mniej pojawiło się kilka "ale".
    Chodzi o spożycie olei roślinnych. Widziałem pojawiło się słowo "Ogólne ...", co dla jednych pokarmem dla drugich "trucizną". Ma Pani na myśli wszystkie oleje czyli "przetworzone" i te na zimno tłoczone czy tylko te przetworzone? Dalej pojawiła się informacja suplementacja omega-3 (czyli jednak tłuszcz). Dalej możemy snuć dywagacje o wyższości jednych nad drugimi itp. Rozumiem, że przypadku problemów z tarczycą ryba MORSKA jest korzystniejsza od oleju bo białko, bo omega itp.
    Pozdrawiam
    Piotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam Panią
      za mój post. W trakcie przeglądania Pani blogu znalazłem odpowiedź na moje "ale" w zakładce o odżywianiu holistycznym.
      Pozdrawiam
      Piotr

      Usuń
  23. To co jest tu napisane to bardzo pomocne źródło wiedzy. Od lat zajmujemy się stresem i cieszymy się, że są osoby, które chcą poznać problem od środka, a nie łagodzić go lekami uspokajającymi...

    Polecamy film na naszej stronie, który naszym zdaniem może być cennym uzupełnieniem artykułu - chodzi o porównanie stresu jaskiniowca i stresu korpo-faceta :). Poza tym polecamy dodatkowe metody radzenia sobie ze stresem, jak warsztat TRE - rewelacyjna sprawa. Pozdrawiamy!

    http://uwolnijcialo.pl/artykuly/jak-radzic-sobie-ze-stresem/

    OdpowiedzUsuń
  24. Na moim blogu również znajdziecie ciekawe informacje o kortyzolu i jego wpływie na nasz organizm http://zeberkiewicz.eu/kortyzol-przyjaciel-wrog/ pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam ! Świetna strona - szkoda że dopiero teraz trafiłem na nią ;-)
    Mam niedoczynność przysadki z wtórną niedoczynnością tarczycy i nadnerczy.
    Przeczytałem że ćwiczenia typu interwały i wolne ciężary nie są wskazane dla ludzi z niedoczynnością nadnerczy? czy to prawda? Ćwiczę interwały , wolne ciężary jakieś 3 razy w tygodniu i świetnie się z tym czuje, mam więcej energii i większą tolerancję na zimno - jest mi cieplej. Jak to jest z ćwiczeniami w niedoczynności nadnerczy ?

    OdpowiedzUsuń
  26. Odpowiedzi
    1. Jestem studentką i największy stres dopada mnie zawsze w czasie sesji i wtedy zaczynają się bóle głowy, zęba, niewyspanie i zdenerwowanie także widoczne są efekty tego co dzieje się z moim organizmem na skutek stresu i na co to komu...

      Usuń